mam 3 tygodniową córcie. jest śliczna i kochana jak aniołek. ale
wiadomo, te pierwsze momenty, dni, ale bardziej noce - to nie
bajka
kiedy będzie "łatwiej"? kiedy to będzie jakiś "dialog"? czy za
miesiąc będzie łatwiej się nią opiekować? bardziej będziemy
rozumiały siebie nawzajem?
będzie mi lżej jak sobie powiem "jeszcze miesiąc, potem będzie z
górki..."