Dodaj do ulubionych

moj maly sukces:)) no pochwale sie

20.12.08, 15:51
juz drugi dzien maly kompletnie nie placzesmile bawimy sie..potem jak sie zmeczy
zasypia..potem znow jakso tam sobie gadamy..potem bawimy sie...i znow sie
meczysmile wieczorem zanosze go po kolacji do lozeczka..troche pomarudzi..ale
zasypia po 15 minutachsmile oby tak dalej. ech dwa dni bez placzu to istny rajbig_grin
Obserwuj wątek
    • kawusia111 Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 20.12.08, 16:09
      zazdroszczę i gratuluję! Jak to zrobiłaś??? Moja mała cały czas
      marudzi - nie mam już siły sad.
      • camel_3d Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 20.12.08, 16:16
        aa..no bo mezczyzni maja inne podejsciesmile))))
        nie wiem..jakos tak sie udalo zauwazyc, kiedy maly marudzi bo jest glodny, bo go
        cos boli, czy jest juz znudzony zabawasmile



        > zazdroszczę i gratuluję! Jak to zrobiłaś??? Moja mała cały czas
        > marudzi - nie mam już siły sad.
    • pacynka27 Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 20.12.08, 16:14
      Hmmmm.... naturalna rzeczą jest że niemowlę płacze. Jak sama nazwa wskazuje
      niemowlę nie potrafi mówić. A skoro tego nie potrafi to komunikuje swoje
      potrzeby w inny sposób - płacząc.
      Moja córcia też jest z 31.10 smile Płacze bo np. boli ja brzuszek, jest jej
      niewygodnie, chce jeść, ma mokra pieluchę, czuje się samotna i chce się przytulić.
      Nie chce Cię martwic ale może Twój synek nie płacze bo nie reagowałeś na jego
      potrzeby i nauczył się że płacz jest bez sensu bo nikt go nie słucha.
      Ja nie cieszyłabym się z faktu że mój maluszek wcale nie płacze. To tak jakby
      cieszyć się, że trzylatek nie mówi.
      • camel_3d Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 20.12.08, 16:19
        nie niesmile jak jest glodny to zaczyna maridzic..i mam na tyle wszytsko
        przygotowane, zeby zrobic mu papu w tempie turbo ...zanim si erozplacze.
        no coz..jezeli go cos bedzie bolalo to pewnie bedzei plakal..na szczescie na
        razie sie usmiecha..wiec nic go nie bo9li..ale to jeszcz eprzyjdzie.
        Staram sie zeby nie byl "samotny"... caly czas jest w pokoju ze mna, nie wazne
        co robie ..maly jest w poblizu i slyszy ze nie jest sam.
        Penwie nie raz jeszcz ebedzie ryczai i wrzeszczalsmile ale te dwa dni bez placz na
        prade duzo nadziei mi dalysmile) heheh
        Skoro sie usmiecha, to chyba znak ze mu dobrze...smile






        > Hmmmm.... naturalna rzeczą jest że niemowlę płacze. Jak sama nazwa wskazuje
        > niemowlę nie potrafi mówić. A skoro tego nie potrafi to komunikuje swoje
        > potrzeby w inny sposób - płacząc.
        > Moja córcia też jest z 31.10 smile Płacze bo np. boli ja brzuszek, jest jej
        > niewygodnie, chce jeść, ma mokra pieluchę, czuje się samotna i chce się przytul
        > ić.
        > Nie chce Cię martwic ale może Twój synek nie płacze bo nie reagowałeś na jego
        > potrzeby i nauczył się że płacz jest bez sensu bo nikt go nie słucha.
        > Ja nie cieszyłabym się z faktu że mój maluszek wcale nie płacze. To tak jakby
        > cieszyć się, że trzylatek nie mówi.
      • titerlitury Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 20.12.08, 16:34
        pacynka27 napisała:

        > Hmmmm.... naturalna rzeczą jest że niemowlę płacze. Jak sama nazwa
        wskazuje
        > niemowlę nie potrafi mówić. A skoro tego nie potrafi to komunikuje
        swoje
        > potrzeby w inny sposób - płacząc.
        > Moja córcia też jest z 31.10 smile Płacze bo np. boli ja brzuszek,
        jest jej
        > niewygodnie, chce jeść, ma mokra pieluchę, czuje się samotna i
        chce się przytul
        > ić.
        > Nie chce Cię martwic ale może Twój synek nie płacze bo nie
        reagowałeś na jego
        > potrzeby i nauczył się że płacz jest bez sensu bo nikt go nie
        słucha.
        > Ja nie cieszyłabym się z faktu że mój maluszek wcale nie płacze.
        To tak jakby
        > cieszyć się, że trzylatek nie mówi.


        Chyba Ci się cos pomyliło! smile Noworodki potrafia jedynie płaczem
        wyrażać swoje potrzeby i jedyny stan emocjonalny, jaki manifestuja
        to niezadowolenie. Niemowlaki potrafia i smiac się, i zaciekawić
        czymś, i irytować, i płakać też. Ale płacz wtedy, gdy coś nie gra.
        Camel po prostu nauczył sie co jego dziecko mówi, ustalili sobie
        pewnie już odpowiadający wszytskim rytm zajęć. Rodzice sa mniej
        zestresowani, mamie hormony uspiokoiły sie po porodzie, dziecko
        lepiej radzi sobie z przystosowywaniem sie do warunków
        panujących "na zewnątrz" i dlatego zaczęły się szcęśliwe chwile. smile
        Skończa się juz niedługo, gdy malec stanie sie jeszcze wrazliwszy,
        gdy zacznie np reagowac płaczem na obce twarze, a potem będzie juz
        tylko gorzej (najpierw raczkowanie i zjadanie wszytkiego z podłogi,
        potem chodzenie i ściaganie wzytkich sprzętów itd.). Do tego czasu
        po prostu bajka wink
        Z moją córeczka jest podobnie: potrafi juz dłuższy czas zajmowac sie
        obserwacja czegoś, namietnie pakuje łapki do buzi, a ja mogę być już
        dalej, niz na wyciagnięcie warg smile Wazne, żebym od czasu do czasu
        zagadała - ona jest wtedy wniebowzięta! smile I nie płacze, jest
        zdrowa, za to smieje się ciagle i to tak zaraźliwie, że hej! big_grin
        Camel, pokarz jaki masz kącik niemowlęcy wink
        Pozdawiam
        • camel_3d Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 20.12.08, 16:37
          > Camel, pokarz jaki masz kącik niemowlęcy wink


          a co to jest kacik niemowlecy???
          • titerlitury Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 20.12.08, 16:40
            w sensie wnętrzaskim: pokoik dzieciatka, lub kącik w Twojej
            sypialni, gdzie maluch rezyduje
            • camel_3d Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 20.12.08, 16:42
              acha... no to mosialbym fotke zrobic.
              pokoiju nie masmile na razie spi ze mna w sypialni w swoim lozeczku turystycznymsmile
              takim jak na fotec:

              images28.fotosik.pl/178/0c6760f958d3391c.jpg
        • pacynka27 Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 20.12.08, 17:27
          A gdzie ja napisałam, że niemowlaki się nie śmieją nie wydaja różnych dźwięków
          zadowolenia?
          Kilka tygodni temu Camel napisał, że pozwala synkowi wypłakać się dlatego
          napisałam, że maluszek płaczem wyraża swoje potrzeby (w domyśle: ma prawo płakać
          a my nie powinniśmy go ignorować).
          Być może Camel tak dobrze poznał dziecko , że reaguje na jego potrzeby zanim
          maluch zdąży o nich dać znać. Jeśli tak to super.
          • titerlitury Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 20.12.08, 17:36
            W swoim poście z 16:14 suberujesz, że synek camela nie płacze, bo mu
            się płakanie znudziło, bo nikt na to nie reagował (to założenie jest
            błędne - niemowlak nigdy tak nie "postapi"; niemowleta nie potrafia
            protestowac, lub domagać się inaczej niz płacząc; nawet ignorowane
            będa płakały, bo to instynkt). Dziecko może przestać płakac na
            chwilę - ze zmeczenia zasnąć, ale nie zaniechac płaczu w ogóle.
            Synek po prostu dojrzał, camel dojrzał i stąd taka sielanka, a nie
            dlatego, ze wczesniej stosował takie a nie inne metody.
            • pacynka27 Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 20.12.08, 18:11
              Bardzo się mylisz. Miałam do czynienia z maluszkami, które nie płakały i nie
              domagały się niczego bo wcześniej nikt na ich płacz nie reagował (niemowlęta
              pozostawione po porodzie w szpitalu czekające na adopcję).
              Podobnie było z adoptowanym synkiem mojej koleżanki, który przed adopcją spędził
              w szpitalu 14 tygodni. On nie umiał płakać!!!
              • titerlitury Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 20.12.08, 20:14
                Ja widziałam porzucone w szpitalu dzieci 3-4 miesieczne, które
                płakały, mimo, ze pielęgniarki nie miały czasu zajmowac sie
                wszytkimi na raz, i jak sie same przyznawały - pozwalały się tym
                biedactwom wypłakać. Dzieci rodzą sie z umiejetnościa płaczu, więc
                raczej syn Twojej kolezanki nie "nie umiał płakać", tylko znalazłszy
                sie w domu, otoczony miłościa i uwagą po prostu nie powodów do
                płaczu. Boleśnie doświadczone dziecko miało znacznie mniejsze
                potrzeby, niz nasze skarby wychowane w cieplarnianych warunkach.
                • pacynka27 Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 20.12.08, 20:39
                  Widocznie trafiłyśmy na inne dzieci. Ja na takie, które przestały płakać bo były
                  ignorowane, Ty na płaczące- mimo wszystko.
                  Żadna z nas drugiej nie przekona zostańmy więc przy swoich zdaniach.
                  • camel_3d Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 21.12.08, 12:38

                    > Widocznie trafiłyśmy na inne dzieci. Ja na takie, które przestały płakać bo był
                    > y
                    > ignorowane, Ty na płaczące- mimo wszystko.
                    > Żadna z nas drugiej nie przekona zostańmy więc przy swoich zdaniach.



                    mysle, ze dzieci nie da sie tak szybko "ulozyc" na wlasny zyczenie. Mnie sie
                    trafil takie fajny egzemplarzbig_grin juz w szpitalu byl dosc spokojnym maluszkiem.
                    Nie wieze w wieczna cisze. moze to tylko chwilowy sukcec, bo maluch sie rozwija
                    i trzeba bedzie ciagle zgadywac co sie dzieje i czego maly chcesmile) kurde to
                    lepsze niz tamagochi...
              • camel_3d Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 21.12.08, 12:35
                pacynka27 napisała:

                > Bardzo się mylisz. Miałam do czynienia z maluszkami, które nie płakały i nie
                > domagały się niczego bo wcześniej nikt na ich płacz nie reagował

                oj moj maly potrafi si erozplakac jak za dlugo musi czekac na mlekosmile))
                dlatego staram sie zeby plus minus co 3 - 3.5 godziny wszytsko bylo podane jak
                na tacy..kurde..moze to tez blad.. zobaczym za jaks czassmile na razie ciesze sie
                ciszasmile
          • camel_3d Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 21.12.08, 12:32

            > Kilka tygodni temu Camel napisał, że pozwala synkowi wypłakać się dlatego
            > napisałam, że maluszek płaczem wyraża swoje potrzeby (w domyśle: ma prawo płaka
            > ć
            > a my nie powinniśmy go ignorować).
            >


            wiesz, faktycznie tak napisalem, ale tez uwazam, ze bylo do dosc wlasciwe
            podejscie, bo maluszek skrocil swoje nocne teatry z 45 minut do 15... teraz do
            jakich 5. Tyle ze jednak musze mu trcoeh smoczkowo pomagac, bo sam jakos nie
            bardzo potrafi zasnac. Ze smokuem zajmuje mu to jakies 5--10 minut.

            w ciagu dnia staram sie zeby dostal mleko zanim sie rozplacze. Zeby sie
            "wybawil" i nie mobilizuje go do zabawy kiedy widze, ze juz jest zmeczony.
            Zasypia natychmiast po polozeniu na godzine..poltorej. Acha... jego lozeczko w
            ciagu dnia jest tabusmile spi na kanapie w pokoju, gdzie albo gra muzyka, albo tv,
            albo sa goscie... lozeczko tylko jest na noc.

            zobaczym jak dlugo potrwa dobra passa. dzis polakal przez 10 minut bo akurat
            bralem prysznic i juz mi sie nie chcialo wybiegac. Przezylsmile


            Być może Camel tak dobrze poznał dziecko , że reaguje na jego potrzeby zanim
            > maluch zdąży o nich dać znać. Jeśli tak to super.
    • agaqwerty Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 20.12.08, 20:32
      super, gratuluje
    • natamaj1 OT: pytanie 20.12.08, 20:39
      sorry, moze wscibska jestem. Czytam twoje posty i tak z ciekawosci chcialam
      zapytac: czy jestes samotnym ojcem? Bo nigdy nie wspominasz o mamie ...

      A tak wogole to gratuluje ze tak dobrze poznales swoje dziecko i wzorowo
      reagujesz na jego potrzeby. Mi to sie udalo jak corka miala ok 3 mies. Od tego
      czasu tez prawie wcale nie placze bo poznalam ja juz na tyle dobrze zeby
      wiedziec czego oczekuje smile
      • camel_3d Re: OT: pytanie 21.12.08, 12:26
        natamaj1 napisała:

        > sorry, moze wscibska jestem. Czytam twoje posty i tak z ciekawosci chcialam
        > zapytac: czy jestes samotnym ojcem? Bo nigdy nie wspominasz o mamie ...


        tak. sasiedzi pomagajasmile)))))
        • 2122joan Re: OT: pytanie 21.12.08, 19:37
          melku moj wojco tez samotnie wychowywal mojego kuzyna.ciocia zmarla
          zaraz po porodzie .I super go wychowal Rafal ma teraz 22 lata i jest
          naprawde bardzo fajny facet z niego .Zycze Ci powodzenia. Wesolych
          Swiat i Szczesliwego Nowego Roku dla ciebie i dla Synka.
          • camel_3d Re: OT: pytanie 21.12.08, 22:38
            dzieki wielkie i wzajemnie!!!

            mam nadzieje, ze z mojego malucha tez wyrosnie fajny goscsmile
          • 2122joan Re: OT: pytanie 22.12.08, 03:12
            Klawiaturka sie pysknela...mialo byc Camelku moj wujcio....
    • errmaris Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 21.12.08, 19:47
      Moi malym osiagnieciem jest to, ze MLODY doskonale wie, ze jego
      lozeczko jest do spania (nigdy sie w nim nie bawi, tylko i wylacznie
      spi) i polozony do niego zaraz zasypia.

      Szczegolnie wieczorem jest super - kapiel, papu i dziecka nie ma.
      Nie trzeba ani siedziec, ani bujac - doslownie nic! A my mamy wiecej
      czasu dla siebie.

      Aha - dziecko od urodzenia spi w swoim lozeczku, tylko jak byl chory
      to 2 dni spal ze mna. Ma teraz 6 miesiecy
      • camel_3d Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 21.12.08, 22:41
        no ja przyznam, ze czasem bire malucha do siebie do lozka, kiedy jestem bardzo
        spiacy a on marudzi kolo 4 rano... np nie moze usnac.
        ale to sie zdarzylo 2 razy. Reszta podobnie jak u ciebie, lozeczko sluzy
        wylacznei na noc. W dzien lezy (spi) na sofie w pokoju.


        • errmaris Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 22.12.08, 09:34
          moj w dzien tez spi w lozeczku

          przynosze go, klade i po paru minutach spi.
          • camel_3d Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 22.12.08, 10:00
            errmaris napisała:

            > moj w dzien tez spi w lozeczku
            >
            > przynosze go, klade i po paru minutach spi.

            aha...no jak pisalem u mnei jest lekko inaczejsmile chce go miec na okusmile no i
            zawsze cos sie w pokoju dzieje, wiec przyzwyczail sie do roznych dzwiekow i spi
            przy nich 1-2 godzinki.
            • errmaris Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 22.12.08, 12:22
              ja zostawiam otwarte drzwi do sypialni i zapalone swiatlo (jesli juz
              jest ciemno na ulicy) - zeby nie byla cisza pelna - zeby nie pomylil
              dnia z noca.

              ale te drzemki juz u nas krotsze - godzina to maks.
              glowne spanie jest na spacerze i pozniej dosypia w wozku - wtedy to
              do 3-3.5 godzin spi!
    • smerfetka8801 Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 22.12.08, 08:02
      no camel brawo...pamiętaj kto na forum napisał o braniu dzieciaka w obroty co
      by się dziecię zmęczyło i padło tongue_out podczas skoku rozwojowego skuteczność spada smile
      • camel_3d Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 22.12.08, 09:29
        > no camel brawo...pamiętaj kto na forum napisał o braniu dzieciaka w obroty co
        > by się dziecię zmęczyło i padło tongue_out podczas skoku rozwojowego skuteczność spada


        smile))) chyba cos przeoczylem, bo jakos nei zauwazylem skoku rozwojowego u
        mojego malucha. Albo jeszcze przede mna. dzis zaczal 8 tydzien pobytu na tym lez
        padolesmile
    • bafami Re: moj maly sukces:)) no pochwale sie 22.12.08, 10:23
      no to witaj w rajusmile mój raj trwa już 2 miesiące, ale chyba się
      skończy niebawem, bo zęby pójdą. Rozkoszuję się ciszą i stałym
      harmonogramem drzemek (co 2 godziny śpi od 30 min do 1 h, a po
      spacerze 3 h). W nocy trochę gorzej, ale da się wyżyćsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka