Dodaj do ulubionych

Religijna Antarktyda

09.02.10, 21:20

Szperając po internecie w poszukiwaniu informacji o Antarktydzie a zwłaszcza o
moich ulubionych pingwinach znalazłem także ciekawe informacje dotyczące życia
religijnego wśród polarników.
Otóż na ok. 5000 osób które przebywają w bazach antarktycznych w ciągu roku
72% określa się jako chrześcijanie, 2,71% to muzułmanie, 1$ hinduiści a 0,7% -
buddyści. Pozostali - czyli 23,6% określa się jako niewierzący.

Co ciekawe w amerykańskiej bazie McMurdo jest nawet kościół a na innych bazach
znajdują się kaplice.
Tutaj podaję dla zainteresowanych linki. Tak więc nawet na tak nieludzkiej
ziemi jaką jest Antarktyda istnieje wśród polarników potrzeba modlitwy nie
tylko prywatnej ale także modlitwy wspólnej.

www.waponline.it/ChurchinAntarctica/tabid/65/Default.aspx
www.southpolestation.com/trivia/history/chapel.html
Obserwuj wątek
    • anik801 Re: Religijna Antarktyda 10.02.10, 14:09
      No właśnie chyba dlatego,że tam jest tak nieludzkowinkA potrzeba
      modlitwy ujawnia się jak dla mnie w każdych warunkach(mówię tu o
      ludziach wierzących).Nawet jakbyśmy się znaleźli na krańcu świata.
      Ja bym powiedziała,że w skrajnych warunkach człowiek sobie szybciej
      przypomina o istnieniu Boga.No,bo weźmy taki prykład: Jedziemy na
      drugi koniec świata-jest super.Ciepło,beztroska,piękne widoki jednym
      słowem wymarzone wakacje trwające nieco dłużej.Czy zafascynowani tym
      wszystkim pamiętamy o modlitwie i kościele?Ludzie często w takich
      sytuacjach robią sobie również "wakacje" od wiary.
    • madziaq Re: Religijna Antarktyda 10.02.10, 16:43
      ciekawe to co napisałeś smile A jakie fajne rozmowy o wierze można prowadzić, jak w
      jednej stacji spotkają się np. katolik, protestant, muzłumanin, buddysta i
      ateista, skazani na towarzystwo swoje i pingwinów wink
      • andrzej585858 Re: Religijna Antarktyda 10.02.10, 18:18
        madziaq napisała:

        > ciekawe to co napisałeś smile A jakie fajne rozmowy o wierze można prowadzić, jak
        > w
        > jednej stacji spotkają się np. katolik, protestant, muzłumanin, buddysta i
        > ateista, skazani na towarzystwo swoje i pingwinów wink

        I podejrzewam że nastrój jest prawdziwie ekumeniczny !! Na pewno także nikomu
        nie przeszkadzają symbole religijne wiszące na ścianach, pomimo iż są to stacje
        wybudowane za państwowe pieniądze!!

        Może warto wysłać tam na jedno zimowanie co niektórych bardziej zagorzałych
        aktywistów tropiących wszelkie oznaki religijności? Może wtedy tolerancja nie
        byłaby tylko chwytliwym sloganem ale czymś naprawdę prawdziwym?
        • maika7 Re: Religijna Antarktyda 11.02.10, 06:56
          > I podejrzewam że nastrój jest prawdziwie ekumeniczny !! Na pewno także nikomu
          > nie przeszkadzają symbole religijne wiszące na ścianach, pomimo iż są to stacje
          > wybudowane za państwowe pieniądze!!

          Nie wiadomo smile Wojujący aktywiści (ateiści i nieateiści) bywają wszędzie.


          > Może warto wysłać tam na jedno zimowanie co niektórych bardziej zagorzałych
          > aktywistów tropiących wszelkie oznaki religijności? Może wtedy tolerancja nie
          > byłaby tylko chwytliwym sloganem ale czymś naprawdę prawdziwym?

          Tam może być nauka tolerancji i zmiany poglądów dla wszystkich. Dla tych, dla
          ktorych ateizm to "wielkie NIC", a ateista ma kopyta - też wink A tak poważniej,
          to znowu zależy od ludzi, jacy się spotykają, mniej od ich światopoglądów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka