Dodaj do ulubionych

wieczorne pobudzenie niemowlęcia

04.02.09, 10:29
Mój 8 tygodniowy synek wieczorami jest bardzo pobudzony. W ciągu
dnia jest bardzo spokojny siedzi sobie w leżaczku bujaczku lub w
wózku i wogóle nie płacze, rozgląda się zaczyma obserwowoać świat.
Natomiast gdy przychodzi wieczór to jak by mu ktoś dostrzyknoł
adrenaliny jest tak pobudzony. Ręce, nogi głowa wszystko chodzi i
płacze. Przystawiony do piersi też possie 2 razy i głowa mocno do
tyły i znowy pociągnie 2 razy i głowa mocno do tyłu ciężko go przy
piersi utrzymać. I taka jazda jest co wieczór od 20 do 24 w nocy aż
wkońcu spłakany i wykończony zasypia. Nie wiem z czego wynika takie
pobudzenie. Czy go kąpie wieczorem czy nie kąpie zachowuje się tak
samo. Jeszcze na rękach jest w miare a wsadzony do wózka wpada w
szał. Ręce mi opadają czy wy też tak macie???? Z czego to może
wynikać?? Daje mu infacol na kolki ale nie widze różnicy
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 04.02.09, 11:08
      bo takie zachowanie to klasyka. Nos, tul, przystawiaj do piersi,
      kiedy tylko dziecko chce, z czasem minie. Infacole sobie daruj, bo
      to dziala przede wszystkim na Ciebie. Zajrzyj na forum Karmienie
      piersia, tam takich watkow jest co niemiara.
      • alicja.sunshine Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 04.02.09, 11:24
        aaaaa mam to samo smile
        w dzień dziecko i w bujaczku poleży i w wózku i na macie a gdy dochodzi godzina
        20 to jakby diabeł opętał
        noszenie, tulenie, cyc, zabawa, cyc, noszenie, tulenie i w końcu ok. 1 lub 1.30
        usypia...
        • mruwa9 Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 04.02.09, 11:45
          na pocieszenie: minie. rokowanie: 100% uleczalnosci smile
    • mama_frania Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 04.02.09, 12:53
      Nie wiem czy masz jakiś schemat dnia, a jesli nie to spróbuj go wprowadzić. Moja
      córka ma 5 m-cy i tez odtstawiala takie cyrki. Pomogło stosowanie wieczornego
      rytuału- czyli przygaszenie światła, ograniczenie bodźców, kąpiel, karmienie,
      przytulanie i usypianie. Teraz mała tez potrafi marudzić wieczorem dopóki jej
      nie wykąpię- tak jakby wiedziała, ze juz jest pora odpoczynku i ta kąpiel jest
      tego sygnałem. Po kąpieli jest spokojniejsza, daje się nakarmić i wyciszyć i
      zwykle w ciągu pół godziny od kąpieli zasypia.
    • mama_frania Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 04.02.09, 12:56
      dodam jeszcze, ze u moej corki to wyglądało tak, ze była zmeczona wyraźnie, ale
      nie była w stanie usnąc i sama się wyciszyć. Taki maluchy często są po całym
      dniu "przeładowane" bodxcami i zwyczajnie nie potrafią same usnąć i się uspokoic.
    • anja0123 Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 04.02.09, 14:21
      A jak i ile dziecko spi w ciagu dnia? Bo mnie to wyglada na
      klasyczny przypadek dziecka, ktore w ciagu dnia odbiera za duzo
      bodzcow i wieczorem nie jest w stanie sie wyciszyc. Osmiotygodniowe
      malenstwo powinno w dalszym ciagu przesypiac wiekszosc dnia, a nie
      godzinami 'ogladac swiat'.
      • mruwa9 Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 04.02.09, 14:35
        Wiesz, z takich rad , co to dziecko "powinno" , bierze sie
        frustracja rodzicow i ich zwatpienie we wlasne kompetencje
        rodzicielskie, gdy dziecko zachowuje sie w inny sposob. Oczywiscie,
        ze takie male dziecko moze i powinno przesypiac 20 godzin na dobe,
        tylko , ze nigdzie nie pisza, ze najchetniej dziecko spi przy
        piersi, a nie w lozeczku i stad potem panika, ze pokarm slaby, ze
        dziecko nie dojada, i niepotrzebna najczesciej decyzja o dokarmianiu
        mieszanka. A z licznych postow na forach i z wlasnych doswiadczen
        odwzze sie napisac, ze takie szarpaniny wieczorne sa absolutna norma
        i bardzo powszechnym zjawiskiem. Im szybciej rodzice to przyjma , ze
        ten wiek tak ma, tym szybciej nastanie spokoj, bo zamiast pakowac
        energie w walke z wlasnym dzieckiem, mozna ja spozytkowac na takie
        przeorganizowanie wlasnych obyczajow i zachowan, aby ten okres byl
        jak najmniej obciazajacy i jak najlatwiejszy do przezycia. Bo w
        sumie mowa jest o 2-3 miesiacach, mgnienie oka w gruncie rzeczy.
        • anja0123 Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 04.02.09, 14:56
          Dla mnie taka walka z dzieckiem to wlasnie spokojne obserwowanie,
          jak sie meczy ze zmeczenia, nie mogac zasnac wieczorem. Zauwaz, ze
          daje autorce watku dobra i praktyczna rade - zadbaj o spokoj i
          redukcje bodzcow w ciagu dnia. Wiem, ze Ty jestes zwolenniczka
          zawieszania sobie dziecka na piersi na 24 h na dobe, ale to nie
          naczy, ze to jest najlepsze dla matek i dzieci. mnie pielegniarka
          srodowiskowa powiedziala kiedys: wyobras sobie, ze musisz spac w
          samolocie, przy zapalonym swietle, w ruchu, w obecnosci szumow i
          innych ludzi. Owsze, spisz, ale czy jest to dobry i zdrowy sen? Nie.
          Dlatego, wbrew temu co ty uwazasz i inni zwolennicy natural
          parenting, nie zapominaj, ze istnieje rowniez inna szkola.
          Mianowicie pozwolenie dziecku na samodzielny, zdrowy sen, we wlasnym
          lozku, w spokoju (i bez uzywania sutka matki jako smoczka). A ten
          zdrowy sen w nocy gwarantuje u takl malego dziecka spokojny rymt
          dnia, rytualy i redukcja bodzcow.
          Acha, nieprawda jest, ze taki okres szybko mija - jezeli nic sie z
          tym niezrobi, to ten okres minie po jakis czterech latach. Moze dla
          Ciebie pestka, ale na pewno nie dla wszystkich.
          • mruwa9 Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 04.02.09, 15:03
            Mieszkasz w UK? Bo podajesz tamtejsze zalecenia, co ma tez dosc
            scuisly zwiazek z niekarmieniem piersia, co na Wyspach jest raczej
            regula.. Zwroc uwage, ze to smoczek zastepuje piers, nie odwrotnie.
            I ze ja nei mowie o 4 latach, ale o 2-3 miesiacach, bo juz w
            okolicach trzeciego-czwartego miesiaca przerwy miedzy karmieniami
            wydluzaja sie, a czas karmienia skraca, z czasem dochodza inne
            posilki, podawane lyzeczka, wiec podazanie za potrzebami dziecka nie
            oznacza, ze hodujemy sobie cyckowego wisiorka na dlugie lata, a
            odczuwalna roznice widac juz w okolicach 3-4 miesiecy. Potem sie,
            oczywiscie, dziecku moze odmienic, potem znow, i tak to juz idzie,
            niezaleznie od sposobu karmienia, piersia czy butla. Wyciszanie
            przed snem- ok, nigdzie nie pisalam, ze nie , ale niekoniecznie musi
            to byc lozeczko. Moze byc, czemu nie, fajna sprawa,ale nie za
            wszelka cene i nie po trupach (czytaj: kosztem wielogodzinnego
            wyplakiwania sie niemowlecia w lozeczku).
            • anja0123 Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 04.02.09, 15:27
              Mruwa, zadna z metod nauki niemowlecia samodzielnego zasypiania nie
              zaleca zostawiania dziecka na wyplakiwanie sie godzinami. Nie wiem,
              dlaczego uparcie odmawiasz zrozumienia tego. To nie jest takie
              czarno-biale. To, ze chcemy dziecka czegos nauczyc nie oznacza, ze
              robimy to z przemoca, wrecz przeciwnie.
              A to co piszesz o wyregulowaniu sie dziecka w wieku 3-4 miesiecy
              moze rzeczywiscie jest prawda, jesli chodzi o jedzenie, ale nie o
              spanie. Kilkumiesieczne niemowlecia, ktore nie potrafia spac w
              dzien, nie potrafia samodzielnie zasypiac, spia z rodzicami, co
              chwila siegajac po piers, to te same 3-4-latki, ktore potem co noc
              doprowadzaja swoich zmeczonych rodzicow do tego, ze oni rankiem
              pisza dramatyczne posty na forum 'pomozcie, nasze dziecko nie chce
              spac we wlasnym lozku'.
              • mruwa9 Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 04.02.09, 16:41
                wiesz, moje dzieci spaly przy piersi tak dlugo, jak dlugo karmilam
                je piersia (czyli po 1.5- 2 lata). Za zadne skarby nie daly sie
                nauczyc samodzielnego spania w niemowlectwie, bo metody, o ktorych
                piszesz, dzialaja w przypadku latwych w obsludze niemowlat, a nie
                kazde takie jest. Pozostale albo dra sie na sama probe zblizenia sie
                do lozeczka, niezaleznie od okolicznosci, pory dnia/nocy i humoru, i
                w przypadku tych dzieci KAZDA metoda bylaby metoda na wyplakanie.
                Myslisz, ze nie probowalam? I cala moja dzieciarnia nauczyla sie
                samodzielnego spania we wlasnych lozkach w okolicach 2 lat, a
                samodzielnego zasypiania w okolicach 3 lat. Bez bolu, bez walki i
                bez jednej lzy. Nie ma sensu rozpoczynanie po raz tysieczny dyskusji
                na temat wyzszosci Swiat Wielkanocnych nad Swietami Bozego
                Narodzenia, ale demonizowanie usypiania dziecka przy piersi czy
                wspolnego spania z niemowleciem jest IMHO nieuzasadnione. A w wielu
                sytuacjach dopuszczenie takiej ewentualnosci pomogloby uratowac
                zycie rodzinne wink, dajac mlodym rodzicom szanse na sen i
                regeneracje sil.
    • owocowa2 Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 04.02.09, 16:51
      widze ze rozgorzała ostra dyskusja między paniami, więc dodam ze mój
      szkrab śpi w ciągo dnia 2 godziny tak między 13 a 15 i wtedy
      wychodze z nim na spacer. potem ok godziny 19 - 20 zdarzy się ze się
      zdrzemni na jakieś 30 min. potem jest kąpany ale tylko co drugi
      dzień. mniej więcej ok godziny 21.00 zaczyna się nakręcać i płakać i
      jest bardzo pobudzony. w domu nie gra telewizor mam zapaloną
      wiczorną lampkę jest cicho a on i tak swoje. Dodam że nigdy z nami
      nie spał zawsze śmi w swoim łużeczku. Bałabym się spaś z tak małym
      dzieckim w łóżku. Mam nadzije ze tak jak piszecie z czsem z tego
      wyrośnie
      • mruwa9 Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 04.02.09, 16:52
        wyrosnie, wyrosnie, mozesz byc tego pewna, ze wyrosnie, i to
        szybciej, niz pozniej, patrzac na wiek dziecka.
      • mar-bella Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 05.02.09, 21:29
        A po co pozwalasz mu zasnac na te 30min? widocznie wystarcza mu to,
        aby sie zregenerowac. Sproboj kapac o 19 tej, karmienie i spanie, a
        zobaczysz, ze nie bedzie tak wojowac.
        • owocowa2 Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 05.02.09, 21:46
          Próbowałam kąpać o 19 to po kąpieli zdrzemnął się na 30 min i dalej
          chulaj dusza do 24. Jak mam mu nie pozwolić co mam robić szarpać
          go???
    • alena11 Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 04.02.09, 18:41
      Moja 5 tygodniowa córeczka ma tak praktycznie od poczatku.w ciągu dnia śpi
      bardzo ładnie,rzadko wytrzymuje bez spania dłużej niż 2 godziny,po czym
      zasypia.Heca zaczyna sie po kąpaniu,od godziny 19-20 jest
      marudna,popłakuje,possie trochę,po czym odrywa sie i tak w koło.Zasypia
      najwcześniej o 23,a wczoraj to już w ogóle pobiła rekord-zasnęła owszem o 23,ale
      obudziła się po 30 minutach i poszła spać przed 3,dzięki kochanemu mężowi,który
      o 2 mnie zmienił,bo ja już zaczęłam ryczeć jak głupia(ach te hormonysmile).Jeżeli
      to przejdzie,tak jak piszecie to od dziś będę miała trochę lepsze nastawienie smile
      • paula29 Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 05.02.09, 08:41
        czesc owocowa! witam Cie ponownie, tym razem na forum z problemami z
        dziecmi smile Moje dwa bąble urodzily sie miesiąc po Twoim.

        Moje bliźniaki własnie też tak mają, z czego syn, rzuca sie i
        placze, zasnie na moment i impreza na nowo, a córka usypia na
        rękach, ale ma taki pół sen. tylko się ja odłoży do łóżeczka od razu
        sie budzi i jest gotowa do zabawy.
        Nie wiem czy to nadmiar wrażen, czy własnie za mało, bo dzieci spią
        dosyc dużo w ciągu dnia. Dzieci mają 2,5 miesiąca, trochę przeraża
        mnie ich zasypianie na rękach, gdyz za moment będą miały tyle
        kilogramów, ze ich nie udzwigne, ale inaczej są marudne i to bardzo.
        Wiec jak to jest z tymi bodzcami? Na wieczór mają małą lampke nocną
        i to tyle
        • owocowa2 Paula29 05.02.09, 21:18
          Cześć dawno nie rozmawiałyśmy. Mój Mateusz ma równo 2 miesiące
          urodził się 6 grudnia. W ciągu dnia śpi ok 2-3 godzin w południe i
          to tyle więcej nie śpi a to nie jest dużo jak na 2 miesięczne
          niemowle. A mimo wszystko do 24 nie można go uśpić, zaczyna wyć ok
          20 i tak do 24. Daje mu infacol i masuje brzuszek i leży w dzień na
          brzuchu ale to nic nie pomaga. Oszaleć można jestem wykończona tym
          jego wyciem, mam tylko nadzieije że to mu przejdziesad(((((
          pozdrawiam
    • korrra Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 05.02.09, 09:16
      Witaj.
      Mój 8-tygodniak ma tak samo!!!
      Śpi większość dnia, a jak jest wybudzony na jedzonko lub
      przewijanko jest cudny, śmieje się, próbuje gaworzyć - idealne
      dziecko smile, ale jazda zaczyna się po kąpieli, jak tylko go wyjmę z
      wanienki zaczyna płakać: taka złość trzyma go do 23:00, przy tym
      chce cysia ale złapie dwa razy i odwaraca głowę, żeby za chwilę
      znowu się rzucić na cysia, i tak w kółko. Wtedy po prostu rezygnuję
      z karmienia i staram się go uspokoić wszelkimi sposobami.Jak uda mu
      się zasnąć to trwa to 10 minut i wybudza się z wielkim płaczem (że
      aż się zanosi). Najdziwniejsze jest to że ok 23:00 nagle mu to
      przechodzi, i znowu smieje się, gaworzy, jest wesolutki, i w nocy
      śpi jak aniołek. Do tej pory byłam przekonana, że to są kolki, bo o
      stałej porze, a widzę że i inne dzieciaczki tak fikają wieczorami.
      Najbardziej mi przykro że nie mamy z mężem czasu dla siebie, mąż
      kończy pracę o 18:00,zje obiad i chciałabym abyśmy we trójkę sobie
      fajnie wiczór spędzili,a tymczasem wtedy zaczyna się jazda sad

      ALe jak piszą moje przedmówczynie, pozostaje poczekać aż to minie smile
      pozdrawiam
    • zazou1980 Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 05.02.09, 10:45
      moja córka (dziś kończy 2 miesiące) ma to samo, tylko że zasypia dopiero ok. 3 w
      nocy uncertain porażka...
    • milanka77 Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 05.02.09, 16:44
      też miałam taki przypadek. Wpadła mi w ręce książka " język niemowląt". U mnie
      okazało się,że to są ruchy jelit,które w póżniejszym czasie nieststy
      przekształciły się w kolkę. U nas pomógł infacol.
    • justynakz4 Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 05.02.09, 16:59
      mam podobny problem u mojego 3 miesięcznego synka. U mnie pomaga podanie
      infacolu przed jedzeniem, a następnie masowanie brzusia okrężnymi ruchami.
      Dodatkowo nauczyłam go spać wtulonego w pieluszkę. Po ok. 30 min. problem mija i
      mały zasypia. Czasem przy gorszych "awanturach" pomaga suszarkasmile
    • mika_p Re: wieczorne pobudzenie niemowlęcia 05.02.09, 22:57
      Porównaj sobie z tym wątkiem:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=81715450&v=2&s=0
      Spróbuj przesunąć wieczorne zwyczaje na wczesniejszą porę, mały może być
      zwyczajnie przemęczony, a po prostu pierwsze sygnały zmęczenia są zbyt subtelne
      jak na wasze oczy. No a potem to już jest jazda, bo chłopak jest ZBYT zmęczony
      żeby zasnąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka