Dodaj do ulubionych

spanie w łóżeczku

21.02.09, 16:21
Witajcie,
moja córeczka za tydzień skończy 3 miesiące i mam problem ze spaniem
w łóżeczku. W ciągu dnia chętnie w nim leży, czasami nawet
przysypia, wpatruje się w karuzelę oraz ochraniacz i zabawki, ale o
dłuzszym śnie nie ma mowy, w leżaczku jest podobnie (jak śpi sama,
to ma bardzo lekki i czasami niespokojny sen). Śpi ze mną w nocy w
łózku i rano jesteśmy obydwie wypoczęte. W tej chwili mi to nie
przeszkadza, ale obawiam się ze za jakis czas zacznie. Doradźcie mi
prosze czy już uczyć spać w łóżeczku, czy jeszcze troszkę poczekać
oraz w jaki sposób to uczynić.
Obserwuj wątek
    • mama-maxa Re: spanie w łóżeczku 21.02.09, 17:39
      zależy co kto lubi. U nas od poczatky synek spał w łóżeczku, dla
      własnego bezpieczeństwa, dla własnej wygody, dla mojej wygody i dla
      wygody mojego męża, który rano przecież szedł do pracy, więc musiał
      się wyspać. a poza tym uważam, że łóżko należy do rodziców, a
      dziecko ma własne. Teraz syn ma 2,5 roku i nawet nie chce spać z
      nami, po prostu powie, że ma swoje łóżeczko i wszyscy wstajemy rano
      wyspani i wypoczęci.
      • dorciaszek Re: spanie w łóżeczku 21.02.09, 18:47
        Ja mysle ze dziecko samo dojrzeje do spania samemu. Nasza tez spala z nami do 4
        mesiaca a teraz ma pol roczku i bez problemu spi sama w lozeczku. sa dni kiedy
        jednak woli byc z nami, ale to sporadyczne.
    • agazagie Re: spanie w łóżeczku 21.02.09, 19:00
      Mój syn do końca 2 m-ca (teraz kończy 3)spal tam gdzie sen go zmorzył. Wszędzie
      - tylko nie w swoim łóżeczku. W nocy spał w gondoli postawionej obok mojego
      łóżka - dla mojej wygody. Zauważyłam jednak, że robi mu się w niej ciasno (a
      lubi mieć rozrzucone na boki ręce) więc zaczęłam go oswajać z łóżeczkiem (które
      stoi w jego pokoiku). Najpierw kładłam go tam w dzień a po kilku dniach
      zostawiłam na noc. Trochę się tego obawiałam, że może go nie usłyszę z drugiego
      pokoju, że coś mu się stanie... Nic się nie stało, syn chętnie sam zasypia, mam
      wrażenie, że wie, że to jest jego miejsce do odpoczynku bo natychmiast po
      położeniu zasypia. Z nocnym karmieniem też nie problemu - jak zapłacze to
      wstaję, biorę go do łóżka, karmię i odnoszę. Pozwalam mu zostać ze mną już nad
      ranem - koło 7ej kiedy mąż wstaje do pracy i robi się luźniejwink Wtedy oboje
      sobie jeszcze dosypiamysmile
      Wydaje mi się, że im wcześniej zaczniesz przyzwyczajać dziecko do własnego
      łóżeczka, tym mniej boleśnie się to odbędzie. Pamiętaj, że na dłuższą metę to
      nie dziecku zrobisz krzywdę tylko sobie, kiedy taki kilkulatek będzie wył gdy go
      wygonisz z małżeńskiego łożawink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka