Dodaj do ulubionych

zamorduje go

12.03.09, 21:57
to juz drugi watek jaki dzis rozpoczelam ale musze to z siebie wywalic. Moj
malzonek jest wspanialym ojcem ale tylko wtedy gdy wszystko jest ok, jesli
tylko malenka zaczynac plakac zmienia sie nie do poznania, doszlo do tego ze
boje sie zostawic go z dzidziulka, mam teraz problem z mala bo nie chce jesc i
placze czesto a On nie potrafi zrozumiec ze to tylko dziecko i placz jest
jedynym sposobem w jaki moze wyrazic swoje niezadowolenie, Malz pracuje nocami
i kladzie sie spac przed wieczorem akurat wtedy gdy mala zaczyna lamenty i
jesli nie uda mi sie jej uspokoic lub nie moge z nia wtedy uciec na dwor bo np
pada to konczy sie to awantura bo "przeciez on idzie do pracy zeby zarobic na
jej mleko i MUSI sie wyspac" . Mieszkamy bardzo daleko od naszych bliskich i
nie mam nawet do kogo sie zwrocic a jest mi naprawde zle bo kocham ich oboje a
chwile kiedy on bierze malutka na rece a ta zaczyna do niego rechotac i smiac
sie w glos sa najpiekniejszymi na swiecie. dzisiaj powiedzial do niej zeby
lepiej sie uspokoila bo on nie chce isc do wiezienia, wiem ze to tylko slowa
ale napewno wyobrazacie sobie jak bola
Obserwuj wątek
    • niecierpliwa3 Re: zamorduje go 12.03.09, 22:47
      Trzeba nim potrząsnąć i to zdrowo! Ja bym zagroziła policją albo spakowaniem
      walizek.
      Niestety nie wiem, czy to by coś dało, nie mam takich doświadczeń ani nie jestem
      psychologiem.

      Może jednak poprosić o pomoc bliskich, mimo że są daleko - może pogadać o tym
      telefonicznie z jego matką i ona na niego wpłynie?

      Trzymaj się mocno i nie daj się. Wyobrażam sobie, że nie jest Ci lekko, nie dość
      że kłopoty z dzieciem, to jeszcze mąż. Pozdrawiam ciepło smile))
    • agar2208 Re: zamorduje go 12.03.09, 23:29
      Wybacz, że to powiem, ale najwidoczniej Twój mąż nie dorósł do roli ojca.
      Mój mąż pracuje całymi dniami,wraca wieczorem zmęczony, ale jak nasz synek był
      malutki (teraz przesypia całe noce)i budził się w nocy na jedzonko, czy
      przewinięcie, to mąż pomagał mi, pomimo, że rano musiał wstać.
      To , że Ty nie pracujesz, tylko siedzisz z dzieckiem w domu , jest również
      Bardzo ciężką pracą, tym bardziej, że jak piszesz córeczka często płacze i się
      męczy.
      Niech Twój mąż może zmieni pory spania.
    • mika_p Re: zamorduje go 12.03.09, 23:41
      Wszyscy znani mi ludzie pracujący nocami, ze mną włącznie, spali po pracy - i u
      was to by się bardziej sprawdziło, dzieci rano mają lepszy humor, można wyjść na
      spacer; a pod wieczór maluszki marudzą, bo są zmęczone całym dniem wrażeń.
    • bukmacherka34 Re: zamorduje go 12.03.09, 23:41
      okropne,musisz koniecznie z nim pogadać,po pierwsze on ma jeden etat a Ty min
      5(praczka,sprzątaczka,kucharka,niania i kochanka) to nie potrzebujesz
      spokoju????nie musisz się wyspać????Po drugie:nikt nie mówił,że wiek niemowlecy
      to tylko gaworzenie i ssanie cycusia,to są właśnie płacze,czasem bezradność i
      wówczas ON POWINIEN CIE WSPIERAĆ a nie dołować,po trzecie sam powinien zabrac
      malutka na spacer,pobujać,próbować uspokoić,bo na tym polega wspólne
      rodzicielstwo.Liczę,że zrozumie co to znaczy być ojcem,powodzenia
      • bukmacherka34 Re: zamorduje go 12.03.09, 23:42
        i jeszcze jedno,żadne dziecko nie będzie spokojne kiedy w domu są
        awantury,uświadom mu to!!!!!!!
    • camel_3d proste rozwiazanie... 13.03.09, 09:02
      a..drugi pokoj i zatyczki do uszu..

    • dragica Re: zamorduje go 13.03.09, 09:06
      Przypuszczam,ze twoj maz boi sie placzu corki,niemniej najwyrazniej
      nie dorosl do bycia ojcem/na marginesie-mam wrazenie,ze wiekszosc
      facetow raczej nidgy nie dorosnie do roli ojcasmile/./...Tak jak pisze
      Camel-stopery do uszu i niech spi...
      Grozby meza nie sa normalna rzecza,na twoim miejscu ja
      zastanowilabym sie nad celem tego zwiazku-o ile glupie zachowanie
      meza sie powtarza.
      • bunny_blue Re: zamorduje go 13.03.09, 09:14
        wspolczuje Ci
        musi Ci byc bardzo trudno
        Ty wiesz najlepiej co moze sie u Was sprawdzic. Ja bym tylko zaproponowala
        chwile na oddech. Moze maz moglby na weekend/tydzien pojsc spac do innego
        pokoju/rodziny/kolegi?
        Odespi i moze mu sie poprawi. Zdarza sie, ze ludzie jak sa przemeczeni i
        niedospani przestaja byc soba. Wiem to po sobie wink
        Czy jest ktos kto moglby Ci pomoc?
        trzymaj sie i dbaj o siebie ile mozesz,
        bb
    • nika07.pl Re: zamorduje go 13.03.09, 09:09
      Ja polecam, przeczekać wam ten trudny czas, to minie, najważniejsze
      by teraz wspierać się wzajemnie i próbować zrozumieć. Być może twój
      mąż ma depresję, to częsta reakcja na nowe sytuacje. A przecież wraz
      z przyjściem tego maleństwa całe życie się odwraca do góry nogami. U
      nas też było ciężko przez pierwsze 2m-ce, ale później dziecko (teraz
      9 m-cy) uspokoiło się, przestało płakać, więcej się interesowało
      otoczeniem. W tych pierwszych miesiącach pamiętam postawę męża,
      który nie radził sobie momentami, "między słowami" czytałam że jest
      mu ciężko. Może twój mąż jest przemęczony, może "złapał doła",nikt
      nie jest od tak poprostu superbohaterem. Szkoda by relacje między
      wami się psuły. Spróbujcie znaleźć czas dla siebie, niech każdy z
      was znajdzie chwilę na własną przyjemność. To pomaga przetrwać smile U
      nas się sprawdziło. Trochę cierpliwości i wzajemnego zrozumienia.
      Trzymam kciuki!
    • artinside Re: zamorduje go 13.03.09, 09:09

      O Jezu... od razu pakowanie walizek?
      Tylko spokój może Was uratować.

      Obecnie mój synek ma kłopoty ze snem i ja sama chodzę notorycznie
      niewyspana, wiem jak to irytuje! Postępowanie męża nie wynika z jego
      złośliwości, ale w pewnym momencie mózg człowieka niewyspanego
      naprawdę zaczyna inaczej funkcjonować! Człowiek marzy TYLKO o
      wyspaniu się. To NATURALNE. Jedni mają lepszą odporność na brak snu,
      a inni słabszą.

      Pogadaj z nim szczerze i SPOKOJNIE, powiedz o swoich obawach, że
      robisz co możesz aby mała nie płakała, że bardziej starać się już
      nie możesz.

      Powodzenia!
      Dacie radę big_grin


      • skierka27 Re: zamorduje go 13.03.09, 09:27
        Pewnie,ze dacie radesmile
        Jak pisałam w innym wątku,mój małż jest cudownym ojcem,ale bywały chwile,kiedy trzeba go było do pionu postawić.Dużo tłumaczyłam,że nie dosypiam,że padam,że histerie małęj doprowadzają mnie już do płaczu(był to ciężki okres u naszej córci).On niby kumał,ale tak jakoś nie bardzo.Mimo to ze spokojem dalej tłumaczyłam i najnormalniej w świecie prosiłąm o pomoc.Nie załamuj się.A może mógłby pójść na urlop?U nas to bardzo wiele zmieniło na plus.On zobaczył ile uwagi poświęcam małej i jak mocno mi czasem daje w kość i od tamtej pory jest aniołem.Porozmawiaj z nim.Powiedz mu,że go bardzo mocno kochasz i wiesz,ze jest mu ciężko.Do tego pochwal go czasem.Za cokolwiek.Powiedz,ze jest świetnym ojcem i że ten trudny czas w końcu minie.Bo miniesmile
    • beliska Re: zamorduje go 13.03.09, 09:27
      Jasne, pakowanie walizek, policja tere fere.
      Wrzaski malucha potrafią wkurzyć. Wiem po mojej małej.
      Akurat u nas odwrotnie, bo mnie, nie męża, ale to ja
      z nią jestem 24/24, tata łikendowo, a mała wrzasun jakich
      mało. Pewnie tez nie dojrzałam do roli matki.
      Spokojnie powiedzieć męzowi, że dzieć nie umie inaczej
      wyrażać ani bólu, ani żalu, ani strachu itd.
      Że ma ŚWIETE PRAWO do darcia buzi i że nie wolno
      mówić rzeczy, jakich potem się żałuje tym
      bardziej do bezbronnego dziecka, za które przecież
      życie by oddał, gdyby była taka potrzeba.
      Poza tym jak Camel napisał, zatyczki do uszu mu daj
      i na drugi raz w razie domowych nieporozumień
      zadzwoń do kumpeli się wyżalić, a nie na forum
      się zwierzaj, bo Ci jeszcze rozwód doradzą,
      a z męża zrobią niedojrzałego idiotę, który dzieci
      nie powinien mieć. Nie wierzę,że takie komenty,
      jakie tutaj znalazły się, czyta Ci się miło.
      Tatusiowie idealni, matki także, a Ty masz pecha.
      Nic tylko Ci współczuć.
      Dziecko co dzień uczy i matkę i ojca czegos nowego,
      Ukazuje jacy jesteśmy, jacy potrafimy być, uczy
      cierpliwości. Przewraca życie do góry nogami.
      Pokaż męzowi, że mała właśnie odkryła przed nim samym
      cos, co dobre ani godne pochwały nie jest.
    • olunia882-to-ja Re: zamorduje go 13.03.09, 09:28
      pogadaj z mężem, ostro ale sposobem, darcie się na faceta albo gadanie paplanie
      to nic nie da. powiedz spokojnie, misiu, kocham cię, ale wiesz denerwuje
      mnie........ może tak zadziała. ja też jestem sama z dzieckiem i męzem, rodzina
      ponad 2 tys. km od nas i mogę jedynie liczyć na siebie lub męza. on tylko
      pracuje, wraca wieczorem i rano do roboty ale nie bylo jeszcze żeby się na niego
      tak wkurzał za to że placze po nocach czy że marudzi a on się nie wyspi.
      dzisiaj mlody wstał po 4 rano, wzięłam go do nas do łózka zaczepiał tatę, tata
      się obudził ale utulił synka do spania co by jeszcze troch e snu zyskać, ale nie
      wnerwiał się, mimo że noc zarwana a rano do roboty trzeba pędzić.
      • embeel Re: zamorduje go 13.03.09, 10:00
        przepraszam, ale małż nie może sobie zaaplikować zatyczek do uszu?

        --
        Zdobyliśmy Południe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka