agatka-78
22.03.09, 09:53
dziewczyny mam problem... otóż moja 10 m-czna córeczka od tygodnia nie chce
spać sama w swoim łóżeczku. Do tej pory nie było z tym problemu. Od samego
początku spała sama (my mamy swoje łóżko obok jej łóżeczka).Czasem wybudzała
się w nocy, ale wystarczyło, że wzięłam ją na ręce, przytuliłam i od razu
zasypiała. Odkładałam ją wtedy z powrotem i wszystko było ok.Tak przesypiała
do pierwszego karmienia ok. 6 rano a potem godzinkę drzemała jeszcze u nas w
łóżku, bo niestety w łóżeczku już brykała i o jakimkolwiek spaniu nie było
mowy. Jej niechęć do spania w swoim łóżeczku pojawiła się jak była chora i
miała w nocy temperaturę.Nie wiem już sama co mam robić. Mała jak się teraz
przebudzi z płaczem to mimo ,ze ją przytulam i ona zasypia to jak ją odkładam
do jej łóżeczka to zaczyna się płacz, nad którym trudno zapanować. Jak zaśnie
w naszym łóżku to ją przenoszę, niestety po 20 min. budzi się znowu i nic nie
pomaga. Wystarczy, że położę ją do nas do łóżka i od razu jest koniec płaczu i
momentalnie sama zasypia. W swoim łóżeczku wierci się strasznie i śpi
niespokojnie- przekręca się i wędruje na brzuchu-czasem nawet uderza w
szczebelki i się wybudza, u nas natomiast jest bardzo spokojna i śpi
praktycznie bez ruchu. Pomóżcie , poradźcie coś bo nie wyobrażam sobie
dalszego spania z dzieckiem-rano wszystko mnie boli i nie jestem nawet w
odrobinie wyspana. Co mam robić??