jak w tytule, piszcie jak wyglada Wasze zycie z takim maluszkiem. z
czym sie borykacie, ile spi, ile je, ile płacze

co lubi, czego nie.
ja np. powoli oswajam sie z moja coreczka, ale przyznam, ze po
powrocie ze szpitala przezylam szok, bylam zalamana i pewna, ze nie
ogarne sytuacji

zycie z takim niemowlakiem okazalo sie tak bardzo
rozne od moich wyobrazen...jak było u Was?