paula29
18.04.09, 21:26
tak jak w temacie... Nie potrafię albo nie umiem uspokoic/uspić
mojego dziecka. Synek dokładnie kończy 5 miesięcy i ma albo taki
temperament albo jest nadpobudliwy. Własciwie od malego nie umiał
sam sie soba zajć. mimo prób zostawiania go samemu w łóżeczku z
zabwkami, nie przyniosło skutku. Im jest wiekszy tym jest gorzej,
nie mogę zniknąć mu z pola widzenia, gdyż od razu zaczyna się
denerwoać a potem płakać. jak przyjde do niego od razu się usmiecha
i gaworzy jak mały milusiński jakby nigdy nic. umie trzymać już
zabawki i pakuje je do buzi, ale jeszcze nie zanikł mu odruch moro,
który jak się pojawia powoduje natychmiatową reakcję obronna czyli
płacz, gdyż mały sie wystarszy, zabwka wypada z rąk. Placze przy
ubieraniu, jak wychodzimy na spacer, nie potrafię go uspokić na
spacerze. Jest malo cierpliwy i duzo rzeczy mu nie odpowiada,
jedynie co jeszcze czasem znosi to bycie na rękach oczywiście w
pionie i pokazywnie mu świata, bo siedzenie z nim na rekach tez juz
nie wchodzi w grę. Staram sie unikac noszenia go na rękach, więc
ciągly jest placz i marudzenie i zawodzenie. Najgorzej jest wlasnie
jak wychodze na spacer, albo jak proboje go uspic w ciagu dnia czy
woeczorem na noc. Jak biore go na ręce i próbuje przytulic, utulić,
to się rzuca, wyrywa i strasznie płacze. widze, ze chce spac, oczy
mają czerwone obwudki, ale on sie nie da polozyc, jedynie jak podam
mu butelke to usnie z butelka w buzi. wszystko jedno czy to mleko
czy ciepła woda. On nie umie po prostu zasnąć, czy poleżecchwilkę
spokojnie, a ja nie umiem jakos go uspokoić. Przyznam ze mnie to
wykańcza, szczegolnie ze jest córka bliźniaczka - całkowicie
odmienny charakter - i staram się z obojgiem spedzac podobną ilosc
czasu (mimo iż córka potrafi i spokojnie polezec, i byc na rekach,
nie placze, pobawi sie sama w łóżeczku)
Neurolog poradziła dużo go głaskać, przytulac, co konczy się jeszcze
wiekszym wymuszaiem bycia koło niego.
co ja robię nie tak? co mogłabym usprawnić? co może byc przyczyną
takiego zachowania i jak mu pomóc? ja juz nie wiem i nie mam
pomysłu... czy on kiedys z tego wyrosnie ?? poprosiłabym o rady
doświadczonych mam