Dodaj do ulubionych

Spacerowy horror:)

27.04.09, 21:29
Po raz kolejny proszę o radęsmile Wiem, że problem raczej trudny do rozwiązania "na odległość" ale liczę, że może któraś z Was miała podobny i jakoś udało się go rozwiązać. Wypróbuję wszystkie pomysły, bo mnie ich już brakuje. Otóż od jakiś dwóch tygodni moja córcia strasznie płacze na spacerach. Wczesniej nie było problemu. Chodziłyśmy nawet po 2-3 godz. Posiedzieć na ławce nie dała, ale przy spacerowaniu tyle wytrzymywała. Teraz każdy spacer zaczyna się od płaczu, czasem po "przegalopowaniu" się po osiedlu na jakiś czas przyśnie, ale jak się obudzi to już jest horror. Nie pomaga nic - ani smoczek, ani bujanie, ani odkrywanie (może za gorąco?) ani otulanie (bo może za zimno), ani podniesienie leżenia, ani opuszczenie, stawianie, opuszczanie budki, jazda po różnych podłożach, w róznych miejscach( bo za cicho albo za głośno)...brak mi pomysłów...szkoda mi z nią nie wychodzić bo pogoda piękna, ale każdy spacer to dla mnie horror...jak się rozpłacze nie można jej uspokoić...Poradzcie coś, proszesmile
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: Spacerowy horror:) 27.04.09, 21:35
      Chusta smile
      • magab28 Re: Spacerowy horror:) 27.04.09, 21:49
        Moja córcia robi regularnie codziennie to samo, w domu jest wesoła gaworzy sobie
        wiec ja jako że ma dobry humor to szybko ubieram i na spacer i wtedy zaczyna się
        ... jak uda mi sie uspokoić bujaniem to zaśnie na 10 min i dalej to samo aż
        zrezygnowana wracam do domu i jak tylko wejdę a górę i rozbiore od razu cisza,
        próbowałam również wszystkiego(innych ciuszków, innej czapki, rubiej ubierać i
        cieniej, smoczek itp.) nawet kupiliśmy nosidełko takie na plecy zakładane ale
        nie chce w tym siedzieć wogóle, jedyne co nieraz pomaga to jak podnoszę ja z
        wózka i jej się odbije ale to rzadko...sad
        a ile ma twoja córka?
        • rudik123 Re: Spacerowy horror:) 27.04.09, 21:54
          2.5 m-ca. Może to taki "typ domowy", bo mojej w domu też od razu sie humor
          poprawiasmile
          • magab28 Re: Spacerowy horror:) 27.04.09, 22:14
            moja też ma 2,5 miesiącasmile na chrupki i takie tam za wcześnie, ja sobie tłumacze
            że szybko "dojrzewa" i juz ciekawa świata jestsmile
      • monia111175 Re: Spacerowy horror:) 27.04.09, 21:50
        u nas pomogło:
        nie jeden długi 2-3 godzinny,tylko wychodzimy dwa razy a nawet trzy
        razy,ale krócej--moj nie lubi upałów,wiec jest lekko ubrany(a pic
        nie umie,bo niestety cyckowy jest,a ja cyca nie lubie wystawiac na
        wierzch na ławce)
        zmienilismy wózek,stary sprzedałam kupiłam ridera-baby dasing,jest
        głebszy i jemu bardziej wygodnie,nie jest zapiety pasami,no tzn.moze
        nie byc,w tamtym musiał byc zapiety bo płytki było siedzisko.
        Na mojego działa,jak idziemy sami i ja mu duzo gadam,a to ptaszek,a
        to piesek a to drzewko a to.... hustawka najlepsza.
        tERAZ juz lepiej jest,acha jeszcze paluszki mam pod reka,chrupki
        odpadaja bo je kruszy,gniecie,a nie je wcale.
    • camel_3d Re: Spacerowy horror:) 27.04.09, 21:59
      a ile ma.. lezy juz na brzuszku? moze jej sie nudzi...

      mam wozek, kory ma z przodu siatke, tek ze moge poloyc miska na brzuchu i lezy
      sobie w kierunku jazdy i oglada swiat. Siedziec nie lubi, na plecach lezy, al
      ewoli na brzuchsmile

      Zibacz, jezeli masz taka mozliwosc. moze ona ni elubie lezec na plecach..
    • k4mik4dz3 Re: Spacerowy horror:) 27.04.09, 22:08
      Może za haotycznie z nią wychodzisz, spróbuj o jednej godzinie ,
      może jest dla niej za głosno na spanie i woli spać w domu, albo po
      drzemce wychodź, albo na dzrmke wychodz. dziwne że do tej pory było
      ok a teraz nagle tak... może jej nie wygodnie, może coś uwiera, może
      jest jej tam za duszno, spróbuj może ją wyciągnąć z wózka w jakimś
      spokojnym miejscu i niech sobie świat ogląda- może o to chodzi że
      ciekawska.,może lepiej rano kiedy chłodniej, no już nie mam
      pomysłów. zastanów się od którego momentu tak się dzieje, może ją
      coś wystraszyło, albo ma złe skojarzenia, albo może kolka, albo może
      sie boi, może poprzytulaj na dworzu- w końcu to duży świat a ona
      taka mała...
      • kinmalek Re: Spacerowy horror:) 27.04.09, 23:31
        Myślę że nie wiele możesz na to poradzić,to po prostu taki etap,który większość
        dzieci przechodzi.Moja córcia ma teraz półtora roku ale jak miała może około 4
        mies.(teraz dokładnie nie pamiętam ile miała) to z dnia na dzień zaczęła
        wrzeszczeć na spacerach,jak niespodziewanie przyszło, tak samo przeszło.Teraz
        jak się zmęczy to sama ręce podnosi żeby ją wsadzić do wózka.Musisz
        przeczekać,nie pamiętam ile u nas trwał ten etap,ale myślę że to było około 3 tyg.
    • zazou1980 Re: Spacerowy horror:) 28.04.09, 07:39
      moja młoda w trakcie spaceru zalicza wszystkie dostępne pozycje w gondoli.
      zaczynamy tradycyjnie, jak jej się znudzi to opuszczam budkę, kładę na brzuch i
      daję zabawki, jak się zmęczy to z powrotem na plecy na kilka minut a później
      znowu na brzuch, tylko tym razem głową do mnie.
      może faktycznie ją przegrzewasz i stąd to marudzenie. załamka jak laski ubierają
      swoje dzieci - kilka warstw ciuchów i zimowy koc na wierzch uncertain moja ma niecałe 5
      m-cy i dostaje spodenki + skarpetki na dół (kilka razy bez skarpetek jechała, to
      była mega szczęśliwa i w drodze nóżki łapała) a na górę bodziaka z długim
      rękawkiem + cienki polar - zazwyczaj rozpięty. żadnych koców nie używam, bo na
      dworze jest ponad +20 st.
    • klubgogo Re: Spacerowy horror:) 28.04.09, 08:08
      Moja też się w tym okresie darła, ale była zima, więc nie mogłam jej wyciągnąc z wózka. Myślę, że tak naprawdę nie chciała leżec na płasko. Na ogół jednak po kwadransie lub nawet pół godzinie zasypiała na 2 godziny.
      Pocieszę tylko, że to przechodzi, w połowie 4 miesiąca małą zainteresował świat i teraz nawet do godziny sobie obserwuje, później zasypia.
      I rzeczywiście uważaj na przegrzanie, jak widzę dzieciaki po grubym zimowym kocem przy plus 20 stopniach, mam ochotę je odkryc.
      • mamajaneczki Re: Spacerowy horror:) 28.04.09, 08:27
        a ja bym poleciła chustę. Twoja córeczka jest jeszcze malutka i potrzebuje się
        poprzytulać. Czy uspokaja się jak ją weżmiesz na ręce?
        • kasikaka Re: Spacerowy horror:) 28.04.09, 09:26
          A mi się wydaje, że dzieci tak mają. Moja 2,5 miesięczna robi dokładnie to samo.
          Wrzask w wózku niemiłosierny. Nie przegrzewam jej, nie okrywam, budka opuszczona
          a jej jest źle i koniec. Wcześniej też spacerowaliśmy po 5-6 godzin i było
          dobrze. Teraz to się bardzo cieszę, że mam w gościnnym wielkie okno balkonowe.
          Ubieram dziecko, otwieram wrota na świat, dziecko na leżaczku i jest super. Ja
          spełniona, że dziecię oddycha świeżym powietrzem a ona szczęśliwa, że w domu smile
          • marzena19_75 Re: Spacerowy horror:) 28.04.09, 10:44
            moja mała miała taka akcję jeszcze kilka dni temu, skończyla pół roku i z dnia
            na dzień przestała sypiać na spacerze a zaczeła płakać. Próbowałam wszystkiego i
            nic nie pomagało. Jak samo przyszło tak samo przeszło. Trwało to ok miesiaca ale
            teraz jest znowu dobrze smile chyba musisz przeczekac.
            • patysia00 Re: Spacerowy horror:) 28.04.09, 11:20
              Moja się darła z 2-3 tygodnie. Tylko moja jest większa i
              przesadziłam ją do spacerówki, ale to nie wiele pomogłowink Teraz jest
              już lepiej ale potrafi jeszcze pokrzyczećtongue_out Od 2 dni ma nowe
              zajęcie, bo przestała głużyć, a zaczęła gaworzyć i nawija na dworzu
              jak najętasmile Mam nadzieję, że niebawem wróci moje spokojne dzieciętongue_out
    • asiula1987 Re: Spacerowy horror:) 28.04.09, 11:19
      tez znam ten problem moj od 4 mies nienawidzial ubierania przed spacerem i
      jezdzic w wozku, wczesniej to specjalnie z nim wychodzilam jak byl nieskojony, u
      mnie pomagal smoczek ale na poczatku i na krotko, pozniej synek zaczynal
      wierzgac prezyc sie wiercic machac glowka na wszystkie strony, pomoglo tylko
      branie na rece (chyba tez ciekawy swiata byl chociaz podniesienie pod glowka nic
      nie dalo tak jak u Ciebie), stalo sie to bardzo uciazliwe kiedy wychodzilam
      sama, po spacerze kiedy pol miasta nioslam malucha i noga pchalam wozek
      powiedzialam spacerom nie! i nie wychodzilam sama,

      teraz maly skonczyl 5 miesiecy i jest w miare ok, a pomogla banalna rzecz :
      ZDJECIE CZAPKI, synek po prostu jest nienawidzil choc wczesniej mu nie
      przeszkadzala, ubieram go tez lekko a inne matki dzieci opatulonych pod szyje
      zapietych ochraniaczami takze ich nawet nie widac z wozka-patrza na mnie ze
      zgroza a ja im sie smieje w twarz bo ich dzieci wrzeszcza a moj spi sobie
      spokojnie,
      nie masz sie co obawiac ze malemu cos bedzie od braku czapki w lecie czy przy
      tekiej pogodzie jak teraz, ja mam wozek wyscielony puszystym kocykiem gdzie jego
      glowka tak jakby sie chowa w ten kocyk czyli jest nie tylko oslonieta kocem
      (kapturem od bluzy) ale tez przeciez budka, w gondoli nic sie nie stanie jesli
      dziecko w cieply dzien nie bedzie mialo czapki ale zawsze miej ja przy sobie w
      razie gdyby trzeba bylo dziecko wyjac z wozka, przyznam sie ze jak musialam
      gdzies wyjsc pilnie a pogoda byla niebardzo to tez nie zakladalam czapki ale
      odpukac maly nie choruje od tego, albo sprobuj tak jak wyzej mamy pisaly na
      brzuszku mozesz polozyc,
      aha gdzies czytalam o buncie wózkowym po 3 miesiacy i chyba ok 7 tez bedziesmilepo
      prostu dziecko nie bedzie lezalo na plecach bo chce wszysto widziec, z ta czapka
      mozesz sprobowac nie zaszkodzi, tak tylko wspomne ze jak moj synek sie tak darl
      to wcale nie mial jakis grubych czap tylko taka nawet cieniutka ale mimo to i
      tak mu przeszkadzala
      • kinmalek Re: Spacerowy horror:) 28.04.09, 13:49
        Tak,zgadza się,po około 7 mies.też może pojawić się ten etap.U nas jednak nie
        był już taki nasilony,a mała dała się zająć jakąś zabawką,kubkiem,chrupką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka