Mój synek 11,5 mca zaczyna chodzić, tzn. przemieszcza się wzdłuż kojca, po
meblach, idzie prowadzony za dwie ręce (choć oczywiście woli na czterech bo mu
szybciej). Mamy w domu taki chodzik-jeździk chicco na kółkach, za którym
dziecko idzie trzymając się rączki plastikowej. Czy uważacie że to może mu
pomóc w nauce chodzenia? Czy to jest bezpieczne? Bo mam dziwną obawę, że to mu
może "odjechać".
I drugie - czy na tym etapie juz sie kupuje dziecku buty? My cały czas biegamy
w skarpetach - abeesach, a ostatnio mnie koleżanka postraszyła że jak dziecko
chodzi po twardym (panele, terakota) to musi w butach bo to grozi czymśtam
(krzywy kręgosłup chyba). Co zrobić? Boję się że jak mu założę buty to się
zniechęci do chodzenia.
p.s. wklejam ten wątek tez na Małe Dziecko jakby co

Pozdrawiam,
Agnieszka
i Julka (*)
i Pawełek - 11, 5 mca