Dodaj do ulubionych

Moje dziecko mnie bije !!!!

11.05.09, 10:18
Dziewczyny co robić kiedy moja córka wali mnie w głowę czym
popadnie. Ostry ton i złapanie za rękę zachęca ją jeszcze bardziej.
Może to śmieszne ale ja zaczynam się martwić jak jej to wybić z
głowy. Czy dalej mówić ze nie wolno czy nie reagować. Wydaje mi się
że ona to robi żeby wzbudzić nasze zaiteresowanie no ale nie po
pysku. Jak Wy sobie poradziłyście z taka sytuacją?
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: Moje dziecko mnie bije !!!! 11.05.09, 10:26
      a ile ma?
      • re.nka Re: Moje dziecko mnie bije !!!! 11.05.09, 10:37
        skończyła 11 miesięcy
    • kasik31 Re: Moje dziecko mnie bije !!!! 11.05.09, 10:51
      Moja tez ma 11 miesiecy i tez mnie bije smile,reka po twarzy albo szczypie,probuje
      tego na wszystkich domownikach ale mnie sobie jakos najbardziej
      upodobala.Niestety poki co ostrzejszy ton rowniez nie pomaga.
      • elzbieta_1983 Re: Moje dziecko mnie bije !!!! 11.05.09, 10:58
        moja ma 10,5 miesiąca i to samo, ale ona wszystkich nie tylko mnie, na początku
        też przytrzymywałam rączkę i mówiłam, że nie wolno bo to boli, ale faktycznie ją
        to zachęcało, od kilku dni nie reaguję i sytuacje dużo rzadziej się zdarzają,
        może miną. Jest poprawa więc będę kontynuować, bo ona za mała, żeby zrozumiała,
        ze bolismile Nikt jej przecież bił nie będzie żeby pokazać co znaczy bolismile
      • dawidok [...] 15.05.09, 12:24
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • re.nka Re: Moje dziecko mnie bije !!!! 11.05.09, 11:38
      No właśnie ja też się zastanawiam nad tym czy nie lepiej będzie nie
      reagować (chociaż ciężko nie reagować jak się w nos dostanie). Młoda
      miała taki okres że przygryzała mi pierś i patrzyła na reakcję. Jak
      zaczęłam to ignorować to przestała. Może to jest sposób
      • kamisa7 Re: Moje dziecko mnie bije !!!! 11.05.09, 11:52
        auć...rozumiem ignorowanie bicia po głowie ale gryzienia sutków nie umiałabym
        zignorować...wink
        • re.nka Re: Moje dziecko mnie bije !!!! 11.05.09, 11:58
          młoda na szczęście bezzębna była. Można to było wytrzymać wink
          • elzbieta_1983 re.nka 11.05.09, 12:03
            ano metoda prób i blędówsmile skoro reagowanie wzmaga czynność to może
            niereagowanie poskutkuje, wiem że ciężko, ja czasem też już nie wyrobię i odłożę
            ją najzwyczajniej na dywan, najwyżej pokrzyczy ale jak daję radę to zero
            reakcjismile powodzenia i Tobie i sobie życzęsmile
            • kamisa7 Re: re.nka 11.05.09, 12:15
              Moja starsza dwuletnia jak zaczeła mnie szczypac przy karmieniu tak mato do
              dzis, ale szczypie w róznych sytuacjach, głównie z emocji gdy nie wie jak
              zareagowac, gdy bardzo sie cieszy czy wkurzy. Zaczełam ja za to stawiac do kata
              ale i tak marne wyniki. wie ze nie wolno a i tak szczypie.
              • kamisa7 Re: re.nka 11.05.09, 12:17
                Tak jakby nie potrafiła nad tym zapanować. co zrobić nie wiem...chyba tłumaczyć
                do skutku...długo to potrwa...
    • sikorka68 Re: Moje dziecko mnie bije !!!! 15.05.09, 11:55
      Ja moją odstawiałam na podłogę z hasłem "nu nu" i odchodziłam. Po jakimś czasie
      "skumała".
    • owianka Re: Moje dziecko mnie bije !!!! 15.05.09, 11:59
      Z mojego doświadczenia (była to rada bardzo mądrego lekarza): w tym wieku - nie
      przejmować się i zignorować, szkoda energii i nerwów na walkę, tłumaczenie i
      reagowanie. Samo minie.
    • agaelgam to jej oddaj 15.05.09, 12:06
      tak, żeby zabolało, szybciej zrozumie niż tłumaszenie
      • owianka Re: to jej oddaj 15.05.09, 12:11
        Niektórzy nie tłuką swoich dzieci, wiesz?
        • elzbieta_1983 Re: to jej oddaj 15.05.09, 12:12
          tiaa, oddawanie dziecku czyli agresja bądź co bądź uczy tylko agresji. Po co?
          • leneczkaz Re: to jej oddaj 15.05.09, 12:19
            Czasami i tak damy się lekko ponieść agresji, ale żeby świadomie planować takie
            'wychowanie'.. Boże uchowaj!
            • jack79 Re: to jej oddaj 15.05.09, 12:52
              > Czasami i tak damy się lekko ponieść agresji, ale żeby świadomie
              planować takie
              > 'wychowanie'.. Boże uchowaj!

              to jest agresja?
              jak Cię facet klepnie w tylek albo przygryzie sutek to lecisz na
              policje?



              • memphis90 Re: to jej oddaj 15.05.09, 18:28
                A Ty gryziesz swoją kobietę po piersiach, żeby ją czegoś "nauczyć"?
                Walisz w pośladki, żeby "jej pokazać"? No, to można tylko jej
                współczuć...
                • jack79 Re: to jej oddaj 19.05.09, 11:41
                  > A Ty gryziesz swoją kobietę po piersiach, żeby ją
                  czegoś "nauczyć"?
                  > Walisz w pośladki, żeby "jej pokazać"? No, to można tylko jej
                  > współczuć...

                  gryzienia to może nie stosuje
                  ale walenie w posladki?
                  jak najbardziej
                  ona sobie pewnej jednej pozycji bez tego nie wyobraża!
                  aha - jeszcze łapania za kark wymaga
                  bez tego też jest lipa....

              • leneczkaz Re: to jej oddaj 15.05.09, 21:32
                Czekaj czekaj, czy mówimy o ;klepnięciu' w pampka, czy o biciu? Mój mąż nigdy
                nie uderzył mnie tak, żeby zabolało, nawed w dupcię. Za sutki też nie gryzie.
                Ja synkowi nie chcę sprawiać bólu bo go kocham.
                Jak mnie agresja ponosi to albo go odłoże albo mówię "sokój" podniesionym tonem
                albo jak mnie już nerw trzepie o ściane to go lekko 'strzącham' to się śmieje
                jak głupek ;p
      • jack79 Re: to jej oddaj 15.05.09, 12:20
        słusznie
        większości mam do głowy nie przyjdzie podstawowa metoda wychowawcza
        dziecko w tym wieku nie rozumie słów
        świetnie rozumie za to bodźce czuciowe
        klaps w tyłek (albo uszczypnięcie) powie mu że nie wolno bić mamy
        dziecku nie dzieje się krzywda a wie czego robić nie wolno
        • mikams75 Re: to jej oddaj 15.05.09, 14:39
          dziecko w tym wieku bardzo dobrze rozumie slowa "nie wolno" a problem polega na
          tym, ze nie zawsze sie dostosuje do tego albo zechce sprawdzic co bedzie jesli
          sie nie poslucha.
          Moja corka wie co to znaczy "nie wolno" i jak cos jest zabronione to sie na to
          patrzy i mowi "nie nio" i swietnie rozumie o co chodzi.
          Od czasu do czasu jednak postanawia sprawdzic czy zabroniony kabel to nadal "nie
          wolno" czy moze sie cos zmienilo, a moze mama nie zauwazy.
          • camel_3d Re: to jej oddaj 19.05.09, 15:08
            moj maluch tez reaguje juz na "nie!".. siada..odwraca sie, patrzy i ewetualnie
            zmienia kierunek raczkowania smile) bo kable sa tabusmile


    • dawidok Strzel ją w dupę parę razy !!! 15.05.09, 12:24
      moja 2 letnia córka też miała takie odruchy że biła po twarzy dla
      zabawy, bila po porządny klaps raz i drugi ją zniechęcił , teraz wie
      że jak udrzy to dostanie jeszcze mocniej w tyłek, a ty się
      dziewczyno po prostu pieprzysz z tym dzieckiem !!! te idiotyczne
      bezstresowe wychowywanie, kiedyś ci kamieniem walnie w łeb a ty
      powiesz - tak nie wolno - żenada
      • embeel Re: Strzel ją w dupę parę razy !!! 15.05.09, 12:31
        no i mamy inwazję trolli.
      • e-zboczeniec Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 15.05.09, 12:38
        Pomyślałeś o proporcjach?
        • jack79 Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 15.05.09, 12:50
          pudzian rozumie co do niego mówisz, wie że Cie boli jak on Cie uderzy
          natomiast takie dziecko nie
          kontakt z dzieckiem w tym wieku nie odbywa się za pomoca słów tylko
          dotyku
          mocniejszy dotyk (klaps, uszczypnięcie) mówi w dziecka języku "nie
          wolno"
          głaskanie przytulanie mówi "tak jest dobrze"

          • owianka Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 15.05.09, 13:23
            Ciekawa teoria. Aż dziwne, że nie zgodzi się z nią żaden psycholog dziecięcy.

            Dlatego jestem wielką zwolenniczką ustawowego zakazu bicia dzieci. Może i w
            praktyce nie zmieni to postępowania osób o poglądach jacka79, ale przynajmniej
            miałyby one świadomość świadomość, że popełniają przestępstwo, i może jakiś
            niepokój to w nich by zasiało.
            • jack79 Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 15.05.09, 13:34
              przepraszam ale w d...ie mam psychologów dziecięcych
              oni sa tak skuteczni, jak wróżki, magowie i alchemicy

              niemowlak nie jest "cywilizowany" rodzi się z tym co ma w genach, a
              człowiek jako zwierze miesożerne ma w genach przemoc i zdolnośc do
              zabijania - to podstawy biologii, dlatego niemowlak ma takie właśnie
              zachowania
              te skłonnosci zostaja stłamszone w nas przez cywlizację,
              indoktrynacje kulturą, nauką, wychowaniem, to robi z nas ludzi
              niech jednak wybuchnie wojna, przyjdzie poważny kryzys, a cechy
              które zostały przykryte płaszczykiem wychowania znów sie ujawniaja i
              ludzie zaczynaja szabrować i mordować

              aby indoktrynacja kulturalna która ma z istoty ludzkiej uczynić
              kulturalnego i miłego, nieskorego do przemocy człowieka mogła
              nastąpić, muszą wpierw powstać do tego fundamenty we wczesnym rozwoju
              mała istota ludzka metoda prób i błędów, impulsów przyjemnych i
              bolesnych, poznac co jest złe a co jest dobre, co wolno a czego nie
              wolno, jasne że lepiej byłoby to przekazać słowami, niestety
              niemowlak słów nierozumie, dlatego trzeba z nim rozmawiac "dotykiem"

              każda z matek która posłucha "psychologów dziecięcyh a nie mnie
              będzie miała za kilkanaście lat "przerąbane"



              • m_laczynska "uderzyć w twarz" 15.05.09, 21:27
                Wyluzujcie trochę. Dziecko nie ma w głowie konotacji, że uderzenie w twarz to
                coś uwłaczającego godności człowieka, poniżającego itp. Twarz ludzka jest dla
                niemowlaka ciekawa - są fajne oczy, dziury w nosie, usta się otwierają i
                zamykają wydając przy tym odgłosy. Przy tym koordynacja ruchowa pozostaje wiele
                do życzenia i dziecko nie umie jeszcze stopniować siły z jaką "przepuści" atak
                na ciekawy obiekt. To zwykła ciekawość. Może ma ochotę pogłaskać?
                Po drugie - dziecko uczy się najwięcej przez naśladowanie rodzica. Jeśli widzi,
                że dorosły z problemami radzi sobie bijąc, będzie robić to samo. Nie rodzica, bo
                jest duży i silny (tak jak pudzian), tylko słabszych od siebie. To najprostsza
                droga do nauczenia agresji (także bicia), a nie oduczenia jej.
                Mój synek też tak robił, a ja po prostu reagowała głównie unikami, nie
                ekscytując się za bardzo mówiłam cały czas swoje nie wolno i teraz nie bije (ma
                16 miesięcy).
                • leneczkaz Re: "uderzyć w twarz" 15.05.09, 23:08
                  Mój nie bije. Jest mały i jego nikt nie bije (ma 7 m-cy). Ale szczypie i ciąga
                  za włosy i drapie do krwi i 'całuje' gryząc w nos..
                  A ja myślę, że to słodkie. A jak bardzo boli to mówię stanowczo 'puść' (włosy' i
                  o dziwo puszcza.
              • leneczkaz Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 15.05.09, 21:38
                Idź koleś do psychologa ale nie z dzieckiem a ze sobą!
                Moj tata wlał mi 4x i 4 pamiętam jak dziś. I 3 pierwsze były dla mnie absolutnie
                niezrozumiałe. Jak mój ukochany tatuś, który się ze mną bawi i mnie rozpieszcza
                i życie by za mnie oddał mnie KRZYWDZI. miałam wtedy ok 5-7 lat.
                Wcześniej mnie nie bił. Miałam wspaniałego ojca, który rozumiał, ,że jestem za
                mała na kary fizyczne (do których o dziwo nie dorasta się nigdy).
                Agresja zawsze rodzi agresję. I to właśnie Tobie dziecko przywali cegłówką a nie
                matce która tłumaczy swojemu dziecku co jest w tym świecie odpowiednie, a co
                nie. Ty nauczysz dziecka, że jak ktoś go nie rozumie (wedle jego mniemania) ma
                dostać w pysk. Wspaniały z Ciebie tatuś. Wielkie Ggratulacje żonie indifferent
                • jack79 Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 09:33
                  powiedz mi kobieto
                  czy jestes dziś mordercą dlatego że dostałaś w tyłek od tatusia?
                  podejrzewam że nie jesteś

                  nie wiem ile masz lat, ale porównaj zachowanie swojego pokolenia
                  jako nastolatków (które często obrywało i to za mocno moim zdaniem)
                  do pokolenia które wyrasta obecnie "bezstresowo"

                  widziałaś może filmiki jak się uczniowie znecaja nad nauczycielami?
                  ja wiem że kiedyś nie było komórek i nie mozna było tego nagrać, ale
                  kiedyś tego nie było bo nauczyciel miał autorytet, w razie
                  czego "lał linijką po łapach"
                  i może to było złe ale to niestety uczy pokory

                  dziś tej pokory nikt nie uczy więc teraz to nauczyciela sie bije
                  linijką po plecach
                  wpółczuję ludziom którzy się spotkaja z waszymi dziećmi które
                  zostaną wychowane w duchu "wszystko wam wolno a was nikt skrzywidzić
                  nie może"

                  p.s nigdy nie uderzyłem dziecka bo nie musiałem
                  • leneczkaz Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 09:48
                    A wiesz jak kiedyś nauczyciele 'święci' znęcali się nad uczniem? Jak
                    nietolerancyjne było społeczeństwo?
                    • jack79 Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 11:23
                      leneczkaz napisała:

                      > A wiesz jak kiedyś nauczyciele 'święci' znęcali się nad uczniem?
                      Jak
                      > nietolerancyjne było społeczeństwo?

                      no wiem
                      i uważam że to było złe
                      ale przegięcie w drugą stronę tez jest złe
                      dziś uczeń może pobić ucznia a nauczyciel jakby mu oddał to go
                      polcija zabierze
                      brak równowagi jest zły

                      • leneczkaz Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 11:36
                        No dlatego najlepiej jakby jedni i drudzy nie skakali sobie do oczu.
                        To dorośli uczą dzieci agresji. Dzieci rodzą się z góry dobre a wszytko co złe u
                        nastolatka to wina rodziców i społeczeństwa.
                        • jack79 Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 11:45
                          > To dorośli uczą dzieci agresji. Dzieci rodzą się z góry dobre a
                          wszytko co złe
                          > u
                          > nastolatka to wina rodziców i społeczeństwa.

                          kto Ci te bajki poopowiadał że człowiek rodzi się dobry?
                          poczytaj o przypadkach w których człowiek wychował sie prawie od
                          niemowlaka sam w jakimś bezludnym miejscu
                          tam nie było dorosłych i społeczeństwa - a w każdym z tych
                          przypadków człowiek wyrósł na dzikie mordercze zwierze...
                          • carolinecat Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 16:43
                            > poczytaj o przypadkach w których człowiek wychował sie prawie od
                            > niemowlaka sam w jakimś bezludnym miejscu
                            > tam nie było dorosłych i społeczeństwa - a w każdym z tych
                            > przypadków człowiek wyrósł na dzikie mordercze zwierze...

                            to Ty się chyba bajek naczytałeś. masz na myśli Tarzana?
                            • leneczkaz Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 19:20
                              hahahah umarłam
                              'Mołgli' big_grin
                  • mama_nikodemka Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 10:10
                    bicie dziecka to nie jest jedyny sposob na wytlumaczenie mu czego wolno a czego
                    nie, nigdy w zyciu nie dostalam od rodzicow a wychowana jestem przyzwoicie,
                    nigdy nikogo nie skrzywdzilam i swojego dziecka tez nie zamierzam bic, sa rozne
                    inne kary ktore mozna dac dziecku a nie klaps w tylek, w ogole nie rozumiem jak
                    mozna bic wlasne dziecko?? a twoim dzieciom jack wspolczuje z calego serca
                    takiego ojca i podejscia do sprawy, nie rozumiesz ze jak nauczysz dziecko ze jak
                    ono zrobi cos zle to dostanie to w przyszlosci bedzie zachowywal sie tak samo? i
                    to wlasnie Twoje dziecko moze byc tym ktore bedzie lalo nauczyciela po plecach
                    bo tak bedzie nauczony, najprosciej jest przyrznac w dupe
                    • jack79 Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 11:32
                      > bicie dziecka to nie jest jedyny sposob na wytlumaczenie mu czego
                      wolno a czego
                      > nie, nigdy w zyciu nie dostalam od rodzicow a wychowana jestem
                      przyzwoicie,

                      a skąd wiesz czy nie dostałaś klapsa jako niemowlak? smile

                      > nigdy nikogo nie skrzywdzilam i swojego dziecka tez nie zamierzam
                      bic, sa rozne
                      > inne kary ktore mozna dac dziecku a nie klaps w tylek, w ogole nie
                      rozumiem jak
                      > mozna bic wlasne dziecko??

                      a kto mówi o biciu
                      chodzi o sygnał dla niemowlaka który nie wie co dobre a co złe, nie
                      rozumie tłumaczeń
                      jeśli przeraża Cie tak klaps (nie wiem czemu) to niech to będzie
                      uszczypnięcie

                      > a twoim dzieciom jack wspolczuje z calego serca
                      > takiego ojca i podejscia do sprawy, nie rozumiesz ze jak nauczysz
                      dziecko ze jak
                      > ono zrobi cos zle to dostanie to w przyszlosci bedzie zachowywal
                      sie tak samo?

                      no i słusznie, jak ktoś coś źle zrobi to poniesie konsekwencje,
                      trzeba tego uczyc za młodu

                      > i
                      > to wlasnie Twoje dziecko moze byc tym ktore bedzie lalo
                      nauczyciela po plecach
                      > bo tak bedzie nauczony, najprosciej jest przyrznac w dupe

                      ja współczuje nauczycielom Twoich dzieci, Ty je uczysz że one mogą
                      bić, wyzywać i nikt ich za to nie może ukarać, tego ich mama
                      nauczyła "jestem nietykalny - spadaj frajerze"

                      takie nauki właśnie prowadza do braku odpowiedzialności w życiu,
                      pozwalaja krzywdzić innych ludzi, krzywdzą bo nigdy ich kara za to
                      niespotkała

                      dlatego dziś dzieci bija nauczycieli
                      dawniej gdy to dzieci były bite nikt nie bił nauczciela bo wiedział
                      że może go za to spotkac kara, dziś nie spotka, no chyba ze ktoś
                      jest tak głupi że rozpropaguje filmik

                      ale żeby było jasne, ja nie jestem za biciem w wieku kilku lat
                      chodzi tylko o komunikacje z dzieckiem w czasie gdy ono jescze nie
                      mówi i prawie nic nie rozumie
                      dobre zachowanie nagradzasz głaskaniem, złe lekkim uszczypnięciem -
                      to wszystko
                      a was to przeraża jakbym mówił o przypiekaniu zywym ogniem

                      Zainteresowanym tematem proponuję obejrzenie Miasteczka South
                      Park, a dokładniej odcinka 1007 - tsst
                      • leneczkaz Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 11:39
                        To Ty chyba strasznie głupie dzieci miałeś, bo mój ma 7 m-cy i rozumie słowo
                        'NIE' wypowiedziane podniesionym tonem. I jak jemu się coś niepodoba to także
                        mówi NIE.

                        Więc jakie niemowlę jakżesz nam szczypać. Te to 7-mego m-ca? W sumie do 6-tego
                        po już od szustego dzieci rozumieją NIE.
                        Każesz nam szczypać i bić maleńkie, bezbronne istotki, które nie mają pojęcia,
                        że jak Cię uczypną to to boli..
                        Patologia normalnie!
                        • jack79 Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 11:46
                          leneczkaz napisała:

                          > To Ty chyba strasznie głupie dzieci miałeś, bo mój ma 7 m-cy i
                          rozumie słowo
                          > 'NIE' wypowiedziane podniesionym tonem.

                          prosze powiedz mi co zrobić z dzieckiem które nie reaguje na "NIE"
                          i nażadne prośby
                          no powiedz skoro taka mądra jesteś..
                      • mama_nikodemka Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 12:23
                        jack79 napisał:

                        > ja współczuje nauczycielom Twoich dzieci, Ty je uczysz że one mogą
                        > bić, wyzywać i nikt ich za to nie może ukarać, tego ich mama
                        > nauczyła "jestem nietykalny - spadaj frajerze"

                        co?? jak to ucze moje dzieci bic i wyzywac?? skoro moje dzieci ode mnie nie
                        dostana to i one beda nauczone ze nie wolno bic innych, tak jak juz napisalam sa
                        inne metody karania dziecka, a jak chcesz kogos uderzyc to zmierz sie z rownym
                        tobie a nie z rocznym dzieckiem ktore nie jest w stanie sie obronic
                        • jack79 Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 12:48

                          > co?? jak to ucze moje dzieci bic i wyzywac??

                          nie uczysz, pozwalasz jeśli go nie ukrarzesz

                          > inne metody karania dziecka,

                          oczywiście ze są inne
                          ale co jeśli te "inne" metody nie skutkują?

                          wyobraź sobie dziecko które kopie psa
                          co bys zrobiła?
                          od razu mówię że na interwencje słowne i krzyki dziecko nie reaguje
                          co bys zrobiła?
                          • carolinecat Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 16:50
                            dziecko wychowane w zdrowej atmosferze nie ma potrzeby znęcania się nad innymi
                            (ludźmi bądź istotami). jeżeli to robi, oznacza to, że w jego środowisku coś
                            jest nie tak.
                            a odnośnie Twojego pytania - co zrobić, jeżeli dziecko nie rozumie NIE - zmienić
                            ton głosu. jeżeli mówisz coś do dziecka miękkim pipkowatym głosem, pt.
                            "chciałbym, a boje się" to jasne, że nie zareaguje. wystarczy pokazać maluchowi
                            stanowczość. w ten sposób się wychowuje i stawia granice, a nie biciem. i to
                            jeszcze niemowlaków, błagam! gdzieś Ty się chował?
                            • leneczkaz Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 19:30
                              hahaha. Jakiś mam dobry humor bo bawi mnie to co piszesz, choć to raczej dramat.
                              Masz dziekco które kopie psy i nie rozumie 'NIE'. Stary, naprawdę współczuję.

                              A teraz serio. Gdybyś był inteligentniejszy to byś wiedział, że już dla
                              niemowlaka kupuje się bobasa-lalkę lub pieska-maskotkę, i uczy się głaskać,
                              delikatnie przytulać, karmić.... cokolwiek innego.
                              Takie dziecko nie idzie kopać psa, mimo, że nie było bite. Już niemowlę można
                              nauczyć empatii. Maleńkie dzieci już robią 'cacy', albo dmuchają na skaleczonego
                              paluszka mamusi. Ale proces wychowania jest naszym zadaniem. Samo się nic nie
                              zrobi.
                              A potem zostaje już tylko.. bicie sad
                  • m_laczynska Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 23.05.09, 23:46
                    jack79 napisał:

                    > teraz to nauczyciela sie bije
                    > linijką po plecach
                    > wpółczuję ludziom którzy się spotkaja z waszymi dziećmi które
                    > zostaną wychowane w duchu "wszystko wam wolno a was nikt skrzywidzić
                    > nie może"
                    > dziś tej pokory nikt nie uczy więc teraz to nauczyciela sie bije
                    > linijką po plecach
                    > wpółczuję ludziom którzy się spotkaja z waszymi dziećmi które
                    > zostaną wychowane w duchu "wszystko wam wolno a was nikt skrzywidzić
                    > nie może"

                    A kto napisał, że wszystko wolno?
                    Dla mnie co innego oznacza stawianie granic i jasne zasady - co wolno, a czego
                    nie, co innego bicie.
                    Ja też jestem przeciwnikiem "kumplowania" się z dzieckiem, bycia partnerami i
                    tym podobnych "bezstresowych" głupot. Ale bicie dziecka to inna bajka!

                    > p.s nigdy nie uderzyłem dziecka bo nie musiałem

                    Znaczy się, że bicie nie jest wcale jedyną metodą, aby egzekwować swoje zakazy i
                    nakazy. Skoro nie uderzyłeś, a zrobiłbyś to gdyby było trzeba, znaczy, że inne
                    metody też dobrze działają.

              • magda.218 Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 15.05.09, 22:58
                Oby dziecko Cię kiedyś nie przerosło, a potem nie oddało. Tylko, że troszkę
                mocniej. Gratuluje!!!!
                Bardzo współczuje Twojej rodzinie
                • jack79 Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 11:33
                  > Oby dziecko Cię kiedyś nie przerosło, a potem nie oddało. Tylko,
                  że troszkę
                  > mocniej. Gratuluje!!!!

                  a powinno mi oddac jak będe robił coś złego, niech mnie tez ktoś do
                  porządku doprowadzi

                  > Bardzo współczuje Twojej rodzinie

                  ja Twojej, rozpuszczone bachory które myśla że wszystko im wolno...
                  • leneczkaz Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 11:40
                    Rozpuszczone, bo nie bite tak? We łbie masz puściuteńko.
                    • jack79 Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 11:48


                      > Rozpuszczone, bo nie bite tak? We łbie masz puściuteńko.

                      nie dlatego, dlatego że nigdy nie ponosza konsekwencji swoich
                      zachowań, tak sie dziś chowa dzieci
                      bezstresowo
                      choćby skopało psa dla zabawy
                      dziecka uderzyc nie wolno
                      gratuluje humanizmu (choć pies o tym humaniźmie miałby z pewnościa
                      inne zdanie)

                      a z reszta powiedz co bys zrobiła gdybyś widziała jak jakieś dziecko
                      kopie psa?
                      • mama_nikodemka Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 12:26
                        jack79 napisał:

                        >
                        >
                        > > Rozpuszczone, bo nie bite tak? We łbie masz puściuteńko.
                        >
                        > nie dlatego, dlatego że nigdy nie ponosza konsekwencji swoich
                        > zachowań, tak sie dziś chowa dzieci

                        mylisz pojecia, to ze sie dzieci nie bije wcale nie oznacza ze nie ponosza
                        konsekwencji swoich czynow i nie sa karane, bicie to nie jest metoda

                        > a z reszta powiedz co bys zrobiła gdybyś widziała jak jakieś dziecko
                        > kopie psa?

                        to co, mialabym podejsc i dac mu w dupe?? ty zapewne byc tak zrobil
                        • leneczkaz Re: Pudzianowi też byś strzelił w dupę? 19.05.09, 19:22
                          no przecież u góry pisze, że można uszczypnąć big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • mondovi Re: Moje dziecko mnie bije !!!! 17.05.09, 10:51
      gdy mój synek miał około roku, zdarzało mu się mnie uderzyć ani ugryżć, nie
      biłam go, mówiłam ze nie wolno. Potem, dy zaczął więcej rozumieć, mówiłam mu, ze
      jeśli się kogoś kocha, to się tej osoby nie bije i czy byłoby mu przyjemnie,
      gdybym tez go zaczęła bić. to poskutkowało, jednak troche to wszystko trwało,
      zanim nauczył się kontrolować emocje - bo było tak, że udarzał mnie jak się
      czyms podekscytował na przykład. teraz ma prawie 3 lata i zdarza mu się mnie
      uszczypnąć w akcie jakiejś dzieciecej zemsty, ale zaraz potem od razu przeprasza
      i całuje miejsce, w które mnie dziabnął. czasem też, jak się rozzłości, a wie,
      że nie może uderzyć woła: klap, klap, uderzyłem, ale stoi w miejscu. w zasadzie
      wiem, że do aniołka mu daleko, ale i tak jest duzy postep.
      • mama_nikodemka Re: Moje dziecko mnie bije !!!! 19.05.09, 10:18
        dzieci przechodza rozne etapy rozwoju, mojej szwagierki corka (1,5roku) zaczela
        ni z tego ni z owego gryzc, wg niektorych tu z forum to powinna dostac w dupe
        zeby zobaczyc jak to boli...zenada...a ona mowila stanowczym glosem ze nie
        wolno, przytrzymywala ja jak widziala ze mala chce ugryzc i po kilku dniach
        zapomniala o tym i juz tego nie robi; moj synek ma 9,5 m-ca, upodobal sobie
        zrywanie kwiatkow i wywalanie ziemi, za kazdym razem jak podchodzil do donicy to
        stanowczym glosem mowilam ze nie wolno i go stamtad zabieralam i teraz jak
        powiem "nikos nie wolno" to maly automatycznie sie zawraca i juz tam nie idzie
        czyli jednak rozumie, najprosciej jest uderzyc, trudniej juz poswiecic swoj czas
        i uawage na wytlumaczenie dziecku bo to moze trwac, dziecko uczy sie przeciez od
        nas, jak my bedziemy je bic to ono bedzie nam oddawac i co? mamy sie z nim tluc
        na zmiane-dziecko mnie uderzy to ja 2x mocniej!
        • jack79 Re: Moje dziecko mnie bije !!!! 19.05.09, 11:42

          > powiem "nikos nie wolno" to maly automatycznie sie zawraca i juz
          tam nie idzie
          > czyli jednak rozumie, najprosciej jest uderzyc, trudniej juz
          poswiecic swoj cza
          > s

          to fajnie że nikoś taki grzeczny
          a teraz wyobraź sobie że sa dzieci ko których może sz mówić, mówic
          głośniej i groźniej, w końcu krzyczeć
          a on dalej robi swoje
          proszę powiedz mi co wtedy nalezy zrobic? smile
          • mama_nikodemka Re: Moje dziecko mnie bije !!!! 19.05.09, 14:59
            jack79 napisał:

            > to fajnie że nikoś taki grzeczny
            > a teraz wyobraź sobie że sa dzieci ko których może sz mówić, mówic
            > głośniej i groźniej, w końcu krzyczeć
            > a on dalej robi swoje
            > proszę powiedz mi co wtedy nalezy zrobic? smile

            czy jak w takiej sytuacji uszczypniesz dziecko lub dasz w dupe to ono od razu
            zrozumie ze zle zrobilo i juz nigdy tego wiecej nie robi? czy musisz tak kilka
            razy uszczypnac lub uderzyc? na milosc boska przeciez takie male dziecko nie
            rozumie ze robi zle a juz na pewno nie robi tego swiadomie, moj synek tez ciaga
            mnie za wlosy i tez mnie boli, nie raz mnie ugryzl bo wychodza mu zeby i gryzie
            wszystko co ma pod reka, nie raz skopal mi brzuch jak go karmilam i co? mam go
            szczypac lub uderzyc zeby zobaczyl jak mnie bolalo? nonsens.. tak piszesz ze
            dzieci nie bite potem bija nauczycieli bo sa nie karane wiec zalozmy ze nasze
            dzieci bawia sie razem i jak cos pojdzie nie tak to ktore podniesie reke-moje na
            twoje czy na odwrot?
            • leneczkaz Re: Moje dziecko mnie bije !!!! 19.05.09, 19:35
              j.w.
              Jak synek mnie gryzie to ja mu raczej współczuję bólu który odczuwa kiedy rosną
              mu ząbki..
              Za włoski samam mamę ciągałam, potem jak byłam starsza to się bawiłam- to mnie
              uspokajało.
              Kopanie w brzuch ograniczyłam zamieniając przewijak na łóżko wink

              A jak mnie ciągnie za nos, czy ocho, albo wsadza palca w oko, to sie ciesze ze
              poznaje ciało, a kiedy zaboli mówię stanowcze nie i przestaje.
              Tylko z włosami mamy tak naprawdę problem. Bo synek się na nich podciąga tongue_outtongue_outtongue_out
    • jack79 Do wszystkich mam 19.05.09, 12:58
      lnie tych które nie uważają że dziecka nie wolno nawet uszczypnąć
      gratuluje wam miłości do dwoich dzieci
      oczywiste jest że chcecie dla nich dobrze i nie tylko wasz rozum ale
      tez wasze instynkty, hormony nie pozwalją wam nawet dopuścic mysli
      do siebie że ktos mógłby choćby tknąc wasze dziecko..

      pamietajcie jednak że czasem trzeba odrobiny bólu aby było lepiej
      przeciez gdy dziecko będzie bolał ząb zaprowadzicie je do dentysty
      który co prawwda sprawi ból ale po to by nie bolało w przyszłości...

      zrozumcie że wasze podejscie choć pełne miłości i oddania nie zawsze
      musi się sprawdzić, tak jak nie sprawdziła by się rezygnacja z
      wizyty u stomatologa który w trakcie leczenia zęba może zadać
      dziecku ból

      ból jest częscią życia i nie ochronicie swoich dzieci przed nim, im
      póxniej go poznaja tym bardziej będa cierpiec - ale ja do was nie
      przemówię, instynkt macierzyński jest silniejszy niż gadki
      nawiedzonego goscia

      prosze was o jedno
      obejrzyjcie koniecznie Miasteczko South Park, odcinek 1007 -
      tsst.

      pozdrawiam wszystkie mamy

      • mondovi Re: Do wszystkich mam 19.05.09, 14:39
        > ból jest częscią życia i nie ochronicie swoich dzieci przed nim, im
        > póxniej go poznaja tym bardziej będa cierpiec - ale ja do was nie
        > przemówię, instynkt macierzyński jest silniejszy niż gadki
        > nawiedzonego goscia

        oczywiście, że ból jest częścią życia, ale nie znaczy to, że ja mojemu dziecku
        ten ból mam zadawać. Matka dziecku ma dać poczucie bezpieczeństwa, a nie
        kojarzyć się z przemocą, człowieku! Im później poznają ból, tym bardziej będą
        cierpieć?? co to za bzdura? to może jeszcze będę udawała, że nie kocham syna, bo
        wtedy będzie mniej cierpiał, gdy dziewczyna w przyszłości złamie mu serce? Albo
        będę go wyśmiewać, żeby się uodpornił na docinki dzieci w szkole? Proszę, nie
        brnij już dalej...

        > pamietajcie jednak że czasem trzeba odrobiny bólu aby było lepiej
        > przeciez gdy dziecko będzie bolał ząb zaprowadzicie je do dentysty
        > który co prawwda sprawi ból ale po to by nie bolało w przyszłości...

        dziecko i bez klapsów wie, co to ból.
      • carolinecat Re: Do wszystkich mam 19.05.09, 17:08
        po pierwsze - sugerujesz, że mamy lekcje na temat wychowania dzieci czerpać z
        kreskówki? zabawny pomysł smile

        po drugie - Twój ostatni post dobitnie pokazuje, że nie masz pojęcia jakie
        warunki są potrzebne do wychowania pełnego wiary w siebie i szacunku do innych
        człowieka. przez bicie i zadawanie bólu nie nauczysz szacunku dla innych istot.
        zrodzone w ten sposób negatywne emocje prędzej czy później będą musiały gdzieś
        znaleźć ujście, w formie autoagresji lub agresji wobec innych.

        mam dziwne wrażenie, że czujesz się emocjonalnie związany z tymi wszystkimi
        historiami o nękanych nauczycielach. dzieciaki pozwalają sobie na wiele, to
        fakt.i nie dlatego, że nie były bite, tylko nikt nie wytyczył im zdrowych
        granic, nie zajął się ich wychowaniem i zdrowym wspieraniem, bo go przy nich nie
        było. zwróć uwagę, że jest to pokolenie wychowane w czasie, gdy dorośli
        zachłysnęli się możliwościami, jakie dały przemiany ekonomiczne.

        ale fakt jest też taki, że nie wszyscy nauczyciele są nękani. człowiek wychowany
        w zdrowej atmosferze będzie wiedział, co zrobić, żeby nie dać wejść sobie na
        głowę. spektakularne przypadki, o których słyszymy w mediach, to osoby niezwykle
        słabe psychicznie. a są takie, bo ich osobowość i poczucie wartości zduszono w
        domu rodzinnym, poprzez bicie, ale też znęcanie się psychiczne, szantaż
        emocjonalny, itp.
        mam tylko nadzieję, że sam nie jesteś pedagogiem, bo jak widać, brak Ci
        elementarnej wiedzy z dziedziny kształtowania się ludzkiej psychiki.
        • jack79 Re: Do wszystkich mam 20.05.09, 09:04
          > po pierwsze - sugerujesz, że mamy lekcje na temat wychowania
          dzieci czerpać z
          > kreskówki? zabawny pomysł smile

          ech...z kim ja rozmawiam
          naprawdę uważasz że wiedza przekazana w formie kreskówki nie może
          być przydatna?
          jeśli profesor psychologii przygotuje firm instruktażowy w formie
          kreskówi a dzieciak z podstawówki nakręci film o tym samym temacie
          super wypasnym sprzetem który dostał od ojca to Ty oczywiście
          obejrzysz ten film tego dzieciaka z nabozna czcią a kreskówke
          wyśmiejesz

          oto kobieca madrość i logika
          liczy się treśća nie oprawa
          że też mi się zachciało dyskusji w tym temacie

          i obejrzyjcie w końcu ten film!!!
          • carolinecat Re: Do wszystkich mam 20.05.09, 10:30
            jeżeli mamy tutaj rzeczowo dyskutować, to wolałabym, żebyś się odniósł do
            drugiej części mojej wypowiedzi, a nie czepiał pierdół.
        • jack79 Re: Do wszystkich mam 20.05.09, 10:50

          > warunki są potrzebne do wychowania pełnego wiary w siebie i
          szacunku do innych
          > człowieka.

          paradoks polega na tym że wiara w siebie rzadko idzie w parze z
          szacunkiem do innych, to bardzo trudne pogodzić te dwie rzeczy

          > przez bicie i zadawanie bólu nie nauczysz szacunku dla innych
          istot.
          > zrodzone w ten sposób negatywne emocje prędzej czy później będą
          musiały gdzieś
          > znaleźć ujście, w formie autoagresji lub agresji wobec innych.

          to jest gadka szmatka która sie serwuje w książkach
          poczytaj orwella 1984
          wbrew pozorom ofiary przemocy staja się bardzo potulne
          uwierz mi że ofiary często zakochuja sie w oprawcach - tak dział
          psychika człowieka
          stalin który zamordował kilkadziesiat milionów ludzi w swoim kraju
          był opłakiwany jak żaden inny....

          słyszałaś o syndromie zkładnika?
          porwani potrafia zakochać sie bezwarunkowo w tych którzy ich dręczą

          > mam dziwne wrażenie, że czujesz się emocjonalnie związany z tymi
          wszystkimi
          > historiami o nękanych nauczycielach.

          wy macie mnie za potwora, a ja po prostu jestem bardzo wrażliwy na
          krzywdę ludzką
          różnimy sie tym że wy (matki) jesteście gotowe zamordować kogoś kto
          spróbuje uderzyc dziecko, a ja nie cierpię gdy ktoś jest krzywdzony
          bez względu na to czy jest to pies czy nauczyciel
          ból psa czy nauczyciela nie jest mniejszy niż bół dziecka (choć
          matki mają instynkyt macierzyński który im podpowiada że tylko ból
          dziecka jest krzywda a nie inny)
          dlatego wole "iść do stomatologa" i zażegnać problem w zarodku

          >dzieciaki pozwalają sobie na wiele, to
          > fakt.i nie dlatego, że nie były bite, tylko nikt nie wytyczył im
          zdrowych
          > granic,

          a czemu kiedyś miały te granice?
          dlaczego kiedyś gdy nie uważano klapsów za zbrodnie dzieci nie
          atakowały nauczycieli?
          zgodnie z waszą teorią to kiedyś dzieci powinny wyładowywac agresję
          a nie dzis

          > słabe psychicznie. a są takie, bo ich osobowość i poczucie
          wartości zduszono w
          > domu rodzinnym, poprzez bicie, ale też znęcanie się psychiczne,
          szantaż
          > emocjonalny, itp.

          właśnie
          nauczyciele byli wychowani kiedyś równiez przez bicie
          dzis dzieci nie sa tak wychowywane
          i paradoskalnie to dzieci biją nauczycieli a nie odwrotnie

          > mam tylko nadzieję, że sam nie jesteś pedagogiem, bo jak widać,
          brak Ci
          > elementarnej wiedzy z dziedziny kształtowania się ludzkiej
          psychiki.

          mnie prosisz żebym nie czepiał się a sama robisz wycieczki do mojej
          osoby?
          mam uprawnienia pedagodiczne z racji stopnia mojego wykształcenia,
          ale pedagogiem nie byłem i nie bedę
          elementarna wiedza to głupoty, przeczytasz jedną druga ksiązke i
          myślisz że wiesz wszystko, a to w wiekszości głupoty
          najawazniejsze jest samodzielne myślenie a nie stereotypy (ten że
          rysunkowe historie sa gorsze od prawdziwych filmów to był wspaniały
          sposób stereotypowego myslenia)

          powiem Ci coś
          pewnie słysząłaś o grawitacji?
          uczyli Cie tego że planety sie przyciagają?
          ze newton na to wpadł
          to zdradze Ci ze to głupoty tak jak metody wychowawcze które sie
          serwuje w wiekszości ksiązek
          otóż żadne przyciaganie między planetami nie istnieje
          juz od poczatku XX wieku kiedy to albert einstein opracowłą teorie
          względności wiadomo że masa zakrzywia przestrzeń i planety spadaja
          ku sobie po krzywiźnie tej przestrzeni ale takich rzeczy zwykli
          ludzie nie zrozumieją, więc sie ich uczy tych przestarzałych głupot
          o przyciagniu i tak samo mamy sie uczy bezstresowego wychowania bo
          innych tych prawdziwych metod wychowawczych one nie zrozumieją (co
          pokazuje nasza dyskusja) tak jak nie rozumieja zakrzywienia
          przestrzeni przez masę
          howgh!

      • leneczkaz Re: Do wszystkich mam 19.05.09, 19:46
        Dobrze, że chociaż sam wiesz, że jesteś nawiedzony.

        Obowiązkiem rodzica jest ustrzec dziecko przed możliwym bólem, a w sytuacji
        kiedy ten zaistniał, złagodzić go możliwie szybko. Nawet przez myśl nie
        przechodzi mi zadawanie go.

        I pewnei w życiu dam klapsa synkowi. Ale na pewno nie będę tego planować i
        doklejać do tego idei. Bedzie mi wstyd, że choć dorosła, nie umiałam wyrazić
        swojej bezradności w inny sposób, jak bicie.
        • jack79 Re: Do wszystkich mam 20.05.09, 09:13
          > Dobrze, że chociaż sam wiesz, że jesteś nawiedzony.

          bo ja potrafię mieć do siebie dystans, załozyc że ktoś się może ze
          mną niezgadzać i uszanowac poglądy innych
          Ty tego nie potrafisz, Ty nie jesteś nawiedzona, Ty jestes
          najmądrzejsza

          > Obowiązkiem rodzica jest ustrzec dziecko przed możliwym bólem, a w
          sytuacji
          > kiedy ten zaistniał, złagodzić go możliwie szybko.

          nie
          obowiązkiem rodzica jest przygotować dziecko do dorosłego zycia
          tak by dorosły już osobnik radził sobie jak najlepiej ze wszystkim
          to o czym Ty mówisz, ta ochrona powoduje to że jako dorosła osoba to
          Twoje dziecko dalej jest dzieckiem i ma nadzieje że zawsze mamusia
          obroni, że jak ktoś mu zada ból to jest zdziwione że coś takiego
          istnieje

          tacy ludzie są właśnie "maminsynkami"
          co ciekawe kobiety narzekaja że faceci to maminsynki przyczepione do
          spódnicy, paradoksalnie kto wychowuje synków na maminsynków?
          niech zgadnę...kobiety?

          > Nawet przez myśl nie
          > przechodzi mi zadawanie go.

          obejrzyj ten film, jest o Tobie

          > I pewnei w życiu dam klapsa synkowi. Ale na pewno nie będę tego
          planować i
          > doklejać do tego idei.

          ja tez tego nie planowałem
          kobieta która znam i była bita przez niemowlaka po oglądnięciu tego
          filmiku, gdy ją ciagnął za wargę, wykręcął nos, zaczeła go
          delikatnie szczypac w posladek
          juz po dwóch dniach przestał, zadziałał odruch pawłowa (no to teraz
          czekam na święte oburzenie)
          teraz niemowlak jak kładzie rączki na twarzy mamusi, na jej wargach
          i nosie już nie robi jej krzywdy, po prostu ja po tym nosie i
          wargach delikatnie głaszcze
          dowiedział się na ile może sobie pozwolić aby robić to na co ma
          ochote nie raniąc przy tym swojje mamy
          niestety mama nie mogła mu tego wytłumaczyc słowami
          świetnie wytłumaczyła dotykiem

          > Bedzie mi wstyd, że choć dorosła, nie umiałam wyrazić
          > swojej bezradności w inny sposób, jak bicie.

          przestańcie juz uzywać tego słowa "bicie"
          bicie to jest bejsbolem, albo pięscią
          ja mówie o delikatnych klepnięciach lub uszczypnięciach
          a wy mówiąc o biciu to chyba widzicie w wyobraźni krew i siniaki

          • mama_nikodemka Re: Do wszystkich mam 20.05.09, 09:36
            jack79 napisał:

            > obowiązkiem rodzica jest przygotować dziecko do dorosłego zycia
            > tak by dorosły już osobnik radził sobie jak najlepiej ze wszystkim
            > to o czym Ty mówisz, ta ochrona powoduje to że jako dorosła osoba to
            > Twoje dziecko dalej jest dzieckiem i ma nadzieje że zawsze mamusia
            > obroni, że jak ktoś mu zada ból to jest zdziwione że coś takiego
            > istnieje

            wcale nie uwazam ze poprzez zadawanie bolu w dziecinstwie przygotuje moje
            dziecko do doroslego zycia, bedzie musial poradzic sobie w roznych sytuacjach
            ale moim marzeniem nie jest zeby to bylo poprzez zadawanie innym bolu bo jak
            naucze go tego w dziecinstwie to on bedzie o wszystko potem walczyl "przemoca",
            w przedszkolu, w szkole, na podworku..i to nie bedzie tak ze ja jako rodzic moge
            zadac mu bol a on nie moze, on bedzie bral przyklad ze mnie i postepowal
            dokladnie tak jak ja


            > przestańcie juz uzywać tego słowa "bicie"
            > bicie to jest bejsbolem, albo pięscią
            > ja mówie o delikatnych klepnięciach lub uszczypnięciach
            > a wy mówiąc o biciu to chyba widzicie w wyobraźni krew i siniaki

            a te delikatne uszczypniecia na pewno dziecko nie zabola! co to za roznica jak
            nazywasz jak efekt jest taki sam, chyba nie myslisz ze uzywajac slowa bicie
            myslimy o katowaniu dziecka bejsbolem?!

            a wracajac do twojego przykladu z psem to az piorami poroslam-dziecko ktore
            kopie psa i nie reaguje na krzyki doroslych toz to przeciez jakas tragedia,
            gdzie takie dziecko musialo sie wychowywac albo wlasnie byl karany poprzez
            zadawanie bolu a biedny piesek cos mu zrobil i wlasnie tak zareagowal..dziecko
            od malego jest uczone ze zwierzat nie mozna krzywdzic!
            • jack79 Re: Do wszystkich mam 20.05.09, 10:12

              > a wracajac do twojego przykladu z psem to az piorami poroslam-
              dziecko ktore
              > kopie psa i nie reaguje na krzyki doroslych toz to przeciez jakas
              tragedia,
              > gdzie takie dziecko musialo sie wychowywac albo wlasnie byl karany
              poprzez
              > zadawanie bolu a biedny piesek cos mu zrobil i wlasnie tak
              zareagowal..dziecko
              > od malego jest uczone ze zwierzat nie mozna krzywdzic!

              uczony to on był, ale mu sie podoba kopanie pieska
              i mamusia prosi, blaga, w końcu krzyczy, ale klapsa nie da
              nie wolno bic dzieci (a psy wolno???)
              w końcu mamusia wymysliła że jak nie bedzie kopał pieska to dostanie
              czekoladę i poskutkowało

              ale efekt jest taki że teraz mały jak chce coś słodkiego to idzie
              kopać psa

              tak więc tej mamusi możemy pogratulować, osiagneła swój cel, mały
              przestaje kopać bo dostaje słodycze, a że kopie coraz częsciej bo
              coraz częsciej chce słodyczy to mało wazne...

              dziwię się tylko temu psu bo jest dośc duży, skoro mama nie potrafi
              synka utemperować to pies powinien, ale on jak widac lepiej
              wychowany (obrywał gazeta w dupe jak był mały i coś zbroił)
              i zamiast ugryźć małego diabła to pies się kładzie skulony z ogonem
              pod brzuchem, uszy kładzie na oczy i cichutko skomli

              jak mnie zostawią kiedyś sam na sam z tym dzieciakiem....to on tego
              psa kopać przestanie, choć na razie mam wieksza ochotę przyłozyc
              matce niż małemu bo to ona winna temu co przechodzi pies


              • carolinecat Re: Do wszystkich mam 20.05.09, 10:28
                matka z Twojego przykładu jest ewidentnie głupia i nie ma pojęcia co to znaczy
                wychowywać dziecko. widać też, że nie umie być stanowcza, a to jest podstawa w
                wytyczaniu dziecku zdrowych granic. i to to, a nie fakt, że dziecko nie było
                wychowane w sugerowany przez Ciebie sposób, ma wpływ na zachowanie tego dzieciaka.
                • jack79 Re: Do wszystkich mam 20.05.09, 10:34
                  carolinecat napisała:

                  > matka z Twojego przykładu jest ewidentnie głupia i nie ma pojęcia
                  co to znaczy
                  > wychowywać dziecko. widać też, że nie umie być stanowcza, a to
                  jest podstawa w
                  > wytyczaniu dziecku zdrowych granic. i to to, a nie fakt, że
                  dziecko nie było
                  > wychowane w sugerowany przez Ciebie sposób, ma wpływ na zachowanie
                  tego dziecia
                  > ka.

                  ale co powinna zrobić?
                  mówiła że nie wolno
                  tlumaczyła
                  prosiła
                  błagała
                  krzyczała

                  w końcu zostało jej przekupstwo
                  co jeszcze mogła zrobic?
                  • mama_nikodemka Re: Do wszystkich mam 20.05.09, 10:44
                    jack79 napisał:

                    > ale co powinna zrobić?
                    > mówiła że nie wolno
                    > tlumaczyła
                    > prosiła
                    > błagała
                    > krzyczała
                    >
                    > w końcu zostało jej przekupstwo
                    > co jeszcze mogła zrobic?

                    ta matka popelnila blad juz na poczatku, skoro na wszystko pozwalala bo daje
                    sobie reke uciac ze tak bylo, ze dziecko robilo co chcialo to niech sie nie
                    dziwi ze dochodzi do takich sytuacji, takie dziecko nie wiem czy robi zle czy
                    dobrze bo nigdy nie zostalo ukarane, a wrecz przeciwnie dostalo jeszcze nagrode
                    i taka sytuacja nie raz zapewne sie jeszcze powtorzy, ale nie podawaj tu takich
                    skrajnych przypadkow, my mowimy o tym ze dziecka nie powinno sie bic ale ze
                    powinno miec jasno wytyczone granice, ze jak zrobi cos zlego to dostanie kare
                    ale nie zostanie uderzone wic my mowimy o pierniku a ty o wiatraku..
                    • jack79 Re: Do wszystkich mam 20.05.09, 10:54

                      > ta matka popelnila blad juz na poczatku, skoro na wszystko
                      pozwalala bo daje
                      > sobie reke uciac ze tak bylo,

                      no ale co Ty byś zrobiła?
                      tutaj mam się zali że dziecko ja bije po twarzy, a więc mamy poczatek
                      co nalezy zrobić?
                      czekać az samo przestanie?
                      tłumaczyć?
                      a jak czekanie i tłumaczenia nie pomogą?
                      co wtedy
                      no proszę zdradź mi
                      • mama_nikodemka Re: Do wszystkich mam 20.05.09, 11:02
                        jack79 napisał:


                        > no ale co Ty byś zrobiła?
                        > tutaj mam się zali że dziecko ja bije po twarzy, a więc mamy poczatek
                        > co nalezy zrobić?
                        > czekać az samo przestanie?
                        > tłumaczyć?
                        > a jak czekanie i tłumaczenia nie pomogą?
                        > co wtedy
                        > no proszę zdradź mi

                        mowic stanowczo ze nie wolno, odkladac za kazdym razem jak uderzy, nie brac na
                        rece, dziecko 11-miesieczne jest jeszcze male i za jakis czas zapomni o tym,
                        teraz sprawia mu to frajde, ono uczy sie nowych rzeczy, poznaje czlowieka a
                        najlepsza metoda jest przeczekanie i nie zwracanie uwagi, jak uderzy odlozyc i
                        zajac sie swoimi sprawami, nie wiem co jeszcze bym zrobila bo nie znalazlam sie
                        w takiej sytuacji ale na pewno bym nie uszczypnela, dla mnie to masakra oddac
                        tak malemu dziecku, a jaka jest najlepsza metoda jak dziecko zaczyna przeklinac?
                        dac klapsa za kazdym razem?
                        • jack79 Re: Do wszystkich mam 20.05.09, 11:15

                          > mowic stanowczo ze nie wolno, odkladac za kazdym razem jak uderzy,
                          nie brac na
                          > rece, dziecko 11-miesieczne jest jeszcze male i za jakis czas
                          zapomni o tym,
                          > teraz sprawia mu to frajde, ono uczy sie nowych rzeczy, poznaje
                          czlowieka a
                          > najlepsza metoda jest przeczekanie i nie zwracanie uwagi, jak
                          uderzy odlozyc i
                          > zajac sie swoimi sprawami, nie wiem co jeszcze bym zrobila bo nie
                          znalazlam sie
                          > w takiej sytuacji

                          alez ona to wszystko robiła
                          już pisałem
                          i na przeczekanie też brała
                          synek leje psa a mama mówi - przejdzie mu, niereagujmy
                          MASAKRA
                          jak kobieta (podobno wrażliwa) może dopuścić żeby żywe stworzenie
                          cierpiało????

                          > ale na pewno bym nie uszczypnela, dla mnie to masakra oddac
                          > tak malemu dziecku

                          no, lepiej żeby pies był masakrowany to nie jest dla
                          Ciebie "masakra" to jest dopuszczalne

                          co bym zrobił ja...
                          podszedł do dziecka i spytał czy wie że pieska boli jak sie go bije?
                          późnie bym powiedział tak:
                          - nie wystrasz sie teraz, ale pokaże Ci co czuje piesek
                          i go uszczypnął właśnie czy klepnął
                          później mu powiedział że pieska boli bardziej niz go zabolało bo
                          kopanie boli dużo bardziej
                          czy dalej uważa że kopanie pieska to dobra zabawa...itd

                          i co jestem powtorem?
                          czy może jednak "stomatologiem" który zadając niewielki ból w danej
                          chwili leczy zęba na wiele lat?
                  • carolinecat obejrzałam ten odcinek... 20.05.09, 11:26
                    bo lubię South Park. ubawiłam się przednie, tym bardziej, że oglądałam też
                    wszystkie programy, które błyskotliwie parodiuje.

                    morał, który wynika z odcinka i z którym się w zupełności zgadzam jest
                    następujący - żeby wychować dziecko, trzeba być stanowczym, asertywnym i pokazać
                    mu hierarchię, to, że jest naszym dzieckiem, a nie kumplem (mowa o ośmiolatku).
                    ale tego się nie osiąga przez szczypanie! (notabene psów się również w ten
                    sposób nie wychowuje, przecież ten film to parodia, a Ty go interpretujesz zbyt
                    dosłowniesmile ), ale poprzez odpowiednią mowę ciała, natężenie i ton głosu, wyraz
                    twarzy. jeśli matka mówi dziecku "nie wolno" z miną pt. "niuniu, nie jób tak,
                    tak nie monia", to wiadomo, że dziecko nie posłucha. krzyk z reguły jest
                    histeryczny i tak samo skazany na porażkę, bo przejawia bezsilność. przemoc w
                    jakiejkolwiek formie też jest okazaniem słabości - uciekam się do niej, bo nie
                    mam jaj, żeby poradzić sobie z daną sytuacją bez użycia siły.
                    niestety wielu rodziców tego nie umie. również ci, którzy uciekają się do
                    klapsów i innych kar cielesnych i oni również ponoszą wychowawczą porażkę.
                    jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat skutecznego wychowywania, polecam
                    gorąco program "Poradnik Tanyi Byron" (leci na zone club), w oryginale "The
                    House of Tiny Tearaways". nasza "Superniania" może się przy nim schować.
                    • jack79 Re: obejrzałam ten odcinek... 20.05.09, 11:54
                      dziękuję!

                      > następujący - żeby wychować dziecko, trzeba być stanowczym,
                      asertywnym i pokaza
                      > ć
                      > mu hierarchię, to, że jest naszym dzieckiem, a nie kumplem (mowa o
                      ośmiolatku).
                      > ale tego się nie osiąga przez szczypanie! (notabene psów się
                      również w ten
                      > sposób nie wychowuje, przecież ten film to parodia, a Ty go
                      interpretujesz zbyt
                      > dosłowniesmile )

                      nie interpretuje zbyt dosłownie (to że mówie o szczypaniu to nie
                      jest pochodna tego odcinka, chodzi o zadanie bólu, ale minimalnego,
                      cos jak homeoptia)

                      ten film choć parodia to pokazuje przypadki dzieci do których żadne
                      tłumaczenie i prośby nie docierają
                      a takie supernianie zjadaja na śniadanie
                      takie dzieci istnieja naprawdę
                      i wtedy te "bezstresowe" metody tylko utwierdzaja w dziecku ta
                      bezkarność, robią z niego potwora

                      >ale poprzez odpowiednią mowę ciała,

                      dokładnie, mowa ciała jest podstawą, to najważniejszy a zupełnie
                      niedoceniany sposób wychowania

                      > krzyk z reguły jest
                      > histeryczny i tak samo skazany na porażkę, bo przejawia bezsilność.

                      dokładnie, prośby tak samo
                      dziecka niewolno prosić

                      >przemoc w
                      > jakiejkolwiek formie też jest okazaniem słabości - uciekam się do
                      niej, bo nie
                      > mam jaj, żeby poradzić sobie z daną sytuacją bez użycia siły.

                      przemoc tak ale zależy jak ja rozumieć

                      pokazanie swojej przewagi fizycznej juz nie
                      np. podniesienie dziecka (beznamietne) i postawienie w innym miejscu
                      (które mu nie odpowiada)
                      równiez lekkie uszczypnięcie (które sparodiowano w filmie) równiez
                      bez spojrzenia nawet na dziecko

                      > niestety wielu rodziców tego nie umie. również ci, którzy uciekają
                      się do
                      > klapsów i innych kar cielesnych i oni również ponoszą wychowawczą
                      porażkę.

                      bo robią to niewłaściwie, krzycząc histeryzując, to ma być
                      beznamietne, z poczuciem przewagi i wyższości

                      najbardziej pouczający jest koniec filmu
                      wniosek:
                      cartman jest świnia i bedzie nia w przyszłosci nie dlatego że mam go
                      nie kocha, ale wręcz przecwnie - DLATEGO ZE KOCHA GO ZA BARDZO I MU
                      TO ZA BARDZO OKAZUJE

                      jak widac zupełnie bezstresowe wychowanie przez mamusię zrodziło
                      potwora i dopiero ktoś kto się umie oprzeć zachciankom synka, temu
                      żeby w każdej chwili miał co chce i w kazdej chwili było mu dobrze..
                      dopiero ktos taki wychowuje wartościowego człowieka
                      po prostu jako dorośli nie mamy wszystkiego co chcemy
                      i już jako dzieci musimy do tego przywknąć

                      pozdrawiam
                      • carolinecat Re: obejrzałam ten odcinek... 20.05.09, 12:32
                        jack79 napisał:


                        > ten film choć parodia to pokazuje przypadki dzieci do których żadne
                        > tłumaczenie i prośby nie docierają
                        > a takie supernianie zjadaja na śniadanie
                        > takie dzieci istnieja naprawdę
                        > i wtedy te "bezstresowe" metody tylko utwierdzaja w dziecku ta
                        > bezkarność, robią z niego potwora

                        zgadza się, takie dzieci istnieją naprawdę. jestem przeciwnikiem bezstresowego
                        wychowywania, bo wychowywanie wiąże się ze stanowczym wytyczaniem granic, a to
                        się zawsze wiąże ze stresem u dziecka, bo w danej chwili może to być wbrew jego
                        zachciankom (tylko trzeba odróżnić zachcianki od realnych potrzeb). jednak dobre
                        i skuteczne wychowywanie wyklucza przemoc we wszelkiej formie, nawet
                        homeopatycznej, jak Ty to nazywasz smile


                        > dokładnie, mowa ciała jest podstawą, to najważniejszy a zupełnie
                        > niedoceniany sposób wychowania
                        cieszę się, że się ze mną zgadzasz
                        >

                        >
                        > dokładnie, prośby tak samo
                        > dziecka niewolno prosić -
                        i tu też się zgadzamy


                        >
                        > pokazanie swojej przewagi fizycznej juz nie
                        > np. podniesienie dziecka (beznamietne) i postawienie w innym miejscu
                        > (które mu nie odpowiada)
                        to nie jest przemoc, tylko stanowczość

                        > równiez lekkie uszczypnięcie (które sparodiowano w filmie) równiez
                        > bez spojrzenia nawet na dziecko
                        uszczypnięcie jest formą przemocy, bo jest to zadanie bólu. jest również
                        nieefektywne, bo poprzez szczypanie zniżasz się do poziomu dziecka, a właśnie
                        tego chcemy uniknąć.
                        >
                        > > niestety wielu rodziców tego nie umie. również ci, którzy uciekają
                        > się do
                        > > klapsów i innych kar cielesnych i oni również ponoszą wychowawczą
                        > porażkę.
                        >
                        > bo robią to niewłaściwie, krzycząc histeryzując, to ma być
                        > beznamietne, z poczuciem przewagi i wyższości

                        naucz się odróżniać stanowczość i asertywność od wyższości. polecam podręczniki
                        z zakresu psychologii społecznej, chociażby. skoro masz studia wyższe to
                        "człowieka - istotę społeczną" powinieneś znać.
                        jeżeli ktoś umie być stanowczy, absolutnie nie musi się uciekać do klapsów.

                        > najbardziej pouczający jest koniec filmu
                        > wniosek:
                        > cartman jest świnia i bedzie nia w przyszłosci nie dlatego że mam go
                        > nie kocha, ale wręcz przecwnie - DLATEGO ZE KOCHA GO ZA BARDZO I MU
                        > TO ZA BARDZO OKAZUJE
                        >
                        > jak widac zupełnie bezstresowe wychowanie przez mamusię zrodziło
                        > potwora i dopiero ktoś kto się umie oprzeć zachciankom synka, temu
                        > żeby w każdej chwili miał co chce i w kazdej chwili było mu dobrze..
                        > dopiero ktos taki wychowuje wartościowego człowieka
                        > po prostu jako dorośli nie mamy wszystkiego co chcemy
                        > i już jako dzieci musimy do tego przywknąć
                        >
                        no i widzisz, znów się zgadzamy, i to co do meritum zagadnienia ,więc nie bardzo
                        wiem dlaczego wywiązała się ta cała dyskusja.

                        również serdecznie pozdrawiam
                        • jack79 Re: obejrzałam ten odcinek... 20.05.09, 13:55

                          > > pokazanie swojej przewagi fizycznej juz nie
                          > > np. podniesienie dziecka (beznamietne) i postawienie w innym
                          miejscu
                          > > (które mu nie odpowiada)

                          > to nie jest przemoc, tylko stanowczość

                          tylko jedna uwaga
                          jest to bez wątpienia przemoc
                          gdyby ktoś Cię złapał, podniósł i postawił w inne miejsce to co to
                          by było? smile

                          uzycie siły fizycznej (szczególnie gdy ma sie jej znacznie więcej)
                          wzgledem drugiej osoby bez jej zgody jest bez wątpienia przemocą,
                          nawet wtedy gdy nie sprawiasz bólu fizycznego (bo możesz sprawić
                          psychiczny, a w przypadku np. "przestawienia" mężczyzny z pewnością
                          taki dyskomfort sprawisz)


                    • leneczkaz Re: obejrzałam ten odcinek... 20.05.09, 13:36
                      Daj linka
                      • carolinecat linka :) 20.05.09, 19:53
                        w oryginale:
                        patrz.pl/filmy/south-park-1007-cartman-hell-days
              • mama_nikodemka Re: Do wszystkich mam 20.05.09, 10:39
                to dalej nie dowodzi ze jak dziecko by dostalo to psa przestaloby kopac, piszac
                ze jak zostalbys z dzieckiem sam na sam to by przestalo to az boje sie myslec co
                bys mu zrobil, ludzie sa rozni i roznie chowaja dzieci,niektorzy przesadzaj bo
                pozwalaja dziecku na wszystko i nie wazne czy robi zle czy dobrze to i tak
                osiagnie swoj cel, ale jestes pewnien ze gdyby wszyscy stosowali kary cielesne
                to kazde dziecko byloby grzeczne i chodzilo jak w zegarku? dziecko powinno miec
                jasno okreslone granice, powinno wiedziec do jakiego stopnia moze sie posunac,
                co robic moze a czego nie i wcale nie uwazam ze musi sie to odbywac poprzez
                zadawanie bolu, osobiscie nagana tej matce sie nalezy bo powinna dziecko ukarac
                a nie dawac mu jeszcze czekolade,to matce nalezy sie lanie a nie dziecku bo to
                matka tak je nauczyla
                • jack79 Re: Do wszystkich mam 20.05.09, 10:56
                  > ze jak zostalbys z dzieckiem sam na sam to by przestalo to az boje
                  sie myslec c
                  > o
                  > bys mu zrobil

                  no na pewno bym go zamordował...masakra...
                  • mama_nikodemka Re: Do wszystkich mam 20.05.09, 11:03
                    jack79 napisał:

                    > no na pewno bym go zamordował...masakra...

                    po tobie nie wiadomo czego mozna sie spodziewac..
                    • jack79 Re: Do wszystkich mam 20.05.09, 11:09
                      mama_nikodemka napisała:

                      > jack79 napisał:
                      >
                      > > no na pewno bym go zamordował...masakra...
                      >
                      > po tobie nie wiadomo czego mozna sie spodziewac..

                      naprawdę nie rozumiesz że jestem bardziej wrazliwy niż inni skoro ja
                      cierpiałem gdy cierpiał pies a matka dibałeka jakoś mniej?
                      to kto jest wrazliwy
                      ja czy ona?

                      pies ma dalej cieprpieć latami bo mama nie da klapsa synusiowi?
                      wazne żeby synek nie odczuł agresji bo tak jak tu mowicie odda ja
                      jako dorosły, tyle że on ja juz teraz ma w sobie i obdarowuje nią
                      bezkarnie psa, a przeciez nigdy nikt go nie uderzył...więc jakim
                      cudem?

                      to że od małego uczony jest jak skuteczny jest szantaż to mamusi nie
                      martwi
                      to ja wole żeby dostał klapsa raz czy drugi
                      dzięki temu przez kolejne lata nie będzie cierpiał ani diabełek ani
                      pies i synek nie zostanie jako dorosły szantażystą
                      to jest MNIEJSZE ZŁO


                      • mama_nikodemka Re: Do wszystkich mam 20.05.09, 15:11
                        to ta matka jakas glupia jak moze patrzec na to jak jej dziecko bije i kopie
                        psa, dziecko mozna odciagnac a psa zamknac w drugim pokoju, w tym przypadku nie
                        chodzi o dziecko i jego bicie a o matke, przydalaby sie jej prawdziwa lekcja bo
                        ona w ogole nie wie jak wychowywac dziecko, i to nie dziecku nalezy sie klaps a
                        tej matce!
                      • leneczkaz Re: Do wszystkich mam 22.05.09, 15:45
                        No to co za problem? Idź, wlej gó...arzowi. Najwyżej pójdziesz do pierdla. Matce
                        grodzi teraz to samo za bicie dziecka.

                        Patologia gotowa. Bachor kopie psa, matka dzeciaka, a ojciec oboje- pokazowa
                        /polska rodzina.
                        • jack79 Re: Do wszystkich mam 29.07.09, 18:43
                          przypomniał mi sie wątek:

                          miasta.gazeta.pl/lodz/1,90280,6872814,12_latka_kradnie_na_potege__Jest_bezkarna.html

                          idź powiedz dziecku że tak nie wolno, tłumacz i tłumacz, na pewno
                          Cie posłucha hahah

                          ogladąłem film dokumentalny o Jacksonie
                          okazuje sie że ojciec lał go codzienni, znęcał sie nad nim, ciagla
                          karał, bił i krzyczał
                          i zobaczcie
                          wyrósł na tak wrażliwego człowieka - choć według was on tez
                          powinien zostać potworem

                          jak sie okazuje potworami są Ci co bici nie byli....
    • camel_3d oddaj 19.05.09, 15:06
      smile

      tylko nie przesadz smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka