donasss
22.05.09, 12:31
Hej dziewczyny, jestem mamą trzytygodniowego synka i od ok tygodnia mały regularnie płacze wieczorami. Zaczyna się ok 17:30-18, zaraz po tym jak wracamy ze spaceru i trwa do kąpieli ok 20 po której dostaje cyca i idzie spać (przeważnie sam usypia przy piersi). Mały jeszcze przebudza się niespokojny kilka razy nad ranem (oprócz normalnych nocnych karmień o 24 i o 4 kiedy to jest spokojny) i wszystko kończy się ok 7-8 rano gdy zrobi kupkę.
Czasem uda się go uśpić przy suszarce albo uspokoić energicznie kołysząc w ramionach, ale ogólnie wieczorami jest straszna z niego maruda.
Co ciekawe zawsze jest tak samo: wracamy z wieczornego spaceru, mały dostaje cyca, robi kupkę, i pół godziny później zaczyna najpierw marudzić a w końcu płakać tak, aż się zanosi.
Karmię go tylko piersią, staram się uważać na to co jem, ostatnio nawet piję herbatę z kopru i jem siemię lniane, ale na razie nie ma to żadnego odbicia w zachowaniu małego.
Zastanawiam się czy to może być kolka czy coś innego. Dziwne jest to że zaczyna marudzić zaraz po zrobieniu kupki - to chyba nietypowe jak na kolkę... Synek nie pręży się, no może pod sam koniec jak już jest bardzo zły. Czasami odnoszę wrażenie że on jest po prostu bardzo zmęczony, trze oczka i ziewa ale ciężko wtedy go uspokoic a tym bardziej uśpić. Bączków faktycznie puszcza raczej mało, puści parę właśnie nad ranem, dlatego się przebudza... Kładę go często na brzuszku ale też bez rezultatów...
Powiedzcie mi proszę drogie doświadczone mamy - czy to jest kolka? Bo zawsze myślałam że jak kolka to dzieci płaczą dużo dłużej i mocniej, a mój synek najpierw marudzi i jest absorbujący, trzeba go bujać, wymyślać coraz to nowe atrakcje, dopiero przed samą kąpielą płacze mocno, jakby był bardzo bardzo zły... Już sama nie wiem, na bobotic jest jeszcze za mały (można po 4-tym tygodniu), zresztą zanim zacznę go czymś faszerować wolałabym mieć pewność że to kolka....
Proszę o wasze opinie...