walkowna 10.06.09, 16:30 co to takiego, jak dziecko jest wtedy odżywiane???? czy można je normalnie wyjmować i przytulić jak bedzie płakać???? za godz ide z miesięcznym synkiem na to do szpitala i jestem załamana Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mika_p Re: fototerapia pomocy 10.06.09, 16:50 Fototerapia to solarium Czyli oddziaływanie promieni UV na dziecko. Z karmieniem bywa różnie. Dla przykładu, mój Pierworodny miał zalecone 4 h dziennie, w połowie pielęgniarki mi go przyniosły do karmienia, bo płakał. Ale z lektury forum wiem, że to nie ejst reguła. Odpowiedz Link Zgłoś
beliska Re: fototerapia pomocy 10.06.09, 17:01 No wlasnie regułą nie jest niestety. Mam bardzo złe doświadczenia. Miska była poddana nagrzewaniu jako noworodek i jedne pielegniarki potrafiły zauważyc, ze jest zmęczona i przynieśc mi ją do poprzytulania, piersi, a inne zapomniały o niej i nawet pić-mleka jej nie daly, a jakby nie było to pustynia ta komora, gorąco, dziecko się męczy, może miec podniesiona temperaturę. jak mi ją przyniosła i zarazem butlę/cienko było jeszcze z moim pokarmem/, to myslałam, że się udławi. Myslalam, że jej za duży smoczek nalozyla, a dziecku tak strasznie pic się chciało. Juz o tym pisałam kiedyś na forum, że warto pilnować dziecka w komorze. Poza tym nie ma czego się bać, pomaga i szybko mija. Odpowiedz Link Zgłoś
niebioska Re: fototerapia pomocy 10.06.09, 17:07 ja i za pierwszym, i za drugim razem byłam przy młodym. i nie wyobrażam sobie inaczej! w czasie pierwszej foto młody miał okularki, które potrafił sobie ściągnąć szybciej niż ja mu je zakładałam, w czasie drugiej podpięty był pod kroplówkę i bardzo się bałam, żeby nie wyrwał sobie venflonu. Odpowiedz Link Zgłoś
niebioska Re: fototerapia pomocy 10.06.09, 16:57 fototerapia to naświetlanie dzieciaczka pod specjalną lampą, mające na celu pozbycie się nadmiaru billirubiny. mój młody naświetlał się 2 razy: po urodzeniu i mając 3 tyg. po urodzeniu leżał pod staruteńką lampą w szpitalnym łóżeczku przez półtorej doby non-stop, ale z przerwami na karmienie i przewijanie. później, pod trochę lepszą lampą (w inkubatorze)w innym szpitalu miał 3 dwugodzinne sesje w ciągu doby. a są też szpitale wyposażone w nowoczesne lampy (karowa w wawie), gdzie młodzież opala sobie tylko plecki przykryta specjalnym śpiworkiem. polecam: rozebrać dziecia do pieluszki, owinąć kocykiem (mój rozbierany zawsze się wybudza), przystawić do piersi, uśpić i siup! na solarium . będzie dobrze (nie mówię, że łatwo). powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś