Dodaj do ulubionych

no przeryczal prawie godzine....

28.06.09, 21:33
kurcze..pierwszy raz od kiedy misiek skonczyl 2 tygodnie przeplakal przed
zasnieciem prawie godzine.
Kiedy do niego wchodzilem uspokajal sie, czekalem az zasnie. Wystarczylo ze
zamknalem drzwi, nie minela minuta i znow ryk... I tak dookola. Ostatni 15
minut juz nie wxchodzilem do pokoju..usnal... ale zastanawiam sie co sie
stalo.. ma parwie 8 miesiacy... zobaczymy jak bedzie jutro..

hmm.....

a wogole dzis zauwazlyme ze na gornych dziaslach ma takie male ranki w
miejscach 3..ja piernicze..wampierk bedzie!
Obserwuj wątek
    • grabcia27 Re: no przeryczal prawie godzine.... 28.06.09, 21:35
      moze zęby idą....
    • carolinecat Re: no przeryczal prawie godzine.... 28.06.09, 22:06
      jezu, camel, aż serce mnie boli jak to czytam. nie masz litości dla dzieciaka.
      no co by Ci szkodziło na ręce go wziąć, przytulić. jeszcze drzwi zamykasz. kurde...
      • camel_3d Re: no przeryczal prawie godzine.... 28.06.09, 22:28
        oj tam..bralem przytulalem, ale on sie uspokajal jak wchodzilem do
        pokoju..zasypial..i zaraz tylko jak wyszedlem znow ryk..
    • kaskahh Re: no przeryczal prawie godzine.... 28.06.09, 22:24
      ojejej...
      my chcemy mloda uczyc zasypiac za tydzien
      ale jak czytam to mi sie serce kraje...
      • camel_3d Re: no przeryczal prawie godzine.... 28.06.09, 22:29
        wiezs, moj miesiak zasypial sam odkad skoczyl 2 tygdnie (czy jakos tak)... dzsi
        mu nagle odbilo po 8 miesiacych..
        • lee_a Re: no przeryczal prawie godzine.... 28.06.09, 22:41
          trójki idą - to najboleśniejsze zębiska, utul malca od cioci z forum. A jakby
          się obudził to daj coś przeciwbólowego - Nurofen czy cuś.
          • camel_3d Re: no przeryczal prawie godzine.... 29.06.09, 08:30
            no trojki faktycznei ida.. ma takie male ranki w dziaselkach... ale czemu w
            ciagu dnia jest ok?...
            no i przesypia cala noc..nie budzi sie. (tylko o 4 na lyk wody).

            jest 8.30 a misiek ciagle spi....
          • rulsanka Re: no przeryczal prawie godzine.... 29.06.09, 09:03
            Raczej czwórki, bo trójki to kły, a one wyrastają później. W ogóle to bardzo
            wcześnie nawet na 4.
            Może to być też skok rozwojowy, a nie zęby.
            w ogóle śmieszą mnie rodzice chwalący się, że nie ma problemów z usypianiem ich
            dzieci, jeżeli są młodsze niż 8 miesięcy. Potem jest zaskoczenie, że dziecko
            przestało zasypiać, bo pojawiają się zęby i duże skoki rozwojowe.
            Na zęby dobry jest paracetamol (nurofen, ibuprofen to raczej armata na muchę i
            lepiej go zachować na gorsze czasy). A na płacz przytulanie, jak się ma dziecko
            to trzeba poświęcić trochę swojego czasu, sił, by dać mu poczucie bezpieczeństwa
            gdy tego potrzebuje.
            • aszatan Re: no przeryczal prawie godzine.... 29.06.09, 11:36
              w ogóle śmieszą mnie rodzice chwalący się, że nie ma problemów z usypianiem ich
              > dzieci, jeżeli są młodsze niż 8 miesięcy.

              Kochana z ust mi to wyjęłaś wink Mnie też śmieszą te wypowiedzi o "samodzielnym"
              zasypianiu kilkumiesięczniaków wink Ale opisy sytuacji, że dziecko godzinę
              płakało, to już mnie nie śmieszą sad Szczerze nie potrafię sobie takiej sytuacji
              u nas wyobrazić sad
              • camel_3d Re: no przeryczal prawie godzine.... 29.06.09, 11:40

                > Kochana z ust mi to wyjęłaś wink Mnie też śmieszą te wypowiedzi o "samodzielnym"
                > zasypianiu kilkumiesięczniaków wink

                no to twoj problem. bo moj maluszek usypial sam odkad skonczyl 2 tygodnie.
                Odlozony do lozeczka pokrecil sie troche, czasme pomarudzil i po 5 minutach
                odlatywal. Nie wiem co cie w tym smeiszy. Ze nie kazdy ma problem z zasypianiem
                dziecka?? czy to, ze nagle okazuje sie ze maluch nie chce usnac sam z jakiegos
                powodu? a czy tobie zawsze si eudawalo samej od reki zasypiac??
                • rulsanka Re: no przeryczal prawie godzine.... 29.06.09, 11:42
                  Nie o to chodzi, tylko że wiele kilkumiesięczniaków zasypia samo i nie ma się
                  czym chwalić. Schody zaczynają się później.
                  • camel_3d Re: no przeryczal prawie godzine.... 29.06.09, 11:45
                    mozliwe, za to mnie bardzo pomoglo to ze nie musialem placzacego malucha do 22
                    nosic na rekach.. dzeiki temu nie bylem nigdy specjalnie zestresowany cala sytuacja.
                  • aszatan Re: no przeryczal prawie godzine.... 29.06.09, 11:52
                    Otóż to smile Nie mam żadnym problemów z zasypianiem synka smile Jak był młodszy
                    zasypiał sam - jak większość dzieci w tym wieku! Teraz trzeba go trochę przed
                    snem poprzytulać... Nie jestem tym szczególnie zestresowana smile Ale na pewno
                    byłabym zestresowana, gdybym zostawiała dziecko samo płaczące w pokoju przez
                    godzinę sad
                  • tusie-czek Do ruslanka 29.06.09, 11:59
                    Moze nie kazdy jest taka madra mama/tata. Moja nie miala problemow z zasypianiem
                    a potem sie pojawily. I ja nie wiedzialam bo skad. Nie czytam zadnych ksiazek
                    czy poradnikow. Nie mam na to czasu. Zdziwilam sie jak pewnie jeszcze kilka osob
                    i poszlam po rade do pediatry. Nie mysle zeby ktos sie chwalil bezproblemowym
                    zasypianiem tylko pytanie bylo o problem ktory sie pojawil. Nie rozumiem czemu
                    nie mozna sie po prostu podzielic rada lub doswiadczeniem.
              • ania_marta Re: no przeryczal prawie godzine.... 08.07.09, 14:05
                Skąd ja to znam ... potrafi dobićsad
                noszę na rekach, bujam, daję pić...i NIC nie pomaga

                Ostatnio moja bratowa poleciła mi właczenie suszarki do włosów. I co się stało?
                po prawie 2 godzinach walki - Olusia zasnęła.. szok! to na prawdę zadziałalo!

                bałam się zostawiać suszarkę włączoną więc znalazłam płytę z na nagraniem
                dźwięku suszarki na allegro. wiem ze to nie środek na sen bobasa, ale w
                ekstremalnych sytuacjach - działa i mała zasypia spokojnie.

                goraco polecam wszystkim zmęczonym mamom!
        • aneksis85 Re: no przeryczal prawie godzine.... 30.06.09, 20:38
          tobie odbiło, wspólczuję dziecku takiego rodzica sad mały ząbkuje
          boleśnie więc weź go przytul, daj coś przeciwbólowego a nie zamykasz
          drzwi człowieku
    • tusie-czek Skok rozowjowy:lek speracyjny 29.06.09, 10:19
      Ja bym obstawiala skok rozwojowy. Z doswiadczenia. Jak napisala Ruslanka ja
      smieszy ze przed 8 miesiacem nie ma problemow z zasypianiem a potem sa. Ale tak
      wlasnie bywa. U nas tez tak bylo. I chociaz mnie pewnie zlinczuja za to co
      napisze ale nam pediatra powiedzial ze mala ma zostac w lozeczku i co 5 minut do
      niej wejsc i uspokoic. Nie brac na rece. Mysmy poszli po tygodniu przedstawien
      co wieczor i tylko wieczor do pediatry. I powiedzial ze to normalne i ze
      normalne tylko wieczorem. Bo noc to najdluzsza przerwa w widzeniu mamy i taty. I
      ze jak sie wezmie na rece to bedzie bardziej plakac. I to prawda jak zesmy
      nosili to wyla godzine, 45 min. Jak zostawialismy i wchodzilismy co 5 min
      poglasakc to 10 min i spala. Tez wtedy wprowadzilam muzyke na dobranoc. Tkaie
      kolysanki sicagnelam z sieci i wypalilam na CD. I to jest teraz tylko do spania.
      U nas po tygodniu, czy dwoch zadzialalo. Od tej pory glaszcze po plecach i
      usypia ladnie. Ale tydzien dwa sie trzeba przemeczyc. Choc serce boli jak
      dziecko placze.
      • camel_3d Re: Skok rozowjowy:lek speracyjny 29.06.09, 10:42
        no jakos wytrzymam... smile))
        • tusie-czek Re: Skok rozowjowy:lek speracyjny 29.06.09, 11:50
          Bede trzymac kciuki. U nas naprawde kolysanki pomogly. Od tej pory mala wie ze
          kolysanki graja to pora spac. I glaskanie po pleckach tez u nas pomoglo.
        • tu_mama Re: Skok rozowjowy:lek speracyjny 01.07.09, 10:20
          moja córcia od kilku dni zasypia i nagle budzi sie z ogromnym
          płaczem uncertain i tak 2 godziny zanim uśnie na dobre..
          wczoraj wyszła trójka, chyba idzie druga i jedynki uncertain musimy
          przeczekać
      • embeel Re: Skok rozowjowy:lek speracyjny 29.06.09, 11:04
        u nas dokładnie tak samo, jak napisała Tusieczek od około 2 tygodni. Idą górne
        dwójki (i jedynki) i początek lęku separacyjnego. Branie na ręce niewiele
        pomagało, myślę że także dlatego, ze jest b. b. ciepło i młoda pociła się jak
        mops. Tulimy się trochę przed snem (bo w ciągu dnia i tak się tulimy) ale
        najlepiej sprawdza się głaskanie.
        Przed spaniem uspokaja głaskanie po główce i masowanie-głaskanie po pleckach.
        Przed samym położeniem do łożka śpiewamy jej kołysankę - każdy w swoim jezyku
        wink. Zaglądamy też do niej, staramy się jednak nie siedzieć w pokoju aż zaśnie,
        bo podnosi to tylko 'ciśnienie'.

        Tusieczku, gdzie mieszkasz we Francji? Może jesteśmy sąsiadkami? wink

        • tusie-czek Do embeel 29.06.09, 11:48
          Mieszkam w Grenoble. A ty?
          • embeel Re: Do embeel 29.06.09, 12:21
            No tak, pisałaś już kiedyś...ja w Marsylii...trochę daleko, szkoda.
            • tusie-czek Re: Do embeel 29.06.09, 12:53
              Ano szkoda....
        • tusie-czek Re: Skok rozowjowy:lek speracyjny 29.06.09, 11:51
          Zapomnialam napisac u nas siedzenie tez podnosilo cisnienie. A glaskanie po
          plecach bardzo pomoglo. I po udzie. Teraz sama sie glaszcze czasem jak mama
          zaspi nad lozeczkiem smile. I kolysanki jak napisalam wyzej camelowi_3d.
    • kamelia04.08.2007 Re: no przeryczal prawie godzine.... 29.06.09, 13:41
      kurczę, kamel masz ty sumienie w ogóle??? to w dodatku nie pierwszy
      twój post na ten temat.
      Dzieciak ci ryczy, bo czegos od ciebie chce, a ty zostawiasz go
      samego, zeby sie darł, zamiast pocieszyc, ponosic, uspokić.

      Trzeba go było w ogóle z domu wyniesc, żebyś nic nie słyszał i
      mógłbys sobie wtedy telewizornię w spokoju ogladać.
      • camel_3d pliiiizzzzz 29.06.09, 17:43
        czy ty wogole przeczytalas moj post????
        czy tam bylo napisane ze go na godzine zostawilem placzacego???

        ludzie..pliz..czytajcie ze zrozumieniem..
        • duzeq Re: pliiiizzzzz 29.06.09, 22:35
          Ty sie po kamelii wielkiego zrozumienia tekstu nie spodziewaj,
          camel...
      • agulle Re: no przeryczal prawie godzine.... 29.06.09, 21:29
        no i pisz tu po poradę zaraz cię zjadą.
        Moi chłopcy (chociaż są młodsi 3mi3t) tez sami zasypiają, ale zdarzają
        się im dni, kiedy płaczą przed snem (na razie pomaga przytulenie,
        uspokojenie i z powrotem do łóżeczka i tak do skutku). Ale to są pojedyncze wieczory, dzieci mają czasem gorsze dni, dorośli też nie są
        w ciągłej euforii i dobrym nastroju.
        • my-azi Re: no przeryczal prawie godzine.... 29.06.09, 22:05
          Ta Kamelie to srednio lubie...ale dzis zgadzam sie z nia w 100%!
          Ok rozne dzieci-rozni rodzice...Jak nie chcesz drogi Autorze watku
          uslyszec opinii n/t Twojego rodzicielstwa-to sie tak nie
          uzewnetrzniaj ciagle!Wszedzie Cie pelno...Dzien w dzien...To jest
          FORUM i mozna pisac co sie chce,nie ublizajac nikomu oczywiscie!

          Ja tam z mlodym spie razem od urodzenia (9m) i nie wyobrazam sobie
          zostawiac go na noc w osobnym pokoju!!!Po prostu dla mnie jest to
          nie do przyjecia.Usypiam go o 20,muzyczka mu gra a rodzice maja czas
          dla siebie smile Ale cala noc spimy razem!

          • camel_3d Re: no przeryczal prawie godzine.... 29.06.09, 22:35
            my-azi napisała:

            > Ta Kamelie to srednio lubie...ale dzis zgadzam sie z nia w 100%!
            > Ok rozne dzieci-rozni rodzice...Jak nie chcesz drogi Autorze watku
            > uslyszec opinii n/t Twojego rodzicielstwa-to sie tak nie
            > uzewnetrzniaj ciagle!

            ja jestem jednak za tym, zeby czytac ze zrozumieniem, a potem komentowac... w
            obecnych czasach to problem...


            >Wszedzie Cie pelno...Dzien w dzien...To jest
            > FORUM i mozna pisac co sie chce,nie ublizajac nikomu oczywiscie!


            Trudno..mam czas i pisze. Nikogo nie obrazam.


            > Ja tam z mlodym spie razem od urodzenia (9m) i nie wyobrazam sobie
            > zostawiac go na noc w osobnym pokoju!!!Po prostu dla mnie jest to
            > nie do przyjecia.Usypiam go o 20,muzyczka mu gra a rodzice maja czas
            > dla siebie smile Ale cala noc spimy razem!

            a ja nie wyobrazam sobie spac z malym w jednym lozku chocby dlatego ze mam
            bardzo plytki sen i wystarczy ze misiek sie przekrecie i juz sie budze.
            • skierka27 Re: no przeryczal prawie godzine.... 30.06.09, 09:19
              Cześć camelsmile
              Nie wiem,co dolega Twojemu Miśkowi,ale powiem Ci,że u nas było podobnie.Młoda od dawna sama ładnie spała itd itp.Jakieś 3 tyg temu zaczęły się delikatne schody.A to dię budziłą z płaczem,a to jakieś inne nie podobne do nie historie miały miejsce.Obejrzeliśmy jej górne dziąsłą i wydawało nam się,że górne dwójki idą.Nic jednak się wielkiego nie działo.Dentinox wróćił do łask i tyle.Koszmar zaczął się tydzień temu.Płacz nieustanny,ale nie taki "nudzę się".Taki żałosny.Noc pierwsza nie spana.Tzn ona śpiąca,ale przy zamkniętych oczach płacz.Na drugi dzień 39 stopni gorączki i biegunka.Ja od razu do pediatry,bo może wirus.No i nic z tego.Poszły nam górne 1.To największe zęby(poza trzonowymi) i najgłębiej osadzone.U nas był tydzień koszmar.Już nawet mieliśmy skierowanie do szpitala,bo młoda odmóiłą jedzenia i picia.Orsalitu nie piła.Smecte i nurofen dostawałą na siłę,przy pomocy strzykawki.Umęczyła się strasznie.Dziś mamy pierwszy dzień bez temp i dwie ogromne 1 górne na widoku.Biegunka mija,dziecko spokojniejsze.Śpi znouw ładnie.Obserwuj małego i nie żałuj mu przutulania.Moja nie znosi się tulić,ale cały ten tydziń miniony prosiłą się na ręce.Nic nie było dla mnie wtedy ważniejsze.Na szczęście minęło i choć jesteśmy też w wieku skoku rozwojowego,nie mam z nią znowu żadnych problemów.Oby Was tak zębiska nie umęczyły.Pozdrawiamsmile
          • duzeq Re: no przeryczal prawie godzine.... 29.06.09, 22:38
            No wlasnie, an forum mozna pisac co sie chce, tylko nie ublizajac
            nikomu. Tak wiec camel ma prawo do tego, zeby pisac codziennie,
            natomiast taka kamelia nie ma prawa mu ublizac.
            To, ze spisz z dzieckiem, bo lubisz, to twoja sprawa. I spij tak
            dlugo jak ci sie podoba. Ale nie wszyscy tak chca i nie wszyscy tak
            potrafia, i jest to jak najbardziej do przyjecia.
    • ila79 Re: no przeryczal prawie godzine.... 29.06.09, 21:57
      Dziecko się zwyczajnie źle czuje, bo idą mu ząbki, bolą go dziąsła,
      być może cała głowa (wiem, że niektórzy twierdzą, że ząbkowanie to
      pryszcz, ale ja mam w domu egzemplarz, który przy każdym zębie
      odchodził od zmysłów niemalże). On potrzebuje, żebyś przy nim był i
      tyle. Kto ma przy nim być jak nie najbliższa osoba?? Wiem, ze jesteś
      fanem samodzielności niemowląt, ale czasem warto odpuścić.
      • dare-czka chyba wiem co mu jest.... 30.06.09, 21:48
        ...to upaly,duchota,ktora nie pozwala zasnac nawet doroslemu,moj ma
        teraz to samo,bidny wierci sie ,kreci prawie usypia a pozniej znow
        sie wierci itp...U mnie to chyba upaly i duchota bo bardzo to czuc w
        calym mieszkaniu,ja dzis kupilam wiatrak i delikatnie bedzie
        ochladzal jego pokoj.zastanow sie czasem czy to nie to....
        • 2-india Re: chyba wiem co mu jest.... 30.06.09, 23:24
          Autor watku ma ubogie zycie wewnetrzne,czy nie posiada drugiej
          polowicy??????
        • camel_3d Re: chyba wiem co mu jest.... 01.07.09, 09:02
          hmm..byc moze, ale przedwczraj i wczoraj asnal juz normalnie...nawet si enie
          specjalnie krecil... hmm..moze mial po prostu zly dzien.
          • joanna_giza Re: chyba wiem co mu jest.... 08.07.09, 14:22
            a probowalas moze dmuchac mu suszarka w brzuszek? mojej justysi zawsze pomaga..
          • karro80 Re: chyba wiem co mu jest.... 08.07.09, 14:35
            A może wspomniane zębiska gdzieś uciskały - moja ząbkuje fajnie -
            bez oznak szczególnych zewnętrznych, a z jedną górną jedynką męczyła
            się kilka dni...kupska rzadkawe, troszkę tempki i marudzenia - no
            taka nieswoja właśnie.

            A i szudranie po plecach super działa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka