Mój synek ma już ponad 8 miesięcy. Od urodzenia, w trakcie zabaw (zwłaszcza,
jeżeli ktoś do niego mówi z bliskiej odległości), mój synek nie może
zapanować nad emocjami. Ma drgawki, jakby chciał kogoś złapać łąpkami. Śmieje
się panicznie, że aż doprowadza się tym do płaczu. Przytulam go wtedy i
uspokajam, ale to się powtarza dosyć często.
Rozwija się dobrze. Staramy sie chować go w spokoju i radości. Puszczam mu
wesołe piosenki dla dzieci, "czytamy" książeczki...
Czy to może mieć związek z dużymi stresami w trakcie ciąży (śmierć w rodzinie)
czy po prostu taka jego natura

?
Czy to mija? Jak mam mu pomóc? Miałyście może podobne doświadczenia?