czy to normalne ze 8 miesieczne niemowle prawie non stop marudzi?
zdaje sobie sprawe ze takie male dziecko nie potrafi sie dlugo zajac soba czy
zabawka ale moj synek jest strasznie nerwowy, jedynie jakies pol godz po
spaniu jest do wytrzymania ale pozniej zaczyna go wszystko wkurzac, kazda
zabawke pogryzie kilkanascie sekund i nawet trzumajac ja w buzi przerazliwie
jeczy stęka i sie wscieka wrzeszczy, nienawidzi lezec na plecach brzuchu itd
nienawidzi byc odkladany bo placze okropnie, ale ze wzgledu na problemy z
wczesniactwem i asymetria rehabilitantka ochrzanila mnie ze nosze duzo dziecko
bo ono powinno lezec i stymulowac swoj rozwoj na plecach i brzuchu, ale
niestety przy mnie moje dziecko tego nie bedzie robilo, krzyczy wije sie
stęka, to jest nie do wytrzymania, nie usiedzi nie wylezy na rekach tez nie
zawsze jest ok bo chce wszystko dotykac i za chwile i tak sie denerwuje spina
pręży i wrzeszczy ze zlosci, jezeli np trzymajac go na rekach chce wyjsc np
zeby sie napic o odejde od jakiejs rzeczy przy ktorej stoje to jest
niesamowity wrzask zlosci, rzuca zabawkami ze zloscia szczypie mnie
nie mam juz totalnie sily a najbardziej dobija mnie fakt ze przy kazdym innym
(tacie babci dziadku) jest aniolem, jest usmiechniety szczesliwy bawi sie
popisuje kopie nóżkami zagaduje, na kolanach i na rekach u kazdego jak
najbardziej grzeczne przytulone, tylko u mnie taki wsciekly jest
wniosek: nie akceptuje? nie chce ze mna przebywac?
dlaczego denerwuje sie tylko przy mnie i tylko u mnie na rekach, kolanach
itd...

to smutne
druga sprawa czy wy dzieci non stop zabawiacie? bo ja szczerze nie mam za
bardzo sile zeby byc non stop przy malym i cenie kazde wyjscie nawet na pare
minut z pokoju do innego pomieszczenia ale za chwile juz slysze jęki i
stękanie i musze isc go zabawiac co i tak nic nie daje bo on prawie non stop
marudzi

kiedy chce cos do niego powiedziec poglaskac zeby sie uspokil on
wogole nie zwraca na mnie uwagi tylko jęczy wygina się,
moze da sie to jakos wytlumaczyc? bo ja coraz czesciej mysle ze synkowi byloby
z kazdym lepiej tylko nie ze mna skoro nawet nie potrafie go uspokic