Dodaj do ulubionych

ciągłe jęczenie

25.07.09, 17:31
czy to normalne ze 8 miesieczne niemowle prawie non stop marudzi?
zdaje sobie sprawe ze takie male dziecko nie potrafi sie dlugo zajac soba czy
zabawka ale moj synek jest strasznie nerwowy, jedynie jakies pol godz po
spaniu jest do wytrzymania ale pozniej zaczyna go wszystko wkurzac, kazda
zabawke pogryzie kilkanascie sekund i nawet trzumajac ja w buzi przerazliwie
jeczy stęka i sie wscieka wrzeszczy, nienawidzi lezec na plecach brzuchu itd
nienawidzi byc odkladany bo placze okropnie, ale ze wzgledu na problemy z
wczesniactwem i asymetria rehabilitantka ochrzanila mnie ze nosze duzo dziecko
bo ono powinno lezec i stymulowac swoj rozwoj na plecach i brzuchu, ale
niestety przy mnie moje dziecko tego nie bedzie robilo, krzyczy wije sie
stęka, to jest nie do wytrzymania, nie usiedzi nie wylezy na rekach tez nie
zawsze jest ok bo chce wszystko dotykac i za chwile i tak sie denerwuje spina
pręży i wrzeszczy ze zlosci, jezeli np trzymajac go na rekach chce wyjsc np
zeby sie napic o odejde od jakiejs rzeczy przy ktorej stoje to jest
niesamowity wrzask zlosci, rzuca zabawkami ze zloscia szczypie mnie
nie mam juz totalnie sily a najbardziej dobija mnie fakt ze przy kazdym innym
(tacie babci dziadku) jest aniolem, jest usmiechniety szczesliwy bawi sie
popisuje kopie nóżkami zagaduje, na kolanach i na rekach u kazdego jak
najbardziej grzeczne przytulone, tylko u mnie taki wsciekly jest
wniosek: nie akceptuje? nie chce ze mna przebywac?
dlaczego denerwuje sie tylko przy mnie i tylko u mnie na rekach, kolanach
itd...sad to smutne

druga sprawa czy wy dzieci non stop zabawiacie? bo ja szczerze nie mam za
bardzo sile zeby byc non stop przy malym i cenie kazde wyjscie nawet na pare
minut z pokoju do innego pomieszczenia ale za chwile juz slysze jęki i
stękanie i musze isc go zabawiac co i tak nic nie daje bo on prawie non stop
marudzisad kiedy chce cos do niego powiedziec poglaskac zeby sie uspokil on
wogole nie zwraca na mnie uwagi tylko jęczy wygina się,
moze da sie to jakos wytlumaczyc? bo ja coraz czesciej mysle ze synkowi byloby
z kazdym lepiej tylko nie ze mna skoro nawet nie potrafie go uspokic
Obserwuj wątek
    • mamamama29 Re: ciągłe jęczenie 26.07.09, 09:28
      pisalam juz w twoim drugim watku...
      u mnie bylo tak, ze mala darla sie gdy ja bralam na rece, gdy brala
      ja moja mama lub siostra byla ciszasmile jak juz wspomnialam mialam
      depresje i bylam strzepkiem nerwow, chociaz wydawalo mi sie, ze tego
      nie widac...dziecko czulo. moze to byc przyczyna i u ciebie, a moze
      wcale nie. jesli poradzisz sie specjalisty to daj znac bo bede
      ciekawa.
      a i jeszcze dodam, ze ja tez uwazalam, ze moje dziecko to mega
      maruda, a okazalo sie, ze owszem, ale tylko w towarzystwie swoich
      spanikowanych rodzicowsmile jeszcze cos mi sie przypomnialo- jestes z
      warszawy? jesli tak to polece ci fajne zajecia dla mam z dziecmi,
      zajecia sa nagrywane i potem sa omawiane reakcje dziecka i matki-
      cos dokladnie dla ciebie. (ja tez sie wybieramsmile
      • asiula1987 Re: ciągłe jęczenie 27.07.09, 09:19
        no niestety nie jestem z Warszawy wiec nie skorzystam a tu gdzie mieszkam raczej
        nie ma takich zajec przynajmniej dotad nie slyszalam, ale dzieki za wsparcie
        duzo robi juz samo to ze nie jestem sama i ze jednak Wam sie udaje jakos z tym
        zyc i wiem mniej wiecej teraz co robic aby bylo choc troche lepiejsmile
    • mamamama29 Re: ciągłe jęczenie 26.07.09, 09:32
      aha, tylko sie nie nakrec przypadkiem, ze musisz byc szczesliwa na
      sile bo to i tak nic nie da. przynajmniej u mnie nie pomoglo. jesli
      chcesz pogadac to jest moje gg 11017204 lub pisz na priv gazetowy bo
      nie chce tu swoich monologow wyglaszacsmile
    • super-mikunia Re: ciągłe jęczenie 26.07.09, 10:04
      asiula1987 napisała:

      > czy to normalne ze 8 miesieczne niemowle prawie non stop marudzi?


      Okazuje się, że tak wink Było już trochę postów rodziców na skraju
      wykończenia nerwowego wink 8 m-nych dzieci big_grin

      Chociażby ten :

      forum.gazeta.pl/forum/w,572,97805322,97805322,co_sie_z_nim_dzieje_.html

      Taa 7,8,9 (nie wiem jak potem bo Młody kończy w przyszłym tygodniu 9
      m-cy) to jakiś DRAMAT w rozwoju dzieci wink Ciągłe uwieszenie się
      nogawki, ciągłe płaczliwe mamama, Ty go kładziesz spać odwracasz
      się, a on już stoi w łóżeczku i tak do 23 wink

      Najważniejsze to nie brać tak tego do siebie, trochę dystansu i
      pomysleć też w ciągu dnia o sobie, zorganizować sobie,jakoś dzień,
      tydzień, żeby móc wyjść gdześ bez dziecka, odetchnąć, pogadać o
      czymś innym niż dzieci, zrobić coś co sprawia Ci przyjemność i sama
      bez dziecka.
      ODPOCZĄĆ OD TEGO JOŃCZENIA wink

      szczypie mnie
      > nie mam juz totalnie sily a najbardziej dobija mnie fakt ze przy
      kazdym innym
      > (tacie babci dziadku) jest aniolem, jest usmiechniety szczesliwy
      bawi sie
      > popisuje kopie nóżkami zagaduje, na kolanach i na rekach u kazdego
      jak
      > najbardziej grzeczne przytulone, tylko u mnie taki wsciekly jest


      też mam takiego potworka wink mamama mówi płacząc i ciągnąc
      mnie za włosy, gdy widzi tatę szczebiocze jak skowronek dada, dada
      no ale suma sumarum do mnie w ciągu dnia też się uśmiechnie wink
      no i za tatą, dziadkami zdąży się stęsknić i byc mile zaskoczony ich
      przyjściem więc stąd ta radość, zresztą jak oni przychodzą to od
      razu się nim zajmują, więc się dziecko cieszy smile A ja wcale nie
      jestem tym zamrtwiona bo w końcu ktoś mnie odciąża smile


      > druga sprawa czy wy dzieci non stop zabawiacie?
      NIE!!Może przez godzię dziennie, tak w sumie...
      -
      www.youtube.com/watch?v=uEpitojUCH0
    • rulsanka Re: ciągłe jęczenie 26.07.09, 10:10
      Moje dziecko też miało okresy ciągłego marudzenia. 8 miesiąc to okres pojawienia
      się lęku separacyjnego (nie pozwala mamie wyjść), mogą rosnąć zęby, są skoki
      rozwojowe, dziecko nabiera nowych umiejętności. Jest więc dziecku ciężko i
      dlatego marudzi.
      Noszenie, szczególnie w chuście lub nosidle ergonomicznym to jest doskonała
      stymulacja dla dziecka, takie dzieci szybciej się rozwijają. Nie mówię, że
      trzeba nosić cały czas.U nas była godzinka dziennie. Dało to mojemu synowi duże
      poczucie bezpieczeństwa. Ja miałam zasadę, że jak chce, bym przy nim była, to
      jestem, ale starałam się odchodzić i sprawdzać reakcję. Po jakimś czasie synek
      nauczył się bawić sam (nawet godzinę) i nawet uciekać ode mnie. Teraz ma ponad
      rok, poszedł do żłobka. Doskonale się adaptuje. Ja uważam, że to między innymi
      dlatego, że w czasie lęku separacyjnego zaspokoiłam jego potrzebę bezpieczeństwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka