Witam, mój synek skończył niedawno 9 miesięcy i sielanka też sie
skończyła. Zaczeło sie wymuszanie. Polega to na tym, że w momencie,
gdy synuś nie otrzyma danej rzeczy, którą sobie upatrzył zaczyna
płakać (ryk na zawołanie!), szczypać, bić rączką co popadnie,
ciągnąć za włosy (oczywiście mame) i odpychać sie do tyłu. Po chwili
cała ta "scena" i złość mu przechodzi. Nie wiem jak sobie z tym
poradzić

za każdym razem tłumacze, że tak nie wolno, ale wydaje
mi sie, że na marne. Czy macie takie problemy z dzieciaczkami? Jak z
tym walczycie? Prosze pomóżcie.