Dodaj do ulubionych

mały wymuszacz!

30.07.09, 14:07
Witam, mój synek skończył niedawno 9 miesięcy i sielanka też sie
skończyła. Zaczeło sie wymuszanie. Polega to na tym, że w momencie,
gdy synuś nie otrzyma danej rzeczy, którą sobie upatrzył zaczyna
płakać (ryk na zawołanie!), szczypać, bić rączką co popadnie,
ciągnąć za włosy (oczywiście mame) i odpychać sie do tyłu. Po chwili
cała ta "scena" i złość mu przechodzi. Nie wiem jak sobie z tym
poradzićsad za każdym razem tłumacze, że tak nie wolno, ale wydaje
mi sie, że na marne. Czy macie takie problemy z dzieciaczkami? Jak z
tym walczycie? Prosze pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: mały wymuszacz! 30.07.09, 14:15
      Moj tez potrafil sie wydzierac, jak chyba kazde dzieckowink Maja
      etapy sprawdzania granic rodzicow a taki maluch nie potrafi
      powiedziec co mu nie pasuje, wiec sie drze. Ja sobie na wymuszanie
      nigdy nie pozwalalam. Moze sie nawet w sklepie rzucac na podloge,
      wrzeszczec i tluc glowa o ziemie, ze stoickim spokojem czekam az sie
      uspokoi, dopiero wtedy z nim rozmawiam. szybko zalapal, ze takie
      myki na mame nie dzialaja. Nie zawsze mzoe dostac to co chce i musi
      sie tego nauczyc, a im szybciej, tym lepiej dla wszystkich. Nie
      pozwalaj na tai sposob wymuszania. Mozesz go wlozyc do kojca jak cie
      bije albo mocno przytrzymac i spokojnie tlumaczyc, ze nie nie
      rozumiesz tych jego wrzaskow. Zachowanie spokoju jest baaaardzo
      trudne, ale mozna sie tego nauczyc.
    • asia8537 Re: mały wymuszacz! 30.07.09, 14:20
      Powinnaś przede wszystkim zachować spokój, nie okazywać złości i
      tłumaczyć, że tak nie wolno (bić/ciągnąć za włosy/szczypać). Sama
      zobaczysz, że niedługo sam zrozumie, że nie tędy droga.
    • camel_3d Re: mały wymuszacz! 30.07.09, 15:19
      moj koncz yjutro 9 miesiecy..na razie nie bylo jakigos wymuszania, ale mial
      okres, ze snul si eza mna caly czas i jeczal, stekal, poplakiwal.. ael nei bylo
      na szczesci ebicia, szarpaniai szczypania..
      kurde..moze to jeszcze przede mna...
      w kazdym badz razie z zalozelnia nie ulegam dzieciowi smile
    • beliska Re: mały wymuszacz! 30.07.09, 22:48
      U nas bicie, szczypanie itp. bez powodu i bez wymuszania zaczeło się mniej więcej po 9mscu, a od niedwna niespelna 11msczna pannica wymusza równiez w ten sposób i wyrazą swoja złośc. Na nic zdały się tłumaczenia, przytrzymywania ręki itd. i było jeszcze gorzej. W końcu zrozumiałam, że moja czy innych tego typu reakcja tylko ja zagrzewa do dalszych niemiłych działań i zmienilismy front. Zero reakcji, odkładam lub zajmuje czyms innym. Spokojnie raz mówimy nie wolno, przestań itp. i spokojnie unikamy ciosów czy szczypań, a na ryk tez równie spokojna reakcja. Pomogło, młoda widząc, że nas nie rusza jej zachowanie, rezygnuje szybko i z dnia na dzień jest coraz mniej razów i szczypań. z rykiem trudniej, bo to mwrzaskun z natury i lubi krzyczec ot tak nawet dla zabawy i w zabawie, a poza tym wkurza ja coraz bardziej niemoznośc wyrażenia mową tego co czuje. Mam nadzieje, że nasz spokój, nie uleganie wymuszaniu+ stopniowy rozwój jej słownika zaowocują, ale znając swoje dziecko licze sie z trudnościamiwink
      • nmama Re: mały wymuszacz! 31.07.09, 09:20
        dzięki wielkie za rady, chyba zaczne nie zwracać na te wybuchy
        uwagi. Będę odstawiać małego do momentu aż przejdą mu złości. Mam
        nadzieje, że zrozumie, że takimi scenami nic nie wskóra.
    • ciociacesia przeczekanie 31.07.09, 09:41
      odwaracanie uwagi, mówie - kochanie wiem ze chcesz dotkac zelazka ale jest
      gorace i nie mozesz. widze jak cie to wkurza, przytulam, pokazuje drzewa za
      oknem, podtykam ksiazeczke
      • falka32 Re: przeczekanie 31.07.09, 13:07
        Wygląda na to, że jest po prostu zdecydowanym człowiekiem o żelaznej woli, który
        wie, czego chce, uważa, że ma prawo to otrzymać a twoje zakazy są po prostu
        nieuzasadnione smile - też mam takiego w domu. Oduczyć kogoś cechy charakteru się
        nie da smile - mozna tylko wskazywać cywilizowane sposoby zachowania i wprowadzać
        powoli w realia, że niestety nie zawsze można dostać to, co się chce. Ale bez
        oczekiwania cudów, że powiesz mu kilka razy "nie wolno" i on potulnie przyjmie
        to do wiadomości i przestanie sie wściekać i dążyć do celu, to jest raczej praca
        na całe lata. Odwracanie uwagi (jeżeli w ogóle daje sobie odwrócić uwagę, u
        mojego byle co nie działa, jak jest zaślepiony żądzą posiadania/zrobienia
        czegoś) jest techniką survivalową, a nie wychowawczą, ale bardzo przydatną, żeby
        oszczędzić sobie karczemnych, żenujących scen mocowania się ze zdeterminowanym
        maluchem, któremu jeszcze potrzeba dużo czasu, aby jego łepek mógł pojąć, że
        życie nie jest takie proste, jak mu się na razie wydaje smile
    • asiula1987 Re: mały wymuszacz! 31.07.09, 20:24
      u mnie jest to samo tylko zemoj maly skonczyl 8 m (wlasciwie 7 bo to wczesniak)
      i juz w sumie od jakiegos czasu ma manie dotykania wszystkiego, jakis czasmnie
      to cieszylo ze tak go wszystko interesuje i popelnilam blad przez pare dni
      pokazujac mu caly dom na rekach, upatrzul sobie czajnik telewizor pewna sciane i
      szafe i od tej pory jesli przejde z nim na rekach nie zatrzymujac sie przy tych
      rzeczach sztywnieje zaczyna sie trzasc ze zlosci i wrzeszczy az uszy puchna, to
      jest nie do zniesienia bo ilez mozna z nim stac przy czajniku? powoli oduczam go
      wycieczek po domu na rekach (sie sam nauczy chodzic niech sobie latasmile) jezeli
      np trzyma jaks zabawke i cos tam sobie umysli ze chcialby z nia zrobic a sie nie
      da to trzymajac ja w łapkach trzesie go calego ze zlosci wrzeszczy i pozniej
      rzuca zabawka;/ straaaaszne to jest, ja zazwyczaj odwracam uwage albo zaczynam
      spiewac i maly od razu nasluchuje, ale wiem ze na starszego takie cos nie bedzie
      dzialalo;/
      • elzbieta_1983 Re: mały wymuszacz! 31.07.09, 21:30
        nie wiem co piszą mamy wyżej ale ja przeczekuję, młodej mija dość szybko
        (sporadycznie dłużej) a i zauważam tendencję spadkową- no bo po co urządzać
        histerię jak to zupełnie nic nie dajesmile
        • nmama Re: mały wymuszacz! 03.08.09, 09:30
          ciesze sie, że te złości mijają i mam nadzieje, że u mnie też to z
          wiekiem przejdzie. "Ćwiczymy sie" z małym nawzajemsmile Trafnie
          falka32 napisała, że "cech charakteru nie da sie oduczyć. Mozna
          tylko wskazywać cywilizowane sposoby zachowania i wprowadzać
          powoli w realia"- na tym polega wychowanie! Asiula1987 moge tylko
          pocieszyć, że też popełniłam ten błąd i pokazałam małemu cały dom.
          Zaczełam niestety od drzwi i teraz za każdym razem jak mine z nim
          drzwi, a on sobie je upatrzył to jest awantura. On musi je dotknąć,
          postukać i chwycić klamke. Wszystko OK, ale takie trzymanie klamki i
          machanie drzwiami trwa nawet do 10 min, i nie ma mowy o dobrowolnym
          puszczeniu klamki. Musze sie nieźle nagimnastykować, żeby w końcu
          odejść z nim od drzwi. No cóż może to mu przejdzie. W każdym razie
          drzwi robią na nim cały czas ogromne wrażeniesmile
    • leneczkaz Re: mały wymuszacz! 03.08.09, 09:58
      Też mam terrorystę w domu, ale ostatnio się dogadaliśmy.
      Ja mu pozwalam na wszytko a on nie robi sobie krzywdy i nie wyrywa już kontaktów
      oraz nie wykazuje innych działań, które mogą narazić jego życie.
      Za to pozwoliłam bawić się drzwiami, szufladami, szafkami i owszem szaleje przy
      tym ale nie rozrabia, krzywdy sobie nie robi, a jak chce coś wyjąć to 'woła'
      (eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee) i ja mu pozwalam, albo zabraniam.
      Nie sądzę, żeby to była jakaś rewelacyjna metoda wychowawcza ale u nas się
      narazie sprawdza smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka