Dodaj do ulubionych

Wcale nie jest gruby :)

03.08.09, 22:55
Też tak macie że, obce osoby podchodzą do wózka z dzieciaczkiem i lamentują
jakie to ono grube? Najbardziej mnie rozwala taki tekst z ust osób starszych
smile Zaznaczę ze mój mały wcale nie jest gruby ma idealna wagę do swojego
wzrostu i wieku a taka babcia zobaczy 2 fałdki na rączce i od razu ze taaakie
grube. A choćby nawet był gruby to co z tego i czemu im to tak przeszkadza?

A no i jeszcze 100 pytań do, a czy na piersi, a co już je, a to już można dać,
a tego nie, a czy na tetrze, czy na pampersie, a czy prasuje ubranka, a czy to
albo tamto rozumiem jakby się zapytała osoba która nie ma jeszcze dzieci albo
ma mniejsze niż mój. Taki wywiad tym babciom służy chyba do tego tylko żeby
później z kim innym mnie obgadać. No ale cóż zachciało się mieszkać na wsi to
się teraz muszę odpędzać hehe ile to ja już razy żelazko zostawiłam włączone i
czym prędzej do domu uciekałam big_grin Tez spotykacie takie natrętne osóbki?
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: Wcale nie jest gruby :) 03.08.09, 22:56
      Nie.
      • mewa416 Re: Wcale nie jest gruby :) 03.08.09, 22:58
        Na prawdę, aż tak bardzo się przejmujesz tym co inni ludzie mówią??
    • joshima Re: Wcale nie jest gruby :) 03.08.09, 23:09
      Ja raczej spotykam życzliwe osoby. To znaczy nie słyszę "ale gruba" z
      dezaprobatą w głowie, tylko raczej z sympatią "jaka pulchniutka". No i często
      pada pytanie o to czy karmione piersią, ale nie robię z tego problemu smile
    • vjann Re: Wcale nie jest gruby :) 03.08.09, 23:37
      JAk chodziłam w ciąży to mnie bez przerwy pytali kiedy rodzę, a teraz kiedy
      wracam do pracy smilesmileTak sobie myślę że to typowe, zamiast gadać np. o pogodzie
    • zazou1980 Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 07:18
      ja spotykam tylko życzliwe osoby, a raczej młoda je zaczepia - na zakupach, na
      spacerze często głośno śmieje się do tych co na nią lukają. zaczyna się gadka
      trochę do mnie, ale większość to do niej smile
    • camel_3d Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 08:14
      smile)) wiesz..tylko jedna jedyna mama przyznala, ze ma gruba corke. Chodzilem z
      malym na basen i bylo tam kilka mam z dziecmi, ktore mial duzo duzo faldeksmile,
      ale tylko jedna mama powioedziala, ze chodzi na basen bo jej corka jest za
      gruba. (miala jakies 9 miesiecy). Reszta chodzila na basen, zeby dziecko sie
      wody nie balo. Kilkoro posadzonych wyglodalo jak posazki buddysmile))
      Ale fakt, ze u mnei tez czasem mowia na miska - kluseczka... chuc wcale
      kluseczka nei jest. ma 75 cm i 10,1 kg wagi.. i wyglada bardzo normalnie.
      • elzbieta_1983 Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 08:29
        ja miałam dyżurne pytania- najpier każdy pytał karmisz?? potem ma ząbki? a teraz
        chodzi?
        Więc na pytanie o karmienie odp.- nie, głodzę. Na ząbki- nie aa to już naprawdę
        konieczne? (uff dostała pierwszY ząbek po rokusmile) a na chodzenie- nei, nie
        chodzi ale biegle mówi w trzech językachsmile ale to już wtedy gdy ktoś ciągle o to
        samo pytał. Jak jednorazowo to spokojnie zgodnie z prawdąsmile
    • erin7 Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 08:30
      U nas babcia (moja mama) mowi na moja coreczke ze jest kluska.Dla
      mnie to jest smieszne zwlaszcza ze corka ma 13 mcy i wazy 8 kg z
      maly haczkiem. Wiec nie wiem o co chodzi z ta kluskasmile A mowi to
      powaznie za kazdym razem jak opowiadam ze nie chciala zjesc obiadu
      (to dodaje zeby sie nie martwic bo i tak to maly lakomczuch).
    • leneczkaz Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 08:39
      Nam też czasami mówią- 'ale pucek'. A mały leci 25-tym centylem wink hehehehe
      No ale buźkę ma okręglą więc może dlatego..
      • may-xi Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 08:55
        a ja mieszkam w dużym mieście i też mnie non stop zaczepiają.. tylko nie o
        fałdki bo mała jest raczej długa i wygląda na drobną. Zwykle starsze panie. Na
        początku zawsze słyszałam że dziecko powinno mieć czapkę bo mu nawieje (tylko
        nie wiedziały czego), któregoś dnia wyszłam wcześnie rano do przychodni i
        ubrałam małą w długie spodnie ale nam trochę zeszło i jak wracałyśmy było już
        dużo cieplej - więc słyszałam oburzenie że taki upał a dziecko w spodniach! a
        ostatnio że dziecko powinno mieć poduszkę bo głowa nisko i nic nie widzi - ma 4
        miesiące i leży na płasko...
    • karolinaa_m Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 08:54
      To chyba normalne wtykanie nosa w nie swoje sprawy i każda mamusia jest
      najmądrzejszasmile)Mnie też wkórzają teksty typu jaki on grubuitki a jaki duży a
      dla mnie i tak jest najpiękniejszy smile I wcale nie jest grubysmile
    • 18_lipcowa1 Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 09:09
      hehe ile to ja już razy żelazko zostawiłam włączone i
      > czym prędzej do domu uciekałam big_grin Tez spotykacie takie natrętne
      osóbki?

      Spotykam rozne osoby komentujace moj styl zycia i wybory.Ale nie
      uciekam sie do klamania o zelazku tylko miedzy oczy wale zeby sie
      odpi....lili. Dziala. Sprobuj - duza juz jestes.
      • shinee5 Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 09:17
        Bardzo inteligentne...
      • joshima Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 10:57
        Ot kultura osobista i szacunek do innych... Jak ja nie lubię hipokryzji.
        • 18_lipcowa1 Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 14:54
          joshima napisała:

          > Ot kultura osobista i szacunek do innych... Jak ja nie lubię
          hipokryzji.
          >

          Hipokryzja jest usmiechanie sie do natretnych bab osmielajacych sie
          prawic jakies komentarze nt wygladu dziecka. Masz jezyk? Dorosla
          jestes? To powiedz ze Ci to nie pasuje, a nie usmiechasz sie jak
          kretyn a na forum dupe obrabiasz.
          Nikomu nie mowie doslownie ''od...l sie'' to chyba jasne, to byla
          przenosnia. Po prostu jasno i wyraznie mowie ze nie zycze sobie
          komentarzy na taki a taki temat. Naprawde oszczedza to nerow.
          A ze mnie ktos wezmie za chama? A to komentowanie czyjegos zycia
          bez pytania i upowaznienia chamskie nie jest?
          • joshima Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 15:00
            Ale ja nie mam nic przeciw rozmowom takim. To Ty masz jakiś problem. A w dodatku
            nie okazujesz ludziom szacunku (co tak lubisz zarzucać innym) i to jest właśnie
            hipokryzja smile
            • 18_lipcowa1 Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 20:00
              joshima napisała:

              > Ale ja nie mam nic przeciw rozmowom takim. To Ty masz jakiś
              problem. A w dodatk
              > u
              > nie okazujesz ludziom szacunku (co tak lubisz zarzucać innym) i to
              jest właśnie
              > hipokryzja smile

              No to mamy inna definicje hipokryzji.
              I ja mam cos przeciwko pewnym zachowaniom i rozmowom i mowie to
              otwarcie.

              >
              • joshima Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 21:30
                Hipokryzją jest to, że jednym się ma za złe to co się samemu robi. W Twoim
                przypadku chamstwo i brak szacunku do ludzi smile Definicja hipokryzji jest jedna.
                Wygooglaj sobie i zweryfikuj poglądy.
                • 18_lipcowa1 Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 23:45
                  Definicja hipokryzji jest jedna.
                  > Wygooglaj sobie i zweryfikuj poglądy.
                  >

                  Moze i jedna w necie, kwestia tego jak sie ja rozumie.
          • shinee5 Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 16:03
            Odpowiadanie chamstwem na "chamstwo" to również bardzo inteligentne
            rozwiązanie problemu... smile
            • 18_lipcowa1 Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 20:02
              shinee5 napisała:

              > Odpowiadanie chamstwem na "chamstwo" to również bardzo
              inteligentne
              > rozwiązanie problemu... smile



              Oczywiscie. Tak jest najlepiej i przynajmniej mam spokoj.
              To ze Ty wolisz sie usmiechac a potem plakac na forum to juz nie
              moje zmartwienie.
              • joshima Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 21:31
                18_lipcowa1 napisała:

                > Oczywiscie. Tak jest najlepiej i przynajmniej mam spokoj.
                Tylko w takim razienie próbuj innych nauczac kultury, bo Ci co nieco do tego
                brakuje.

                > To ze Ty wolisz sie usmiechac a potem plakac na forum to juz nie
                > moje zmartwienie.

                Nie Twoje? To po co się udzielasz?
                • florin22 Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 22:22
                  Jejku dziewczyny, forum po to jest żeby się wyżalić zapytać i pośmiać a prawie
                  każda taka dyskusja zamienia się w przekomarzanie się i dogryzanie sobie
                  nawzajem. I po co? smile
                  • joshima Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 22:28
                    Długo by opowiadać wink
                    • florin22 Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 22:33
                      pytanie retoryczne smile ale masz racje nie ma co się nad tym rozwodzić smile
                  • 18_lipcowa1 Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 23:48
                    florin22 napisała:

                    > Jejku dziewczyny, forum po to jest żeby się wyżalić zapytać i
                    pośmiać a prawie
                    > każda taka dyskusja zamienia się w przekomarzanie się i dogryzanie
                    sobie

                    > nawzajem. I po co? smile

                    Wlasnie nie wiem po co. Jestem tutaj juz z 6-7 lat. Na gazecie
                    ogolnie. I kolezanka na J nie jest pierwsza,jedyna i ostatnia ktora
                    sledzi kazdy moj watek, wypowiedz i sie pod nim podpisuje klepiac
                    non stop to samo. Nie wiem czy chce mnie nawrocic, dogryzc czy
                    cokolwiek innego ale nie rusza mnie to, nie wiem tylko jak jej to
                    przekazac zeby zrozumiala...?
                    • joshima Re: Wcale nie jest gruby :) 06.08.09, 00:20
                      Co za zdumiewający przejaw megalomanii.
              • shinee5 Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 21:46
                Tak nie jest najlepiej, ale jest na pewno prościej.
                • 18_lipcowa1 Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 23:49
                  shinee5 napisała:

                  > Tak nie jest najlepiej, ale jest na pewno prościej.

                  prosciej znaczy najlepiej
    • tusie-czek Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 09:24
      Na swojej francuskiej wsi nikt mnie o nic nie pyta. Na placu zabawa mamy i
      tatusiowie gadaja o wszystkim innym poza dziecmi ktore lataja dookola.
      Ewentualnie tematem jest przedszkole lub niania. Natomiast byla w lipcu w Polsce
      ( w warszawie) i chodzilam na plac zabaw z mala. Zostalam kilkarotnie odpytana
      co je, ile wazy, ile ma zebow, czy daje sloiczki i najwazniejsze czy karmie
      piersia. bylam zdumiona. Moze lokalna tradycja?
      • leneczkaz Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 09:28
        W Polszy bida, to nie ma o czym gadać i czym się chwalić.
        Jedyne co Ci zostaje to karmienie piersią którym można się po wsi albo po
        dzielnicy obnosić hehe wink
        • tusie-czek Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 09:56
          Nie chyba taka tradycja ze ludzie sa bardziej ciekawi (wscibscy) zycia swoich
          sasiadow.
          A niezaleznie dla mnie bylo szokujace ze jak dzieciak ma prawie rok to sie mnie
          ktos pyta czy karmie piersia. Troszke zrozumialam co dziewczyny pisaly o
          terrorze laktacyjnym.
          • leneczkaz Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 10:24
            Wścibsy bo nie maja własnego życia. ja mnie ktoś pyta czy karmię to się śmieję
            zwyczajnie i mówię, że już nie pamiętam nawet co to znaczy tongue_out (syn 9,5 m-ca).
            Dumnie opowiadam jak pięknie się rozwija, nie choruje, nie ma alegrii, a że
            piękny to same widzą. I z uśmiechem pytam o ich dziecko (oczuwiście karmione
            nadal). Wychodzi zazwyczaj, że wyjec, alrgiczny, i mama się żali że nie ma już
            siły. Wtedy ją pocieszam i idziemy dalej.
            Zawsze staram się obrócić tok rozmowy na swoją korzyść to drugi raz nie zapyta
            ;p hehehe
    • agatracz1978 Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 10:19
      Ja tam słyszałam kilka razy, że źle Małą ubieram. Zdaniem
      wszechwiedzących niemowlęta powinny byc ubierane w śpiochy i
      koszulki a nie sukieneczki, buzeczki itp. Wtedy mówię, że mój
      niemowlak jest wyjąkowy i ubieram też wyjątkowo smile Do wózka ciągle
      ktoś zagląda i zachwyca się jaka Mała ładna. Zwłaszcza jakie ma oczy
      śliczne. Nie pozwalam za bardzo wtyka nosa w wózek obcym i wtedy to
      raczej na mnie naskakują, ale mam to gdzieś.
    • atucapijo Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 16:13
      u mnie na wloskiej wsi( miasto 50 tys)przygodni spacerowicze
      lamentowali, ze dziecko za malo ubrane, jak mu rozpinalam kombinezon
      a deszcz padal, i bylo jakies 10 st, w lutym( ale przecie nie
      padalo malemu do wozka). w maju znowu gadali, ze oj, jak cie mamusia
      w chlodzie trzyma( 25 stoni, dziec w body na krotki rekaw i
      pieluszce... a w ciazy kazdy klient naszej knajpy uwazal, wlacznie z
      panami po 60ce , ze moj brzuch to jakies kurde dobro publiczne, i
      sie szykowali mnie po nim klepac. tak samo jak chcieli malego
      dotykac po buzi, obrazilo sie paru, jak zabronilam z krzykiem. moj M
      stwierdzil, ze jestem przewrazliwiona, na co mu odpowiedzialam, ze w
      takim razie zaczne panow macac po klejnotach - i przeszla mu ochota
      na komentarze.
      mnie najbardzej wkurzaja tzw dobre rady, zwl nieproszone. moje
      sasiadki, psy lancuchowe, siedza cale dnie w domu, i wtykaja nos w
      cudze sprawy. mam dawac dziecku herbatke z ciastkiem na sniadanie,
      do 4 go mca, nie karmic, bo to uwiazanie dla matki, najlepiej
      przestac po 3 mcach, i dawac mleko prosto od krowy. i klasc na
      brzuchu, bo SIDS to "e tam , jakies glupoty, ty tego pediatry to
      lepiej nie sluchaj"...
      i to nie tylko do dziecka mi sie tak wtracaja, np. wczoraj odszedl
      od nas, w mega cierpieniach po wypadku, moj piekny kocur, a Naczelna
      Plotkara wyskakuje dzis z tekstem " o , nie zyje? no, to opowiadaj,
      jak bylo z kotem?", jakby mnie kurde o wakacje pytala. a ja dalej po
      nim placze...
      • joshima Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 19:32
        atucapijo napisała:

        > u mnie na wloskiej wsi( miasto 50 tys)...

        Oooo. A podobno to tylko na naszym polskim zaścianku. Kurcze, że ludzie nie
        odróżniają chamstwa od zwykłej życzliwości. Świat na psy schodzi...
        • zabulin Re: Wcale nie jest gruby :) 04.08.09, 22:43
          Pewnie, że sie wtrącają i "oblukać" muszą. Generalnie bardziej
          babcie, które mają wnuki w wieku mojego syna. Jak był młodzszy, to
          pytały- o karmienie, bo on taki duży smile
          Od 4 miesiąca karmiłam mieszanie i zgodnie z prawdą-zapytana-
          odpowiedziałam tak jednej Pani.
          Od razu było, że przekarmię, że duży, że gruby będzie, że jej wnusio
          to w mojego wieku ale tylko na piersi i też "sobie dobrze
          wygląda", ale on wyrosnie, bo te TYLKO piersiowe zawsze wyrastają. A
          mój będzie pulpetem.
          Mój nie jest pulpetem, a jej wnusio owszem. Mają teraz 18 miesięcy :-
          ) Zawsze jak ja spotykam, to pytam, czemu jesczze jej wnusio nie
          wyrósł, skoro te TYLKO piersiowe zawsze wyrastaja smile I zawsze
          niezadowolona, ze pytam.
          Po co sie wtrącała, niech teraz sie przekona jak to jest smile

          A jak mi teraz dają "dobre rady", to zalezy- jak mam dobry humor, to
          jednym uchem wpuszczam, drugim wypuszczam i robię swoje, a jak mam
          zły humor, to mówię, że jak będę potrezbowała porady, to się
          zgłosze, ale teraz nie potrzebuję wink
        • atucapijo Re: Wcale nie jest gruby :) 06.08.09, 14:00
          no wybacz, ale to nie do zascinka zalezy - dla mnie to srednia
          zyczliwosc, jak moja sasiadka mnie pyta, dlaczego chodze w nocy 6
          razy do lazienki ( a bylam w poczatku ciazy). to zwykle wscibstwo, a
          ona nawet sobie nie zdaje sprawy ze swojego zachowania, to kanon
          wsrod tutejszej ludnosci.wiedziec wszystko o wszystkich, i narzekac
          ze kryys - to dlaczego tym ciezkim kryzysie, baby nie pracuja, i w
          90 % rodzin jest min 2 samochody i skuter?!?!?!
          zreszta, jak ktos cale zycie nic innego nie robi, tylko siedzi w
          oknie z poduszka pod lokciami, i obgaduje wszyskich dokola, zyje
          cudzymi sprawami, bo swoich nie ma - to co sie dziwic.
          • emissy Re: Wcale nie jest gruby :) 06.08.09, 14:44
            atucapijo i tak Ci "zazdroszczę" słonecznej Italiismile
            A kocura - bardzo wspóczuję...
          • joshima Re: Wcale nie jest gruby :) 06.08.09, 16:36
            atucapijo napisała:

            > no wybacz, ale to nie do zascinka zalezy

            To dobrze, bo ktoś tu lansował pogląd, że to polska specjalność i na mitycznym
            zachodzi e jest inaczej (Włocy są na zachód od nas, prawda?) smile


            > to kanon
            > wsrod tutejszej ludnosci.wiedziec wszystko o wszystkich, i narzekac ze kryys

            Oooo a niektórzy twierdzą, że to polska specjalność. A już myślałam, że w czymś
            jesteśmy najlepsi i niepowtarzalni, a tu skucha smile
    • franczii Re: Wcale nie jest gruby :) 05.08.09, 08:27
      U mnie jest to nagminne a nie mieszkam w Polsce. Ale u nas nie lamentuja, choc
      starszy syn jako niemowlak byl niezle utuczony na samej piersi to budzil raczej
      powdziw, nigdy nie uslyszalam nieprzyjemnych komentarzy ani wrozenia, ze maly
      bedzie otyly, mieszkam w kraju, gdzie niemal wszyscy swiergocza z zachwytu nad
      kazdym maluchemsmile Oczywiscie wypytuja mniej wiecej o te same rzeczy co
      wymienilas, czy do zlobka wysylam, czy ja pracuje i kiwaja aprobujaco glowa na
      wiesc ze siedze na razie w domu, a kolezance pracujacej pochwala ze wyslala 1,5
      roczniaka do zlobka :-B. Cos tam oczywiscie doradzaja i porownuja ze swoimi
      wnuczkami, rozczulaja sie, ze moje dzieci dziadkow nie maja na miejscu i jak ja
      bidulka sobie sama radzesmile W gruncie rzeczy mi to nie przeszkadza, taki narodsmile,
      nie dopatruje sie w tym zlosliwosci i staram sie reagowac z sympatia. Trwa to
      juz od ponad 3 lat a zaczelo sie od komentowania pierwszego ciazowego brzuchasmile
      a teraz mam dwojke do komentowania bo nawet nad 3latkiem sie zatrzymuja i go
      zaczepiaja, tyle tylko ze moj 3latek juz sam sie potrafi "obronic" i zawsze cos
      odparuje:-B wywolujac oczyswiscie powszechne rozbawienie.
      Natomiast kiedy bylam w Polsce z dziecmi to mama mi donosila komentarze swoich
      kolezanek, ktore mnie widywaly na spacerach i sie "domyslaly" ze to wnuki mojej
      mamy po zachowaniu moich dzieci, ze niby inaczej niz polskie sie zachowujasmile i
      nawet w polrocznym niemowlaku dopatrzyly sie poludniowego temperamentu ale sie
      nawet nie zastanawim czy to mial byc komplement czy krytyka:-B
      • free.groszek Re: Wcale nie jest gruby :) 06.08.09, 09:19
        To wtrącanie się i komentarze wkurzają mnie. Wczoraj np pani z wnusiem do mnie
        dlaczego dzieć bez czapki (2 miesiące), upał niemiłosierny zero wiatru.
        • florin22 Re: Wcale nie jest gruby :) 06.08.09, 09:27
          hehe u mnie tez tak. Raz się czepiają ze nie ma czapki a innym razem ze ma i mu
          pewnie za gorąco smile Nie wiem skąd panuje przekonanie ze uszy takiemu maleństwu
          trzeba zasłaniać. Czytałam ze zapalenie ucha jest spowodowane głównie spływająca
          wydzielina z noska a nie wiatremsmile
          • embeel Re: Wcale nie jest gruby :) 06.08.09, 13:23
            odkąd przyjechałam z Kozą na wakacje do Polski, to nad moim ciągle ktoś
            lamentuje, że za chude, bo nie ma fałd ani zwałów tłuszczu, tylko wygląda
            normalnie. Jest w 50 centylu ale na polskie normy to chyba za mało.
            No a jak jeszcze ma gołe stopki i jest bez czapki to już ogóle jest koszmar. Po
            prostu wyrodna matka. Obcy ludzie zaczepiali mnie już kilka razy i przekonywali,
            że dziecko wyziębiam...ale pewnie się czepiam...
            • florin22 Re: Wcale nie jest gruby :) 06.08.09, 13:37
              no o właśnie narzekają ze dziecku jest zimno. Ile ja się już natłumaczyłam ze
              lepiej jak zmarznie niż jakby się przegrzał, ale gdzie tam babcie wiedza lepiej smile
    • karro80 Re: Wcale nie jest gruby :) 06.08.09, 17:16
      U mojej były grube pufiki, więc jak była ubrana na cebulkę to
      wyglądała jak mały tłuścioch i czasem cos takiego usłyszałam. Tj, że
      grubiutkie dziecko.
      Tyle, że mnie to śmieszyło akuratsmile
      Trafili jak kulą w płot...(teraz 17 mies-8,100, zawsze drobna i
      wcześniak)

      Ale to jest chyba taki "stajl" nawiązywania rozmowywink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka