Dodaj do ulubionych

do mieszkających solo - sprzęty do mieszkania

30.08.09, 23:16
Tak się przykro złożyło, że niedługo będę z Młodym mieszkała sama. Synek ma
5,5 miesiąca, jeszcze nie raczkuje, ale pewnie zaraz zacznie. Właśnie urządzam
mieszkanie i zastanawiam się, co kupić dla dziecka, żeby było wygodnie i
bezpiecznie: chodzi mi o sytuacje, gdy np. muszę coś zrobić w kuchni, wyjść do
toalety itp., a nie będę mogła powiedzieć "kochanie, przypilnuj dziecka".
Myślałam o kojcu - możecie jakiś polecić? I co jeszcze?
Obserwuj wątek
    • falka32 Re: do mieszkających solo - sprzęty do mieszkania 30.08.09, 23:52
      Ja co prawda nie mieszkałam sama, ale bywałam regularnie sama przez np półtorej
      - dwie - trzy doby (tzn pełne cykle dzień - noc), bo taką pracę ma mój nieślubny.

      Zdecydowanie kojec. Kwadratowy albo ośmiokątny, nie taki prostokątny wielkości
      łóżeczka. Moze być siatkowy albo szczebelkowy - ja wolałam siatkowy jak dziecko
      było mniejsze, a potem jak było większe, to szczebelkowym wygrodziłam mu pół
      pokoju.

      Niania elektroniczna (niektóre mają taki zasięg, że możesz nawet do sklepu z nią
      wyskoczyć, jeżeli dziecko śpi). Najlepiej z komunikacją dwustronną, żebyś mogła
      się do dziecka odezwać. To jeszcze zależy jak duże masz mieszkanie, ale wtedy
      możesz nawet z wanny pogadać z dzieckiem w kojcu smile

      Ergonomicznie ustawiona albo umeblowana łazienka - pod kątem tego, żebyś mogła
      sama bez pomocy wykąpać dziecko oraz przygotować sama kąpiel i stanowisko do
      kąpieli mając pod opieką roczniaka, który wszędzie włazi i o wszystko sobie
      rozbija głowę, jak się odwrócisz.

      Bramki w drzwiach strategicznych pomieszczeń typu kuchnia i łazienka. Za taką
      bramką możesz ty się zamknąć, zostawiając dziecko poza kuchnią, żeby ci nie
      właziło pod nogi (ja tego nienawidziłam, jak gotowałam albo jak musiałam rękami
      w mięsie albo w jajku wyciągać dziecko z szafki albo zmywarki - małym pomocnikom
      kuchennym mówiłam stanowcze nie, pomoc w kuchni dozwolona od 4 roku życia)

      Stabilne krzesełko do karmienia albo większy leżaczek - coś, w czym można
      posadzić dziecko, dać mu coś do zabawy i iść się wysikać, albo wstawić toto do
      kuchni/łazienki, gdzie przebywasz.

      Lekki wózek smile

      DVD i sześciopak teletubisiów smile
    • camel_3d Re: do mieszkających solo - sprzęty do mieszkania 31.08.09, 09:16
      ja mam kojec, ale z tych 5 miesiecy kiedy go mam stal przez 99.9% czasu pusty.
      Od biedy kiedy juz sie cos gotowalo, a ja musielem wyjsc to maly ladowal w
      lozeczku na te kilka minut.
      • camel_3d a... 31.08.09, 09:23
        no i co do reszty, kojc byl maly..taki 70 cm na 100 cm. W sumei maly nie mial
        tam, siedziec caly czas, wiec to bylop tylko na chwilowa odsiadke.


        acha..i wiesz..nie przesadzaj z nadmierna ostroznoscia. Nie musisz
        przemeblowywac mieszkania, kupowac nowych rzeczy, przebudowywac i ochoraniac
        wyjsc, przejsc itd.
        Dzieci sa mino wszytko ostrozne, moze bardziej nieporadne i czasem sie
        przewracaja, ale na pewno nei chca sobei zrobic krzywdy.
        Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze nie ma sensu robic "bezpiecznego" mieszkania.
        Poza kojcem nie zmeinilem w mieszkaniu kompletnie nic, a jak wspomnialem kojec
        tez byl uzywany kilka razy. Do tego kuchnei mam polaczona z salonem wiec
        dodatkowa para oczu byla potrzebnasmile))
        ale zadnymch elektronicznych nian bym nie kupowal. dziecko miala pelna swobode w
        poruszaniu sie po mieszkaniu, jedynie strefa zakazana byla kuchnia podczas
        gotowania.

        Acha..nie wiem jak u ciebie, ale ja mam mieszkanie tak urzadzone, ze w sumie nie
        bylo mozliwosci zniszczenia czegokolwiek, nigdzie nie leza rzeczy w zasiegu
        raczek, moze poza pilotami od tv na stole..i czasem gazety..i to wsyzstko.

        Acha... co prada rozne firmy oferuja udoskonalenia do "zamykania" szafek, ale
        najlepsza metoda jest zwiazanie (jezeli jest taka mozliwosc) gryfow sznurkiem smile))
        • falka32 Re: a... 01.09.09, 22:21
          > acha..i wiesz..nie przesadzaj z nadmierna ostroznoscia. Nie musisz
          > przemeblowywac mieszkania, kupowac nowych rzeczy, przebudowywac i ochoraniac
          > wyjsc, przejsc itd.
          > Dzieci sa mino wszytko ostrozne, moze bardziej nieporadne i czasem sie
          > przewracaja, ale na pewno nei chca sobei zrobic krzywdy.
          > Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze nie ma sensu robic "bezpiecznego" mieszkania.

          A słyszałaś o tym, że dzieci są różne? smile
          Muszę to, co napisałaś, przeczytać mojemu dwulatkowi, który potrafi rozwalić
          sobie głowę w pokoju w którym są tylko materace na podłodze oraz obluzować zęba
          na pustym dywanie. Jak miał 10 miesięcy, ułamał sobie pół jedynki - nikt nie
          widział kiedy i gdzie. Przy pomocy tylko własnego fotelika do karmienia nabił
          sobie taką śliwę, że jechaliśmy z nim na prześwietlenie czaszki - zrobił to pod
          nadzorem obojga rodziców przebywających w tym samym pokoju, zabezpieczonym dla
          dzieci. Może jak mu to przeczytam, to go przekonam, żeby przestał smile
    • mruwa9 Re: do mieszkających solo - sprzęty do mieszkania 31.08.09, 09:20
      kojec w czesci dziennej. My mielismy Graco, siatkowy, przydal sie
      bardzo, w trakcie gotowania czy innych czynnosci domowych nie trzeba
      bylo skazywac dziecka na banicje sypialniana (zreszta lozeczka i tak
      nie bylo), Mozna bylo utrzymywac kontakt wzrokowy z dzieckiem i
      gadac do niego w trakcie pracy.
      • agniecha_26 Re: do mieszkających solo - sprzęty do mieszkania 31.08.09, 09:29
        jak ide do toalety na moment wsadzam go do lozeczka, jak robie cos w
        kuchni wsadzam do krzeselka do karmienia i maly obserwuje co mama
        robismile
    • semi-dolce Re: do mieszkających solo - sprzęty do mieszkania 31.08.09, 10:48
      No to ja mam w drugą stronę. Tez od jakiegoś czasu mieszkam z młodym sama, od poczatku spędzam z nim sama większość dnia. I tak:
      kojec mamy ale służy za pojemnik na zabawki, nie używamy. Niani elektronicznej nie mamy, bo była nieprzydatna, sprzedałam szybko na allegro bo się tylko kurzyła. Łózeczka nie mamy bo okazało się zbedne. Młody w tej chwili lata sobie swobodnie po całym mieszkaniu. Kiedy robię cos w kuchni bawi się na podłodze w kuchni, najlepiej durszlakiem i sitkami. Kiedy ide do kibla zazwyczaj lezie za mną, wczesniej go po prostu ze soba nosiłam. Nie mam żadnych bramek w drzwiach - jedna jedyną na schodach. Nie mam żadnych zabezpieczeń kontaktów (były, ale przeszkadzały wiec wywaliłam), szuflad, szafek. Po prostu puszczam dziecko luzem. I jest ok.
      • ciociacesia mam jak semi 31.08.09, 11:08
        grunt to zrobic tak zenby dziecko było bezpieczne kiedy tak se po całym
        mieszkaniu wedruje. zwracam uwage na detergenty rozmaite. moja ma 11 mies i
        wlasnie nauczyła sie odkrecac nakretki butelek. drobniaki - w ogole małe
        przedmioty, ale moja uwielbia przzuwac monety, czasem uda sie jej dopasc jakas
        zabłakana złotówke. meble - coby dziecko ich na siebie nie przewróciło - szafy i
        regały przykrecic do scian, uwazac na stołki i krzesła - moa na etapie stawania
        zdołała na siebie przewrócic stołek. przy gotowaniu i zmywaniu najchetniej
        sadzam w foteliku do karmienia i daje np brzoskwinie do zmasakrowania, albo
        ksiazeczke do poczytania
        • ophelia78 Dzięki! 01.09.09, 10:44
          Dzięki za wszystkie sugestie!

          Kojec na pewno kupię, krzesełko do karmienia i unieruchamiania dziecia także;
          apteczka i detergenty będą w szafce zawieszonej w łazience pod sufitem - nawet
          ja potrzebuję stołka (ale to nie mój patent, tylko poprzednich właścicieli
          mieszkania - ale skorzystam!). Nianię sobie daruję, bo mieszkanie za małe, a nie
          wyjdę z domu (nawet ze śmieciami do wsypu) ani na sekundę - próbowałam i
          mentalnie nie jestem w stanie zostawić małego samego choćby na 15 sekund
          (prześladuje mnie wizja psujących się zamków w drzwiach). Mój tata już wie, że
          będzie przykręcał regały do ścian (na to sama wpadłam, że jak mam w domu 2
          tysiące książek, to na bank synek potraktuje regał jak ściankę wspinaczkową). A
          resztę to zobaczę na bieżąco.
    • agg3 Re: do mieszkających solo - sprzęty do mieszkania 01.09.09, 12:42
      wychowuja corke sama i przyznam szczerze, ze NIGDY nie mialam
      zadnych gadzetow typu niania, kojec, zabezpieczenia gniazdek,
      szuflad itp. Mala ma 2 lata i jak do tej pory (TFU TFU TFU smile ) nic
      sobie nie zrobila. mieszkanie mam urzadzone normalnie. dodam, ze nie
      jest Ona typem dziecka co usiedzi minute na pupie wink jednak
      pokazywalam Jej jak sie ma zajac kiedy ja wychodze do lazienki, czy
      nawet wyniesc smieci. najczescie interesowaly ja plyty smile ale spoko,
      to nie majatek jak poniszczy. jak ja nie widze to lubi wyciagac
      buty, rozrzucac suche pranie, wyciaga jakies puszki i butelki z
      szafek, w sumie bezpieczne zajecie. mysle, ze dziecka w pewnym wieku
      nie da sie posadzic cicho w kojcu. takie dziecko jest ciekawe, a im
      bardziej mu ograniczasz i zabraniasz tym bardziej je korci, zeby cos
      zrobic. lepiej nauczyc zabaw, zainteresowac czyms, zeby nie myslalo,
      ze kontakt ma fajne dziurki zebu drucik wsadzic, tylko, zeby bylo
      zwyklym nieinteresujacym punktem na scianie.
      zwrocilabym natomiast uwage na ZAWSZE zamkniete na klucz drzwi,
      drzwi balkonowe, nie pokazywanie swiata z parapetu, jak masz
      mozliwosc to odlaczenie kuchenki po zakonczeniu gotowania, chowaniu
      lokowek, suszarek itp. takie rzeczy co dziecko widzi jak uzywasz i
      bedzie chcialo robic to samo wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka