• selin77 Wrzesień 02.09.05, 19:53
      U nas po pierwszym dniu jest oki.
      Danielkowi bardzo się podobało.
      Poznali szkołę, wszystkie kąty. Pani podobno miła.
      Ale najbardziej podobała się świetlica smile) Tam mozna się pobawić smile))

      Dzis jeszcze nie było zwykłych lekcji. Zobaczymy jak będzie w poniedziałek.
      Dzieci mają mieć już książki.
      Aby nie było odrazu za dużo obowiązków smile)

      Grażyna
      • aprze Re: Wrzesień 04.09.05, 14:14
        Ja też jestem ciekawa jak bedzie w poniedziałek, czy też będzie zadowolony.
        U mnie też książki będą w poniedziałek
        • selin77 Re: Wrzesień 04.09.05, 15:50
          Czekamy zatem do poniedziaku
          I oby bylo wszystko wporzadku.
          Grazyna
          • selin77 Re: Wrzesień 05.09.05, 22:10
            U nas nadal bardzo się podoba szkoła, oby jak najdłużej.
            Dziś byli o 12.00 w kościele na mszy.
            ale najlepsza nadal świetlica i pyszny obiadek.... kluski z serem, śmietaną i
            truskawkami smile)) Takie obiadki to Daniel lubi.
            Grażyna
            • aprze Re: Wrzesień 06.09.05, 13:29
              Nie jest dobrz, Pani już w poniedziałek powiedziała, że Bartek nie odpowiada na jej pytanie i nie robi to o co ona go prosi. Jej zdaniem jest mało komunikatywny. Rozmawiałam z Bartusiem ale on powiedział, że się wstydzi. Co mam zrobić aby mniej się wstydził?
              • toja48 Re: Wrzesień 06.09.05, 14:17
                Najlepiej dać Bartkowi trochę czasu, a pani wyjaśnić co jest powodem
                małomówności chłopca. Dalej na pewno będzie lepiej.
                Różnie dzieci reagują na zmiane sytuacji, niektórym po prostu trzeba pomóc
                najlepiej przez akceptację ich i nie stwarzaniem problemów. Przecież bartuś w
                poniedziałek był dopiero trzeci raz w szkole.
                U nas spokojnie, pani okazała się sąsiadką z bloku więc piotruś szybko ją
                zaakceptował. Ja trochę obawiam się świetlicy. Są dni kiedy Piotr będzie tam
                dość długo. I godziny jej otwarcia są dziwne rano jest otwarta dopiero o ósmej.
                Ja wychodzę do pracy o 7.30 odwożę Kubę do przedszkola, a Piotra który ma na 8
                lub 8.55 wypuszczam do szkoły. Na szczęsie mieszkamy bardzo blisko szkoły nie
                trzeba nawet przechodzić przez ulicę. Ale to nie zmienia fakty że dziecko samo
                czeka pod drzwiami na otwarcie sali lub świetlicy.
                Ale mam nadzieję że wszystko u każdej z nas się poukłada.
                • barbara15 Re: Wrzesień 07.09.05, 11:11
                  Witam.
                  U nas pierwsze dni spokojnie. W klasie jest 18 osób. Jest to dość zróżnicowana
                  klasa. Kilka osób jest z rodzin patologicznych czego obawiam się. Juz w
                  pierwszym dniu jedno z tych dzieci zasłabło przewracając się na boisko.. jest
                  także nieparzysta liczba dziewczynek. Druga pierwsza klasa to jeśli chodzi o
                  dobór dzieci to sielanka. Bardzo zastanawia mnie ten podział. Gdyby nie fakt,
                  że w klasie znajdują się wszystkie koleżanki małej to zmieniłabym klasę na tę
                  sielankową. No cóż życie pokaże.
                  Ile jest u Was godzin religii - u nas dwie, i jedna z języka angielskiego.
                  Świetlica podobno jest bardzo dobrze zorganizowana. Myslę, że nie ma powodów do
                  obaw.
                  Moja mała także jest niesmiała. Mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej.Mniej
                  nerwów .pozdrawiam
                  • aprze Re: Wrzesień 08.09.05, 17:40
                    U Bartka w klasie jest 29 dzieci, bardzo dużo.
                    Ciekawa jestem jak się zajmie wszystkimi?
                    Bartek nadal jest nieśmiały ale zaczą odpowiadać pani jak czyta liste obecności.
                    Czy Waszym dziecią też zadają prace domowe? Mojemu zadaje pani już od poniedziałku i stawia symboliczne oceny np. słoneczko
                    • monikak14 Re: Wrzesień 11.09.05, 13:17
                      Jeśli chodzi o ilość godzin i rozkład zajęć to plan Doroty wydaje mi się bardzo
                      fajny. Mają 14 godzin nauczania zaintegrowanego, 3 gimnastyki, 1 muzyki, 1
                      j.angielskiego i 2 religii. Codziennie zaczynają o 8. W poniedziałek mają 5
                      lekccji w pozostałe dni 4. Świetlica jest czynna 7-16, więc Dorota spędza w niej
                      czas i przed lekcjami i po lekcjach. Na razie uważa, że jest tam nudno jak nie
                      ma jej koleżanek, które idą do domu wcześniej, ale nie narzeka. Obiady dopiero
                      od poniedziałku. Natomiast zadania domowe są, jak również oceny i to całkiem na
                      poważnie, bo pani stawia wszystkie. Doroty kolega dostał ostatnio 3.
                      Dla mnie bardzo istotne w wyborze klasy było, aby lekcje zaczynały się od rana
                      czyli 8 i tak jest (w szkole są 4 równoległe klasy) i trudno mi stwierdzić, czy
                      jakaś "klasa sielanka istnieje". Natomiast nie da się izolować dziecka o świata
                      zewnętrznego, można może próbować, ale jak długo i po co? Koleżanki z
                      przedszkola to sympatyczny wynalazek, a może w tej sielance jest jakiś "kruczek"
                      i wcale takie różowe to nie jest?
                      Co do nieśmiałości to myślę, że potrzeba czasu i cierpliwości, a jeśli
                      nauczycielka już wie w czym problem pewnie Bartusiowi pomoże. Ponieważ nie
                      czytałam Wazych wcześniejszych postów to mam pytanie czy on wcześniej chodził do
                      przedszkola i też był nieśmiały? Może to duża grupa go jednak jakoś początkowo
                      "przeraziła" i musi to sobie poukładać. Trzymam kciuki, aby to nastąpiło bardzo
                      szybko.
                      Czy Wasze dzieci uczęszczają na jakieś zajęcia dodatkowe?
                      Pozdrawiam serdecznie
                      • monikak14 Lista 11.09.05, 13:22
                        Znalazłam przeglądając poprzednie posty, ale chyba troszkę już ta lista
                        "zakurzona", to dopiszę siebie, a może ktoś jeszcze, bo nicków z ostatnich
                        postów nie widzę.

                        aprze Bartek 24.04.1998, siostry Ewelinka 4.03.2000 i Dagunia 30.10.2004
                        m2300 córka lipiec 1998, brat grudzień 2004
                        minika-wrocław Alek 02.02.1998 siostry Maja 06.07.2002 i Nina 22 12.2004
                        monikak14 Dorota 26.01.1998, Marek 20.08.2004
                        selin Daniel 19.06.1998, brat Krzyś styczeń 2004
                        syla33 Mikołaj 11.01.1998, siostra 14.10.2003

                        I jak zauważyłam to sześcioletnia różnica wieku między dziećmi w modzie wink
                        • aprze Monikak14 11.09.05, 20:32
                          Witaj, mam nadzieje, że będzie się Tobie podobało i będziesz często pisała
                          Aga
      • toja48 Re: Wrzesień 11.09.05, 20:57
        jeśli chodzi o zajęcia dodatkowe to już w poprzednim roku mój synek chodził na
        taniec towarzyski po dwóch miesiącach przeszedł do grupu średnio zaawansowanej
        i tam wspaniale dawał sobie radę. W tym roku też byliśmy już na zajęciach
        organizacyjnych a jutro zaczynają się lekcje. W przedszkolu przez dwa lata
        chodził na angielski 2 razy w tygodniu i basen 1 w tygodniu. Ale w przedszkolu
        wszystko jest prostsze. To tam pani przychodziła na lekcje angielskiego i
        dzieci autokarem jeździły na pobliski basen. Teraz poprzestaniemy tylko na
        tańcu no chyba że gdzieś w pobliżu będą jakieś zajęcia sportowe albo angielski
        w przystępnej cenie.
        • monika_wroclaw Re: Wrzesień 12.09.05, 08:34
          Hej

          U nas jest 18 godzin kształcenia zintegrowanego, 1 gimnastyka korekcyjna, 1 w-
          f, 1 niemiecki, 2 religie.
          Dodatkowo Alek będzie chodził na angielski od października 2 lub 3 razy w
          tygodniu i na tenis, chce jeszcze chodzić na piłkę nożną, ale zobaczymy jak to
          nam wyjdzie organizacyjnie.
          Jutro mamy pierwszą wywiadówkę.

          pozdrawiam
          • iffona Re: Wrzesień 12.09.05, 09:00
            skad sie biora te godziny w zajeciach zintegrowanych, tzn te roznice ?
            wczesniej 14 u moniki 18 a u mnie 21 godzin tych zajec, 1 basen, 5 angielskich,
            2 religie, 2 godziny wyrownawczo-wychowawcze-jak jest chory itd, maja dwie
            gimnastyki korekcyjne, no i sks, na ktory chodzil juz w zeszlym roku w zerowce
            brzmi duzo, czas ten jest wypelniony od 8.30 do 14
            moze w tych zajeciach zintegrowanych takze jest muzyka, plastyka i inne ?
            zapytam sie na zebraniu, ktore dopiero w przyszla srode
            • iffona Re: Wrzesień 12.09.05, 09:03
              zapomnialam o zajeciach dodatkowych, w tamtym roku Piotrus chodzil na basen,
              karate i judo,narty, w tym roku zmniejszamy ilosc basenu do 1 razu (wczesniej 2-
              3 razy, ale juz zdal karte plywacka) plus 1 ze szkoly, no i na judo jednak
              bedzie chodzil, bo karate nam teraz sie wlasnie pokrywa z zajeciami innymi,
              dodatkowo chodzimy na religie do domu katehcetycznego, bo idziemy do wczesnej
              komunii, narty rozpoczna sie dopiero w grudniu
              przyznaje rok wczesniej bylo latwiej, bo nie bylo prac domowych, dlatego w tym
              roku godzinowo bedziemy mieli mniej zajec pozalekcyjnych
    • monik181 Re: 1998 12.09.05, 09:51
      Witam. Jestem tu nowa, mam nadzieję,ze mnie przyjmiecie. Szukałam czegoś
      takiego, bo wiele można się tu dowiedzieć. Mam synka Dominika 16.12.1998. Od
      jakiegoś roku potrafi czytać i pisać drukowanymi literami. W domu wszystkie
      szlaczki, kolorowanki itp. wykonuje bardzo starannie. W piątek przeżyłam szok.
      Nie dosyć,że na lekcjach wkładał nogi na ławkę ( ktoś mu włożył), strzelał do
      pana dyrektora, rozśmieszał inne dzieci to jeszcze jakby było mało jego zeszyt
      ćwiczeń to katastrofa. Szlaczki zupełnie nie takie jak trzeba, byle by było.
      Nie wiem czym to jest spowodowane. Myślę, że nie może wysiedzieć, wierci się a
      później się spieszy. Od dzisiaj ma chodzić na zajęcia wyrównawcze. Zobaczymy co
      będzie dalej.
      • iffona Re: 1998 12.09.05, 17:19
        monik rozmawialas z pania ?
        jak ona widzi problem ?
        moze potrzebuje wiekszej dyscypliny , innego podejscia od pani .. ?
        albo trzeba go przesadzic ?
        sama z nim porozmawiaj ze niepokoi Cie jego zachowanie, ze nie robilabys
        wielkiego halo, gdyby chodzilo o przedszkole, ale teraz jest szkola i
        obowiazki, trzeba tlumaczyc, tlumaczyc
        moj tez lubi sie popisywac, ale przed nauczycielka i szczegolnie przed panem
        dyrektorem ma respekt, z kolei prze de mna nie...
        • monikak14 13 wrzesień czyli już ponad tydzień szkoły za nami 13.09.05, 10:26
          Aga (aprze) dziękuje za miłe powitanie, cała przyjemność po mojej stronie.
          Postaram się być aktywna, a forum już raz mnie mocno wciągnęło właśnie na
          rówieśnikach w wątku o sierpniaczkach 2004 więc mam sznase na koeljny nałóg wink.

          monika_wroclaw Jak wywiadówka?

          iffona Mam to samo spostrzeżenie, że różnice dość znaczne, ale chyba ilość
          godzin ma się zbilansować w ramach 3 lat, ale może się mylę. Dorota też będzie
          chodzić na gimnastykę korekcyjną.

          monik181 Miło Cię poznać. Sama jestem od niedawna, ale szybko się wciągnęłam.
          Podczytałam, ale pogubiłam się w nickach i dzieciach teraz na bieżąco pewnie
          szybko się połapię kto jest kto. Dominik pewnie tak odreagowuje stres
          spowodowany nowym miejscem. Życzę Wam, aby szybko się przyzwyczaił i pokazał
          swoje umiejętności. Chłopcy zwykle nie lubią szlaczków więc pewnie będzie
          najepszy z nich w tej dziedzinie. Koledzy mojej Doroty zwykle mówią, byle nie te
          głupie szlaczki ...

          Ja jestem dość minimalistyczna przy Was, bo Dorota będzie miała tylko jedne
          zajęcia dodatkowe poza szkołą czyli aikido. W przedszkolu chodziła na więcej,
          ale dlatego głównie, że spędzała tam czas od 7 do 16 i chciałam, aby miała go
          urozmaicony. Jeśli w ramach świetlicy coś będzie organizowane to też się
          zdecyduje (bardziej powinnam napisać zgodzę jeśli Dorota będzie chciała).
          Chciałabym, aby nauczyła się sama odrabiać lekcje, pakować i pilnować tego
          wszystkiego. Jak jej dołożę "zajęć" to pewnie ja będę czuwać nad całością, a
          chyba nie mam na to ochoty jak również możliwości. Oczywiście jestem wielką
          zwolenniczką dobrej znajomości języków obcych (mój angielski wciąż nie jest na
          poziomie z którego byłabym zadowolona), ale wydaje mi się, że godzina w szkole i
          zabawa z programem komputerowym w domu w pierwszej klasie wystarczy (dotychczas
          3 lata Dorota uczyła się angielskiego w przedszkolu), aby nie uwsteczniać się,
          ale powoli iść do przodu. Chciałabym wyrobić w niej systematyczność, co bardzo
          pomaga w nauce języka. Ale to wszystko takie marzenia, ciekawe jak to będzie w
          starciu z rzeczywistością.

          Jaki u Was są podręczniki? U nas Wesoła Szkoła i Cool (do anielskiego). Do
          religii nie pamiętam tytułu. Więcej podręczników nie mamy, choć i tego już się
          uzbierało.

          Pozdrawiam serdecznie wszystkich oraz pierwszaczki, którym życzę samych szóstek.
          Monika
          • monika_wroclaw Re: 13 wrzesień czyli już ponad tydzień szkoły za 14.09.05, 08:47
            U nas już po wywiadówce

            Pani pochwaliła Alka, że najlepiej czyta i że zrobił piękny album z wakacji,
            była nim zachwycona (albumem).

            W czwartek zaczynają się szachy, a od wtorku będzie gimnastyka korekcyjna.

            Bezpłatnie Alek ma niemiecki, podręczniki eins, zwei, drei.
            Na angielski będzie chodził prywatnie, u nas w szkole kosztuje 98zł
            miesięcznie, ale ja Alka zapiszę do tej samej szkoły angielskiego, w której
            uczył się do tej pory, bo tam jest tworzona specjalna grupa pierwszoklasistów,
            którzy już od kilku lat uczą się angielskiego i są na podobnym poziomie, grupa
            ma liczyć 6 osób, cena też 98zł ale w tym są już podręczniki, które
            nauczycielka sprowadza z Anglii. W zerówce też mieli takie podręczniki
            angielskie do zerówki.

            W październiku będzie pasowanie na ucznia.

            Na razie to tyle...
    • monik181 Re: 1998 14.09.05, 11:27
      Wczoraj Dominik dostał pierwszą "ocenę"- wspaniale. Tak bardzo ucieszyłam się.
      Okazało się, że nie jest tak źle. Na lekcjach jest aktywny, bardzo ładnie czyta
      no i ze szlaczkami się poprawił. Zebrania jeszcze nie mieliśmy. Ksiązki
      ma "Wesoła Szkoła", do religii a do angielskiego jeszcze nie ma. Jest to jego
      pierwszy rok nauki tego języka i jestem ciekawa jak to będzie. Zajęć
      dodatkowych w naszej szkole dla pierwszaków nie ma. Szkoda.
      • aprze Re: 1998 14.09.05, 13:09
        U Bartka w szkole dodatkowym zajęciem jest angielski, bezpłatny ale za podręczniki zapłaciliśmy prawie 100zł.
        Muszę zapisać go jeszcze na jakięś zajęcia bo energia go rozpiera po lekcjach.
        Pani Bartusia przesadziła do chłopca też nieśmiałego bo na początku siedział z dziewczyną. Pierwszego dnia nie rozmawiał z kolegą ale może będzie lepiej.
        Chcę z Bartkiem iść do psychologa, co myślicie o tym?
        • syla33 Re: 1998 14.09.05, 22:12
          hej, to i ja cos napisze, Miki ma trzy razy na osma i dwa razy na 11,30
          (codziennie po 4 godziny). Ma 3 godziny w-fu i 2 godziny religii. Dodatkowych
          zajec w szkole nie ma ale Miki juz od roku chodzi na basen i na tance. Teraz
          bedzie mial znowu dwie godziny tygodniowo basen i dwie godziny tance. Na
          angielski chodzil w przedszkolu, a teraz jeszcze nie wiemy czy go gdzies
          zapiszemy bo w szkole pierwsze klasy nie maja jezyka obcego. Jest zadowolony ze
          szkoly, podoba mu sie tam i chetnie odrabia lekcje. pani jest w porzadku, nie
          jest moze przebojowa co to dzieciom organizuje czesto wycieczki(jest taka jedna
          pani w szkole i wiele osob cche aby ich dzieci byly wlasnie u niej), kladzie
          duzy nacisk na nauke, chce nauczyc dzieci samodzielnosci w odrabianiu lekcji.
          Ogolnie mowaic nauka jest na pierwszym miejscu.
          Pozdrawiam
          Sylwia i Mikolaj

          • monikak14 Re: 1998 15.09.05, 20:14
            Wywiadówka była, pasowanie na ucznia pod koniec września, prac domowych na
            weekend nie zadaje się, powoli ustalamy rytm rodzinno-szkolny. To chyba tak u
            nas jest.

            Aga, jeśli ja mogę Ci cos poradzić to wizyta u psychologa pewnie rozwieje
            jakiekolwiek wątpliwości co do Bartusia. Moja przedszkolan znajoma została
            skłonion do takiej wizyty i szła pełan obaw, a wróciła zachwycona, bo okazało
            się, że dziecko "takie, a takie" może być, a jednocześnie dobrze zwracać uwagę
            na... Bartuś pewnie potrzebuje tylko czasu, aby znaleźć sowje miejsce w szkole.
            A jeśli masz czas i możliwości na wizytę w poradni, to nie czemu nie skorzystać.

            Monika_wroclaw, szachy super!!! Dlugo Alek już się uczy grać?

            Monik181. Jak fajnie czytać, że u Was tak miło się szkoła toczy.

            Syla33. Ja tak jak Wasza nauczycielka, chcialabym, aby Dorota sama odrabiała
            lekcje, pakowała się. To coś, co ułatwiłoby życie i Jej i mi. Ciekawe czy uda
            się to osiągnąć w pierwszej klasie?

            Pozdrawiam wszystkich, ale chyba więcej tu mam chłopców niż dziewczynek, choć
            pamiętam, że była mama Bogusi, ale jakoś nic nie pisze ostatnio...
            Monika
            • barbara15 Re: 1998 16.09.05, 12:27
              Już wracam.
              Bogusia złapała ostre zapalenie gardła. Pierwsze nieobecnośći, ale odwiedziłam
              jej koleżankę i odpisałam zadania. Martwię się ,że basen przyczynił się do tej
              choroby. Bardzo chciałabym, żeby jednak chodziła na naukę pływania. Ostatnio
              gdy podpisałam czepek kąpielowy - po jego zdjęciu Bogusia miała czerwone
              pasemka..
              Pasowanie na ucznia u nas jest w środę, usiłuję załatwić sobie urlop co nie
              jest takie proste.
              Prace domowe na weekend są, ale mało. Natomiast, tak jak teraz my po
              kilkudniowej nieobecności jest mnóstwo pracy.
              Z zajęć dodatkowych mamy tylko basen.
              Tak jak Monika14 myslę, że wizyta u psychologa jest dobrym rozwiązaniem i w
              niczym nie przeszkodzi, a może pomóc.
              pozdrawiam
              • aprze Re: 1998 17.09.05, 18:14
                Dzięki, że mnie poparłyście zapisałam Bartka.
                Życzę zdrówka Bogusi. Basen to dobry pomysł, szkoda, że nie ma go w szkole u Bartka.
                Bartek nie umie sam odrabiać lekcji zajmuje się wszystkim ale nie tym co trzeba.
                Dwa dni wolne od szkoły
                • iffona Re: 1998 18.09.05, 09:26
                  aprze on jeszcze nie musi umiec sam odrabiac lekcji, zwlaszcza, ze wiekszosc
                  dzieci, ktora potrafi czytac, nie za bardzo rozumie te polecenie ksiazkowe
                  najwazniejsze aby pomoc rozwinac nawyk odrabianai lekcji u dzieci
                  nie odrabiac za nich, a ewentualnie podsunac wskazowke, naprowadzic, wiem ze
                  czasem jest trudno i ma sie ochote powiedziec konkretnie co ma zrobic, w stylu
                  polacz ten niebieski kwadrat z czerwonym, ale nie o to chodzi, bo w ten sposob
                  dajemy gotowe rozwiazania na tacy

                  moj bardzo sie przejal rola pierwszoklasisty, mieli jako zadanie domowe
                  zrobienie dwoch stron szlaczkow i tak dlugo pisal, scieral gumka, az wg niego
                  bylo idealnie wink

                  w piatek mieli basen, poszlam dopilnowac, bo powiem Wam ze mimo ze szkola
                  spoleczna pewne rzeczy trzeba dopilnowac, i tak dobrze ze bylam, bo Piotrek ma
                  karte plywacka a wlozyli go do grupy poczatkujacej na makaronach, a tak jest w
                  tej najbardziej zaawansowanej, niech chlopak mi plywa a nie obija sie wink poza
                  tym jest juz zimno, bede go zawsze odbierala z basenu, pomoge dosuszyc wlosy i
                  jemu i innym dzieciom, bo czasem jak patrze jak oni z tego basenu wychodza to
                  dobrze ze niektore matki tego nie widza

                  zapiasalam go dodatkow na 2 razy w tyg na basen, niech doskonali sobie
                  technike, sa to zajecia z chlopcami, z ktorymi cwiczyl do karty plywackiej, a
                  wiec wszyscy potrafia plywac i naprawde jest to plywanie, nie mocny trening,
                  ale wiem, ze cwiczy kregoslup
                  zaczelismy tez judo, ale przepisze go do starszej grupy juz uzyskalam zgode
                  trenera, bo Piotrek znalazl sie teraz w grupie z 3 latkami nawet, nie ma tam
                  takiego posluchu, o dyscyplinie nie wspomne wink w tamtym roku byl ze starszymi i
                  sobie swietnie dawal rade
                  no i my chodzimy dodatkowo na katecheze, bo idziemy do wczesnej komunii, wiec
                  reszte zajec dodatkowych sobie odpuszczamy, chcoc moe dziecko zachcialo sie
                  zapisac na szachy, zapisze go w szkole, ale nie jestem pewna czy wytrwa w tym
                  przekonaniu
                  • monika_wroclaw Re: 1998 18.09.05, 12:11
                    Iffona, czy to znaczy, że Twój syn idzie do komunii w pierwszej klasie?
                    • aprze Re: 1998 20.09.05, 17:08
                      Ja przy odrabianiu lakcji tłumaczę Co ma zrobić a Bartek robi sam. Ale jak tylko zajme się czymś innym to koniec z lekcjami zaczyna się bawić.
                      Byłam w szkole u pedagoga bardzo miła Pani skierowała go na badania u psychologa i będą się starać aby było lepiej.
                      Na razie nie mamy czasu ale też chcę chodzić na basen, tak prywatnie bo w szkole nie ma. Ale spytam się bo może będzie pod koniec roku.
                      Bartek też chciał grać w szachy ale ja nie umię i graliśmy w warcaby.
                      Ja też jestem ciekawa czy Twój synek Iffona pójdzie do komunni w pierwszej klasie?
                      • barbara15 Re: 1998 21.09.05, 07:27
                        W naszej szkole dzisiaj odbywa się ślubowanie pierwszych klas.Później razem z
                        rodzicami dzieci udają się do klasy na wspólne spotkanie. Nas reprezentuje
                        babcia, ponieważ nie udało mi się zdobyć dnia urlopu. Mam nadzieję, że na
                        warsztaty będzie inaczej. Wczoraj także była pierwsza wywiadówka, trwała 2
                        godziny. Dyrekcja ustaliła, że dzieci będą nosić fartuszki. Co sądzicie o tym
                        pomyśle?
                        Szachy są rewelacyjne, wszystkim je polecam. Szalenie rozwijają zdolności
                        dziecka. Ja małą uczę, jak na razie gra tylko w warcaby.
                        Druga lekcja basenu. Może trochę mniej się podoba, ale nie rezygnuje.
                        W klasie wszyscy po kolei łapią zapalenie gardła. Dzisiaj przychodzą tylko na
                        uroczystość.
                    • iffona Re: 1998 21.09.05, 21:32
                      Monika tak, ale tutaj na slasku jest zwyczaj ze dziecko moze przystapic do
                      wczesnej komunii, jako 7 latek - w momencie komunii, moj ma 6 lat, wiec w
                      momencie komunii ma 7 , spelnia wymog wiekowy
                      zdecydowalam sie tylko ze wzgledow organizacyjnych, mam kosciol pod nosem,
                      knajpke obok kosciola, a tak ze szkoly byloby to w innym kosciele daleko i ja
                      sama w rodzinie zmotoryzowana, musialabym wszystkich dowozic, a z 3 dzieci i
                      prawdopodobnie sama
                      ale w trakcie chodzenia na katecheze zmienilam zdanie, wczesniejsza komunia
                      jest nieco latwiejsza dla dzieci, wydaje mi sie ze przystpeniej wytlumaczone sa
                      pewne kwestie, na religie chodzimy razem, jest wymagana obecnosc jednego z
                      rodzicow

                      z zajec dodatkowych w tej chwili wychodzi 2 razy judo, 1 raz karate, 2 razy
                      basen (plus jeden w szkole) tygodniowo plus religia, reszta to zabawa,
                      odrabianie lekcji
    • monik181 Re: 1998 22.09.05, 15:42
      Hej!
      Jestem załamana. Dominik wczoraj dostał uwagę, dzisiaj drugą. Za chwilę idę na
      zebranie, aż się boję. Pierwszy raz w życiu mam takie uczucie, że nie wiem co
      powiedzieć. Mam syna, który ma 12 lat i aż takich kłopotów nie ma. Dominik ma
      już zakaz bajek a od dzisiaj komputera. Nie wiem jak sobie z tym poradzić.
      • syla33 Re: 1998 22.09.05, 20:58
        A za co ta uwaga?
        • toja48 Re: 1998 23.09.05, 08:25
          Nie załamuj się, a jesli już to zrobiłaś to nie daj dziecku poznać co się z
          tobą dzieje. Bądz spokojna i podejdz do problemu z dystansem.
          powodzenia.
          • monikak14 Re: 1998 23.09.05, 09:22
            I jak z Dominikiem? On pewnie potrzebuje dużo Twojej uwagi obecnie. Trzymam
            kciuki, aby szybko udało Wam się rozwiązać problemy. Mam nadzieję, że już dziś
            jest lepiej.

            U nas fartuszków nie ma. Sama chodziłam do szkoły w fatuszki i pamiętam, że nie
            stanowiło to dla mnie problemu. Jeżeli fartuszki podobają się dzieciom i są
            niekłopotliwe w użyciu (pranie, prasowanie) to bez problemu zaakceptowałabym
            pomysł. A skąd taka propozycja? Chodzi o to, aby szkoła miała swój styl?

            Pasowanie na ucznia 29.09, ale niestety nie mogę wziąść na ten dzień urlopu.

            Pozdrawiam serdecznie Barbarę (barbara15) i Bogusię, Agę (aprze) i Bartka,
            Sylę33 i Mikołaja, Monikę (monik181) i Dominika, Toję48 i Piotrka, Iffonę i
            Piotrka, Monikę (monika-wroclaw) i Alka.
            Monika

            Tak przeczytałam to jakoś nam się powtarzają w wątku imiona monika dla mamy i
            Piotr dla chłopca ... ciekawe.
    • monik181 Re: 1998 23.09.05, 15:45
      Niestety wczoraj nie udało mi się porozmawiać z Panią, mam nadzieję, że w
      przyszłym tygodniu mi się to uda. Dzisiaj Dominik wrócił bez uwagi. Wczoraj
      robił z klasy " wesołe miasteczko", wygłupiał się, błaznował i dyskutował z
      nauczycielem. Przedwczoraj; " nie stosuje się do poleceń". Rozmawiałam z nim,
      tłumaczyłam, prosiłam. Mam nadzieję, że będzie poprawa. Pozdrawiam wszystkie
      mamy i pierwszaki.
      Monika
      • aprze Re: 1998 23.09.05, 18:26
        Dzieci jeszcze są małe i fartuszek nie bedzie im przeszkadzał.
        Monik181 może Dominik chce zaimponować chłopcą?
        Już sama nie wiem co jest gorsze czy jak dziecko rozrabia czy jak jest takie jak Bartek, strasznie wstydliwe nie rozmawia z panią i innymi uczniami.
        Dzieci zaczeły mu dokuczać.
        Wwzystko zwaliło mi się na głowe
        Pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości
      • barb42 Re: 1998 23.09.05, 23:03
        Witam! Dawno nie odzywałam się w tym wątku, bo pochłanął mnie młodszy syn, ale
        starszy podążył do szkoły i żywo jestem przejęta (a sama też wróciłam do pracy w
        szkole)i przeczytałam Wasze posty i zamierzam na bieżaco właczać się w pisanie.
        Macius cały tydzień ma na 8: 18 godzin z panią, 2 religie, 1 informatyka i 1
        angielski. I właśnie na angielskim otrzymał minus za zachowanie, bo chciał się
        coś zapytać a pani stwierdziła, że jej przeszkadza sad Przykre to, że nauczyciel
        na początku edukacyjnej drogi znajduje sposób na dziecko przez uwagi, to
        nauczyciel musi zapanować nad klasa i znaleźć sposób na nią. Bronię Dominika tak
        jak broniłam swojego syna, że albo się nudzi, bo już to wie o czym sie uczą
        albo określa granicę na ile może sobie z daną panią pozwolić albo czuje się
        niepewnie i stara się to uczucie zagłuszyć i możliwe jest również to, że chce
        zaimponować klasie smile Ale to rolą pani jest dotrzeć do każdego a nie zwalać
        roboty na dom, bo takie uwagi są dla mnie dowodem bezradności nauczyciela a nie
        winą rodzica. Mama może tylko wspierać dzecko słowami, że rozumie jak sie czuje
        w szkole, zapewnić że kocha nadal, opowiedzieć jak samej było w szkole trudno i
        wierzyć, że pani zaakceptuje i zrozumie, że dyskutujące dziecko nie jest
        niegrzeczne tylko dociekliwe smile
        Pozdrawiamy Basia i chłopaki!
        • aprze Re: 1998 24.09.05, 12:49
          Barb42 zgadzam się z Tobą. Bartek jest nieśmiały nie rozmawia z Panią więc ja mam coś z tym zrobić. Nie powiem, że chcę aby nauczycielka robiła sama bo ja też jak mogę staram się zmienić sytuację chodzę do pedagoga idziemy do psychologa rozmawiam z synem ale skoro On zamyka się w Sobie to czy nauczycielka oprócz poinformowanie mnie nie może troszeczkę więcej się nim zająć.
          Cześć
          • monikak14 Re: 1998 25.09.05, 21:28
            Tak sobie czytam co tu piszemy, i albo dziecko zbyt aktywne i ma problem z
            rozładowaniem emocji, albo wręcz przeciwnie chowa się w obie. jakbyśmy tak mogły
            pomieszać to byłyby idealne, ale przy tym jak miałybyśmy nudno... wink

            Chyba nas troszkę już dopadła melacholia jesienna...

            Ani sami rodzice, ani sami nauczyciele nie zmienią nic, a pierwszaczki same też
            sobie nie poradzą, ale tak wspólnymi siłami jakoś się ułoży. Życzę Wam miłego
            nadchodzącego tygodnia, a dzieciom jak najlepszym stopni i najciekaszych lekcji,
            Monika
    • monik181 Re: 1998 26.09.05, 16:58
      Dominik dzisiaj wrócił dzisaj z kolejną uwagą. To już trzecia. Kopnął jakiegoś
      chłopca i wylądował u pani dyrektor. Gdy pytałam dlaczego go kopnął,
      powiedział, że ten chłopczyk go zaczynał. Nie wiem już co mam myśleć, w jaki
      sposób mam wyciszyć mojego synka. Sobotę i niedzielę spędziliśmy wszyscy razem,
      był rower, plac zabaw itp. miałam nadzieję, że się wyszalał. Jeszcze wczoraj
      prosiłam Dominika żeby postarał się być grzecznym. Jutro będę rozmawiała jego
      panią. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
      • barbara15 Re: 1998 27.09.05, 07:27
        W klasie Bogusi jest mniej chłopaków. Zastanawiałam się jak ułożą się relacje
        pomiedzy dziewczynkami i chłopcami, zwłaszcza tymi nieznanymi z zerówki. Z
        opowiadań wiem, że dobrze. natomiast dokucza jej koleżanka. Wczoraj babcia
        wzięła sprawę w swoje ręce i zwróciła uwagę mówiąc " Jeśli będziesz dokuczać
        Bogusi to zabiorę ci wszystkie łaskotki" Wyobraście sobie, że to pomogło. Nikt
        na nikogo nie nakrzyczał, a efekt osiągnięty.
        Bogusia też zalicza się do tych bardzo spokojnych dzieci. Nikomu nie
        przeszkadza. Czasami to woli siedzieć w klasie ( podczas przerwy ) i odrabiać
        zadania. Mają tego sporo.
        Początki są tak trudne jeśli trzeba znależć się w przypisanej społeczności.
        Swoje miejsce w klasie, pozycję, dzieci zdobywają na różne sposoby. czasem
        nawet tak jak Dominik. Nie chce być uznany za słabszego. Być może o to w tym
        chodzi. Trzeba trochę czasu, aby dzieci określiły swoje granice wśród
        rówieśników, dotarły się i nauczyły ze sobą przebywać.
        A fartuszki. Jak na razie trwają rozmowy z firmą , która będzie je szyć. Gdyby
        były ładne, dobre gatunkowo to może nawet i zaakceptowałabym ten pomysł. Jednak
        ja bardzo nie lubiłam stylonowych fartuchów.
        Ten pomysł z wymieszaniem cech, tak po równo.Ja także dodałabym Bogusi więcej
        ochoty i energii na psoty.
        Pozdrawiam mamy.
      • iffona Re: 1998 27.09.05, 09:18
        m0onik porozmawiaj jeszcze raz z synkiem i osobno z pania, byc moze ze jest w
        klasie dziecko, ktore prowokuje do takich zachowan
        u nas jest np taki malutki chlopiec, z wygladu niepozorny chudy zakompleksiony
        ale to najwiekszy lobuz, bije sie jak szatan i wiele razy bylo ze w rezultacie
        ofiara jego byla posadzona o napasc nna tego biednego malutkiego chlopca

        wiesz ja moze niepedagogicznie, ale wtedy powiedzialam P ze jak naprawde zrobi
        mu ten chlopiec krzywde to ma go walnac ale jak pani nie bedzie widziala

        porozmawiaj jeszce raz proponuje i z pania tez, zapytaj sie jak to jest gdy
        jest bijatyka czy tylko jedna osoba ma uwage ?
        • monikak14 Re: 1998 03.10.05, 09:52
          Pozdrowienia dla Wszystkim mam i dzieciaczków w nowym tygodniu.

          U nas już po pasowaniu na ucznia, niestety nie mogłam tego obejrzeć, ale Dorotka
          zadowolona. Dostała pamiątkowy dyplom. Coraz więcej zadań domowych. Dobrze, że
          nabrała nawyku, aby robić je samodzielnie, a tylko potem pokazywać efekt. Ja w
          tym czasie zwykle bawię się z młodszym dzieckiem, które ogromnie chciałby pisać
          w Dory zeszytach. Niestety tornister coraz cięższy, a już niedługo zacznie nosić
          obuwie zmienne... Nie łatwo być pierwszakiem.

          Monika
    • monik181 Re: 1998 03.10.05, 10:59
      Witam!
      U nas pasowanie na ucznia będzie pod koniec października. Z zachowaniem
      Dominika raz lepiej raz gorzej. Literki coraz ładniejsze, nabierają kształtów,
      z czytaniem nie ma problemu. Zauważyłam, że Dominik bardziej się stara kiedy
      siedzę obok niego. Od dzisiaj będzie chodzić na dodatkowe zajęcia sportowe. Mam
      nadzieję, że mu się spodoba i spożyje tam nadmiar swojej energii.
      Pozdrawiam
      • aprze Re: 1998 05.10.05, 19:25
        U nas jeszcze nie było pasowania na ucznia będzie w ty miesiącu.
        Do Bartusia przyczepiło się trzech chłopców i mu dokuczają, jutro muszę porozmawiać o ty z P.
    • monik181 Re: 1998 06.10.05, 09:30
      Jakoś tutaj ucichło. Dominik dorobił się już 6 uwag. Prawdopodobnie ma ADHD.
      Musimy wybrać się do poradni psychologiczno-pedagogicznej. Mam nadzieję, że to
      nie jest choroba tylko jakieś jego przejściowe kłopoty. Rozmawiam z nim,
      tłumaczę ale to wszystko na nic. Wczoraj dostał pierwszy raz paskiem. Być może
      tu jest problem. Sama już nie wiem. Jeśli macie podobne doświadczenia to proszę
      o poradę.
      Pozdrawiam wszystkie mamy i pierwszaki Monika
      • toja48 Re: 1998 07.10.05, 21:04
        Cześć, podczytuję wasze kłopoty związane z pierwszoklasistami, i tak sobie
        myślę że życie przedszkolaka było nieco prostsze. Dziecko rzna trafiało do
        swojej sali pod opiekę znnanej od lat "cioci". W czasie pobytu w przedszkolu
        udawało się zorganizować większość dodatkowych zajęć. Teraz świetlica,
        spóźnianie się na lekcje, starsi koledzy na przerwach, zadania domowe. Niby
        minął już miesiąc i powoli się wszystko układa ale jednak ja nie mogę się
        jeszcze przyzwyczaić. Dobrze że Piotruś już się w to wszystko wciągnął.
      • iffona Re: 1998 08.10.05, 14:02
        moj byl juz w zerowce w szkole, szkola mala, wiec sie szybko zaadoptowal,
        zwlaszcza, ze starsze dzieci z sympatia odnosza sie do mlodszych smile

        Moni nie wiem co mowic, a za co sa te uwagi ? wiesz mnie nerwy czesto ponosza i
        wstyd przyznac w nerwach przyleje, ale staram sie nie bic, kiedy macie wizyte u
        psychologa ? podejrzewam, ze na jednej sie nie zakonczy oraz jesli faktycznie
        to jest adhd to nic krzykiem ani biciem nie wymusisz
        u nas jeden chlopeic jest agresywny, jak przywalil drugiemu w twarz, to trzeba
        sztukowac zeba teraz, sprawa obila sie o dyrektora, niby teraz nieco lepiej,
        aczkolwiek miedzy rodzicami slyszalam juz narady, ze jesli beda sie takie
        ekscesy powtarzac, to wymusza wypisanie dziecka ze szkoly
        ten chlopiec ucieka z basenu (budynku) przywolany w zywe oczy klamie, ze nie
        uciekal, a z wygladu maly chlopczyk
        Piotrsu wdrozyl sie juz w obowiazki, max spedza pol godzinki na odranianiu
        lekcji i raczej z ochota, tzn nie widze u niego niecheci, traktuje to jako swoj
        obowiazek, z czego jestem zadowolona, sam pakuje swoj tonister, na weekend nie
        maja zadawane
    • monik181 Re: 1998 08.10.05, 20:44
      Dominik przeszkadza na lekcjach, popisuje się, wygłupia, rozśmiesza klasę, nie
      stosuje się do uwag nauczyciela. Po środowym incydencie, kiedy dostał lanie
      (tak mi przykro z tego powodu) poprawił się. Nie wiem na jak długo. Myślę, że
      mimo wszystko skontaktuję się z psychologiem. Pomimo tego, że rozrabia z nauką
      nie ma kłopotów.
      • aprze Re: 1998 08.10.05, 22:21
        Monik181 a może porozmawiaj z pedagogiem , poradzi Ci co masz zrobić. Ja mając problem z Bartkiem też poszłam do pedagoga ona go opserwowała a dopiero potem skierowała do psychologa i sama zapisała
    • selin77 Re: 1998 14.10.05, 23:07
      Oj dawno mnie tu nie było !!!!
      Na początek witam serdecznie i pozdrawiam wszystkich smile)

      U nas dziś było ślubowanie, tzn. pasowanie !!
      bardzo fajnie to wszystko było zorganizowane.
      Jestem w trójce klasowej, więc też troszkę pomagałam w przygotowaniu
      poczęstunku.

      Podziwiam was za to że macie tyle czasu 1!!
      tyle zajęć dodatkowych...

      Ja wracam z pracy i odbieram Danielka ze świetlicy, w jednym tygodniu pare
      minut po 16.00, a w drugim o 17.00.
      Zamin Daniel zrobi lekcje i się troszkę pobawi to już 19.00 i dobranocka crying(((
      O żadnych zajęciach dodatkowych nie ma mowy...

      W szkole ma dwa języki angieski i francuski. relegie, wf,
      do tego redukację i logopedię.

      Daniel też jest bardzo żywym dzieckiem, ale widzę że w szkole bardzo się stara.
      Dostał tam jakąś uwagę za złe zachowanie na lekcji angielkiego, ale teraz juz
      widzę poprawę.

      My z Danielkiem poszliśmy na układ, że za każdą uśmiechniętą buźkę dostaję 5 zł
      a za uwagę oddaje nam 10 zł..... wiecie jak zaczął się starać smile)))

      A że buźki uśmiechnięte były prawie codziennie...... zmieniliśmy układ że za
      buźkę dostaje 1 żł, a za uwagę lub brak pracy domowej oddaje nam 5 zł....

      Nadal się stara i zbija kaskę na starych smile)))

      A brak pracy domowej też u nas już był, znowu z tego nieszczęsnego angielskiego.

      fartuszków u nas też nie ma.

      A basen pewnie dopiero w drugiej klasie.

      Pozdrawiam Grażyna
      Lipiec 2005

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=28551790
      • monika_wroclaw Re: 1998 18.10.05, 09:05
        selin77 napisała:

        >
        > My z Danielkiem poszliśmy na układ, że za każdą uśmiechniętą buźkę dostaję 5

        >
        > a za uwagę oddaje nam 10 zł..... wiecie jak zaczął się starać smile)))
        >
        > A że buźki uśmiechnięte były prawie codziennie...... zmieniliśmy układ że za
        > buźkę dostaje 1 żł, a za uwagę lub brak pracy domowej oddaje nam 5 zł....
        >

        No to ja bym już zbankrutowała big_grin Nie dziwię się, że postanowiliście zmienić
        stawki wink

        My wogóle nie zwracamy uwagi na oceny, Alek też nie zwracał, bo miał same
        uśmiechnięte buzie, więc to była normalka... Ale tydzień temu Pani zrobiła w
        poniedziałek dyktando, dzieci po week-endzie rozleniwione i posypały się smutne
        buźki.... Alek bardzo się zmartwił, nie mógł sobie z tym poradzić, ale mu
        wytłumaczyłam, że to nic takiego, oczywiście po powrocie do domu zaczął zakuwać
        ortografię ( ten typ tak ma smile, jest perfekcjonalistą...)big_grin, dwa dni później
        było kolejne dyktando i dostał uśmiechniętą buźkę z napisem barwo, ale była
        radocha....

        Pasowanie mamy w najbliższą sobotę, a jutro cała klasa jedzie z Panią na
        badanie słuchu.
    • selin77 Do góry :)))) 21.10.05, 22:15

      • aprze 1998 21.10.05, 23:05
        Witam
        Bartuś dzisiaj był pasowany na ucznia. Ale był dumnyi zadowolony.
        Też był poczęstunek, dzieci miały miejsca siedzące a rodzice stali.
        Bartek nadal nie chce odpowiadać pani, nie wiem jak Go nakłonić aby odpowiadał.
        • toja48 Re: 1998 26.10.05, 01:22
          A ja jestem wyrodna matką, która zapomniała o pasowaniu na ucznia. W
          poniedziałek 17 X byłam tak chora że ledwo wyprawiłam synka do szkoły i
          powlokłam się do lekarza. Po drodze zobaczyłam że pierwszaki idą na mszę i
          wtedy uświadomiłam sobie że mój syn powinien iść do szkoły w eleganckim
          garniturku i bez książek, a nie w bluzce w paski i z plecakiem. Po wizycie u
          lekarza poszłam do domu pobiałą koszulę i zaniosłam ją do szkoły. Piotr był już
          po uroczystości. dzieci i rodzice byli w klasie na poczęstunku. Na szczęście
          okazało się, że mój synek był tak przejęty "ważnością chwili", że nie zauważył
          mojej nieobecności. Ja czułam się okropnie, pewnym usprawiedliwieniem było moje
          samopoczucie i fakt, że dzień wcześniej Piotruś miał występ taneczny, który
          bardzo przeżywał.
          • toja48 Re: 1998 05.11.05, 12:28
            Hej mamusie z pierwszoklasistami!!!!
            Naprawdę nic się u was nie dzieje????
            • iffona Re: 1998 06.11.05, 11:52
              dzien jak codzien, wdrozylismy sie w szkole, skonczyl Piotrus juz pierwsza
              czesc te zolta z wesolej szkoly, uczy sie chetnie i tak samo odrabia lekcje,
              zalicza kolejne modlitwy na komunie, i praie codziennie mamy jakies zajecia
              dodatkowe, ktore nas pochlaniaja, bo jezdzimy na igielit na narty 2 razy w tyg
              2 razy judo, 2 razy basen 1 raz religia, a teraz w wolnej chwili jeszcze na
              basen chodzimy ddatkowo, bo 13 list Piotrek staruje w mistrzostwach naszego
              miasta w plywaniu, w tamtym roku zdobyl zloty medal, moze w tym takze uda mu
              sie wejsc na podium, bynajmniej on bardzo chce

              a tak poza szkola jest normalnym 6 latkiem, czasem nie posprzata po sobie,
              czasem trzeba krzyknac zeby sie opamietal wink

              a co u Was ?
              • monikak14 Re: 1998 07.11.05, 08:49
                U nas problemy zdrowotne młodszego dziecka i poszukiwania niani zupełnie
                zepchnęły sprawy Dory na drugi plan, bo u Niej wszystko powoli toczy się
                ustalonym rytmem. Tylko plecak jakoś coraz cięższy... Dlaczego obuwie zamienne i
                buty na gimnastykę to nie może być to samo? - wiem pytanie retoryczne.

                Pozdrawiam serdecznie
                Monika
    • monik181 Re: 1998 05.11.05, 15:19
      U nas się dzieje, że hej. Dominik dorobił się 10 uwag. W piątek była na lekji
      pani psycholog i obserwowała Dominika. W tygodniu Dominik pójdzie do pani
      psycholog porozmawiać sobie. Później ja pójdę po opinię. Starszy, bo 12 letni
      syn leży w szpitalu po usunięciu wyrostka. Biegam z pracy do szpitala. Dzisiaj
      też byłam w pracy i zaraz biegnę do szpitala. Pozdrawiam wszystkie mamy i
      dzieciaczki.
      • reniam2 Re: 1998 11.11.05, 21:53
        witam Was mamusie pierwszoklasistów!!! Jestem z Wami od dawna, chętnie tu
        zaglądam. Moja Wika też musi siedzieć 45 min w ławce. To dzielna dziewczyna, w
        szkole grzeczna, dobra koleżanka. Ma kłopoty z czytaniem, ale jest uparta -
        ćwiczy, ćwiczy ... Efekty są. Byłam na zebraniu rodziców - pani wychowawczyni
        chwaliła. Tak miło mi było. Jest dzielna, bo w domu się nam z mężem nie
        układa.Dziecko nie włączam w nasze problemy, ale on myśli inaczej.Karmi ją
        naszymi problemami.Poradźcie jak z tym skończyć???
        • toja48 Re: 1998 14.11.05, 14:30
          Hej Reniam2, gratulacje dla dzielnej i upartej córeczki. A my mamy chyba
          wszystkie "rośniemy w gorę" gdy nasze dziecko jest chwalone.
          Nie wiem jak przekonać dorosłego człowieka,że nie należy dzieci wciągać w
          problemy dorosłych, więc nic Ci nie mogę doradzić.
          • aprze Re: 1998 27.11.05, 13:33
            Witajdzie, dawno mnie tu nie było
            Bartek w piątek razem z klasą był w kinie na filmie "KUrczak mały", jest zadowolony.
            Czy wasze dzieci jak poszły do szkoły to płynnie czytały? Psycholog stwierdziła, że każde dziecko co idzie do szkoły to powinno płynnie czytać lu jeszcze raz chodzić do zerówki.
            Reniu2 dzieci i tak chyba instyktownie wiedzą, że rodzice mają problemy
            Pochwalę Bartusia z klasówki , matematyki dostał 6
            • monika_wroclaw Re: 1998 28.11.05, 08:36
              aprze napisała:

              > Czy wasze dzieci jak poszły do szkoły to płynnie czytały? Psycholog
              stwierdziła
              > , że każde dziecko co idzie do szkoły to powinno płynnie czytać lu jeszcze
              raz
              > chodzić do zerówki.

              Alek płynnie czyta już od 2lat, ale jest sporo dzieci u Alka w klasie, które
              bardzo słabo czytają.
              Też słyszałam na początku roku szkolnego, że dziecko idące do pierwszej klasy
              powinno umieć czytać, że takie są wymogi. A jak rozmawiałam z Paniami z zerówki
              w przedszkolu, to one mają w programie, że dziecko musi w zeróce nauczyć się
              wszystkich liter, nic nie ma o tym, że powinno płynnie czytać wychodząc z
              zerówki...
              • selin77 Re: 1998 28.11.05, 21:52
                Witajcie.
                Co do czytania to Daniel też nie za dobrze czyta i to nawet do teraz.
                Bardzo się stara i idzie mu coraz lepiej, ale ma duże braki. A w zerówce to
                tylko poznali literki..... niektóre dzieci czytały ale niestety nie mój
                Danielek smile

                A tak poztym to z matmy to mu idzie bardzo dobrze smile))

                szkoda tylko że traka brzydka pogoda, bo jak jest już śnieg to powinno być
                troszkę mrozu smile

                Pozdrawiam Selin77

                Lipiec 2005

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=28551790
                • aprze Re: 1998 04.12.05, 12:24
                  W zerówce Bartek musiał znać wszystkie literki i troche uczył się pisać słowa oraz musiał znać cyfry od 0 do 10. Nie kazały mu czytać bo tego miał się nauczyć w szkole, jak bym wiedziała, że musi umieć czytać to bym go uczyła a tak uczył się pisać literki.
                  Jak tam mikołajki w szkole. U Bartka ma być jajo z niespodzianką, lizak serduszka i jakiś skromny prezent zabawka.
                  W grudniu dzieci miały iść do kina na "Harry Potter" ale większość rodziców nie zgodziła się.
                  • monika_wroclaw Re: 1998 05.12.05, 09:26
                    Alek właśnie poszedł do szkoły, dzisiaj nie mają lekcji, tylko zabawę
                    mikołajkową organizowaną przez studentów AWF, po zabawie Mikołaj pójdzie z nimi
                    do klasy i rozda im prezenty, wszystkie dzieci dostaną puzzle 160el.,
                    dziewczynki dodatkowo pamiętniki z długopisem, a chłopcy bezpieczne rzutki, a
                    na osłodę milky way i paczka maoamsmile
                    • aprze Re: 1998 06.12.05, 21:56
                      W domu dzieci na Mikołajki dostały słodycze (to już tradycja)
                      Pomimo, że prezent w szkole był mały Bartek był zadowolony. Jedynie zdziwiło go
                      to, że Mikołaj zna jego nazwisko (kartki przy paczuszkach były podpisane
                      imieniem i nazwiskiem)
                      Bartuś jest chory. Wczoraj wieczorem miał 38,5 gorączki a dzisiaj rozwolnienie.
                      Biedak siedzi w domu.
                      • toja48 Re: 1998 08.12.05, 06:41
                        Ja jestem przyzwyczajona do prezentu gwiazdkowego, ktory znajdowany jest pod
                        choinką lub przynoszony po wigilinej wieczerzy przez Mikołaja. I siłą rzczy
                        przenoszę to przyzwyczajenie na dzieci.
                        Rok szkolny toczy się swoim trybem, zajęcia szkolne, prace domowe, czytanie
                        książek z biblioteki, lekcje tańca, teraz w adwencje roraty. Potrzebna jest też
                        zabawa gra na komputerze. Powolutku wypracowaliśmy pewien rozklad zajęć,
                        którego staram się trzymać, żeby Piotruś nie czuł się zawalony zajęciami a ja
                        nie czulam się osobą która wydziela czas dziecku.
                    • toja48 Re: 1998 07.12.05, 15:33
                      U mojego Piotrusia w szkole wczoraj był Mikołaj rozdawał dzieciom cukierki. W
                      domu obok poduszki też znalazł się Mikołaj tym razem czekoladowy.
                      • aprze Re: 1998 11.12.05, 01:04
                        Czy Wasze dzieci same odrabiają lekcje? Bartka nadal trzeba pilnować
                        U nas jeszcze nie ma choinki a jak u Was?
                        • toja48 Re: 1998 11.12.05, 08:51
                          Hej Aprze my chyba spotykamy się na dwóch rówieśniczych forach 1998 i 2000.
                          Jaka jest różnica mięzy Twoim synkiem i córką. U mnie między synkami różnica
                          wieku wynosi co do dnia 21 miesięcy.
                          Pozdrowienia.
                          • aprze toja48 12.12.05, 23:44
                            Masz racje Ewelinka jest młodsza od Bartka o rok i 10 miesięcy. Czy twoje
                            dzieci też się biją? Jak są oddzielnie to tęsknią do siebie a jak są razem to
                            taczą walki
                            • toja48 Re: toja48 13.12.05, 18:21
                              Moje skarby na szczęście nigdy specjalnie się nie bili. Zdarzały im się
                              potyczki czy też małe poszturchiwania ale to naprawdę w małych ilościach.
                              Teraz przeżywam naprawdę sielski okres, chłopcy potrafią dzielić się ze sobą
                              dosłownie wszystkim, wspaniale się ze sobą bawią./ Gdy jest wolny dzień to
                              praktycznie nie wychodzą ze swojego pokoju, który jest bazą, statkiem pirackim,
                              itp.
                              Ale się nachwaliłam, ale naprawdę strasznie się cieszę że Piotr i Kuba dają mi
                              tyle radości i mam nadzieję że tak bezproblemowo będzie już zawsze.
                        • iffona Re: 1998 11.12.05, 21:45
                          odrabianie lekcji u nas zawsze po powrocie ze szkoly, zajmuja max pol h, potem
                          czas na zabawe, jedzonko i wyruszamy na zajecia dodatkowe, wiec my po prostu
                          musimy byc zorganizowani, zeby jezdzic na narty, basen, judo
                          • aprze Re: 1998 12.12.05, 23:49
                            Mam do Was pytanko, czy słyszałyście cośź o Callan Method angielski4 razy
                            szybciej? Chcę zapisać Bartka na angielski.
                            • iffona Re: 1998 13.12.05, 12:00
                              aprze o ile sie nie myle to metoda callana to metoda nauki przez rozmowe,
                              speacze, nie wiem jak sie to ma do dzieci

                              • monikak14 Callan Method 13.12.05, 12:25
                                To powtarzanie, powtarzanie, powtarzanie. Oczywiście głównie mówienie i native
                                speakers, ale też dyktanda. Dla dorosłych (zwłaszcza tych którzy mają opory
                                przed mówieniem) super! Nie wiem jak to wygląda gdy uczy się wyłącznie ta
                                metodą, ani na ile jest ona modyfikowana w stosunku do dzieci. Jak zawsze
                                rewelacyjne efekty dla systematycznych. Duży plusto fakt, że masz kilku
                                nauczycieli (z różną wymową) w ciągu jednego semestru nauki. I możesz w dowolnym
                                momencie zmienić kraj, szkołę i zawsze uczysz się według jednego podręcznika.
                                • aprze Re: Callan Method 13.12.05, 19:26
                                  Dzięki za odpowiedzi, jeszcze przemyślę. Muszę gdzieś go zapisać. Wstyd się
                                  przyznać ale ja nie znam angielskiego, mąż zna lecz prawie cały czas jest w
                                  pracy więc musi ktoś go uczyć.
                                  • selin77 ogólnie...... 14.12.05, 22:34
                                    U nas lekcje odrabiamy odrazu po przyjściu ze szkoły, jest to niestety już
                                    prawie 17.00. Lekcje odrabiamy razem. Naszczęście chętnie odrabia.
                                    W szkole były malutkie prezenciki z okazji mikołaja. W domku słodycze i
                                    samochodzik.

                                    Danielek też codziennie rano lata na roraty smile)) Bardzo się z tego cieszę bo do
                                    kościoła chodził raczej niechetnie.... a teraz się wszystko zmieniło smile)

                                    Pozdrawiam selin77
                          • toja48 Re: 1998 15.12.05, 19:39
                            U Piotrusia lekcje zadawane sę bardzo niesystematycznie. Jednego dnia nie ma
                            ich wcale a na drugi dzień jest kilka stron do napisania. Radzimy z tym sobie
                            tak, że gdy nic nie jest zadane pracujemy w dodatkowych księżkach, są to
                            sympatyczne książeczki które Piotr sam wybierał w księgarni. Ten system pracy
                            sprawdził się i synek nie buntuje się gdy czasami ma naprawdę dużo pracy.
                            • aprze Re: 1998 17.12.05, 14:33
                              Bartkowi lepiej idfzie odrabianie lekcji z tatą, jest wtedy bardziej
                              samodzielny i mniej się pyta co ma zrobić tylko sam myśli jak rozwiązać dany
                              problem. A Wasze dzieci z kim wolą odrabiać lekcje?
                              • iffona Re: 1998 17.12.05, 18:17
                                u mnie sam odrabia, ja sprawdzam poprawnosc lub ewentualnie dokladnosc
                                • monika_wroclaw Re: 1998 18.12.05, 09:24
                                  Alek też sam, jak skończy to przynosi mi do sprawdzenia smile
                                  • aprze Re: 1998 20.12.05, 23:07
                                    Dobrze macie, mój sam to zrobi matematykę. Polski idzie mu słabo
                                    • monikak14 życzenia 24.12.05, 11:56
                                      Świąt wspaniałych, pogodnych
                                      w zdrowiu, w kręgu rodziny
                                      i wszelkiej pomyślności
                                      w nadchodzącym Nowym Roku 2006
                                      wszystkim Wam życzy
                                      Monika z najbliższymi
                                • aprze Re: 1998 20.12.05, 23:06
                                  iffona zazdroszczę Ci, ja też tak bym chciała
                                  • aprze Życzenia 25.12.05, 12:22
                                    Staropolskim obyczajem, gdy w Wigilie gwiazda wstaje,
                                    Nowy Rok zaś cyfre zmienia, wszyscy wszystkim ślą życzenia.
                                    Przy tej pięknej sposobności życzę Wam radości,
                                    aby wszystkim się darzyło z roku na rok lepiej było.
                                    Wszystkiego najlepszego życzy
                                    Agnieszka z rodzinką
      • toja48 Jak tam jeszcze w starym roku? 28.12.05, 22:06
        Hej dziewczyny jak tam po świętach? Ja jestem w tak komfortowej sytuacji, że u
        mnie święta jeszcze trwają i tak będzie już do nowego roku. Siedzę w domu z
        całą rodzinką i strasznie mi z tym dobrze. Piotruś bawi się gwiazdkowymi
        zabawkami i czyta ksiązeczki. Czyli sielanka na całego.
        Pozdrawiam.
        • aprze Re: Jak tam jeszcze w starym roku? 04.01.06, 21:28
          Co tam u Was słychać?
          My musimy od nowa wpaść w rytm szkolny, bo tak jakoś lenistwo się wkradło
    • aprze Re: 1998 16.01.06, 13:51
      Ale u nas cisza
      Bartek po raz pierwszy został u mojej mamy na tydzień. Do tej pory jakj
      zostawał to jedeń dzień.
      • toja48 Re: 1998 17.01.06, 18:51
        To u Bartka już trwają ferie. Piotr dni wolności zaczyna od poniedziałku i
        powiem szczerze że oboje nie możemy się tego doczekać (ja jestem nauczycielem).
        Na razie za nami choinka połączona z balem przebierańców i wizytą Mikołaja.
        Przed chwilą wróciłam z wywiadówki, nie lubię ocen opisowych bo miały wyrażać
        tak wiele a według mnie nie są zbyt zrozumiałe. Ale nie ważne, grunt że
        wszystko jakoś się układa i okazuje sięże nie tylko życie przedszkolaka jest
        fajne, piorwszaki też mająswoje dobre dni.
        • iffona Re: 1998 17.01.06, 19:11
          toja a napisz co ma napisane Twoj syn , ja dzisiaj dostalam opisowa ocene i
          jakos nie wiem czy sie cieszyc czy martwic, nie mam w ogole porownania, pewnie
          o to chodzilo, ale jakos sie czuje zagubiona w tej ocenie
          teoretycznie nie mam czego sie "czepiac" ale jakos mi dziwnie
          z angielskiego ma 5 a z religii ... 4 hehe ciekawe dlaczego wink

          a tak ogolnie my ferie zaczynamy dopiero 30 stycznia, sa nam potrzebne bo widze
          juz zmeczenie materialem y syna
          w lepszych wiesci to bedzie reprezentowal szkole w zawodach narciarskich
          • aprze Re: 1998 18.01.06, 00:30
            U Bartka też są już wystawione oceny dostał jedną za wszystko 4+, jestem
            zadowolona.
            Siedzi u babci od niedzieli i jest zadowolony a bałam się, że będzie chciał
            przyjechać do domu wcześniej. Czy w 1 klasie dzieci mają zieloną szkołę?
            • iffona Re: 1998 18.01.06, 21:41
              aprze moj ma zielona szkole ale on mial zielona szkole i w zerowce, ktora byla
              w szkole, normalnie dzieci zielona szkole maja najwczesniej w 3 klasie, bo
              dostaja dofinansowanie z gminy czy jakos tak, poza tym sa na tyle duze, aby
              rozlake z rodzicem dobrze zniesc
              moj zielona szkole zniosl dobrze (a mial wtedy dopiero skonczone 6 lat, bo rok
              wczesniej zaczal edukacje) teraz jedzie w ferie na oboz narciarski , potem
              zielona szkola a w wakazje zastanowie sie nad kolonia

              toja ja mam zupelnie inaczej, zaraz poszukam tej opini i Ci napisze

              eh przeszukalam teraz pol domu, nie wiem gdzie to wlozylam, przepraszam, jak
              znajde napisze dokladnie co i jak
              u mnie jest to opisowka bez podkreslania odpowiednich zwroto, a w stylu Piotr
              zglasza sie do odpowiedzi, uczestniczy chetnie w zajeciach, jest kolezenski i
              lubiany, robi synteze czyta plynnie ma tempo prawidlowe,- cos w ten desen

              pozdrawiam cieplutko
          • toja48 Re: 1998 18.01.06, 17:00
            Arkusz oceny opisowej Piotra Podzielony jest na edukację polonistyczną,
            matematyczną społeczno-przyrodniczą i artystyczną i ruchową.
            I tak edukacja polonistyczna podzielona jest na mówienie, czytanie, pisanie.
            Przy każdym z tych działów jest kilka wyrazów określających stopień opanowania
            danej umiejętności. Np:
            Czytanie:
            Czyta wyrazy : całościowo , sylabami, sylabami i głoskami, głoskuje, głoskuje
            baz syntezy
            Czyta tekst: poprawnie, płynnie, powoli, popełnia błędy przy czytaniu
            Pisanie
            Pisze tekst: bezbłędnie, popełnia błędy, myli litery, opuszcza litery, opuszcza
            wyrazy.
            Pani podkreśla tą opcję, która najbardziej pasuje do dziecka i na tej podstawie
            rodzic ma mieć obraz rozwoju dziecka.
            A ja jako rodzic, który wychował się na skali ocen 2-5, później już 1-6
            podświadomie zastanawiam się czy jeśli moje dziecko czyta tekst poprawnie to
            jest dobrze czy lepiej by było gdyby czytało go płynnie.
            Pozdrowienia dla wszystkich Mam Pierwszaczków.
            I gratulacje dla Małego Narciarza.
    • monik181 Re: 1998 19.01.06, 09:21
      U nas do ferii jeszcze daleko, dopiero w połowie lutego. Dominik potrafi ładnie
      czytać. Z nauką nie ma problemów. Tylko jego uwagi, dorobił się 15. Byliśmy w
      poradni psych.-pedag. według opini są symptomy ADHD. Teraz czekamy na wizyte u
      neurologa. Pozdrawim
      • aprze Re: 1998 29.01.06, 23:04
        My już po feriach, szkoda było super.
        Bartek jest za spokojny i bardzo wstydliwy we wtorek idziemy do pedagoga.
        Monik181 to była synka pierwsza wizyta w poradni psych=pedag? Bartek był w
        takiej poradni i panio pedagog po piwreszej wizycie skierowała go do szkoły
        specjalnej a teraz się okazuje, że wcale nie musi tam chodzić. Za szybko i żle
        Go oceniła. Przy drugiej wizycie troche się jej kręcił więc wywnioskowała, że
        jest nadpobudliwy ciekawa jestem co powie 1.02
        • toja48 Re: 1998 30.01.06, 07:23
          Aprze, to bardzo ciekawe co piszesz o ocenach z poradni. Wydawało mi się, że
          nie powinny występować takie rozbierzności w ocenianiu dziecka. Rozumiem Cię,
          że oczekujesz z ciekawością na nastpną wizytę.
          Przed nami następny tydzień ferii. Dziś wyjeżdzamy do dziadków pogoda dopisuje
          jest troszkę mrozu i sporo śniegu więc mam nadzieję, że moi chłopcy popszaleją
          sobie na podwórku.
          • aprze Re: 1998 30.01.06, 16:06
            Toja48 fajnie Wam macie jeszcze ferie, Bartek dzisiaj musiał iść do szkoły i
            nie był zadowolony chciał sobie pospać. Życzę miłej zabawy.
            Tak oceniła Bartka pani psycholog. Ma ona pod sobą kilka szkół. Gdy o tym
            dowiedziała się pedagog szkolny to była zdziwiona i mąż pojechał dopytać się
            czy nie mogą być jakieś dodatkowe lekcje z panią. Rozmawiał z kierownikiem
            ośrodka i ona powiedziała, że dziecko nie powinno iść do tej szkoły.
            Jak to trzeba wszystko sprawdzać za nim się no coś zdecydujemy.
            • monik181 Re: 1998 02.02.06, 08:55
              Aprze- tak to była pierwsza wizyta w poradnii psych-pedag. Cały czas czekamy na
              wizytę u neurologa, dopiero w połowie marca. Teraz Dominik jakby się troszkę
              wyciszył. Staramy się codziennie zabierać go na dłuższy spacer, łyżwy czy basen
              żeby się mógł wyszaleć.
              • syla33 Re: 1998 06.02.06, 22:14
                Hej,
                dawno tu nie nic nie pisalam a i tez dawno nie czytalam. My ferie mielismy jako
                pierwsi i juz dawno zapomnielismy (a bylo tak fajnie, nie musialam wstawac).
                Jutro mam wywiadowke, napewno dostaniemy ocenny opisowe. Z nauka nie mamy
                zadnych problemow, przed feriami przyniosl pochwale od pani, ze bardzo dobrze
                sobie radzi, ze bardzo szybko szybko pracuje, jest aktywny na lekcjach, ladnie
                sie wypowiada i pieknie czyta. My tez sie z tego bardzo cieszymy ale jest jedno
                ale... Miki bardzo duzo gada i to jest u niego ogromnym minusem. przyniosl juz
                kilka uwag. Pani jeszcze to rozumie ale juz siostra na religii nie bardzo. W
                grudniu dostal uwage od siostry to ja zamazal czarna kredka abym jej nie
                zobaczyla. Dzisiaj przyniosl tez uwagi. Jedna od pani a druga od siostry -
                kazala mu napisac na cala strone "nie bede rozmawial".
                Ciezko jest nam byc obiektywnymi bo nie jestesmy na lekcji i nie widzimy jego
                zachowania. Oczywiscie na wszystko on ma wytlumaczenie, albo kolega cos od
                niego chce, albo kolezanka gada i on ja ucisza i itp. A z drugiej strony to
                wiemy jaki on jest gadula i zadne uciszanie nie pomaga a jeszcze bardziej
                poteguje jego gadanie.
                Ja chyba sie tez wybiore z moim do poradni na badania i moze bedzie
                zakwalifikowany do programu: praca z uczniem zdolnym. bo to jego gadanie to
                jest tez troche z nudow.
                Pzodrawiam
                Sylwia
                • aprze Re: 1998 17.02.06, 11:49
                  Pani rozmawiała ze mną aby dowiedzieć się jaki jest problem potem z dzieckiem i
                  znowu z rodzicem. Nie wiem czy po jednej wizycie można ocenić dziecko.
                  Z Bartusiem byłam u psychiatry, jest zdolny i strasznie dużo jej mówił.
                  Odpowiedział na wszystkie pytania. Jego problemem jest to, że się wstydzi
                  skompromitować przed większą grupą np. klasą. Pani tłumaczyła, że dorośli też
                  się wstydzą wystąpień i mają szkolenia. Mam iść z nim do pedagoga aby nauczył
                  go pokonać stach.
                  • toja48 Re: 1998 02.03.06, 06:51
                    Hej mamy z pociechami.
                    U nas zima na całego i nie ma ochoty się skończyć. Ja mam jej dość, na
                    szczęście dzieci cały czas są z tej pory roku zadowolone.
                    Piotruś jest uczniem na całego, progaram nauczania jest w drugim semestrze
                    bardzo rozszerzony i tak moje szczęście sam czyta lektury, pisze dyktanda,
                    wkuwa słóka z "ó" niewymiennym.
                    Wczoraj kupiłam mu liczydła, w zakresie 10 gdy nie był czegoś pewien sprawdzał
                    to na palcach, teraz gdy operuje 20 jest trochę niepewny i myślę że liczydełka
                    mu pomogą.
                    pozdrowienia.
                    • aprze Re: 1998 03.03.06, 08:51
                      Chyba mam doła Bartek tak wszystko robi powoli, że mnie coś trafia. Nie wiem co
                      mam z tym zr5obić. A najgorsze jest to, że nie przepisuje wszystkiego w szkole,
                      poprostu sobie sieedzi i myśli o niebieskich migdałach.
                      • toja48 Re: 1998 10.03.06, 21:30
                        Hej Aprze ja też mam mam doła i też z powodu mojego pierwszaka. Ostatnio ma
                        tyle lekcji zadawanych, że poświęca na odrabianie całe popołudnie. A mi jest go
                        po prostu żal. To lekka przesada aby dziecko nie miało czasu na popołudniowy
                        odpoczynek czy zabawę. Szkoda mi go, bo gdy on widzi, że młodszy brat bawi się
                        czy gra na komputerze to zaczyna się cicha zazdrość i czasami wynikają z tego
                        nieporozumienia.
                        Dodam jeszcze że synek jest obowiązkowy i dość zdolny. Zastanawiam się jak
                        radzą sobie dzieci które mają problemy w nauce?
                        Boję się że Piotr zniechęci się do nauki i zobaczy że znacznie łatwiejsze od
                        pilnego odrabiania lekcji jest olewanie.
                        Być może Twój Bartek też od nadmiaru pracy postanowił sobie poluzować. Może to
                        taki mechanizm obronny dziecka.
                        Pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości. Ania.
                        • iffona Re: 1998 10.03.06, 22:59
                          toja u mnie komputer tylko jest w weekend, dla mlodszego tez, zeby wlasnie
                          starszy nie odczuwal jakiegos zalu, czy nawet zlosci, ze on cos musi, a mlodszy
                          nie
                          ogolnie nam nauczycielka powiedziala, ze drugi semestr to okres wzmozonej
                          nauki, wiecej czytania, czytanek, wiecej pisania i z pamieci i ze sluchu i
                          liczenia, ale nie zauwazylam, aby wiecej bylo zadawane, czasowo zajmuje nam
                          tyle samo co w pierwszym semestrze i zawsze odrabiamy po przyjsciu ze szkoly,
                          bo potem jezdzimy na zajecia dodatkowe, a szczerze mowiac to mamy kazde
                          popoludnie zajete, do jutra nawet soboty, bo jeszcze szkolka narciarska, a i
                          tak chlopcy maja mnostwo czasu, aby pofiglowac a nawet sie ponudzic

                          m oze podpytaj nauczycielki czy byc moze ona dostzrega jakis problem, moze
                          kwestia zachowania sie w szkole czy problemy z kolezankami/kolegami
                          mialam wrazenie ze moj Piotrus przed feriami byl wymeczony szkola, myslalam
                          wrecz ze nie daje sobie rady stad te jego zachowania, i mowienie ze nie chce
                          chodzic do szkoly itd, ale po rozmowie z nauczycielka okazalo sie ze z
                          materialem swietnie sobie daje radem, nie ma problemow na gruncie kolezenskim,
                          a byc moze po prods przezywal kryzys szkolny, wiecie we wrzesniu/pazdzierniku
                          wielkie podekscytowanie szkola, pierwsza klasa, kolegami, no a potem obowiazki,
                          obowiazki, obowiazki, rutyna dnia codziennego

                          co to znaczy ze cale popoludnia Wam zajmuje odrabianie lekcji, konkretnie ile
                          czasu poswiecacie na to ?
                          • toja48 Re: 1998 13.03.06, 07:21
                            Zacznę od końca. Lekcje zajmują całe popołudnie czyli 3 lub 4 godziny to znaczy
                            od 16 do 19 lub 20. Do 15 Piotr jest w świetlicy więc przynajmniej wiem, że
                            spędza sporo czasu z rówieśnikami i może się z nimi pobawić.
                            Z nauczycielką rozmawiałam, pani problemu nie widzi wręcz przeciwnie chwali
                            Piotrusia za obowiązkowość, koleżeństwo.
                            Jeśli chodzi o zajęcia dodatkowe to dwa razy w tygodniu taniec towarzyski. Na
                            początku roku chciałam zapisać synka na angielski. Okazuje się, że dobrze
                            zrobiłam że piotr tam nie trafił bo nie byłoby na to czasu. Piotr marzy o judo
                            ale sam dochodzi do wniosku, że narazie dużo czasu zajmuje mu "pisanie".
                            Teraz Piotr zachorował na zapalenie oskrzeli. Przez tydzień będzie u moich
                            rodziców. Wziął ze sobą książkę z czytankami, wiersze Brzechwy i pudełko
                            klocków lego. Obiecał mi że będzie się dobrze bawił i odoczywał. Może potrzebna
                            mu jest taka przymusowa przerwa.
                            Pozdrawiam.
                          • toja48 Re: 1998 13.03.06, 07:21
                            Zacznę od końca. Lekcje zajmują całe popołudnie czyli 3 lub 4 godziny to znaczy
                            od 16 do 19 lub 20. Do 15 Piotr jest w świetlicy więc przynajmniej wiem, że
                            spędza sporo czasu z rówieśnikami i może się z nimi pobawić.
                            Z nauczycielką rozmawiałam, pani problemu nie widzi wręcz przeciwnie chwali
                            Piotrusia za obowiązkowość, koleżeństwo.
                            Jeśli chodzi o zajęcia dodatkowe to dwa razy w tygodniu taniec towarzyski. Na
                            początku roku chciałam zapisać synka na angielski. Okazuje się, że dobrze
                            zrobiłam że piotr tam nie trafił bo nie byłoby na to czasu. Piotr marzy o judo
                            ale sam dochodzi do wniosku, że narazie dużo czasu zajmuje mu "pisanie".
                            Teraz Piotr zachorował na zapalenie oskrzeli. Przez tydzień będzie u moich
                            rodziców. Wziął ze sobą książkę z czytankami, wiersze Brzechwy i pudełko
                            klocków lego. Obiecał mi że będzie się dobrze bawił i odoczywał. Może potrzebna
                            mu jest taka przymusowa przerwa.
                            Pozdrawiam.
                            • iffona Re: 1998 13.03.06, 22:03
                              ale jak dokladnie wyglada odrabianie lecji ? siedzisz znim ? czy robi sam, pyta
                              sie wtedy gdy czegos nie rozumie ?
                              strasznie duzo czasu poswieca Piotrus Twoj na nauke, wcale sie nie dziwie, ze
                              nie kojarzy sie to z przyjemnoscia, u mnie przewaznie jest to tylko pol
                              godziny, czasem moze z 45 minut, ale to gora, chyba ze cos ma pokolorowac z
                              religii a tego nie lubi, zostawiam to przewaznie na niedziele, kiedy mamy duzo
                              czasu

                              moj jak choruje to dzwonie do pani i robimy na biezaco rozdzialy z kart pracy i
                              cwiczen, bo jak opuszcza np 5 dni, to potrafia zrobic i 20 stron, wiec sporo
                              tego jest, jnie do nadrobienia w jeden dzien
                              • toja48 Re: 1998 15.03.06, 22:13
                                Hej. Odrabianie lekcji przez Piotra wygląda mniej więcej tak. Ja nie siedzę nad
                                nim dłużej niż jest to potrzebne, tzn. czytanek mały uczy się sam, w liczeniu
                                też jest samodzielny, oczekuje on pomocy a raczej przytakiwania, że robi dobrze
                                wowczas gdy układa zdania, porządkuje wyrazy w kolejności alfabetycznej czy
                                pisze krótkie formy wypowiedzeń takie jak: oopowiadanie, opis czy ostatnio
                                list. To właśnie pisanie zajmuje mu dużo czasu, najpierw jest myślenie potem
                                pisanina w notatniku i na koniec przepisywanie do zeszytu. Szczerze
                                powiedziawszy jestem mocno zdziwiona tym, że maluchy piszą tak dużo takich
                                rzeczy. Wiem, że na pewno wszystko to jest bardzo ważne i potrzebne ale trudno
                                aby dziecko nauczyło się wszystkiego w pierwszej klasie. Do tego wszystkiego
                                dochodzi poprawa dyktand, prace dodatkowe związane z liczeniem i malowaniem,
                                nauka wierszy i to chyba już na szczęście wszystko.


                                • iffona Re: 1998 16.03.06, 08:39
                                  o rany to duzo maja tej samodzielnej pracy
                                  u nas wszystkie te sprawy sa robione na lekcjach, opisy, pisanie ze sluchu,
                                  pisanie z pamieci itd
                                  moj Piotrun jedynie w domu uzupelnia karty pracy, liczy w cienkich zeszytach
                                  lub w dodatkowym zeszycie ma albo liczenie albo w innym zeszycie poprawa slow,
                                  ktore w dyktandach czy innym pisaniu zrobil blad
                                  kolorowanie jedynie z religii choc w kartach pracy tez sie czasem zdarza
                                  wczoraj dlugo odrabial zadania rowno 1h i 20 min, ale we wtorek nie byl na
                                  zajeciach tylko zawodach szkolnych i 5 zajec zintegrowanych nadrabial

                                  no ale tez drugi aspekt, ich w klasie jest tylko 14 dzieci, wiec moze dlatego
                                  moga sobie pozwolic na inne zarzadzanie czasem
    • aprze Re: 1998 18.03.06, 15:24
      16.o3 Bartuś miał zajęcia z reduktorką więc musiał być w szkole 30 min.
      wcześniej. Poszedł do sztni rozbierać się ja na niego czekam i sekretarka na
      tablice ogłoszeń przypina nowe ogłoszenie. A tam jest napisane, że reduktorka
      od 15 do 17 jest chora. Do domu nie opłaca mi się iść więc ja spaceruję a
      Bartek w szkole czeka a ja widzę go przez okno. Podeszła do niegoo sekretarka
      coś zaczeła z nim rozmawiać więc ja poszłam zobaczyć o co chodzi. Weszłam w
      momencie jak mówiła, że Bartek ma iść do świetlicy. Stweirdziła, że jest ze mną
      i czeka na lekcje bo właśnie przeczytałam, że reduktorka jest chora. Sekretarka
      stweirdziła, że dorośli też mogą być chorzy. Więc tłumaczę, że skoro jest chora
      od 15 do tego dnia powinno być ogłoszenie a nie 16. Pani była zdziwiona
      stwierdziła, że nie wie o co mi chodzi bo jest świetlica więc nie ma znaczenia
      kiedy będzie ogłoszenie. Ale była zła
      • toja48 Re: 1998 19.03.06, 10:45
        Hej Aprze witaj w okrutnej szkolnej rzeczywistości. Sama jestem nauczycielem
        ale czasami wydaje mi się że trzeba swoje dziecko uczyć, samodzielności,
        samodzielności i jeszcze raz samodzielności bo w szkole nie zawsze nauczyciele
        dziecku pomogą.
        • aprze Re: 1998 20.03.06, 09:31
          Bartek ma bardzo dobrą nauczycielkę, zajmuje się wszystkimi dziećmi i nawet
          tymi co sprawiają kłopoty. Zato pani z angielskiego uczy tylko te dzieci co nie
          sprawiają problemów a pozostałe siedzą.
          Kiedy przyjdzie wiosna?
    • aprze Re: 1998 22.03.06, 20:23
      Jutro Bartek razem z klasą idzie na rekolekcje a już marudzi, że nie chce iść
      • toja48 Re: 1998 27.03.06, 06:52
        Jak tam Bartuś po rekolekcjach?
        Piotruś dziś idzie do szkoły po dwu tygodniowym chorowaniu. Mam nadzieję, że
        tak od razu nie złapie jakiegoś wirusa. Gdy dzieci chorują najgorsze {oprócz
        ich złego samopoczucia czyli gorączki, kaszlu} jest załatwienie opieki dla nich.
        Myślę że jeszcze rok lub dwa i takiego brzdąca, który jest chory lecz czuje się
        jako-tako będzie można zostawić samego.
        Serdeczne i chyba już wiosenne pozdrowienia.
        • aprze Re: 1998 05.04.06, 14:30
          Bartek miał grype więc przez trzy dni spał i gorączkował 39-40 stopni. Teraqz
          już drugo tydzień idzie jak siedzi w omu. Nadal kaszle. Lekarka zaproponowała
          aby postawić bańki. Co myslicie o bańkach?
          • toja48 Re: 1998 05.04.06, 17:02
            U nas niesmiało zaczyna się wiosna i dzieci prawie każdą wolną chwilę spędzają
            na dworze. Jutro i pojutrze Piotruś ma rekolekcje ale nie puszczę go do szkoły.
            Na msze pójdziemy wszyscy razem po południu lub wieczorem.
            O bańkach mam jak najlepsze zdanie i stawiam je tak często jak tylko zaleci mi
            to mój lekarz. Z ostatniego zapalenia oskrzeli Piotr wyszedł właśnie dzięki
            bańkom. Jedynym przeciwskazaniem do stawiania ich jest zbyt wysoka gorączka.
            • aprze Re: 1998 06.04.06, 19:33
              Toja48 a jakie stawiasz bańki? Bartkowi postawiłam gumowe i trzymała 6 min. Nie
              wiem czy dobrze. Miał tylko dwa ślady. Jak mażesz napisz ile czasu się trzyma i
              jakie najlepiej kupić.
              Pogoda coraz ładniejsza a Bartek musi siedzieć w domku. My już mielismy
              rekolekcje
              • toja48 Re: 1998 06.04.06, 20:36
                Ja stawiam tradycyjne bańki ogniowe. Są one mniejsze niż dla dorosłych, ich
                średnica ma około 2 cm. Stawiam je na plecach omijając okolice łopatek,
                kręgosłupa i nerek. Trzymam je nie dłużej niż 10 minut.

                Życzenia zdrówka dla Bartka i pozdrowienia dla wszystkich
                Ania
                • lujzi Święta-smutno mi 09.04.06, 19:18
                  Witam was wszystkich, jestem lujzi, rozpoczyłam ten forum ale od tego czasu w
                  ogóle tu nie pisałam. Ale przeznaję się, że was często czytam...
                  Chciałam tu pisać dlatego, że muszę się wyżalać, jest mi bardzo smutno. Mój mąc
                  od 2 dni w pracy, i siedzę w domu z dziećmi i cały czas myślę o święta.
                  Pochodzę z Budapesztu, w tym roku nie jedziemy na Święta, tylko na długi
                  weekend maja do Budapesztu.
                  I co mi boli? To nawet jest dziwne, ale myślę o rodzinę mojego męża. Teść i
                  teściowa widzeli moje córki chyba 3-4 razy w życiu (starsze córki mają 8 lat w
                  tym roku), z ciocią męża mieliśmy bardzo dobre kontakt aż do Bożego Narodzenia,
                  kiedy mój mąż się pokłócił z nimi i od tej pory oni w ogóle się nie odzywają.
                  Ja spróbowałam dzwonić ale nigdy nie odzwonili, i dziwnie się czuję, to nie
                  jest moja rodzina, moja kłutnia. Nie mogę się przyzwyczajić do tych kłótni w
                  rodzinie mojego męża, u mnie coś takiego nigdy nie było. I teraz święta, i
                  teraz spędzimy całkiem bez rodziny (zawsze jechaliśmy do Budapesztu albo do
                  cioci). Jest mi naprawdę smutno...
                  przepraszam jeżeli nie jest to tu na miejscu, przeciez jest to forum dla
                  dzieci...
                  pozdrawiam was sad(
                  • toja48 Re: Święta-smutno mi 10.04.06, 21:52
                    Lujzi to smutne co napisałaś o rodzinie męża i świętch. Tak już chyba jest z
                    tymi mężowskimi rodzinami, że choćby nie wiem jak się człowiek starał to i tak
                    nie potrafi przylgnąc do nich. Ja w tym roku miałam nie iść do teściów na
                    święta. Ale nie potrafię "zawzjąść" się i jednak idę choć wiem, że
                    najprawdopodobnie będę tam ignorowana a dzieciom zostanie włączony telewizor i
                    jedyne pytanie skierowane do nich to będzie coś w stylu co jeszcze zjecie.
                    Od 10 lat jestem mężatką i od tego czasu nie lubię świąt. Brzmi to może trochę
                    dziwnie ale niestety tak jest.
                    Człowiek oczekuje na ten czas przygotowuje się fizycznie i duchowo, a gdy już
                    święta przyjdą gania od jednych rodziców do drugich i robi wszystko żeby choć
                    nikogo nie urazić. I w tym wszystkim nie zwraca uwagi na samego siebie.
                    Żeby do końca tego czasu nie zmarnować staram się skupić na dzieciach i po
                    prostu z nimi jestem.
                    Tak wię widzisz, że nie tylko Ty masz problem dotyczący świąt i rodziny męża.
                    Nie wiem czy moja pisanina podniosła Cię na duchu ale trzymaj się ciepło i
                    postaraj się stworzyć mężowi i dzieciom niepowtarzalną i radosną atmosferę.
                    Uściski.
                    • lujzi Re: Święta-smutno mi 10.04.06, 22:12
                      Cześć, już sam fakt że odpisałas do mnie i w takiego miłego sposób, poprawił mi
                      humor.
                      dziękuję ci bardzo
                      pozdrawiam
                      • aprze Re: Święta-smutno mi 11.04.06, 14:01
                        Witaj Lujzi tu piszemy o dzieciach ale też o nasz problemach i smutkach. Dawno
                        nie pisałaś ale miło, że się odezwałaś. To w tym roku święta spędzisz z mężem i
                        dziećmi i wcale nie muszą być gorsze od poprzednich. Zobaczysz będzie dobrze
    • patikac Re: 1998 11.04.06, 10:25
      witaj mam na imie Jola i jestem mama dwoch chlopcow jeden ma na imie Patryk i
      ma 8 lat a drugi Kacper i ma 10 miesiecy
      • aprze Re: 1998 11.04.06, 14:03
        Witaj Jolu, fajnie że dołączyłaś do Nas
    • patikac Re: 1998 13.04.06, 20:39
      witam jestem mama 8latka ktory w tym roku poszedl do pierwszej klasy mialam
      male klopoty z tym ale jest juz wszystko dobrze mam tez 10-cio miesiecznego
      synka.Pozdrawiam prosze o kontakt
      • monikak14 życzenia 13.04.06, 21:20
        Zdrowych i spokojnych
        Świąt Wielkanocnych
        Radości przy wielkanocnym stole,
        oraz tradycyjnego dyngusa
        oraz optymizmu na codzień
        życzą
        Monika z rodziną
        • toja48 Re: życzenia 13.04.06, 22:18
          Widzę że nie tylko u mnie już dziś zaczeły się święta. Ja również życzę
          wszystkim wszystkiego co najlepsze najwspanjalsze i najpiękniejsze.
          Przede wszystkim zdrowia, miłości, zrozumienia i cierpliwości dla naszych
          skarbów i dla nas samych.
    • gazunia Re: Rodzeństwo? 03.05.06, 01:11
      Mam córeczkę z czerwca 1998 roku i nadzieję na drugie dziecko. Moja
      początkowo nie chciała rodzeństwa w ogóle, teraz tylko siostrę a my próbujemy
      trafić w synka. I mamy problem. Poza tym gó..ara rozpieszczoczona do granic
      możliwości - najmądrzejsza wnusia, wzorowa uczennica itp. - tragedia!!! A
      najgorsze w tym wszystkim, że naprawdę ładna i mądra (choć dla mnie
      przemądrzała). Chyba rodzeństwo jej się przyda
      • toja48 Re: Rodzeństwo? 12.05.06, 19:10
        Kochane mamusie pierwszoklasistów!
        Gdzie jesteście?
        • nika1228 Re: Rodzeństwo? 15.05.06, 09:28
          jesteśmy na osobnym forum pod tytułem dzieci z rocznika 1998, myślę że tam
          latwiej będzie isę nam wszystkim odnaleźć niż tu pośród wielu wątków w związku
          z czym zapraszam Was wszystkie :

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=38541
          • monikak14 Re: Rodzeństwo? 15.05.06, 14:01
            Dużego ruchu na podanym forum nie widziałam...
            Pewnie większość i mam i pierwszaczków korzysta z pięknej pogody smile
            Pozdrawiam wszystkie bywalczynie wątku,
            Monika
            • ardzuna Re: Rodzeństwo? 19.05.06, 18:13
              Trzeba się tam przenieść, wtedy będzie ruch smile
              Mama synka z 1998 roku
            • ardzuna Re: Rodzeństwo? 19.05.06, 18:13
              Trzeba się tam przenieść, wtedy będzie duży ruch smile
              Mama synka z 1998 roku
    • selin77 Niedługo do szkoły.... 26.08.06, 13:45
      Witam, nie było mnie tu chyba z rok !!!!
      oj kupa czasu smile))
      Ale jakoś brak czasu, przy dwójce dzieci, pracy....
      Same wiecie jak to jest.
      Niedługo do szkoły... jak wasze dzieci??
      Cieszą się?? mój Daniel cieszy się że niedługo zacznie się rok szkolny...
      najbardziej to się rozchodzi pewnie o kolegów smile)
      I znowu wydatki.. książki, zeszyty nowe ciuchy....
      Pewnie jakiś nowy plecak smile)
      Pozdrawiam Selin
    • selin77 Re: 1998 27.08.06, 20:14
      Witam ponownie.
      Najnowsze fotki moich dzieci smile)
      Selin
      • selin77 Może tym razem się uda :)) 27.08.06, 20:22

    • selin77 Za 2 dni rozpoczęcie roku !!! 01.09.06, 17:53
      Jak wasze pociechy, cieszą się??
      Mój z jednej strony się cieszy, a z drugiej jest smutny bo skończyło się lato w
      mieście. Bardzo mu się w tym roku podobało. Prawie co dziennie byli na basenie,
      pełno wycieczek.... Myślałam że będzie gorzej bo w naszej szkole nie było w tym
      roku i poszedł bliżej mojej pracy smile
      Napiszcie jak przygotowania do szkoły ??
      Selin
      • toja48 Re: Za 2 dni rozpoczęcie roku !!! 05.09.06, 06:47
        Cześć mamusiom drugoklasistów.
        Rozpoczęcie roku szkolnego u nas przebiegało tradycyjnie, czyli tata wziąwszy
        urlop poprowadził synka do szkoły.
        Mała rewolucja rozpoczyna się dzisiaj. Piotruś sam wraca ze szkoły. Mam
        nadzieję, że wszystko będzie dobrze ale przyznam się że trochę się boję.
        • selin77 Chyba trzecioklasistów :) 05.09.07, 19:08

    • selin77 Nauka na całego.... 03.10.06, 23:00
      Witam, u nas nauka na całego. Dużo zadają jak dla mnie czasem za dużo sad
      Mamy dwa języki tak jak w pierwszej klasie. Angielski i francuski.

      A do tego zaczęły się jeszcze przygotowania do Pierwszej Komunii... smile
      Czy u Was też jest taka biurokracja??? Dzieci dostały takie książeczki
      zeszyciki, a w nich miejsce na każdą niedzielę i trzeba wkleić karteczkę którą
      pani katechetka po mszy rozdaje dzieciom. Kupe różnych modlitw do
      zaliczenia.... wszystko na ocene..... za moich czasów przygotowania były chyba
      prostrze i przyjemniejsze smile
      Teraz w sobotę święciliśmy w Kościółku Różaniec. Każde dziecko dostało śliczny
      biały Różaniec.
      U nas w kościele wszystkie dzieci idą w albach.... rodzice nie mieli nic do
      gadania...

      a jak to jest u Was??

      Pozdrawiam Selin
      • selin77 I prawie po wakacjach :( 20.08.07, 22:51
        Czesc dziewczyny smile
        Widze że nasz wątek bardzo ucichł sad
        Co tam u was??
        znowu wakacje się kończą i zaraz do szkoly....
        Teraz już do trzeciej klasy....
        Ale te nasze dzieciaki szybko dorastają....
        Piszcie co tam u was??
        Pozdrawiam Grażyna
    • selin77 No i III klasa :) 04.09.07, 11:29
      No i zaczęło się ....
      wczoraj rozpoczęcie roku, a dziś już kupa lekcji.... do polskiego i
      matematyki, doszedł dzis angielski i religia....
      Zobaczymy jaki humor będzie miał Daniel jak wróci pierwszy dzien po
      lekcjacj smile]
      Pozdrawiam Grażyna
      • reynevan_a Re: No i III klasa :) 09.09.07, 19:31
        Witam smile Moja Aleksandra jest z września 1998 roku. Mieszkamy we
        Francji. Ola chodzi do szkoły francuskiej, a oprócz tego w soboty do
        szkoły polskiej. Jest świetną uczennicą, jest dwujęzyczna. Z czasem
        pewnie wrócimy do Polski smile, martwię się, co będzie, jak Ola będzie
        musiała rozstać się ze swoimi przyjaciółkami ze szkoły smile
    • asieksza Re: 1998 12.09.07, 16:49
      Moj Szymek jest z 1998 . Ma 11 miesięczną siostrę i za miesiąc i
      tycio będzie następna
      • mirona68 Re: 1998 18.09.07, 10:47
        a moja Agatka jest z 22.03.1998 i ma siostry z 1989 i 1991 r smile
        • monikak14 Re: 1998 19.09.07, 10:44
          Dla chętnych polecam forum:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=38541
          • selin77 Re: 1998 08.11.07, 11:39
            Witam, ale ten czas leci już listopad..
            Słuchajcie czy u was w szkołach tez planują jakieś wycieczki???
            kilkudniowe??
            Wczoraj Daniel przyszedł ze szkoły i powiedział że dziś jest bardzo
            ważne zebranie w sprawie zielonej szkoły na 5 dni...... on bardzo
            chce jechać..... a ja jestem przerazona......
            Oj trzeba przyjąć do wiadomości że nam dzieci dorastają smile)
            jestem ciekawa ile wogóle dzieci będzie chętnych??

            dziś jest zebranie to się wszystkiego dowiem smile
            Pozdrawiam Selin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka