Dodaj do ulubionych

dzieci z września 2004

    • agata.23 Re: jutro ciężki dzień! 20.09.04, 19:37
      Mieliśmy dziś wizyte położnej w domu i generalnie wszystko jest w porzągku -
      pępek ładnie się goi, żółtacza prawie nie widoczna, pojawiło sie małe uczulenie
      ale nic groźnego. Natomiast u mnie sytuacja nieco gorsza, mam długi szew, który
      zaczyna się już w środku (trochę popękałam przy porodzie poza tym byłam
      łyżeczkowana) i szwy mimo tego że są rozpuszczalne wcale się nie wchłaniają.
      Jutro mam pojechać do ginekologa na ich zdjęcie, bo wdaje się mały stan
      zapalny. Moja rozpacz jest tym większa, że położna już dziś próbowała pociągnąć
      mnie zajeden z szwów i myślałam, że ja jej pociągnę kolanem w głowe - tak
      zabolało.
      Jestem dziś zmeczona, bo mój kochany synek miał kiepska noc - kolka go męczyła.
      Było mi go tak strasznie szkoda, że o mały włos płakała bym razem z nim.
      Kurcze tak bardzo boję się o niego, cały czas sprawdzam czy oddycha i czy nic
      mu nie jest.
      Czy Wy też macie takie paranoje?

      Agata i 8 dni Kamil
      • adomi Re: jutro ciężki dzień! 21.09.04, 15:27
        Agata - u mnie powoli ta paranoja mija, ale jeszcze nie całkiem wink)) Też
        sprawdzam czy mały oddycha, ale teraz już zdecydowanie rzadziej. Mój Mateuszek
        ma w ogóle problem z oddychaniem, szczególnie przy karmieniu i jak na razie ani
        sól fizjologiczna, ani maść majerankowa bardzo nie pomagają. Ale jak śpi to
        oddycha spokojnie.

        Jeju - współczuję dziewczyny z tymi szwami!!! U mnie się juz rozpuściły, ale
        nadal lekko krwawię i czasem mnie tam coś zaboli. Pocieszam się, że już prawie
        połowa z 6-tygodniowego połogu minęła!

        Aniu - fajny ten Twój Dominiś! Czekamy na nowe fotki!!!
        Pozdrawiam Was w ten "śpiący" dzień.PA!
        • gosia.mama.wojtusia Re: jutro ciężki dzień! 21.09.04, 16:38
          kurcze,u mnie to już 18 dzien po porodzie i wciąż szwy się nie rozpuściły,już
          mi nie przeszkadzały w zeszłym tyg i teraz znów zaczęły,dzwoniłąm
          doszptala ,powiedzieli ze to sa jakies dobre szwy i długo się rozpuszczają i
          zeby się nie denerwowac ,łatwo powiedzieć trudniej zrobić,denerwuję się jak
          cholera,swedzi okropnie i ten zapach wydzieliny,jeny,fuj ale babka powiedziala
          ze te odchody tak brzudko pachną i ze to normalne,kurcze już się bałam ze
          zaczyna mi się tam coś papraćsad

          Michaś grzeczny,ładnie je i śpi,póki co nie mogę narzekać.Rośnie jak na
          drożdzach,zamiescilam nowe zdjecia na zobaczciesmile
    • ar30wroclaw Re: dzieci z września 2004 21.09.04, 17:23
      Witam w te pochmurne popołudnie.
      Dominik po spacerku i dalej spi a mama ma zato cholernego doła.Moim problemem w
      dalszym ciagu są piersi.Niby zagojone i dwie czynne to mam wrazenie ,że mój
      mały niedojedzony.Nie wiem czy mam chudy pokarm czy mój maluszek taki łakomy.
      Wogóle to nie wiem juz nic i zgłupiałam ,bo jak go karmie to jedna pierś
      pomemlla i zasypia.Pośpi z pół godziny i dalej domaga sie jedzenia,wiec daje mu
      druga piers i po 15minutach juz śpi.Pospi z godzine dwie i dalej jedzenie.Niby
      wszystko ok ale mnie to martwi.Przykładowo jak idziemy na spacer to niedosc ,że
      oprózni dwie piersi to musze go jeszcze dokarmic buteleczka ,bo inaczej długo
      bysmy nie pospacerowali.Co wy o tym sadzicie czy takie zachowanie synka jest
      normalne,bo ja juz sama nie wiem.Dziwi mnie jeszcze fakt ,ze nigdy mi mleko az
      tak nieleci bym musiała uzywać wkładki laktacyjne.Czy ten fakt swiadczy o
      tym ,ze mam mało mleka?Jejku nigdy niesadziłam ,że to karmienie takie trudne i
      skaplikowane dotego piersi bola jakby kto mnie szczypał.Dziewczyny pocieszczie
      jak to jest.Czy wogóle jestem w stanie wykarmić mojego synka?nieukrywam ,ze o
      niczym innym nie marze.
      Ania
      • adomi Re: dzieci z września 2004 21.09.04, 18:24
        Aniu - może po prostu masz małego głodomorkasmile Mój mały też ma takie fazy, że
        zje, lekko przyśnie i za pół godziny znów jest głodny i tak w kółko przez 3-4
        godziny (w międzyczasie 3 kupki, ulewanie i trochę wrzasku smile))), a potem na
        przykład śpi 3-4 godziny. Może to nawet nie wynika z głodu tylko z chęci
        possania cycusia smile Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że jak dziecko
        zdrowe i przybiera na wadze to nie masz się czym martwić. A jak masz
        rzeczywiście mało pokarmu to pediatra zapisze Ci coś na laktację (jest też taka
        herbatka Hippa).

        Może inne dziewczyny mają więcej doswiadczenia. Mój mały rośnie zdrowo i
        przybiera na wadze, więc chyba wszystko OK.

        Pozdrawiam.
        • menadka Re: dzieci z września 2004 21.09.04, 18:53
          Cześć,

          Gosiu, mi dziś wylazły 2 zewnętrzne szwy (został 1), a przede wszystkim już mnie
          krocze nie boli i nie szczypie . Mąż nadal nie pozwala mi chodzić, boi się, że
          zaraz się nadwyrężę i wszystko się rozlezie. Więc nadal robię za leżącą krówkę smile)
          Moja córcia wczoraj pierwszy raz bez problemu ssała cycusie (w kapturkach
          oczywiśce) big_grin Powtórzyliśmy to w nocy oraz jeszcz raz dziś (pozostałe karmienia
          z laktatorka, bo brodawki inaczej szlag by mi trafił smile ) Dziś też powtórzymy
          to w nocy i mój biedny mężuś łapnie dodatkową godzinę snu smile)

          Aniu, moja Honia to jest dopiero głodomorek, wiem że opróżnienie moich obu
          piersi da jej ok 60 ml mleczka (więc bardzo mało, a zajmuje jej to nawet
          godzinkę czasu) i muszę dokarmiać ją sztucznym. Dopija ok 40-60 ml !!!! I tak co
          ok 3 do 4 godzin!!


          Moja teśćiowa dzwoniła dzis do przychodni, z pytaniem kiedy przyjdzie do mnie
          położna. Powiedzieli, że jeżeli dobrze sobie radzimy, to może nie muszą
          przychodzić shock No więc nie przyjdzie co mnie w sumie bardzo cieszy, bo
          stresowałam się tą wizytą. Umówiłam się za to u pediatry za 2 tygodnie w czwartek.

          Pozdrawam wszystkie Mamusie i Maleństwa big_grin
          • agata.23 Re: dzieci z września 2004 21.09.04, 19:28
            Byłam rano na zdjęciu szwów i jakoś przeżyłam.
            Też mam szwy rozpuszczalne ale połozna stwierdziła, że krocze lepiej się goi
            jak szwy są zdjęte poza tym miała pacjętki, którym te szwy zaczęły gnić i
            dopiero wtedy był problem. Co prawda nie wszystkie szwy udało się zdjąć, bo jak
            juz wspominałam miałam również pęknięcie w środku ale podobno ładnie się zrasta.

            Dziś mam okropny dzień - mój synek jest strasznie marudny, stale płacze i jest
            niespokojny poza tym na zsypało go strasznie. Nie wiem czy to rumień
            noworodkowy czy też jest na coś uczulony. Mam w domu całą apteke różnych maści
            ale narazie nie dają efektu, nawet kompałam małego w krochmalu ale też nie
            bardzo pomaga. Staram się utrzymywać ostrą dietę i jeśli to uczulenie pokarmowe
            to ja nie mam pojęcie od czego. Aż boję się pomyśleć co się będzie działo w
            nocy.

            Co do zdjęć, rzeczywiście łatwo jest je wysłać ale ja mam za dużą objętość tych
            zdjęć i jeszcze nie doszłam do tego jak je zmniejszyć. A mam co pokazać, bo
            sporo ich narobiliśmy.

            Pozdrawiam Agata i 9 dni Kamil
    • malusia83 witam panie:))) 22.09.04, 09:59
      No ja tez juz moge dolaczyc do forumowego grona rówiesnikowsmile julus urodzil sie
      15.09 o 6:40 po cieezkim porodzie, no ale jakos sie udalosmile jest sliczny jak
      dziewczynka i kochany jak misiaczeko taki słodziusienkismile

      pzdr
      ada
      • menadka Re: witam panie:))) 22.09.04, 11:15
        Cześć

        Ada moje serdeczne gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Mam pytanie do mam dziewczynek. przewijając Honoratkę zauważam czasem taki
        biało-żółtawy gęsty śluz wydostający się z jej pochwy, czy wasze dziewczynki też
        tak miały ?
        I jeszcze jedno pytanie - myjąc małą, zwłaszcza po kupce - rozchyam jej wargi
        sromowe i delikatnie ją tam czyszczę. Jednak tej białej wydzieliny jest sporo i
        nie wiem czy powinnam ją zupełnie usuwać - boję się, że naruszę jej florę
        bakteryjną.
        • singer1 Re: witam panie:))) 22.09.04, 11:58
          Dzień dobry wszystkim mamusiom! Melduję się po długiej nieobecości. 11.09 urodziłam synka
          Aleksandra. Od piątku jesteśmy w domu i mamy olbrzymią rewolucję. Trafił nam się egzemplarz, który
          gardzi snem w dzień. W związku z tym nic innego nie robię jak tylko karmię, przewijam, noszę na
          rękach i tak na okrągło. Dziewczyny poradźcie proszę. Tak strasznie boli mnie jedna pierś, właściwie
          brodawka. Jest popękana i pogryziona do krwi. Nie jestem w stanie nią karmić. Muszę odciągać pokarm
          i daję małemu z butelki. Co rbić żeby przestało boleć? Bepanthen nie pomaga. Niestety muszę kończyć
          bo maly wrzaskun daje o sobie znac.
    • ar30wroclaw Re: dzieci z września 2004 22.09.04, 12:36
      Ada równiez witam na naszym watku i gratuluje syneczka.

      Singer jesli chodzi o piersi to ja w strasznym stanie miałam prawą
      pierś.Strasznie obolałą i pogryziona.Na szczescie nie goraczkowałam.Połozna
      doradziła mi bym myła ja szarym mydłem tzn.głównie to miejsce
      poranione,dodatkowo
      ciepłe prysznice i po kazdym takim myciu suszenie chorego miejsca suszarka.Ja
      dwie piersi suszyłam i dzieki temu z drugiej piersi bardzo ładnie leciało mleko
      wiec jakoś dalismy rade i przez 5 dni jechalismy na jednym cycu a z drugiego
      spuszczalismy mleczko i mały chodził bardziej najedzony niz teraz kiedy dwie
      piersi sa juz czynne .Dodatkowo po kazdym takim suszeniu nakładałam gruba
      warstwe Bepantenu.W czasie karmienia lewa piersia wystawiałam do wietrzenia
      prawa i smarowałam ja mleczkiem ,które rewelacyjnie wpływa na gojenie piersi.Mi
      to pomogło wiec mysle ,ze moze ci tez pomorze.

      Jesli o mnie chodzi to dzisiaj juz mój wczorejszy zły nastrój minał ,bo mały
      jakoś najadł się z moich cycuszków i całkiem długo po takim karmieniu śpi.
      Tak wiec dzis jestem dobrej mysli ,ze moze jednak synkowi moje mleczko
      wystarczy.
      Póki co czekamy na pediatre ,która ma dzisiaj przyjść na wizyte, bo w
      poniedziałek niestety niedoczekalismy się.Mam nadzieje ,ze wszystko bedzie
      dobrze.
      Pozdrawiam ania mama Dominika
      • menadka Re: dzieci z września 2004 22.09.04, 20:20
        Dziewczyny pomocy

        Mała ma potworną kolkę, płacvze przeraźliwie, a ja razem z nią sad((((
        Masowaliśmy brzuszek, suszyliśmy suszareczką, usialiśmy na rękach i nic sad(
        Mam w domu Infacol, ale tam pisze żeby nie stosować u niemowląt poniżej 1
        misiąca życia.
        Co robić ????
        • gosia.mama.wojtusia Re: dzieci z września 2004 23.09.04, 08:17
          mozesz podac menadka,ja sie etz pytalam lekarza bo tak napisane an ulotce,ale
          mozna podac juz od pierwszych dni
          • adomi Re: dzieci z września 2004 - pytanko o wysypkę 23.09.04, 10:25
            Menadka - ja też podawałam Infacol dwa razy jak mały się bardzo męczył i
            wszystko OK.

            A mojemu Mateusiowi przez 2-3 ostatnie dni jakaś brzydka wysypka się "rzuciła"
            na buźkę. Pomóżcie - czy to od czegoś co zjadłam - choć w sumie nie zmieniłam
            diety. Co to może być i czym posmarować. Smarowałam sudocremem, rumiankiem,
            wodą przegotowaną z kropelką Balneum Hermal, ale nic nie pomaga. Czy mogę
            posmarować Tormentiolem? Albo Ty Gosiu pisałaś o SVR? Nie wiem czy panikować,
            ale chyba jak do jutra nie przejdzie to pójdę do pediatry.

            Poza tym mały wczoraj prawie w ogóle nie spał w dzień - przysnął raz na 1,5
            godziny i raz na godzinę, a tak to tylko ucinał sobie drzemki przy cycku i po
            15-30minut. Od płaczu trochę ratował mnie smoczek, ale i tak mieliśmy ciężki
            dzień. Gorączki nie miał - więc sama już nie wiem. Nic nie zrobiłam w domu,
            ledwo umyłam naczynia na 3 raty, a obiad jedliśmy o 11 wieczorem. Uffff....

            Oby dziś było lepiej. Zresztą przyjeżdża moja siostrzyczka, więc może choć
            trochę czasu dla siebie i domku znajdę smile))

            Pozdrawiam z zimnego i pochmurnego Wrocławia. PA!
            • ddorcia Re: dzieci z września 2004 - pytanko o wysypkę 23.09.04, 11:30
              Witajcie...
              nie bylo mnie tu dawno..chociaz czytam was caały czas. Nie mam kiedy pisac, a
              jak juz mam to jetsem tak zmeczona ze nie mam sily pisac. jetsem juz przewlekle
              zmeczona, z dnia na dzien coraz barzdiej bo nie odsypiam w dzien. I w dodatku
              ta pogoda taka przygnebiająca ze juz nic sie nie chce. Kadzy dzien identyczny,
              ta sama charówa! dzisiaj rano jakas zlośc mnei dopadla ze zamknełam uszy i na
              zaden płacz nie zareagowałam. Krzycze bez sensu na moja starsza, pozniej
              załuje. Mam nadzieje ze ten stan przejsciowy i ze mi przejdzie i ze to nie
              zadna deprecha poporodowa. sad(( Oj cięzkie jest zycie matki. A tu nie mozna
              sie stresowac bo przeciez karmiąca jeste. Ech....

              U nas tez małe koleczki i bole brzuszka. PPomagam małemu tez Infacolem,
              Esputiconem, pije naprzemian herbatke z kopru z innymi (mietowa, zielona,
              rumianek) Ale najbardziej skuteczka jest : z parzonego kminku. Nie wiem czy
              słyszałyscie o ty. Od wczoraj kiedy popojam tylko ten kminek ..wydaje mi sie ze
              problemy są mniejsze. Acha ..i na noc dałam przedwczoraj taki czopek
              homeopatyczny Viburvol. Polecam! Mały spal po kapieli 6 godz. po dniu okropnym .

              Adomi..a jak ta wysypka wyglada? czy tylko taki rumin czerwony? To pewnie
              uczulenie na jakis owoc albo ocrzechy, czekolade lub cos podobnego. Powwinnno
              przejsc po kilku dniach nawet do tygodnia. Moze to nawe byc wolowina lub
              cielecina, bardzo uczulujace. Mozesz podac w kroplach fenistil (3x5 kropli) -
              Czy taka kaszka, biale te krosteczki, ropiejace? Czuc pod palcem takie grudki?
              To moze byc podejzenie byc na produkty mleczne czyli moze skaza bialkowa...
              nie zycze bo moja starsza miala, musialam przejsc na diete bezlmeczna i
              bezjajeczna - straszne to jest! Oczywiscie mleko i inne powoduje tez bol
              brzucha jak ma uczulenie na mleczne takze stad ten placz.Acha uwazajcie tez
              wlasnie najajka. Moja maly mial kolke giganta.

              Menadka - w ostatecznosci sprobuj VIBURCOL - czopki uspakajajace. A tego sluzu
              z pochwy to nigdy nie widzoalam u swojej małej takze nie pomoge ci. Moze
              zadzwon do przychodni. Mnie jak zawsze cos nie pokoi to zdzwonie nie jade bez
              sensu. tak uzgodnilam z pediatra. Bo tez juz 3 razy bylam.

              Singer- a probowałas tych osłonek aventu na brodawki? Mi nie byly potrzebne ale
              kupilam je, wygladaja oki i moglyby pomoc ci. Kosztuja 15 zl. Mi wietrzenie
              cycuchow pomagalo i wlasnie bepanthen. Ale smarowlam tylko jedne dzien.

              Na laktacje - polecam tego Hippa dla karmiacych, albo Karmi piwko smile)

              Ania- moj mały tez je 5-10 min co 1 - 1,5 !! Wszystkow pozradku, Poznije te
              zprzerwy sie wydluza, zobaczysz.

              Lece bo sie obudzil Michas
              • adomi Re: dzieci z września 2004 - pytanko o wysypkę 23.09.04, 12:16
                Ddrorcia - dzięki za odpowiedź! Ta wysypka to takie czerwone krosteczki, jedna
                czy dwie takie z białą ropką. Kurcze, żeby to tylko nie była skaza białkowa, bo
                ja chyba umrę bez nabiału smile
                Nic to zobaczymy.Jak nie przejdzie to pójdę do pediatry.
                Pozdrawiam.PA!
              • menadka Re: dzieci z września 2004 - pytanko o wysypkę 23.09.04, 12:20
                Cześć,
                Dałam małej wczoraj Infacol i pomogło smile) W nocy nie było śladu po kolce smile)
                Honoracia ciągnie cycusie ok 1 godziny co 3-4 godziny. Ale 2 razy dziennie
                odciągam pokarm laktatorem i podaję jej z butelki, bo po nocy moje sutki sa w
                nienajlepszej kondycji. Smaruję je bepantenem i jest dużo lepiej. Na jednej
                piersi mogę już przestać zakładać kapturek, bo mała już wyciągnęła sutek smile)

                Pozdrawiam smile)

                ------
                Ula i Honoratka (13.09.2004)

                Zdjęcia:
                foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27845&q=honoratka&k=2
                • menadka Re: dzieci z września 2004 - pytanko o wysypkę 23.09.04, 12:26
                  Adomi, ja też niestety czytałąm, że takie krostki wskazują na skazę białkową.
                  Acha i dzieci ze skazą często wymiotują po jedzeniu, lub bardzo dużo ulewają.

                  Ddorcia, każdy ma słabsze dni, a zwłaszcza przy takiej pogodzie. Spróbuj się
                  jakoś odstresować. Może słuchaweczki z muzyczką na uszy smile)

                  Pozdrawiam
                  • llella Re: dzieci z września 2004 23.09.04, 12:56
                    Menadka jeśli chodzi o wydzielinę z pochwy, to wycieramy jedynie to co
                    wychodzi, ale w ogóle nie ingerujemy do środka, nic nie rozchylamy, jest to
                    naturalne i chroni dziecko przed infekcjami tak mnie uczyli na szkole rodzenia.
                    Wycieramy dziewczynki od przodu do tyłu po wierzchu, ale nic w środku. Mam
                    nadzieję, ze rozwiałam twoje wątpliwości.

                    Pozdrawiamy i lecę karmić. pa
            • ankaanka optatcia na szyjce:( 23.09.04, 15:04
              dziewczyny macie jakas rade na odtarciana szyjce pod brodka?? zuzia ma
              zaczerwienienie w tym miejscu i nie wiem czym moge to smarowacsadbardzo trudno
              sie tam dostac a mala wcale tego nie ulatwia sad
              A tak poza tym to calkiem niezle dajemy sobie rade. Troszke sie juz przestawia
              z nocnego trybu na dzienny choc i tak nie moge jej na dluzej zostawiac bo jak
              mnie nie ma na zbyt dlugo to podnosi alarm:0. boje sie ja ciagle nosic na
              rekach bo potem moge tego zalowac sad
              A i jeszcze jedno pytanko czy waszym pociecha tez sie poci glowka podczas
              karmienia??
              pozdrawiam ania i 2 tyg. zuza
              • adomi Re: optatcia na szyjce:( 23.09.04, 19:01
                Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że takie obtarcia można posmarować
                bephantenem albo sudocremem, bo te maści właśnie na różne zaczerwienia działają
                kojąco.
                Mój mały też sam nie lubi leżeć za długo, no ale chyba nie można nie reagować -
                może spróbuj nie brać jej na ręce tylko czymś zabawić, albo dać smoczek.
                U mnie nie zawsze to działa, ale czasami się udaje!
                Pozdrawiam.
                • aga.2.3 Re: wrzesień 2004 23.09.04, 21:39
                  Adomi,Menadka dziękuje za odpowiedz.My dzisiaj miałyśmy kryzys,doszło już do
                  tego,że płakałam razem z Mała bo nie miałam pojęcia co robić.Rano po karmieniu
                  spała ponad 3 godziny a potem się zaczeło:jadła na raty prawie co pół
                  godziny,pospała pare minut,potem straszny ryk,uspakajanie na wszelkie sposoby i
                  tak w koło aż do teraz.Na szczęście mój kochany mąż bardzo mi pomaga,wygonił
                  mnie pod prysznic i kazał tam siedzieć aż sie nie uspokoję i rozlużnie a sam
                  uśpił Maję.Mam nadzieję,że nocka będzie spokojna bo ja juz z tego wszystkiego
                  to chyba mam temperaturę.

                  Zastanawiam się też czy czasem nie zacząć dokarmiac Małej mieszanką skoro
                  karmię ją prawie na okrągło a ona cały czas patrzy za cycam.

                  Zyczę Wam spokojnej i przespanej nocki,do jutra.
                  Agnieszka
    • aga.2.3 Re: dzieci z września 2004 23.09.04, 13:22
      No to i ja się melduje po tej stronie.Rozdwoiłysmy sie 16 wrzesnia 0 12.45
      niestety przez cc.Mała jest przesliczna a ja oszalałam na jej punkcie.
      Dziewczyny mam do Was pytanie bo juz sama nie wiem co mam robic.Maja od jakis 2
      dni strasznie sie pręży przy robieniu kupki,robi się zaraz czerwona na buzi i
      płacze.Nie mam pojęcia co to może być,zatwardzenie raczej nie bo kupki wydaja
      mi sie normalne tzn.są żółte o konsystencji lekko ściętej jajecznicy no i takie
      lekko sluzowate.Dajcie znać jak to wygląda u Was bo chyba oszaleję.
      No i jeszcze jedno pytanko,a mianowicie ile powinno byc tych kupek w ciągu
      dnia,czu po kazdym karmieniu?

      Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie
      • carolline1 Re: dzieci z września 2004 23.09.04, 13:43
        hey!!
        dawno tu nie bylam,ale poprostu nie mam kiedy... i sily brak jak juz sie
        znajdzie pare wolnych minut! moj maly zaczal okropne kolki sad((( w dzien ujest
        wszsytko cudnie, tylko rano od 7 do 10 nie spi,ale potem caly dzien po 3
        godzinki spi i budzi sie na jedzonko, za to w nocy te okropne kolki... juz nie
        mam sil,czasem to razem z malym placze bo juz zupelnie ni ewiem jak mu pomoc!
        ehhh... jejku,a jak slysze ze kolki sa do 4 miesiecy to mnie to p rzeraza! nie
        wiem ile jeszcze bezsennych nocy wytrzymam, buuu!
        na szczescie,mam troche czasu w dzien... choc spac nie potrafie,to chociaz moge
        sobie zrobic dluga ciepla kapiel,no i moj maz bardzo pomocny.. naprawde jest
        super,czasem jak ja juz jestem zalamana to on bierze malego do drugiego
        pokoju,a ja ide lulu!
        to tyle,papa
        no i witam nowe mamy!!!!
        karolina i Franus(juz 3 tygodnie) aaa... 4 pazdziernika moj maly ma
        imieninki!! smile
        • sugar_mama_danielcia Re: dzieci z września 2004 23.09.04, 14:24
          I ja dpoisuje swoje malenstwo do wrzesniowych dzieciakow smile

          Amelka urodzila sie....poltora dnia temu smile a mi sie zdaje, ze cale wieki temu.
          Na razie wszystko przebiega bezproblemowo, malutka spi i cycka na przemian.
          Wiec jakas szansa na przespane nocki jest smile

          Pozdrawiam
          Sugar- mama Danielka i Amelki (21.09.04)
          • singer1 Re: do mam po cc 23.09.04, 15:28
            Wiem, że trzeba smarować bliznę maścią contratubex lub cepan. Zapomniałam zapytać lekarza od
            kiedy można się smarować. Wiecie coś na ten temat, używacie tych maści? Albo może czegoś innego?
            • menadka Witam kolejne mamusie i dzieciaczki :))) 23.09.04, 18:38
              Singer, tą maść podobno powinno się używać na dobrze już zabliźnione rany.
              Contratubex mniej śmierdzi, ale cepan jest tańszy.

              Aga, moja mała też siępręży i wrzeszczy ale z reguły kończy się to tylko
              pierdzioszkami. Kupkę rzadką i żółtą robi tylko raz dziennie. Nie wiem czy nie
              za mało, ale podobno niemowlę może wypróżniać się kilkanaście razy na dzień
              albo nawet raz na 2 czy 3 dni. Nie ma reguły sad(
              U nas są to niwątpliwie kolki, czasem pomaga husianie, rowerek nóżkami czy
              leżenie na brzuszku i gazy wychodzą, a mała się uspakaja, ale wczoraj musiałam
              podać Infacol, bo było strasznie źle

              Pozdrawiam
              • adomi Witam kolejne mamusie i dzieciaczki + o kupce :-)) 23.09.04, 19:09
                Witamy "po tej stronie"!

                Aga - no pewnie też kolki męczą Twoje maleństwo. Polecem Infacol i leżenie na
                brzuszku sad
                Mój Mateuszek kupki robi 6-7 razy na dobę, a czasem i więcej (szczególnie
                sprawia mu przyjemność umazanie mamusi podczas przewijania i wtedy
                najlepiej "strzela" bąki z kupką hi,hi smile)))A konsystencja właśnie taka
                półpłynna, żółta - normalna u dzieci karmionych piersią, więc niczym się nie
                martw. Z tą częstotliwością kupek to różnie bywa - norma jest od kilkunastu
                dziennie do jednej na 2-3 dni (i bądź tu mądry człowieku smile

                Carolline i Ddrorcia - głowa do góry. Ja kryzys miałam wcozraj - mały cały
                dzień nie spał, a dzis odsypia. Śpi prawie bez przerwy - aż się boję jak anocka
                mnie czeka.....

                Podrawiam wszystkie mamusie i maluszki. PA!
                • utka Re: Witam kolejne mamusie i dzieciaczki + o kupce 23.09.04, 21:51
                  AGA - o tym prezeniu sie pisalam juz gdzies wczesniej - moja mala Bunia ma to
                  samo - raz jest lepiej raz gorzej - polozna i pediatra zgodnie twierdza, ze to
                  przypadlosc wiekszosci noworodkow, ktorym uklad trawienny dopiero sie
                  dostosowuje do jedzenia czegos innego niz tylko wody plodowe - ponoc mija w 4-6
                  tygodniu zycia.

                  Bylysmy dzis z Bunia na wizycie kontrolnej u pediatry - ale mala dala popis,
                  cos podobnego do tej nocki, kiedy przywiezlismy ja ze szpitala. Nijak nie
                  moglam jej uspokiic w kocnu zapytalam pediatre czymoge ja karmic przy niej, bo
                  w ogole nie slyszlam, co lekarz mowi. Wyobrazcie sobie, ze mala wazy juz ponad
                  3600 a 12 dni temu przy wypisie ze szpitala miala 2800. Jeli ona w takim tempie
                  bedzie przybierac na wadze, to ja jej niedlugo nie podniose, albo mi rany
                  pocesarkowe popekaja. Lekarz mowi, ze wszystko ok.

                  Witam wszystkie nowe mamusie.

                  DIETA - Dziewczyny bede Was dalej meczyc z ta dieta - powiedzcie mi czy jecie
                  brokuly i ciasto drozdzowe, ja nie probowalam, a mam straszna ochote ????????

                  APETYT - kurcze, jak przez cala ciaze cierpialam na jego brak, tak teraz
                  miejsca sobie znalezc nie moge, tak caly czas mysle o jedzeniu. Za duzego
                  wyboru nie mam, ale i tak cayl dzien moglabym jesc bulki grahamki z czymkolwiek
                  lub sucharki chalkowe. Na wadze jeszcze nie stawalam, ale widac mi wszystkie
                  zebra i brzucha prawie nie ma, tylko taki faldek nad blizna po cesarce, wiec
                  moze nie jest tak zle. Moja mala pijawa wysysa wszystko.

                  Aha - wracam jeszcze do problemow brzuszkowych naszych dziatek - otoz pediatra
                  zapytala mnie czy aby ja nie mam problemow z chodzeniem do kibelka - mowila ze
                  to moze sie przenosic na dzieci - polecala syrop ktory jest na bazie rumianku,
                  do kupienia w aptece bez recepty, nazywa sie Rhelax czy cos takiego. Jest
                  ziolowy i dzitkom nie szkodzi, moga miec tylko luzniejsze kupki.

                  to tyle ide spac,pa pa
                  goska
                  • carolline1 hej ho 24.09.04, 10:16
                    ja dzis jestem od rana w dobrym humorku.. maly spal w nocy najpierw 6
                    godzin,potem dwa razy po 3.. wiec ja dzis troche odespalam! ale martwi mnie to
                    ze przez sen starsznie sie prezy i wierci no i troche marudzi,ale oczka caly
                    czas zamkniete!! co to moze byc?
                    a a propos rany po cc... to u mnie jeszcze sie goi,potem bede smarowac
                    cepanem,juz jedna blizne nim smarowalam i jest super! no ale u mnie z ta razn
                    za wesolo nie jest bo to juz 3 tygodnie a mi wciaz sie nie zagoilo i mam
                    jeszcze takie lekkie opuchniecie wzdluz rany no i wciaz mi sie saczy jakis
                    plyn.. lekarz mowi,ze moze jestem uczulona na szwy wewnetrzne no i to jest
                    reakcja na nie! w kazdym razie juz nic nie boli a to jest najwazniejsze!
                    pozdrawiam was cieplo i wasze malenstwa!
                    • malusia83 pediatra (?) 24.09.04, 10:24
                      dziewczyny kidy trzeba isc pierwszzy raz do pediatry? i czy moge go sobie sama
                      wybrac? nie jestem zapisana w gdansku do zadnego lekarza czy wiec musze sie
                      zapisac a do pediatry chodzic tam gdzie mam lekarza?

                      ada
                      • utka Re: pediatra i takie tam o wszystkim 24.09.04, 11:04
                        ADOMI – jeśli chodzi o te wysypke na twarzy, to moja mala tez ma takie czerwone
                        krosteczki z czyms bialawym na srodku, robia się bardziej widoczne,jak mala
                        jest niespokojna, prezy się i robi kupke, a tak normalnie sa bladziutkie.
                        Bylysmy wczoraj u pediatry i pani doktor powiedziala, ze jest to tradzik
                        niemowlecy i ze może go być wiecej, ale ze to mija. Zalecila przemywanie tylko
                        przegotowana woda. Tak tej robie i widze, ze w jednym miejscu znikaja a w innym
                        się pojawiaja. Coz trzeba przeczekac.
                        Co do skazy bialkowej, to wydaje mi się, ze wtedy pojawiaja się takie suche
                        placki, a nie krosteczki, ale mogę się mylic.

                        MENADKA – moja mala tez czasem ma taka biala wydzielinke, ale ja tez tylko to
                        wycieram watka z przegotowana woda, zreszta tylko tym na razie pupke jej myje.
                        Warg sromowych nie odchylam, ten sluzik powinien tam zostac.

                        ADA - do pediatry musisz sie zapisac, to tak jak z lekarzem pierwszego
                        kontaktu, dziecko zglos w osrodku zdrowia i wtedy przyjdzie do Ciebie polozna,
                        U nas byla najpierw polozna i ona dala nam deklaracje zgloszeniowa do pediatry.

                        BOLE BRZUSZKA – mnie pani doktor polecala wlasnie te czopki Viburcol, jako
                        jedyna rzecz robiona na bazie ziol. Wszystkie inne kropeli sa czysta chemia.

                        WITAMINY – Dziewczyny czy Wy przyjmujecie jakies preparaty
                        witaminowe ?????????????

                        DO DZIEWCZYN PO CC – ja na razie przemywam blizne jedynie woda z szarym mydlem.
                        Te masci to rzeczywiscie stosuje się na podgojone rany. Jak dotykam blizny mam
                        wrazenie, jakbym nie miala czucia tak gdzies w odleglosci 1 cm wokół rany.
                        Czasem jest ona jeszcze ciepla, ale to chyba normalne, po takim cieciu.

                        PROSBA – Dziewczynki mam w komputerze zdjecia malej. Pokazalabym Wam moja
                        pysie, ale nie bardzo wiem, jak to zrobic. Czy moglabym wyslac zdjatko lub 2 do
                        ktorejs z Was i pomoglybyscie mi zamiescic je w naszym maluchowym watku na
                        zobaczcie ?????????????

                        Pozdrawiam serdecznie
                        Goska

                        Ps. Czy chodzicie z malymi na spacerki, jak jest wietrzna pogoda ??????????
                        Jeśli tak, to w co je ubieracie ????? Ja chyba zawsze moja
                        przegrzewam ...........
                        • aga.2.3 Re: Do utki 24.09.04, 11:18
                          Możesz przesłać mi zdjęcia Małej to je zamieszczę na Zobaczcie.

                          Aga
                          • carolline1 Re: Do utki 24.09.04, 11:24
                            ja tez mam wrazenie, jakby braku czucia wokol rany.. ale widze, ze to sie
                            zmniejsza,wiec pewnie niedlugo zniknie w ogole smilemnie martwi bardziej to, ze
                            mam takie lekkie zgrubienie na szwie, no i czuje jak dotykam reka takie
                            zgrubienia wewnatrz,pewnie szwy wewnetrzne....
                            ja jzu nie moge doczekac sie, az wszystko sie zagoi, zeby moc zaczac cwiczyc! smile
                        • aga.2.3 Re:Do utki 24.09.04, 11:19
                          Zapomniałam o adresie
                          a_witczak_@poczta.onet.pl
                          • carolline1 Re:Do utki 24.09.04, 11:26
                            aga.2.3 napisała:

                            > Zapomniałam o adresie
                            > a_witczak_@poczta.onet.pl


                            aga,czy ja tez moge przeslac ci zdjecia mojego malego,zebys zamiescila???
                          • menadka dzień dobry :)) 24.09.04, 11:33
                            Dziewczyny, jakie herbatki podajecie maluszkom? i jakich firm ?

                            Carolline,moja Honia też dziś słodko spała, ale też się prężyła i stękała. Poza
                            tym puszcza ostatnio bączki, mam wrażenie że nasiliło się to po herbatce
                            koperkowej Krugera, którą piłam. Mi zresztą też ruszyła jelita. Dlatego
                            odstawiłam ta herbatkę, bo więcej nam zaszkodziła niż pomogła.


                            Pozdrawiam
                            • malusia83 herbatki....? 24.09.04, 11:47
                              to mozna podawac dzieciom herbatki kiedy karmi sie piersia???? kurcze ja to
                              jestem zielonasmile a jakie? i w jakich ilosciach?????


                              ada
                              • adomi Re: herbatki....? 24.09.04, 16:34
                                Malusia z tego co ja słyszałam to lepiej żadnych herbatek nie dawać jak karmisz
                                piersią. Ale pewnie czasem jak dziecko ma kolkę to podaje się herbatkę. Ja na
                                razie żadnej nie dawałam.
                                Pozdrawiam
                            • malusia83 no i jeszcze sie pochwale:) 24.09.04, 11:48
                              www.gordon.pl/juliusz/
    • malusia83 do elve!!!!! 24.09.04, 11:43
      elve ty rodzilas w pucku jak ja i jestes z gdanska( tez jak jasmile)) ja
      zalatwilas problem z polozna???? gdzie sie zglosic?????????

      ada
      • menadka Malusia 24.09.04, 12:05
        No, no ależ Julek ma czuprynkę, a ja myślałam, że moja Honia ma dużo włosków smile)
        !!!! Słodki jest smile)

        Pozdrawiam
        • aga.2.3 Re:Do Carolline 24.09.04, 13:35
          Pewnie,że tak
          • adomi Re:po wizycie u pediartry 24.09.04, 16:32
            Cześć dziewczyny!
            Byliśmy u lekarza no i wszystko wskazuje na alergię u Mateuszka sad (to ja już
            nic nie wiem po tym co Utka napisała o tym trądziku niemowlęcym) My dostaliśmy
            Fenistil, specjalnie robione krople do noska i witaminy D3 i Cebion (witC). DO
            smarowania buziaczka ewentualnie maść, ale pani doktor mówiła, żeby nie
            smarować jak będzie schodzić wysypka, bo to na jakichś sterydach.
            Maluszek naprawdę bardzo się męczy z oddychaniem, normalnie zachłystuje się i
            dusi przy karmieniu, a mi serce się kraje no i umieram ze strachu... Bardzo
            ciężko mu oddychać i mam nadzieję, że te krople pomogą. No i jeszcze musimy
            popracować nad techniką karmienia i odbijania (ponoć musi odbić się dwa razy).
            No i oczywiście moja dieta pod pełną kontrolą. Dobrze, że Mateuszek rośnie
            zdrowo - waży już 3850, więc przez 8 dni przytył 350g!

            Utka - ja sporadycznie biorę 1 mulvitaminę dla dzieci, a od dziś jeszcze wapno,
            bo muszę przejść na razie na dietę bezmelczną buuuuuuu sad(( Spacerków raczej
            unikam jak tak bardzo zimno i pada, ale jak tylko pokaże się słonko, to na
            pewno wyjdę. Ubieram czapkę i na ciuszki taki ciepły welurkowy śpiworek i
            przykrywam kocykiem, a jak będzie zimniej to mam kombinezon, ale na raczej już
            na zimę.

            Widziałam zdjęcia Julka - super chłopak! A tą czuprynkę ma rzeczywiście
            nieziemską!!!

            To tyle na razie - trzymajcie się dziewiczyny.PA!
            • aga.2.3 Re:Odbijanie 24.09.04, 18:33
              Dziewczyny macie jakąś sprawdzoną technikę na odbijanie bo ja nieraz trzymam
              Majke pół godziny i nic a jak ją kładę potem do łóżeczka to zaraz dostaje
              czkawki i nie wiem co mam robić.
              Agnieszka.
              • menadka cholerna kolka 24.09.04, 20:05
                Moja Honia ma codzienne kolki od ok. 18 do 22 sad Stosujemy Infacol i zdaje
                się, że dzięki temu są one trochę łagodniejsze, ale i tak jest płaczu co nie
                miara, aż malutka chrypki dostaje sad(. Czasem udaje się też uspokoić ją i uspać
                na kilknaście minut w tym czsie, ale tylko na rączkach u tatusia.
                Poczekam kilka dni i jeżeli nie będzie poprawy sprowadzę sobie Sab simplex albo
                Lefax - podobno bardzo dobre leki antykolkowe -a może któraś z was je stosowała ????

                Aga, ja też mam problem z odbijaniem sad(
      • elve malusia, 24.09.04, 20:14
        chodzi Ci o zdjęcie szwów? ja zadzwoniłam do przychodni, gdzie normalnie chodzę
        do ginekologa, i tam położna jutro zdejmie mi szwy. podobno można to zrobić po
        prostu w swojej przychodni, gdzie masz lekarza rodzinnego - potrzebny jest
        tylko fotel ginekologiczny, no i położna.
        • gosia.mama.wojtusia Re: malusia, 25.09.04, 07:36
          malusia,dziciatko masz cudne,no naprawde ,przepiekne,takie włosy czarne i
          długie,sterczace takie,cudo!!!!gratulacjesmile
          dziewczyny,ratunku,włosy wypadają mi garsciami,jem feminatal,kinder biovital z
          zelazem,dobrze jem,włosy jak po chemii dosłowniesad
          • adomi Do Gosi + odbijanie i inne pytanka 25.09.04, 11:53
            Gosiu współczuję z tymi włosami.... może wypróbuj coś bezpośrednio na skórę
            głowy np. naftę kosmetyczną, albo jakiś inny preparat.

            Dziewczyny mam dwa pytania - pierwsze o krztuszenie i kaszel maluszka. No już
            nie wiem co robić, naprawdę zamieram jak on się biedny prawie dusi - zwykle
            przy karmieniu. Czy Waszym dzieciaczkom też się to zdarza? Myślę, że to sprawa
            zatkanego noska, ale już sama nie wiem, bo wydaje mi się czasem, że dobrze
            oddycha, a krztusi się mimo to. Może to ta alergia? Jezu już nic nie wiem... sad

            I druge pytanko - czy te które urodziły na początku września jeszcze krwawią?
            Bo mi już parę razy przestawało i znowu zaczynało lecieć - a to już czwarty
            tydzień... Bardzo się martwię - zadzwonię do gina po weekendzie, ale może nie
            powinnam panikować.

            Aha - co do odbijania po jedzeniu, to ja po prostu trzymam Mateuszka pionowo -
            czasem nawet dłuższą chwilę i nawet mi zasypia, ale zwykle to działa i odbija
            mu się jak prawdziwemu facetowi smile)) Pediatra mówiła, że czasem i godzinę
            trzeba pionowo ponosić, a najlepiej jak się dziecku odbije 2 razy.

            Wysypka małemu nie schodzi, więc chyba posmarują tą maścią...
            Pozdrawiam cieplutko z chłodnego i pochmurnego Wrocławia.
            • utka odbijanie i inne pytanka 25.09.04, 12:50
              Adomi - z tym ksztuszeniem to u mnie podobnie - w madrej ksiazce o karmieniu
              piersia wyczytalam, ze jesli masz za duzo pokarmu i przystawiasz dziecko do
              piersi ono sobie nie radzi ze ssaniem i polykaniem bo mleko za szybko leci -
              dobrze jest wtedy przed karmieniem sciagnac troche i wtedy go przystawic - ten
              pozniejszy pokarm jest bardziej tlusty i pozywiniejszy. Dzis to zrobilam -
              odciagnelam taka zwykla grusza laktatorkiem za 9 zl i mala jadla jakby
              spokojniej i ksztuszenia nie bylo. Uwazaj tez, zeby malemu noska za bardzo nie
              zatylac, tzn, za mocno go w te piers nie wtulac. ale z tego co wiem generalnie
              dzieci przy karmieniu ciezej i glosniej oddychaja, bo mleko podnosi im sie
              troche wyzej i ajkos tak przytyka drogi oddechowe - tak mowily mi panie na
              noworodkach w szpitalu.

              Caroline - ponoc takie rany pocesarkowe goja sie do dwoch miesiecy, potem mozna
              brykac ... Ja tez juz bym pocwiczyla, choc brzuch mam teraz zdecydowanie
              mniejszy niz przed ciaza, ale za to bardziej sflaczaly ... coz ...

              Gosia - mnie tez wlosy zaczynaja wypadac, w czasie ciazy ani jednego nie
              zgubilam, bo grzebien byl zawsze czysty, a teraz to tragednia. A dodam, ze
              niestety nie ma mtak pieknej fryzury i takich lokow jak Ty. Moze pokrzywa
              pomoze ....... W najnowszym numerze ZWierciadla (takim gdzie jest plyta DVD z
              J. Ironsem) jest artykul o pielegnacji wlosow i podaja rozne mieszaniki ziolowe
              do plukania i inne sposoby na ratowanie. Moze zajrzyj.

              Czy Wam tez sie chce tak caly czas jesc ???????????????????

              Dziewczyny od kiedy podajecie dzieciaczkom wit D3 mnie pediatra kazala zaczc,
              jak mala skonczy 3 tygodnie - czyli juz od poniedzialku - powiedzcie mi jak to
              aplikowac - na lyzeczce, bezposrednio do buzi czy jeszcze jakos.

              pzfka weekendowe i niech nasze dzieci przestana te brzuszki
              bolec !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • adomi Re: odbijanie i inne pytanka 25.09.04, 15:24
                Dzięki Utka - trochę mnie uspokoiłaś.

                Mi tez chce się ciągle jeść! A najbardziej jadłabym nabiał, a nie mogę sad
                Zajadam się więc kanapkami, bo niewiele mi zostało do wyboru...

                Witaminę D3 podaję od wczoraj (mały skończył 3 tygodnie w środę) ale bardzo
                małą dawkę, bo Mateuszewk ma małe ciemiączko (nie może mu za szybko zarosnąć).
                Ja podaję 1 kropelkę wieczorem i najlepiej rozpuścić ją w pokarmie (albo na
                łyżeczce albo ściągam trochę laktatorem i daję tę kroplę do butelki).

                Pozdrowionka.
              • elve kilka pytań do "starszych stażem" ;) 25.09.04, 18:12
                utka napisała:

                > Czy Wam tez sie chce tak caly czas jesc ???????????????????
                >

                mi wręcz odwrotnie - nawet jak jestem głodna, to tego nie czuję, zupełnie
                inaczej niż w ciąży, kiedy w kuchni byłam co 15 minut i musiałam jeść
                NATYCHMIAST. Teraz głoduję godzinami. Ale to niedobrze, wiem.

                > Dziewczyny od kiedy podajecie dzieciaczkom wit D3 mnie pediatra kazala zaczc,
                > jak mala skonczy 3 tygodnie - czyli juz od poniedzialku - powiedzcie mi jak
                to
                > aplikowac - na lyzeczce, bezposrednio do buzi czy jeszcze jakos.

                Mi położna też kazała po zakończeniu 3 tygodnia, więc jeszcze tego nie robie,
                ale powiem Ci, jak to robiła moja siostra: wyciskała trochę mleka na łyżeczkę,
                wkrapiała do tego witaminę i podawała z łyżeczki małemu. bardzo mu zawsze
                smakowało, lubił to.
                Dziewczyny, napiszcie kiedy Wasze dzieci zaczęły męczyć kolki i bóle brzucha? u
                mnie odpukać na razie nic się nie dzieje - ile mam jeszcze czasu?
            • elve odbijanie 25.09.04, 18:07
              słuchajcie, ja nie odbijam w ogóle. mam oczywiście wyrzuty sumienia, ale jaki
              jest sens męczyć młodego i go wybudzać, gdy:
              1. mimo pionizacji beki ani ulewanie nie występują;
              2. mimo braku pionizacji młody nic nie ulewa.
              nie widze w tej sytuacji sensu trzymać go godzinę pionowo. no sama nie wiem...
              niby wszyscy mówią że trzeba, ale w tym wypadku chyba nie ma po co?
          • elve Gosiu, 25.09.04, 18:05
            koniecznie wypróbuj serię Seboradin Niger firmy Inter Fragrances (szampon,
            lotion, odżywka i - szczególnie to Ci polecam - taka kuracja w ampułkach) -
            wcierasz to w skórę głowy, nie pachnie różami, ale działa cuda na osłabione
            włosy.
    • elve pytanie o Balneum 25.09.04, 19:14
      bardzo zachwalacie ten specyfik i zaczynam się zastanawiać, czy też go nie
      kupić - powiedzcie mi, co to właściwie jest? oliwka, którą dodaje się do
      kąpieli, która jednocześnie myje i pielęgnuje i potem już nie trzeba małego
      oliwkować? taka opcja bardzo by mi się przydała, bo niestety zanim wyszykujemy
      synka po kąpieli do założenia pieluchy, on najczęściej zdąrzy się zesikać a
      czasem to i kupę walnie i cała praca na nic smile
      Gosiu i inne dziewczyny, które tego uzywacie - napiszcie coś więcej jak to
      działa - będę bardzo wdzięczna.
      • menadka Re: pytanie o Balneum 25.09.04, 20:06
        Elve,
        my używamy tego środka, bo Honia była przenoszona i łuszczy się jej skóra - taka
        suchutka. Balneum to płyn, który stosuje się dłuższy czas w ramach kuracji, a
        potem należy stosować co kilk dni. Faktycznie po dodaniu do kąpieli nie należy
        używać oliwki czy balsamu po kąpieli.
        Jednak stosujemy to od 8 dni i jest poprawa ale bez rewelacji.

        pozdrawiam
        • elve Re: pytanie o Balneum 25.09.04, 21:49
          ok, oliwkę zastępuje, ale czy mydło też? to znaczy: dolewamy to do wody,
          zanurzamy malucha, myjemy (tylko w wodzie z tym), wyjmujemy, wysuszamy? czy też
          tylko w tym młodego płuczemy po namydleniu?
          • menadka Re: pytanie o Balneum 25.09.04, 23:26
            Mydełko też zastępuje. Dolewasz balneum do wody, myjesz (nie pieni się, woda
            przeźroczysta - tylko trochę tłusta), wyjmujesz maleństwo i suszysz, a potem
            ubierasz. Nie zostawia tłustych plam na ubrankach. Na koNcu myjesz tłuściutką
            wanienkę smile)
            • elve Re: pytanie o Balneum 26.09.04, 00:16
              ooo, to super, tego potrzebuję!
              gdzie to kupić? w aptece? i czy bardzo drogie? wink
              • menadka Re: pytanie o Balneum 26.09.04, 11:15
                Kosmetyki Balneum mozna kupić w niektórych aptekach, cena ok 25 zł (chyba, bo
                mąż kupował i tak mu sie wydajesmile)

                Pozdrawiam
                • ddorcia Re: witam........ 26.09.04, 13:08
                  Witajcie....

                  Adomi... ja tez od czasu do czasu mam jescze małe krwawienia, wyglada to jakby
                  rozwodnione, takie blade, w ilosci małej łyzeczki. Ale nie codziennie. Wydaje
                  mi sie ze to normlane. P pierwszym porodzie tak długo nie miałam ..ale pamietam
                  z forum ze inna dziewczyny pytały o to. Ja cwicze czesto Kegla, moze dlatego.
                  Cos tam cały czas pewnie naruszam.

                  U mnie tez mały sie ksztusi mlekiem, bo mam niezle cisnienie. tedy troche
                  spuszcam do pieluchy i puzniej juz je spokojnie. Naszczescie przerwy miedzy
                  karmieniami wydłuzają sie . Je juz co 2-3 godz. Mam duzo mleczka. Kiedy karmię
                  jednym cyckiem, z drugiego samo mi leci ze musze piluche tetrowa podkladac,
                  wkladka nie wystracza. Chociaz od czasu do czasu mam wrazenie ze jakbym mi tego
                  mleka za mało było. Tak jak wczoraj wieczorem .Maly akurat mial apetyt i
                  zloscil sie ze nic nie leci.I siedzial mi ze dwie godziny na cycku. Musialam
                  meza wyslać po Karmi do sklepu - no i juz po 2-3 godz. bylo lepiej.
                  Zauwazylam ze jak mu odbije to sie tak pozniej nie pręzy.
                  Mam dobry i niedobry sposób na wypuszcanie gazów.... Kiedy tak bardzo sie męczy
                  i nie moze zrobić pierdka ani kupy, po prostu wkladam koncówkę zwyklego
                  termometru do pupy, troche poruszam i pierdki stadami wychodza z kupa. I luz.
                  Tylko nie wolno robic tego za kazdym razem, zeby sie nie pzryzwyczaić.

                  Ja apetyt mam okropny. Zarłabym cały czas. Objadam sie tostami na słdodko. Sama
                  nie wiem czemu tak...???

                  A włosy wypadają przez hormony. Nie wiem czy cos mozna na to zrobić. Mozna
                  sprobowac ratowac sie jakimis szamponami i innymi specyfikami. Ale wydaje mis
                  ei ze to pzrejsciowe. Pozniej odrastaja..

                  Oj, mały juz mnie wola...narzie
                  Pa ap
      • adomi Re: pytanie o Balneum 25.09.04, 20:55
        Mojemu Mateuszkowi też łuszczy się skóra, szczególnie na stopach (?) hi,hi smile
        i dlatego używam Balneum co kilka dni.

        Elve - u mnie kolki na razie (odpukać) nie są większym problemem, ale za to
        mały ma wysypkę i podejrzewamy alergię, tylko nie wiadomo na co... Kolki miał
        dosłownie 2-3 razy, ale na szczęście pod ręką był Infacol i pomogło. Tak więc
        chyba nie ma reguły z tymi kolkami.

        Co do odbijania to może rzeczywiście Twój Tymek tak sprawnie się "dosysa", że
        mu się nie ulewa i nie ma potrzeby odbijania. Ale u mnie na początku też było
        lepiej, ale zawsze mu się ulewało. Teraz jak mu się odbije, to mniej mu się
        ulewa, no i kolek nie ma żadnych, więc chyba to coś jednak daje (choć to mało
        wygodne i praktyczne, bo jak mały uśnie przy cycku to potem się budzi jak go
        podnoszę i zabawa zaczyna się od początku smile)))

        Pozdrawiam. Idziemy się zaraz kąpać.
        • agata.23 Re: ach ta wysypka 26.09.04, 13:06
          Adomi - mój Kamil podobnie jak Twój Mateuszek buzię ma zsypaną krostkami. W
          poprzednią sobotę miał lekkie krosteczki ale teraz to ma całą buzię zsypana jak
          trzynastolatek podczas trądziku. Z ciałka zwalczyłam uczulenie krochmalem i
          zasypką alantanową ale dp buzi juz nie wiem co stosować. Próbowałam linomag i
          termentiol ale po termentiolu jest jeszcze gorzej. Dziwi mnie ta wysypka, bo
          nic nie wprowadzałam do diety nowego. Nabiału jem mało a z warzyw tylko
          gotowaną marchewkę i sparzonego pomidora. Jestem podłamana tym jak się dziecko
          męczy. W nocy zdjoł sobie rękawiczke i podrapał całą buźkę.
          Jutro idę poraz pierwszy do pediatry i mam nadzieję, że uspokoji mnie trochę i
          pomoże mojemu szkrabowi.

          Co do odbijania - ja podobnie jak elve nie zmuszam dziecka do odbicia. Nie
          ulewa mu się i przy chodzeniu nawet godzinnym często i tak nie odbeknie poza
          tym mały uwielbia każdą chwilę spędzać przy cycu, nie akceptuje smoczka i czę
          sto moja pierś służy do uspokojenia a nie do jedzenia. Kiedy próbuje wywołać u
          niego odbicie zaraz się rozbudza i mam meksyk od nowa. Dlatego zawsze kładę go
          na boczek. Oczywiście również często męczy go czkawka ale i tak mu sie nie
          odbija. Może pomyslicie, że jestem egoistyczna i wolę żeby mały spał ale jestem
          całe dnie w domu sama i czasami nie mam możliwości zjeść śniadania, bo mały
          jest tak absorbujący.

          Pozdrawiam Agata i 2 tygodniowy Kamil (jejku to dopiero 2 tyg a ja mam wrażenie
          jakbyśmy już kilka miesięcy razem spędzili)
          • malusia83 spacerek? 26.09.04, 13:36
            witam was w leniwe niedzielne popoludniesmile

            chcialam sie zapytac czy ktoras z was byla juz na spacerku? i jak tak to po
            jakim czasie? bo tak sobie mysle ze poszlabym dzisiaj z moim maluszkiem na
            chwileczke...czy to nie za wczesnie? bo na innym forum pisaly dziewczyny ze
            spokojnie po 1,5 tygodnia wychodzily...jak myslicie?

            ada i juleczek(15.09)
            • elve Re: spacerek? 26.09.04, 14:46
              ja wystawiłam małego na balkon. poleżał 10 minut po czym się rozdarł sad
              • ddorcia Re: spacerek? 26.09.04, 16:53
                Ja nie widze problemu, jezeli nie ma mrozu lub silnego wiatru czy descczu...
                Ja byłam juz 5 dni po porodzie na 2-3 godz. !! I od tamtej pory codziennie
                chyba ze pada lub silny wiatr. Tylko odpoiednio ubrac. Tylko nie za ciepło.
                Przyryc kocykiem od wiatru.
              • ddorcia Re: spacerek? 26.09.04, 16:55
                Elve...dzieciaki lubia "chodzic" ...lubia spacerowanie, czyli bujanie lekkie..
                Dlatego wystawiania na balkon moze sie skonczyc rozbudzeniem. Moj maly nawet 3
                godz. lubi chodzic i sie nei budzi...A jak poznije je...smile)))
                • elve Re: spacerek? 26.09.04, 17:51
                  spacerowanie odpada - mam anemię po porodzie, nie jestem w stanie chodzić
                  dłużej niż 3 minuty, niestety... poza tym jak wczoraj bylismy 10 minut na
                  spacerku (3 przystanki na odpoczynek), to też się darł - w dwóch turach. sad
                  • ddorcia Re: 26.09.04, 18:29
                    Elve..Współuczuje..ja tez byłam osłabiona po pierwszym porodzie, mdlałam itd.
                    POłozne kazały mi pic sok z marchwi... Ja piłam karotke litrowa codzinnie. No i
                    witaminki takie jak w ciązy...moze sprobuj.

                    Ania-purdupelek: Co do katarku: oprocz soli , ja dawałam krople do nosa
                    Nasivin, i masc majerankowa pod nosek, a na wacik kropla Oil of Olbas i połozyc
                    tak 20-30cm od głowki - nie za blisko. Uwazaj zeby nie bylo za zimno przy
                    kapieli, załoz czapeczkę po kapieli. Doktor kazala czyscic jescze gruszka
                    nosek . Ale mi sie nie udawalo. Tylko przy kichaniu łapałam glutki...U nas
                    trwal tydzien katar.
                    • malusia83 Re: Nasivin 26.09.04, 19:13
                      czy mozna ich uzywac tak wczesnie? i czy trzeba to najpierw skonsultowac z
                      lekarzem? jutro wybieramy sie do lekarza zapisac malego do pediatry wiec
                      jeszcze sie zapytam, ale nie zaszkodzi poznac waszego zdaniasmile a co poza tym do
                      katarku? jak uzywac soli filzjologicznej jesli chodzi o nosek? bo tak mi zal
                      mojego maluszka z tym katarkiemsad

                      ada
                    • elve Re: 27.09.04, 18:27
                      no, ja biore witaminki a procz tego jeszcze kwas foliowy i zelazo, ktorego
                      udalo mi si nie brac cala ciaze... przyszla kryska na matyska! i to ja mam
                      kolki-chyba przez to zelastwo smile
                      powoli czuje sie coraz lepiej, w końcu po domu to juz latam jak fryga.
    • purdupelek Re: dzieci z września 2004 26.09.04, 17:15
      Witam wszystkie Mamusie!
      Od dwóch tygodni (12. września) jestem mamą małego purdupełka Antka. Nasz synek
      miał 4,05 kg i 60 cm gdy przyszedł na świat, wiec malusi to nie był a i na
      pewno już urósł- co widać po ubrankach, rośnie jak na drożdżach. Jest bardzo
      absorbujacy bo dopadają go wszystkie możliwe przypadłości ale jest
      najukochańszy na świecie. Od wczoraj przechodzimy katar... czy znacie jakieś
      metody na to? oprócz soli fizjologicznej?
      pozdrawiam
      Ania
      • menadka Re: dzieci z września 2004 26.09.04, 18:51
        Cześć dziewczyny,

        Wyobraźcie sobie, że wybierając się dziś na obiad do teściów, przymierzyłam moje
        przedciążowe garnitury i..... weszłąm w nie bez problemu smile))))
        A ważę tylko ok 4 - 5 kg wiecej niż 9 miesięcy temu smile

        Niestety Honia dostała kolki i wszyscy nosili ja na rękach, a kiedy się
        zbieralismy do powrotu zrobiła wieeelką kupę i wszystko przeszło jak ręką odjął.
        Podejrzewam, że gdyby robiła kupkę częściej niż raz dziennie jak ma w zwyczaju,
        to nie miałaby tych kolek. Ale co zrobić, kupka jest rzadka i zółciutka, więc
        nie mogę się czepiuać, że ma zatwardzenia. Po prostu mamy taki egzemplarz wink

        Mój mąż był z małą na spacerku już w piątej dobie życia - bardzo jej się
        podobało, ale ostatnio pogoda nie sprzyja spacerkom sad

        Na szczęście (odpukać smile) oprócz tej nieszczęsnej kolki nie nękają nas wysypki,
        katarki czy inne okropieństwa i oby tak zostało.

        Pozdrawiam
        • silvana_s wstrętne katarki 26.09.04, 23:51
          Dość dawno się nie odzywałam, a to dlatego, że od czwartku mam w domu "szpital
          dzieciecy". Mati przywlókł z przedszkola wstrętne przeziębienie z katarem, no i
          mimo pilnowania i izolowania Maksiu też załapał katarek. W czwartek wezwałam
          lekarkę, bo strasznie mi szkoda było Maksymilianka jak się męczył z tym
          katarkiem, i okazało się że dobrze zrobiłam. Nasza pani doktor pracuje na izbie
          przyjęć w szpitalu i powiedziała, ze z katarem u takich maleństw nie ma żartów,
          tak wczesne niemowlaki nie potrafią umiejscowić infekcji i może dojść do
          zainfekowania całego organizmu, zagrożone są też uszki, a że infekacja może
          postepowac bardzo szybko, to Maks dostał antybiotyk (7 dni) i sól fizologiczną -
          maczam patyczek, taki do uszków i pędzelkuję nosek, ale nie za głęboko. Dzis
          jest juz duzo lepiej i u jednego i u drugiego, ale nie było to "fajne".
          Dziewczyny,jeżeli byłyście u lekarzy z maluszkami - i ich katarkami, napiszcie
          mi co Wam przepisali. Ja nie za bardzo cieszę sie z tego antybiotyku (Mati ma 3
          latka i teraz dopiero dostała pierwszy antybiotyk w zyciu), ciekawa jestem co
          zalecają Wam inni lekarze? Jakie sa Wasze opinie?

          U mnie jak na razie Maks bardzo duzo śpi - śpi 2-3 godz. i je do 30 min. max i
          tak wkółko. Nawet się trochę martwiłam, czy nie za dużo śpi i nie za mało je,
          ale sprawdziłam, że przybrał na wadze ok. 600g w 2 tyg., tak więc ok. nawet
          przez ten katarek nie stracił apetytu , z czego się bardzo cieszę. Póki co to
          bardzo spokojne dzieciątko, przez 9 m-cy w brzuszku przyzwyczaił się nawet do
          rozrabiania swojego starszego braciszka - nie wzruszają go krzyki, wrzaski ,
          nawet płacz, ani wyjące samochody, ani straz pożarna Mateusza - pełen luzik,
          smacznie sobie śpi. Dobrze że w szpitalu, w ramach fundacji Orkiestry
          świątecznej pomocy Maks miał zbadany słuch, bo chyba bym się martwiła, smile

          No to dobrej nocy i do napisania.
          S.



          • purdupelek Re: wstrętne katarki 27.09.04, 10:45
            Do nas wczoraj przyszedł pan doktor i zalecił zakraplanie soli fizjologicznej
            (3 x po kropelce) i absolutne nieingerowanie do noska bo chłopak ma tam bardzo
            wrażliwą sluzówkę. Oprócz tego mamy przekładać bobasa przez kolano i lekko
            poklepywac po pleckach i w ogóle "ruszac" go, bo najgorzej jest w nocy kiedy
            wszystko osiada. Na dodatek mamy podnieść wilgotność w pokoju ponad 60%, bo to
            ma ułatwić oddychanie. Po tej soli to rzeczywiście jest troszkę lepiej- na
            chwilę. Czekam niecierpliwie na efekty, tak mi żal maluszka... Jutro mamy
            kontrolę.
    • aga.2.3 Re: do Carolline i Utki 27.09.04, 12:03
      Zdjęcia maluszków sa już na Zobaczcie,tylko Franka jakoś tak dziwnie bo prawie
      na początku listy.
      Aga.
      • marzencja Witam po drugiej stronie :)) 27.09.04, 12:37
        Jako szczesliwa mama Miłosza, który przyszedł na świat 22.09 o godz. 11.20.
        Waga 3650 g, wzrost 52 cm. Mały jest wyjatkowo grzecznym i ciekawym świata
        dzieckiem (bacznie rozgląda sie i prawie wcale nie płacze). Męczy sie jedynie z
        powodu zatkanego noska, ale położne w szpitalu stwierdziły ze to nie katar, a
        rozpulchniona po porodzie śluzówka. Póki co próbujemy mu ulzyć stosujac sól
        fizjologiczna, ale nie zqa często, zeby nie podrażniac.
        Zdjec już kilka mamy, postaram sie je wrzucić jak tylko zorientuje sie jak to
        sie robi

        Marzena i Miłosz (5 dni)
        • menadka Re: Witam po drugiej stronie :)) 27.09.04, 13:29
          Marzenko, serdecznie gratuluję i witam kolejnego wrześniowego Maluszka smile)

          Silvana, zazdroszczę Ci, bo moja Honia prawie wcale nie spi sad( I jeszcze te
          wykańczające kolki, przez które ciagla płacze. Moja kondycja psychiczna jest
          przez to coraz gorsza sad(
          Mój mąż robi co może, żeby mi pomóc, ale popadam w coraz wiekszą deprechę bo nie
          jestem w stanie Malutkiej pomóc sad(
          A w dodatku mam coraz mniej pokarmu i chyba jest coraz bardziej kiepski (pewnie
          z nerwów), bo karmię czasem i godzinę, a po kolejnej godzinie Honia płacze i
          ssie piąstki, więc muszę podać jej mieszankę i dopiero się uspakaja.
          Ech, mam nadzieje, że to szybko minie.

          Pozdrawiam
          • agata.23 Re: dziewczyny doradźcie... 27.09.04, 18:18
            Byłam dziś u pediatry na pierwszej wizycie.
            Okazało się, że te straszne krostki na buzi to nie alergia a potówki i że mogę
            spokojnie jeść białko. Buźkę mamy przecierać lekko spirytusem w miejscach
            ropnych i kompać tradycyjnie w krochmalu.
            Ale nie to jest powodem mojego niepokoju.
            Moje dzieciątko przybrało na wadze jedynie 240g i pediatra stwierdził, że to za
            mało, bo powinien przybrać od 500 do 700.
            Często przystawiam małego do piersi a kiedy się nie budzi to sama go
            przystawiam nie dalej niż 3 godziny po ostatnim karmieniu. Prawdopodobnie mój
            pokarm jest chudy i niewystarczalny.
            Co mam zrobic żeby go wzbogacić?
            Czy można przyjmować jakieś witaminy dla matek karmiących?
            Czy poprostu muszę dokarmiać sztucznie dziecko?
            Będę wdzięczna za rady
    • malusia83 a jak wy sie czujecie???? 27.09.04, 18:48
      no wlasne a jak wasze samopoczucie? bo moje raczej kiepsko...dopadła mnie jakas
      deprecha poporodowa i ciagle placze...moj kochany musial wrocic do pracy co
      mnie jeszcze bardziej przygniotlosad ciagle mam wrazenie ze nigdy juz nie
      wyjdziemy nigdzie z domu wieczorkiem razem...ze razem nie bedziemy juz
      para "kochankow" tylko rodzicami i boje sie ze wszystko stanie sie takie.....no
      takie codzienne i podporzadkowane calkowicie dzidziusiowi, bez szans na cos
      wyjatkowego.
      oczywiscie to ze bedziemy patrzec na nasze dziecko ktore kochamy nad zycie jest
      wyjatkowe, ale chodzi mi tylko o to co bedzie miedzy namisad chcialabym wyjsc na
      nocny spacer, wypic wino,......boje sie ze tego juz nie bedziesad(

      aaaaaa nie znosze depresji!!!!!!

      pozdrawiam was i wszyyystkie słodkie malenstwasmile
      ada

      p.s. sorry ze tu marudze ale nie mam sie komu wyzalic, a mysle ze nikt nie
      zrozumie mnie bardziej niz wysmile
      • menadka Re: a jak wy sie czujecie???? 27.09.04, 19:04
        Hej

        Malusia,wiem co czujesz, też tak mam sad(( Mąż nawet próbował mnie wygonić z domu
        na spotkanie z przyjaciółkami przy kawce, ale nawet tego mi sie nie chce sad(((
        Mój mąż wraca do pracy pojutrze, więc też zostaniemy same sad(
        Nawet czekoladką nie mogę sie pocieszyć przez tę cholerną dietę sad(
        Trzymaj się Malusia, musimy jakoś dać radę. Z czasem bedzie lepiej - musi być smile

        Ja też mam kiepskie mleko i dokarmiam małą butlą. Nie słyszałam o sposobie na
        polepszenie pokarmu, ale może warto spróbować zadzwonić do pogotowia laktacyjnego ?
        Ja karmię tym co mam, coraz rzadziej zresztą, ale i tak od stycznia wracam do
        pracy, więc mała i tak niedługo bedzie musiała przejść na butlę.

        Pozdrawiam
        • aga.2.3 Re: a jak wy sie czujecie???? 27.09.04, 22:13
          Dziewczyny widze,że nie jestem sama z tą moją depresją.Do tej pory jakos się
          trzymałam twardo ale dzisiaj wszystko mi puściło no i wyję sobie już tak od
          południa i nie moge się uspokoić.Na szczęście mam mocne oparcie w mężu,gdyby
          nie on to chyba już dawno bym wylądowała w psychiatryku;-((
          Cały czas myślę o tym czy dam sobie radę w opiece nad dzieckiem no i tego
          najbardziej się chyba boję.
          Wydaje mi się też,że mam coraz mniej pokarmu bo Majka dzisiaj od 15 prawie non
          stop wisiała na cycu,co pół godziny domagała sie jedzenia,no i to mnie chyba
          najbardziej zdołowało.
          Byłam juz bliska kupienia jakiegoś mleka w aptece ale się powstrzymałam bo w
          czwartek idziemy do pediatry no i zobacze jak mała przybrała na wadze.Jeśli
          okarze sie,że kiepsko to nawet sie nie zastanawiam tylko podaję jej jakąś
          mieszankę i może wtedy będę spokojniejsza,no bo jak by nie bylo to jeden
          problem z głowy.
          Mała ma jeszcze kłopoty z brzuszkiem ale to juz inna historia a ja już dzisiaj
          nie chce o tym myśleć więc pewnie będę sie wam jeszcze wypłakiwać niedługo.
          Na dzisiaj to tyle biadolenia,ide pod prysznic troche sie wyluzować.
          Dobrej nocki Wam życze.
          Agnicha.

        • adomi Re: a jak wy sie czujecie???? 27.09.04, 22:15
          Gratulacje dla nowych mam - witamy!!!!

          Oj dziewczyny i mnie też stany depresyjne dopadają czasami. Dzisiaj na przykad
          miałam "koncert" od 4-tej rano do 7-mej. Myślałam, że będę płakać a raczej
          krzyczeć razem z małym. A to, że się czuję "ucycowiona" i trochę uwięziona w
          domu to inna sprawa smile)) Dzisiaj więc zapakawaliśmy małego do fotelika i
          pojechaliśmy do Ikei i hurtowni wybrać wykładziny do nowego domku. Nareszcie
          jakichś ludzi widziałam smile)))

          Co do katarku i zatkanego noska to na zwykły katar pomaga sól fizjologiczna i
          maść majerankowa pod nosek, ale Mateuszek ma obrzęk śluzówki i sapkę, więc
          dostał specjalnie robione kropelki z antybiotykiem (działającym miejscowo).
          Wysypka dalej nie schodzi sad I ciagle wychodzą nowe krostki...

          Pozdrawiam cieplutko.
          • aga.2.3 Re: Czy to normalne???????? 28.09.04, 09:52
            Dziewczyny dajcie znać czy wasze dzieci też czasami tak gwałtownie wymachuja
            rączkami,a do tego prostuja nogi no i jeszcze na dodatek jak Mała dorwie sie do
            cyca to jak pijawka,najpierw potrzepie trochę głową a potem zabiera sie za
            jedzenie.
            I jeszcze odchyla mi co jakiś czas głowę do tyłu.
            Nie wiem co mam o tym myśleć ,to moje pierwsze dziecko i jestem zielona
            Aga
            • beatka74 Kapiecie codziennie? 28.09.04, 11:36
              Hej!!
              czytalam cala ciaze wrzesniowy watek, malo sie udzielalam ale zawsze bylam z
              wami.
              17 wrzesnia urodzilam coreczke.mam pytanko odnosnie kapieli.MOja cora strasznie
              sie drze przy kapaniu, czy musze ja codziennie kapac, czy wystarczy co drugi
              dzien np.?
              nie chce zeby tak wyla.
              jak myslicie?
              aha dzisiaj odpadl w koncu pepuszeksmile)
              pozdrowka
              • malusia83 Re: Kapiecie codziennie? 28.09.04, 12:15
                ja kapie co dwa dni bo maluszek przeciez nie siedzi w piaskownicy i nie jest
                codziennie umorusanysmiletrzea tylko pupeczke dokladnie czyscicsmile

                ada
                • adomi Re: Kapiecie codziennie? 28.09.04, 12:31
                  Ja też teraz kąpię co 2-3 dni, jak były upały to codziennie, ale teraz nie ma
                  potrzeby. Oczywiście codziennie myję buzię, pupę i rączki.
                  Pozdrawiam.
              • elve Re: Kapiecie codziennie? 28.09.04, 15:11
                a jak ją kąpiesz? nasz też się darł, jak go kąpaliśmy w pozycji "lewitującej".
                teraz kładziemy go pupka do wanienki i tylko głowa wystaje - i jest spokój.
                sprobuj zanurzać ją lekko w wodzie - powinna to lubić.
                kurcze, naszemu pępek jeszcze nie odpadł, a też z 17 września - martwić się tym?
            • malusia83 Re: Czy to normalne???????? 28.09.04, 12:12
              Aga moj mały robi dokładnie tak samosmile) wiec chyba jest to normalne...no tak mi
              sie wydajesmile jak bylismy wczoraj u pediatry to powiedziala (w momencie kiedy
              tak prezyl nozki i wymachiwal raczkami) ze ma przepiekne napiecie miesniowe i
              mowila ze dobrze ze on sie tym chwali bo wszystko jest oksmile

              ada
            • adomi Re: Czy to normalne???????? 28.09.04, 12:32
              U mojego maluszka dokładnie tak samo smile
              I przy cycu też.
              Pozdrawiam
              • aga.2.3 Re: Czy to normalne???????? 28.09.04, 14:15
                Dzięki kobietki,trochę się uspokoiłam.

                Aga.
            • elve tak, to normalne 28.09.04, 15:12
              nazywa się ten nagły wyrzut kończyn odruchem Moro bodajże, to atawizm
              zanikający po kilku (nastu) tygodniach życia.
              mój chłopak je DOKŁADNIE tak samo, zwłaszcza jak musi na żarcie troszkę
              poczekać - nerwowy się robi i to jest chyba tego wyraz.
              • ddorcia Do Adomi.. wysypka 28.09.04, 17:09
                Adomi, ta wysypka wcale tak szybko moze nie schodzic. Pamietam jak u Naty sie
                pojawila... Njapierw byla na bizu, poznije brszuszke a po paru dniach wszedzie
                az ropa sie lała. Dopiero jakies masci pomogły jej sie pozbyc. A na pewnoe nie
                jesz juz nbialu, uwazaj na bułki, małso (wiem ze margaryna Nova nie ma mleka i
                podobnych , bo serwatka tez uczula" i bardzo uczulajace idace w parze z
                nabialem sa jajka. pamietaj tez o ciastach , makaronach. Po prostu trzeba
                patrzec na skład wszystkiego co sie je. A Pozniej ja wysypka zejdzie po 2-3 tyg
                sprobowac cos. Ale malutlo. I dopiero po kilku dniach moze cos wystapic...

                Niestety, mój mały chyba tez ma. Poajwily sie po 3-4 krostki na kazdym polizku.
                Niestety... Ostatni wszytsko jadłam , teraz musze przejsc na bulki a zmasłem i
                powoli wprowadzac nowe rzeczy.
              • aga.2.3 Re: jeszcze o kupce 28.09.04, 17:10
                Majka ma żółtą taką jak jajecznica w konsystencji,niepokoi mnie tylko to,że
                znajduję w niej troszkę czegoś takiego co wugląda jak białko kurze ale jest w
                kolorze kupy.
                Czy u Was też tak to wygląda?
                Aga
    • kolmi No to mam synka!!!!!! 28.09.04, 12:07
      • malusia83 Re: No to mam synka!!!!!! 28.09.04, 12:13
        brawo kolmismile widze ze sekcja gdanska juz w kompleciesmile trojmiasto rozdwojonesmile

        pozdrowionka dla calej rodzinkismile

        ada
    • kolmi Re: No to mam synka!! 28.09.04, 12:12
      Witam po tej stronie!!!
      Uprzejmie donosze że w sobotę 25 września urodziłam synka MAteuszka
      (zmienilismy imię smile)) ) !! Mały ważył 3650g, 54 cm poród naruralny i bardzo
      szybki - 2 h 15 min. No i dostał 10 pkt Apgar! I jest sliczny smile
      Opisałam w skrócie poród na wrześniowym oczekiwaniu, więc nie będę sie
      powtarzać. Ale było ok. No i opieka po porodzie bardzo dobra, połozne na każde
      zawołanie i pomagały we wszytstkim. Mateusz ładnie ssie, w zasadzie je i śpi,
      mam nadzieję że tak mu zostanie wink. Teraz zaczął mi sie nawał mleka wiec ratuje
      sie trochę szałwią i czekam na to aż sie ureguluje. Myśle że jak apetyt małemu
      nie przejdzie to szybko sie piersi unormują smile
      Pozdrawiam Was serdeczenie i dziekuję za trzymane kciuki i dobre słowa przed
      porodem kiss
      KAsia i MAteuszek (3dni)
      • adomi Re: No to mam synka!! 28.09.04, 12:49
        Witamy Kolmi! Serdeczne gratulacje! No to mamy drugiego wrześniowego Mateuszka
        hi,hi smile Ale mój to już duży chłop smile Jutro kończy 4 tygodnie!!! Ale ten czas
        leci... Aha - pześlij jakieś fotki maluszka na "Zobaczcie"!

        Ciekawe jak tam nasza Bebewawa... No mam nadzieję, że już niedługo do nas
        dołączy z Ignasiem.

        U nas jako tako leci - nocka była w miarę - jedna przerwa w spaniu 2-godzinna i
        jedna nad ranem 1,5 godzinna. Teraz usiłuję uspać synka w pseudo-huśtawce
        zrobionej z fotelika samochodowego i sznurka (naprawdę działa - choć nie zawsze
        hi,hi smile)) WYsypka zamiast schodzić jest coraz gorsza - w czwartek lub w
        piątek idziemy do kontroli, więc niech się pediatra głowi, bo ja już sama nie
        wiem co to może być (coś mnie nie przekonuje alergia na nabiał, bo teraz
        praktycznie nic z nabiału nie jem, a nowe krostki i plamki ciągle wychodzą).
        Położna mówiła, że może być uczulony na "Lovelę" i teraz próbuję tę opcję -
        piorę wszystkie rzeczy w "Cypisku" i zobaczymy. Jezu żebym chociaż wiedziała od
        czego ta wysypka... Biedny ten mój mały buziaczek...

        Pozdrawiam Was i Wasze maluszki. PA!
        • beatka74 w co na spacer? 28.09.04, 13:57
          hej
          a w co ubieracie swoje dzieci na spacer?
          Lena skonczy niedlugo 2 tyg. chcialabym juz troszke z nia wyjsc na spacerek,ale
          nie wiem co ubrac, zeby bylo nie za cieplo i nie za zimnosmile)
          pogoda taka sobie troszke wieje(jak to nad morzem) czasami pada.
          wiec jak ubieracie swoje dzieciaczki?
          • menadka Re: w co na spacer? 28.09.04, 14:20
            Witam Kasię z Mateuszem i Beatkę z Lenką smile))

            Ja dzis czuję się znacznie lepiej niż wczoraj, Honia nie miała wczoraj kolki
            (odpukać smile)) ) i nocka tez była przyjemna.

            Moja mała też się tak pręży, macha łapkami i rusza główką, a przy tym zaciska
            piąstki i macha nóżkami. Kiedy tak robi kila minut, zaczynają pojawiać się
            pierdki smile)

            We Wrocławiu jeszcze dość ciepło, więc na spacerek zakładamy body, skarpetki,
            ciepły pajacyk, czapeczkę i wkładamy w taki kocyko-kombinezonik z grubego polaru
            i hop do wózeczka. No i teraz zakładamy pokrycie na gondolę, żeby dziecka nie
            przewiało.

            Pozdrawiam
    • malusia83 okocim Karmi??? 28.09.04, 19:48
      czy mozna pic karmiac?
    • maussa Mam już Oleńkę 28.09.04, 22:06
      I ja juz urodziłam moją córeczkę Oleńkę! Mała przyszła na świat 19.09.04 były
      małe komlikacje, które skończyły się porodem kleszczowym, na szczęście bez
      uszczerbku na zdrowiu małejsmile . Do tej pory byłam przekonana , że jak człowiek
      czyt. kobieta przeżyje poród ,to póżniej może być już tylko lepiej. A teraz to
      myślę ,że wolałabym jeszcze raz rodzić oby uniknąć koszmaru pierwszego tyg
      połogu!
      Nareszcie w pełni się cieszyć moim maleństwem, które daje nam co jakiś czas w
      kość ale jak za długo śpi to już za nią tęsknię!

      Pozdrawiam Andzia i Oleńka
      • adomi Witamy! 29.09.04, 12:05
        Witamy kolejną mamusię i małą Oleńkę! No to powiększycie nasze grono
        dziewczynek, bo tu prawie same chłopaki smile))
        Czekamy na zdjęcia Oleńki i zaglądaj tu do nas jak najczęciej.PA!
    • ar30wroclaw Re: dzieci z września 2004 28.09.04, 22:28
      Witajcie!
      Pare dni sie nie odzywałam ,bo niestety ale cały dzień wypełniony po brzegi a
      wieczorem jestem juz tak padnieta ,że po kąpieli karmiąc małego usypiam razem z
      nim.
      Dzisiaj dosłownie w trzech ratach czytałam posty z 4 dni ,bo co chwile mały sie
      budził.
      Dziewczyny widze ,ze wczoraj był jakis dzień depresyjny.Mnie taka deprecha
      wczoraj dopadła ,że cały dzień ryczałam.Głownym powodem było to,ze mały
      pomimo,ze jadł cały czas był głodny.Niby po karmionku zasypiał, jak tylko
      odstawiłam go od cycusia on płakał.Dosłownie nie dał mi sie nawet umyć.Gdyby
      nie maz to bym chyba cały dzień przepłakała,jak zobaczył mnie tak ryczaca to
      przejał inicjatywe w swoje ręce .zrobił mleczko i nakarmił maluszka ,który
      odrazu usnał i to na prawie trzy godzinki.Ja jednak zamiast sie uspokoić i w
      tym czasie zrelaksować wziełam sie za zaległosci czyli
      porządki,pranie ,prasowanie itd.Tak wiec o21 spałam juz razem z Dominisiem.

      Menadka jak czytam o Tobie to tak jak bym czytała o sobie.Mam na myśli twój
      problem z karmieniem.Ja tez mam jakby mniej pokarmu i do tego chyba jakis
      chudy ,bo bez dokarmienia sie nie obejdzie.Na poczatku miałam strasznego doła z
      tego powodu ale przecież nie ja pierwsza i nie ostania.Trudno przeciez nic na
      to nie poradze przecież starałam sie i to bardzo,by wykarmic go swoim mleczkiem.

      Jak wiecie mój Dominik po urodzeniu miał żółtaczke i był naswietlany.W 3-4
      tyg.życia miałam isc z nim do szpitala na badanie dna oka ale jak to w naszej
      słuzbie zdrowia bywa terminy są dopiero na koniec października i jak tu sie nie
      zdenerwować.Przeciez pod koniec października to mały bedzie miał 7
      tygodni.wielka mi opieka i profilaktyka.

      Dobrze ,ze chociaz neurologa udało nam sie załatwic po znajomosci i obyło sie
      bez miesiecznego oczekiwania na wizyte a my jestesmy spokojni ,ze z małym
      wszystko wporzadku a jego przewracanie oczkami nie jest skutkiem jakis zmian
      neurologiczych.

      Jesli chodzi o karmi to prawdopodobnie wzmaga ono laktacje i jest
      dozwolone.Zreszta właśnie teraz przy takim piwku sie relaksuje i przekonam się
      jak to jest naprawde.

      Pozdrwiam i zycze spokojnej i przespanej nocy.
      Ania
    • gosia.mama.wojtusia Re: dzieci z września 2004 29.09.04, 08:48
      hej,dawno się nie odzywałam ale naprawdę amm tyle spraw na głowie ze nie mam
      kiedy.W poniedziaęłk byłam z małym autobusem we Wrocławiu,źle nie było ale nie
      jest to taki typowy podróżnik jak Wojtuś ,który dopóki wózek jechał to spał jak
      zabity>Michaś jak glodny to nie ma zmiłuj się zeby dał jeszcze mamusi 10 min na
      znalezienie kąta do karmienia on mus dostać na jużsmiletroszkę się
      umordowałam.poza tym wszystko dobrze tylko Misiulek mój złapał katarek od
      Wojtusia,wiecie może co na katar?ja mam nasivin ale na ulotce jest napisane ze
      dopiero od 3 mies,psikam mu na razie woda morska.Nie jest to taki cieknący
      katar ale słychać ze zalega mu coś w noseczkusadz kolkami jakos dajemy
      rade,przed kazdym karmieniem daje mu infacol,daje jeszcze wode koperkowoa
      czasem esputicon,sama pije herbatke z kopru włoskiego i uspokajajaca i nie ejst
      zle.Michas już tak nie napina się.ogladam fotki naszych
      wrzesniaczków,wszystkie mamy takie piekne dziecismile


      aaaaaaaaaaa,ddorcia jak ty nauczylas swojego ssac smoka,mój za Chiny nie chce
      złapać a jak próbuje mu wepchnąc i przytrzymac to ze złosci ma az piane na
      ustach i wrzask potworny!!!
      • adomi huśtawka nastrojów... 29.09.04, 11:29
        Cześć!
        To i ja dołączam do grona mam z deprechą... Też wczoraj ryczałam, a potem byłam
        zła na siebie... Boże z jednej strony kocham to maleństwo nad życie, a z
        drugiej czasem nie wytrzymuję kilkugodzinnych maratonów płacz - cycek - kupka -
        przebieranko - płacz - cycek - ulewanie/wymioty - przebieranko - płacz - i tak
        w kółko. Wczoraj praktycznie od 14-tej do 9-tej wieczorem nie mogłam od niego
        odejść, bo tylko lekko drzemał i jak tylko odchodziłam to wpadał w histerię. Na
        huśtawce czy w foteliku przysypiał i owszem, ale jak się go bujało, przy każdej
        próbie odejścia - płacz. No i w końcu nie wytrzymałam, bo kurczę nawet siku nie
        miałam jak zrobić. Najgorzej, że siedzę sama całymi dniami. Mąż mnie wieczorem
        pocieszał, ale mi już wtedy przeszło. Taki chwilowy dół...Typowe objawy
        deprechy poporodowej... ech....

        Na szczęćie w nocy mały odsypiał dzienny maraton i już dzisiaj jest trochę
        lepiej, ale mógłby w dzień też trochę pospać. Pewnie go swędzi ta wysypka -
        kurczę nic mu nie schodzi - już ma całe policzki w czerwone plamy i pełno
        krosteczek. Jutro idziemy do pediatry.
        Ddorcia - dzięki za info - wypróbuję tą margarynę, rzeczywiście nie pomyślałam,
        że przecież masło to też nabiał smile

        Gosiu - na zwykły katarek pomaga sól fizjologiczna i maść majerankowa, a ja
        dostałam receptę na specjalnie robione w aptece kropelki, bo Mateuszek ma
        zatkany nosek i sapkę, ale poprawa jest niewielka.

        Jejku jeszcze mnie cycki od wczoraj bolą, chyba od tego wielogodzinnego
        ssania smile No to posmuciłam Wam trochę. Pozdrawiam i zyczę dobrych nastrojów.
        PA!
        • aga.2.3 Re: Laktator 29.09.04, 11:52
          Dziewczyny ja chyba jestem jakas wybrakowana bo nie radzę sobie z
          laktatorem.Cycuchy mam jak balony i przy małym ucisku kapie jak się patrzy no a
          jak chcę odciągnąć do butelki to za cholerę mi nie idzie.Dodam,że mam laktator
          Aventu.
          Pomocy
          • adomi Re: Laktator 29.09.04, 12:04
            Aga - ja też na początku nie umiałam, ale z pomocą męża już opatentowałam to
            ustrojstwo (też mam Avent). Spróbuj trochę mocniej przycisnąć go do piersi, tak
            żeby dokładnie przylegało, a butelka do której sciągasz ma być prawie pionowo.
            Poza tym nie można tego robić szybko, tylko wolno i potem dłużej przytrzymać
            jak już maksymalnie naciągniesz, bo wtedy leci mleko.
            U mnie tak to działa (nawet dzisiaj w nocy musiałam ściagnąć bo obie piersi mi
            pękały a mały spał - z jednej piersi wyciągnęłam 125 ml - tyle się nazbierało
            przez parę godzin smile)))
            Mam nadzieję, że Ci pomogłam. Pozdrawiam.
            • ewablabla Re: Wrzesień 2004 29.09.04, 12:26
              Witam Was drogie mamusie
              A ja z wątku pazdziernikowego ale juz mam swoja kochana córeczke troszke nam
              sie pospieszyło z powodu zatrucia ciazowego. Julcia przyszła na swiat 25 IX o
              godz 1:00 3200 i 53 cm .Jestesmy juz w domkui miło mi bedzie jak czasem bede
              mogła sie Was poradzić.
              Moja mała jest wiecznym spiochem , nawet na jedzenie trzeba ja wybudzać bardzo
              sie tym martwie bo w szpitalu starciła na wadze i zostałysmy dłuzej, potem
              kilka razy dokarmiłam i waga skoczyła, ale chciłabym karmic piersią.
              Napiszcie moze któras z Was tez ma w domku spiocha, a jezeli jesteście zmuszone
              dokarmiac maluszka to jakim mleczkiem??
              czekam
              Ewa I Julcia
              • ddorcia Re: Wrzesień 2004 29.09.04, 14:25
                Witajcie...

                Witamy wszystkie nowe mamusie i ich dzieciątka.. smile) Mimo ze sie osobiscie nie
                znamy, nikt inny jak nie my najbardziej sie rozumiemy. do Was czesciej i
                chetniej chce mi sie "gadac" bo jestescie teraz " w temacie".

                adomi... pamietaj wszystko co jest od krowy: wszedzie tam gdzie wystepuje
                mleko, serwatka, w proszku mleko, a takze wolowina i cielecina.!!
                Koniecznie musisz pojsc do lekarza zeby przepisal ci jakies masci. Te płacze,
                problemy z brzuszkiem moga byc spowodowane wlasnie alergia pokarmowa na mleko.
                Takze jak wszysto wyeliminujesz ze swojej diety to po kilku ddniach max do 2
                tyg powinny sie skonczyc problemy z brzuszkiem. a kupku w porzadku - bo to tez
                po kupce widac Skonsultuj to tez z lekarzem. Z dieta sie nie martw. Nie ty
                pierwsza i nie ostatnia. smile) Zreszta musisz sie upewnic . Moze i ja dołacze do
                ciebie. Juz poraz drugi, wczesniej ponad 8 miesiecy bylam na scislej diecie
                bezmlecznej, bezjajecznej... a jak szybko dzoszlam do swojej figurgi smile) Azh i
                dla malca ze skaza najlepszym lekarstwem jest mleko matki. Takze sie nie
                poddawaj, ja karmilam 24 miesiace - tydzien prezd urodzinami corki przestalam,
                bo bylam juz w ciazy z Michalkiem i musialam dufaston brac.

                Gosia... na katarek ja podawałam Nasivin - 2 x dziennie po jednej kropli max 3
                dni.
                Znalazlam ci cos na włsoy. W ostatnim Shape jest dodatkowo wysdanie
                specjalne "Mama Shape" i jest o tym artykul.Wszystko jest wina hormonów.-
                spadek pozimu estrogenów + brak zelaza, pierwiastów sladowych i witamin.. Jest
                to proces odwracalny, czyli odrosna. pomocne beda ampułki - do kupienia w
                aptekach np. vichy, klorane, farmona,...Oprocz tego mikroelementy -
                zelazo,cynk,miedz,siarka,krzem - lykac sumplementy conajmniej przez 3 miesiace.

                A propos smoczka - ja nie uczylam - po prostu wlozylam juz w szpitalu i zassał
                sie. Tak sobei sprobowalam, bo moja starsza w ogole nigdy nie chciala - po
                prostu to zalezy chyba od dziecka. Chociaz moze sprobuj tak poruszac w buzi i
                pocmokac jednoczesnie. Sam w ssiebie moze byc trudno..No nie wiem czy pomoge
                cos tutaj. W kadzym razie ja sie ciesze ze moj sscie - bardzo to pomaga. Nie
                musze coagle z cyckiem latac. No i butelka kiedy wychodze. Z nata moja mama
                łyzeczka karmiła bo nie umieła z butelki. Szok.... Teraz wygoda . Goia moze
                sprobuj jak głodny jest...


                Aga.. A propos odciagania pokarmu. Ja tez mam Avent. Trzeba tak dobrze
                przyłozyc i zassac sie, na poczatku nawet boli troche zanim mleczko zacznie
                leciec i tak nie od razu mi leci. Nawet czasami po minucie dopiero. Trzeba
                cierpliwosci. I nie stresuj sie - mozesz sie blokowac psychicznie. Ew. jescze
                mozesz miesc za małe piersi. Wiem jak moja kolezanka tak mialanie łampała jej
                laktator. Spruboj na spokojnie. A probujesz tej herbatki laktacyjnej Hippa albo
                Karmi? Z godzinke wczesciej sobie wypij albo nawet w ciagu dnia małymi
                łyczkami. Ja jescze kminek zaparzony pije. To podobno tez na mleczko i na
                bolący brzuszek. POlecam. Nie pije kopru..Albo zamiennie.

                Dziewczyny, nasze te dołki, i te deprechy to normalka...- ja tez miewam. Ale
                zauwazyłam ze jak tu sie wygadam to pomaga taka terapia, ze ktos inny oprocz
                mnie tez tak ma. Takze "gadajmy" do siebie...

                Ja jutro ide do ortopedy z boiderkami. Byłyscie juz??
                • mija4 do gosi.mamy.wojtusia 29.09.04, 15:24
                  Część - co prawda jestem z atku sierpniowego( Majka ur. 30.08.2004 - 3950, 57
                  cm) , ale regularnie Was poczytuję. Gosiu, mam do Ciebie pytanie- pisałaś ,że
                  stosujesz wodę morską. Mój męzyk poszedł do apteki po sól fizjologiczna , a
                  kobitka wcisnęła mu sól morką - spray do nosa- MARIMER, za co oczywiście
                  spotkał go ochrzn z mojej strony w domku... Jak to stosujesz? Bo mi nie wydaje
                  się dobre wprowadzanie do noska aplikatora i pod cisnieniem aplikowanie
                  płynu... troche mi szkoda maleństwa, więc stosuje to na wacik i
                  robię "pędzlowanie" .A czy Ty bezpośrednio psikasz wodę do noska? Ten specyfik
                  działa niewątpliwie, gdyz nosek Majcia ma juz drożny, ale wkurza mnie cały
                  proces aplikowania tego .

                  Pozdrawiam serdecznie
                  sierpniowa mama
                  P.S. a dzieciaczki masz super- Wojtuś i Michaś- fajne chłopaki.

                  Pozdrawiam Wszystkie Wrześniówki i życzę prezespanych nocek ,pełnych cycusiów i
                  uśmiechniętych bobasków.
                • menadka Re: Wrzesień 2004 29.09.04, 15:27
                  Witam kolejne Mamusie i ich pociechy smile)

                  Hustaweczka nastrojów nadal trwa, w końcu udało mi się połozyć Honię do
                  łóżeczka, w końcu mogę się uczesać smile
                  Mi na szczęście włosy nie wypadają, brałam i biorę nadal kapsułki wiesiołka -
                  one też dobrze robią na skórę i włosy.

                  No cóż Aniu, przyjdzie nam przejść na butelkę. Ja w prawej piersi juz
                  praktycznie nie mam pokarmu, a z lewej odciągnęlam coś co bardziej przypomina
                  wodę niż mleko sad(

                  Dokarmiałam malutką Nan 1, a teraz przeszłam na Bebilon 1, bo ma prebiotyki,
                  które powinny regulować proces trawienia. Pożyjemy - zobaczymy.

                  Na wizytę u pediatry jestem umówiona w przyszły czwartek.

                  Dziewczyny,nasze dzieciaczki w 6 tygodniu mają być szczepione. Czy kupujecie
                  szczepionki skojarzone i jakie ?? Ja przy wypisie ze szpitala dostałam reklamę
                  szczepionki GlaxoSmithKline, kosztuje coś ok 120 zł.

                  Pozdrawiam
    • elve kilka pytan 29.09.04, 18:29
      choc z moim karmieniem juz duzo lepiej, ciagle mam watpliwości czy aby wszystko
      robie jak trzeba. najbardziej nie podoba mi sie, ze mlody jak czasem zassie, to
      co przelyka, lekko osuwa mu się jezyk i kacikiem ust wypuszcza mleko (nie wiem,
      czy cale, czy troche, ale w sumie to duzo bo pielucha jest potem mokra). co
      robic - pozwolic na to czy przystawiac od nowa? i czy wasze szkraby też tak
      robią? no i drugie pytanie - jak długo karmić? Tymon zanim wypluje sutek,
      potrafi siedzieć z nim godzinkę... czy to ma sens? dodam, że jak próbuje go
      odłączyć wcześniej, to (pomimo, że już śpi przy cycu) potem mały nie bardzo
      chce spać. jak jest u Was?
      • purdupelek Re: kilka pytan 29.09.04, 21:45
        nasz Antek tez tak je, jak uleje to mu daję jeszcze raz ale dopiero jak się sam
        upomni. Czasem ma jednak takie dni, że je na 1000 rat co jest strasznie
        uciążliwe bo possie minutę, przyśnie i za dwie minuty to samo- a mi nie wesoło
        tak gołej siedzieć całymi dniami. Jednak jak widzę, że się bardziej bawi albo
        przytula a nie je -to go odstawiam. Zwykle zaraz się chłopak reflektuje i woła
        o cyca, ale wtedy to już daję mu pociumkać chwilę na leżąco i zwykle szybko
        zasypia na trochę dłużej (tyle, że bez "odpowietrzenia"). Jak karmię na
        siedząco to odstawienie cichcem i odłożenie do spania w ogóle nie wchodzi w grę.
        Zwłaszcza jesli jeszcze ćwiczymy odbeknięcie.

        Czy któraś z Was ma za dużo mleka? Jak sobie radzicie? Dla mnie najgorzej jest
        w nocy kiedy mały robi sobie przerwy 2-3 godz. Jestem cała mokra, wkładki
        laktacyjne są do bani, potrzebuję ręcznika! Czy to już tak na zawsze? Nie chcę
        odciągać żeby nie pobudzać produkcji.

        A, i zdecydowanie odradzam pomidory. Nawet bez skórki. Wczoraj taki mały dał
        nam do wiwatu a właściwie brzuszkowi Antosia. Antek tak się zmęczył krzykiem,
        że pierwszy raz w życiu przespał 4,5 godziny z rzędu i to w nocy - dawno się
        tak nie wyspałam jak dzisiejszej nocy smile

        Ale generalnie fajnie mieć takiego Ludzika w domu, no nie ?!
        Pozdrawiam
        Ania
        • agata.23 Re: kilka pytan 30.09.04, 10:51
          Mój Kamil też czasami źle złapie sutka i boczkiem leje mu się mleko, co prawda
          z butelki jak pije tez mu się to zdarza. W takich sytuacjach wyjmuje pierś lub
          butelkę i przystawiam ponownie. A jeśli chodzi o długość karmienia to
          teoretycznie powinno trwać do 20 min. ale ja Kamila trzymam przy piersi do
          momentu aż jego spanie będzie równoznaczne z rzadkim ssaniem. Wsadzam wtedy
          mały palec do jego buzi i wypuszcza sutek zreguły się przy tym nie budzi.

          Dziewczyny jak to jest, że w nocy mam cholernie dużo pokoramu i róniez moje
          wkładki laktacyjne przesiąkają a w ciągu dnia mam problemy z nazbieraniem 80
          ml. Fakt, że mój mały noce przesypia ładnie a w ciągu dnia jest bardzo aktywny
          i dużo więcej je ale różnica między ilością pokarmu jest ogromna.

          Aha mam pytanie, cztałam wasze posty i czasami piszecie, że np noc była udana,
          bo dziecko spało 4,5 godziny. Wy nie wybudzacie swoich pociech po trzeciej
          gozinie? Mój Kamil w ciągu dnia jest strasznie upierdliwy ale w nocy jakbym go
          nie budziła to nie wiem czy sam by się budził do karmienia. Nie dopuszczam
          dłuższych przerw jak 3 godziny i jestem ciekawa jak długo tak trzeba a może
          wogóle nie potrzeby męczyć siebie i dziecka.

          No i na koniec
          Czy myślałyście już o antykoncepcji po tych 6 tygodniach?
          Ja chyba się zdecyduję na wkładkę wewnątrzmaciczna ale nie wiem czy to
          bezpieczne.

          Pozdrawiam Agata i 18 dniowy Kamil
          • menadka Re: kilka pytan 30.09.04, 11:42
            Czesć Dziewczyny smile)

            Agata,ja mojej małej nie budzę, myślę że nie ma potrzeby. Jak będzie głodna na
            pewno da głośno o tym znać smile))

            Co do antykoncepcji, to też przewertowałam forum i rozpatrywałam mozliwość
            założenia wkładki hormonalnej Mirena, ale kosztuje ok 1000 zł, co prawda jest
            na 5 lat, ale ja chcę za 3 lata mieć drugie dziecko (jak wszystko dobrze
            pójdzie smile, więc musiałabym ją wyjać za 2, a to już się nie opłaca. Poza tym to
            jednak ciało obce, no i te sznureczki wink
            Plasterki Evra mnie nie przekonują - chyba więcej wad niż zalet.
            Zastrzyk depo provera tez raczej nie wchodzi w grę, bo boję się, że wystapią
            jakieś niepożądane skutki uboczne, a tu odwrócić się tego nie da sad
            Wychodzi na to, że zostanę przy tabletkach.

            Pozdrawiam
            • agata.23 Re: kilka pytan 30.09.04, 12:04
              Mój ginekolog zakłada wkładkę dla młodych mam za 300 zł i jest ona skuteczna do
              5 lat. Równiez planuję drugie dziecko za 2-3 lata ale przy 300zł opłaca się ją
              wyjąć. Pigułek nie chcę brać, bo od nich przytyłam 20 kg i podobno mi one nie
              służą. No i tez patrzyłam na te plasterki ale z tego co mi znajoma mówiła
              niestety one się odklejają a zastrzyków to nawet mój ginekolog nie poleca.
              Natomiast w 100% bezpłodność w czasie karmienia piersią nie wierzę, na drugie
              dziecko jeszcze nie jestem gotowa.
              Muszę juz o tym myśleć, bo jak się mężuś do mnie dorwie po tych 6 tygodniach to
              znów będę wyjmowała ciuchy ciążowe z szafy. A przyznam szczerze, że jestem tak
              strasznie zmęczona wieczorami, że zaniedbuję męża strasznie. Oczywiscie on to
              rozumie i nie ma do mnie pretensji ale wolę być już zdecydowana na
              antykoncepcję niż jeszcze go wstrzymywać przez jakiś czas.

            • gosia.mama.wojtusia woda morska 30.09.04, 12:06
              mija,ja psikam bezposrednio do noska małego,on sie nawet nie skrzywismile
              • mamu75 ile jedzą, jak przybierają, jak nocki itp. 30.09.04, 15:51
                Witam wszystkie mamy i maluszki,
                dawno się nie odzywałam ale w miarę możliwości śledzę wątek (choć z dwójką
                dzieciaczków trochę mało czasu).
                Mój Bartosz skończył w niedzielę miesiąc. Wszystko u nas ok, choć mały nie chce
                ssać piersi (przynajmniej jak jest głodny, bo na spokojnie tak dla przyjemności
                to i owszem) i jest karmiony z butelki. Niestety mleczka mam nie za wiele i
                muszę trochę dokarmiać sztucznie. Ale muszę powiedzieć że niezły z niego żarłok.
                Dziś byłam u pediatry. Mały przez m-c przybrał 2 kg, z czego przez ostatnie 10
                dni równo 1 kg.(waży teraz 5400). Lekarka powiedziała że to dużo, ale skoro
                tyle chce jeść to nie odmawiać mu tej przyjemności. A jak Wasze dzieciaczki z
                przybieraniem na wadze bo trochę się zaniepokoiłam obżarstwem mojego synka smile

                Przy okazji pytanko do mam karmiących z butelki. Ile zjadają Wasze pociechy
                podczas jednego karmienia - to oczywiście zależy od wieku malucha. Bartoszek
                zjadał od dluższego czasu średnio po 110 ml, choć ostatnio potrafi już zjeść
                140-150, a dziś w nocy straciłam rachubę bo ciągle dorabiałam a on jadł i jadł.

                Proszę napiszcie jeszcze ile wynoszą Wasze przerwy w spaniu, czy maluszki zjedzą
                i idą grzecznie spać (pewnie jestem naiwna)? Mnie nocki zazwyczaj wykańczają
                nerwowo. Mały budzi się ok 01-02, a potem ok. 05. Jedzonko, odbijanko, zmiana
                pampersa a potem godzina lub więcej na usypianko (noszenie, kołysanie w wózku,
                leżenie na moim brzuchu i tak w kółko). Jak to u Was wygląda? Przepraszam jeśli
                temat był już poruszany, ale nie zawsze wszystko zdążę przeczytać dokładnie.

                Kończę bo mały właśnie się budzi a jedzenia domaga się natychmiast bo inaczej
                podnosi alarm na cały blok sad

                Pozdrawiam.
                Postaram się umieścić dziś moje pociechy na Zobaczcie. A przy okazji-podpatruję
                Wasze i wszystkie są śliczne!
                • silvana_s Re: ile jedzą, jak przybierają, jak nocki itp. 30.09.04, 16:09
                  Witam,
                  mamu75 - ja też z dwójeczka, aczkolwiek nie do końca, bo Mati do 15 jest w
                  przedszkolusmile Lubi je, a ja mam wiecej czasu dla siebie i maluszka.
                  Maksymilian w sobote skończy 3 tygodnie. Jest na cycuniu i jak na razie
                  przybrał 1 kg. (waży teraz 4300g - urodził się 3700, ale po 3 dniach zleciał do
                  3350)). Je ładnie, ale tez ładnie śpi. W nocy budzi się podobnie jak Bartuś tj.
                  ok 1 i ok 6, z tymże śpi ze mną w łózku i mały pociągnie cycusia z 15 minut i
                  zasypia z powrotem, potem budzi się kok. 8-9, potem gdzies z 2 godz. czuwania i
                  cycuś a potem spanie i cycus średnio co 2-3 godz. teraz (wcześniej było co 3-
                  4godz., ale teraz chyba chce mu se wiecej jescsmile)

                  Mam pytanie do mamuś dokarmiających - jakie mleczka podjecie dzieciaszkom?
                  Zastanawiam się nad wprowadzeniem maluchowi butli, gdy np. bede chciala gdzies
                  wyjsc na dluzej niz 2 godzinki (bo 2 to jeszcze wytrzyma, na razie tyle gdzies
                  spi). Nie cierpie ściagania z piersi i nie wiem czy nie lepiej raz od wielkiego
                  dzwonu podac mieszanke. Jak myslicie?
                  • adomi Re: ile jedzą, jak przybierają, jak nocki itp. 30.09.04, 17:31
                    Hej!
                    Elve - mój Mati też jak źle chwyci to mu mleko bokiem ucieka. Ja staram się
                    czasem wyciągać sutek jak już się naje i przysypia, ale często wtedy go budzę i
                    podnosi zaraz alarm i muszę znów go przystawić. Ale czasem jak mocno zaśnie to
                    uda mi się go odłożyć, albo zasypia przytulony w pionie jak go wezmę "do
                    odbicia".

                    Ja też mam problem z nawałem pokarmu w nocy, bo w dzień przerwy między
                    karmieniami są dużo krótsze (2-3 godz.), a w nocy często śpi 4-5 godzin (a
                    dzisiaj spał po kilkugodzinnym wieczornym maratonie prawie 6!) no i cycki mi
                    prawie pękają w szwach smile Czasem ściagam laktatorem jak maluszek śpi, a ja się
                    obudzę "na karmienie" - swoją drogą to ciekawe, że ja się budzę po 3 godzinach,
                    a mały nie smile)))

                    Mamu - Mój Mati ważył przy urodzeniu 3200, a tydzień temu 3850, a przybrał w 1
                    tydzień 350 g, więc teraz pewnie waży już ponad 4kg (jutro kończy miesiąc). A
                    ile je to nie wiem dokładnie, ale raz ściągnęłam laktatorem prawie całą pierś
                    (po nocy) i było 125 ml, a mały zwykle w dzień domaga się jeszcze i muszę go
                    dokarmić drugą piersią, a w nocy najada się jedną (ponoć w nocy pokarm jest
                    bardziej treściwy).

                    A my dzisiaj byliśmy u pediatry, bo wysypka w sumie gorsza niż była. Tak więc
                    pediatra stwierdziła, że to nie nabiał uczula Mateuszka. Teraz mam odstawić
                    drób i chleb, a pomału wrócić do nabiału oraz zmienić proszek do prania no i
                    zobaczymy. Synek dostał wiekszą dawkę Fenistilu, sól morską w spray'u do
                    obrzękniętego noska i mocniejszą maść do buźki oraz krople na wzdęcia, bo
                    brzuszek ma bardzo duży i wzdęty, co pewnie też go dodatkowo męczy. Jejku, mam
                    nadzieję, że w końcu odkryjemy to cholerstwo co go uczula, bo baaardzo chcę
                    karmić piersią, a jak nie znajdziemy alergenu to będę musiała malucha
                    przestawić na mieszankę na alergików sad((( Kurczę, ja nie wiem kiedyś tylu
                    alergików nie było.... A ten mój syneczek tak się męczy biedny i strasznie mi
                    go szkoda. Ddorcia - a jak u Michałka, bo pisałaś, że też może jest uczulony?

                    Silvana - ja wracam na studia (zaoczne) i będę ściągać pokarm, bo na razie nie
                    chcę Mateuszka dokarmiać niczym innym. Ale pewnie raz na jakiś czas nic się nie
                    stanie jak maluchy zjedzą mieszankę.

                    O antykoncepcji jeszcze nie myślałam... rzeczywiście może już czas ...ale
                    ponieważ ze mnie ciągle leci to jeszcze o tym nie myślę (choć też mi już
                    brak "przytulania" smile))

                    Menadka - my też się zastanawiamy nad dodatkowymi szczepieniami, ale dowiemy
                    się wszystkiego i zdecydujemy w przyszłym tygodniu.

                    Ale się rozpisałam....
                    Pozdrowionka.
                    • ar30wroclaw Re: ile jedzą, jak przybierają, jak nocki itp. 30.09.04, 18:25
                      Dziewczyny widze ze nie tylko mój Dominik taki zarłok i tak przybiera na
                      wadze.Co prawda od wyjscia ze szpitala nie był wazony ale jak go dzisiaj
                      połozna zobaczyła to az sie za głowe złapała ze tak sie przez tydzień poprawił.
                      Dobrze że w dalszym ciagu nas połozna odwiedza ,bo wiele cennych rad daje a i
                      ja odzyskałam wiare w to ,ze dam rade na cycku wychowadź synka.Tak wiec dzisiaj
                      Dominika nie dokarmiałam mieszanka i za jej rada jak tylko mały przy cycu
                      zasypiał to go odrazu budziłam ,by jadł dalej . Jak był najedzony przekładałam
                      go do łózeczka a obok kładłam przy policzku pieluszke by myslał ,że mamusia
                      jest przy nim.Musze powiedziec ,że ta metoda zadziałała i mały przesypia bez
                      mojego towarzystwa.Mam nadzieje ,ze skończa sie wreszcie maratony małego ,który
                      np.wczoraj przez 2,5 jadł i nie był najedzony a ja myslałam ,ze piersi mi
                      odleca i nastepne karmienie było juz z butelki ,bo inaczej bym nie dała
                      rady.Jak by tego było mało to dla niego moje piersi są równoznaczne ze
                      smoczkiem,bo pomimo,ze był z butli najedzony to i tak by zasnąl musiałam koło
                      niego lezec i przyłozyc go do piersi na chociaz 3minuty.Jestem jednak dobrej
                      mysli,że uda mi sie go odzwyczaić od zasypiania przy piersi i bez mojego
                      ciagłego towarzystwa.Zobaczymy jak metoda podana przez połozna sprawdzi sie w
                      nocy ale bedę starała sie byc konsekwentna.
                      Dziewczyny jeśli chodzi o antykoncepcje to ja chyba zostane przy tabletkach ale
                      i tak by je brac trzeba poczekać do miesiaczki ,która musi byc regularna .Ze
                      mnie w dalszym ciagu sieleje i mam nadzieje ,że juz niedługo.
                      Pozdrawiam Ania
                      • menadka Re: ile jedzą, jak przybierają, jak nocki itp. 30.09.04, 19:51
                        Dobry wieczór smile)

                        Silvana, ja właśnie zmieniłam Honi mleko z Nan1 na Bebilon 1 i jestem bardzo
                        zadowolona. Bebilon mas prebiotyki, które regulują trawienie i faktycznie małej
                        łatwiej jest zrobic kupkę.
                        Mamu, Honia budzi się co ok 3 godziny, zjada ok 80 ml mleczka, no i nie zawsze
                        idzie grzecznie spać smile) Okresy czuwania coraz bardziej się wydłużaja i trzeba
                        malenstwo zabawiać - lubi kiedy ją nosić na rękach (najlepiej w pionie) i
                        często "zmieniać krajobraz" smile)
                        Nocki są różne, ale generalnie nie mogę narzekać, wysypiam się. Idziemy spać ok
                        północy, po ostatnim karmieniu, potem ok 3 i 6 karmienie - buteleczka więc
                        szybko. Czasem małą troszkę męczy koleczka, ale wtdy tata pohusia troche i
                        Honia zasypia.

                        Pozdrawiam
                • elve Re: ile jedzą, jak przybierają, jak nocki itp. 30.09.04, 20:06
                  ja oprócz karmienia nie stosuję żadnego usypiacza. jak nie chce spać, ale nie
                  płacze - pozwalam mu sobie leżeć i się gapić na świat. jesli płacze -
                  przystawiam ponownie. zasadniczo to działa.
    • ewa.kozia WITAM 30.09.04, 20:26
      Witam w gronie nowych mamuś. Ja coprawda urodziłam ostatniego sierpnia, ale
      myślę, że nie zmienię znajomych.
      Właśnie jedną ręką huśtam wózek, a drugą stukam. Wiecie co? Czytałam
      wcześniejsze posty (miałam zaległości) i doszłam do wniosku, że człowiek uczy
      się całe życie. Czytam o waszych depresjach, u mnie jest różnie, ale w
      porównaniu z pierwszym dzieckiem jest dużo lepiej. Po prostu pogodziłam się z
      tym, że jestem "uwiązana" , w domu nawet idąc do łazienki biorę Kamilka do
      wózia i mam go na oku a jak kwęka to pogaduję do niego i oboje jestesmy
      spokojni. Przy starszym nie mogłam się przyzwyczaić, że nawet wyjść do ubikacji
      nie mogę.
      A poza tym mój malutki był chory, bo starszy przyniósł jakiś wirus z
      przedszkola. Brał zastrzyki. Koszmar. Już jest dobrze, ale troszkę mu jeszcze w
      nosku furczy.Karmię NAN1, bo pokarmu jak na lekarstwo, ale już to przerabiałam
      przy Konradku. Teraz już się nie załamywałam, ale po prostu dałam butlę,
      Korzystam z waszych rad. pozdrawiam.
      Kończę, bo jesteśmy sami i Kamilek domaga się zainteresowania.
    • utka O wszystkim + prosba o info na temat Infacolu 30.09.04, 21:04
      Ten list jest już troszke przeterminowany, mialam go wyslac 3 dni temu ale
      Malutka daje nam ostatnio troche w kosc i czasu brak.

      AGUS – na laktacje pomagaja herbatki – hippa, czy inne z apteki, melisa,
      herbatka kminkowa (tak mi powiedziala polozna, ja ja pilam żeby ulzyc malej w
      bulach brzuszka, tradycyjna bawarka czyli herbata z mlekiem, piwo Karmi, no i
      urozmaicona dieta. W okresie karmienia można przyjmowac preparaty witaminowe –
      np. te, które Ci zostaly jeszcze z okresu ciazy. Dzis pani pediatra powiedziala
      mi, żeby pic sok z marchwi – to ze względu na witaminy.
      Bardzo, bardzo Ci dziekuje za zamieszczenie zdjecia Buni na naszych maluchach.
      Jeśli to nienaduzywanie Twojej dobrej woli, to czy moglabym przeslac Ci kiedys
      jeszcze jedno zdjatko ?????????

      MALUSIA, MENADKA – moja mala tez ma bole brzuszka – dzis od godz. 6 do 15 spala
      może dwa razy po godzince. Przez reszte czasu nosilam mala na rekach i co
      chwile trzeba było zmieniac pozycje, bo mala prezyla się, postekiwala i
      plakala. Tatus już drugi tydzien w pracy, wiec tez jestesmy same. Menadka, co
      dajesz swojej malej na te kolki ? My pol czopka Viburcol od czasu do czasu i
      kropelke Esputiconu (wczoraj był Bobotic, ale na nas nie zadzialal). Dzis mi
      pani pediatra powiedziala, ze to, ze jem chleb graham z otrebami może powodowac
      bolacy brzuszek u malutkiej. Kupilam biale buly i zobaczymy. Podobnie rzecz się
      ma z suszonymi sliwkami – w kilku broszurkach, którymi obdarowano mnie w
      szpitalu wyczytalam, ze jak najbardziej wskazane, a tu tymczasem wcale tak nie
      jest – mi i owszem pomagaja, ale dziecku wcale nie musza. No i bądź tu
      madry ....

      GOSIA i INNE MAMY, KTÓRE DAJA DZIECIOM INFACOL – proszę napiszcie mi, ile
      kropelek podajecie i czy dajecie je codziennie ???

      Proszę Was napiszcie mi ile tych kropel podawac,bo moja pani doktor powiedziala
      ze tylko jedna Boboticu po ukonczeniu 3 tyg. Lub jedna Esputiconu po
      ukonczeniui 4 tygodnia. Dla Buni to dawki za male i dalej się meczy a ja nie
      wiem czy mogę zwiekszyc ilosc tych kropelek.

      JEDZENIE – nasza Bunia tez ma nerowowe jedzonka – mysle, ze zajada tym bolacy
      brzuszek, ale to kolo zamkniete, bo potem ma znowu klopoty z trawieniem,
      kupkami i gazami. Mala zachowuje się jak w jakims amoku, mimo, ze jest już
      troche najedzona rzuca glowa we wszystkie strony - ma otwarta paszcze i
      straszliwie przy tym sapie. Jak już jej piers podam, to się znowu krzywi. Poj,e
      poje, fajnie z mlaskiem od cycka odpadnie, a po chwili bol brzuszka i sytuacja
      się powtarza.

      KAPIEL – Dziewczyny czy Wasze dzieci lubia się kapac ???????? Moja mala
      wrzeszczy jakby ja ze skory ktos obdzieral. Zupelnie nie mam pomyslu, co robic,
      by zaczelo jej to sprawiac przyemnosc. Wiem, ze jest glodna, ale ponoc nie
      powinno się kapac dzieci najedzonych.

      ORTOGRAFY – kurcze tak się spiesze z pisaniem, ze coraz wiecej bledow robie –
      kiedys napisalam krztuszenie przez 2-sz a teraz bol przez u – wybaczcie.

      DO MAM MALUTKICH MICHAŁKÓW – wszystkiego dobrego z okazji wczorajszych
      pierwszych imienimek pociech

      No i nasze najwieksze GRATULACJE dla wszystkich nowych Mamus – fajowsko mieć
      już swoje dzieciatka przy sobie, nie ???????

      Sciskamy
      Goska z Bunia



      • aga.2.3 Re: Do Utki 30.09.04, 21:14
        • menadka Re: Do Utki 30.09.04, 22:12
          Utka, moja Honia ma identyczne zachowania przy jedzeniu. Pręży się, popłakuje,
          puszcza pierdki itd. Dawałam jej Infacol przez tydzień i była poprawa ale
          niewielka. Dawalismy jej przed każdym jedzeniem cały zakraplacz. 2 dni temu
          odstawilismy Infacol i nie pogorszyło się. Wczoraj zamówiłam u znajomych w
          Berlinie 2 leki na kolkę, podobno działają cuda: Sab simplex i Lefax. Powinnam
          je dostać na dniach i wypróbuję. Którys musi zadziałać. Ostatnio jak ma takie
          bóle to uspakaja ją noszenie w pionie, z główka na ramieniu.

          Pozdrawiam
        • aga.2.3 Re: Do Utki 30.09.04, 22:14
          Coś mi się za szybko wysłało bo Mała zaczeła marudzić.
          Zdjęcia zawsze możesz mi podesłać a ja je bardzo chętnie zamieszczę na
          Zobaczcie.

          Aga
          • menadka Re: Do Utki 01.10.04, 00:43
            Dziewczyny,
            moja Honia obudziła się przed 21, wykąpaliśmy ją, nakarmiliśmy i próbowaliśmy
            ją uspać ale nic z tego. Jest juz 00:30, a ja nada siedzię z nią na ręku, a ona
            wcale nie wygląda na śpiącą
            Męża wysłałam spać godzinę temu, bo idzie jutro do pracy.
            Dawałam butlę już ze 3 razy, trochę pije, trochę ściemnia i trochę ma kolkę,
            ale czemu nie chce zasnć od prawie 4 godzin

            Nawet przekonała się do smoczka i ssie (nie wiem czy to dobrze, ale
            przynajmniej nie płacze).


            Mam nadzieję dobranoc
            • beatka74 Ropiejace oczka 01.10.04, 09:36
              HEJ
              wlasnie co na ropiejace oczka, polozna mowila zeby sola fizjologiczna
              przemywac.w szpitalu smarowali neomycyna czy jakos tak, ale to tylko na recepte.
              no a pediatry jeszcze nie bylo u nas, a mala ma 2 tyg a oczko nadal ropieje.
              moze znacie cos co dziala?
              • ar30wroclaw Re: Ropiejace oczka 01.10.04, 11:17
                Beatka mojemu Dominikowi równiez bardzo oczka ropiały zwłaszcza prawe.Ja
                przemywałam sola fizjologiczna ale działało na krótko.Dopiero jak pediatra
                przyszła z wizyta domowa przepisała Gentamicin na recepte i juz mamy problem z
                głowy oczka nie ropieja.Czasem jedynie rano jak sie zbudzi ma zaropiałe oczko
                ale wtedy to juz sola fizjologiczna tak profilaktycznie przemywam ,by nie było
                nawrotów.
                Ania
    • aga.2.3 Re:infacol 01.10.04, 11:58
      Czy mogę go podac mojej 2 tyg.córeczce??Czy może polecacie coś innego na
      gazy,dodam,że herbatka koperkowa u nas nie działa.

      Aga
    • niki2002 Re: dzieci z września 2004 01.10.04, 12:31
      22 Września o 11 45 urodziałam Patryka, mały ważył 3950 i mierzył 57 cm, poród
      miałam wywoływany bo było prawie 2 tygodnie po terminie. Pozdrawiam gorąco
      wszystkie mamuśki !!!

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8956348
      • battie Re: dzieci z września 2004 01.10.04, 13:07
        Czesc,

        Ja tez sie melduje, troche pozno, bo spedzilam w szpitalu 11 dni (najpierw patologia, potem 4 dni po wywolywanym porodzie, opisalam na W oczekiwaniu...) a pozniej jak na zlosc wysiadl internet i do wczoraj nie moglam sie odezwac. Dominika urodzila sie 15.09, wazyla 3200 i mierzyla 52 cm (na cale szczescie, bo by mnie mocniej porozrywala i Tatus juz by nic nie mial z mamusi wink). Mialysmy troche klopotow w szpitalu z jedzeniem i zoltaczka, ale odpukac jakos sobie poradzilismy, nawet grype zoladkowa meza i moja udalo sie przezyc bez zarazenia malej. Dominisia jest grzeczniutka (na razie! tfu, tfu, zeby nie zapeszyc), je na zadanie, wiec mam dobrze bo 5-6 godz. przerwe nocna (podobno ja tez tak mialam od noworodka), choc zdaza sie jej tak jak wczoraj rano jesc co 2 godz. (to byl maraton, jedzenie, 1 g. snu, kupa i przebieranie, 2g. snu i abarot od nowa). Przejrzalam Wasze posty i chyba dzis wysle meza po Balneum, bo mala ma tak przesuszona skore, ze jej schodzi ze stopek i ostatnio z tulowia, moze to pomoze? Schodzila jej takze z raczek, ale odkad nauczyla sie dobrze ssac (tak mniej wiecej od poniedzialku) to juz nie ssie lapek i jest zanacznie lepiej. Zdjatek na razie nie mam, wszystkie zabrali mi dziadek i prababcia podczas sobotniej wizyty sad. Mam zwykly aparat to troszke potrwa zanim wystukam nastepna klisze czy zrobie nowe odbitki. Ale nie omieszkamy sie pochwalic, bo oczywiscie jak wszystkie nasze dzieciaki Dominika jest sliczna.

        Pozdrawiamy,
        Elka i Dominika
        • kolmi kupki, czkawki itp... 01.10.04, 13:42
          Hej hej!! nie mam za bardzo na razie czasu na siedzenie przy kompie ale jak
          moge to choć na chwile sie rzucam do ekranu hihi. Wczoraj lekarz zdjął mi szwy
          i od razu mi lepiej - moge w miare normalnie siedzieć na krześle...
          Mam pytanie do Was, pewnie juz to omawiałyście nie raz wczesniej ale nie
          czytałam wszystkich postó - jest ich troche dużo smile Mój Mateusz na razie ładnie
          je, mleko mnie nie zalewa mimo że piersi mam wielkie i pełne, ale jakos mały
          sciąga w miare. Tak jak pisałyście gorzej jest w nocy, bo az robią mi sie guzki
          od mleka, ale po przystawieniu synka on to wyciąga (ufff). Tylko czy Was tez
          tak bolą sutki po przystawieniu dziecka? to po chwili mija, ale pierwszy łyk
          mleka to dla mnie tortura na maksa! sad( No i Mateusz ma codzienie czkawki -
          męczy sie strasznie, a nie chce mu sie odbijac, żadko kiedy sie uda nawet jak
          go dugo trzymam. Macie jakis sposób zeby czkawka szybciej sie skończyła? Bo
          biedny az podskakuje cały... No i jeszcze jedno: czy w kazdej pieluszce musi
          byc kupa?? JA wiem ze to normalne, ale czasem w ciągu pół godziny potrafi
          zrobic 2. Oj, sorry ze Was zamęczam ale o ten miesiąc jesteście mądrzejsze więc
          trochę pomóżcie wink))
          Aha!! jeszcze tylko to: kiedy byłyście pierwszy raz u pediatry? po miesiącu czy
          trzeba wcześniej? Ufffff! to chyba wszystko co mi sie nasuwa tak na szybko smile
          a tak wogóle to fajny ten mój synek hihi, jak sie patrzy na mnie to wydaje mi
          sie że juz widzie - a to przecież niemożliwe... Ale ma mądry wyraz twarzy wink
          Pozdrawiam cieplutko
          KAsia i Mateuszek
          • menadka Re: kupki, czkawki itp... 01.10.04, 13:56

          • elve Re: kupki, czkawki itp... 01.10.04, 13:58
            kolmi napisała:

            > Tylko czy Was tez
            > tak bolą sutki po przystawieniu dziecka? to po chwili mija, ale pierwszy łyk
            > mleka to dla mnie tortura na maksa! sad(

            mam to samo, podobno normalka - zasysanie boli. ja się powoli przyzwyczajam,
            choć czasem wręcz podświadomie "uciekam" sutkiem, bo sie boję tego bólu smile -
            ale potem sobie myślę, że to super, że on ma taki apetyt i umie ssac, i że mam
            pokarm... to mi wynagradza tę chwilkę bólu smile

            > No i Mateusz ma codzienie czkawki -
            > męczy sie strasznie, a nie chce mu sie odbijac, żadko kiedy sie uda nawet jak
            > go dugo trzymam. Macie jakis sposób zeby czkawka szybciej sie skończyła? Bo
            > biedny az podskakuje cały...

            z teg co wiem, czkawki nie są męczące dla maluchó. mojemu pomaga jak kichnie -
            od razu czkwaka przechodzi. no tak, ale na kichanie nie mamy wpływu, ja innego
            sposobu nie znam.

            > No i jeszcze jedno: czy w kazdej pieluszce musi
            > byc kupa??

            nie smile

            > JA wiem ze to normalne, ale czasem w ciągu pół godziny potrafi
            > zrobic 2.

            szybka przemiana materii - mój też smile

            > Aha!! jeszcze tylko to: kiedy byłyście pierwszy raz u pediatry? po miesiącu
            czy trzeba wcześniej?

            mi kazali przyjść po 3 tygodniach - czyli równo za tydzień.
            pozdrawiam! smile
          • menadka Re: kupki, czkawki i INFACOL 01.10.04, 14:04
            Witam Niki i Battie smile)) GRATULACJE !!!

            Aga, ja Infacol daam Honi jak miała 10 dni. I odszczekuję, że nie działa.
            Podawałam 6 dni i było lepiej, odstawiłam i wydawało się być ok, ale po
            dzisiejszej nocy i ranku - ODWOŁUJĘ smile) Dałam jej już dziś 2 razy Infacol
            (przed jedzeniem)i w końcu śpi spokojnie jak aniołek. Wuj wysłał mi sab simplex
            i lefax, podobno sa lepsze od Infacolu. Jak skończą jej się kolki na zawsze to
            chyba opijemy to z mężem szampanem smile)

            Kolmi, ilość kupek zależy od dziecka, moja np. robi 1 na dzień, ale dziecko
            mojej kuzynki robiło po kilkanaście na dzień smile) Taki masz po prostu
            egzemplarz smile)
            Mnie też potwornie bolały brodawki, mimo że karmiłam w kapturkach.
            Do lekarza ide za tydzień, czyli maa będzie miała prawie miesiąc.
            Sposobu na czkawkę niestety nie mam, a Honia też ma ze 3 razy dziennie, a
            wcześniej było częściej.

            Pozdrawiam
          • ar30wroclaw Re: kupki, czkawki itp... 01.10.04, 17:28
            Kolmi mój mały tez jak się na poczatku dorwał do pirsi to aż na sama mysl o
            karmieniu drzałam.Na szczeście juz tego bólu tak nie odczuwam lub poprostu sie
            przyzwyczaiłam.
            Jesli chodzi o kupki to mój tez robi czesto ale do 12kupek na dobe to jest
            normalne i nie ma co sie martwic.mój synek to zawsze kupki robi w najmniej
            oczekiwanym momencie,np.jak gdzies wychodzimy albo tradycyjnie wieczorem jak
            jest wykapany i pachnacy .Oj lubi on swoja mamusie dreczyc ale i tak mimo tych
            kupek kocham go najbardziej na swiecie.
            Ja wyczytałam w jednej madrej ksiazce ,że jak dziecko ma czkawke to nalezy je
            przystawic do piersi lub otulic główke czyms ciepłym tzn,np.pieluszka tetrowa.
            Ja tak robie i to działa z tym ,że trzeba jednak ze 3 minutki odczekać.
            Mój Dominik kończy jutro 4 tygodnie ale u pediatry nie bylismy.Lekarka tydzien
            temu była u nas na wizycie patronazowej i kazała z małym przyjsc na wizyte jak
            skończy 6tygodni wtedy równiez go zaszczepimy.
            Ja wkoncu mam chwile by posiedzieć przed kompem ,bo synek z tatusiem na
            spacerku.
            Pozdrawiam Ania
    • ewa.kozia szczepienie 01.10.04, 19:27
      Jak to jest z tym szczepieniem? Nasz lekarz kazal przyjść w określony dzień, a
      to wypada na początku 6 tygodnia. A ja tu czytam że po skończeniu 6 tygodni.
      Jak to jest? Na kontroli byliśmy wcześniej jak mały był chory i wtedy go ważył.
      I mówił że do tego szczepienia musi być całkiem zagojona ranka po szczepieniu
      szpitalnym a u mojego Kamilka niemal tego nie widać. Wiecie coś o tym?
      Czy ktoś próbował herbatkę z Bobo Vity np. koperkową od 1 m-ca dostępną w
      sklepach? Czy to coś działa? Mój Maluszek nie ma kolki ale czasem trzeba mu
      pomóc i wtedy daję mu herbatkę rumiankowo-koperkową i pomaga mu herbatka
      Plantex. Gazy mu odchodzą gdy pomasujemy mu brzuszek, poobracamy go na boki i
      na brzuszek i popodnosimy nóżki. Ale to nie zawsze. Napiszcie czy ten Infacol
      na receptę i co o nim sądzicie bo czytam, że opinie podzielone. Muszę wam
      jeszcze napisać, że mój Kamilek robi kupkę raz dziennie, od święta 2, a ten
      starszy ok. 10 razy dziennie robił. To chyba taka uroda, ale początkowo mnie to
      niepokoiło, jednak mały śpi, więc uznałam że go nie smęci brzuszek. Pozdrawiam.
      Piszcie swoje spostrzeżenia, to bardzo pomaga. Dzięki.
      • gosia.mama.wojtusia waga 01.10.04, 21:44
        hej,byłam dziś z Michasiem u lekarze,tak profilaktycznie pojechalismy zeby
        zobaczyla co i jak,Michas dziś konczy równe 4 tyg i wazy już 5450smileduzo
        przybral,jest zdrowiutkismile
        • gosia.mama.wojtusia Re: waga 01.10.04, 21:53
          chyba doszłam w koncu przyczyny kolek u moejgo synka,ja zbyt czesto zmienialam
          piersi,i mały pił z cycusia glownie wode z laktoza z tego powodu nad ranem
          bolał go brzusio,wczoraj kolezanka z netu zwrócila mi na to uwage i jest juz
          lepiej,dziś cala noc przespana w dzien tez spokój.Michasiowi rozlewa sie na
          boczki brzusio,lekarka powiedziala ze to z przezarcia,bardzo duzo je,wisi przy
          cyci czasem nawet godzien ale mam do wyboru alebo eebdzie plakał z przezarcia
          bo czasem go ebdze brzusio bola albo z głodu,zobaczy,y,póki co brzusio miekki
          • adomi Re: waga 03.10.04, 18:18
            Gosiu - super, że Michaś zdrowo rośnie i że już lepiej z kolkami.
            Ja zważę mojego brzdąca w tym tygodniu, ale pewnie nie prędko dogonimy
            Michasia smile)) Pozdrawiam
      • menadka Re: szczepienie 01.10.04, 22:20
        Ewa,
        Infacol kupuje się w aptece bez recepty. U nas działa, nie likwiduje kolek, ale
        je łagodzi. Musisz spróbować, ale efekty beą dopiero za ok. 2 dni.
        Herbatki koperkowe mam Krugera i Hippa, ale nie slużą Honi i przestałam je
        podawać.

        Pozdrawiam
    • kolmi Re: dzieci z września 2004 01.10.04, 22:25
      Witam wieczorkiem!
      Dziekuje Wam bardzo dziewczyny za odpowiedzi, trochę mnie uspokoiło że to
      wszystko norma smile Ja zupełnie nie pamiętam opieki nad moją córką - to było 10
      lat temu i w zasadzie musze sie uczyć wszystkiego od nowa - ale mam nadzieję że
      szybko pójdzie smile
      Mój Mati dziś przespał prawie cały dzien, z mała przerw na szybkie karmienie
      przespał 4,5 h!! pierwszy raz mu sie zdzarzyło, a ja oczywiscie zaczełam sie
      juz martwic czy wsztstko z nim ok. Chyba tak, moze pogoda też na dzieci działa?
      Liczę na to że w nocy mimo wszystko tez pospi.
      Muszę sie z Wami podzielić swoimi uczuciami, Wy pewnie tez tak macie,jak patrze
      ma mojego synka to aż nie moge uwierzyć że on był tyle czasu u mnie w brzuchu,
      i tak strasznie go kocham... najchętniej cały czas bym go przytulała smile) oj,
      cudowne są takie małe istotki.
      A jeszcze wracając do karmienia (dzis sie popłakałam jak zaczął ssać, ale
      faktycznie widok bużki wciągającej mleczko po chcwili to wynagradza, to połozne
      mi powiedziały zeby nie ściągac pokarmu bo to dodatkowo pobudza laktację, więc
      nie ściągam. Ale jak mały dłużej pospi to piersi mam twarde i bolesne, nie
      robią sie guzy, ale troche sie tazgo boję,. Czy Wam udało sie przeżyc tą
      zwiększoną ilość pokarmu bez ściągania? Ciekawa jestem czy to możliwe. Mój mąz
      za to nie może wyjść z podziwu patrząc na rozmiar mojego biustu hihiih. wink
      spokojnej nocki Wam i dzieciaczkom życzę
      Kasia i Mati
      • elve Re: dzieci z września 2004 01.10.04, 23:48
        ja nocami mam regularnie piersi twarde jak kamienie i mokre
        koszule/prześcieradło i kołdrę - ale rano mały wszyściusieńko wyciąga. koło 6
        tygodnia piersi przestawiają się na inny rodzaj produkcji, wtedy mam nadzieję
        przesyać moczyć wszystkich i wszystko dookoła. podobno pomaga tez spanie w
        biustonoszu, ale jakoś nie moge sie przekonać.
        Mam pytanie: czy jak już pępek odpadnie (u nas własnie odpada, bo
        sie "przekręcił"), to trzeba go jeszcze pielęgnować spirytusem/gencjaną? jeśli
        tak, to jak długo po odpadnięciu należy to robić? Z góry dzięki za odpowiedź! smile
        • adomi Re: dzieci z września 2004 03.10.04, 18:01
          Elve - u nas po odpadnięciu jeszcze ponad tydzień sączyło się z pępuszka i mąż
          ciągle czyścił spirytsem zgodnie z zaleceniem położnej i ciągle coś
          wygrzebywał. Właściwie dopiero od kilku dnia pępek jest czysty a Mateuszek ma
          już ponad miesiąc.
          Pozdrawiam
          • gosia.mama.wojtusia do Aidy 04.10.04, 09:39
            Aida napisz mi na maila co to za kropelki podajesz i diete jaka stosujesz,mój
            mały dostal jaka wysypke na brzusiu,nie wiem czy to alergia,zwykle ta zaczyna
            sie a na buzi a tu na brzusiu,dzwine,jak to bylo u was?no i mały ma okropne
            bole brzuszka,mial nad ranem teraz pora zmienila się ,po kapieli się zaczyna i
            tak do 1 ,2 w nocy
    • malusia83 oj głowa juz mnie boli... 03.10.04, 12:34
      opisze wam jak moj maluszek dorastasmile
      otoz zaczal drzec sie w nieboglosy przedwczoraj. Krzyczal caly dzien i cala
      noc..myslelismy ze to kolka. dostal herbatki koperkowej no i jakos zasnal po 20
      minutach sie obudzil i jazda od poczatku. kiedy dawalam mu cyca uspakajal sie
      ale ...wypil wszystko z jednego, wypil z drugiego i dalej buzka sie nie zamyka.
      Nie mielismy innego pomyslu i dalismy mu bEBILON...ZJADL CALY I ZASNAL. tERAZ
      SIE OBAWIAM ZE NIE NAJDA SIE MOIM POKARMEM I MUSZE GO DOKARMIAC A TO
      WIADOMO.....PEWNIE PRZEJDZIEMY NA BUTLE...TRUDNO. dzisiaj znowu marudzi od 5
      rano i nie moze porzadbnie zanac...nie mam juz silysad( a jutro jeszcze na
      uczelnie...nie wiem jak dam radesad
      czy ktoras z was przeszla na butelke? albo dokarmia butla????

      ada
      • adomi a ja mam synka aniołka :-) 03.10.04, 18:16
        Malusia - a może po prostu po Twoim pokarmie ma kolkę a po butli nie. Nie
        poddawaj się - Ania i Ula miały podobne problemy to pewnie najlepij Ci doradzą.
        Ja też walczę z alergią i dietą, ale baaardzo chcę karmić piersią, więc się nie
        poddaję.

        A ja się muszę pochwalić, że mój syneczek zupełnie się od kilku dni uspokoił.
        Może to zasługa nowych kropelek i zmiany mojej diety, choć wysypka całkiem nie
        ustąpiła i ciągle pojawiają się nowe krostki, to chyba jest już lepiej. Ja
        wróciłam na studia i cała w nerwach wczoraj i dzisiaj pojechałam na zajęcia.
        Ale maluszek był bardzo grzeczny, nauczył się ciągnąć smoka i z nim sam
        zasypiać - ani mąż ani siostra nie mieli więc problemów z usypianiem. Mały
        wypił ściągnięty przeze mnie wcześniej pokarm i słodko spał.
        W ogóle to zaczął spać bardzo długo - z jednej strony się cieszę, ale z drugiej
        dziwię i wręcz niepokoję. Wyobraźcie sobie, że dwie noce z rzędu przesypia
        ponad 6 godzin i praktycznie to ja go budziłam na jedzenie. Nie wiem czy to
        normalne i czy dobrze, że go nie budzę wcześniej, no ale myślę, że jak słodko
        śpi to chyba bez sensu - jak myślicie? Dzisiaj po takiej "wyspanej" nocy i po
        zjedzeniu cyca jak zasnął około 7-mej to znów spał do 12-tej. Nie wiem czy
        odsypia zaległości czy to nie powód do niepokoju, że aż tak zmienił zwyczaje. A
        może za szybko się przejmuję, bo to na razie tylko 2 dni (może po prostu dał
        się mamie wyspać do szkoły hi,hi smile)))

        Pozdrawiam - odezwę się jutro, bo dzisiaj mąż ma urodzinki i może spędzimy
        jakiś romantyczny wieczór jak maluszek zaśnie smile
        • menadka Re: a ja mam synka aniołka :-) 03.10.04, 18:22
          Adomi,
          no to tylko pozazdrościć tak grzecznego maleństwa smile)
          A jak tam w szkole, przyznaj się ile razy dzwoniłaś do domu upewnic sie czy
          wszystko gra wink)
          My wczoraj pojechalismy z mężem na zakupy, a teściowa zajęła sie Honią. Ja byłam
          spokojna, ale mój mąż dzwonił chyba ze 3 razy smile)

          Pozdrawiam
      • menadka Re: oj głowa juz mnie boli... 03.10.04, 18:17
        Widzę, ze wszyscy korzystają z uroków może ostatniego ciepłego weekendu smile)

        Malusia, ja najpierw dokarmiałam, a teraz już przeszłam tylko na butlę, bo
        pokarm zanikł mi zupełnie.
        Kolki już nas praie nie męczą, ale mała zaczęła po sztucznym mleko sporo ulewać.
        No i wczoraj strasznie cierpiała, bo jedzonko wracało, a kwas drażnił przełyk.
        Dziś z samego rana mąż pojechał do apteki i kupił Bebilon AR. Poprawa jest
        natychmiastowa. Zjadła już 3 razy i nic nie ulała, brzuszek też nie boli.

        Pozdrawiam
    • agata.23 Re: dzieci z września 2004 03.10.04, 20:01
      Czytam dość regularnie Wasze posty, choć nie zawsze mam czas aby coś napisać i
      przyznam, że jestem chyba szczęściarą. Kamil dziś skończył 3 tygodnie (nie chcę
      zapeszać) i nigdy nie miał kolki ani wzdęć. Noce teoretycznie przesypia bez
      płaczu - to ja go budzę co trzy godziny i przystawiam do piersi. Miałam jeden
      problem, który okazał się błachostką a mnianowicie myślałam, że ma uczulenie
      ale okazało się, że to są potówki i przemywając spirytusem pozbyłam się
      problemu. Kupki robi dość często i chyba są dobrej konsystencji, co prawda w
      dzień daje mi trochę popalić, bo najchetniej nie opuszczałby mamuni i cycusia
      ale ok 15-tej idzie spać i praktycznie znów mam spokój. Pokarmu mam sporo i
      dość częto ściągam.
      Prawda jest taka, że mam strasznie rygorystyczną dietę i może dlatego mój synek
      nie ma problemów z brzuszkiem. Troszkę mi szkoda, że nie jem różnych pyszności
      a tylko gotowany drób i warzywa ale z drugiej strony 10 kg już schudłam.
      Ja wiem, że to dopiero trzy tygodnie ale jak narazie dobrze nam idzie.

      Pozdrawiam Agata i 3 tyg. Kamil
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka