Dodaj do ulubionych

dzieci z września 2004

    • ewa.kozia Re: dzieci z września 2004 14.10.04, 15:45
      Witam po przerwie. Wprawdzie posty czytam regularnie i wiele z nich korzystam,
      ale zawsze gdy zabieram sie do pisania to Kamilek się budzi i zajmujemy się
      sobą. Menadko, dziękuje za wiadomość o kropelkach, pomagają.
      Muszę się Wam pożalić, że w sobotę w nocy mój mąż wyjeżdża za granicę :~((((
      i to na dłużej, a to dość niespodziewanie bo miał dopiero w listopadzie, więc w
      ciągu 3 dni załatwiliśmy chrzest i w sobotę na odjezdne mam imprezę a do
      niczego jakośnie mam głowy.
      Mam do was intymne pytanie - czy macie już okres?? Ja karmię butlą (na
      marginesie karmię Bebilonem 5,7 przeciw kolce - super, ale starszego wychowałam
      na Nanie, ale trochę go po nim obsypywało bo miał skazę alergiczną, ale lekarz
      nie kazał wtedy zmieniać, teraz sama zmieniłam bo były zwiastuny koleczki)aha,
      co do okresu - nie mam. Jeszcze się nie martwię..... ;~)))
      • kolmi Re: dzieci z września 2004 14.10.04, 20:10
        Ewa a ile po porodzie Ty jesteś? bo nie pamiętam... Ja po 19 dniach dziś
        dopiero moge przejść na wkładki bo jescze troche krwawie. Szkoda że Twój mąż
        wyjeżdż, pewnie będzie Ci troche smutno.. Ale postaramy Ci sie na forum
        poprawić humorek żebyś nie czuła sie samotna smile
        A kiedy Wy przestałyście krwawić? No i mam drugie pytanie kiedy można zacząć
        ćwiczyć? Został mi troszke mały brzuszek no i chciałbym sie go pozbyć a poza
        tym cała czuję sie sflaczała smile). Brakuje mi ruchu. Ale na razie sie boje że
        zaczne mocniej krwawić od wysiłku wiec sie oszczędzam wink

        MAgda, mój Mateusz tez taki żarłoczny że aż sie krztusi przy jedzeniu, a potem
        płacze bo go boli przełyk i brzuszek. Śmiesznie kręci głową z otwarta buzią jak
        chce złapać cycka hihihi i potem obejmuje go łapkami podczas jedzenia. Mogłabym
        na niego patrzeć godzinami... smile Dzis był bardzo grzeczny, spał ładnie w dzień
        i na spacerku i nie złościł sie przy jedzeniu (w końcu!), jestem z niego super
        zadowolona po dwóch dniach marudzenia.
        Aha! Podajecie swoim dzieciom Vigantol? Położna kazała mi dawać 2 krople 1 x
        dziennie od skończenia 2 tygodnia. To nie za wcześnie? Myslalam że po 3
        dopiero - ale podaje mu już teraz.
        ok, miłego wieczorku zyczymy
        Kasia i MAti (19 dni)
        • kolmi Re: dzieci z września 2004 - piątek... 15.10.04, 10:44
          Dzień dobry kobietki!!
          czemu tu jeszcze nikogo nie ma? Tak dzieciaczki dały Wam w kośc że nie macie
          siły usiąść do kompa hihi? Żartuje oczywiscie, mam nadzieje że jesteście
          wyspane tak jak ja. MAti spał bardzo ładnie, budził sie prawie równo co 3
          godzinki, dostawał pierś i spaliśmy dalej, i po raz pierwszy udało sie go tylko
          1 przewijac bo zrobił kupe. obudził sie na dobre o 7.30 i w zasadzie dopiero
          zasnął, choć nie wiem czy na dobre bo odłożyłam go takiego na wpół śpiącego do
          łóżeczka przed chwilą. Biedny płakał połtorej godziny z przerwami od rana i nie
          wiem znowu dlaczego. Jadl troszke, plakał, znowu jadł... uspokajał sie tylko na
          rękach w pozycji pionowej. Zaczynam być pewna że to przez odbijanie sie tak
          męczy, bo jak porządnie "beknie" to od razu mu lepiej. No, mam nadzieje ze
          jakoś mus ie to unormuje.
          A jak pogoda dziś u Was? W Gdańsku nawet łądnie,w ychodzi pomału słoneczko,
          może sie przebije na troche dłuzej. Planujemy dzis znowu spacerek, żeby tylko
          nie padało. Moja córa zażyczyła sobie dziś wizytę w swoim przedszkolu (!!) więc
          obiecałam że pojdziemy hihihi. Chyba Mateusz jej przypomniał że tez była mała i
          zatęskniła za swoimi wychowawczyniami. Ciekawe czy ja poznają smile) troche sie
          zmieniła przez 3 lata.
          moi kochani zrobili dziś rano znowu kongo w domu, a mi sie dziś wybitnie nie
          chce sprzątać. Chyba zostawie to na jutro jak mój małżonek szanowny będzie w
          domku to mi pomoże wink I znowu mam dylemat obiadowy - co zrobic żebyśmy wszyscy
          mogli zjeść? Moiże macie jakies pomysły?
          tymczasem pozdrawiam piątkowo
          KAsia i MAteuszek (20 dni)
          • silvana_s - piątek...i katarzysko 15.10.04, 11:05
            Dzień dobry wszystkimsmile
            Coś ten nasz wąteczek nieco wątłysmile faktycznie, pewnie dużo mam czyta, a nie ma
            czasu pisać - znamy ten bólsmile
            Ja w przeciwieństwie do Kasi - nocke miałam kiepską. Maks znowu ma katarek -
            tym razem ode mnie chyba. Biedniutki bardzo kiepsko spał.
            Czym wyleczyłyście dzieciom katarki? Ktoś kiedyś pisał o Nasivin- podawałyście?
            Napiszcie prosze. Ja na razie tylko sól fizjologiczna.
            Tak wiec z powodu katarku my na spacerek dzisiaj - raczej nie.
            Kasia- Maks tez jak mu sie nie odbije to sie przebudza. juz wyczulam ze lepiej
            go chwile potrzymac do odbicia i wtedy duzo lepiej spi.
            my na obiad - zupka kalafiorowa i warzywka z patelni - to dla mezula.
            Dzis bez mieska.
            pzdr.
          • adomi Re: dzieci z września 2004 - piątek... 15.10.04, 11:14
            Jestem Kolmi! Melduję się też z miarę wyspana!

            Ja daję Vigantol mniej więcej od 3 tygodnia po 1 kropli.
            Co do obiadu to opcji jest dużo, tylko nie wiem co możesz jeść? Może na
            przykład pieczony schab i pieczone ziemniaczki, bo to możemy - tylko na to
            trzeba trochę czasu smile))
            Co do krwawienia to mi dopiero po 5 tygodniach całkiem przeszło, a choć w środę
            minęło 6 tygodni to dalej wkładka troszkę się brudzi na brunatno-żółto. Muszę
            iść do gina, bo już zaczynam sie martwić.

            Mój Mateuszek też w miarę dobrze spał, tylko się męczył bardzo przez zatkany
            nosek. Tak mi go szkoda sad(((
            A tak w ogóle to tak się zmienił przez te ostatnie dni, że tata go nie pozna
            jak wróci smile))) Uśmiecha się tak szczerze, a jak go całuję po brzuchu to aż
            otwiera buźkę z radości. No i zaczął gaworzyć - na razie wychodzi mu
            głównie "ga" "a" albo "gi" ale i tak jest to niesamowite usłyszeć taki słodki
            głosik.

            W weekend mam zajęcia i już się martwię jak wytrzymam tyle godzin bez
            syneczka smile

            Ewa.kozia - wiem jak to jest bez męża - trzymaj się jakoś, a my na pewno
            będziemy Cię wspierać.

            Pozdrawiam z pochmurnego i zimnego Wrocławia (i jak tu iść na spacer brrrrrr...)
            • adomi Re: katarek 15.10.04, 11:23
              Hej Silvana!
              Ja nic nie doradzę w kwestii Nasivinu, ale sól fizjologiczna (lub morska) i
              maść majerankowa na pewno pomoże. Mój Mateuszek ma mocny obrzęk śluzówki więc
              dostaje oprócz soli morskiej jakieś robione krople, a dzisiaj ma mi teściowa
              przywieść jeszcze jakieś inne od pani alergolog z Walbrzycha, no i zabaczymy
              czy pomogą.
              Jeszcze raz pozdrowionka (no właśnie - coś mało piszą te nasze wrześniówkismile
              • silvana_s Re: katarek 15.10.04, 11:48
                Aida - dziekuje.
                Mam maść majerankową, ale czy takim maluszkom można?
                Wiem po Mateuszku i po sobie ,że pomaga. Czy smarowałaś swojemu Mateuszkowi?
                • kolmi Re: katarek 15.10.04, 12:07
                  Mati tez ma troche katar (plaga jakś czy co?!) i połozna poleciła mi krople
                  Tetrisal - znacie może? bo ja pierwszy raz o nich słysze a na razie w aptece
                  nie dostałam. Musze kupić dziś też sól fizjologiczną albo wodę morską - co
                  lepiej działa? Dostałam do przetestrowania w aptexce maść Tonimer - smaruje sie
                  pod noskiem jak majerankową, ale nie wiem czy to działa bo nic nie pachnie...
                  To żel łagodzaco - nawilżający do noska, tez coś ma z woda morską. Zobaczymy
                  czy podziała.
                  • elve Re: katarek 15.10.04, 14:00
                    kolmi, sól fizjologiczna i woda morska to w zasadzie to samo... tylko jedno
                    jest droższe i w sprayu smile
                    co do piersi po karmieniu - mi również się kurczą jak od zimna, i bolą, to
                    chyba normalne (choć na początku, po porodzie, było to tak intensywne, że
                    dostawałam strasznych dreszczy całego ciała i musiałam wskakiwać pod kołdrę) -
                    ja po prostu biorę taką pierś do łapki (ciepłej), albo otulam się swetrem - i
                    przechodzi.
                • kolmi Re:piersi 15.10.04, 12:08
                  no i jeszcze jedno pytanie! czy Was tez bola piersi nawet po karmieniu? tak
                  kłują dziwnie,m szczególnie jak mi zimno... uncertain
                  • silvana_s Re:piersi 15.10.04, 12:19
                    Tak - mnie tez tak kłuje, ale bardzo uwazaj zeby ich nie przeziebic - ubieraj
                    sie cieplo, moja mama mówiła ze to bardzo nieciekawie i cholernie bolesne.
                    • beatka74 Re:piersi i inne nasze sprawy:-) 15.10.04, 12:39
                      co do piersi to sie zgadza, trzeba sie cieplo ubieracsmile)
                      ja z pierwsza cora sobie przeziebilam piersi na spacerku oj bolalo bolalo,
                      zrobily sie twarde jak kamienie, mma i siostra rozmasowywaly bo zyc sie nie
                      dalo.
                      teraz bardzo uwazam i jest wszystko dobrze.
                      powiedzcie mi dziewczyny jak tam z waszymi kroczami, bo chodzi o to ze mi
                      polozna sciagnela szwy w tydzien po porodzie, teraz jestem miesiac po i zostala
                      jedna nitka na zewnatzr, nie wiem czy ona sama odpadnie, boje sie ze sie do
                      ciala przyrosnie i znow beda cieli, mzoe to glupie ale sma nie wiem.No a druga
                      sprawa to nadal mam nitki w srodku wystajace, kiedy one w koncu sie rozpuszcza
                      jakos to dlugo trwa, i wszystko piecze w srodku. Mam isc do gina czy poczekac?
                      na te 6 tyg i wtedy an kontrol.
                      ech my to sie kobiety mamy.
                      Pozdrawiam-
                      • ddorcia Mam zatrucie pokarmowe...PILNE 15.10.04, 13:04
                        Dziewczyny doradzcie coś....
                        Mam ztarucie pokarmowe: bol zoładka, biegunka, wymioty, drescze, bol brzucha -
                        ratuje sie kroplami i herbatkami miętowymi, ale TO NIE CHODZI O MNIE. Ja sobie
                        poradze.
                        Czy moge karmic malego dalje piersią???? Bo widze ze on tez sie meczy, przez to
                        pewnie ze je moje mleko.
                        Pomozceie!!!!!!!!!
                        • menadka Re: Mam zatrucie pokarmowe...PILNE 15.10.04, 13:54
                          Dorcia, nie wiem czy możesz karmić, ale podaje link do strony z numerami do
                          poroadni laktacyjnych. Zadzoń i na pewno otrzymasz odpowiedź:
                          psychologiadlamam.republika.pl/szpitale-adresy.html
                          Kuruj się i szybciutko wracaj do zdrowia smile
                      • menadka Re:piersi i inne nasze sprawy:-) 15.10.04, 13:51
                        Mhm,
                        miesiąc to faktycznie długo. Moje szwy zaczęły się rozpuszcza 9 dnia po
                        porodzie, a 14 dnia wypadły ostatnie wewnetrzne. Zadzwoń do tej połoznej i
                        zapytaj co i jak.

                        Pozdrawiam
                      • elve Re:piersi i inne nasze sprawy:-) 15.10.04, 14:03
                        beatko, mam te same wątpliwości co do szwów. mi też niby zdjęcli, ale ostatnio
                        sobie tam zajrzałam i kurcze wiszą mi jakieś nitki! najpierw się
                        przestraszyłam, że pleśnieję (bo to było wieczorem i nie widziałam dokładnie...
                        a kolor nitek taki podejrzany...), ale potem się okazało, że aż tak źle ze mną
                        nie jest. mi na szczęście te nitki póki co nie dolegają, ale jeśli Cię
                        cokolwiek piecze, to idź do lekarza, nie ma na co czekać. ja przynajmniej
                        dostałam taki prikaz od położnej, że jeśli cokolwiek mnie zaniepokoi, to lepiej
                        się upewnić, że wszystko ok, niż potem żałować.
                      • kornelcia75 Re:piersi i inne nasze sprawy:-)-do kolmi 15.10.04, 18:17
                        No to Kasiu widze ze nie jestem sama,mnie też tak dziwnie kłuja po karmieniu a
                        na wątku pazdziernikowych zadałam pytanie wielkimi literami czy ktos jeszcze ma
                        tkliwe piersi,wiesz przy dotyku.Opisałabym to jak bolesnosc przed okresem.Tez
                        tak masz?okazało sie ze Ingutka od nas tez,bo ja to panikuje z tymi cyckami jak
                        nikt,hehehe.Pozdrawiam
        • elve Re: dzieci z września 2004 15.10.04, 13:55
          kolmi, ćwiczyć można już teraz, większość ćwiczeń można wprowadzć od
          zakończenia 3 tygodnia po porodzie (np brzuszki ze stopami na podłodze), ale
          póki krwawisz unikaj takich bardziej nadwerężających typu świeca.
          vigantol podaję małemu od końca 3 tygodnia po kropelce dziennie.
          mój chłopak robi dokadnie tak samo: macha głowa w poszukiwaniu sutka, a potem
          zachwycony mruczy podczas jedzenia - słodkie!
          dziś skończył 4 tygodnie - wierzyc mi się nie chce, że to już zaraz miesiąc...
    • veronia Re: dzieci z września 2004 15.10.04, 14:36
      Witam wszystkich.
      Właśnie wróciałam ze spacerku, mała jeszcze się nie wybudziła więc śpi przy otwartym balkonie. A ja mam chwilkę żeby popisać.
      Układa nam się coraz lepiej. Po pierwszym tygodniu kiedy płakałam razem z małą pozostało tylko mgliste wspomnienie. Coraz lepiej się rozumiemy, ostatnio już naprawdę czuję się doświadczoną mamą smile Esputicon i viburcol pomagają na tyle że jestem prawie wyspana, a problemy brzuszkowe malutka ma coraz mniejsze. Ja sama czuję się na tyle dobrze że mam ochotę zacząć jakieś ćwiczenia, jeszcze kilka kilo zostało.
      Widzę adomi że ty też studentka smile Ja narazie jeszcze nie pojawiałam sie na uczelni, a tu już 2 tygodnie października przeszły. No ale już w przyszłym tygodniu spróbuje udać się na pierwsze zajęcia. Zobaczymy co z tego będzie.
      I jeszcze pytanko: Od kiedy karmicie maluchy butlami z odciągnętym mleczkiem? Myślicie że już można spróbować? Natalka ma 3,5 tygodnia. Próbowałyście juz?
      Dziś chcę z mężem pierwszy raz wybrać się do kina. Na Pręgi. Malutką zostawię z babcią. I tak myślę żeby na wszelki wypadek zostawić im butle? Ale nie wiem czy mój królik będzie chciał i umiał z niej jeść.
      Pozdrawiam wszystkich z bardzo wietrznej dziś warszawy.
    • bebewawa Re: witam w piątek 15.10.04, 16:11
      Hej Dziewczyny,
      W końcu udało mi się usiąść i coś napisać, ostatnio mój Ignaś reaguje
      alergicznie na spanie w łóżeczku, najlepiej zasypia mu sią na mamusi i tak by
      spał, a jak próbuję go przełożyć do łóżeczka, to kończy się to dzikim płaczem.
      Dziś było to samo w koncu wyszliśmy na spacerek no i spał słodko jak aniołek.
      Potem znów pobudka, karmienie i płacz jako reakcja na położenie do łóżeczka.
      Więc włożyłam go do wózka no i zadziałało, śpi jak trusia smile Żałuję, że nie
      kupiliśmy łóżeczka na biegunach przydałoby się teraz. Czy Wasze maluchy też tak
      się buntują? A i jeszcze jest straszny płacz przy przewijaniusmile
      To wczorajsze uczulenie troszkę się zmniejszyło po krochmalu tak więc myślę że
      pomidory musiały go uczulić. Co do piersi to ja też po karmieniu czuję takie
      zimno, ale mi położne w szpitalu mówiły że piersi nie można przeziębić. Co do
      szwów ja mam ich malutko ale też je czuję miały się rozpuścić w ciągu 2 tygodni
      a tu nic z tego też się zastanawiam czy dzwonić do szpitala i pytać co dalej z
      tym fantem.
      Czy u Was też tak zimno, bo w Wawie taki wiatr hula że brrr smile))
      Pozdrowionka
      Magda i Ignaś
      • silvana_s Re: witam w piątek 15.10.04, 16:48
        Magda -Twój Ignaś to zupełnie jak mój Maks, z tym łóżeczkiemsmile
        Maks wszędzie śpi, byle nie w łóżeczku. W wózku, na mamie, na tacie, w dużym
        łóżku - ok. W łóżeczku nie!smile - no moze z 15 minut.
        Ściągniete mleczko spokojnie można juz podawać, ale czy malutka bedzie chciała
        to już inna sprawa. Mój mąż jak byłam na zakupach zapodał już nawet raz
        Maksiowi herbatkę HIPPA od 1 m-ca. "No bo pewnie Maksiowi chciało się pićsmile))" -
        tak to uzasadnił. A-ha - dobrze jest dzieci przyzwyczajać od czasu do czasu do
        butli, ja np. Mateusza nie przyzwyczajałam - bo pluł wszystkimi smoczkamismile) i
        tak naprawde nigdy z butli nie pił, bo potem to już zaczęły się kubeczki
        niekapki, a teraz to już szlaneczkismile))
        pozdrawiamsmile))S.
        • kajaa27 Urodziłam Bartosza! 15.10.04, 17:14
          Witam , tak jak już napisałam na naszym "starym" wątku wrzesniowym, urodziłam
          Bartosza 7 października choć miał być jeszcze dzieckiem wrzesniowym.
          Ważył 3880g i mierzył 54 cm. Poród 12h , a potem jednak cesarka.
          Jestesmy od dwóch dni w domku i jak to młoda mama nic nie wiem i obaw mam
          mnóstwo.Dzis miała przyjśc połozna ale odwołała wizyte, będzie w poniedziałek,
          a ja juz mialam dla niej gotowa listę pytań.
          Małemu w szpitalu wyskoczyło mnóstwo potowek na buzi, pani doktór mówiła, że to
          od tej duchoty panującej na salach i żeby wietrzyc pomieszczenia. Wrócilam do
          domu, i jakoś marnie mu to znika. Moze wiecie co jest dobre na te potówki,
          wprawdzie staram sie go nieprzegrzewac, ale nie będe tez ziębić.
          Na razie synus jest kochany, ładnie śpi, ładnie zjada, no zobaczymy jak będzie
          dalej. A i mam jeszcze jedno pytanie kiedy moge juz z nim wyjść na spacerek.
          Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki
          Kaja i Bartosz (ma już 8 dni)
          • silvana_s Re: Urodziłam Bartosza! 15.10.04, 18:24
            Witamy serdecznie Bartoszka i mamęsmile
            W taka pogode tez bym radziła zacząć od werandowania 2-3 dni i siup na
            spacerek - oczywiście jezeli pogoda będzie wzglęna. Nie wiem jakie sa prognozy
            na weekend, ale gdyby było wyjątkowo ładnie to mogłabys się skusić - z 20-30
            minutek na początek.
            Ja też słyszałam że krochmal pomaga na potóweczki.
            pozdrawiam.
            S.
    • ar30wroclaw Re: dzieci z września 2004 15.10.04, 17:50
      To i ja sie melduje w to deszczowe piatkowe popołudnie.U nas dzisiaj spokojnie
      a Dominik cały dzień spi z przerwami na jedzonko i przebieranko.Pomyslec ,że
      jeszcze rano uzalałam sie mamie przez telefon ,ze Dominik cały dzień nie spi a
      ja nie mam czasu nic zrobic. A tu mój synek mnie dzisiaj zaskoczył i Tak spi
      cały dzień aż mi się juz za nim teskni.My nawet dzisiaj na spacerku nie bylismy
      bo jak Dominik sie przebudził to zaczęło padać i tak cały czas.Pomyslec ,że
      taka pogoda bedzie teraz często brr.

      Bebewawa mój synek podobnie jak twój za łózeczkiem nie przepada.W nocy spi ale w
      dzień raczej w wózku lub na łóżku a najchetniej to przy mamusi cycuszku.

      Kaja 27 na potówki zdecydowanie polecam kapiel w krochmalu.Wszystko ładnie
      schodzi.Jesli chodzi o spacerek to ja synka 2dni werandowałam a na 3dzień
      bylismy juz na prawie 3 godzinnym spacerku ,który Dominis przespał.Tak wiec jak
      tylko nie pada zachecam wybrac sie jaknajszybciej,dla mnie jest to ulubione
      zajecie w ciagu dnia i sprawia mnóstwo radosci.Powodzenia
      Ania
    • ewa.kozia Re: dzięki 15.10.04, 19:32
      Dzięki Kolmi i Adomi za pocieszenie.
      Ja urodziłam ostatniego sierpnia, ale cesarką. Plamiłam ze 6 tygodni, ale jak
      po5 byłam u gina to mówił,że to dość długo i dał mi tabletki. I mówił, że mogę
      już chodzić na aerobik mimo że to po cesarce.
      Mój synuś narazie spokojny, tylko czasem ma kłopoty z kupką. Co wtedy robić?
      Daję troszkę czopka glicerynowego, ale nie chcę każdego dnia. A jak najlepiej
      pomóc dzidzi?
      Pozdrawiam, a tak na marginesie to nie wiem jak sobie sama poradzę z 2
      muszkieterami (czyt. synusiami) bez męża. Chyba będę płakać :~(
      • silvana_s Re: dzięki 15.10.04, 20:48
        Ewa -
        a propos kupki, to zauważyłam, ze Maks robi łatwiej zaraz po przewinięciu. Tzn.
        dobrze działa troszkę gimnastyki. Tzn. nóżki do góry i taki pseudo rowerek,
        albo po prostu góra - dół, brzuszek wtedy jest poruszany i dzidziusiowi jest
        łatwiej. U nas to działa - kupki "strzelają"smile)) jak z armatki (naprawde są
        takie pod ciśnieniem, czy u Was też?)
        No i zaczeło się- śmieliby się faceci, kupki, pieluchy, kaszki, kremiki - no
        ale cóż - samo życiesmile))
        Ewa - zaglądaj tutaj jak będziesz miała dołka. Na pewno spróbujemy, żeby choć
        trochę było Ci lżej.
        Na ile wyjeżdza Twój luby (wnioskuję, ze na dłużej), i ile latek ma Twój
        starszy synek?
        pozdrowionkasmile
        ps. jak tam chrzciny?
        • kolmi Re: padam dzis na pyszczek... 15.10.04, 21:14
          wiecie co, dzień sie fajnie zaczął i miło a jestem teraz zmęczona jak pies wink
          Poszłam z MAtik na dłuugi spacer, wracając zakupy i obiadek (rybka )i chciałam
          go zrobic szybko ale oczywsicie sie MAti obnudził.... I od 15.30 prawie do
          19.30 nie spal! drzemal pare razy po kilka minut u mnie na rekach i to by byl o
          na tyle. Poplakal oczywiscie tez troche i ogólnie zmeczyl mnie przesz te pare
          godzin bardzo. Dobrze że już spi smile)

          Kajaa, super że już urodziłaś, gratulacje dla Ciebie i najlepsze życzenia dla
          synka smile wpadaj tu często to na pewno bedziemy mogły Ci troche chociaż pomóc w
          rozterkach mlodej mamy smile)

          Dzieki za info o piersicha,m pocieszylo mnie bo myslalam ze to tylko mnie tak
          bolłą dziwnie wink panikara ze mnie hihi.

          A co do łóżeczek i spania w nich to MAteusz w dzien spookjnie śpi w swoim
          łózeczku, ale w nocy z nami, niedługo bede musiala go przekladac jak sie zrobi
          większy bo sie nie zmieścimy w trójke hihihi. Pare razy naewt udalo sie że
          zasnął jak go połozylam takiego na wpół ululanego, włączyłam muzyczkę
          relaksacyjną i spał.
          MAti kończy jutro 3 tygodnie, szok że tak szybko to zleciało! mam wrażenie że
          dopiero go urodzilam a tu już tyle czasu minęło... Wam pewnie tez tak dni leca
          expresowo prawda?
          ok, dobrej nocki zyczymy
          • adomi Re: padam dzis na pyszczek... 15.10.04, 21:55
            Oj ja też, a jutro do szkoły... a mały dziś ma dzień bardzo aktywny...

            Ja mleko odciągałam już laktatorem i dawałam butlę jak mały miał 4 tygodnie -
            bez problemu - tak więc można wyjść i zostawić maleństwo spokojnie pod opieką
            kogoś bliskiego smile

            Silvana - ja smarowałam już maścią jak mały miał już 3 tygodnie za radą
            położnej - bardzo dobra rzecz na katarek, no tylko u mojego Mateuszka to trochę
            za słabe na ten obrzęk śluzówki.

            Kolmi - piersi mnie też bolą - w ogóle ciagle mnie bolą a to brodawki, a to
            gdzieś jakieś zastoje, a to zimno - kurczę, a myślałam że karmienie, to takie
            łatwe i przyjemne zajęcie, a czasem jak się mały przysysa to zaciskam zęby :-
            ))))

            Oj lecę dziewczyny coś jeszcze porobić i może się zdrzemnąć, mężuś wraca ok.
            północy - już się nie mogę doczekać.
            Pozdrawiam i życzę miłęgo weekendu.PA!
            • menadka oj zrelaksowałam sie na maxa :))))) 16.10.04, 09:54
              Cześć,

              Przedwczoraj przyjechałam do moich rodziców, Honia bardzo dobrze zniosła podróż-
              płakała tylko 3 razy, kiedy stawałaam na światłach ale puszczałam jej
              karuzelkę i uspokajała się

              Moja mama od początku nie odstępuje jej na krok i namawia mnie żebym
              zrelaksowała się w gronie znajomych. Troszke dziwnie sie czuałam "spuszczona ze
              smyczy" i co rusz myślałam o małej, ale po wczorajszej kilkugodzinnej wizycie u
              fryzjera i kosmetyczki czuję się bosko. Dziś znów jadę do solarium i
              manicurzystki, a wieczorem na basen

              No i odkryłam ciekawą rzecz - kiedy ja jestem z Honią ciągle muszę ją nosić,
              kołysać i w żadnym wypadku nie mogę jej położyć i zostawić samej, a moja mama
              nakarmi ja, utuli (nie kołysze jej) i kładzie do łóżeczka, a mała poleży
              chwilkę i zasypia jak aniołek

              Aaaaaa i kupiłysmy silikonowy smoczek Aventu, który mojej Honi bardzo się
              spodobał i kiedy wybudzi się i płacze albo marudzi przed snem - podajemy jej
              smoczek a ona spokojnie zasypia.

              Pozdrawiam
              • kolmi Re: oj zrelaksowałam sie na maxa :))))) 16.10.04, 11:03
                Witam!
                Menadka, ale Ci zazdroszcze!! smile) ja też tak chce!!!!!!!!! A nie mam szans na
                razie bo moich rodziców tu nie ma buu! Marzy mi sie fryzjer, o kosmetyczce i
                basenie to już nawet ne wspomne wink jednak dopóki karmie MAteusza tylko piersią
                to chyba musze sie uzbroić w cierpliwośc... Albo kupić w końcu laktator i
                troche ściągnąć do butli - boją sie jednak że potem nie bedzie chciał ssać
                cycka bo z butelki łatwiej levci przeciez... No nic, musze poczekac, a potem
                sobie odbije. Dobrze że Ty mogłas sie zrelaksować przed weekendem smile)

                MAti dziś po raz pierwszy przespał w nocy 4 godziny na raz/! potem budził sie
                co półtorej hihi, ale jestem mile zskoczona. Zaczął chyba wyrabiać sobie rytm
                dnia bo budzi prawie codsziennie ok 8 i potem 2 godzinki jest na chodzie.
                W gdańsku dziś pogoda niefajna, w każdej chwili może padac i jest tak szaro..
                tak więc ąduje sie pod kocyk z ksiązeczką i odpoczywam wink potem bedę sprzatać,
                najpierw odrobina spokoju dla mamy hehe.
                tymczasem
                Kasia i śpiący Mati (dziś kończy 3 tygodnie!!)
                • bebewawa Re: oj zrelaksowałam sie na maxa :))))) 16.10.04, 14:55
                  Witam w sobotę,
                  W Wawie na razie dość fajna pogoda, byliśmy już na spacerku Ignaś na razie
                  dalej śpi, więc mamusia mogła zjeść spokojnie obiad i usiąść do komputerka smile
                  Gratuluję kolejnej mamusi, kaja czekałam na info od Ciebie teraz myślę że można
                  już zamknąć naszą listę.
                  Kaja co do spacerków to ja dwa dni werandowałam Ignasia jednego dnia przy
                  otwartym oknie 40 minut drugiego dnia przy balkonie otwrtym też 40 minut i
                  trzeciego dnia pojechaliśmy na spacerek, Ignaś bardzo lubi świeże powietrze, w
                  pokoju jak zrobi się za duszno to nie chce nawet spać.
                  A i ciekawostka kupiłam książeczkę wiersze Brzechwy i czytam je małemu-leży i
                  się przysłuchuje fajnie to wygląda jakby rozumiał co mama czyta smile
                  Pozdrowionka
                  Magda i Ignaś (17 dni)
    • bebewawa Re: AKTUALNA LISTA "ROZDWOJONYCH" 16.10.04, 15:02
      Hej dziewczyny
      Zamieszczam aktualną listę mam rozdwojonych, już jesteśmy wszystkie
      które "udzielałyśmy" się na "w oczekiwaniu". Tak więc to już ostatnia
      aktualizacja smile
      Pozdrowionka
      Magda i Ignaś

      JUŻ „ROZDWOJONE” WRZEŚNIÓWKI:

      1) trapet OLA (32) -Francja- Kosma (1,5) -termin 12.09
      Chłopczyk EMIL ur. 15.08. waga 2640g, 48 cm
      2)mamu75 –crying29) Warszawa- córka(2) -termin 10.09
      Chłopczyk BARTOSZ ur. 26.08, waga 3840g, 62cm
      3) madziadallo – MAGDA – termin 11.09. – CH. KRYSTIAN
      Chłopczyk: KRYSTIAN, ur.29.08, waga 3100g, 51cm
      4)ddorcia DOROTA (29) -Lublin- Natalka(2) -termin 08.09
      Chłopczyk: MICHAŁ ur.30.08 waga 3640g, 58cm,
      5)urszula29 ULA Natalia(2,5) -termin 11.09 DZ: LEA LAURA
      Dziewczynka: MICHELLE, ur.31.08, waga 3610g, 52cm
      6)ewa.kozia – EWA (20) – termin 12.09 CH:
      Chłopczyk: KAMIL ur. 31.08 waga 3600g, 56cm
      7)carolline1 –crying22) Warszawa- termin 07.09
      Chłopczyk: FRANEK ur.01.09 waga 3500g, 52cm
      8)adomi AIDA (31) – Wrocław – termin 08.09
      Chłopczyk: MATEUSZ ur.01.09 waga 3200g, 53cm
      9)myszorek – ANIA (33) -Warszawa- termin 30.08 – CH Gucio
      Chłopczyk: GUSTAW ur.02.09, waga 4208g, 57cm
      10)kathma – (25) – termin 11.09
      Chłopczyk: MATEUSZ ur.02.09, waga 3350g, 54cm
      11)gosia.mama.wojtusia GOSIA (26) –Polkowice - Wojtus (3,5) - termin 08.09
      Chłopczyk: MICHAL ur. 03.09 waga 4170g, 57cm
      12)ar30wroclaw - ANIA (29) -Wrocław - termin 02.09. - imiona: Dominik/Mateusz
      Chłopczyk: DOMINIK, ur.04.09 waga 3400g, 56cm
      13)utka GOSIA (32) -Kraków- termin 04.09 – DZ. Bogusia
      Dziewczynka: BOGUSIA, ur. 06.09, waga 2800g, 52cm
      14) bylinka –Dorota - USA(Massachusetts)- termin 16.09 CH: NICOLAS (MIKOLAJ)
      Chłopczyk: NICOLAS, ur. 06.09, waga 3400g, 55cm
      15) ankaanka – ANIA – Warszawa – termin 21.09. DZ: ZUZIA
      Dziewczynka: ZUZIA, ur. 08.09, waga 3300g, 52cm
      16)kubowa - W-wa termin 25.09- Patryk (6 lat)- Mikolaj/Kaja?
      Dziewczynka: KAJA, ur.09.09, waga 2300g, 50cm
      17)madgal – Poznań – termin 09.09 – CH
      Chłopczyk: DAWID, ur.09.09, waga 3880g, 57cm
      18) madzik281 – Warszawa - termin 16.09 – CH: JAKUB HUBERT
      Chłopczyk: JAKUB, ur. 09.09, waga 2460g, 51cm
      19)bezik77 - MONIKA -Świętochłowice- Julka(3) - termin 30.08 CH: ARTUR
      Chłopczyk: ARTUR, ur.10.09, waga 4200g, 61cm
      20)goskapoz - GOSIA -Poznań- termin 08.09
      Dziewczynka: TOSIA, ur. 10.09, waga 3750g, 53cm
      21)singer1 – termin 09.09 CH
      Chłopczyk: ALEKSANDER, JERZY, ur. 11.09, waga 3650g, 56cm
      22)silvana_s –Sylwia - Mateusz(3) -termin 24.09 –CH: Maksymilian/Szymon
      Chłopczyk: MAKSYMILIAN, ur.11.09, waga 3700g, 57cm
      23) llella – Warszawa - termin 08.09 - DZ: WERONIKA
      Dziewczynka: WERONIKA, ur. 11.09, waga 3520g, 54cm
      24)agata.23 - AGA -termin 08.09 - CH: KAMIL
      Chłopczyk: KAMIL, ur. 12.09, waga 3300g, 54cm
      25)menadka - ULA –crying27) Wrocław- termin 04.09 DZ: HONORATKA
      Dziewczynka: HONORATKA, ur.13.09, waga 3350g, 52cm
      26)ania_brozek, termin 02.09,
      Dziewczynka: ur. 14.09, waga 3870, 59cm
      27) malusia83 - ADA -Gdańsk- termin 11.09 CH: JULEK
      Chłopczyk: JULEK, ur.15.09, waga 3500g, 54cm
      28) battie ? ELA (25) ? Warszawa - termin 09.09 ? DZ: DOMINIKA
      Dziewczynka: DOMINIKA, ur. 15.09, waga 3200g, 52 cm
      29) aga.2.3 – AGNIESZKA (26) – Częstochowa- termin 24-25.09 – DZ: MAJA
      Dziewczynka: MAJA, ur. 16.09, waga 3290cm, 53cm
      30) elve – (29) Gdańsk- termin 09.09 - CH - TYMON
      Chłopczyk: TYMON, ur. 17.09, waga 3350g, 58cm
      31) beatka74 - BEATA -gdzies nad morzem- coreczka(7) -termin 21.09 CHbig_grinAWID
      Dziewczynka: ur.17.09, waga 3220g, 51cm
      32) kalunka25 - KLAUDIA -termin 20.9 CH: KUBUS
      Chłopczyk: KUBUŚ, ur.18.09, waga 3650g, 58cm
      33)maussa - ANDZIA - ok.Zielonej Góry- termin 14 wrzesień DZ: OLENKA
      Dziewczynka: OLENKA, ur. 19.09, waga 3120g, 53cm
      34) izapw – IZA – Łódź - termin 24.09 – CH: Jerzy
      Chłopczyk: JERZYK, ur. 19.09, waga 3150g, 54cm
      34) aqua_77 – Warszawa – termin: 25.09 CH: KACPER
      Chłopczyk: KACPEREK, ur. 20.09, waga 2580g, 51cm
      35) mama1879 - AGNIESZKA (25) -Warszawa- termin 15.09 – DZ: NATALIA
      Dziewczynka: NATATLKA, ur. 20.09, waga 4080g, 58cm
      36)sugar_mama_danielcia (26) -Londyn- Danielek(1,5) -termin 18.09 imiona:
      Marcel?
      Dziewczynka: AMELKA, ur.21.09, waga 3086g,
      37)marzencja - MARZENA – termin 18.09. – CH: MIŁOSZ
      Chłopczyk: MIŁOSZ, ur. 22.09, waga 3650g, 52cm
      38) madzidzia11 MAGDA -Torun- corka(10) -termin 11.09 – DZ MAJA
      Dziewczynka: MAJA, ur. 22.09, waga 3700g, 59cm
      39)niki2002 – Sylwia (25) – Konin – Nikola (2) - termin 10.09 CH
      Chłopczyk: PATRYK, ur. 22.09, waga 3950g, 57cm
      40) Kornelcia75 – termin 24.09. – CH MAKS
      Chłopczyk: MAKS, ur. 23.09, waga 3620g, 55cm
      41) anna335 – Śląsk – termin 13.09
      Chłopczyk: PIOTRUŚ, ur. 24.09 (chyba)
      42) exilvia IDA (23)Lublin -termin: 25.09. CH: KOSMA
      Chłopczyk: KOSMA, ur. 24.09, waga 3340g, 54cm
      43) martap9 -termin 18.09 -DZ: Zosia
      Dziewczynka: ZOSIA, ur. 24.09, waga 3850g, 58cm
      44)kolmi – KASIA (28) – termin 22.09 CH: MAKSYMILIAN
      Chłopczyk: MATEUSZ, ur. 25.09, waga 3650g, 54cm
      45) joasia78 – JOANNA – termin 21.09
      Chłopczyk: KUBUŚ, ur. 25.09, waga 4300g, 59cm
      46) bebewawa MAGDA (29) -W-wa- termin 24.09 CH: IGNACY
      Chłopczyk: IGNACY, ur. 29.09, waga 3550g, 56cm
      47) zivona IWONA (32) -Gliwice- Kubus(1) -termin 20.09
      Dzieczynka: MARYSIA, ur.01.10, waga 3780g, 57cm
      48) kotorybka MARTA –Boston USA- termin 27.09 CH
      Chłopczyk: MATEUSZEK, ur. 03.10, waga 3970g, 54,6cm
      49) marzennak MARZENA (32) -Zuzia(8),Michasia(4) -termin 20.09 -? Gabriel(a)
      Chłopczyk: GABRIEL, ur.05.10, waga 3470, 56cm
      50) bery7 – Wrocław (30) – termin 24.09 – CH: ADAM
      Chłopczyk: ADAM, ur. 03.10, waga 3680g, 57cm
      51) k_awka – KINGA (23) – termin 30.09
      Dziewczynka: EMILKA, ur.07.10, waga 3620g, 60cm
      52) kajaa27 – KAJA – termin 28.09 – CH: BARTOSZ
      Chłopczyk: BARTOSZ, ur. 07.10, waga 3880g, 54cm
      • kotorybka Nasz Matti 17.10.04, 18:20
        Czesc dziewczyny!

        Juz dwa tygodnie temu (Boze, jak czas leci!) urodzilam ukochanego Mattiego. Maly rosnie jak na
        drozdzach (juz wazy 4.4kg i wydluzyl sie o 3cm!), ladnie pije moje mleko i jest po prostu przesliczny i
        przekochany! Ale nie musicie mi wierzyc, zobaczcie same, oto jego strona nad ktora tak ciezko tatus
        sie napracowal wink) (na razie tylko po angielsku, pracuje nad Polska wersja):

        homepage.mac.com/rickhoge/Matti/
        Na razie nie moge narzekac na okropne zmeczenie also calkowity brak snu - budze sie z malym 3 razy
        w nocy (ok. 1-2 rano, 3:30-4 rano i ostatnie jedzonko o ok. 6:30-7 rano), a pomiedzy karmieniami (i
        przewinieciami!) wszyscy sobie spimy (w sumie ja ok. 5-6 godzin, to nie zle!). Matti spi z nami w
        sypialni, ale w swoim lozeczku - jedyne zadanie taty to podanie mi malego na karmienie, pozniej
        przewijam go juz sama. A podczas dnia karmie go co 2-3 godziny. Jest super! Co do samopoczucia, tez
        calkiem niezle. Chociaz Matti byl duzy, nie cieli mnie przy porodzie (tutaj robia to tylko wtedy kiedy
        naprawde trzeba) - troszke sie potargalam, ale tylko na 3 szwy. Nie mialam wiec wiekszych problemow
        z chodzeniem, siedzeniem, itp. Jak widac na zdjeciach, wyszlam z moim robaczkiem na spacer w ten
        sam dzien kiedy wrocilismy ze szpitala (czyli w 3 dni po porodzie) - byl taki piekny dzien! I od tamtego
        czasu jestem z nim codziennie na specerku. Moja mama i siostra przyjechaly na porod (jechaly ponad 8
        godzin z Ottawy i Montrealu gdy tylko uslyszaly ze "sie zaczelo", i zdazyly przed porodem!), zostaly 3
        dni (niestety tylko tyle!). Mam nadzieje, ze beda mogly znow przyjechac... Na razie moj maz Rick byl ze
        mna w domu, ale w poniedzialek (to juz jutro) wraca do pracy, wiec bede sama...

        Mam nadzieje ze rzeczy pozostana tak jak sa - jak najdluzej! Bo jest naprawde wspaniale! Bede z
        Mattim w domu do stycznia, a potem spowrotem do pracy... Nie chce nawet o tym myslec!

        Goraco pozdrawiam wszystkie mamusie,
        Marta i Matti
        • adomi Re: Nasz Matti 17.10.04, 20:42
          Oj śliczny ten Twój Matti!!! No i taki grzeczny smile))) Jeszcze raz gratulacje!
          Kotorybka - a jak wrócisz do pracy to z kim zostawisz maleństwo?

          Mój Mateuszek dopiero zasnął (od 17.00)- coś coraz mniej śpi, a coraz więcej
          jest aktywny w ciągu dnia i najchętnej to by spędzał czas na rączkach albo
          gaworząc na przewijaczku - jakoś wtedy ma najwięcej do powiedzenia hi,hi smile
          Apetyt mu rośnie i teraz już jedna pierś nie wystarcza, zawsze chce dwie, choć
          mu się ulewa to jadłby bez końca.

          Niestety wysypka nie znika z buziaczka, wciąż czekam na jakąś poprawę, ale już
          przestaję wierzyć w tę dietę eliminacyjną.

          Uciekam coś zjeść i spać, bo padam po tym weekendzie, a w szkole zasypiałam na
          zajęciach smile Dobranoc i do usłyszenia (napisania).
    • kolmi Re: MAtti 18.10.04, 09:44
      Witajcie!!
      Marta, śliczny Twój Matti! I jaka fajna strona ze zdjęciami smile) Widac że tata
      dumny ze swojego synka smile Ciesze sie że na razie jesteś w miare wypoczęta, oby
      tak dalej było i maluszek był grzeczny. Mój Mateuszek tez tak przez 3 tygodnie
      jadł i spał ale teraz niestety zaczeły męczyć go kolki... sad Może szybko
      przejdzie.
      Ściskamy cieplutko
      Kasia i Mateuszek (23 dni)
    • kolmi pierwsza nieprzespana noc... 18.10.04, 09:50
      Hej!
      Mateusza od osboty męcza kolki, biedny płacze jak bóbr,aż mu łzy lecą sad(( To
      okropne patrzeć jak on sie tak męczy a ja nie moge zbytnio mu pomóc buuu!
      W sobote byliśmy u MArcina babci pokazac prawnuczka i zjadłaqm pierogi ze
      skwarkami, i chyba to małemu zaszkodziło uncertain Płakał 2 godziny wieczorem, w końcu
      Marcin pojechał po jakies krople i kupił Bobotic, troche pomogło bo MAti
      zasnął. Ale o 2 w nocy obudził sie wyspany jak talala i do 4 ani myślał żeby
      zasnąć, a ja padałam śpiąca okropnie. A od rana znowu sie zaczął płacz...
      Bylismy tak rozbici i przestawieni że spałam z nim prawie do 14 z przerwami na
      jedzenie i pieluszke... Tak wiec cała niedziele upłyneła nam pod znakiem placzu
      i spania. Pogoda nie nastrajała do zadnych wyjśc bo lało cały dzien, więc po
      obiedzie zasnęliśmy wszyscy smile) Całe szczeście że noc dzisiejsza była
      spokojniejsza, maluszek jadł i spał dalej, obudził sie dopiero o 8. ALe teraz
      znowu go brzuch bolał... Długo to tak może trzymać? Połozyłam go na leżaczku z
      wibracjami to zasnął, ale jak chce go położyć do łózeczka to sie budzi i musze
      go tylko nosic na pionowo - wtedy sie uspokaja. Ech... po raz pierwszy jestem
      naprawde zmeczona, psychicznie tez. Tak mi go szkoda sad(
      to tyle na razie, troche mi lepiej jak sie wyżaliłam.
      KAsia
      • silvana_s Matti kotorybki i nieprzespana noc... 18.10.04, 10:32
        Witam kolejna mamusię - Matti jest śliczniutki (zresztą jak wszystkie
        Mateuszki, hi,hi - wiem bo sama mam takiego, z tymże nieco starszego).
        Stronka naprawde superancka, życze wytrwałości w jej prowadzeniu i oczywiście
        czekamy na aktualizacje.
        Widze, ze pogoda u Was bardzo ładna. W Polsce niestety jesień na całego.
        U mnie w domku znów dwie smarkutki: Mateuszek (nie poszedł dziś do przedszkola)
        no i Maksymilianka trzyma ten cholerny katar.
        Tak wiec Kasiu doskonale Cie rozumiem, bo po tym weekendzie uchetana jestem tak
        jakbym tydzień zasówała. Maks co przysnął to za chwilkę się wybudził prze ten
        zapchany nosek. Co gorsza tez nie ma jak mu za bardzo pomóc (sól fizjologiczna -
        tak sobie działa, wczoraj dałam mu nasivin i maść majerankową - troszkę
        lepiej, ale jak mi lekarka powiedziała że katar u dzieciaszków może trzymać i 2
        tyg. to zwątpiłam. Psychicznie też siadam, bo wole tysiąckroć sama chorować
        niż patrzeć jak się męczą moje chłopaki kochane.
        poweekendowe pozdrowionka dla wszystkich (oj ciężki był ten weekend)
        S.





      • ddorcia witajcie... 18.10.04, 10:37
        Witajcie........

        Ja tylko na krotko.
        Kotorybka, gratulacje sliczny Matii...trzymaj sie.


        U nas trochę problemow. Przechodzę wlasnie zapalnenie piersi. Na poczatku
        myslalam ze grypa mnie bierze. A to okazalo sie ze to od piersi. Bol piersi a
        oprocz tego objawy grypowe: u mnie goraczka 39,5 stopni (wczoraj juz mi
        spadla), dreszcez, lamanie w kosciach bol glowy mdlosci itd. W sobote
        pojechalam na izbe przyjec do szpitala na pozoznictwo chcieli mnie zostawic
        (oczywisci z dzieckim) bo takie procedury. Ale sie nie zgodzilam, na wlasne
        zyczenie.Dostalam antybiotyk, zastzryk w dupe z pyraginum i do domu. Mialam
        przyjechac jezeli w ciagu kilku godzin (do rana ) goraczka nie spadnie. Mam
        kilkaset metrow do szpitala. Na szczescie spadla. Tutaj wazne bylo szybkie
        podanie antybiotyku. Takze uwazajcie.!!!!!!!!! Wazne zeby odoznic od grypy.
        Bo grozi cos takiegio chirurgiem (wycinania ropnia).

        Moj maly tez ostatnio nie przesypia nocy, jest niespokojny, boli go brzuszek,
        ma caly czas katar, ropiejace oczka... Biedny jest starsznie. Nie moge sobie z
        tym wszytskim dac rady. Caly czas cos nowego. Nie moge wyczaic w koncu na co
        jest uczulony.

        Wspołczuje dziewczynom ktore musza na uczelnie.
        Ja juz sie stresuje powrotem do pracy. Na szczescie do własnej firmy takze nie
        mam jakiegos okreslonego terminu, kiedy bede chciala, ale juz mnie to denerwuje
        i zyje problemami jej. Moze dlatego wlasnie ostatnio mam problemy z karmienie
        Coraz czescie brak pokarmu...pozniej nawal. I pewnie dlatego ten zastoj i
        zapalenie.

        A ja teraz jestem tak zmeczona juz zyciem ze najchetniej zostawialam bym
        wszytsko na dwa dni i pojechala sama odpoczac, gdzies polezec na pisaku
        goracym, wyspac sie i w ogole..... sad(

        Pa pa
        • kolmi Re: witajcie... 18.10.04, 11:06
          czyżby zaczął sie jesienny okres kolek, katarków i innych cholerstw?! Biedne te
          nasze dzieci i my też... Mati ma tez zatkany nos, wpuszczam mu tetrisal i
          pomaga na szczęscie na jakis czas. Nie sądziłam ze tak szybko bede marzyć o
          jednej przespanej całej nocy sad( Zaczełam wszadzać MAteuszka do lezaczka i jak
          mu włączam wibracje to lezy spokojnie, ale jak go tylko wyjme to zaczyna płakac
          i musze go nosic... Nie wievcie czy dziecko może spać w takim lezaczku? czy
          jest jeszcze za mały i to szkodzi na kręgosłup? Oby nie, bo uspokaja wink
        • kolmi do Ddorci 18.10.04, 11:07
          współczuję serdecznie! trzymaj sie żeby to choróbsko Ci nie zmogło za bardzo. A
          gdzie sie tak załatwiłaś? Na spacerze czy przewiało Ci gdzieś? Pytam celem
          uniknięcia tego samego...
          Pozdrawiam cieplutko /
          Kasia
          • ddorcia Re: do Kolmi. 18.10.04, 11:40
            Zapalenie piersi, sa nastepstwem zastojowi pokarmu (piers nabrzmiała, goroąca,
            bolesna - cala lub od pachy najczesciej)- przyczynami moga byc: niedostateczne
            oproznianie piersi i zaleganie w nich pokarmu, a ten zalegajacy pokarm przenika
            do tkanek co powoduje proces zapalny (bakteryjny).

            To wszytsko bardzo mozliwe u mnie, maly ostatnio nie miala apetytu, jadl co 1
            godz, na 5 min, caly czas latam z cyckami na wierzchu, zeby byc ciagle na
            szybko dostepna, moze i troche je przeziebilam. Ale ogolnie chodzi chyba o ten
            zastoj.

            Pozdrawiam i nikomu nie zycze. Biedna bylam ja i maly tez. sad( Nie bylalm
            wstanie nawet siedziec od goraczki...
    • k_awka Kilka pytań... 18.10.04, 11:58
      Witam Was kochane po tej prawie tygodniowej przerwie, ale same rozumiecie jak
      to jest na początku... smile
      Ja jako najmniej doświadczona mamusia mam do Was kilka pytań.

      Moja córeczka urodziła się tydzień po terminie i ma bardzo suchą skórę, kąpię
      ja w nadmanganianie potasu, ale słyszałam, ze pomaga kąpiel w krochmalu. No i
      tu jest problem, bo nie mam pojęcia, jak taka kąpiel przygotować... Czy to ma
      być zwykły krochmal do pranie, maka ziemniaczana, czy jeszcze coś innego?
      Wytłumaczcie mi błagam, jak dziecku, bo ja chyba od niewyspania tracę szare
      komórki i wszystko dociera do mnie z ogromnym spowolnieniem.

      Czy można pić kawę karmiąc? Ja dzisiaj sobie pozwoliłam na kubek i teraz nie
      wiem, czy Malutka nie bedzie miała przez to jakiś sensacji żołądkowych. Od
      samego początku narzuciłam sobie dość ostrą dietę, żeby Emilki nie uczulić i
      tak się zastanawiam, co mi wolno, a czego nie.

      Moja Mała, jak je, to czasami tak łapczywie pije, a mi pokarm tryska
      fontannami, że aż się chwilami zakrztusi. Biorę ją wtedy do pionu i poklepuję
      plecki, aż jej przejdzie. Czy Wasze dzieci też tak mają?

      Dzisiaj zamieściłam na wątku wrześniowym na zobaczcie trzy zdjęcia Emilki,
      jeżeli wszystko zrobiłam dobrze, to niedługo powinny być. big_grin

      Już się skończyło słodkie spanie mojeje córeczki, teraz tylko drzemie w dzień,
      a i w nocy daje mi popalić.

      Muszę kończyć, bo Malutka krzyczy

      Pozdrawiam

      Kinga i Emilka
      • silvana_s Mam chwileńkę 18.10.04, 13:53
        Moi synkowie właśnie posnęli - mam malutką chwilke.
        Ddorcia - dobrze że się odezwałaś - życzę Ci szybkiego powrotu do zdrówka i
        pełni sił. Ja też chcę dwa dni samotności - na jakiejś palmowej gorącej wyspie
        najlepiejsmile To by mi wystarczyło - w 2 dni bym sie wystarczająco steskniła i
        podładowała baterie. No dobra niech bedzie 2 dni i 2 pełne nocki snu, uhmmmmm -
        marzenia.
        k_awka:
        Ja mojego kąpie tylko w wodzie, może akurat u nas jest mniej twarda, ale zawsze
        po kąpieli nacieram go oliwką - prawie calutkiego.
        Kawy szczerze mówiąc bym Ci odradzała, ja jako stara kawoszka zrezygnowałam.
        Dla zmyłki pije Inkę z mlekiem - może być. Może nie tyle że szkodzi na
        brzuszek, ale mysle że malutka może być niespokojna i się np. wybudzać
        (kofeinka).
        A propos krztuszenia - większość dzieci tak ma. Na początku mleczko leci pod
        dużym ciśnieniem i maluszki nie nadażają przełykac. Ktoś wcześniej radził, żeby
        pierwsze mleczko wycisnąć samemu i dopiero przystawić malucha, jak piersi nie
        będą tak pełne,ale ja tego nie stosuję. Maluszki są coraz większe i coraz
        lepiej radzą sobie z przełykaniem.
        Daj znać jak pojawią się zdjęcia Emilki.

        pozdr. S.
        • carolline1 hey 18.10.04, 15:25
          witajcie!!
          u nas kolki powrocily,a juz bylo tak pieknie... teraz stosuje espumisan i
          troche zczyna pomagac!
          dzis bylismy u lekarza, maly wazy juz 5380..niezly kolosek! no i zdrowiutki
          jest!
          z nockami to u nas roznie bywa,zauwazylam ze co druga noc maly spi po 6-7
          godzin,ale po tem jest wyspany i juz nie chce zasnac...,a co druga po 3-2...
          ale za to ten pierwszy sen po kapieli ma najdluzszy,po nim karmie i niechetnie
          spi,ale w kocncu zasypia! no w kazdym razie dzieki tym nockom,kiedy spi po 6
          godzin non stop jakos sie trzymam! bo popoludniowe kolki sa meczace!
          ale kapiele to robimy kolo 22.00-23.00, troche pozno,ale u nas ta godzina sie
          najlepiej sprwdza,chce by maly ten sen nocny zaczynal jak najpozniej,bo wtedy
          jest szansa,ze do 6.00 pospi bez pobodek! tak juz nam sie zdarzylo 7 razy!!! smile
          poza tym my juz zaczynamy male wyceczki z malenstwem. smile wczoraj bylismy w
          IKEI,no i zaczynamy odwiedziny u rodziny i znajomych!
          dziewczyny co jecie z nabialu??? jecie serki,twarozki,jogurty??
          pozdrawiam,paaa
          • bebewawa Re: hey 18.10.04, 16:21
            Cześć Dziewczyny
            To juz moje drugie podejście do napisania czegoś, może tym razem Ignaś pozwoli
            mamie smile Weekend minął nam w miarę spokojnie, Ignaś cały czas śpi w wózku, mam
            nadzieję że pewnego dnia przyzwyczai się do łóżeczka smile Ale dzisiaj to dał
            mamie popalić od 6 rano do 12.00 w ogóle nie chciało mu się spać, cały czas
            płakał jak tylko go odłożyłam do wózka już zupełnie nie wiedziałam co robić, w
            końcu wyszliśmy na spacerek o 12.00 no i mały spał jak aniołek do 15.30.
            K_awka ja raz myłam tylko buźkę Ignasia w krochmalu ale nie wiem jak go zrobić
            bo mama moja mi to zrobiła. Tak na codzień kąpię małego w wodzie z dodatkiem
            top to toe Johnsona, a po kąpieli smaruje oliwką, mój Ignaś też na początku
            miał suchą skórkę -to jest naskórek który musi mu się złuszczyć, no i teraz już
            w ogóle nie ma tej suchej skórki. Co do jedzenia to nadal je tak łapczywie że
            nie raz się zakrztusi.
            Carroline - ja próbuję z róznymi produktami, jogurty jem ostatnio spróbowałam
            poziomkowy i na całe szczęście małemu nic jest, twarożek też już jadłam dziś
            spróbowałam winogrona - zobaczymy smile Nocki to niestety nadal pobudki to 3
            godzinki.
            Co do dwóch dni wolnych ja też chętnie bym na nie reflektowała relaks byłby na
            pewno niesamowity smile
            Pozdrowionka
            Magda i Ignaś (który znów płacze)
            • kajaa27 poniedziałek 18.10.04, 16:39
              Witam, może i mnie uda się napisac kilka słów zanim Bartosz sie zamelduje po
              spaniu. Oj cos ostatnio strasznie towarzyski sie zrobił, wogóle mogłby nie spac.
              Była dziś u nas połozna i juz wiem jak ten krochmal ugotowac. Zreszta niezłe
              jaja wyszły bo wczoraj zafundowalismy naszemu dziecku kąpiel w mące
              ziemniaczanej "dosłownie", do wody dosypalismy troche tej mąki, myślałam ze
              płożna dziś padnie ze smiechu, ale skąd mogłam wiedzieć ze to trzeba krochmal
              gotować.
              Także uwaga podobno to tak:
              Zagotować 1 litr wody, ok. 2 stołowe łyżki mąki ziemniaczanej rozpuscić w 1/2
              szklanki wody zimnej i dodac do tej zagotowanej wody. Zrobi się taki kisiel,
              ktory nalezy dodawać do kąpieli, podobno ma to starczyc na jakies 3 mycia.
              Postaram się nauczyc to załacze zdjęcia Bartosza na "zobaczcie", a na razie
              pozdrawiam, bo mały zaraz sie obudzi.
              Kaja i Bartosz 11 dni
    • veronia Re: dzieci z września 2004 18.10.04, 16:47
      Witam po weekendziesmile
      U nas niestety weekend był mało spokojny. Cały tydzień jestem z mężem sama, na weekend przyjechał mój brat, mama. Mieliśmy też gości. I chyba malutka czuła całe to zamieszanie bo płakała więcej niż zwykle. A i tak nie należy do aniołków smile Było ciężko, naprawde. Tak nam mała dała w kość że pokłóciłam się z mężem, mam nadzieje że nie dojdzie do rozwodu wink
      K_awka:
      Jeśli chodzi o krochmal to ja kąpie małą co drugi dzień w krochmalu- wtedy już nie używam oliwki po kapieli. A co drugi dzień w samej wodzie- i wtedy oliwkuje. Tak nam zaleciła położna.
      Krochmal robię tak ( a w zasadzie mąż): 2 łyżki mąki ziemniaczanej rozpuścić w szklance zimnej wody, dodać do ok. litra gotującej się wody. Mocno mieszać
      ( Jak kisiel) Potem ten kisielek do wanienki z wodą, doregulować temp wody i gotowe smile) Proste i super na skórkę. Moja położna wyznaje zasadę: jak najmniej kosmetyków i ja też to stosuję ponieważ sama mam alegrię na wiele kosmetyków.
      kończę bo mała płacze

      • bebewawa Re: AKTUALNA LISTA RAZ JESZCZE :) 18.10.04, 17:05
        Ponownie zamieszczam naszą listę rozdwojonych, bo przybyła nam kolejna mama:
        maaszka, która urodziła Adriankę.
        Pozdrowionka
        Magda i Ignaś

        JUŻ „ROZDWOJONE” WRZEŚNIÓWKI:

        1) trapet OLA (32) -Francja- Kosma (1,5) -termin 12.09
        Chłopczyk EMIL ur. 15.08. waga 2640g, 48 cm
        2)mamu75 –crying29) Warszawa- córka(2) -termin 10.09
        Chłopczyk BARTOSZ ur. 26.08, waga 3840g, 62cm
        3) madziadallo – MAGDA – termin 11.09. – CH. KRYSTIAN
        Chłopczyk: KRYSTIAN, ur.29.08, waga 3100g, 51cm
        4)ddorcia DOROTA (29) -Lublin- Natalka(2) -termin 08.09
        Chłopczyk: MICHAŁ ur.30.08 waga 3640g, 58cm,
        5)urszula29 ULA Natalia(2,5) -termin 11.09 DZ: LEA LAURA
        Dziewczynka: MICHELLE, ur.31.08, waga 3610g, 52cm
        6)ewa.kozia – EWA (20) – termin 12.09 CH:
        Chłopczyk: KAMIL ur. 31.08 waga 3600g, 56cm
        7)carolline1 –crying22) Warszawa- termin 07.09
        Chłopczyk: FRANEK ur.01.09 waga 3500g, 52cm
        8)adomi AIDA (31) – Wrocław – termin 08.09
        Chłopczyk: MATEUSZ ur.01.09 waga 3200g, 53cm
        9)myszorek – ANIA (33) -Warszawa- termin 30.08 – CH Gucio
        Chłopczyk: GUSTAW ur.02.09, waga 4208g, 57cm
        10)kathma – (25) – termin 11.09
        Chłopczyk: MATEUSZ ur.02.09, waga 3350g, 54cm
        11)gosia.mama.wojtusia GOSIA (26) –Polkowice - Wojtus (3,5) - termin 08.09
        Chłopczyk: MICHAL ur. 03.09 waga 4170g, 57cm
        12)ar30wroclaw - ANIA (29) -Wrocław - termin 02.09. - imiona: Dominik/Mateusz
        Chłopczyk: DOMINIK, ur.04.09 waga 3400g, 56cm
        13)utka GOSIA (32) -Kraków- termin 04.09 – DZ. Bogusia
        Dziewczynka: BOGUSIA, ur. 06.09, waga 2800g, 52cm
        14) bylinka –Dorota - USA(Massachusetts)- termin 16.09 CH: NICOLAS (MIKOLAJ)
        Chłopczyk: NICOLAS, ur. 06.09, waga 3400g, 55cm
        15) ankaanka – ANIA – Warszawa – termin 21.09. DZ: ZUZIA
        Dziewczynka: ZUZIA, ur. 08.09, waga 3300g, 52cm
        16)kubowa - W-wa termin 25.09- Patryk (6 lat)- Mikolaj/Kaja?
        Dziewczynka: KAJA, ur.09.09, waga 2300g, 50cm
        17)madgal – Poznań – termin 09.09 – CH
        Chłopczyk: DAWID, ur.09.09, waga 3880g, 57cm
        18) madzik281 – Warszawa - termin 16.09 – CH: JAKUB HUBERT
        Chłopczyk: JAKUB, ur. 09.09, waga 2460g, 51cm
        19)bezik77 - MONIKA -Świętochłowice- Julka(3) - termin 30.08 CH: ARTUR
        Chłopczyk: ARTUR, ur.10.09, waga 4200g, 61cm
        20)goskapoz - GOSIA -Poznań- termin 08.09
        Dziewczynka: TOSIA, ur. 10.09, waga 3750g, 53cm
        21)singer1 – termin 09.09 CH
        Chłopczyk: ALEKSANDER, JERZY, ur. 11.09, waga 3650g, 56cm
        22)silvana_s –Sylwia - Mateusz(3) -termin 24.09 –CH: Maksymilian/Szymon
        Chłopczyk: MAKSYMILIAN, ur.11.09, waga 3700g, 57cm
        23) llella – Warszawa - termin 08.09 - DZ: WERONIKA
        Dziewczynka: WERONIKA, ur. 11.09, waga 3520g, 54cm
        24)agata.23 - AGA -termin 08.09 - CH: KAMIL
        Chłopczyk: KAMIL, ur. 12.09, waga 3300g, 54cm
        25)menadka - ULA –crying27) Wrocław- termin 04.09 DZ: HONORATKA
        Dziewczynka: HONORATKA, ur.13.09, waga 3350g, 52cm
        26)ania_brozek, termin 02.09,
        Dziewczynka: ur. 14.09, waga 3870, 59cm
        27) malusia83 - ADA -Gdańsk- termin 11.09 CH: JULEK
        Chłopczyk: JULEK, ur.15.09, waga 3500g, 54cm
        28) battie ? ELA (25) ? Warszawa - termin 09.09 ? DZ: DOMINIKA
        Dziewczynka: DOMINIKA, ur. 15.09, waga 3200g, 52 cm
        29) aga.2.3 – AGNIESZKA (26) – Częstochowa- termin 24-25.09 – DZ: MAJA
        Dziewczynka: MAJA, ur. 16.09, waga 3290cm, 53cm
        30) elve – (29) Gdańsk- termin 09.09 - CH - TYMON
        Chłopczyk: TYMON, ur. 17.09, waga 3350g, 58cm
        31) beatka74 - BEATA -gdzies nad morzem- coreczka(7) -termin 21.09 CHbig_grinAWID
        Dziewczynka: ur.17.09, waga 3220g, 51cm
        32) kalunka25 - KLAUDIA -termin 20.9 CH: KUBUS
        Chłopczyk: KUBUŚ, ur.18.09, waga 3650g, 58cm
        33)maussa - ANDZIA - ok.Zielonej Góry- termin 14 wrzesień DZ: OLENKA
        Dziewczynka: OLENKA, ur. 19.09, waga 3120g, 53cm
        34) izapw – IZA – Łódź - termin 24.09 – CH: Jerzy
        Chłopczyk: JERZYK, ur. 19.09, waga 3150g, 54cm
        34) aqua_77 – Warszawa – termin: 25.09 CH: KACPER
        Chłopczyk: KACPEREK, ur. 20.09, waga 2580g, 51cm
        35) mama1879 - AGNIESZKA (25) -Warszawa- termin 15.09 – DZ: NATALIA
        Dziewczynka: NATATLKA, ur. 20.09, waga 4080g, 58cm
        36)sugar_mama_danielcia (26) -Londyn- Danielek(1,5) -termin 18.09 imiona:
        Marcel?
        Dziewczynka: AMELKA, ur.21.09, waga 3086g,
        37)marzencja - MARZENA – termin 18.09. – CH: MIŁOSZ
        Chłopczyk: MIŁOSZ, ur. 22.09, waga 3650g, 52cm
        38) madzidzia11 MAGDA -Torun- corka(10) -termin 11.09 – DZ MAJA
        Dziewczynka: MAJA, ur. 22.09, waga 3700g, 59cm
        39)niki2002 – Sylwia (25) – Konin – Nikola (2) - termin 10.09 CH
        Chłopczyk: PATRYK, ur. 22.09, waga 3950g, 57cm
        40) Kornelcia75 – termin 24.09. – CH MAKS
        Chłopczyk: MAKS, ur. 23.09, waga 3620g, 55cm
        41) anna335 – Śląsk – termin 13.09
        Chłopczyk: PIOTRUŚ, ur. 24.09 (chyba)
        42) exilvia IDA (23)Lublin -termin: 25.09. CH: KOSMA
        Chłopczyk: KOSMA, ur. 24.09, waga 3340g, 54cm
        43) martap9 -termin 18.09 -DZ: Zosia
        Dziewczynka: ZOSIA, ur. 24.09, waga 3850g, 58cm
        44)kolmi – KASIA (28) – termin 22.09 CH: MAKSYMILIAN
        Chłopczyk: MATEUSZ, ur. 25.09, waga 3650g, 54cm
        45) joasia78 – JOANNA – termin 21.09
        Chłopczyk: KUBUŚ, ur. 25.09, waga 4300g, 59cm
        46) bebewawa MAGDA (29) -W-wa- termin 24.09 CH: IGNACY
        Chłopczyk: IGNACY, ur. 29.09, waga 3550g, 56cm
        47) zivona IWONA (32) -Gliwice- Kubus(1) -termin 20.09
        Dzieczynka: MARYSIA, ur.01.10, waga 3780g, 57cm
        48) kotorybka MARTA –Boston USA- termin 27.09 CH
        Chłopczyk: MATEUSZEK, ur. 03.10, waga 3970g, 54,6cm
        49) marzennak MARZENA (32) -Zuzia(8),Michasia(4) -termin 20.09 -? Gabriel(a)
        Chłopczyk: GABRIEL, ur.05.10, waga 3470, 56cm
        50) bery7 – Wrocław (30) – termin 24.09 – CH: ADAM
        Chłopczyk: ADAM, ur. 03.10, waga 3680g, 57cm
        51) k_awka – KINGA (23) – termin 30.09
        Dziewczynka: EMILKA, ur.07.10, waga 3620g, 60cm
        52) kajaa27 – KAJA – termin 28.09 – CH: BARTOSZ
        Chłopczyk: BARTOSZ, ur. 07.10, waga 3880g, 54cm
        53) maaszka – Trójmiasto – termin 26.09. DZ
        Dziewczynka: ADRIANNA, ur. 10.10, waga 3220g, 57cm
    • ar30wroclaw Re: dzieci z września 2004 19.10.04, 10:23
      Witam w ten nawet słoneczny dzień.Niewiarygodne ,ze synek o tej porze spi i mam
      czas ,by cos napisać.Dla nas ten tydzień jest bardzo pracowity.Od poniedziałku
      latamy po lekarzach,tzn.wczoraj bylismy na badaniu dna oka(stan po
      fototerapii).Na szczęscie oczka synek ma zdrowe.Martwi mnie jedynie fakt ,ze od
      porodu dziecku niemal nan stop ropieje lewe oczko lekarka kazała odstawić
      kropelki i masowac pod oczkiem oraz przemywać sola fizjologiczną.Okresliła to
      jako niedrozność łzowa.Wypisała skierowanie do szpitala na sądowanie jakby nie
      przeszło zanim dostaniemy sie do lekarza>Tak wiec modlę sie ,by mu przeszło ,bo
      jak nie to bez szpitala sie nie obejdzie a i zabieg pewnie bedzie bardzo
      nieprzyjemny.Cieszę sie ,ze przez wczorejsze badanie przeszlismy bezproblemowo
      a Dominik spisał sie jak prawdziwy mezczyzna nawet nie zapłakał.Byłam z niego
      bardzo dumna.
      Niestety jutro czeka nas nastepna wizyta u neurologa i usg
      przezciemiazkowe,Które mam nadzieje ,ze równiez wyjdzie dobrze, bo przecież
      inaczej byc nie moze.W czwartek idziemy na szczepienie a w piatek ja mam zamiar
      isc do gina na kontrole.Tak wiec widzicie tydzień strasznie pracowity i
      stresujacy.Dla mnie mógłby sie juz skończyć.

      Jesli chodzi o kapiel w krochmalu to mi równiez wyleciało z głowy jak połozna
      kazała to robic.Wziełam sie na sposób i kupiłam w spozywczym gotowy krochmal na
      zimno.Do małego garnka wlewałam zimna wode i wsypywałam 4 łyzki
      krochmalu ,energicznie mieszałam az sie zrobił kisiel bez grudek i wlewałam do
      wanienki wypełnionej woda ciepła.Po 2dniach Dominikowi wszystko zeszło z
      buzki,ciałka i główki tak wiec chyba wszystko dobrze zrobiłam.

      Ja z nabiału praktycznie jem wszystko i głównie zywie sie nabiałem.Połozna
      powiedziała mi ,ze juz powoli w małych ilosciach moge wszystko zacząc
      wprowadzać.Ja jednak przyzwyczaiłam sie juz do tej diety i wierze ,ze pozwoli
      mi sie ona pozbyć tych kilogramów,które mi jeszcze zostały.

      Ddorcia strasznie ci współczuje tego zapalenia piersi i zycze szybkiego powrotu
      do zdrowia i formy.
      Pozdrawiam Ania mama Dominika
      • menadka Re: dzieci z września 2004 19.10.04, 11:52
        Witam smile)

        Mojej Honi coś się pomieszało i nie chciała w nocy spać. Usypialiśmy ją od
        północy do 3.30, ale poem spała do 9 z małą przerwą na jedzenie.We Wrocławiu
        świeci piękne slońce i zaraz idziemy na spacer do parku.
        Po południu z małą zostaje teściowa, a my jedziemy na zakupy, chcę kupić Honi
        karuzelkę "symfonia ruchu", bobardzo interesuje się karuzelką, którą ma przy
        foteliku samochodowym (zresztą fantastyczna sprawa - usypia ja w samochodzie w
        2 minuty).

        Na suchą i popękaną skórę dobre jest też Ballneum, uzywam od urodzenia i Honia
        ma czyściutka, gładką skórkę i nie ma żadnych krosteczek.

        Pozdrawiam
        • silvana_s Re: dzieci z września 2004 19.10.04, 12:09
          Menadka-napisz cos wiecej o tych karuzelkach - jakiej to firmy? Jak wyglada ta
          do samochodu, gdzie mozna je kupić? Moze gdzieś w internecie?
      • elve Re: dzieci z września 2004 19.10.04, 13:04
        jesli chodzi o zabieg udrożniania kanalika łzowego, to wierz mi, nie jest to
        nic strasznego - mój siostrzeniec wiele miesięcy męczył się z ropiejącym
        oczkiem, w końcu mu ten kanalik przetkali - chłopak nawet nie zauważył, a oko
        od tamtej pory zdrowiutkie. siostra żałowała, że tak późno na ten zabieg
        poszli smile
    • k_awka Kąpiel 19.10.04, 12:55
      Wczoraj zrobiłam Malutkiej kąpiel w krochmalu według waszego przepisu i
      rzeczywiście ma o niebo gładszą skórkę big_grin
      Muszę też moje Słoneczko pochwalic, bo dzisiaj w nocy poraz pierwszy spała 6h i
      dzięki temu jestem dzisiaj naprawdę wyspana big_grin

      na zobaczcie są już zdjęcia Emilki

      Pozdrawiam Was i wasze Maluszki, jeszcze raz ogromne dzięki, za przepis
      na "kąpiel"

      Kinga i Emilka ur.7.10.2004
      • k_awka RE:Kapiel 19.10.04, 12:56
        tu jest link do zdjęć mojej córeczki

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15466553&a=16799567
        Pozdrawiam raz jeszcze
        Kinga
    • ewa.kozia Re: oj, te nocki... 19.10.04, 13:32
      Witam po przerwie.
      Pozdrawiam nowe mamusie. Kotorybka-śliczny dzieciaczek.
      Ddorcia-trzymaj się.
      Adomi-mój starszy miał długo skazę białkową, lekarz mówił, że może mi dać maść
      ze sterydami to szybko przejdzie, ale po co niszczyć skórkę.Długo miał takie
      uczulonko mimo kąpieli w krochmalu, ale go nie swędziało. A może to coś
      chemiczne uczula?Np.proszek lub u mnie obaj chłopcy są uczuleni na kosmetyki
      Johnsona.
      Silwana-s - śliczne dzięki za duchowe wsparcie. Bardzo teraz potrzebne. Mój mąż
      ma kontrakt w Niemczech na rok, a przyjedzie może dopiero na święta.
      Mam ciężkie noce-mały budzi się co 1-2 godziny, na dniu też ani na krok, tak że
      ciężko coś zjeść.Starszy Konradek 27paźdz.skończy 5 lat. Troszkę pomaga.
      Małemu niby nic nie jest, ale jednak. Czy taki maluszek może odczuwać,że nie ma
      taty? Mąż dużo z nim był.
      A chrzciny ekspresowe- załatwione w 3 dni (u nas można chrzcić w sobotę).
      3 godziny po mszy mąż wyjeżdżał :~(((
      Teraz jedną ręką kołyszę wózek, a drugą stukam ;~)
      Będę się pojawiać w kryzysowych sytuacjach, ale nie tylko.
      Aha - stosuję "rowerki" przy kupkach i faktycznie pomaga. Jednym słowem robimy
      kupkę wspólnie. Paaaaaaaa pozdrówka.


      • menadka do Silvany - karuzelka 19.10.04, 15:00
        Silvana mam coś takiego, pozycja nr 2
        www.swiat-dziecka.pl/kategorie/zabawki/cat_100.php?id=3
        Naprawdę przydatne w samochodzie

        pozdrawiam
        • silvana_s Re: do Silvany - karuzelka 19.10.04, 20:53
          Menadka - dzieki. Ta do samochodu jest świetna.
          Jak sie udały dzisiejsze zakupy?
    • ar30wroclaw do Elve 19.10.04, 17:22
      Prosze napisz mi czy ten zabieg udraznienia kanalika łzowego robia w szpitalu
      na miejscu,czy tez maluszek musi zostać w szpitalu.Swoja droga pocieszyły mnie
      twoje słowa ,że nie jest to takie nieprzyjemne,chociaz jeszcze mam nadzieje ,ze
      ropienie zaniknie.
      Pozdrawiam Ania
      • elve Re: do Elve 19.10.04, 22:56
        Aniu, zabieg trwa dosłownie chwileczkę, dzieciaczek absolutnie nie zostaje w
        szpitalu smile
    • gosia.mama.wojtusia mój Michas kluseczka 19.10.04, 19:00


      byliśmy dziś z Michasiem na szczepieniu,Michaś ma 6 tyg i waży UWAGA 6280!! i
      ma 64,5 cm.Mona ja chyba tak jak ty bedę sie musiałą zaraz w spacerówkę
      przesiąśća ja już sie wczoraj martwiłam ze mój si emoze nie najada bo coś
      marudził a tu taki kloceksmileod wyjscia ze szpitala pzrybrał 2200smilepączuszek mój
      kochany

      • ddorcia Re: moj Michas tez duzy ale nie aż tak...:)) 19.10.04, 20:37
        Gosia...no ładnie, duzy ten twoj maluszek...

        My tez bylismy dzisiaj na sczepieniu, Michał ma 7 tyg a wazy 5260g, 60cm smile).
        Lekarka powiedziała ze to duzy chłop. Spał po tej sczepionce cały dzień.
        Ciekawe co bedzie w nocy??

        U mnie z cyckiem juz w porzadku, przestał bolec.
        Trzymajcie sie.
        • adomi Re: mój też wielki.... głodomorek :-)))) 19.10.04, 21:15
          Hej dziewczyny! Oj Gosiu - to Michaś niezły kawał chłopa smile))))Mój syneczek
          też już klocuszek - pewnie gdzieś tak jak Michałek Ddrorci - powyrastał już z
          większości rzeczy, a w te na 62cm już wchodzi ledwo, ledwo... Trzeba się wybrać
          na zakupy... My na szczepienie idziemy jak Mateuszek skończy 8tyg, bo to taka 5-
          składnikowa i dlatego trochę później się szczepi.

          Coś ostatnio Was zaniedbuję, ale mamy trudne dni. Synek jest bardzo marudny -
          popłudniami szczególnie. Ma takie napady "wilczego głodu" - krzyczy wniebogłosy
          przez kilka godzin i ciągle by jadł, choć potem wymiotuje i mu się ulewa, ale
          domaga się dalej i nic nie pomaga - ani noszenie ani bujanie - tylko jeść i
          koniec (no i nie śpi ten cały czas). Doszło do tego, że moje biedne cycki nie
          nadążają i bolą jak cholera przy ssaniu (chyba trochę ich mój synek naużywa :-
          ))) a wczoraj i dzisiaj musiałam dokarmać butlą!!!! Nie wiem co się dzieje?????
          Macie jakiś pomysł?

          Jutro Maateuszek kończy 7 tygodni, a ja idę do gina - no ciekawe czy wszystko
          OK, bo czas by "wrócić" do męża hi,hismile)))

          Ddorcia cieszę się, że masz już z głowy problemy z piersiami. To okropny ból!

          Zajrzę jeszcze na nowe dzieciaczki na Zobaczcie i idę spać. Pozdrawiam Was i
          Wasze maluchy!
          Postaram się częściej pisać, jak mi synek pozwoli.PA!
    • malusia83 moje biedne malenstwo:( 19.10.04, 21:08
      witam was bo dlugiej przerwie. nic nie pisalam bo znowu wyladowalismy w
      szpitalu z zapaleniem plucsad 1,5tyg spedzilam razem z juleczkiem w gdansku w
      szpitalu dzieciecymsad biedactwo mial kroplowke w glowce, jak to zobaczylam to
      ryczalam 3 godziny....na szczescie w pitek wyszlismy do domku i teraz julek
      moze juz spac w swoim lozeczkusmile

      mam tylko problem...ma na buzce takie krosteczki...nie sa zbyt widoczne ale ma
      przez to bardzo szorstka buzke...lekarka mowila ze to potowki ale nie wydaje mi
      sie bo nie znikaja mimo iz NA PEWNO nie jest przegrzewany, wrecz lapki ma zimne:
      ( co to moze byc w takim razie?

      pzdr
      ada
      • adomi Re: moje biedne malenstwo:( 19.10.04, 21:28
        Oj biedny Juleczeksad(( Dobrze, że już jesteście w domku.
        Malusia - te krosteczki to może być alergia, więc przeanalizuj swoją dietę i
        odstaw nabiał w pierwszej kolejności o ile go jesz. Sama mam małego alergika,
        więc życzę aby to jednak były potówki smile
        Pozdrawiam i ucałuj od nas syneczka!
      • kotorybka Re: Moj glodomor i o krostkach 19.10.04, 22:51
        Czesc dziewczyny,

        Po pierwsze dziekuje Wam za mile slowa o naszym Mattim i jego stronie!

        Maly jest dalej grzeczny, dosc duzo spi, je, duzo takze "czuwa" - rozglada sie, patrzy ciekawie,
        najbardziej lubi kontrasty i okna. Tak sobie pomyslalam - kilka dni temu chwalilam sie Wam jaki jest
        spokojny - tegoz samego wieczoru jak sie rozplakal! W sumie strasznie marudzil przez dwa dni,
        dosmyslilam sie ze to brzuszek (gazy). Z mezem jestesmy pewni, ze to z powodu przepysznego
        "gumbo" (danie oryginalnie z rejonow Nowego Orleanu, dosc pikantne), ktore moj maz nam zrobil.
        Chociaz specjalnie staral sie, aby nie bylo takie ostre. Wczoraj zjadlam cos innego i Matti juz powrocil
        do swojego dawnego humorku! Na szczescie,bo pryey te dwa dni naprawde posmakowalam co to moze
        byc kolka sad

        Malusia: Moj Matti takze mial takie krosteczki na czolku i kolo oczka - okazalo sie, ze tego samego
        dnia troche go przegrzalam (tylko raz i to nie dlugo) - zawinelam go w domu w kocyk i poczulam, ze
        mial potem glowke troszke spocona, no i to bylo od tego. Nie pojawily sie od razu, tylko po jakims
        czasie i wygladaly jak malenkie babelki. Chociaz zaczely schodzic po 3-4 dniach, jeszcze troszke je
        widac (a to juz prawie tydzien). Wiec moze to to? Jesli tak, to samo powinno zejsc.

        Adomi, pytasz gdzie zostawie Mattiego po skonczeniu urlopu (bedzie wtedy mial 3 miesiace) - tutaj
        zlobek w tym wieku to normalka, ale my sie postaramy o nianie - oczywiscie jakas Polska pania, moze
        nawet uda nam sie sciagnac jedna z kochanych cioc z Polski (mam nadzieje ze dostanie wize!!!)...

        Chyba czas na przekaske - musze leciec!
        Pozdrawiam Was wszystkie!

        Marta i Matti (16 dni)
        A oto jego strona:
        homepage.mac.com/rickhoge/Matti/index.html
      • elve Re: moje biedne malenstwo:( 19.10.04, 23:01
        Malusia, najważniejsze, że Julek juz zdrowy i z Toba w domu! A krostkami się
        nie martw - ja tez małego nie przegrzewam, ale jeśli karmi sie piersią, to
        naprawde trudno uniknąć potówek - powstają własnie przy karmieniu, kiedy małe
        jest przytulone do piersi, miejscowo temperatura bardzo tam wzrasta smile
        Mój Tymonek waży już 4,5 kilo (a ma 4,5 tygodnia) - od urodzenia przybrał już
        1200 gram smile i robi sie coraz okrąglejszy smile
        • kolmi Re: moje biedne malenstwo:( 20.10.04, 09:02
          Witajcie!
          Malusia, dobrze że Juleczek już zdrowieje i jestescie w domku! Wyobrażam sobie
          co przezywałaś w tym szpitalu... Całe szczęście że już jestescie po. Duzo
          zdrówka Julkowi zyczymy! Na krostki niestety nie wiem co pomaga, może kąpiel w
          krochmalu? Dziewczyny zachwalają że ślicznie działa na skórę.

          Ddorcia fajnie że już cie piersi nie bolą smile) Karmisz juz normalnie?

          Gosiu, naprawde kolosek z Twojego synka!! smile) NA piersi taki rośnie? Pieknie
          hihi. My wczoraj bylismy u lekarza bo myślałam że MAti jest chory, okropnie
          rzęziło mu w płuckach i sie wystraszyałam że coś mu jest... Na szczęscie
          okazało sie że to tylko wydzielina z noska mu spływa (za suche powietrze w d
          omu) i stad ten dźwięk.Ufff!!! Ulzyło mi bardzo. A przy okazji mały została
          zwazony i przez 3,5 tygodnia przytył kilogram!! Też sporo, ma szanse dobić do 2
          jak skończy 6 tygodni wink Ale pani doktor go obejrzała na wszystkie strony i
          stwierdziła że zdrowuy silny chłopczyk! Cieszę sie bardzo smile)) KAzała podawać
          cebion i dodatkowo witaminę b1 i b6 bo czasem drżą mu nóżki i to podobno jest
          od tego że ma nieosłonięte nerwy i za dużo przewodzą... JAk nie przejdzie to
          mamy skierowanie do neurologa, ale liczę na to że wszystko bedzie ok.
          Wczoraj był jakis dziwny dzien bo MAteusz cały czas spał, chyba pgoda go
          zmuliła. W nocy jednak tez pospał spokojnie i dał mi sie wyspać. Ale najlepsze
          jest to że nie miał kolki wczoraj !!! Lekarka kazała odstawić mi mleko - bo
          może od niego mieć te kolki sad zobaczymy...

          Aha! Elve, fajny Pan Tymonek! smile) MA super czuprynkę.
          KAsia
    • k_awka Zdjęcia i pieluchowe problemy 20.10.04, 10:10
      Cześć kochane!
      Czy Wy też tak macie, że robiłybyście zdjęcia Waszym dzieciom 24h na dobę? Tak
      szybko rośnie ta moja córeczka i tak z dnia na dzień się zmienia, że chciałabym
      mieć utrwaloną każdą minutę jej życia... big_grin

      A co do pieluchy, to chyba Emilka ma jakieś podrażnienie, bo pupa jest
      zaczerwieniona i pojawiły się male krosteczki. Nie zmienialam kosmetyków, więc
      to musi być od za późnego zmienienia pieluchy. Wietrzę jej tą pupcię przy
      każdej zmianie pampersa, ale może znacie jakieś metody, żeby szybko się pozbyć
      tego świństwa?

      Pozdrawiam

      Kinga i Emilka ur.7.10.2004
      • adomi Re: Zdjęcia i pieluchowe problemy 20.10.04, 10:20
        K-awka - posmaruj pupę Sudocremem - jest super na odparzenia.

        A co do zdjęć to ja ostatnio mało pstrykałam i muszę nadrobić. Rzeczywiście
        dzieciaczki rosną tak szybko... Ja już widzę jak bardzo się mój synek zmienił
        przez te 7 tygodni.

        Na razie lecę, bo idziemy do laryngologa do kontroli. PA!
        • ddorcia Re: Zdjęcia i pieluchowe problemy 20.10.04, 10:27
          Kawka..
          moj mały tez tak raz miał. Niestety jak sa krosteczki to chyba sudokrem nic nie
          podziała juz. Przynajmniej tak było u nas. Za to wyleczyl pupe krem
          Tormentiol!! W ciagu doby pupa sie zagoiła. Ewentualnie położna mi mówiła zeby
          takim gestym krochmalem nasmarować, przemywać wodą i faktycznie wietrzyć. Ale
          ten tormentiol jets rewelacyjny.
          I koniecznie teraz po kazdej kupce zmienij szybciutko pieluszke bo to go bardzo
          piecze.
          pozdraiam
    • veronia Natalcia ma już miesiąc :))) 20.10.04, 11:17
      Dziś mój najukochańszy królik kończy miesiąc! Strasznie szybko to zleciało, aż się wierzyć nie chce. Mam wrażenie że dopiero mi ją położyli całą mokrą na brzuszku........była taka maleńka smile
      Od razu oszalałam na jej punkcie, jest po prostu cudowna smile, i taka moja...

      Chciałam zamieścić zdjęcia na zobaczcie ale mam problemy techniczne. Jeszcze popróbuje, może się uda wink

      • bebewawa Re: Ignaś skończył 3 tygodnie :) 20.10.04, 11:37
        Hej Dziewczyny!
        Dziś mój skarbek kończy 3 tygodnie, ale ten czas minął, z dnia na dzień coraz
        bardziej dorośleje. Dziś jakoś wyjątkowo pięknie śpi, tak więc mama może
        postukać trochę w necie wink W Wawie ładna pogoda, słonko się przebija przez
        chmurki. Więc jak mały się obudzi to idziemy na spacerek. K_awka mój Ignaś też
        miał krostki niby potówki niby uczulenie (wydaje mi się że na pomidory) ale
        schodzi mu to. A temperaturę to najlepiej sprawdzać na karku, bo rączki mogą
        być zimne. Adomi co do tego ssania twojego Mateuszka czytałam ostatnio że w 3 i
        6 tygodniu piersi zmieniają tryb wytwarzania mleka, bo i żołądek malucha
        zmienia swoją wielkość, także nie martw się to może być przejściowe.
        Gosiu twój Michaś to rzeczywiście duży chłopak, chyba będzie przewodził naszym
        wrześniowym chłopakom smile
        A dziewczyny jedno pytanie co z witaminą D3 czytałam że od 3 tygodnia maluchy
        powinny ją dostawać a mój Ignaś tego nie bierze a pierwsza wizyta u pediatry
        dopiero za 3 tygodnie. Czy Wam coś powiedziano na ten temat?
        I pytanko o pępek, ja małemu wymywam jeszcze z pępka strupki krwi czy Wasze
        maluszki też tak miały, bo nie wiem czy się niepokoić czy też jest to normalne?
        Pozdrawiamy
        Magda i Ignaś
    • ewa.kozia Re: do Kolmi 20.10.04, 11:35
      Kolmi, czym karmisz, bo piszesz że p. doktor kazała ci odstawić mleko.Jak
      sztuczne to jakie? U nas nawrót problemów z kupką a czasem i z koleczką.Może to
      po mleczku- karmię Bebilonem ph5,7, ale chwilę nie było, bo apteka sprowadza na
      zamówienie i karmiłam zwykłym Bebilonem 1 i myślę, że to może od tej zmiany
      mleka. Rowerki czasem pomagają, ale już nie zawsze .
      Proszę o pomoc kto coś o tym wie.
      • kolmi Re: do Kolmi 20.10.04, 12:35
        Ewa ja karmię piersią, a mleka to ja mam nie pić niestety smile mimo że piję je od
        początku to ok. 3 tygodnia może zacząć powodowac kolki u dziecka - tak
        stwierdziłą pani doktor. Mój Mati robi kupkę jakieś 6-8 razy na dobę i na
        szczęście problemów z zaparciem nie ma, nie wiem czy to dzięki piersi czy tak
        po prostu ma? A co do sztucznego to niestety nie mam pojęcia jak to teraz jest -
        10 lat temu jak moja córa była malutka to nie było połowy tych mieszanek co
        teraz sad

        Magda, te strupeczki sa normalne, ja tez jeszcze przez tydzień albo i dłużej
        wymywałam je z pępuszka, teraz od 2 dni nic już nie ma. ale jak będa to po
        prostu trzeba wymywać patyczkeim ze spirytusem i zejdzie. Więc sie nie martw smile

        JA na pupcię stosuję cały czas sudocrem i odparzeń na szczęscie nie ma, ale
        moge polecić babciny sposób - mąkę ziemniaczaną. Wyciąga super odprzenia i
        łagodzi skórę tak że mniej boli. Sama sprawdziłąm to na Karolinie bo bardzo
        często sie odparzała i to był jedyny sposób zeby jej ulżyc - i wietrzenie pupy
        oczywiscie. MAm nadzieję że pomoże smile
    • myszorek3 Re: dzieci z września 2004 20.10.04, 16:53
      Cześć.
      No to i ja sie melduję - troche późno - Gucio urodził się
      już 02 września ale nie mam kompletnie czasu by coś napisać (ale oczywiście
      czytam co parę dni). Tez mnie dodadła depresja i to juz w szpitalu, ale powoli
      wychodze z tego. Pierwsze 2 dni w domu Gucio spał po 2 godziny, budził się aby
      zjeść, ale po 2 dniach w dzień prawie w ogóle nie śpi tylko ssa cycka na okrągło
      albo płacze. Muszę razem z nim całymi dniami leżeć - usypia przy cycku
      - i jak do niego odejdę za 2 -5 minut znowu krzyk,
      więc nie mam kiedy iść do wc ani coś zjeść jeśli jestem sama w domu
      (mąż pracuje około 3 - 4 razy w tygodniu po 13 godzin).
      Nie mam kiedy cieszyć się Guciem - jestem strasznie nie wyspana
      - od września nie przespałam nocy jak większość z was,
      mój najdłuższy nieprzerwany sen trał do tej pory 2 godziny.
      No właśnie myślałam, że przez to że Gucio stale jest przy cucku nieźle przybrał
      - a tu nic - byliśmy dokładnie 4 tygodnie po porodzie u pediatry i wage miał
      dokładnie taką jak w chwili narodzin (4200g),
      przy wypisie ze szpitala ważył 3900g więc przybrał jedynie 300g przez 3,5
      tygodnia. Mam pić dużo więcej wody i w czwartek znowu mam iść na ważenie - jak
      się za dużo nie zmieni trzeba będzie dokarmiac sztucznie.

      To pisałam 2 tyg temu ale nie zdążyłam wysłać.

      Po tygodniu od 1-szej wizyty u pediatry przybrał jednak ok. 260g (4480g),
      a tydzień temu (6 tyg. przy szczepieniu) ważył juz 4720g więc jest juz OK.

      Cycki mam całe zeżarte - smaruję bepanthenem i maltanem ale nie widzę poprawy -
      czy jest jeszcze coś innego?

      Gutek także po paru dniach w domu dostał wysypki (malutkie białe krostki czasem
      z czerwona otoczką) - wg pediatry to trądzik - teraz juz prawie nie widać.

      Mam pytanie odnośnie ortopedy do mam z Warszawy - gdzie zapisaliście maluchy
      (NFZ) - bo wizyta ma być międzi 4 a 6 tygodniem - mi najwcześniej udało się
      zapisać Gucia pod koniec listopada w przychodni przy szpitalu bielańskim
      (będzie miał wtedy przwie 3 miesiące) - udało się komuś w innym miejscu na
      wcześniejszy termin?

      Muszę kończyć. Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciątka.
      • utka o wszystkim po trochu 20.10.04, 21:44
        CAROLINE - dzieki za info o debridacie, juz to mam, ale jeszcze malej nie
        podawalam. Pediatra mowi, ze duzo lepszy jest coordinax, ale juz go ponoc nie
        mozna dostac. Juz go nie sprowadziaja.

        My tez bylysmy dzis z Busia na szczepieni - dostalam od siostry meza
        szczepionke 5-skladnikowa, ale pani pediatra kazala kupic 3-skladnikowa, bo
        bala sie, ze dla 6-tygodniowego maluszka tyle szczepien naraz to jednak za
        duzo - dzis wiec wydalam w aptece na szczepionke i rozne inne rzeczy dla malej
        200 zl. I najfajniej, ze wcale tak duzo tego nie bylo.

        Moja mala ma 6 tygodni i dwa dni i wazy - uwaga 4770 g, czyli od porodu
        przytyla prawie 2 kg. Czuje w kregoslupie !

        KUPKI - dziewczyny, napiszcie prosze, jak czesto Wasze dzieci robia kupki ?????
        Buska jak robila 2-3 dziennie, tak od jakis 2 tygodni robi jedna na 3-4 dni.
        Martwie sie okrutnie, bo ona ciagle steka i sie prezy i wydaje mi sie, ze cos
        chce wyprodukowac, a tu nic nie ma.

        A tak w ogole, to mialysmy ciezki czas w ubieglym tygodniu - pojechalam z mala
        dl kliniki do prokocimia, zeby ja tam madrzy pediatrzy zbadali i zaradzili cos
        na te brzuszkowe problemy. No i pediatra kazala pokarmic ja sztucznym mlekiem,
        zapisala nam humane mcti zaczela sie jazda - myslalam, ze to zwykle mleko a to
        cos przypominalo taka kaszke ryzowa z bananami, mala nijak nie mogla sobie z
        jedzeniem poradzic - wszystko ladowalo na szyi i dekolcie, a ze ona ma tam z 10
        faldek strasznie trudno bylo ja domyc, nie moglismy dobrac smoczka, ja nie
        moglam nadazyc z odciaganiem pokarmu 9do tej pory po tym eksperymencie mi sie
        produkcja mleka rozregulowala - przechodze drugi i trzeci nawal pokarmu ...)
        Wytrzymalysmy noc i nastepny dzien do 11 przed poludniem, potem wszystko
        wyrzucilam, tym bardziej, ze poprawy zadnej nie zaobserwowalam - Buska dalej
        sie prezyla. Kurcze - straszne to bylo i naprawde wspolczuje wszystkim
        karmiacym butelka - strasznie duzo z tym roboty.

        ok koncze i spadam

        dobrej nocki wszyskim

        goska z busia
        • carolline1 Re: o wszystkim po trochu 21.10.04, 09:05
          dzien dobry!!
          u nas wszysto super, no tylko kolki wrocily i juz nic nie pomaga,wiec wieczorem
          miedzy 8,a 9 jest ciezko,ale w sumie trwa to tylko okolo godzinki! maly zaczal
          spac bez pobodek na papu po 6-7 godzin w nocy,wiec juz sie wysypiam smile)))
          tylko,ze budzi sie kolo 5.00-6.00 i do 8.00 nie chce mu sie spac, no ale
          wlasnie przed chwila usna,wiec pisze!!
          z kupkami to u nas tak,ze prawie kazde przewijanko to cos jest,czasem
          mniejsza,a czasem kupka gigant smile
          w poniedzialek bylismy na sczepieniu, maly mial 6-o skladnikowa szczepionke
          (razem z zoltaczka),wiec tylko jedno uklucie i po wszystkim,byl bardzo
          dzielny,sekunde tylko zaplakal! no i przybral przez 6 tygodni dwa kilo i wazy
          5280!! tez to czuje w rekach jak go nosze! ale zasade z mezem wprowadzilismy do
          nieprzyzwyczajania malego do noszenia,wiec powoli uczy sie juz lezec sam w
          lozeczku i bawic sie karuzelka nad glowka,jak zaplaze to go przekladam na
          boczek,zabawiam i zostawiam... nie podnosze.. no chyba ze widze,ze cos mu
          dolega! bo jak podnosze i sie uspokaja to widac ze poprostu marudzi,wiec wtedy
          odkladam i zabawiam! ale jak biore n arece a on wciaz placze to staram sie
          dojsc o co mu chodzi! smile
          a wlasnie,martwi mnie tylko,ze Franek zezuje troche, niby learka mowila, ze do
          3-go miesiaca ma prawo troche zezowac, mam nadzieje,ze mu przejdzie!! to tyle,
          ide sie umyc i cos zjesc!
          a do mam z warszawy(nie na temat), gdzie sa jakies ksiegarnie turytyczne w
          wawie?? potrzebuje jak najwiejcej info o Sejnach!! zaczynam pisac prace
          licencjacka... brrrr
        • kornelcia75 Do Utki 21.10.04, 13:31
          Hej jestem z wątku wrzes-pazdziernikowego ale przeczytałam ze martwisz sie
          kupkami.Ja tez się martwiłam bo Maks,ma 1mc i od poczatku prawie robi jedna
          kupke na 3-4 dni.Moja ciocia leczy maksa jest pediatra i wrazie czego zaleciła
          usg brzuszka które zrobimy w poniedz.własciwie dlatego ze mały dzien przed
          kupka jet wrzeszczący i niespokojny.Ale tak ogólnie to i tydz,dziecko moze nie
          robic kupy co mnie dziwi,hehe.
          Zadałam na forum niemowlaków pytanie o kupki i cebion(bo ciotka zaleciła tylko
          D3,bo jak mówi cebion zostawmy na jakis katarek czy infekcje)i oto co ekspert
          odpiał,moze Cie to uspokoji.
          Zycze zdrówka dla dzidzi i pozdrawiam kornelcia i Maks

          Szanowna Pani. Niemowlę moze miec przerwy w wypróżnianiu nawet kilkudniowe.
          Jesli jest karmione piersią to stolce są luźniejsze zatem wydalenie mas
          kałowych nie jest tak dużym problemem dla dziecka jak w przypadku karmienia
          sztucznego. Dziecko ma oprócz zaparc rónież kolkę, dlatego proponuje masowac
          brzuszek i stosowac dietę mamy karmiacej. Powyżej miesiaca życia jeśli kolki są
          uporczywe można zastosowac infacol lub esputicon w kropelkach.
          Co do podawania witamin.... nie przesadzałabym z nadmiarem witamin podawanych
          dziecku.Witamina która niemowlę powinno otrzymywać profilaktycznie jest
          witamina D3. Pozostałe witaminy wg wskazań i tu nalezy zachowac umiar nie
          ulegac reklamom. Pozdrawiam
    • k_awka Pieluchowych zmagań ciąg dalszy 21.10.04, 09:11
      Dziękuje Wam wszystkim za rady odnośnie zaczerwienionej pupy! big_grin
      Wczoraj cały dzień, przy kazdym przewijaniu wietrzyłam Małej pupę przynajmniej
      przez kilka minut i zaczerwienienie znikło. Dzisiaj po raz drugi przychodzi
      położna środowiskowa, zeby obejżeć Emilkę i jeszcze powiem jej, zeby tą jej
      pupe dokładnie obejżała.

      Córeczka moja sie zrobiła strasznie towarzyska, nie za bardzo chce spać w
      dzień, ale całe szczęście budzi się tylko raz w nocy około 1-2, a potem to juz
      dopiero 5-6, także nawet sie wysypiam. W ciagu dnia kiedytylko Malutka śpi
      staram się robic jak najwięcej w domu, wstawic obiad, odkurzyć, uprasować, bo
      jak mąż wraca wieczorem z pracy to jest tak umęczony, że nie mam co na niego
      liczyć... big_grin Dobrze, ze pies wymaga wyprowadzania tylko 2 razy dziennie, bo nie
      miałabym jak tego robic, a tak ten obowiązek całkowicie spadł na męża.

      To by było na tyle. Pozdrawiam Was i Wasze Maleństwa

      Kinga i Emilka-dzisiaj kończy 2 tygodnie!!! big_grin
      • menadka Re: Pieluchowych zmagań ciąg dalszy 21.10.04, 10:02
        Dziewczyny, ale sie wyspałam big_grin
        Między innymi dlatego, że zmieniłam Honi smoczek na 3-przepływowy i od wczoraj
        mleko (jest geste) podaję jej przez otwór nr 2. Mleczko leci szybciej i
        opróźnienie butelki nie zajmuje 30 minut a 10 big_grin
        No i odkryłam patent na usypianie Honi, a raczej mój tata mi podpowiedział, bo
        tak mnie usypiał: "smyram"ja palcem po czółku, od noska aż po włoski. Mała od
        razu zamyka oczka i zasypia. Tak, że karmienie i usypianie zajmowało mi dziś 30
        minut :lol:
        Teraz Honia leży i kontempluje karuzelkę

        Niedługo przyjedzie do mnie przyjaciółka i wybieramy się z Honią na zakupy. Mam
        dziś imieniny i muszę kupić jakieś ciacho do kawki bo wieczorem przyjda
        teściowie big_grin

        Utka, moja Honia tez robi kupke raz na 2, 3 dni i też się ciągle pręży i stęka
        bo pierdki ją męczą sad

        Pozdrawiam
        • bebewawa Re: Pieluchowych zmagań ciąg dalszy 21.10.04, 11:28
          Dziewczyny jak Wy to robicie że Wasze maluchy tak przesypiają nocki, mój się
          budzi co 3 godziny a nawet częściej no i najgorsze to mieliśmy wczoraj w nocy
          1,5 godziny płaczu i marudzenia do momentu kiedy nie wzięliśmy Ignasia do
          swojego łóżka, dopiero wtedy zasnął i spał 4 godzinki, nie chciałabym go do
          tego przyzwyczaić ale widzę że czasem nie ma innego sposobu. Teraz z kolei
          położyłam go do wózka i sam zasnął bez bujania itp. I zrozum tu człowieku
          noworodka smileAle za to dziś rano wynagrodził mi wczorajszą noc bo pierwszy raz
          puścił uśmiech do mamusi przy otwartych oczkach a nie tylko po wypiciu mleka smile
          Co do kupek to u nas jest różnie czasem po każdym karmieniu jest kupka a czasem
          2 na dzień. Jak byłam w szpitalu to pytałam o to lekarkę mówiła, że to całkiem
          normalne, niepokojące by było gdyby trwało to jakieś 3-4 dni.
          Carroline niestety nie wiem gdzie jest taka księgarnia turystyczna.
          Co do ortopedy czy wy też idziecie z Waszymi maluchami? Miałyście
          jakieś "odgórne" zalecenia? No i jak z tą Wit.D3 podajecie dzieciaczkom czy nie?
          Pozdrowionka
          Magda i Ignaś
    • veronia Re: dzieci z września 2004 21.10.04, 12:18
      Cześć dziewczyny, ja tylko na chwileczkę, zaraz lecimy na spacerek.

      Bebewawa- wit.D3 koniecznie trzeba podawać, od 15-21 dnia życia maleństwa. Ja podaję Vigantol- 1 kropelkę po kąpieli. Zapytaj się swojego lekarza- są różnej firmy wit.D3, ale to na jedno wychodzi. Chyba jednak Vigantol jest najpopularniejszy.

      Narazie uciekam, mimo że pogoda w Warszawie specjalnie nie zachęca pójdę przewietrzyć małą.
    • veronia Re: dzieci z września 2004 21.10.04, 12:25
      Aha, a jeśli chodzi o ortopedę to wiem że wszystkie dzieciaczki powinny być przebadane ok. 6 tygodnia. Ja mam skierowanie do poradni preluksacyjnej- to jest rutynowe badanie w tym okresie (kontrola stawów biodrowych). Niestety dzwoniłam do szpitala na Kopernika, terminów już nie ma do końca roku!!!!!!!!Wygląda na to że na początku ciąży trzeba się zapisać... Chyba trzeba będzie pójść prywatnie- wkurza mnie to bo po cholerę płacimy te niemałe składki!

      Chyba że znacie jakiegoś ortopedę państwowo z krótkimi terminami w Warszawie?- ale raczej nie sądzę.
      • kolmi Re: dzieci z września 2004 21.10.04, 13:43
        Witajcie kobitki!
        Mam dziś dołą, jestem zmęczona okropnie i w złym humorze sad Wczoraj MAti dał mi
        popalić, od 16 do 23.20 spał po 20 minut u mnie na rekach a jak go chciałam
        odłożyć to wył, potem od 20 zaczął płakac prawie non stop sad( Chyba go bolał
        brzuszek, ale podehrzewam że był bardzo zmęcony tyloma godzinami niespania
        tylko czuwania i drzemek że poprostu nie mógł zasnąc... nosiłam go zały czas na
        rękach, kręgosłup mnie boli jak cholera, a mój malżonek szanowny stwierdził że
        jest zmęczony i w najlepsze oglądał film uncertain wkurzyłałm sie potwornie, bo ja
        byłam tez zmeczona jak mops. no i pokłóciliśmy sie , ja sie obraziłam i było
        niemiło. Dziś mnie przepraszał ale generalnie mam to na razie w nosie. Jest mi
        przykro że to tylko ja musze sie męczyć - akurat wczoraj, bo tak normalnie sie
        Matim zajmuje tyle ile może i nie narzekam... Ech, jewszcze leje deszcz od rana
        więc jest ohydnie sad((
        Połozyłam Mateusza przy otwartym oknie żeby choć powietrza świżego złapał i
        może pośpi dłużej. Biedny ma nos cały czas zapchany i chyba to mu tez
        przeszkadza.
        oj, kończe bo Wam będę marudzić z mocno
        KAsia
        • bebewawa Re: dzieci z września 2004 21.10.04, 13:59
          Hej,
          Kasiu widzę, że wczoraj nie tylko mój Ignaś miał kiepski wieczorek smile Pociesza
          mnie to że im dalej tym powinno być lepiej, no ale zobaczymy.
          Muszę dziś popytać znajomych o pediatrę no i o ta witaminę D3. A w Wawie pogoda
          też kiepska.
          Pozdrowionka
          Magda i Ignaś
        • kornelcia75 do kolmi 21.10.04, 14:00
          to jest nas dwie,sad((
          • silvana_s Re: do kolmi 21.10.04, 15:07
            no to juz trzywink bo i ja się dołaczam.

            Dzis stwierdzilam, ze koniec z umartwianiem i trzeba cos zrobic dla siebie.
            Byłam dzis w solarium - Boże, jak mi brakuje słońca!!!
            zapisałam sie tez do kosmetyczki i fryzjera, a cosmile musze jakos walczyc z moimi
            chandrami, a to na razie jeszcze działa.
            Chce sobie jeszcze załatwić indywidualne lekcje jez. francuskiego, z dziewczyna
            ktora by przychodziła do domu, choc raz w tygodniu (pracuję we francuskiej
            firmie i jezyk jest mi tam potrzebny, bo angielski to juz troche mało, a poza
            tym mam wielka potrzebe rozwijania sie, a nie stania w m-cuwink, niezle sobie to
            wymysliłam, ale trzeba w końcu coś w tą zime robic.
            Ale, że kocham moje skarby to i o nich nie zapomniałam -zamówiłam dziś Maksiowi
            Muzyczny ocean na Allegro, a Mateuszkowi kupiłam cieplusi, milusi szaliczek.
            Tylko mężowi nic się nie dostanie, hi,hi, tak to już jest (dziś rano u nas też
            było spięcie).
            pozdrówka i humorku dla Was wszystkich.
            W tej chwili jest juz mi super, ale rano płakałamsad - mam straszliwe huśtawki
            nastrojów - a jak tam u Was?
            S.
            • silvana_s nowe fotki Maksiulka 21.10.04, 15:38
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15466553&a=16875971
              Magda - Ignas, to już niezły przystojniachasmile
              FAkt, ze u mnie dzieci najcudniejsze , jak śpią, hi, hismileTeraz to jeszcze nic,
              poczekam, jak mi dwójeczka zacznie rojbrowaćsmileTo Ci dopiero będzie karuzela.

              Pozdrawiam raz jeszcze. Mamusie przysyłajcie zdjecia dzieciaszków.
              S.

    • ewa.kozia Re: witaminy 21.10.04, 18:35
      Dziewczyny-ja wychodząc ze szpitala dostałam receptę od p.doktor jak wszystkie
      mamy by obowiązkowo podawać Vigantol-1kr. i Cebionmulti-5kr. na mleko.
      Po skończeniu 3 tyg.
      Kolmi-dzięki.
      Caolline-mój Kamilek też czasem robi zeza, ten starszy też tak miał i przeszło,
      nie ma się jeszcze czym martwić.
      Menadka- mój mąz nauczył Kamilka ,że się go drapie za uchem. Starszego 5-latka
      do dziś tak drapiemy jego specjalnym grzebieniem w kształcie pieska.
      Co śmieszniejsze, czasem tak trzeba podrapać też mojego męża :~)))
      Taki rodzinny rytuał, choć ja tego nie lubię.
      Wczoraj dzwonił mój mężuś z Niemiec. Trochę mi lepiej
      Pozdrawiam.
      Dzięki za "kupkowe" rady.
      Dziś już było lepiej.
      • kajaa27 Witam w piątek 22.10.04, 10:35
        Część, to ja dziś dołączam do nie wyspanych mam. Cała noc to może zebrane razem
        2-3 godziny. Ciekawe ile tak pociągne. Bartoszowi wogóle nie chciało sie spać,
        marudził i marudził, oczywiscie fazy okropnego wycia tez miał jak by mu ktoś
        nie wiem jaką krzywde robił. Teraz oczywiście spi jak aniołek, a w nocy pewnie
        znowu da mi czadu. Tez mamy zamiar zmienic mu smoczek na dwójkę, bo z jedynką
        to karmienie 30 minut mi zabiera potem jeszcze przewijanie, usypianie...i może
        godzinie snu złapię, bo co 3 sie budzi.
        W Wa-wie dziś ładne słonko więc jak dam rade (bo padam na twarz) to wyjdziemy
        na dworek.
        Choroba nie wiem co z tymi potówkami na buzi, w krochmalu go kapiemy, ale
        jakos marnie znikają. Uczulenie to napewno nie jest bo miał jakies na
        brzuszku , ale po 2 dniach ustapiło, a te potówki na buzi ma cały czas.
        Lece bo zaraz się obudzi
        Pozdrawiam
        Kaja i Bartosz
        • menadka Re: Witam w piątek 22.10.04, 11:05
          Cześć

          Znów była miła nocka, bo tylko karmienie o 24, potem o 4, no i po 8 rano. Poza
          tym Honia zrobiła kupkę wczoraj wieczorem i dziś rano po prostu szok


          Słuchajcie kupiłam płytę CD pt: Klasyka Bobasa (zielona okładka) z serii
          Muzyka Bobasa. Po prostu rewelacja. Honia jest zachwycona. Kiedy płacze lub się
          złości puszczamy płytkę i mała się uspokaja i wsłuchuje w muzyczkę. Szczególnie
          podoba sie jej "Dla Elizy"
          A zreszta co wam bedę opisywać, tu jest link- posłuchajcie fragmentów:
          www.muzykabobasa.pl/muzyka.html
          Pozdrawiam
        • bebewawa Re: Witam w piątek 22.10.04, 11:20
          Hej Dziewczyny,
          U mnie noc minęła nadspodziewanie spokojnie, mały spał nawet w łózeczku a potem
          na tacie także całkiem całkiem się wyspałam, chociaż mały zanim zaśnie-czasem
          daję mu smoczek to wypluwa co 10 minut ten smoczek i wtedy płacze tak wiec
          trochę powstawałam do niego ale nie było tak źle. Z tym Vigantolem to mnie
          zmartwiłyście muszę teraz szybko go załatwić, bo mnie lekarka jak byłam ważyć
          małego to powiedziała że nie musze podawac wit.D3 (ta nasza państwowa służba
          zdrowia).
          Kaja co do potówek twojego Bartosza to może za ciepło go okrywasz, ja
          zauważyłam że jak Ignaś jest zbyt grubo przykryty to jest cały spocony i
          pojawiają się potówki. Stwierdziłam, że kołderki to chyba nie użyjemy ani razu,
          bo małemu jest za gorąco.
          Pozdrowionka
          Magda i Ignaś
          • carolline1 Re: Witam w piątek 22.10.04, 11:41
            i ja witam! u nas znow cudna nocka byla! od 23.30 do 6.30 sobie spalismy! ale
            teraz maly taki wyspany,ze nie chctnie spi, tylko przy mnie mu milo i mu sie
            oczka zamykaja,wiec wlozylam go w nosidelko i nosze przed soba! teraz siedze
            przed kompem to to nosidelko opiera sie na moich kolanach.. wygodna sprawa, jak
            maly jest marudny to jakos daje radero bic wszystko co potrzebuje! wchba usnal
            na dobre,to ide go odlozyc do lozeczka. pa,pa,pozdrawiam!
    • maaszka Urodziłam Adriankę. Ostatnia z ostatnich... 22.10.04, 12:39
      10 października urodziłam Adriankę. Ważyła 3220, mierzyła 57 cm i dostała 10
      pkt. Apgar.

      W USC nie chciano zarejestrować imienia Adrianna - bo ma nie polską
      pisownie smile))) Wyobrażacie sobie?! Ale mi zagrali na nerwach! Ostatecznie udało
      się.

      Adrianka przyszła na świat w miłej atmosferze. Cudnym zbiegiem okoliczności na
      dyżurze była znajoma położna i wydaje mi się że dobrze pokierowała porodem.
      Wiecie że bałam się wywoływania (bo kończy się często cesarką), ale było OK.
      Oksytocyna szybko działała i co najlepsze była podawana (szybko) pompą a nie
      kroplówką. Myślę, że poród (od rozwarcia na 1,5 palca)6 godzinny to całkiem
      nieżle. Pamiętam wiele z sali porodowej, ale chciałabym więcej. Może następnym
      razem kamera będzie ze mnąwink.

      Mój mąż był cudowny. Dziekuję Ci.

      Pamiętam dwa bolesne skurcze, a potem cztery parte, na których tak się skupiłam
      że wydaje mi się że nie były bolesnesmile))

      Znalazłam wreszcie czas na to zeby coś napisać. Przeczytałam WSZYSTKIE zaległe
      posty ale nie pisałam bo przez tydzień byli moi rodzice i z nimi też chciałam
      trochę posiedzieć.

      Gratulacje dla mam, którym kibicowałam na końcówce!

      No i jeszcze dwa słowa o Adusi. Jednego dnia jest towarzyska i w dzień nie śpi,
      ale i nie płacze, następnego śpi jak suseł i nie mam serca jej budzić na papu.
      Nocki przesypia tak, że mamusia czasem nie wie że ma dziecko. Bywają noce, że
      nie je przez 6-8 godzin. Czasem wstajemy o 8 a ona ma pełnego papmersa i nie
      płaczewink
      Jeżeli chodzi o pielęgnację to dzisiaj pierwszy raz zamierzam kąpać ją w
      wanience. Troche się tego obawiam. Nie ma żadnych wyprysków,odparzeń jedynie
      bardzo suchą skórę, ale to chyba wynik przenoszenia i z czasem minie. Smaruję
      balsamem z oliwka Nivea. Może macie jakiś leszy specyfik na łuszczącą sie
      skórkę?

      Do dziewczyn z Trójmiasta. Czy na moim miejscu wyszłybyście dzisiaj na spacer?
      Ewentualnie co ubrać?

      O rany ale się rozpisałam!!! Pozdrawiam Was i Dzieciaczki!
      • elve Re: Urodziłam Adriankę. Ostatnia z ostatnich... 22.10.04, 16:18
        ja już byłam na spacerku. mały miał na sobie body, bluzeczkę bawełnianą i bluzę
        z miłego welurku, na nóżkach śpiochy i bawełniane spodenki, na stópkach grube
        skarpetki. i leżał w takim cieniutkim śpiworku w gondoli. na główce czapeczka
        polarkowa, dość lekka. spał cały spacer, było mu dobrze smile
        • kolmi Re: Urodziłam Adriankę. Ostatnia z ostatnich... 22.10.04, 19:28
          Maaszka, spokojnie możesz wyjśc na spacer jak jest tak cieplutko smile
          Ja wyszłam z MAteuszem jak skończył tyfdzień i bardzo mu sie podobało. Tez
          zakładam mu body, śpioszki, polarowy kombinezonik i rożek w wózku, czase jak
          chłodniej to jeszcze lekki kocyk na wierzch - i jest ok.
          Życzę Wam miłego spędzania czasu na dworze hihi - zobaczysz jak Malutka będzie
          dobrze spać smile)
          KAsia
          • kolmi Re: koniec dołka chyba :) 22.10.04, 19:29
          • kolmi koniec dołka chyba 22.10.04, 19:37
            oczywiście mi sie puste wysłało smile
            Wiecie co, dziś już mi lepiej, świeciło słoneczko, mały był w miare grzeczny,
            dopiero teraz zaczyna płakać. Własnie udało mi sie go odłożyć po prawie 2
            godzinach do łóżeczka - było noszenie, jedzenie, noszenie, odkładania - ryk,
            noszenie... I tak w kółko hihi. Ale mam nadzieję że dzis nie będzie dawał czadu
            z płaczem, nie wiem czy to brzusze czy coć innego.. wydajew mi sie zresztą że
            chyba plesniawki mu sie zrobiły i nie wiem czy to go boli? Ma takie białe małe
            plamki w buźce (skąd??!! - od piersi? )i to chyba to... Jak nie urok to....
            Dziś byliśmy na spacerku nad morzem, było super, dopóki mój synek nie rozpłakał
            sie po godzinie jeżdżenia, musiałam go karmić na łąwce bo wył potwornie smile) Mam
            nadzieję ze sie nie przeziębił od tego ryku na powietrzu.
            Nie moge sie napatrzeć jak on sie zmienia, prawie z dnia na dzień... mogłabym
            patrzeć na niego i przytulać ciągle hihi. pewnie Wy tez. Tak sobie myślę tez
            czy takkie małe dzoecko mogło sie przyzwyczić już do spania tylko narękach?
            chyba nie, nie chce mi sie wierzyć ale może? ech, rozterki mamuśki wink

            Silvana, dobrze że masz czasu trochę dla siebie, to na pewno poprawia humor smile
            Podziwiam Cię zę chche ći sie teraz jeszcze uczyć francuskiego, ja sobie
            obiecuje cały czaas że siąde do angielskiego bo zapominam za dużo jak nie
            rozmawiam i nic z tego na razie nie wychodzi hihi. Ateż mi sie marzy solarium i
            fryzjer!! może jutro mi sie uda chociać do fryzjera pójśc? smile A co robisz z
            karmieniem jak wychodzisz? Ściągasz Maksowi mleko do butli? Bo ja właśnie z tym
            mam problem że nie mam jak piersi zostawić hhihi.
            miłego, spokojnego wieczorku Wam zycze
            K
            • silvana_s Re: koniec dołka chyba 22.10.04, 20:12
              kasiu - nie rozpisuję sie bo chłopaki właśnie w kąpieli - zaraz skończą (tzn.
              tata skpńczy).
              Na razie nie ściągam mleczka - bo tego bardzo nie lubię, piersiaki mnie potem
              bolą. Jak wychodzę to maksymalnie na 1,5 h godz. góra 2. Tyle maksiu wytrzyma
              bez cyca, jak go uprzednio ostro nakarmię. Jak zaczyna marudkować, to niania go
              nosi na rękach i czasem uśnie. W razie awarii zostawiam butlę z herbatką HIPPa -
              taką od 1 m-ca. Na razie dostał 2 razy po 30 ml. To tak dla zmyłki.
              uciekam pa.
        • kajaa27 państwowa służba zdrowia! 22.10.04, 19:36
          No i zaliczyliśmy z Bartoszem pierwszą wizyte w poradni. Trochę za wczesnie,
          ale połozna która dziś przyszła, powiedziała zeby pokazać te" potówki"
          lekarzowi , bo to za długo się utrzymuje itd.
          No więc poszliśmy do przychodni:
          Pani doktór, zła ze żyje, na kazde pytanie odpowiadała szybko, cicho (ja
          trzymam na ręku płaczące dziecko, tuż przy uchu więc mało słyszę), i wogóle
          jakby jej się pediatria z weterynarią pomyliła - z całym szacunkiem dla
          weterynarzy bo oni bywają naprawde mili.
          No i niby to potówki, ale na wszelki wypadek przepisała nam maść do smarowania
          buzi (w skaładzie zawiera antybiotyk, o czym dowiedziałam sie w aptece dopiero)
          i mamy się pokazac na kontrole za pare dni.
          Do tego wysłuchałam paru uwag na temat jaka to ze mnie matka bo piersią nie
          karmię, (zwracała sie do mnie jakbym miała 15 lat i byłybyśmy na "ty").
          Byłam zmęczona po nieprzespanej nocy, głodna bo nie zdążyłam zjeść i miałam
          opór wszystkiego - chciałam jak najszybciej wyjsć, ale na następna wizytę to
          ja już sie przygotuje i to ja pojadę tak pani doktór, że jej buty spadą.
          Wprawdzie położna mi potem powiedziała, ze pani doktór taka - bo dziś duzo
          pacjętów, zmęczona itd,ale co to ma do rzeczy. Przepraszam ze tak długo ale
          jestem wsciekła, najlepiej to człowieku lecz się sam, znaj sie na medycynie,
          odpowiadaj sobie sam na nurtujące cie pytania, a wogóle to nie zawracaj głowy...
          Dlatego nie dziwi mnie np. że tobie Madziu powiedzieli, że nie podaje sie
          witaminy D3, mnie dzis ta pani doktór ją przepisała, ale jak zapytałam jak ją
          podawać, to była ciężko zdegustowana, że nie wiem...no jak można nie wiedziec
          jak leki dawkować...
          dobra ide sie wykąpac , póki mały spi, bo zwariuję
          Kaja i Bartosz
          • kolmi Re: państwowa służba zdrowia! 22.10.04, 19:42
            Oj, Kaja to faktyvcznie trafiłaś za zołzę uncertain A nie możesz lekarz po prostu
            zmienić? Łasmi w końcu nie robi że dziedci bada... Ja miałam szczęście bo
            znalazłam w przychodni bardzo fajną lekarkę, odpowiedziała na wszystkie
            pytania, obejrzała MAtiego dokładnie, dała skierowanie na badania do neurologa
            tak na wszelki wypadek bo drżą mu troszkę nóżki i ogólnie była super. Poleciła
            nawet otropedę do stawów biodrowych bo mówi że w przychodni jest beznadziejny smile
            No i najlepsze jest to że mieszka 10 metrów ode mnie, więc jakby co to
            przyjdzie do domku.
            Życze Ci tez takie j fajnej lekarki bo to naprawde ulga móc sie dowiedziec na
            spokojnie odpowiedzi na najgłupsze wydawałoby sie pytania. Skąd my mamy
            wszystko wiedzieć?!
            Pozdrawiam cieplutko i życze lepszego nastroju wink
            K
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka