Dodaj do ulubionych

MARZEC 2004 część III

    • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 03.12.04, 08:27
      brrrrrr!!!!!!!! zamknęłam sobie internet w trakcie pisania postu, a juz był
      finisz sad(((

      Dziękuję za miłe słowa o Ingulce.

      Renia Ty się wykończysz! A nie myślałaś, żeby przestać karmić piersią albo
      chociaż znacznie ograniczyć?
      Ja chociaż waga stoi w miejscu karmię już tylko wieczorem, w nocy i po
      przebudzeniu. W dzień jest:
      8-9 kaszka podawana łyżecką (ok.120ml)
      12-13 - zupka
      15-16 - danonek i np. banan (potrafi zjeść całego)
      18-19 kaszka łyczeczką
      w międzyczasie są chrupki i herbatka. Czasem trochę obiadu podjedzonego mamie
      (np. pieczone (.) kurczaków).
      Tak więc Nicole nie martw się, Twoja Mała ładnie przybiera na wadze, a Inga je
      sporo a z wagą gorzej (ost. było 7320g jak miała prawie 8 m-cy).

      Co do spania to doceniam czytając wasze posty, że Inga przesypia praktycznie
      całe nocki. Budzi się raz na krótkiego (.) a potem koło 6 (.) i zostaje ze mną
      w łóżku. CZasem śpi do 9 a zasypia 19.30-21.30. Dziś w nocy wcale się nie
      obudziła.

      Idę zobaczyć co ona robi, bo jakoś dziwnie cicho smile
      • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 03.12.04, 08:53
        Kasia, napisalam juz na Zobaczcie o zdjeciach Ingusi - jest cudnasmile)

        Iwona - nasze dziewczyny sie chyba synchronizuja. Jagodka tez sie dzisiaj
        budzila chyba ze 100 razywink Krotki placz, raczki, herbatka lub cycus i
        spowrotem do lozeczka. U nas spanie razem w lozku nic nie pomaga. Wzielam Ja o
        4.00, ale skonczylo sie na tym, ze udezyla sie w glowke i dopiero byl placz.
        Jestem kompletnie nieprzytomna. Czuje, ze dzisiaj nic nie zrobie w pracy.
        Jedyne na co mnie stac, to chyba wysprzatam biuro - przy tym nie trzeba myslec,
        a sterta gazet zaraz nas tu zaleje.
        Ide.
        Pa,
      • mstrus1 Re: MARZEC 2004 część III 03.12.04, 09:17
        Bardzo mi Was brakuje ale nie mam siły nadrobić zaległości w czytaniu - już
        nawet wszystko sobie wydrukowałm ale przeczytałam tylko połowę i już nie mam
        siły a chcę coś od siebie napisać.
        i niestety telefon w biurze
        no już mogę
        Ja mam już dość - ja chcę jedną noc przespać spokojnie bez płaczu córci i choć
        trochę zregenerować siły- wieczorami nie mam siły na nic a ktoś przecież musi
        posprzątać.
        kali_jj i magdawe moja córcia też usypia po kąpieli zazwyczaj ładnie około
        20.00 a potem budzi się co godzinę półtorej i płacze czasami jak wezmę ją na
        ręce i dam herbatki to od razu zaśnie ale niestety coraz częściej zdarza się że
        nie chce spać i płacze; pokłada się do spania ale za chiny ludy nie zaśnie alni
        tulenie, noszenie śpiewanie głaskanie leżenie na pleckach na brzuszku no nic
        nie pomaga - płacze tak jakby ktoś obdzierał ją ze skóry czasami to aż się
        trzęsie z tego płaczu tak bardzo mi jej szkoda ale ja już nie wiem jak jej
        pomóc - też mi się wydaje że może coś jej się przyśni i dlatego tak strasznie
        płacze - jak jej pomóc i jak to zmienić już ręce załamuję.
        Kocham ją najbardziej na świecie i nie chciałabym żeby aż tak cierpiała ale jak
        jej pomóc - nie wiem.
        Wczoraj wieczorem dałam jej nawet paracetamol w czopku na noc i też było bez
        zmian. Dziwi mnie to bardzo bo w dzień jest spokojna a w nocy ....
        Może uda mi się wyskoczyć z pracy i pojechać z wynikami moczu do lekarki i dwa
        słowa z nią zamienić może coś mi podpowie.
        Obeicuję nadrobić zaległości w czytaniu.
        Majka
        • balbina16 Re: MARZEC 2004 część III 03.12.04, 10:00
          Hej!
          To my też dołączamy do klubu "nocnych marudków", choć w porównaniu z wieloma z
          Was to my to przechodzimy softowo. Tzn. Matik oprócz swej pobudki ok.4-5 na (.)
          zaczął się jeszcze budzić o 24 (zasypia ajpóźniej o 20). I też ta pobudka o 24
          jest z płaczem, a ponadto zaczął gadać przez sen. Strasznie też domaga się mojej
          obecności, jak jesteśmy sami, wystarczyże wyjdę do łazienki lub kuchni, to zaraz
          ryk, a właściwie krzyk.
          Mus zę mu teraz dać popisać, więc dajcie to poczytać swoim maluchom, mo że one
          coś z tego zakumająwink
          f ybf h nnnv vmj h c t6jufg gmyaafvy 6v5c5c/., pppppppp gnyuh
          dddfgsdghjjgzxvnhbfghjgghgfdvfgfgfcfvvcfcggftd5fhnh muyhjvtuvibulobi bibinlinbio

          No i znów ja. W Gdańsku wreszcie świeci słońce, więc wybieramy się na spacer do
          lasu. No a jutro znów wyprawa po prezenty.
          Pozdrawiam,
          Gosia
          P.S. Edytka7-my na katar stosowaliśmy albo sól fizjologiczną (po zakropleniu na
          delikwenta na brzuch), albo Euphorbium Compositum C-krople homeopatyczne.
          • asiadeb Re: MARZEC 2004 część III 03.12.04, 10:09
            Dziewczyny ale jesteście produktywne. Nie było mnie 3 dni i znów mam kolosalne zaległośći. Jak przebrę przez wszystkie posty to dam znać. A na razie się pochwalę.Może wkleję później więcej zdjęć.
            Pozdrawiam cieplutko.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16357031&v=2&s=0
            • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część III 03.12.04, 10:42
              A oto nasz zorkłąd dnia w jedzonku:
              8-9 kaszka owocowa na wodzie (3 i pół łyżki i prawie cały kubeczek wody)
              11 spańko i czasem cycuś
              13 obiadek pół dużego słoiczka z kaszką kukurydzianą czasem, 100ml herbatki
              po 1 godzinie cycuś
              koło 17 pół słoiczka deserka
              18 cycuś
              po 19 kaszka kukurydziana wymieszana z kleikiem na wodzie ( 2 łyżki kaszki + 1
              kleiku)
              kąpiel koło 21 i cycuś
              koło 4 i 6 cycuś
              i tyle, w między czasie chrupki, owocki, soczki 75ml

              Top tyle na razie

              Miłego dzionka mamusiom i dzidziusiom smile
            • edytka7 Re: MARZEC 2004 część III 03.12.04, 10:59
              Ja czytam posty jak Iwona, od najnowszego.

              Po wczorajszym dniu pelnym wrazen, Bartek obudzil sie w nocy ok 2, ale dostal
              wody i zaraz zasnąl, potem pobudka o 5.30 na (.) i dalej spal, az maz nie
              wstawal do pracy (dalej juz snu nie bylo). Staramy sie nie zostawiac Bartka w
              naszym łóżku, bo nastepnej nocy wlasnie sie budzi i chce do nas. A jak go
              odkladamy do łóżeczka, to spi ladnie.
              A tu zdjęcia z wczorajszej wyprawy do supermarketu
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16959939&wv.x=2&a=18240937
              My z mężem nie mamy cichych dni. Właściwie dlatego, że wiemy iż oboje jesteśmy
              bardzo uparci i jakbyśmy sie zacieli to ciche dni trwalyby miesiącami. Wolimy
              tego uniknąć i nauczylismy sie juz na bieżąco rozwiązywac problemy. Jestem z
              tego zadowolona, bo wiem i i BArtek tez na tym korzysta.

              A ja dzisiaj wybieram sie z kolezankami na disco. Juz dawno nie bylam. A jutro
              idziemy na imieniny łączone mojego taty i wujka, a w niedziele oblewanie zakupu
              dzialki przez siostre meza. Tak wiec, nie wiem czy bede miala czas by do was
              zajrzeć. W każdym razie zycze wam udanego weekendu.

              Pozdrawiamy
              • mamaweronki Re: MARZEC 2004 część III 03.12.04, 11:25
                Mam pilne i być może głupie pytanie. Czy można gotować mleko typu Bebiko? czy
                to tylko na zimną/ciepłą wodę? Chcę ugotować Tosi kaszkę manną i nie wiem czy
                trzeba gotować na wodzie a potem polączyć z mlekiem czy od razu na mleku? Będę
                wdzięczna za odpowiedzi.

                Tośka oprócz zupki (poniżej 100g) pije ok 100ml herbatki koperkowej na cały
                dzień a poza tym cycuś. Eksperymentuję z innymi potrawami, ale jakoś
                nieskutecznie. Ciężko mi więc wyhodować jakiegoś grubaska. pozdr
                • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część III 03.12.04, 11:46
                  Nie należy gotować chyba mleka modyfikowanego, ale kaszki mannej też nie wiem ,
                  czy już wolno podawać.
                  Wiem np. że pszenną dopiero od 10 miesiąca można, a manną nie wiem.
                  • kali_jj gotowanie 03.12.04, 11:49
                    piszę choc pomóc nie potrafie, bo poprostu nie znam odpowiedzi..
                    dziewczyny. maskara.. dzis w nocy była poprostu maskara..
                    obudził sie ze cztery ale jakie razy!!!!!!!!!!!!!!
                    popłakałam sie kilka razy..
                    od 5 do ósmej wył...

                    czy wasze dzieciaczki też "tupią" nózkami, i "rzucają korpusem" wyjąc przy tym
                    niemiłosiernie????

                    może coś się u nas dzieje...
                    • ainer1 do kali 03.12.04, 11:59
                      Kali,

                      Jak moj maly sie tam prezy (jak wczoraj wieczorem) to az dzis wezwalam lekarza
                      (najpierw do siebie - mam antybiotyk na gadrlo) a teraz czekam do malego bo nie
                      podobaja mi sie te kupki i prezy sie chyba od nich?
                      A dzis nocka super, ale dwie wczesniejsze to kiepsko: tzn procz tego ze poszedl
                      spac pozno tzn padl...) to potem spal niespokojnie i placzliwie.

                      Renia
                      PS: ponawiam zaproszenie na wtorek lub piatek
                    • magdawe Re: gotowanie 03.12.04, 12:00
                      Kali_jj u nas tez jest rzucanie i walenie nozkami o lozeczko. Rowniez na
                      raczkach sie tak potrafi rzucac. To wyglada jakby Ja cos bolalo, ale CO?????
                      Dzisiaj podczas takiej "rzucawki" dalam dwie dawki Dentinoxu, ktorego
                      oczywiscie nie da sie wetrzec w dziaselka, bo jest natychmiast zlizywany, ale
                      on dziala troche uspakajajaco, wiec na chwile sie uspokoila.
                      Dziewczyny! MUSIMY to przeczekac i przetrwac. Zycze nam wszystkim DUZO
                      CIERPLIWOSCI I SILY!! Karolina - ja tez czasem placze z bezsilnosci.
                      Trzymajmy sie Babeczki! To na pewno minie!!
                      • kali_jj rzucawka, tupawka..złośniawka 03.12.04, 12:07
                        mam wrażenie, że zamist przymilnego dzieciątka jakie tryzmałam w domku do tej
                        pory zmienia sie w małeo złosnika, choc dobrze,wiem, ze nie robi tego celowo,
                        tej złosci i tupania...

                        ale przez ostatnie dwa tygodnie.. cierpliwośc mi "wyszła"..
                        • aldonka28 sposoby na niejadki 03.12.04, 12:44
                          Hej laseczki!
                          U nas (tak jak u wczystkich) nocki nie zabardzo. Ale da się jeszcze wytrzymać
                          (oby nie było gorzej).
                          Mały "nagina" w chodziku po całym domu i radochy ma co nie miara. No właśnie
                          ile czasu dziennie może w nim być?
                          A jeśli chodzi o niejadki to miałam to samo zupek nie, deserków nie.
                          Zaczełam więc deserki "przemycać" w kaszce kukurydzianej z odrobiną cukru. Nie
                          znam dziecka, które tego nie lubi. Kaszke zrobić na wodzie tak aby miała
                          konzystencje jogurtu, dodać pół łyżeczki cukru i troszeczke deserku. Z dnia na
                          dzień podawać coraz więcej deserku a troche mniej kaszki.
                          Zupki zasmakowały nam stopniowo, najpierw sama marchewka(słoiczek Gerbera), a
                          jak ją zaakceptował to dodawałam ziemniaczka odrobinkę, potem inne warzywa. Na
                          koniec mięsko. U nas podziałało.
                          No i jeszcze jedno jak czytam wasze posty to się czasami za głowe łapie jak
                          można napisać "jusz" albo "obódził" itd. Czytajcie czasami to co piszecie. Nie
                          złoście się na mnie ale zawsze mnie to raziło.
                          Pozdrawiam Pa pa
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16986704
                          • ainer1 do aldonki 03.12.04, 13:06
                            Aldonka,

                            ja zawsze znalam swietnie ortografie, nawet korekte moglam robic i czasem
                            robilam w pracy, ale po czytaniu o "urlopach macieŻynskich" i "horych" sama
                            zaczynam miec watpliwosci. Efekt : coraz czesciej robie bledy! Musze wiecej
                            czytac. A np.: "jusz" czy "cusz" to w moim przypadku zaszlość starego IRCownika,
                            gdzie nie bylo polskich literek i taka byla modasmile

                            Renia
                            • aania79 Re: do aldonki 03.12.04, 14:19
                              dokladnie na ircu tak było- Reniu fajne było poircowac, prwda? cze, nara, bosze
                              itp heheheh
                          • mama_bartusia Re: sposoby na niejadki 03.12.04, 16:26
                            Cześć! Miałam urwanie głowy, więc nie zaglądałam, zaczęłam od czytania
                            najnowszych postów i trochę mi się smutno zrobiło.
                            Aldonko28, czy Ty czasem troszkę nie przesadzasz? To nasze forum jest takie
                            miłe i sympatyczne, a tu pojawiły się takie, trochę nieeleganckie, uwagi z
                            Twojej strony??? !!!.
                            Pomijając to, że zdarza się w życiu spotkać czasem dyslektyków... Nie należy
                            zapominać o tym, iż my mamusie jesteśmy zabiegane, czasem piszemy z dzidzią na
                            jednym kolanie, ale właśnie o to chodzi w naszym forum. Dla mnie bardzo proszę,
                            możecie dziewczyny pisać jak Wam się podoba, bo to w końcu nasze forum mamuś
                            marcowych smile

                            Myślę, że nie będziemy już rozpisywać się o naszych zdolnościach
                            polonistycznych i poprawności językowej, tylko powrócimy do najprzyjemniejszego
                            dla nas tematu smile
                            • iwo_72 Re: sposoby na niejadki 03.12.04, 21:04
                              Ja tez prosze o wybacznie. Jestem dyplomowanym dyslektykiem i nic na to nie
                              poradze!!!!!!!!! a uwagę można przedstawić w milszej formie wink)) Piszemy już
                              od ponad 9 miesięcy i nikomu to do tej pory nie przeszkadzało!!!

                              Małgoś śpi - jestem ciekawa jak długo wink)))))) Lecę z rodzinką obejrzeć Bonda
                              • kali_jj Piątkowy wieczór!!! 03.12.04, 21:22
                                no o po kąpieli i szorowaniu paznokci..
                                ufffffffff
                                lecę się kąpnąć i zaraz się kłądę.. chociąż przed tv podrzemię..zanim mały
                                masakrzysta (ten co robi masakrę..) nocny się obudzi na kolejną nocną rodziców
                                masakrę...
                                a jutro sobota..ech...
                                • aldonka28 słownikowe rozważania 06.12.04, 18:08
                                  Hej!
                                  Nie chciałam nikogo urazić moim postem (zwłaszcza dyslektyków), dlatego
                                  napisałam "nie obraźcie sie", a tu odwrotny skutek. Nikogo nie tłumaczy to, że
                                  jak ma się dziecko na kolanach to można robić błędy! Mamusie zazwyczaj tłumaczą
                                  brakiem czasu, pośpiechem i zmęczeniem, swoje niedoskonałości. O wiele trudniej
                                  przyznać się do swoich błędów. Musimy dbać o poprawną pisownię, przynajmniej po
                                  to aby się nie cofać. Nasze dzieci pójdą do szkoły, nauczą się czytać i co jak
                                  mama np. zostawi w domu kartkę treści: "Odgżej sobie obiat"??????? A po drugie
                                  nie sadzajcie swoich niemowlaczków przed komputerem (monitor emituje
                                  promieniowanie rentgenowskie). Zdołowałyście mnie w mojej walce o poprwę naszej
                                  rzeczywistości. Trzeba zaczynać od małych kroczków w naszym otoczeniu. A tutaj
                                  zostałam od razu oskarżona o wprowadzanie niemiłej atmosfery do naszego forum.
                                  Apeluje o większą tolerancję jeśli chodzi o dobieranie tematów, przecież ogólna
                                  zasada jest taka, że każdy może pisać na tematy, które go interesują, dręczą
                                  lub cieszą.
                                  • mama_bartusia Re: słownikowe rozważania 06.12.04, 18:30
                                    Aldonko28, masz świętą rację, pisząc, że nie powinnyśmy się cofać. Ja zawsze
                                    dbam i dbałam o poprawność mojej mowy i pisowni. Może o tym coś powiedzieć mój
                                    mąż, którego poprawiam nieustannie. Jednakże błędy językowe nie rażą mnie na
                                    równi z brakiem taktu i nieuprzejmością. Także, Aldonko, nie obraziłam się na
                                    Ciebie, a tylko zwróciłam uwagę na Twoją nieelegancką wypowiedź na forum. Uważa
                                  • iwo_72 Re: słownikowe rozważania 06.12.04, 18:50
                                    Coś mi te "slownikowe rozwazwnia" nie pasuja do naszego forum.
                                    My tu naprawde spotykamy się bo to lubimy i mozemy sie wypłakac, pochwalić i
                                    niczym nie musimy sie stresować. Aldonka ton twych wypowiedzi mnie nie obraza,
                                    ale ja tu spotykam sie z dobrymi znajomymi, czasami poznanymi niedawno ale
                                    wszystkie dziewczyny tutaj tolerują swoje wady, przywary i niedoskonałości!!!!!!

                                    Jeśl chodzi o monitorki i ich promieniowanie to wybacz, ale myślę że nie
                                    dokońca wiesz o czym piszesz. U mnie pracuje płaski monitor lub laptop i raczej
                                    nie promieniują. Zresztą teraz wszystko promieniuje więc trzeba się
                                    przyzwyczaić wink

                                    To nasze forum jest moją małą oazą spokoju, braku stresu. Strasznie to lubie i
                                    nie będę się stresować.

                                    Nie napisze dziecku "otkżej obiad" tylko sama mu podgrzeję albo obejdę problem
                                    i napiszę "zjedz ciepły obiad" tu nie popełnie błędu....

                                    A ja tylko miałąm na sekundkę wpaść zobaczyc co słychać u was dziewczyny a
                                    szczególnie u gochagocha. JA cię bardzo proszę nigdzie nie uciekaj. Nigdzie ci
                                    tak dobrze nie będzie jak z nami!!!!! Cieszymy się z wszystkich postępów Agatki
                                    razem z tobą!!!!!! Prosze zostań z nami!!!! I tak cię nie puścimy!!!!!

                                    A teraz lecę do Małgośki!
                                    • aania79 Re: słownikowe rozważania 06.12.04, 19:10
                                      Hej, jestem fizykiem z wykształcennia.Wydział fizyki i techniki jądrowej, więc
                                      promieniowanie mam w jednym palcu.Monitory nie są zdrowe jak sie długo prauje
                                      ale tylko dla oczu.Dawka promieniowania nie jest szkodliwa.Bardziej szkodliwe
                                      są głupie i nie przynoszące żadnych korzysci uwagi.Ja tez nie obraziłam się na
                                      uwagi aldonki, ale przyznacie, że to jakoś tak niesmacznie wyszło.
                                      Zapominamy więc o całym zdarzeniu i wracamy do innych spraw.
                                      Przedemną 4 ta noc bez piersi
                                      • mama_bartusia Re: słownikowe rozważania 06.12.04, 21:31
                                        Całe szczęście, że przerwał mi się mój poprzedni post, bo chciałam być
                                        złośliwa, a tak troszeczkę „ostygłam”. smile Przecież wcale się nie złoszczę,
                                        tylko przesyłam pozdrowienia dla Aldonki.
                                        O promieniowaniu komputerowym miałam napisać to samo, co dziewczyny przede mną,
                                        więc nie będę się już powtarzać.
                                        Gochagocha, nawet nie myśl o wyskakiwaniu z forum – czekam na posty od
                                        Ciebie smile Wiesz dobrze, że mój Bartuś też ani nie siada, ani nie raczkuje, za
                                        to gada jak najęty. smile
                                        Aniu79, trzymam kciuki za Was w nocy. A jak (.)(.)? Bolą?
                                        Magda (romiszcze), ja o Tobie nie zapomniałam, wspominam zawsze jak słuchamy
                                        utulanek smile.
                                        Monjar – życzymy zdrówka Adriankowi.
                                        Mój Bartuś zrobił mi dzisiaj mikołajki i spaliśmy sobie słodko w dzień, każde w
                                        swoim łóżeczku od 11 do 15! smile ale wyczyn, co? Poczułam się jak za starych
                                        dobrych „kawalerskich czasów”.
                                        Miłego wieczoru dla wszystkich smile i przespanej nocki, bo przyszła pora
                                        usypiania...
                                        Agnieszka i Bartuś (31.03.2004)
                                      • gochagocha Rehabilitacja 06.12.04, 21:52
                                        Jeje Dziewczyny poryczalam sie teraz jak czytalam posty az sie Andrzej
                                        zainteresowal co mi sie stalo.
                                        Co do jednego macie racje - nigdzie mi tak dobrze nie byloby jak tutaj i Wy
                                        mnie w razie czego pocieszycie jak nikt inny.

                                        A Ty Kasiu (kabr4) nie zazdrosc mi. Juz bym chyba wolala, zeby Agata budzila
                                        sie w nocy, byla niegrzeczna ale zebym miala pewnosc, ze jest zdrowa. A i Ty na
                                        pewno doczekasz czasow gdy Bartus przespi cala nocke. Na 100 % - wczesniej czy
                                        pozniej.

                                        Aniu (aaniu79) - pocieszajace jest to co napisalas o coreczce swojej siostry.

                                        Gosiu (balbina16) - tez mam nadzieje, ze bedzie smigac.

                                        Ainer1 - Reniu po kiego czorta Ci 3 wozek ?

                                        Aldonko z tym promieniowaniem rentgenowskim emitowanym przez monitor - w
                                        swietle tego co napisalas - to sie troche osmieszylas ale wybaczam bo kazdy
                                        moze popelniac bledy, prawda ? Moj laptop z monitorem cieklokrystalicznym na
                                        pewno nie wysyla promieni rentgena bo ... nie wysyla zadnych promieni hihi

                                        Magda (magdawe), Gosia (gosiaa_p), Magda (romiszcze), Iwonko (iwo72) - co ja
                                        mam napisac ? Tutaj wszystkie mnie znacie i Agatke tez ... Pierwszy raz mi
                                        konceptu zabraklo.

                                        Teraz o Agatce:
                                        Dzis po raz drugi byla rehabilitantka. Zapytalam ja co sadzi o wizycie u
                                        neurologa. Zapytala czy ma mi odpowiedziec jako rehabilitant czy jako matka.
                                        Jako matka poszlaby aby miec pewnosc, ze niczego nie przegapila. Jako
                                        rehabilitant nie. Powiedziala, ze neurolog zbada odruchy, stwierdzi zapewne
                                        nieco obnizone napiecie miesniowe i skieruje na rehabilitacje czyli do niej.
                                        Powiedziala, ze u Agatki obnizone napiecie miesniowe idzie w parze z jej
                                        lenistwem. Jednoczesnie zastrzegla, ze z Agatka nie dzieje sie nic zlego, nie
                                        ma w niej zadnych zlych wzorcow, ktore trzeba by eliminowac, trzeba ja tylko po
                                        prostu wzmocnic, pobudzic do dzialania.
                                        Ale pochwalila moja mala, ze przez 4 dni poczynila duze postepy. Ja to zreszta
                                        sama widze i rosne, rosne !!! Dolozyla nam cwiczen, ze hoho. Przecwiczyla
                                        Agatke solidnie. Po tej godzinie z pania rehabilitantka mala zasnela jak glaz.
                                        Synek tej rehabilitantki urodzil sie w zamartwicy (0 pkt w skali Apgar). Dzis
                                        ma 10 lat i plywa delfinem. Jest podobno jedna z najlepszych rehabilitantek na
                                        slasku ale kasuje az milo.
                                        Nie wiem co mam zrobic z tym neurologiem. Ja dla swietego spokoju bym poszla
                                        ale widze, ze Andrzejowi sprawiaja bol moje podejrzenia, moje watpliwosci a nie
                                        chce tego robic za jego plecami. Andrzej wierzy, ze Agatka jest zdrowa. Ja tez
                                        w to wierze ale ... Chyba zadzwonie najpierw do naszego pediatry i zapytam o
                                        zdanie.

                                        No nie wiem co jeszcze mialabym napisac.

                                        Karina - moj email: telesfor30111999@poczta.onet.pl Pisz prosze.
                                        • balbina16 Re: Rehabilitacja 06.12.04, 22:07
                                          No to rośnij nam Gosiu, rośnij! I wybij sobie z głowy te pomysły o ucieczce!
                                          Raczej oswajaj się z myślą o ucieczce przed swoim Pieskiem Preriowym, który lada
                                          moment będzie za Tobą pomykałsmile))
                                          Dobrej i przespanej nocki wszystkim,
                                          Gosia
                                          P.S. A wracając do dyskusji o ortografii, to ja też czytając różne wypowiedzi
                                          czasem zastanawiam się "co Autor miał na myśli", ale nie przejmuję się tym, bo
                                          dla mnie ważne jest nie to jak się pisze (każdemu wpadki się zdarzają), ale to
                                          CO sie pisze. No i najważniejsze, że zawsze można się tu wybeczeć, pośmiać i
                                          czuć się jak w gronie starych, dobrych znajomych!
                              • gochagocha Rehabilitacja 03.12.04, 21:48
                                Tak dziewczyny - rehabilituje Agatke. Od wczoraj (Aha - prosze sie mnie nie
                                czepiac, ze nie pisze polskich liter ale tak mi wygodniej i juz).
                                Rehabilituje metoda NDT - BOBATH. Tutaj jest o tej metodzie dla zainteresowanych
                                www.terapia-ndt.waw.pl/podstrony/metoda.html
                                Przyszla rehabilitantka i stwierdzila, ze Agatka w pozycji na brzuchu to 4-
                                miesieczne dziecko. Ze gdy nieprzygotowana miesniowo zacznie chodzic to moze
                                miec plaskostopie, krzywe nozki, kolanka. Zatem trzeba ja wzmocnic i
                                przygotowac do stawiania pierwszych kroczkow, przekonac do raczkowania itp.
                                I w ten sposob od wczoraj trenuje mojego lenia.

                                Teraz sie chwale fotkami bo nowe wkleilam:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=18245994
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=18246378
                                I teraz znowu sie chwale: Agatka przesypia cale noce, bez picia czegokolwiek,
                                bez budzenia sie. Spi sama w swoim lozeczku, przez cala noc. Zasypia
                                samodzielnie o godz. 21.00 i budzi sie po 6.00 (budzi sie bo zaczyna sie ruch w
                                mieszkaniu zwiazany z wychodzeniem moich facetow, jeden do przedszkola drugi do
                                pracy).
                                Wydaje mnostwo dzwiekow i wydaje mi sie, ze cos zaczyna kojarzyc bo gdy jej cos
                                spadnie mowi "bu" a gdy my mowimy "bebe" to odrzuca zabawke, ktora trzyma.
                                Robi kosikosi i papa. Nieudolnie ale juz zalapala o co chodzi. Chwyt pesetowy
                                ma juz praktycznie opanowany.
                                Co jeszcze ? Jest bardzo grzecznym i spokojnym dzieckiem. Niczego od nas nie
                                wymaga tylko naszej przy niej obecnosci. Nie placze, nie zlosci sie. Jest caly
                                czas usmiechnieta i zadowolona z zycia. Dlatego bylo mi bardzo przykro gdy
                                plakala podczas cwiczen z rehabilitantka.

                                Napisalam to wszystko, zeby przede wszystkim SOBIE udowodnic, ze mam w domu
                                ZDROWE dziecko, ktore w dodatku przesypia noce, pieknie je wszystko co mama
                                daje, nie jest alergikiem, nie jest zlosnikiem.
                                Jest po prostu tak spokojne a przy tym leniwe, ze z tego powodu musi byc
                                rehabilitowane.

                                Mam nadzieje, ze zrozumialyscie sens tego elaboratu i nie bedziecie mialy mi go
                                za zle. Tych przechwalek.

                                Aha - nie uznaje cichych dni. Zycie jest za krotkie na takie bzdety. Jak mam
                                cos do powiedzenia to mowie i nie uznaje "obrazilem sie". Za godzine jest juz
                                ok i sprawy nie bylo.

                                Ok, teraz spadam ogladac fotki.
                                • kabr4 Re: Rehabilitacja 06.12.04, 11:59
                                  Gosiu rozumiem w 100% Twój elaborat i też bym taki wygłosiła, gdybym mogła
                                  powiedzieć o moim Bartku że przesypia noce, jest grzeczny i się nie złości.
                                  Niesety tak nie jest sad Zazdroszczę ci tego szczerze i mam nadzieję ze też
                                  doczekam tak pieknych czasów, a Agatka dzięki rehabilitacji pewnies szybko
                                  nadgoni inne 9-miesięcnzniaki. Gratuluję takiego Aniołka
                    • xyz24 noce 03.12.04, 12:06
                      Może trzeba poczytac horoskop dla naszych marcowych rybo-baranów? U nas też
                      jedna z gorszych nocy. Moja Mała rzuca się na wszystkie strony, wali nogami i
                      wygina sie do tyłu, że nie sposób jej utulic na rękach. Płacze wielkimi łzami,
                      tak mi jej szkoda.... Teraz pewnie skubana odsypia, a ja ziewam w pracy.
                      Agnieszka
                • ainer1 uwaga: dość dlugie :) + zaproszenie 03.12.04, 11:55
                  Cześć Dziewczyny!!!

                  Bardzo dużo jedzą Wasze dziecismile

                  Moj maly codziennie zjada caly sloiczek obiadku, czasem deserka pol (jak
                  wcisne), kaszka be (moze powinnam dawac gesta i lyzeczka??) soczek max 50 ml a
                  tak to cyc jest the bestsmile no i to co znajdzie na podlodzesmile
                  Wczoraj skorke od kielbaski, ktora wyplul po zastanowieniusmile.
                  I oczywiscie cyc no limits.

                  Poniewaz maly wyglada jak zywa reklama soku marchwiowego (ktorego NIE PIJA tylko
                  od zupek, a swoja droga jak to jest ze wiekszosc z nas daje te marchewkowe
                  obiadki a tylko czesc dzieci ma zolte noski???) kupilam wczoraj kurczaka i
                  indyka gerbera, dynie z ziemniakami hippa i pietruszke w eko. Bede pitrasic bo
                  ma ostatnio okropne zatwardzenia i winie marchewke dodawana bez ladu i umiaru do
                  wszelkich zupek/obiadkow i danek. Pewnie dlatego, ze tania...

                  Edytka - gdzie idziesz na disco? Ja tez chce! Chyba sie wybiore za tydzien jak
                  mi sie uda zgrac wszystkosmile

                  Nicole - wg mnie to mala je duzo, no ale moze sie mylewink

                  Iwo - gdyby to tylko od mnie zalezalo to tez by byly ciche dni, no ale nie
                  zalezysmile raczej szybka pilka jestsmile a poza tym - widzimy sie od 20-24 w ciagu
                  doby plus z pol godzinki rankiem, wiec nawet moj maly jak widzi tate to usmiech
                  jak banansmile Az mi sie buziak cieszy jak ich obu widze jak do siebie robia minysmile

                  Kj74 - tia, ja wiem wiecej dawac... tylko jak potem boli go brzuszek/nie spi w
                  nocy/ma zatwardzenia to zas odstawiam i szukam czegos nowego i tak w kolko...
                  I przyznaje sie bez bicia - ja bardzo lubie karmic. Po prostu.
                  Ale chyba oboje jestesmy za szczupli 8,3 kg i 47 kg

                  Pochwale sie za to ze dzis spal od 24-8 ranosmile
                  A rano usmiechnietego buziaka przyniosl do karmienia tatosmile
                  Jej jak ja uwielbiam jak on sie budzi! Nawet jak jest zla nocka to rano usmiech
                  od ucha do ucha i zebole szczerzy do mamysmile
                  Kurcze, jakie pogodne dziecko mi sie "trafilo"smile
                  Oby drugie tez takie bylo, tylko nie mialo kolek i zadnej alergiismile

                  I mam pytanie: czy Wasze dzieci tez zachowuja sie jak piesek preriowy? Tzn
                  chodza krok w krok, oplataja wam kapcie i nogi, a jak cos je zainteresuje to
                  buzka w ciup i patrza oczkami kwadratowymi ze zdziwienia???
                  Ja mam czasem wrazenie, ze mam malego pieska: chodzi na czworaka, co sie da to
                  gryzie lub do buzi i glosny jestsmile

                  Mam plan powrotu do ppacy w marcu, wiec zaczynam celebrowac te chwile.
                  I chcialabym zaprosic do siebie w jakis mrozny dzien, albo bez slonca w
                  przyszlym tygodniu. Moze byc wtorek lub piatek np.

                  Renia
                  • mamaweronki Re: marzec 2004 03.12.04, 23:11
                    Dziewczynki dziękuję za odpowiedzi co do mleka i kaszki manny.
                    aldonka dzięki za podpowiedzi jak traktować niejadka i co mu dawać, sprobuję.
                    Renia, ja też mam pieska preriowego, który za mną chodzi krok w krok, teraz już
                    zupełnie nie mam wolności. ale jest przekochanasmile.
                    Reniu co do zaproszenia.... na razie jestem w Ustce, potem wracam z bratem i
                    bratową więc będę zajęta gośćmi. Jak wyjadą do piątku to dam znać.
                    pa
                    • kaka73 Re: marzec 2004 04.12.04, 07:57
                      No to i ja ponarzekam na nocki. Karolinka wstaje w nocy co 2,32 godziny.
                      Czasami już mam dosyć, w pracy jestem niewyspana.

                      Jeżeli chodzi o błędy ortograficzne i nie tylko, to ja osobiście nie mam z tym
                      kłopotów, a jeżeli je robię to tylko z tego powodu, iż piszę szybko (z reguły z
                      pracy) i nie sprawdzam tego co napisałam. Myślę, że z tego powodu nie
                      powinnyśmy sobie robić takich wygłupów - nie mam zamiaru sie stesować przy
                      puszczaniu każdego posta czy jest jakiś błąd czy nie.
                      Czy rzeczywiście Wam to przeszkadza?
                      A tak poza tym, to w innych sytuacjach bardzo mnie rażą błędy.

                      Gochagocha - jak często będzie rehabilitacja - czy chodzisz prywatnie? Ja się
                      zastanawiam, czy sie nie skonsultować jeszcze u innej rehabilitantki - chcę być
                      spokojna, czy mnie nie naciąga.
                      Gosiu dlaczego ona akurat tą metodą chce rehabilitować Agatkę? Moja też cwiczy
                      wszystkimi, ale dla Karoli wybrała akurat tą czaszkowo-krzyżową.
                      Trochę jestem w tym zagubiona.

                      przesyłkę.

                      Kj-74 - co z naszym spotkaniem?

                      Ja patrzę ile wasze dzieci jedzą, to chyba muszę trochę mniej dawać jeść
                      Karolci.
                      Szymek był niejadkiem, a Karolcia je wszystko - ona potrafi nawet dwa duże
                      słoiczki zupki zjeść plus kaszka, plus deserki, mało za to pije. Waży aktualnie
                      9100 g i rośnie na małego grubaska. Ostatnio zupki ograniczyłam do 1 dziennie.

                      Elocomu nie stosuję - mam nadzieję, ze nie będzie trzeba - na raziesuche
                      placki smaruję różnymi maściami - trochę pomaga - ostatnio taką robioną w
                      aptece. Czytając o maściach sterydowych przeraziłam się dlaczego lekarze tak
                      chętnie je zapisują - nie myśląc o skutkach ubocznych. Wg mnie to powinna być
                      ostateczność - tylko w wyjątkowych przypadkach.

                      Dostałam podwyżkę, ale śmiechu warte liczyłam na 400-500 zł brutto , a dostałam
                      200 - chyba pójdę do głównego szefa walczyć o więcej - wkurzyłam się.

                      Pa Karina
                      • kali_jj sobota.. 04.12.04, 08:42
                        dziewczyny...
                        dziś się trochę w nocy uspokoiło..

                        nawet sobie pospałam. uf....

                        zamiast najpierw sniadanko to ja najpierw gorum.. chora jakaś czy co??? wink))

                        idę szamać śniadanko!

                        o już nie... kupa się narobiła w pieluchę
                        • aagnieszka12 Re: sobota.. 04.12.04, 09:57
                          DZIEŃ DOBRY, nareszcie mamy weekend smile

                          Ja tylko na chwilkę, mam pytanie do mam dających danonki, ile dajecie i czy
                          codziennie? Ja daję troszkę danona naturalnego i deserki gerbera z jogutrem i
                          twarożkiem.

                          A Oliwka nauczyła się puszczać bańki ze śliny smile
                          Pogoda troszkę przygnębiająca, chociaż nie pada, ale DUŻA kawka zaraz musi
                          być big_grin

                          Pa, pa i nie przejmujcie się tymi błędami, bo mamy ważniejsze zmartwienia smile
                          • edyta76 Re: sobota.. 04.12.04, 10:04
                            Cześć ! Ja swojemu synkowi daję codziennie jednego lub dwa w zależności jak ma
                            ochotę . Czasami nie chce jeść więc go nie zmuszam , wszystko zależy od jego
                            ochoty . Pozadrawiam
                            Edyta i Michałek (21.03.2004.)
                            • yasmin24 Re: sobota.. 04.12.04, 10:30
                              Witam

                              Gochagocha, uwazam, ze to bardzo dobra metoda NTD Bobath. Moj Albert byl
                              rehabilitowany wlasnie ta metoda i efekty bylo widac bardzo szybko - oczywsicie
                              iboje z mezem przestrzegalismy wszystkich zasad w codziennej pielegnacji. Dziwi
                              mnie tylko, ze Agatka przy cwiczeniach placze,nasz malec byl zachwycony panem
                              rehabilitantem i tym co z nim wyprawial smile) Moze to tak na poczatek,
                              przestraszyla sie malutka obcej osoby. Ciesze sie Gosiu, ze Twoja coreczka jest
                              taka grzeczniutka, powiem tylko tyle zazdroszcze.


                              Kalii,rozbawilas mnie do lez swoja masakra, 4 pobudki w nocy, ecchhhh dobrze by
                              bylo, u nas zdarza sie nawet 10 i wiecej. Powiem tak, od 9 miesiecy nie
                              przespalalam jeszcze zadnej nocy calej. Ale pociesza mnie to, ze nie tylko moje
                              dziecko budzi sie tyle razy w nocy, i kiedys w koncu to minie

                              A co do bledow i uwagi Aldonki28 to jestem ZDEGUSTOWNA ta uwaga. Teraz sie tyle
                              stresuje piszac, wogole coraz mniej mi sie podoba to nasze forum sad( Przykro
                              sie robi....
                              • ankubek Re: do Yasmin 04.12.04, 10:40
                                Gosiu
                                Teraz to ja się zasmuciłam.Czemu przykro..........? Pozdrawiam Cię A.
                                • magdawe endorfina, sobota i....... prawie sloneczko 04.12.04, 12:03
                                  Gosiu (Yasmin) no co Ty?! Przeciez to jedyny przypadek, Ze ktos nas tu skarcil.
                                  Jak widac nikomu sie to nie spodobalo (tez uwazam, ze przynajmniej tu sie nie
                                  musimy stresowac), mysle, ze Aldonce juz jest glupio za ta uwage i ...... houk.
                                  Przeciez jest fajnie! Dziewczyny, ja bez Was zyc nie mogesmile))))))

                                  Jagodka dzisiaj na odmiane obudzila sie kolo 1.00 i postanowila juz nie spac.
                                  Moja frustracja osiagnela zenit(h)u, ale na szczescie Tatus sie zlitowal i
                                  przejal rozrabiake, a ja hyc pod kolderke. I tak udalo mi sie przespac do 4.00.
                                  O Mamo!!! Ale frajda! Cale 3 godzinywink)))

                                  Aneta - jak ja Cie rozumiem. U nas nocki katarkowe wygladaja identycznie.
                                  Podobno (ja jeszcze nie stosowalam) troche pomaga nasmarowanie plackow i
                                  piersiaczkow Pulmexem Baby.

                                  Lemona - jestem w szoku, co ten Arus wygadujesmile))))) Super.

                                  Sobotka calkiem przyjemna, choc "niemaz" wyjechalsad Pogoda calkiem sympatyczna,
                                  ale my jeszcze nie mozemy wychodzic. Jak jutro bedzie tak ladnie, to chyba
                                  pojde na krociotki spacerek.

                                  Przyszly juz zabawki podchoinkowesmile Ale mam frajde, juz bym wszystko chciala
                                  Jej dac. W pierwszej kolejnosci jednak od Mikolaja bedzie zyrafka z Fisher
                                  P. smile)

                                  Zrobilam tez juz prezent dla Starszej, no i dla "niemeza" wiec wyjatkowo jestem
                                  gotowa na dwa dni przed. Zwykle robie wszystko na ostatnia chwile.

                                  Dziewczyny, ja czasem czuje (o teraz na przyklad), jak mi sie wydzielaja
                                  endorfinysmile)) Karmienie piersia (choc to juz ostatnie podrygi), czekolada i
                                  widok mojego ukochanego Malenstwa, to sa bodzce, ktore wprawiaja mnie w
                                  euforie. Czuje takie niepohamowane szczescie, ze skakalabym z radosci. Macie
                                  tak czasem?

                                  Zycze Wam tego z calego serca, buziaki,

                                  Acha, sedeczne zyczonka imieninkowe dla Basismile))
                                  • kali_jj do yasmin 04.12.04, 12:22
                                    wiem że cztery to mało.. ale wiesz jak si.e obudzi i nie spi dwie godziny to
                                    razy cztery to raczej mało snu a duzo marudy, rzucania i kopania nóżkami
                                    wychodzi.. nie?
                                    wiem, że wasza potrafią co chwila się budzic.. ale ja tez musze sobie czasem
                                    ponarzekac na pobudki.. a tamta noc to jak dla mnie była na prawde masakrą..dla
                                    mnie wcale nie śmieszną.. sad((


                                    Igo nauczył się robić papa i mówic przy tym papa
                                    co pradwa przypomina się mu ta umiejętność jakieś 10 minut po tym jak miał
                                    komus pomachac.. ale zawsze.. hihih
                                  • iwo_72 Rehabilitantka + inne drobiazgi 04.12.04, 12:45
                                    Lemona1 witamy po przerwie. miło cię znowu "usłyszeć"!!!!!

                                    Dzisiaj byłam u rehabilitantki. Posadziła Małgosię poobserwowała, położyła na
                                    brzuchu poobserwowała. Diagnoza: dziecko zdrowe. Jeśli dziecko potrafi się
                                    kręcić i przekręcać to nie ma się czym przejmować, raczkowanie może zacząc i za
                                    miesiac (a moja małgoś jest z lutego!!!!) Jedyna rehabilitacja to przy
                                    kładzeniu na brzuchu podsuwać kolanka pod brzuszek i "pokazywać" pozycję
                                    raczkowania!!

                                    Jesli chcecie coś wiecej się dowiedzieć to chętnie opiszę ale później! Bo teraz
                                    rodzina wzywa.
                            • ankubek Re: sobota.. 04.12.04, 10:34
                              Oj ale miałam zaległości!Przebrnęłam przez wszyystkie posty, ale z braku czasu
                              nie robiłam notatek, więc z góry przepraszam jak coś namieszam.
                              Co do błędów to ja koło kompa mam słownik, ale naprawdę w takim pośpiechu można
                              się łatwo "machnąć" i faktycznie jeśli miałabym się tym stresować to wolałabym
                              wcale nie pisać.Z drugiej strony rozumiem Cię Aldona, że to może razić osobę,
                              której nigdy nie zdarza się robić błędów, ale czy nigdy Ci się nie trafił jakiś
                              byk?

                              Edyta u nas właśnie najgorsza wersja katarkowa.Stosuję Euphorbium (już kilka
                              razy był wymieniany), maść majerankową i w małej ilości Nasivin.Jednak tak
                              naprawdę to wszystko przynosi tylko chwilową ulgę, katar musi się "wykatarzyć"
                              i już.Wyobrażacie sobie naszą dzisiejszą noc?Była koszmarna, wyginanie do tyłu,
                              kopanie nogami i przeraźliwy płacz.Nosiliśmy naszą bidulkę na zmianę i tak
                              naprawdę spała tylko na rękach w pozycji prawie pionowej.Tak się męczyła, że ja
                              też płakałam.Czym smarujecie nosek żeby nie był taki podrażniony?Ją to napewno
                              szczypie!

                              A wczoraj udało nam się spotkać z Magdą(Romiszcze)i Oleńką, tylko teraz się
                              martwię, czy Ola nie złapała tego kataru od Martyny.Trzymajcie kciuki żeby nie.
                              Magda kołysanki są piękne, a przy kilku łezka w oku mi się kręci,bo mama mi je
                              śpiewała.Bardzo Ci dziękuję.

                              Dziewczyny dziękuję za zabawę w oportunistę.Te z Was które pisały i sprawdziły
                              sobie znaczenie w słowniku, już wiedzą o co chodzi.Większość (ponad 90%)ludzi
                              błednie rozumie znaczenie tego słowa.Oportunista to w wielkim skrócie człowiek
                              ugodowy, albo tak jak napisała Lemona, rezygnujący ze swoich zasad dla
                              osiągnięcia korzyści. Robię w pracy taki test temperamentu, w którym jest
                              właśnie to słowo i zorientowałam się, że badani interpretują "abarot" i dlatego
                              zaczęłam przepytywać wszystkich naokoło.Na naszym forum, o ile dobrze pamiętam,
                              tylko 3 osoby odpowiedziały prawidłowo, reszta (w tym ja)miała błędne pojęcie o
                              zanczeniu słowa oportunista.Jak myślicie warto ten temat drążyć dalej?Kusi mnie
                              żeby zainteresować tym kogoś "ważnego", miałam pomysł na list do Miodka, może
                              się wezmę.

                              Gochagocha nie znam tej metody, którą ma być rehabilitowana Agatka, ale
                              poczytam.Myślę, że dobrze zrobiłaś, że się zdecydowałaś.Teraz pewnie Agatka
                              wystartuje w takim tempie, że nie będziesz mogła za nią nadążyć.A to, że się
                              chwalisz to chyba dobrze, co?Przecież my tu wszystkie dumne jak pawie (a może
                              pawice)i chwalimy się naszymi małymi geniuszami.
                              Mój "geniusz"mówi ba jak jej coś upadnie, ale do osiągnięć lingwistycznych
                              Arka, to jeszcze dłuuuuuuuga droga.
                              Kończę, bo mała robi sajgon w zabawkach, tyle, że Agaty a nie swoich.Pa,
                              pa.Aneta.

                              • asiadeb uwaga długi post 04.12.04, 15:10
                                Edytka7 ja też poproszę o tę matrycę. Świetny pomysł na prezent dla babć i dziadków. A na katar stosuję sól fizjologiczną (do oczyszczania) , maść majerankową i Nasivin.

                                Kasiu (kj74) ja również podaję już danonki i jest to przysmak Olci. A forum czytam tak: najpierw drzewko,później „pokaż wszystkie” i zapisuję stronę. Jak chcę poczytać to mam już stronę zapisaną.

                                Gosiu (gochagocha) a jaki jogurt dajesz też danonek? Bo ja jak na razie tylko takie podaję.

                                Kabr4 - nasza Olcia też nad ranem ląduje u nas w łóżku i chociaż mam doświadczenie ze starszym synkiem, który do dziś (a ma już 6 lat) przychodzi do nas w nocy spać to Olcię poniekąd uczymy tego samego. Ale są plusy i minusy, na pewno plusem jest przytulanie się do słodkiego ciałka, a skoro starszy synek przychodzi to widocznie tego potrzebuje i nie zabraniamy mu wcale.

                                Aania79 wtrącę się w nocne karmienie… Ponieważ też niedawno odstawiłam od cyca i w nocy czasami jeszcze karmię (.). W nocy daję do picia herbatkę, a ok. 2-3 daję mleko (150) z kleikiem ryżowym.

                                Nicole369 nie wiedziałam, że tormentiol taki szkodliwy, niedawno go stosowałam i to w znacznych ilościach. Fakt, ze pomogło i poleciła mi go koleżanka (też pielęgniarka która pracowała na oddziale dziecięcym) i nic nie mówiła o skutkach ubocznych. Szkoda, że nie wiedziałam tego wcześniej.

                                Gosia_p fajne określenie: afrykańskie cycusie smile)))

                                Agnieszka 12 danonka daję co 2 dzień na deser i mieszam go z keikiem ryżowym aby był bardziej treściwy.

                                Mamaweroniki mleka modyfikowanego się nie gotuje. Ale możesz zrobić tak: ugotuj kaszę manną na wodzie a osobno zrób mleko i wymieszaj później. Ja dodaję kaszę manną do zupek Olci i bardzo jej to smakuje.

                                Iwo ja chętnie czegoś bym się dowiedziała o tych ćwiczeniach, bo moje maleństwo nie raczkuje.

                                A osobiście to mi wcale nie przeszkadzają wszelkie nasze pomyłki w pisaninie.

                                Asia


                                • aania79 Re: dzis byla pierwsza noc bez cycka 04.12.04, 17:34
                                  Dzis mialysmy pierwsza noc bez piersi (bo dni bez piersi sa od dawna).Ja
                                  lezalam w łozu a tatus nosil.Budzila sie ok 5 razy ale o dziwo nie
                                  plakala.Tatus dal 2 razy mleczko z kubka niekapka i spala do 7:45. cud?Acha
                                  spała cała noc w swym łózeczku (zawsze spała z nami od 3 ciej).Hmmm, zobaczymy
                                  co dzisiaj będzie.
                                  Aldonka: jak sie czujesz bardzo obruszona naszymi błedami polecam inne fora np.
                                  takie dla polonistówsmile My tu mamy w jedej rece smoczek, w drugiej butelke,
                                  karmimy piersią, bujamy noga wózek itp.Uwago chyba nie na miejscu, ale
                                  WYBACZAMY! smile
                                  • iwo_72 Re: dzis byla pierwsza noc bez cycka 04.12.04, 18:33
                                    Aania gratuluje nocki bez cycusia!!!!!! U mnie to chyba jak narazie nie do
                                    pomyślenia.

                                    Jeśli chodzi o te ćwiczenia to nie są one zbyt zaawansowane. Jak dziecko leży
                                    na brzuszku to podkurczać nożki i lekko bujać pupką. Ale pewnie lepiej żeby
                                    takie ćwiczenia przepisała rehabilitantka każdemu dziecku z osobna po
                                    konsultacji. Starać się nie stawiać na nóżki (jeśli sama nie staje)!!!
                                    Nie da się tego tak dokładnie opisać. Łatwiej pokazac.

                                    Lecę do swoich dziewczyn.

                                    Papa
                                    • gochagocha Czytanie forum 04.12.04, 18:39
                                      Czytam forum "od najnowszego" bo jak czytalam "drzewko" to mi niektore posty
                                      umykaly.
                                  • gochagocha Rehabilitacja i do kaka73 04.12.04, 18:37
                                    Zaraz sie posmiejecie. Wiecie dlaczego teraz musze rehabilitowac Agatke ? Bo
                                    przez 6 miesiecy karmilam ja wylacznie piersia no a przeciez takie dziecko juz
                                    od 3 miesiaca winno otrzymywac inne posilki. To jest teoria mojej "tesciowej".
                                    Dobre prawda ?

                                    Teraz odpowiadam.
                                    Anetko - ankubek - to chwalenie to bardziej po to, zeby sobie udowodnic, ze
                                    moje dziecko jest normalne i zdrowe. Poczytaj prosze o tej metodzie, zasiegnij
                                    jezyka, jesli mozesz oczywiscie. Zbieram teraz wszystkie materialy na ten
                                    temat. Nie wiem czy mala tak szybko wystartuje. Marze o tym i tak bardzo
                                    chcialabym miec w domu malego pieseczka ale ... rehabilitantka byla
                                    niezadowolona gdy powiedzialam, ze wracam w styczniu do pracy. Czyli to sie tak
                                    szybko ani nie uda ani nie skonczy.

                                    Gosiu - yasmin24 - bardzo jestem ciekawa jak to u Was wygladalo. Ta
                                    rehabilitacja Bartusia. Pocieszylo mnie bardzo to co napisalas, ze metoda NDT
                                    BOBATH przynosi szybkie efekty. Mnie sie wydaje, ze juz po dwoch dniach cwiczen
                                    jest lepiej ale jestem tylko mama Agatki i pewnie widze to co chce widziec.

                                    Asiu - asiadeb - poki co daje jogurt z owocami gerbera ale mam juz ulozony
                                    jadlospis i w nastepnej kolejnosci mam dawac jogurt naturalny a jak bedzie
                                    dobrze tolerowany to juz danonki, bakusie itp. Ale u nas w rodzinie byla skaza
                                    dlatego lekarka ulozyla taki harmonogram.

                                    Karinko - kaka73 - masz gg ? albo maila ? Mysle, ze moglybysmy pogadac o
                                    naszych maluszkach na priva, zeby nie zanudzac dziewczyn na forum tematem
                                    rehabilitacji. Mysle, ze rehabilitant dobiera metode do dziecka, moze u Twej
                                    Malej bardziej sprawdzi sie ta metoda czaszkowo-krzyzowa.
                                    Z tego co pisalas Twoja mala jest zwawa a moja mala jest spokojna. Moze to ma
                                    jakies znaczenie ?
                                    Rehabilitantke polecila mi moja pediatra, ktora prywatnie prowadzi Agatke od
                                    urodzenia. Powiedziala, ze jest to kobieta, ktora potrafi z dzieckiem zdzialac
                                    cuda. Ze "wyprowadzila" dziecko, ktore wydawalo sie juz nie do odratowania.
                                    Zadzwonilam do rehabilitantki z polecenia i dowiedzialam sie, ze moze mnie
                                    przyjac przez przychodnie ale dopiero w styczniu bo limity wyczerpane. Ja nie
                                    chcialam czekac i umowilam sie z nia prywatnie.
                                    Przyszla do nas do domu i znowu przyjdzie w poniedzialek. Mnie taka forma
                                    odpowiada bo nie musze ciagac malej, kombinowac z kim zostanie Mateo, jezdzic,
                                    szykowac siebie, dziecka itp. itd. Dziecko tez sie lepiej czuje u siebie niz w
                                    obcym miejscu. No i nie moge Agaty narazac po tej ospie na jakies chorobska -
                                    kolejny argument za tym aby rehabilitantka przychodzila do domu.
                                    Chce ja "zamowic" na caly grudzien. Zobaczymy w poniedzialek.
                                    Cwiczyc mamy codziennie, przy kazdej okazji. W sumie okolo godziny.

                                    W rehabilitacji dzielnie pomaga mi Mateo. Pokazuje Agatce rozne rzeczy, zeby
                                    zapomniala o trudach cwiczen.
                                    Temat rzeka jak widzicie ...
                                    • asiadeb marcóweczki 04.12.04, 20:03
                                      A co z czatem? Jakiś czas temu czysciłam komputer i zanikł mi adres do naszego czatu. Więc gdzie teraz rozmawiamy?

                                      Pochwalę się osiągnięciami mojej córci. Co prawda oporna jest na pa-pa i kosi-kosi, ale za to umie się świetnie bawić w a ku-ku. Nakrywa się kołderką a ja wołam "Olcia" wtedy spod kołderki odzywa się takie słodki śmieszek, aż odkrywa się cała i wtedy to już jest rechot. Słodko też daje buzi, ale tylko mi i tylko jak jest stęskniona lub śpiąca. No i od dziś daje cześć.

                                      W domu mam wizytację - przyjechała teściowa(jak przychodzi mama to jest wizyta). Ale nie jest źle (z teściem byłoby przerąbane) - nie mogę narzekać, stara się kobiecina jak może tylko pyta -co ci pomóc? Nie wtrąca się, na spacer z małą wyjdzie, a dziś wieczorem pojechała z moimi rodzicami na "Mazowsze". A co ,dałam jej wolny wieczór, niech wie, że ma dobrą synową.

                                      Życzę dobrej nocki wszystkim marcóweczkom.
                                      Asia
                                      • asiadeb Re: marcóweczki 04.12.04, 20:18
                                        Chciałam jeszcze napisać, ze cieszę się, ze jesteście. Bo np. martwiłabym się, ze moje dziecko w nocy często się budzi, czasem z płaczem (a jak widać to większość naszych szkrabów tak ma). Albo, ze może za mało je. I za Waszym przykładem ułożyłam harmonogram karmienia Olci. A i wyżalić się jest gdzie.

                                        I jeszce jedno. W biuletynie "Pampersa", który otrzymuje przyszło m.in co powinno nas zaniepokoić u dziecka 9-mies.
                                        -Nie wydaje dźwięków lub wydaje ich mniej niż przedtem.
                                        -Nie reaguje na żadne zwroty, szczególnie na swoje imię.
                                        -Krztusi się lub ma problemy z jedzeniem i z piciem z kubeczka.
                                        -Nie jest zrównoważone, gdy porusza rękami lub nogami, lub używa jednej strony ciała bardziej niż drugiej.
                                        -Nie przemieszcza się w żaden sposób.
                                        -Nie odwraca głowy na odgłos jakichkolwiek dźwięków.
                                        -Nie okazuje żadnego przywiązania do członków rodziny ani żadnej niepokoju w stosunku do obcych.
                                        -Nie może utrzymać równowagi, gdy stoi na nogach.
                                        -Nie może podnieść się przy pomocy rąk, kiedy jest ułożone na brzuchu.
                                        • mamaweronki Re: marcóweczki 04.12.04, 21:03
                                          Kobietki nie mogę wytrzymać i muszę się pochwalić. Tosia już od jakiegoś 1,5
                                          tyg sama staje przy wersalce, a dziś nie dość, że stanęła to jeszcze PRZESZŁA
                                          wzdłóż połowy wersalki. Tak jak we czwórkę siedzieliśmy w pokoju, tak wszystkim
                                          opadly szczęki. Byliśmy naprawdę w ciężkim szoku. TO chyba jedyna pozytywna
                                          rzecz z "chudości" i zwinności mego dziecka.Nie opanowala jeszcze tylko
                                          trzymania gdy się odwraca. upadek wtedy nieunikniony.

                                          Babeczki, jutro jadę w trasę z Ustki do Wawy i to bez męża który jest moją
                                          opoką. Jedzie co prawda mój brat ale i tak czuję się niepewnie. nie wiem czy
                                          dam radę sama tak daleko kierować. Proszę trzymajcie kciuki za szczęśliwą drogę.

                                          Kończy się też moje eldorado internetowe. Znów na jakiś czas będę miała odwyk
                                          od netu. Muszę liczyć na wspanialomyślność męża, który będzie mi ściągał forum
                                          na dyskietki. Jakby coś to podaję mój tel: 503984583.
                                          pozdrawiamy gorąco.
                                          • iwo_72 Re: marcóweczki 04.12.04, 22:46
                                            Gosia (gochgocha) napewno wszystko będzie dobrze!!!!!!!! Moja Anka jak się
                                            urodziła i pediatra zobaczyłą jej szpotawe stopy to stwierdziła że bez operacji
                                            to penie nie będzie chodziła. A jeśli nawet to nie za dobrze.
                                            3-4 miesiące rehabilitacji i ćwiczeń w domku i Anka zaczęła chodzić idealnie
                                            jak miała roczek a teraz jest śliczną zdrową 11to letnią panną!!!!!!!!!!

                                            Podstawa to pozytywne myślenie!!!!!Jeśli będziesz potrzebowałą jeszcze
                                            konsultacji to moja Pani rehabilitantka jest z CZD i jest super, ale jest w W-
                                            wie. Zawsze możesz się nam wyżalić i pochwalić. Będziemy się cieszyć z każdej
                                            pozytywnej wiadomości od ciebie!!!!!!

                                            A ja teraz lepiej pójdę spać, bo mi na noc tego optymizmu zabraknie wink)))
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część III 04.12.04, 20:54
      Cześć!

      Magda- dzięki za życzenia!

      Czytam i czytam o tej rehabilitacji co poniektórych dzieciaczków i już sie
      zastanawiam, czy z Kubą wszystko ok...Bo on o ile nauczył sie raczkować do
      tyłu, sam siada a z siadu myk na brzuszek, to za nic nie chce ruszyć do
      przodu...Wiecie może jak do tego zachęcić? Z drugiej strony, kilka z Was ma
      dzidzie na podobnym etapie rozwoju, wiec chyba nie będę panikować...

      Kubie nie daję póki co nic z nabiałem ,bo miał objawy skazy białkowej i nadal
      co kilkanaście dni pojawia mu się zaczerwieniona i sucha skórka na głowie -
      wiec chyba nadal coś mu przenika z mojego mleczka chyba... Muszę przy
      najbliższej okazji pogadać z pediatrą jak zapewnić mu coś zastępczego. Renia a
      Ty co dajesz Piotrusiowi, żeby nie miał braków wapnia itp.? I czy bierzesz
      jakies witaminki? Ja tez juz zeszłam poniżej 50 kg sad( Cały czas łykam prenatal
      ale nie wiem czy to wystarcza...

      Uciekam pod prysznic. Udanej niedzieli!
      Basia
    • cloud-ac będzie jeszcze synek ;-)) 05.12.04, 01:59
      cześć wszystkim
      coś na rozweselenie
      www.tomex.kom.pl/flash/index.php?swf=lasketchup
      www.tomex.kom.pl/flash/index.php?swf=You_Make_Me_Wanna_Shout
      www.tomex.kom.pl/flash/index.php?swf=cowgirls
      I chciałam powiedzieć, że Zazulka wczoraj po raz pierwszy klęczała w łóżeczku chyba z 5 min. Z najszerszym uśmiechem jaki potrafi zrobić. Czyli początki wstawania mam na tapecie. Z raczkowaniem jest do bani, ale jeszcze się nie martwię. Ślinotok zapowiada zęby ale ich nie widać. Spanie tak jak u was – non stop kolor. No i katar znowu – męki jej i moje (głównie w nocy). A dziś po zjedzeniu ¾ słoiczka dania zeżarła (dosłownie) chyba z łyżkę stołową ziemniaków z mojego talerza. Może skończę wreszcie te słoiki wink Wczoraj kupiłam Zazulce bajkę do kąpieli i jest super - ślinić może ile chce i robić co chce wink
      Forum oglądam od najstarszego i pokaż wszystkie – a wchodzę z reguły na ostatni czytany z historii.
      Piszę jak mi wyjdzie, a jak was czytam to nie zwracam uwagi czy błąd czy nie – chyba, że nie mogę domyśleć się słowa to wtedy zastanawiam się wink Aldonko co do błędów – to np. konzystencja ... wink ale mi nie przeszkadza
      Asiu (lemona) miło cię wreszcie poczytać!
      Magda (mamaweronki) gratulacje dla Tosi! A jaka ona musiała być szczęśliwa i .. zdziwiona smile
      Gosiu (gochagocha) dużo cierpliwości i szybkich efektów waszych ćwiczeń, Agatka ma super braciszka (ja też zawsze marzyłam o starszym bracie, echhhh), a teoria teściowej bardzo mi się spodobała smile
      A na koniec mam dla was opowiastkę-zabawę (a co – nie tylko Anetka nas raczy zabawami wink)
      Wczoraj kiedy odbierałam swoje łobuziarki od sąsiadki-niani to w rozmowie zeszłyśmy na temat ile to ja jeszcze będę mieć dzieci. Ja oczywiście, że koniec, a niania (ona ma 5-ro) na to, że zaraz mi powie ile ich będzie. Wzięła moją obrączkę na nitkę i nad moją dłonią trzymała. Kiedy obrączka rozbujała się zataczała koło więc pierwsze dziecko to dziewczynka, odłożyła obrączkę na dłoń (odpoczynek?) i znowu, wyszło drugie koło, znowu odłożyła i trzeci raz wyszła linia (przód-tył obrączka się bujała) więc trzecie moje dziecko będzie chłopczykiem wink, po odłożeniu i kolejnym podniesieniu obrączka już nie drgnęła. Koniec dzieci, hihi. Ja tam nie wierzę w takie bajki, ale kto wie ... smile I stąd mam opis na gg „będzie jeszcze synek” hahaha
      No i wyszedł mi elaborat
      Dobrej nocki dziewczynki, ja też „już” pójdę
      • aania79 Re: siedze sobie 05.12.04, 06:31
        siedze sobie z Zuzia na kolanach po koszmarnej nocy.dla przypomnienia to druga
        noc zapominania o piersiach.Dzisiejszą noc da sie opisać jednym
        słoweem:HORROR.nIE CHCIALA JESC, NIE CHCIALA SPAC NIE CHCIALA PIC, SPALA TYLKO
        NA REKACH NOSZONA.Myslalam ze ja uduszę wink.Przed chwilka zjadla laskawie 100 ml
        mleka z kleikiem i bawi sie zadowolona klawiaturą. Moj męzczyzna wyglada jakby
        zapadl w sen wieczny, ja jak zombi.Czy to nie mogłoby być jakos inaczej
        wymyslone?
        • magdawe Re: siedze sobie 05.12.04, 08:22
          Aniu, wspolczuje. Trzymam kciuki i zycze wytrwalosci!

          U nas nocka o tyle lepsza, ze nie trzeba bylo nosic, ale obudzila sie chyba z
          10 razy i za kazdym razem - mleczko, herbatka albo (.), potem odkladana do
          lozeczka spala. Efekt - zasikane lozeczkowink Ale juz wole tak niz te placze i
          noszenie na rekach.
          Acha, byc moze wplyw na to mial czopek Calpolu, ktory Jej dalam na noc.

          Milej niedzielki.
          • iwo_72 Re: siedze sobie 05.12.04, 08:47
            Aaniu strasznie ci współczuje, bo wiem co to nieśpiące dziecko!!

            U nas nocka z 1000000000000 pobudek ale przynajmniej zadowalała sie cyckiem i
            przysypiałą na chwilę. Nnie wiem kiedy to się skończy ale dobrze że śpię na 1
            piętrze bo czasami mam ochotę wyskoczyć przez okno. Przynajmniej się nie zabiję
            tylko ewentualnie potłuczę wink))))

            Aaniu jeszcze raz BAAAAAAAAAAARDZO dziękuję za SUPER zabaweczki. Najbardziej
            podoba mi się aparat ale dino też jest słodziudki. Dzięki tez za gratisiki!!!

            W co się dziewczyny bawicie z malucami??? U mnie a kuku i idzie rak nieborak to
            podstawa. Zaczyna tez powtarzac jak robi kotek - w naszej wersji to
            aaaaaaaaaaaaałłłłł a piesek to ach ach ach.

            Czy wasze dzieciaki tez się tak "wściekają" i krzyczą jak im się coś nie podoba
            albo coś chcą???? Małgoś wydaje wtedy strasznie buntownicze odgłosy!!!!!!

            Lece do małej na podłogę. Pobawimy, a może czegoś nowego nauczymy???
            • aania79 Re: siedze sobie 05.12.04, 09:56
              Iwonko- ciesze sie ze ci sie podobaja zabaweczki smile
              Co do zabaw to polecam przykrywanie zabawki pieluszką, pytanie gdzie jest
              zabaweczka i dziecko odsłania zadowolone, że znalazło.Zuzia uwielbia tę zabawę
              w chowanego.
              Po moim poranny poscie Zuzia zasnela na 2 godz a ja razem z nia, wiec czuje sie
              nieco lepiej.
              Zmykam na sniadanie.
              • ankubek Re: siedze sobie 05.12.04, 10:11
                Cześc
                Aniu - wytrwałości, trzymam kciuki.
                U nas noc odrobinę lepsza, ale mleko z butli było o 12.00, o 3.00 (.)a 0 6.00
                znowu butla.Mała zgagunia nie chce pić wody, no to co ja mam jej dawać w nocy
                do picia? Od tych słodkich to jej się zębiska popsują - te których jeszcze nie
                ma smile
                Gochagocha - myślę o was często i dużo pozytywnej energii przez tem monitor
                ślę smile, będzie dobrze!!!!!

                Iwonko - jak to dobrze, że tylko 1- sze piętro!Ja w nocy mam ochotę gdzieś
                uciec, ale szybko mi przechodzi jak Martynia głaszcze mnie po ręce ciepłą
                łapeczką.

                Reszta opowieści później bo mysia wstała i jest bardzo biedna przez ten
                katar.Pa Aneta.
                • kali_jj niedzielka 05.12.04, 10:18
                  dziewczyny.. witamy..
                  ja i skamlące coś pod krzesełkiem..gryzące i plujące i robiace do mamy "papa"
                  od wczoraj robi nieprzerwanie...

                  dzis znów nocka lepsza, uffff
                  współczuje nieśpiącym..

                  dzis na mikołaja z Igo idziemy.. nie chce mi się ale cóż.. idziemy.. w koncu to
                  pierwsze mikołajki małego..
                  a słonko dziś piekne we wrocławiu.. ach..
                  miłego dzionka kochane!!!!
                  • magdawe ale sie ciesze:) 05.12.04, 10:36
                    Musze sie pochwalic! Wreszcie udalo mi sie znalezc fajniutki kombinezon i .....
                    wygralam wlasnie aukcje! Mam tylko nadzieje, ze bedzie dobry i nie bedzie
                    smierdzial, jak spiworekwink))
                    Jagodka spi.
                    • magdawe Re: ale sie ciesze:) 05.12.04, 10:37
                      Aaaaaaa, pochwale sie do konca - tu jest link do MOJEGO kombinezonu:
                      www.allegro.pl/show_item.php?item=35540940
                    • magdawe Re: ale sie ciesze:) 05.12.04, 10:39
                      Pozawracam Wam jeszcze glowe moimi zakupami....sory, ale mnie to tak cieszy,
                      a z kim mam sie tym dzielic, jak nie z Wamismile)))
                      Kupilam tez krzeselko do karmienia, ha ha, powinno przyjsc w tym tygodniu.
                      Takie: www.allegro.pl/show_item.php?item=35973845
                      • yasmin24 Re: ale sie ciesze:) 05.12.04, 11:09
                        Witajcie

                        sliczny kombinezonik, jest sie z czego cieszyc smile)


                        Aniu wspolczucia z powodu niespania, mnie tez przeraza mysl odstawienia Alberta
                        od piersi, ale na razie o tym staram sie nie myslac i niepotrzebnie stresowac.
                        Tez bardzo, bardzo dziekuje za zabaweczki, sa cudowne, samochodzik bardzo
                        przyoadl Albertowi, non stop sie nim bawi od wczoraj. Gasienica tez jest slodka
                        i pieknie wykonana.

                        Gosiu (gochagocha) jestem mama Albercika nie Bartusia, hihihihi smile)
                        Poniewaz wiem, ze sie bardzo martwisz rehabilitacja Agatki to powiem Ci na
                        pocieche jak bylo u nas. Albert mial asymetrie ulozeniowa ciala i obnizone
                        napiecie miesniowe, cwiczylismy ok 3 miesiecy, i dolegliwosci minely, a
                        dodatkowo nasz rehabilitant ocenil Alberta rozwoj fizyczny 1 miesiac do przodu.
                        Tak wiec nic sie nie martw, Agatkalada dzien ryszy, i tez bedziesz miala w domu
                        preriowego pieska smile)
                        • mama_bartusia Re: ale sie ciesze:) 05.12.04, 11:31
                          Dzień dobry!
                          Kali, u nas też niedzielne słoneczko. Miłych mikołajek smile

                          Cloud-ac – dzięki za wesołe piosenki – są wspaniałe, zapisuję je sobie i często
                          puszczam, super smile. Brawka dla Zazulki. Aleś wychwyciła tę „konzystęcję” wink.
                          Zawsze mi Twoje posty poprawiają CHumor smile(Podobnie jak Gochygochy). I już mi
                          się rozjaśnił ten chłopczyk następny...

                          Gratulacje dla dzielnej Tosi od mamyweroniki. Kiedy to mój Bartulek wreszcie
                          podniesie puspsko?

                          Gochagocha, mama Bartusia to ja, ale na rehabilitacje tez chodzimy, nie wiem
                          tylko jaka metoda, nie sądzę, że NDT BOBATH sad Uczymy się czworakowania i
                          wzmacniamy brzuszek, ćwiczymy na piłce. Na pierwszych ćwiczeniach Bartuś
                          płakał, ale sądzę, że dlatego, bo nie lubi być do niczego zmuszany. W domu
                          ćwiczymy to co opisała iwo_72 , z leżenia na brzuszku podnosimy pupę i zginamy
                          w miednicy , do podparcia na kolanach i bujamy lub bawimy się. Jak nie będzie
                          efektów po zakończeniu sesji, to chyba pójdziemy do tego Ośrodka Terapii.

                          Edytko, czy możesz mi też przesłać szablon kalendarza?
                          mama_bartusia@gazeta.pl , albo na a.lepianka@neostrada.pl .Od dawna kombinuję
                          coś takiego zrobić, ale nie wychodzi zbyt dobrze. sad

                          Dziewczyny krótkośpiących maluchów – jak ja Wam współczuję tego nocnego
                          wstawania. Brrr. , prawdziwy sen to dopiero 6 godzin ciurkiem, dlatego nie wiem
                          naprawdę jak Wy funkcjonujecie. Trzymam kciuki za przespane noce, może pomogą.

                          Magdawe – bardzo ładne krzesełko, kombinezonik też świetny!

                          Posty czytam „od najnowszego” i „pokaż treść wszystkich”, ale to sobie
                          ustawiłam na „Moje forum” w ustawieniach: Sortowanie wątków wg.:daty ostatniego
                          listu; Struktura wątku: od najnowszego; i zaznaczone: Zawsze pokazuj wszystkie
                          wiadomości w wątku. Ja to sobie tak ustawiłam, bo drzewek nie basrdzo rozumiem –
                          trochę jestem poczatkujaca w forach.

                          Kończę, idziemy na basen, a tak mi się nie chce sad

                          Pozdrawiamy
                          Agnieszka i Bartuś.

                          Bartuś 31.03.2004
                          • iwo_72 Re: ale sie ciesze:) 05.12.04, 14:53
                            Magdawe śliczny kombinezonik, a fotelik też śliczny. mam tej samej firmy i
                            model, tylko obicie mam w krateczkę i tacka biala, i jestem baaaaaaaaaardzo
                            zadowolona. Jedyny minus to pasy się ciężko odpinają - ale tez dzidzia nie
                            odepnie sobie sama wink

                            Dzisiaj w W-wie sliczna pogoda. Byliśmy na długim spacerku. Małgoś odespałą
                            kiepską noc a ja nie!!!!!!

                            Teraz moje dziewczyny bawią sie razem. Anka podrzuca Małgoś na oklanach i ta
                            druga jest w niebowzięta!!!!!!
                            Fajnie jest mieć takie dziewczyny!!!
                            • monjar6 INFEKCJA-pierwsza choroba:(( 05.12.04, 16:48
                              Witam nie miałam weny pisać ostatnio więc byłam biernym obserwatorem naszego
                              wątku.Dziś piszę bo mi smutno, Adrianek złapał jakąś infekcję i od piątku
                              biedazcek wymiotuje ma biegunkę i gorączkę sad(Nie wiemy co to chyba jakaś
                              infekcja jelitowa,oddaliśmy mocz do analizy i za godzinę wyniki i okaże się czy
                              będzie antybiotyksad(Wczoraj w nocy miał taką gorączkę ,że było nawet pogotowie:
                              ((Jest mi żle gdy patrzę jak się męczy choć dziś jakby trochę lepiej a przed
                              nami samotna noc bo tata do pracy sad(Dobra nie marudzę więcej,życzę zdrówka
                              wszystkim bo to najwyższa wartość u naszych malutkich dzidzi!!
                              • gochagocha Głównie do yasmin24 i mamy_bartusia 05.12.04, 17:27
                                Dziewczyny przepraszam. Ja naprawde wiem, ze u Gosi jest Albercik a u Agnieszki
                                mamy_bartusia Bartus. Ja nawet mialam porobione notki i tam tez mialam o
                                rehabilitacji Albercika od Ciebie Gosiu.
                                Nie wiem dlaczego napisalam Bartus. Przepraszam.

                                Pozniej moze napisze wiecej bo teraz wreszcie mamy weekend dla siebie. Goscie w
                                postaci "tesciow" wczoraj i moich rodzicow dzisiaj z Mikolajem dla dzieci juz
                                sie przewalili, mieszkanie posprzatane. Wszystko przygotowane do dnia
                                jutrzejszego tj. praca, przedszkole, spacer itp.
                                "Mikolaj" przywiozl Mateo taka czerwona mikolajowa czapke z pomponem i
                                dzwoneczkiem. Mateo w niej caly czas paraduje a jutro zabiera ja do
                                przedszkola. Zrobilismy dzieciom dzis Mikolaja, zeby sie mogly spokojnie
                                pobawic. Zwlaszcza Mateo. Wytlumaczylam mu, ze do grzecznych dzieci Mikolaj
                                przychodzi wczesniej hehe !!!

                                Jeszcze tylko napisze, ze wczoraj Agata w siadzie siegala po zabawke. Nie
                                dosiegla. Wyprostowala sie, pare razy popompowala pupa, przesunela sie o 5 cm
                                do przodu i dosiegnela zabawki. Ale osiagniecie co ?
                                Wy sie cieszycie, ze Wasze maluchy zaczynaja chodzic a ja sie ciesze, ze sie
                                przesunela o 5 cm bluhahahaa

                                Reszta pozniej. Ide powycierac to co Andrzej pozmywal i zrobic Mateo kanapke.
                              • kabr4 Re: INFEKCJA-pierwsza choroba:(( 06.12.04, 12:11
                                Trzymamy kciuki za Adrianka, wygońcie tę chorobę feeee! Duzo zdrówkasmile
                                • aania79 Re: do Gosi 06.12.04, 14:02
                                  Moja siostra tez martwiła sie o córeczkę.Zaczeła raczkować jak miała 11
                                  miesięcy! Też chorowała, osłabiła ją choroba.Ale potem szybko nadgoniła
                                  rówieśników
                                  • magdawe Re: do Gosi 06.12.04, 14:13
                                    Gosia, nie wyglupiaj sie! A kto Cie tak zrozumie, kto Was tak zna i kto Cie tak
                                    na duchu podtrzyma, jak nie MY!
                                    Nigdzie nam nie uciekaj!!
                                    Trzymaj sie dzielnie, rehabilituj Agatke i chwal sie postepami.
                                    Wszystko bedzie super, zobaczysz!
                                    • balbina16 Re: do Gosi 06.12.04, 15:16
                                      No właśnie, Gosiu, nie wygłupiaj się! A skąd ja będę wiedziała, że wybierasz się
                                      z rodzinką do Gdańska?wink Nie uciekaj od nas! Zobaczysz, nawet się nie obejrzysz,
                                      a Agatka będzie śmigać jak ta lala! Głowa do góry! Trzymamy za Was kciuki,
                                      będzie dobrze!
                                      A mój Matik to dziś chyba chciał złapać św. Mikołaja, bo tak w nocy wyrwał z
                                      naszego łóżka, że znalazł się na podłodze. Całe szczęście zsunął się tylko, ale
                                      stracha zaspanym staruszkom napędził, że hej! Chyba będziemy musieli go po
                                      nocnym karmieniu odkładać do jego łóżeczka. Skończy się wygoda, ale
                                      bezpieczeństwo Matika najważniejsze.
                                      Życzymy jeszcze duuużo zdrówka Adrianowi!
                                      Gosia
                                      • kaka73 Re: Mikołajki 06.12.04, 15:26
                                        Moje dzieci będą miały mikołajki po południu. Szymek poza tym w przedszkolu, o
                                        17 idziemy do mnie do pracy na Mikołaja - bedą paczki, zabawy itd. Wieczorem
                                        Mikołaj u dziadków.
                                        Muszę się pochwalić - w końcu moja mała sama sobie kilka razy usiadła z leżenia
                                        na brzuszku - ale jak próbuje ją ćwiczyć do raczkowania to kategorycznie
                                        odmawia.
                                        Gochagocha gadu nie mam, net tylko w pracy, ale napisz swojego maila to się
                                        skontaktuję, może razem sie powspieramy.

                                        Myslę, że my chyba trochę przesadzamy - koleżanka powiedziała mi wczoraj, że
                                        jej mała chrześnica raczkował jak miał 11 m-cy i teraz jest 2 letnią łobuziarą.
                                        Nie wiem co o tym myśleć, nie chciałabym jednak czegoś przeoczyć.

                                        To tyle dzisiaj przecież taki wesoły dzień - szczególnie dla naszych dzieci
                                        Buziaki Karina
                                        • ainer1 Re: Mikołajki 06.12.04, 16:06
                                          To ja tez dopisze: dzis na Mikolaja akurat przyszedl wozek z Poznania:
                                          www.familyshop.com.pl/TOWARY/BebeConfort/Kart.html
                                          a w weekend z kolei dostal ubranka od dziadkow i mamy chrzestnejsmile
                                          Wozek sie spodobal - od razu sie wdrapal pod spod i probowal odgryzc bagazniksmile
                                          Ciesze sie, ze Piesek Preriowy przypadl Wam do gustusmile
                                          Moj PP strasznie dzis gadatliwy plus dochodzi do kleku na czym/przy czym sie da
                                          i czasem - niestety - odpada lecac na glowe i potem placz, ale zwykle po dwoch
                                          minutach ponawia probysmile
                                          Dziewczyny - trzymam kciuki za Wasze chore dzieci!
                                          Gochagocha - powodzenia w cwiczneiach! Wszystko bedzie ok, musi byc!
                                          Renia
    • balbina16 Re: MARZEC 2004 część III 05.12.04, 19:03
      No to u nas też po pierwszej wizycie Mikołjasmile Matik dostał od moich rodziców
      pianinko firmy Tolo i teraz namiętnie anm przygrywasmile Szczególnie intryguje go
      tańczący misio.
      Ostatnia nocka była straszna, ale to tylko i wyłącznie przez głupotę moją i
      mojego męża-imprez nam się zachciało. Pojechaliśmy do znajomych na karaoke,
      Matik usnął u nich w domku o 20 (jak zwykle) a my balowaliśmy, o 24 pobudka na
      (.). Potem zapakowaliśmy go do auta i do domciu. W drodze usnął, ale niestety
      przy wysiadaniu obudził się. No i chyba mu się cosik poprzestawiało i balował w
      domu do 3. My na pisk padaliśmy, ale tak właśnie się płaci za własną
      głupotę-trzeba było zostać u znajomych na noc (zwłaszcza, że można było).
      Tyle od nas, lecę kąpać mego pieska preriowego (fajne określeniesmile),
      Gosia
      • aania79 Re: MARZEC 2004 część III 05.12.04, 20:02
        No i zasnęła.Przede mną 3-cia noc oduczania piersi.Najgorsze jest to że męzuś
        pojechał do Wisły balować na 3 dni (pracowniczo niby pojechał).I zostałam
        sama.Dam radę.Nalałam sobie winka (niewiele coby nie przespać krzyków
        Zuzanki) smile
        A teraz z innej beczki.Przeto,że mam dosyć siedzenia na mojej wsi, a samochodu
        nie posiadam, postanowiłam kupic nosidło (takie zwykłe na brzuch z marketu), by
        móc podrózować autobusem.Np. we wtorek do Reni smile.Nosidło jest strasznie
        brzydkie (tylko takie mieli) zielone żółte misie.Gdy Zuzia go zobaczyła
        pierwszy raz to w ryk. Myślałam ze z innego powodu, ale okazało sie ze boi się
        tych miśków.Hehhehe....(Okropne są) Teraz np. jak nie chcę by nie właziła na
        szafke od TV kładę okropne zielone nosidło, a Zuzia ucieka gdzie pieprz
        rośnie.Mówię wam kupa śmiechu. No tak, śmiech śmiechem, ale jak ja dotrę do
        Reni? Wózka nie biorę , bo moj trójkołowiec strasznie ciężki jest i do busa tu
        kursującego pewnie nie wejdzie .Ech,,,,Jak ją z tymi miśkami oswoić?

        Dziękuję za zainteresowanie moim sklepem.Jolu, Agato- przesyłka bedzie na
        początku tygodnia.Ale poza wami muszę się przyznać, że interes się kręci
        (najwięcej sprzedaję na allegro).Zarabiam sobie na mała pensyjkę.Na waciki będe
        miała!!! smile
        monjar: mam nadzieje ,że Adrian wyzdrowieje do wtorku i spotkamy się u Reni?
        Życze dużo zdrówka!

        Acha chciałam się pochwalić, ze Zuzanka chodzi w łóżeczku dookoła trzymając się
        barierek, wokół kanapy, i chodzi pchając przed sobą chodzik pchacz (kupiliśmy
        jej taki firmy playskool).Ale sama usiąść nie umie i jak się jej znudzi
        chodzenie to leci na głowę do tyłu sad.
        Miłej nocki!
        Ja dam radę!


        MOJA ZUZANKA
        SUPER ZABAWKI
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część III 05.12.04, 20:10
      Cześć!
      Dziewczyny! Kuba mi się naprawił!!! Przespał dzis całą noc z malutkimi
      przerwami na kwęknięcie przy zmianie pozycji a cycusia chciał dopiero o 6 rano!
      Szok! Ciekawe jak bedzie dzisiaj....

      Przeczytałam na edziecku o promocji w Carrefourze. Wystarczy pojechać z
      książeczką zdrowia do punktu obsługi klienta i poprosić o prezent dla dzidzi i
      dostaje się paczuszkę z:
      soczkiem i deserkiem Hippa, płyn mały do kąpieli J&J, mydełko dla dziecka,
      pieluszkę Huggies, a dla mamy: próbki kremów i próbkę nici dentystycznej Orala,
      a do tego ulotki.
      Promocja chyba we wszystkich Carrefourach. Byłam w Bytomiu i skorzystałam jak
      najbardziej!

      Uciekam poczytać Wasze liściki! Pa!
      Basia
      • marzenawl Re: MARZEC 2004 część III 05.12.04, 20:29
        moja Zuza śpi dobrze, ale zaypianie przychodzi jej coraz gorzej, w tym tyg.
        małej wyszły 3 zęby -nawet bez wiekszego marudzenia, trochę tylko mniej jadła;
        Zuzia chodzi przy szczebelkach, przy łóżku i sie puszcza=po czym chwilę stoi i
        upada na pupę, więc nawet się mocno nie martwię że się gdzieś uderzy-no i
        wstaje-z pozycji na czworaka, podnosi pupę, prawie zupełnie się prostuje i bęc
        na tyłek, dzisiaj wyczaiła, że łatwiej jak jedna noga klęczy a drugą się męczy
        (takie męskie klękanie) i to wstawanie nieźle jej wychodzi i dzisiaj tak cały
        dzień, a chodzić już próbuje trzymając sie tylko jedną ręką, no i ma takie
        pokłady energii że wymiekam

        aniu-ja się męczyłam z odstawieniem od piersi dokładnie trzy noce, potem zuza
        jakby nagle zapomniała o istnieniu piersi;
        szybkiego powrotu do zdrowia dla adrianka!
        • marzenawl Re: MARZEC 2004 część III 05.12.04, 20:36
          nowe zdjecia zuzi
          • aania79 Re: Mikołajki 06.12.04, 08:01
            Ale dostałam prezent.najlepszy.Zuzia poszla spac o 20 tej.Obudzila sie o 23 z
            placzem (oduczanie piersi 3cia noc).Stwierdzilam -meża nie ma, ja nosić nie
            będe.Przeniosłam ja do siebie do łózka, płakała a ja tuliłam, najgorsze było
            jak wstawała... Po 20 min zasneła, obudzila sie o 1:30 dałam mleko z kleikiem
            i ......OBUDZIŁA SIE DOPIERO TERAZ!!!!!!!!!!!!!!!!!! Uwieżycie? Bo ja do tej
            pory dojść do siebie nie mogę...Hura!
            • magdawe Re: Mikołajki 06.12.04, 08:39
              Gratulacje Aniusmile

              Zdrowka dla Adrianka!

              Ja prezentu nie mialam, za to moje dziewczynki i owszem. Wiec od rana
              szalenstwo. Jagodka dostala zyrafke z Fisher P. i najbardziej Ja zainteresowaly
              same klocuszki. Choc to i tak tylko chwilke, bo najfajniejsze oczywiscie bylo
              to co dostala Ninka i wszelkie opakowania.

              Milych Mikolajek,
              buziaki,
              • kali_jj Re: Mikołajki 06.12.04, 10:03
                monjar.. zdrówka dla adrianka od Igusia!!!!!!!!!!!1
                więc do nas przyszedł mikołaj.. Igo dostał baka takiego najzwyklejszego. tatuś
                dsotał skarbonkę co by miał gdzie wkłądać pieniążki jak już rzuci palenie.. a
                mamutka dostąła słoiczek nutelli.. ech pyszne dzis sniadanko miałam..

                igo też jakby się naprawił, nie było już takich masakrycznych długich pobudek..
                życzę miłego dnia. lecimy zaraz po cycku, do biblioteki..
                • asik_6 Re: Mikołajki 06.12.04, 10:20
                  Witam gorąco wszystkie mamusie i ich bobaski w Mikołajki. Mam do nadrobienia
                  wszystkie weekendowe posty, ale na razie uciekam bawić się z Kinią nowymi
                  zabawkami. Buziaczki dla wszystkich.
                  Asia i Kinia
                  pa
                • iwo_72 Re: Mikołajki 06.12.04, 10:37
                  Ja tez dostalam lepsza nockę. Pobudki tylko o 2, 4 a pozniej o 7mej. Aaa i
                  zasnęła o 19:45!!!!!!!!!!! Rewelacja. Dołączam do Aani jako mama wyspana!!!

                  Z innych ciekawostek, to u nas Mikolaj tez był. Ania dostałą nowego Harrego
                  Pottera na DVD a Małgoś zabawki kupione u Aani (dino i klocuszki, aparat
                  później) oraz wieżyczkę Fisher Price - takie kułeczka do nakładania na patyk!
                  Zabawa jest na całego!!!

                  Ja za chwilke lece zalatwiac sprawy firmowe, ale musze sie pochwalić, że
                  właściwie zakończyłąm zakupy gwiazdkowe. Prezenty zakupione i teraz można się
                  skupic na prawdziwym wymiarze świąt! Strasznie nie lubie zostawiać prezentów na
                  ostatnią chwilę.

                  A w W-wie świeci słoneczko!!!!! Małgoś zaraz na spacerek!!
                  • gochagocha Rehabilitacja 06.12.04, 11:21
                    A u nas leje. Ze spacerku nici ale za to cwiczenia, cwiczenia, cwiczenia ...
                    Te cwiczenia zaczynaja nam przynosic sporo frajdy pod warunkiem, ze nie daje
                    sie niehumorowi. Wlaczam TV na VAVE ale wylaczam glos, puszczam bardzo zywe
                    francuskie piosenki z plytki, Agata na pilce w strone ekranu, ja nad nia
                    podryguje i tak cwiczymy hehe no i dzis to sobie nawet spiewalam hehe

                    Gosia z Albercikiem (yasmin24) - troche sie zmartwilam tymi 3 miesiacami, mam
                    dla Agatki miesiac, potem musze do pracy; ale przez ten miesiac stane na glowie
                    (jak trzeba bedzie to doslownie hehe) aby ja maksymalnie podgonic, jeszcze raz
                    Cie przepraszam za pomylke w imieniu (mnie nic tak nie wkurza jak to gdy ktos
                    mi przypisuje dziecko o innym imieniu). No i jak widzisz nie ma co mi
                    zazdroscic grzecznej Agatki bo musze teraz mojego grzecznego lenia trenowac
                    coby raczyla pupe uniesc i pobiegac za bratem

                    Asiu (asiadeb) - zgodnie z biuletynem pampersa zaniepokoilo mnie u Agatki to,
                    ze nie przemieszcza sie w zaden sposob, nie moze sie podniesc przy pomocy rak
                    gdy jest polozona na brzuchu (choc teraz po paru dniach cwiczen jest juz
                    naprawde lepiej !!!)

                    Iwonko (iwo72) - widze, ze swoje tez przezylas z Ania. Dziekuje za dobre slowo.
                    Tez mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze. Bo ani u Agatki nie stwierdzono
                    spastycznosci (porazenie dzieciece mozgu) ani nic nie wskazuje na mozaicyzm
                    ("lekka" odmiana Downa). A z tymi wlasnie schorzeniami wiaze sie wiotkosc
                    miesni i co za tym idzie opoznienie rozwoju ruchowego. Ale tak naprawde to czy
                    Ona jest wiotka ? Lekarz tego nie stwierdzil, wrecz przeciwnie - zawsze chwalil
                    Agatke, ze jest jak sprezyna. To rehabilitantka stwierdzila, ze Agatka ma
                    wiotkie udka. Ale jak ma miec inne jak sie nie porusza ?? Jakby raczkowala to
                    by nie miala wiotkich hehe
                    No i aby miec pewnosc, ze faktycznie cwiczenia sa potrzebne 14.12 idziemy do
                    jeszcze jednej rehabilitantki. Zobaczymy co powie.

                    Aga (cloud_ac) - zycze Ci synka z calego serca.

                    Anetko (ankubek) - dziekuje, dobra z Ciebie Kobieta. Dzis od razu poczulam sie
                    lepiej.

                    Magda (magdawe) zakupy ekstra a cena kombinezonu jest naprawde niewysoka. Ja za
                    swoj przeplacilam ale kupowalam w "sezonie" i musialam przebic ze 4 chetnych.

                    Agnieszko (mama_bartusia) - my tez cwiczymy na pilce, wzmacniamy brzuszek,
                    miesnie karku, uczymy sie czworakowania. Moze u Was tez jest NDT BOBATH ?

                    To tyle, milego dzionka

                    Aaaa, wczoraj wieczorem jak poczytalam nasze forum to mi sie zrobilo tak
                    przykro, ze zastanawialam sie czy sie stad nie wyniesc i nie wrocic dopiero jak
                    moja Mala dogoni Wasze pociechy. No bo jak mam spokojnie czytac o dzieciach
                    stajacych, chodzacych gdy my - jedne z najstarszych - jestesmy DALEKOOOO w
                    tyle. Ale gdzie mam pojsc ? Na forum dzieci chorych ? O nie, nie, w zadnym
                    wypadku. Przeciez nie mam w domu dziecka niepelnosprawnego. Zreszta kobitki by
                    mnie tam wysmialy (w cudzyslowie oczywiscie) z moimi problemami. One maja
                    dopiero problemy.
                    Tak wiec zostane tutaj i mam nadzieje, ze za miesiac tez bede mogla cos
                    ciekawego napisac i czyms sie pochwalic.
    • ainer1 Re: MARZEC 2004 część III 06.12.04, 11:25
      czesc,

      co do spotkania - widze, ze wtorek nie wszystkim pasuje, wiec moze piatek?
      W ostatni piatek Piotrus pokonal sile grawitacji i wszedl po schodach 1 stopien
      winka w weekend przespal 2 noce pod rzad.

      Renia
      • kabr4 Re: MARZEC 2004 część III 06.12.04, 16:03
        Cześć!!!

        Na wstepie, Kasia (kj74) skąd ty bierzesz te meile, jesteśmy dosłownie z
        kolezanką z pracy popłakane ze śmiechu z nich!

        Bartek obudził się dzisija w nocy 5 razy, czy to się skończy kiedyś? Pod
        choinkę wstępnie wybralkiśmy mu z mężem żółwia chodząco-grająco-świecącego. Ale
        co dla dwulatka, mam chrześniaka który z nami będzie na wigilii. Poradźcie mamy
        starszych chłopców.

        A gdyby która nie wiedziala (!!!) za niecałe 3 tygodnie święta! hura!!!! szkoda
        że taka krótka przerwa w pracy wypadnie w tym roku, prawie wykły weekend, ale i
        tak nie mogę się doczekać. Gdyby jeszcze pare dni przed świętami spało troszkę
        śniegu, to byłoby już wspaniale. ohhh rozmarzyłam sie. Wracam do pracy.

        ahhha dzisiaj śniłą mi się matura ustna z [polskiego, zbłaźniłam się zupełnie,
        nie umiałąm wymineić książki którą ostatnio czytałam, chyba mam braki w
        literaturze, zawsze lubiłam czytać lit. piękną, a teraz praca, dom, dziecko,
        praca, dom, dziecko, chyba pora na wizytę w bibliotece. Która ostatnio była?
        Kalli, Ty chyba dzisiaj, moze coś polecicie ambitnego i ciekawego. Bardzo Was
        prosze
        • monjar6 Re: MARZEC 2004 część III 06.12.04, 17:41
          Witajcie kochane !!Wasze życzenia zdrowotne pomogły-dziś już lepiej,dziękuję
          wszystkim za pozytywne fluidy!!Renia ja się wpisuję na piątkowe spotkanie bo
          jutro jeszcze dzień ochronny dla Adrianka!Napiszę cosik póżniej bo teraz
          drzemka małego-usypianie!Pozdrawiam!
          • ainer1 no to w piatek 06.12.04, 17:47
            12:00 u mniesmile
            moze byc nieco wczensiej ale upzredzma - pzred 10ta nie wstaje z lozka na ogolsmile
            moze byc tez nieco pozniej ale bez pzresadysmile

            Renia
          • ainer1 Re: MARZEC 2004 część III 06.12.04, 17:47
            aha,
            kto chce adres plis o maila na konto gazetowe, tu nie podam bo bedzie spam potemsmile

            rENIA
            • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część III 06.12.04, 18:07
              Gosiu Agatka jak każda "baba" jest ambitna i szybciutko nadgoni smile)Wara mi stąd
              uciekać bo złapię i skórę przetrzepię albo na smyczy uwiążę do palika
              forumowego smile)
              Zdrówka dla Adrianka smile)
              Kali a widziałaś ty Boginię w takiej wersjii jak my z Renia ( buuuu znowu
              ubytek) czyli "wieszaki na ciuchy" wink ?? Bo ja nie smile) twoja małżowinka to
              powinna Cie czcić i czołobitność przed toba odstawiać smile) Mnie mój chłop mimo
              mej hmmmm ....... wiadomo co to nawet do wyra zanieść niechce tłumacząc się, że
              już dość syna manosił. Hmmm jak myślicia czy gdybym doszła do wagi Mattiego (
              całe 11 kilo) to wtedy by mnie ponosił wink))
              Mały mężczyzna zrobił mi prezent mikołajkowy i popołudniu pospał 2.5 godz smile)
              Aldonka wyluzuj to naprawdę "pikuś" z tą ortografią tutaj mnie to
              nieprzeszkadza.
              Lecę bo coś mi się z dywanu odzywa smile)
              Całuski dla Mamuś i Dzieciaczków
              Gosia
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 06.12.04, 18:50
      Cześć Dziewczyny
      Ciekawa jestem czy o mnie pamiętacie, bo ja o Was często myślę, ale od kilku
      dni nie mam czasu usiąść nawet na chwilkę przy komputerze, więc teraz czytam
      wszystko po kolei.

      Zazdroszczę tym, które mogą o sobie powiedzieć, że są chude, bo ja niestety się
      do nich nie zaliczam, ale zamiast próbować coś z tym zrobić, to się objadam
      lodami i raffaello.

      W piątek udało mi się być w końcu u Anety (ankubek). Nasze kruszynki bardzo
      ładnie się bawiły i chociaż wczoraj pojawił się u Olusi mały katarek (bo
      Martynka była zakatarzona), to i tak nie żałuję że pojechałyśmy. Jeżeli chodzi
      o zabawę w "oportunistę" to była naprawdę ciekawa i ja bym chyba na Twoim
      miejscu napisała do Miodka, podejrzewam że go to zainteresuje. Cieszę się, że
      kołysanki się podobają, ja też uważam je za prześliczne i wzruszające.

      No Edytka, widzę że supermarket się tak podoba Bartusiowi jak mojej Oli. A
      czytałam taki artykuł w Newsweeku o mówieniu dzieciom "NIE" i mam nadzieje, że
      z mojej córci nie wyrośnie konsument-pochłaniacz wszystkich reklam. Niektóre
      wypowiedzi w tym artykule mnie przerażały. Np o tym jak dziecko znalazło
      sposób, żeby rodzice mu kupowali słodycze. Chłopczyk brał batoniki i je
      nadgryzał, także tata był zmuszony je kupować (ja bym chyba nie kupiła, albo
      zostawiłabym w sklepie, a chodziło chyba o leadera DeMono).

      Renia, ja też mam małego kochanego pieska w domu smile który się przyczepia do
      moje nogawki i się po niej wspina do stawania. Chodzi za mną wszędzie po całym
      mieszkaniu, więc jak jestem sama w domu to nawet nie za bardzo jak mam iść do
      toalety smile Wózek wygląda świetnie, mam nadzieje że się będzie dobrze spisywał.

      Chyba przed wysłaniem posta wkleję do Worda, żeby sprawdzić błędy, bo czasami
      przecież paluszek się gdzieś może omcknąć i wyjdzie jakiś "babol".
      I zgadzam się w zupełności z Agnieszką - mamą Bartusia. Ja np cieszę się, że w
      ogóle mam chwilkę żeby tu zajrzeć i czasem jest ciężko pod wzg. czasu jeszcze
      spokojnie przeczytać i przeanalizować to co się napisało... Ale mam nadzieję,
      że mimo skarcenia uwagi Aldonki, ona jednak nie opuści naszego forum.

      Karina, ja swego czasu też walczyłam o podwyżkę 400zł brutto, a dostałam
      180zł uncertain więc czekam do końca stycznia i atakuję na nowo smile

      Magda (magdawe) jeżeli chodzi o euforię to rzeczywiście ją czasem odczuwam,
      szczególnie jak przytulam moją najsłodszą Oleńkę.

      Gosia, teściowe jak czasami coś powiedzą ... to buty spadają wink A temat
      rehabilitacji napewno mnie nie zanudzi, chociaż nas nie dotyczy, więc śmiało smile
      i gratulujemy każdych 5 centymetrów! I nie opuszczaj nas Gosiu !!!!!!

      Aga, dzięki za rozweselacze. Ta starsza pani, która tańczy w rytmach Ketchup,
      to chyba my za parę lat, po tyk karmieniu smile

      Basia, dzięki za informację dot. promocji w Carrefourze, ale napisz jak możesz
      do kiedy to jest, bo ja koło Częstochowy nie mam Carrefoura, ale jak będę
      jechała na Święta to mogę wstąpić, tylko nie wiem czy nie będzie za późno.

      Pozdrowionka dla Wszystkich, szczególnie chorych i nieśpiących
      całuski
      Magda i
      Olusia
      • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 06.12.04, 21:45
        Witam Was serdecznie
        Ja też szukam na naszym forum relaksu, dobrego słowa, śmiechu i miłej
        atmosfery.Gdy dzieje się coś złego to myślę co napisać żeby choć trochę dodać
        otuchy, bo naprawdę bardzo się z Wami zżyłam.Dlatego również uważam, że lepiej
        byłoby darować sobie kąśliwe uwagi.

        Cloud - ale się uśmiałam z tych wróżb! Tym bardziej, że jestem wielką
        przeciwniczką wszelkich takich zabobonów.

        Renia - ale ty masz fajnie z tym wylegiwaniem się do 10.00, też bym chciała. U
        nas dzisiaj powitanie dnia o 5.00. No i zaczęła się akcja - Mikołaj. Później
        żałowałam, że nie zrobiłam tak jak Ty Gosiu, tzn.zaproszenie Mikołaja w
        niedzielę.Przez ten poranny galimatjas prawie spóźniłam się do pracy.
        Martynia dostała zyrafę z klockami, ale hitem dzisiejszego dnia była znaleziona
        na podłodze moja stara bransoleta, którą świetnie dało się turlikać po podłodze
        i łazić za nią po całym mieszkaniu.Czyli Mikołaj mógł sobie darować prezent smile

        Aniu - dzisiaj przez przypadek zajrzałam do swojej skrzynki gazetowej i
        zobaczyłam, że przysyłałaś mi zdjęcia Zuzi, bardzo Ci dziękuję, że o mnie
        pamiętałaś.Ja ciągle zapominam tam zaglądać. U nas też noc bez (.) i nawet nie
        było tak strasznie, myślę że gdyby nie katar, który jeszcze męczy Martynkę,
        byłoby całkiem znośnie.

        Magda - mam nadzieję, że Oleńka upora się z tym katarem!

        Gochagocha - aleś mnie wystraszyła! A gdzie Ty się chcesz przenosić? Co Ty
        chcesz żebyśmy się w płaczki przemieniły z tęsknoty za Tobą czy co? A Agatce
        opowiadaj, że wszystkie "ciotki jak jeden mąż" kciuki za nią trzymają i niech
        ma to na uwadze smile

        Martynia mówi ciągle bababababa, brrrrrrrrr, dadadadadada; nauczyła się
        wreszcie robić pa,pa no i wstaje przy wszystkich możliwych sprzętach. Z reguły
        zaczyna od klęku i później się podnosi, ale czasami jakoś tak śmiesznie się
        wspina na sztywnych nogach.

        A ja się męczę ze zdjęciami i już mi samoocena spadła na pysk, bo "śturmok" ze
        mnie przeokropny.Na dodatek uparta jestem jak diabli to i nie wiem czy będzie
        co ze mnie zbierać.I tym optymistycznym akcentem żegnam Was do jutra.
        Piesek preriowy - rewelacja! Ja też takiego mam! Aneta.
        • mstrus1 Re: MARZEC 2004 część III 06.12.04, 22:03
          Gosia ja tez sie nie zgadzam zebys gdzie kolwiek szla - sory za brak polskich
          liter ale tym razem nie ma innej opcji - Agatka jeszce przegoni nasze
          dzieciaczki ja trzymam kciuki i pisz o postepach
          Moja corcia poszla juz spac a ja na forum ale zaraz zmykam spac - bylismy
          dzisiaj z corcia u lekarza - jest niejadek a w ciagu miesiaca przytyla 600g -
          wychodzi na to ze ja zmyslam - najwazniejsze ze jest zdrowa a nocne budzenie to
          podobno glownie przez zeby - ja tez z checia bym sie z Wami spotkala ale po
          poludniu tzn okolo 17 lub w weakend bo przed poludniem to nie mam mozliwosci
          milej nocki
          Maria i Marys (07.03.04r)
          • ainer1 po krótce 06.12.04, 22:30
            Gochagocha - weź mnie dziołcha ani nie nerwuj! Tu Twoje miejsce wink
            Pozostale co nie sa wychudzone - nie wkurzać mnie tu!!! One by chciały wygladac
            jak ...tereferekuku! Jak Was zaraz prasne!@@!!
            Albo sie odchudzajcie (moj post nr 102 co i jaka dieta heheh), albo cwiczcie, a
            jak tylko tak marudzicie to Wam wysle moje wychodzone zdjecie co byscie mogly
            obejrzec najnowsza gwiazde filmu "nasz szkapa" wg Morcinkasmile
            I juz!
            Jka namaiwam - chodz pocwiczyc, chodz pocwiczyc to jedna jedyna Yasmin poszla, a
            tez przesadza z waga.
            No, bo juz naprawde...
            Na pewo jestescie grube jak stodoly i sie w drzwi nie miesciciewink co gorsza!
            nawet w lustzre sie nie widziciesmile

            Renia
            PS: jak sie ktora obrazi to obije!
          • asik_6 Re: MARZEC 2004 część III 06.12.04, 23:01
            Cześć dziewczyny!!

            W końcu przebrnęłam przez wszystkie posty, a ciężko było, bo Kinia od 20-ej 2 x
            razy zasypiała i zaraz się budziła, no i trzeba było tulić. A
            niestety "małżowina" wyjechana, więc samemu trzeba sobie radzić.

            Aania 79 - gratulacje!!! u nas na razie mleczko mamusi to podstawa i coś mi się
            zdaje, że chyba trudno będzie odstawić mojego "przycycucha"

            Pozdrowionka dla mamyweroniki!!! Wielka buźka!!

            Asiu (lemona) - witaj imienniczko, my się chyba nie znamy, bo jak Ty byłaś to
            mnie nie było, a jak ja się pojawiłam, to Ciebie nie było smile

            Magdawe - a propos euforii, to właśnie odkładam moją niunię do łóżeczka,
            przykrywam ją kocykiem, a ona tak słodko usmiechnęła się przez sen. Śliczny
            widok!! aha I cieszę się razem z Tobą z udanych zakupków.

            Monjar6 - razem z Kinią przesyłamy tysiąc milionów pozytywnych fluidów, żeby
            Adrianek jak najszybciej wyzdrowiał. Buźka!

            Gochagocha - dla Was również przesyłamy dużo, dużo pozytywnej energii i mnóstwo
            ciepłych myśli. Ani się nie obejrzysz, jak Agatka dogoni rówieśników. iii ...
            Nie wyobrażam sobie, żeby Was tu nie było.

            Kabr4 - Kasiu, ostatnio przeczytałam dość znany tytuł "Lot nad kukułczym
            gniazdem" Super, super, nie mogłam się oderwać, czytałam jak jeszcze było dość
            ciepło i spacerowałam ze śpiącą Kinią w wózku i książką w ręku. Jak nie
            czytałaś, to szczerze polecam.

            Poza tym u nas też katarek sad, u córusi i mamusi, nocne pobudki też nas męczą.
            Aha, mam jedną fajną zabawę. Pytam się "gdzie jest Kinia, chodzę po pokoju,
            zaglądam do szafek, za drzwi itp. i cały czas zdziwiona pytam i udaję, że Kini
            nie widzę i nagle ... JEST!! Tu się schowała itp. A u mojej córci taki cudny
            usmieszek, ze aż miło smile)).
            Aha i jeszcze o prezentach. Dziś rano przygotowałyśmy z ciocią chrzestną
            aparat, żeby uwiecznić jak to Kinia "biegnie" do swoich pierwszych prezentów.
            Posadziłyśmy ją na podłodze, a moje dziecko zamiast do prezentów, to z
            zawstydzoną miną zaczęło się cofać. Dopiero po namowach nieśmiało ruszyła smile

            Buziaki dla wszystkich mamuś i dzieciaczków.

            Miłej nocki
            Papatki
    • cloud-ac :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) 06.12.04, 22:45
      Reniu dzięki!
      Jutro (hehe) biorę się za ćwiczenia!
      • marzenawl Re: :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) 06.12.04, 23:31
        poproszę matrycę do kalendarza!!!

        u Zuzi też był MIkołaj-mam kupiła młotek a tata lalę (takie fajne małe lale co
        im sie wszystko kręci włącznie z kucykiem firmy Tolo) a w żłobku dostała Arkę
        Noego grającą-no i dzisiaj odebrałam zdjęcia Zuzi ze żłobka-ma już więc zdjęcia
        z mikołajem, z innymi maluszkami w żłobku-super duże portrety kolorowe i w
        sepii i kalendarz z jej zdjęciem, zdjęcia oprawiamw ramki i dziadkom na
        gwiazdkę
        • kaka73 Re: :)do kj 74 07.12.04, 08:16
          Kasiu będę jutro około 16.30, tylko przybliż mi cos więcej które to są bloki,
          żebym nie błądziła, podaj jakies charakterystyczne punkty w pobliżu.
          Kasiu nie odpisałam Ci, bo nie mam nic na karcie w telefonie - czekam na
          wypłatę mojego męża.
          Gocha dzięki napiszę, teraz zmykam do pracy.

          Dziewczyny powiedzcie jak sie usuwa wirusy - bedąc w Warszawie zainstalował mi
          się jakiś wirus - wchodziłam na strony edziecko [poprzez jakieś holenderskie
          strony erotyczne - nie zauważyłam tego, ciekawe jaki przyjdzie rachunek?
          Czy wiecie jak można się tego pozbyć?. Mój mąż próbował wczoraj wejść i było to
          samo.

          Karina
        • iwo_72 Re: :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) 07.12.04, 08:20
          Dzień dobry,

          My po kolejnej fatallnej nocce. Nie wiem ile było pobudek więc nie piszę. Tata
          pojechał do pracy i juz się o niego martwię. Dobrze że ma w samochodzie
          automatyczną skrzynię biegów bo pewnie by nie dojechał, pomyliły by mu sie
          biegi jak nic wink))

          A ja zapałki w oczy i do niuni!!!!! Mam nadzieję ze uda mi się chwilkę przespać
          w ciągu dnia!!!!

          Gochagocha, cieszę się ze i ty i rehabilitantka widzicie postępy Agatki. "A nie
          mówiłyśmy????", bedzie dobrze. Jeśli chodzi o wizytę u neurologa to mam
          mieszane uczucia. Ale jeśli ma Cię to upokoić to pędź!!

          Aania czekamy na relację o nocy bez (.)(.)

          Lecę bo ktoś mi się złości!!!
          • gochagocha Wtorek i do mamy_bartusia glownie ale nie tylko 07.12.04, 08:55
            Renia - jak czytalam co napisalas to sie do lez usmialam !!! Ty jak grzmotniesz
            to od razu solidnie hehe

            Gosiu balbino16 - marze o pedzacym za mna piesku preriowym, chyba marze o nim
            jeszcze bardziej niz Mateo !!!

            Aaaa Dziewczyny jeszcze Wam sie nie pochwalilam co powiedziala wczoraj pani
            rehabilitantka. Otoz powiedziala, ze bylabym swietnym rehabilitantem bo jestem
            wytrwala, zawzieta i nie odpuszczam dziecku hehe Biedna Agatka moja
            kochana ... Dzis ledwo wstala to robilam jej lagodne cwiczonka. Na inne nie
            bylo jej stac bo ona rano jak sie naje to od razu marzy o dospaniu.

            Anetko - juz przekazalam Agatce o ciotkach trzymajacych kciuki. Nic nie
            powiedziala ale sie usmiechnela hehe

            Marysiu i Asiu - dzieki, dzieki, dzieki !!!

            Agnieszko ! (mama_bartusia) - ile macie tych cwiczen i jak czesto masz je robic
            z Bartusiem ? Bylas z Malym u neurologa ?
            Moja reh. powiedziala, zeby te cwiczenia trwaly lacznie okolo godziny na dobe.
            Mamy ich 11 i nie wiem czy to juz koniec (2 siady, dociski lapek w siadzie,
            przetaczanie, przejscie z siadu do czworaczek, balans w czworaczkach, cwiczenie
            lapek w czworaczkach, siad na bioderko w pozycji czworaczek, "sterczenie" na
            pilce, czworaczki na pilce, podciaganie nozki na pilce - to tak z grubsza).
            Moja mala tez gada jak nakrecona, piszczy, krzyczy. Zaczela przybierac pozycje
            w siadzie do raczkowania, pieknie wyciaga sie do przodu ale nie potrafi nog
            przelozyc do tylu.

            No i wstala - idziemy cwiczyc hehe
            • aania79 Re: i 4-ta noc za nami 07.12.04, 09:07
              EXTRA, SUPER, HIPER, HURA!!!!
              O 20tej poszla spac.Spała do drugiej -dalam mleczko z butelki.I następna
              pobudka o 7:20.Ale zaznaczam ze spimy razem blisko.Nic dodać nic ująć.
              Juz parę dni nie karmię piersią. Mimo , że sama podjęłam taką decyzję czasami
              jest mi szkoda.To naprawdę cudowne chwile- szczególnie w ciagu dnia i jak
              człowiek jest wyspany.No ale cos za coś,myśle ze 9 miesięcy cycusia to akurat.
              Słuchajcie ile ja mam energii!!!!
              Mogę bez obaw pojechac 26 grudnia na wesele i bawic sie cała noc (8 stycznia
              mam nastepne).A w piątek jadę SAMA do Krakowa, na całą noc imprezowania ze
              znajomymi ze studiów.Nie wiem jak wy, ale bardzo tego potrzebuję.Poczuć ze
              stanowie odrębną jednostkę...Oczywiście będe bardzo tesknić za moją słodka
              Zuzia.No ale jedna noc beze mnie wytrzyma smile
              • aania79 Re: i 4-ta noc za nami 07.12.04, 09:42
                zdjeia rana
                share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeAM3LNuycNWzFTg
                • asiadeb Re: i 4-ta noc za nami 07.12.04, 11:28
                  Monjar dużo zdrówka Adriankowi
                  Anetko mam nadzieję, że katarek malutkiej już przechodzi i że z noskiem lepiej.
                  Gosiu cieszę się, że Agatka robi tak szybko postępy i nigdzie się stąd nie ruszaj.
                  Muszę kończyć pisanie, bo coś nie ładnie pachnie.
                  Asia
            • mama_bartusia Re: Wtorek/środa i do gochygochy głównie :) 08.12.04, 01:23
              Cześć wszystkim!
              Gosiu - cieszę się, że u Was duże postępy smile
              Do neurologa chodzimy regularnie na kontrole, praktycznie od urodzenia. Bartuś
              urodził się 21 dni przed terminem (wprawdzie 10 pkt, ale był bardzo
              chudziutki), poza tym bardzo długo miał żółtaczkę. Pediatra wypisał nam
              skierowanie na kontrolę u neurologa, bo poprosiliśmy. Po którejś z kolei
              kontroli pani neurolog dała nam skierowanie na rehabilitację z powodu lekkiego
              napięcia w pachwinie. Napięcie minęło, ale w poradni rehabilitacyjnej
              stwierdzili (na drugiej wizycie kontrolnej), że Bartuś mógłby lepiej siedzieć i
              przynajmniej przygotowywać się już do raczkowania.
              Pani doktor zapisała nam 10 zajęć po 30 min. raz w tygodniu z rehabilitantką.
              Ta z kolei orzekła, że siedzi dobrze, ale trzeba popracować nad raczkowaniem.
              Ona ćwiczy z Bartikiem na piłce, a ja w domku: podnoszenie z leżenia na
              pleckach za rączkę po skosie do siadu bocznego; potem przejście do pozycji
              czworakowej; podnoszenie za obie rączki symetrycznie - na wzmocnienie brzuszka;
              balans na czworaczkach. Na początku ćwiczyłam na wałku, ale po tygodniu
              rehabilitantka stwierdziła, że już ładnie sobie radzi i można ćwiczyć bez
              wałka. Ja też zauważyłam ogromne postępy po ćwiczeniach. Bartuś zaczął sam
              próbować podnosić pupę, a teraz jego ulubionym odkryciem jest leżenie na boku z
              jedną ręką, jedną nogą i główką w górze, zupełnie jakby chciał sam usiąść. Poza
              tym to wielki leniuch i spryciarz, przemieszcza się wszędzie turlając, a jak
              chce dosięgnąć jakąś zabawkę, to po prostu ciągnie za koc i bez wielkiej fatygi
              zabawka zbliża się sama smile... Rozpisałam się chyba za dużo. Przepraszam smile
              Gosiu, napisz do mnie na GG, to porozmawiamy sobie o ćwiczeniach.
              Pozdrawiamy
              • mama_bartusia jeszcze o neurologu 08.12.04, 01:34
                Jeszcze a'propos neurologa, nasza pani neurolog powiedziała, że bardzo cieszy
                się, gdy rodzice przychodzą kontrolować nawet zdrowe dzieci. Zawsze można coś
                przeoczyć, a im wcześniej się jakieś zaburzenia zdiagnozuje, tym większa
                szansa, że nie będą mieć żadnego wpływu na rozwój dziecka. Opowiadała, że nawet
                jej się włos na głowie jeży, kiedy spotyka się z niektórymi przypadkami: "i to
                w mieście stołecznym Warszawie". Choćby takie z pozoru niegroźne napięcie
                mięśniowe nieleczone, może mieć bardzo poważne konsekwencje. O tym jednak
                wszystkie wiecie, to nie będę się rozpisywać.
                Chciałam tylko przekazać tę złotą myśl, że nie warto się zastanawiać, czy iść
                do neurologa, nie ma w tym przecież nic złego, czy szkodliwego dla maluchów smile.
                Gosiu, zapisz się na wizytę, to się uspokoisz i potwierdzisz, że masz świetnie
                rozwijającą się i zdrową Córcię.
              • jollyg cos mi duzo tego wyszlo ;-) 08.12.04, 02:07
                wlasnie jestem po karmieniu i dokonzylam czytac zalegle posty.

                W sobote po pracy przyjechal Krzysiek - wiec nie wchodzilam na forum, no i mam
                tez zaleglosci w spaniu wink

                cloud-ac i magdawe - dzieki za kody kiss dzis wyslalam (poleconym) moze zdaza
                przed Wigilia przyslac zabawke - wybralam klocki sensoryczne smile

                Teraz o K. bo dawno nie bylo wink i jakos mi nudno bez pisania haha. Chyba
                zaczyna sie cos ukladac (tfu tfu, zeby nie zapeszyc). Jak wyzej pisalam,
                przyjechal w sobote po pracy - odrazu wyjasnilismy sobie pewna sprawe, po
                ktorej sie troche zdenerwowal, mi troche ulzylo, no ale sie jakos dogadalismy.
                Pozniej dostalam winko (czerwone polwytrawne) - rosiere syrah (nie chardonay),
                ale bardzo smaczne - polecam. Winko wlasciwie bez okazji... jak to
                powiedzial... "mialy byc jeszcze kawiatki, ale nigdzie nie moglem dostac, a
                chcialem podziekowac, ze tak dobrze wychowujesz nasza core" albo jakos tak smile
                Liczy sie gest. Tymi kwiatkami sa irysy fioletowe (moje ulubione), tyle ze tych
                cienkich nie lubie - najlepsze takie ogrodowe, ale to juz nie ta pora roku.
                Zauwazyl, ze wcale mi sie nie przelewa (juz nie bylo codziennie ziemniaczkow z
                mieskiem i serkiem - tylko chleb i mielonka z puszki no i leczo, ktore
                ugotowalam specjalnie dla niego - zeby cos cieplego bylo). Ale jak dostane
                jakas kase, to kupie normalne zarcie. Poprostu przedwczoraj musialam kupic Hani
                soczki i sobie wkladki laktacyjne i 50 zl polecialo (Hania bardzo duzo pije -
                potrafi do 3 soczkow procz cycusia - czy to normalne?). Krzysiek kupil
                cebionMulti, bo sie skonczyl, a na moim koncie kisi sie ostatnie 50 zl hihi,
                ale to juz nie dlugo - zaraz bede musiala wyplacic bo nie mam nic gotowki
                hahaha. O nie sie nie martw o mnie sie nie martw, ja sobie rade dam... <nutki>

                Krzysiek pojechal, a Hania mi cuduje i chce spac tylko ze mna, bo jak w
                lozeczku to placze uncertain POza tym i tak ciagle jest cycus. No tak, jeszcze
                zapomnialam napisac, ze K. stwierdzil, iz nie da sie u mnie uczyc, bo albo
                Hania zabiera notatki, albo placze hahaha - ciekawe czy zdaje sobie z tego
                sprawe, ze przynajmniej ja uciszalam itp. a jak sama chce sie uczyc, to... same
                pewnie wiecie hahaha - jedna reka sie zabawia, druga przewraca strony notatek
                noga podnosi zabawki hahahahaaaaa - klimacik wink jak to Agata mowi "kobieta
                orkiestra" - tak sie czuje.

                od 2 tyg nie bylam juz na zajeciach i strasznie mnie to wkurza - bo nie wiem co
                sie dzieje na wykladach i cwiczeniach - mam zwolnienie od 25.11 tylko na
                tydzien, ale wlasnie olalam sobie wyklad poniedzialkowy, bo wolalam byc i
                patrzec jak Krzysiek i Hania sie bawia - glupek ze mnie. Mam nadzieje, ze w
                przyszly poniedzialek moja kolezanka bedzie mogla zostac z Hania, bo kurcze z
                nia chodzic na wyklady, to dla mnie troche stres - wystarczyl ten jeden raz.

                Sorry za literowki i inne bledy - mam dysortografie tongue_out - ale olewka i tak
                poprawiam Krzyska a on mnie i jest OK hahaha.

                Czy Hania umie cos nowego? Chyba nie! Dalej nic nie mowi, poza eeeee, aaaaa, ba
                ba ba, pa pa, prrrr (pluje), cmoka (jak wyciaganie orka z butelki). Wstaje przy
                wszystkim, raczkuje, chce ciagle do mnie na rece, albo zebym prowadzila za
                rece - moj krzyz nie wyrabia. Kable i kontakty sa suuuuper wink w ogole wszelaka
                elektronika i elektryka ja interesuje (komorki, piloty TV, lampki, mikrofony,
                sluchawki itp. z innych zabawek: butelka po mineralce gazowanej zywca, pudelko
                z chustezkami nawilzanymi, tubka z mascia, notatki mamy wink i wszystko co
                znajdzie na wykladzinie (wlosy, kolorowy wzorek - lubi dlubac hihihi, okruszek
                chleba - odkurzanie nic nie daje ona i tak cos sobie znajdzie)

                Dobra koncze tego posta, bo cos dzis mam faze na dluuugie pisanie uncertain


                Wasz PODLOTEK wink

                Buziaki!
                • ankubek Re: cos mi duzo tego wyszlo ;-) 08.12.04, 09:05
                  Cześc kobiety
                  Ja znowu używam sobie w pracy, a co?
                  Agnieszko (mamo Bartusia) tak się cieszę, że napisałaś o tych badaniach
                  neurologicznych i rehabilitacji!To dla nas Wszystkich bardzo ważne, żeby sie
                  nie bać kontrolować czy wszystko jest ok. z naszymi dzieciaczkami.

                  Aniu (od Zuzi)cieszę się, że uzbierałaś kody, oby zabawka doszła przed gwiazdką.

                  Jola - "czułam pismo nosem", życzę żeby wszystko ułożyło się tak jak sobie
                  wymarzyłaś smile
                  Jak Ty to robisz, że sama sobie ze wszystkim radzisz? Muszę powiedzieć mojej
                  Agacie żeby Ci jakiś przyzwoity medal narysowała.

                  U nas już 3 - cia doba bez (.), też mi troche smutno, ale już nie ma co
                  rozdzierać szat.Pije herbatę z cytryną, jem cytrusy, czekoladki - pyszne
                  miętowe, pije kawusię, a w piątek idę na babskie spotkanie to chyba jakiegoś
                  drineczka wypiję.

                  A tera coś do poczytania:
                  Dzieci uczą się w zależności od środowiska. w którym żyją

                  Jeśli dziecko żyje w atmosferze krytyki, uczy się krytykować
                  Jeśli dziecko żyje we wrogości, uczy się walczyć
                  Jeśli dziecko żyje w śmieszności, uczy sie wstydzić
                  Jeśli dziecko żyje w zawstydzeniu, uczy się być winnym
                  Jeśli dziecko żyje w tolerancji, uczy sie cierpliwości
                  jeśli dziecko żyje w atmosferze zachęty, uczy się zaufania
                  Jeśli dziecko żyje w atmosferze pochwały, uczy sie doceniania
                  Jeśli dziecko żyje w uczciwości, uczy się sprawiedliwości
                  Jeśli dziecko żyje w bezpieczeństwie, uczy się mieć wiarę
                  Jeśli dziecko żyje w atmosferze doceniania, uczy się lubić siebie
                  Jeśli dziecko żyje w zgodzie i przyjaźni, uczy się znajdować w świecie miłości
                  Z plakatu rozpowszechnianego przez Scottish Health Education Unit
                  przedrukowanego dzięki zezwoleniu Parents Anonymous Inc.USA

                  Magda (Romiszcze), przepraszam, że się wczoraj nie odezwałam, ale Jacek zajął
                  komputer i nie mogłam się dopchać.Jak znajdziesz kiedyś chwilkę (choć wiem, że
                  akurat z tym bywa bardzo ciężko)to proszę napisz mi jak zmniejszać te zdjęcia.

                  Pozdrawiam Was i życzę bardzo udanej środy.Aneta
                  • aania79 Re: cos mi duzo tego wyszlo ;-) 08.12.04, 10:00
                    noc super, Mężuś powrócił ( w Gołębiewskim w Wiśle był drań jeden smile)
                    A my zrobiłysmy sobie wczoraj sesję w wannie smile
                    share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeAM3LNuycNWzFbA
                  • iwo_72 Re: cos mi duzo tego wyszlo ;-) 08.12.04, 10:00
                    No to ja na sekundkę.

                    Jolka, jesteś WIELKA!!!!!!!!! Podziwiam cię za optymizm i pogodę ducha!!!!

                    U nas nocka beeeeeeee wink)) Pobudek było chyba 5 a pobudka poranna o 5:30.
                    Następnie marudzenie do 6:30 i zasnęłyśmy na jakieś 1,5 godzinki. Z tego powodu
                    mój mężuś zaspał, bo normalnie my go budzimy około 7mej...

                    Pogoda w W-wie szara, ale pewnie około 12tej wyjdziemy na spacerek.

                    Lecę, bo M. domaga sie towarzystwa.
    • magdawe Nowe zdjecia + roznosci 07.12.04, 11:04
      Zapraszam do zobaczenia troche smiesznych aktualnych zdjec moich dziewczynek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14911682&wv.x=1&a=18333026
      Renia, kupilas trzeci wozek???!!! Kolekcjonujesz te wozki, czy co? wink))

      Magda (romiszcze) - tez nie moge sie zabrac za odchudzanie, a do zrzucenia
      mam .... 10 kg!!! i.... nie robie nic. Wrecz przeciwnie. Buuuuu, jestem na
      siebie zla sad((
      Renia - Azes nam dziolcha dowalila. No dobra.....zjem tylko jeszcze ten jeden
      kawalek szarlotki, ktora moja niania upiekla z okazji mikolajek wink))

      Ania, zazdroszcze tego wyjazdu do Krakowa. Ech, tez bym sie gdzies na noc
      wybrala, ale w naszym przypadku na razie to niemozliwe.

      Gosiu, sama widzisz ile Wam ta rehabilitacja daje. A to przeciez tak krotko i
      juz cos sie zaczyna dziac. Tak trzymac!!! Ucaluj Agatke mocno!!
      A i widzicie, to jest chyba tak, ze jak sie dziecko szybciej rozwija fizycznie
      i ruchowo, to gadanie i jarzenie idzie wolniej (albo normalnie), a jak
      rozwoj "umyslowy" popyla szybciej, to leniuszki nie koncentruja sie juz na
      ruchu. Synek mojej szwagierki ma 10 miesiecy - gada, "czyta" ksiazeczki, robi
      kosi-kosi, wie gdzie jest lampa, oko, nos itp, ale zeby
      przeraczkowal......oooo, to musi miec naprawde silna motywacje. I tak tez jest
      OK.

      Sluchajcie, Jagodka pluje zupkami z duzych sloiczkow. Czyzby one mialy inny
      smak niz male? Kupuje Gerbera i z tych malych sloiczkow, jagodka jadla bardzo
      chetnie, a duze jej absolutnie nie wchodza. O co chodzi? Czy ktoras z Was ma na
      to jakas koncepcje?

      Buziaki,
      • aania79 Re: Odchudzanie 07.12.04, 11:23
        Zawsze miałam lekka nadwagę.Po porodzie postanowiłam wziasc sie za
        siebie.Cwicze min 3 razy w tyg po 20 min.Najpierw to byla kaseta na video, a
        teraz wypalilam sobie plytke z cwiczeniami pilates.Tylko 20 min.Zrzucialm juz 8
        kg samymi cwiczeniam!
      • aania79 Re: Nowe zdjecia + roznosci 07.12.04, 11:24
        Tez bylam leniem, narzekalam tylko o mam nadwage i tak latami....A wystarczy 20
        min, dopiero teraz to zrozumialam!
        • ankubek Re: do aani79 07.12.04, 13:35
          Aniu
          Ja też chcę takie ćwiczenia, oświeć mnie gdzie mogę je zdobyć, ale mnie
          zmotywowałyście dziewczyny.Najpierw Renia terapią wstrząsową a teraz
          Ty "namacalnymi faktami".Czekam na odzew,buziaki Aneta.
      • edytka7 po weekendzie 07.12.04, 11:44
        Witam mamusie!
        Wczoraj tylko przeczytalam, ale nie mialam sily odpisywac. Za to teraz cos
        popisze, bo anioleczek spi.

        Gochagocha, po 1: nigdzie z tąd nie uciekaj, po 2: po rehabilitacji Agatka juz
        za tydzien bedzie szybsza nniz moj Bartek. Oj chyba bede musiala sie wziasc za
        niego.
        Ominie mnie piatkowe spotkanie u Reni, bo niestety pracuje. Szkoda.

        Jak pisalam, w piatek wybralam sie z kolezanką na disco. Nasi mezowie zostali z
        dziecmi (bynajmniej tez im sie nie nudzilo, bo rozmawiali z panienkami na
        czacie - ach te chlopy!). A my na zywo. Jak sie okazalo na miejscu,
        zorganizowano akurat impreze zamknietą. Ale dalysmy po 10zl bramkarzowi i
        weszlysmy. Bawilam sie swietnie. Juz nawet nie pamietam, kiedy tak ostatnio
        podobalo mi sie na disco. Wyobrazcie sobie, ze byly tam 3 kobiety w ciazy, z
        czego jedna tanczyla do 3 rano!!! Lubie zamkniete imprezy, bo przecietna wieku
        jest ok 25/30 a nie 15 , jak to zazwyczaj bywa w klubach. Telefonu od meza nie
        bylo, wiec bawilam sie do samego rana. Poszlam spac ok 6. I tu Bartunio zrobil
        mi niespodzianke, bo spal do 10.20!!!!!!!!!!!!!!!!! Kochany syneczek.
        Ale i tak nie wiem, kidy to odespie. Ciagle zmeczona jestem.
        Karmie wieczorem o 21.00 po kąpieli a potem rano na sniadanko. Mysle, ze ten
        system karmienia pozostawie, az sie Bartkowi znudzi moje mleczko.

        Narzeczona mojego brata jest w ciąży!!! Mieli sie pobrac w czerwcu, ale w
        zwiazku z tym slub bedzie troche szybciej. Ciesze sie bardzo, bo Bartunio
        bedzie mial rodzenstwo (co prawda cioteczne, bo rodzonego to chyba sie nie
        doczeka)

        Magdawe wydaje mi sie, ze twoja Jagodka woli bardziej przetarte jedzonko. Te w
        wiekszych sloiczkach ma wieksze kawalki. Chyba, ze sie myle. Ja nie mam
        problemu, Bartek zjada wszystko. Ostatnio coraz czesciej domaga sie jedzenia.
        Mam mu zwiekszyc dawke? Ale to by oznaczalo, ze ma zjadac dwa sloiczki na
        raz!!! Czy to nie za duzo?

        Buziaczki
      • mstrus1 Re: Nowe zdjecia + roznosci 07.12.04, 11:48
        ainer1 - Renia ale Twój Piotruś uśmiech ma piekny i te 2 zębole na dole cud;
        tak tak kabelki to jest to co tygryski lubią najbardziej - moja panna również i
        jeszcze gniazdka uwielbia - cale szczęście że już są pozatykane.
        Monjar6 - życzę zdrówka dla Adrianka
        Gosia - SUPERR - dobrze że Ty jesteś taka wytrwała - fajnie widzieć jak to
        procentuje.
        Magdawe - śliczne masz córy

        Proszę matrycę do kalendarza

        Moja córcia też postawiła na rozwój ruchowy i zbyt dużo nie gada - krzyczy
        tylko bardzo głośno np. jak jesteśmy w markecie - ona piszczy ale tak że ściąga
        uwagę na siebie wszystkich.
        Wczoraj po raz pierwszy i tylko raz powiedziała ma ma mimo że wiem że robi to
        nieświadomie to i tak serce mi zmiękło.
        Moja córcia coraz bardziej zaczyna rozumieć że wychodzę do pracy bo od wczoraj
        strasznie płacze jak wychodzę i pędzi na czworakach jak tylko zobaczy że
        zakładam buty i kurtkę - ależ to boli.
        Ale nie ma wyjścia.

        Apropo prezentów to trochę mi smutno ale nie mam możliwości zaszaleć bo z kasą
        cienko.
        Muszę kończyć bo szefowa idzie
        Pa Maria
        • ankubek wreszcie są moje dziewczyny na Zobaczcie 07.12.04, 14:05
          zapraszam do poznania moich dziewczyn
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18356114
          no tak, to pewnie nie bedzie takie proste! Ale znajdziecie nas na Zobaczcie.
          Te zdjęcia są dzięki Magdzie romiszcze i anetadr, bo sma jakoś nie dałam
          rady.pa, pa Aneta
          • asiadeb Re: wreszcie są moje dziewczyny na Zobaczcie 07.12.04, 15:37
            I u nas po Mikołajkach. Olcia dostała m.in. swoją pierwszą lalkę - takiego gumowego bobaska, z którym można się kąpać i ślinić go do woli.
            A starszy synek przechodzi etap akceptacji, ze nie ma Świętego Mikołaja. W tym roku poszedł do zerówki i pewnie tam się dowiedział gorzkiej prawdy. Do tej pory udawało nam się bawić razem z nim w listy wieszane na oknie, szukanie na parapecie śladów butów i kombinowanie by nie zobaczył prezentu. Trochę mi tego szkoda, bo to cały urok dzieciństwa. Szkoda, że nasze dzieciaczki tak szybko rosną. Na szczęście jeszcze raz przeżyjemy tę słodką tajemnicę z Oleńką i myślę, że Kamilek na to wszystko będzie inaczej patrzył.

            Cieszę się, że święta już blisko. Uwielbiam ten czas.
            Asia
      • asik_6 Re: Nowe zdjecia + roznosci - do magdawe 07.12.04, 22:16
        Hej!!
        A propos plucia zupkami, moja Kinia też nie akceptuje dużych słoiczków (tylko
        ja daję Bobovitę, bo Gerberków nielubi), a najpierw to się nimi dławiła. Ja
        łyżeczkę, a u mojej niuni odruch wymiotny, teraz pluje, ale powoli ją
        przyzwyczajam i nie eliminuję małych słoiczków. Raz ten, a raz duży. Moja pani
        pediatra powiedziała, że ona nie umie łykać tych większych kawałków i to
        dlatego tak się zachowuje. A może jest leniuszkiem i nie chce jej się przeżuwać
        jak może dostać paćkę. Mam nadzieję, że nasze maluszki przyzwyczają się do
        większych kęsków.
        Pozdrawiam
        Duża Buźka

        Asia
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 07.12.04, 16:29
      Skromnie zacznę od chwalenia się smile
      Ingunia sama potrafi wstać (w łóżeczku, przy kanapie i innych przedmmiotach).
      Robi też mostki (widać na zamieszczonych dziś fotkach).
      Gada jak najęta! Jest kochana. Nocki presypia, budzi się raz, a w ciągu dnia
      śpi 2 razy po 1-2h.
      Potrafi karmić tatę chrupkami, jak za wolno je to siłą mu je wpycha do buzi. I
      bawi się ze mną w akuku, zakrywa się sama kocykiem. Super jest!
      To chyba tyle.
      Był Mikołaj, przyniósł huśtawkę, książeczki, bączka, maskotki. Osoba Mikołaja
      dla mojej córki nie była straszna, siadła mu na kolanach itd (też jest na
      zdjęciach).

      Gosiu - szlafroczek kupiłam na allegro. Nigdzie od nas nie uciekaj. I nie martw
      się o Agatkę, będzie dobrze. Pamiętasz jak było z pępowiną?

      Adriankowi zdrówka życzymy.

      Kabr - cieszę się, że maile Cię rozbawiają. Dostaję tego kilkanaście albo i
      znacznie więcej dziennie.

      Aniu - gratulujemy nocek bez (.)!!!!!!! Zdjęcia widziałam, Zuzik jest cudowny!!!

      Idę, bo ktoś domaga się uwagi.
      • kali_jj do kasi kj74 07.12.04, 16:37
        widzę że macie podobne zabezpieczenie na szufladach jak my..
        hihi
        trzeba sobie jakoś radzić.

        no to tyle ne teraz..

        aha..
        w żadnym wypadku proszę stąd nie uciekać!!!!
        reniu- skrzycz mnie jeszcze!!!!
        • kj74 Re: do kasi kj74 07.12.04, 17:14
          naprawdę? smile)))
          Moja kuzynka myślała, że to jest prawdziwe zabezpieczenie smile
          • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 07.12.04, 17:27
            Dziewczyny ale mamy już długachny ten wątek, może wymyślimy coś nowego?
            Kasiu, nasze dziewczyny mają takie same huśtawki, ale nie wiem jak Inga, bo
            moja Martyna nie lubi z niej korzystać.

            Martyna też wstaje w łózeczku, a dzisiaj w nocy to za każdym razem gdy budziło
            mnie jej stękanie to już stała.W domu nic spokojnie nie mogę zrobić bo piesek
            preriowy łapie moją nogę i myk do góry. Wiem, że to powód do radości, ale
            trochę uciążliwy.
            Pozdrowionka i dziękuję za miłe słowa o moich pannicach.

            • ankubek pusty post, próby, można nie otwierać! 07.12.04, 17:35
              no to się pobawimy smile
          • kali_jj do kasi kj74 07.12.04, 17:33
            no coś Ty?!?!?!??!

            hłe hłe hłe
            • ankubek jeszcze jedna próba - pusty 07.12.04, 18:31

            • ankubek kolejna próba, pusty 07.12.04, 18:33
              nudna ta zabawa
              • ankubek Re: kolejna próba, pusty 07.12.04, 18:51
                uuuuu
                • kali_jj Re: kolejna próba, pusty 07.12.04, 18:58
                  Aneta mama Martynki 17.03.2004 i Agatki(1998)
                  • ankubek Re: dzisiaj ostatnia próba 07.12.04, 19:32

                    • ankubek Kali dzięki za pomoc 07.12.04, 19:40
                      Kali jesteś wielka! Ciekawe kiedy ja obłaskawie dziką bestię - komputer? Aneta
                      • zuziowa_mama ...a mnie pamiętacie? ;) 07.12.04, 21:57
                        Dawno nie pisałam i teraz nadrabiałam zaległości w czytaniu, oj dużo się działo
                        jak mnie nie było!!!
                        Na początek chce bardzo podziękować Anetce (ankubek) i Agnieszce (mama_bartusia)
                        za przesłanie kodów od pampersów. Jestem bardzo, bardzo wdzięczna - dziś już
                        wysłałam broszurkę i mam wielką nadzieję że zabaweczkę dostaniemy przed
                        gwiazdką. Wielkie buziaczki dla Was ode mnie i od Zuzi!!!
                        kj74 - obejrzałam wszystkie zaległe zdjęcia Inguni smile, prześliczna z niej
                        dziewczynka a kycyki mnie po prostu powaliły na łopaty smile))
                        ankubek - Anetko Twoje dziewczynki są urocze, fajnie że wkońcu udało ci się je
                        pokazać na Zobaczcie, a i przy okazji zobaczyłyśmy Ciebie smile)))
                        magdawe - Twoje dziewczynki też sobie obejrzałam smile, piękne z nich kobietki smile
                        gochagocha - aleś dziewczyno nas nastraszyła...przecież my tu jesteśmy nie
                        tylko wtedy jak wszystko pięknie i dobrze się układa , ale właśnie najbardziej
                        się wspieramy jak "coś" źle idzie... no a wogóle to u Ciebie będzie wszystko
                        dobrze, Agatka nim się obejrzysz dogoni wyczyny rówieśników. Skoro
                        rehabilitantka jest dobrej myśli ty też powinnaś!
                        No i późnawo się zrobiło....jutro postaram się napisać co u nas
                        spokojnej nocki życzę wszystkim
                        Ania i Zuzia
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 08.12.04, 10:19
      A u nas noc super, Ingunia obudiła się tylko raz. Wczoraj wieczorem za to
      myślałam, że juz nie zaśnie (chyba o 22), bo zamiast koło 15 zasnęła po 17 i
      spała do 19, więc była super wyspana.
      Aniu Twój ślubny wrócił a mój leci dziś do Moskwy sad
      A pisałam już, że Ingusia mówi mniam, mniam albo am jak jest głodna i w trakcie
      jedzenia? smile
      Dziś prychodzą do mnie dziewczyny, nie mogę się już doczekać. Na pewno zrobimy
      mnóstwo fotek smile
      • edytka7 Re: MARZEC 2004 część III 08.12.04, 11:25
        Jolu, juz wczesniej pisalam, ale jeszcze raz powtorze: Ja cie naprawde
        podziwiam!!!!!!!!!!! Nauka, sprzatanie, gotowanie + Hanusia! Albo jestes bardzo
        dobrze zorganizowana albo masz tyle enrgii, ze te wszystkie obowiazki robisz w
        mig i ci jeszcze czasu pozostaje (i sily).

        Piszecie o tych rehabilitacjach, czy i my tez powinnismy pojsc? Moj Bartek
        zazwyczaj wyciaga raczki i czeka az ktos go podciagnie, krzyczac przy tym
        niemilosiernie. Wiem, ze to jego lenistwo i nauka babć i pewnie jakies
        cwiczenia by nam sie przydaly. Czy sama moge probowac cwiczyc z nim? Czy
        powinnam najpierw pojsc do specjalisty? Moze jakies proste cwiczonka
        poprobujemy.

        Aaniu79 fajna żabcia z twojej Zuzi. Widac, ze lubi pluskac sie w wannie.

        Dzis Bartek obudzil sie o 8.10!!! Bez zadnych pobudek w nocy. Oby tak dalej.

        Buziaki
        • kabr4 Re: MARZEC 2004 część III 08.12.04, 11:50
          A my dzisiaj zakatarzeni, w nocy Bartek budził się z przeraxliwym krzykiem,
          poszłam wiec z nim rano do lekarza. jak na razie mamy tylko katare ( i nich tak
          zostanie), ale pani doktor odkryła, ze jest tez czwarty zabek!!! Pewnie stąd
          ten płącz w nocy. Licze, ż edzisiaj będzie spokojniej. A Bartek dostał tylko
          calcium i syrop stodal pzreciwkaszlowy, bo te brzydkie smary zalegają na
          gardełku i się krztusi sad
          • asiadeb Re: MARZEC 2004 część III 08.12.04, 12:07
            Dziewczyny mam pytanie, czy Wasze dzieciaczki też pokasłują, chociaż są zdrowe? Olcia od jakiegoś czasu pokasłuje (w sumie 2-3 razy dziennie), byłam u lekarza, ale stwierdziła, że nic nie ma niepokojącego i kazała podawać wapno i cebion. Ale wczoraj wieczorem jak zaczęła kasłać to aż trochę ulała. Dziś powyrzucałam wszystkie "ochronki" na łóżeczko i szufladę spod łóżeczka zlikwiduję, może to gromadzony kurz? Co prawda wietrzę pościel ale zawsze im więcej rupieci tym więcej kurzu. Już sama nie wiem.

            A nocka jak zwykle koszmarna. Już nie wiem może pójdę za przykładem Ani i całkiem odstawię od cyca (czasami w nocy karmię, a teraz jak jest taka marudna to właściwie cały czas w nocy karmię piersią). Chyba na stare lata odeśpię wszystkie te nocki.
            Pozdrawiam. Asia

            P.S. Kali jak to się robi aby link do zdjęć na "zobaczcie" miał podpis jaki ja chcę?
            • asiadeb Re: MARZEC 2004 część III 08.12.04, 12:09
              Mam jeden kod z jumbo paczki. Kto chce?
            • mstrus1 Re: MARZEC 2004 część III 08.12.04, 12:15
              Ja bardzo poproszę o instrukcję obsługi jak zamieścić zdjęcie córci na
              zobaczcie - wiem że już to kiedyś było pisane ale nie mogę znaleźć a chciałabym
              się pochwalić swoim skarbem.

              U nas ciężka była noc - i nadal zębów brak - może to wpływ pogody? - podobno
              dzieciaczki bardziej wyczuwają zmiany pogodowe niż dorośli.

              Buziaki
              MAria i Maryś (07.03.04)
              • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 08.12.04, 14:10
                Asik_6 u nas też jedzonko z dużych słoiczków nie jest w pełni akceptowane,
                robię tak jak Ty, czyli daję co jakiś czas, może się Martyna przyzwyczai.

                Kasia (Kabr), zdrówka dla Bartusia, wiem z ostatnich dni jak fatalnie śpi
                zakatarzone dzieciątko.Masz wyżej łóżeczko od strony głowy? Ja podłożyłam
                jasiek pod materac, a można też podłożyć coś pod nogi łóżeczka, dziecku łatwiej
                oddychać.

                Asiadeb - ja od 3 nocy nie karmię piersią i muszę stwierdzić, że ze spaniem
                jest lepiej.Wczoraj o 21.00 wypiła 210 Nan, w nocy dwa razy dałam jej herbatkę
                i szybko zasnęła, no i ok. 5.30 znowu 210 Nan.Generalnie o niebo lepsze
                spanie.Ale może to zbieg okoliczności, w każdym razie ja lepiej fukcjonuje.
                Co do sygnaturki pod postem to po wczorajszych zmaganiach, powiem krótko -
                Kali jest tutaj nezastąpiona.
              • ola2004 Re: MARZEC 2004 część III 08.12.04, 14:43
                Cześć Babeczki, wieki mnie nie było!!!
                Dziewczyny, jak tak piszecie o imprezach całonocnych...ech...U nas nocki coraz
                gorsze. Były czasy, gdy Hania budziła się raz, góra trzy w nocy, a teraz
                dosłownie całą noc wisi na (.). Oczywiście śpi w naszym łóżku, bo jak tylko ją
                położyć lub przenieść, to jest płacz, mina przerażona, po prostu boi się spać w
                łóżeczku. Tak więc o imprezach mogę zapomnieć, już myślę co będzie w Sylwestra,
                pewnie romantyczny z mężem, przy świecach i po cichutku wypijemy szampana. Ale
                cóż, tym też się trzeba cieszyć.
                Jak w nocy, tak i w dzień, Hanka to istny wulkan energii, śpi 2 razy po ok. 30-
                40 minut, wcina wszystko co jej daję ze smakiem, nawet grubo mielone zupki, i
                zazdrosnym okiem spoziera na nasze talerze, więc często jakiś dozwolony kąsek
                trafi do jej dziobasmile
                Raczkuje, chodzi za rączki, mówi mniam mniam na jedzonko, pokazuje oko (ale
                tylko u jednej laliwink, dalej mówi kotek i pokazuje gdzie jest (taka figurka,
                nie przwdziwy zwierz),na pytanie gdzie tata/mama patrzy na drzwi,bądź pokazuje
                odpowiedniego rodzica. Muszę mieć oczy dookoła głowy, bo Małą wstaje nawet przy
                ścianie, w wanience etc. Ślicznie dzieli się chrupkami, bułą. Jak tylko słyszy
                muzykę, robi tany tany. Koniec chwalenia, bo jak każda mama mogę godzinami.

                asiadeb- Asiu, widzę że u Ciebie nocki podobne, ale ja chciałąbym pokarmić
                Haneczke jeszcze całą zimę, to parę miesięcy, a mam nadzieję że może na mleczku
                mamy będzie bardziej odporna. Chyba że którejś nocy "powiem sobie dość", i nici
                z postanowień...

                kabr4-Kasiu, zdrówka dla Bartusia, katar precz!

                gochagocha, nigdzie nie uciekaj, i ćwicz uparcie, a efekty Cię zadziwią, miałam
                liczne praktyki w ośrodkach rehabilit. pracujących "bobathami" (jestem
                pedagogiem), i wiem, że można zdziałać cuda ćwiczeniami.

                W sobotę przy dobrych wiatrach założą nam stałe, nie mogę się doczekać! Pa, bo
                Hanna włazi mi na plecy!!!
                Trzymajcie się ciepło!
                • ola2004 Re: MARZEC 2004 część III 08.12.04, 15:02
                  Maria, zajrzyj tu, odnośnie umieszczania zdjęć:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5590622&v=2&s=0
                  • kali_jj wiecie co... 08.12.04, 16:19
                    co do niezastąpienia na forum to mogłabym podyskutować...

                    wiecie co.. wczoraj zrobiłam listę tego co mamy w domu zrobić przed świętami-
                    lista nie zawiera zakupów,spacerów,codziennego sprzątania i gotowania..
                    i może to niewiele (kots może tak powiedziec) ale wyszło mi dwadzieścia sześć
                    pozycji.. a szcerze mówiąć co jakiś czas wpada mi do głowy jeszce coś i jescze
                    cos...nie mówiąc o tym, że lista zrobiona jest hasłowo..
                    ech..
                    godzin na dobe brakuje..
                    • aania79 Re: wiecie co... 08.12.04, 16:49
                      umiescilam nowe fotki na zobaczcie
                      • gosiaa_p Re: wiecie co... 08.12.04, 19:10
                        przebrnęłam przez czytanie smile) uffff smile)
                        Ehh te tesciowe one są "niestandartowe" ( chyba dobrze napisałamwink).
                        Danonki to u Mattiego hicior je aż mu się uszyska trzęsą smile)
                        No i przyjaź Fuksio-Matti w coraz pełniejszym rokwicie smile) Broni dostępu obcym
                        do małego a dzisiaj to nie tak osczekał - po powrocie z pracy -, że za wolno (.)
                        (.) wyciągałam i matti płakał smile) A tak w ogóle to psisko zaczęło jeść flipsy
                        bo Matti je czyli moje przewidywania co do jadania ze wspólnej michy sa
                        jaknajbardziej realne smile)
                        Nocki są bardzo "wstawane" i jeszcze pobudki o 4 rano i gadanie i memłanie (.)
                        do no prawie czasu jak ja wstane buuu tylko,ze smarkacz potem se spi a ja w
                        pracy po dwie kawy po pic zaczelam bo inaczej bym zasnela. A roboty ,ze hej.
                        Pisze bez polskich znakow bo Matti na kolanach i pisanina jedna lapa odchodzi.
                        Matti zaczyna byc coraz bardziej mobilny ale do pieska preriowego to mu
                        daleko smile)
                        A cycuś u mojego cycomaniaka nadal jest the best smile) Je aż mu sie prawie z
                        pysia wylewa zwłaszcza jak wcześniej obiadek wszamie smile)

                        Lece bo jakis bąbel mi dywan podnosi smile)
                        Pozdrowionka dla wszystkich i mniej pobudek w nocy smile)
                        Gosia

                    • edytka7 Re: wiecie co... 09.12.04, 11:50
                      Kali, moze dla ciebie to oczywiste, ale co ty robisz przed świetami, ze az tyle
                      pozycji wychodzi? Oprocz sprzątania i gotowania to tylko ubrac sie ladnie no i
                      oczywiscie ubrac choinke! No i wypadaloby prezenty wczesniej kupic.

                      Gosiu (gosiaa_p) cóż za trafne określenie "niestandardowe"!!!!
                      Jakie danonki dajecie dzieciaczkom? Te owocowe, nawet truskawkowe?

                      Romiszcze, u nas katarek trwal 5 dni i przeszedl, gdy zaczęłam smarowac klatke
                      i plecki Pulmexem Baby (tylko przed snem). No i przemywałam solą fizjologiczną.

                      Dziewczyny, zdjęcia z waszego spotkania są boskie. Na jednym widać calkiem
                      powazną bijatykęsmile

                      Nowe zdjątka Bartka. Minki, które powalają!
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16959939&wv.x=2&a=18424942
                      • kali_jj Re: wiecie co... 09.12.04, 16:59
                        edytko..
                        no własnie sprzątania tyle pozycji mam..
                        w zeszłym roku nie sprzątałam przed świętami-bo ledwo chodziłam do toalety.. a
                        na wielkonoc tez nie było porządków...tylko tyle o ile sprzątnęła z grubsza
                        moja mama (która przyjechała mi po porodzie na kilka tygodni pomóc)
    • baszaj Piesek preriowy 08.12.04, 19:00
      Z radością donoszę, że Kuba w końcu dołączył do grona piesków preriowych!!!!
      Ruszył do przodu dziś po południu (tym razem ja to widziałam pierwsza a nie
      babcia) i baaardzo mu się spodobało. Muszę porobić porządki w mieszkaniu i
      pochować co nieco...
      Poza tym ma straaaaaaaaaaaaaaszliwy katar...mam nadzieję że tylko na tym się
      skończy. Byłam dziś u pediatry, mam L4 (opieka) do piątku, więc chyba go
      zaleczę.
      A teraz pomykam po klawiaturze poczytać Was! Pa!
      Basia
      • kali_jj Brawo KUBA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.12.04, 19:08
        Brawo brawo brawo!!!!!!!!!!!!
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 08.12.04, 20:34
      Cześć Dziewczyny!
      U nas ostatnia nocka, całkiem niezła pomimo katarku, który zresztą już
      przechodzi, także Anetko nic się nie martw. Wiadomo, że na noc troszeczkę się
      nasila, ale generalnie nie jest źle. Radzimy sobie dzięki gruszce (którą Olusia
      nie znosi), Euphorbium compositum S, Nasivin i maści Majerankowej. Znacie
      jeszcze jakieś inne specyfiki albo metody? Podziwiam Aneta wytrwałość w
      odstawianiu od piersi i mam nadzieje, że Martynka będzie lepiej spała i pozdrów
      Agatke.

      My z dużymi kęsami nie mamy problemów, ale Ola je zupki ugotowane przez Nianię
      albo Mamusię smile i ostatnio już całkiem niedbale rozdrabniam zupkę. Gotujemy na
      kawałku kurczaczka ze wsi z marchewką, pietruszką, ziemniaczkiem i brokułkiem.

      Jola, miło Cię zobaczyć i dowiedzieć się, że jakoś sobie radzisz smile Ja też Cię
      bardzo podziwiam, jesteś naprawdę bardzo silna i dzielna. A co do K, to widzę
      że serducho dalej mocniej wali ...

      Dziewczyny które się spotykaja, mam nadzieję że zobaczymy dużo ślicznych zdjęć.
      Już się nie mogę doczekać.

      Ania79, Zuzia zdjęcia w wannie extra.

      Edytka, Bartuś śpi rewelacyjnie! Życzę każdej z nas takiej nocy.

      Kasia(kabr4) mam nadzieję, że katarek szybko przejdzie. Gratuluję ząbka i
      cieszę się, że podoba się Wam ta sama kołysanka co nam smile Uważam że jest bardzo
      wzruszająca i ma piękne słowa.

      Basia, gratulacje z okazji tego że Kubuś dołączył do Piesków Preriowych wink
      Zobaczysz, jakie to utrapienie kochane ...

      Ktoś sie właśnie obudził po pół godzinie spania sad

      pozdrowionka, muszę uciekać
      Magda i Olusia

      Olusia podczas sobotniego sprzątania

      • jollyg Re: MARZEC 2004 część III 08.12.04, 20:44
        Aneta - az mi sie pucha usmiechnela jak czytalam o medalu smile hihihi
        Romiszcze Magda - no wlasnie serducho wciaz bije...

        Hanuś tez je wieksze kawalki, tylko miesko miele, reszte rozdrabniam widelcem
        albo lyzeczka big_grin

        Jutro ide na uczelnie - stesknilam sie wink hahaha mam nadzieje, ze nie bedzie
        jakiegos niespodziewanego kola.

        ide, bo Hanka nie spi...


        Jolka
    • balbina16 Re: MARZEC 2004 część III 08.12.04, 21:08
      Cześć!
      Przede wszystkim duuuużo zdrówka wszystkim zasmarkańcom. óby ten tydziń
      nieleczonego kataru lu 7 dni leczonego minął jak najszybciej, a katar wyniósł
      się na zawsze w siną dal.

      U nas nocka w porządku, tylko ja coś niespokojnie spałam. Bałam się, ze Matik
      znowu zechce się bawić w kaskadera. Ale odpuścił sobie, mimo wszystko jadnak
      staramy się teraz odkładać go po karmieniu do łóżeczka.
      Ponadto Matik zaczął uskuteczniać spacery w łózeczku, pociesznie wygląda idąc na
      tych swoich "gumowych" nóżkach i krzycząć, chyba chce żebyśmy g podziwialismile)
      No i odpuścił sobie jedną drzemkę w ciągu dnia, teraz śpi tylko 2 razy po 1-2
      godzin. Z jedzeniem słabiej zmielonych obiadków też nie mamy problemu, ale wiem,
      że niektórym maluchom może ono sprawiać kłopot. Moja chrześnica (w styczniu
      kończy 2 lata) dopiero w te wakacje zaczęła jeść normalne rzeczy, do tej pory
      tylko miksowane, bo inaczej miała cofkę.

      Iwonko, dziękuję bardzo za kody-dziś dostałam. Mam już ich za dużo (przedwczoraj
      koleżanka przyniosła mi też 3) i chyba nie obrazisz się jak "puszczę" je dalej w
      obieg.

      Mam jeszcze prośbę do dziewczyn rehabilitujących swoje bobasy. Proszę spytajcie
      się swoich speców, czy to normalne żeby taki marcowy maluch przesiadywał w
      siadzie płotkarskim. Mój Matik potrafi tak całkiem długo siedzieć, a nie wiem
      czy to dobrze. Czy może powinnam go pokazać jakiemuś specjaliście.

      Pozdrawiam i życzę spokojnej, przespanej nocki
      Gosia
      • kali_jj siad płotkarski.. 08.12.04, 21:37
        balbina mówisz o wyciągniętej jednej nóżce przodu atrugidje zgiętej, pod pupą?
        tak?
        z kolei Igo prawie cały czas klęczy...

        lecę przygotować zupkę do ugotowania jutro.. i lulu.. A.wróći dopiero koło
        23ej..ech...
        dobrej nocki
        • kj74 a my już po spotkaniu :) 08.12.04, 22:02
          No i dotarły do mnie mamuśki z maluchami. Wkleiłam już zdjęcia, może jeszcze
          dziś będą.
          Było super! Były łzy i śmiech i biegi Ewuni na dwóch nózkach i raczki i
          wstawanie. Fajnie porównać maluszki. Moja Inga najlżejsza a wszyscy mówią, że
          jest duża, hm...
          Zapraszam ponownie!

          Anetko Ingusia lubi huśtawkę.

          Asiu gratulacje dla Kubusia!

          Spokojnej nocki! PA!
          • asik_6 Re: a my już po spotkaniu :) 09.12.04, 14:20
            Zdjęcia super!!! Musiała być fajna zabawa smile)) Aż mi żal, że Śląsk tak daleko
            od Mazur.
            Buziaki
            Asia
        • balbina16 Re: siad płotkarski.. 08.12.04, 22:12
          No coś w tym stylu, tyle że ta nóżka z tyłu nie jest pod pupą, a obok pupysmile
      • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 08.12.04, 22:25
        Dobry wieczór,
        cieszę się bardzo, że z Kubusia też już piesek preriowy smile
        Na katarek bardzo dobre są kropelki homeopatyczne Euphorbium compositum.
        Siad płotkarski, to bardzo dobrze!!! My właśnie ten siad ćwiczymy na
        rehabilitacji. Wszystko jest ok. Krótko, bo jeszcze w trakcie usypiania
        Miłej przespanej nocy! Papa
        • cloud-ac do kaka73 - wiry itp. 09.12.04, 08:57
          właśnie poczytałam i poszukałam czegoś (może już masz rozwiązany problem):
          tu są szczepionki na wirusy
          szczepionki.gdata.pl/
          tu jest zestaw programów premiera
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=430&w=14530041
          a to antywirus na
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=430&w=14530041&wv.x=1&a=14530289
          • kali_jj czwartek.. 09.12.04, 10:29
            brrrrrrrrr
            ja krótko.. Igo zrobił nam dzis prezent.. w nocy trochę marudził.. ale rano
            koło 6ej tata go uśpił... i potem mały spał do 9ej!!!!!!!!!!!
            szok szok szok szok..

            dzis niestety czeka mnie wizyta w urzędzie pracy... brrrrrrrrrrrr

            miłego dzionka..
            • ankubek Re: czwartek.. 09.12.04, 11:56
              Cześć
              Szykuję się do pracy, posiedziałam z siostrą, czasu absolutnie brak.Pobudka o
              5.30.Nauczyłam się zmniejszać zdjęcia smile, dołożyłam 3 na Zobaczcie. Może zajrzę
              z pracy. A na obiad ogórkowa...
              • aania79 10 groszy :( 09.12.04, 12:12
                Nie pisa`lam od wczoraj, ale dopiero co doszlam do siebie.Otoz ech...Wczoraj
                wieczorem jak zwykle Zuzia raczkowala po calym mieszkaniu cos tam pod nosem
                marudzac.W pewniej chwili podniosla do gory swe wielkie oczy, ktore nagle
                zrobily sie jescze wieksze.Poczulam ze cos jest nie takk, zrobila sie cala
                sina.Szybko wzielam ja na reke, glowa w dol i klepie po plecach.Patrze na nia i
                nic, oczy wychodza prawie na wierzch...boze jakie ja miala wtedy mysli.Zaczelam
                oklepywac cale plecy, czulam ze czyms sie zakrztusila... Az tu nagle jak z
                procy z gardla Zuzi wylecialo na podloge ... 10 groszy!!!!!!!!Zaczela plakac, a
                ja razem z nia...Nawet nie chce myslec co by bylo gdybym byla w innym pokoju.Z
                natury jestem porzadna, zbieram z podlogi doslownie wszystko, odkurzam prawie
                codziennie.Nie wiem skad te 10 groszy...Do tej pory siedze jak na szpilkach sad.

                Zdjecia ze spotkania super.Warszawianki spotykaja sie jutro u Reni.Tez zrobimy
                zdjecia!
                • edytka7 Re: 10 groszy :( 09.12.04, 12:34
                  Mój Boże!!!!
                  Aaniu- czytałam z przerażeniem! Ale miałaś dużo szczęścia, dobrze, że nic sie
                  nie stalo. Na pieski preriowe trzeba bardzo uważać.

                  Zmykam, bo jakiś glosy z łóżeczka dobiegają.
                  • kj74 Re: 10 groszy :( 09.12.04, 12:42
                    Boże! Aniu dobrze, że wszystko ok. Czytając to zdenerwowałam się a co dopiero
                    Ty musiałaś czuć.

                    Danonki daję wszystki, nawet truskawkowe (od tych zaczęłyśmy).

                    A tu link dla mam, które jeszcze nie znalazły zdjęć ze spotkania
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16152019
                    Idę dziś do rodziców i chyba zostanę na noc.
                    Buziaczki, do jutra!
                • asik_6 Re: 10 groszy :( 09.12.04, 14:08
                  Aniu, jak dobrze że wszystko się tak skończyło. Az sama czytałam z
                  przerazeniem. Jak Kinia była bardzo malutka, to raz tak mi sie zakrztusiła
                  mleczkiem, ze nigdy nie zapomnę tego widoku sad, strasznie mnie wtedy
                  przestraszyła. Oby jak najmniej zdarzało nam się takich przygód.
                  Buziaczki!!
                • baszaj Re: 10 groszy :( 09.12.04, 14:28
                  Ojojojoj.....aż mnie w sercu ścisnęło z przerażenia, jak to czytałam! Miałyście
                  ogromne szczęście w nieszczęściu! Kuba też parę razy się zakrztusił (gł.
                  mleczkiem) ale to nic w porównaniu z tymi 10 gr...
                  Mamy wszystkie przestrogę, żeby jeszcze bardziej na nasze pieski uważać....

                  Kuba rozkręcił się z raczkowaniem na dobre, najchętniej goni gumową piłeczkę.
                  Od paru dni hitem zabawkowym są orzechy włoskie w koszyczku wiklinowym. Daję mu
                  je do zabawy 1,2 razy dziennie, żeby nie straciły swego uroku. Potrafi się nimi
                  zająć nawet pół godziny!

                  Z katarkiem nieco lepiej, podaję idąc za Waszymi radami : Euphorbium Compositum
                  S, maść majerankową, Nasivin Soft (ale tylko troszkę) i na noc odrobinkę
                  posmarowałam dekolt małego żelem Depulol do nacierań (to za radą pediatry).
                  Lekarka poleciła też Calcium w syropku. Uffff....

                  Uciekam gotować obiadek!

                  PS. Fajnie pobyć w domku (2 dni L4 na Kubę)....
                  Basia
                  • balbina16 Re: 10 groszy :( 09.12.04, 14:39
                    Całe szczęście Aniu, że tak to się skończyło!!! Oby już więcej nie przytrafiły
                    się Wam takie przykre przygody!
                    • ola2004 Re: 10 groszy :( 09.12.04, 15:22
                      Aniu, ciarki mi przeszły przy czytaniu! Wyobrażam sobie twoje przerażenie,
                      dobrze że wszystko się tak skończyło. Potraktuję to jak ostrzeżenie, bo Hanus
                      też już raczkuje i jest bardzo ciekawska, no i oczywiście wszystko w buzi
                      ląduje.
                      Basiu, gratuluję pieskowych wyczynów Kubusiasmile
                      A moja siostra ma studniówkę, i dziś odbiera kieckę od krawcowej, więc będzie
                      przymierzanie, podziwianie, dobieranie butów, torebek, fryzur, itd.
                      itd....babski świat po prostu! Pa Mamuśkismile
                    • ankubek Re: 10 groszy :( 09.12.04, 15:25
                      Aniu
                      Dobrze, że zachowałaś zimną krew, to przecież w takich chwilach liczą się
                      ułamki sekund, uff, oby nam się takie atrakcje nie trafiały.
                      Przypominam się w sprawie tych ćwiczeń, o których pisałaś, gdzie można je
                      zdobyć?Pa, pa.
                      • kali_jj Re: 10 groszy :( 09.12.04, 16:54
                        Aniu.. przerazająca historia.. dobrze że dobrze zakonczona-dzieki opanowaniu
                        mamusi Pieska Szperacza Preriowego..

                        ja też staram sie by nic nie znalazło sie drbonego na drodze Igo.. ale wiem..
                        że zawsze może przydarzyć się podobna do Waszej historia...Nasze pieski
                        Szperacze.. cóz..zawsze coś znajdą...
                        • marzenawl Re: 10 groszy :( 09.12.04, 18:05
                          niestety nie dotrę na spotkanie i juz nie o to chodzi, że będę w pracy ale
                          zuzia kaszle;
                          na katar po raz kolejny polecam fridę do odciągania-100x lepsza od gruszki
                          • iwo_72 Re: 10 groszy :( 09.12.04, 18:25
                            No Aaniu!!!!!!! Musiałaś się nieźle przestraszyć i Zuzik pewnie też. Cieszę sie
                            ze wszystko się tak skończyło. Ufffffffffffff....

                            U nas dzień spokojniejszy. Wydaje mi się ze przebił się trzeci ząbek - górna
                            jedynka... Moze dlatego takei kiepskie nocki.

                            Jutro chyba nie dotrę na spotkanie. Strasznie mi przykro. Ale musze rozruszać
                            tą swoją firmę i mam jutro kilka spraw na mieście!! Bawcie się dobrze i czekamy
                            na zdjęcia!!!
                            • gosiaa_p Re: 10 groszy :( 09.12.04, 18:41
                              Oczy dookoła głowy i jeszce kamery wszędzie a i tak się Szperacza
                              nieprzechytrzy. Całe szczęście, że nc sie niestało smile)

                              Hmmm a to dopiero początek tego co nas czeka jak Pieski zaczną "ganiać" na dobre
                              Kali i jak w UP ?? Daj sobie na luza z tymi porządkami nie przesadzaj bo potem
                              będziesz "nieżywa" smile)
                              Lecę na zakupki bo jutro leniwe pierogi mniam mniam na obiadek

                              Gosia


                              • kali_jj Re: 10 groszy :( 09.12.04, 19:11
                                o dziwo w UP w kolejce spędziłam niewiele..półtorej godziny a pokoiku z
                                panienka trzy minutki...
                                stawić sie ponownie mam 22 grudnia...
                                ech

                                co do sprzątania.. to wiem, że będę nieżywa.. dlatego staram się codziennie coś
                                zrobic..
                                dzis np.zrobiłam porządek w szafie z obrusami, ręcznikami i takimi tam
                                pierdółkami, wczoraj w komodzie w przedpokoju... jutro biorę się za szafki w
                                kuchni.. adam w domu będzie co prawda padnięty po nocce w pracy,ale ona zajmie
                                się Szperaczem.. a ja sobie wyczyszczę sztućce szuflady i umyję szafki (kurzu w
                                nich tyle że aż wstyd,żeby w kuchni tyle kurzu było!!!!).. przeznaczam na to
                                góra dwie godziny..

                                dobra kończe tradycyjna kolacyjke i biore się za przedkąpielowe sprzatanie.
                                dziś mam chatę wolną!!!!
                                może coś obejrzę?
                                chyba jednak walnę się na poduche szybko.. bez czekania na małżowinę co by
                                pogadac i kolacyjkę mu podac..
                                wróci (rok temu z nocki wrócił koło 12ej w dzień..) pewnie rano..
                                oby nocka spokojna w domku była... (u niego w pracy też..)

                                no i Wam Kochane Mamusie i Kochane Mamusine Preriowe Szperające Pieseczki.. i
                                te które kandytują na tytuł Preriowego Szperacza Pieska...
                                • zuziowa_mama Re: 10 groszy :( 09.12.04, 21:35
                                  Całe szczęście Aniu że byłaś w pobliżu!!! Mogę sobie wyobrazić co przeżywałaś
                                  bo mi ostatnio Zuzia zakrztusiła się kawałkiem jabłka (za duży odgryzła), ale
                                  ona zaczęła kaszleć i się krztusić więc ją tym samym sposobem co ty głowa w dół
                                  i poklepywanie po pleckach - aż zwymiotowała kawałek jabłka (kawał bym
                                  powiedziała) razem z obiadkiem.
                                  Dawno nie pisałam co u nas.
                                  Też jesteśmy tu wszyscy przeziębieni, Zuzia ma katarek i kaszelek. W
                                  poniedziałek byłam z nią u lekarki, zapisała Bactrim między innymi. Dziś już o
                                  wiele lepiej.
                                  W miniony weekend przyjechała do mnie moja przyjaciółka z Warszawy. super było
                                  się zobaczyć po ponad roku niewidzenia smile)). Oczywiście wieczorami się
                                  wypuszczałyśmy w długą wink).

                                  No a teraz trochę autoreklamy, wybaczcie ale może którąś z Was zainteresują
                                  oryginalne wyroby peruwiańskie smile). Oto link do naszych aukcji:
                                  aukcja.onet.pl/search.php?string=perutrotter&description=1&encoding=iso
                                  oczywiście cały czas będziemy dodawać inne przedmioty. Zapraszam!!! smile

                                  Ok kończę jutro mam wolne to więcej może napiszę,
                                  papa dobranoc wszystkim
                                  Ania
                                  • edytka7 spotkanie warszawianek 09.12.04, 22:34
                                    W piątki zazwyczaj pracuję, ale dziś się okazało, że jutro mam wolne.
                                    Ucieszyłam się, bo w takim razie bede mogla spotkac sie z wami. Napisalam do
                                    Reni na gg o jakies namiary -ale jest niedostepna!!!!!!
                                    Mam nadzieje, ze sie do jutra odezwie, bo inaczej w domku bede siedziec.
                                    A ciasto juz sie piecze!!! mniam, mniam czekoladowe smile
                                    • mama_bartusia Re: spotkanie warszawianek 09.12.04, 23:24
                                      Aniu, strasznie się przejęłam wypadkiem Zuzanki. Wyobrażam sobie, co musiałaś
                                      przeżyć. Na szczęście już wszystko za Wami, a dla nas przestroga.

                                      Ogromnie mi przykro, że nie mogę być jutro na spotkaniu warszawianek. W firmie
                                      mamy wigilię o 15. sad(( Tak piszę, że mi przykro, ale tak naprawdę do końca nie
                                      byłam pewna, czy mają się spotkać wszystkie dziewczyny z Warszawy, czy Renia
                                      oddzielnie zapraszała?

                                      Tak, czy owak bardzo żałuję, że nie będę na spotkaniu, bo w Łazienkach było
                                      bardzo miło, a dodatkowy apetyt na imprezkę narobiły mi zdjęcia spotkania na
                                      ślasku sad
                                      Buuuu crying crying crying
                                      Bartek też się smuci: Buuuuu crying crying i jest zły na mamę ;\.
                                      • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 10.12.04, 08:49
                                        Witam
                                        Mam jeszcze godzinkę do wyjścia do pracy, więc mały relaksik. Dzień zaczął się
                                        u nas jak zwykle bardzo wczeście 5.30 (zegarynka czy co?), to teraz Martynia
                                        już śpi ponownie,mieszkanie ogarnięte, mama również.
                                        Miałam dzisiaj spotkać się z ekipą ze studiów podyplomowych i bardzo się
                                        cieszyłam a tu odwołane, bo dużo ludzi się pochorowało sad No i
                                        znowu "normalny"wieczór, szkoda.

                                        Martynka spała dzisiaj całkiem ładnie, pierwszy raz obudziła się dopiero o
                                        3.00, to dla nas ogromny sukces.Tylko nie mogła zasnąć i musiałam jej zrobić
                                        mleko, oj uciekam....
                                      • iwo_72 Re: spotkanie warszawianek 10.12.04, 08:49
                                        Cześć Dziewczyny,

                                        O nocy nie będę pisać bo nie mam siły stukać w klawiaturę ;-(((((((
                                        Jesynie co napisze że byłam tak nieprzytomna, ze mało co nie wywróciłam się z
                                        Małgosią o kota, który postanowił się o 3ciej nad ranem połasić o nogi (a ja
                                        akurat nosiłam M.) Skończyło się na potknięciu i podparciu o framugę ale główka
                                        Małgosi była o kilka milimetrów od tej framugi!!!!!

                                        A z innych ciekawostek. Małgoś nadal stabilnie sobie siedzi i się nie porusza,
                                        ale za to dzisiaj zaczęłą nakłdac kułeczka na patyczek!!!!!!! Cieszy sie przy
                                        tym niezmiernie.

                                        Ostatnio do tatatata i kitikiti dodałą nareszcze mamamamamamam!!!!!!!!!! Moze w
                                        końcu mnie zauważy smile))))

                                        Lecę zająć się Smierdzącą sprawą!!!!!!
                                      • gochagocha Re: rehabilitacja i mamy 3 i 4 zabek !!! 10.12.04, 09:09
                                        Dlugo nie pisalam ale jakies takie male urwanie glowy bylo w domu hehe

                                        Najpierw do Ani (aani79) - ze zgroza czytalam o "przygodzie" Zuzi i podziwiam
                                        Cie, ze zachowalas zimna krew i wiedzialas co robic !!! Nawet sobie nie chce
                                        wyobrazac jak sie musialas czuc po tym wszystkim

                                        Dziewczyny kochane dziekuje Wam serdecznie za wsparcie w walce z obnizonym
                                        napieciem miesniowym i lenistwem mojej malutkiej corci !!! Moja mala Agatka
                                        cwiczy tydzien i sa NIESAMOWITE postepy !!! Dziecko jakby sie obudzilo z
                                        jakiegos letargu !!! Stalo sie to co mowila mi rehabilitantka: Agatka mnie
                                        zaskoczyla !!! Juz dwa razy. Raz bo podparla sie wyprostowanymi rekami w
                                        pozycji na brzuchu i smiala sie przy tym w glos !!! (ona nie potrafila wogole
                                        lezec na brzuchu i ryczala w tej pozycji) A dwa !!! - wczoraj PRZETURLALA SIE W
                                        KIERUNKU ZABAWKI !!! I nie byl to przypadek bo zrobila to wiele razy i o
                                        roznych porach dnia !!!
                                        Poza tym w pozycji siadu uklada nogi do raczkowania, daaallleeko wyciaga sie do
                                        przodu ze czasem az sie boje ze poleci na nos !!! nagle zaczelo ja wszystko
                                        interesowac, jak ja nosimy to sie drze w kierunku czegos co bardzo chce
                                        dotknac !!! Piszczy, gada, rzuca zabawki, bawi sie !!! Jakby mi ktos dziecko
                                        podmienil !!! jestem przeszczesliwa !!! Wprawdzie do siadania, raczkowania
                                        jeszcze daleko ale nie spodziewalam sie tak szybkich postepow !!!
                                        Dzis znowu przychodzi rehabilitantka, ciekawe co powie ??
                                        No dosyc tych przechwalek !!!

                                        Magda (magdawe) - Agatka ucalowana !!!
                                        Duze sloiczki = mniejsze rozdrobnienie. Agatka na poczatku tez nie chciala.
                                        Mieszalam troche papek z troche mniej przetartymi i wchodzilo. Teraz nie ma juz
                                        najmniejszego problemu - Agatka zjada wszystko ale pod jednym warunkiem: danie
                                        nie moze byc za geste. Dlatego dalej mieszam np. rzadki rosolek z gesta zupa.
                                        Wychodzi odpowiednia konsystencja i mala wtranzala.

                                        Kasiu - Ty to jeszcze pamietasz o tej pepowinie ?????? No i dlaczego juz nie
                                        dostaje od Ciebie ani filmikow o Ingusi ani zabawnych maili ??? Skladam na
                                        Twoje rece reklamacje !!! Prosze mi wszystko przysylac.

                                        Zuziowa_mamo - Aniu dzieki za link do aukcji peruwianskich, lubie to !!! Bede
                                        na biezaco sledzic propozycje !!! NO i to super ze nasze forum to taka mala
                                        grupa wsparcia a jak milo mi dzis bylo napisac o osiagnieciach mojej malej !!!
                                        Bo wiem ze i Wy sie ucieszycie tak jak mnie pocieszalyscie wczesniej !!!

                                        Jolu - kolejny raz pisze, ze Cie podziwiam !!! Jak Ty godzisz to wszystko !!!

                                        Przepraszam, ze tak pisze troche bez ladu i skladu ale sie bardzo spiesze !!!
                                        Agatka juz nie spi i zaraz spacerek

                                        Edytko nie probuj sama cwiczen z Bartusiem, mozesz mu wpoic zle wzorce i
                                        narobisz wiecej szkody niz pozytku. Tak mi tlumaczyla moja rehabilitantka. Musi
                                        to zlecic i nauczyc Cie tego fachowiec !!!

                                        Asiudeb - Agata tez kaszle ale to jest typowa pokazowka tzn. ja zakaszle Ona
                                        tez, mateo zakaszle Ona tez, zwroc uwage czy Twoja mala kaszle w nocy albo w
                                        dzien jak spi

                                        Olu no i jest tak jak napisalas - efekty sa zadziwiajace !!!

                                        Basiu - brawo dla Kubusia !!!

                                        Gosiu - balbina16 - zapytam dzis o ten siad plotkarski !!

                                        No musze juz spadac - udanego spotkania !!!!!!!!!!!!!


                                        Aha - jest 3 i 4 zabek ! (gorne jedyneczki - jak zwykle spokojnie sie odbylo
                                        wyrzynanie).

                                        Milego dnia bo Mala sie juz drze na calego !!!
                                        • kali_jj jeszcze nie wrócił... 10.12.04, 10:13
                                          sad(((((((((((
                                          • asiadeb Re:marzec 10.12.04, 10:44
                                            Aniu z ściśniętym sercem czytałam Twój post i faktycznie dobrze, że byłaś w pobliżu i natychmiast zareagowałaś. Wyobrażam sobie co musiałaś przeżyć. Oj trzeba na te nasze dzieciaczki bardzo uważać. Moja Olcia co prawda nie raczkuje ale czasami jak chodzi w chodziku i nagle robi się cicho u mnie w głowie zapala się czerwona lampka.

                                            Kali ja mam ten sam problem (?) – coroczne generalne porządki. I niby nie jest brudno ale mam potrzebę sprzątania ,po prostu lubię na święta mieć wszystko odświeżone.

                                            Gosiu(gochagocha) to pokasływanie jest zazwyczaj jak mała śpi, ale daję jej wapno i cebion i przechodzi. Myślę, że to może od grzejników (zmiana powietrza). Bardzo się cieszę, że Agatka robi takie postępy a i Tobie widać dzięki temu humorek wrócił. Tak trzymać!

                                            A u nas kolejna fatalna noc. Małżowina w środku nocy uciekła do synka spać żeby się wyspać, ale obiecał, że przez weekend on wstawać będzie. No i chyba zapowiadają się ząbki, bo jak w końcu posmarowałam żelem dziąsełka to przespała 3 godziny. A ja chodzę nieprzytomna…

                                            Pozdrawiam cieplutko w słoneczny dzionek.
                                            Pracujące dziewczyny- już weekend!!!
                                            Asia
                                        • kabr4 Gratulacje dla Agatki !!!! 10.12.04, 10:50
                                          Gośka, super!!!! Wyobrażam sobei jak sie cieszysz i do tewgo jeszcze 3 i 4
                                          ząbek. Rewelacja!!!

                                          My dzisiaj lepsza nocka, Bartekz asnął przy mleczku około 20.00 do 1.00 spał w
                                          łóżeczku, potem ze mną w łóżku, o 5.20 przerwa na mleczko i dalej spaliśmy
                                          prawie do 8.00. Dwie pobudki to u nas ostatnio rzadkość, więc jestem mega
                                          wyspana!!!

                                          Czy Wasze dzieci też Wam wciąż wisza u nogawki. ja sie spokojnie do pracy
                                          przyszykowac nie mogę, bo mój piesiek preriowy chce mi spodnie z tyłka ściągnąć
                                          tak ciągnie za spodnie.

                                          Cieplutko pozdrawiam w ten zimny dzionek smile))

                                          W niedzielę idę na zakupy gwiazdkowe smile))
                                          • balbina16 Re: Gratulacje dla Agatki !!!! 10.12.04, 11:09
                                            No to podwójne gratulacje dla Agatki!!! Za ząbki i przede wszystkim za
                                            postępy!!! Tak trzymać Panno Agatosmile))) A my wszyscy tutaj trzymamy za Ciebie
                                            figismile)))

                                            U nas dzis nocka ok, nawet już się przyzwyczaiłam do odkładania Matika do
                                            łóżeczka po nocnym karmieniu. Ale za to poranek fatalny-mały ziewający, marudny
                                            jak sto drewek, usnął po wielkich bojach dopiero przed chwilą. A to wszystko
                                            chyba przez kolejne ząbki...

                                            Życzymy warszawskim mamusiom udanego spotkania, a mamom pracującym żeby im
                                            szybko dzionek w pracy minął,
                                            Gosia

                                            P.S. U nas szaro, ale jak tylko Matik się obudzi lecimy na spacereksmile
                                          • kabr4 Re: Gratulacje dla Agatki !!!! 10.12.04, 13:15
                                            marzenawl co to jest frida?????
                                            • mstrus1 Re: Gratulacje dla Agatki !!!! 10.12.04, 13:56
                                              Gosiu dla Ciebie i Agatki gratulacje i wszystkiego co najlepsze.

                                              Dziewczyny jestem z Wami myślami ale nie mam czasu żeby się odezwać z pracy a w
                                              domu internet nie działa - coś nam się w komputerze zwaliło, ale chcę żebyście
                                              wiedziały że cały czas ciepło o Was myślę
                                              Miłego weakendu odpocznijcie i odeśpijcie.
                                              Buziaki
                                              Maria i Maryś (07.03.04r.)

                                              • magdawe Re: Gratulacje dla Agatki !!!! 10.12.04, 14:38
                                                Gosiu!!! Hurrra!! No widzisz! Ale dzielna nasza Agatka. Super. Napisz
                                                koniecznie jakie wrazenie zrobila na rehabilitantce.

                                                Ja jestem po wizycie z Jagodka na kontroli kardiologicznej. Wyglada na to, ze
                                                wszystko dobrze, choc musimy zrobic jeszcze jedno badanie.
                                                Bylam tez u dermatologa, bo (nie wiem czy Wam pisalam) Jagodka ma od ok. 1,5
                                                miesiaca na skroni czerwona plamke. Rozne juz byly podejrzenia i na rozne
                                                sposoby leczone - nikt nie wie co to jest. Dermatolog tez nie wie i dala leki
                                                zarowno przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, jak rowniez anty alergiczne. Uffff.

                                                Ale to wszystko nic (Gosiu uwazaj!) - bo mnie chyba szlag trafi - i w
                                                przychodni u dermatologa i na oddziale kardiologii w szpitalu mielismy kontakt
                                                z......ospa!!!!!!! Zwariuje. teraz trzy tygodnie bede szukac u Jagodki krostek :
                                                ((((( Zaraz mam przed oczami Agatke i zrozpaczone maile Gosi.

                                                No nic. Spadam w nadziei, ze nas ta ospa nie dopadnie.

                                                Aniu - nie zazdroszcze przezyc. Cale szczescie, ze tak sie skonczyły. Ja tez
                                                wczoraj znalazlam na podlodze 1 grosz! Na szczescie ja pierwsza je znalazlam.

                                                Buziaki,
                                                • nicole369 Re: Gratulacje dla Agatki !!!! 10.12.04, 16:22
                                                  Gosiu, bardzo sie ciesze, ze Agatka robi takie postepy. No ale najbardziej wam
                                                  zazdroszcze tej gornej jedyneczki, bo my z Nika chyba sie wykonczymy przez te
                                                  uparte zebiska. Jej dziaselka wygladaja jak dwie fioletowe kuleczki, wyobrazam
                                                  sobie ten bol. Wieczorem ratuje nas apap...

                                                  Aniu, tobie nie zazdroszcze tej sytuacji z 10-groszówka, na szczescie wszystko
                                                  dobrze sie skonczylo.

                                                  Asiu - Nicole tez pokasluje sobie tylko jak chce zwrocic na siebie uwage albo
                                                  jak nasladuje psa. Kiedys mialam dylemat, bo Nikus tak sie nakrzyczala pewnego
                                                  razu, ze na drugi dzien miala chrype jak stary pijak, no i nie wiedzialam czy
                                                  chora czy zdarte gardlo. A ten kaszel to trenuje juz od jakiegos 4-5 miesiaca.

                                                  Gosiaa-p- Gosiu u nas tez pelna symbioza z psiskiem, mala je cos, wiec jeden
                                                  chaps dla siebie, jeden dla Maksia. Szczegolnie lubia sie dzielic chrupkami i
                                                  biszkoptami.

                                                  Gratuluje wszystkim ktorzy dolaczyli do klubu piesków preriowych, ja nadal
                                                  czekam z niecierpliwoscia na ten moment.

                                                  Co do jedzenia grubszych kawalkow, to Nicole uwielbia "gryzc", nie znosi
                                                  papkowatych zupek i deserków. Poza tym to zupelnie zmienilam jej menu, bo
                                                  mialam dosc wyrzucania sloiczków do kosza, mloda je na obiad to co my, czyli
                                                  wszystkie zupy, ziemniaki z sosem i miesko, uwielbia ryz w kazdej postaci.
                                                  Wyczytalam gdzies, ze 9- miesieczne dziecko, które nie ma alergii trzeba uczyc
                                                  jesc jak dorosli, oczywiscie bez przesady z przyprawami. Wiec Nicole wcina
                                                  chlebek od 2 tygodni z twarozkiem, szyneczka, biszkopty zwykle z glutenem, cale
                                                  jajka. Tym sposobem pozbylam sie stresu zwiazanego z wciskaniem zupek
                                                  sloiczkowych. A na deser- jablko, grudzka albo banan polany przecierowym
                                                  bobofrutem albo z pokruszonym biszkoptem, albo kisie na bobofrucie. Pycha!

                                                  Koncze juz ten elaborat, bo jak zwykle pisze rzadko ale dlugo.
                                                  Zycze zdrówka wszystkim zasmarkanym i zapraszam do obejrzenia nowych zdjec
                                                  Nicolki. Pa.
                                                  Acha jeszcze link do fajnego sklepu z zabawkami:
                                                  www.leomark.pl/?mode=main
                                                  • ankubek Re: Gratulacje dla Agatki !!!! 10.12.04, 18:02
                                                    Ja też spieszę z gratulacjami dla Agatki i dla Ciebie Gosiu. To jest Wasza
                                                    wspólna praca i wspólny sukces.Wiedziałam, że tak będzie.Teraz Agatka pójdzie
                                                    jak burza i będziemy mogły cieszyć się razem z Wami.

                                                    U nas piesek preriowy na całego.Chodzi za nami w zastraszającym tempie, wspina
                                                    się po wszystkim, po nogawkach oczywiście też i ja ciągle jestem zestresowana
                                                    bo boję się, że ta nasza kruszynka poobija się za mocno.Dzisiaj tak grzmotnęła
                                                    głową o podłogę, że aż zadudniło. Po krótkich utulankach zabawa zaczęła się od
                                                    początku.
                                                    "Grube" jedzonko Martyni nie bardzo smakuje, szkoda że nie mogę jej
                                                    wprowadzić "normalnego" jedzenia, ale przez to jej uczulenie musimy sobie
                                                    jeszcze dać na wstrzymanie.
                                                    Padnięta jestem......, pa.
                                                  • iwo_72 Re: Gratulacje dla Agatki !!!! 10.12.04, 18:53
                                                    Ja tylko na sekundkę!!!!!

                                                    Przesyłąm gratulacje dla Agatki!!! Gosia trzymamy kciuki i przesyłąmy same
                                                    pozytywne myśli.

                                                    Dawno nie było zdjęć Małgosi a wiec wkleiłsm nowe!!

                                                    Zapraszam do oglądania:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18454302
                                                  • gosiaa_p Re: Gratulacje dla Agatki !!!! 10.12.04, 20:30
                                                    Gośka a niemówiłam smile)) Agata to prawdziwa "baba" i jest ambitna i szybko
                                                    wszystko nadrabia smile)
                                                    U nas 4 noc z rzędu "zębolowa" czyli 2 godz snu a potem to juz drzemki i w
                                                    pracy kongo sad zapominam co mam zrobic, kręcę się w kółko i nawet parę kaw
                                                    niepomaga. Ale już weekend smile)) Mam zamiar upiec pyszne ciasteczka maslane i
                                                    struclę drezdeńską mniam mniam ( muszę to wszystko schować przed mężem wink) na
                                                    święta.
                                                    Mam 1 kod z jumbo paczki jak któraś chętna to proszę maila z danymi smile)

                                                    Z tego niewyspania to zdarzyło mi sie przysnąć w nocy na kibelku smile)) Obudzenie
                                                    to byłlekki szok : gdzie ja jestem i co ja robie tu smile)

                                                    Miłego weekendu
                                                    Gosia
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 10.12.04, 19:34
      cześć Dziewczyny!
      U nas już po katarku, tylko od czasu do czasu wyciągamy jakiegoś śpikulca.

      Zdjęcia ze spotkania super, śliczne są te nasze marcowe dzieciaczki!

      Ania, aż mi się gorąco zrobilo jak czytałam o tych nieszczęsnych 10 groszach.
      Dobrze, że umiałaś się odpowiednio w takiej sytuacji zachować i tak się
      skończyło. Ach te nasze Pieski Preriowe...

      Ola, studniówka.... kiedy to było wink pozdrów siostrę i życz jej dobrej zabawy.

      Iwona, gratulacje kolejnego ząbka i mam nadzieję, że się teraz poprawi. I nic
      się nie martw moja Ola też cały czas mówi tylko tatatata i totototo, a na mame
      nie mam co liczyć.

      Ja na Świeta wyjeżdżam i może dlatego nie będę robiła jakiś wielkich porządków.
      A choinke macie już ubraną? Ja chyba ubiorę dzisiaj jak moja Olka Fasolka
      pójdzie spać.

      Gratulacje również dla Gosi i Agatki nowych ząbków, ale przede wszystkim
      rewelacyjnych postępów! Mam nadzieję, że jak już będziesz miała swojego
      upragionego Pieska Preriowego, to nie będziesz miała z nią takich problemów jak
      Ania.

      Magda, mam nadzieję że Jagódka nie będzie miała ospy.

      Moja Ola od kiku dni dostaje kawalek ciemnej bułki do przegryzania albo kawałek
      marchewki surowej, bo wierzcie mi to taki żatłoczek, że jak my coś jemy albo
      przygotowujemy do jedzenia to po prostu się nie da. Wybausza na wierzch swoje
      piękne wielkie oczy, wyciąga swoją śliczną tłustą rączkę i nie daje nam spokoju
      dopóki czegoś nie dostanie. Zastanawiałam się nad biszkoptami, ale mają w sobie
      cukier i chyba czarna bułka jest zdrowsza. A Wy jakie dajecie przegryzki swoim
      dzieciaczkom?

      pozdrowionka
      Magda i Olusia

      Olusia sprząta - nowe zdjęcia smile

      • aania79 Re: MARZEC 2004 część III 10.12.04, 19:40
        na spotkaniu, bylo super, oto zdjęcia z mojego aparatu, czekamy na więcej:
        share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeAM3LNuycNWzFgg
        • ankubek Re: zdjęcia ze spotkania 10.12.04, 20:29
          Ale się naoglądałam, warto było! Marcowe towarzystwo jak zwykle cudne.Zuzia
          pięknie reprezentowała kobiety w tym urodziwym męskim towarzystwie.Pozdrawiam.
        • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 10.12.04, 21:16
          Śliczne zdjęcia ślicznych dzieciaczków. Taka wesoła gromadka.
          Szkoda, że my w Częstochowie jesteśmy z Anetą tylko we dwie. Mam jednak
          nadzieje, że niedługo znowu się zobaczymy,
          pozdrowionka dla Wszystkich
          Magda i Olusia
          • gochagocha Re: Gratulacje dla Agatki 10.12.04, 22:01
            Dziewczyny dziekuje w imieniu swoim i mojej malutkiej przede wszystkim !!!
            Mam taki dobry humor, ze moglabym gory przenosic ale sprzatac na swieta nie
            bede, o co to to nie ... Jedziemy do mamy i mam gdzies porzadki.
            A mialam w zwyczaju robic przed swietami porzadki bardzo generalne - wszystko
            bylo posprzatane: od sufitow po podlogi, szafki w srodku, szafki na zewnatrz,
            wszystkie szafy, wszystkie zakamarki, nawet pudla z zabawkami Mateo, pomyta
            porcelana, lampy, kafle od gory do dolu, wypucowane srebra hehe. A teraz srebra
            czarne, porcelana szara, wszedzie pelno kurzu ale mam to gdzies bo moje dziecko
            sie turla !!!

            Kasiu (kabr4) - udanych zakupow gwiazdkowych. Ja z tej euforii poszalalam i
            kupilam Agatce i Mateo oryginalne lalki z Toy Story - chudego i jessie. A malej
            jeszcze akwarium Fishera (taka bania z 3 kulkami, jak sie kulke wrzuci do
            srodka to gra, jak sie banke poruszy to gra, aaa i jeszcze swieci, i sa tam
            rybki, i brokacik, polowalam na te zabawke juz od dawna i wreszcie ja mam).
            Oczywiscie na allegro hehe

            Gosiu (balbina16), Anetko (ankubek), Asiu (asiadeb) - dziekujemy !!!

            Marysiu (mstrus) - dziekujemy i Wam tez spokojnego weekendu

            Magda (magdawe) - trzymam kciuki, zeby ospa Jagodki nie dopadla !!! Ciesze sie,
            ze serduszko ma sie dobrze !!! Czerwona plamka to moze byc zwykly naczyniaczek,
            ktory sie wchlonie. Moja Agatka miala takie cos na klatce piersiowej (juz nie
            ma) i za uszkiem (jeszcze ma). Miala tez takie czerwone znamiona barwnikowe na
            szyjce ale znacznie juz przyblakly i lekarka twierdzi, ze beda zupelnie
            niewidoczne.
            Magda pytasz co powiedziala rehabilitantka. To dziewczyna w moim, naszym wieku.
            Bardzo sympatyczna. Wygladala na szczerze zadowolona. Zlecila nowe cwiczenia.
            Bardzo chwalila Agatke, ze poczynila duze postepy, ze nie jest juz taka wiotka.
            No i mnie tez zas pochwalila, ze chcialaby aby wszystkie mamy takie byly (pod
            wzgledem rehabilitacji). No ale ja juz taka jestem jak sie na cos upre albo
            zawezme to koniec, nie wiem jak moj Andrzej to znosi hihi

            Siad plotkarski nie jest szkodliwy. To etap rozwoju i tyle powiedziala nasza
            rehabilitantka.

            Nicole369 - beda i u Was zabki, zobaczysz. Mysmy czekali 2 miesiace na gorne
            jedynki.

            Magda (romiszcze) - tez mam nadzieje, ze mojemu pieskowi, gdy wreszcie
            wystartuje obce beda 10-groszowki

            Gosia (gosiaa_p) - ja poprosze ale ciasteczka maslane !!!

            Iwonko (iwo72) - dziekuje no i ciesze sie, ze moglam te Goske w koncu zobaczyc.
            Wiesz, Twoja coreczka ma bardzo ladne imie hehe

            Dobrej nocki
            • monjar6 Zdjęcia spotkanko !! 10.12.04, 22:16
              Witajcie ja tylko na chwilę bo już trzeba spać podaję linka do zdjęć z mojego
              aparatu z dziśiejszego spotkanka:
              www.shutterfly.com/view/pictures.jsp?aid=67b0de21b338430ce469
              Pozdrawiam uciekam spać,dzięki było super!!!!
              p.s 2:Ania to super nauczycielka,polecam!!!

              Mój Adrianek!
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13970017
              • aagnieszka12 Re: Zdjęcia spotkanko !! 10.12.04, 22:29
                Witajcie kobietki smile
                Nic nie piszę ostatnio, bo poprostu mi się nie chce sad jestem ostatnio tak
                zmęczona tymi spacerami, zchodzeniem z wózkiem na dół, wnoszeniem go na górę!!
                całodziennym pilnowaniem Oliwki.... i już mam dość. Porobiłabym coś ale jak się
                chce zabrać za coś to spać mi się chce sad poczytałabym jakąś ciekawą książkę.
                Moze możecie coś polecić godnego uwagi.
                My już 4 dzień z danonkami, Oliwcia pochłania je strasznie, z daniami z dużymi
                kawałkami nie mam problemów, polecam dania gerbera z ryżem i pomidorami, w
                szafce czeka jeszcze z kluseczkami, zobaczymy jak ten pójdzie. Ale już chwile
                kupujemy te duże słoiczki, ja wolę właśnie te z pomidorami, bo mają jakiś smak
                i zapach smile dziś był rosołek i kaszką kukurydzianą - blee już go nie kupimy smile

                Zdjęcia super, i strasznie ich dużo!!!!

                Chciałam się coś jeszcze zapytać, ale nie pamiętam sad
                • myfmyf Re: Zdjęcia spotkanko !! 10.12.04, 23:20
                  Cześć Dziewczyny

                  Jestem nieco nie-na- bieżąco , bo nie mam kiedy wpadać na forum
                  Chodzę z moją Marysią na roraty na 6.30 i skończyło sie moje klikanie po
                  nocach . strasznie jej zależy , zbiera serduszka, hasła do wpisywania do
                  zeszytu no i sam ten lampion to juz wielkie szczęscie wink Raz zaspałam , to
                  tak płakała ,że było mi wstyd !
                  Nie czytałam wszytkich postów z tego tygodnia , ale przeleciałam
                  Gratulacje wielkie dla Agatki , Aniu dobrze że byłaś w pokoju ! Kurcze , ja się
                  starsznie boję takich wypadków . Mam teraz po trzykroć utrudnione zadanie , bo
                  starsze dzieci ida przez dom i " śmiecą " drobiazgami , za nimi ja z łopatą, a
                  po piętach juz depcze mi Tymuś , który tylko czyha ebym przeoczyła choć mały
                  papiereczek czy drobny leguś . Jak widzi coś takiego w zasięgu w wzroku to tak
                  leci że az sapie i ślina mu leci , tak chce zdążyć zanim mu to sprzątnę sprzed
                  nosa. Aż mi go nieraz żal , przecież nie rozumie dlaczego mu zabieram takie
                  fajne zabawki wink

                  No a my w dniu przedwczorajszym doczekaliśmy sie pierwszego !!! zęba . Jedną
                  dobę mieliśmy z głowy . Jak w końcu zdecydowałam się dać mu paracetamol ,
                  okazało sie ze juz za późno wink ząbek juz się pojawił

                  Dziewczyny jak Wy sobie radzicie z przygotowaniami do Świąt ??? U mnie wszytko
                  leży sad W tygodniu mąż wraca na tyle późno , ze o sklepie nie ma mowy , w
                  weekend w sklepach jest już wariacja . Tydzień temu stałam w kolejce samochodów
                  na jezdni aby się dostać na parking pod C. Handlowe . Szok . Więcej nie jadę ,
                  nie mam czasu na takie kolejki jak moge wyjść raptem na 2 h
                  Nie wiem co będzie z prezentami , zabawki kupuję przez internet , gorzej z
                  resztą ...
                  Plany kulinarne tez w polu , pierniczki miały być dawno gotowe , a tu nic
                  Ehh, chyba sobie odpuszczę te nerwy , ja i tak nie mam szans tego ogarnąć
                  • yasmin24 Zdjęcia spotkanko - od Yasmin 10.12.04, 23:58
                    share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeIOG7hs5ctn1A

                    uhm nie mam juza na nic sily, zdkec bylo mnostwo, staralam sie wybrac
                    najfajfajniesze, ale i tak duuuuzoooo tego, dobranoc
                    • mama_bartusia Re: Zdjęcia spotkanko - od Yasmin 11.12.04, 20:55
                      Zdjęcia ze spotkanka są świetne, zazdrościmy bardzo, a Bartek się na mnie
                      pogniewał, że go tam nie było i poszedł spać sad.
                      Może to i lepiej, bo mój bąbel ani nie stoi, ani nie raczkuje i pewnie byłoby
                      mi głupio, a jemu smutno i wstyd. Na prawdę nie mam pojęcia dlaczego
                      rehabilitantka mówi, że wszystko idzie w dobrym tempie, a lekarze w kółko mi
                      powtarzają, że na raczkowanie ma jeszcze czas??!!, jak dla 95% forumowych
                      dzieci to już pestka i myślą tylko o chodzeniu.
                      Bardzo Wam urosły dzieci, Zuzanka była w tym męskim gronie jak królewna,
                      chłopcy bombowi, czy Piotruś robi się coraz bardziej podobny do Reni, czy mi
                      się tylko zdaje?
                      Tak sobie myślę, że jak mój Bartuś zacznie chodzić, to Wasze pociechy pewnie
                      będą już co najmniej liczyć do dziesięciu, albo opanują tabliczkę mnożenia na
                      2wink

                      Oglądałam też nowe zdjęcia Oliwki, śliczna dziewczynka!

                      Gochagocha,no widzisz jakie postępy robi Agatka. Bardzo się cieszę, w takim
                      tempie pewnie na gwiazdkę dostaniesz pieska preriowego smile.

                      Ja też mam mały sukces, chociaż pewnie Was to rozbawi, ale co tam muszę się
                      pochwalić! Wczoraj Bartuś zrobił dwa kroczki na czworakach do tyłu, ale to może
                      był przypadek. Natomiast dzisiaj zaczął się czołgać jak zawodowy żołnierz.
                      Mieszałam sosik w garnuszku i postawiłam go na podłodze, bardzo to
                      zainteresowało mojego synka i myk myk podczołgał się trochę, odsunęłam
                      garnuszek dalej, a on za nim. W ten sposób przeczołgał się przez cały pokój,
                      niestety garnuszka nie dostał, trochę to nie wychowawcze wink...
                      Nie żegnam się, może coś jeszcze napiszę?
                      • magdawe Dobry wieczorek:) 11.12.04, 22:45
                        Super zdjecia ze spotkanek. Powazne przedszkole zebraloby sie z tych naszych
                        marcowych dzieciaczkowsmile)

                        Witam nowe Mamusie i ich dzieciaczkismile

                        Oliwka - super, spodenki przesliczne.

                        Ja dzisiaj usilowalam zrobic jakies zakupy prezentowe, ale w sumie zeszlo mi na
                        czym innym i 4 godzinny zajmowania sie Tatusia jagodka przepadlowink Przepadlo
                        jedynie w tym sensie, ze ani o krok sie posunelam w przygotowaniach
                        swiatecznych.

                        A Wy nie przesadzajcie, szczegolnie Ty Olu (myfmyf), bo mnie wpedzacie w
                        poczucie winy. Olu Ty to juz na pewno moglabys sobie dac spokoj.

                        Ide spac. Dobranoc.
    • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 11.12.04, 12:34
      Dziewczyny nie pamiętam z którą z was gadałąm o zakupach z leclerka. Oni
      dostarczją także poza W-wę. Oto link do informacji:

      www.hipernet24.pl/jak_kupowac.php?hf=5
      A u nas śliczne słoneczko i my juz po spacerku. Za chwilke jedziemy do jakiegoś
      urzędu (czynny w sobotę!!!!) a wieczoram na imieninki Basi, spóźnione.

      Lecę i wpadnę wieczorkiem.
      • sikorka23 Re: MARZEC 2004 część III 11.12.04, 13:05
        xczesc dziewczyny czytam was od jakiegos juz czasu i probuje sie rozeznac kto
        jest kim i jakie ma dzieci . idzie mi coraz lepiej.chcialabym bardzo do was
        dolaczyc, o ile mnie przyjmiecie oczywisciesmile)))))
        ja jestem ania i studiuje na 5 roku pedagogiki specjalnej,mieszkamy z mezem w
        akademiku,moja coreczka urodzila sie w IMiDz 21.03.04,ma na imie gabrysia, jest
        fantastycznym brzdacem, od dwoch tygodni mowi -mama- i siada sama z pozycji
        raczkowania, raczkuje do tylu, probuje do przodu ale po parokrotnym
        przestawiwniu raczek konczy sie to rozciagnieciem jak placek i krzykiem,chyba
        po prostu ma za ciezka pupe.martwi mnie tylko jedno -gabi nie sprezynowala(no
        moze pare razy sobie podskoczyla i to tylko w wanience),czy to oznacza ze cos
        jest nie tak?bo ze staniem radzi sobie bardzo dobrze nawet probuje sie
        przesuwac przy meblach(choc najczesciej konczy sie to zarzuceniem pupka i
        wielkim bec).
        nocki u nas tez fatalne czasem pobudki co godzine,jestem przeszczesliwa jak co
        3 godziny!szok!moglabym pisac i pisac ale male nozki sie obudzily i wozek
        zaczyna skakac!
        pozdrowionka dla wszystkich mamus i ich brzdacow!
        ania i gabi
    • cloud-ac LISTA - MARZEC 2004 część III :)) 11.12.04, 13:26
      Jak przyrzekłam tak też zrobiłam - uaktualniam listę. Witam Anię z Gabrysią - fajnie, że się odezwałaś smile
      1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02) Warszawa
      2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02) + Szymek (15.05.99)Tychy Ruda Śląska
      3) kamus74 [Kasia] + Bartek (01.03) Gdynia
      4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03) Bytom
      5) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
      6) lemona1 [Asia]+ Arek (03.03)
      7) yasmin24 [Gosia]+ Albert (03.03) Warszawa
      8) romiszcze [Magda]+ Ola (03.03) Częstochowa
      9) mascarbone [Ania] + Bruno (03.03) Wrocłąw
      10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia (05.03) Warszawa
      11) todzio1=ingga [Inga]+ Martusia (05.03) – Kraków
      12) mmagaa [Magda] + Jagoda (05.03)
      13) ganeta27 [Aneta] + Patryk (06.03)
      14) anan30 [Ania] + Iga (06.03)
      15) mstrus1 [Maria]+ Maria (07.03) Warszawa
      16) rrenata [Renata]+ Helena z (08.03) Warszawa
      17) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001) Kraków
      18) matmika [Mika] + Mateusz (09.03) Warszawa
      19) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
      20) godiva [Eliza] + Ewa (11.03) Rybnik
      21) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
      22) ainer1 [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
      23) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
      24) nicole369 [Marzena] + Nicole (15.03) Nowy Tomyśl
      25) aania79 [Ania] + Zuzia (16.03) Warszawa
      26) kj74 [Kasia]+ Ingusia (16.03) – Rybnik
      27) mamazuzanny=zuziowa_mama [Ania]+ Zuzia (16.03) – Gdynia
      28) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
      29) ankubek [Aneta]+ Martyna (17.03) i Agata(1998)- Częstochowa
      30) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
      31) malgosiar [Gosia] + Bartek (17.03) – Gdynia
      32) emiczek [Kasia}+ Kuba (17.03) Warszawa
      33) karolina_janiak=kali_jj [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław
      34) kabr4 [Kasia]+ Bartek (20.03)
      35) bogusia34 [Bogusia] + Natalia (20.03)
      36) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03) Kobyłka k.Warszawy
      37) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03)
      38) edyta76 [Edyta] + Michał (21.03)
      39) sikorka23 [Ania] + Gabrysia (21.03) Warszawa
      40) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika (27.08.2002) Warszawa
      41) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) – Sanok
      42) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
      43) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek (24.03) – Gdańsk
      44) ola2004 [Ola] i Hania (24.03) – Katowice
      45) aldonka28 [Aldona] + Karol (24.03) Opole
      46) ania.iga1 [Ania} + Iga (24.03) Niemcy
      47) julik79 [Julia]+ Zuzanna (25.03) Poznań
      48) jollyg [Jola] + Hania (26.03) Gdańsk
      49) asik_6 [Asia] + Kinga (29.03) Mrągowo
      50) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03) – Warszawa
      51) mama_bartusia [Agnieszka] + Bartosz (31.03) – Warszawa
      52) edytka7 [Edyta] + Bartek (31.03) Warszawa
      53) quarterd + Marek (31.03)
      54) magdziulek [Magda] + Dawid (marzec) Chojnów
      Może później coś skrobnę, bo mam co, a teraz brak na to czasu (kali rozumiesz mnie)
      • ankubek Re: LISTA - MARZEC 2004 część III :)) 11.12.04, 14:14
        Witam Cię Aniu z Gabrysią - piękne imię. Zglądaj i pisz, bo kilka mam
        obiecywało i na tym się skończyło.Pozdrawiam.
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 11.12.04, 15:14
      Ja na minutkę!

      Witam nową mamę i Gabrysię!

      Do świąt kompletnie nie jestem przygotowana i jakoś nic mi się nie chce robić.

      Ingusia wstaje przy wszystkim przy czym się da. Trzymana za rączki chodzi.
      Zaczęło się to po naszym spotkaniu i tak sobie myślę, że pozazdrościła Ewuni od
      Godivy smile))

      Fotki super! Widzę, że na warszawskim spotkaniu też nie zabrakło łez smile

      Gosiu, poprawię się z mailami. Myślałam, że nie chcesz, żeby zapychać Ci
      skrzynkę smile Muszę pokręcić trochę filmików i powysyłam.

      Romek nareszcie dziś wraca z Moskwy.
      Idę wieszać pranie sad
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 11.12.04, 15:14
      Ja na minutkę!

      Witam nową mamę i Gabrysię!

      Do świąt kompletnie nie jestem przygotowana i jakoś nic mi się nie chce robić.

      Ingusia wstaje przy wszystkim przy czym się da. Trzymana za rączki chodzi.
      Zaczęło się to po naszym spotkaniu i tak sobie myślę, że pozazdrościła Ewuni od
      Godivy smile))

      Fotki super! Widzę, że na warszawskim spotkaniu też nie zabrakło łez smile

      Gosiu, poprawię się z mailami. Myślałam, że nie chcesz, żeby zapychać Ci
      skrzynkę smile Muszę pokręcić trochę filmików i powysyłam.

      Romek nareszcie dziś wraca z Moskwy.
      Idę wieszać pranie sad
      • mamusia_oliwki Ania (mamusia_oliwki) z Oliwią 11.12.04, 15:35
        Witam!!! Jestem tu poraz pierwszy tzn. zaglądałam tu ale nic nie dopisywałam.
        Mam nadzieję że mogę się tu wkręcić i z wami popisać o naszysz małych
        szkrabkach.
      • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część III 11.12.04, 16:04
        Witajcie nowe Mamuśki z Dziatkami smile)

        Ciasteczek maślanych niebędzie bo mam już dość, serdecznie i w końcu
        wszystkiego dość, długo siedziało we mnie ale dziś wybuchneło a święta .........
        jak coś będzie to tylko ze wzdlędu ma Mattiego.
        Chciałabym się położyć , zasnąć i obudzić cholera wie kiedy, tylko Matti trzyma
        mnie na chodzie.
        Sorki
        • asiadeb Re: MARZEC 2004 część III 11.12.04, 17:22
          Witam nowe mamuśki z dzieciaczkami.

          Gosiu mam nadzieję, że ten dół psychiczny to chwilowe i zły humor szybko minie . ozytywne fluidy już płyną smile

          A my dziś z mężem byliśmy na giełdzie w Lubinie ( Kali podobne coś jak na Świebodzkim tylko gratów więcej). I jest tak wielki "pchli targ" , połaziłam trochę i się odstresowałam - mała została z mamą. A i przy okazji kupiliśmy nowy fotelik, bo tamten ciut przymaławy.

          Zdjęcia bardzo fajne - widać, że spotkanko się udało.
          Asia
          • kali_jj Re: MARZEC 2004 część III 11.12.04, 17:55
            witam równiez nowe Mamusie z dzieciątkami!!!!
            piszcie duzo i często!!!!

            gosiu.. niehumor- a sio a sio!!!!!

            asiudeb- nie byłam ani w Lubinie ani na tamtejszej giełdzie,choć mam znajomych
            w Lubinie..

            i po sobocie.. kuchnie wczoraj umyłam dzis wykonczyłam rano, jeszce tylko takie
            w kuchni normalne sprzątanie i mysie-kuchenki, zlewu i takich tam..
            no i reszta mieszkania...wiecie.. lista się skraca, na szczęscie!!!

            miłego wieczorku!
            • aagnieszka12 Dobry wieczór mamuśki :) 11.12.04, 19:39
              Widzę, że nie tylko ja nie mam czasu do pisania smile
              Ja chciałam wam kochane pokazać dzisiejsze i wczorajsze zdjęcia Oliwci, mam
              nadzieję, że was nie zanudzę, do trochę ich jest smile
              share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeEMWjRk4cNnwQ¬ag=1&x=1&sm=1&sl=1

              Witam nowe mamusie, szczególnie małą Oliwkę. Mamy już dwie big_grin
              • aagnieszka12 Re: Dobry wieczór mamuśki :) 11.12.04, 19:45
                Zapomniałam jeszcze się wam pochwalić, na paru zdjęciach Oliwka jest w różanych
                ogrodniczkach, sama uszyłam smile
                • iwo_72 Re: Dobry wieczór mamuśki :) 11.12.04, 20:39
                  No to jeszcze ja witam nowe mamusie. Fajnie ze jest nas coraz wiecej!!!!!!

                  Na ostanich zdjeciach była tylko małgoś więcteraz wkleiłam obydwie moje panny!!!

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18454302&wv.x=2&a=18488247
                  U nas dzisiaj dzionek fajny i niedawno wróciliśmy z imieninek Basi (wrzesien
                  2003) spóźnionych ale baardzo fajnych.

                  Lece bo mała śpi a my chcemy dziś Troję obejrzeć!
                  • asik_6 Re: Dobry wieczór mamuśki :) 11.12.04, 23:24
                    Buziaczki Mamusie!!!
                    Ja tylko na chwileczkę, bo dziś caly dzionek pod znakiem porządków
                    przedświątecznych, a na dodatek za tydzień po 4 -ech miesiącach wojaży wraca
                    małżowina (no może nie całkiem wraca, ale przyjeżdża) i trzeba jakoś domek
                    przygotować. Ciekawe jak Kinia zareaguje na tatusia?? W końcu długo się nie
                    widzieli smile
                    Poza tym wczorajsza nocka pod znakiem zębalków, wychodzą wciąż nowe, chociaż
                    mamy już 6, a katarek nareszcie przechodzi.
                    Gochagocha - super, że Agatka robi takie postępy, cieszymy się razem z
                    Wami. smile))

                    Uciekam do łóżeczka, miłej nocki!!

                    papa
                    Asia
              • ankubek Re: Dobry wieczór mamuśki :) do Agnieszki 12.12.04, 11:15
                Właśnie obejrzałam sesję zdjęciową, "do zakochania jeden krok.....", te minki i
                jedzenie danonka - świetne! Co do zdolności plastyczno-krawieckich, to muszę
                się powtórzyć - jesteś Aga moim wzorem, ja mogę sobie jedynie pomarzyć o
                szyciu, bo nie mam do tego nawet najmniejszych zdolności.Buziaki dla Oliwki.
        • edytka7 chwalę się 12.12.04, 23:27
          Przez weekend nie zaglądałam, ale niedługo nadrobie zaległości i sie dowiem co
          u was słychać. Tymczasem u nas..........
          Bartek dziś pierwszy raz usiadł ( w łóżeczku, kiedy miał już iść spać i posłał
          piękny uśmiech). Nie umie raczkować, ale za to chodzi trzymany za jedną
          rękę!!!!!!! Cieszy się ze wszystkiego i piszczy bardzo głośno.

          Pozdrawiamy
    • cloud-ac LISTA - MARZEC 2004 część III i nie tylko :) 11.12.04, 23:02
      Witam Anię z Oliwką i poprawiam listę wink To będzie najdłuższy post jaki poczytacie (o ile poczytaciesmile) Tylko nie krzyczcie...
      1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02) Warszawa
      2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02) + Szymek (15.05.99)Tychy Ruda Śląska
      3) kamus74 [Kasia] + Bartek (01.03) Gdynia
      4) mamusia_oliwki [Ania] + Oliwia (01.03) Ruda Śląska
      5) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03) Bytom
      6) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
      7) lemona1 [Asia]+ Arek (03.03)
      8) yasmin24 [Gosia]+ Albert (03.03) Warszawa
      9) romiszcze [Magda]+ Ola (03.03) Częstochowa
      10) mascarbone [Ania] + Bruno (03.03) Wrocław
      11) marzenawl [Marzena]+ Zuzia (05.03) Warszawa
      12) todzio1=ingga [Inga]+ Martusia (05.03) – Kraków
      13) mmagaa [Magda] + Jagoda (05.03)
      14) ganeta27 [Aneta] + Patryk (06.03)
      15) anan30 [Ania] + Iga (06.03)
      16) mstrus1 [Maria]+ Maria (07.03) Warszawa
      17) rrenata [Renata]+ Helena z (08.03) Warszawa
      18) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001) Kraków
      19) matmika [Mika] + Mateusz (09.03) Warszawa
      20) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
      21) godiva [Eliza] + Ewa (11.03) Rybnik
      22) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
      23) ainer1 [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
      24) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
      25) nicole369 [Marzena] + Nicole (15.03) Nowy Tomyśl
      26) aania79 [Ania] + Zuzia (16.03) Warszawa
      27) kj74 [Kasia]+ Ingusia (16.03) – Rybnik
      28) mamazuzanny=zuziowa_mama [Ania]+ Zuzia (16.03) – Gdynia
      29) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
      30) ankubek [Aneta]+ Martyna (17.03) i Agata(1998)- Częstochowa
      31) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
      32) malgosiar [Gosia] + Bartek (17.03) – Gdynia
      33) emiczek [Kasia}+ Kuba (17.03) Warszawa
      34) karolina_janiak=kali_jj [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław
      35) kabr4 [Kasia]+ Bartek (20.03)
      36) bogusia34 [Bogusia] + Natalia (20.03)
      37) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03) Kobyłka k.Warszawy
      38) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03)
      39) edyta76 [Edyta] + Michał (21.03)
      40) sikorka23 [Ania] + Gabrysia (21.03) Warszawa
      41) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika (27.08.2002) Warszawa
      42) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) – Sanok
      43) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
      44) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek (24.03) – Gdańsk
      45) ola2004 [Ola] i Hania (24.03) – Katowice
      46) aldonka28 [Aldona] + Karol (24.03) Opole
      47) ania.iga1 [Ania} + Iga (24.03) Niemcy
      48) julik79 [Julia]+ Zuzanna (25.03) Poznań
      49) jollyg [Jola] + Hania (26.03) Gdańsk
      50) asik_6 [Asia] + Kinga (29.03) Mrągowo
      51) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03) – Warszawa
      52) mama_bartusia [Agnieszka] + Bartosz (31.03) – Warszawa
      53) edytka7 [Edyta] + Bartek (31.03) Warszawa
      54) quarterd + Marek (31.03) Piła
      55) magdziulek [Magda] + Dawid (marzec) Chojnów

      Aniu (aania79) – ja też z duszą na ramieniu czytałam o Zuzi i gratuluję zachowania zimnej krwi. Dobrze, że tak zareagowałaś i skończyło się tylko płaczem.
      Basiu (baszaj), Marzenko (marzenawl) – niech katarki Matikowi i Zuzance szybko przejdą, zdrowiejcie nam maluszki!
      Gosiu (gochagocha) – gratuluję cierpliwości i cieszę się z osiągnięć tak jakby Agatka to była moja córka smile
      Karolinko (kali) – po twoim pisaniu ja też wzięłam się za porządki (ups!), ale idzie mi to gorzej niż tobie....
      Iwonko (iwo) – i zaświeciło dla Ciebie słońce, brawo Małgosiu! Teraz możesz wołać mamę ile wlezie
      Magda (magdawe) – trzymam kciuki żeby Jagódkę ominęła ta pryszczata choroba!
      Marzenko (nicole) – zęby wyjdą, tylko okropnie mi żal Niki że to ją to tak boleśnie doświadcza; i gratuluję postawy odnośnie jedzenia „dorosłego” – ja też tak zrobię, tylko niech polubi moje gotowanie (na razie porażka sad)
      Anetko (ankubek) – wreszcie Was poznałam, Agatka to cała Ty! Martynka pewnie do taty bardziej podobna, a makijaż na 6 urodziny – za 3 lata wypróbuję wink
      Magda (romiszcze) – zazdroszczę ci tego wyjazdu na święta, ja z tym „majdanem” też jadę, ale tylko na chwilę....
      Gosiu (gosiaa_p) - humor poproszę! Szerszy uśmiech! A ta przygoda w „przybytku” rozbawiła mnie do łez..
      Moniko (monjar) – link nie działa sad Ale pooglądałam pozostałe fotki i pysznie się bawiłyście! A Romeo i Julia w wykonaniu Zuzi i Adriana bardzo mi się podobało...
      Aga (aagnieszka12) – Oliwka jak rasowa modelka w tych ogrodniczkach smile
      Ola (myfmyf) – bardzo kochasz swoje dziatki i tego nie zmieni żaden chwilowy niehumor! A miłości nic nie zastąpi smile
      Kasiu (kj) – ja też chcę filmiki (Sara też!), kali mi zapycha wink skrzynkę to ty też, tylko nie wiem czy dam radę obejrzeć (ostatnio mam problemy ze „ściągalnością” plików – dostawca się nie poprawił)
      Aga (mama_bartusia) – brawo dla Bartusia! Nawet nie podejrzewałaś, że w nim drzemie taka zdolność! Uwierz w Bartusia – on naprawdę to potrafi i niedługo Cię zaskoczy!

      Zawsze chcę wszystkim coś napisać, ale po jednym zdaniu to bez sensu (co drugi post od cloud-ac, hahaha), a „produkcja” u nas jest kosmiczna więc po 2 dniach wyszło tyyyyyle.

      A ja pochwalę się moją Zazulką, która od paru dni nie umie usiedzieć normalnie tylko przechyla się na bok, łapie za barierkę łóżeczka, przysuwa się i tak sobie klęczy dłuuuugo. Huśta się (klęk bez trzymanki smile Od chyba przedwczoraj kilka ruchów raczkujących potrafi zrobić ... do tyłu, dźwiga pupę, kiwnięcie (majtanie pupą) czasem 2 i leży na brzuszku, ale próbuje dalej. Poza tym dziś zabrała mi wafelek śmietankowy i sama zjadła (wyśliniła właściwie w 10 min chyba). No i nocki są KOSZMARNE! Po północy to już co chwila wycie – i nie jest głodna, ciamka sobie ( . ) i zasypia, więc biorę ją do siebie i tak drzemię. A kilka dni temu ... spadła mi na podłogę (obudził mnie huk a potem płacz), ale nic jej się nie stało – zsunęła się najpierw nogami więc nie była poturbowana. W pracy jestem jak upiór, ciągle ziewam, kawa nie pomaga. Kiedyś się to skończy...
      No i dostałam awans, podwyżkę i ... siedzę po godzinach (np. w środę byłam od 7.30 do 21.30 i chciałam rzucić te robotę w diabły), chodzę na późniejszą godzinę więc jest to dla mnie i dla mojej rodzinki uciążliwe, ale mam nadzieję, że w przyszłości (niedalekiej!) zacznie to procentować - zmieni się na normalne 8h wink
      U mnie jeszcze też przygotowań do świąt nie widać, pewnie z tego i wszystkiego połowę rzeczy pokupię w sklepie, prezentów (i pomysłów na nie) nie mam jeszcze, choinkę ubieramy tradycyjnie w Wigilię (czyli Sara z Zuzią i tatusiem zrobią to, bo ja pracuję, buuu), wigilię spędzimy częściowo u siebie i u teściowej, w pierwszy dzień świąt jedziemy do mojego taty i ... po świętach. Nawet nie poczujemy tych świąt (wypadły akurat w weekend!).
      Koniec, bo Zazul wyje (już się zaczyna).
      Dobrej nocki wszystkim mamom i maluszkom!
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 12.12.04, 00:41
      Nowe fotki Ingusi:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=18492206
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=18492175
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=18492138

      Co z tym forum? Poprzedni post chociaż raz puszczony jest dwa razy? hm...

      Gosiu (gosia_p_będzie dobrze! smile))

      Gosiu super, że Agatka robi postępy. Dzielna dziewczynka!

      Kali Ty bidoczku, mam na myśli sprzątanie. Mnie się (jeszcze mam nadzieję) nic
      nie chce.

      Fajnie mamusiu Oliwki, że do nas zajrzałaś i zostań już. U nas jest bardzo
      milutko smile I jeszcze fajnie, bo z Rudy Śl. będzie Was już dwie. A na wiosnę na
      100% spotkamy się wszystkie śląskie mamy, to dopiero będzie przedszkole smile

      Aga, Oliwka super. A jako jelonek rewelacja! smile Widzę, że jeszcze resztki guzka
      ma na głowie, a moja mała dziś w tym samym miejscu nabiła sobie pierwszego
      guza smile

      Aga (mama_bartusia), gratulacje dla Bartusia!!!! Teraz to już z górki smile

      Aga (cloud) GRATULACJE! No proszę awansik, podwyżka... i narzeka tu jeszcze wink
      • kali_jj Macie racje.. 12.12.04, 10:28
        pewnie, niedziela nie siedziec przy kompie...
        adam poszedł do pracki.. nie ważne że wstawał od 8,15 i wstał 20 po dziewiątej
        a wyszedł 10 minut później-bez sniadania, kawy.. ale ja powiedziałam mu już,że
        budzę go trzy razy i ani razu więcej.no i prosze.. nie będę zuzywć sił
        witalnych na jego budzenie!
        howk!

        teraz oglądamy (ja z Igusiem) Rodzinke zastępczą i lecimy na spacerek choć
        chłodno dzis.. ale idę..bez spaceru jestem nieżywa..
        znalazłam w końcu ramki na zdjęcia prezentowe..za 10 każda!!!! takie
        najprościejsze (hihi) jak chciałam.

        dzis na obiad pieczeń z szyneczki-wiecie co.. jestem niezła.. wczoraj robiłam
        mięsne zakupki.. zobaczyłam mięsko "szynka od kości" (ja baardzo wybredna co do
        mięska i jego wyglądu jestem) i kupiłam 80dkg..a dzis rano tak sie zastanawiam,
        ze ja nie wiem co się z tego mięska robi, hihi
        taka ze mnie kuchara..ale jush wiem.. zrobię tak jak robił mój dziadzio..a la
        wołowina dziadka..mniam.. na chlebku znaczy się.

        dobra bo takie małe klęczące wyje pod biurkiem..
        acha..juz prawie sie przebiła górna prawa jedynka.. i nauczył się wstawać...

        dobra wszsytkim mamusiom tatuisom i dzieciaczkom wszelkiej płci życzymy z
        Igorkiem miłej radosnej niedzielki...

        wieczorem zlikwidowałąm kolejną pozycje na liście do sprzątania, ech...

        buziaczki
        • ankubek Re: Macie racje.. 12.12.04, 11:00
          Cześć
          Moi poszli do kościoła, ja samotnie w drugiej rundzie.Mała śpi, obiad się
          pyrkoli...
          Kali mnie też zmobilizowałaś do sprzątania i wczorajszy wieczór spędziłam na
          szorowaniu, zapuszczonej nieco kuchni.Dzisiaj wieczorkiem chyba jeszcze
          doglancuję podłogę i będzie ok.

          Zdjęć nowych jeszcze nie oglądałam ale obiecuję to nadrobić, na oglądanie lubię
          mieć nieco więcej czasu.

          Agata ale mnie zaskoczyłaś tym, że moja Agatka do mnie podobna! Na żywo wszyscy
          mówią odwrotnie. Muszę wkleić jakieś zdjęcie tatusia dla porównania smile

          Gosiaa_p nie rób mi tego!Miałam nadzieję, że chociaż Ciebie nie dopadają doły.
          Czekam z wielką niecierpliwościa na szybki powrót dobrego nastroju!

          Agnieszka (mama Bartusia)uściskaj syneczka! Należy mu się!

          Witam mamę z Oliwką.

          Dziewczyny jak się to robi żeby do nowszych zdjęć był aktualny link? Teraz będę
          Was zamęczać tymi zdjęciami bo to super sprawa chwalić się swoimi dzieciakami,
          no i oczywiście czytać Wasze komentarze, baaaardzo dziękuję.

          U nas dzisiaj lepsza noc, tylko martwi mnie to że ok 3.00 trzeba Martyni robić
          choć trochę mleka, bo nie chce zasnąć.Wolałabym jej nie dokarmiać w nocy.Nie
          wiem jak to zrobić, picie nie pomaga.
          Pobudka była jak zwykle wczesna o 6.00, ale trochę się z nami powałkowała w
          łózku, a później mężulo zabrał małą a ja pospałam do 8.30, jej jestem super,
          hiper wyspana.
          Macie jakiś sposób na obcinanie pazurków waszym dzieciaczkom?Szczególnie tych
          nóżkowych. U nas film można kręcić, cała rodzina zaangażowana.
          Miłej niedzielki, pa.
          • sikorka23 Re: Macie racje.. 12.12.04, 12:00
            czesc dzieki za mile przyjecie nas do grona marcowek!!!!!!
            jedna reka pisze a druga kolysze gabi(a pro-po dziadkowie sa delikatnie mowiac
            niezadowoleni i wciaz komentuja- no bo jak to mozna tak usypiac dziecko w
            wozku!!!)
            oj mnie tez czeka wielkie sprzatanie(mezus wykreca sie od pomocy jak tylko
            moze),bo w tym roku swieta organizujemy w akademiku,moze to dziwnie brzmi,ale
            po prostu tak sobie przemyslelismy ze na dwa dni jechac ponad 300km z gabi i to
            do tego pociagiem to sie nam bardzo nie usmiecha!wiec inwazja w postaci mojej
            mamy, tesciow i meza brata nawiedzi nas w wigilie i zostana na pare dni!z
            drugiej strony juz sama nie wiem co lepsze!mam tylko nadzieje ze wszystko ulozy
            sie jakos i pomimo roznych "nieuniknionych" wydarzen(typu budzenie gabi przez
            pstrykanie jej serii zdjec..aparatem z tragicznym fleszem)!!mam nadzieje ze te
            swieta beda ok!
            gabi chyba bardziej skupia sie nad rozwojem swego gadulstwa niz przemieszczania
            do przodu,po prostu po paru probach pada jak placek krzyczy w nieboglosy i znow
            wyrusza do tylu az wejdzie na sciane i znow nie wie co z tym zrobic i lamentuje!
            rozpracowuje wlasnie system wklejania zdjec zeby sie wam ukazac ale albo ze mna
            jest cos nie tak albo ten komputer ma nie wszystkie klepki!
            opisze jeszcze tylko swoj dzisiejszy sen !
            wiec snilo mi sie ze nagle wezwano mnie do szpitala na porod!szok bo nie
            wiedzialam ze bylam w ciazy!wiec grzecznie ulozylam sie na stole a dziecko po
            prostu wyskoczylo ze mnie jak z procy i do tego chwile po tym ja zeskoczylam ze
            stolu i pobieglam na zakupy,krzyczac w biegu zeby tatus je nakarmil bo ja nie
            mam czasu!
            chyba jetsem przemeczona!
            pozdrowionka
            ania i gabi
            • agagacek2 Re: witajcie przedświatecznie.... 12.12.04, 12:41
              Kochane!
              Baaaaaaarzdo długo mnie nie było sad Tzn. bywałam od czasu do czasu, czytałam
              ale na pisanie juz nie starczało czasu. Tak wiec przepraszam ze nie jestem tak
              w 100% na bieżąco, ale miałam problemy z kompem (był w serwisie bo sie jakies
              wirusy przyplatały) i byłam od was odcieta.
              Staram sie teraz nadrobic zaległosci i czytam o waszych spotkaniach, postepach
              maluchów i przedswiatecznych porządkach. U mnie z tym ostatnim troche na
              bakier, w zasadzie wrecz przeciwnie - zamiast porządków ja sie wziełam za mały
              remont (malowanie) i mamy w domu hm....
              Co do mojej młodszej pociechy, która skonczyła 9-go 9 m-cy. Ola wg ostatnich
              pomiarów wazy 8,400 i mierzy 72cm. Zupełnie swobodnie porusza sie po domu ,
              tzn. trzymajac sie po kolei mebli, krzeseł, szafek, łózka itp potrafi sie
              przemiesczac. Czasem puszcza sie i stoi sama przez 1-2 sek. Próbuje "rozmawiac"
              i "spiewa"smile)
              Z jedzeniem gorzej, ale juz przestałam sie przejmowac, po prostu czasem ma taki
              dzien ze zje tylko troche zupki i kaszki, a kiedy indziej wcina az miło.
              Niepokoja mnie nocki....Ola budzi sie tak czesto ze juz nie jestem w stanie
              zliczyc ile razy. Śpi praktycznie tylko wtedy kiedy ma cyca w buzi. Jak tylko
              go wypluje to po 20-30 min budzi sie i znów musze ja uspokoic cycem. Czasem
              potrafi go trzymac przez pól godz (nie je tylko trzyma, tak jak smoczka). Nie
              wiem czy w ciagu całje nocy przesypia bez cyca jedna godzine! Dziewczyny
              kochane poradźcie bo jestem juz wykonczona tymi pobudkami. Czy to mozliwe ze od
              3 misiecy wychodzą jej zeby i ani ich widu ani słychu?
              W dzen Ola spi tylko raz, 2-3 godziny, najlepiej na powietrzu, wiec deszcz czy
              mróz wychodze z nią na spacerek, bo tylko wtedy mam chwile luzu. Jak zasnie to
              wracam do domku a ją stawiam na balkonie, albo w pokoju przy otwartym oknie,mam
              przynajmniej 2 godziny spokójwink


              Wszystkie nowe mamusie serdecznie witam i pozdrawiam, "stare" tez.
              Ide, moze jednak uda mi sie troche ofarnąc bajzel, chociaz to niedziela...
              Całuje, mam nadzieje ze bede juz teraz bywac czesciejsmile
              • iwo_72 Re: witajcie przedświatecznie.... 12.12.04, 13:47
                Agagacek witaj w klubie nie wyspanych mam. U mnie jest podobnie chociaz nie az
                tak tragicznie. Małgoś budzi się co 2-3 godzinki i bez (.) ani rusz...ale
                troche pocycoli i idzie spać (czasami marudzi godzinke, ale na szczescie
                rzadko)...

                I z innych nowości. Małgos nie chciała jesc zupek z grudkami. Ostatnio
                probowalam 3 tygodnie temu i się poddałam. Wczoraj postanowiłam przetestowac
                ponownie i Małgośka poprostu zaczęła jeść. Bez problemu zjadła 75% dużego
                słoiczka Bobovita warzywa z mięskiem i ryżem!!!! Ale się zdziwiłam..

                A to jeszcze raz moje dwie dziewczynki:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18454302&wv.x=2&a=18488247
                U mnie w tym roku Wigilia. Ale jak zawsze żywność składkowa-każdy ma swoją
                specjalizację i przynosi coś do mnie. Ja daję chatę, rybę w galarecie, kompoty,
                ciasta i pewnie kapustkę wigilijną, śledzie w cebulce i śledzie z rodzynkami.

                Jeśli chodzi o sprzątanie to ja się trochę wspomagam Panią Ludą. W tym tygodniu
                szafki w kuchni i firanki. A póżniej przystrojenie domku i choinka.

                Jeszcze w następną niedzielę mam teścia z żoną (nie teściową) na obiedzie, bo
                oni na święta. A więc 2 wigilie przede mną....

                Postanowiłam się nie przemeczac i częśc zamówić...tylko mnie nie wydajcie, bo
                mama by mnie pogoniła, jak by sie dowiedziała że nie sama
                robiłam...Ciiiiiiiiiiii!!!!!!!!!!!!!

                Lecę pokazać Małgosi obnizone łóżeczko. Postanowiliśmy opuścić na najniższy
                poziom.
                • ola2004 Re: witajcie przedświatecznie.... 12.12.04, 17:42
                  Cześć Kochane!
                  Gosiu - brawo dla Agatki, zuch dziewczyna!
                  Warszawianki, zdjęcia ze spotkania świetne, a najlepsze, jak wszystkie dzieci
                  razem w łóżeczku, wyglądają super!
                  Aga - gratuluję awansu! Babeczki górą!
                  Wszystkie mamy dzieci "śpiących inaczej" trzymajmy się - to nie może trwać
                  wiecznie!(?)
                  Witam nową mamusię Gabrysi - koleżankę po pedagogicznym fachu. Nie napisałaś
                  chyba Aniu skąd jesteś, może wreszcie mamusia z Katowic? Nich zgadnę -W-wa?
                  Kończę kochane, bo ja jak zwykle klikam od rodziców, a oni oczywiście wolą,
                  żeby z nimi pogadać. Zgadnijcie jaki jest toptemat!!! Tak - Hankasmile)))
                  Właśnie dziadek ją uspał tubalnym głosem śpiewając mruczanki.
                  Pa dziewczyny
                  Olga i śpiący miś
                  • aania79 Re: witajcie przedświatecznie.... 12.12.04, 19:29
                    Ale się zrobiło świątecznie, wszyscy piszą o wigilli...Ja dziś wróciłam z
                    Krakowa.Jak wspominałam pojechałam do mojej koleżannki ze studiów oderwać sie
                    na moment od Rodzinki smile.Zuzia juz nie je z piersi -więc mogłam sobie pozwolić
                    na chwilę zapomnienia.A było EXTRA.Tańczyłyśmy całą noc...Wybawiłam się za całe
                    9 miesięcy ...Muszę przyznać , że bardzo tęskniłam.Obudziłam się sama, nie było
                    męża, Zuzi... inaczej smile.Ale bardzo pomógł mi ten wyjazd, nabrałam, sił,
                    energii i świadomośći, że Rodzina jest dla mnie najważniejsza!
                    • aania79 Re: witajcie przedświatecznie.... 12.12.04, 19:32
                      Acha i do Krakowa jechałam w pociagu z Maciejem Szturem, a z Krakowa do
                      Warszawy też z Maciejem Szturem tyle, że miał przy sobie swoja córeczkę (na oko
                      5 latek ).Wygladała zupełnie normalnie, gdybym nie wiedziała ze jest znanym
                      aktorem, pewnie wcale nie zwróciłabym na niego żadnej uwagi.Jest strasznie
                      sympatyczny, usmiechał się do wszystkich w przedziale smile
                      • aania79 Re: witajcie przedświatecznie.... 12.12.04, 19:36
                        Link do spotkanie warszawianek:
                        share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeAM3LNuycNWzFgg
                      • aania79 Re: witajcie przedświatecznie.... 12.12.04, 19:38
                        O własnie zapomnialam napisać ze w 5 dni po odstawieniu Zuzi od piersi
                        przesypia całe noce!!!! Czasem sie przebudzi, ale wystarczy ja przytulić i śpi
                        dalej.Nawet nie jada w nocy!!!! HURAAAAAAAAAAAAAAA
                • marzenawl Re: witajcie przedświatecznie.... 12.12.04, 22:07
                  padam
                  jestem tak przemęczona, że nic mi sie nie chce, jeszcze poskładam pranie i
                  chyba ide spać, niedziela a ja nie mam siły-jedyna pociecha, że jutro mam wolne
                  i chyba pójdę do kosmetyczki (tam sie wyśpię na pewno), przeszłam kurs
                  szybkiego czytania na tym forum, ktos dawno pytał się o fridę-to świetny
                  aspirator-zajrzyjcie na str. www.skandprojekt.pl i można poczytać na "zdrowie
                  dziecka", my używalysmy, super.
                  właśnie spojrzałam na swoje paznokcie, masakra-jakiej witaminy brakuje jak
                  pojawiają się białe plamki? muszę coś ze sobą zrobić, nie wiem nawet dlaczego
                  aż tak jestem przemęczona-od tygodnia słaniam się na nogach i wcale mała nie
                  spi jakoś tragicznie a jak sie kręci to biorę ją do łóżka i śpię tyle, że
                  czujnie od 9 mies., potem do pracy, do domku, wstawić jakiś obiadek a jak już
                  mała pójdzie spać to albo sprzątanie, prasowanie, pranie itd. muszę wziąć wolne;

                  zazdroszczę spotkanka! nie będę oszukiwać jeszcze nie obejrzałam wszystkich
                  zdjęć niestety;
                  święta na szczęście "wyjazdowe" omija mnie całe gotowanie, sprzątania nie mam
                  tak dużo, mieszkanie jest w miarę nowe i nie mam "kątów" do sprzatania, nie
                  zdążyła się jeszczezagracić-ale i tak z 1 dzień by sie przydał, żeby się
                  przyłożyć bardziej niż zwykle, prezenty mam tylko dla teściów i rodziców a
                  oprócz Zuźki mamy jeszcze 5 dzieci do obkupienia, Iwonko co kupujesz dla
                  starsze córki-mojego męża chrześnica jest w podobnym wieku, albo lepiej--co
                  kupuja jej chrześni?

                  Zuźka próbuje robić pierwsze kroki, ma już siniaka na czole i porysowaną
                  bródkę, słabo jej to idzie ale sie nie zraża-robi dokładnie 1,5 kroku-
                  przestawia jedną nogę, drugą troszkę i bęc na tyłek, startuje tylko z jednego
                  miejsca przy fotelu i próbuje robić kroki w kierunku drugiego;
                  wiecie jak się uderzyła i popłakała-to mówiła "mama" i atak samo dzisiaj jak
                  spała w ciągu dnia i nagle obudizła się zpłaczem (coś jej się przyśniło)-to też
                  przez płacz mówiła "mama" hmmm a jak jest wesoła to w zasadzie cały
                  czas "tata" - w ogóle to cały czas gada na maxa i się śmieje, aha nie bawią jej
                  zabawy "kosi kosi" amachanie ręką kończy się na jednym machnięciu i wygląda
                  jak "idź sobie"; kojarzycie teledyski"call on me"-zuzia go uwielbia, tańczy
                  przy nim;
                  aha a na aerobik chodzę chociaż też na niego nie mam siły..
                  lecę spać dziewczyny-tzn. jeszczetrochę ogarne mieszkanie...
                  • iwo_72 Re: witajcie przedświatecznie.... 12.12.04, 22:20
                    marzenawl jeśli chodzi o zainteresowania Anki to muzyka (eminem, Avril), harry
                    Potter (teraz wyszłą nowa płyta DVD - 3 częć), nurkowanie (ale to specyficzne),
                    ksiażki i lubi wszysktkie dodatki z NICI - taka firma od maskotek.

                    Jeśli chodzi o prezenty od chrzestnych to dostaje przeważnie albo pieniązki,
                    ale to na imieniny i urodziny, albo jakąś płyte, gry na komputer lub ksiażki
                    (ostatnio zaczyuje sie Ewą Nowak, Terakowską i oczywiście Harrym Potterem).

                    Jeśli masz jakieś preferencje to napisz a ja się spytam czy to OK, ale
                    uprzedzam ze moja dziewczynka jest dość specyficzna...
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część III 12.12.04, 20:05
      Cześć!
      Ja po spokojnym weekendzie...
      Mam leniwca i sporzątać mi sie nie chce, jedyne z czym bzikuję to teraz
      podłogi. A jak pomyślę, ile powinnam posprzątać przed świętami...ehhh....a nie
      mam kiedy, bo już tylko 3 dni urlopu mi zostały i nie chcę ich zmarnować na
      porządki...Jak Wy to robicie? Chyba po nocach? A ja wieczorem padam na pysk i
      ledwo dowlekam się do łóżka.
      Chyba sie muszę jakoś pozbierać...

      Witam serdecznie mamy z Gabrysią i Oliwką (tez rodziłam na Goduli smile)) jesteś z
      Rudy śl.?).
      Warszawskie dzieciaczki popodziwiałam - są śliczniutkie i rosną jak na
      drożdżach!
      Agatka! Trzymamy z Kubą kciuki za Twoje postępy w turlaniu i te bardziej
      zaawansowane też !!!!

      Aania - zazdroszczę przesypianych nocek! Ja o tym marzę skrycie...ehhh...choć
      nie jst najgorzej....

      dziewczyny jeszcze karmiące- do kiedy chcecie karmić ? Ja myślę o zakończeniu
      ok. roczku Kubusia, teraz karmię 3 razy na dobę, od stycznia chcę zmniejszyć do
      2 razów i odstawiać tak jakoś stopniowo. Ale technicznie to jeszcze nie wiem
      jak.

      Uciekam!

      Spokojnego wieczorku i nocki!
      Basia
    • jollyg Re: MARZEC 2004 część III 12.12.04, 20:29
      Aniu (aania79) – ja też gratuluję zachowania zimnej krwi. Hania dzis chciala
      polknac gumke od komorki (takie okragle cos z tylu)
      Basiu (baszaj), Marzenko (marzenawl) – katarkom mowimy NIE
      Gosiu (gochagocha) – Agatka zaraz przegoni nasze szkraby smile jestescie
      dzielne smile
      Karolinko (kaliij) – NIby jestem w pokoju w akadeiku, ale okno musze umyc poza
      tym wiele bym zrobila porzadkow, ale 3/4 rzeczy sa nie do upchniecia - brak
      szafek=wszystko zajete Hani ciuszkami, pieluszkami, przescieradlami itp.ited.
      Magda (magdawe) – Jagodka nie da sie ospie smile Czytala z Toba forum i juz nie
      chce wink
      Gosiu (gosiaa_p) - Nie spac w kibelku! hahaha no i gdzie ten usmiech... i blysk
      w oku... oj przyponialam sobie jak na mnie spojrzalas podczas "rajdu" z Sopotu
      do Gdyni hahahahaaaaaaaaa
      Moniko (monjar) – link mi tez nie działa sad Ale oblookalam reszte fotek i sa
      extra! dzieciaczki w lozeczku, albo pleckami do siebie no cudo
      Aga (aagnieszka12) – Zdolna jestes powodzenia w szyciu kolejnych ciuszkow
      Ola (myfmyf) – Ty i tak jestes wielka, z cala trojka tyle pracy smile Podziwiam i
      czaem glupio mi narzekac... a mam tylko Hanie i nauke hahaha

      Witam nowe Mamusie z Dziateczkami

      Zapomnialam co chcialam jeszcze napisac. Krzysiek byl w piatek wieczorem po
      szkole - do dzis. Generalnie wiecej go nie bylo, bo egzaminy i praktyki, ale
      spoko. W nocy filmy... Hania spac nie chciala wiec ciagle noszenie... Wczoraj w
      nocy nawet raz Krzysiek ja wzial i nosil big_grin czyzby chlop sie poprawial? No i
      jeszcze cos... Na do widzenia dal mi buziaka - sam z siebie - normalnie jestem
      happy jak male dziecko hihihii

      POzdrawiam!

      Jolka
      • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 12.12.04, 21:51
        Hej
        Miałam jeszcze sprzątać w kuchni, ale...już mi się nie chce. Bawię się trochę w
        sprzedawanie na allegro, zobaczymy....
        Aniu - Maciek to naprawdę sympatyczny chłopak, studiowaliśmy razem, tylko nie
        na jednym roku [nie aktorstwo smile]
        Na święta wybieramy się do teściów, ciekawe jak będzie. Ja mam średnio-
        optymistyczny nastrój, bo to pierwsze święta bez mamy, nawet nie chce mi się
        niczego szykować, to chyba lepiej, że wyjedziemy.

        Upiekę strucle makową, bo to obowiązkowo robię raz w roku i zrobię pyszne
        rolmopsy - uwielbiamy! Czy coś jeszcze? Nie wiem.

        A po świętach przyjeżdża moja kuzynka ze swoją rodziną z dalekiej Australii.
        Właściwie to już lecą do polski, jutro mają być w Warszawie, ale taki sobie
        ambitny plan tej wizyty zaplanowali, że do nas dotrą dopiero przed Nowym
        Rokiem.Cieszę się, że się zobaczymy.
        Idę spać, dobrej nocki.
        • ankubek ale plama! 12.12.04, 21:54
          Australia z dużej litery a nasza Polska poszła z małej, i wyszło szydło z
          worka, jaka ze mnnie patriotka smile
    • melasa21 czy wasze dzieciaczki już siadają? 12.12.04, 21:57
      Witam Was Marcowe Mamy.
      Mój Mikołaj urodził się 25-go, w Bytomiu.
      Mam pytanie- czy wasze dzieci już siadają same albo raczkują? Bo ten mały leniu jeszcze nie
      (turla się tylko i staje na czworaczkach). I strasznie się martwię, że już powinien...
      • iwo_72 Re: czy wasze dzieciaczki już siadają? 12.12.04, 22:13
        malesa21 - nie mart sie tym nieraczkowaniem. U nas częśc dzieciaczków lata juz
        po podłodze na czworaczak a częśc to leniuchy i siedzą sobie w miejscu. Moja
        Małgoś (jest z 21 lutego) nie potrafi raczkować ani sama siadać ale byłam u
        rehabilitantki i powiedziała ze wszystko OK i zeby nie panikowac. Oczywiscie
        jezeli cos cie niepokoi to zawsze warto spytac pediatry.

        Jola cieszymy sie z tobą ze z Krzyskeim lepiej...jak ci sie z nim układa to te
        twoje posy takie cale radosne ... oj dziewczynko dziewczynko.

        Aania ogladałam zdjecia ze spotkania i az mnie skręca że mnie tam nie było. A
        twoja Zuzia ma taki sam dresik jsk mojs Małgos... A zdjęcia przesłodkie.
        Wszystkei dzieciaczki pięknościowe....

        A ja jutro na dwa dni słomiana wdowa. Mąż jedzie w delegację. Nie lubię
        zostawać sama buuuuuuuuuuuuuuuuu.

        Lecę spać bo pewnie za chwilkę się zacznie budzenie...,.
        • melasa21 Re: czy wasze dzieciaczki już siadają? 13.12.04, 10:29
          Dzięki iwo_72, nie ma to jak konsultacja innych mam. Pediatra twierdzi, że wszystko ok, ale
          wiadomo jak jest... Do rehabilitanta albo neurologa pójdziemy, ale przynajmniej będę
          spokojniejsza i nie dam się zwariować (bo nasłuchaliśmy się już o ?koniecznych" operacjach:
          kręcz szyi, stulejka, wodniak jądra). Mam dość straszenia przez lekarzy! Pozdrawiam!
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 13.12.04, 13:39
      Iwona, czy swoim niewyspaniem pochwalilas sie wczoraj w Trojce? Slyszalam o
      Twoim malym marzeniu, hhihi (takie samo jak moje). Chybaze to nie Ty bylas....

      Basia - ja tez chcialabym karmic do roczku, a przynajmnie przez zime.

      To byl weekend pelen niespodzianek. Przede wszystkim Jagodka sama stanela! No i
      teraz juz staje ile sie da: w lozeczku, przy meblach, w kojcu itp. Poza tym
      zaczela robic kosi-kosi. Kupilismy paputki, dostala czarna (murzynke) lale i
      mielismy gosci. A Tatus poszedl na spacerek i posadzil Dzidzie na ziemi, bo mu
      sie dobrze komponowala do zdjeciawink) Ale......tylko sie skarpetki ubrudzilysmile))

      Jolka - czyzby sie Krzysiek zorientowal, ze ma cudna coreczke, ktora ma
      fantastyczna mamuske? Trzymam kciuki.

      Pozdrawiam cieplutko,
      • yasmin24 Wreszcie sie wyspalam, hurraa!!! 13.12.04, 14:07
        Witajcie kochane, jestem przeszczesliwa, bo moje szczescie zaczelo lepiej w
        nocy sypiac. Nie tam, zeby od razu spac calusienka noc, ale dzis mialam tylko 2
        pobudki, bez placzu, szybko cycus i spimy dalej. A najlepsze jest to, ze Albet
        spal do 9:00 rano, po prostu CUD.
        W sobote tatus przytulil sie do synka, a mamie zostal tylko jasiek, i wiecie ,
        ze nie moglam usnac??? Tak sie przyzwyczailam, ze spie z Albertem, ze jest mi
        ciezko usnac bez niego, dlatego zaczynam synka rozumiec smile)

        Jestem do tylu z prezentami, nie wiem jak zdarze to wszytsko zalatwic. Dobrze,
        ze chociaz gotowanie odpada, tradycyjnie tylko zamowienia na ciasta zostaly u
        mnie zlozone. Bardzo ciekawe kiedy je upieke, przy moim ananasku i zerowej
        pomocy.



      • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 13.12.04, 17:14
        Mggda (magdawe) tak to ja napisałam do trójki do Kamela o moim małym
        mazeniu!!!!! ALe kurczę nie słyszałam ze to przeczytali ;-((( bo mail poszedł a
        ja poźniej do końca nie słuchałam audycji!!! Był jakiś komentarz???

        A moja Małgoś troszke lepiej spała, ale Tatuś zrobił nam pobudkę przed 6tą i
        musiałyśmy wstac!!!!!!! A zapowiadało się ze pośpi trochę dłużej....

        Lece bo sie ktoś wscieka!!!!!!!
        • nicole369 Re: MARZEC 2004 część III 13.12.04, 19:33
          Hurra!!!!!
          Nicole zaczela raczkowac! Nareszcie sie doczekalam pieska preriowego. Taka
          radosc, a tu baterie w aparacie padly, buuuu.
          Na dodatek widac juz przeswitujaca prawa górna jedyneczke, po 5 dlugich
          miesiacach wychodza w koncu uparte zebiska. Mloda juz troszke spokojniejsza,
          chociaz nocki spedza w naszym lozu.

          Dzien w ogóle pelen wrazen, bo dzis byla niania na zapoznaniu sie z Nicolka.
          Niestety mala juz sie nie smiala do niej jak na rozmowie kwalifikacyjnej. Cos
          rano nie byla w sosie i beczala jak tylko zostawala sama z nia w pokoju.
          Wyprawilam je na spacer, byly godzinke, bo brzydka pogoda, ale na dworze nie
          plakala, chyba dlatego, ze jechala tylem do pani. Jak wrócily to juz tylko do
          mnie na rece - nie bylo sily, zeby sie pobawila z niania. Jutro tez przyjdzie
          na 2 godzinki, ja mam plan pomyc okna i posprzatac, a one beda sie oswajac.
          Od stycznia juz 12- godzinne rozstania a taty nie bedzie, tylko mala i pani
          Honorata. Boje sie jak diabli.

          Musze zabrac sie za kapanie i karmienie, bo Nikus padniety - spala dzis tylko
          godzinke. Lece, pa. Marzena.
          • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 13.12.04, 20:18
            SSSSUUUUUUUPPPPPPEEEERRRRR Marzenko!!!
            Bardzo się cieszę i z raczkowania i z ząbka

            przesyłam całuski
            Magda i
            Olusia
          • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część III 13.12.04, 21:34
            Ale fajnie, wszystkim zaczyna się "polepszać" smile!!!!!!!
            Może nareszcie będziemy bardziej wyspane i z większym zapałem do działania smile
            Życzę tego sobie i wam !!!!!!!!!!!!!!!!!!

            I bardzo dziękuję za komplementy na temat moich talentów i Oliwci smile
            Wiecie, takie miłe słowa bardzo poprawiają humor. Dziękuję.

            Idę oglądać finał Robinsona
            • jollyg Re: MARZEC 2004 część III 13.12.04, 21:50
              wiecie co? postanowilam bardziej zadbac o siebie, wziac sie powaznie za nauke i
              spojzec na swiat trzezwymi oczami i mam zamiar odswierzyc pewne znajomosci big_grin
              Pozdrawiam
              • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 14.12.04, 07:13
                Jolka i tak trzymać!!!!!!!!!!!!!
                A stare znajomości bywaja baaaardzo miłe wink)))))))

                Dziewczyny jak dojdziemy do 2000 posów to chyba nowy wąteczek by sie przydał???
                Ależ my jesteśmy produktywne!!
                • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 14.12.04, 07:57
                  Tak się ucieszyłam optymizmem Jolki, że zapomniałam napisać, że u nas nocka
                  lepsza!!!! Wstawałam tylko 3 razy a Małgoś spała od 19:30 do 6:40...

                  Oczywiście od 3ciej Małgoś spałą już ze mną ale to i tak duży
                  postęp!!!!!!!!!!!! Oby taj dalej!!!
                  • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 14.12.04, 08:50
                    Iwona - komentarz byl cieplutki w stylu "Pani Iwonko, zycze, zeby Malgosia
                    lepiej spala i zeby spelnilo sie Pani marzenie i zeby sie Pani wyspala".
                    Bardzo, bardzo sympatyczniesmile))))) Ale mialam szczescie, ze to slyszalamsmile)) I
                    od razu skojarzylam, ze to o Ciebie chodzismile))

                    U nas nocki dalej takie same, ale "naprawilo sie" zasypianie. Okupione
                    wprawdzie 27 min. placzem w sobote, ale w niedziele i wczoraj juz bylo
                    spokojnie.

                    Wracam do pracowania.
                    Buziaki,
                    • gochagocha Re: MARZEC 2004 część III 14.12.04, 09:10
                      Ja szybko:

                      Olu - myfmyf - gratulacje dla Tymusia z okazji pierwszego zabka; nie przejmuj
                      sie porzadkami, ja nie sprzatam WOGOLE choc jest to wbrew moim zasadom i
                      poczuciu estetyki ale od tego sa zasady, zeby byly i wyjatki; dziekuje za dobre
                      slowo o Agatce

                      sikorka23 - witam Cie Aniu i malenka Gabrysie

                      Agnieszko - mamo_bartusia - gratuluje serdecznie Bartusiowi !!! Mam nadzieje,
                      ze i u mnie na gwiazdke "zawita" piesek preriowy !!!

                      Aga - cloud_ac - dziekuje !!! Bardzo ladnie to napisalas

                      Asik_6, Kasiu (kj74), Olu2004, Jolu - dziekuje (ja ostatnio nic nie robie tylko
                      dziekuje hihi)

                      Basiu - baszaj - teraz karmie Agatke 3 razy. Zanim wroce do pracy chce
                      wyeliminowac jeszcze jedno karmienie. Karmic bede do roku na pewno. Pozniej
                      zobacze. Wiem jednak, ze w pracy sa stresy i nerwy a to niestety zaraz sie
                      odbije na pokarmie.

                      Melaso21 - moja Agatka sie TYLKO turla, nawet nie staje do czworakowania.
                      Rehabilitujemy sie. Mikolaj urodzil sie w Bytomiu. Czy rowniez w Bytomiu
                      mieszkacie ?

                      Edytko7 - gratuluje serdecznie Bartusiowi siadania i chodzenia. I bardzo,
                      bardzo zazdroszcze ...

                      Nicole369 - dla Nicoli rowniez ogromne gartulacje. Raczkuj maluszku !!!

                      No i musze konczyc bo mama przyjechala w odwiedziny ...

                      Reszta wieczorem
                      • asik_6 Re: MARZEC 2004 część III 14.12.04, 09:32
                        Mam w domku prawdziwego pieska preriowego!!!
                        Od kilku dni Kinia raczkuje jak zawodowiec i w błyskawicznymn tempie otwiera
                        wszystkie szafki, a nawet próbuje wejść do środka smile))Zadne zabawki nie są tak
                        interesujące. A w łóżeczku otkryła, że dwa kijki się wyciągają (muszę coś z tym
                        zrobić).
                        Poza tym ten tydzień pod znakiem przygotowań do przyjazdu mężusia: sprzątanie,
                        dekorowanie, zakupki, a dziś może fryzjer smile O ile Kinia pozwoli smile

                        Buziaki dla wszystkich i miłego dnia, aha i witam gorąco nowe mamy i ich
                        dzieciaczki.Uciekam, bo ktoś się wnerwia.

                        papa
                        • kali_jj wtorrrrrrrrrrrek 14.12.04, 10:00
                          dziewczyny gdzie mgę sobie klona własnego załatwic?
                          nie musi byc na 24 h tylko na nocki.
                          nie wiem jak u Was.. ale u nas zaczęło sie koło 23 czy 22..
                          szalał do 2.15 a potem obudził sie o 5ej..wycie, wycie, wycie...
                          nawet nie było "tupania"nóżkami.. tylk wycie wycie..
                          acha i wieczorem ( w nocy o tej 23ej) miał 37,5..

                          u nas taka sytuacja (temperatury podwyższonej) zdażyłą się pierwszy
                          raz..dlatego jestem tym zaaferowana..
                          dalismy mu paracetamol w czopku.. temperatura potem spadłą ale wycie trwało
                          nadal...
                          to chyba zęby.. i na pewno to górna jedynka bo ją widać ale nie czuć.. nie chce
                          sie przebić
                          tak więc znów należymy z Adamem do klubu "śpiących inaczej"

                          poza tym.. witamy nowe mamutki-o ile sie nie witalismy..

                          gratulujemy kolejnych przemian w preriowe pieski...
                          ]
                          nie-humory:a sio a sio !!!!
                          katarki: a sio a sio!!!!

                          rehabilitanom wydajnej i przyjemnej pracki nad sobą i oszałamiających efektów..
                          (już przeciez je widać!!!)

                          dobra..
                          acha znó dziś w naszej przychodni usłyszałam, ze pani doktor nadal nie ma-
                          urlop, a że dzieciom szczepienia po 3 tygodnie przez to ozniabo nie ma
                          zastępstwa..to juz nie ważne
                          adam zabrał już nasze dokumenty z tejm przychodni i od dziś zapisujemy się do
                          prywatnej.
                          howk.

                          miłego dnia.. pogoda buuura i szaaaaara
                        • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część III 14.12.04, 10:09
                          Dziewczynki, strasznie wam zazdroszczę tych waszych spotkań, ja cały czas sama
                          w domku siedzę sad tylko do rodziców chodzę z Oliwką i tyle sad Czasem
                          przyjaciółka przyjedzie.

                          Ja już myślę o odstawieniu piersi, Oliwka coraz mniej jej potrzebuje, a po
                          przygodach Ani widzę, że nocka będzie cała przespana smile Tylko nie wiem kiedy,
                          bo niby przez zimę lepiej karmić ze względu na większą odporność, chociaż Olcia
                          ma bardzo dobrą smile

                          Pochwalę się wam jeszcze nowymi zdjęciami na zobaczcie smile
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15173315&a=18139472&wv.x=2
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka