Dodaj do ulubionych

MARZEC 2004 część III

    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 13.12.04, 19:19
      Cześć Dziewczyny!

      myfmyf gratulacje z okazji pierwszego ząbka! Teraz to już pewnie będzie z górki.

      Gosia, zdjęcia rewelacja, wszystkie dzieciaczki śliczne i słodziutkie, wiadomo,
      bo marcowe smile

      Witamy serdecznie Anie z Gabrysią. Wcale Ci się nie dziwie, że nie chcesz
      jechać 300km na dwa dnia na Święta i trzymam kciuki, żebyście przeżyli jakoś tą
      inwazję mocy. A sen niezły, ciekawe co oznacza?

      Witam też Anię z Oliweczką - jest śliczna i robi boskie minki smile

      Aga wcale nas nie nudzisz nowymi zdjęciami, Oliwka jest cudna i bardzo miło ją
      oglądać, a ogrodniczki super, Ty to jesteś zdolniacha smile

      Iwona, jestem pod wrażeniem, że Ania nurkuje, jest bardzo odważna.

      Agnieszka, bardzo się cieszę że Bartuś tak pięknie się czołga, tak jest z
      naszymi dzieciaczkami, że jak sobie wymyślą jakiś cel to potrafią bez problemów
      do niego dążyć, nie ma to jak dobra motywacja smile

      Ach Jola jesteś niezła z przeżyciami związanymi z K., ale cieszę się z Twojego
      szczęścia i życzę jak najwięcej buziaków.

      Witam również melase z Mikołajem. Pewnie niedługo również Twój maluszek będzie
      biegał po całym domku. Myśle, że możesz być jeszcze cierpliwa, przecież synek
      jest z końca miesiąca.

      U nas generalnie wszystko w porządku, po katarku prawie nie ma śladu. Ale od
      kilku dni Ola tak strasznie przeżywa każde przebranie pieluchy, że sama nie
      wiem co o tym myśleć. Jak się ją rozbiera to super i zaraz ucieka, żeby
      pobiegać z gołą pupką i gdzieś siknąć na dywan albo pościel, ale jak trzeba
      ubrać pieluszkę to jest prężenie się, wyginanie, jednym słowem katastrofa. Czy
      Wy też obserwujecie takie zachowanie ?
      Moja Olusia ostatnio (odpukać) śpi całkiem nieźle, ale zasypia teraz ok 22 a
      nie 20 jak było wcześniej i budzi się raz w nocy na butlę, a później już śpi do
      ok 7 rano. Śpiącym inaczej życzę jak najszybciej takich nocy.
      Poza tym Ola buszuje już dosłownie wszędzie i wstaje gdzie się da smile
      Ostatnio bardzo się z niej uśmiałam, bo gdy w tv zagrali jakiś rytmiczny
      kawałek Oleńka zaczeła w jego rytm ruszać pupcią smile Mówię Wam komiczny widok.
      Pewnie będzie z niej niezła tancereczka.
      Ja przez weekend jakoś się uporałam z porządkami i chociaż czasami mam
      strasznego lenia, to jednak się tym razem zawzięłam, bo jakoś tak mi wstyd jak
      sobie pomyślę, że przychodzi do nas Niańka i ogląda ten bajzel. Takie miałam
      natchnienie, że poprasowałam też wszystko, ubrałam choinkę i ozdobiłam okna
      sztucznym śniegiem.
      Teraz się idziemy kąpać, ale później jak mi moje dziecko pozwoli to jeszcze do
      Was zajrzę.

      Wiem, co chciałam jeszcze napisać: oglądałam w sobotę "Zaklinaczkę dzieci" i
      była tam pokazania metoda usypiania dziecka polegająca na kładzeniu i
      podnoszeniu, uspokajaniu i znowu kładzeniu. Dziecko miało 1,5 roku i w ten
      sposób nauczyło się samo zasypiać. Zdziwiło mnie tylko jedno: ja gdybym
      odłożyła Olę do łóżeczka a ona nie chciała by leżeć, to w momencie by stała
      przy barierkach.

      pozdrowionka
      Magda i
      Olusia
    • blaneczka007 Zapraszam na forum "Rodzeństwo bez rywalizacji?". 13.12.04, 23:01
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24482
      • marzenawl Re: 14.12.04, 10:51
        dzięki iwonkko za rady, zdecydowaliśmy sie też troche podpytać rodziców, czy
        Twoja Ania używa jakichkolwiek zdobiących kosmetyków, u tamtej dziewczynki
        zauważyłam jakiś błyszczyk... tak dal anas wtym wieku byłoby to bie do
        pomyślenia.

        w związku z przedłużającym sie kaszlem -albo inaczej z kaszlem który szybko
        wrócił postanowilismy soróbować z homeopatią, trzymajcie kciuki!
        trochę się do tego przekonałam, nie chce małej faszerować antybiotykami, już
        brała 3 z czego 1 zupełnie niepotzrebnie (niezdiagnozowana 3-dniówka) i przy
        lekkich objawach zapalenia ucha ale też bez oglądania przez laryngologa więc
        też nie wiem czy potrzebnie, ja pierwszy antybiotyk w życiu miła po cc, no to
        ok i niedawn brałam bo 3 tygodnie kasłałam, pogorszyło mi się, odstawiłam i
        wyleczyłam się sama środkami bez recepty+sok malinowy'
        mam tylko nadzieję, że małej to pomoże, troche posiedziałam w internecie,
        pogadałam ze znajomą która tak leczy dziecko i jestem dobrej mysli
        • iwo_72 Re: 14.12.04, 12:25
          Marzenko, jeśli chodzi o kosmetyki to TAK. Na topie w szkole mojej Ani są
          kosmetyki z Sephory - to jest teka linia przez nich produkowana (Ania lubi
          białą). Można kupic błyszczyki, wody perfumowane, cienie do oczu, płyny do
          kąpieli, szczotki do włosów, kosmetyczki i różne inne drobiazgi.

          Dziewczyny, mam problem i nie mogę podłączyć linku do zdjęć Małgosi w podpisie.
          Musze za każdym razem dopisywac recznie. Co ja zle robie???
        • kabr4 Re: do marzenawl 14.12.04, 14:06
          Marzena gdzie czytałaś o homeopatii, mozesz podac strony. I mam pytanie czy
          leczysz dziecko sama, czy byłaś u lekarza homeopaty? Moja siostra w zeszłym
          roku zmagała sie z chorobami swojeo synka, wciąż powracające, oskrzela,a nginy,
          katar, dopiero kilkumiesięczne leczenie homeopatią pomogło, teraz mały
          praktycznie nie choruje,nawet kataru nie ma. ja jestem jak najbardziej za takim
          leczeniem.
          pozdrawiam
    • balbina16 Re: MARZEC 2004 część III 14.12.04, 16:11
      Cześć!
      Wykorzystuję teraz czas, bo wieczorem mężuś okupuje biureczkosad
      A u nas zaczęło się typowe szaleństwo przedświąteczne, kupowanie prezentóe ( na
      szczęście lista jest już coraz krótszasmile), sprzątanie, wypisywanie kartek...

      Z Matika zrobił się straszny urwis, jak zasuwa po podłodze w niedozwolone
      miejsce, to wystarczy, że powiem "nie wolno", to robi taką szelmowską minę i
      pędzi w tym kierunku, aż się za nim kurzysmile Wychodzą mu już kolejne ząbki-górne
      trójeczki i dolne dwójki, wszystko pcha do buzi (szczególnie rączki), słini się
      na potęgę, no i zdarzają mu się pobudki z przeraźliwym płaczem.

      Tyle na razie, lecę, bo właśnie budzi się mój Piesek Preriowy, pa
      Gosia

      P.S1. Witam nowe marcowe Mamusie z Bobasami! fajnie, że dołączyłyście do naszej
      paczki!

      P.S2. Marzenawl-z tą trzydniówką i antybiotykiem, to teraz bardzo
      popularne-mojemu Matikowi też przepisano antybiotyk (całe szczęścia ja mu go nie
      podałam). Pytałam koleżanki, która jest lekarzem (co prawda nie pediatrą) i ona
      powiedziała mi, że lekarze asekurancko podają antybiotyk nawet przy trzydniówce,
      żeby później rodzice nie mieli do nich pretensji, w razie jakiś komplikacji. Ale
      wedłuŋ mnie to jest niemądre i tyle.

      P.S3. Faktycznie, po 2000 poście chyba trzeba by pomyśleć o założeniu czwartej
      części naszej sagismile))
      • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część III 14.12.04, 17:24
        Witajcie nowe Mamuski smile)

        Kochane Dziewuchy dzięki za potrzymanie na duchu smile) już mi lepiej.
        Niehumor poszedl sobie na kogos innego i mam nadzieje, ze nie na zadna z was smile)
        Jak sie podobal "mikolajkowy prezent" tym , hktore go dostaly? Ja sobie go
        puszczam i puszczam wink)
        Dzisiaj jestem wyspana! Pomiedzy jednym a drugim karmieniem byly 4 godz
        przerwy!! Jak mi dobrze. Wczoraj wyszlam sobie na zebranko i wrocilam po 3 godz
        i tez mi dobrze bylo a tatus z synkiem i siebie nawzajem odkrywali smile) W
        nastepnym poniedzialek tez wyjscie bo mamy "Wigilie" i pewnie znow mi bedzie
        dobrze smile))
        Jolka docenil w koncu docenil smile) i tacy to oni sa jak juz prawiem cos traca to
        zaczynaja to doceniac smile)
        Hmmmm mam pwenwe przemyslenie, ktore wam przedstawie jak bede miala wiecej
        czasu ( pewnie jutro bo facio w delegacje na 2 dni jedzie) temat : "Wyzszość
        psa nad facetem lub odwrotnie czyli teza do obalenia lub udowodnienia" smile)
        Gratuluje postepow naszym dzieciaczkom smile))
        Przebojem sa u nas Danonki do nich buzia otwarta tak szeroko ze hej oczywiscie
        zakaszane deserkami smile)
        Koncze bo zaraz obiadek trza robic ( nalesniczki mniam mniam) a i pranie
        powiesic, suche zlozyc i moze zabrac sie za zalegle prasowanie brrrrrr Moze
        dostane pod choinke taka "Maryche" co by mnie wyreczala w niektorych sprawach
        bo ja jestem ostatnio w takim niedoczasie, ze szkoda mowic i to nietylko w domu
        ale i w pracy. Doba zakrotka ehhhh

        Lece cynk od chlopka co juz prawie pod domem a mi zoledek prawie na wierzch
        wychodziwink) Dobrze ze Junior sie bawi smile)
        Hmmmm niekoniecznie cosik tam kombinuje smile) a niech tam smile)

        Papapa
        Gosia

    • mamusia_oliwki Dziękuje!!! 14.12.04, 17:46
      Po pierwsze: dziękuje za miłe przyjęcie. Jestem oczywiście z Rudy Śląskiej i
      rodziłam na Goduli. Pisze dopero dziś bo naprawdę nie mam jak podejść do
      komputera mój skarbek to istny diabełek. Gdy usiąde za komputerem a Oliwia to
      zobaczy to w momencie jest przy krześle i wqyciąga rączki jak ją wezmę to jakby
      huragan przeszedł po biurku (ostatnio aż klawiszy szukałam). Ciekawi ją
      wszystko co stoi leży czy wisi, a najbardziej uwielbia papcie, gdy jakiś
      znajdzie się w zasięgu jej wzroku to zaraz ląduje w jej buzi. Mam już wszystko
      posprzątane na święta i stoi już choinka która jak narazie ma wszystkie bombki.
      Ale to też do czasu bo gdy ją na chwile położe samą do dużego pokoju od razu
      zmierza do choinki. Z mebli też wszystko sciąga jak otworzy swoją szafkę lecą
      wszystkie ubranka(mam takie meble których nie idzie zamknąć ani na gumki ani
      żadne specjalne zaczepkisad). A gdy się urodziła wszyscy mówili jaka ona jest
      grzeczniutka na pewno nie jest po swojej mamie która cały czas wrzeszczała i
      nie można jej było na sekundę zostawić samej. Co prawda Oliwia gdy była malutka
      bardzo mało płakała i teraz też nie płacze dużo. Ale ten usmieszek na małej
      bużce jak coś przeskrobie, nie idzie jej wtedy nie ucałować i przytulić. Jest
      taka kochaniutka choć z niej taki łobuziak. Czy wasze maluszki też rozpiera
      energia aż tak bardzo...
      • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 14.12.04, 18:39
        Cześć
        Oj kobiety, taka jestem zalatana i padnięta, że nawet nie mam kiedy spokojnie
        usiąść i popisać.
        Wczoraj tak wiechałam na krawężnik, że myślałam, że mi auto na pół przecięło, a
        później z wrażenia poszłam sobie zostawiająć otwarty samochód.Jakież było moje
        zdziwienie, gdy po powrocie drzwi stały otworem! A dzisiaj to nawt nie słyszę
        co ktoś do mnie mówi, głowa mi pęka.Miałam sobie kupić magnez, ale też ciągle
        zapominam.

        Wkleiłam 3 nowe zdjęcia, 2 są "historyczne" z chrztu, a jedno
        aktualne.Zapraszam. Acha ten najprzystojniejszy mężczyzna na jednym ze zdjęć to
        mój mężulo smile

        Martynia broi niesamowicie, aktualnie nazywamy ją demolką, bo w pełni oddaje
        jej poczynania.Kończę bo kiwa się na wszystkie strony przy mojej
        nogawce.Pozdrawiam.
        • magdawe Do gochagocha!!!!! 14.12.04, 19:36
          Gosiu! Na pomoc!! Czy 3 czerwone krostki na pleckach to moze oznaczac ospe??
          Jakie sa pierwsze objawy???
          M.
          • gochagocha Do magdawe !!!! 14.12.04, 21:15
            Magda
            Spokojnie. Musisz byc spokojna !!!
            U Agatki pierwszym objawem byl malenki (jak 1/2 lebka od szpilki) pecherzyk
            wypelniony surowiczym plynem (bezbarwnym). Zauwazylam go przy wieczornej
            kapieli. Potem pojawialy sie czerwone plamki, ktore przechodzily w pecherzyki.
            Na trzeci dzien byla juz solidnie zesypana.
            Magda, wierze jeszcze, ze Jagodka nie bedzie miala ospy, ze te krostki to tylko
            zwykle krostki. Ale jezeli jednak nie sa to zwykle krostki tylko czerwone
            plamki albo male pecherzyki z plynem to to niestety bedzie to.
            Kup sobie od razu w aptece puder plynny, najlepiej taki z mentholem (rozowo-
            biale pudelko) i smaruj pecherzyki 2 razy dziennie.
            Zeby Jagodka lepiej spala mozna jej podac clemastinum ale rzadko. Nie daj sie
            przekonac aby Jagodka brala heviran. Lek jest super ale dla dzieci od 2 roku
            zycia !!! Tylko puder i okazjonalnie clemastyna. Agatka nie brala nawet wapna.
            I zadnej gencjany bo w miejscu posmarowanym na pupce zostala blizna. I nie kap
            Jagodki i zadnych spacerow.
            Pisze Ci to wszystko na wyrost, mam taka szczera nadzieje.

            Trzymaj sie i jakby co to pisz
          • yasmin24 Chorujemy :(( 14.12.04, 21:18
            Dziewczyny, moj Albert jest chory, jakas infekcja wirusowa przewodu
            pokarmowego. Potwornie wymiotuje, ma biegunke i nie chce nic jesc. Wczoraj mial
            prawie 40 stopni goraczki, zadzwonilismy na pogotowe, odeslali nas pod inny nr,
            a tam nam powiedzielei, ze lekarz przyjedzie za 3 godziny !!! Wzielismy wiec
            malego i na ostry dyzur. A tam, nie dosc, ze dziecko nam sie przelewa przez
            rece, wymotuje a pani doktor sie glupkowato usmiecha i mowi, do malego zeby juz
            nie beczal (SZOK jak dla mnie). Nic nie stwierdzila, kazala dawac do picia
            gastrolit i kapiel w chlodnej wodzie ( na goraczke). Poza tym, brud w
            gabinecie,pani nie umyla nawet rak po poprzednim pacjencie, i te patyczki do
            sprawdzania gardla - watpie w ich czytosc i sterylnosc sad(
            Na szczescie dzis bylismy prytwanie, dostalismy lekarstwa i jakby co to mamy
            zrobic badania. Ale prosily o pozytywne fluidy, zeby Albercikowi poprawilo sie.
            Uhmmm az sie boje nocy....


            Dobranoc
            • asik_6 Re: Chorujemy :(( 14.12.04, 21:48
              Po prostu szok,aż mi się zjeżyła skóra! CO CI LEKARZE ROBIĄ!!! Skandal!!!
              Wystarczy zapłacić a już inaczej patrzą! Skandal!!
              A Albercikowi życzymy zdrówka i przesyłamy dużo dużo pozytywnych fluidów.
              Spokojnej nocki. Trzymajcie się cieplutko. Na pewno będzie dobrze.
              papa
            • kali_jj Re: Chorujemy :(( 14.12.04, 21:50
              my z Igusiem tez niezbyt się czującym ale przesyłąm baaaaaardzo
              pozyyyyyyyyyyyytywne fluidy....
              ALbercikowi niech sobie to choróbsko precz idzie, a sio!!!!!!!!

              OSPA:do ciebie mówię: nie podchodź do Jagódki!!!!!!!

              igo spi na szczęsie mam andzieje, zę dziś lepiej będzie choc miał podwyższoną
              temperaturkę ale nie wiem ile bo nie dał sobie zmierzyć

              byłąm dzis z nim u nowej lekarki zaszcepiła ale też jakas zalatana.. igo
              przybrał od 4/11 270gram.. niewiele. a w sumie od początku wrzesnia 0,5 kg..

              dobra dziewczyny miłego wieczrku lece póki mały spi tez się położe. nie czekam
              na adama z kolacją. niestety..nie dam rady choć pewnie i tak się obudzę jak
              przyjdzie

              sory kochane za litrówki i zjedzone literki ale się śpieszę żeby szybko napisac
              i lulu....

              papapapaapapa
              spokojnej nocy
              • ola2004 Re: Chorujemy :(( 14.12.04, 22:32
                yasmin, no to po prostu potworne co się dzieje w tej "służbie zdrowia",
                wyobrażam sobie co przeżyliście, wysyłam moc pozytywnych wibracji, i życzeń
                zdrowia. Alberciku, trzymaj się chorowitku!
                aania79 gratuluję lepszych nocek, oby tak dalej
                baszajku, ja też mam zamiar karmic do około roczku
                witam mamę mikołajasmile
                Marzenko i Asiu - grtuluję raczkujacych dziewczyneksmile
                kal-jj obstawiam ząbki, współczuję nocki!
                Dziewczyny, mam nareszcie stały dostęp do neta!Huraaa! może będę dzięki temu
                częściej z wami, i wkrótce powklejam nowe fotki haneczki, która już słodko śpi.
                a czaty aktualne? Jeśli tak poproszę namiarysmile
                Dobrej nocki!
                Olga i Hanutka
    • majjolla Re: MARZEC 2004 część III 14.12.04, 22:16
      Witam wszystkie marcowe mamy
      Jestem Ola (28l.) i mam córeczkę Maję (16.03.2004). Mieszkamy w Warszawie. Do
      końca marca jestem na urlopie wypoczynkowym, a później wracam do pracy i
      zostawiam Majulka pod opieką cioci-niani. Nie wiem jak to przeżyję, staram się
      o tym jeszcze nie myśleć - jakoś to będziesmile Teraz mój skarb największy w
      objęciach Morfeusza, więc mam chwilę na forumowanie
      pozdrawiam serdecznie
      ola (gg: 1699677)
      • ola2004 Re: MARZEC 2004 część III 14.12.04, 23:38
        Ola- witam jako pierwsza Ciebie i córeczkę Majeczkę (śliczne imię)!
        Olga
        • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 15.12.04, 08:46
          Witamy nowa mamusię Olę z Majką!!!

          Ale nam dzieciaczki chorują!!!!!! My wysyłamy pozytywne fluidy u życzymy żeby
          Jagódka nia maiała ospy (pamiętaj że nie wszystkie dzieciaczki ostro ją
          przechodzą!!!!) , a Albercik szybko wyzdrowiał!!!

          Yasmin, a swoją droga to przerazające co sie dzieje w naszej służbie zdrowia.
          Na nieszczęście lekarze czuja się bezkarni bo w sądzie lekarskim są też lekarze
          i chronią sie nawzajem. Można oczywiście iśc do normalnego sadu ale kto ma na
          to czas i pieniądze, a efekt tez nie jest pewny.
          Nie będe tu pisać szczegółów ale mojemu znajomemu zmarło dziecko (4 miesiące).
          Prywatni lekarze stweirdzili że to z winy lekarza prowadzącego a sąd lekarski
          uznał że to "wypadek przy pracy" i takie rzeczy sie mogą przytrafić!!!!!
          ZGROZA!!

          Ale koniec tych smutnych informacji.
          U nas powoli następuje przemiana z węża preriowego na pieska preriowego.
          Transformacja kest powolna ale widoczna gołym okiem. Już muszę chować wszystkie
          rzeczy z poziomu 40-50 cm od podłogi... Ale fajnie!!!

          A czoraj u nas częśc porządków zrobiona. Poprane firanki i zasłonki, poukłądane
          w szafach i pomyte szafki kuchenne.

          Czeka nas jeszcze trochę prac, ale idziemy w dobrym kierunku!!!!!!!! Prezenty
          tez już kupione. Został mi tylko jeszcze dla Ani ale mam już pomysł i to już
          tylko kwestia kupienia!!!!!!!! CHURA!!!!!! Tym razem nie na ostatnią chwilę.
          Musiałam tak przyspieszyć, bo w tym roku mam u siebie 2 wigilie. W tą niedzielę
          nawiedza nas esć z rodziną a w Wigilię mam resztę rodzinki - 11 osób w tym 2
          poniżej 1,5 roczku!!!!
          Ale będzie wesoło....
          Lecę bawić się z Małgoś bo się trochę denerwuje na podłodze, a jeszcze nie
          wpadła na pomysł żeby przypełznąc do mnie!!!!!!
        • magdawe chorobom - NIE!! 15.12.04, 08:50
          Gosia, dzieki za informacje. Dzisiaj rano nie widzialam nic wiecej poza tymi
          czerwonymi na pleckach, ktore po dokladnym "oblookaniu" (jak mowi Jolkasmile)
          wygladaja raczej jak potowki. Ale i tak sie trzese. Podobno dobry jest (od
          niedawna na rynku) Zovirax w zawiesinie - drogi, ale skuteczny. Jak trzeba
          bedzie to podam.

          Dziekuje wszystkim dziewczynom za trzymanie kciokow i Kali-jj za zaklinanie
          ospy.

          Albercik - trzymaj sie dzielnie, nie daj sie tym konowalom! Duzo dobrej energii
          przesylamy!

          Igorkowi rowniez, coby mu sie polepszylo.

          Witam Mame Ole i coreczke Majeczkesmile)

          Pa, Milego dzionka,
          • aania79 Re: chorobom - NIE!! 15.12.04, 09:31
            Zuzia chora,chyba nam sie dzieci pozarazaly na spotkaniu, bo wszystkie
            chore.Zuzia ma chyba to samo co Albert, jakas infekcja jelitowo-żołądkowa.Robi
            bardzo brzydkie kupy (od 3 dni), a dzis dostała gorączki 39.Dałam lek
            przeciwgorączkowy i jest lepiej.Gdy goraczka nie spadnie wezwę lekarza.Reniu,
            Gosiu- a jak wasi chłopcy?
            Wczoraj Zuzia miała zmiany.Jej łóżeczko wylądowało w jej własnym pokoiku.Skoro
            przesypia całe noce smile.Smuto nam bylo bez łózeczka w sypialni.Przenieslismy
            komputer do sypialni i poczulismy sie jak za starych czasów.Nie trzeba bylo
            cicho rozmiawiać i wogóle smile
            Chyba skonczyła mi się laktacja.Wczoraj pod prysznicem szukałam piersi.5
            rozmiarów w dół smileI znowu trzeba kupic nowe staniki smile
            • balbina16 Re: chorobom - NIE!! 15.12.04, 09:49
              I my z Matikiem ślemy mnóstwo pozytywnych fluidów do naszuch chorowitków-Zuzi i
              Albercika. Nie dawajcie się maluchy!!!
              A od Jagódki cały czas odganimy ospę, "paszła won"!!!

              U nas po ciężkiej nocy (chyba coś z brzuszkiemsad) wstało słoneczko i zaraz
              idziemy na spacerek!

              Uciekam, bo słyszę, że Ktoś usilnie pracuje nad załadunkiem do pieluszkiwink
              Miłego dnia i jeszcze raz odganiam wszystkie choróbstwa i inne gadziny
              utrudniające nam życie,
              Gosia
            • aania79 Re: chorobom - NIE!! 15.12.04, 09:58
              Acha chciałam się pochwalić (może to nieładnie), że Zuzia dostała domek, o
              którym jej mamusia marzyła:

              www.fisher-price.com/us/infanttoys/product.asp?s=bulnl&id=30446
              Mąż mojej siostry był w delegacii w Orlando i przywiózł.Ta zabawka jest Extra-
              zobaczcie demo na stronie.Kosztuje ok 200 zł (w przeliczeniu), a u nas byle
              chodzik pchacz na kółkach kosztuje 250zł!!!! W US sa naprawdę duzo tańsze
              zabawki.Zuzia zachwycona-najbardziej pudełkiem-bo duży smilehehe.No ale mysle ,że
              zabawka jej posłuzy-jest do 3 ciego roku zycia, ale ja mysle ze nawet dłużej.

              MOJA ZUZANKA
              SUPER ZABAWKI
        • asiadeb Re: MARZEC 2004 część III 15.12.04, 09:04
          Jolu a pamiętasz jak mówiłyśmy (na czacie), że kiedyś K. jeszcze doceni to co zaniedbuje? No i proszę. Ale widać, ze szczęśliwa jesteś. Fajnie czytać znowu „starą” Jolę smile

          Anetko na pewno Ci przykro z powodu mamy, ja nawet sobie nie wyobrażam takich świąt , więc może to dobrze że spędzisz u teściów…. No i koniecznie kup ten magnez, a najlepiej 2 tyg. urlopu smile)

          Marzenko gratulacje dla Nicoli. A z nianią na pewno się mała oswoi.

          Magda (romiszcze) moja Olcia takich akrobacji nie robi przy przebieraniu , ale widać Twoja Olcia jest kobietką bardzo delikatną i nie chce nosić byle pieluch, jak mała księżniczka.

          Marzenawl z tymi antybiotykami to masz rację. U mojego starszego synka próchnica zajęła górne jedynki i dwójki , a stomatolog stwierdził, że to od antybiotyków we wczesnym dzieciństwie(miał zapalenie płuc i później często chorował).

          Gosiu DUŻO ZDRÓWKA dla Albercika. A pozytywne fluidy już płyną od wczoraj.

          Magda (magdawe) mam nadzieję, ze to nie będzie ospa – precz!!!

          Witam nową mamę Olę.

          A u nas nocki takie sobie , ok.6 pobudek w nocy, mała już praktycznie śpi z nami, bo nie mam siły wstawać i czekać aż zaśnie. Dzień mam wypełniony do ostatniej chwili, a jeszcze mężuś kuratorem został więc ma więcej spraw do załatwienia a matka polka- pranie, gotowanie, mycie okien, i takie tam ważne sprawy…
          A hiciorem u nas jest ryż preparowany. Olcia wchłania go ekspresowo i słodko się denerwuje jak poprzykleja jej się do rączek a nie może go zjeść.
          Pozdrawiam cieplutko.
          Asia


          • godiva Re: MARZEC 2004 część III 15.12.04, 10:46
            Witam wszystkie mamy i dzieciaczki!

            Oj długo mnie tu nie było...przyczyna - jak u większości - brak czasu, totalny
            brak czasu. I ja nie wiem, jak to się dzieje, ale mimo, że na nic nie mam
            czasu, niewiele jeszcze na święta zrobiłam. Dlatego, kiedy czytam, ile Wy już
            zrobiłyście, a to firanki poprane, a to szafki wysprzątane...to słabo mi się
            robi. U mnie 1. szfka w kuchni wymyta i udekorowany pokój (ale po co, jak i tak
            bałagan wokół tki, że nie widać tych dekoracji).

            Pozdrawiam wszystkie chorowitki, te z biegunkami, te ząbkujące i te z
            podejrzeniem o ospę - idą święta, więc będzie dobrze.

            Moja mała w ubiegłą sobotę skończyła 9 miesięcy - jest na świecie już prawie
            miesiąc dłużej niż w brzuchu... Dziś weszłam na forum, patrzę, a tam grudzień
            2004... jak ten czas niemiłosiernie biegnie. Czasem chciałabym go na chwilę
            zatrzymać, na przykład w taki sobotni czy niedzielny poranek (tylko co dwa
            tygodnie takie mam), kiedy moja kruszynka budzi się między mamą i tatą,
            najpierw się porozgląda, a potem to już tylko śmiechsmile Taka jest rozkosznasmile
            Też tak macie?

            Na konto skończonych 9 miesięcy i rozpoczętego 10 testujemy od paru dni
            bułeczkę - wczoraj to nawet leciutko z masłem. W sumie to nie wiem, czym tego
            mojego szkraba karmić. Kaszki są zdecydowanie na nie, a powinna już treściwiej
            jeść. Co dajecie już swoim dzieciaczkom? Może ja przesadzam z tą bułeczką??

            Pozdrawiam
            Godiva

            ACHA! Jeszcze chciałam bardzo serdecznie podziękować Kasi (kj_74) za to, że nas
            gościła w swoim domu w ubiegłą środę> Bardzo nam sie podobało i czekamy już na
            wiosenny spacersmile
    • majjolla Re: MARZEC 2004 część III 15.12.04, 12:13
      Cześć dziewczyny,
      Bardzo dziękuję za miłe powitaniesmile
      Życzę dużo zdrowia chorującym dzieciakom. Teraz taki okres okropny. Maja też w
      zeszłym tygodniu przeszła zapalenie krtani i mówiła jak przechlany i przepalony
      żulsmile. Już na szczęście dobrze, ale coś nadal kicha.
      Aania79, ale mi narobiłaś smaczku na ten domek fisher prica, Maja też chyba
      dostanie go na gwiazdkęsmile Mam nadzieję, że warszawska cena nie będzie dwa razy
      większa.
      Moja dziecina śpi, ale mi się nic nie chce robić, a też powinnam zabrać się do
      przedświątecznych porządków. Zamiast tego piję słabą kawkę i forumuję, ale co
      tam - żyje się raz!
      pozdrawiam ciepło
      ola
      • ainer1 Re: MARZEC 2004 część III 15.12.04, 12:59
        Hejsmile

        Aniu79- domek piekny, ale chyba dla dziewczynki? wink
        Kali- wspolczuje zabkow, my mamy 8 od miesiecy, a teraz ida nastepne, pewnie
        zaraz bedzie 10, chyba jestesmy rekordzistami zabkowymi a ja nadal karmie
        piersia, i ostatnio musze na okraglo zeby sie maluch nie odwodnil!

        My niestety tez chorzy od poniedzialku - najpierw podejrzanie byl spokojny,
        spiacy i jak juz nie chcial jesc to zmierzylam temp a tam 39 stopni.
        Diagnoza - wirus, objawy - temp, biegunka.
        Ma to trwac ok 3-4 dni wiec mam nadzieje, ze jutro sie skonczy. Nie mamy
        wymiotow jak U Albercika i Zuzi, ale co posilek to kupa (dzis o 3ciej w nocy
        byl chlubny wyjateksmile. Teraz moj maly znowu spi, ale rano temp zelzala wiec mam
        nadzeje, ze idzie ku lepszemu.

        Chcialam sie tez pochwalic ze od niedzieli trzymany pod paszki chodzi!
        Robi bardzo wyrazne kroczki podnoszac nozki jak pzrechodzac pzrez pzreszkody! Super!
        Moze juz na Swieta bedzie pzresuwal sie pzry meblach absorbujac na sobie uwage 6
        opiekuneksmile
        U nas nie ma innych malych a nawet jakichkolwiek innych dzieci jak u Iwo, bo
        Piotrus to pierwszy wnusio i u mnie i u mezasmile

        Celebruje teraz kazda chwile, bo 2 marca wracam do pracy, a w czwartek bedziemy
        rozmawiac z niania o wynagrodzeniu (reszta juz nam jest znana bo i niania znanasmile
        Mam nadzieje, ze sie dogadamy bo neistety jak widac po spotkaniu - jeden wirus
        zalatwil cale towarzystwosad i obawiam sie zlobka.

        Z powodu choroby jestem w domu i mam nadzieje, ze w piatek wyrwe sie na wigilie
        do pracy pzry okazji podbijajac legitymacje ubezpiezeniowe (co miesiac!) i moze
        zjem cos dobrego? smile

        Renia


        -
        Aktualne fotki Piotrusia:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=17949665
        • kabr4 Re: MARZEC 2004 część III 15.12.04, 13:24
          Na początek witam nowe mamusie i dzieciaczki marcowe. Zaglądajcie jak
          najczęściej!


          Oczywiście szybkiego powrotu do zdrowia dla Alberta, Piotrusia, Zusi i innch
          chorych dziecaczków.

          chwalę sie:
          Mam 5 ząbka. Górną jedyneczkę, wcześniej wyszły dolne jedynki i dwójki smile))
          Piotrusia aine nie dogonimy, ale i tak chyba idzie nam nieźle.
          Bartek poszedł wczoraj spać o 20.00 i spał do 8.15 z jedną pobudką na mleczko o
          5.22 i 2 kilkusekundowymi na włożenie smoczka. A wiec nocka bez płaczu i
          wyciągania z łóżeczka.
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 15.12.04, 17:06
      No a my dziś po ważeniu itd. Inga waży tylko niecałe 7600g. Przybrała od 4.11
      250g.
      Kali widzę, że nasze dzieci już dbają o linię smile
      Znów jej muszę zrobić morfologię i mocz sad
      Poza tym mamy skierowanie na zdjęcie, bo czasem Ingusi coś przeskakuje w
      bioderku.
      Pani doktor powiedziała mi, żeby powoli odstawiać Ingę od piersi. Teraz lekarze
      zalecają karmić 9 m-cy. Ja i tak już wcześniej planowałam odstawić w styczniu.
      Jeśli chodzi o dietę maluszków to gluten i całe jajko podawać po skończonym 10
      m-cu (ja czasem daję trochę pieczywa albo biszkopta). Na Danonki też pokręciła
      nosem, ale skoro nie uczulają to mogą być.

      Inga chodzi bardzo ładnie i pewnie, trzyma się tylko za moje palce, ale chyba
      pisałam już o tym? Nawet w przychodni ja pochwalono.
      Pani dr powiedziała, że na święta na 100% będą górne jedynki smile Zobaczymy

      Witaj majjolla. Twoja córcia urodziła się tak jak moja 16-tego smile


      Wszystkim chorym maluszkom (a jest ich więcej) życzymy szybkiego powrotu do
      zdrówka!!!!!!!!!!
      A wszystkim, którym udało się coś po raz pierwszy ogromnie gratulujemy
      (wybaczcie, ale nie napisałam co się kto nauczył a nie zapamiętałam).

      Buziaki
      • zuziowa_mama Re: MARZEC 2004 część III 15.12.04, 21:05
        Witajcie,
        znowu jak zwykle nadrobiłam zaległości w czytaniu, strasznię żałuję że nie
        udaje mi się na bierząco z Wami pisać. Czasu brak jak wszystkim chyba, doba dla
        mnie powinna mieć dodatkowe 4 godziny.
        Zazdroszczę bardzo spotkania warszawskiego - fotki super, oglądałam parę razy.
        Bardzo mi się też podoba określenie piesek preriowy smile), sama ma takiego w
        domu. Ostatnio Zuzia nauczyła się już ładnie siadać z pozycji stojącej, nie
        leci już na tyłek jak popadnie tylko delikatnie kombinuje jak tu sobie usiąść
        powoli przesuwając rączki. Najbardziej uwielbia jak ja udaję że ją gonię i
        podszczypuję w pampersiaka smile), pisku przy tym i radości wiele smile.
        Witam też wszystkie nowe mamusie - naliczyłam aż cztery smile. Olu, Twoja Maja
        urodziła się w tym samym dniu co moja Zuzia smile.
        Wszystkim chorutkim życzymy szybkiego powrotu do zdrowia: Zuzi, Piotrusiowi i
        Albercikowi (mam nadzieję że nkogo nie ominęłam).
        Aniu (aania79) - domek fisher price jest superowy, też bym taki chciała smile),
        może kiedyś...smile)))

        W miniony weekend pomyłam wszystkie okna, ubrałam już choinkę (Zuzia
        zachwycona - najchętniej by na nią wlazła wink)), firanki poprane. Prezentów
        jeszcze nie mam wszystkich, no ale u nas w tym roku skromniej niż zwykle - te
        nieszczęsne finanse - może kiedyś będzie lepiej.
        Pozatym wychodze z anginy i do tego mam jedno ucho zapchane - jak mnie to
        denerwuje, no a do lekarza jakos się wybrac nie mogę.
        Oki, kończę tę pisaninę, idę spać, ostatnią nockę zarwałam do 3-ciej (dodatkowa
        robótka wzięta do domu z pracy) - więc muszę ją odespać.
        Buziaki dla wszystkich
        Ania i Zuzia
        • gosiaa_p Prośba do Świętego 15.12.04, 21:38
          Świety Mikołaju zabierz od naszych dzieci te wszystkie choróbska, wywieź je do
          Laponii i tam zamroź cobysmy sie juz martwić tym paskudstwem niemusiały smile)

          Myslicie, że pomoże? smile))
          Usiłuję rownoczesnie wypisać kartki swiateczne, przeczytac posty, porozmawiac z
          Boginia i jeszce wskoczyc pod prysznic no i moze jakas knige przeczytac jak
          maly spi bo prasowanie "olalam" moze samo sie wyprasuje wink
          A ida nam gorne jedynki tj lewa bo prawa swiat juz powitala
          Do pieska preriowego to Mattiemu daleko sad(
          Cos jeszce chcialm ale zapomnialam sad(
          Aaaa witam nowe Matulki i ich dzieciaczki
          Gosia


          • balbina16 Re: Prośba do Świętego 15.12.04, 23:41
            Ja też się podpisuję pod tym listem do Świętego!
            Miłej, spokojnej nocki dziewczęta,
            Gosia
            • iwo_72 Re: Prośba do Świętego 16.12.04, 09:13
              To ja tez podpisuje się pod listem do Mikołaja... może pomorze, a napewno nie
              zaszkodzi.

              U nas noc KOSZMARNA wiec nie bede sie rozpisywać o szczegółach. Tatuś pojechał
              do pracy ale martwię się czy trafi taki był zaspany...

              U nas raczkowanie to nadal czołaganie i podciąganie się na rączkach ale tam
              gdzie chce dociera!!!!!!! Musze przemeblowac dom. Czy któras z was kupowała
              zabezpieczenia na schody - takie bramki. Musze kupic wiem ze są w IKEI ale
              jedna 200 PLN kosztuje, moze gdzieś znajdę troszkę taniej. Potrzebuję 4 sztuk
              więc poszperam...

              W Warszawie świeci słoneczko i jest lekki mrozik -1,5 stopnia. Jak się troszke
              ociepli to wysyłam Małgoś z nianią na spacer a sama pędze na zakupy.
              Dzisiaj idziemy odwiedzić nianię mojej Ani, która zajmowłą się nią ponad 8 lat.
              Anka strasznie ją lubi i było mi smutno że niania juz w podeszłym wieku i
              musiałam nowej dla Małgosi szukać.Ale mi sie baardzo udało.

              Renia napisz czy ustaliłaś już wszystko z twoją nianią?? Daj znać.

              Miałam coś jeszce napisać. Jestem taka śpiąca, że zapomniałam o czym
              czytałam... Może później mi się przypomni.
            • magdawe Re: Prośba do Świętego 16.12.04, 09:20
              Ja sie tez o to do Swietego usmiechamsmile)))

              Bylam wczoraj z Jagodka u kolejnego dermatologa. Tym razem Pani dr stwierdzila,
              ze to jest na 90% alergia (poprzednia lekarka w ogole nie wiedziala co to
              jest). Przepisala bardzo droga (a niech tam) masc i stwierdzila, ze nie
              gwarantuje, ze to pomozesad Co gorsza, po analizie, doszla do tego, ze
              najprawdopodobniej uczulenie powoduje kroliczek, ktorego ma Nina. W domu wiec
              wielki smuteksad((( Ale moja madra dziewczynka rozumie, ze nie ma wyjscia. Tylko
              co ja mam z tym krolikiem zrobic???? Moze ktoras z Was (Warszawa) zna kogos kto
              chcialby slodkiego, miniaturowego krolika (kupiony 2 miesiace temu)?

              Buziaki dla wszystkich,
            • aagnieszka12 Re: Prośba do Świętego 16.12.04, 09:30
              Ale się porobiło z tymi chorobami sad a tak swoją drogą to moja teściowa jest
              przedszkolanką i przyszło ostatnio z grypą i mówiła, że połowa dzieci choruje
              na jakiegoś wirusa (to pewnie ten sam ), no i przychodzi do nas i bierze Oliwkę
              na ręce, chyba jest niepoważna!!!!

              Wczoraj zrobiłąm małej rybkę z wazywami na parze, przeczytałam w dziecku, że
              już można dawać i to nawet dwa razy w tygodniu. Dziś kupka była rybna big_grin

              Aniu z domkiem ci się udało, ale my też będziemy mieć naszego pieska smile
              www.fisher-price.com/us/infanttoys/demo.asp?s=bulnl&id=30407&DemoID=C6325
              od wtorku leci już do nas paczką lotniczą, tylko nie wiem czy doleci przed
              świętami sad a tak długo czekaliśmy, bo kuzynka męża zamawiała nam jeszcze
              aparacik cyfrowy, teraz tam jest tańszy o ponad połowę ceny!!!!

              Trzymam kciuki za wszystkie chore dzieciaczki!!!!!!!!!!!!!!!

              Jeszcze jedno, chyba będe musiała kupic mleko modyfikowane, bo z nakarmieniem
              wieczorem Oliwki czasem mam problem sad jakie mleko kupujecie????
              • magdawe Mleko - do agnieszki12 16.12.04, 09:39
                Ja kupuje Bebilon2 ze wzgledu na prebiotyki, ktore podobno daja dziecku
                naturalna odpornosc. Probowalam ten NAN i Hippa, ale po obydwu byly zaparcia.
                Mysle, ze ze wzgledu na zelazo.
                Pozdrawiam,
                • ankubek Re: Mleko - do agnieszki12 16.12.04, 10:00
                  Agnieszka, ja wypróbowałam Bebiko i Nan. Ale tak naprawdę musisz przetestować
                  sama bo każde dziecko reaguje różnie na te mieszanki. Mojej koleżanki chłopczyk
                  ma zatwardzenie właśnie po Bebilonie a po Bebiku jak ręką odjął, czyli
                  odwrotnie niż u Magdawe. Naprawdę trudno tutaj coś doradzić.Powodzenia w
                  Eksperymentach".
                  • edytka7 Re: Mleko - do agnieszki12 16.12.04, 11:22
                    Św. Mikołaju!!! Podpisujemy się z Bartkiem pod listem do ciebie!

                    Agnieszko- my karmimy jeszcze (.)(.) wiec ci nie pomoge.

                    Porządki przedświąteczne w tym roku mnie nie dotyczą smile Miałam generalny remont
                    rok temu (nawet rury wymieniane + nowe meble i szafki kuchenne =adoptowalismy
                    mieszkanie po dziadku). Teraz wystarczy zrobić normalne porządki przed samą
                    wigilią. Poza tym gdy moja mama zostaje z Bartkiem to zawsze musi cos zrobic.
                    Mowi, ze nie umie sobie siedziec gdy on spi i np. ostatnio okna nam pomyła!!!
                    Kochana mamusia! Pomoge jej w przygotowaniu wigilii, moze ciasto upiekę?

                    Położyłam wlasnie Bartka spac. A on stwierdzil, ze bedzie sie uczyl siadac. I
                    udalo mu sie juz 4 razy!!!!!! Mam mu bic brawo czy z poważną miną kazac mu
                    spac? Ach te dzieciaczki kochane.

                    Chciałam wkleic zdjecia na shutterfly ale ciągle wyskakuje mi, ze jakiś error.
                    Moze ja cos zle robie? Na zobaczcie jest duzo "zabawy" i tylko po 3zdjecia. A
                    ze dorwalam sie do aparatu cyfrowego to mam tych zdjec calą masę.

                    to zaczynam wklejac
                    pa pa
      • kali_jj Re: MARZEC 2004 część III 15.12.04, 21:36
        Kasiu kj7: z tymi strzelającymi bioderkami.. Igo miał USG bo mu strzelaja... to
        nie jest dysplazja ale nie jest to super dobrze.. choć nie ma żadnych wielkich
        zagrożeń...tak powiedział mi lekarz.

        poza tym.. aaaa.. spaliśmy dziś do 9,30 co prawda z przerwami ale do któej
        godziny!!!!
        dziś dzień z małżowinką.. ja zdążyłąm tyle rzeczy w domu zrobić..a on..no
        cóz.. tacy faceci są mam nadzieje, że jutro coś mu się uda zrobić.
        moja lista zmniejszyła się.. że hoho..
        zostały okna,pastowanie podłogi, wytrzepanie i wypranie dywanów.. a z adamowych
        rzeczy to porządek w jego narzędziowych miejscach,umycie okapu..i sprzątniecie
        pod szafą w skrytce z rzeczami wędkowymi..
        czyli z 26pozycji trzy,plus pranie i ogólnie przed samymi świetami kurze itd
        miejsce na choinkę naszykowane-kwiaty moje ukochane musiałam z komody
        przenieść..i oby mi nie padły w nowych miejscach..

        dobra dziewczyny koncze bo firany w pralce leża i trzeba je powiesic..
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 15.12.04, 20:53
      Cześć Dziewczyny!

      Przede wszystkim pozdrowionka dla Joli i gratulacje za podejście, optymizm i
      niewiarygodną siłę smile

      Asia, ale masz sprytną córeczkę, skoro już znalazła sposób na ucieszkę z
      łóżeczka.

      Anetko, trochę wolniej i spokojniej. Ja uważam, że dajesz sobie doskonale radę.
      Masz wspaniały dom, śliczne córki (Agatka jest bardzo mądrą dziewczynką,
      Martynka pewnie też taka będzie), męża przystojniaka (wprawdzie opinia tylko na
      podstawie zdjęcia), więc się nie masz czy, przejmować. Bo nawet jeżeli z czymś
      nie zdążysz lub czegoś nie załatwisz, to przecież masz to co najważniejsze smile

      Magda, mam nadzieje, że to nie ospa. Jagódka to taka śliczna dziewczynka, mam
      nadzieje, że miną ją te okropności.

      Gosia, to co napisałaś o lekarzach, po prostu masakra. Ja bym chyba nie
      wytrzymała i wszystkich bym tam zwyzywała. SZOK.
      Bardzo mi przykro, że dzieciaczki się pochorowały. Trzymam kciuki, żeby jak
      najszybciej to paskudztwo sobie poszło.

      Witam Ole i Maję. Zapraszam do częstych odwiedzin.

      Ano widzisz Asiu, taka ta moja Ola delikatna. Mam nadzieję, że szybciutko się
      nauczymy korzystać z nocniczka. Chociaż ostatnio sobie dałam z tym spokój,
      ponieważ jak ją posadzę na nocniku to płacze i próbuje wstawać. Nawet się
      zastanawiałam, czy może ten nocnik jest niewygodny dla niej? Ale wg mnie nocnik
      jak nocnik, więc nie wiem dlaczego jej nie pasuje.

      Ania, domek dla Zuzanki boski. Gdybym miała możliwość też bym taki kupiła.
      Jednak nadal jesteśmy daleko w tyle... a o cenach to już szkoda mówić.

      Godiva, ja nie uważam żeby na bułeczkę było za wcześnie, bo też zaczełam Olusia
      dawać. Ale kupuję ciemne pieczywo, bo jest dużo zdrowsze.

      pozdrowionka
      Magda i
      Olusia
    • edytka7 Re: MARZEC 2004 część III 15.12.04, 21:20
      Nie mam czasu by byc z wami na bieżąco.
      Mój brat się żeni 5 lutego i okupuje często komputer. A wiecie, że to bedzie
      ostatnia sobota karnawalu? W tym roku karnawal bedzie króciutki.

      Ktoraś pisala by zacząć nowy wątek po 2000. Przeciez my tu mamy takie tępo, ze
      to bedzie za dwa dni! A moze tak z nowym rokiem- nowym wątkiem?!

      Yasmin- Albercikowa chorobo a kysz, a kysz!!!
      Ja też jestem za naturalnym leczeniem (w miare mozliwosci). Wczoraj przyczepil
      sie do mnie katar. Więc na noc -czosneczek (biedny mój mężulcio), a rano jak
      ręką odjął. Żałowałam później w autobusie, bo siedziała tak śmierdząca baba, że
      nie dało się przejechac więcej niz dwa przystanki. Fuj!

      A teraz poczytam reszte waszych postow i moze jeszcze cos napisze. I powklejam
      zdjecia, bo mam całą mase świeżutkich.

      Buziaczki
      • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 16.12.04, 09:55
        Cześć Babeczki
        Czytam wszystko na bieżąco tylko jak zwykle z pisaniem gorzej.A tyle się dzieje!
        Po pierwsze, bo najważniejsze, ja też w kolejce do Mikołaja co by nam zabrał
        wszystkie wstrętne choroby plus tych konowałów, którzy nie nadają się żeby
        leczyć nasze dzieci - sio! Kochane dzieciaczki szybko wracajcie do zdrowia!
        Martyna po wczorajszym obiadku z pomidorami, który bardzo jej smakował, wygląda
        jak czerwonoskóra córka Wodza. Znowu powinnam iść do lekarza sad

        Asiu (asiadeb)i Madziu (romiszcze)bardzo Wam dziękuję za miłe słowa i wsparcie.
        Czasami jest mi faktycznie ciężko, choć generalnie potrafię się cieszyć z tego
        wszystkiego co mam, a mam naprawdę dużo. Powiem nieskromnie, że z Agatki
        rzeczywiście mądra i dobra córcia, a co do "przystojniaka" to chyba mu nie
        powiem, bo mu woda sodowa do głowy uderzy smile

        Aniu - domek śliczny, no i zaraz refleksja, dlaczego tam gdzie ludzie zarabiają
        więcej niż my, zabawki są tańsze? Wrrrrr.....
        Rozbawił mnie Twój zmalały o 5 rozmiarów biust, ale jest z tego jakiś plus, a
        mianowicie zakup nowej bielizny, można zaszaleć. U mnie rozmiar to może nawet
        się nie zmienił, ale co do "położenia" to i owszem, ciut jakby niżej wszystko
        opadło.

        Kali, Ty to mnie w kompleksy wpędzasz z tym sprzątaniem! Ja ledwo jedno okno
        umyłam i kuchnię posprzątałam, a u Ciebie lista długachna jak papier toaletowy.

        Wybieram się do fryzjera, ale ostatnio mam takie problemy z podejmowaniem
        decyzji, że nie wiem czy tylko obciąć, czy też jakiś kolorek sobie strzelić.Oj
        bardzo niezdecydowana baba ze mnie.

        Kończę bo jeszcze kotlety przed pójściem do pracy do zrobienia i jak zwykle
        prasowanie, ale wątpię żeby Martyna jescze tyle pospała.
        Pozdrawiam, papa.
        • ainer1 Re: MARZEC 2004 część III 16.12.04, 11:15
          Hej,

          Ankubek - jak chcesz zmiena nie wiesz na jaki to poczytaj sobie tu:
          www.kosmetyki.naczasie.pl/Pory_roku.html
          www.wizaz.pl - analiza kolorystyczna

          Renia
    • majjolla Re: MARZEC 2004 część III 16.12.04, 11:29
      cześć e-mamuśki
      Moja Maja śpi, więc mam chwilę. Co prawda nie wiem jak długo, bo moja upiorna
      sąsiadka z góry zaczęła sprzątać, wszystko jej spada na podłogę, czyli na mój
      sufit, jeździ i zgrzyta krzesłami (a ma ich chyba 1000) i trzaska drzwiami, że
      aż ja podskakuję siedząc przy komputerze. Każdy musi czasem pohałasować, ale
      dlaczego ona codziennie i 24 na dobę?????? Moje mieszkanie jest strasznie
      akustyczne. Postanowiliśmy z mężem, że chyba wyślemy jej pocztą filce do
      przyklejenia pod nóżki krzesełsmile) (chyba jednak się nie odważymy)..... No,
      trochę mi ulżyłosmile
      KJ74 i Zuziowa_mamo to mamy chyba dzisiaj małe święto - 9 miesięcznicę!!!
      Wszystkiego najlepszego dla Waszych pociech. Czy ktoś jeszcze ma dzidzie z 16?
      Czytam o tych Waszych dzieciakach i oczy mi wychodzą z podziwu. Moja malutka
      miała dysplazję bioderka i przez 4 miesiące była w rozwórce Koszli. Teraz
      biodra są super, ale Maja jest troszkę w tyle, jeśli chodzi o siadanie,
      raczkowanie itd. Jeszcze sama nie siada i czołga sie tylko do tyłu, dopiero
      niedawno nauczyła się odwracać z plecków na brzuszek i odwrotnie. Ale wszystko
      w swoim czasie, nie przyśpieszamy jej. Z tym aparatem na nogach to mogła
      jedynie leżeć na wznaksad No a teraz szaleje.
      Idę zrobić sobie kawkę dopóki śpi. Miłego dnia!
      pozdrawiam
      ola
      • aania79 Re: MARZEC 2004 część III 16.12.04, 12:13
        www.fisher-price.com/us/infanttoys/section.asp?s=BUDance
        widzilayscie to? kliknijcie na "TV Clip"
        40 dolarow- skandal!
        • edyta76 Re: MARZEC 2004 część III 16.12.04, 12:33
          Cześć dziewczyny ! Bardzo rzadko piszę natomiast codziennie czytam . Mój synek
          ma już cztery ząbki i niedługo będą następne . Niestety jeszcze nie
          raczkuje ,ale w chodziku to jeżdzi jak szalony , aż mójmąż musiał zarobić
          bramkę na schody żeby nie spadł . W Stanach to mają super zabawki nie to co u
          nas i to za jakie pieniądze. Wyobrażam sobie mojego Michasia jak zobaczyłby
          taką zabawkę . Chyba by oszalał z radości . Pozadrawiam wszystkie mamy i dzieci
          Edyta i Michałek (21.03.2004)
          • ola2004 Re: MARZEC 2004 część III 16.12.04, 13:56
            Ingusi, Zuziom, Majeczce i Tymusiowi wszystkiego naj naj na następny miesiąc
            życia!
            My po fatalnej nocce - Hanutka zasnęła po północy, co nie zdarzyło jej się od
            urodzenia ani razu. Wszystko odbywało się zgodnie z rytuałem, kapiele,
            karminia, itp. a Hanka do zabawy, zaczęłą gadać, rzucać smokiem, i tak do
            oo.24! Może to dlatego że w dzień spałą długo - raz 2,5h, a drugi raz ok 40
            min.Boże, mam nadzieję,że dziś tak nie będzie, i wszystko wróci do normy, a to
            był tylko od niej wyjątek...
            Domek rzeczywiście śliczny, Haneczka by w nim poszalała!
            Hanię nic tylko prowadzać za rączki, albo rzucać zabawkę daleko na podłodze
            żeby mogłą do niej poraczkować. Te dwie czynności są the best, a przerwanie
            takiej zabawy grozi wybuchem złości i płaczu, więc przeszłam przez mój, na
            szczęście długo przedpokój juz setki razy...
            Czy wasze dzieciaki chętnie jedzą owoce? Moja Hana tylko zupki i kaszki, a
            owoce be. Mało też pije, i wyniknął problem z kupkami. Czy któraś z was ma radę
            na zatwardzenie u maluszka?
            Tym miłym akcentem kończę, bo córcia woła.
            Pa
            • balbina16 Re: MARZEC 2004 część III 16.12.04, 15:42
              Olu!
              Mój zaufany pediatra polecił mi następujący sposób na tę dolegliwość: śliwki
              suszone gotować w emaliowanym garnuszku ok.1, a potem przetrzeć je przez sitko i
              podać maluchowi odrobinkę, tak na czubku łyżeczki (resztę do słoiczka i do
              lodówki). Efekt podobno murowany.
              • aania79 Rotawirus 16.12.04, 17:31
                Myslałam ze dzis bedzie lepiej, a tu goraczka nie ustapiła, kupa za
                kupą.Zuzanna poraz pierwszy w zyciu się nie usmiecha sad.Wezwałam dziś lekarza,
                bo goraczka nie chce ustąpić,Lekarz stwierdził ROTAWIRUS, OKROPNE PASKUDZTWO.
                Bardzo łatwo sie roznosi.Najgorsze jest to,ze po ustapieniu objawów jescze 7-10
                dni jest w organizmie i zaraża innych sad.No i co ze świetami, mieliśmy jechać
                do Szczyrku, tam będą inne dzieci.Zrobimy małą epidemię. Chyba zostaniemy w
                domu sad
                Najważniejsze nie odwodnić.A ja akurat przestałam karmić piersią sad.Zuzia nie
                chce jeść ani pić, wlewam jej wodę na siłe.Teraz znowu ma 39.Lekarz
                powiedziała, ze gorączka nie ustąpi póki organizm nie jest
                nawodniony.Powiedział, ze gdy tylko zacznie wymiotować to natychmiast mam
                przyjechać.Z tego wszystkiego (kupa za kupą) ma okropnie odparzoną pupę, co
                sprawia jej dodatkowy ból.
                Smutno sad
                • jollyg Re: Rotawirus 16.12.04, 18:51
                  Co do K. to nie wiem czy sie uklada, czy nie, niby tak, ale ja juz nie jestem
                  taka pewna, ze chce hehehe - niezdecydowanie sie ujawnia? Tak czy owak zyje
                  swoim zyciem, nie ma co plakac - juz dosc. Hihihi! Wczoraj rozklekotala mi sie
                  calkowicie klawiatura, ale dzis juz mam nowa i nie moge narzekac big_grin

                  Hania potrafi juz sama stac, tak wiec moze niedlugo ruszy sama smile bez
                  trzymania mnie za palce. Czasem tak sobie stanie i po chwili zaczyna plakac, bo
                  nie wie co ma zrobic hihihi, boi sie isc, a usiasc nie chce i jak tu mam
                  dogodzic? wink

                  Zdrowka, zdrowka, i jeszcze raz zdrowka dla MALUSZKOW! Wirusy i inne swinstwa
                  po co w ogole istniejecie?!

                  No to uciekam dalej do nauki smile jutro ide na konsultacje, wiec musze cos
                  przerobic. Hania wczoraj wstala o 5:45 i spala tylko raz od 11 do 12 i pozniej
                  10 min ok 15, ale to sie nie liczy. Dzis natomiast pobudka o 6 i zasnela na
                  chwile kolo 9tej, pozniej na dluzej (godzinke) kolo 12 no i teraz spi juz od
                  17 - takze 2h.

                  No to lece do nauki, papapa

                  Jolka z Hanią
                  • iwo_72 Re: Rotawirus 16.12.04, 19:17
                    Wszystkim chorym dzieciaczom zyczymy dużo ZDRÓWKA!!!!!!!!!!!!!!!!!

                    Aaniu nie daj się smutkom!! Trzymamy kciuki za biedną Zuzkę i ciebie.

                    U nas dzisiaj przebił się 4 ząbek!!! Górna lewa jedynka OBECNA!!!

                    Lecę wypluskać Małgoś.

                    A teraz przede mną widzę własnie Małgoś i Ankę bawiące się Furby. Tym które nie
                    mają starszych dzieci wyjaśnaim, ze to takie gadające interaktywne zwierzątko-
                    zabawka . Nie wiem czy sie Małgosi podoba czy nie ale patrzy ajk zauroczona.

                    Moze jeszcze wpadnę wieczorkiem ajk moje towazystwo zaśnie.
            • edytka7 Re: MARZEC 2004 część III 16.12.04, 19:33
              Dzisiejszy dzien mija pod haslem: ćwicze wstawanie! Tak sie zawzial zeby
              opanowac te czynnosc, ze dopiero teraz cudem udalo mu sie zasnac (przy cycu
              oczywiscie). Niedlugo go obudze, bo nie bedzie chcial zasnac na noc po kąpieli.
              Kupilismy krzeselko do karmienia Drewexu. Bartek pomagal skladac. Ale bylo
              zabawy.

              Mam cos dla was dziewczynki ale najpierw trzeba zapisac a potem otworzyc.
              www.maybach.republika.pl/WWW_File/sol.exe

              Aaniu mam nadzieje, ze ten wirus odejdzie jak najdalej i minie szybciutko.
              Tylko nie na inne dzieci!!!!!!!!!! A inne dzieciaczki- tez nie chorujcie.

              Wkleilam w koncu zdjecia Bartunia
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16959939&wv.x=2&a=18632380
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16959939&wv.x=2&a=18621168
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16959939&wv.x=2&a=18622522
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16959939&wv.x=2&a=18633128
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16959939&wv.x=2&a=18633575
              Milego oglądania

              Niunio sie obudzil po 20 min drzemce. No to lece.
              • ola2004 Re: MARZEC 2004 część III 16.12.04, 20:42
                aania79 - moc pozdrowień dla Zuzi, niech zdrowieje Ci szybciutko
                Jola - twoja Hanka sama stoi? Gratuluję, nizły wyczyn, ani się nie obejrzysz z
                ruszy sama do przodu, to dopiero będzie zabawasmile
                iwo72, grtuluję 4 ząbka Małogosiowego. My zatrzymaliśmy się na dwóch dolnych
                jedynkach, Dziąsła swędzą, ale następnych nie widać.
                Śpijcie dobrze, szczególnie chorowitki.
                Oby ta nocka była lepsza od wczorajszej.
                Pa
                • aania79 Co kupic męzowi pod choinkę? 16.12.04, 21:25
                  Co kupujecie swym małżowinom? Ja nie mam pojęcia sad
                • baszaj Re: MARZEC 2004 część III 16.12.04, 21:36
                  Cześć!

                  Kuba już pozbył się katarku (trwał 8 dni), ale od czasu do czasu mu się
                  zakaszle. Rozkręca się coraz bardziej w raczkowaniu - zwiedza inne pokoje,
                  kuchnię i łazienkę, nauczył się pokonywać progi między nimi (ok. 5 cm różnica
                  poziomów). Wczoraj uklęknął w wannie, ale do stania to chyba daleko. Muszę go
                  zacząć wsadzać do łóżeczka, żeby się nauczył, bo on w nim właściwie tylko śpi...

                  Jeśli chodzi o przygotowania przedświąteczne, to jestem w lesie sad i chyba
                  sobie odpuszczę, bo stres mi zabije radość świętowania. Tak to z nami
                  kobietkami - latamy przed świętami jak szalone, a jak przyjdą święta, to nie
                  mamy siły świętować...więc tym razem będzie inaczej - dam se luz smile

                  Chorym dzieciaczkom przesyłamy z Kubą całuski i życzenia szybkiego wyzdrowienia!

                  Uciekam spaaaaać!
                  Basia

                • nicole369 Re: MARZEC 2004 część III 16.12.04, 21:37
                  Witam wieczorowa pora...

                  Bardzo mi smutno jak czytam o chorowitkach naszych kochanych - co to za
                  wstretny wirus was dopadl! Zyczymy szybkiego powrotu do zdrowia.

                  Witam nowe mamy, bo jeszcze nie mialam okazji.

                  Gratuluje nowych wyczynów, nowych zebów (my juz prawie, prawie), nowych zabawek
                  (cudne sa).
                  Odganiam niehumory, doly, zmeczenie porzadkami swiatecznymi itp. Podziwiam was
                  za te prasowanie, ja w ogóle nie prasuje, chyba ze mam zalozyc jakas kreacje
                  albo maz koszule...

                  Moja przylepa jest ostatnio mega przylepa, odstawia histerie z niania i kazda
                  osoba, która do nas przychodzi. Nie ddaje sie dotknac, wziac na rece, nawet
                  zblizyc sie do niej nie mozna. MAMA MUSI BYC OBOK!!
                  Dzis zostawilam ja z niania i wyszlam do sasiadki mieszkajacej za sciana,
                  slyszalam jak mloda ryczala przez 15 minut, potem byla chwila przerwy i od
                  nowa. Jak wrócilam to jeszcze lza wisiala na rzesie i broda trzesaca. Nikus ma
                  silne objawy leku separacyjnego, juz nie mam na nia pomysla. A co to bedzie jak
                  pójde sobie na 12 godzin???

                  Ale mam tez dobra nowinke - Nicole ostatnie 2 nocki przespala prawie cale,
                  pierwsza obudzila sie na minutke ok. 24-ej i spala do 7.20, druga spala od
                  21.30 do 5, dostala pic i spala do 8. Oby tak dalej. Taki prezent sobie
                  wymarzylam na gwiazdke. Iwonko - te nierealne marzenie tez moze sie spelnic!

                  Dobranoc. Marzena.
                • gochagocha Re: MARZEC 2004 część III 16.12.04, 21:42
                  Uffffffffffffff, wreszcie wszystko przeczytalam ale tak duzo tego, ze juz mi
                  sie wszystko dokladnie wymieszalo !!!!

                  Przesylamy pozytywne fluidy Albercikowi, Zuzi od Ani, Zuzi od Marzeny (kaszelek
                  precz) i Piotrusiowi kochanemu !!! Chorobska won !!!

                  Magda - magdawe - nie wiem jak tam Jagodka bo nic nie piszesz ale gdyby tfu,
                  tfu ... wiesz co to zanim podasz jej zovirax przeczytaj ulotke: czy mozna
                  takiemu malemu dziecku podac !!!! Te wszystkie leki przeciwwirusowe sa bowiem
                  przeznaczone dla starszych dzieci.

                  Gratuluje zabkow, pieskow preriowych i "chodzikow" !!!! STRASZNIE WAM
                  ZAZDROSZCZE !!!!

                  U nas zastoj. Po poczatkowej euforii wywolanej turlaniem sie malutkiej zapadla
                  cisza. Mala turla sie ale nadal nie siada, nie czolga sie, nie raczkuje ...
                  Na moje zale rehabilitantka stwierdzila, ze moze najpierw raczkowac a potem
                  dopiero nauczyc sie siadac a ze nie probuje stawac to dobrze bo w tym wieku to
                  stanowczo za wczesnie na stawanie. Potem plaskostopie itp. itd. Chyba troche
                  przesadzila hehe. Bo jak czytam o postepach Waszych dzieciaczkow to mnie sie
                  wydaje, ze to Agatka jest "opozniona" a nie inne maluszki "przyspieszone".

                  No ale fakt faktem, ze mala wskutek cwiczen odkryla motoryke. Siega daleko po
                  zabawki, z siadu kladzie sie na brzuszek, probuje sie czolgac (ale nie umie).
                  No coz, cierpliwie czekam i zawsze gdy Mateo bawiacy sie z Agatka
                  krzyknie "Mamo chodz szybko" lece z nadzieja, ze zastane Agatke w pozycji
                  pieska albo przynajmniej siedzaca ...

                  Jutro w przedszkolu jaselka. Ide z Mateo i ... kamera. Agatka zostaje z tata w
                  domu. Moze jestesmy dziwni ale boje sie zabrac Agatke w okresie kwarantanny
                  poospowej (obnizona odpornosc) w siedlisko kaszlu i katarow hihi. Tak wiec
                  nagram uroczystosc i bedzie ok. A i babcie na tym skorzystaja.

                  U nas swietami jeszcze nie pachnie ale za to mamy juz zarezerwowany letni
                  wypoczynek w naszym stalym, ukochanym miejscu. Dobre co ?

                  Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz zdrowka dla kochanych, biednych, chorych
                  maluszkow !!!
                  • ola2004 Re: MARZEC 2004 część III 16.12.04, 23:42
                    Nie wiem czy to skuteczne, ale może zainteresuje mamy, których pociechy uczą
                    się raczkować, u tej dziewczyny już kupowałąm, i było sprawnie.
                    www.allegro.pl/show_item.php?item=37523169
                  • asik_6 Re: MARZEC 2004 część III 16.12.04, 23:48
                    Już niedługo stracę cierpliwość. Kinia nie chce prawie nic prócz maminego
                    mleczka, już nie wiem co mam z nią robić. Jak ją zachęcić do jedzenia? Ostatnie
                    dwa dni to nieco więcej niż połowa małego słoiczka z zupką (na dwa dni!)i
                    kilka chrupek popitych herbatką. Po prostu zaciska ząbki i koniec. Myślałam, że
                    to zęby, ale nic nie widać nowego ( a mamy już 6). Zaczynam się martwić, bo to
                    chyba za mało, jak na prawie 9-cio miesięczniaka. Zupki zje parę łyżeczek i
                    koniec, a u mamy je i je. Już nie mówię o tym, że bez szans, żeby zjadła zupkę -
                    "niepapkę"
                    Może któraś z Was tak miała? Z niecierpliwością czekam, kiedy podejdę z zupką i
                    nie będę musiała wyciągać fury zabawek, żeby ją nakarmić. Dziś nawet zdjęłam
                    obraz za ściany, żeby ją czymś zaciekawić. Ale niestety. sad

                    Pozdrawiam wszystkie chorowitki, niech jak najprędzej zdrowieją, nie dajcie się
                    choróbskom!

                    I niechorowitki też pozdrawiam.

                    Ania, dla męża kupiłam bieliznę, a na koszulce zrobiłam nadruk ze zdjęciem
                    córci. Myślę, że się ucieszy, tym bardziej, że nie widział Kini 4 m-ce, a teraz
                    też przyjedzie tylko na troszkę sad.
                    Ale to już niedługo smile))))))))))))))))))))))
                    I może on coś poradzi na naszego niejadka.
                    Aha i jeszcze mu dorzucę kilka marcepanów w różnych postaciach (bo je uwielbia)
                    i miśki.


                    Buziaczki dla wszystkich i spokojnej nocki.
                  • ainer1 Re: MARZEC 2004 część III 16.12.04, 23:57
                    Hej,

                    dziekuje za zyczenia zdrowia- bardzo sie przydadza, ale chyba bardziej
                    Albercikowi i Zuzi, bo u nas "tylko" 4 kupy dzis i 3 wczoraj, weic niezle, temp
                    nie ma, apetyt w miare, energia jest. Oczywiscie martwie sie jak tlyko spi za
                    dlugo w dzien, z e sie odwodnil i nie ma sily... Karmie wiec ile sie tylko da,
                    albo podaje kaszke na mleku. Sprbuje jeszcze rumianek i wode jutro.
                    Ogolnie jednak jest calkiem neizle, nawet dzis poszlam na spacer do Wilanowa.

                    My na Swieta jedziemy tam, gdzie nie bedzie innych dzieci wiec chyba nikogo nie
                    zalatwimy, moze procz mnie bo tez nie calkiem dobzre z moim brzuchem, ale u mnie
                    to pikus.
                    Zdecydowalam sie na nianie i od marca bedzie niania - nie wiem jeszcze
                    ktora(zaleznie czy i jaka znajda inna prace).
                    Zastanawiam sie, czy prosic o 1h skrocenia czasu pracy na karmienie. Czy ktoras
                    z Was tak zrobila po roku czasu? smile Jesli nie to bede poza domem 10h, a z
                    karmieniem 9h smile
                    Jutro wybieram sie na Wigilie do pracy - mam nadzieje, ze bedzie milo, jak rok
                    temu - bylam w ciazy i wszyscy koledzy(!) opowiadali mi o... porodach swoich
                    zonsmile A pzrynajmniej bedzie dobre jedzeniesmile

                    Tez mi sie marzy wyjscie do fryzjera, ale jak juz to tak na 3h - balejaz,
                    stzryzenie, odzywka i troche sie waham. Moze wrocic do swojego koloru? smile
                    Gdzie te czasy, gdy wyjscie do fryzjera zalezalo tylko od nastroju? smile

                    Co porabiacie na Sylwestra dziewczyny?
                    Mnie sie od lat marzy bal, wieelki balwink z szykowaniem fryzury, paznokci,
                    makijazu i kieckismile
                    Zapewne w karnawale bedzie feta w mojej firmie, ale Sylwester jeszcze mi nie
                    znanysmile ale mzoe pzrez to bedzie udany?

                    Renia

                    PS: Baszaj tez mam takie podejscie do Swiat - nei ma co sie stresowacsmile nie
                    cierpialam widzac, jak mama stresuje wszystkich wokol i siebie praiwe remontuja
                    mieszkanie. Teraz mam luksus zrzucenia odpowiedizalnosci na tesciowa za jedzenie.
                    A prezenty dla mojej rodziny wymyslilam , kupilam i juz wreczylam, a dla meza -
                    on wymyslil, kupil i wreczymy od nassmile Jakos nie stresuje sie tym wcale czego i
                    Wam zycze!
                    • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 17.12.04, 09:10
                      Biedna Zuzinkasad Wyobrazam sobie, jak i Ty cierpisz Aniu. Trzymam kciuki, zeby
                      sie to swinstwo skonczylo szybko.

                      Ja swojemu niemezowi kupilam sluchawke bezprzewodowa na bluetooth do telefonu.
                      Mam nadzieje, ze on nie czyta tego forum, bo byloby po niespodziance wink))))

                      Gosiu, ospy (tfu, tfu) u nas jeszcze nie widac, ale ma jeszcze co najmniej
                      tydzien czasu. Zovirax jest podobno od roku, ale mozna go podac mlodszym
                      maluszkom (2 lekarzy potwierdzilo). Problem z tym Zoviraxem jest jednak jeszcze
                      inny - najlepiej go podac w pierwszej dobie, wiec trzeba zidentyfikowac ta ospe
                      blyskawicznie. Uffff, mam stresa.

                      Dziewczyny!!! Bardzo warto zaszczepic dzieci przeciwko ospie. Rozmawialam
                      wczoraj ze znajoma pediatra. Szczepic mozna po skonczonym 8 miesiacu
                      (szczepionka w raczke). Szczepi sie raz i to wystarcza do 13 roku zycia!!! Ja
                      musze poczekac jeszcze tydzien i jesli sie nie wykluje to po 2 kolejnych
                      tygodniach szczepie. Powiklania po ospie moga byc fatalne, a ta szczepionka
                      zabezpiecza przed zachorowaNiem, a jesli nawet zdazylaby sie choroba, to
                      lagodna i bez powiklan. POMYSLCIE O TYM I SPYTAJCIE SWOICH PEDIATROW. jA TO
                      ZROBIE NA PEWNO. sZCZEPIONKA JEST OCZYWISCIE PLATNA.

                      Reniu, mysle, ze Piotrus zyskal na tym, ze Ty jeszcze duzo karmisz piersia. Jak
                      ja mialam jakis czas temu (kiedy jeszcze Jagodka byla tylko na piersi)
                      rotawirus, to Jagoda w ogole nie zachorowala. A propos Twojego brzucha, to
                      wlasnie chcialam powiedziec, ze to paskudztwo atakuje wszystkich, nie tylko
                      dzieci.

                      Bylam wczoraj ze starsza corka w filharmonii narodowej na koncercie kolend
                      swiatowych. Och, jak bylo cudnie. Przenioslam sie na chwile w inny Matrix smile)
                      Pelny relaks, chociaz podczas Luljaze Jezuniu, strasznie zatesknilam za moim
                      malenstwem wink Zboczenie jakies wink))

                      Pozdrawiam Was cieplutko,
                      • edytka7 Re: MARZEC 2004 część III 17.12.04, 11:40
                        Kiedy wczoraj Bartek nauczyl sie siadac to jest o wiele szczęśliwszy. To znaczy
                        nie wyprawia juz histerii, gdy tylko chce go polozyc i zmienic pieluche, bo wie
                        ze umie usiąść!!! Ale są też minusy -nie da sie go polozyc spac. Zawsze sam
                        zasypial w łóżeczku, ale teraz, nawet z zamknietymi oczami, próbuje siadac i od
                        razu wstaje i sie cieszy. Lobuziak jeden.

                        Mężowi jeszcze nie kupilam prezentu, bo ja z tych co na ostatnią chwilę. Ale
                        mam pomysl: sweter(upatrzyl sobie juz dawno), krawat (niby standard, ale on
                        jeszcze nigdy nie dostal i ma tylko dwa), moze jakies bokserki no i niezawodne
                        gadżety do komputerka, samochodu, telefonu. Zawsze musze wiecej wymyslac, bo w
                        styczniu ma imieniny.

                        Iwonko moj Bartek ma tak samo. Złośnik jeden. I do tego uparty.

                        Cos jeszcze chcialam napisac ale przez ostatnią godzinę probowalam uspic Bartka
                        i zapomnialam.
                        Ile w ciągu dnia spią wasze dzieciaczki? Bartek dwa razy po 1-1.5h ale moze
                        wlasnie mu sie zmienia cykl dzienny i bedzie spal tylko raz. Czy to mozliwe???

                        Pozdrawiamy
                    • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 17.12.04, 09:13
                      My po troszke lepszej nocce, chociaz nadal jestem niezywa!!!!

                      Gochagocha, zyczymy nadal wytrwałości i dalszych postępów w ćwiczeniach!! Pisz
                      o wszystkim!!!
                      Renia ciesze się ze u was chorobstwo nie tak cięzkie.
                      Aania a jak u was??

                      U nas przygotowania do świąt trwają, ale wszystko idzie w dobrm kierunku. Myślę
                      ze obejdzie się bez nerwów i na Wigilię bedziemy gotowi i nie wykończeni.

                      Jesli chodzi o postepy Małgosi to ma 4 ząbki, powoli zaczyna wężowac po pokoju
                      i siedzi (ale nie potrafi siadać). Gada tata, mama, kiti (kotki), niania
                      (Ania).

                      Czy wasze dzieciaki tez się potrafią MEGA złościć. Małgoś jak coś jej nie
                      pasuje to wrzeszczy macha łapkami ze złością. Wygląda to komicznie ale nie wiem
                      czy powinnam jakoś ją uspakajać czy dać sie wywrzeszczeć???

                      Lecę bo kot zabiera zabawke dziecku i zaraz pewnie oberwie po głowie wink
                      Ostatnio nie mogę go odgonić od dziecka tak się do niej przytula i łasi. Aż
                      dziw, ze nie przeszkadzają mu pieszczoty Małgosi!!!
                      • aania79 Re: MARZEC 2004 część III 17.12.04, 09:45
                        i po chorobie! Zuzia słaba ale bez temperatury i kup! Jeeeee je je!!!!MOj
                        pediatra MÓWI absolutnie nie szczepic, bo lepiej przejsc w dziecinstwie ospe
                        niz na strosc.I tu akurat sie zgadzam, moj maz mial w wakacje i ledwo to
                        przeżył.Koszmar !!!!!Ale prawda jest pewnie gdzieś pośrodku, najlepiej wogóle
                        ospy nie mieć smile
                      • asiadeb Re: MARZEC 2004 część III 17.12.04, 10:17
                        Biedne te Wasze chore dzieciaczki – wstrętny wirus! Trzymamy z Olcią kciuki, aby już szybko się skończyły te paskudne choróbska. U nas Kamil przeziębiony kaszle straszliwie a i Olcia też coś zaczyna. A święta coraz bliżej…

                        Mężowi kupiłam dyktafon (pomocny w nowej pracy) i dokupię jeszcze fajną maszynkę do golenia.

                        Asik moja Olcia co prawda je, ale też ją zabawiać muszę. A o Twoim problemie czytałam w którejś z gazet-jak znajdę to Ci opiszę.

                        U nas noc koszmarna (czyli norma) - ja ledwo żyję.
                        Pozdrawiam Was cieplutko w mroźny dzień.
                        • gochagocha Re: MARZEC 2004 część III 17.12.04, 11:42
                          Ciesze sie, ze maluszkom lepiej !!! Tyle pozytywnych fluidow to jednak cos !!!
                          Nic nie pisze Gosia o Alberciku ale mam nadzieje, ze tez juz dobrze !!!

                          Co do szczepien przeciwko ospie to pewnie tyle glosow i opinii jak i o
                          szczepieniach przeciwko grypie. Ale tylko tyle wtrace (bo ja zawsze musze
                          hehe), ze dla dziecka w wieku przedszkolnym ospa nie jest grozna. Sa juz leki,
                          ktore mozna podac i po ktorych ladnie ospe trafia ... Mateuszek mial ospe
                          niecale 10 dni, przeszedl ja BARDZO lagodnie. Skonczylo sie na kilkunastu
                          pecherzykach, mial tylko jeden wysyp, maksymalna temp. 37,5. Ale faktycznie w
                          pierwszej dobie mial podany heviran i mysle, ze to bardzo pomoglo.
                          Natomiast mnie ospa dopadla jak mialam 26 lat. 4 tygodnie bylam na zwolnieniu.
                          Nic dodac nic ujac.

                          My dzis dalysmy sobie spokoj ze spacerkiem bo wiatr niesamowity. Po swietach
                          przychodzi juz do malutkiej opiekunka, beda sie zapoznawac. A 6 stycznia powrot
                          do pracy. I juz sie boje jak to bedzie, co to bedzie ...

                          Pozdrawiam
    • kj74 limfocyty, granulocyty i inne... 17.12.04, 11:45
      Mam pytanie, bo do lekarki idę w poniedziałek. O czym świadczy niski poziom
      granulocytów we krwi i podwyższony limfocytów?

      Kali no co jest z tymi naszymi maluszkani? Imiona mają na I, nie przybierają na
      wadze, bioderka im strzelają smile Dzięki, że napisałaś o tym ostatnim, wizytę u
      chirurga mamy dopiero 5 stycznia.

      Ingusia dziękuje za życzonka!!!

      Aniu79 ja kupuję wodę, bo akurat się skończyła Emporio Armaniego.


      Marzenawl macie już bony, bo do naszego oddziału jeszcze nie dotarły sad

      Olu, Inga dostała taki walec. Jest w nim 6 kuleczek-grzechotek, które
      przelatują przez dziurki w ściankach działowych. Mała uwielbia się tym bawić.
      Polecam wszystkim!

      Co do świąt to spędzamy je w Rybniku z rodziną. Oprócz prezentów nie mam
      jeszcze nic na święta przygotowane. NIC A NIC sad I nie chce mi się co
      najgorsze smile
      Buziaki
      • yasmin24 Wirus nie chce sie poddac :(( 17.12.04, 13:22
        Witajcie


        niestetey dobrych wiesci nie mam, z Albertem jest zle. Wczoraj caly czas
        wymiotowal, nawet po wodzie i herbatce, wisi mi na piersi, ale i tak wszystko
        zwraca. W nocy znow byla goraczka, i straszny bol brzuszka. To czego udalo sie
        nie zwrocic i tak przelecialo przez niego i byla w nocy paskudna kupka.
        Niestety teoroi o karmieniu piersia sie absolutnie nie potwierdzila, moj maly
        bardzo zle przechodzi te infekcje.

        Dzis od rana jakby lepiej, nadal nie chce jesc i pic, ale przynajmniej nie
        zwymiotowal dzis. Placze i jest marudny, biedacwto malutkie, tak mi go szkoda.
        Najbardziej, sie boje, zeby sie nie odwodnil.


        Dziekuje, ze myslicie o nas i za pozytywne fluidy.


        Kasiu, podwyzszone linfocyty to chyba infekcja wirusowa w organizmnie, ale moge
        sie mylic. Nawet przy przeziebieniu sie podwyzszaja, wiec jesli niewiele to
        mysle, ze spokojnie nie masz sie co martwic. Ale tak jak pisalam pewna nie
        jestem, pozapominalam juz wszystko czego sie uczylam...
        • sikorka23 Re: Wirus nie chce sie poddac :(( 17.12.04, 14:05
          czesc troszke nas nie bylo a tu do przeczytania ponad 70 postow!!jestescie
          rewelacyjne!ale najpierw pisze a potem zabieram sie za czytanie
          yasmin24 wspolczuje i trzymam z gabrysia kciuki,trzy tygodnie temu tez
          przechodzilysmy straszna biegunke i wymioty a gabi bardzo malutko pila i
          modlilam sie zeby sie nie odwodnila, ale juz jest ok!a albercik napewno szybko
          wroci do zdrowia!
          ola2004 milo ze mam kolezanke po fachu, tak studiuje w warszawie.dopadaja mnie
          ostatnio jakies watpliwosci jesli chodzi o przyszle poszukiwania pracy ale to
          by trzeba bylo pisac i pisac.haneczka sliczniutka
          byla u mnie przez trzy dni kolezanka z rodzinnego miasta znamy sie od I klasy
          podstawowki ,bylo fajniutko!troche pogadalysmy do 2-3 w nocy popilysmy piwko i
          poczulam sie jakbym znow miala 17 lat ,ach.
          zanosze dzis podanie do administracji zeby rodzina mogla u nas byc na swieta(bo
          takie beznadziejne procedury tu mamy) a tu mi mowia ze sie zastanowia i dadza
          odpowiedz w poniedzialek! to chore!!!
          gabrysia od wczoraj wyje jak syrena jerychomska, w nocy tak samo, powodem sa
          chyba zeby ktore bardzo ciezko sie przebijaja, mam nadzieje ze to nic
          grozniejszego
          na sczepieniu cyrk na kolkach nawet nie chciala sie dac zwazyc ta moja przylepa
          (boi sie bialych fartuchow) !wazy 1050 wiec to chyba powod ospalosci w nauce
          wstawania
          koniec mojego wykladu bo gabi wklada paluszki w wiatraczek i chlipie!zaraz
          zabieram sie za czytanie waszych postow!
          pozdrowionka
          ania i gabi
        • balbina16 Re: Wirus nie chce sie poddac :(( 17.12.04, 14:54
          Gosiu!
          Cały czas trzymamy kciuki za Albercika! Będzie dobrze, to silny, młody mężczyzna
          i da sobie radę z tym paskudztwem!

          Kasiu, mi też świta w głowie (niestety też trochę już pozapominałam tego co się
          kiedyś uczyłam), że podwyższone limfocyty oznacają jakąś infekcję wirusową w
          organizmie. Niestety nie pamiętam o czym świadczy niższy poziom granulocytów.
          Mogę Ci jeszcze tylko powiedzieć, że zarówno limfocyty, jak i granulocyty należą
          do leukocytów, czyli białych krwinek, które mają za zadanie chronić organizm
          przed "wrogami".

          U nas dzisiaj szaro, jednak wybraliśmy się na spacerek, z którego szybko
          uciekaliśmy, bo zaczęło wiać. Nowych zębów jeszcze nie widać, ale już są chyba
          tuż, tuż, bo Matik coraz bardziej marudny, budzi się wnocy z płaczem i namiętnie
          pcha paluchy do buzi. No i robi się z niego coraz większy rozbójnik-mój biedny
          kwiatek cirpi na tym najbardziejsad

          Ja też postanowiłam sobie dać luz z tymi wszystkimi porządkami (całe Święta na
          wyjeździe), ale jak czytam co Wy wrabiaci, to chyba się też zmobilizuję i też
          cosik posprzątamwink
          No i wyklarowała nam się imprezka sylwestrowa-jedziemy ze znajomymi do ich domku
          nad jeziorem. Będą z nami jeszcze 3 pary(w tym jedna z dzieckiem)+1 singiel i
          mamy zamiar bawić się pysznie!
          Lecę smarzyć rybkę-dziś moj ulubiony łosoś, mniam, mniam
          Gosia
    • balbina16 Re: MARZEC 2004 część III 17.12.04, 15:39
      No i jeszze o prezentach: co kupić obcokrajowcowi, którego nigdy nie widziałam
      na oczy. Moja szwagierka zaprosiła na Święta swojego znajomego z Malty (może to
      przyszły szwagierwink) i chcemy mu kupić coś, co będzie mu się kojarzyło z Polską.
      Coś co tylko u nas można dostać. Ja wymyśliłam miód pitny Dwójniak, w takim
      ładnym antałku, ale może Wy macie jeszcze jakieś pomysły, to chętnie skorzystam
      (na zakupy lecimy jutro).
      • kali_jj Re: MARZEC 2004 część III 17.12.04, 16:44
        kasiu kj a dlaczego do chirurga z małą?
        co do badań to się nie znam..

        dziewczyny..skonczone porządki!!! jeszcze powiesze firany, w niedzile ubiorę
        choinke i już no i pewnie, w środę raz jeszce odkurzę i zetre kurze i wsio!!!
        ufffffffff

        nie mem prezetna dla małżowiny ani weny-bo mieliśmy sobie nie robić prezent a
        jednak cosik sobie zrobimy...
        dla siebie ne prezent tez nie mam weny..

        choróbska a sio!!!

        przepraszam za literóki ale psuje nam się monitor..widze jakby podwójnie..
        cóż..jeśli nagle znikne to znaczy że monitor odmówił kompletnie posłuszeństwa...
        papa
        miłego popołudnia
        • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 17.12.04, 20:19
          Dziewczyny
          Serce mi się kroi jak czytam co te biedactwa przechodzą!Oby już wszystko szło
          ku lepszemu!
          A w naszym przedszkolu znowu ospa panuje. To już nie pierwszyzna i o Agatkę się
          nie boję ale wolałabym żeby Martyna jeszcze nie chorowała bo ciągle mam w
          pamięci przeżycia Gosi z Agatką.

          Renia dzięki za te "kosmetyczne" namiary, myślę że łatwiej byłoby mi podjąć
          decyzję gdybym wiedziała, że mogę sobie pozwolić na większe wydatki sad

          U nas prezenty będą tylko dla dziewczynek i dla teściów, niestety dla siebie
          chyba nie będziemy nic kupować. Ale mój Jacek ma urodziny na początku stycznia
          to też będę mieć problem co kupić.

          Gochagocha nie myśl o tym powrocie do pracy, ciesz się Świętami i tymi dniami z
          Agatką , które możecie spędzić razem. Będzie dobrze! A co do ćwiczeń, widać że
          obie jesteście zawzięte, ale mamo! nie stresuj się! skoro mała robi postępy to
          super i napewno nadal tak będzie.

          U mnie w pracy ostatnio horror, nie wiem co wstąpiło w "kurowniczkę" - piękne
          określenie. Jutro spotykamy się na neutralnym gruncie żeby opracować jakąś
          linię obrony, bo jeździ po nas jak po łysych kobyłach. MAM DOŚĆ !!!!!!

          Znowu pozapominałam co miałam napisać, może jeszcze raz się odezwę, moje panny
          poszły już spać a ja czekam ną mężulka smile
          • ola2004 Re: MARZEC 2004 część III 17.12.04, 20:48
            Hanka jeszcze szaleje, wpadnę jak uśnie, więc chyba dopiero po 22.00...
            • aania79 Re: MARZEC 2004 część III 17.12.04, 21:15
              Pisalam rano, ze juz dobrze z Zuzią, ale niestety nie.Biegunka trwa nadal, nic
              nie je, nie chce pić- wlewam na siłe.Okropnie boli ją brzuch.CAły dzięń ją
              noszę.Nie mam siły sad
              Nie jedziemy na wigilie do moich rodziców do SZczyrku, bedzie tam moja siostra
              z dziecmi, nie zrobimy przeciez epidemii.
              Swieta spedzimy we trójkę. sad
              • monjar6 ZDRÓWKA dla MALUSZKÓW!!! 17.12.04, 21:36
                Witajcie mam okropne wyrzuty sumienia,że przez moją niewiedzę cierpią Wasze
                dzieciaczki,mam nadzieję ,że szybko wrócą do formy bo strasznie mi smutno gdy
                czytam jak się męczą!Jednak nasi lekarze nie są zbytnio wygadani i jak się nie
                zapytasz o coś to sami nie powiadomią,że dzidzia po infekcji zaraża jeszcze do
                10 dni!!Życzę dużo zdrówka i nie piszę o niczym więcej bo tylko te infekcje
                siedzą mi w głowie,pozdrawiam!!
                • aania79 Re: ZDRÓWKA dla MALUSZKÓW!!! 17.12.04, 22:08
                  Monika, no co TY!! Ja bym tez nie miala pojęcia, ze mozna zarazac jeszzce po 10
                  dniach.Nie powinnas miec zadnych wyrzutow.Fajnie bylo się spotkać i
                  wogóle.Dalej Cię kochamy i Adrianka też smile
                  • ola2004 Re: ZDRÓWKA dla MALUSZKÓW!!! 17.12.04, 22:18
                    Usnęłasmile
                    Ja już wykąpana, Hania śpi i czekamy na tatę, ech ta praca, ja cały dzień sama
                    z Hanuśką, ale już nie narzekam, idą święta i ślubny ma od poniedziałku do
                    nowego roku urlopsmile))))Nareszcie pobędziemy razem.
                    Matko kochana, jak czytam o waszych chorowitkach to mi się serce kraje, bardzo
                    wam współczuję, trzymajcie się mamuśki.Oby choróbska prędko przeszły!
                    Nie rozpisuję sie dłużej, bo jestem wykończona,
                    dobranoc
                    • edytka7 tylko cos sprawdzam 18.12.04, 12:52

                      • nicole369 Re: Marzec 2004 18.12.04, 19:26
                        Halo!!! Gdzie jestescie???

                        Nareszcie jest! Po 5 miesiacach od dolnych jedyneczek ukazal sie moim
                        niedowierzajacym oczom ZABEK - oczywiscie górna prawa jedynka. Alleluja! Ups,
                        to nie te swieta.

                        Widze, ze wszystkie sprzataja, prasuja i gotuja tylko ja sie obijam. Po
                        dzisiejszej nocce nie mam wyrzutów, bo ciezko pracowalam, przyjelam na ten
                        swiat dwoje dzieci. W tym jedno równo o pólnocy. Jutro znowu na sluzbe...ech.

                        Kasiu filmik super, to bababa na koncu to calkiem na temat bylo...

                        A ja zalaczam nowe fotki - zapraszam
                        share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeAtmbRs2Zt3Fg¬ag=1&x=1&sm=1&sl=1
                        • jollyg Re: Marzec 2004 18.12.04, 20:14
                          Czesc.
                          Krzysiek dzis pojechal o 16:15 - byl od wczoraj (oczywiscie egzaminy wczoraj i
                          dzies + pracownia). Wszystko zalicza, choc z niektorych nie jest zadowolony,
                          ale tak jest zawsze. W piatek mialam strasznie wariacki dzien, myslalam, ze
                          szybko pojde spac, a tu gdziezby... dopiero po 2giej w nocy. Dzis strasznie
                          pochlaniam jedzenie - wlasciwie od kilku dni strasznie chlone... chyba sie
                          zbliza @@@ bo teraz mam nieregularnie i nie wiem uncertain
                          Krzysiek wczoraj mi powiedzial (zapytany co we mnie widzi), ze widzial... i nie
                          powie, i ze teraz szuka na nowo... hmmm - nie wiem co o tym myslec.
                          Hania spi, choc byla marudna. Zasnela wczoraj po 23, dzis juz niby normalnie,
                          ale zobaczymy co bedzie pozniej. Dalam jej dzis kaszke po kapieli po cycusiu.
                          Pierwszy raz, niewiele zjadla - robilam na swoim mleczku.
                          W poniedzialek ide na FAME - sztuka kolegi (jego praca dyplomowa - dzis
                          premiera). Ide z bratem mojej kolezanki big_grin fajny chlopak, przystojny i w ogole
                          mily i bardzo fajny... z Hania lubi sie bawic i daje jej wlazic na glowe, lapac
                          za nos itp. Maja przy tym swietna zabawe smile az milo popatrzec.
                          Coz jeszcze moge napisac? chyba nie wiem.

                          Zdrowka Maluchom i wszystki podziebionym i chorym!

                          Aha, Mama dzis na gg mi pisala, ze przyszly klocki FisherPrice'a z Wloclawka -
                          wiec to chyba te z pampersa. Nie wiem, bo ponoc nawet zadnej karteczki nie
                          dolaczyli. To bedzie jedna z dwoch zabawek dla Hani pod choinke. Druga to beda
                          kubeczki smile jak dojda.

                          Pozdrawiam!

                          J&H
                        • ankubek Re:do Nicole 19.12.04, 11:13
                          Marzenko
                          Śliczna córcia, niektóre minki bardzo pocieszne.
                          Gratuluję ząbali (u nas jeszcze ani słychu).
                          Jakie to uczucie witać maleństwa na świecie?Podziwiam Cię (inne położne też),
                          że wybrałaś taki zawód, dla mnie brrr, chyba strach....., sama dobrze nie
                          wiem.Buziaki.
                          • ingga Zdjęcia 19.12.04, 15:28
                            Dziewczyny!
                            Chcę się pochwalić nowymi, śmiesznymi zdjęciami Martusi, jak znajdziecie
                            chwileczkę, obejrzyjcie. Najlepsze jest zdjęcie, na którym moja córeczka
                            siedzi.... w garnku!!!!

                            Majjola: jeśli chodzi o wagę to miesiąc temu Martusia miała 7,550 i 70
                            cm "wzrostu". (Waga urodzeniowa 2970)
                            We wtorek idziemy do lekarki na kontrolę, to podam aktualne dane. Wg mojej wagi
                            teraz jest już 8 kg, wzrostu nie mierzyłam.

                            Pozdrawiam.
                            • ingga Skleroza ;-))) 19.12.04, 15:31
                              Anetko!
                              U Martusi tak jak u Martynki zębów ani widu ani słychu....
                              wink))
                              Ale zawsze jak mała jest marudna to wszyscy zwalają na zęby, tylko że te zęby
                              już tyle miesięcy idą! hi hi hi

                              Joluś!
                              Trzymam kciuki za Ciebie i Krzyśka, bo widzę odwilż i ocieplenie w Waszych
                              relacjach, a w razie czego jest ktoś "rezerwowy" (ten brat koleżanki), więc nie
                              jest źle!
                            • balbina16 Re: Zdjęcia 19.12.04, 15:33
                              Inga!
                              Super laska z tej Twojej panny!
                            • edytka7 Re: Zdjęcia 19.12.04, 15:47
                              Inga twoja Martusia jest przesliczna.

                              Zapraszam do obejrzenia mojego Bartka
                              share.shutterfly.com/action/share/view?i=EeBMXLFw4at3CQ&open=1&x=1&sm=1&sl=0

                              Ja tylko na chwile. Cos dluzszego to pewnie dopiero po świetach napisze. Ale
                              czytam systematycznie.

                              Pozderawiamy
                              • ingga Re: Zdjęcia 19.12.04, 16:18
                                Edytka7 i Balbina16!

                                Dzięęęki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              • ingga Re: Zdjęcia 19.12.04, 16:21
                                Wiecie, nie mogłam się powstrzymać, żeby nie puścić tego 2000-ego postu...
                                wink)))
                              • ankubek Re: Zdjęcia 19.12.04, 20:25
                                Edyta
                                Bartek w piżamie - dla mnie prześliczny! Ach Ci nasi marcowi mężczyźni, tylko
                                całować smile
                                • gosiaa_p Re: Zdjęcia 19.12.04, 20:35
                                  Ja na tycio tycio. Zdjęcia BOMBOWE smile)

                                  Jolcia kciuki 3mam smile)

                                  Goska
                                  • ingga Re: Zdjęcia 19.12.04, 21:12
                                    Edytka7!

                                    Fajny mężczyzna z Twojego Bartusia, ale jako Mikołajek jest the beściak!

                                    Inga i Martusia
                                    • gochagocha Do Ankubek: 19.12.04, 22:32
                                      Anetko ! My na Święta też jedziemy do Będzina !!! Tam mieszkają moi rodzice a
                                      właściwie to w Grodźcu no ale to rzut kamieniem !!!
                                      • gochagocha Re: Marzec 2004 część III 20.12.04, 09:50
                                        Dzien dobry w piekny, sloneczny, mrozny, sniezny dzionek !!!

                                        Co Wy wszystkie sprzatacie ? Nikt nic nie pisze ...

                                        Czekam az sie Agatka obudzi i idziemy w las ! Juz nie moge sie doczekac, tak
                                        pieknie za oknem !!!
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 18.12.04, 20:32
      Kali dostałyśmy skierowanie do chirurga dziecięcego, bo u nas sprawami bioderek
      to lekarz o takiej specjalności się zajmuje (ma zobaczyć co tam strezla, może
      zrobi zdjęcie albo usg).

      Nicole - mała jest słodziutka!!!

      Aniu79 i wymyśliłaś już jakiś prezent dla męża?

      Balbina a mnie się wydaje, że ten miodzik to fajny pomysł.

      Wczoraj dostałam weny i umyłam jedno okno, zostało jeszcze 4 sad((

      Gardło mam chore, nie boli mnie, ale dusi jak ch......ra. Żeby Ingusia się nie
      zaraziła!!!

      Śpijcie kochani słodko!!!
      • gochagocha Re: MARZEC 2004 część III 18.12.04, 21:07
        Alberciku i Zuziu - trzymajcie sie dzielnie !!! I duzo sily dla Gosi i Ani.

        Anetko - u nas postepow zadnych. Na dodatek rehabilitantka sie rozchorowala i
        odwolala wizyte. Cwiczymy ale Agatka robi wszystko, zeby nie cwiczyc: pady na
        buzie, skladanie raczek, szczupaki ...

        Jeszcze chcialam sie pochwalic, ze dzis zaczelismy i skonczylismy porzadki
        swiateczne. Jutro ubieramy choinki i swietujemy hehe
        A tak serio to w Wigilie wyruszamy do rodzicow i wrocimy dopiero w poniedzialek
        poswiateczny.
        Koncze, klade spac Agatke i zaczynam drukowac prezenty dla moich rodzicow i
        babci: kalendarze ze zdjeciami dzieci (podpatrzylam pomysl tutaj hihi)

        Milej niedzieli Kobitki
    • majjolla Re: MARZEC 2004 część III 18.12.04, 22:09
      Hej,
      O jej, współczuję Wam tych Rota wirusów, wyjątkowe paskudztwo.
      Niech maluchy duuuuuuuuuuuuuużo piją, a wszystko będzie dobrze.
      Życzę zdrówka.
      Mam pytanie; czy możecie podać ile teraz ważą i mierzą Wasze maluchy? Mam
      wrażenie, że moja Maja jest strasznie duża i tłuściutka i chciałabym sobie
      porównać w rówieśnikami, jeśli możnasmile Maja waży 11 kilo i mierzy ok.76-77 cm
      (ubranka na 80).
      A Wasze???
      Kasiu (kj74) niski poziom granulocytów we krwi i podwyższony limfocytów w
      przypadku niemowląt i dzieci do lat 4 to NORMA, odwrotne proporcje powinny być
      u noworodków i dzieci od lat 4 (wiedza ze źródła pediatrycznego-moja mamasmile
      taka proporcja świadczy też o infekcji, ale w związku z tym co napisałam wyżej,
      w przypadku niemowląt nie jest to miarodajne
      pozdrawiam
      ola
      • ainer1 Re: MARZEC 2004 część III 18.12.04, 23:46
        hej,

        Dzis rano Piotrus zwymiotowal i sie powaznie wystraszylam, ale tylko raz plus 2x
        kupa wiec nie panikuje tylko caly czas podaje piers, mleczko, zupki - cokolwiek
        co ma wode. Ma dobry apetyt, niska temp i duzo humoru wiec mam nadzieje, ze to
        juz koniec a nie nastepna faza wirusa.
        Aniu (ania 79) wspolczuje swiat w 3ke - ja zawsze bylam conajmniej w gronie 5ciu
        osob (mam 2 braci), a raz nawet 15stu osob i to byly chyba najbardziej
        amlownicze swieta w moim zyciu- u cioci w gorach, choinka wisiala nam nad
        lozkiem i... gubila iglysmile Bylo mnostwo sniegu i moja mama z wujkiem poszli w
        ciemna noc koledowacsmile
        Oh, rozpisalam siewink
        Ostatnio moje malenstwo tak dobzre spi, ze az sie boje zapeszac.
        Mam 2 miesiace na odstawienie pzrynajmniej w dzien od piersi oraz zeby
        pzresypial noc. Czyli zosaje mi kamrienie pzred praca, po pracy i pzred snem
        dzidziusia. Moze przynajmniej nabiore ciala. Taki bedzie plus.
        Na pocieszenie zawsze sobie pzrypominam ze dla mnei kazdy meisiac karmienia to o
        2% mniejsze ryzyko raka. smile
        I tym optymistycznym akcentem dobranoc,
        Renia
        • asik_6 Re: MARZEC 2004 część III 19.12.04, 10:18
          Hej dziewczyny!
          My z Kinią wczoraj powitałyśmy tatusia po 4-ro miesięcznej nieobecności. Kinia
          ma początku długo patrzyła na tatę z otwartą buźką, (mówimy, że myślała sobie -
          skąd ja znam tego gościa?smile)a później od razu do taty na rączki. Jak to fajnie
          mieć teraz całą rodzinkę przy sobie! A jak wieczorem tata pocałował ją na
          dobranoc, to myslałam, że się rozkleję ze szczęścia.
          buuuubuuuuu - ja chcę, żeby tak zawsze było, a tu niestety mamy tylko 10 dni na
          nacieszenie się pełną rodzinką sad

          Poza tym porządki świąteczne już pokończone, bo musiały być na wczoraj. Tylko w
          czwartek ubierzemy razem choinkę, ogarniemy ostatnie kurze i wsio.

          Kinia nadal nie chce jeść zupek, wczoraj nie zjadła nic, a przedwczoraj duży
          sukces, bo pół dużego słoiczka. A to za sprawą babci, która podtykała jej bułkę
          i czekoladkę, a jak Kinia otworzyła buźkę, to my szybciutko zupkę. Ciężka
          praca. Może dziś tatuś pomoże.

          Pozdrawiamy wszystkie bobasy i mamusie w ten niedzielny poranek
          Duża buźka dla wszystkich
        • asiadeb Re: MARZEC 2004 część III 19.12.04, 10:29
          I u nas choroba... Tylko nie aż tak źle jak u Was.
          Olcia ma katar, pokasłuje a teraz coś pieje jak mały kogucik - chyba jej gardło wysiada. Pojedziemy po obiedzie na izbe przyjęć dziecięcą niech ją przebadają aby przez noc coś gorszego się nie rozwinęło.
          Miłej niedzielki.
          • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 19.12.04, 11:07
            Hej
            U nas zimowo, sypie śnieżek, jest bielutko, Agatka zachwycona i Martynia też
            piszczy z radości.
            A ja.......jakoś kiepsko od wczoraj, zmęczona, obolała, w niehumorze.Modlę się
            o cierpliwośc, wyrozumiałośc, siłę, bo przecież mamy spędzić wspaniały czas w
            te Święta.

            Asik - dużo radości ze wspólnego "przebywamnia"!
            Asiadeb napisz co z Maleńką, trzymam kciuki żeby to nie było nic poważnego!
            Gochagocha jestem z Wami, Agatka pewnie sobie na chwilę darowała ćwiczenia, ale
            z pewnością z Twoją pomocą znów nabierze chęci.
            Ainer podziwiam Cię za to karmienie!

            Dziewczyny zauważyłyście że Aldona przestała pisać? Szkoda, że tak to wyszło, a
            wszystko przez ortografię.

            U nas wczoraj wielkie sprzątanie, okna umyte, firanki wyprane i zawieszone,
            podłogi też umyte.Jeszcze tylko ostatnie "ogarnięcia" przed wigilią i
            wyjężdżamy do Będzina do teściów. Choinkę ubierzemy w środę, tradycyjnie
            zawsze w Wigilię, ale ze względu na wyjazd będzie dzień wcześniej. W ubiegłym
            roku mieliśmy żywą, pachnącą, z uprawy mojego męża (tak, tak, z wykształcenia
            co prawda nie leśnik ale ogrodnik)a w tym roku jeszcze nie wiem. Może kupimy
            jakąś małą żywą, albo będzie wielka sztuczna - jednak takiej nie lubię.

            A w poniedziałek po świętach przyjeżdża moja kuzynka z Australii (pisałam Wam
            już o tym)więc będziemy mieć trochę miłego zamieszania. Nie wiem co im
            zaserwować do jedzenia, żeby było po polsku, dobre i nie bardzo ciężko strawne,
            jakoś brak mi pomysłów.Może coś doradzicie?

            Wczoraj wieczorem byłam na babskim spotkaniu, zjadłam bombe kaloryczną i
            popiłam grzanym winem. W głowie mi się kręciło jak diabli.Miło było.
            Pa, spokojnej niedzieli.
    • jollyg Re: MARZEC 2004 część III 20.12.04, 11:57
      ucze sie, ucze i ucze... czas na gimnastyke big_grin Czy Wy tez czujecie sie
      polamane? Moje plecy juz nie wyrabiaja, albo noszenie, albo schylanie sie i
      prowadzenie Hanuski. Reeety. Teraz moje slonko spi, a ja pewnie pojde zrobic
      dla niej obiadek jakis. Dzis mam dzien na wariackich papierach. O 14 wychodze
      na uczelnie, sprawdzam gdzie mam kolo, kolezanka od 15 bedzie z Hania biegala ;-
      ) dookola polibudy, o 16 koniec kola - zabieram Hanie i lece na sekcje naukowa
      (Wigilia). Zostaje tam nie dluzej jak do 17 i lece z Hania do akademika, tam
      szybko cyc, deserek cyc wink i przychodzi Marcin. Pedem na autobus 17:53 pozniej
      SKMka spacerek wink i 2 h w teatrze, a nastepnie powrot do akademika, bedzie juz
      pewnie 22 uncertain Nie wiem jak Hania to zniesie - mleczko odciagniete w razie co
      jeszcze jest zamrozone, soczki w pogotowiu, masa zabawek... rety chyba bedzie
      OK co? bo dzis to chyba zwariuje. Ciekawe czy sie odpreze na FAME czy caly czas
      bede myslala o Hani, tak jak na Draculi hmmm. No to pomarudzilam wink i ide zaraz
      dalej sie uczyc big_grin moze najpierw jeszcze herbatka.
      Milego dnia!
      • magdawe zakupy, choinka i takie tam 20.12.04, 12:22
        Uch, Dziewczynki, juz mi tak swiateczniesmile) Uwielbiam ten klimaciksmile)
        Wczoraj wybralam sie ze starsza corka na zakupy swiateczne. Zajelo nam to 4
        godziny, ufffff. W tym czasie Tatus dzielnie sie sprawil - opiekowal sie
        Jagodka i postawil nam choinke, przygotował do ubierania. Tak wiec po obiadku
        przystroilysmy drzewko, spiewajac koledy, na co Jagodce oczka robily sie
        okraglutkie i wesolutkie. Ech, jak slodko.

        Jeszcze tylko jutro do pracy, a srode, juz lece do Rodzicow i wtedy juz moge
        zaczac swietowanie.

        Wysylam dobra energie do wszystkich chorowitkow i pozytywne wibracje do
        wszystkich wszystkich.
        Magda
      • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 20.12.04, 12:34
        Cześć Mamuśki i maluszki,

        U mnie dzisiaj dołeczek. Jestem zmęczona (to po nocy ;-((( ) i zła (to przed
        czekającymi mnie przygotowaniami na Wigilię) . Weekend minął pracowicie. W
        niedzielę na obiedie miałam Teścia z rodzinką (na wigilię wyjeżdzają) a
        wieczorem się sąsiedzi zwalili i zrobiliśmy osiedlową Wigilię. Było miło, ale
        jak sie położyłam to Małgoś o 1:30 się obdziła i nie spała przez 2 godziny sad.

        Jeśli chodzi o przygotowania to większość sprzątnięte i przygotowane, choinka
        ubrana (ubrałą Anka z Maciusiem - moim chrześniakiem) a mieli co ubierac bo
        choinka 2,90 metra ma!!!!!!!! taka malutką mój mąż kupił wink

        Zaraz lece coś jeszce kupic - bakalie i inne drobiazgi i może trochę odpocznę.
        • kali_jj chlip chlip 20.12.04, 13:30
          dziewczny..
          chlip chlip
          w piątek wieczorem niespodziewanie przyjechali moi rodzice, nikt mi nie
          powiedział ani moja siostra ani babcia do któej w piątek dzwoniłam..
          niespodziewajka prawdziwie świąteczna..
          przyjechali bo gdyby nie to, to zobaczylibyśmy sie koło lutego dopiero.. a był
          juz u nich Mikołaj i zostawił dla nas prezenty-dla nas jak dla nas.. dla
          Igusia...
          tak bbardzo ich kocham-bardzo żałuję że zrozumiałam to dopiero jak zamieszkałam
          daleko od nich...
          szkoda ż tak późno..

          chlip chlip..

          mamy od piątku,trzeciego ząbka.. ja moje załóżenia porządkowe wykonałam co do
          joty.. tylko mojej małżowinie kilka rzecyz zostało.
          wstawiam kapuste na kapustę z grochem(mniam) i potem jeszce tylko takie wiecie
          ostatnie przeciągnięcie odkurzaczem i szmatką.

          nie wiem co z Wigiliinjną nocą...nie chcę nocować u teściów..ech.. sad(((
          nie wiem co jeszce..
          chorowitkom zdrówka mamuisom ciepliwości do choróbska.

          chlip chlip

          cos jeszce chciałam ale zapmniałam.
          • kaka73 Re: choroby 20.12.04, 13:50
            Cześć
            U nas też chorobliwie - Karola zasmarkana , kaszląca - bierze tylko
            Bronchopront i nie moze z tego wyjśc, ja także kaszląca i na antybiotyku.
            Byłam z małą u kolejnego specjalisty od skóry i stwierdził, że jednak mała się
            bez elocomu nie obejdzie ma tak brzydkie te placki na rączce i nóżce, że
            trzeba to wyleczyć. Poza tym to zastanawiam się, czy uczulenie jest tylko na
            mleka, bo ma całą skórę suchą i pojawiają się jescze inne suche
            zaczerwienienia - jestem tym podłamana. Mam masę badań do zrobienia , jutro sie
            urywam z pracy i idę z mała pobrać krew, zanoszę mocz, kupke itd.

            Ciągle się rehabilitujemy i tak mi się wydaje, że karolina wogóle nie będzie
            raczkować - czego bardzo nie chciałaby nasza rehabilitantka - twierdzi że z jej
            30 letniego doświadczenia 90% dzieci, z którymi ćwiczyła z powodu wad postawy
            nie raczkowało.
            A z tą dysleksją też chyba jest trochę prawdy, bo 11 letni syn naszych
            znajomych ma dysleksję i również nie raczkował.

            Kolejny pediatra u którego bylismy stwierdził, ze z małą wszystko ok, tylko
            leniuszek z niej. Przemieszcza się co prawda po całym pokoju, ale przesuwając
            się na siedząco i podciągając się. Usiąść dalej nie potrafi sama. Stawiać jej
            wogóle nie stawiam, chociaż bardzo sie jej to podoba.

            Na wigilię jadę do teściów i to aż na trzy dni - b. nie lubie tam ujeździć - a
            w drugie święto do Warszawki i zostaję tam do Nowego Roku.

            Edytka7 - dzięki za kody, doszły.

            Cloudac - dzieki za namiary na antywirusy itd. - przekazałam mężusiowi.

            Witam wszystkie nowe mamusie. Ja również rodziłam na Goduli
      • baszaj Re: MARZEC 2004 część III 20.12.04, 13:51
        Cześć!

        Rany, Jolka, jak Ty to wszystko potrafisz poorganizować? jestem pełna podziwu!

        A ja mam dzisiaj 1 dzień urlopu, potem 3 dni do pracy i w Wigilię też wolne.
        Niestety następny tydzień do pracy za wyjątkiem 30 tego. W Sylwestra tez do
        pracy sad((((.
        Co porabiacie w Sylwestra?
        My robimy u nas kinderbal wink
        Przyjadą dwie pary znajomych z tegorocznymi chłopakami (jeden styczniowy a
        drugi majowy), wiec póki maluchy nie padną, będzie wyjątkowo wesoło...hehehe...
        Ciekawe, do której wysiedzimy i jak minie ta szcególna nocka z trzema
        niemowlakami pod jednym dachem.

        Uciekam poudawać, że sprzątam wink.

        Pa! Basia
        • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 20.12.04, 18:49
          Jak dobrze że dzien zaraz się kończy!! Uffffffffff. Małgośka do łóżeczka i
          przynajmniej 2-3 godziny spokoju - teoretycznie, bo trzeba dokończyć
          przygotowania świątecznie. Niewiele już zostało.... Przez te zarwane noce
          naprawdę mam dość i codziennie sobie obiecuje że jak przyjdzie niania to się
          chwilką prześpię i jakoś mi się nie udaję. Może jutro, albo dopiero w nowym
          roku.

          Mam postanowienie że w czasie przerwy świątecznej przetestuję odstawienie od
          piersi. Mąż ma urlop więc może sie uda!!!!!!

          Wigilia u nas, 1 dzień Świąt u moich rodziców a później na tydzień w góry!!!
          Nie wiem czy odpoczne, ale przynajmniej zmienię klimacik.

          W czwartek idę do ortopedy na analizę zdjęcia mojej prawej ręki, od noszenia
          Małgosi coś mi siezrobiło i boli jak ch....ra.

          Ktoś pisał (przepraszam nie pamiętam) o dzidzi która przesuwa sie na pupie -
          tak tez robiła siostra mojego męża. Teraz ma 22 lata jest baaaaaaardzo mądrą i
          łądną dziewczyną więc uszy do góry!!!

          Kończe i idę się zajmowac moim pełzającym stworzeniem. Teraz musze już miec
          oczy do okoła głowy. Przypełza wszędzie! Spryciula jedna! Wygląda to
          prześmiesznie, bo podciąga sie na rączkach i wypina pupine i odpych nóżkami.

          Lecę bo mi dziecko zniknęło z pola widzenia!
          • kali_jj chlip chlip cz.druga ale już w lepszym humorku 20.12.04, 21:23
            mężulo juz dawno w domku..choinka ubrana już do samiuteńkiego końca..Igo śpi
            juz prawie od godziny (!!!) jutro jeszce na zakupy..mięskowe rybkowe..pytałam
            się już mojej świekry (hihi ale słowo) czy coś przygotować usłyszałam "jak
            chcesz.." ech... a taka tradycjonalistka i w ogóle..
            no i sprawa nocowania u nich.. środnio mi się podoba..przecież mamy własny
            dom.nie mieszkają 60 czy 80 km od nas żeby nie można było wrócić..
            a jak chcą więcej z wnuczkiem przebywać niech czasem do nas przyjadą..
            ostatnio byli we wrzeńsiu a mieszkaja 13 minut autkiem..
            moi rodzice przyjechali na dwa i pół dnia taki kawał a oni na godzinkę nie mogą
            przyjechać ? na herbatkę?
            ech.. smutaskowy nastrój chyba tutaj tą gadką robię.. już przestaję, koniec!

            dziewczyny z ciekawości :czy wszystkie macie już @@@@????
            ja jeszcze nie i zastanawiam sie czy się niepokoić.. (choc pobolewa mnie brzuch
            i chyba jajniki[????] )

            nie wiem co jeszcze chciałam.
            miłego wieczorku.
            ide oglądać po raz kolejny "Kolekcjonera..." bo chyba nic innego nie ma

            dobranoc
            • marzenawl Re: chlip chlip cz.druga ale już w lepszym humork 20.12.04, 22:36
              wszystkim maluszkom szybkiego powrotu do zdrowia!
              coraz mniej mam czasu żeby tu zaglądać, zuźka moja jeszcze pokasłuje ale nadal
              na homeoptach, niestety znalazłam chwilę wczoraj żeby poczytać na edziecko
              zdrowie i doczytałam sie takich rzeczy że chyba szybko tam nie zajrzę.
              Zuźka nabiła sobie megaguza jak wstawała podpierając sie o jakieś rzucone pudło
              po zabawce i huknęła o kant sciany, no i siniak,
              robi juz 2 kroczki, stoi ok.20 sekund i tańczy już nie podskakując
              (sprężynując) ale bujając się z nogi na nogę, ulubiony utwót to ten teledysk z
              lasakmi na aerobiku-no to maja z tatą wspólne zainteresowanie muzyczne;
              jest taka kochana
              acha -ale zaczęła gorzej sypiać, więc znowu padam z nóg, no własnie, ide spać,
              pa.
            • aagnieszka12 Re: chlip chlip cz.druga ale już w lepszym humork 20.12.04, 22:50
              Oj kali rozumiem cię w 100%, moja przyjaciółka jest chrzestną Oliwki i ciągle
              przychodzi i coś jej kupuje, a chrzestny (kuzyn męża) do d....y jest, mieszka 8
              minut samochodem i był na chrzcinach ostatni raz!!! A mówiłam , że on się do
              tego nie nadaje to nikt mnie nie słuchał sad
              A teściowie też mieszkają na przeciwko i tylko jego mama zawsze mówi, żebyśmy
              przyszli wieczorem z małą, tylko nie wiem po co, raz dałam się namówić i cały
              czas ziewałam, bo wieczorem padam, a oni nawet nie rozmawiali tylko patrzyli
              się na Oliwkę, a teściowa nawet nie pozwalała jej chodzić sobie swobodnie tylko
              cały czas asekurowała rękami, tak więc już mi się odechciało. A teść tak w
              ogóle był w króciutkich spodenkach i siedział jak jakaś świnia na fotelu,
              myślałąm, że się pozygam, przepraszam za sformułowanie, ale tak naprawdę było.

              Ja już miesiączkę mam od czerwca chyba.I też mam pytanie do was, czy wszystkie
              byłyście już u giny od porodu?? Ja kiedyś się umówiłam na wizytę, ale jak
              miałam iść, to byłam sama i nie miał mi kto pilnować Oliwki za drzwiami smile ale
              chyba przydało by się.

              Czytam o waszych przygotowaniach świątecznych i aż was podziwiam, że macie na
              to wszystko czas, my jedziemy do mojej babci smile nie widziałam jej już z rok,
              strasznie się cieszę i nie mogę się już doczekać pierożków z kaputką i kaszką i
              gołąbków....i rybek i grzybków........

              Jeszcze jedno, od soboty Oliwka na noc pije bebilon 2 zamiast piersi, ale jak
              narazie nadal budzi się o zwtkłych porach karmienia tj. ok.4 i 7, ale wtedy
              dajemy jej wodę lub herbatkę smile zobaczymy jak będzie dziś.

              I pokarzę wam jeszcze co zamówiłam dla męża, bardzo lubi krecika tego z
              czeskiej bajki, nawet na gg na nik krecik smile
              www.thun.istore.pl/sklep,1080,10151875,70094838256865,03,,pl-pln,121068,0.html

              Dobrej nocki ;-D
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 20.12.04, 23:25
      majjolla dzięki za wyjaśnienie, lekarka też mi tak powiedziała
      Zdjęcia Martusi i Bartka obejrzała. Marta ma super brykę smile Bartuś wygląda jak
      dziewczynka w tym białym kombinezoniku, śliczny jest.

      Igrkowi gratulujemy kolejnego zębolka

      @ miałam raz, 1 listopada. Czy wam też tak się spóźnia?

      Ingunia miała wczoraj 39 st gorączkę. Byłam dziś u lekarki, ale to chyba ząbki.
      Dziś już jest ok no i nie ma żadnych objawów chorobowych a górna lewa jedynka
      to już "wisi na ostatnim włosku".

      Dziś odebrałam sobie bony z pracy, 9 stówek. Jedyny dochód na wychowawczym hi
      hi.

      A my wigilię spędzamy u rodziców, jeden dzień wszyscy zwalają się do nas a
      jeden my zwalamy się mojej cioci smile

      Kurcze z nosa mi leci, żeby mała się nie zaraziła.

      Zdrówka wszystkim chorym!
      Śpijcie słodko!
      • magdawe Załamka 21.12.04, 08:26
        Naprawde, konczy mi sie juz cierpliwosc, a i sil juz coraz mniej sad((( Dzisiaj
        w nocy nie dosc, ze pobudka, jak zwykle co chwilke, to o 4.30 i juz bylo po
        spaniu. Wzielam Ja do lozka, ale okupilam to obita i podrapana twarza oraz
        oszczypana reke i (.) Uuuuuuuuu. Slaniam sie. Chce mi sie ryczecsad((( I jak ja
        mam pracowac???!! Jutro jade juz do Rodzicow, ale.......... strrrrasznie ich
        kocham i bardzo za nimi tesknie, jednak w kwestii pospania to nikt mi tam nie
        pomoze. Same spiace typy. Nikt nie wstanie o 5.00 lub 6.00 zeby
        zabrac "Buczka", tak zebym sie z godzinke lub dwie przespala.

        No nic. Postaram sie skoncentrowac.

        Ja tez jeszcze nie mam miesiaczki.
        • kali_jj CUD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.12.04, 10:11
          zasnął o 20,30 obudził sie o 7,30!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          cud cud cud
          przedświąteczny!!!!
          • sikorka23 Re: CUD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.12.04, 11:01
            czesc
            u nas tez chorobowo i to baaardzo!
            spelnily sie moje czrane scenariusze ze to marudzenie i lamentowanie przez dwa
            dni i wnocy to nie tylko zabki!gabrysia ma ostre zapalenie drog
            oddechowych ,kaszle z paskudna flegma(az podrywa ja na wymioty),harcze, ma
            paskudny katar,jest slabiutka i wyglada jak 7 nieszczesc!tak mi jej zal!mamy
            antybiotyk ale gabi go zwymiotowala!
            pol nocy nie spalam bo nasluchiwalam jak oddycha, nastepne pol ona sie budzila!
            jedyny plus w tym wszystkim to ,to ze zaczela od paru dni budzic sie w nocy co
            4-5 godzin i praktycznie nie chce w nocy jesc!
            kurcze nawet nie moge porobic zakupow swiatecznych i w lodowce pustki!
            ale najwazniejsze oby do swiat chorobsko poszlo won!
            pozdrowionka i zdrowka dla wszystkich chorych!
            ania i gabi
            • myfmyf Re: CUD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.12.04, 11:53
              Cześć Dziewczyny

              SZkoda że tyle z Waszych maluszków choruje
              Nie pisałam długo , bo u nas też nieciekawie

              Przedwczoraj mieliśmy wypadek sad(((
              Mój Mikołaj (dwulatek) tak nieszczęśliwie się potknął że poleciał buzią zcałej
              siły w drewniana ramę od naszego łóżka . Jak zobaczyłam jego buźkę strasznie
              się przeraziłam .Krew siknęła, przeciął bardzo głęboko skórę 1 cm poziomo pod
              noskiem i 1 cm pionowo , taki trójkąt mu " odstawał" . Okropne
              Byłam sama z trójką nie wiedziałam co robić . Tymcia wrzuciłam do łózeczka
              Marysia posadziłam obok niego a z Mikołajem na ręku szukałam gazy wody
              utlenionej i lodu
              Wszyscy płakali , bo się bali tego krzyku , sajgon. Wezwałam telefonicznie męza
              z pracy i tatę ale te pół godziny było bardzo długie . Tata został z dwójką a
              my z mężem na chirurgie dziecięcą
              Wiecie co , od niedawna wszedł przepis ,że na izbę przyjęć w szpitalu trzeba
              jechać przez pogotowie , aby dali skierowanie ! Ja mieszkam blisko szpitala
              dziecięcego , daleko od pogotowia i nie pojechałam po skierowanoie , na
              szczęscie nas przyjeli " w drodze wyjątku " Na pogotowiu może się zdarzyć że
              będzie jakikolwiek chirurg , a to jest buźka , nie chciałam żeby szył go
              ortopeda , tylko chirurg dziecięcy , ale nie będę z krwawiącym dzieckiem stać w
              korkach !
              Szycie było koszmarem , nie będę opisywac , bo jeszcze się trzęsę !Lekarz wogle
              chciał mnie wyprosić !!! Długo musiałam błagać , wkońcu powiedział że skoro się
              tak upieram to nie może już nic na to poradzić i zostanę , bo on nie może mnie
              sił wyrzucić. Mały cały czas tylko "mama dziefeś " (gdzie jesteś), bo mieł
              zakryte oczy i "mama ja boje" Biedny malutki !
              Dziś buzia juz nie jest spuchnięta , wygląda na to ze dobrze jest zszyyte
              W wigilię będzie zdjęcie szwówsad Znów będzie masakra i siłowanie . Zrobił się
              strupek na tych szwach
              Chciałabym wziąć to na siebie sad Biedny Mały ,niewiele jeszcze rozumie , a juz
              zupełnie nie wiem czemu mamusia jest przeciko niemu i zamiast go ratowac to go
              przytrzymuje siłą

              Jaby tego było mało , to chłopcy obydwaj i ja mamy zapalenie gardła i
              antbiotyk, a Marysi zaplenie ucha przeszło w zapalenie oskrzeli i tez jest na
              Augmentinie
              Nie bardzo mi wiec w głowie wstążeczki i pierniczki , ale staram się myśleć że
              za parę dni z tego wyjdziemy !
              Przepraszam ze dziś taki mało optymistyczny mój post ...

              papa myfmyf

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12115736
              • monjar6 Biedny Mikołaj-myfmyf-:((( 21.12.04, 12:10
                OJ OLA ,ale Wam współczuję biedny Mikuś już sobie wyobrażam jego cierpienie:
                (((Mam nadzieję ,że szybko pójdzie ze zdjęciem szwów a prawdziwy Mikołaj
                przyniesie mnóstwo prezentów na osłodę tego dnia i wszystko będzie już ok!!
                Życzę też reszcie szybkiego powrotu do zdrowia!Pozdrawiam z zamglonej i białej
                Wawy,pa,pa.
                • asik_6 Re: Biedny Mikołaj-myfmyf-:((( 21.12.04, 12:39
                  Ojej! Biedulek, strasznie mi przykro. Mikołaj nie rozumie czemu tak się dzieje,
                  ale za to za jakiś czas już nie będzie o tym pamiętał. A u takich malutków
                  ranki się szybko goją i później blizny nie są takie widoczne. Pamiętam jak moja
                  młodsza siostra wpadła na stół i tez buźka rozcięta i krewka. Teraz jest już
                  dużą pannicą, a bliznę po wypadku widzą tylko najbliżsi. Buziaki wielkie i
                  życzymy zdrówka i siły przy zdjęciu szwów.
                  Papatki

                  Dużo dużo pozytywnych fluidów od Kini, Asi i tym razem też od tatusia
                  • kali_jj Re: Biedny Mikołaj-myfmyf-:((( 21.12.04, 13:32
                    Ślemy baardzo dużżżżżżżżżzzo baardzo pozytywnych fuidów chorowitkom i
                    powypadkowemu Mikołajowi- oby szybko się zagoiło i żeby on jeszcze szybciej
                    zapomniał...

                    buziaczki u nas pogoda cudna..
                    • aania79 Re: Biedny Mikołaj-myfmyf-:((( 21.12.04, 14:24
                      Ojejku, jak dobrze ze wszystko w sumie szczęśliwie się zakończyło.Na
                      pocieszenie powiem , że moja siostra tez miała podobny wypadek w dzieciństwie
                      (kuzyn przyłożył jej łopatą i rozdarł skóre pod nosem na wylot, tak , że jak
                      płakała to jej zęby było widać).Miała wtedy 3 latka a teraz ani śladu po
                      bliznie (u dzieci sie wszystko szybko ładnie goi).Pozdrawiamy Mikołajka gorąco!
                      • balbina16 Re: Biedny Mikołaj-myfmyf-:((( 21.12.04, 14:57
                        Olu!
                        Trzymamy kciuki, oby wszystko się Mikiemu szybciutko zagoiło! Zobaczysz wszystko
                        będzie dobrze, a Mikołaj szybko zapomni o tym wypadku.

                        U nas też smuteczek-dziś w nocy zmarł nam sąsiad, taki przesympatyczny starszy
                        pansad Od razu przypominają mi się Święta sprzed 17 lat, kiedy to w pierwszy
                        dzień Świąt zmarła siostra mojego taty, siedzę teraz w domu z wielką gulą w
                        gardle. Chce mi się płakać...

                        Nie smuce już Wam, może jeszcze zajrzę wieczorkiem,
                        Gosia
                    • aania79 A mi jest smutno 21.12.04, 14:42
                      Dziękuje wszystkim za życzenia dla Zuzi, juz zancznie lepiej, chociaz dalej
                      robi zielone kupy.Mielismy jechać na wigilie do Szczyrku w góry, do moich
                      rodziców.Zadzwoniłam wczoraj do pediatry i pytam jak długo Zuzia zaraża po
                      ustąpieniu objawów.NO i pocieszył mnie i powiedział do 2 tygodni!!!!Więc nie
                      jedziemy sad.(Nie bedziemy robić epidemii -będą małe dzieci mojej
                      siostry).Spedzimy wigilie we trójkę- ok, ale najgorsze jest to ze 26 grudnia
                      mieliśmy iść na wesele do mojego kolegi.Zuzia miała zostać z moją mamą w
                      Szczyrku a my na wesele do Tarnowa.I znów nie pojedziemy.PO pierwsze z Warszawy
                      mamy za daleko, po drugie kto zostanie z Zuzią. sad((((((((((((((.Jest mi bardzo
                      smutno, tak ogromnie sie cieszyłam na te święta, żadko widuję rodziców i moją
                      siostrę i brata gdy są wszyscy razem...No i to wesele.Zaczełam mysleć co mam
                      przygotować na wigilię.Karpia nie robimy bo tylko mąż lubi-a dla jednej osoby
                      nie będzie smażyć.Zupy grzybowej nie umiem robić.Pierogi kupimy mrożone i nawet
                      nie wiem co jeszcze.Ciast nie umiem piec...Też się kupi...sad Jedyne co umiem
                      robic to placki z jabłakmi i tiramisu-ale to jakoś świętami nie pachnie.Zawsze
                      można zamówić pizze (buahahahaha)-żartuje.Jest super, jest super, więco o co ci
                      chodzi? Lalalaa
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 21.12.04, 15:53
      Olu z przerażeniem czytałam o tym co się stało. Mało się nie popłakałam.
      Dobrze, że już wszystko ok. Mocno ściskamy Mikusia. Życzymy wam wszystki dużo
      zdrówka.

      Aniu79 - nie smuć się. Spójrz na to z drugiej strony, że będziecie w trójkę. Na
      pewno będzie fajnie! A co do dań wigilijnych to przecież nic się nie stanie jak
      zamiast śledzi będzie tiramisu smile

      Balbinko Ty też się nie smuć!

      Mój mąż ma dziś kolację wigilijną z pracy. Niestety nas (tzn dziewczyn, które
      są na wych. i macierz.) nikt do knajpy na "wigilię" nie zaprosił. Wiecie o co
      chodzi, pewnie bali się, że im zabraknie jedzeniasmile)) Zresztą odkąd poszłam na
      l-4 w ciąży to została tylko jedna diewczyna, z którą pracowała reszta to nowi.
      • nicole369 Re: MARZEC 2004 część III 21.12.04, 17:35
        Olu, zanim pójdziecie na zdjecie szwów, pozbedzcie sie strupka, bo bedzie
        bolec. Umyj ranke ciepla woda, moze byc z mydlem (nie szczypie), a jak strupek
        zmieknie to delikatnie sciagnij wacikiem. Macie blisko do przychodni, to przed
        wyjsciem przylóz lód, albo popros na miejscu. Zycze szybkiego wygojenia
        Mikusiowi.
        A innym dzieciaczkom szybkiego ozdrowienia, zeby swieta byly zdrowe i wesole.

        My jedziemy do mojej mamy , brata i babci na wigilie i pierwszy dzien swiat,
        drugiego dnia pracuje, wiec musimy wrócic. Na swieta pieke tylko ciasto, a
        pierogi i krokiety zrobila nam niania Nicolki - super! Nic nie sprzatalam,
        tylko okna umylam, zeby se sasiedzi nie pomysleli...
        Sylwestra spedzamy w domciu, we trójke.

        Chcialam sie pochwalic, ze wybil 4 zabek i Nicolek z maga marudy stal sie
        zwykla maruda.
        Poza tym ograniczylam cycusia do 2 razy na dobe, na dobranoc i na dzien dobry,
        ten wieczorny poprzedzamy 120 ml. humany. Jeszcze kilka nocy mnie szarpala za
        koszule, ale ja tak skutecznie serwowalam jej herbatke, ze w koncu zapomniala,
        gdzie sa cycusie. A herbatke daje z podgrzewacza, bo zimnej nie chciala.
        Niestety nocki raz gorzej raz lepiej, nie ma reguly. Moze jak zeby sie
        skoncza...

        Pozdrawiamy przedswiatecznie. Marzena i..

        • iwo_72 Dziesiec miesiecy 21.12.04, 22:07
          myfmyf trzymamy kciuki za Mikołajka i za wszystkich chorych!!!

          aania jeśli chcesz prześlę ci PROSTY przepis na śledzie i keksa.

          U nas dzisiaj coś nie tak z brzuszkeim było. 3 kupki - jutro obserwujemy!!!!
          Mam nadzieje ze to nic groźnego!!!!

          A Małgoś dzisiaj 10 miesięcy kończy !!!!!!!!!!!! Ale stara kobitka!!!!

          i jeszcze jedno. Dzisiaj po raz pierwszy od 1,5 roku dostałam @@@@@ Czuję się
          kiepsko. A zastanawiałam się dlaczegood 3 dni tak mnie łeb bolał - już wiem!

          Dzisaj mało co nie rozwalono mi samochodu! Jakiś wariat jechał na czołówkę!
          Musiałam zjechać na poboczę i rozwaliłam oponę tak poważnie że muszę kupić nową
          (i to oczywiście 2) bo ta się nie nadaje do naprawy!! A tamtem buc pojechał
          sobie dalej jak nigdy nic!!!
          • kali_jj Re: Dziesiec miesiecy 21.12.04, 22:10
            iwonka współczuje przygody
            ja z tatą jak jeszcze w ciązy byłam miałąm dwie akie sytuacje na czołówkę-
            okropne przezycie...dobrze że skończyło die u CIbeie tylko na rozwalonej
            oponie..
            • magdawe Re: Dziesiec miesiecy 22.12.04, 08:46
              Ola, ze lzami w oczach czytalam, co sie u Was wydarzylo. Strasznie Wam
              wspolczuje i zycze duzo sily i zdrowka dla Mikolajka - zeby Go nie bolalo.

              Aniu - straszny smuteczek z twojego maila zionie. Nie dziwie sie, tez byloby mi
              bardzo przykro, ale postaraj sie znalezc jakies dobre strony tej sytuacji -
              intymna Wigilja w trojeczke, z ukochana Zuzinka. I skorzystaj z przepisu od
              Iwonkismile))

              Serdeczne buziaki dla 10 mies. Malgoski!!!smile)))Iwona - bravo za przytomnosc!
              Dobrze, ze zjechalas wariatowi z drogi!

              Ja juz dzisiaj na urlopie. Pakuje sie o o 15.40 - sssssspadamy do Mamusismile))))

              Jagodka spi, wiec zabieram sie za robote.

              papapapa Kochane, odezwe sie juz z Gdyni,
            • xyz24 9mcy!!! 22.12.04, 08:48
              Witajcie,
              u nas wczoraj Karolinka świetowała swoje 9 miesięcy!!!! jest super zdrowiutką
              dziewczynką (odpukać), nie wie co to katarek i przeziębienie. Lubi jeść-waży
              ok. 10 kg i pic wode z kapieli, nie lubi spać w dzień. Jeszcze nie potrafi
              raczkowac, ale pełza w każdym kierunku. Fajnie gada i potrafi się na poważnie
              rozzłościć.
              Chciałam Wam wszystkim Mamy i Dzieciaczki złożyc już dzisiaj życzenia
              Świateczne. Oby te Święta-pierwsze z naszymi małymi pociechami -były super
              radosne, rodzinne i spokojne. Dużo zdrówka dla Was wszystkich, cieszcie sie
              wspólnie spedzonymi chwilami, no i oczywiscie prezentami!!!
              pozdrawiam
              Agnieszka i Karolinka (21.03.2004)
            • mstrus1 marzec 2004 22.12.04, 09:11
              Cześc kochane kobitki
              Staram się czytać na bieżąco tylko nie mam kiedy napisać bo ostatnio dostęp do
              netu mam tylko w pracy a tu muszę uważać żeby mnie nikt nie przylukał.
              myfmyf- Uściskaj od nas Mikołajka - ja uważam że jesteście bardzo dzielni i że
              świetnie opanowałaś sytuację oby nigdy więcej takich akcji.

              Wszystkim chorującym szybkiego powrotu do zdrowia - precz precz smarki i inne
              takie.
              Małgosiu całuski dla córci.
              Iwona - odnośnie czołówki - to ku..s
              Dziewczyny jestem pełna podziwu że Wy macie siłę na te porządki nie wspomnę juz
              o myciu okien - ja nie mam siły ostatnio stwierdziłam że wolę sie pobawić z
              córcią niż myć okna także na Święta są brudne - trochę mi głupio ale co tam.

              Co u nas: od piątku 17.12.04 przebija się mojej córci ząbek - górna lewa
              jedynka - od poniedziałku czuć już go pod palcem ale tak żeby cały wyszedł to
              jeszcze nie nie - może moja córcia czeka żeby nam zrobić prezent pod choinkę. A
              odnośnie choinki to kupiliśmy żywą niewielką około 1,2m w donicy - może uda się
              ją później wywieźć na działkę i posadzić. (taki jest wstepny plan)W niedziele
              już ja ubraliśmy bo jutro wyjeżdzamy do teściów pod Zamość. Ależ mi sie nie
              chce tam jechać - tyle godzin samochodem i wizja że niktMi w niczym nie pomoże
              przy córci - już chce mi się z tamtąd wracać. - A kiedyś tak lubiłam tam
              jeździć -od momentu jak zaczęły się dobre rady odnośnie wychowywania córci i
              brak jakiejkolwiek pomocy to jestem na NIE.

              Prócz tego śpie razem z córcią - może i nie godne pochwały ale wygodne i mniej
              męczące - wiem że ona się przyzwyczai ale ja nie mam siły co godzinę wyjmować
              ją z łóżeczka, tulić nosić i odkładać do łóżeczka ryzykując że przy wkładaniu
              się rozbudzi i balety na całego - a tak to pogłaszczę po główce, podam smoka
              jak trzeba to wciągnę dosłownie wciagnę ją na siebie i tak śpimy.
              Maryś moja staje już bardzo pewnie i puszcza się i tak potrafi już ustać
              dłuższą chwilę z dnia na dzień coraz dłużej udaje jej się utrzymać równowagę
              bez trzymania - poza tym raczkuje w oszałamiającym tępie.
              Ciekawa jestem czy będzie lewo reczna - bo z moich obserwacji wynika że raczej
              tak (tato lewo ręczny i teściowa też) - a moja córcia najchętniej wszytsko
              bieże w lewą rączkę, jak się podnosi to najpierw lewa nóżka - okarze się .
              Ależ się rozpisałam.
              Mam nadzieje że zajżę jeszcze przed Świętami do Was bardzo mi Was brakuje i
              Cieszę się że Was mam. Buziaki
              Majka i Maryś (07.03.04)
              Acha jeszcze do majjola - moja córcia waży około 9kg i ubranka na 80; 86 nie
              wiem dokładnie ile mierze bo dawno ją mierzyłam ale waga to też zależyod tego
              ile ważyły nasze skarby podczas urodzenia - moja córcia ważyła 2880g



    • kj74 Święta!!! Święta!!!! 22.12.04, 09:19
      Kochane, prawie wszystkim posłaliśmy życzenia na Zobaczcie albo mailowo, ale
      jeszcze raz wszystkim bez wyjątku a przede wszystkim tym, do których nie miałam
      gdzie napisać, bo nie znam adresu mailowego:

      Dużo, dużo śniegu, żebyście nie mogli wyjść z domu......
      Dużo, dużo prezentów żeby się nie mieściły pod choinka......
      Dużo, dużo słodyczy, żeby Wam brzuchy popękały......
      Dużo, dużo ciepła i miłości, żeby Wam serca żarem buchały......
      Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku !!!!

      Życzy Ingusia z rodzicami smile
      • aania79 Re: Święta!!! Święta!!!! 22.12.04, 10:49
        Hura Hura
        Jedziemy do Szczyrku i na wesele!!!Wprawdzie zostajemy tylko do niedzieli
        (siostra przyjedzie w poniedzilaek-miniemy sie na trasie smile), ale super.
        Kasiu dziękujemy za extra życzenia.
        • kabr4 Re: Święta!!! Święta!!!! 22.12.04, 11:59
          Ja też chyba po raz ostatni zaglądam do was przed świętami,a wiec takż
          eskłądam wam szczere życzenia, z głębi serca, zeby Wasz marzenia się spełniły,
          dzieciaczki były zdrowe i usmiechnięte i dobrze spły chociaż przez święta smile))

          U nas nocki o wiele lepsze. bartek przez ostatnie 3 noce wogóle nie piej ani
          herbaty a ni mleka, budzi si 1-2 rzy na pogłaskanie, włożenie smoka,
          ewentualnie biorę go w nocy do siebie i śpimy razem zwykle do 7.00. Mamy 5
          ząbków, 4 na dole i jedna górna jedyneczka, czaworakujemy w zastraszajacym
          tempie, wszędzie go pełno, guzów też pełno. Co do samodzielnego stania to
          jeszcze daleko. Widac ze sie boi puścić i jest jeszcze mało "sztywny" zeby
          ustać. Przy meblach owszem, ale często kończy to się nowym guzem.

          Atmosferę świateczną juz czuję, nie ma to jak święta z dziećmi smile) W wigilie
          pzryjeżdż ajeszcze siostra z mężem i moim ółtorarocznym chrześniakiem. Nie mogę
          się doczekać. I tradyccyjnie na wigilii jeszcze ciocia, tak więć spędzimy
          święta w dziewięcioro. Im więcej tym lepiej smile)))

          A karpie ( 5 sztuk) już czekają w lodówce, ahhhhhh jeszcze 2 dni smile))))
          • kabr4 Re: Święta!!! Święta!!!! 22.12.04, 12:01
            Ojjj ile literówek!!! Ale mi wstyd , wybaczcie smile))
            • kali_jj Re: Święta!!! Święta!!!! 22.12.04, 18:23
              ale cisza..pewnie ostatnie porządki i kucharkie wyczyny...
              ja za kapuste z grochem biorę się jutro i chyba (dla potrzeb zbierania
              tłuszczyku na chłody) upieke ciasto.. a nuż ktoś nas odwiedzi...
              • gosiaa_p Re: Święta!!! Święta!!!! 22.12.04, 21:26
                Dziewczyniska moje Kochane smile)
                Życzymy Wam i każdej z osobna co następuje:
                - żądnych niehumorków
                - zero wypadków domowych i poza domowych
                - porozumienia na lini damsko-męskiej wink
                - przespanych nocek
                - niestresowego powrotu do pracy
                - jedzących Milusińskich
                - samozadowolenia bo przezież każda z nas jest super i laska taka, że hej ( co
                tam super modelki - chude patyczaki)
                - żadnych choróbsk - lekki katarek w drodze super wyjatku dopuszczalny
                - bezbolesnego zębiskowania
                - codziennych uśmiechów i zaskoczeń ( tylko pozytywnych)przez Maleństwa
                - dużo prezentów
                - nieobjedzenia się ( Renni miej w pobliżu wink)
                - niemartwienia sie nieposprzatana chatą w końcu je sie ze stołu a nie z okien
                ( a w mrozik myjąc okna to tylko jakiegos choróbska nabawić się można)
                - niech dziewczynki dalej pięknieją a chłopcy w krzepe obrastają
                - .......................... w tym miejscu każda z Was wstawi swoje ciche i
                sekretne życzenie
                - no i byśmy dalej były razem jak to zostało określone "grupa wsparcia"

                Tego wszystkiego i tego co każda tylko chce
                3M ( czyli Małgosia,Marek i Matti)


                Kasiu Ingusia super jako Pippi smile)
                Ola ponoć na dzieciach i psach ( tak mówiła moja Babcia) goi się wszystko
                szybko i bez śladowo. Podziwiam Cie za zimną krew.
                Ehhhh co poniektórzy kierowcy tacy są. Mi to jeden skasował stojący samochód bo
                zachcało mu sie zajeżdzać droge innemu.

                Bgosik zrobiony, mięsko też ,ciasta popieczone tylko kupic wędlinkę i juz
                Święta.W tym roku ide ( po raz pierwszy od ślubu a to już długooooo) na Wigilię
                do teściowej ( tylko jeszce godziny nieznam wink). Ciekawam jak będzie smile)

                Idę po kanapke i lulu


            • kali_jj do kabr 22.12.04, 18:25
              Kasiu-literkówki wspaniałomyślnie wybaczam- ale tylko dlatego że święta tuż tuż

              wink)))
              • aania79 zobaczcie 22.12.04, 20:25
                A na zobaczcie umieściłam kartki Świąteczne:
                • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 22.12.04, 20:46
                  Hej
                  Myfmyf - buziaki dla Mikołaja, mam nadzieję, że ta okropna historia
                  szybko "wywietrzeje" z pamięci Mikusia i Święta będą radosne.

                  U mnie średnio - tak ogólnie, ale nie pora na marudzenie. W razie gdybym nie
                  miała już czasu zajrzeć, składam Wam wszystkim drogie Mamuśki i Dzieciaczki
                  życzenia wspaniałych, zdrowych, pełnych miłości i uśmiechu Świąt. Cieszcie się
                  z rodzinnej atmosfery, z obecności Waszych bliskich, z postępów naszych
                  milusińskich i z prezentów jakie znajdziecie pod choinką.
                  Bardzo się cieszę, że jestem tutaj z Wami i mam nadzieję, że w przyszłym roku
                  nadal będziemy taką "grupą wsparcia", dzięki której niektóre problemy stają się
                  mniejsze a radości bardziej radosne. A na koniec nam wszystkim życzę, żeby
                  nasze pytania zadawane na forum nigdy nie zostawały bez odpowiedzi!
              • aagnieszka12 :-D a miałam zły humorek 22.12.04, 20:37
                Dziewczynki mamy nareszcie naszego pieska
                www.fisher-price.com/us/infanttoys/demo.asp?s=bulnl&id=30407&DemoID=C6325
                na żywo jest extra smile śliczniutki i ma jeszcze więcej melodyjek niż na tej
                stronce.

                A dlaczego miałam zły humorek?? A dlatego, że dziś się dowiedziałam , że pewnie
                nie pojedziemy do mojej babci na święta, bo moim rodzicom samochód nawalił sad
                ale coś wymyślimy, jak trzeba będzie to mój krzyś pojedzie dwa razy, najpierw z
                moimi rodzicami , a potem z nami smile Ale pewnie mój wujek przyjedzie po moich
                rodziców, bo dwa razy jechać to wyszłoby z 5 godzin!!!!
                No i aż płakać mi się chciało, bo tak już się nastawiliśmy na ten wyjazd sad
                Ale jak przyszliśmy do domku i zobaczyłam przesyłkę ze stanów, a w niej naszą
                cyfróweczkę i zabaweczkę Oliwki, to poprawiło mi się.
                To takie zboczenie, nic dla mnie się nie liczy tak jak dla Oliwki big_grin
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 22.12.04, 22:04
      Cześć Dziewczyny!
      Witam po kilkudniowej nieobecnośći spowodowanej bardzo dużym nawalem pracy i
      obowiązków, ale to pewnie każda z Was tak ma przed Świętami.
      Właśnie próbuję przebrnąć przez wszystkie posty, żeby dowiedzieć się co u Was
      słychać.
      Aga, życzę Ci z całego serca, żebyście pojechali na Święta do Rodzinki, bo nie
      ma to jak w dużym gronie.
      Mstrus1 nic się nie martw, że śpisz z córeczką. Moja Ola przesypia pół nocy w
      łóżeczku i drugie pół z nami. A szczerze Wam powiem, że nie zamieniłabym tych
      chwil w nocy, kiedy to najdroższe ciałko się do mnie przytula, na nic innego na
      świecie. Moja znajoma, która ma już kilku letnie dzieci spała i z jednym i z
      drugim do mniej więcej dwóch lat i przyszedł taki dzień, kiedy poszły do swoich
      łóżek bez stresów i wyrzutów sumienia. Jasne, że super mieć spokojną noc i całe
      łóżko dla siebie, ale skoro się dziecko bardzo domaga bliskości, to uważam że
      nie trzeba z tym walczyć, szczególnie że to takie kruszynki...
      1000000 buziaków dla Karolinki z okazji 9 miesięcy i dla Małgosi z okazji 10 smile
      Dobrze Iwonko, że nic się Tobie nie stalo, bo to jest najważniejsze.
      Aniu, tak czasami się układa, że nic nie wychodzi, ale nie smuć się proszę.
      Będą to Wasze pierwsze Święta razem i napewno będą cudowne.
      Olu, wszystko będzie dobrze i się szybciutko zagoi, tak wiele z nas Wam tego
      życzy i o Was myśli, że nie może być inaczej. Jak już się zagoją blizny to
      porozmawiaj z lekarzem o maści Contratubex (tak się chyba pisze), ale może się
      okazać niepotrzebna, bo na takim młodym ciałku wszystko się ślicznie samo
      regeneruje.
      W sprawach kobiecych, to niestety ja też już mam okres. Byłam raz u ginekologa
      po porodzie po 6 tyg do kontroli. Wiem, że powinnam być jeszcze raz po pół
      roku, ale nie mam ani czasu ani kasy, więc na razie nie ide.
      Jola, podziwiam za tyle energii! smile
      Ja też zauważyłam, że Aldony nie ma już z nami. Zagadywałam nawet do niej na
      GG, ale się nie odzywała. Szkoda.
      Dla wszystkich chorujących dzieciaczków: dużo siły i szybkiego powrotu do
      zdrowia.
      I na koniec:
      Jak obyczaj każe stary,
      według ojców naszych wiary,
      chcemy złożyć Wam życzenia z dniem Bożego Narodzenia.
      Niech ta Gwiazdka Betlejemska,
      która wschodzi tuż po zmroku,
      da Wam szczęście i pomyślność w nadchodzącym Nowy Roku.

      Magda z Romkiem i
      Olusią


      • aagnieszka12 Życzenia Świteczne dla was kochane :) 23.12.04, 08:14
        Mikołaja w kominie,
        prezentów ile się nawinie,
        cukierków skrzynki,
        dwumetrowej choinki,
        przed domem bałwana i sylwestra do rana!

        Oraz dużo, dużo snu i dobrego humorku, rzadnych czarnych myśli i wszystkiego co
        wam się przyśni.
        Ale mi się zrymowało big_grin

        - życzę wam tego z całego serducha smile
        Aga mamcia Oliwki (17.03.2004),
        MÓJ SKARBECZEK
    • edyta76 Życzenia Świąteczne 23.12.04, 08:45
      Tysiąca choinek w lesie , prezentów ile Mikołaj uniesie ,bałwanka ze śniegu i
      mniej życia w biegu oraz tyle radości ile karp ma ości .
      Duuuuużo zdrówka dla Was i dzieciaczków , żadnych chorób ani wypadków
      zadowolenia z życia życzy Edyta i Michałek .
      P.S. Od nowego Roku postaram się częściej Was odwiedzać i pisać !
      Pozdrawiam serdecznie !!!
      Edyta i Michałek (21.03.2004)
      • edytka7 Re: Życzenia Świąteczne 23.12.04, 12:13
        3 dni nie czytalam, a tu tyle sie dzialo.

        Najpierw dziekuje wszystkim za mile i bardzo mile slowa na temat mojego
        maluszka. Jak to wspaniale "uslyszec" takie komplementy. Zupelnie jakby
        dotyczyly mnie. Dziękuję jeszcze raz.

        Potem przeczytalam malo sympatyczne posty. O chorobach, wypadkach i rożnych
        smutkach sad(, az ciarki przechodzą. Wszystkim dzieciom i ich mamusiom zycze
        powrotu do zdrowia (i to szybciutko) a Mikołajkowi bezbolesnego zdjecia
        szwów!!!!!!!!!!!

        Kasiu, Magdo i Aniu dziękuje za przesliczne zyczenia na zobaczcie.

        A u nas kazdy dzien uplywa Bartusiowi na ćwiczeniach. Jednego dnia wstawanie,
        drugiego kontrolowane upadki, trzeciego "skoki" w łóżeczku. Dzielny ten moj
        maluszek!
        @@@ dostalam w sierpniu (bo chyba za malo pilam podczas upalow i (.)(.)
        myslaly, ze karmienie dobiego konca) a potem mialam w listopadzie.
        Wczoraj do 2-giej w nocy drukowalam kalendarz. Nie chwaląc się- wyszedl super.
        Jeszcze tylko popakowac prezenty, upiec ciasteczka, ufarbowac wlosy a jutro
        kupic choinke i ubrac.

        ŻYCZENIA:
        Chcialabym Wam zyczyc przede wszystkim zdrowych i pogodnych świąt, calej masy
        prezentow pod choinką, żadnych chorób i smutków tylko radosci i miłości w
        gronie ukochanych osób. I podpisuje się pod listą życzen, którą napisała
        gosiaa_p, bo ujęla to wszystko najlepiej.

        Spokojnych i rodzinnych Świąt życzą: Edyta, Mariusz i Bartłomiej.
      • sikorka23 Re: Życzenia Świąteczne 23.12.04, 12:24
        czesc u nas nadal bardzo chorobowo chociaz juz dzisiejsza nocka duzo
        spokojniejsza(przedwczoraj bidulka gabrysia budzila sie praktycznie co 15-20
        minut i tak zalosnie plakala,nie mogla oddychac wciaz strasznie kaszlala i
        chrapala jak stary chlop-spalam moze ze 4 godzinki)!a teraz mala spryciulka
        pomalu zdrowieje i cale swe wstretne chorobsko przeniosla na mnie!glowa mi peka
        puchnie nos i ogolnie fatalnie ibardzo nieswiateczne mam nastroje!
        ale staramy sie nie poddawac!
        wielkie buziaki dla malutkiego mikolajka, oby zdjecie szwow minelo szybciutko i
        bezbolesnie!!!i podziwiam zachowanie zimnej krwi u ciebie!!!
        jutro przyjezdzaja rodzice i tescie bardzo sie ciesze ale i troche obawiamsmile
        pewnie nie uda sie mi juz napisac do swiat wiec zyczymy z gabrysia(2 dni temu
        9msc) bardzo duzo zdrowka dla wszystkich(dzidziusiulkow, mamus i tatusiow
        itp.), zadnych niemilych niespodzianek, usmiechnietych buz naszych
        dzieciaczkow, duzo cierpliwosci dla meskich polowek i wogole moc szczescia,
        radosci i duuuuzo wspanialych chwil!prezentow, sniegu, i pysznosci na stole!!!!!
        ania i gabrysia
        • gochagocha Agatka usiadła i życzenia świąteczne !!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 13:03
          Tak - AGATKA USIADŁA !!! Zrobiła to w najmniej oczekiwanym momencie -
          zagadaliśmy się z Andrzejem i nagle patrzymy: siedzi !!! No a potem nam
          pokazała jeszcze raz jak to zrobiła: nie tak jak ja uczę kilkanaście razy
          dziennie ale dokonała tego z leżenia na brzuchu podpierając się rączkami i
          przesuwając je. Tak więc mam swój prezent: nie wymarzonego pieska preriowego
          ale samodzielny SIAD !!!

          Dziś u nas pakowanie i jutro wyjazd do rodziców. Nie będę więc miała już czasu
          tutaj do Was zajrzeć ale będę o Was myśleć !!!

          A z okazji najpiękniejszych w całym roku Świąt życzę Wam i Maluszkom dużo
          zdrowia, szczęścia, pięknych prezentów pod choinką i to nie tylko tych
          wymiernych !!! Do życzeń dołącza się Andrzej (który jest bardzo dzielny w
          znoszeniu mojego uzależnienia od internetu), Mateuszek i mała Agatka, która w
          głównej mierze dzięki Wam ma tak radosną i pogodną mamę !!!

          Do usłyszenia po Świętach !!!

          PS. W ramach przystosowania do powrotu do pracy postanowiłam pisac wreszcie
          polskie litery. Tego posta pisałam dwa razy dłużej z tego tytułu niż normalnie
          ale w pracy bez polskich liter nie da rady.

          Jeszcze raz Wesołych Świąt !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • kabr4 Re: Agatka usiadła i życzenia świąteczne !!!!!!!! 23.12.04, 14:41
            Brawo dla Agatki, ona po prostu czekała do świąt, zeby rodzicom zrobić
            prezent smile)))
          • gosiaa_p do Gochagocha 23.12.04, 20:17
            Hurrrrraaaaaa !!!!! Jedno z życzeń z listy sie spełniło oby tak dalej smile)
            Aniu teraz kolej na Ciebie i Gabi zdrowa będzie smile))
            Ja @@@ jeszce niemam ale może dlatego ,że biore tez tabletki cobym hmmmm...
            wydawała na nie mamonę wink)

            Gosia i Matti (02.03.04)
        • edytka7 po swiętach 29.12.04, 22:09
          Witam dziewczynki po świetach.
          Widze, ze mam duzo postow do poczytania.

          Świeta minely spokojnie i milo. Najbardziej jestem zadowolona z tego, ze
          idealnie udalo mi sie trafic prawie ze wszystkimi prezentami.
          Bartek zachwycal sie choinką i caly czas piał do niej. Wydawal tez okrzyki
          zachwytu gdy dostawal prezenty. Wyglądalo to uroczo.
          Drugiego dnia świąt nauczyl sie robić kosi kosi i tak robil caly dzien. Widac
          jak sie zmienia. Juz coraz wiecej rozumie jak sie do niego mowi. Probuje tez
          kombinowac przy zabawkach, ale potem i tak wszystko do buzi, hehehe.

          Przez swieta przytylam chyba ze 3 kg. Jak zwykle nie potrafilam sie opanowac i
          nie sprobowac wszystkiego, a zaznacze ze bylismy na dwoch wigiliach!!!!! Mam
          nadzieje ze w Sylwestra wytancze!! A na sylwka ide do znajomych. Obie babcie
          postanowily zostac z Bartkiem i beda razem witac nowy rok.

          To na razie tyle. Zabieram sie do lektury.

          Buziaczki
          • kaka73 Re: po swiętach 29.12.04, 22:55
            Cześć dziewczyny.
            nie zdążyłam nawet życzeń złożyć,sorry nie miałam dostepu do kompa.
            Jestem aktualnie w Warszawie, na świętach byłam u tesciów, było w miarę - ale
            nie zjadłam sobie mojej ulubionej moczki i makówki - a szkoda.Jestem torchę
            podłamana - od dwóch dni ciagle chodzę po lekarzach. Karola jest chora - bierze
            antybiotyk - swój pierwszy w życiu. Byłam też z nią u neurologa, ma skierowanie
            na usg przezciemiączkowe - pani neurolog nic niepokojącego nie widzi, ale
            stwierdziła,m że ma złe nawyki - przemieszca się po całym pokoju, ale na
            siedząco włóczy za sobą jedną nóżkę. Mam więc skierowanie na rehabilitację -
            będę chyba chodzić prywatnie nadal i dodatkowo na koszt Medicoveru.
            Karola poza tym jest tak obsypana, że mam też umówioną wizytę u alergologa.
            No to tyle narzekania.
            Karolcia też mówi hau hau i szaleje za psami.
            Ja @@ dostałam w sierpniu i mam co 2 m-ce, ale u mnie to standard.

            Jeżeli chodzi o fotelik Deltim podróżnik, to ja go mam od 4 lat i muszę
            powiedzieć, że wygląda jak nowy i jestem z niego b. zadowolona.

            Na Sylwestra wybieramy się do znajomych - myślę, że będzie fajnie.

            Dzisiaj byłam na zakupach w Arkadii - dużo sklepów, i rzeczywiście jest w czym
            wybierać.

            Pa dziewczyny
            Karina
    • cloud-ac życzenia świąteczne 23.12.04, 14:43
      Wczoraj coś pisałam, ale zeżarło mi posta, więc robię to dziś jeszcze raz.
      Przyznaję się bez bicia, że wszystkiego nie przeczytałam, ale obiecuję, że to nadrobię. Chciałam złożyć Wam życzenia, bo na więcej nie mam czasu (znacie tosmile)

      Gdy w mroku światłem świecy rozjaśnionym.
      Wieczerza już czeka, na obrusie bieli.
      Wszystkim Wam, tak mi bliskim, chociaż odległym.
      Ślę myśl z moją prośbą, byście ją przyjęli.
      I jak opłatek ze mną dzielić chcieli.
      Bądźcie zawsze sobą, kochajcie i bądźcie kochane i ... zostańmy tu razem (niech nikt nie ucieka stąd).
      A jak zawirowania świąteczne się skończą, to może znajdę chwilkę, żeby coś na/o/od/pisać.
      • mstrus1 Re: życzenia świąteczne 23.12.04, 14:48
        Dziewczyny
        Ja też chcę Wam złozyć najserdeczniejsze życzenia zdrowych, spokojnych Świąt w
        miłej atmosferze i spełnienia wszystkich marzeń i przespanych nocy i samych
        uśmiechów na waszych buźkach i buziach Waszych dzieciaczków. Bądź my tu razem
        cały przyszły rok czego sobie i Wam życzę .
        Ściskam ciepło i Świątecznie.
        Wszystkiego co najlepsze z całego serca życzymy mamom i maluszkom
        Majka i Maryś 07.03.04r.
        • kali_jj Re: życzenia świąteczne 23.12.04, 15:54
          ja również Wam życzę.. czego tylko sobie zapragniecie a także zdrowych i
          usmiechniętych dzieciaczków..

          dziekuje z całą rodzinka za życzenia tu i na zobaczcie!!!
          • ola2004 Re: życzenia świąteczne 23.12.04, 20:23
            Dziewczyny kochane!
            Nie było mnie parę dni, bo nam komputer nawalałsad
            gochagocha_ ogromne gratulacje dla Agatki!!! Wyobrażam sobie jak się
            ucieszyliście z tego prezentusmile Ja też!
            myfmyf- wierzę że Mikuś już zapomina o przykrej przygodzie, trzymaj się!
            aania79, na pewno jesteś zadowolona z nagłej zmiany planów - baw się dobrze!
            majjola - Hanka ma ok 7 kg, nosi rozmiar około 80smile Mam nadzieję że przez
            święta przytyjesmile))(A ja niesmile)
            kali-jj u mnie nadal bez @smile)
            Ania i Gabi - zdrowia!!!!
            My Wigilię spędzamy u moich ukochanych Rodziców, wiem że będzie pięknie,
            pierwszy raz z Moim Dzieckiem!!!Boże Dziewczyny, jaka jestem szczęśliwa!!!
            Wszystko już wysprzątałam, upiekłam piernika (pierwszy raz) i "wiewiórkę"
            (takiego pseudokeksa), i ciasteczka pyszne. Już pachnie, prezenty popakowane, w
            Trójce świąteczne piosenki cały dzień!!! Czuję się już baaardzo świątecznie!
            Dziękuję za wszystkie życzenia - na naszym forum i na zobaczcie, są bardzo,
            bardzo miłe i trafionesmile))


            ********************************************************************************
            "Noc ze wszystkich nocy najważniejsza,
            Noc ze wszystkich nocy najbogatsza,
            Cały świat w stajence się zmieścił..."
            Pieknych, niezapomnianych Świąt, i spełnienia marzeń!
            to szczególne Święta - pierwsze Święta Naszych Dzieci - cieszmy się nimi!!!
            ********************************************************************************
            Całujemy -
            Olga i Haneczka
            Wesołych Świąt dla Waszych Rodzin!
            Do życzeń dołącza się mój ślubny - Tomasz.
            • olinerkha Re: życzenia świąteczne 23.12.04, 21:54
              Dziękujemy za życzenia, a dla Wszystkich i dla każdej z Was:

              Swiat beztroskich i radosnych,
              trochę sniegu, trochę mrozu,
              pelnego prezentów Mikolaja powozu, poza tym duzo zdrowia i aby po Sylwestrze nie
              bolala glowa wink

              Dawno się nie odzywałam, ale starałam sie podczytywac... i postaram sie nadrobic wink
              Nas też niestety choróbska nie oszczędzały... Byłyśmy 11 dni w szpitalu, a w
              sumie byłam 4 tygodnie na zwolnieniu, ale dziś na kontroli nareszcie wszystko
              było ok. Odstawiamy powoli leki i mam nadzieję, że takich "przygód" już nie będzie.
              Dlatego przede wszystkim zdrówka dla Waszych Rodzinek na święta i cały przyszły rok.
              pozdrowionka,
              Ola i Emilka
            • zuziowa_mama Życzenia świąteczne 23.12.04, 22:07
              Kochane dziewczyny:

              Z okazji Świąt Bożego Narodzenia
              Pragnę Wam złożyć serdeczne życzenia:
              Szczęścia, dobrego zdrowia, powodzenia,
              Maksymalnie zrelaksowanych przygotowań do jedzenia,
              Aby troski życia zaginęły w mroku
              Podczas nadchodzącego Nowego Roku!

              Już całkiem świątecznie się zrobiło na naszym forum smile)).
              To są bardzo wyjątkowe i radosne święta gdyż nasze kochane dzieciaczki są z
              nami po raz pierwszy. Żeby tylko jeszcze śnieg nam popadał jutro.
              Te święta spokojnie w domku sędzamy sami czyli: moi rodzice, ja i Zuzia. Mój
              brat z rodziną do Warszawy na święta jutro jedzie. Wszyscy jesteśmy trochę lub
              bardziej chorzy, dzisiaj wkońcu wybrałam się do lekarza gdyż z każdym dniem
              oraz gorzej się czułam - no i mam nadzieję że antybiotyk pomoże. Zuziaczek mój
              też ma spory kaszelek i katarek. Już lada moment górne jedyneczki się przebiją,
              już widać białe kreseczki - idą dwa zębole naraz.

              Gosiu - cieszę się razem z Tobą z dokonania Agatki, gratulujemy !!!
              Olu (myfmyf) - życzę bezbolesnego śiągania szwów, że też musiał Wam się
              przydażyć taki nieszczęśliwy wypadek sad((
              No i już niepamiętam co komu miałam jeszcze napisać...
              Gosiu (z Gdyni) życzenia jak najbardziej trafione i też podpisuję się pod
              nimi...
              Kochane, życzę Wam cudownych Świąt...
              buziaczki
              Ania i Zuziaczek
              • kali_jj Smarkate lata 23.12.04, 22:16
                no tak.. teraz i u nas ktos kicha..adam wczoraj kichał w nocy smarkał a teraz
                wraca z pracy i mówi, ze kiepsko się czuje , z nosa leci i w ogóle.. ech...
    • balbina16 Re: I ja też świątecznie... 23.12.04, 23:49
      Kochane, tak w biegu między pakowaniem jednej torby a drugiej przesyłam Wam
      życzenia:
      Świąteczny stół-to przy nim zaczynaja się Śięta
      Przy nim zasiada cała rodzina i pamięta
      O tym, że to wyjątkowe dni w roku
      Pełne radości, prezentów i niesamowitego uroku.
      To przy stole co roku padają życzenia
      Częstych spotkań, trwania razem i powodzenia
      Pieniędzy i szczęścia-wszystkiego po trochu
      A od naszej trójki:WESOŁYCH ŚWIĄT I DO SIEGO ROKU!!!

      Gosia, Hubert i Matik

      P.S. Gochagocha-przede wszystkim gratulacje dla Agatki, ale poczekaj, zobaczysz
      co też Ci ta Twoja zdolna panienka zostawiła za numer na jutrzejszy wyjątkowy
      dzieńwink
      • aania79 Re: I ja też świątecznie... 24.12.04, 12:00
        Niech Boże narodzenie będzie Bliskościa i Spokojem
        a Nowy Rok Dobrym Czasem
        • magdawe Re: I ja też świątecznie... 24.12.04, 13:39
          To jeszcze ja......

          Z podziekowaniem za zyczenia,
          sle Wam, Waszym Dzieciaczkom, Mezom, Rodzicom i nawet....Tesciomwink
          duzo, duzo milosci,
          duzo, duzo radosci,
          duzo, duzo zdrowka
          i samych sukcesow.
          Pachnacej choinki,
          gory prezentow i
          rodzinnej atmosferki.

          My juz w Gdyni, czekamy na reszte,
          wszystko gotowe, ech jak milutkosmilesmilesmile

          Olu, mysle o Was, mam nadzieje, ze zdjecie szwow nie bolalo i zrobilas tak, jak
          Ci Marzena poradzila.
          Gosiu, strasznie sie ciesze z SIADU Agatki.

          Caluje Was wszystkie mocno, moja "grupo wsparcia".
          Acha i dwoma rekami podpisuje sie pod lista zyczen gosi_p, a szegolnie pod tym
          o odpowiedziach na zadane pytaniawink)))

          ************WESOŁYCH ŚWIĄT**************************
          • ainer1 Re: I ja też świątecznie... 24.12.04, 14:10
            Dziewczyny!

            serdeczne zyczenia!
            Spokoju, radosci i spelnienia!
            I gratulacje dla Gochygochy i Agatki!

            Renia
    • ainer1 życzenia świąteczne 24.12.04, 14:07
      Hej!

      Widzę, że dziś prawie nie ma postów - widać kto się obija i piszewink
      Wszystkiego najlepszego dziewczyny!
      Spokoju, radości i spełnienia!

      Renia
      • asik_6 Re: życzenia świąteczne 24.12.04, 14:09
        Cze Kochane forumowiczki!!

        Życzymy Wam zdrowych, ciepłych i niezapomnianych świąt, niech dzieciaczki nam
        rosną i sprawiają dużo dużo radości, nasi mężczyźni niech nas kochają, a cały
        świat niech staje się coraz piękniejszy.
        Buziaczki wielkie

        Asia, Piotrek i Kinia
        • monjar6 Re: życzenia świąteczne 24.12.04, 14:26
          Hej ja też się obijam bo jedziemy na gotowca do babci smile)
          WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE I WIELKIEJ RADOŚCI Z KAŻDEGO DNIA SPĘDZONEGO Z NASZYMI
          POCIECHAMI!!!!
          POZDRAWIAM!!!!
          • asiadeb Re: życzenia świąteczne 24.12.04, 14:41
            I ja życzę Wam wszystkim i każdej z osobna rodzinnych , ciepłych i radosnych pierwszych Świąt naszych kochanych dzieciaczków. A także wszelkiej dobroci płynącej z łask nowonarodzonego Dzieciątka.
            Asia
            • baszaj Re: życzenia świąteczne 24.12.04, 19:49
              Cześć!

              Dla Was dziewczyny, dla Dzieciaczków, dla Waszych Mężczyzn i Całej Rodziny:
              Radosnych, Zdrowych, pełnych domowego ciepełka i miłości Świąt Bożego
              Narodzenia, ośnieżonych choinek wokół domków, gadających zwierzątek w Wigilijną
              Noc, suuuuuuuuuperowych prezentów!!!!!!!!!!!!
              życzą
              Basia, Remek i Kubuś
              • jollyg Re: życzenia świąteczne 24.12.04, 21:10
                My rowniez slemy najlepsze zyczenia swiateczne. Nie mam weny na wierszyki, ale
                wiedzcie, ze zyczenia plyna z serca. Spokojhu, radosci, zdrowia dla wszystkich
                i wszystkiego co najlepsze od nas dwoch smile
                Po dwoch dniach przygotowan (pieczenia wczoraj, nawlekania cukierkow,
                ciasteczek i orzechow, jak rowniez lepienia pierogow i uszek dzisiaj) na
                wieczerzy bylam padnieta. POza tym Hania spala od 24 do 2 i pozniej dopiero od
                6 do 8 wiec jestem mega niewyspana. Chcialam isc na Pasterke, ale chyba jednak
                nie dam rady. Hanuska dopiero usnela, teraz i ja ide sie kapac i w kimono. Tak
                wiec do milego smile
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 24.12.04, 23:39
      Tak miło i świątecznie smile
      uwielbiam ten nastrój przyjemnej melancholii
      przesyłam Wszystkim cieplutkie pozdrowionka
      Magda i
      Olusia

      PS. Dla Agatki tysiące całusków, wielkie gratulacje za wielkie wyczyny. Gosiu
      jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu i ogromnie cieszę się z Wami. Na nowy
      rok: tylko takich pogodnych i pełnych sukcesów dni, jak ten.
    • kj74 Ingunia chora :(((( 25.12.04, 01:22
      A jednak choróbsko dopadło małą. Nie wiem czy jednak zaraziła się ode mnie czy
      jechaliśmy ze znajomymi do Zabrza i było bardzo ciepło w aucie może się
      przegrzała, potem wyszłyśmy z auta. Nieważne... Kaszle okropnie i nosek
      zatkany. Bidulka maleńka. Ślijcie kochani pozytywne fluidy.

      Na kolacji byliśmy u rodziców. Było super. Mnóstwo prezentów, cała rodzina,
      pyszne jedzonko.

      Idę spać!!!!

      Agatko brawo!!!!!!! Takiego prezentu jak Twoi rodzice to tu chyba nikt nie
      dostał smile))
      • jollyg Re: Ingunia chora :(((( 25.12.04, 09:08
        Pewnie niewiele nas bedzie dzis pisalo smile To ja sie rozpisze wink Hania wlasnie
        sie obudzila (od 5 do 7 spac nie chciala) siedzi teraz w lozeczku i patrzy co
        robie. Dzis po nocy przyszedl Mikolaj, ale u dziadkow zostawil prezenty wink
        Wiec czekamy, az dziadek po nas przyjedzie. Z Wieczerzy Wigilijnej dalam Hani
        sprobowac karpia i barszcyku troszke, oczywiscie tez kawalontek oplatka.
        Generalnie bylam przeciwna dawaniu potraw wigilijnych, ale siedziala w swoim
        nowym krzeselku przy stole no i tak mlaskala i mielila buzka ze banan nie
        pomogl, musialam jej cos dac - cos co nie zaszkodzi (przeciez sledzia w oleju
        ani smietanie, ani uszek z grzybami nie dam, ani pierogow z kapusta, ani
        slodzonego kompotu z suszonych owocow) No to wlasnie takie potrawy co roku mam
        na Wigilii. Zawsze sa w konkretnej kolejnosci i przynoszone i wynoszone po
        kolei przez moja Mame smile
        Ide do Hani, bo juz zaczyna pojekiwac.
        Milych Swiat w dalszym ich ciagu wink
        • zuziowa_mama Re: Ingunia chora :(((( 25.12.04, 13:00
          Witam w ten świąteczny dzionek.
          Dołącze do Joli i też coś napiszę żeby zastoju na forum nie było wink)).
          Moja Zuzia zrobiła mi prezent i przespała całą nockę!!! Ani razu się nie
          obudziła a zasnęła po 21-wszej (późno jak na nią) i obudziła się o 6:30.
          Oby tak dalej smile. Wczorajszy wieczór minął spokojnie, objadłam się jak
          zwykle smile (sama zrobiłam pierogi ruskie - po raz pierwszy w życiu hihi, wyszły
          pyszne), i o 22-giej już tak zmęczona byłam że spać poszłam - już nie miałam
          siły ani na telewizor ani żeby iść na pasterkę. Zuzia jak zaczęłam jej
          odpakowywać pokolei prezenty to z radości wydawała indiańskie okrzyki i buzia
          jej się śmiała całą gębulą smile)). Był i misiu i kolorowy piesek i kubeczki i
          kolorowe książeczki - ojojoj działo się oj działo wink)). Porobiłam parę fotem,
          może wkońcu coś zamieszcze nowego na zobaczcie bo daaawno żadnej nowej fotki
          nie umieściłam.
          Zdrówka życzę dla Ingusi, i dla pozostałych chorowitków też.
          Spokojnego i miłego popołudnia...
          idę po makowca smile

          Ania i Zuzia
          • zuziowa_mama na wesoło ;) 25.12.04, 13:23
            When snow pada na trotuar
            And the children happy are,
            When ślizgawka on the street,
            And we all a grzaniec need,
            Then you know, to wydarzenie:
            It is coming Boże Narodzenie.

            All parkingi są zajęte,
            People jeżdżą jak najęte,
            Tesco, Auchan, Hypernova,
            Gorączka nearly zawałowa
            Shopping choinkowe things
            And the Christmasrings.

            Merry Christmas, merry Christmas,
            Hear the music, enjoy ten czas,
            Wesołych świąt, wesołych świąt,
            Merry Christmas, pozdrawiam Was...

            Mother in the kitchen bakes
            Sernik, piernik i z polewą keks
            Daddy zaś w living pokoju
            Choinkę wielką ustroił
            He is hanging big balls szklane,
            Wherever he only z drabiny dostanie...

            Finally rodzinka liczna i cała
            W living room'ie się zebrała
            Now sings the happy family
            "Oh, what a wonderful christmas tree"
            And in the house każdy zajęty
            Bo choinkowe roz-packing prezenty.

            Merry Christmas, merry Christmas,
            Hear the music, enjoy ten czas,
            Wesołych świąt, wesołych świąt,
            Merry Christmas, pozdrawiam Was...

            Mama ukrytą finds pod choinkę
            Patelnię z teflonu i szminkę,
            Papa gets socks and red krawatkę,
            Children zabawki i shirts na dokładkę.
            President speaks potem on TV,
            Wszystko around in harmony,

            Póki się mother do kitchen nie udała:
            i gęsi świątecznej jak burns nie ujrzała.

            And so comes brave straż pożarna,
            Na wszystko ready i bardzo ofiarna
            And they bring very, very long węże
            I także drabiny jak mountains potężne.
            Otwarli zawory i woda aż chlupie,
            Christmas is tera na pewno w .....

            Merry Christmas, merry Christmas,
            Hear the music, enjoy ten czas,
            Wesołych świąt, wesołych świąt,
            Merry Christmas, pozdrawiam Was...
            • kali_jj Świąteczna niedziela 26.12.04, 11:10
              Witamy świątecznie...
              no na szczeście już po wigilii i po nocce u teściów..
              ale mimo wszsytko oni wyjątkowo w tym roku trafili z prezentami..
              smutno mi było, że Wigilia bez moich rodziców-ale myslę sobie, ze w przyszłym
              roku już z nimi będzie..no i potrawy inne..inne zwyczaje..
              ale co ragion to obyczaj..hihi

              Kasi zdrówka Ingulce slę ja z małżowinką i z Igusiem..
              uwaga,pozytywne fluidy lecą:
              smile smile smile smile smile smile smile smile smile smile smile

              wyprawili się moi mężczyźni na spacer choć na dworzy dzis ponuro bardzo...
              lecę wstawić mięsko dla Igora..i poczytac troche książkę..
              miłej niedzielki
              • kj74 Re: Świąteczna niedziela 26.12.04, 14:00
                Dzięki Aniu i Karolciu za fluidy. Doleciały chyba, bo już jest trochę lepiej smile
                • magdawe Re: Świąteczna niedziela 26.12.04, 15:10
                  Kasiu, ja tez trzymam kciuki za zdrowko Ingusi i was wszystkich.

                  Widac wszyscy swietuja i nie maja czasu na forum wskoczyc. A ja wlasnie uspilam
                  Jagodke, pozostale dzieci maja "zajecia w podgrupach", Mama gotuje obiad, moj
                  Tatus i Tatus Jagodki czytaja gazetki, a ja....chyc na forum z Wami sie
                  spotkac, a tu.....ciuchutka, jak ....w Swietasmile)
                  U nas Wigilia, jak zwykle super. Prezenty - ech, spisal sie w tym roku
                  moj "niemaz"smile)))) Jagodka tez dostala piekne prezenty. Z tych , o ktorych nie
                  wiedzialam, to - ku mojej wielkiej radosci dostala chodzik-pchacz z F.Price smile)
                  0 Na razie wrzuca pileczkismile)
                  Pogoda w Gdyni bura, ale bylismy w Sopocie na Monciaku i troszeczke na molo, bo
                  go jest tylko troszeczke - rozlecialo sie podczas ostatniej wichury i teraz go
                  remontuja.
                  Wieczorem "niemaz" z dzieciakami wybiera sie na lyzwy na molosmile)))

                  Dziewczyny z Trojmiasta - nie wiem czy bedziecie tu dzisiaj, ale gdyby ktoras
                  sie pojawila, to mam ogromna prosbe - napiszcie gdzie najlepiej pojechac po
                  krzeselko samochodowe. Ja musze je jutro tu kupic, tylko nie wiem gdzie. Chce
                  podjechac Do Geant (Gdynia) tam jest jeden sklep i do Mama i Ja, ale moze macie
                  jeszcze jakis pomysl.

                  Pozdrawiam cieplutko i jeszcze wciaz switecznie,
                  • jollyg Re: Świąteczna niedziela 26.12.04, 19:53
                    najlepiej do AKPOLU w Gdyni jest i w Gdansku
                    • ankubek Re: Świąteczna niedziela 26.12.04, 20:28
                      hej
                      Dziewczyny u nas ospa na 99%, Agatka przyniosła z przedszkola, znalazłam przed
                      chwilą kilka wypełnionych krostek i ma podwyższoną temperaturę. Ale się
                      zdenerwowałam, bo przecież to chyba niemożliwe żeby Martynia się nie zaraziła?
                      Będę zdawać relacje, kiepski koniec Świąt sad
                      • kali_jj Re: Świąteczna niedziela 26.12.04, 23:27
                        anakubek trzymam kciuki za dziewczyny twoje a ospa: sio!!!!!!!!!!
                      • agagacek2 Re: Świąteczna niedziela 26.12.04, 23:37
                        Hej dziewczyny!
                        Przepraszam ze tak pózno (jak zwykle...) ale dołaczam sie do zyczen
                        światecznych - ma nadzieje ze spedziłyscie je wszystkie rodzinnie i ciepło.

                        U nas moje dwie panny zakatarzone, oprócz tego starsza okropnie kaszle i miała
                        wczoraj banki stawiane. Mam nadzieje ze młodsza ominie ta przyjemnosc.
                        Pierwsze Świeta Oli mineły - szkoda ze bez sniegu. Jakos tak dziwnie było -
                        bardziej jak w Wielkanocsmile W Wigilie Ola spróbowała barszczyku i karpika, ale
                        najbardziej posmakował jej opłatek. Całe szczescie ze po południu uspiłam ja i
                        wieczorem moglismy spokojnie posiedziec u rodziców - mała była wyspana i humor
                        jej dopisywał . W domu zasneła dopiero o wpół do dwunastej!
                        Olenka coraz wiecej "rozmawia", jest przezabawna bo wyglada to tak jakby nam
                        odpowiadała w swoim jezyku na to co do niej mówimy. Generalnie jest bardzo
                        pogodna, cały czas wyszczerza swoje dwa ( nadal!) zębiska.
                        Niestety nocki sa nadal dla mnie koszmarem - ale pocieszam sie ze nie jestem tu
                        sama z tym problemem.

                        Cos jeszcze miałam napisac ale niestety...to juz nie te latawink
                        Pozdrawiam was serdecznie.
                        P.S. A jak wasze plany sylwestrowe? Bo ja spedze sylwestra z kims kto mnie
                        bardzo, bardzo potrzebuje - zwłaszcza w nocysmile)
                        • kj74 I juz po świętach :((( 27.12.04, 10:12
                          Przez tą wiosenną pogodę to wcale nie czułam tych świąt, szkoda, że nie było
                          śniegu sad
                          Inga w wigilię też wcinała opłatek i trochę chlebka z barszczykiem i
                          ziemniaczki.
                          Dostała fajne zabawki i gadżetowski nocnik, ale ponieważ przeziębienie wtedy
                          było najgorsze, więc chyba mniej się z nich cieszyła niż gdyby wszystko było ok.

                          Ingę ostatnio opętała szaleństwo tańca. Jak tylko słyszy melodię rzuca
                          wszystko, siada na dupce, przeważnie podnosi prawą rękę do góry i kołysze się
                          (ma przy tym bardzo skoncentrowaną minę smile) i śmiesznie to wygląda smile
                          Poza tym w odpowiedzi na "jak robi piesek?" mówi "ał" smile)
                          Próbuje też czasem przesuwać się wzdłuż kanapy i chodzić, trzymana za jedną
                          rączkę.

                          Magdawe dzięki za kciuki smile

                          Ankubek teraz my trzymamy mocno kciuki,żeby to nie ospa a jeśli tak, to żeby
                          łagodnie przeszła. Napisz koniecznie czy Martynkę dalej wysypało i co z
                          Agatką!!!???

                          agagacek Oli i Nince też życzymy dużo zdrówka!!!


                          Kasia
                          Moja słodka Ingunia 16.03.04
                          • ankubek Jest wreszcie pierwszy ząb!!!!! 27.12.04, 10:29
                            hej
                            wyszła dolna jedyneczka! Agatka zaraz idzie z tatusiem do lekarza, bo krostek
                            przybywa.Ciekawe jak bedzie z Martynką? Czekamy na gości, pa pa.
                            • iwo_72 Re: Jest wreszcie pierwszy ząb!!!!! 27.12.04, 13:10
                              Siedzialam czytałam i notowałam co u kogo się dzieje. Zostawiłam karteczkę na 3
                              minutki i moje koty zrobiły sobie z niej zabawkę i rozszarpały na kawałeczki
                              więc nie pamiętam co u kogo się dzieje i co chciałam napisać!!!!

                              A więc ogólnie: wszystkim zakatarkowanym i zaospionym maluszkom życzymy
                              zdrowia!!! Oby ospa była dla nich łagodna a katarek poszedł sobie...

                              U nas święta minęły miło i na szczęście zdrowo! 23-go pojawił się u Małgośki
                              katarek ale już w Wigilię było po chorobie, a tak się martwiłam że ze Świąt nic
                              nie wyjdzie. Wigilia była u nas. Była żywa choinka (prawie 3 metrowa!!!)
                              prezenty, i dużo zamieszania. W pierwszy dzień świąt pojechaliśmy do moich
                              rodziców na śniadanio-obiadek a wczoraj odpoczywaliśmy. Mieliśmy pojechać w
                              góry ale ja się poddałam i wysłałam w góry męża z Anką a sama z Małgośką
                              zostałam. Nie chciało mi się pakowac, przewozić tego majdanu!! Oni poszaleją na
                              nartkach a ja "odpocznę" z Małgosią.

                              Lecę do mojego "jeszcze nie pieska preriowego" - ona już chyba zostanie wężem
                              preriowym...
                              • magdawe WAZNE DO ANKUBEK!!!!! 27.12.04, 17:13
                                Ankubek - jesli to ospa - to skontaktuj sie PREDKO z lekarzem i popros o
                                Zovirax w zawiesinie. 2 pediatrow mi polecilo, ze dobrze dziala na Maluszki.
                                Choc jest od roku, podobno mozna podac mniejszym. Oczywiscie nie ma 100%
                                gwarancji, ze akurat na Twoje dzieci podziala, ale w wiekszosci przypadkow
                                podobno BARDZO lagodzi objawy ospy. Wazne jednak, zeby go podac
                                jaknajwczesniej, najlepiej w pierwszej dobie.

                                Kupilismy w koncu krzeselko. Jestem super zadowolona - Maxi Cosi Priori -
                                czerwoniutki, slicznysmile) Podobno najbezpieczniejsze krzeselko na rynku.
                                Niestety, chyba tez najdrozszesad( Ale jak Tatus uslyszal, ze
                                najbezpieczniejsze, to go cena nie obchodzila smile))

                                Zapomnialam Wam napisac, ze u Jagodki w Wigilie wyszla gorna dwojeczka, a w
                                drugie swieto jedyneczka. Biedactwo. Wszystkie naraz. Dzisiaj w nocy
                                wymiotowala. Podejrzewam, ze to dalszy ciag zebow, bo oprocz wymiotow nic Jej
                                nie jest.

                                Zdrowka wszystkim chorowitkom,
                                calusy dla wszystkich, wszystkich,
                                • kali_jj witam w poświąteczny poniedziałek... 27.12.04, 17:14

                                • kali_jj witam w poświąteczny poniedziałek... 27.12.04, 17:16
                                  chciałam tylko powiedzieć że są już nowe fotki Igo na zobaczcie..a za kilka dni
                                  kolejna częśc..
                                  • ainer1 stoi, kriokomora i inne 27.12.04, 19:26
                                    Hej,

                                    ja zwykle nei czytam forum w weekendy i swieta, wiec dzis nadrabialam zaleglosci smile
                                    Wlasnei wrocilam z -120'C(kriokomora) - tak niska temp ma stymulowac organizm do
                                    walki - zobaczymy jakie bede skutkismile Bylo zimnosmile Jutro ide na dluzej.
                                    Maly ostanie 3 nocki spal po 2 h, wczoraj spal juz ladnie. Albo jest glodny,
                                    albo dieta swiateczna mu szkodzi, albo rosnie mu 10ty zab.
                                    A 25.12 wstal w lozku pzry bariercesmile Tak po prostusmile
                                    Czytalam akurat ksiazke "dobra milosc czily co robic aby nasze dizeci mialy
                                    udane zycie " i zapisalamsmile
                                    Goraco polecam ksiazke - wiele sie z niej mozna nauczyc i o bledach naszych
                                    rodzicow i o tych ktorych my mozemy uniknac nie powielajac ich bledow.
                                    Do Warszawy wracam pewnie juz w nowym roku, chyba ze wyczaruje cos na Sylwka,
                                    ale watpiewink
                                    Biegne, bo Tesciowa zrobila mi kolacjewink
                                    papapa,
                                    Renia
                                    • gosiaa_p Re: stoi, kriokomora i inne 27.12.04, 20:07
                                      A u nas chooróbko sad(((( Bidulek mój ma temp. katarek i jest taki nieswoj duzo
                                      posypia.Wczoraj na pogotowiu pan doktor stwierdzil zapalennie gardziola i dal
                                      Bactrim a jutro do swojego pediatry. Nocka byla paskudna sad((
                                      Teraz tez placze niewiem czemu sad((((
                                      • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 27.12.04, 20:57
                                        Witam
                                        Magdawe dziękuję za ten Zovirax, Agatka jest już solidnie obsypana, smaruję ją
                                        tym pudrem w płynie. Na ten lek pewnie jest już za późno.Jak narazie jest
                                        bardzo dzielna, nawet się nie drapie. Ale ciągle myślę o Martyni, czy się
                                        zarazi a jeśli tak to żeby było jak najłagodniej. Oj dziewczyny, zawsze coś się
                                        musi namieszać.

                                        Goście australijscy już odjechali. Było naprawdę bardzo miło, sympatyczna ta
                                        moja rodzinka, szkoda że tak daleko mieszkają. Może kiedyś my pojedziemy do
                                        Australi.....a co ważne żeby mieć marzenia.

                                        Dzieciaczki chorujące - walczcie ostro i szybko wracajcie do zdrowia.Spokojnej
                                        nocy.
                                      • asiadeb Re: stoi, kriokomora i inne 27.12.04, 21:10
                                        I już po świętach, ale najpierw trochę zaległych spraw.
                                        Aagnieszka12 byłam już u gienia ok. 7 tyg. po porodzie, a @@@ dostałam w październiku.
                                        Sikorka, Onirerkha, Kasiu, Gosiu dużo zdrówka dzieciaczkom.
                                        Myfmyf mnóstwo buziaczków przesyłam Mikołajkowi, mam nadzieję, że nie będzie śladu po niemiłej przygodzie.
                                        Gosiu cieszę się razem z Tobą z niespodzianki jaką zrobiła Agatka.
                                        Anetko mój Kamil rok temu bardzo łagodnie przeszedł ospę nic mu nie dawałam oprócz maści na krostki, więc Agatka też na pewno spokojnie przejdzie wirusa. A Martynka może też łagodnie przejdzie – o ile się zarazi i to dobry pomysł z tym Zoviraksem.
                                        Jutro napiszę jak u nas minęły święta, bo teraz idę na Jumanji.

                                        • kali_jj Re: stoi, kriokomora i inne 27.12.04, 22:11
                                          poprawiam "zniknięty" link-mam nadzieję, że juz naprawił się
                                          • kali_jj Re: stoi, kriokomora i inne 27.12.04, 22:25
                                            teraz juz na pewno jest poprawiony ten "zniknięty" ciapa ja..
                                      • asik_6 :((((( smutno mi 28.12.04, 11:53
                                        Witajcie
                                        Nawet nie przeczytałam wszystkiego. Siedzę w domku i buczę buuu buuuu. Mężuś
                                        pojechał i wróci najwcześniej na Wielkanoc. Czemu ten świat jest taki okropny,
                                        nawet nie mogłam się cieszyć tak naprawde ze świąt, bo z każdym dniem było
                                        bliżej do odjazdu. Musimy coś wymyślić, zeby być razem, bo ja się nie nadaję do
                                        takiej rozłąki buuuuu buuuuu

                                        Zaraz jak niunia wstanie, wycieram łezki i idziemy na spacerek, to może trochę
                                        się odstresuję. A wieczorkiem czekam na telefonik od małżowinki.

                                        Buziaczki dla wszystkich i sorki, że tak nasmuciłam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka