tossca 9 miesięcy... 10.11.04, 07:58 Wszystkiego co piękne i dobre dla dzisiejszych 9-miesięczniaków! Pięknej Wiktorii, cudnemu Oskarowi, słodkiemu Mikołajkowi i oczywiście jednemu z moich trzech najukochańszych domowych chłopaków – Szymonowi! Niech życie dostarcza Wam samych przyjemnych chwil, nie szczędzi Wam zdrowia i miłości, i lekko przeprowadzi przez ząbkowanie! Szymon tak bardzo cieszył się na dzisiejszy dzień – było nie było, to razem z pobytem w brzuszku uzbierało się 1,5 roku!!! – że postanowił rozpocząć go najwcześniej jak tylko się da. Obstawiacie godzinę dzisiejszej pobudki? Ciekawe, czy któraś z Was w swym „optymizmie” wskazała godzinę 3:00? Oprócz chęci na zabawę, wstrętu do cycka czy butelki, były też momenty „wycia do księżyca”... Niesamowity ranek (???)... I najlepsze jest to, że on nie przejawia chęci do spania, więc ja też nie mam co marzyć o przymknięciu oczu choć na chwilę. Za oknem słoneczko, więc pewnie zbierzemy się na spacer... Na razie znikam, jak dożyję południa, to pewnie się jeszcze odezwę. Z porannym ziewnięciem uaaa... żegna Was tossca, co ma oczy na zapałki P.S. Ranny Ptaszek Szymonides śle buziaki dla swoich kosmicznych bliźniaków. Załóżcie im nauszniki albo „stopery” do uszu, bo krzyczy w ich kierunku, że 3:00 w nocy to jest „coś”, i że może też by popróbowali... Oj Szymon Szymon, podżegaczu jeden... Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: 9 miesięcy...z księgi imion - cz.2 10.11.04, 09:16 Zdrówka, radości i późniejszych pobudek dla Wiki, Szymusia, Oskarka, Mikołaja i Tymoteuszka. Duży całus od Natalki CMOK! Marzenko, mam nadzieje, że uda Ci się trochę zdrzemnąć. MATEUSZ Odznacza się aktywnością, ruchliwością oraz ciekawością świata i ludzi. Jest przekonany, że drzemią w nim wielkie możliwości. Wiele przedsięwzięć udaje mu się zrealizować. Lubi przyjmować gości i zaskakiwać ich swoimi oryginalnymi pomysłami. Działa impulsywnie, bez przemyślenia. Wrodzony łut szczęścia sprawa, że z trudnych sytuacji wychodzi obronną ręką. Zawody: odpowiadają mu wszystkie zawody związane z prawem i sprawiedliwością oraz aktorstwo. KACPER Wyróżnia się rozwagą, przebiegłością i sprytem. Odnosi wiele sukcesów. Dba o rodzinę, chociaż rządy w domu sprawuje twarda ręką. W miłości trochę narwany i żądny przygód. Zawody: na ogół radzi sobie w każdych warunkach. Nie zniechęca się trudnościami, lecz zawsze szuka coraz to nowych sposobów, aby osiągnąć swój cel. TOSIA Odznacza się spokojem wewnętrznym i równowagą, co w połączeniu z jej wrażliwością, delikatnością i subtelnością sprawia, że działa uspakajająco na otoczenie. Dość łatwo przychodzi jej łagodzenie sporów. Potrafi dać z siebie wiele ale w trudnych sytuacjach może uciekać w świat fantazji lub usuwa się na bok. Chciałaby żyć beztrosko. Jako pani domu dobrze sobie radzi, pod warunkiem że mąż lub inna pomoc wykonuje za nią część najbardziej uciążliwych prac. W nowym otoczeniu bywa nieśmiała ale w otoczeniu przyjaciół czuje się nazbyt swobodnie. Zawody: muzealnictwo, konserwacja zabytków, turystyka, plastyka. ANTEK Odznacza się dużymi walorami towarzyskimi i potrafi być wesołym kompanem, ale głównie w kręgu przyjaciół. Na co dzień cechuje go spokój i zrównoważenie. Polega na intuicji. Lubi zagłębiać tajniki wiedzy. Troszczy się o rodzinę. W uczuciach stały, ale nie lubi tego uzewnętrzniać. Jeżeli jest krytykowany zamyka się w sobie. Jest ostrożny w podejmowaniu decyzji, działa stopniowo. Porażki przezywa boleśnie ale się nimi nie załamuje. Zawody: naukowiec, prawnik, menedżer. MIKOŁAJ Jest osobą niezwykle odpowiedzialną, nie lękającą się trudności i zdolną do poświęceń. Do celu dochodzi pewnie, kontroluje swoje emocje i potrafi podporządkować się innym. Chętnie dzieli się z innymi w potrzebie lub podzieli się tym co ma. Nie kieruje się egoistycznymi pobudkami. Zawody: służba zdrowia, pedagogika, ekologia, działalność społeczna. PRZEMEK Na ogół ma jasno wytyczone cele, do których zmierza. Nie zraża się łatwo trudnościami. Miewa trudności z gospodarowaniem funduszami. Na co dzień jest pogodny i wesoły. W przyjaźni lojalny i gotowy do pomocy. W miłości delikatny i troskliwy. Zawody: inżynier, handlowiec, psycholog. EMILIA Jest pełna temperamentu i humoru. Lubi zmiany. Stara się często bywać w teatrze lub kinie, Ma dobrą pamięć, jest komunikatywna i ma analityczny umysł. W polemikach bywa uszczypliwa, ironiczna i złośliwa. W miłości opanowana i zachowawcza. Kontroluje swoje emocje. Zawody: pedagog, dziennikarka, specjalistka od marketingu, handlowiec, sekretarka. Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Pocieszycie??? 10.11.04, 13:03 Wiktorii, Oskarowi, Szymonkowi,Mikolajowi i Tymoteuszkowi - wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka, samych pogodnych chwil w zyciu i wiele radości A rodzicom Wiktorii powodzenia na kontroli sanepidowskiej i wielu klientow w piekarni Buuuuuuuuuuuuuu, a ja wczoraj wieczorem po raz pierwszy po porodzie dostalam @, dokładnie w dniu ukończenia 40 tygodnia życia Dominiki, to tak jakby druga ciąza....ktoś da więcej czy jako jedyna tak późno ????? I z tego właśnie powodu mam paskudny humor, czytalam o tych waszych PMS-ach, ale ja nigdy aż tak boleśnie dla otoczenia tego nie przechodziłam, za to od wczoraj zdązyłam kilka razy pokłócić się z mężem (wylądował na kanapiei gdyby nie obecność niani to pewnie ryczalabym przez cały dzień, tylko jakoś tak głupio przed obcymi Napiszcie coś wesołego proszę, plizzzz. Asiu, dziękujemy za księgę imion, kiedy przeczytałam o Dominice i policjancie, to naprawdę się uśmiałam, bo wyobraziłam sobie to malutkie ciałko w mundurze, a że wyobraźnię mam dobrą, to... dziękuję, od razu poprawił mi się humor. Dlatego Marzenko, powiedz Szymonkowi że jeżeli będzie Cię tak wcześnie budził to Dominika wlepi mu mandat za znęcanie się nad rodzicami, albo nawet wrzuci do aresztu Czekam na kawały.Monika opanowana przez hormony Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm A mnie pamiętacie.....?:))))) 10.11.04, 13:08 Zarobiona strasznie jestem... W pracy mam trochę problemów, troche nowych tematów i zadań. W domu Kubuś nie daje mi sie ruszyć, idzie spac o 21,a ja potem do roboty...... Marzę czasem po cichu o chwili wypoczynku..... Mały jest zdrowy i radosny. Mamy dwa ząbki, siedzimy w wózku, czas spędzamy albo na staniu, albo na raczkowaniu po całym domku nauczył się też schodzić z kanapy Serdeczne życzenia dla dzisiejszych małych solenizantów: Wiki, Oskara i Szymonka. Duuuuuuża buźka. Takze zaległe życzonka dla: Kacperka, Tosi, Antosia, Mikołaja, Przemka, Emilki i Nikodema. Gratuluje postępów maluszkom, ściskam wszystkie choruski i zyczę im duuuużo zdrowia.. Zazdroszczę spotkania i możliwości poznania Mopka i Basi w realu!!!! Morskowi zyczę powodzenia i wielu klientów Pozdrawiam serdecznie Ania od Kubusia Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika No Fajne Baby.... 10.11.04, 16:37 czemu nic nie piszecie???????????????????? no dobra jak nie znaciwe kawałów to napiszcie coś innego....... Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: No Fajne Baby.... 10.11.04, 17:14 niestety kawałów nigdy nie pamiętam .. życzonka dla wszystkich solenizantów zarówno dzisiejszych jak i wcześniejszych dziękujemy za życzenia dla Przemusia a Przemuś już chyba na stałe zakodował sobie że ma nogi bo dzisiaj w kojcu łapał się rączek zawieszał i tak wisiał na stojących nogach fajnie to wyglądało mały spi a ja do pracy pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Dla Moniki (ARCHA) 10.11.04, 18:24 Dwie blondynki pod prysznicem: > - Podaj mi szampon. > - Butelka stoi zaraz koło ciebie. > - Wiem, ale podaj inny, bo ten jest do włosów suchych, a moje są mokre Do Urzedu Stanu Cywilnego przychodzi Indianin i mówi: > - Chcialbym zmienic swoje nazwisko... > - A jak sie pan nazywa > - Waleczny Orzel Spadajacy z Nieba na Wrogów i Uderzajacy Ich > Znienacka. > - A jak chce sie pan nazywac > - Jebudu ! > Pijak wraca do domu o czwartej nad ranem... > - Gdzie byles? - pyta zona. > - Na... czynie. > - Na jakim czynie? > - Naczynie, bede rzygal.... .. Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta: > - Kto ci to zrobil? > - Zona... > - Zona? za co!? > - Powiedzialem do niej - ty. > - I za to cie pobila? A jak dokladnie powiedziales? > - Ona mówi do mnie - juz sie nie kochalismy ze dwa lata... > A ja do niej: - chyba ty. Dwoch przyjaciol wybralo sie do baru na drinka. Jeden z nich zaglada > do szklanki i wola do drugiego: > - Stary! Pierwszy raz widze kostke lodu z dziurka! > Drugi smetnym glosem odpowiada: > - Malo widziales. Ja z taka zyje od 15 lat... Mąż wraca do domu lekko niewyraźny: > Ż: Piłeś? > M: No coś ty, ani kropelki > Ż: Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się. Piłeś? > M: Nie piłem > Ż: Powiedz Gibraltar > M: Piłem. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Kroki 10.11.04, 20:15 Ja tylko na momencik, bo Maks zrobił 6 "kroczków ciurkiem" i padł na podłogę!!! Teraz idę go uśpić. Później napiszę więcej Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek a ja znowu na chwilę i nie mam czasu 10.11.04, 21:00 no właśnie jak w tytule! Wpadłam na chwilę i nie mam czasu na czytanie Waszych postów! Mam jednak nadzieję że wszystko dobrze! Wiem że w niedzielę szykuje się super spotkanko ale ja niestety będę wtedy siedziała na egzaminach Jeśli chodzi o Antoniego to dziś pierwszy raz świadomie powiedział "tata" więc jesteśmy taaaaaaaaacy dumni (choć Michał bardziej)! Antek wspina się po wszystkim i robi kocie grzbiety z wyprostowanymi nogami jeśli zaś chodzi o raczkowanie to ja już się poddałam Byliśmy na wizycie kontrolnej i doniesienia są następujące 11kg i 78 cm! Miał też ostatnie szczepienie z tych obowiązkowych ale będę go szczepic jeszcze na ospę (sama przechodziłam strasznie jak miałam 16 lat i może to go trochę uchroni)! Jedyna rzecz jaka się naszej pani dr nie podobała to to że Antkowi dziwnie rośnie ząb - górna 2 lub 3 najpierw przez 2 miesiące miał siniaka a teraz to jest jakieś krzywe i wylazło ale nadal nie umiem powiedzieć który to ząb Wreszcie możemy wprowadzić żółtko :0 i bardzo się z tego cieszę bo chcę mu robić kluseczki ! Wogle ten mój syn to juz jakiś jedzeniowo dorosły Generalnie strasznie za Wami tęsknię! Oglądałam Zobaczcie i jestem zachwycona!!! Ale sama nie mam czasu żeby Antka wrzucić! W przyszłym tygodniu szykują mi się 3 wizyty w białymstoku i przyznam się że pomimo że wracam wcześnie (o 16,30 jestem w domu) to jestem tak zmęczona że nawet przed komputerem nie mam siły usiąść Pozdrawiam serdecznie i przesyłam całuski dla Wszystkich ola i Antek Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: a ja znowu na chwilę i nie mam czasu 10.11.04, 21:31 Buziaczki dla naszych kosmicznych bliźniaków Jak to możliwe, że mamy już takie stare dzieci??? Wika słodko śpi. Ostatnio im dziwniejszą pozycję sobie znajdzie tym szybciej odpływa. Też tak macie??? Układa się w poprzek łóżeczka, na lewym boczku, a nogi zadziera na szczebelki powyżej ochraniacza)) Cały dzień dziś spędziłam w piekarni. Mężuś pojechał trochę wcześniej, ja dopiero byłam przed 8mą i jak weszłam to właśnie była pierwsza klientka Dopiero wykładaliśmy chleb na półki W sumie przyszło ok. 30 osób, nie licząc znajomych Jak na to nasze zadupie, gdzie nie mieliśmy żadnej reklamy, że to już od dziś - to uznaliśmy to za b. dobry wynik Jutro też czynne - od 6tej. A na sobotę planujemy degustację pieczywa z domwym smalcem i ogórkami Może wpadniecie? Pozdrowionka, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax o wszystkim 10.11.04, 22:03 Cześć Mamuśki. Na początku tradycyjne życzenia wszystkiego najlepsiejszego dla: Wiktorii, Szymona, Oskara i Mikołaja ))) Olu od Antka nie przejmuj się tym raczkowaniem, synek mojej przyjaciółki nauczył się raczkować, kiedy juz dobrze chodził, więc wszystko przed Wami. Z kolei synek mojej kuzynki (15.01.04) miesiąc temu owszem siedział samodzielnie, ale niezbyt stabilnie i często się przewracał, a od 2 tygodni chodzi sam. Więc nie zdziwcie się kiedy Ci nasi "zdolini, ale piękni i leniwi" wystartują. Pewnie niejedno "maleństwo" z tych nie leniwych przegonią )). Morsku Maks ostanimi czasy zasypia na brzuchu, buźką w bok i na kolankach czyli z pupcią w górze. Ale pozycje czasami przybiera nieziemskie Kupa śmiechu. A czy ten smalec i ogórki to na jednej kanapce??? Asiu przedwczorajszy wieczór milusi, niestety świeczki były w pokoju z MAksem więc sobie odpuściłam. Odpoczęłam trochę, ale niestety, mały odudził się o 2 i wzięłam go do siebie, bo u babci nie mógł się uspokoić. To narazie tyle, bo szczerze pisząc zapomniałam co jeszcze chciałam. Uściskajcie maluszki. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax obciach 10.11.04, 22:10 Przypimniał mi się co chciałam napisać )) Wczoraj byliśmy na pogrzebie mojego wujka i kiedy siedzieliśmy w kaplicy, panowała cisza i nagle Maks się obudził, usiadł... rozejrzał się i wydał z siebie beknięcie, tak głośnie, jak nigdy dotąd. Zrobiło mi się tak głupio, bo widziałam, że niektóry dławią się, próbując ukryć śmiech. Myślałam, że stamtąd ucieknę. Ale jakoś poszło i przeżyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: obciach 10.11.04, 22:24 może to czarny humor ... ale popłakałam się prawie ze śmiechu Morsku trzymam kciuki za sukces i strasznie mi pachnie ten wasz chlebek ! Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: obciach 10.11.04, 22:54 Super...! ja też się ubawiłam...moja siostrzenica - już "dorosła" czyli 18 letnia też "wpadła" na pogrzebie babci.... ...nie wyłączyła komórki, zadzwonił kolega, a jako dzwonek miała...marsz pogrzebowy ) Dowcipy super...mnie się przypomniał ten z rodem z "Dobrej miłości". - Kto tu do cholery rządzi?!!! - krzyczy tata przy okazji jakiejś zagorzałej kłótni domowej...napotyka lodowaty wzrok żony i dodaje cichutko... - No co? Nawet zapytać nie wolno...? A na dobranoc coś ze spamu o przysłowiach polskich: "...jak Cię widzą...to pracuj!" No, to do tych co pisują na forum z pracy - czyli do mnie Zapomniałam napisać, że Szymon od tygodnia...pełza a w zasadzie czołga się jak zawodowy żołnierz. Jest w stanie w minutę znaleźć się w dowolnym punkcie mieszkania...a jest to o tyle dziwne, że 90% dzieci pełza do tyłu...a Szymon do tyłu nie umiał i nie umie - do przodu i już. Staje też często na czworakach więc lada chwila wystartujemy.... Jejku...jestem taka "zarobiona", że nawet nie mam kiedy Was czytać... Kiedy to spotkanie z Mopkiem i gdzie...może jakimś cudem dotrę... Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Do Moniki...arch... - durny dowcip 10.11.04, 22:59 Długo się biłam z myślami czy a propos @ nie przytoczyć pewnego dowcipu...tylko wstyd mi bo on jest okropnie niesmaczny i całkiem durny ale od wieków mnie koszmarnie śmieszy i nie wiem dlaczego...no trudno...może ktoś też ma takie "płytkie" poczucie humoru... Siedzą dwie dinozaurzyce nad jeziorkiem. Jedna pluska się w wodzie, radośnie macha ogonem, jednym słowem cuda robi...a druga siedzi smętnie nad brzegiem i tylko moczy stopy... - Fredzia...? - pyta ta w wodzie - Jest taka ciepła woda i super pogoda... czemu się nie kąpiesz??? - Nie mogę, bo mam @..... - No co Ty? - wybausza oczy ta poprzednia - to Ty nie używasz ...owiec? Tragiczne, nie? Czemu ja taka głupia jestem?... Dobrej nocki! Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda sto lat dla naszych blizniakow 10.11.04, 23:11 sto lat sto lat.... buzi dla Wiki, Mikolajka, Tymoteusza i Szymonka! Usciski od Oskara! sciskamy Was Fajne Baby i lece ... Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Tylko na chwilę 10.11.04, 23:07 Godzinkę temu wrócilismy z Legionowa. Kupiliśmy dla Natalki wiekszy fotelik samochodowy, z którego jest bardzo zadowolona. Ma luźniej, siedzi wyżej i może wyglądac przez okno. Do tego widzi Tatusia i nie musi się do Niego odwracać Była tak zmeczona całym dniem, ze po kapieli od razu usneła, zjadając tylko 60 ml mleczka z kaszką. Dzisiaj było dosyć ładnie więc pospacerowałysmy po lasku Monika, cieszę się że chociaż trochę poprawiłam Ci humor fragmentem z księgi imion. Teraz tez sobie wyobraziłam Dominikę jako policjantkę, ktora poucza nasze lutowe dzieciaczki ) hi, hi, hi A tą @ nie przejmuj się. Mój mąż co miesiąc znosi dzielnie te moje humory Aniu(aniutekm), gratulacje dla Kubusia Nie przemęczaj się tak w pracy. Masz chociaż wolny piatek? Pietka, wiem o czym piszesz Natalka robiła w kojcu tak samo hi, hi, hi Aniu(aniaimax), GRATULACJE dla Maksa ) Hura, hura, hura!!! Tyle kroczków naraz. Dzielny, zdolny chłopaczek. Ucałuj Go mocno. Ciesze sie, ze miło spedziłaś wieczór. Świece będą nastepnym razem, a moze to bedzie kolacja dla dwojga? Olu, gratulacje dla Antosia Wcale nie dziwię się Tatusiowi. Nie przejmuj sie tym raczkowaniem. Niektóre dzieci omijaja ten etap (np.ja), lub raczkuja później. A w sprawie zęba moze spytaj dentystkę? Moze się okazać, że to żaden problem. Mozliwe, że ząbek się naprostuje gdy wyrosnie kolejny. Nigdy nic nie wiadomo. Morsku, ale mi pachnie to Wasze pieczywko mniam, mniam. Szkoda, ze to tak daleko, bo na pewno bym zajrzała w sobotę. Gratuluję pierwszych klientów. Teraz się rozniesie po okolicy jakie macie pyszne pieczywko i jaka jest wspaniała obsługa Na pewno będziecie mieć wielu klientów. Wspominałam już o piekarni mojej przyszłej bratowej z Gdańska. Moze się nawet wybierze i jadąc do nas przywiezie jakiś pyszny chlebek? Mój brat jedzie na weekend do Gdańska, więc jak byś mi podała adres, to może jak przyszła mama bedzie się dobrze czuć w sobote by do Ciebie skoczyli? A miało być krótko... Śpijcie dobrze Asia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: z ksiegi imion - cz.3 10.11.04, 23:09 NIKODEM Ma bogatą osobowość. Dobry obserwator. Przebiegłość i inteligencja umożliwiają mu osiąganie spektakularnych sukcesów. W miłości więcej oczekuje niż z siebie daje, jednak przy odpowiednim podejściu partnerki relacje te mogą się odwrócić. Zawody: naukowiec, biznesmen, handlowiec, usługi. WIKTORIA Poważnie podchodzi do życia i z należytą powaga traktuje swoje obowiązki. Jest powściągliwa w wyrażaniu odczuć, momentami nieśmiała, ale w głębi duszy wszystko analizuje i wyciąga praktyczne wnioski. Sprawia wrażenie zagubionej. Potrzebuje czasu do namysłu lub rady osoby zaufanej. Zawody: polityka, muzyka poważna, sztuka, nauka, szkolnictwo. OSKAR Lisek chytrusek. Nie rzuca się na oślep w wir działań. Nie lubi uzewnętrzniać przeżyć. Chętnie przychodzi z bezinteresowną pomocą osobą tego potrzebującym. Jeśli ma wystąpić publicznie najpierw przygotowuje sobie kwestię a później ją wypowiada. Zawody: biznes, pedagogika, giełda papierów wartościowych, ekonomia. RADEK Jest życzliwie i pogodnie nastawiony do otaczającej go rzeczywistości. Ambitny. Dąży systematycznie do celu. Nie lubi się zwierzać nawet najbliższym. W miłości raczej zamknięty, ale za to stara się dużo z siebie dać. Zawody: biznesmen, prawnik, specjalista od marketingu i reklamy. ULA Pragnie w życiu osiągnąć coś więcej niż jej rówieśnice i konsekwentnie do tego dąży. W sferze uczuciowej zachowawcza i stosująca zasadę ograniczonego zaufania. Uważnie analizuje zachowanie partnera. W domu jest na ogół dyktatorem co innym wychodzi na dobre. Zawody: te w których ma chociażby niewielką namiastkę wiedzy np. w pedagogice, medycynie, wychowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika dzięki, jesteście kochane 10.11.04, 23:28 Dziewczyny jestescie kochane, dziękuję za dowcipy, zarykiwalam się ze smiechu (o biednych owcach tez był super) i jakoś mi się lżej na duszy zrobiło (przyznam że kawałek czekolady też się do tego przyczynił, miałam nie jeśc słodyczy, ale tam...czasami siła wyższa Maksio ma widac pelen dystans do życia, tak trzymać!!! A z takich "wpadek" to pamietam: jak Dominika miala kilka tygodni to bardzo glośno się wypróżniała, kiedyś odwiedzila mnie przyjaciółka, i akurat przy karmieniu piersią Malutka zrobiła wielgachne puuuurt, ale tak donośne że przyjaciólka spojrzała na mnie dziwnie i powiedziała "No wiesz co, ale przynajmniej przepraszam moglas powiedzieć" Później przez pół godziny przekonywalam ją że to nie ja Gratuluje nowych kroczkow, pełzań, nowych słów i wszystkich innych cudownych osiagnięć, dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
piekielkoe zapraszam Was na nowe forum! 11.11.04, 08:47 Witajcie dziewczyny, jeśli macie już dosyć znajdywania w skrzynce pocztowej tylko samych rachunków to zapraszam Was na nowe forum- korespondencyjne przyjaznie- forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24442 Pozdrawiam Was wszystkie bardzo gorąco!Ewa i chłopaki /Danio -04.10.1996 i Kubuś 18.02.2004/ Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Mopek w Warszawie II 11.11.04, 10:28 Nowe forum - a fuj! czy szefowa mogłaby narzucić karę, nawet pieniężną, za opuszczanie naszego!!!!! a teraz do rzeczy - Fajne Baby, które zadeklarowały chęć obejrzenia mojej skromnej osoby w realu - wymyslcie coś pliz? ja się z Wami nie umówię w Wawie, bo nie wiem gdzie??? Na porach warszawskich też się nie znam? Ola-Nitka chyba juz wyjechała i nie ma dostępu do sieci, więc jak sie u niej zwalę w sobotę, to dobrze by było wiedzieć gdzie, z kim i o której w niedzielę ? Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Re: Mopek w Warszawie II 11.11.04, 11:47 O Matko, a ja myślałam, że Nitka to wszystko będzie organizować !!! ) Kurcze !!!! Ustalmy coś !!! Hura, hura właśnie udało mi się złapać Olę od Jagódki na skype i chyba ta Hula Kula w Bibliotece na Dobrej będzie dobra ) Nawet wstępnie rozmawiałyśmy o godzinie - czy 11 - 12 mogła by być ? Chyba że są inne propozycje, to słuchamy. Ola przez trochę będzie "wyjechana", czyli niedostępna, ale ja dziś i jutro będę zaglądać, więc jak ktoś chce, to GG (jestem nawet jak mnie nie ma) lub skype ) I, Atko, liczymy także na Ciebie ) Oczywiście na inne Mamy też ! I oczywiście spotkanie jest z rodzinami, czyli mężowie mile widziani (ktoś musi pilnować maluchów, gdy Mamy będą gadać ) Na dziś meldują się: 1. Mopek z Basieńką - gość specjalny !!! 2. Ola z Jagódką - gospodarz imprezy 3. Asia z Szymonkiem - uczestnik 4. Beata z Szymkiem - uczestnik Oczywiście lista jest otwarta, proszę się dopisywać ) Gorące życzenia dla Wiki, Szymonka, Oskarka i Mikołaja - szczęścia i uśmiechu ! A dla Morska - tłumu klientów, co po takiej degustacji będzie pewne ) Mniam, mniam - pyszności; ja powinnam być trzymana z dala od piekarni, bo bez pieczywa nie mogę żyć; dla mnie to podstawa, a reszty może nie być (no chyba, że taki smalczyk... albo masełko...) !! A potem wagę trzeba wyrzucić z domu ) POzdrowienia i z niektórymi do zobaczenia ) Beata -- wiek Szymcia moje chłopaki Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda ja to mam dobrze... ;-) 11.11.04, 14:22 Dzien pochmurny i niezbyt zachęcający do spacerów, ale... Oskar wyeksediowany do teściów, bo ...w domu nadal remont i to dopiero teraz taki fest! KUCHNIA!!! ;-( ale... urwałam się i pojechałam sobie w gościnę do piekarni Morska! Ha! Mówię Wam - cudo, ten zapach, ciepełłko pieca, sam piec - obłędny!!! Wypieki na półeczkach smakowite, popróbowałam sobie tego i owego, bo są też próbki wypieków mmmmmm. I choć na Marcinowe rogale już sie nie załapałam ;-(, bo poszły jak...ciepłe bułeczki )) to zrobiłam moje pierwsze i pewnie nie ostatnie zakupy u Morska - tradycyjny chleb, bułki z ziarnami, bułkę wykrajaną przez tą zabytkową maszynkę do wycinania bułek oraz rogale z dżemem (żeby choć namaistka tradycji) i... dostałam gratis - prosto z pod lady - ostatni rogal Marcina, schowany. Na razie tylko oglądałam i wąchałam, mmmhhmmm ale jadę na obiad do teściów i zamierzam go zawieżć w prezencie - taki piekny! I tak sobie teraz siedzę, jem te mniejsze rogaliki, popijam kawę, czytam co u Was i myślę - ja to mam dobrze. Bo choć nie wiadomo kiedy Mopek do nas na wybrzeże zawita (no właśnie kiedy??!!??) i spotkanie trójmiejskie jakoś się odwleka to jednak ... ja to mam dobrze hehehe. A Monika zrobiła zdjęcia nam z piecem więc może zamieści jakieś jedno na zobaczcie jak ją poprosicie )) No i musimy wymyślić "Zapach Piekarni Tradycyjnej" w areozolu to byśmy mogły Wam wysłać ten cudny zapach hihihihi. Ale zanim to nastąpi to... w imieniu swoim gorąco polecam a w imieniu Morska (chyba sie nie obrazi) zapraszam do zwiedzania w realu. Pozdrawiam i idę sprzątać gruz ;-((( A tak miałam dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
k2bzyk Re: a ja znowu na chwilę i nie mam czasu 13.11.04, 21:54 Cześć dziewczyny!! Przez ostatne kilka dni nie miałam czasu na nic.Dużo pracy i dwóch chorych mężczyzn w domu.Mateusz przeszedł gorączkę trzydniową,teraz jest już dobrze,wysypka znika a jak tylko spadła gorączka to od razu było lepiej.Te trzy dni były okropne -Mati był jak rozgrzany piec,przelewał sie przez ręce,nie chciał się bawić,strasznie płakał i nie mógł spać a my razem z nim.Leki przeciwgorączkowe,okłady,chłodne kąpiele dawały ulgę tylko na chwilę.No ale to już za nami. Gorzej z dużym,coraz bardziej go rozbiera przeziębienie a wiecie jak to jest gdy mężczyzna jest chory- od razu umiera. Choroba małego to najlepszy dowód,że nie ma to jak mleko mamy.Do kiedy ssał cycusia było ok a gdy tylko stwierdził,że jest już dużym chłopcem i sam zrezygnował z cycusiowania przypętało się choróbsko. Buziaki dla wszystkich lutowych maluchów!!!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kacperiada To kasiek444 no i inne :-) 11.11.04, 19:21 Napisałam do Was post i wcięło go chyba, bo nie ma Zmieniłam nick, bo mnie denerwował, a poniważ Kaś jest dużo, a Kacper jeden, to będzie łatwiej Dzięki za porady żywieniowe. Muszę się Wam przyznać, że to głównie stąd moje obawy, bo moja Teściowa i wszystkie jej dzieci i zdecydowana większość wnuków ma nadwagę a nawet cierpi na otyłość. A ja uważam, że to jest głównie skutkiem złych nawyków żywieniowych i złej diety i dlatego się martwię o Kacperuka To ciągłe podsuwanie mu czegoś, to soczek to cherbatka to mleko, biszkopty, flipsy, bułeczka z masełkiem 'bo on lubi' O zgrozo! buuuuu Dziś odkurzałam z K. na rękach, bo inaczej się nie dało... A wogóle to cały czas za mną chodzi i wstaje przy mnie i chce na ręce Marsku! Trzymam mocno kciuki! Podaj mi proszę w wolnej chwili adres, to może i ja znajdę chcilkę, żeby Was odwiedzić Asiu! Dzięki za księgę imion Współczuję wszystkim cierpiącym ząbkującym. To musi być okropne No i wszystkie choróbska a kysz! a kysz! Pozdrawiam Was serdecznie i pogłaszcie Maluchy po główkach )) Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza To i owo 11.11.04, 21:05 Uśmiałam się do łez z dowcipów fikcyjnych i tych z życia.)) Gratuluję morskowi i już mi ślinka cieknie na cieplutki ,swiezutki chlebek......... Gratuluję Maksiowi pierwszych kroków))) Malwesowy szymonku pozdrowienia od 2 "pełzającego zołnieża"Antka Odpowiedz Link Zgłoś
monika_tosia dziewczyny z Trójmiasta, przypominam, że onegdaj.. 11.11.04, 21:58 ... na naszym forum pojawił się taki oto post: ******************************************************************************** • Re: to tylko ja... morsk2 09.11.2004 22:01 + odpowiedz też mi żal zabrać cycuisa śniadaniowego, ale chyba będzie to konieczne. Zostanie na szczęście jeszcze ten kolacyjny Dla zainteresowanych: mamy odbiór sanitarny! Chleb się właśnie piecze Jutro ruszamy. A oficjalne otwarcie planujemy na sobotę Jak ktoś będzie chciał wpaść, to namiary na priv. ******************************************************************************** Ja ze swymi dziećmi mam zamiar odwiedzić Morska w sobotę. Czy któraś z Was też się wybiera??? Zbiórka!!! -------------------------------------------------------------------------------- Tosia Jak STARA jest Tosia? Ano tak... Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: dziewczyny z Trójmiasta!!! 11.11.04, 22:11 Posprawdzajcie swoją pocztę, powysyłałam zaproszenia z namiarami Będzie mi strasznie miło jak do nas zajrzycie)) W programie przewiduję degustację chleba ze smalcem produkcji teściowej, do tego kiszone ogóreczki też teściowej i... uwaga, uwaga!!!... specjalnie dla Was będę chować pod ladą - dostałam 2 słoiki ogórków od Amatyldy!!!)) Odpowiedz Link Zgłoś
monika_tosia Re: dziewczyny z Trójmiasta!!! 11.11.04, 22:13 Hm, nie wypada mi nic innego, tylko też zjawić się z ogóreczkami, gdyby jednak zjawiło się nas multum ))) Ogórki będą własnej roboty Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Mały śpioszek, do Morska i inne 12.11.04, 09:45 Hej, hej! Bardzo żałuję, że nie mogę się z Wami spotkać tej niedzieli Smutno mi ( Natalka jak wczoraj zasnęła przed 21:00, to spałam dokładnie do 8:45 i ani razu nie obudziła się w nocy Myślałam, że to zrobi, bo przed pierwsza popłakiwała przez sen i okropnie sie wierciła, ale spała dalej. Kolejny ząbek na gorze jeszcze Jej nie wyszedł, ale ma duuużą górkę i nie chce się przebić. Dobrze, że dzisiejsza nockę miała moja córcia taką spokojną uff Marta, a jak u Was? Jak tam Basieńka? Mam nadzieję, że dziąsełka już mniej malutkiej dokuczają. Matylda, ale mi narobiłaś smaku tymi rogalikami mmmmm Będę musiala koniecznie wybrać się do Gdyni Kasiu, ja tak samo miałam jakiś czas temu. Zawsze jak odkurzałam Natalka obserwowała z kojca a tym razem chciała to robić ze mną. No i musiałam wziąć córkę na ręcę. Mnie ręką odpadała a Natka miała świetną zabawę. W końcu we dwie odkurzyłysmy całe mieszkanie. Morsku, jak byś mogła podaj mi też adres piekarni. Tak jak pisałam wcześniej może uda się do Was zajrzeć mojemu bratu. My na pewno też kiedyś przyjedziemy. Nie odmówię sobie spotkania z Wami i kupienia tych pysznych wypieków Muszę lecieć. Mąż wrzucił na naszą stronę zdjęcia Natalki z września. Trochę zmienia stronę i są w "nowej galerii". Zapraszam do obejrzenia. W poniedziałek powinny być też z października. Miłego dnia Asia i Natalka Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Re: dziewczyny z Trójmiasta!!! 12.11.04, 09:46 buuuuuuuuuuuuuuuu, a ja nie mogę bo mamy basen z Młodym, buuuuuuuuuuu... Odpowiedz Link Zgłoś
tossca Zazdrosna tossca... 12.11.04, 09:54 Oj dziewczyny dziewczyny, ale zazdrość wzbudzają Wasze plany... Jedne organizują spotkanie „na szczycie” z Mopkiem, drugie „nalot” na piekarnię Morska... Nic, tylko wypada wymyślić coś, co ściągnie Was wszystkie na Dolny Śląsk. No już dobra, dojadę do Wrocławia ))))))) Mam nadzieję, że będziecie się dobrze bawić! A potem zdacie szczegółowe relacje z przebiegu wydarzeń. Z Warszawy może relację filmową (???) i streszczenie ploteczek ))), z Trójmiasta fotoreportaż i przesyłki dla tych „co za morzem” z okruszkami i zapachem pysznego pieczywka... Miłych chwil Wam życzę M. P.S. Szymones dziękuje za wszystkie życzenia i buziaki. Macha łapką z bukietem w kierunku Natalki i Radka, którzy jutro skończą 9 miesięcy, no i oczywiście do Mateuszka i Oli też (oni „dobiją” do grona z „9 na klacie” w niedzielę) Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Warszawianki- prośba o informację 12.11.04, 16:00 Gaba od dwóch dni wymiotuje i skarży się na ból brzucha. Wyniki wykluczają wyrostek, ale jak znam życie trzeba będzie co nieco powtórzyć w trakcie week endu. Ponawiam więc pytanie, czy oprócz fundacji przy szpitalu bielańskim, któraś z Was zna jeszcze miejsce, w którym można w dni wolne wykonać badania krwi i moczu. Z góry dziękuję za pomoc Agata Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: do ATKI 12.11.04, 16:24 Agatko, ja robiłam badania Natalce w Klinice Damiana przy ul.Wałbrzyskiej 46, ale w tygodniu. W soboty przyjmują lekarze więc może i można pobrać krew. Podaję Ci numery tel. 847-33-13, 853-16-44. Filia Kliniki jest również na ul. Foksal 33/5. Na pewno będzie dobrze. Caluski dla córci. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Warszawianki- prośba o informację 12.11.04, 21:54 W LIM Center w Mariott'cie i na Domaniewskiej. Pracują we wszystkie dni tygodnia i wszystkie święta. Nie wiem tylko jakie są ceny bo "ja na kartę", ale na stronie chyba www.cm-lim.com.pl powinien być cennik. Pozdrawiam, G. Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: Warszawianki- dziękuję za informację! 13.11.04, 08:25 Dzięki dziewczyny! Centrum Damiana działa tylko "dyżurowo" a w Limie można pobrać analizy, ale wyniki na poniedziałek(. Nikomu nie życzę, ale jakby co, to tel 331 16 50 na Bielanach są czynni całą dobę i wyniki na cito robią w ciągu 1-1,5 godziny w zależności od obłożenia laboratorium. Bez problemu podają je przez telefon i wysyłają faxem. Gaba od wczorajszego wieczora w pełnej formie, ale mocz będę kontrolować. Jakby wszystko było Ok, to byśmy się starali wpaść jutro do Hula-Kuli, ok. 11-12, czy coś się zmieniło? Miłego dnia wszystkim życzę Agata PS. Tossca! A ja dziś pierwsza, ahaha! Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 ufff co za dzień... 12.11.04, 22:57 U nas tak sobie, z Baśką niby lepiej w ciągu dnia, ale wieczorami sajgon, wczoraj i dzisiaj był taki cyrk przy usypianiu, że jak nam tak zrobi jutro w Wawie, to nas Nitka wywali na bruk mimo śniegu.... Poza tym mielismy dzisiaj najazd gości, wszystko byłoby ok, ale "ostatnia tura" wyszła w tym momencie... zabieram się za jakies pakowanie, bo jutro z małym pomocnikiem, będzie mi ciężko Poza tym juz wiem, że wyjedziemy później niż planowaliśmy - no cóż, może Nitka nie będzie musiała nas wyrzucać, tylko poprostu nas nie wpusci.... strasznie mnie boli głowa, to chyba przez te zmiany ciśnienia? Hmmm, a może Baśce też głowa nawala? Atka - strasznie mi przykro z powodu Gaby, mam nadzieję, że to zwykły gastrit, a nie wyrostek! Ogólnopolskie we Wrocku? -dla mnie może być, ale pod warunkiem, że nas Arch- Monika popilotuje przez Śląsk, bo zawsze tam strasznie błądzimy i mój mąz klnie jak szewc... pozdrowienia dla wszytkich i do zobaczenia dla niektórych - juz się nie mogę doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzenia :-) z księgi imion - cz.4 13.11.04, 10:57 Wszystkiego dobrego, zdrówka, radości oraz bezbolesnego ząbkowania dla naszych "kosmicznych bliźniaków" Radzia i Zuzi Ogromniasty całus od Natuni CMOK! Córeńko nasza kochana Tobie również życzymy zdrówka, bezbolesnego ząbkowania oraz zawsze takiej radości jaką masz teraz w sobie Całuski Mama i Tata WARSZAWIANKI BAWCIE SIĘ JUTRO DOBRZE, UCAŁUJCIE MARTĘ I BASIEŃKĘ OD NAS BARDZO, BARDZO MOCNO. MYŚLAMI BĘDZIEMY Z WAMI. ŻAŁUJĘ,ŻE NIE MOŻEMY PRZYJECHAĆ ZUZIA Nie znosi stagnacji, rutyny i monotonii, imponuje odwagą i temperamentem. Dzięki aktywności i inwencji i jest w stanie zrealizować wiele swoich zamierzeń. Boleśnie przezywa porażki, ale z drobnych sukcesów potrafi cieszyć się jak dziecko. Przepada za towarzystwem, nowościami i plotkami. W miłości nie jest tak otwarta. Zawody: aktorka, dziennikarka, stewardessa, kelnerka, sekretarka. OLA Niezwykle dynamiczna i przedsiębiorcza. Szybko myśli a jeszcze szybciej działa, co często wpędza ją w kłopoty i bez pomocy życzliwych osób trudno jest jej się samej z tego wyplatać. Co w sercu to na języku. Bardziej nadaje się na przełożoną niż podwładną. Ten schemat sprawdza się też w życiu osobistym. Zawody: handlowiec, pedagog, przewodnik turystyczny. WERONIKA Niezwykle pracowita i wytrwała. Nie poddaje się trudnościom lecz pokonuje je i osiąga upragnione cele. Potrafi się dostosować. Jest zdyscyplinowana i wymaga dużo od siebie jak i od innych. Łatwo się obraża. Kurczowo trzyma się zasad i przepisów. W miłości bywa zazdrosna, ale wierna. Zawody: przedszkolanka, nauczycielka, pediatra, psycholog. ZOSIA Jest dobrze zorganizowana. Realistka. Nie można dać się jej zdominować. Przywiązuje dużą wagę do swego stanu posiadania. Zawody: psycholog, pedagog, lekarz, przedszkolanka, handlowiec. OKTAWIA Dynamiczna. Lubi odgrywać wiodącą rolę w swoim otoczeniu i podejmuje się coraz to nowych wyzwań. Ma mocną psychikę. Nie zawsze osiąga sukcesy na miarę swych ambicji, gdyż zaniedbuje odpowiednie przygotowanie działań. Zawody: usługi, handel, marketing, akwizycja, sekretariat. MAJA Otwarta na nowości. Lubi stawiać przed sobą ambitne cele i uparcie do nich dąży. Ma zmienne nastroje, jest bardzo uduchowiona. Często kaprysi, ale z wielkim wdziękiem. W każdym towarzystwie potrafi znaleźć dla siebie miejsce i nie nudzić się. W miłości zaangażowana i lojalna, ale nie pozwoli się zepchnąć do roli kury domowej. Zawody: informatyka, plastyka, konserwacja zabytków, pedagogika. JAGÓDKA Przedsiębiorcza i operatywna. Dynamiczna i wszędobylska. Pogodna, ma wesołe usposobienie i ma duże poczucie humoru. Na ogół otoczona licznym towarzystwem, bo ma opinie równej dziewczyny. W uczuciach bywa trochę nieśmiała, potrafi kochać gorąco i wiernie. Zawody: biznes, marketing, handel, moda, turystyka, stewardessa, hostessa. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Zabezpieczenie domu... 13.11.04, 18:17 ...Zobaczcie - znalazłam coś ciekawego: www.helly.pl/strona0/html/index.html Część z tych rzeczy można kupić na Allegro u maczek02 i Ikea wszystkim znana: www.ikea.pl/webapp/wcs/stores/servlet/CategoryDisplay?catalogId=10101&storeId=19&categoryId=13756&langId=- 27&parentCats=10106*13756&chapterId=13759&cattype=sub Ale nigdzie nie mogę kupić żadnej taśmy, która pozwoliłaby okleić ostre kanty we framugach drzwi oraz kanty wysokich maebli...może kurcze jakaś piankowa taśma albo gabka z Praktikera???? Poradźcie - jak Wy zabezpieczałyście mieszkanie??? Muszę pilnie poradzić coś na te kanty (nie chodzi mi o ostre rogi stołu bo takich nie mam ale mam w drzwiach salony bardzo ostre framugi grewniane i boczne kanty jednego z regałów są jak nóż ((( plsssss help, help! Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: Zabezpieczenie domu... 13.11.04, 19:07 Gosiu, Moi znajomi framugi okleili takimi dawniej używanymi taśmami do uszczelniania okien. Można je jeszcze znaleźć w różnych grubościach, oni przykleili dwie "na styk" na ostrych kantach. Nie jest to idealne, ale u nich zdało egazmin, na pewno jest jakimś rozwiązaniem do czasu znalezienia lepszego ) Jeśli chodzi o regały, to zalecałabym Ci ostrożność, takie taśmy, jak i inne zabezpieczenia mogą bezpowrotnie wzbogacić ich wygląd...Sama jestem posiadaczką szafki telewizyjnej ozdobionej ochraniaczami narożników od ponad 6 lat... wyżej wymienione ochraniacze prędzej dadzą się odrąbać niż odkleić.... w sumie dobrze, że w międzyczasie nie wymieniliśmy całej szafki, teraz znowu jak znalazł ) Życzę powodzenia w wyprzedzaniu zdarzeń) Odpowiedz Link Zgłoś
kinga987654321 Re: Zabezpieczenie domu... 01.09.14, 09:18 Cześć. Ostatnio znalazłam sklep internetowy z zabezpieczeniami dla dzieci www.piambo.pl. Oferują kilka rodzajów taśm piankowych, podobno posiadają najszerszy asortyment w Polsce. Czy wiecie coś o ich produktach? Co sądzicie o ich ofercie? Myślicie, że jest to dobra ochrona dla naszych dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Otwarcie 13.11.04, 18:32 było bardzo udane)) Zwaliły się tabuny znajomych. Poza tym przeszłam się trochę po okolicy z bułeczkami do degustacji i jak wróciłam, to się okazało, że mam niezłą siłę perswazji, bo prawie cały chleb sprzedany)) Jak przyjechała Monika z Tosią i Jasiem były prawie puste półki)) A jak dotarł brat Asi z narzeczoną (dziękuję Asiu za reklamę)), to już było tylko kilka bułek i drożdżówki)) Sprzedaliśmy nawet trochę chleba wczorajszego za pół ceny Strasznie się cieszę, że mogłam się spotkać z Moniką (specjalnie przyjechała taki kawał!) i zobaczyć słodką Tosieńkę)) Niestety byłam tak zakręcona sprzedawaniem i oprowadzaniem wycieczek po piekarni, że nie porobiłam im zdjęć Ale to oznacza, że będą musiały przyjechać jeszcze raz Może wtedy uda się dojechać też innym mamusiom??? Buziaczki!!! Monika, Piekarnikowa)) Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: Otwarcie 13.11.04, 19:12 Gratulacje ! Jeszcze parę smakowitych opisów i nie będzie innego wyjścia, jak wynająć kuriera do dowożenia tych cudów albo... otworzyć filię w Warszawie )) Odpowiedz Link Zgłoś
monika_tosia Re: Otwarcie 13.11.04, 22:12 Króciutko, bo padam na nos. BYŁO FANTASTYCZNIE!!! Piekarnia jest z tzw. DUCHEM. Piec i "formiarka" bułek robią wrażenie. Jasiek zachwycony opowiadał o wizycie u Morsków mojemu mężowi. A Tosia - pół wizyty przespała, a drugie pół tuliła się do mnie troszkę przestraszona (weszła w fazę wstydu). Dziewczyny - powinnyście odwiedzić Morska, tak jak zrobiło to pół Orłowa. Bo świeży chleb rozszedł się jak ciepłe bułki. Będę trzymała kciuki za powodzenie przedsięwzięcia. A wypieki tradycyjne są przepyszne (co potwierdza moja mama, smakosz i znawczyni tematu). Drożdżówkę z jabłkiem zostawiliśmy na deser czyli na niedzielne popołudnie. Acha - czy robimy spotkanie andrzejkowe lub mikołajkowe??? Trzeba chyba o tym pomyśleć... Pozostawiam to Wam do rozważenia. Pozdrawiam ciepło i biegnę do cieplutkiego łóżka, gdy za oknem minus jeden (czyżby zima się zbliżała?). Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: Otwarcie 13.11.04, 22:35 ach jak ja Wam zazdroszczę niestety Morsku przepraszam ale nie miałam jak dotrzeć mąż teraz pracuje w soboty a ja nadal bez prawka ale jak tylko wydostanę się z Osowy to Cię nawiedze))) bardzo się cieszę że udało sie otwarcie i na pewno będziesz miała tabuny zadowolonych klientów a jak tam spotkanie na szczycie w Warszawie? która mam będzie dziś oglądać Gołotę ja nie mogę się już doczekać ze spraw kobiecych już pisałyście o tym ale nie pamietam dokładnie ile z Was nie ma jeszcze @ chyba już nieliczna grupka no i ja do niej należę, i zaczynać sie martwić bo to skończyliśmy z cycusiem tak ok. 2 tygodnie temu - jakoś tak samo wyszło, bo Przemek zasypia sam w ciągu dnia woli butelkę no i mleczko poszło w zapomnienie no i większy rozmiar biustu też )) ach to były dobre czasy teraz do następnej ciąży chciałabym teraz dziewczynkę - Zuzię i mnie nosi ale jeszcze chyba poczekamy bo w pracy padną z wrażenia co u nas nowego: Przemuś tyje wciąga coraz więcej jedzenia aż yłam w szoku jak co drugi dzień z rzędu chce rano ok. 360 ml kaszy no cóż w końcu coraz więcej sie rusza to i wiecej spala ale wraz z ilością większego jedzenia - więcej kupek - teraz (do statystyki) - 3 kupki dziennie przemianę materii odziedziczył po rodzicach a jak tam z Waszą wagą - już rozmiary sprzed ciąży ja niestety przecholowałam i mam rozmiar mniejszy niz przed ciążą i nie mam co na siebie włożyć wszystko za duże a jak poszłam do sklepu na zakupy to też nici - same standardy i jak tu kupić coś na kogoś niewymiarowego na koniec - cieplutkie życzonka w te coraz zimniejsze dni dla solenizantów a w szczególności dla Natalki Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Piekarnia, niewymiarowi, @, zęby, mąż itp 13.11.04, 23:03 Ja też gratuluję i wierzę, że już zawsze tak będzie ze sprzedażą. Strasznie żałuję, że mnie się dziś nie udało dotrzeć i zobaczyć z Monikami ale jak mówiłam ten basen w środku dnia rozwala mi całą sobotę... No ale i tak się cieszę, że chodzimy! Pietko ja mam wagę jak sprzed ciąży ale świetnie Cie rozumiem jeśli chodzi o zakupy dla "niewymiarowych" - ja mam jakieś dłuższe ręce i nogi niż w standardzie i zawsze jak pytam np o spodnie dla mnie to panie w sklepach mówią - pewnie że mamy, nawet wyższe panie u nas kupują - a potem się okazuje że spodnie są na "wysokie wody" i panie mają osłupiały wyraz twarzy. Właściwie to spodnie tylko w Gantosie jakieś "normalne" i nawet na życzenie przedłużają za darmo. Co do @ to ja mimo karmienia dostałam dość szybko ale co dziewne mimo brania Cerezette gdzie nie powinnam mieć @ mam ostatnio co miesiąc a jedną miałam 24 dni!!!!!!!!!! ;-(((( Załamka. Ale od 2 tyg nie karmię i zamierzam w tyg pójść do Gin bo mi ewidentnie Cerezette "nie leżą" a teraz będę mogła zmienić. Uffff. Może wraz z tym skończą się też problemy ze skórą. Gosiu Malwes - strona o zabezpieczeniach fajowa - dzięki. Zainteresowaliśmy sie zwłaszcza tą blokadą Video. Mopku - trzymam kciuki, żeby bóle ząbków Basi się w końcu skończyły - biedulka tyle wycierpiała. A właśnie - Oskar dziś był strasznie marudny w wodzie na basenie i rozmawialiśmy z trenerką i ona powiedziała że to prawdopodobnie właśnie przez ząbkowanie. Ono strasznie w wodzie dokucza dzieciom bo całe ciało w stanie nieważkości, lekkie, nic nie ociera itp i wtedy jeszcze bardzie czuje ten ból ząbków. Ona sama wspomniała, że kiedyś bolał ją strasznie ząb a miała trening i poszła ale nici z tego wyszły bo jedyne o czym myślała to był ten ząb który straszliwie ją bolał właśnie w wodzie. Co o tym myślicie? Wiedziałyście? Acha i pewnie żadna z Was już dziś mi nie odpisze i samo przejdzie ale mąż którego bolał już długo bark posmarował się maścią rozgrzewającą i... się poparzył. Ma ogromy placek czerwony i piecze go jak cholera mimo że zaraz zmył, porządnie umył i posmarował Bephantenem (jedyne na co ja wpadłam). Macie jakiś pomysł jak mu pomóc?? Zyczenia dla wszystkich kolejnych 9-cio miesieczniaków! Duży całus dla Natalii która zawsze o wszystkich pamięta! ) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
k2bzyk Re: Piekarnia, niewymiarowi, @, zęby, mąż itp 14.11.04, 18:59 Wreszcie mam wolną chwilkę i mogę coś napisać.Mateusz pod opieką taty zwiedza dom i bardzo się denerwuje,że nie może dotykać "wmurowanej świnki",czyli kontaktu. Dzięki Malwes za fajne strony o zabezpieczeniach,trzeba będzie pozabezpieczać wszystkie szafki,szuflady,kontakty i rogi. Gratulacje Morsku!!Jak czytałam relacje z otwarcia aż mi ślinka leciała potokiem.Szkoda że mieszkam tak daleko to napewno bym zajrzała skosztować tych pyszności. Piętko i amatyldo zazdroszczę wagi.Ja po porodzie od razu ważyłam tyle co przed porodem,niestety macieżyński i ciągłe siedzenie w domu bez adrenaliny w tle zaowocowały dodatkowymi kilogramami,no i nie mam w co się teraz ubrać.Ale muszę się wziąść za siebie bo tak nie może być.Tylko jak to zrobić skoro jestem uzależniona od słodyczy.Pocieszam się,że jak wrócę na dyżury to zapomnę o jedzeniu bo nie będę miała na to czasu. Co do @ to ja należe do grona bez a też już nie karmię od ponad 2-3 tyg.,bo Mati sam zrezygnował z cycusia.Szkoda tylko,że w zamian nie chce więcej jeść.Jak czytam o 360ml kaszki na raz to nie mogę wyjść z podziwu,są dni kiedy mój Mateo przez cały dzień zjada tylko 400ml.Pewnie dlatego należy do zdolnych,ale leniwych.No i niestety nadal walczymy z anemią. Ale wam zazdroszczę,oczywiście w pozytywnym sensie,spotkania na szczycie.Może kiedyś zawitacie do Kielc,byłoby miło. Bzyczek Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek witam bardzo porannie 14.11.04, 05:41 Witam!! Jest niedziela 14 listopada godzina 5,40 a ja sobie siedze i się uczę!! Mój mąż też nie śpi ale niestety nie dla tego że chce mi potowarzyszyć tylko dlatego że zaraz będzie walczyć Gołota !! Śpi tylko Antonio Pozdrawiam Was bardzo ciepło i bardzo porannie! Przesyłam tysiące całusków dla "dużych Maluchów", a przede wszystkim dla Oli i Mateuszka!! No i zaległe choć równie ciepłe życzonka dla Natalki, Radka, Oskara, Szymona Wiktorii, Emilki, Mikołaja, Tosi... i całej reszty kochanych dzieciaczków poranna ola Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna do Atki!!!!! z dużą liczbą wykrzykników 14.11.04, 08:57 Agato, proszę, odbierz pocztę! A wszystkim mamusiom pięknej niedzieli życzę i Morskowi gratuluję otwarcia, zdaje się, że piekarnia jest naprawdę wyjątkowa - uwielbiam takie miejsca! Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: do Atki!!!!! z dużą liczbą wykrzykników 14.11.04, 11:01 Joasiu, dziękuję ))) Nitka, spoko, po prostu poznamy się innym razem. Życzę wszystkim uczestniczkom i uczestnikom Małym i Dużym miłego spotkania, zwłaszcza, że na śnieg się raczej nie zanosi... Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Do Atki!!! Koniecznie przeczytaj! 14.11.04, 09:31 Atka, nastąpiły zmiany i z powodu mojej nieodpowiedzialności nie napisałam nic na forum! WYBACZ! Joasia przesłała Ci mapkę z dojazdem do mnie, mam nadzieję, że telefon też! Proszę przeczytaj ten post zanim wyjdziesz! PLIZZZZZZZ! Agatko, przyjedźcie bardzo proszę, oczywiście ze swoją drugą połową i starszą latoroślą! ZAPRASZAM! Ola Odpowiedz Link Zgłoś
lauracorciaasi Re: LUTY 2004 - część II 14.11.04, 14:03 Witam wszystkie mamy i przedstawiam sibie ) oraz moją małą córkę Laurę (18.01.2004r.) Bardzo mi brakowało takiego miejsca.. Laurka ma już prawie 10 miesięcy, właśnie odbywa swoją drugą w życiu chorobę - mokry kaszel, ale znosi bardzo dzielnie. W ogóle jest bardzo pogodna ) Pozdrawiam wszystkie mamy i maluchy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kacperiadka Niedzielną porą :-) 14.11.04, 15:04 Dziś wwolne, więc i trochę czasu dla siebie, choć Mały nie odstępuje ,mnie na krok Morsku! Strasznie się cieszę, że mieliście udane otwarcie, oby dalej szło jak najlepiej! Nieststy nie daliśmy rady dojechać, ale postaram się to nadrobić Pietko! U mnie też jeszcze bez @. Raczej się nie martwię, choć też trochę zaczyna mnie to zastanawiać. Kacper też wszystko wcina za dwóch, a Teściowa nie da mu być głodnym, o czym już zresztą pisałam... Kupki średnio 2 dziennie. Co do rozmiarów przedciążowych. U mnie też trochę poleciało w drugą stronę i wszystko na mnie wisi... Nawet poza brakiem kasy, nie mam czasu, żeby za czymś pochodzić. Niedziela jest tylko i wyłącznie dla Kacperuka A tu wiadomość dla Pomorzanek. Wczoraj w Alfa Centrum zauważyłam stoisko ze sweterkami dla Maluchów. Fantastyczne! Glofy, rozpinane z kapturem i in. Ceny hmm ok.100 zł. za sztukę. Bardzo, bardzo serdeczne życzenia dla Jubilatów a szczególne dla Natalki (zaległe). Uśmiechów i radości moc! Kończę, bo K. mi już zaczyna pomagać Pozdrawiam jesiennie, bo piękna dziś pogoda! Trzygodzinny spacer zaliczony! K. cały czas spał papa Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
lauracorciaasi Warszawianki 14.11.04, 15:48 Mamy z Warszawy, z Mokotowa, czy spotykacie się poza sicią? Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Spotkania:(((( 14.11.04, 16:35 Mam nadzieję że warszawskie spotkanie się udało??? Napiszcie coś proszę i dajcie "posmakować" atmosfery "na szczycie")) Gratuluję Monice wspaniałego otwarcia pierkarni, z tego co opisujesz to pewnie szybciutko grono klientów poszerzy się tak, że będziecie musieli pracować na parę zmian, czego Wam gorąco życzę(tzn nawet nie tej pracy co wymiernych zysków A my na sląsku trochę buuuuczymy z zazdrości że na pomorzu i w stolicy tak wesoło,a my tak sami, buuuu Ale to taka "pozytywna" zazdrość Jeżeli chodzi o zabezpieczenia to rozważcie taką piankę poliuretanową, stosowaną do izolacji rur, mozna ją nałożyż na krawędz, nie wiem jak się sprawdza, bo tak na gorąco przyszło mi to głowy. Pozdrawiam i przesyłam zalegle życzenia Natalce, Radziowi i wszystkim innym jubilatom)) Duzy całusek od szalejącej Dominiki Monika Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Spotkania:(((( 14.11.04, 17:11 Moniko! Spotkanie się udało - było super...ja się straaasznie cieszę, że wreszcie mogłam zobaczyć część osób w realu Oprócz "Państwa Domu" czyli Nitki z Mężem i Jagódką była Marta z Mężem i Basią, Beata z Szymonem, Asia-t z Mężem i Szymonem, Asia-lc z Natalką (i przez chwilę chyba z mężem ) i ja z męzem i Szymkiem. Dzieciaczki siedziały w salonie na kocu, w stosie zabawek - potem pełzały, chodziły, turlały się, czołgały i generalnie przemieszcały po całym pokoju. Było pyszne ciasto i ogólnie pyszna atmosfera. Mój Szymon zgodnie z prawem Murphego był bardzo cichy i grzeczny (dziewczyny mi nie zechcą za parę lat uwierzyć w ADHD )...potem jednak zaczął "dochodzić do siebie" i musieliśmy szybciutko wracać. Chyba spotkanie służyło dzieciom...były radosne, uśmiechnięte, ciekawe siebie i chwilami przezabawne. A Lutówki...no cóż po prostu Fajne Baby ))- wspaniałe było to, co powiedziała mi Marta - że witasz się z człowiekiem, którego widziałaś pierwszy raz w życiu i od razu wiesz kto to jest... Wyślę Ci może nasze zdjęcia na priv wieczorkiem to sama zobaczysz tę wesołą gromadkę. Ogromne podziękowania dla Niteczki za organizację i wspaniałą atmisferę i dla wszystkich Mam i Tatusiów oraz Maleństw za to, że byli i że mogłam poznać Was osobiście ) Mamo Laury i kolejna Nowa Mamo - cieszę się, że dołączyłyście! Mamo Laury - odpowiadając na pytanie - no własnie dlatego dziś tu taka cisza, że spotkanie w realu pewnie jeszcze trwa Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Spotkania i zabezpieczenia 14.11.04, 17:49 Gratuluje Morskowi!!!!!!!!!I zaluje ze nas tam nie było((moze nastepnym razem? Fajnie słyszec ze spotkanie warszawskie tez było udane))) co do zabezpieczen, to na razie mam na szafke i szuflady, no i 2 rogi takie ostre zasłonilam tymi silikonami, zastawiam sie nad czyms do drzwi, bo sa w ciagłym ruchu, mały lubi sie nimi bawic, ale jak zaczyna wstawac przy nich to juz nie jest zabawne Antek zaczał wstawac przy regałach, a tam sa ksiaZki, gdzie ja teraz z nimi wpadne????? nie ma pl znaków bo pisze z małym na kolanach, pozdrówka dla wszystkich, dla nowych mam szczególnie))) gosia i Antos Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Dziękuję 14.11.04, 18:51 Gosiu, czekam na zdjęcia z niecierpliwością, wyślij ile tylko się zmieści w skrzynce Ciesze się że spędziłyście miło czas, co było oczywiste, no bo tyle Fajowych Bab z rodzinkami Wyslałam Wam smsa na Mopkowy numer z pozdrowieniami,nie dzwoniłam żebyscie się nie rozpraszały bo pewnie trudno było w ciągu tych kilku godzin poruszyć wszystkie tematy Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Potwierdzam, 14.11.04, 21:49 spotkanie było przesympatyczne! Sześcioro raczkujących, pełzających, protestujących, śpiewających, ciągnących się za włosy i za skarpety, zabierających sobie zabawki i robiących mnóstwo innych interesujących rzeczy niemowlaków, wyobrażacie to sobie? No i wspaniale było poznać gościa specjalnego i spotkać Was wszystkie Choć przyznaję, Mopka to w pierwszej chwili nie poznałam, ale Gosi w ogóle! Jakoś zupełnie inny obraz sobie stworzyłam, choć na podstawie nie tylko postów, ale i zdjęć na Zobaczcie... Dziękujemy, dziękujemy szanownej Gospodyni! )) Na szczęście Nitka jak zwykle wyluzowana, co na pewno wpłynęło na atmosferę ogólną. Szkoda tylko, że Agata nie dotarła... ehh szkoda. A, i mam prośbę! Proszę bardzo o zdjęcia! Ktokolwiek robił i kto lubi mnie choć troszkę (hehe mały szantaż, a co) niech przesyła! Pozdrawiam arch.Monikę i całą resztę FB Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: Rany jak Wam zazdroszczę...:) 14.11.04, 22:34 tu Spotkanie na Szczycie, a tu super party chlebusiowe u Morska, ale się dzieje ))) Morsku gratuluję piekarni, jak słyszę ma "duszę" więc mam nadzieję, że będzie Wam przynosiła dużo radości (bo pracy to z pewnością ) Dziewczyny, Wam też gatuluję spotkania, z Waszych opisów widać, że Luty 2004 to forum naprawdę Fajnych Bab. Hmm, ja bym też chciała zobaczyć kilka zdjęć, może mi ktoś prześlę na gazetową pocztę, plizzzzz. W ślad za Tosscą powtarzam, że Piastowski Wrocław czeka... Wszystkiego najsłodszego dla wszystkich słodkich 9-ciomiesięczniaków, które dołączyły do bandy w ostatnich dniach. Szelmowskie pozdrowienia od Mateuszka, który z miną niewiniątka lub oglądając się chyłkiem przez ramię nieutrudzenie broi )) A. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Potwierdzam, zdjęcia:-) Życzenia itp 15.11.04, 00:13 Potwierdzam wszystko co napisała Gosia i Joasia ) Miało mnie nie być, ale się udało ) Było super!!! Dzieciaczki przekochane i prześliczne Bardzo się cieszę, że mogłam poznać Martę, Jej męża i Basieńkę, która jest przesłodka Oli, Arturowi i Jagódce bardzo dziękuję za przemiłe przyjęcie. Jesteście wspaniałymi gospodarzami. Ogromniasty buziak Chlebuś....pychota!!! Michał żałował, że nie mógł być. Pozdrawia serdecznie. Natalka wogóle nie spała, nie licząc 10 minut w samochodzie i już przed 20:00 padła i słodko śpi. Pewnie śni Jej się spotkanko Wogóle bardzo się ciesze, że mogłam spotkać się z Wami wszystkimi Atka, szkoda, ze nie dojechałaś. Dzieki za pozdrowienia Zdjęcia ze spotkania już są na naszej stronie www.cichocki.net w Nowej Galerii w INNE. Tylko, ze nie chciałam zeby każdy ogladał zdjęcia z naszych spotkań (bo i po co. Moze nie wszystkie bedziecie chciały, zeby ktoś inny je ogladał), więc jest hasło. W zwiazku z tym jak któraś z Was chce obejrzec zdjęcia proszę wiadomość na gg, to je podam. Będzie zawsze takie samo, więc jak będę wrzucac zdjęcia z innych spotkań, będziecie mogły się logować i ogladać. Oczywiście zdjęcia możecie sobie ściągnąć. Wszystkiego dobrego, zdrówka i radości dla Oli, Mateuszka, Weroniki i Urszulki Buziaczki ) Witam nową mamę i Laurę )Mam nadzieję, że Twoja córcia szybciutko wyzdrowieje. Przesyłam dobre fluidy. Daj znać jak się maleńka czuje. Dziękuję w imieniu córci za pamięć i zyczenia ) Fajne by było spotkanie Mikołajkowe. Co Wy na to Warszawianki???? Kasiu, jak dobrze, że Mateuszkowi minęła goraczka. Ogromny buziak od nas Matylda, ja pierwsze słyszę żeby zęby bardziej bolały jak ktoś siedzi w wodzie? Miałam jeszcze cos napisac, ale jest późno. Czekam na wiadomości na gg w sprawie "tajnego" hasła ) Buziaki Asia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: Spotkanie, piekarnia, życzenia itp 15.11.04, 07:49 Uff, ależ mnie zazdrość zżera jak czytam ))))))))))))))))))))))))))))) Spotkania, ciepłe bułeczki i dziewczyny w realu.. Hmmmm.. Może i kiedyś nam się uda do jakiegoś dobić))) Morsku, gratuluję udanego otwarcia i powodzenia w dalszej działalnośc!!))) Serdeczne życzenia spóźnione i aktualne dla kolejnych dziewięciomiesięczniaków Natalii, Radka, Mateusza, Oli, Weroniki i Uli)) Duża buźka Witam nowe mamy W piątek miałam urlop I spędziłam całe 4 dni z Kubusiem!!!!!!)))))))))))))))))) w zasadzie sama, bo męża prawie cały czas nie było.. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia Ania od Kubusia Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Specjalnie do Morska... 15.11.04, 08:28 Zbierałam się już tysiąc razy do tego postu ale 2 razy poleciał w kosmos a 998 razy coś/ktoś musiał coś ode mnie chcieć, po coś musiałam pójść, ktoś płakał ,ktoś inny czegoś nie mógł znaleźć, nie miałam siły, itp...)) Moniko! Graaaaatulacje z okazji otwarcia piekarni! Jestem z Ciebie dumna - a Ty powinnaś być "przedumna" z siebie - że był super pomysł, że udało się go zrealizować, że wszystko poszło gładko, że było wspaniałe otwarcie...i że będziesz mogła mieć coś tylko swojego, własnego, dopilnowanego, wypucowanego i prowadzonego z pełnym oddaniem!!! Super! Mam nadzieję, że uda się zrezlizować wszystkie plany, że będziesz miała z tego ogromną satysfakcję i zaraz potem ogramną kasę na ogromną ilość zabawek i ciuszków dla Wiki i siebie - i na prywatny helikopter lub "malutki" samolocik, ktorymi będziesz latać na weekendy do W-wy i innych miast na spotkania z F. Babami albo my będziemy latały do Ciebie ) Zdjęcia - dziewczyny - mam 3 serie zdjęć, wysłałam je Nitce i zaczęłam robić forward do arch.moniki i kasiaczekrozy i o ile pierwsza seria poszła (i mam nadzieję, że doszła) to pozostałe już były "Sorry, unexpected error ocurred..." a już nie miałam czasu od nowa ich pozmniejszać i zrobić nowe maile. Spróbuję dziś wieczorem. Wyślę też do Ciebie Joasiu - a kto też ma swoje to też pls pls... Kończę bo "jak Cię widzą... to pracuj" G. Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: Specjalnie do Morska II... 15.11.04, 09:11 Witam wszystkich porannie. Malwes przypomniała mi swoim przysłowiem o pracy, że: "Kto rano wstaje... ten idzie po bułki" ! )) Morsku, może weźmiesz to pod uwagę przy opracowywaniu haseł reklamowych, hihi. Pozdrowienia z zamglonego Wrocławia Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Po spotkaniu :)))) 15.11.04, 09:30 Było świetnie !!!!!! Serdecznie dziękujemy przemiłym Gospodarzom za tak znakomicie spędzony czas. Cieszę się, że mogłam poznać Gości Honorowych ) oraz spotkać się z pozostałymi uczestnikami. Tylko jedna drobna poprawka spisu Gosi - ja oprócz Szymona byłam z całą resztą, czyli mężem i Arturem. I tu muszę napisać, że co pedagog, to pedagog - Nitko, zauroczyłaś mojego starszego syna ) Jest zachwycony Tobą i Jagodą (cyt. "Z tych wszystkich dzieci, to najfajniejsi byli nasz Szymek i Jagódka" ) Też poproszę zdjęcia ) w zamian powysyłam robione przez nas; jeśli na inny adres niż gazetowy, to poproszę o wiadomość na GG. Jeszcze tylko spóźnione, ale gorące życzenia dla Natalki, Radzia, Mateuszka i Oli oraz aktualne dla Weroniki i Uli ) A wszystkim - słoneczka ! Beata -- wiek Szymcia moje chłopaki Odpowiedz Link Zgłoś
tossca Szósta??? 15.11.04, 10:06 Hej Kobietki! Moniko – Morsku! Gratuluję udanego otwarcia piekarni i życzę Wam wielu stałych klientów!!! Wyroby z pewnością są pyszne – nie ma to jak tradycyjny wypiek. U nas chyba takich nie ma – wszędzie czuć jakąś chemię. Jedna z piekarni piecze chleb w kilku odmianach (kukurydziany, żytni, na mleku, ze słonecznikiem, wieloziarnisty, ze śliwkami, z karmelem, cebulowy, z bakaliami), ale oni też niestety używają „ulepszaczy”. Przy okazji pobytu w okolicach Trójmiasta (niestety to chyba w następnym stuleciu ) ) na pewno postaramy się odwiedzić Waszą piekarnię, z pewnością będziecie wtedy tak słynni, że nie będę musiała prosić Cię o adres. A właśnie, a co z nazwą? Jeśli już pisałaś o tym, to wybacz proszę – mogłam przegapić przy pospiesznym nadrabianiu zaległości. Bo tak sobie pomyślałam, że fajnie brzmiałoby „U Morska”. My Fajne Baby – wiedziałybyśmy dlaczego tak, a inni niech się głowią )) Uczestniczki „spotkania na szczycie”! Fajnie Wam! O zazdrości już pisałam w piątek... Wyobrażam sobie jakie to uczucie, kiedy stajesz twarzą w twarz z osobą, którą niby znasz z rozmów, widziałaś na zdjęciach, słyszałaś głos przez telefon... Mam nadzieję, że Marcie spodobała się Warszawa, Basieńce pewnie też. Atko – mam nadzieję, że z Gabrysią wszystko w porządku i nie musicie powtarzać badań. U nas po długim weekendzie mieszkanie do odgruzowania – Patryk przemienił je w istne pobojowisko, więc zmykam. Mały śpi (w łóżeczku!!!), a ja muszę nabrać odpowiedniego tempa, aby zdążyć nim otworzy oczy i zacznie domagać się mojej obecności. Całuję Wasze śliczne maluszki w słodkie pępuszki M. P.S. Ja też, ja też, ja też!!! Bardzo chcę obejrzeć fotki. Prooooooszę o przesłanie... Jak już mnie ta zazdrość zżera, to niech zeżre do końca... Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: z księgi imion - cz.5 15.11.04, 11:58 IGOR Odznacza się dużą siłą wewnętrzną, ambicją. Łatwo ulega emocjom. Nie szuka rozgłosu. Stawia na wymierne efekty. W miłości cechuje go otwartość i delikatność. Zawody: inżynier, lekarz, literat, hodowca, architekt. MALWINKA Jest pełna wdzięku i życzliwa. Pragnie robić coś dobrego. Jeśli się gniewa to niedługo i częściej są to pozory. Bardzo dba o swój dom i rodzinę. W miłości zaangażowana i wierna. Zawody: dobrze czuje się w pracy o charakterze wychowawczym lub opiekuńczym. Często ma uzdolnienia plastyczne, które powinna rozwijać. BASIA Z jednej strony jest wrażliwa, uczuciowa, rodzinna i współczująca, a z drugiej niezależna, pewna siebie, uparta i wojownicza. Pełna czaru. Realnie patrzy na życie. Przyzwyczaja się do wygód. Lubi oddawać się lenistwu. Interesuje się sztuką i życiem towarzyskim. Zawody: lubi pracować w zawodach medycznych, artystycznych a także może być dziennikarką lub literatką. MAKSYMILIAN To życiowy aktor. Sprawia wrażenie jakby miał wybuchnąć ale bez trudu potrafi opanować wewnętrzne wzburzenie. Przywiązuje dużą wagę do materialnej strony pracy. Umie doceniać trudem zapracowane pieniądze. Zawody: handlowiec, specjalista od marketingu i reklamy, ekspert, rzecznik prasowy, polityk. IGNACY Zrównoważony, opanowany i flegmatyczny. Lubiany przez otoczenie, ale nie lubi się wyróżniać. Niekiedy przyjaźń stawia wyżej niż miłość. Jest uważnym obserwatorem. Brakuje mu siły przebicia. Konsekwentnie przestrzega uznanych przez siebie zasad moralnych. W miłości lojalny i wierny, ale mało aktywny. Zawody: Ma tak wszechstronne uzdolnienia, że jest w stanie dać sobie radę w wielu zawodach. MARYSIA Dąży do doskonałości. Ma wielkie serce, zawsze otwarta dla potrzebujących. Pociąga ją wszystko co tajemnicze, ulotne i magiczne. Kieruje się intuicją, swoim sumieniem i poczuciem sprawiedliwości. Dąży do prawdy. Ma zmienny humor. Zawody: wychowawca, opiekunka, lekarz, gastronomia. NORBERT Odznacza się systematyczną inteligencją, intuicją i dobrą pamięcią. Nieźle radzi sobie w życiu. W sferze intymnej nieśmiały, unika manifestacji uczuć i przeżyć. Zawody: informatyk, inżynier, geodeta, nauczyciel przedmiotów ścisłych i technicznych. KARINA Dynamiczna. Wesoła, rozszczebiotana i pełna pogody. Najczęściej robi to na co ma ochotę. Łatwo nawiązuje kontakty. W osiągnięciu sukcesu często przeszkadza jej brak wytrwałości. W miłości pobudliwa, łaknie ciepła, opieki i poczucia bezpieczeństwa. Zawody: aktorka, modelka, nauczycielka wf, wokalistka. JAŚ Inteligentny, wrażliwy, obdarzony zdolnościami manualnymi i zna swoją wartość. Dobry organizator. Kieruje się zdolnym rozsądkiem. Ceni życie towarzyskie, ale też domowe zacisze. Zawsze chętny do bezinteresownej pomocy. Zawody: nauczyciel, leśnik, inżynier. Może pracować w wielu zawodach. TYMOTEUSZ Musi mieć w życiu określony cel. Egocentryk i dla idei gotów poświęcić bardzo wiele. Inteligentny. W sferze uczuciowej pod pozornym chłodem płonie w nim wewnętrzny ogień. Zawody: Dobrze czuje się w każdej pracy. Może być literatem, lekarzem, naukowcem, mechanikiem, murarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 tak o wszystkim + gwazdkowe prezenta 15.11.04, 12:42 Ach jak mi żal, że nie jestem centralno- lub przynajmniej pomorskopolska , bo u nas tu na wschodnimpołudniu to nic nuda przez ten długi weeckend to tylko zrobiłam zakupy wstępnoprzedmikołajowe, byłam dwukrotnie na imieninach (u różnych solenizantów rzecz jasna) no i zrobiłam porządek w ogródku. Posadziłam co było nieposadzone, podsypałam korą, wpadłam na nowy koncept dekoracji schodów na zimę. A dziecko sprzedałam dziadkom, ku obopólnemu zadowoleniu. Co do żalu to tak mi żal, że nie mogę zakosztować wypieków MorskoiMężowskich, moje gratulacje!!!! niech Wam się piekarnia rozwija, a chlebuś bezzakalcowy wychodzi i kleentów całe morze. A żal spotkania warszawskiego bo z opisu to wynika, ze był superancko - no Ale Fajne Baby to Fajne Baby - brane z dobrodziejstwem inwentarza ;_). Bo mi nie dość, że tęskno do ogólnopolskiego to i do podkarpacko- warszawskiego - mile wspominanego - tu ukłony dla Beatki i całej Rodzinki, byle do wakacji *** Wiem co od dawna chciałam napisać i wiecznie demencja poporodowa nie dawała. Otóż bardzo oficjalnie i niebywale serdecznie dziękuję wszystkim i każdemu z osobna, za przemiłe wpisy pod antosiowymi zdjęciami. Dziękuję tym bardziej, że ja to tylko podziwiam i nigdy (tu biję się w pierś) lub prawie nigdy tych zachwytów nie uzewnętrzniam. A i teraz co ważne - mam pytanie co to mnie nurtuje już czas jakiś - Co kupić dziecięciu podchoinkę czyli od aniołka. Myślałam o klockach sensorycznych takich z ciężarówkątudzież garnuszku na klocuszka - choć wiem już z opini, że te przedmioty bawią niezmiernie rodziców - dzieci mniej. Co o tym sądzicie jakie macie pomysły. Prosze o giełdę i proponuję niejako watek osobny, co by tam pisać co myśl przyniesie. i Tu zmykam bo juz po spaniu ( ząb nam 9 idzie i takie to spanie nie spanie. Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Do Beatki - przeprosiny i o prezentach.... 15.11.04, 13:17 Beatko - najmocniej przepraszam, że zapomniałam wymienić Artka i Twojego Męża - tak się skupiłam na tym, żeby zliczyć wszystkich Szymonów, że mi to wypadło z głowy....błagam potulnie o wybaczenie i mam nadzieję, że jakoś się będę mogła zrehabilitować...mogę np 100 ray napisac na forum imiona Twoich Trzech Wspaniałych Facetów ))...albo jakąś inną karę poproszę... Ida - Szymon ma klocki sensoryczne - wprawdzie same zestawy bez "gadżetów" ale uważam, że są ogólnie świetne. Szymon dużo się nimi bawi i lubi je bardzo. O Garnuszku myślę właśnie jako o prezencie na Święta - mnie podoba się bardzo ))) Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal po weekendzie 15.11.04, 13:38 Witam Fajne Babki Tyle wolnego i z tego co widzę - nie marnowałyście czasu. Tu spotkanko, tam spotkanko, gdzie indziej ogródek zrobiony... Cieszę się z Wami, że wizyty się udały i mam nadzieję, że może i ja (my) kiedyś też się z Wami spotkamy. A ja miałam tylko aż trzy dni wolne i przede wszystkim się WYSPAŁAM. A o sen u nas ostatnio trudno, bo Radzik budzi się w nocy co chwilę, a o trzeciej nad ranem jest wyspany Mąż przejął nocną inicjatywę a ja mogłam zregenerować swoje stare baterie. Dziękujemy za miłe słowa dla 9-miesiecznego Radzika. Trochę późno ale szczere całuski dla 13-tkowych panienek ** Pozdrawiamy serdecznie! Buźka przede wszystkim dla dzisiejszych solenizantów. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika wizyta u lekarza, zdjęcia 15.11.04, 14:19 A myśmy dzisiaj byli u pani doktor, bo po pierwsze wypadala nam wizyta kontrolna w tym tygodniu, ale oprócz tego niania rano zauważyła że Dominice coś swiszczy w klatce, no to rzucilam wszystko i pędem do lekarki, bo oprócz poniedziałku przyjmuje dopiero w czwartek i nie chciałam czekać gdyby faktycznie coś się rozwijało. Na szczęście nic się nie dzieje (a juz się matrwiłam co ze mnie za głucha matka) ale dla niani punkt że jest czujna i gotowa Dominika zdrowa jak rydz, charakterna (usłyszałam), przy cycusiu w nocy moze wisieć jeżeli musi (tak do roczku)waży 8600, więc niewiele przytyła (340 w ponad 6 tyg) ale jest baaardzo ruchliwa więc mniejsza waga usprawiedliwiona Chlebka nie podawać, ale gotowane warzywa jak najwiecej, tym bardziej ze ona je chętnie jedynie coś co mozna samodzielnie gryźć, papki zaczynają byc trudne do strawienia Gosiu, niestety nic w skrzynce nie znalazłam Widocznie ten "error" już wczesniej "ocurred" i w poczcie "nothing" Za to obejrzałam zdjęcia na stronie Asi i naprawdę sięwzruszyłam bo Wasze dzieciaczki juz taaakie duuuże i wspaniałe, poznałam od razu who is who, w ogole miałam wrażenie jakbym ogladała zdjęcia mioch bratanków czy siostrzeńców, których rzadko widuję bo pomieszkiwują gdzies daleko, naprawdę bez przesady mozna powiedzić że jesteśmy forumową rodzinką Dziękuję za wzruszenia Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Nieśmiała prośba... 15.11.04, 16:51 ...o zdjęcia ze spotkania... Oglądałam dzieciaczki na stronie Asi, ale to wciąż za małooooo..... Więc prooooszę, błaaaagam: kasiaceg@wp.pl lub gazetowyyyyyy.... A już nie marudząc pozdrawiam i dziękuję za miłe życzenia dla Matejki. Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: Nieśmiała prośba... 15.11.04, 16:58 To ja się bardzo nieśmiało do tej prośby przyłączę Może być na gazetowy Moniko, gratulacje najserdeczniejsze z okazji otwarcia piekarni, niech Wam się wszystkie plany spełnią i to z nawiązką! Całuski dla wszystkich kolejnych 9-cio miesięczniaków od brojącej, ząbkującej i mało śpiącej Malwiny )) Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: Nieśmiała prośba... 15.11.04, 18:39 ja też się przyłączam bardzo chcę zobaczyć Wasze maleństwo no i jak tam było na spotkaniu proszę na priv: pietka1@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Nieśmiała prośba... 15.11.04, 22:29 padam na pysio... ale praca na własny rachunek daje duuuużą satysfakcję Też zazdroszczę warszawskiego spotkania na szczycie. Jakby ktoś chciał mi przesłać zdjęcia, to ja baaaaaardzo proszę (na gazetowy). Mogę się zrewanżować fotkami z piekarni, jak to kogoś interesuje Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: Nieśmiała prośba... 15.11.04, 23:20 ...a interesuje... do tego stopnia, że, żeby poczuć atmosferę, mąż chlebuś mi dziś upiekł. Z mąki pszennej i żytniej... z otrębami i płatkami owsianymi... Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Prośba... spełniona :)) 15.11.04, 22:26 Zainteresowane i dopominające się niech odbiorą pocztę ) Ja też się dopominam od reszty ) Gosiu, choć mąż coś przebąkiwał o surowej karze, to obroniłam Cię - wina darowana )) Uściski wieczorne... Beata -- wiek Szymcia moje chłopaki Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Prośba... spełniona :)) oraz zdjęcia 16.11.04, 08:29 Beatko...ależ masz surowego Męża - a nie wygląda na takiego ) Coś wymyślę w ramach rekompensaty: arch.moniko, tjoanno, kasiaczku, nitko, kajko -powinnyście dostać wczoraj 3 serie zdjęć. Jak nie doszło proszę o info. Wszystkim innym Babom będę wysyłać dziś wieczór. - A może umieścić na Zobaczcie? Może choć 2 gdzie jesteśmy wszystkie? Prosze o info czy ktoś ma zastrzeżenia co do jego obecności na zdjęciach na "Zobaczcie" - albo Mężów - mój coś nawet "łaskawie" nie protestował przed ewentualnymi zdjęciami na Zobaczcie Dziękuję za porady w kwestii zabezpieczeń mieszkania. Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Podziękowania 15.11.04, 23:01 Kochane i Kochani , Bardzo serdecznie dziekuję wszystkim za przybycie i radośnie spędzony czas! Tak jak sie spodziewałam było miło, swojsko i przyjemnie ! Co do ciepłych słów jakie o nas napisaliście to aż mi wstyd, bo nawet w połowie na nie nie zasługujemy... Dzieciaczki były GENIALNE i żadne nie dało nam w kość . Sześcioro słodkich krasnali: Basia, Natka, Jagoda i Szymon x 3 ))))))))))))))))))))))))))). Oby takich spotkań było więcej. Zdjęcia prześlę as soon as possible. Mopek odjechał dziś, poniedziałek, parę minut po 20:00 ((((((((((((( Szkoda, że tak szybko... Niestety wszystko co dobre szybko się kończy - chlip, chlip! Pozdrawiam Nitka PS. Tylko szkoda, że Atki nie było (((((((((. PS. Do Hula kula czy Kid's Play wpuszczają dzieci, które już chodzą ... Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: Nieśmiała prośba... 16.11.04, 08:16 ..ja też ogladałam zjęcia na stronie Asi i czuję ogromny niedosyt, więc bardzo proszę o kolejną dawkę wrażeń Będę baaaaaaaaaardzo wdzięczna. Może być na maila gazetowego.. A zdjęcia z piekarni też baaardzo chetnie obejrzę U mnie za oknem leje. A jak to mówi Malwes - jak Cię widzą to.... pracuj, więc wracam do pracy, bo nowa koleżanka co chwila coś chce i zagląda mi w ekran(((( Ehh, kiepski ten nowy pokój( Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Nieśmiała prośba... 16.11.04, 08:32 a ja na razie sama w bibliotece (jakby ktos jeszcze nie wiedział to własnie tu pracuję))no i zaległosci nadrabiam w postach i mi zal ze sie nie mogłam z nikim spotkać, nic pojeść, (czyt. morskowego chleba, albo chociaz bułki)))no ale mam chwile na herbate a to juz cos no nie? Jakby sie którejs chciało to wyslijcie mi tez jakieś fotki,pliiiiiiiiizzzzzzzzzz!!!!! Z góry dziekuje i ide pogadac z ksiazkami )) Gosia sama (bo antosik z babcia) Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: Dziękuję i proszę o jeszcze :-))) 16.11.04, 08:55 Fotki są boskie, te chłopaczyska w ogrodniczkach, dziewczynki takie piękne - wszystkie dzieciaczki takie wspaniałe i takie DUŻE że nie mogę uwierzyć że to te maleńkie lutowe zawiniątka! No i mamy -Takie Fajne Baby Bardzo, bardzo ładnie proszę o jeszcze )) Moniko-Morsku jak możesz pytać czy ktoś jest zainteresowany - oczywiście że dawaj te fotki )) Pozdrawiamy z pochmurnego Tomaszowa. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Zdjęcia, śpioszek, Mikołajki 16.11.04, 10:26 Hej, hej Sama nie wiem co z tą moją córcią, bo dzisiaj znowu spała do dziewiątej, a usnęła przed 22:00. Myslałam, że może ma goraczkę, ale nie, ładnie też je. Zjadła teraz prawie 300ml mleczka z kaszką. Pewnie tę chęć do spania ma po mnie A co do zdjęć, widziałam te od Beatki I poproszę o więcej Wczoraj przed północą (znowu), wrzuciliśmy na nasza stronę jeszcze te zdjęcia z Łazienek i z Grilla. Będę musiała je jeszcze tylko któregoś dnia poopisywać, bo wczoraj to już zasypiałam. Przy okazji je sobie obejrzałam. Ale te nasze pociechy się pozmieniały Możecie sobie obejrzeć. Mam nadzieje, ze tych spotkań bedzie jeszcze wiele. Nitka, dostałaś moją wiadomość na gg??? Malwes, ja nie mam nic przeciw temu zebyś zamieściła zdjęcia na zobaczcie Jak możesz prześlij mi je też na adres domowy. Masz? Dziewczyny, więc co robimy w Mikołajki??? Moze jakieś spotkanko??? Wrzuciłam też kilka zdjęć Natalki na zobaczcie Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Re: Zdjęcia 16.11.04, 12:21 HEJ JA TEZ POPROSZE ZDJECIA !!! NA GAZETOWY MOZE BYC. PLIZ! Z GORY DZIEKUJE (SIEDZE W PRACY ;-( ) Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Dwno mnie nie było... 16.11.04, 16:14 Hi, hi bo byłam wyjechana .... A tak serio było SUPER, SUPER, SUPER!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Dwno mnie nie było... 16.11.04, 16:23 no tak wysłało się samo.... Jestem pod ogromnym wrażeniem Wawy i wszystkich Fajnych Bab, ktore miałam okazje poznac w realu i bardzo się cieszę, że udało sie aż tyle, choć mam niedosyt, tych których nie było. Baśka stała sie stworzeniem socjalnym , kontakt z innymi lutowiątami, a szczególnie bliskie interakcje z Jagodą wpłynęły na nią niezwykle rozwijająco i od rana przebąkuje niewyraźnie jakieś SYLABY!!!! Nie mam nic przeciko zdjęciom na zobaczcie, poza tym nasze "obrobię" wieczorkiem i tez mogę na priwa tym co zadeklarowali chęć po tym spotkaniu mam tylko jedno ogromne zmartwienie .... czy za 2 tyg. uda mi się równie Królewsko podjąć Niteczkę z rodziną w Krakowie? Obawiam się że nie, bo w porównaniu z ich gosciną i zabieganiem o nasze dobre samopoczucie wymięka wszystko.... Oficjalnie na forum jeszcze raz bardzo dziękujemy! Już dawno nie spędzilismy tak udanego weekendu! Morsku! gratuluje otwarcia piekarni!!! mam nadzieję, że kiedys zawitamy na wybrzeże i sama spróbuję tego co tu tak pachnie.... Hi, hi a piec widziałam - Nitka mi pokazała! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Konkurs bobovity 16.11.04, 19:54 Quiz BoboVita Do wygrania - 5 rowerków BoboVita i 50 plecaczków-misiów. Wystarczy prawidłowo odpowiedzieć na 7 pytań i wysłać swoje zgłoszenie. Więcej informacji o konkursie: www.nutricia.com.pl/konkurs.php Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: Konkurs bobovity 16.11.04, 21:35 mogę podesłać odpowiedzi jak ktoś zainteresowany Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Zdjęcia... 16.11.04, 20:31 pietka111, natder, mopek1, amatylda, asialc1, morsk2, margoja, aniutekm, beataj02, frytkal, ida92, tossca, atka99 - powinnyście mieć 3 serie zdjęć na skrzynce gazetowej plus wszystkie oprócz amatyldy jednego "pustaka". Strasznie ciężko się wysyła coś większego z gazetowej... Marta - jak się udały zakupy??? Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: Zdjęcia... 16.11.04, 21:03 dzięki za zdjęcia ) ale miałyście fajną imprezkę no pomorzanki teraz kolej na nas może uda nam sie zorganizowac andrzejki naj, naj dla kolejnych solenizantów jak ten czas leci co do konkursu dzięki za namiary jestem konkursomaniaczką a bierzecie udział w konkursie pampersa ? Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Re: Zdjęcia... 16.11.04, 21:57 Zdjęcia suuuuuuuuuper! Ja też chcę spotkanie! I to ogólnopolskie. A jak tak zachwalacie Nitkę to może zostanie szefową spotkania, co? Widziałam też zdjęcia na stronie Natalki - świetne. Wszystkie oddają klimat tego niesamowitego spotkania - aż chciałoby sie usiąść między Was "NATYCHMNIAST"!!!!. POZDRAWIAM WIECZORNIE WSZYSTKIE FAJNE BABKI BEZ WYJĄTKÓW ps Moniko morsku szykuj się na nalot jutro w piekarni - koleżanka będzie robić zakupy dla połowy mojej firmy hihihi. Buźka Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: Zdjęcia... i konkursy 16.11.04, 23:04 Hej Hej! Dziękuję Gosiu za zdjęcia - na razie przeszła I część. Jak dasz radę to chętnie zobaczyłabym cała resztę. I inne Koleżanki też nieśmiało poproszę o fotki. A tak w ogóle to teraz już naprawdę Wam zazdroszczę (tak zdrowo) tego spotkania. Ja też tak chcę. Tylko mój czas to chyba się wytopił maksymalnie : (((, ale jutro będę wiedziała więcej. Pomarzyć można i może udałoby się nam wygrać ten rowerek... tylko muszę iść do sklepu i pooglądać dokładnie te ich produkty... A swoją drogą to Kasiu, jak Ty wyśledzasz te wszystkie fajne rzeczy??: konkursy, promocje, wesołe stronki? A pampers też ma jakiś konkurs? Trzymajcie się ciepło i utulcie swoje Szkrabki kochane Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: Zdjęcia... i konkursy 17.11.04, 06:15 konkurs pampersa trzeba zbierac kody i można za nie otrzymac zabawki fisher price Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: Zdjęcia... 17.11.04, 07:56 A w mojej skrzynce nic nie ma(((( BUUUUUUUUU Życzonka i buziaczki dla Oktawii z okazji ukończenia kolejnego miesiąca)) Uściski i pozdrowionka dla wszystkich Ania Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Zdjęcia... Życzenia 17.11.04, 09:57 W mojej skrzynce też nic nie ma ( Zdrówka, radości i wszyskiego co najlepsze dla Zosieńki i Oktawii Buziaczki Fajne te konkursy Szkoda, ze nie zbierałam kodów z pampersów. Musze lecieć do córci. Może później uda mi się zajrzeć. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: Zdjęcia... Życzenia od nas też :) 17.11.04, 10:59 Wszytkie zdjęcia (udostępnione mi dzięki uprzejmości Kajki i męża Asi, dziękuję) obejrzałam. Cudne te dzieciaczki, cudne. No, rodzice też niczego sobie )))))). Rewelacja. No a na okrasę Morskowa piekarnia, suuuper. Moc życzeń na przekór pogodzie, samych ciepłych chwil i uśmiechu od ucha do ucha dla Zosi i Oktawii. Pozdrowienia dla wszystkich We Wrocławiu dziś buro i deszczowo. A teraz do pracy, bo czas leci... A. Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Zdjęcia, Życzenia od nas też :), nosek:( 17.11.04, 11:57 Oczywiście, my też dołaczamy do życzeń dla Zosi i Oktawii: zdrowia i radości w zyciu!!!!! Gosiu, dziękuję za zdjęcia, widzę że Jagódka juz "zaklepala" sobie jednego z lokatych Szymonów, czy to znaczy Joasiu, że inne oferty będą odrzucane? bo nam się blond loczki też baaardzo podobają Nie wspominając od dwóch innych panach którzy też są wieeelce przystojni, dziewczyny (Jagódko, Basiu, Natalko) podzielicie się chyba chłopakami,co???? Beatko, Marto, Olu też proszę o zdjęcia ze spotkania, no i oczywiście Monikę (Morska) o pochwalenie się piekarnią Póki co nic ciekawego w zamian nie moge Wam przesłać (no chyba że zdjęcia Dominiki) ale może w przyszłości z małego spotkania na szczycie za 2 tygodnie????? Właśnie Dominika będąc pod opieką niani walnęła się o krawędź framugi okiennej w nosek tak że zostala duża czerwona krecha Biedactwo, nosek chyba cały bo płakala krótko i raczej nie puchnie, jednak wygląda brzydko((( (Niania tez ma krechę i pierwszą zółtą kartkę , ale z drugiej strony wiem że ciężko upilnować tego mojego rozbtykanego malucha, mam nadzieję że chociaż w przyszłości będzie bardziej uważać) A teraz podlaczam się pod Lunatikę: ..."W Katowicach dziś buro i deszczowo. a teraz do pracy, bo czas leci..." Monika Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Re: Zdjęcia, Życzenia i takie tam 17.11.04, 12:24 Za zdjęcia pięknie dziękujemy - dzieci cudne, mamy rozpoznane a biedni tatusiowie zagonieni do pstrykania, bo prawie ich nie ma na zdjęciach )). Morsku dawaj te zdjęcia z piekarni, może być na gazetowy. Monika ucałuj Dominikę w czerwony nosek, musiało boleć ale do wesela się zagoi. My jesteśmy po kolejnych zakupach, nabyłam dla chrześnicy lat 7 zestaw dziecięcy piknikowy, ale wszyscy mamy wątpliwości czy to się jej spodoba, takie to dziwne dziecko co by jej nie kupić i tak nigdy nie jest zadowolona. Już nie mam pomysłów i przyznam się, że trochę mnie to stresuje, bo wiadomo, że chcę jak najlepiej, a to nigdy nie wychodzi. Aaaaaaaa a garnuszki na klocuszki widziałam na allegro (nowe) po 76-78 zł A Antoś dostał w ramach mikołajkówprzedwczesnych walec dmuchany i teraz zapamiętale się nim bawi. Najbardzej bawi go zagladanie przezeń i wypatrywanie kogoś lub czegoś po drugiej stronie. Z nowości to gwizda na fujarce, pokazuje taaaaaaaaaki duży i macha kiedy ktoś pomacha do niego (to dziś rano - czym mnie bardzo zaskoczył). Co do jedzenia nadal nie je nic poza cycem, a ostatnio wrecz odmówił nawet jedzenia chrupek kukurydzianych. A propos chrupek my kupujemy z firmy Rymuta z Sędziszowa Młp. W moim odczuciu są lepsze niż flipsy bo szybciej rozpływają się w ustach ( ;- ))))))) i są miększe i mniejsze. (To była reklama . A teraz zmykam na kawkę i chwilkę powyszywać - jak śpi. Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek monotematycznie 17.11.04, 20:23 Napiszę to co większość z Was - JA TEŻ CHCE ZDJĘCIA!!! Tak mi było przykro że nie mogłam się z Wami spotkać że chociaż zdjęcia sobie obejrze Ja od piątku nie spałam - bo najpierw egzaminy i nauka a potem w poniedziałek pojechałam do Białegostoku i okazało się że mam przejściówkę z projektu więc niestety musiałam w Białym zostać no i kolejna noc w plecy! Więc jak wczoraj wróciłam do domu to padłam i spałam ponad 12 godzin Ale już jestem i będę - czy tego chcecie czy nie Antek ma dziś ciężki dzień (ja przez niego również) bo: - zamknął pudełko na chusteczki trzymając w środku palce - oparł się o stolik, stolik odjechał a on walnął o ziemię - wypadł z wózka na głowę bo szukał na podłodze butelki a durni rodzice stali przy nim więc go nie przypieli - oparł się na łyżce do zupy pod którą miał rękę i ja przytrzasnął (rękę oczywiście) Więc dzisiejszy bilans mamy dwa upadki i dwa zatrzaśnięcia palców więc trochę ciężko dziś było! Z ciekawostek to dałam dziś Antkowi jabłko z serkiem "Bieluch" wcinał jak szlony teraz czekam na reakcję bo to dopiero drugi dzień a po jogurcie dostał jakichś kropek na pupie i się przestraszyłam! No i mam zacząć wprowadzać żółtko ale też się trochę boję! Jeśli chodzi o ulubione jedzonko to Antek strasznie lubi krupnik i UWAGA kapuśniak i wogle kapustę kiszoną ! Pozdrawiam wszystkich, całuję maluchy, zazrdoszczę spotkania a chlebek mi pachnie chyba przez głośniki bo aż mi się jeść chce jak wchodzę na Fajne Forum ola od Antka PS. Przy następnym spotkaniu proszę pamiętać o mnie Odpowiedz Link Zgłoś
margola102 Re: monotematycznie 17.11.04, 21:09 Pozdrawiam Was wszystkie i Dzieciaczki oczywiście też Jestem pełna podziwu dla Was, że znajdujecie czas na to, żeby zawsze napisać parę słów. Ja czytam, jednak nie zawsze codziennie A napisać... Zawsze chcę, ale zwykle mi się nie udaje. Dziś się jednak pochwalę: Ula chodzi!!!!!!!!!!!! 13-go postawiła swoje pierwsze kroczki a teraz z dna na dzień coraz więcej kroczków i mniej chwiejnych.. A ledwo 9 miesięcy.. A taka radość I taki komiczny widok Zresztą - same wiecie ))))))))) Pozdrawiam, Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: monotematycznie 17.11.04, 21:43 Brawo Ula!! Gosiu, ale musisz być dumna. Gratulacje. Kolejny członek Klubu Kroczących )) Widzę, że jak etatowe "pisaczki" się pochowały (a propos, gdzie jesteście dziewczyny? Spora cisza dziś na forum, pewnie wszyscy oglądają zdjęcia albo szukają odpowiedzi konkursowych )) ), to innym koleżankom udało się wejść i w końcu napisać parę słówek. Olu, ucałuj syneczka w każdy przytrzaśnięty paluszek. Ale miał dzisiaj chłopak wrażeń, to fakt. U nas względny spokój, chociaż... Jak niedawno jeszcze czytałam Wasze posty o tym, że dzieci zasuwają na czworakach z prędkością błyskawicy, to myślałam z ulgą, że nas to nie czeka, bo Mati tak spokojnie do tego podchodzi. A on się dopiero rozkręcał! No i teraz mam za swoje, nie śmiej się dziadku... Biegam za nim po całym domu, bo stał się absolutnie doskonałym wykrywaczem kabli i przewodów i ciągle wyciąga je z najgłębszego nawet ukrycia. Że nie wspomnę o atakach na szafkę z kuwetą kota czy psie miski. Dzieje się, oj dzieje. Mam do Was pytanie, zainspirowana postem na innym forum, "Co chcecie dostać pod choinke?" To ja Was pytam co Wy chcecie dostać, a także co zamierzacie kupić swoim słodziakom w prezencie na pierwsze Boże Narodzenie?? Ja w szkole średniej w okolicach Bożego Narodzenia zawsze robiłam szalik i czapkę (wiadomo ferie świąteczne, duużo filmów w TV itp.) i w tym roku też mnie naszła taka ochota, żeby coś prostego (bo skomplikowanego nie umiem, a poza tym nie starczy mi cierpliwości ani czasu). Więc może Mikołaj mógłby mi przynieść jakąś fajną włóczkę, zrobiłabym za jednym zamachem szaliczek dla Matiego też ) No i w pakiecie do włóczki musiałaby być zagwarantowana odrobina wolnego czasu, bo inaczej prezent mole zjedzą. A dla Matinka? Naprawdę nie wiem co bym chciała, więc czekam na Wasze pomysły, może mnie natchnie. A teraz wracam do pracy, dosyć przyjemności. Pozdrowienia dla wszystkich. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Coś się nie moge pozbierać.... 17.11.04, 22:22 Odkąd wróciłam z Wawy to coś sie nie mogę pozbierać, mało czasu, teraz znowu na minutkę ale obiecuję, że jak się sprężę to powysyłam wszystkie zdjęcia... Ja też składam reklmacje - nic nie dostałam Nie mam pojęcia co kupie pod choinkę, jeszcze nie myslałam? Gosiu! Zakupy bardzo udane, fajnie macie w Wawie z tymi sklepami, w Krakówku, jak już nie raz pisałam straszna posucha z fajnymi ubrankami Olu! biedny strasznie nasz Antolek - ale czasem zdaża sie taki dzień - cenna lekcja na przyszłość, jak mawia mój brat: lajf iz brutal end ful of zasadzkas! Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Zdjęcia... 18.11.04, 08:20 Zupełnie nie mam pojęcia dlaczego część z Was dostała zdjęcia a część nie - wszystkie byłyście rzutem na jednej liście dystrybucyjnej...co więcej tak jak widzę to nie bardzo np. doszło do tych co były pierwsze albo coś takiego : ((((...tragedia z tą skrzynką. Nie wiem co z nią zrobić. Nie nadaje się zbytnio na wysyłanie takiej ilości zdjęć...prosze, sprawdzcie jeszcze iule miejsca zostało Wam na skrzynkach bo może on nie wpuściło poczty większej niż pozostąły limit? Może spróbuję jeszcze raz ale to juz w weekend. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynka_77 Powrót córy marnotrawnej 18.11.04, 12:21 Witam po długiej przerwie, jakoś tak wyszło, że się nie odzywałam, ale od czasu do czasu udawało mi się zajrzeć na forum. Trochę brak mi czasu, bo pracy coraz więcej - pracuję trzy dni w tygodniu. Poza tym oba świąteczne weekendy spędzaliśmy poza domem. Na dodatek Olcia jest tak ruchliwa, że nawet na sekundę nie można jej spuścić z oka; raczkuje po całym mieszkaniu i wspina się po wszystkich możliwych meblach, nawet po dywanie - prostuje nóżki i rączki i robi taki koci grzbiet. Minęły więc czasy, kiedy mała spokojnie się bawiła, a mam mogła w tym czasie robić coś innego; teraz cały czas muszę być przy niej i to z bardzo czujnym okiem. Poza raczkowaniem i wstawaniem, robimy pa-pa (oczywiscie jak mamy ochotę, nic na zawołanie; ale jak to pisała Asia jakiś czas temu - osóbki o imieniu Ola są raczej przełożonymi niż podwładnymi, więc nie ma sie czemu dziwić, Olcia nie daje sie zdominować). Wczoraj mała dołączyła do kobiet upadłych - spadła z łóżka, na szczęście nic się nie stało; łózko do wysokich nie należy, a poza tym spadłą na futrzak. Ale mój mąż do tej pory się gnębi, bo to pod jego opieką Oleńka była tak ruchliwa. Cieszą się, ze spotkanie sie udało i mam nadzieję, że na kolejne sie załąpię, jeśli oczywiście przygarniecie "zbłądzoną" owieczkę. No a na koniec muszę się Wam czymś "pochwalić" - otóż na początku listopada pokłóciłam się z teściową (Nitka Ty mni znasz, potwierdź, że ja z natury jestem pokojowo usposobiona, bo nie wiem co inne kobitki sobie o mnie pomyślą). Teściowa wyszła, trzasnęła drzwiami, ledwo ją dogoniłam, niestety mimo przeprosin nie wróciła i zostaliśmy bez opieki dla Oli. Ja następnego dnia szłam do pracy, na szczęście moja ciocia zaopiekowała się małą. A od tego tygodnia mamy opiekunkę. Początkowo teściówka miała być do marca, ale wyszło inaczej ... Ja nie wiem czy jeszcze mogę być Fajną Babą, może raczej Kłótliwą Babą? Muszę kończyć, bo jestem w pracy Buziaki i najlepsze zaległe życzenia dla wszystkich 9miesięczniaków. Jak ten czas leci?! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Wichura 18.11.04, 14:52 Czy u was tez tak wieje???Rano u nas było wywiejewo i ulewa.Wysadziłam córkę pod szkołą, odprowadziłam z parasolem do drzwi a i tak obie zmokłysmy jak 150, a parasol do kosza.Nastepnie wsiadłam do samochodu, a na dach spadła mi gałąź drzewa i zaczepiła sie o antenę.Przestraszyłam się strasznie.W szkole 1 godzina poświęcona była suszeniu i przebieraniu dzieci. No ale jak wróciłam do domu i przeczytałam w onecie o tej tragedii w parku to aż mną wstrząsnęło info.onet.pl/1011018,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Wichura 18.11.04, 15:47 Kasiu, ta wiadomość mnie też poraziła(((, ja w taki wiatr rezygnuję ze spacerów. a wieje tu okropnie, wiatr az uderza o szyby a rano była burza z gradem, na Bałtyku sztorm...oj zima idzie.... A ja w pracy dzis do 17.15( chyba z powodu tej pogody jestem nie do zycia, własnie pije druga kawe i mam nadzieje ze wytrzymam jakoś. pozdrowienia serdeczne dla naszego poturbowanego imiennika od Oli, buzka))) co do zdjęc, to jeszcze ie wiem czy je otrzymałam bo nocowałam u rodziców i nie odbierałam poczty. W kazdym razie dzieki. do nastepnego, Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza dla warszawianek 18.11.04, 16:01 kobieta.gazeta.pl/edziecko/0,58200,2396789.html Odpowiedz Link Zgłoś
monika_tosia Re: Wichura 18.11.04, 16:05 Jestem meteopatką i czułam - po prostu czułam - że zbliża się zły czyli wichura. Od wczorajszego popołudnia głowę mi rozsadza. W nocy zawroty głowy, wymioty i ogólna niemoc. Tosia nie spała dziś od 4 rano, a obudziła się araz po tym, gdy odkryła że matka miota się po chałupie szukając straconego szczęścia. O matko!!! A najgorsze jest to, że niczego poza paracetamolem nie można zażyć na ból głowy (karmiąc dziecko oczywiście). Na szczęście już mi mija. A co do śmierci tego maleństwa - nie odważyłabym się na spacer w czasie wichury. No ale cóż, może to były niespodziewane podmuchy wiatru, a mama MUSIAŁA wyjść z maleństwem. Strasznie mi ich żal. Olu - uściskaj upadłego Antka (słyszałam o bosym Antku, ale o upadłym nie - )) Gratulacje dla Uli. A ty Margolu kupuj buty na zimę, bo mała na pewno zechce pochodzić po śniegu. Co do prezentów gwiazdkowych dla dzieci. Jestem zwolenniczką jednego dużego - zbiorczego - prezentu. Dlatego Tosia dostanie w prezencie stół Chicco placem zabaw i pianinkiem oraz klockami. Kosztuje sporo - bo 269zł - ale skłądamy się na niego i my i dziadkowie. Po dokupieniu klocków, gdy Tosia dorośnie, będzie to super zabawka na długie lata. A Jasio jeszcze nie sprecyzował swych marzeń. A ja mam tak wiele marzeń, że muszę dobrze sprawę przemyśleć, aby mój Mikołaj wydolił finansowo. Ale najbardziej marzy mi się serwantka (hehe - biedny ten mój Mikołajek). Biegnę utulić Tosieńkę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monika_tosia pytanko 18.11.04, 21:28 Czy też dostałyście na skrzynkę zaproszenie do zgłoszenia dziecka do dziecięcego banku twarzy??? Słyszałyście coś o tym? Załączam link do strony: www.dzieciecybanktwarzy.plM. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_tosia Bank twarzy 18.11.04, 21:48 Sprawdziłam, że wśród adresatów wiadomości (o której wyżej) znajdujących się w moim mejlu były wszystkie osoby, których nicki zaczynały się na "i" (dostałam tę wiadomość jako iska_moniska). Więc wiadomość ta jest adresowana prawdopodobnie do wszystkich zakładających wątki na zobaczcie. Zastanawiam się na ile jest to wyciągnięcie pieniędzy od rodziców... Adres, który podałam jest oczywiście niepoprawny, więc podaję go jeszcze raz: www.dzieciecybanktwarzy.plM. Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Bank twarzy 18.11.04, 22:02 też mam coś w skrzynce, jak wszyscy na "m", ale nie miałam czasu czytać; takie reklamy wywalam od razu Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 wietrzysko, prezenty, sobota 18.11.04, 21:58 gwiździło dziś u nas jak na Uralu...brrrr...(( Ja nie chcę zimy!!!!!!!!! Nie dostałam żadnych zdjęć Nie mam czasu, ale staram sie czytać co u Was. A co u Wiki, to sama nie za bardzo się orientuję aktualnie(( Ale wczoraj jak przyszłam, zawołała "mama!" nie wiem czy tak jej wyszło przypadkiem czy celowo, w każdym bądź razie byłam ugotowana ze szczęścia)) Prezent gwiazdkowy dla Maleństwa też chcę kupić jakiś pożądny, składkowy. Nie mam jednak na razie konkretnego pomysłu - zaczekam co zaproponujecie A dla mnie będę chyba pisać do Mikołaja o ciepłe swetry, bo jestem zmarźlak, a w sklepie zimno(( Strasznie praktyczna jestem... W piekarni planuję "słodką sobotę" - degustację ciasta drożdżowego i pieczywa maślanego, może ktoś się skusi??? Buziaczki, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzonka, wichura, huśtawka,lustra, itp 18.11.04, 22:03 Zdrówka, radości i wszystkiego dobrego dla Majeczki, Julci i Kubusia Dzieciaczki poproście mamy, żeby się odezwały. Buziaki Nie znoszę takiej wichury i to nie tylko dla tego, że jestem wtedy nie do życia, ale gdzieś głęboko czuję jakiś niepokój A o tej tragedii też słyszałam Aż łzy mi się w oku zakręciły. Nie rozumiem dlaczego takie rzeczy spotykają małe dzieci? Jeszcze się we mnie wszystko trzęsie. Ja tez jak dziewczyny, nie wyszłabym nigdy z Natalką w taką pogodę na spacer. Chociaz może na prawdę ta mama musiała wyjść. To potworne. Natalka cały dzień raczkuje i chodzi po podłodze. Jak Ją wkładam do kojca, to krzyk. W zwiazku z tym cały dzień spaceruję po mieszkaniu Michał pisze pracę, a my Mu ciągle przeszkadzamy. Chyba w przyszłym tygodniu któregos dnia zawiezie nas do Legionowa, to przynajmniej spokojnie popracuje. Moja córcia jak wiekszość dzieci upodobała sobie lustra. Dzisiaj jak Michał mówił "Idź i pocałuj Natalkę", podchodziła do nich i dawała buziaka swojemu odbiciu W końcu kipiliśmy Jej huśtawkę. Ma radochę przez parę minut, a zaraz chce na podłogę. Najgorsze jest to, ze codziennie odkurzam, a Ona i tak wynajdzie najmniejszy paproch i go zjada. Jak jedliśmy sniadanie, ściagnęła sobie kawałek chlebka jak się odwróciłam, usiadła na kocyku i jadła, oczywiście kruszac dookoła I jak na grzeczne dziecko przystało, zaraz po sobie posprzątała ) Zaczęła zbierać okruchy i do buźki ) Cały dzień szaleje i się śmieje. Wyjątkowo u Nitki w niedzielę była spokojna. Siedziała i grzecznie się bawiła. Nie wstawała ani się po niczym nie wspinała. Zupełnie jak nie moja córcia Monika, pytałam Natalkę i chętnie się podzieli z Dominiką chłopakami Ucałuj córcię w nosek. Dobrze, ze nic się nie stało. Edytko, gratulacje dla Antosia za wszystkie postępy Natka przesyła Mu całuska CMOK! Olu, pisałam do Ciebie na gg. Mam nadzieję, że przeczytałaś. Buziaki dla Antosia. Gosiu, dobrze, że się odezwałaś GRATULACJE dla Uli za pierwsze kroczki ) Uściskaj Ją mocno. Dzielna dziewczynka ) Bardzo się cieszę. Agnieszka, jeszcze nie zastanawiałam się nad prezentami dla Natalki. Musze pochodzic po sklepach. Teraz jest taki wybór... A o prezencie dla siebie nie mam czasu mysleć. Właściwie to ostatnio wogóle o sobie nie myśle, ale chyba muszę zacząć Katarzynka, miło Cię "słyszeć". Usciski dla Oleńki za postępy Dobrze, że nic się małej nie stało przez ten upadek. Jak widac dzieciaczki lutowe są bardzo odporne A Klótliwą Babą to wcale nie jesteś, tylko Fajną i pamietaj o tym Przecież każdy nie raz się z kimś pokłocił. Monika, też dostałam wiadomość o zgłoszeniu dziecka do banku twarzy, ale jeszcze o tym nie myślałam. Spokojnej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
smieszek Re: Życzonka, wichura, huśtawka,lustra, itp 19.11.04, 08:48 Witam wszystkie Fajne Baby. Cieszę się, że udało się spotkanie w W-wie, jak i trumfalne otwarcie piekarni Morska. Dziękujemy za życzenia i czym prędzej same je składamy Antosiowi, Jagódce i Igorowi – STO LAT!!! Trochę nas nie było na forum, ale już nadrabiamy zaległości. W Zakopanem było bardzo fajnie. Odpoczęliśmy i naładowaliśmy bateryjki. Poszliśmy nawet na całodniową wycieczkę nad Morskie Oko, co okazało się ogromnym wyczynem głównie dla mojego męża, ponieważ całą odległość (w sumie ok. 18 km) pokonaliśmy na piechotę, a mąż pchał jeszcze przed sobą wózek z Oktawią! Ale żyjemy. Śnieg widzieliśmy już w sobotę, a dziś mamy zasypane Kielce. Pewnie nie długo bo zaczął padać deszcz, ale pierwszy puch już spadł. Oktawia od dwóch dni siedzi w domu, bo pogoda nie nadaje się na spacery. Deszcze, wiatr teraz śnieg... Wczoraj miałam doła, jak usłyszałam w wiadomościach o tym, że drzewo spadło na wózek z 6miesięczną dziewczynką podczas spaceru. Nie wyobrażam sobie co mogą teraz czuć rodzice... Na dodatek mam doła nadal bo wczoraj dostałam @.... i cierpię sobie w samotności ( Postanowiłam zatem się rozrwać i oglądałam zdjęcia na Zobaczcie. Kochane te nasze malenstaw. Bardzo spodobały mi się ostatnie zdjęcia Basi – ma niesamowicie fajną minkę i taki poważny, mądry wzrok. Super! Natalka to po prostu marzenie! Taka delikatna i słodka. Jagódka! Żywe złotko. Na, a lutowe chłopaki – same już nie wiemy czy lepszy brunet czy blondyn, kręcony czy ten na jeżyka....? Zresztą po co się decydować skoro wszyscy są „nasi”! Moniko adres do banku twarzy jest torszkę inny: <a href=" www.dzieciecybanktwarzy.pl”> www.dzieciecybanktwarzy.pl</a> o ile sama czegoś nie pokręciłam...) Coś mnie ostatnio wyrzuca z systemu na forum i muszę się po kilka razy logować. Czy któraś z Was ma podobnie? Pozdrawiamy serdecznie Kasia i Oktawia tyle już mam miesiączków - Oktawia Odpowiedz Link Zgłoś
smieszek Prośba o POMOC do dziewczyn z Warszawy i Krakowa! 19.11.04, 08:54 Dziewczyny poszukuję bardzo dobrego, polecanego okulisty dziecięcego w Warszawie! Sprawa jest poważna i pilna. Bratanica męża, która ma 6 miesięcy ma zdjagnozowany przez tutejszego lekarza oczopląs. Bardzo się wszyscy tym przejęliśmy i koniecznie chcemy skonsultować tą diagnozę z innym lekarzem spoza regionu. Najlepiej z Warszawy lub też z Krakowa. Proszę pomóżcie! Dzięki Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
monika_tosia śnieg 19.11.04, 10:54 ...spadł dzis u nas, a na wieczór zapowiadają śnieżyce. Wczoraj doświadczylismy braku prądu. Ale idzie ku lepszemu. Śmieszku, adres kopiowałam i dwukrotnie na końcu wrzuciło mi (nie wiedząc skąd) śmieci, ale juz nie chciałam po raz kolejny wczoraj "statystyki nabijać". Wymyśliłam sobie, że przebiorę Tosię za Mikołajka na mikołajki i znalazłam na Allegro śpiochy z czapeczką krasnoludkową z H&M, które w opcji kup teraz kosztują 36,9. Dzisiaj idąc do pracy (gdzie teraz jestem) wstąpiłam do H&M i wyobraźcie sobie, że w sklepie te śpiochy kosztują 24,9. Po raz kolejny okazało się, że niektórzy sprzedawcy na Allegro to nieźli naciągacze. Inna rzecz, że w sklepie nie było Tośkowego rozmiaru, ale trudno. Cos wymyślę i ją i tak przebiorę. Chcę zrobić dziadkom prezent świąteczny w postaci kalendarza ze zdjęciami dzieci i pomyślałam sobie, że poprzebieram te moje Maluchy (hehe - zwłaszcza Jasio to maluch )))) stosownie do pory roku i okoliczności towarzyszących. Pozdrawiam serdecznie M. Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal a już się łudziłam... 19.11.04, 11:25 że Junior powie "mama". Dziś rano jak ponownie zasypiał (po pożegnaniu z Liwką - przedszkole) powiedział "ma..." i zasnął. U nas nie ma jeszcze śniegu. Ale jest lekkie mrozio, więc może już niedługo... Wichura za to była straszna. Po drodze do pracy parę połamanych drzew, w pracy lodówka, bo okna nieszczelne. Wczoraj miałam tylko 16 st. C w pomieszczeniu. No i te straszne wypadki. Dlaczego wiatr ma taką siłę, by gasić tak malutkie świeczki życia??? Moniko, świetny pomysł z tym kalendarzem i przebraniem za Mikołajkę. Moje maluchy mają czapeczki mikołajkowe i też będą w nich paradować Trzymajcie się cieplutko! Muszę kończyć, bo Radzio już zdążył przed chwilą wyłączyć mi komputer, a teraz robi sobie śniadanie w kuchni DDD Pa! Mamy i Maluszki i buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
smieszek Re: śnieg, kalendarz, powiedz "mama" itp 19.11.04, 11:40 Moniko, masz rację, coś się dorzuca do adresu, a ja to już wogóle skopałam całość.... myślę jednak, że zainteresowani trafią. U nas tez jest śnieg i ma dalej padać, aż do wtorku. Szalenie spodobał mi się Twój pomysł z kalendarzem. Może go skopiuję...tyle, że ja mam tylko jedną modelkę. Rita, ja też sie łudziłam i wiesz co - moja Oktawia zaczyna mówić Kaka, ale mama jej przez gardło przejść nie może. Podobno to rodzinne, bo ja też jak byłam mała to najpierw mówiłam do swojej mamy po imieniu, a raczej coś co to przypominało, a dopiero po jakimś czasie powiedziałam "mama". Uzbrajam się zatem w cierpliwość. pozdrowionka Kasia Oktawia Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Śnieg!!! 19.11.04, 11:33 Właśnie zaczął padać!!!!! Ale się dzieciaczki ucieszą) Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika My też chcemy śnieg, buuu 19.11.04, 12:28 Tak mi się zamarzyło biało za oknem....lekki mrozik...śnieg rozświetlony słońcem.....alpejskie widoki...i narty, ech do przyszłego roku pozostanie to tylko marzeniem Ale za rok, Młoda do samochodu i fruuu na południowy-zachód w dolomity Ale fajnie że u Was pada, u nas szaro, buro i wieje, śniegu ni widu ni słychu Monika pomysł z kalendarzem GENIALNY, zanim go opatentujesz niniejszym publicznie oświadczam że bezczelnie go kopiujemy Ale się dziadkowie ucieszą A mi się dzisiaj dzionek zacząl bardzo wczesnie, wstalam o 7 w podłym nastroju, w domu sajgon po nocnej pracy męza (katalogi, papiery itp), więc na poprawę humoru, pomimo kropiącego deszczu, ubralam dres, adidaski i poszłam do parku pobiegać Bardzo mnie to odstresowało, ale poskutkowało wielka kłótnią z mezem bo Dominika obudziła się natychmiast po moim wyjściu, panika gdzie jest mama i oczywiście w placz który bynajmniej nie pozwolił spac mężowi Zastałam ją na raczkach u wku....ionego, spiacego tatusia, hi hi hi. Wiem że on w nocy pracuje ale ja ciagle siedzę w domu (praca, sprzątanie, dzidzia), prawie nigdzie nie wychodzę i niestety mam zamiar takie wypady robic częściej więc niech się przyzwyczaja ooo muszę kończyć, pozdrawiam wszystkich monika Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynka_77 Re: Śnieg!!! 19.11.04, 12:32 Moja dzidzia to sie chyba nie ucieszy. Bałwanów jeszcze nie lepimy, spaceru niet, a matka z pracy będzie ze dwa razy dłużej jechać Za to mnie ochota na nartki naszła, szkoda że góry nie są bliżej. Przed samym zmajstrowaniem Oleńki kupiłam nowe nartki i jeszcze nie miałam okazji wypróbować. A wczoraj się dowiedziałam, że nasza znajoma też będzie miała lutową dziewuszkę, super nie? Mam pytanie czy któraś z Was bierze Cerazette? Jak się po tym czujecie? Bo ja to mam @ co 2-3 tygodnie, buuuuuuuuuuuuu. Czy mamy karmiące mogą brać coś innego? Się muszę do mojego gina wybrać. Pozdrawiam (jeszcze do 14) z pracy Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
smieszek Re: Śnieg!!! 19.11.04, 13:14 Kasiu, Ja też używam Cerazette i ogólnie jest ok, tyle tylko, że ja @ dostałam pierwszy raz wczoraj...(( Z tego co się dowiadywałam jest to niestety jedyn preparat dla mamuś karmiących. Pozdrawiam i łaczę się z Tobą w bólu. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda CEREZETTE 19.11.04, 14:25 Hej Kasiu, Ja biore od czerwca te tablety i beznadzieja! ;-( Ja je bardzo zle toleruje - wywala mnie takimi podskornymi pryszczami na ciele, okres sie pojawia co jakis czas (a ponoc Cerezette zatrzymuja miesiaczkowanie!!!) i to jeden taki okres trwal u mnie 20 pare dni!!!!! ;-(((((((((( no ale przeszedl OObecnie mam plamienie juz 2 tydzien ale z tego co wiem to jedyne tabletki dla karmiacych (( ja na szczescie wybieram sie do Gina po inne bo skonczylam karmienie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna biało i smutno 19.11.04, 12:50 Poryczałam się dzisiaj ze wściekłości! A było tak: Szymon ogólnie ma problemy z zasypianiem w dzień, a teraz jeszcze ząbkowanie i chyba trochę jest przeziębiony (ma chrypkę), więc wiadomo... Pierwsze podejście było ok.10 - nic z niego nie wynikło; drugie ok.11 i ku mojej radości zamknął oczy i zaczął zasypiać. I w tym momencie zadzwoniła moja komórka! Oczywiście nie miałam zamiaru odbierać, wydzwoniła się i Szymon znowu zamknął oczy. Ale komórka zadzwoniła jeszcze raz!! A potem trzeci i czwarty!! A przy czwartym równolegle zaczął dzwonić stacjonarny!!!!!!! No mówię Wam, tak zezłoszczona to już dawno nie byłam! Szymon oczywiście się rozbudził, i zasnął po 12 - tak rozdrażniony, że musiałam go tulić i tulić, żeby się uspokoił. No i smutno mi teraz, bo on taki biedniutki, z tą chrypką i zmęczeniem i rozdrażnieniem i ząbkami wychodzącymi... Mam nadzieję, że jak się obudzi, lepiej będzie się czuł. Swoją drogą, ciekawe, kiedy druga drzemka? Wypadnie jakoś przed 5 Mną też wstrząsnął wczorajszy wypadek. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, co ta mama teraz przeżywa... Olu, a jak tam powypadkowy Antoś? Dobrze się ma? Uściskaj go Co do banku twarzy to przyznam się szczerze, jakieś 2 dni temu sama wpadłam na pomysł, żeby gdzieś Szymonka umieścić. Tylu lekarzy nam mówiło, że on "nadaje się do reklamy", że mnie coś podkusiło... Co o tym sądzicie? Myślicie, że takie kastingi mogą być stresujące dla maluszka? Na razie nie wygrał konkursu "Zobacz swoje dziecko na okładce" MamoToJa i byłam rozczarowana (nieważne, że brało w nim udział tysiące dzieci, przecież Szymon jest najpiękniejszy!)) Moniko, prawdą jest, że Jagódka to Szymonowa przyjaciółka od serca Co prawda próbował też zaczepiać swoją kosmiczną bliźniaczkę Basię, ale jego starania zostały odrzucowne z wrzaskiem Jestem jednak pewna, że i dla Dominiki znalazłoby się miejsce w jego niemowlęcym a mężnym sercu A wiecie, pisanie do Was działa terapeutycznie - już mi lepiej... Dobrego dnia z zaśnieżonej Warszawy życzy Wam zmęczona złoszczeniem się Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: biało i smutno. Życzenia 19.11.04, 13:52 Zdrówka, radości i wszystkiego naj, naj, naj......dla Jagódki, Antosia i Igorka Buziaczki Mnie też chce się płakać. Natalka od kilku dni bardzo marudzi, a teraz płakała i płakała. Była głodna, ale nie mogła nic przełknąć. Mam nadzieje, że to nie znowu gardziołko. Karmiłam Ją łyżeczka, otwierała buźkę i zaraz w okropny płacz. W końcu zrobiłam Jej mleczka z kaszką w butelce i trochę zjadła. Udało Jej się tez przysnąć. Biedulka. W związku z tym doskonale Cię Joasiu rozumiem. A z usypianiem i dzwoniącymi telefonami u mnie jest tak samo. Jak tylko Natka przysypia zaraz dzwonią. Też myślałam o wysłaniu zdjęć Natalki do banku twarzy. Wysyłalismy zdjęcie do "Dziecka" na konkurs, ale tez nie wygrała. Ja też ciagle siedzę w domu i brakuje mi wypadów i pogaduch z przyjaciółmi. Wogóle stwierdziłam, że przydałyby mi się studia, chociaz nie wiem czy po tylu latach potrafiłabym się znowu uczyć. Na moją ukochana archeologie to już chyba nie pójdę Nawet mąż nie jest zachwycony jak o niej wspominam Myślałam też o konserwacji zabytków. Sama nie wiem. Mam dosyć pracy w zawodach których nie znoszę. Bardzo bym chciała w końcu robić to co mnie fascynuje i nie nudzi. A w grudniu wracam do pracy buuuuuu A tak jej nie cierpię buuuuuuuu Jak ja wytrzymam? (( Fajny pomysł z tym kalendarzem Monika jak pozwolisz, to i ja go od Ciebie ściagnę. I tak mieliśmy robić kalendarz ze zdjęciem Natalki, ale z jednym. Okulisty dziecięcego niestety nie znam Ciesze się Kasiu, że odpoczeliście i dobrze się bawiliscie. Mam nadzieję, że wrzucisz jakieś zdjęcia. No to Natalka juz się obudziła..... Jak na razie bawi się ładnie w łóżeczku więc jeszcze chwilkę popiszę. Tak ładnie pada śnieg, ze przed południem wyszłyśmy na ogródek. Natalka była zachwycona. Wystawiała języczek i łapała śnieg Fajnie to wyglądało. Tesciówka jest dzisiaj w domu, więc wzięła Natalkę a ja zrobiłam zdjęcia i trochę nagrałam. Chwilke też córcia pochodziła po śniegu. Zaczęło jednak bardziej wjać więc weszłysmy do mieszkanka. Nie moge się doczekać, kiedy pójdziemuy na sanki Mam nadzieję, że w Święta trochę popada. Bardzo lubię Wigilię, gdy za oknem jest bialutko. Właściwie to już nie mogę się doczekać tych pierwszych świąt córci. Znacie jakieś wypróbowane przepisy na pierniczki??? Aż wstyd się przyznać, ale jeszcze nie piekłam, a w tym roku bym chciała. Tyle chciałam napisać, ale Natce już się nudzi. Jak mi się uda to zajrzę później. A właśnie. Wczoraj zapomniałam napisać, że w ostatnim "Dziecku" jest sporo propozycji na prezenty dla maluchów. No dobra lecę do córci. Na razie Miłego dnia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Wreszcie śnieg,bank twarzy, zabawy 19.11.04, 15:21 Marzyłam o sniegu no to mam, ale nie taki sobie biały puszek, co to to nie, ale potęzną zamieć śnieżną, taką że "urywa głowy" przechodniom na ulicy. Czyz to nie Oskar Wilde powiedział "..kiedy Bóg chce nas ukarać - spełnia nasze prośby.." Ot tak mi się skojarzyło W sprawie banku twarzy: My też niejednokrotnie słyszeliśmy pochwały na tremat Dominiki i opinie że nadaje się do reklamy (jak wszystkie lutowe śliczne dzieciaki, ale z kilku powodów nie jestem tym zupełnie zainteresowana. Otóż wyobraziłam sobie taki dzień zdjęciowy : długi, gorący od lamp, męczący od ustawiania i bardzo wycieńczający dla takiej kruszynki i wiedziałam że nigdy nie zafunduję córce tych wątpliwych rozrywek Poza tym myślę ze to radośc bardziej dla rodziców niż dzieci, no bo co Dominika by z tego miała? zadowolenie że pojawiła się na okładce jakiegoś pisma kiedy bedzie juz starsza??? Nie myslicie że to trochę mało??? Oczywiście rozumiem mamusie które bardzo chcą przedstawić swoje najpiekniejsze dziecko całemu światu i szanuję ich opinie ale my się jadnak na to nie piszemyA zresztą z tego co słyszalam trzeba uważać na tego typu agencje i lepiej sprawdzić wczesniej ich sposób pracy. Asiu, niedawno pisalaś o spokojnej Natalce na imprezie,Dominika też taka była na początku spotkań z innymi dziećmi, tylko patrzyła tymi swoimi ogromnymi oczetami, jak starsi o kilka miesięcy koledzy wyrywają jej zabaweczkę z ręki, ale sytuacja się poprawiała wprost proporcjonalnie do częstotliwości wizyt i teraz potrafi sobie juz radzic (z wyrywaniem) i bawi się ładnie, chociaż bywa nieśmiala (ze zdumienia i ciekawości przygląda się i rejestruje Życzenia dla Jagódki, Antosia i Igorka, wszystkiego najlepszego (och jak ja lubie pisać po Asiowym poście) Nich was nie zasypie Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: biało. Życzenia 19.11.04, 15:38 Sedreczności dla 9 miesięcznej Jagody i Igora)) Gdy Antek zasypia wszystkie telefony i dzwonek do drzwi wyłączone z gniazdek (jestesmy niedostepni W nocy wyszedł 5 ziąbek i ku przerażeniu memu i meza szykują się dolne 3 i 4!! Dziąsła rozpulchnione, a Antoni rozdrażniony. Czekam również na propozycje gwiadkowe.Myślę o czymś takim: www.bobomarket.pl/x_C_I__P_27513466-27510001.html www.bobomarket.pl/x_C_I__P_27510599-27510001.html www.bobomarket.pl/x_C_I__P_27510229-27510001.html www.bobomarket.pl/x_C_I__P_27510923-27510001.html U nas też padało, było biało, ale już się rozpuściło Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Allegro, prezenty i inne 19.11.04, 19:08 Serdecznie dziękujemy za życzenia! No i składamy wszystkim byłym, aktualnym i przyszłym jubilatom i solenizantom życzenia najszczersze . Co do allegro to lepiej nie kupować jeżeli się nie zna aktualnej ceny danego towaru... Ja kupiłam zestaw żabka – talerzyk, łyżeczka i kubeczek kapek za chyba 16 PLN, a cena tego zestawu w Ikea wynosi 7 z groszami . Po ostatnich obniżkach posezonowych pojawiło się na allegro mnóstwo nowych ubranek za cenę wyższą niż ta „przedpromocyjna” w sklepie . Np. ubranka z mothercare dla wcześniaków cena promocyjna to 5PLN, a na allegro chyba 30 PLN... No comments! Ale Kasiu specjalnie dla Ciebie www.allegro.pl/show_item.php?item=35100838 cale 20 PLN taniej niż w bobomarkecie. Jak się dobrze "poszpera" to można dużo ciekawych rzeczy znaleźć! Co sie tyczy kalendarza to: www.twojekalendarze.pl/ Oczywiście można też zrobić samemu, ale do tego niezbędna jest dobra drukarka kolorowa . U nas w ogróku cudna zima . Może jutro zrobię jakieś ciekawe zdjęcia Jadze i wyślę . Apropos' Jagi to ostatnio jak byłam w multibaby kinie to obok siedziała 8-miesięczna Jagódka a rząd przed nami kolejna... Nie wiedziałam, że to takie popularne imię ))))))))). Jeszcze nie ma żadnego zdjęcia ze spotkania na zobaczcie, nie wierzę ! A co się tyczy konkursów to właśnie jakąś wodę toaletową Avonu wygrałam w ostatnim kokursie na akcesoria dziecięce . A tak polowałam na mikser hi hi hi. Just kidding, wysłałam maila ot tak dla zabawy . Skoro jest tu tyle zwolenniczek konkursów to proponuję w miarę możliwości informować co gdzie i kiedy. Joasia tak chciała wygrać wózek, ale jakoś nic mi nie wpadło w oko... Co do Katarzynki77 to ona na pewno ściemnia z tym, że nagadała teściowej! Nie wierzę! Nigdy, ale to nigdy nie widziaąłm jej wkurzonej a co dopiero wygarniajęcej komuś?!?!?! Kasiu, co Teściowa zrobiła?! Karmiła Oleńkę nożem, czy pozwoliła jej chodzić z kupą 12h?! Pozdrawiam Nitka PS. W multibaby kinie jest konkurs/promocja zbiera się bilety z kolejnych seansów - muszą być niestety jeden po drugim tygodniu, bez przerwy i dostaje się w zależności od ilości biletów zebranych jakieś gadżety firmy BabyOno . Za 4 bilety jest zestaw: talerzyk, sztućce i niekapek. to tak apropos' konkursów . PS. Byłam raz z Jagą na castingu wszystko trwało jakieś 3 minuty, dzieci były umawiane na godzinę. Nie minęliśmy się z żadnym dzieckiem . Było miło, sciszona muzyka, wiatraki - było to latem . Szukali dziecka około 6 miesięcy i 2-latka na billboard'y do kolekcji jesienno-zimowej do C&A. Było naprawdę ciekawie i bezstresowo. Cała ewentualna sesja miała trwać 1h. Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 pierniczki 19.11.04, 21:49 poruszacie milion tematów, a ja nie mam czasu odpisywać Chciałam tylko powiedzieć Asi, że mam super przepis na pierniczki (babciny)) Sprzedałam go już Matyldzie w ubiegłym roku Napiszę go w niedzielę, jak będę miała chwilkę, bo teraz padam na pysio... pozdr, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Re: Śnieg!!! i matka-tyranka ;-)) 19.11.04, 22:22 Dokładnie jak w tytule ) Chciałam dobrze... tak pięknie było za oknem, biała, puchato, sypało ciągle... Więc ubrałam ciepło tego najmłodszego, wyciągnęłam nawet buty i kombinezon wodoodporny, co by miał świetną zabawę. Miałam nawet pójść po sanki do piwnicy, ale stwierdziłam, że dziś na krótko, więc będzie bez. No i dobrze, bo Szymonowi zdecydowanie śnieg nie przypadł do gustu. Powiedziałabym nawet, że go nie znosi, nie lubi i w ogóle to białe i zimne jest beeee. No i jak my przeżyjemy zimę ? Mam tylko nadzieję, ze powodem buntu były zęby, bo ostatnie trzy nocki nieciekawe, pięść w dziobku, ślinotok i łzy ( Na poprawę humoru Szymka, w celu zrehabilitowania swojej winy i ku zaspokojeniu niesamowitego, pośnieżkowego głodu Artka zrobiłam naleśniki i wszyscy się zajadaliśmy... Mniam, pyszota (ale na wagę nie spojrzę przez kilka dni ). Najlepsze życzenia dla dzisiejszych i poprzedniodniowych jubilatów - Zosia, Oktawia, Maja i Kuba oraz Jagódka, Antoś i Igor - niech zdrowo rosną i uśmiechu tyle co śniegu dziś w Warszawie ). Pozdrowienia dla wszystkich Beata - tyranka z synkami PS. Obejrzyjcie, co zrobiłam Szymkowi ) -- wiek Szymcia Artek, Szymek i pierwszy śnieg Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 szczepienie wichura, prezenty 19.11.04, 19:04 Byliśmy dziś u szczepienia, Antoś dostał HIB i nawet nie płakał (no może troszeczkę). Mierzy 80 co i waży (tu uwaga kto da mniej??) 7500, no ale jak ma być więcej jak młody jest wyłącznie cycowy. Próbuję mu coś wciskać, ale jak juz pisałam kiepsko idzie. Dziś wieje u nas, strasznie, sypie śniegiem, dudni i gwiżdże w kominie, marzy mi się teraz pobyt w drewnianej chałupie i takie trzaskanie w ścianach i ciepło kaflowego pieca. Ale moze jeszcze kiedyś, tak mi się marzy taki stary drewniany dom i może się go kiedyś uda kupić. Co do prezentów tez myślałam o kalendarzu i nawet znalazłąm na allegro gościa co je robi www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=469027 możecie zobaczyć i też chyba kupię go dziadkom. Znalazłam też dziewczynę co rysuje portrety i też mi się to wydaje ciekawe. Co do swojej osoby to znalazłam stronę z której chętnie dostałabym prezent www.needleart.pl/kat.php?kat_id=1 oj lecę bo krzyk Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Pamiętacie Martę - pyzapyza - i jej Agatkę? ;) 20.11.04, 11:43 Oto co u nich słychać www.samebaby.com/forum/viewtopic.php?t=77223 Ściskam "sobotnio" Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Pamiętacie Martę - pyzapyza - i jej Agatkę? ; 20.11.04, 11:50 Ale fajna grzywka!!! A Baśka nie "obśrupała", ale walnęła o ziemię i pękła pilota... Nic nie piszę biorę się za zdjęcia, bo już znalazłam kabelek Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 zdjęcia 20.11.04, 12:45 Właśnie wysłałam zdjęcia - kto nie dostał prosze o info - doślę Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzenia, porządki, kalendarz itp. 20.11.04, 15:10 Hej, hej Zdrówka i samych radosnych dni dla Malwinki Buziaczki Monika, będę czekać na przepis. Dzięki Szymuś, może jednak śnieg Ci się spodoba. Jest fajny. Na prawdę. Zobaczysz jakie fajne są sanki, mozesz ulepić bałwanka i porzucać rodziców i brata śnieżkami. Porozmawiaj z Natalką to Ci wszystko opowie Oczywiście, że pamiętam Martę i Agatkę Śliczna dziewuszka. Obejrzałam zdjęcia. Cieszę się, że wszystko w porządku. Marta, a może czasami napiszesz parę słów? Pozdrawiam gorąco. Uściski dla córci. A my wzielismy sie za porządki. Pierzemy firanki, zasłony itp. Michał zrobił też kalendarz z Natalką dla dziadków, prababci i cioci Asi, która pracuje w Stanach. Jeszcze tylko potrzebujemy fajnego zdjęcia na grudzień i gotowy do wydrukowania Chciałam jeszcze coś napisać, ale musze wyjąć firanki i wstawić kolejne pranie Miłego dnia ) Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
k2bzyk Alarm 20.11.04, 16:00 Dziewczyny jeśli nie zmieniłyście jeszcze opon na zimowe to szybko to zróbcie.W piątek miałam wypadek samochodowy.Jechałam z koleżanką, jej autem ,do pracy oczywiście na oponach letnich.Nagle wpadłyśmy w poślizg,zatoczyłyśmy jedno koło...Zamknełam oczy i po chwili poczułam jedno uderzenie,potem drugie i trzecie.barierka nas zatrzymała.To były sekundy i tylko jedna myśl - "oni (Mati i mąż) są bezpieczni".Zderzyłyśmy się z dwoma samochodami,jeden uderzył w nas od strony mojej w silnik,miażdząc przód,drugi w od strony Ani w drzwi pasarzera.Samochód zaczoł się palić,szybko wysiadłyśmy a inni ludzie zgasili.Nie wiem jak to jest możliwe ale nam nic się nie stało zaś samochód nadaje się do kasacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Jesienna nostalgia 20.11.04, 18:49 Bzyczku dobrze, że z Tobą i kolezanką wszystko w porządku)))))))))))))) Trzymaj się ciepło i uważaj na siebie.Popieram, ja opony zmieniłam dziś, łącznie z wyważeniem kół zapłaciłam 68 zł(oczywiście opony moje) Na pewno słyszałyście, że dziś zmarła Marin Pawłowski-dziennikarz TVN.Miał tylko 4 lata więcej niż ja.Czemu taka młoda osoba odchodzi tak wcześnie.a jeszcze tyle się nacierpiał zmagając się z chorobą.A człowiek czasami martwi się o takie drobnostki, martwi takimi nic nie znaczącymi rzeczami, nie docenia chwili, minut, dni przelatują tak szybo, za szybko, za szybko Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Jesienna nostalgia 20.11.04, 18:51 miało być: "zmarł, Marcin"przepraszam za błędy Odpowiedz Link Zgłoś
monika_tosia Bardziej optymistycznie, choc nie do końca 20.11.04, 20:21 Co się stało ze zdjęciami Zośki??? Skasowane??? Chciałam dziś pokazać mężowi - wężowi to Cudo, a tutaj porażka... Atko, masz jakieś opory przed umieszczaniem zdjęć Zosi??? Szkoda, bo dziewczynka cudo i po prostu miło na nią popatrzeć. Oczywiście inne dziewczynki i chłopcy to też cudeńka, ale te Zosine oczy i włosy biją wszystkie inne dzieci na głowę. Też miałam wczoraj kłopoty z dotarciem do domu. Drogę, którą w normalnych warunkach pokonuję w 20 minut przemierzałam żółwim tempem w 2 godziny. Ale obyło się bez stłuczki, a Jasio przyznał mi medal z piernika dla najlepszego kierowcy świata. Udało nam się uciec w pole i ominąć przewróconą cysternę z propanem - butanem. Wolałam nie czekać na sprawdzenie czy pełną. Pawłowskiego mi żal. Ale jakiś czas temu (we wrześniu), zastanawiałam się czy pokazanie go na wizji TVN było faktycznie ludzkim odruchem, by pomóc człowiekowi w odnalezieniu się w trudnych dniach, czy tez może komercyjnym zagraniem stacji telewizyjnej. Staram się wierzyć jednak w to, że TVN chciał mu pomóc przeżyć godnie te ostatnie dni. Ostatnie, bo już wtedy wyglądał na człowieka, który zbliża się do końca. U nas ciężkie dni. Chyba pojawią się kolejne ząbki (stan posiadania na dziś, na 20.25: cztery sztuki) Pozdrawiam M. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Hej, hej...pierwsze obcięte włoski... 20.11.04, 21:30 Witajcie! Kasiu...jak dobrze, że nic się Wam nie stało. Ja też mam nie zmienione opony : ((...nie wiem, kiedy uda mi się to załatwić. Po prostu się już z niczym nie wyrabiam. Co do zdjęć, to tylko od Beaty i Frytki przyszedł "delivery failure". Reszta powinna dostać 3x 7-9zdjęć. Mopku, nitko, Beatko - ja też chce zdjęcia od Was na priv. Joasiu (asialc) - jeśli nie doszły na gazetowy, wyślę na domowy. Mam. SZkoda, że Pyza do nas nie pisuje. Śliczną ma córcię. Pawłowskiego mi też szkoda. Życie bywa takie okrutne... Dziewczyny - chciałam Wam podziękować za wszystkie Wasze porady. W zamian mam kilka słów od siebie: - chrupki. Już nie pamiętam, która z Was doradzała mi te z króliczkiem w BlueCity. Kupiłam, dzięki. Teraz namierzyłam "chrupisie" - robi je FritoLay, są bezglutenowe i bardzo fajne - kółeczka i krzyżyki. - Szymon jeszcze nie chodzi - szukałam mu jednak ciepłych butów na zimę bo w kombinezonie ma ocieplacze ale jak gdzieś jedziemy samochodem to na kombinezon zbyt ciepło. W Deichmanie rzuciły mi się fajne, granatowe, ocieplane buty z Nubuku...za 109zł...przecenione na 29zł!!! bo to kolekcja ubiegłoroczna...do tej pory nie bardzo wierzę w to co kupiłam ale butki faktycznie śliczne i faktycznie skórzane. - podobno rewelacyjny jest proszek "Dzisiuś" (nie "Bobas"). Produkuje go Pollena i ma atest IMiDZ. Jest trudno dostępny w W-wie. Podobno jest w Realu i Selgrosie. Jak się wejdzie na ezakupy to pod hadłem "Dzisiuś" wyszukiwarka powinna wyrzucić post mojej koleżanki nasmah z adresami miejsc gdzie można go kupić. W tym roku sprawdziła mi się metoda kupowania Szymonowi "na wyrost" - w lato pokupowałam wszelkie możliwe "wypasy" firmowe...za grosze bo zimowe w lecie )) Trafiłam z rozmiarami i na całą zimę i chyba wiosnę mamy ubrania nowe, ładne i tanie ))) - teraz muszę pochodzić za końcówkami letnich - gorzej z funduszami I na koniec....nie doczekaliśmy z fryzjerem do roczku (((((( Nie mogłam już patrzeć na te włosy w oczach i dziś, podczas popołudniowej drzemki ścięłam Szymonkowi włosy...wygląda uroczo...loki spakowane "ku wspomnieniom"...a mi jakoś tak trochę smutno. Wiem, że to tylko przesądy itp...ale jakoś mi tak...troszkę żal Dobrej Nocki! Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: Alarm 20.11.04, 20:17 Ojeju, Kasiu, dobrze że nic się Wam nie stało, straszne przeżycie, współczuję, ale najważniejsze że nie odniosłyście żadnych obrażeń i wszystko dobrze się skończyło. Pozdrawiam Właśnie m.in lenie opony w naszym aucie (szalony tydzień nie pozwolił znaleźć ani odrobiny czasu na kupno nowych a starych pozbylismy się po 2 sezonach- były zciachane)spowodowały że ominęła mnie dzisiaj bardzo atrakcyjna impreza:zaprzyjaźniona firma ma 15-lecie i hucznie otwiera biurowiec który projektowaliśmy. Bardzo cieszyłam się na tą okazję, ale swiadomość jazdy z Dominiką 30 kilometrów na letnich oponach w taką pogodę (mielismy ją zostawić u rodziców męża i tam nocować) spowodowały że zmieniłam plany tzn jestem, słomianą wdową do jutra po południu a męzuś reprezentuje pracownię Widziałam zdjęcia Szymonka Beatki na zobczcie, mieliście wczoraj przepiekną zimę w Warszawie, a Szymon wcale nie wygladał na takiego niezadowolonego Agatka od Marty- przepiekna dziewczynka, a wlosków zazdrościmy bardzo bo Dominika jeszcze nieco łysawa Już wiem czemu Niteczka ostatnio tak rzadko pisze, przesiaduje na innych forach Idę usypiać moją rozbawioną pannę, ale jeszcze napiszę Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
margoja pamiętacie mnie? 20.11.04, 21:36 No, nareszcie przeczytałam Wasze posty naogladałam sie chodzików-jeżdzików , kalendarzy no, ale przede wszystkim nasze dzieciaczki lutowe, Szymek w sniegu jest przebojowy))))u nas na razie nie ma tyle sniegu, ale za to ślisko piekielnie, wczoraj jechalismy z wejherowa do Gdyni na letnich, no i z siostrą pchałysmy samochód bo nie mógł pod góre podjechać , taka była szklanka na drodze!!!! no ale miałam zacząc od podziekowań za sliczne zdjęcia!!od Beaty ,Mopka i Malwes, dzieki jeszcze raz!!!! Nasze jesienne zdjęcia się zdeaktualizowąly , bo tu juz zima, no ale jak bede miała czas to i tak je wrzucę, to zobaczycie mojego Toska w końcu. no a teraz wiadomośc tygodnia: przeprowadzam sie!!!!!!!!! do Wejherowa!!!!!!Rita, cieszysz sie?????????)))))))))) srint z ta przerpwadzka straszny, no ale mamy musik bo moja mama nie daje rady z dojazdami do nas do Gdyni codziennie, także musimy ja troche odciązyc, no a poza tym bedą lepsze okolice troche, bo bedziemy mieszkać nad rzeka Co do Pawłowskiego , to smutno mi troche z powodu jego odjścia, miałam nadzieję ze wyzdrowieje tak jak Durczok, no ale okazało się inaczej..., wiecie ze miał małą córeczkę?... miałam jeszcze dużo napisać , ale nie pamiętam oczywiscie no nic, pozdrawiam Was wszystkie ciepło, ide robic kakao( Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
margoja hahahahahah 20.11.04, 21:40 w poprzenim poście miał być "sprint z przeprowadzką" a nie "srint")))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna nie na temat 20.11.04, 21:50 Dziewczyny, mam adresy mam, które potrzebują rzeczy dla swoich dzieci (w dwóch przypadkach jeszcze nienarodzonych) - może macie ubranka, które się Wam nie przydadzą? Pytanie nie tylko do tych z Was, które już nie planują dziecka - ja mam np. spodenek więcej niż Szymon potrzebuje (kupiłam a potem jeszcze dostałam), w niektórych był raz czy dwa i na pewno by się bez nich obył... Pomyślcie, ok? Pozdrawiam wieczornie, Joasia PS. A Szymon taki chory, że budzi się co pół godz i nie może się utulić do snu, bo jak ssie paluszek to nie oddycha Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Lęki, żel?..... 20.11.04, 22:53 Nie wiem co sie dzieje, ale od dwóch dni czegoś się boję. Nie potrafię tego wytłumaczyc, ale czuję jakiś niepokój. Bardzo tego nie lubię. Na dodatek pies teściów ciagle piszczy, nie może sobie znaleźć miejsca i się tuli. A wczoraj jak byłam w łazience poczułam, że ktoś za mna przeszedł. Okropnie się wystraszyłam i pomyślałam, ze wszedł Michał. Gdy się odwróciłam nikogo nie było. Nie znoszę takich sytuacji. Mam złe przeczucia. Zawsze jak tak się czułam działo się coś złego i teraz umieram ze strachu. Staram się mysleć pozytywnie, ale to jest silniejsze ( Natalka od kilku godzin płacze, wygina się i bardzo się żali Może to przez ząbki? Ma tak spuchnięte dziąsełka i górki. Powinny już wyjść jakieś dwa ząbki na górze, ale nie mogą się przebić. Michał zaczął Ją tulić i w końcu usnęła. Dziewczyny, kiedyś zapisałam sobie nazwę tego amerykańskiego żelu, ale gdzieś zgubiłam. Jak byście mogły to podajcie mi jego nazwę. Proszę... Kasiu, jak dobrze, że Wam nic się nie stało. Przesyłam buziaki. Gosiu, dzięki.Bedę czekać na zdjęcia. Ciekawa jestem jak teraz wygląda Szymuś.Dobrze, że zachowałaś loczki na pamiatkę. Ja mam też swojego. Jak byłam mała to miałam jasne włoski i pełno loków To fantastyczna, wzruszajaca pamiątka. Margoja, jak mozesz pytać czy Cię pamiętamy? Spokojnej przeprowadzki. Ucałuj Antosia. Joasiu, mam nadzieję, ze Szymuś poczuje się lepiej. Przesyłam dobre myśli.... Niech Twój Skarbulek śpi spokojnie. Ucałuj Go od nas. Co do ubranek, to na razie chce się wstrzymać z oddawaniem, bo mogą się przydac dla dzieciątka mojego braciszka. A coś nam się wydaje, że będzie dziewuszka Mnie również smutno z powodu M.Pawłowskiego. Nigdy nie zrozumiem dlaczego umierają młodzi ludzie. To takie niesprawiedliwe ( Nie wiem co robić żeby nie czuć już tego niepokoju Chyba obejrze jakiś romantyczny film. Śpijcie dobrze. Całuski dla wszystkich dzieciaczków. Asia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Hurra!!! 20.11.04, 23:25 Cieszę się Gosiu i to bardzo bardzo bardzo )) Może będziesz mieszkać gdzie niedaleko, kto wie... Zaczęłam od końca. Juniorek się rozryczał, mężulo śpiący, a ja padam po całodziennym dyżurze gospodyni domowej. Co do ciuszków - ta ja też mam komu pomagać i chętnie przyjmę pomoc innych. Mam podopieczną z rodziny wielodzietniej. Bieda aż piszczy i na dodatek Bóg podarował im 2 tygodnie temu 13-te dziecko... Jak się uda to jutro wpadnę do Was na chwilę to powiem resztę. Pa! Spokojnych snów Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna jestem beznadziejna 21.11.04, 11:01 Szymuś jest tak chory, jak jeszcze nigdy nie był. Na dodatek przed chwilą siedząc przy mnie przewrócił się centralnie na twarz. Jest osłabiony, źle się czuje, a ja nie potrafię się nim właściwie zaopiekować. I proszę, nie piszcie żebym się ni winiła, bo MOGŁAM temu zapobiec!! Teraz ma rozciętą i spuchniętą wargę i nie wiem, jak będzie jadł. Ale proszę o radę: jak sprawdzić, czy z noskiem ok? Niby wygląda normalnie, ale w katarze są niteczki krwi. Jak ktoś wie, błagam o szybką odpowiedź! Nie chce jeść lekarstw, jest obolały, jestem w domu sama (mąż na całodniowym szkoleniu) i jest mi strasznie źle. J. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Re: jestem beznadziejna 21.11.04, 11:30 Joasiu, Maks w piątek wyrwał się mojej mamie z ręki i przewrócił się na twarz, musiał też zawadzić noskiem, bo zaraz poleciała mu krew, zadwoniłam do pani doktr i powiedziała, żeby tylko go obsewować, czy zachowuje się "normalnie" i czy nie wymiotuje, a gdzyby zaczął wymiotować, to mam do niej zadzwonić, albo jechać do szpitala. Na szczęście nic się nie działo i wszystko jest w porządku. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Buziaki Ania i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: jestem beznadziejna 21.11.04, 11:36 Dzięki Aniu! Też mam taką nadzieję. Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Jestes wspaniałą mamusią Joasiu:)i do Asi 21.11.04, 15:22 Joasiu, przede wszystkim NIE JESTEŚ beznadziejna, nawet nie waż się o sobie tak mysleć!!! Jesteś wspaniałą mamusią, która musi zmagać się z trudami codzienności, życzę siły i wytrwałościW sprawie katarku nic Ci nie poradzę bo nie mam takiego doświadczenia, ale wiem że dzieciaczki sa dużo silniejsze niż nam się wydaje, dlatego wierzę że Szymonkowi nic nie będzie, przytulaj go duzo, karm często, a jutro lepiej niech sprawdzi go lekarz. Jesteśmy z Wami, trzymamy mocno kciuki, żeby wszystko było w porządku i żeby czas szybko mijał,a mąż wrócił żebyś nie musiała siedzieć w domku sama. Głowa do góry, Fajne Baby z Wami, myślami przesyłają pozytywną energię!!! Asiu, mam nadzieję że Twoje czarne mysli juz Cię opuściły, wszystko wróciło do normy i słońce zagościło w Twojej głowie???? Nie zawsze przeczucia się sprawdzają, nawet u kogoś obdarzonego dużą intuicją, czasami to po prostu tylko niepokój "egzystencjalny" daje się we znaki, a na drugi dzień świat jawi się w innych kolorowych barwach.... czego obu Asiom i innym Mamusiom serdecznie zyczę monika Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Re: Jestes wspaniałą mamusią Joasiu:)i do Asi 21.11.04, 16:05 No właśnie Joasia nie jesteś beznadziejna, Szymek jest chory i ty i on jesteście zmęczeni. Mam nadzieję, że nosek jest cały a warga szybko się zagoi. Zapuszczaj mu często solą fizjologiczną, Antosiowi to troszkę pomagało, no i spał na poduszce. A tak swoją drogą. Pamiętasz Antosiowe jesienne zdjęcie? To w liściach, w sekundę po nim leżał twarzą w liściach, bo wyrodna matka nie złapała go, niestety. A co by było, gdyby tam było szkło albo kamień albo nawet tylko patyk? Szkoda myśleć. Antoś ryczał trochę ze złosci, trochę ze strachu, a pewnie i z bólu, choć uderzył w poduszkę liści. Co gorsza zdarzyło mu się to dwa razy i za każdym razem z mojej winy bo robiłam mu piękne liściaste zdjęcia. Asia ja jestem z tych wierzących i zabobonnawych, miewam sny i w ogóle. Ostatnio niewiedzieć czemu przyszłą mi na myśl (w śnie) siostra mojej babci, niezbyt dobrze znana, a zmarła w dziwnych okolicznosciach. Po chwili na pograniczu jawy i snu, zaczęłam przeraźliwie sie bać i nie byłam w stanie ruszyć rękoma ani wypowiedzieć żadego słowa. Zaczęlam się modlić i po chwili otworzyłam oczy. Całe ciało miałam zdrętwiałe i potwornie się bałam. Ja tłumaczę sobie to w ten sposób, że jest listopad, czas szczególnej pamięci o zmarłych i oni niejako przypominają o sobie. a z innych historii niesamowitych - Brat mojej babci lubił sobie czasem wychylić jednego i kiedy był w wiadomym stanie spotykała go kara ze strony żony. Musiał spać w budynku gospodarczy. Pewnego dnia kiedy tak sie właśnie działo zbudziła go jego mama a moja prababcia i porządnie osztorcowała, wujek Jasiek pokornie wysłuchał tego co ma mu do powiedzenia i po chwili znów zapadł w sen. Kiedy się zbudził szukał jej w domu, pytał sąsiadów czy matki nie widzieli. Żona popukała się w głowę i przypisała to pijackim zwidom. Gdzieżby teściowa pofatygowała się na drugi koniec Polski (mieszkali w okolicach Opola)i do domu nie zaszła ?!. Ot przyśniło sie pijakowi i tyle. Wieczorem dostali telegram, że matka nie żyje. Co powiedział Jaśkowi tego nigdy nikomu nie powiedział, ale i do kieliszka zaglądać przestał. Takich dziwnych historyjek w moim domu opowiada sie wiele. Wierzyć nie wierzyć, ale są rzeczy......... Antos śpi a ja ide wyszywać, kończe wiewiórkę i zaczynam kartki świąteczne. W przyszłym tygodniu mąż jedzie do Warszawy na 5 dni, więc wieczorne wyszywanie wykluczone. Pozdrawiam Was z domku przypruszonego śniegiem z filiżanką herbaty z rumem w dłoniach. Ciepło ...Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Do dwóch "Aś" i nie tylko 21.11.04, 16:09 TJoasiu - naprawdę nie bądź dla siebie taka surowa. Wiem, że jesteś na siebie zła ale naprawdę nie da się wszystkiego przewidzieć i wszystkiemu zaradzić - umówmy się, że skoro nie zapobiegłaś temu upadkowi to NIE MOGŁAŚ! I nie możesz inaczej myśleć! Dziewczyny mają rację - obserwuj Szymcia, myślę, że nic nie będzie ale jak Cię coś zaniepokoi to zadzwoń do lekarza. A niteczki krwi to wynik upadku - co by nie mówić na pewno jakieś naczynko pękło od uderzenia i dlatego tak się dzieje. Joasiu - bardzo mi przykro, że Szymon choruje...tragiczne są te wirusy - ja jestem okropny panikarz w sprawie przeziębień. Nie dlatego, żebym się ich bała ale dlatego, że wiem jakie to dla dziecka cierpienie - katar, którego nie można wyczyścić, problemy z oddechem, strach, smutek...jak mi ktoś mówi, że Szymonowi nic nie będzie jak ktoś przyłazi z katarem do domu to bym go posłała kopniakiem na drugi koniec świata. Wiem, że nie uda mi się uchronić dziecka przed chorobami i w sezonie zimowym o nie nie trudno ale ja potem jestem bezradna wobiec płaczu, temperatury, pustego wzroku...starszemu dziecku łatwiej pomóc... Asiu - może spróbuj Nasivin Soft (może nie teraz bo jeśli nosek jest skaleczony to może Szymka szczypać) i Dagomed3 (3x3granulki rozpuszczone w wodzie). Ja jednemu i drugiemu byłam przeciwna (bo "za silne" a drugie "nie zadziała") ale jak zobaczyłam jak dziecko się męczy bo od razu zastosowałam i pomogło... Asiu (asialc) - ja też miewam takie lęki. Czasem po prostu aż ściska w sercu, gardle, głowie...taki ból, strach, mdłości, przeczucie...Asia - wielokrotnie miałam coś takiego i NIC się nie działo - rozumiesz? Bardzo często reagujemy tak jak słyszymy coś przykrego albo jak coś strasznego przytrafia się innym - czasem jakiś impuls w postaci niby niewinnego zdjęcia, audycji radiowej - jedna sekunda i stawiamy się w sytuacji kogoś, o kim usłyszeliśmy, że cierpi i potem tak podświadomie przetwarzamy to w głowie - a czasem jest tak jak nic się nie dzieje...innym coś się przytrafia, nam nic, głupi człowiek czuje coś na rodzaj "winy" i poczucia, że jego też złe nie ominie, tylko kiedy to będzie...? To są nerwy Joasia - skutek jakiegoś bodźca który tak na ciebie podziałał....NIC się nie stanie, Joasiu, a Ty musisz to rozładować - przyznaj się sama przed sobą a najlepiej jakąś przyjaciółką czego się boisz, wyrycz się na maxa albo wręcz odwrotnie - zaszalej z czymś przyjemnym: kinem, zakupami, dziskim tańcem do muzyki...trzeba te lęki oswoić - tak naprawdę życie niesie wiele zagrożeń: dla nas, naszych bliskich ale nie można o tym myśleć, bo nie można niczemu zapobiec. Nie wiemy nic o przysłowiowej cegle w drewnianym kościele więc...ja jak już jestem zdołowana to ztaram się przyznać do lęków i mówię sobie tak: "idę teraz cieszyć się mężem, Szymciem, rodziną bo wczoraj już było a jutra może nie być więc nie ma co tracić dzisiejszego dnia". Trzymam kciuki Joasia, żeby ten stan minął! Ucałuj Natkę, męża...połóż się na trochę "kółkami do góry" i pomyśl jak blisko święta, prezenty....ku rozbawieniu i z góry przepraszam Poznanianki....oprócz naszych rozmów o "gwarze" męża Beatki - ja dodam co nieco o koledze z Poznania...u nich obchodzi się Mikołajki i wtedy do dzieci przychodzi Mikołaj...a wiecie kto przychodzi w B. Narodzenie......?????....Gwiazdor! Tak się śmiałam z tego, że myślałam, że nie poprowadzę szkolenia w piątek bo w II rzędzie siedział brodaty facet (przyjezdny) z czerwonym od zimna nosem ))) Nie mogę z tym Gwiazdorem.... Całuję Wam mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza O wszystkim po trochu 21.11.04, 17:50 A mi szkoda loczków malwesowego Szymka(( Całuję w nosek Szymka joasiowego i zyczę zdrówka))) Asiu, nie denerwuj się będzie dobrze.Ja też miewam często jakies dziwne sny i przeczucia.Tak już jest , myślę, że dobrze że mamy tą intuicję,choć z drugiej strony człowiek denerwuje się często nie potrzebnie i na zapas. Do Moniki Tosiowejawłowski sam wypowiadał się, że praca pomaga mu przetrwać te cięzkie chwilę, sam podjął taką decyzję.Nie wiem jak ktoś mógłby zmusić chorego człowieka do występów.Jemu to akurat pomagało i podziwiam go za to bo ja nie miałabym odwagi i siły.A swoją drogą dobrze,że znane osoby nie ukrywają ciężkich chorób. Zaczyna się o tym mówić, ludzie się wspierają. Moje zimowe szkraby: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781294&a=17864715 Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: zdjęcia 21.11.04, 22:31 A ja nadal nie mam jeszcze zdjęć od Nitki i malwes Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: zdjęcia 21.11.04, 23:35 nie mam czasu nie mam zdjęć(((( Gosia się wyprowadza(( Przepis na pierniczki podam ASAP nie przeczytałam co się dziś działo(( Buuuuuuuuu.... Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Bank Twarzy 21.11.04, 20:42 Hej Dziewczyny, ja tak na szybko. Ostatnio zastanawiałyście się nad tą ofertą Banku Twarzy. Na emamie spotkałam takie wypowiedzi: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=17850771&a=17850771 Pozdrowienia serdeczne dla chorutków i ich zmęczonych mamuś i w ogóle dla wszystkich, żeby nie dopadała Was jesienna chandra A. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Bank Twarzy i mikołajki 21.11.04, 20:49 Lunatika mnie wyprzedziła, też chciałam wam ten watek pokazać ale w zamian proponuję to: www.ubrankabobasa.republika.pl/mikolaje.htm Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzenia, do Joasi, mikołajki i takie tam 21.11.04, 21:14 Zdrówka, radości oraz wszystkiego naj, naj, naj....dla prześlicznej Basieńki Natalka przesyła całuska CMOK! Joasiu, nie pozostaje mi nic innego jak tylko podpisać się pod tym wszystkim co pisały dziewczyny Głowa do góry! Będzie dobrze. A Szymuś jest o wiele silniejszy niż możesz przypuszczać Na katarek oprócz soli fizjologicznej mogę Ci jeszcze polecić maść najerankową pod nosek, oczywiście nawilżanie powietrza oraz "Pulmex Baby". Ucałuj synka bardzo mocno Dziewczynki, jak zawsze można na Was liczyć. Bardzo dziekuję Od razu mi lepiej Strój mikołajkowy super. Jutro jedziemy na zakupy i miałam właśnie taki kupić. Zobaczę po ile i jakie są w sklepach a w razie czego zamówię przez internet. Możecie sobie wyobrazić wszystkie nasze dzieciaczki lutowe tak ubrane? I oczywiscie spotkanko ze zdjęciami To kiedy kolejne spotkanie????? Musze lecieć. Córci bardzo dokuczają dziąsełka. Mógłby w końcu wyjść ten ząbek Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Różne kwadratowe i podłużne 21.11.04, 22:19 Witam! Bardzo dziękuję za odkopywanie odgrzebywanie i ofiarowane łopaty szufle i saperki (to do tych które maja mój nr gg) Ja jak zwykle marudzę bo jest zimno, znowu jadę do Białego (jakby to było dziwne przy studiach dziennych), cały czas kłócę się z M i mam go już dość i niestety mam takie same dziwne odczucia jak Asia! Ja już myślałam że jestem nienormalna bo czasami się czegoś boję tak irracjonalnie i bez powodu - często kończy się to niestety źle - no i właśnie tak samo jest teraz od 3 dni się boję i martwię (ale wydawało mi się że to z powodu pogody) Antkowi śniego podobał się bardzo choć dwa razy spadł mi z sanek głową w śnieg (za pierwszym razem nawet z ramionami) i tu zazdrościmy Tosi, która ma specjalną podpórkę a raczej oparcie w postaci starszego brata i nie spada z sanek :oD! Mówiłam że Antek nie będzie raczkował i miałam rację nie raczkuje ale przemieszcza się bardzo szybko i zagrożony jest pies i wszystkie kwiatki o palcach Antka upychanych do szuflad nie wspomnę! On nie raczkuje tylko odpycha się lewą nogą (a prawą ma jak do raczkowania) muszę ten sposób przemieszczania skonsultować z rehabilitantką! Co do prezentu to chcemy Antkowi kupić jeżdzik Chicco czyli też prezent składkowy Zdjęcia suuuuper i strasznie Wam zazdroszczę spotkanka (aż mnie zżera)! Ja bym chętnie poszła do kina ale boję się że Antek nie wytrzyma bo już w foteliku się nie mieśći żeby spać ! Pozdrawiam i wracam do swojego dołka miłej nocy ola i Antek Odpowiedz Link Zgłoś
monika_tosia Re: Różne kwadratowe i podłużne 22.11.04, 08:25 Olu, jeśli Cię to pocieszy, to Jasiek przemieszczał się tak, jak twój Antek. A na jakiego fajnego, sprawnego i wielkiego faceta wyrósł może Ci potwierdzić Monika-Morsk. Więc nie martw się. Ja rozumiem, że mogą Cię dołować wyjazdy na białe niedźwiedzie czyli do B., ale pamiętaj że łopaty mamy w pogotowiu. To samo dotyczy obu Aś. Trzymajcie się dziewczyny. Pomyślcie o najpiękniejszym okresie w całym roku. Ja już podśpiewuję sobie przebój radiowej trójki: "krok po kroczku, krok po kroku, najpiękniejsze w całym roku idą święta..." Ale tak cichutko pod nosem tylko śpiewam. Będzie dobrze dziewczyny ))) Muszę pomóc swej córci, a zaraz potem biec do pracy, więc na razie żegnam. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_tosia Opowieść, z której setnie się uśmiałam :))) 22.11.04, 08:30 A na poprawę humoru, przesyłam jedną z wiadomości z mojej dzisiejszej poczty. Czy tylko ja mam takie kiepskie poczucie humoru, że obśmiałam się jak norka??? Osoby: Energiczny Chłopczyk - dziecina dynamiczna, nadmiernie przedsiębiorcza. Zrezygnowana Mamusia - posiadaczka synka i obfitych zakupów. Nobliwa Staruszka - przedstojąca mamusi w kolejce do kasy. Wymalowana Blondyna - przedstojąca Nobliwej Staruszki, model "tipsy, tapeta i woda utleniona". Miejsce i czas akcji: Znany Supermarket, godziny wieczorne. Energiczny Chłopczyk biega Zrezygnowana Mamusia: Nie biegaj. Energiczny Chłopczyk biega dalej Zrezygnowana Mamusia: Nie biegaj. Proszę. Energiczny Chłopczyk biega dalej Zrezygnowana Mamusia: Natychmiast przestań biegać. Energiczny Chłopczyk biega dalej Nobliwa Staruszka życzliwie, z promiennym usmiechem: Ach, zupełnie jak mój prawnuczek. Niech się pani nie denerwuje. Dziecko ma dosyć zakupów. Ja zreszta też. Zrezygnowana Mamusia z nieskrywaną ulgą: Tak, ja też. Wymalowana Blondyna: O tej godzinie bachory to już powinny być w łóżkach! Nobliwa Staruszka: A k... w pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Co się dzieje....??:((((((((((((( 22.11.04, 09:50 Otwieram gg i czytam: Szymuś chory, Jagoda chora, Ola jest w dole, Asia źle się czuje.... Przykro mi bardzo, że dzieciaczki chorują a mamy smuca się i przyżywają trudne chwile( Ściskam was wszystkie serdecznie i posyłam dużo ciepłych myśli... Kbzyku - cieszę sie bardzo, że nic wam się nie stało... My opony na zimowe zmienilismy przed Świętem Zmarłych - dużo jeźdzlilśmy i wolelismy być przygotowani na pogodowe zmiany.. W piatek w Lublinie była zamieć straszna - sparaliżowała całe miasto... Na szczęście dojechałam z pracy przed nią!! Bardzo mnie zasmuciła śmierć Marcina Pawłowskiego... bardzo go lubiłam. Jakoś mi przemkneła wiadomość o jego chorobie i jak we wrześniu pojawił sie na wizji byłam w szoku.. w pierwszej chwili go nie poznałam( To starszne - tak walczył i nie udalo się((Jakię to życie kruche... Cały weekend bardzo wiało i było zimno, więc wypadł nam basen. Trochę mi szkoda: (( Ale jakoś ne miałam odwagi.. niby do samochodu kilka kroczków i można opatulić maluszka.... Za to Kubuś była na sankach Chilę też poobcoał ze śniegiem W weekend nie mieliśmy internetu była jakaś awaria, więc zaległe życzenia dla: Antosia, Jagody, Igora, Malwinki, Basi, Szymonka, i jak najbardziej bieżące dla Antosia. Duuuża buźka i uściski dla rodziców))) Miałam coś jeszcze napisać, ale nie pamietam, w dodatku co chila dzwonią telefony i kierowniki coś chce ode mnie(((( Cóż.. jak to w pracy( Pozdrawiam cieplutko Ania od Kubusia Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna DZIĘKUJĘ 22.11.04, 10:33 Wczoraj, pisząc swojego posta, naprawdę nie chciałam słyszeć żadnych dobrych słów, przeciwnie - miałam ochotę, żeby mnie ktoś ukarał! Ale potem, kiedy czytałam Wasze odpowiedzi, byłam Wam bardzo wdzięczna - niesamowicie mnie uspokoiły, dodały otuchy i pokrzepiły. Chciałam od razu podziękować, ale Szymon był... wiecie, absorbujący A jak wrócił mąż i położyliśmy Szymcia spać, musiał się przygotować na dziś - na naszym jedynym komputerze oczywiście. To prawda, że sama jestem bardzo zmęczona i nie czuję się za dobrze (choć dziś jest o wiele lepiej!), wczoraj cały dzień miałam wrażenie, że ktoś mnie w głowę uderzył. A u Szymona był już lekarz w sobotę, mamy leki (problem w tym, że Szymon kategorycznie odmiawia współpracy w ich przyjmowaniu, i muszę to robić właściwie siłą, co jest bardzo bardzo przykre). Pytając o nosek, miałam na myśli, jak sprawdzić, czy jest cały. Ale jest Gosiu, jak ty trafnie nazywasz wiele rzeczy. Takie same mam uczucia wobec dziecięcych chorób. Edyta, historia z Twoją prababcią niesamowita! Ja też wierzę w takie rzeczy. Więcej, uważam za zadufanie wiarę, że istnieje tylko to, co bezpośrednio dostępne zmysłom Co do złych przeczuć, to już pisałam Asi na gg, ale jeszcze info dla Oli że teraz prawdopodobnie takie stany lękowe wywołuje silny wiatr. Ponoć jest to pierwotny lęk - kiedyś wiatr był poważnym zagrożeniem dla życia dla wielu osób. Tak więc Olu, teraz to żadne przeczucia, nic złego się nie zdarzy... To tylko wiatr... Monika historyjka świetna Trochę w duchu teatrzyku Zielona Gęś. Dziś słonecznie, my mamy zakaz wychodzenia na razie, ale Wam życzę przyjemnego spacerowania i dobrego dnia! Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Re: Opowieść, z której setnie się uśmiałam :))) 22.11.04, 10:27 Dooooobre !!! Widać ja też mam nieodpowiednie poczucie humoru, bo też się uśmiałam jak wściekła norka ) Więc, Moniko, nie jesteś sama ) Właśnie udało mi się nadrobić zaległości weekendowe. Zmartwiły mnie choroby dzieciaczków i minorowe nastroje mam ( Dziewczyny, będzie dobrze ) Wiem, że czasem nie jest łatwo, ale cóż - trzeba zacisnąć zęby, spojrzeć na szkraba i uśmiechnąć się. Wszystkim Mamom życzę cierpliwości i siły, a chorującym - zdrowia. Asiu, mam nadzieję, że Szymek już czuje się lepiej. Katar u malucha to tragedia. U nas sprawdziła się jeszcze herbatka na przeziębienie Hippa - ma w składzie tymianek, miętę i jeszcze inne zioła i Szymkowi łatwiej się później oddychało. A jak on nie chciał pić, to dostawał przeze mnie. Ale po 2-3 dniach sam się o nią dopominał. Może spróbuj ? Ja sama ostatnio mooocno zaciskam zęby, bo Szymon odmówił współpracy jesli chodzi o spanie w nocy... Generalnie śpi na rękach i to tylko w jednej, ulubionej pozycji. Dlaczego ? Nie mam pojęcia ! Ma problemy z zaśnięciem, ze spaniem w łóżeczku, nawet ze spaniem u nas... Może to zęby, może pogoda, a może tysiąc innych powodów. Przerobiłam zmianę pościeli, poduszki, ubrania; noszę, lulam, daję cyca, nucę, śpiewam, przekazuję tatusiowi na usypianie i robię jeszcze rózne inne rzeczy, no i nic. A wczoraj się już poddałam i zaczęłam bujać w wózku ( Też było marnie. Usnął po 5 min. bujania, ale przy przenoszeniu budził się za każdym razem. W końcu dałam za wygraną i, wyrodna matka, zostawiłam go w wózku. I przespał 6 godzin bez jęknięcia, mruknięcia i cycania, po raz pierwszy od... długiego czasu. No i co ja mam teraz robić ? Znam przecież co najmniej 20 powodów, dla których dziecko nie powinno spędzać nocy w wózku ( Tylko co lepsze - spanie w wózku, czy nie spanie wcale ? Najlepsze życzenia dla kolejnych 9-miesięczniaków: weekendowych Malwinki, Basi i Szymcia oraz dzisiejszego Rodzyneczka - Antosia ) Radości, uśmiechu i zdrowia !! Wszystkim pozostałym też ) oraz pięknej zimy - białej i puszystej. My powoli oswajamy się ze śniegiem, nawet już nie ma płaczu natychmiast po wyjściu na spacer ) Jeszcze kilka prób i może nawet Szymek zgodzi się dobrowolnie dotknąć to coś ). Przypomniało mi się coś nt. poznańskiego Gwiazdora ) Pierwsze Święta mojego męża u nas, opowieści o tradycjach i zwyczajach, no i wypływa sprawa Gwiazdora. Na co mój tata, człowiek z dużym poczuciem hunoru i żartujący w prawie każdych okolicznościach (z siebie również), pyta: to wam prezenty przynosi Linda ?!?! Do dzisiaj nie wiemy, czy to nie było tym razem na serio )) My w tym roku nie odwiedzimy Gwiazdora (czyli Poznania) osobiście, ale ferie zimowe spędzimy w Pyrlandii, więc już dziś proszę Poznanianki o wpisanie sobie w kalendarz spotkania w drugiej połowie lutego. O ile oczywiście chcą )) Teraz już naprawdę kończę ) Miało być krótko, a wyszło - jak zwykle ) Beata -- wiek Szymcia Szymek i pierwszy śnieg Odpowiedz Link Zgłoś