Dodaj do ulubionych

LUTY 2004 - część II

    • tossca Pierwsza?? 10.11.04, 07:57
      Znów mi się udało??? wink)))))))))))))))))))
    • tossca 9 miesięcy... 10.11.04, 07:58
      Wszystkiego co piękne i dobre dla dzisiejszych 9-miesięczniaków! Pięknej
      Wiktorii, cudnemu Oskarowi, słodkiemu Mikołajkowi i oczywiście jednemu z moich
      trzech najukochańszych domowych chłopaków – Szymonowi! Niech życie dostarcza
      Wam samych przyjemnych chwil, nie szczędzi Wam zdrowia i miłości, i lekko
      przeprowadzi przez ząbkowanie!

      Szymon tak bardzo cieszył się na dzisiejszy dzień – było nie było, to razem z
      pobytem w brzuszku uzbierało się 1,5 roku!!! – że postanowił rozpocząć go
      najwcześniej jak tylko się da. Obstawiacie godzinę dzisiejszej pobudki?
      Ciekawe, czy któraś z Was w swym „optymizmie” wskazała godzinę 3:00? wink Oprócz
      chęci na zabawę, wstrętu do cycka czy butelki, były też momenty „wycia do
      księżyca”... Niesamowity ranek (???)... I najlepsze jest to, że on nie
      przejawia chęci do spania, więc ja też nie mam co marzyć o przymknięciu oczu
      choć na chwilę. Za oknem słoneczko, więc pewnie zbierzemy się na spacer...

      Na razie znikam, jak dożyję południa, to pewnie się jeszcze odezwę.
      Z porannym ziewnięciem
      uaaa...
      żegna Was
      tossca, co ma oczy na zapałki

      P.S. Ranny Ptaszek Szymonides śle buziaki dla swoich kosmicznych bliźniaków.
      Załóżcie im nauszniki albo „stopery” do uszu, bo krzyczy w ich kierunku, że
      3:00 w nocy to jest „coś”, i że może też by popróbowali... Oj Szymon Szymon,
      podżegaczu jeden...
      • asialc1 Re: 9 miesięcy...z księgi imion - cz.2 10.11.04, 09:16
        Zdrówka, radości i późniejszych pobudek smiledla Wiki, Szymusia, Oskarka,
        Mikołaja i Tymoteuszka.
        Duży całus od Natalki CMOK! smile

        Marzenko, mam nadzieje, że uda Ci się trochę zdrzemnąć.

        MATEUSZ
        Odznacza się aktywnością, ruchliwością oraz ciekawością świata i ludzi. Jest
        przekonany, że drzemią w nim wielkie możliwości. Wiele przedsięwzięć udaje mu
        się zrealizować. Lubi przyjmować gości i zaskakiwać ich swoimi oryginalnymi
        pomysłami. Działa impulsywnie, bez przemyślenia. Wrodzony łut szczęścia sprawa,
        że z trudnych sytuacji wychodzi obronną ręką.
        Zawody: odpowiadają mu wszystkie zawody związane z prawem i sprawiedliwością
        oraz aktorstwo.

        KACPER
        Wyróżnia się rozwagą, przebiegłością i sprytem. Odnosi wiele sukcesów. Dba o
        rodzinę, chociaż rządy w domu sprawuje twarda ręką. W miłości trochę narwany i
        żądny przygód.
        Zawody: na ogół radzi sobie w każdych warunkach. Nie zniechęca się
        trudnościami, lecz zawsze szuka coraz to nowych sposobów, aby osiągnąć swój cel.

        TOSIA
        Odznacza się spokojem wewnętrznym i równowagą, co w połączeniu z jej
        wrażliwością, delikatnością i subtelnością sprawia, że działa uspakajająco na
        otoczenie. Dość łatwo przychodzi jej łagodzenie sporów. Potrafi dać z siebie
        wiele ale w trudnych sytuacjach może uciekać w świat fantazji lub usuwa się na
        bok. Chciałaby żyć beztrosko. Jako pani domu dobrze sobie radzi, pod warunkiem
        że mąż lub inna pomoc wykonuje za nią część najbardziej uciążliwych prac. W
        nowym otoczeniu bywa nieśmiała ale w otoczeniu przyjaciół czuje się nazbyt
        swobodnie.
        Zawody: muzealnictwo, konserwacja zabytków, turystyka, plastyka.

        ANTEK
        Odznacza się dużymi walorami towarzyskimi i potrafi być wesołym kompanem, ale
        głównie w kręgu przyjaciół. Na co dzień cechuje go spokój i zrównoważenie.
        Polega na intuicji. Lubi zagłębiać tajniki wiedzy. Troszczy się o rodzinę. W
        uczuciach stały, ale nie lubi tego uzewnętrzniać. Jeżeli jest krytykowany
        zamyka się w sobie. Jest ostrożny w podejmowaniu decyzji, działa stopniowo.
        Porażki przezywa boleśnie ale się nimi nie załamuje.
        Zawody: naukowiec, prawnik, menedżer.

        MIKOŁAJ
        Jest osobą niezwykle odpowiedzialną, nie lękającą się trudności i zdolną do
        poświęceń. Do celu dochodzi pewnie, kontroluje swoje emocje i potrafi
        podporządkować się innym. Chętnie dzieli się z innymi w potrzebie lub podzieli
        się tym co ma. Nie kieruje się egoistycznymi pobudkami.
        Zawody: służba zdrowia, pedagogika, ekologia, działalność społeczna.

        PRZEMEK
        Na ogół ma jasno wytyczone cele, do których zmierza. Nie zraża się łatwo
        trudnościami. Miewa trudności z gospodarowaniem funduszami. Na co dzień jest
        pogodny i wesoły. W przyjaźni lojalny i gotowy do pomocy. W miłości delikatny i
        troskliwy.
        Zawody: inżynier, handlowiec, psycholog.

        EMILIA
        Jest pełna temperamentu i humoru. Lubi zmiany. Stara się często bywać w teatrze
        lub kinie, Ma dobrą pamięć, jest komunikatywna i ma analityczny umysł. W
        polemikach bywa uszczypliwa, ironiczna i złośliwa. W miłości opanowana i
        zachowawcza. Kontroluje swoje emocje.
        Zawody: pedagog, dziennikarka, specjalistka od marketingu, handlowiec,
        sekretarka.

        • arch.monika Pocieszycie??? 10.11.04, 13:03
          Wiktorii, Oskarowi, Szymonkowi,Mikolajowi i Tymoteuszkowi - wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka, samych pogodnych chwil w zyciu i wiele radoścismile
          A rodzicom Wiktorii powodzenia na kontroli sanepidowskiej i wielu klientow w piekarnibig_grin

          Buuuuuuuuuuuuuu, a ja wczoraj wieczorem po raz pierwszy po porodzie dostalam @, dokładnie w dniu ukończenia 40 tygodnia życia Dominiki, to tak jakby druga ciąza....ktoś da więcej czy jako jedyna tak późno ????? I z tego właśnie powodu mam paskudny humor, czytalam o tych waszych PMS-ach, ale ja nigdy aż tak boleśnie dla otoczenia tego nie przechodziłam, za to od wczoraj zdązyłam kilka razy pokłócić się z mężem (wylądował na kanapiesmilei gdyby nie obecność niani to pewnie ryczalabym przez cały dzień, tylko jakoś tak głupio przed obcymisad
          Napiszcie coś wesołego proszę, plizzzz.

          Asiu, dziękujemy za księgę imion, kiedy przeczytałam o Dominice i policjancie, to naprawdę się uśmiałam, bo wyobraziłam sobie to malutkie ciałko w mundurze, a że wyobraźnię mam dobrą, to... dziękuję, od razu poprawił mi się humor.
          Dlatego Marzenko, powiedz Szymonkowi że jeżeli będzie Cię tak wcześnie budził to Dominika wlepi mu mandat za znęcanie się nad rodzicami, albo nawet wrzuci do aresztubig_grin

          Czekam na kawały.Monika opanowana przez hormonysad
        • aniutekm A mnie pamiętacie.....?:))))) 10.11.04, 13:08
          Zarobiona strasznie jestem...sad
          W pracy mam trochę problemów, troche nowych tematów i zadań.
          W domu Kubuś nie daje mi sie ruszyć, idzie spac o 21,a ja potem do roboty......
          Marzę czasem po cichu o chwili wypoczynku.....

          Mały jest zdrowy i radosny. Mamy dwa ząbki, siedzimy w wózku, czas spędzamy
          albo na staniu, albo na raczkowaniu po całym domkusmile nauczył się też schodzić z
          kanapysmile

          Serdeczne życzenia dla dzisiejszych małych solenizantów: Wiki, Oskara i
          Szymonka. Duuuuuuża buźka. Takze zaległe życzonka dla: Kacperka, Tosi, Antosia,
          Mikołaja, Przemka, Emilki i Nikodema.

          Gratuluje postępów maluszkom, ściskam wszystkie choruski i zyczę im duuuużo
          zdrowia..

          Zazdroszczę spotkania i możliwości poznania Mopka i Basi w realu!!!!

          Morskowi zyczę powodzenia i wielu klientówsmile

          Pozdrawiam serdecznie

          Ania od Kubusia
          • arch.monika No Fajne Baby.... 10.11.04, 16:37
            czemu nic nie piszecie???????????????????? no dobra jak nie znaciwe kawałów to napiszcie coś innego.......smile
            • pietka111 Re: No Fajne Baby.... 10.11.04, 17:14
              niestety kawałów nigdy nie pamiętam ..sad

              życzonka dla wszystkich solenizantów zarówno dzisiejszych jak i wcześniejszych

              dziękujemy za życzenia dla Przemusia smile

              a Przemuś już chyba na stałe zakodował sobie że ma nogi
              bo dzisiaj w kojcu łapał się rączek zawieszał i tak wisiał na stojących nogach
              fajnie to wyglądało

              mały spi a ja do pracy
              pa,pa
              • mopek1 Dla Moniki (ARCHA) 10.11.04, 18:24
                Dwie blondynki pod prysznicem:
                > - Podaj mi szampon.
                > - Butelka stoi zaraz koło ciebie.
                > - Wiem, ale podaj inny, bo ten jest do włosów suchych, a moje są mokre


                Do Urzedu Stanu Cywilnego przychodzi Indianin i mówi:
                > - Chcialbym zmienic swoje nazwisko...
                > - A jak sie pan nazywa
                > - Waleczny Orzel Spadajacy z Nieba na Wrogów i Uderzajacy Ich
                > Znienacka.
                > - A jak chce sie pan nazywac
                > - Jebudu !
                >

                Pijak wraca do domu o czwartej nad ranem...
                > - Gdzie byles? - pyta zona.
                > - Na... czynie.
                > - Na jakim czynie?
                > - Naczynie, bede rzygal.... ..


                Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
                > - Kto ci to zrobil?
                > - Zona...
                > - Zona? za co!?
                > - Powiedzialem do niej - ty.
                > - I za to cie pobila? A jak dokladnie powiedziales?
                > - Ona mówi do mnie - juz sie nie kochalismy ze dwa lata...
                > A ja do niej: - chyba ty.


                Dwoch przyjaciol wybralo sie do baru na drinka. Jeden z nich zaglada
                > do szklanki i wola do drugiego:
                > - Stary! Pierwszy raz widze kostke lodu z dziurka!
                > Drugi smetnym glosem odpowiada:
                > - Malo widziales. Ja z taka zyje od 15 lat...


                Mąż wraca do domu lekko niewyraźny:
                > Ż: Piłeś?
                > M: No coś ty, ani kropelki
                > Ż: Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się. Piłeś?
                > M: Nie piłem
                > Ż: Powiedz Gibraltar
                > M: Piłem.
    • aniaimax Kroki 10.11.04, 20:15
      Ja tylko na momencik, bo Maks zrobił 6 "kroczków ciurkiem" i padł na podłogę!!!
      Teraz idę go uśpić.
      Później napiszę więcej
      Ania
    • aleksandraantek a ja znowu na chwilę i nie mam czasu 10.11.04, 21:00
      no właśnie jak w tytule! Wpadłam na chwilę i nie mam czasu na czytanie Waszych
      postów! Mam jednak nadzieję że wszystko dobrze! Wiem że w niedzielę szykuje się
      super spotkanko ale ja niestety będę wtedy siedziała na egzaminach sad

      Jeśli chodzi o Antoniego to dziś pierwszy raz świadomie powiedział "tata" więc
      jesteśmy taaaaaaaaacy dumni (choć Michał bardziej)!
      Antek wspina się po wszystkim i robi kocie grzbiety z wyprostowanymi nogami
      jeśli zaś chodzi o raczkowanie to ja już się poddałam smile

      Byliśmy na wizycie kontrolnej i doniesienia są następujące 11kg i 78 cm! Miał
      też ostatnie szczepienie z tych obowiązkowych ale będę go szczepic jeszcze na
      ospę (sama przechodziłam strasznie jak miałam 16 lat i może to go trochę
      uchroni)!
      Jedyna rzecz jaka się naszej pani dr nie podobała to to że Antkowi dziwnie
      rośnie ząb - górna 2 lub 3 najpierw przez 2 miesiące miał siniaka a teraz to
      jest jakieś krzywe i wylazło ale nadal nie umiem powiedzieć który to ząb sad
      Wreszcie możemy wprowadzić żółtko :0 i bardzo się z tego cieszę bo chcę mu
      robić kluseczki smile! Wogle ten mój syn to juz jakiś jedzeniowo dorosły smile

      Generalnie strasznie za Wami tęsknię! Oglądałam Zobaczcie i jestem zachwycona!!!
      Ale sama nie mam czasu żeby Antka wrzucić! W przyszłym tygodniu szykują mi się
      3 wizyty w białymstoku i przyznam się że pomimo że wracam wcześnie (o 16,30
      jestem w domu) to jestem tak zmęczona że nawet przed komputerem nie mam siły
      usiąść sad

      Pozdrawiam serdecznie i przesyłam całuski dla Wszystkich smile
      ola i Antek
      • morsk2 Re: a ja znowu na chwilę i nie mam czasu 10.11.04, 21:31
        Buziaczki dla naszych kosmicznych bliźniakówkiss
        Jak to możliwe, że mamy już takie stare dzieci???

        Wika słodko śpi. Ostatnio im dziwniejszą pozycję sobie znajdzie tym szybciej
        odpływa. Też tak macie??? Układa się w poprzek łóżeczka, na lewym boczku, a
        nogi zadziera na szczebelki powyżej ochraniaczasmile))

        Cały dzień dziś spędziłam w piekarni. Mężuś pojechał trochę wcześniej, ja
        dopiero byłam przed 8mą i jak weszłam to właśnie była pierwsza klientkasmile
        Dopiero wykładaliśmy chleb na półkismile W sumie przyszło ok. 30 osób, nie licząc
        znajomychsmile Jak na to nasze zadupie, gdzie nie mieliśmy żadnej reklamy, że to
        już od dziś - to uznaliśmy to za b. dobry wyniksmile Jutro też czynne - od 6tej.
        A na sobotę planujemy degustację pieczywa z domwym smalcem i ogórkamismile Może
        wpadniecie?
        Pozdrowionka,
        Monika
        • aniaimax o wszystkim 10.11.04, 22:03
          Cześć Mamuśki.
          Na początku tradycyjne życzenia wszystkiego najlepsiejszego dla: Wiktorii, Szymona, Oskara i Mikołaja smile)))
          Olu od Antka nie przejmuj się tym raczkowaniem, synek mojej przyjaciółki nauczył się raczkować, kiedy juz dobrze chodził, więc wszystko przed Wami.
          Z kolei synek mojej kuzynki (15.01.04) miesiąc temu owszem siedział samodzielnie, ale niezbyt stabilnie i często się przewracał, a od 2 tygodni chodzi sam. Więc nie zdziwcie się kiedy Ci nasi "zdolini, ale piękni i leniwi" wystartują. Pewnie niejedno "maleństwo" z tych nie leniwych przegonią smile)).

          Morsku Maks ostanimi czasy zasypia na brzuchu, buźką w bok i na kolankach czyli z pupcią w górze. Ale pozycje czasami przybiera nieziemskie smile Kupa śmiechu.
          A czy ten smalec i ogórki to na jednej kanapce???

          Asiu przedwczorajszy wieczór milusi, niestety świeczki były w pokoju z MAksem więc sobie odpuściłam. Odpoczęłam trochę, ale niestety, mały odudził się o 2 i wzięłam go do siebie, bo u babci nie mógł się uspokoić.

          To narazie tyle, bo szczerze pisząc zapomniałam co jeszcze chciałam.

          Uściskajcie maluszki.
          Ania
          • aniaimax obciach 10.11.04, 22:10
            Przypimniał mi się co chciałam napisać smile))
            Wczoraj byliśmy na pogrzebie mojego wujka i kiedy siedzieliśmy w kaplicy, panowała cisza i nagle Maks się obudził, usiadł... rozejrzał się i wydał z siebie beknięcie, tak głośnie, jak nigdy dotąd.
            Zrobiło mi się tak głupio, bo widziałam, że niektóry dławią się, próbując ukryć śmiech. Myślałam, że stamtąd ucieknę. Ale jakoś poszło i przeżyłam.
            • mopek1 Re: obciach 10.11.04, 22:24
              może to czarny humor ... ale popłakałam się prawie ze śmiechu smile

              Morsku trzymam kciuki za sukces i strasznie mi pachnie ten wasz chlebek !
              • malwes Re: obciach 10.11.04, 22:54
                Super...! ja też się ubawiłam...moja siostrzenica - już "dorosła" czyli 18
                letnia też "wpadła" na pogrzebie babci....
                ...nie wyłączyła komórki, zadzwonił kolega, a jako dzwonek miała...marsz
                pogrzebowy wink)

                Dowcipy super...mnie się przypomniał ten z rodem z "Dobrej miłości".

                - Kto tu do cholery rządzi?!!! - krzyczy tata przy okazji jakiejś zagorzałej
                kłótni domowej...napotyka lodowaty wzrok żony i dodaje cichutko...
                - No co? Nawet zapytać nie wolno...?

                A na dobranoc coś ze spamu o przysłowiach polskich:
                "...jak Cię widzą...to pracuj!"
                No, to do tych co pisują na forum z pracy - czyli do mnie wink
                Zapomniałam napisać, że Szymon od tygodnia...pełza a w zasadzie czołga się jak
                zawodowy żołnierz. Jest w stanie w minutę znaleźć się w dowolnym punkcie
                mieszkania...a jest to o tyle dziwne, że 90% dzieci pełza do tyłu...a Szymon do
                tyłu nie umiał i nie umie - do przodu i już. Staje też często na czworakach
                więc lada chwila wystartujemy....
                Jejku...jestem taka "zarobiona", że nawet nie mam kiedy Was czytać...
                Kiedy to spotkanie z Mopkiem i gdzie...może jakimś cudem dotrę...
                • malwes Do Moniki...arch... - durny dowcip 10.11.04, 22:59
                  Długo się biłam z myślami czy a propos @ nie przytoczyć pewnego dowcipu...tylko
                  wstyd mi bo on jest okropnie niesmaczny i całkiem durny ale od wieków mnie
                  koszmarnie śmieszy i nie wiem dlaczego...no trudno...może ktoś też ma
                  takie "płytkie" poczucie humoru...

                  Siedzą dwie dinozaurzyce nad jeziorkiem. Jedna pluska się w wodzie, radośnie
                  macha ogonem, jednym słowem cuda robi...a druga siedzi smętnie nad brzegiem i
                  tylko moczy stopy...
                  - Fredzia...? - pyta ta w wodzie - Jest taka ciepła woda i super pogoda...
                  czemu się nie kąpiesz???
                  - Nie mogę, bo mam @.....
                  - No co Ty? - wybausza oczy ta poprzednia - to Ty nie używasz ...owiec?



                  Tragiczne, nie? Czemu ja taka głupia jestem?...
                  Dobrej nocki!
                  • amatylda sto lat dla naszych blizniakow 10.11.04, 23:11
                    sto lat sto lat....
                    buzi dla Wiki, Mikolajka, Tymoteusza i Szymonka! Usciski od Oskara!
                    sciskamy Was Fajne Baby i lece ...
              • asialc1 Re: Tylko na chwilę 10.11.04, 23:07
                Godzinkę temu wrócilismy z Legionowa. Kupiliśmy dla Natalki wiekszy fotelik
                samochodowy, z którego jest bardzo zadowolona. Ma luźniej, siedzi wyżej i może
                wyglądac przez okno. Do tego widzi Tatusia i nie musi się do Niego odwracaćsmile
                Była tak zmeczona całym dniem, ze po kapieli od razu usneła, zjadając tylko
                60 ml mleczka z kaszką. Dzisiaj było dosyć ładnie więc pospacerowałysmy po
                lasku smile

                Monika, cieszę się że chociaż trochę poprawiłam Ci humor fragmentem z księgi
                imion. Teraz tez sobie wyobraziłam Dominikę jako policjantkę, ktora poucza
                nasze lutowe dzieciaczki smile) hi, hi, hi
                A tą @ nie przejmuj się. Mój mąż co miesiąc znosi dzielnie te moje humory smile

                Aniu(aniutekm), gratulacje dla Kubusia smile Nie przemęczaj się tak w pracy. Masz
                chociaż wolny piatek?

                Pietka, wiem o czym piszesz smile Natalka robiła w kojcu tak samo hi, hi, hi

                Aniu(aniaimax), GRATULACJE dla Maksa smile) Hura, hura, hura!!! Tyle kroczków
                naraz. Dzielny, zdolny chłopaczek. Ucałuj Go mocno.
                Ciesze sie, ze miło spedziłaś wieczór. Świece będą nastepnym razem, a moze to
                bedzie kolacja dla dwojga? wink

                Olu, gratulacje dla Antosia smile Wcale nie dziwię się Tatusiowi.
                Nie przejmuj sie tym raczkowaniem. Niektóre dzieci omijaja ten etap (np.ja),
                lub raczkuja później.
                A w sprawie zęba moze spytaj dentystkę? Moze się okazać, że to żaden problem.
                Mozliwe, że ząbek się naprostuje gdy wyrosnie kolejny. Nigdy nic nie wiadomo.

                Morsku, ale mi pachnie to Wasze pieczywko mniam, mniam. Szkoda, ze to tak
                daleko, bo na pewno bym zajrzała w sobotę. Gratuluję pierwszych klientów. Teraz
                się rozniesie po okolicy jakie macie pyszne pieczywko i jaka jest wspaniała
                obsługa smile Na pewno będziecie mieć wielu klientów. Wspominałam już o piekarni
                mojej przyszłej bratowej z Gdańska. Moze się nawet wybierze i jadąc do nas
                przywiezie jakiś pyszny chlebek? smile Mój brat jedzie na weekend do Gdańska,
                więc jak byś mi podała adres, to może jak przyszła mama bedzie się dobrze czuć
                w sobote by do Ciebie skoczyli?

                A miało być krótko...
                Śpijcie dobrze
                Asia
                Moja ukochana Natalka
                www.cichocki.net
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
                • asialc1 Re: z ksiegi imion - cz.3 10.11.04, 23:09
                  NIKODEM
                  Ma bogatą osobowość. Dobry obserwator. Przebiegłość i inteligencja umożliwiają
                  mu osiąganie spektakularnych sukcesów. W miłości więcej oczekuje niż z siebie
                  daje, jednak przy odpowiednim podejściu partnerki relacje te mogą się odwrócić.
                  Zawody: naukowiec, biznesmen, handlowiec, usługi.

                  WIKTORIA
                  Poważnie podchodzi do życia i z należytą powaga traktuje swoje obowiązki. Jest
                  powściągliwa w wyrażaniu odczuć, momentami nieśmiała, ale w głębi duszy
                  wszystko analizuje i wyciąga praktyczne wnioski. Sprawia wrażenie zagubionej.
                  Potrzebuje czasu do namysłu lub rady osoby zaufanej.
                  Zawody: polityka, muzyka poważna, sztuka, nauka, szkolnictwo.

                  OSKAR
                  Lisek chytrusek. Nie rzuca się na oślep w wir działań. Nie lubi uzewnętrzniać
                  przeżyć. Chętnie przychodzi z bezinteresowną pomocą osobą tego potrzebującym.
                  Jeśli ma wystąpić publicznie najpierw przygotowuje sobie kwestię a później ją
                  wypowiada.
                  Zawody: biznes, pedagogika, giełda papierów wartościowych, ekonomia.

                  RADEK
                  Jest życzliwie i pogodnie nastawiony do otaczającej go rzeczywistości. Ambitny.
                  Dąży systematycznie do celu. Nie lubi się zwierzać nawet najbliższym. W miłości
                  raczej zamknięty, ale za to stara się dużo z siebie dać.
                  Zawody: biznesmen, prawnik, specjalista od marketingu i reklamy.

                  ULA
                  Pragnie w życiu osiągnąć coś więcej niż jej rówieśnice i konsekwentnie do tego
                  dąży. W sferze uczuciowej zachowawcza i stosująca zasadę ograniczonego
                  zaufania. Uważnie analizuje zachowanie partnera. W domu jest na ogół dyktatorem
                  co innym wychodzi na dobre.
                  Zawody: te w których ma chociażby niewielką namiastkę wiedzy np. w pedagogice,
                  medycynie, wychowaniu.

                  • arch.monika dzięki, jesteście kochane 10.11.04, 23:28
                    Dziewczyny jestescie kochane, dziękuję za dowcipy, zarykiwalam się ze smiechu (o biednych owcach tez był super) i jakoś mi się lżej na duszy zrobiło (przyznam że kawałek czekolady też się do tego przyczynił, miałam nie jeśc słodyczy, ale tam...czasami siła wyższasmile

                    Maksio ma widac pelen dystans do życia, tak trzymaćsmile!!!
                    A z takich "wpadek" to pamietam: jak Dominika miala kilka tygodni to bardzo glośno się wypróżniała, kiedyś odwiedzila mnie przyjaciółka, i akurat przy karmieniu piersią Malutka zrobiła wielgachne puuuurt, ale tak donośne że przyjaciólka spojrzała na mnie dziwnie i powiedziała "No wiesz co, ale przynajmniej przepraszam moglas powiedzieć" Później przez pół godziny przekonywalam ją że to nie jabig_grin

                    Gratuluje nowych kroczkow, pełzań, nowych słów i wszystkich innych cudownych osiagnięć, dobranocsmile
                    • piekielkoe zapraszam Was na nowe forum! 11.11.04, 08:47
                      Witajcie dziewczyny,

                      jeśli macie już dosyć znajdywania w skrzynce pocztowej tylko samych rachunków
                      to zapraszam Was na nowe forum- korespondencyjne przyjaznie-
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24442
                      Pozdrawiam Was wszystkie bardzo gorąco!Ewa i chłopaki
                      /Danio -04.10.1996 i Kubuś 18.02.2004/
                      • mopek1 Mopek w Warszawie II 11.11.04, 10:28
                        Nowe forum - a fuj! czy szefowa mogłaby narzucić karę, nawet pieniężną, za
                        opuszczanie naszego!!!!!

                        a teraz do rzeczy - Fajne Baby, które zadeklarowały chęć obejrzenia mojej
                        skromnej osoby w realu - wymyslcie coś pliz? ja się z Wami nie umówię w Wawie,
                        bo nie wiem gdzie??? Na porach warszawskich też się nie znam? Ola-Nitka chyba
                        juz wyjechała i nie ma dostępu do sieci, więc jak sie u niej zwalę w sobotę, to
                        dobrze by było wiedzieć gdzie, z kim i o której w niedzielę smile?
                        • beataj02 Re: Mopek w Warszawie II 11.11.04, 11:47
                          O Matko, a ja myślałam, że Nitka to wszystko będzie organizować !!! smile)
                          Kurcze !!!! Ustalmy coś !!!

                          Hura, hura właśnie udało mi się złapać Olę od Jagódki na skype i chyba ta Hula
                          Kula w Bibliotece na Dobrej będzie dobra smile) Nawet wstępnie rozmawiałyśmy o
                          godzinie - czy 11 - 12 mogła by być ? Chyba że są inne propozycje, to słuchamy.
                          Ola przez trochę będzie "wyjechana", czyli niedostępna, ale ja dziś i jutro
                          będę zaglądać, więc jak ktoś chce, to GG (jestem nawet jak mnie nie ma) lub
                          skype smile) I, Atko, liczymy także na Ciebie smile) Oczywiście na inne Mamy też ! I
                          oczywiście spotkanie jest z rodzinami, czyli mężowie mile widziani (ktoś musi
                          pilnować maluchów, gdy Mamy będą gadać wink)

                          Na dziś meldują się:
                          1. Mopek z Basieńką - gość specjalny !!!
                          2. Ola z Jagódką - gospodarz imprezy
                          3. Asia z Szymonkiem - uczestnik
                          4. Beata z Szymkiem - uczestnik
                          Oczywiście lista jest otwarta, proszę się dopisywać smile)

                          Gorące życzenia dla Wiki, Szymonka, Oskarka i Mikołaja - szczęścia i uśmiechu !
                          A dla Morska - tłumu klientów, co po takiej degustacji będzie pewne smile) Mniam,
                          mniam - pyszności; ja powinnam być trzymana z dala od piekarni, bo bez pieczywa
                          nie mogę żyć; dla mnie to podstawa, a reszty może nie być (no chyba, że taki
                          smalczyk... albo masełko...) !! A potem wagę trzeba wyrzucić z domu wink)

                          POzdrowienia i z niektórymi do zobaczenia smile)
                          Beata
                          --
                          wiek Szymcia
                          moje chłopaki
                          • amatylda ja to mam dobrze... ;-) 11.11.04, 14:22
                            Dzien pochmurny i niezbyt zachęcający do spacerów, ale... Oskar wyeksediowany
                            do teściów, bo ...w domu nadal remont i to dopiero teraz taki fest!
                            KUCHNIA!!! ;-( ale...
                            urwałam się i pojechałam sobie w gościnę do piekarni Morska! Ha!
                            Mówię Wam - cudo, ten zapach, ciepełłko pieca, sam piec - obłędny!!! Wypieki na
                            półeczkach smakowite, popróbowałam sobie tego i owego, bo są też próbki
                            wypieków mmmmmm. I choć na Marcinowe rogale już sie nie załapałam ;-(, bo
                            poszły jak...ciepłe bułeczki wink)) to zrobiłam moje pierwsze i pewnie nie
                            ostatnie zakupy u Morska - tradycyjny chleb, bułki z ziarnami, bułkę wykrajaną
                            przez tą zabytkową maszynkę do wycinania bułek oraz rogale z dżemem (żeby choć
                            namaistka tradycji) i... dostałam gratis - prosto z pod lady - ostatni rogal
                            Marcina, schowany. Na razie tylko oglądałam i wąchałam, mmmhhmmm ale jadę na
                            obiad do teściów i zamierzam go zawieżć w prezencie - taki piekny!
                            I tak sobie teraz siedzę, jem te mniejsze rogaliki, popijam kawę, czytam co u
                            Was i myślę - ja to mam dobrze. Bo choć nie wiadomo kiedy Mopek do nas na
                            wybrzeże zawita (no właśnie kiedy??!!??) i spotkanie trójmiejskie jakoś się
                            odwleka to jednak ... ja to mam dobrze hehehe.
                            A Monika zrobiła zdjęcia nam z piecem więc może zamieści jakieś jedno na
                            zobaczcie jak ją poprosicie wink))
                            No i musimy wymyślić "Zapach Piekarni Tradycyjnej" w areozolu to byśmy mogły
                            Wam wysłać ten cudny zapach hihihihi.
                            Ale zanim to nastąpi to... w imieniu swoim gorąco polecam a w imieniu Morska
                            (chyba sie nie obrazi) zapraszam do zwiedzania w realu.
                            Pozdrawiam i idę sprzątać gruz ;-((( A tak miałam dobrze...
      • k2bzyk Re: a ja znowu na chwilę i nie mam czasu 13.11.04, 21:54
        Cześć dziewczyny!!
        Przez ostatne kilka dni nie miałam czasu na nic.Dużo pracy i dwóch chorych
        mężczyzn w domu.Mateusz przeszedł gorączkę trzydniową,teraz jest już
        dobrze,wysypka znika a jak tylko spadła gorączka to od razu było lepiej.Te trzy
        dni były okropne -Mati był jak rozgrzany piec,przelewał sie przez ręce,nie
        chciał się bawić,strasznie płakał i nie mógł spać a my razem z nim.Leki
        przeciwgorączkowe,okłady,chłodne kąpiele dawały ulgę tylko na chwilę.No ale to
        już za nami.
        Gorzej z dużym,coraz bardziej go rozbiera przeziębienie a wiecie jak to jest
        gdy mężczyzna jest chory- od razu umiera.
        Choroba małego to najlepszy dowód,że nie ma to jak mleko mamy.Do kiedy ssał
        cycusia było ok a gdy tylko stwierdził,że jest już dużym chłopcem i sam
        zrezygnował z cycusiowania przypętało się choróbsko.
        Buziaki dla wszystkich lutowych maluchów!!!!
        Kasia
    • kacperiada To kasiek444 no i inne :-) 11.11.04, 19:21
      Napisałam do Was post i wcięło go chyba, bo nie ma sad
      Zmieniłam nick, bo mnie denerwował, a poniważ Kaś jest dużo, a Kacper jeden, to
      będzie łatwiej smile
      Dzięki za porady żywieniowe. Muszę się Wam przyznać, że to głównie stąd moje
      obawy, bo moja Teściowa i wszystkie jej dzieci i zdecydowana większość wnuków
      ma nadwagę a nawet cierpi na otyłość. A ja uważam, że to jest głównie skutkiem
      złych nawyków żywieniowych i złej diety i dlatego się martwię o Kacperuka sad To
      ciągłe podsuwanie mu czegoś, to soczek to cherbatka to mleko, biszkopty,
      flipsy, bułeczka z masełkiem 'bo on lubi' O zgrozo! buuuuu
      Dziś odkurzałam z K. na rękach, bo inaczej się nie dało...
      A wogóle to cały czas za mną chodzi i wstaje przy mnie i chce na ręce smile
      Marsku! Trzymam mocno kciuki! Podaj mi proszę w wolnej chwili adres, to może i
      ja znajdę chcilkę, żeby Was odwiedzić smile
      Asiu! Dzięki za księgę imion smile
      Współczuję wszystkim cierpiącym ząbkującym. To musi być okropne sad
      No i wszystkie choróbska a kysz! a kysz!
      Pozdrawiam Was serdecznie i pogłaszcie Maluchy po główkach smile))
      Dobranoc.
      • kasiaczekroza To i owo 11.11.04, 21:05
        Uśmiałam się do łez z dowcipów fikcyjnych i tych z życia.smile))
        Gratuluję morskowi i już mi ślinka cieknie na cieplutki ,swiezutki
        chlebek.........
        Gratuluję Maksiowi pierwszych krokówsmile)))
        Malwesowy szymonku pozdrowienia od 2 "pełzającego zołnieża"Antka
        • monika_tosia dziewczyny z Trójmiasta, przypominam, że onegdaj.. 11.11.04, 21:58
          ... na naszym forum pojawił się taki oto post:


          ********************************************************************************
          • Re: to tylko ja...
          morsk2 09.11.2004 22:01 + odpowiedz


          też mi żal zabrać cycuisa śniadaniowego, ale chyba będzie to konieczne.
          Zostanie na szczęście jeszcze ten kolacyjnysmile

          Dla zainteresowanych: mamy odbiór sanitarny! Chleb się właśnie pieczesmile Jutro
          ruszamy. A oficjalne otwarcie planujemy na sobotęsmile Jak ktoś będzie chciał
          wpaść, to namiary na priv.

          ********************************************************************************

          Ja ze swymi dziećmi mam zamiar odwiedzić Morska w sobotę. Czy któraś z Was też
          się wybiera??? Zbiórka!!!

          --------------------------------------------------------------------------------
          Tosia

          Jak STARA jest Tosia? Ano tak...
          • morsk2 Re: dziewczyny z Trójmiasta!!! 11.11.04, 22:11
            Posprawdzajcie swoją pocztę, powysyłałam zaproszenia z namiaramismile
            Będzie mi strasznie miło jak do nas zajrzyciesmile))
            W programie przewiduję degustację chleba ze smalcem produkcji teściowej, do
            tego kiszone ogóreczki też teściowejsmile i... uwaga, uwaga!!!... specjalnie dla
            Was będę chować pod ladą - dostałam 2 słoiki ogórków od Amatyldy!!!smile))
            • monika_tosia Re: dziewczyny z Trójmiasta!!! 11.11.04, 22:13
              Hm, nie wypada mi nic innego, tylko też zjawić się z ogóreczkami, gdyby jednak
              zjawiło się nas multum smile))) Ogórki będą własnej roboty
              • asialc1 Re: Mały śpioszek, do Morska i inne 12.11.04, 09:45
                Hej, hej!
                Bardzo żałuję, że nie mogę się z Wami spotkać tej niedzieli sad Smutno mi sad(

                Natalka jak wczoraj zasnęła przed 21:00, to spałam dokładnie do 8:45 i ani razu
                nie obudziła się w nocy smile Myślałam, że to zrobi, bo przed pierwsza
                popłakiwała przez sen i okropnie sie wierciła, ale spała dalej.
                Kolejny ząbek na gorze jeszcze Jej nie wyszedł, ale ma duuużą górkę i nie chce
                się przebić. Dobrze, że dzisiejsza nockę miała moja córcia taką spokojną uff

                Marta, a jak u Was? Jak tam Basieńka? Mam nadzieję, że dziąsełka już mniej
                malutkiej dokuczają.

                Matylda, ale mi narobiłaś smaku tymi rogalikami mmmmm Będę musiala koniecznie
                wybrać się do Gdyni smile

                Kasiu, ja tak samo miałam jakiś czas temu. Zawsze jak odkurzałam Natalka
                obserwowała z kojca a tym razem chciała to robić ze mną. No i musiałam wziąć
                córkę na ręcę. Mnie ręką odpadała a Natka miała świetną zabawę. W końcu we dwie
                odkurzyłysmy całe mieszkanie.

                Morsku, jak byś mogła podaj mi też adres piekarni. Tak jak pisałam wcześniej
                może uda się do Was zajrzeć mojemu bratu. My na pewno też kiedyś przyjedziemy.
                Nie odmówię sobie spotkania z Wami i kupienia tych pysznych wypieków smile

                Muszę lecieć.
                Mąż wrzucił na naszą stronę zdjęcia Natalki z września. Trochę zmienia stronę i
                są w "nowej galerii". Zapraszam do obejrzenia.
                W poniedziałek powinny być też z października.

                Miłego dnia
                Asia i Natalka
                Moja ukochana Natalka
                www.cichocki.net
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
              • amatylda Re: dziewczyny z Trójmiasta!!! 12.11.04, 09:46
                buuuuuuuuuuuuuuuu, a ja nie mogę bo mamy basen z Młodym, buuuuuuuuuuu...
    • tossca Zazdrosna tossca... 12.11.04, 09:54
      Oj dziewczyny dziewczyny, ale zazdrość wzbudzają Wasze plany... Jedne
      organizują spotkanie „na szczycie” z Mopkiem, drugie „nalot” na piekarnię
      Morska... Nic, tylko wypada wymyślić coś, co ściągnie Was wszystkie na Dolny
      Śląsk. No już dobra, dojadę do Wrocławia wink)))))))
      Mam nadzieję, że będziecie się dobrze bawić! A potem zdacie szczegółowe relacje
      z przebiegu wydarzeń. Z Warszawy może relację filmową (???) i streszczenie
      ploteczek wink))), z Trójmiasta fotoreportaż i przesyłki dla tych „co za morzem”
      z okruszkami i zapachem pysznego pieczywka...

      Miłych chwil Wam życzę
      M.

      P.S. Szymones dziękuje za wszystkie życzenia i buziaki. Macha łapką z bukietem
      w kierunku Natalki i Radka, którzy jutro skończą 9 miesięcy, no i oczywiście do
      Mateuszka i Oli też (oni „dobiją” do grona z „9 na klacie” w niedzielę)
    • atka99 Warszawianki- prośba o informację 12.11.04, 16:00
      Gaba od dwóch dni wymiotuje i skarży się na ból brzucha. Wyniki wykluczają
      wyrostek, ale jak znam życie trzeba będzie co nieco powtórzyć w trakcie week
      endu. Ponawiam więc pytanie, czy oprócz fundacji przy szpitalu bielańskim,
      któraś z Was zna jeszcze miejsce, w którym można w dni wolne wykonać badania
      krwi i moczu.
      Z góry dziękuję za pomoc

      Agata
      • asialc1 Re: do ATKI 12.11.04, 16:24
        Agatko, ja robiłam badania Natalce w Klinice Damiana przy ul.Wałbrzyskiej 46,
        ale w tygodniu. W soboty przyjmują lekarze więc może i można pobrać krew.
        Podaję Ci numery tel. 847-33-13, 853-16-44.
        Filia Kliniki jest również na ul. Foksal 33/5.
        Na pewno będzie dobrze.
        Caluski dla córci.
      • malwes Re: Warszawianki- prośba o informację 12.11.04, 21:54
        W LIM Center w Mariott'cie i na Domaniewskiej. Pracują we wszystkie dni
        tygodnia i wszystkie święta. Nie wiem tylko jakie są ceny bo "ja na kartę", ale
        na stronie chyba www.cm-lim.com.pl powinien być cennik.

        Pozdrawiam,
        G.
      • atka99 Re: Warszawianki- dziękuję za informację! 13.11.04, 08:25
        Dzięki dziewczyny!
        Centrum Damiana działa tylko "dyżurowo" a w Limie można pobrać analizy, ale
        wyniki na poniedziałeksad(.
        Nikomu nie życzę, ale jakby co, to tel 331 16 50 na Bielanach są czynni całą
        dobę i wyniki na cito robią w ciągu 1-1,5 godziny w zależności od obłożenia
        laboratorium. Bez problemu podają je przez telefon i wysyłają faxem.
        Gaba od wczorajszego wieczora w pełnej formie, ale mocz będę kontrolować. Jakby
        wszystko było Ok, to byśmy się starali wpaść jutro do Hula-Kuli, ok. 11-12, czy
        coś się zmieniło?

        Miłego dnia wszystkim życzę

        Agata

        PS. Tossca! A ja dziś pierwsza, ahaha!
    • mopek1 ufff co za dzień... 12.11.04, 22:57
      U nas tak sobie, z Baśką niby lepiej w ciągu dnia, ale wieczorami sajgon,
      wczoraj i dzisiaj był taki cyrk przy usypianiu, że jak nam tak zrobi jutro w
      Wawie, to nas Nitka wywali na bruk mimo śniegu....
      Poza tym mielismy dzisiaj najazd gości, wszystko byłoby ok, ale "ostatnia tura"
      wyszła w tym momencie... zabieram się za jakies pakowanie, bo jutro z małym
      pomocnikiem, będzie mi ciężko smile Poza tym juz wiem, że wyjedziemy później niż
      planowaliśmy - no cóż, może Nitka nie będzie musiała nas wyrzucać, tylko
      poprostu nas nie wpusci.... smile
      strasznie mnie boli głowa, to chyba przez te zmiany ciśnienia? Hmmm, a może
      Baśce też głowa nawala?

      Atka - strasznie mi przykro z powodu Gaby, mam nadzieję, że to zwykły gastrit,
      a nie wyrostek!

      Ogólnopolskie we Wrocku? -dla mnie może być, ale pod warunkiem, że nas Arch-
      Monika popilotuje przez Śląsk, bo zawsze tam strasznie błądzimy i mój mąz klnie
      jak szewc...smile

      pozdrowienia dla wszytkich i do zobaczenia dla niektórych smile - juz się nie mogę
      doczekać smilesmilesmile
      • asialc1 Re: Życzenia :-) z księgi imion - cz.4 13.11.04, 10:57
        Wszystkiego dobrego, zdrówka, radości oraz bezbolesnego ząbkowania dla
        naszych "kosmicznych bliźniaków" Radzia i Zuzi smile
        Ogromniasty całus od Natuni CMOK!

        Córeńko nasza kochana Tobie również życzymy zdrówka, bezbolesnego ząbkowania
        oraz zawsze takiej radości jaką masz teraz w sobie smile
        Całuski
        Mama i Tata

        WARSZAWIANKI BAWCIE SIĘ JUTRO DOBRZE, UCAŁUJCIE MARTĘ I BASIEŃKĘ OD NAS BARDZO,
        BARDZO MOCNO. MYŚLAMI BĘDZIEMY Z WAMI.
        ŻAŁUJĘ,ŻE NIE MOŻEMY PRZYJECHAĆ sad


        ZUZIA
        Nie znosi stagnacji, rutyny i monotonii, imponuje odwagą i temperamentem.
        Dzięki aktywności i inwencji i jest w stanie zrealizować wiele swoich
        zamierzeń. Boleśnie przezywa porażki, ale z drobnych sukcesów potrafi cieszyć
        się jak dziecko. Przepada za towarzystwem, nowościami i plotkami. W miłości nie
        jest tak otwarta.
        Zawody: aktorka, dziennikarka, stewardessa, kelnerka, sekretarka.

        OLA
        Niezwykle dynamiczna i przedsiębiorcza. Szybko myśli a jeszcze szybciej działa,
        co często wpędza ją w kłopoty i bez pomocy życzliwych osób trudno jest jej się
        samej z tego wyplatać. Co w sercu to na języku. Bardziej nadaje się na
        przełożoną niż podwładną. Ten schemat sprawdza się też w życiu osobistym.
        Zawody: handlowiec, pedagog, przewodnik turystyczny.

        WERONIKA
        Niezwykle pracowita i wytrwała. Nie poddaje się trudnościom lecz pokonuje je i
        osiąga upragnione cele. Potrafi się dostosować. Jest zdyscyplinowana i wymaga
        dużo od siebie jak i od innych. Łatwo się obraża. Kurczowo trzyma się zasad i
        przepisów. W miłości bywa zazdrosna, ale wierna.
        Zawody: przedszkolanka, nauczycielka, pediatra, psycholog.

        ZOSIA
        Jest dobrze zorganizowana. Realistka. Nie można dać się jej zdominować.
        Przywiązuje dużą wagę do swego stanu posiadania.
        Zawody: psycholog, pedagog, lekarz, przedszkolanka, handlowiec.

        OKTAWIA
        Dynamiczna. Lubi odgrywać wiodącą rolę w swoim otoczeniu i podejmuje się coraz
        to nowych wyzwań. Ma mocną psychikę. Nie zawsze osiąga sukcesy na miarę swych
        ambicji, gdyż zaniedbuje odpowiednie przygotowanie działań.
        Zawody: usługi, handel, marketing, akwizycja, sekretariat.

        MAJA
        Otwarta na nowości. Lubi stawiać przed sobą ambitne cele i uparcie do nich
        dąży. Ma zmienne nastroje, jest bardzo uduchowiona. Często kaprysi, ale z
        wielkim wdziękiem. W każdym towarzystwie potrafi znaleźć dla siebie miejsce i
        nie nudzić się. W miłości zaangażowana i lojalna, ale nie pozwoli się zepchnąć
        do roli kury domowej.
        Zawody: informatyka, plastyka, konserwacja zabytków, pedagogika.

        JAGÓDKA
        Przedsiębiorcza i operatywna. Dynamiczna i wszędobylska. Pogodna, ma wesołe
        usposobienie i ma duże poczucie humoru. Na ogół otoczona licznym towarzystwem,
        bo ma opinie równej dziewczyny. W uczuciach bywa trochę nieśmiała, potrafi
        kochać gorąco i wiernie.
        Zawody: biznes, marketing, handel, moda, turystyka, stewardessa, hostessa.

        • malwes Zabezpieczenie domu... 13.11.04, 18:17
          ...Zobaczcie - znalazłam coś ciekawego:
          www.helly.pl/strona0/html/index.html
          Część z tych rzeczy można kupić na Allegro u maczek02

          i Ikea wszystkim znana:
          www.ikea.pl/webapp/wcs/stores/servlet/CategoryDisplay?catalogId=10101&storeId=19&categoryId=13756&langId=-
          27&parentCats=10106*13756&chapterId=13759&cattype=sub


          Ale nigdzie nie mogę kupić żadnej taśmy, która pozwoliłaby okleić ostre kanty
          we framugach drzwi oraz kanty wysokich maebli...może kurcze jakaś piankowa
          taśma albo gabka z Praktikera????

          Poradźcie - jak Wy zabezpieczałyście mieszkanie??? Muszę pilnie poradzić coś na
          te kanty (nie chodzi mi o ostre rogi stołu bo takich nie mam ale mam w drzwiach
          salony bardzo ostre framugi grewniane i boczne kanty jednego z regałów są jak
          nóż sad((( plsssss help, help!
          • atka99 Re: Zabezpieczenie domu... 13.11.04, 19:07
            Gosiu,

            Moi znajomi framugi okleili takimi dawniej używanymi taśmami do uszczelniania
            okien. Można je jeszcze znaleźć w różnych grubościach, oni przykleili dwie "na
            styk" na ostrych kantach. Nie jest to idealne, ale u nich zdało egazmin, na
            pewno jest jakimś rozwiązaniem do czasu znalezienia lepszego smile)
            Jeśli chodzi o regały, to zalecałabym Ci ostrożność, takie taśmy, jak i inne
            zabezpieczenia mogą bezpowrotnie wzbogacić ich wygląd...Sama jestem posiadaczką
            szafki telewizyjnej ozdobionej ochraniaczami narożników od ponad 6 lat... wyżej
            wymienione ochraniacze prędzej dadzą się odrąbać niż odkleić.... w sumie
            dobrze, że w międzyczasie nie wymieniliśmy całej szafki, teraz znowu jak
            znalazł smile)

            Życzę powodzenia w wyprzedzaniu zdarzeńsmile)
          • kinga987654321 Re: Zabezpieczenie domu... 01.09.14, 09:18
            Cześć. Ostatnio znalazłam sklep internetowy z zabezpieczeniami dla dzieci www.piambo.pl. Oferują kilka rodzajów taśm piankowych, podobno posiadają najszerszy asortyment w Polsce. Czy wiecie coś o ich produktach? Co sądzicie o ich ofercie? Myślicie, że jest to dobra ochrona dla naszych dzieci?
        • morsk2 Otwarcie 13.11.04, 18:32
          było bardzo udanesmile)) Zwaliły się tabuny znajomych. Poza tym przeszłam się
          trochę po okolicy z bułeczkami do degustacji i jak wróciłam, to się okazało, że
          mam niezłą siłę perswazji, bo prawie cały chleb sprzedanysmile)) Jak przyjechała
          Monika z Tosią i Jasiem były prawie puste półkismile)) A jak dotarł brat Asi z
          narzeczoną (dziękuję Asiu za reklamęsmile)), to już było tylko kilka bułek i
          drożdżówkismile)) Sprzedaliśmy nawet trochę chleba wczorajszego za pół cenysmile
          Strasznie się cieszę, że mogłam się spotkać z Moniką (specjalnie przyjechała
          taki kawał!) i zobaczyć słodką Tosieńkęsmile)) Niestety byłam tak zakręcona
          sprzedawaniem i oprowadzaniem wycieczek po piekarnismile, że nie porobiłam im
          zdjęćsad Ale to oznacza, że będą musiały przyjechać jeszcze razwink
          Może wtedy uda się dojechać też innym mamusiom???
          Buziaczki!!!
          Monika, Piekarnikowasmile))
          • atka99 Re: Otwarcie 13.11.04, 19:12
            Gratulacje !

            Jeszcze parę smakowitych opisów i nie będzie innego wyjścia, jak wynająć
            kuriera do dowożenia tych cudów albo... otworzyć filię w Warszawie smile))
          • monika_tosia Re: Otwarcie 13.11.04, 22:12
            Króciutko, bo padam na nos.
            BYŁO FANTASTYCZNIE!!! Piekarnia jest z tzw. DUCHEM. Piec i "formiarka" bułek
            robią wrażenie. Jasiek zachwycony opowiadał o wizycie u Morsków mojemu mężowi.
            A Tosia - pół wizyty przespała, a drugie pół tuliła się do mnie troszkę
            przestraszona (weszła w fazę wstydu).

            Dziewczyny - powinnyście odwiedzić Morska, tak jak zrobiło to pół Orłowa. Bo
            świeży chleb rozszedł się jak ciepłe bułki. Będę trzymała kciuki za powodzenie
            przedsięwzięcia. A wypieki tradycyjne są przepyszne (co potwierdza moja mama,
            smakosz i znawczyni tematu). Drożdżówkę z jabłkiem zostawiliśmy na deser czyli
            na niedzielne popołudnie.

            Acha - czy robimy spotkanie andrzejkowe lub mikołajkowe??? Trzeba chyba o tym
            pomyśleć... Pozostawiam to Wam do rozważenia.

            Pozdrawiam ciepło i biegnę do cieplutkiego łóżka, gdy za oknem minus jeden
            (czyżby zima się zbliżała?).
            • pietka111 Re: Otwarcie 13.11.04, 22:35

              ach jak ja Wam zazdroszczę sad
              niestety Morsku przepraszam ale nie miałam jak dotrzeć
              mąż teraz pracuje w soboty a ja nadal bez prawka

              ale jak tylko wydostanę się z Osowy to Cię nawiedzesmile)))
              bardzo się cieszę że udało sie otwarcie i na pewno będziesz miała tabuny
              zadowolonych klientów

              a jak tam spotkanie na szczycie w Warszawie?

              która mam będzie dziś oglądać Gołotę smile
              ja nie mogę się już doczekać

              ze spraw kobiecych już pisałyście o tym ale nie pamietam dokładnie ile z Was nie
              ma jeszcze @ chyba już nieliczna grupka no i ja do niej należę, i zaczynać sie
              martwić bo to skończyliśmy z cycusiem tak ok. 2 tygodnie temu - jakoś tak samo
              wyszło, bo Przemek zasypia sam w ciągu dnia woli butelkę no i mleczko poszło w
              zapomnienie
              no i większy rozmiar biustu też smile))
              ach to były dobre czasy smile

              teraz do następnej ciąży
              chciałabym teraz dziewczynkę - Zuzię i mnie nosi smile
              ale jeszcze chyba poczekamy bo w pracy padną z wrażenia

              co u nas nowego: Przemuś tyje smile wciąga coraz więcej jedzenia aż yłam w szoku
              jak co drugi dzień z rzędu chce rano ok. 360 ml kaszy
              no cóż w końcu coraz więcej sie rusza to i wiecej spala
              ale wraz z ilością większego jedzenia - więcej kupek - teraz (do statystyki) - 3
              kupki dziennie
              przemianę materii odziedziczył po rodzicach
              a jak tam z Waszą wagą - już rozmiary sprzed ciąży
              ja niestety przecholowałam i mam rozmiar mniejszy niz przed ciążą
              i nie mam co na siebie włożyć smile
              wszystko za duże
              a jak poszłam do sklepu na zakupy to też nici - same standardy i jak tu kupić
              coś na kogoś niewymiarowego sad

              na koniec - cieplutkie życzonka w te coraz zimniejsze dni dla solenizantów
              a w szczególności dla Natalki smile

              • amatylda Piekarnia, niewymiarowi, @, zęby, mąż itp 13.11.04, 23:03
                Ja też gratuluję i wierzę, że już zawsze tak będzie ze sprzedażą.

                Strasznie żałuję, że mnie się dziś nie udało dotrzeć i zobaczyć z Monikami ale
                jak mówiłam ten basen w środku dnia rozwala mi całą sobotę... No ale i tak się
                cieszę, że chodzimy!

                Pietko ja mam wagę jak sprzed ciąży ale świetnie Cie rozumiem jeśli chodzi o
                zakupy dla "niewymiarowych" - ja mam jakieś dłuższe ręce i nogi niż w
                standardzie i zawsze jak pytam np o spodnie dla mnie to panie w sklepach mówią -
                pewnie że mamy, nawet wyższe panie u nas kupują - a potem się okazuje że
                spodnie są na "wysokie wody" i panie mają osłupiały wyraz twarzy. Właściwie to
                spodnie tylko w Gantosie jakieś "normalne" i nawet na życzenie przedłużają za
                darmo.

                Co do @ to ja mimo karmienia dostałam dość szybko ale co dziewne mimo brania
                Cerezette gdzie nie powinnam mieć @ mam ostatnio co miesiąc a jedną miałam 24
                dni!!!!!!!!!! ;-(((( Załamka. Ale od 2 tyg nie karmię i zamierzam w tyg pójść
                do Gin bo mi ewidentnie Cerezette "nie leżą" a teraz będę mogła zmienić. Uffff.
                Może wraz z tym skończą się też problemy ze skórą.

                Gosiu Malwes - strona o zabezpieczeniach fajowa - dzięki. Zainteresowaliśmy sie
                zwłaszcza tą blokadą Video.

                Mopku - trzymam kciuki, żeby bóle ząbków Basi się w końcu skończyły - biedulka
                tyle wycierpiała.

                A właśnie - Oskar dziś był strasznie marudny w wodzie na basenie i
                rozmawialiśmy z trenerką i ona powiedziała że to prawdopodobnie właśnie przez
                ząbkowanie. Ono strasznie w wodzie dokucza dzieciom bo całe ciało w stanie
                nieważkości, lekkie, nic nie ociera itp i wtedy jeszcze bardzie czuje ten ból
                ząbków. Ona sama wspomniała, że kiedyś bolał ją strasznie ząb a miała trening i
                poszła ale nici z tego wyszły bo jedyne o czym myślała to był ten ząb który
                straszliwie ją bolał właśnie w wodzie. Co o tym myślicie? Wiedziałyście?

                Acha i pewnie żadna z Was już dziś mi nie odpisze i samo przejdzie ale mąż
                którego bolał już długo bark posmarował się maścią rozgrzewającą i... się
                poparzył. Ma ogromy placek czerwony i piecze go jak cholera mimo że zaraz zmył,
                porządnie umył i posmarował Bephantenem (jedyne na co ja wpadłam). Macie jakiś
                pomysł jak mu pomóc??

                Zyczenia dla wszystkich kolejnych 9-cio miesieczniaków! Duży całus dla Natalii
                która zawsze o wszystkich pamięta! wink)

                Pozdrawiam
                • k2bzyk Re: Piekarnia, niewymiarowi, @, zęby, mąż itp 14.11.04, 18:59
                  Wreszcie mam wolną chwilkę i mogę coś napisać.Mateusz pod opieką taty zwiedza
                  dom i bardzo się denerwuje,że nie może dotykać "wmurowanej świnki",czyli
                  kontaktu.
                  Dzięki Malwes za fajne strony o zabezpieczeniach,trzeba będzie pozabezpieczać
                  wszystkie szafki,szuflady,kontakty i rogi.
                  Gratulacje Morsku!!Jak czytałam relacje z otwarcia aż mi ślinka leciała
                  potokiem.Szkoda że mieszkam tak daleko to napewno bym zajrzała skosztować tych
                  pyszności.
                  Piętko i amatyldo zazdroszczę wagi.Ja po porodzie od razu ważyłam tyle co przed
                  porodem,niestety macieżyński i ciągłe siedzenie w domu bez adrenaliny w tle
                  zaowocowały dodatkowymi kilogramami,no i nie mam w co się teraz ubrać.Ale muszę
                  się wziąść za siebie bo tak nie może być.Tylko jak to zrobić skoro jestem
                  uzależniona od słodyczy.Pocieszam się,że jak wrócę na dyżury to zapomnę o
                  jedzeniu bo nie będę miała na to czasu.
                  Co do @ to ja należe do grona bez a też już nie karmię od ponad 2-3 tyg.,bo
                  Mati sam zrezygnował z cycusia.Szkoda tylko,że w zamian nie chce więcej
                  jeść.Jak czytam o 360ml kaszki na raz to nie mogę wyjść z podziwu,są dni kiedy
                  mój Mateo przez cały dzień zjada tylko 400ml.Pewnie dlatego należy do
                  zdolnych,ale leniwych.No i niestety nadal walczymy z anemią.
                  Ale wam zazdroszczę,oczywiście w pozytywnym sensie,spotkania na szczycie.Może
                  kiedyś zawitacie do Kielc,byłoby miło.
                  Bzyczek
    • aleksandraantek witam bardzo porannie 14.11.04, 05:41
      Witam!! Jest niedziela 14 listopada godzina 5,40 smile a ja sobie siedze i się
      uczę!! Mój mąż też nie śpi ale niestety nie dla tego że chce mi potowarzyszyć
      tylko dlatego że zaraz będzie walczyć Gołota smile!! Śpi tylko Antonio big_grin

      Pozdrawiam Was bardzo ciepło i bardzo porannie! Przesyłam tysiące całusków
      dla "dużych Maluchów", a przede wszystkim dla Oli i Mateuszka!!
      No i zaległe choć równie ciepłe życzonka dla Natalki, Radka, Oskara, Szymona
      Wiktorii, Emilki, Mikołaja, Tosi... i całej reszty kochanych dzieciaczków smile

      poranna ola
      • tjoanna do Atki!!!!! z dużą liczbą wykrzykników 14.11.04, 08:57
        Agato, proszę, odbierz pocztę!

        A wszystkim mamusiom pięknej niedzieli życzę i Morskowi gratuluję otwarcia, zdaje się, że piekarnia jest naprawdę wyjątkowa - uwielbiam takie miejsca!

        Joasia
        • atka99 Re: do Atki!!!!! z dużą liczbą wykrzykników 14.11.04, 11:01
          Joasiu, dziękuję smile)))
          Nitka, spoko, po prostu poznamy się innym razem.

          Życzę wszystkim uczestniczkom i uczestnikom Małym i Dużym miłego spotkania,
          zwłaszcza, że na śnieg się raczej nie zanosi...
    • nitkanitka Do Atki!!! Koniecznie przeczytaj! 14.11.04, 09:31
      Atka, nastąpiły zmiany i z powodu mojej nieodpowiedzialności nie napisałam nic
      na forum! WYBACZ!
      Joasia przesłała Ci mapkę z dojazdem do mnie, mam nadzieję, że telefon też!
      Proszę przeczytaj ten post zanim wyjdziesz! PLIZZZZZZZ!

      Agatko, przyjedźcie bardzo proszę, oczywiście ze swoją drugą połową i starszą
      latoroślą! smile
      ZAPRASZAM!

      Ola
    • lauracorciaasi Re: LUTY 2004 - część II 14.11.04, 14:03
      Witam wszystkie mamy i przedstawiam sibie smile) oraz moją małą córkę Laurę
      (18.01.2004r.) Bardzo mi brakowało takiego miejsca..
      Laurka ma już prawie 10 miesięcy, właśnie odbywa swoją drugą w życiu chorobę -
      mokry kaszel, ale znosi bardzo dzielnie. W ogóle jest bardzo pogodna smile)

      Pozdrawiam wszystkie mamy i maluchy!!!!
      • kacperiadka Niedzielną porą :-) 14.11.04, 15:04
        Dziś wwolne, więc i trochę czasu dla siebie, choć Mały nie odstępuje ,mnie na
        krok smile
        Morsku! Strasznie się cieszę, że mieliście udane otwarcie, oby dalej szło jak
        najlepiej! Nieststy nie daliśmy rady dojechać, ale postaram się to nadrobić smile
        Pietko! U mnie też jeszcze bez @. Raczej się nie martwię, choć też trochę
        zaczyna mnie to zastanawiać. Kacper też wszystko wcina za dwóch, a Teściowa nie
        da mu być głodnym, o czym już zresztą pisałam... Kupki średnio 2 dziennie. Co
        do rozmiarów przedciążowych. U mnie też trochę poleciało w drugą stronę i
        wszystko na mnie wisi... Nawet poza brakiem kasy, nie mam czasu, żeby za czymś
        pochodzić. Niedziela jest tylko i wyłącznie dla Kacperuka smile
        A tu wiadomość dla Pomorzanek. Wczoraj w Alfa Centrum zauważyłam stoisko ze
        sweterkami dla Maluchów. Fantastyczne! Glofy, rozpinane z kapturem i in. Ceny
        hmm ok.100 zł. za sztukę.
        Bardzo, bardzo serdeczne życzenia dla Jubilatów a szczególne dla Natalki
        (zaległe). Uśmiechów i radości moc!
        Kończę, bo K. mi już zaczyna pomagać smile
        Pozdrawiam jesiennie, bo piękna dziś pogoda! Trzygodzinny spacer zaliczony! K.
        cały czas spał smile
        papa
        Kasia
    • lauracorciaasi Warszawianki 14.11.04, 15:48
      Mamy z Warszawy, z Mokotowa, czy spotykacie się poza sicią?
      • arch.monika Spotkania:(((( 14.11.04, 16:35
        Mam nadzieję że warszawskie spotkanie się udało??? Napiszcie coś proszę i dajcie "posmakować" atmosfery "na szczycie"smile))
        Gratuluję Monice wspaniałego otwarcia pierkarni, z tego co opisujesz to pewnie szybciutko grono klientów poszerzy się tak, że będziecie musieli pracować na parę zmian, czego Wam gorąco życzęsmile(tzn nawet nie tej pracy co wymiernych zyskówsmile
        A my na sląsku trochę buuuuczymy z zazdrości że na pomorzu i w stolicy tak wesoło,a my tak sami, buuuusad Ale to taka "pozytywna" zazdrośćsmile

        Jeżeli chodzi o zabezpieczenia to rozważcie taką piankę poliuretanową, stosowaną do izolacji rur, mozna ją nałożyż na krawędz, nie wiem jak się sprawdza, bo tak na gorąco przyszło mi to głowy.
        Pozdrawiam i przesyłam zalegle życzenia Natalce, Radziowi i wszystkim innym jubilatomsmile)) Duzy całusek od szalejącej Dominikismile
        Monika
        • malwes Re: Spotkania:(((( 14.11.04, 17:11
          Moniko!
          Spotkanie się udało - było super...ja się straaasznie cieszę, że wreszcie
          mogłam zobaczyć część osób w realu smile
          Oprócz "Państwa Domu" czyli Nitki z Mężem i Jagódką była Marta z Mężem i Basią,
          Beata z Szymonem, Asia-t z Mężem i Szymonem, Asia-lc z Natalką (i przez chwilę
          chyba z mężem smile) i ja z męzem i Szymkiem.

          Dzieciaczki siedziały w salonie na kocu, w stosie zabawek - potem pełzały,
          chodziły, turlały się, czołgały i generalnie przemieszcały po całym pokoju.
          Było pyszne ciasto i ogólnie pyszna atmosfera. Mój Szymon zgodnie z prawem
          Murphego był bardzo cichy i grzeczny (dziewczyny mi nie zechcą za parę lat
          uwierzyć w ADHD smile)...potem jednak zaczął "dochodzić do siebie" i musieliśmy
          szybciutko wracać. Chyba spotkanie służyło dzieciom...były radosne,
          uśmiechnięte, ciekawe siebie i chwilami przezabawne.
          A Lutówki...no cóż po prostu Fajne Baby smile))- wspaniałe było to, co powiedziała
          mi Marta - że witasz się z człowiekiem, którego widziałaś pierwszy raz w życiu
          i od razu wiesz kto to jest...
          Wyślę Ci może nasze zdjęcia na priv wieczorkiem to sama zobaczysz tę wesołą
          gromadkę.
          Ogromne podziękowania dla Niteczki za organizację i wspaniałą atmisferę i dla
          wszystkich Mam i Tatusiów oraz Maleństw za to, że byli i że mogłam poznać Was
          osobiście smile)


          Mamo Laury i kolejna Nowa Mamo - cieszę się, że dołączyłyście! Mamo Laury -
          odpowiadając na pytanie - no własnie dlatego dziś tu taka cisza, że spotkanie w
          realu pewnie jeszcze trwa smile

          Pozdrawiam!
          • margoja Re: Spotkania i zabezpieczenia 14.11.04, 17:49
            Gratuluje Morskowi!!!!!!!!!I zaluje ze nas tam nie byłosad((moze nastepnym razem?
            Fajnie słyszec ze spotkanie warszawskie tez było udanesmile)))

            co do zabezpieczen, to na razie mam na szafke i szuflady, no i 2 rogi takie
            ostre zasłonilam tymi silikonami, zastawiam sie nad czyms do drzwi, bo sa w
            ciagłym ruchu, mały lubi sie nimi bawic, ale jak zaczyna wstawac przy nich to
            juz nie jest zabawnesad
            Antek zaczał wstawac przy regałach, a tam sa ksiaZki, gdzie ja teraz z nimi
            wpadne?????
            nie ma pl znaków bo pisze z małym na kolanach,
            pozdrówka dla wszystkich, dla nowych mam szczególniesmile)))
            gosia i Antos
            • arch.monika Dziękuję 14.11.04, 18:51
              Gosiu, czekam na zdjęcia z niecierpliwością, wyślij ile tylko się zmieści w skrzyncesmile
              Ciesze się że spędziłyście miło czas, co było oczywiste, no bo tyle Fajowych Bab z rodzinkamismile Wyslałam Wam smsa na Mopkowy numer z pozdrowieniami,nie dzwoniłam żebyscie się nie rozpraszały bo pewnie trudno było w ciągu tych kilku godzin poruszyć wszystkie tematybig_grin
              Pozdrawiam serdecznie
              • tjoanna Potwierdzam, 14.11.04, 21:49
                spotkanie było przesympatyczne! Sześcioro raczkujących, pełzających, protestujących, śpiewających, ciągnących się za włosy i za skarpety, zabierających sobie zabawki i robiących mnóstwo innych interesujących rzeczy niemowlaków, wyobrażacie to sobie? No i wspaniale było poznać gościa specjalnego smile i spotkać Was wszystkie smile Choć przyznaję, Mopka to w pierwszej chwili nie poznałam, ale Gosi w ogóle! Jakoś zupełnie inny obraz sobie stworzyłam, choć na podstawie nie tylko postów, ale i zdjęć na Zobaczcie...
                Dziękujemy, dziękujemy szanownej Gospodyni! smile)) Na szczęście Nitka jak zwykle wyluzowana, co na pewno wpłynęło na atmosferę ogólną.
                Szkoda tylko, że Agata nie dotarła... ehh szkoda.

                A, i mam prośbę! Proszę bardzo o zdjęcia! Ktokolwiek robił i kto lubi mnie choć troszkę (hehe mały szantaż, a co) niech przesyła!

                Pozdrawiam arch.Monikę i całą resztę FB smile
                Joasia
                • luna_tika Re: Rany jak Wam zazdroszczę...:) 14.11.04, 22:34
                  tu Spotkanie na Szczycie, a tu super party chlebusiowe u Morska, ale się
                  dzieje smile)))
                  Morsku gratuluję piekarni, jak słyszę ma "duszę" więc mam nadzieję, że będzie
                  Wam przynosiła dużo radości (bo pracy to z pewnością smile )
                  Dziewczyny, Wam też gatuluję spotkania, z Waszych opisów widać, że Luty 2004 to
                  forum naprawdę Fajnych Bab. Hmm, ja bym też chciała zobaczyć kilka zdjęć, może
                  mi ktoś prześlę na gazetową pocztę, plizzzzz.
                  W ślad za Tosscą powtarzam, że Piastowski Wrocław czeka...

                  Wszystkiego najsłodszego dla wszystkich słodkich 9-ciomiesięczniaków, które
                  dołączyły do bandy w ostatnich dniach. Szelmowskie pozdrowienia od Mateuszka,
                  który z miną niewiniątka lub oglądając się chyłkiem przez ramię nieutrudzenie
                  broi smile))
                  A.
                  • asialc1 Re: Potwierdzam, zdjęcia:-) Życzenia itp 15.11.04, 00:13
                    Potwierdzam wszystko co napisała Gosia i Joasia smile)
                    Miało mnie nie być, ale się udało smile)
                    Było super!!! Dzieciaczki przekochane i prześliczne smile
                    Bardzo się cieszę, że mogłam poznać Martę, Jej męża i Basieńkę, która jest
                    przesłodka smile
                    Oli, Arturowi i Jagódce bardzo dziękuję za przemiłe przyjęcie. Jesteście
                    wspaniałymi gospodarzami. Ogromniasty buziak smile Chlebuś....pychota!!!
                    Michał żałował, że nie mógł być. Pozdrawia serdecznie.
                    Natalka wogóle nie spała, nie licząc 10 minut w samochodzie i już przed 20:00
                    padła i słodko śpi. Pewnie śni Jej się spotkanko smile
                    Wogóle bardzo się ciesze, że mogłam spotkać się z Wami wszystkimismile
                    Atka, szkoda, ze nie dojechałaś.
                    Dzieki za pozdrowieniasmile

                    Zdjęcia ze spotkania już są na naszej stronie www.cichocki.net w Nowej Galerii
                    w INNE. Tylko, ze nie chciałam zeby każdy ogladał zdjęcia z naszych spotkań (bo
                    i po co. Moze nie wszystkie bedziecie chciały, zeby ktoś inny je ogladał), więc
                    jest hasło. W zwiazku z tym jak któraś z Was chce obejrzec zdjęcia proszę
                    wiadomość na gg, to je podam. Będzie zawsze takie samo, więc jak będę wrzucac
                    zdjęcia z innych spotkań, będziecie mogły się logować i ogladać. Oczywiście
                    zdjęcia możecie sobie ściągnąć.

                    Wszystkiego dobrego, zdrówka i radości dla Oli, Mateuszka, Weroniki i Urszulki
                    Buziaczki smile)

                    Witam nową mamę i Laurę smile)Mam nadzieję, że Twoja córcia szybciutko
                    wyzdrowieje. Przesyłam dobre fluidy.
                    Daj znać jak się maleńka czuje.

                    Dziękuję w imieniu córci za pamięć i zyczenia smile)

                    Fajne by było spotkanie Mikołajkowe. Co Wy na to Warszawianki????

                    Kasiu, jak dobrze, że Mateuszkowi minęła goraczka. Ogromny buziak od nas smile

                    Matylda, ja pierwsze słyszę żeby zęby bardziej bolały jak ktoś siedzi w wodzie?

                    Miałam jeszcze cos napisac, ale jest późno.
                    Czekam na wiadomości na gg w sprawie "tajnego" hasła smile)
                    Buziaki
                    Asia
                    Moja ukochana Natalka
                    www.cichocki.net
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339


                    • aniutekm Re: Spotkanie, piekarnia, życzenia itp 15.11.04, 07:49
                      Uff, ależ mnie zazdrość zżera jak czytam wink)))))))))))))))))))))))))))))
                      Spotkania, ciepłe bułeczki i dziewczyny w realu.. Hmmmm.. Może i kiedyś nam się
                      uda do jakiegoś dobićsmile)))

                      Morsku, gratuluję udanego otwarcia i powodzenia w dalszej działalnośc!!smile)))

                      Serdeczne życzenia spóźnione i aktualne dla kolejnych dziewięciomiesięczniaków
                      Natalii, Radka, Mateusza, Oli, Weroniki i Ulismile)) Duża buźkasmile

                      Witam nowe mamysmile

                      W piątek miałam urlopsmilesmile I spędziłam całe 4 dni z
                      Kubusiem!!!!!!smile)))))))))))))))))) w zasadzie sama, bo męża prawie cały czas
                      nie było..

                      Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia
                      Ania od Kubusia
                      • malwes Specjalnie do Morska... 15.11.04, 08:28
                        Zbierałam się już tysiąc razy do tego postu ale 2 razy poleciał w kosmos a 998
                        razy coś/ktoś musiał coś ode mnie chcieć, po coś musiałam pójść, ktoś
                        płakał ,ktoś inny czegoś nie mógł znaleźć, nie miałam siły, itp...smile))

                        Moniko!
                        Graaaaatulacje z okazji otwarcia piekarni! Jestem z Ciebie dumna - a Ty
                        powinnaś być "przedumna" z siebie - że był super pomysł, że udało się go
                        zrealizować, że wszystko poszło gładko, że było wspaniałe otwarcie...i że
                        będziesz mogła mieć coś tylko swojego, własnego, dopilnowanego, wypucowanego i
                        prowadzonego z pełnym oddaniem!!! Super! Mam nadzieję, że uda się zrezlizować
                        wszystkie plany, że będziesz miała z tego ogromną satysfakcję i zaraz potem
                        ogramną kasę na ogromną ilość zabawek i ciuszków dla Wiki i siebie wink - i na
                        prywatny helikopter lub "malutki" samolocik, ktorymi będziesz latać na weekendy
                        do W-wy i innych miast na spotkania z F. Babami albo my będziemy latały do
                        Ciebie smile)

                        Zdjęcia - dziewczyny - mam 3 serie zdjęć, wysłałam je Nitce i zaczęłam robić
                        forward do arch.moniki i kasiaczekrozy i o ile pierwsza seria poszła (i mam
                        nadzieję, że doszła) to pozostałe już były "Sorry, unexpected error ocurred..."
                        a już nie miałam czasu od nowa ich pozmniejszać i zrobić nowe maile. Spróbuję
                        dziś wieczorem. Wyślę też do Ciebie Joasiu - a kto też ma swoje to też pls
                        pls...
                        Kończę bo "jak Cię widzą... to pracuj" smile
                        G.
                        • luna_tika Re: Specjalnie do Morska II... 15.11.04, 09:11
                          Witam wszystkich porannie.
                          Malwes przypomniała mi swoim przysłowiem o pracy, że:

                          "Kto rano wstaje... ten idzie po bułki" ! smile))

                          Morsku, może weźmiesz to pod uwagę przy opracowywaniu haseł reklamowych, hihi.

                          Pozdrowienia z zamglonego Wrocławia
    • beataj02 Po spotkaniu :)))) 15.11.04, 09:30
      Było świetnie !!!!!!
      Serdecznie dziękujemy przemiłym Gospodarzom za tak znakomicie spędzony czas.
      Cieszę się, że mogłam poznać Gości Honorowych smile) oraz spotkać się z
      pozostałymi uczestnikami. Tylko jedna drobna poprawka spisu Gosi - ja oprócz
      Szymona byłam z całą resztą, czyli mężem i Arturem. I tu muszę napisać, że co
      pedagog, to pedagog - Nitko, zauroczyłaś mojego starszego syna smile) Jest
      zachwycony Tobą i Jagodą (cyt. "Z tych wszystkich dzieci, to najfajniejsi byli
      nasz Szymek i Jagódka" smile)

      Też poproszę zdjęcia smile) w zamian powysyłam robione przez nas; jeśli na inny
      adres niż gazetowy, to poproszę o wiadomość na GG.

      Jeszcze tylko spóźnione, ale gorące życzenia dla Natalki, Radzia, Mateuszka i
      Oli oraz aktualne dla Weroniki i Uli smile)
      A wszystkim - słoneczka !

      Beata
      --
      wiek Szymcia
      moje chłopaki
    • tossca Szósta??? 15.11.04, 10:06
      Hej Kobietki!

      Moniko – Morsku! Gratuluję udanego otwarcia piekarni i życzę Wam wielu stałych
      klientów!!! Wyroby z pewnością są pyszne – nie ma to jak tradycyjny wypiek. U
      nas chyba takich nie ma – wszędzie czuć jakąś chemię. Jedna z piekarni piecze
      chleb w kilku odmianach (kukurydziany, żytni, na mleku, ze słonecznikiem,
      wieloziarnisty, ze śliwkami, z karmelem, cebulowy, z bakaliami), ale oni też
      niestety używają „ulepszaczy”. Przy okazji pobytu w okolicach Trójmiasta
      (niestety to chyba w następnym stuleciu wink) ) na pewno postaramy się odwiedzić
      Waszą piekarnię, z pewnością będziecie wtedy tak słynni, że nie będę musiała
      prosić Cię o adres. A właśnie, a co z nazwą? Jeśli już pisałaś o tym, to wybacz
      proszę – mogłam przegapić przy pospiesznym nadrabianiu zaległości. Bo tak
      sobie pomyślałam, że fajnie brzmiałoby „U Morska”. My Fajne Baby –
      wiedziałybyśmy dlaczego tak, a inni niech się głowią wink))

      Uczestniczki „spotkania na szczycie”! Fajnie Wam! O zazdrości już pisałam w
      piątek... Wyobrażam sobie jakie to uczucie, kiedy stajesz twarzą w twarz z
      osobą, którą niby znasz z rozmów, widziałaś na zdjęciach, słyszałaś głos przez
      telefon... Mam nadzieję, że Marcie spodobała się Warszawa, Basieńce pewnie też.

      Atko – mam nadzieję, że z Gabrysią wszystko w porządku i nie musicie powtarzać
      badań.

      U nas po długim weekendzie mieszkanie do odgruzowania – Patryk przemienił je w
      istne pobojowisko, więc zmykam. Mały śpi (w łóżeczku!!!), a ja muszę nabrać
      odpowiedniego tempa, aby zdążyć nim otworzy oczy i zacznie domagać się mojej
      obecności.

      Całuję Wasze śliczne maluszki w słodkie pępuszki
      M.

      P.S. Ja też, ja też, ja też!!! Bardzo chcę obejrzeć fotki. Prooooooszę o
      przesłanie... Jak już mnie ta zazdrość zżera, to niech zeżre do końca... wink
      • asialc1 Re: z księgi imion - cz.5 15.11.04, 11:58
        IGOR
        Odznacza się dużą siłą wewnętrzną, ambicją. Łatwo ulega emocjom. Nie szuka
        rozgłosu. Stawia na wymierne efekty. W miłości cechuje go otwartość i
        delikatność.
        Zawody: inżynier, lekarz, literat, hodowca, architekt.

        MALWINKA
        Jest pełna wdzięku i życzliwa. Pragnie robić coś dobrego. Jeśli się gniewa to
        niedługo i częściej są to pozory. Bardzo dba o swój dom i rodzinę. W miłości
        zaangażowana i wierna.
        Zawody: dobrze czuje się w pracy o charakterze wychowawczym lub opiekuńczym.
        Często ma uzdolnienia plastyczne, które powinna rozwijać.

        BASIA
        Z jednej strony jest wrażliwa, uczuciowa, rodzinna i współczująca, a z drugiej
        niezależna, pewna siebie, uparta i wojownicza. Pełna czaru. Realnie patrzy na
        życie. Przyzwyczaja się do wygód. Lubi oddawać się lenistwu. Interesuje się
        sztuką i życiem towarzyskim.
        Zawody: lubi pracować w zawodach medycznych, artystycznych a także może być
        dziennikarką lub literatką.

        MAKSYMILIAN
        To życiowy aktor. Sprawia wrażenie jakby miał wybuchnąć ale bez trudu potrafi
        opanować wewnętrzne wzburzenie. Przywiązuje dużą wagę do materialnej strony
        pracy. Umie doceniać trudem zapracowane pieniądze.
        Zawody: handlowiec, specjalista od marketingu i reklamy, ekspert, rzecznik
        prasowy, polityk.

        IGNACY
        Zrównoważony, opanowany i flegmatyczny. Lubiany przez otoczenie, ale nie lubi
        się wyróżniać. Niekiedy przyjaźń stawia wyżej niż miłość. Jest uważnym
        obserwatorem. Brakuje mu siły przebicia. Konsekwentnie przestrzega uznanych
        przez siebie zasad moralnych. W miłości lojalny i wierny, ale mało aktywny.
        Zawody: Ma tak wszechstronne uzdolnienia, że jest w stanie dać sobie radę w
        wielu zawodach.

        MARYSIA
        Dąży do doskonałości. Ma wielkie serce, zawsze otwarta dla potrzebujących.
        Pociąga ją wszystko co tajemnicze, ulotne i magiczne. Kieruje się intuicją,
        swoim sumieniem i poczuciem sprawiedliwości. Dąży do prawdy. Ma zmienny humor.
        Zawody: wychowawca, opiekunka, lekarz, gastronomia.

        NORBERT
        Odznacza się systematyczną inteligencją, intuicją i dobrą pamięcią. Nieźle
        radzi sobie w życiu. W sferze intymnej nieśmiały, unika manifestacji uczuć i
        przeżyć.
        Zawody: informatyk, inżynier, geodeta, nauczyciel przedmiotów ścisłych i
        technicznych.

        KARINA
        Dynamiczna. Wesoła, rozszczebiotana i pełna pogody. Najczęściej robi to na co
        ma ochotę. Łatwo nawiązuje kontakty. W osiągnięciu sukcesu często przeszkadza
        jej brak wytrwałości. W miłości pobudliwa, łaknie ciepła, opieki i poczucia
        bezpieczeństwa.
        Zawody: aktorka, modelka, nauczycielka wf, wokalistka.

        JAŚ
        Inteligentny, wrażliwy, obdarzony zdolnościami manualnymi i zna swoją wartość.
        Dobry organizator. Kieruje się zdolnym rozsądkiem. Ceni życie towarzyskie, ale
        też domowe zacisze. Zawsze chętny do bezinteresownej pomocy.
        Zawody: nauczyciel, leśnik, inżynier. Może pracować w wielu zawodach.

        TYMOTEUSZ
        Musi mieć w życiu określony cel. Egocentryk i dla idei gotów poświęcić bardzo
        wiele. Inteligentny. W sferze uczuciowej pod pozornym chłodem płonie w nim
        wewnętrzny ogień.
        Zawody: Dobrze czuje się w każdej pracy. Może być literatem, lekarzem,
        naukowcem, mechanikiem, murarzem.


        • ida92 tak o wszystkim + gwazdkowe prezenta 15.11.04, 12:42
          Ach jak mi żal, że nie jestem centralno- lub przynajmniej pomorskopolska big_grin, bo
          u nas tu na wschodnimpołudniu to nic nuda przez ten długi weeckend to tylko
          zrobiłam zakupy wstępnoprzedmikołajowe, byłam dwukrotnie na imieninach (u
          różnych solenizantów rzecz jasna) no i zrobiłam porządek w ogródku. Posadziłam
          co było nieposadzone, podsypałam korą, wpadłam na nowy koncept dekoracji
          schodów na zimę. A dziecko sprzedałam dziadkom, ku obopólnemu zadowoleniu. Co
          do żalu to tak mi żal, że nie mogę zakosztować wypieków MorskoiMężowskich, moje
          gratulacje!!!! niech Wam się piekarnia rozwija, a chlebuś bezzakalcowy wychodzi
          i kleentów całe morze. A żal spotkania warszawskiego bo z opisu to wynika, ze
          był superancko - no Ale Fajne Baby to Fajne Baby - brane z dobrodziejstwem
          inwentarza ;_). Bo mi nie dość, że tęskno do ogólnopolskiego to i do
          podkarpacko- warszawskiego - mile wspominanego - tu ukłony dla Beatki i całej
          Rodzinki, byle do wakacji kiss***
          Wiem co od dawna chciałam napisać i wiecznie demencja poporodowa nie dawała.
          Otóż bardzo oficjalnie i niebywale serdecznie dziękuję wszystkim i każdemu z
          osobna, za przemiłe wpisy pod antosiowymi zdjęciami. Dziękuję tym bardziej, że
          ja to tylko podziwiam i nigdy (tu biję się w pierś) lub prawie nigdy tych
          zachwytów nie uzewnętrzniam.
          A i teraz co ważne - mam pytanie co to mnie nurtuje już czas jakiś - Co kupić
          dziecięciu podchoinkę czyli od aniołka. Myślałam o klockach sensorycznych
          takich z ciężarówkątudzież garnuszku na klocuszka - choć wiem już z opini, że
          te przedmioty bawią niezmiernie rodziców - dzieci mniej. Co o tym sądzicie
          jakie macie pomysły. Prosze o giełdę i proponuję niejako watek osobny, co by
          tam pisać co myśl przyniesie.
          i Tu zmykam bo juz po spaniu sad( ząb nam 9 idzie i takie to spanie nie
          spanie. Pozdrawiam Edyta
          • malwes Do Beatki - przeprosiny i o prezentach.... 15.11.04, 13:17
            Beatko - najmocniej przepraszam, że zapomniałam wymienić Artka i Twojego Męża -
            tak się skupiłam na tym, żeby zliczyć wszystkich Szymonów, że mi to wypadło z
            głowy....błagam potulnie o wybaczenie i mam nadzieję, że jakoś się będę mogła
            zrehabilitować...mogę np 100 ray napisac na forum imiona Twoich Trzech
            Wspaniałych Facetów smile))...albo jakąś inną karę poproszę...wink

            Ida - Szymon ma klocki sensoryczne - wprawdzie same zestawy bez "gadżetów" ale
            uważam, że są ogólnie świetne. Szymon dużo się nimi bawi i lubi je bardzo. O
            Garnuszku myślę właśnie jako o prezencie na Święta - mnie podoba się
            bardzo smile)))


            • frytkal po weekendzie 15.11.04, 13:38
              Witam Fajne Babkismile
              Tyle wolnego i z tego co widzę - nie marnowałyście czasu. Tu spotkanko, tam
              spotkanko, gdzie indziej ogródek zrobiony... Cieszę się z Wami, że wizyty się
              udały i mam nadzieję, że może i ja (my) kiedyś też się z Wami spotkamy.
              A ja miałam tylko aż trzy dni wolne i przede wszystkim się WYSPAŁAM. A o sen u
              nas ostatnio trudno, bo Radzik budzi się w nocy co chwilę, a o trzeciej nad
              ranem jest wyspanysad Mąż przejął nocną inicjatywę a ja mogłam zregenerować
              swoje stare baterie.

              Dziękujemy za miłe słowa dla 9-miesiecznego Radzika. Trochę późno ale szczere
              całuski dla 13-tkowych panienek kiss**

              Pozdrawiamy serdecznie! Buźka przede wszystkim dla dzisiejszych solenizantów.
              Pa!
    • arch.monika wizyta u lekarza, zdjęcia 15.11.04, 14:19
      A myśmy dzisiaj byli u pani doktor, bo po pierwsze wypadala nam wizyta kontrolna w tym tygodniu, ale oprócz tego niania rano zauważyła że Dominice coś swiszczy w klatce, no to rzucilam wszystko i pędem do lekarki, bo oprócz poniedziałku przyjmuje dopiero w czwartek i nie chciałam czekać gdyby faktycznie coś się rozwijało.
      Na szczęście nic się nie dzieje (a juz się matrwiłam co ze mnie za głucha matka) ale dla niani punkt że jest czujna i gotowasmile
      Dominika zdrowa jak rydz, charakterna (usłyszałam), przy cycusiu w nocy moze wisieć jeżeli musi (tak do roczku)waży 8600, więc niewiele przytyła (340 w ponad 6 tyg) ale jest baaardzo ruchliwa więc mniejsza waga usprawiedliwionasmile
      Chlebka nie podawać, ale gotowane warzywa jak najwiecej, tym bardziej ze ona je chętnie jedynie coś co mozna samodzielnie gryźć, papki zaczynają byc trudne do strawieniasmile

      Gosiu, niestety nic w skrzynce nie znalazłamsad Widocznie ten "error" już wczesniej "ocurred" i w poczcie "nothing"sad
      Za to obejrzałam zdjęcia na stronie Asi i naprawdę sięwzruszyłam bo Wasze dzieciaczki juz taaakie duuuże i wspaniałe, poznałam od razu who is who, w ogole miałam wrażenie jakbym ogladała zdjęcia mioch bratanków czy siostrzeńców, których rzadko widuję bo pomieszkiwują gdzies daleko, naprawdę bez przesady mozna powiedzić że jesteśmy forumową rodzinkąsmile Dziękuję za wzruszeniasmile

      • kajka.3 Nieśmiała prośba... 15.11.04, 16:51
        ...o zdjęcia ze spotkania...
        Oglądałam dzieciaczki na stronie Asi, ale to wciąż za małooooo.....
        Więc prooooszę, błaaaagam:
        kasiaceg@wp.pl
        lub gazetowyyyyyy....

        A już nie marudząc pozdrawiam i dziękuję za miłe życzenia dla Matejki.
        • natder Re: Nieśmiała prośba... 15.11.04, 16:58
          To ja się bardzo nieśmiało do tej prośby przyłączę smile
          Może być na gazetowy smile

          Moniko, gratulacje najserdeczniejsze z okazji otwarcia piekarni, niech Wam się
          wszystkie plany spełnią i to z nawiązką!
          Całuski dla wszystkich kolejnych 9-cio miesięczniaków od brojącej, ząbkującej i
          mało śpiącej Malwiny smile))
          • pietka111 Re: Nieśmiała prośba... 15.11.04, 18:39
            ja też się przyłączam
            bardzo chcę zobaczyć Wasze maleństwo no i jak tam było na spotkaniu smile

            proszę na priv: pietka1@interia.pl
            • morsk2 Re: Nieśmiała prośba... 15.11.04, 22:29
              padam na pysio... ale praca na własny rachunek daje duuuużą satysfakcjęsmile

              Też zazdroszczę warszawskiego spotkania na szczycie. Jakby ktoś chciał mi
              przesłać zdjęcia, to ja baaaaaardzo proszę (na gazetowy). Mogę się zrewanżować
              fotkami z piekarni, jak to kogoś interesujesmile
              • kajka.3 Re: Nieśmiała prośba... 15.11.04, 23:20
                ...a interesuje... do tego stopnia, że, żeby poczuć atmosferę, mąż chlebuś mi dziś upiekł. Z mąki pszennej i żytniej... z otrębami i płatkami owsianymi...
        • beataj02 Prośba... spełniona :)) 15.11.04, 22:26
          Zainteresowane i dopominające się niech odbiorą pocztę smile)
          Ja też się dopominam od reszty wink)

          Gosiu, choć mąż coś przebąkiwał o surowej karze, to obroniłam Cię - wina
          darowana smile))
          Uściski wieczorne...
          Beata
          --
          wiek Szymcia
          moje chłopaki
          • malwes Re: Prośba... spełniona :)) oraz zdjęcia 16.11.04, 08:29
            Beatko...ależ masz surowego Męża - a nie wygląda na takiego smile)
            Coś wymyślę w ramach rekompensaty:

            arch.moniko, tjoanno, kasiaczku, nitko, kajko -powinnyście dostać wczoraj 3
            serie zdjęć. Jak nie doszło proszę o info.
            Wszystkim innym Babom będę wysyłać dziś wieczór.

            - A może umieścić na Zobaczcie? Może choć 2 gdzie jesteśmy wszystkie? Prosze o
            info czy ktoś ma zastrzeżenia co do jego obecności na zdjęciach na "Zobaczcie" -
            albo Mężów - mój coś nawet "łaskawie" nie protestował przed ewentualnymi
            zdjęciami na Zobaczcie smile

            Dziękuję za porady w kwestii zabezpieczeń mieszkania.
            Miłego dnia!
    • nitkanitka Podziękowania 15.11.04, 23:01
      Kochane i Kochani smile,

      Bardzo serdecznie dziekuję wszystkim za przybycie i radośnie spędzony czas! Tak
      jak sie spodziewałam było miło, swojsko i przyjemnie smile!
      Co do ciepłych słów jakie o nas napisaliście to aż mi wstyd, bo nawet w połowie
      na nie nie zasługujemy...

      Dzieciaczki były GENIALNE i żadne nie dało nam w kość smile. Sześcioro słodkich
      krasnali: Basia, Natka, Jagoda i Szymon x 3 smile))))))))))))))))))))))))))).
      Oby takich spotkań było więcej.
      Zdjęcia prześlę as soon as possible.

      Mopek odjechał dziś, poniedziałek, parę minut po 20:00 sad(((((((((((((
      Szkoda, że tak szybko...
      Niestety wszystko co dobre szybko się kończy - chlip, chlip!

      Pozdrawiam
      Nitka

      PS. Tylko szkoda, że Atki nie było sad(((((((((.
      PS. Do Hula kula czy Kid's Play wpuszczają dzieci, które już chodzą sad...
      • aniutekm Re: Nieśmiała prośba... 16.11.04, 08:16
        ..ja też ogladałam zjęcia na stronie Asi i czuję ogromny niedosyt, więc bardzo
        proszę o kolejną dawkę wrażeńsmile Będę baaaaaaaaaardzo wdzięczna. Może być na
        maila gazetowego..
        A zdjęcia z piekarni też baaardzo chetnie obejrzęsmile

        U mnie za oknem leje. A jak to mówi Malwes - jak Cię widzą to.... pracuj, więc
        wracam do pracy, bo nowa koleżanka co chwila coś chce i zagląda mi w ekransad((((
        Ehh, kiepski ten nowy pokójsad(

        Pozdrawiam
        Ania
        • margoja Re: Nieśmiała prośba... 16.11.04, 08:32
          a ja na razie sama w bibliotece (jakby ktos jeszcze nie wiedział to własnie tu
          pracujęsmile))no i zaległosci nadrabiam w postach i mi zal ze sie nie mogłam z
          nikim spotkać, nic pojeść, (czyt. morskowego chleba, albo chociaz bułkismile)))no
          ale mam chwile na herbate a to juz cos no nie?
          Jakby sie którejs chciało to wyslijcie mi tez jakieś
          fotki,pliiiiiiiiizzzzzzzzzz!!!!!
          Z góry dziekuje i ide pogadac z ksiazkami smile))
          Gosia sama (bo antosik z babcia)
          • natder Re: Dziękuję i proszę o jeszcze :-))) 16.11.04, 08:55
            Fotki są boskie, te chłopaczyska w ogrodniczkach, dziewczynki takie piękne -
            wszystkie dzieciaczki takie wspaniałe i takie DUŻE że nie mogę uwierzyć że to
            te maleńkie lutowe zawiniątka! No i mamy -Takie Fajne Baby smile
            Bardzo, bardzo ładnie proszę o jeszcze smile))
            Moniko-Morsku jak możesz pytać czy ktoś jest zainteresowany - oczywiście że
            dawaj te fotki smile))
            Pozdrawiamy z pochmurnego Tomaszowa.
            • asialc1 Re: Zdjęcia, śpioszek, Mikołajki 16.11.04, 10:26
              Hej, hej
              Sama nie wiem co z tą moją córcią, bo dzisiaj znowu spała do dziewiątej, a
              usnęła przed 22:00. Myslałam, że może ma goraczkę, ale nie, ładnie też je.
              Zjadła teraz prawie 300ml mleczka z kaszką. Pewnie tę chęć do spania ma po
              mnie wink

              A co do zdjęć, widziałam te od Beatki smile I poproszę o więcej smile
              Wczoraj przed północą (znowu), wrzuciliśmy na nasza stronę jeszcze te zdjęcia z
              Łazienek i z Grilla. Będę musiała je jeszcze tylko któregoś dnia poopisywać, bo
              wczoraj to już zasypiałam. Przy okazji je sobie obejrzałam. Ale te nasze
              pociechy się pozmieniały smile Możecie sobie obejrzeć. Mam nadzieje, ze tych
              spotkań bedzie jeszcze wiele.

              Nitka, dostałaś moją wiadomość na gg???

              Malwes, ja nie mam nic przeciw temu zebyś zamieściła zdjęcia na zobaczcie smile
              Jak możesz prześlij mi je też na adres domowy. Masz?

              Dziewczyny, więc co robimy w Mikołajki??? Moze jakieś spotkanko???

              Wrzuciłam też kilka zdjęć Natalki na zobaczcie
              Moja ukochana Natalka
              www.cichocki.net
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
              • amatylda Re: Zdjęcia 16.11.04, 12:21
                HEJ JA TEZ POPROSZE ZDJECIA !!! NA GAZETOWY MOZE BYC. PLIZ!
                Z GORY DZIEKUJE
                (SIEDZE W PRACY ;-( )
                • mopek1 Dwno mnie nie było... 16.11.04, 16:14
                  Hi, hi bo byłam wyjechana ....

                  A tak serio było SUPER, SUPER, SUPER!!!!!!!
                  • mopek1 Re: Dwno mnie nie było... 16.11.04, 16:23
                    no tak wysłało się samo....

                    Jestem pod ogromnym wrażeniem Wawy i wszystkich Fajnych Bab, ktore miałam
                    okazje poznac w realu smile i bardzo się cieszę, że udało sie aż tyle, choć mam
                    niedosyt, tych których nie było.
                    Baśka stała sie stworzeniem socjalnym , kontakt z innymi lutowiątami, a
                    szczególnie bliskie interakcje z Jagodą wpłynęły na nią niezwykle rozwijająco i
                    od rana przebąkuje niewyraźnie jakieś SYLABY!!!! smile
                    Nie mam nic przeciko zdjęciom na zobaczcie, poza tym nasze "obrobię"
                    wieczorkiem i tez mogę na priwa tym co zadeklarowali chęć smile

                    po tym spotkaniu mam tylko jedno ogromne zmartwienie .... czy za 2 tyg. uda mi
                    się równie Królewsko podjąć Niteczkę z rodziną w Krakowie?
                    Obawiam się że nie, bo w porównaniu z ich gosciną i zabieganiem o nasze dobre
                    samopoczucie wymięka wszystko.... smile Oficjalnie na forum jeszcze raz bardzo
                    dziękujemy! Już dawno nie spędzilismy tak udanego weekendu!

                    Morsku! gratuluje otwarcia piekarni!!! mam nadzieję, że kiedys zawitamy na
                    wybrzeże i sama spróbuję tego co tu tak pachnie.... Hi, hi a piec widziałam -
                    Nitka mi pokazała!
                    • kasiaczekroza Konkurs bobovity 16.11.04, 19:54
                      Quiz BoboVita
                      Do wygrania - 5 rowerków BoboVita i 50 plecaczków-misiów. Wystarczy prawidłowo
                      odpowiedzieć na 7 pytań i wysłać swoje zgłoszenie.
                      Więcej informacji o konkursie:
                      www.nutricia.com.pl/konkurs.php



                      • pietka111 Re: Konkurs bobovity 16.11.04, 21:35
                        mogę podesłać odpowiedzi jak ktoś zainteresowany smile
                    • malwes Zdjęcia... 16.11.04, 20:31
                      pietka111, natder, mopek1, amatylda, asialc1, morsk2, margoja, aniutekm,
                      beataj02, frytkal, ida92, tossca, atka99 - powinnyście mieć 3 serie zdjęć na
                      skrzynce gazetowej plus wszystkie oprócz amatyldy jednego "pustaka".

                      Strasznie ciężko się wysyła coś większego z gazetowej...

                      Marta - jak się udały zakupy???
                      • pietka111 Re: Zdjęcia... 16.11.04, 21:03

                        dzięki za zdjęcia smile)
                        ale miałyście fajną imprezkę
                        no pomorzanki teraz kolej na nas
                        może uda nam sie zorganizowac andrzejki smile

                        naj, naj dla kolejnych solenizantów
                        jak ten czas leci

                        co do konkursu dzięki za namiary smile
                        jestem konkursomaniaczką
                        a bierzecie udział w konkursie pampersa ?
                      • amatylda Re: Zdjęcia... 16.11.04, 21:57
                        Zdjęcia suuuuuuuuuper! Ja też chcę spotkanie! I to ogólnopolskie. A jak tak
                        zachwalacie Nitkę to może zostanie szefową spotkania, co? wink
                        Widziałam też zdjęcia na stronie Natalki - świetne. Wszystkie oddają klimat
                        tego niesamowitego spotkania - aż chciałoby sie usiąść między
                        Was "NATYCHMNIAST"!!!!.
                        POZDRAWIAM WIECZORNIE WSZYSTKIE FAJNE BABKI BEZ WYJĄTKÓW
                        ps Moniko morsku szykuj się na nalot jutro w piekarni - koleżanka będzie robić
                        zakupy dla połowy mojej firmy hihihi.
                        Buźka
                        • frytkal Re: Zdjęcia... i konkursy 16.11.04, 23:04
                          Hej Hej!
                          Dziękuję Gosiu za zdjęcia - na razie przeszła I część. Jak dasz radę to chętnie
                          zobaczyłabym cała resztę. I inne Koleżanki też nieśmiało poproszę o fotki.
                          A tak w ogóle to teraz już naprawdę Wam zazdroszczę (tak zdrowo) tego
                          spotkania. Ja też tak chcę. Tylko mój czas to chyba się wytopił maksymalnie :
                          (((, ale jutro będę wiedziała więcej.

                          Pomarzyć można i może udałoby się nam wygrać ten rowerek... tylko muszę iść do
                          sklepu i pooglądać dokładnie te ich produkty... A swoją drogą to Kasiu, jak Ty
                          wyśledzasz te wszystkie fajne rzeczy??: konkursy, promocje, wesołe stronki?

                          A pampers też ma jakiś konkurs?

                          Trzymajcie się ciepło i utulcie swoje Szkrabki kochanesmile Pa!
                          • pietka111 Re: Zdjęcia... i konkursy 17.11.04, 06:15

                            konkurs pampersa
                            trzeba zbierac kody i można za nie otrzymac zabawki fisher price
                            • aniutekm Re: Zdjęcia... 17.11.04, 07:56
                              A w mojej skrzynce nic nie masad(((( BUUUUUUUUU

                              Życzonka i buziaczki dla Oktawii z okazji ukończenia kolejnego miesiącasmile))

                              Uściski i pozdrowionka dla wszystkichsmile

                              Ania
                              • asialc1 Re: Zdjęcia... Życzenia 17.11.04, 09:57
                                W mojej skrzynce też nic nie ma sad(

                                Zdrówka, radości i wszyskiego co najlepsze dla Zosieńki i Oktawii smile
                                Buziaczki

                                Fajne te konkursy smile Szkoda, ze nie zbierałam kodów z pampersów.

                                Musze lecieć do córci. Może później uda mi się zajrzeć.
                                Miłego dnia
                                • luna_tika Re: Zdjęcia... Życzenia od nas też :) 17.11.04, 10:59
                                  Wszytkie zdjęcia (udostępnione mi dzięki uprzejmości Kajki i męża Asi,
                                  dziękuję) obejrzałam. Cudne te dzieciaczki, cudne. No, rodzice też niczego
                                  sobie smile)))))). Rewelacja. No a na okrasę Morskowa piekarnia, suuuper.

                                  Moc życzeń na przekór pogodzie, samych ciepłych chwil i uśmiechu od ucha do
                                  ucha dla Zosi i Oktawii. Pozdrowienia dla wszystkich

                                  We Wrocławiu dziś buro i deszczowo.
                                  A teraz do pracy, bo czas leci...
                                  A.
                                  • arch.monika Zdjęcia, Życzenia od nas też :), nosek:( 17.11.04, 11:57
                                    Oczywiście, my też dołaczamy do życzeń dla Zosi i Oktawii: zdrowia i radości w zyciu!!!!!

                                    Gosiu, dziękuję za zdjęcia, widzę że Jagódka juz "zaklepala" sobie jednego z lokatych Szymonów, czy to znaczy Joasiu, że inne oferty będą odrzucane?smile bo nam się blond loczki też baaardzo podobająbig_grin Nie wspominając od dwóch innych panach którzy też są wieeelce przystojni, dziewczyny (Jagódko, Basiu, Natalko) podzielicie się chyba chłopakami,co????big_grin

                                    Beatko, Marto, Olu też proszę o zdjęcia ze spotkania, no i oczywiście Monikę (Morska) o pochwalenie się piekarniąsmile Póki co nic ciekawego w zamian nie moge Wam przesłać (no chyba że zdjęcia Dominiki) ale może w przyszłości z małego spotkania na szczycie za 2 tygodnie?????

                                    Właśnie Dominika będąc pod opieką niani walnęła się o krawędź framugi okiennej w nosek tak że zostala duża czerwona krechasad Biedactwo, nosek chyba cały bo płakala krótko i raczej nie puchnie, jednak wygląda brzydkosad(((
                                    (Niania tez ma krechę i pierwszą zółtą kartkę , ale z drugiej strony wiem że ciężko upilnować tego mojego rozbtykanego malucha, mam nadzieję że chociaż w przyszłości będzie bardziej uważać)

                                    A teraz podlaczam się pod Lunatikę:
                                    ..."W Katowicach dziś buro i deszczowo.
                                    a teraz do pracy, bo czas leci..."
                                    Monika
                                    • ida92 Re: Zdjęcia, Życzenia i takie tam 17.11.04, 12:24
                                      Za zdjęcia pięknie dziękujemy - dzieci cudne, mamy rozpoznane smile a biedni
                                      tatusiowie zagonieni do pstrykania, bo prawie ich nie ma na zdjęciach smile)).
                                      Morsku dawaj te zdjęcia z piekarni, może być na gazetowy.
                                      Monika ucałuj Dominikę w czerwony nosek, musiało boleć ale do wesela się
                                      zagoi. kiss

                                      My jesteśmy po kolejnych zakupach, nabyłam dla chrześnicy lat 7 zestaw
                                      dziecięcy piknikowy, ale wszyscy mamy wątpliwości czy to się jej spodoba, takie
                                      to dziwne dziecko co by jej nie kupić i tak nigdy nie jest zadowolona. Już nie
                                      mam pomysłów i przyznam się, że trochę mnie to stresuje, bo wiadomo, że chcę
                                      jak najlepiej, a to nigdy nie wychodzi.

                                      Aaaaaaaa a garnuszki na klocuszki widziałam na allegro (nowe) po 76-78 zł

                                      A Antoś dostał w ramach mikołajkówprzedwczesnych walec dmuchany i teraz
                                      zapamiętale się nim bawi. Najbardzej bawi go zagladanie przezeń i wypatrywanie
                                      kogoś lub czegoś po drugiej stronie. Z nowości to gwizda na fujarce, pokazuje
                                      taaaaaaaaaki duży i macha kiedy ktoś pomacha do niego (to dziś rano - czym mnie
                                      bardzo zaskoczył). Co do jedzenia nadal nie je nic poza cycem, a ostatnio wrecz
                                      odmówił nawet jedzenia chrupek kukurydzianych. A propos chrupek my kupujemy z
                                      firmy Rymuta z Sędziszowa Młp.
                                      W moim odczuciu są lepsze niż flipsy bo szybciej rozpływają się w ustach ( ;-
                                      ))))))) i są miększe i mniejsze. (To była reklama smile. A teraz zmykam na kawkę
                                      i chwilkę powyszywać - jak śpi.
                                      Edyta
                                      • morsk2 reklmacja 17.11.04, 19:01
                                        nie dostałam zdjęć, buuuuusad((((((((((
    • aleksandraantek monotematycznie 17.11.04, 20:23
      Napiszę to co większość z Was - JA TEŻ CHCE ZDJĘCIA!!! Tak mi było przykro że
      nie mogłam się z Wami spotkać że chociaż zdjęcia sobie obejrze smile
      Ja od piątku nie spałam - bo najpierw egzaminy i nauka a potem w poniedziałek
      pojechałam do Białegostoku i okazało się że mam przejściówkę z projektu więc
      niestety musiałam w Białym zostać no i kolejna noc w plecy! Więc jak wczoraj
      wróciłam do domu to padłam i spałam ponad 12 godzin smile
      Ale już jestem i będę - czy tego chcecie czy nie tongue_out

      Antek ma dziś ciężki dzień (ja przez niego również) bo:
      - zamknął pudełko na chusteczki trzymając w środku palce sad
      - oparł się o stolik, stolik odjechał a on walnął o ziemię sad
      - wypadł z wózka na głowę bo szukał na podłodze butelki a durni rodzice stali
      przy nim więc go nie przypieli sad
      - oparł się na łyżce do zupy pod którą miał rękę i ja przytrzasnął (rękę
      oczywiście)
      Więc dzisiejszy bilans mamy dwa upadki i dwa zatrzaśnięcia palców sad więc
      trochę ciężko dziś było!

      Z ciekawostek to dałam dziś Antkowi jabłko z serkiem "Bieluch" wcinał jak
      szlony teraz czekam na reakcję bo to dopiero drugi dzień a po jogurcie dostał
      jakichś kropek na pupie i się przestraszyłam! No i mam zacząć wprowadzać żółtko
      ale też się trochę boję!
      Jeśli chodzi o ulubione jedzonko to Antek strasznie lubi krupnik i UWAGA
      kapuśniak i wogle kapustę kiszoną smile!

      Pozdrawiam wszystkich, całuję maluchy, zazrdoszczę spotkania a chlebek mi
      pachnie chyba przez głośniki bo aż mi się jeść chce jak wchodzę na Fajne
      Forum smile

      ola od Antka

      PS. Przy następnym spotkaniu proszę pamiętać o mnie smile
      • margola102 Re: monotematycznie 17.11.04, 21:09
        Pozdrawiam Was wszystkie
        i Dzieciaczki oczywiście też smile

        Jestem pełna podziwu dla Was, że znajdujecie czas na to, żeby zawsze napisać
        parę słów.
        Ja czytam, jednak nie zawsze codziennie
        A napisać... Zawsze chcę, ale zwykle mi się nie udaje.

        Dziś się jednak pochwalę:
        Ula chodzi!!!!!!!!!!!!
        13-go postawiła swoje pierwsze kroczki
        a teraz z dna na dzień
        coraz więcej kroczków
        i mniej chwiejnych.. smile

        A ledwo 9 miesięcy..
        A taka radość
        I taki komiczny widok
        Zresztą - same wiecie smile)))))))))

        Pozdrawiam,
        Gosia
        • luna_tika Re: monotematycznie 17.11.04, 21:43
          Brawo Ula!! Gosiu, ale musisz być dumna. Gratulacje. Kolejny członek Klubu
          Kroczących smile))

          Widzę, że jak etatowe "pisaczki" się pochowały (a propos, gdzie jesteście
          dziewczyny? Spora cisza dziś na forum, pewnie wszyscy oglądają zdjęcia albo
          szukają odpowiedzi konkursowych smile)) ), to innym koleżankom udało się wejść i w
          końcu napisać parę słówek.

          Olu, ucałuj syneczka w każdy przytrzaśnięty paluszek. Ale miał dzisiaj chłopak
          wrażeń, to fakt.

          U nas względny spokój, chociaż...
          Jak niedawno jeszcze czytałam Wasze posty o tym, że dzieci zasuwają na
          czworakach z prędkością błyskawicy, to myślałam z ulgą, że nas to nie czeka, bo
          Mati tak spokojnie do tego podchodzi. A on się dopiero rozkręcał! sad
          No i teraz mam za swoje, nie śmiej się dziadku... Biegam za nim po całym domu,
          bo stał się absolutnie doskonałym wykrywaczem kabli i przewodów i ciągle
          wyciąga je z najgłębszego nawet ukrycia. Że nie wspomnę o atakach na szafkę z
          kuwetą kota czy psie miski. Dzieje się, oj dzieje.

          Mam do Was pytanie, zainspirowana postem na innym forum, "Co chcecie dostać pod
          choinke?" To ja Was pytam co Wy chcecie dostać, a także co zamierzacie kupić
          swoim słodziakom w prezencie na pierwsze Boże Narodzenie??
          Ja w szkole średniej w okolicach Bożego Narodzenia zawsze robiłam szalik i
          czapkę (wiadomo ferie świąteczne, duużo filmów w TV itp.) i w tym roku też mnie
          naszła taka ochota, żeby coś prostego (bo skomplikowanego nie umiem, a poza tym
          nie starczy mi cierpliwości ani czasu). Więc może Mikołaj mógłby mi przynieść
          jakąś fajną włóczkę, zrobiłabym za jednym zamachem szaliczek dla Matiego
          też smile) No i w pakiecie do włóczki musiałaby być zagwarantowana odrobina
          wolnego czasu, bo inaczej prezent mole zjedzą. A dla Matinka? Naprawdę nie wiem
          co bym chciała, więc czekam na Wasze pomysły, może mnie natchnie.

          A teraz wracam do pracy, dosyć przyjemności.
          Pozdrowienia dla wszystkich.
          Aga
          • mopek1 Coś się nie moge pozbierać.... 17.11.04, 22:22
            Odkąd wróciłam z Wawy to coś sie nie mogę pozbierać, mało czasu, teraz znowu na
            minutkę sad ale obiecuję, że jak się sprężę to powysyłam wszystkie zdjęcia...smile

            Ja też składam reklmacje - nic nie dostałam sad

            Nie mam pojęcia co kupie pod choinkę, jeszcze nie myslałam?

            Gosiu! Zakupy bardzo udane, fajnie macie w Wawie z tymi sklepami, w Krakówku,
            jak już nie raz pisałam straszna posucha z fajnymi ubrankami smile

            Olu! biedny strasznie nasz Antolek - ale czasem zdaża sie taki dzień - cenna
            lekcja na przyszłość, jak mawia mój brat: lajf iz brutal end ful of zasadzkas!
            • malwes Zdjęcia... 18.11.04, 08:20
              Zupełnie nie mam pojęcia dlaczego część z Was dostała zdjęcia a część nie -
              wszystkie byłyście rzutem na jednej liście dystrybucyjnej...co więcej tak jak
              widzę to nie bardzo np. doszło do tych co były pierwsze albo coś takiego :
              ((((...tragedia z tą skrzynką. Nie wiem co z nią zrobić. Nie nadaje się zbytnio
              na wysyłanie takiej ilości zdjęć...prosze, sprawdzcie jeszcze iule miejsca
              zostało Wam na skrzynkach bo może on nie wpuściło poczty większej niż pozostąły
              limit?
              Może spróbuję jeszcze raz ale to juz w weekend.
              Pa!
              • katarzynka_77 Powrót córy marnotrawnej 18.11.04, 12:21
                Witam po długiej przerwie,

                jakoś tak wyszło, że się nie odzywałam, ale od czasu do czasu udawało mi się
                zajrzeć na forum. Trochę brak mi czasu, bo pracy coraz więcej - pracuję trzy
                dni w tygodniu. Poza tym oba świąteczne weekendy spędzaliśmy poza domem. Na
                dodatek Olcia jest tak ruchliwa, że nawet na sekundę nie można jej spuścić z
                oka; raczkuje po całym mieszkaniu i wspina się po wszystkich możliwych meblach,
                nawet po dywanie wink - prostuje nóżki i rączki i robi taki koci grzbiet. Minęły
                więc czasy, kiedy mała spokojnie się bawiła, a mam mogła w tym czasie robić coś
                innego; teraz cały czas muszę być przy niej i to z bardzo czujnym okiem.
                Poza raczkowaniem i wstawaniem, robimy pa-pa (oczywiscie jak mamy ochotę, nic
                na zawołanie; ale jak to pisała Asia jakiś czas temu - osóbki o imieniu Ola są
                raczej przełożonymi niż podwładnymi, więc nie ma sie czemu dziwić, Olcia nie
                daje sie zdominować).
                Wczoraj mała dołączyła do kobiet upadłych - spadła z łóżka, na szczęście nic
                się nie stało; łózko do wysokich nie należy, a poza tym spadłą na futrzak. Ale
                mój mąż do tej pory się gnębi, bo to pod jego opieką Oleńka była tak ruchliwa.
                Cieszą się, ze spotkanie sie udało i mam nadzieję, że na kolejne sie załąpię,
                jeśli oczywiście przygarniecie "zbłądzoną" owieczkę.
                No a na koniec muszę się Wam czymś "pochwalić" - otóż na początku listopada
                pokłóciłam się z teściową (Nitka Ty mni znasz, potwierdź, że ja z natury jestem
                pokojowo usposobiona, bo nie wiem co inne kobitki sobie o mnie pomyślą).
                Teściowa wyszła, trzasnęła drzwiami, ledwo ją dogoniłam, niestety mimo
                przeprosin nie wróciła i zostaliśmy bez opieki dla Oli. Ja następnego dnia
                szłam do pracy, na szczęście moja ciocia zaopiekowała się małą. A od tego
                tygodnia mamy opiekunkę. Początkowo teściówka miała być do marca, ale wyszło
                inaczej ...
                Ja nie wiem czy jeszcze mogę być Fajną Babą, może raczej Kłótliwą Babą?
                Muszę kończyć, bo jestem w pracy

                Buziaki i najlepsze zaległe życzenia dla wszystkich 9miesięczniaków. Jak ten
                czas leci?!

                Kasia
                • kasiaczekroza Wichura 18.11.04, 14:52
                  Czy u was tez tak wieje???Rano u nas było wywiejewo i ulewa.Wysadziłam córkę
                  pod szkołą, odprowadziłam z parasolem do drzwi a i tak obie zmokłysmy jak 150,
                  a parasol do kosza.Nastepnie wsiadłam do samochodu, a na dach spadła mi gałąź
                  drzewa i zaczepiła sie o antenę.Przestraszyłam się strasznie.W szkole 1 godzina
                  poświęcona była suszeniu i przebieraniu dzieci.
                  No ale jak wróciłam do domu i przeczytałam w onecie o tej tragedii w parku to
                  aż mną wstrząsnęło
                  info.onet.pl/1011018,11,item.html
                  • margoja Re: Wichura 18.11.04, 15:47
                    Kasiu, ta wiadomość mnie też poraziłasad(((, ja w taki wiatr rezygnuję ze
                    spacerów.
                    a wieje tu okropnie, wiatr az uderza o szyby a rano była burza z gradem, na
                    Bałtyku sztorm...oj zima idzie....
                    A ja w pracy dzis do 17.15sad( chyba z powodu tej pogody jestem nie do zycia,
                    własnie pije druga kawe i mam nadzieje ze wytrzymam jakoś.
                    pozdrowienia serdeczne dla naszego poturbowanego imiennika od Oli, buzkasmile)))
                    co do zdjęc, to jeszcze ie wiem czy je otrzymałam bo nocowałam u rodziców i
                    nie odbierałam poczty.
                    W kazdym razie dzieki.
                    do nastepnego,
                    Gosia
                    • kasiaczekroza dla warszawianek 18.11.04, 16:01
                      kobieta.gazeta.pl/edziecko/0,58200,2396789.html
                    • monika_tosia Re: Wichura 18.11.04, 16:05
                      Jestem meteopatką i czułam - po prostu czułam - że zbliża się zły czyli
                      wichura. Od wczorajszego popołudnia głowę mi rozsadza. W nocy zawroty głowy,
                      wymioty i ogólna niemoc. Tosia nie spała dziś od 4 rano, a obudziła się araz po
                      tym, gdy odkryła że matka miota się po chałupie szukając straconego szczęścia.
                      O matko!!! A najgorsze jest to, że niczego poza paracetamolem nie można zażyć
                      na ból głowy (karmiąc dziecko oczywiście). Na szczęście już mi mija.
                      A co do śmierci tego maleństwa - nie odważyłabym się na spacer w czasie
                      wichury. No ale cóż, może to były niespodziewane podmuchy wiatru, a mama
                      MUSIAŁA wyjść z maleństwem. Strasznie mi ich żal.

                      Olu - uściskaj upadłego Antka (słyszałam o bosym Antku, ale o upadłym nie - smile))

                      Gratulacje dla Uli. A ty Margolu kupuj buty na zimę, bo mała na pewno zechce
                      pochodzić po śniegu.

                      Co do prezentów gwiazdkowych dla dzieci. Jestem zwolenniczką jednego dużego -
                      zbiorczego - prezentu. Dlatego Tosia dostanie w prezencie stół Chicco placem
                      zabaw i pianinkiem oraz klockami. Kosztuje sporo - bo 269zł - ale skłądamy się
                      na niego i my i dziadkowie. Po dokupieniu klocków, gdy Tosia dorośnie, będzie
                      to super zabawka na długie lata. A Jasio jeszcze nie sprecyzował swych marzeń.
                      A ja mam tak wiele marzeń, że muszę dobrze sprawę przemyśleć, aby mój Mikołaj
                      wydolił finansowo. Ale najbardziej marzy mi się serwantka (hehe - biedny ten
                      mój Mikołajek).

                      Biegnę utulić Tosieńkę.
                      Pozdrawiam
                      • monika_tosia pytanko 18.11.04, 21:28
                        Czy też dostałyście na skrzynkę zaproszenie do zgłoszenia dziecka do
                        dziecięcego banku twarzy??? Słyszałyście coś o tym?
                        Załączam link do strony:
                        www.dzieciecybanktwarzy.plM.
                        • monika_tosia Bank twarzy 18.11.04, 21:48
                          Sprawdziłam, że wśród adresatów wiadomości (o której wyżej) znajdujących się w
                          moim mejlu były wszystkie osoby, których nicki zaczynały się na "i" (dostałam
                          tę wiadomość jako iska_moniska). Więc wiadomość ta jest adresowana
                          prawdopodobnie do wszystkich zakładających wątki na zobaczcie. Zastanawiam się
                          na ile jest to wyciągnięcie pieniędzy od rodziców...
                          Adres, który podałam jest oczywiście niepoprawny, więc podaję go jeszcze raz:
                          www.dzieciecybanktwarzy.plM.
                          • morsk2 Re: Bank twarzy 18.11.04, 22:02
                            też mam coś w skrzynce, jak wszyscy na "m", ale nie miałam czasu czytać; takie
                            reklamy wywalam od razu
                        • morsk2 wietrzysko, prezenty, sobota 18.11.04, 21:58
                          gwiździło dziś u nas jak na Uralu...brrrr...sad((
                          Ja nie chcę zimy!!!!!!!!!
                          Nie dostałam żadnych zdjęćsad
                          Nie mam czasu, ale staram sie czytać co u Was.
                          A co u Wiki, to sama nie za bardzo się orientuję aktualniesad((
                          Ale wczoraj jak przyszłam, zawołała "mama!"smile nie wiem czy tak jej wyszło
                          przypadkiem czy celowo, w każdym bądź razie byłam ugotowana ze szczęściasmile))
                          Prezent gwiazdkowy dla Maleństwa też chcę kupić jakiś pożądny, składkowy. Nie
                          mam jednak na razie konkretnego pomysłu - zaczekam co zaproponujeciesmile A dla
                          mnie będę chyba pisać do Mikołaja o ciepłe swetry, bo jestem zmarźlak, a w
                          sklepie zimnosad(( Strasznie praktyczna jestem...
                          W piekarni planuję "słodką sobotę" - degustację ciasta drożdżowego i pieczywa
                          maślanego, może ktoś się skusi???
                          Buziaczki,
                          Monika
                        • asialc1 Re: Życzonka, wichura, huśtawka,lustra, itp 18.11.04, 22:03
                          Zdrówka, radości i wszystkiego dobrego dla Majeczki, Julci i Kubusia smile
                          Dzieciaczki poproście mamy, żeby się odezwały.
                          Buziaki

                          Nie znoszę takiej wichury i to nie tylko dla tego, że jestem wtedy nie do
                          życia, ale gdzieś głęboko czuję jakiś niepokój sad
                          A o tej tragedii też słyszałam sad Aż łzy mi się w oku zakręciły. Nie rozumiem
                          dlaczego takie rzeczy spotykają małe dzieci? sad Jeszcze się we mnie wszystko
                          trzęsie.
                          Ja tez jak dziewczyny, nie wyszłabym nigdy z Natalką w taką pogodę na spacer.
                          Chociaz może na prawdę ta mama musiała wyjść. To potworne.

                          Natalka cały dzień raczkuje i chodzi po podłodze. Jak Ją wkładam do kojca, to
                          krzyk. W zwiazku z tym cały dzień spaceruję po mieszkaniu smile Michał pisze
                          pracę, a my Mu ciągle przeszkadzamy. Chyba w przyszłym tygodniu któregos dnia
                          zawiezie nas do Legionowa, to przynajmniej spokojnie popracuje.
                          Moja córcia jak wiekszość dzieci upodobała sobie lustra. Dzisiaj jak Michał
                          mówił "Idź i pocałuj Natalkę", podchodziła do nich i dawała buziaka swojemu
                          odbiciu smile
                          W końcu kipiliśmy Jej huśtawkę. Ma radochę przez parę minut, a zaraz chce na
                          podłogę. Najgorsze jest to, ze codziennie odkurzam, a Ona i tak wynajdzie
                          najmniejszy paproch i go zjada.
                          Jak jedliśmy sniadanie, ściagnęła sobie kawałek chlebka jak się odwróciłam,
                          usiadła na kocyku i jadła, oczywiście kruszac dookoła smileI jak na grzeczne
                          dziecko przystało, zaraz po sobie posprzątała smile) Zaczęła zbierać okruchy i do
                          buźki smile) Cały dzień szaleje i się śmieje.
                          Wyjątkowo u Nitki w niedzielę była spokojna. Siedziała i grzecznie się bawiła.
                          Nie wstawała ani się po niczym nie wspinała. Zupełnie jak nie moja córcia smile

                          Monika, pytałam Natalkę i chętnie się podzieli z Dominiką chłopakami smile
                          Ucałuj córcię w nosek. Dobrze, ze nic się nie stało.

                          Edytko, gratulacje dla Antosia za wszystkie postępy smile Natka przesyła Mu
                          całuska CMOK!

                          Olu, pisałam do Ciebie na gg. Mam nadzieję, że przeczytałaś.
                          Buziaki dla Antosia.

                          Gosiu, dobrze, że się odezwałaś smile GRATULACJE dla Uli za pierwsze kroczki smile)
                          Uściskaj Ją mocno. Dzielna dziewczynka smile) Bardzo się cieszę.

                          Agnieszka, jeszcze nie zastanawiałam się nad prezentami dla Natalki. Musze
                          pochodzic po sklepach. Teraz jest taki wybór... A o prezencie dla siebie nie
                          mam czasu mysleć. Właściwie to ostatnio wogóle o sobie nie myśle, ale chyba
                          muszę zacząć smile

                          Katarzynka, miło Cię "słyszeć". Usciski dla Oleńki za postępy smile Dobrze, że
                          nic się małej nie stało przez ten upadek. Jak widac dzieciaczki lutowe są
                          bardzo odporne smile
                          A Klótliwą Babą to wcale nie jesteś, tylko Fajną i pamietaj o tym smile Przecież
                          każdy nie raz się z kimś pokłocił.

                          Monika, też dostałam wiadomość o zgłoszeniu dziecka do banku twarzy, ale
                          jeszcze o tym nie myślałam.

                          Spokojnej nocki

                          • smieszek Re: Życzonka, wichura, huśtawka,lustra, itp 19.11.04, 08:48
                            Witam wszystkie Fajne Baby.

                            Cieszę się, że udało się spotkanie w W-wie, jak i trumfalne otwarcie piekarni
                            Morska.

                            Dziękujemy za życzenia i czym prędzej same je składamy Antosiowi, Jagódce i
                            Igorowi – STO LAT!!!

                            Trochę nas nie było na forum, ale już nadrabiamy zaległości. W Zakopanem było
                            bardzo fajnie. Odpoczęliśmy i naładowaliśmy bateryjki. Poszliśmy nawet na
                            całodniową wycieczkę nad Morskie Oko, co okazało się ogromnym wyczynem głównie
                            dla mojego męża, ponieważ całą odległość (w sumie ok. 18 km) pokonaliśmy na
                            piechotę, a mąż pchał jeszcze przed sobą wózek z Oktawią! Ale żyjemy. Śnieg
                            widzieliśmy już w sobotę, a dziś mamy zasypane Kielce. Pewnie nie długo bo
                            zaczął padać deszcz, ale pierwszy puch już spadł.
                            Oktawia od dwóch dni siedzi w domu, bo pogoda nie nadaje się na spacery.
                            Deszcze, wiatr teraz śnieg...

                            Wczoraj miałam doła, jak usłyszałam w wiadomościach o tym, że drzewo spadło na
                            wózek z 6miesięczną dziewczynką podczas spaceru. Nie wyobrażam sobie co mogą
                            teraz czuć rodzice...
                            Na dodatek mam doła nadal bo wczoraj dostałam @.... i cierpię sobie w
                            samotności sad(
                            Postanowiłam zatem się rozrwać i oglądałam zdjęcia na Zobaczcie. Kochane te
                            nasze malenstaw. Bardzo spodobały mi się ostatnie zdjęcia Basi – ma
                            niesamowicie fajną minkę i taki poważny, mądry wzrok. Super!
                            Natalka to po prostu marzenie! Taka delikatna i słodka. Jagódka! Żywe złotko.
                            Na, a lutowe chłopaki – same już nie wiemy czy lepszy brunet czy blondyn,
                            kręcony czy ten na jeżyka....? Zresztą po co się decydować skoro wszyscy
                            są „nasi”!

                            Moniko adres do banku twarzy jest torszkę inny: <a href="
                            www.dzieciecybanktwarzy.pl”> www.dzieciecybanktwarzy.pl</a> o ile sama czegoś
                            nie pokręciłam...smile)

                            Coś mnie ostatnio wyrzuca z systemu na forum i muszę się po kilka razy logować.
                            Czy któraś z Was ma podobnie?

                            Pozdrawiamy serdecznie

                            Kasia i Oktawia

                            tyle już mam miesiączków - Oktawia
                          • smieszek Prośba o POMOC do dziewczyn z Warszawy i Krakowa! 19.11.04, 08:54
                            Dziewczyny poszukuję bardzo dobrego, polecanego okulisty dziecięcego w
                            Warszawie!

                            Sprawa jest poważna i pilna. Bratanica męża, która ma 6 miesięcy ma
                            zdjagnozowany przez tutejszego lekarza oczopląs. Bardzo się wszyscy tym
                            przejęliśmy i koniecznie chcemy skonsultować tą diagnozę z innym lekarzem spoza
                            regionu. Najlepiej z Warszawy lub też z Krakowa.

                            Proszę pomóżcie!

                            Dzięki

                            Kasia
                            • monika_tosia śnieg 19.11.04, 10:54
                              ...spadł dzis u nas, a na wieczór zapowiadają śnieżyce. Wczoraj doświadczylismy
                              braku prądu. Ale idzie ku lepszemu.
                              Śmieszku, adres kopiowałam i dwukrotnie na końcu wrzuciło mi (nie wiedząc skąd)
                              śmieci, ale juz nie chciałam po raz kolejny wczoraj "statystyki nabijać".
                              Wymyśliłam sobie, że przebiorę Tosię za Mikołajka na mikołajki i znalazłam na
                              Allegro śpiochy z czapeczką krasnoludkową z H&M, które w opcji kup teraz
                              kosztują 36,9. Dzisiaj idąc do pracy (gdzie teraz jestem) wstąpiłam do H&M i
                              wyobraźcie sobie, że w sklepie te śpiochy kosztują 24,9. Po raz kolejny okazało
                              się, że niektórzy sprzedawcy na Allegro to nieźli naciągacze. Inna rzecz, że w
                              sklepie nie było Tośkowego rozmiaru, ale trudno. Cos wymyślę i ją i tak
                              przebiorę. Chcę zrobić dziadkom prezent świąteczny w postaci kalendarza ze
                              zdjęciami dzieci i pomyślałam sobie, że poprzebieram te moje Maluchy (hehe -
                              zwłaszcza Jasio to maluch smile)))) stosownie do pory roku i okoliczności
                              towarzyszących.
                              Pozdrawiam serdecznie
                              M.
    • frytkal a już się łudziłam... 19.11.04, 11:25
      że Junior powie "mama". Dziś rano jak ponownie zasypiał (po pożegnaniu z Liwką -
      przedszkole) powiedział "ma..." i zasnął.

      U nas nie ma jeszcze śniegu. Ale jest lekkie mrozio, więc może już niedługo...
      Wichura za to była straszna. Po drodze do pracy parę połamanych drzew, w pracy
      lodówka, bo okna nieszczelne. Wczoraj miałam tylko 16 st. C w pomieszczeniu.
      No i te straszne wypadki. Dlaczego wiatr ma taką siłę, by gasić tak malutkie
      świeczki życia???

      Moniko, świetny pomysł z tym kalendarzem i przebraniem za Mikołajkę. Moje
      maluchy mają czapeczki mikołajkowe i też będą w nich paradowaćsmile

      Trzymajcie się cieplutko! Muszę kończyć, bo Radzio już zdążył przed chwilą
      wyłączyć mi komputer, a teraz robi sobie śniadanie w kuchni big_grinDDD
      Pa! Mamy i Maluszki i buziaczki!
      • smieszek Re: śnieg, kalendarz, powiedz "mama" itp 19.11.04, 11:40
        Moniko, masz rację, coś się dorzuca do adresu, a ja to już wogóle skopałam
        całość....smile myślę jednak, że zainteresowani trafią. U nas tez jest śnieg i ma
        dalej padać, aż do wtorku.
        Szalenie spodobał mi się Twój pomysł z kalendarzem. Może go skopiuję...tyle, że
        ja mam tylko jedną modelkę.

        Rita, ja też sie łudziłam i wiesz co - moja Oktawia zaczyna mówić Kaka, ale
        mama jej przez gardło przejść nie może. Podobno to rodzinne, bo ja też jak
        byłam mała to najpierw mówiłam do swojej mamy po imieniu, a raczej coś co to
        przypominało, a dopiero po jakimś czasie powiedziałam "mama".
        Uzbrajam się zatem w cierpliwość.

        pozdrowionka

        Kasia
        Oktawia
    • frytkal Śnieg!!! 19.11.04, 11:33
      Właśnie zaczął padać!!!!!
      Ale się dzieciaczki uciesząsmile)
      • arch.monika My też chcemy śnieg, buuu 19.11.04, 12:28
        Tak mi się zamarzyło biało za oknem....lekki mrozik...śnieg rozświetlony słońcem.....alpejskie widoki...i narty, ech do przyszłego roku pozostanie to tylko marzeniemsad Ale za rok, Młoda do samochodu i fruuu na południowy-zachód w dolomitysmile
        Ale fajnie że u Was pada, u nas szaro, buro i wieje, śniegu ni widu ni słychusad

        Monika pomysł z kalendarzem GENIALNY, zanim go opatentujesz niniejszym publicznie oświadczam że bezczelnie go kopiujemybig_grin Ale się dziadkowie uciesząsmile

        A mi się dzisiaj dzionek zacząl bardzo wczesnie, wstalam o 7 w podłym nastroju, w domu sajgon po nocnej pracy męza (katalogi, papiery itp), więc na poprawę humoru, pomimo kropiącego deszczu, ubralam dres, adidaski i poszłam do parku pobiegaćsmile Bardzo mnie to odstresowało, ale poskutkowało wielka kłótnią z mezem bo Dominika obudziła się natychmiast po moim wyjściu, panika gdzie jest mama i oczywiście w placz który bynajmniej nie pozwolił spac mężowismile Zastałam ją na raczkach u wku....ionego, spiacego tatusia, hi hi hi. Wiem że on w nocy pracuje ale ja ciagle siedzę w domu (praca, sprzątanie, dzidzia), prawie nigdzie nie wychodzę i niestety mam zamiar takie wypady robic częściej więc niech się przyzwyczajasmile

        ooo muszę kończyć, pozdrawiam wszystkich
        monika
      • katarzynka_77 Re: Śnieg!!! 19.11.04, 12:32
        Moja dzidzia to sie chyba nie ucieszy. Bałwanów jeszcze nie lepimy, spaceru
        niet, a matka z pracy będzie ze dwa razy dłużej jechać sad
        Za to mnie ochota na nartki naszła, szkoda że góry nie są bliżej. Przed samym
        zmajstrowaniem Oleńki kupiłam nowe nartki i jeszcze nie miałam okazji
        wypróbować.
        A wczoraj się dowiedziałam, że nasza znajoma też będzie miała lutową
        dziewuszkę, super nie?

        Mam pytanie czy któraś z Was bierze Cerazette? Jak się po tym czujecie? Bo ja
        to mam @ co 2-3 tygodnie, buuuuuuuuuuuuu. Czy mamy karmiące mogą brać coś
        innego? Się muszę do mojego gina wybrać.

        Pozdrawiam (jeszcze do 14) z pracy

        Kasia
        • smieszek Re: Śnieg!!! 19.11.04, 13:14
          Kasiu,

          Ja też używam Cerazette i ogólnie jest ok, tyle tylko, że ja @ dostałam
          pierwszy raz wczoraj...sad((

          Z tego co się dowiadywałam jest to niestety jedyn preparat dla mamuś karmiących.

          Pozdrawiam i łaczę się z Tobą w bólu.

          Kasia
        • amatylda CEREZETTE 19.11.04, 14:25
          Hej Kasiu, Ja biore od czerwca te tablety i beznadzieja! ;-( Ja je bardzo zle
          toleruje - wywala mnie takimi podskornymi pryszczami na ciele, okres sie pojawia
          co jakis czas (a ponoc Cerezette zatrzymuja miesiaczkowanie!!!) i to jeden taki
          okres trwal u mnie 20 pare dni!!!!! ;-((((((((((
          no ale przeszedl OObecnie mam plamienie juz 2 tydzien crying
          ale z tego co wiem to jedyne tabletki dla karmiacych crying((
          ja na szczescie wybieram sie do Gina po inne bo skonczylam karmienie wink
          pozdrawiam
      • tjoanna biało i smutno 19.11.04, 12:50
        Poryczałam się dzisiaj ze wściekłości!
        A było tak: Szymon ogólnie ma problemy z zasypianiem w dzień, a teraz jeszcze ząbkowanie i chyba trochę jest przeziębiony (ma chrypkę), więc wiadomo... Pierwsze podejście było ok.10 - nic z niego nie wynikło; drugie ok.11 i ku mojej radości zamknął oczy i zaczął zasypiać. I w tym momencie zadzwoniła moja komórka! Oczywiście nie miałam zamiaru odbierać, wydzwoniła się i Szymon znowu zamknął oczy. Ale komórka zadzwoniła jeszcze raz!! A potem trzeci i czwarty!! A przy czwartym równolegle zaczął dzwonić stacjonarny!!!!!!! No mówię Wam, tak zezłoszczona to już dawno nie byłam! Szymon oczywiście się rozbudził, i zasnął po 12 - tak rozdrażniony, że musiałam go tulić i tulić, żeby się uspokoił.

        No i smutno mi teraz, bo on taki biedniutki, z tą chrypką i zmęczeniem i rozdrażnieniem i ząbkami wychodzącymi... Mam nadzieję, że jak się obudzi, lepiej będzie się czuł.
        Swoją drogą, ciekawe, kiedy druga drzemka? Wypadnie jakoś przed 5 sad

        Mną też wstrząsnął wczorajszy wypadek. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, co ta mama teraz przeżywa...

        Olu, a jak tam powypadkowy Antoś? Dobrze się ma? Uściskaj go smile

        Co do banku twarzy to przyznam się szczerze, jakieś 2 dni temu sama wpadłam na pomysł, żeby gdzieś Szymonka umieścić. Tylu lekarzy nam mówiło, że on "nadaje się do reklamy", że mnie coś podkusiło... Co o tym sądzicie? Myślicie, że takie kastingi mogą być stresujące dla maluszka? Na razie nie wygrał konkursu "Zobacz swoje dziecko na okładce" MamoToJa i byłam rozczarowana (nieważne, że brało w nim udział tysiące dzieci, przecież Szymon jest najpiękniejszy!wink))

        Moniko, prawdą jest, że Jagódka to Szymonowa przyjaciółka od serca smile Co prawda próbował też zaczepiać swoją kosmiczną bliźniaczkę Basię, ale jego starania zostały odrzucowne z wrzaskiem wink Jestem jednak pewna, że i dla Dominiki znalazłoby się miejsce w jego niemowlęcym a mężnym sercu smile

        A wiecie, pisanie do Was działa terapeutycznie - już mi lepiej...
        Dobrego dnia
        z zaśnieżonej Warszawy życzy Wam
        zmęczona złoszczeniem się Joanna
        • asialc1 Re: biało i smutno. Życzenia 19.11.04, 13:52
          Zdrówka, radości i wszystkiego naj, naj, naj......dla Jagódki, Antosia i
          Igorka smile
          Buziaczki

          Mnie też chce się płakać. Natalka od kilku dni bardzo marudzi, a teraz płakała
          i płakała. Była głodna, ale nie mogła nic przełknąć. Mam nadzieje, że to nie
          znowu gardziołko. Karmiłam Ją łyżeczka, otwierała buźkę i zaraz w okropny
          płacz. W końcu zrobiłam Jej mleczka z kaszką w butelce i trochę zjadła. Udało
          Jej się tez przysnąć. Biedulka.
          W związku z tym doskonale Cię Joasiu rozumiem.
          A z usypianiem i dzwoniącymi telefonami u mnie jest tak samo. Jak tylko Natka
          przysypia zaraz dzwonią.
          Też myślałam o wysłaniu zdjęć Natalki do banku twarzy.
          Wysyłalismy zdjęcie do "Dziecka" na konkurs, ale tez nie wygrała.

          Ja też ciagle siedzę w domu i brakuje mi wypadów i pogaduch z przyjaciółmi.
          Wogóle stwierdziłam, że przydałyby mi się studia, chociaz nie wiem czy po tylu
          latach potrafiłabym się znowu uczyć. Na moją ukochana archeologie to już chyba
          nie pójdę sad Nawet mąż nie jest zachwycony jak o niej wspominam sad Myślałam
          też o konserwacji zabytków. Sama nie wiem. Mam dosyć pracy w zawodach których
          nie znoszę. Bardzo bym chciała w końcu robić to co mnie fascynuje i nie nudzi.
          A w grudniu wracam do pracy buuuuuu A tak jej nie cierpię buuuuuuuu Jak ja
          wytrzymam? sad((

          Fajny pomysł z tym kalendarzem smile Monika jak pozwolisz, to i ja go od Ciebie
          ściagnę. I tak mieliśmy robić kalendarz ze zdjęciem Natalki, ale z jednym.

          Okulisty dziecięcego niestety nie znam sad
          Ciesze się Kasiu, że odpoczeliście i dobrze się bawiliscie. Mam nadzieję, że
          wrzucisz jakieś zdjęcia.

          No to Natalka juz się obudziła..... Jak na razie bawi się ładnie w łóżeczku
          więc jeszcze chwilkę popiszę.

          Tak ładnie pada śnieg, ze przed południem wyszłyśmy na ogródek. Natalka była
          zachwycona. Wystawiała języczek i łapała śnieg smile Fajnie to wyglądało.
          Tesciówka jest dzisiaj w domu, więc wzięła Natalkę a ja zrobiłam zdjęcia i
          trochę nagrałam. Chwilke też córcia pochodziła po śniegu. Zaczęło jednak
          bardziej wjać więc weszłysmy do mieszkanka. Nie moge się doczekać, kiedy
          pójdziemuy na sanki smile Mam nadzieję, że w Święta trochę popada. Bardzo lubię
          Wigilię, gdy za oknem jest bialutko.
          Właściwie to już nie mogę się doczekać tych pierwszych świąt córci.
          Znacie jakieś wypróbowane przepisy na pierniczki??? Aż wstyd się przyznać, ale
          jeszcze nie piekłam, a w tym roku bym chciała.

          Tyle chciałam napisać, ale Natce już się nudzi.
          Jak mi się uda to zajrzę później.

          A właśnie. Wczoraj zapomniałam napisać, że w ostatnim "Dziecku" jest sporo
          propozycji na prezenty dla maluchów.

          No dobra lecę do córci.
          Na razie
          Miłego dnia
          Moja ukochana Natalka
          www.cichocki.net
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
          • arch.monika Wreszcie śnieg,bank twarzy, zabawy 19.11.04, 15:21
            Marzyłam o sniegu no to mam, ale nie taki sobie biały puszek, co to to nie, ale potęzną zamieć śnieżną, taką że "urywa głowy" przechodniom na ulicy. Czyz to nie Oskar Wilde powiedział "..kiedy Bóg chce nas ukarać - spełnia nasze prośby.." Ot tak mi się skojarzyłobig_grin

            W sprawie banku twarzy: My też niejednokrotnie słyszeliśmy pochwały na tremat Dominiki i opinie że nadaje się do reklamy (jak wszystkie lutowe śliczne dzieciakismile, ale z kilku powodów nie jestem tym zupełnie zainteresowana. Otóż wyobraziłam sobie taki dzień zdjęciowy : długi, gorący od lamp, męczący od ustawiania i bardzo wycieńczający dla takiej kruszynki i wiedziałam że nigdy nie zafunduję córce tych wątpliwych rozryweksmile Poza tym myślę ze to radośc bardziej dla rodziców niż dzieci, no bo co Dominika by z tego miała? zadowolenie że pojawiła się na okładce jakiegoś pisma kiedy bedzie juz starsza??? Nie myslicie że to trochę mało??? Oczywiście rozumiem mamusie które bardzo chcą przedstawić swoje najpiekniejsze dziecko całemu światu i szanuję ich opinie ale my się jadnak na to nie piszemysmileA zresztą z tego co słyszalam trzeba uważać na tego typu agencje i lepiej sprawdzić wczesniej ich sposób pracy.

            Asiu, niedawno pisalaś o spokojnej Natalce na imprezie,Dominika też taka była na początku spotkań z innymi dziećmi, tylko patrzyła tymi swoimi ogromnymi oczetami, jak starsi o kilka miesięcy koledzy wyrywają jej zabaweczkę z ręki, ale sytuacja się poprawiała wprost proporcjonalnie do częstotliwości wizyt i teraz potrafi sobie juz radzic (z wyrywaniem) i bawi się ładnie, chociaż bywa nieśmiala (ze zdumienia i ciekawości przygląda się i rejestrujesmile

            Życzenia dla Jagódki, Antosia i Igorka, wszystkiego najlepszegobig_grin
            (och jak ja lubie pisać po Asiowym pościebig_grin)

            Nich was nie zasypiesmile
          • kasiaczekroza Re: biało. Życzenia 19.11.04, 15:38
            Sedreczności dla 9 miesięcznej Jagody i Igorasmile))
            Gdy Antek zasypia wszystkie telefony i dzwonek do drzwi wyłączone z gniazdek
            (jestesmy niedostepnismile
            W nocy wyszedł 5 ziąbek i ku przerażeniu memu i meza szykują się dolne 3 i 4!!
            Dziąsła rozpulchnione, a Antoni rozdrażniony.
            Czekam również na propozycje gwiadkowe.Myślę o czymś takim:
            www.bobomarket.pl/x_C_I__P_27513466-27510001.html
            www.bobomarket.pl/x_C_I__P_27510599-27510001.html
            www.bobomarket.pl/x_C_I__P_27510229-27510001.html
            www.bobomarket.pl/x_C_I__P_27510923-27510001.html
            U nas też padało, było biało, ale już się rozpuściło


            • nitkanitka Allegro, prezenty i inne 19.11.04, 19:08
              Serdecznie dziękujemy za życzenia! No i składamy wszystkim byłym, aktualnym i
              przyszłym jubilatom i solenizantom życzenia najszczersze wink.

              Co do allegro to lepiej nie kupować jeżeli się nie zna aktualnej ceny danego
              towaru... Ja kupiłam zestaw żabka – talerzyk, łyżeczka i kubeczek kapek za chyba
              16 PLN, a cena tego zestawu w Ikea wynosi 7 z groszami wink.
              Po ostatnich obniżkach posezonowych pojawiło się na allegro mnóstwo nowych
              ubranek za cenę wyższą niż ta „przedpromocyjna” w sklepie smile. Np. ubranka z
              mothercare dla wcześniaków cena promocyjna to 5PLN, a na allegro chyba 30 PLN...
              No comments!
              Ale Kasiu specjalnie dla Ciebie
              www.allegro.pl/show_item.php?item=35100838
              cale 20 PLN taniej niż w bobomarkecie.
              Jak się dobrze "poszpera" to można dużo ciekawych rzeczy znaleźć!

              Co sie tyczy kalendarza to:
              www.twojekalendarze.pl/
              Oczywiście można też zrobić samemu, ale do tego niezbędna jest dobra drukarka
              kolorowa smile.

              U nas w ogróku cudna zima smile. Może jutro zrobię jakieś ciekawe zdjęcia Jadze i
              wyślę smile.
              Apropos' Jagi to ostatnio jak byłam w multibaby kinie to obok siedziała
              8-miesięczna Jagódka a rząd przed nami kolejna... Nie wiedziałam, że to takie
              popularne imię smile))))))))).

              Jeszcze nie ma żadnego zdjęcia ze spotkania na zobaczcie, nie wierzę smile!
              A co się tyczy konkursów to właśnie jakąś wodę toaletową Avonu wygrałam w
              ostatnim kokursie na akcesoria dziecięce smile. A tak polowałam na mikser hi hi hi.
              Just kidding, wysłałam maila ot tak dla zabawy smile.

              Skoro jest tu tyle zwolenniczek konkursów to proponuję w miarę możliwości
              informować co gdzie i kiedy. Joasia tak chciała wygrać wózek, ale jakoś nic mi
              nie wpadło w oko...

              Co do Katarzynki77 to ona na pewno ściemnia z tym, że nagadała teściowej! Nie
              wierzę! Nigdy, ale to nigdy nie widziaąłm jej wkurzonej a co dopiero
              wygarniajęcej komuś?!?!?! Kasiu, co Teściowa zrobiła?! Karmiła Oleńkę nożem, czy
              pozwoliła jej chodzić z kupą 12h?!

              Pozdrawiam
              Nitka
              PS. W multibaby kinie jest konkurs/promocja zbiera się bilety z kolejnych
              seansów - muszą być niestety jeden po drugim tygodniu, bez przerwy i dostaje się
              w zależności od ilości biletów zebranych jakieś gadżety firmy BabyOno smile. Za 4
              bilety jest zestaw: talerzyk, sztućce i niekapek. wink to tak apropos' konkursów smile.
              PS. Byłam raz z Jagą na castingu wszystko trwało jakieś 3 minuty, dzieci były
              umawiane na godzinę. Nie minęliśmy się z żadnym dzieckiem smile. Było miło,
              sciszona muzyka, wiatraki - było to latem smile. Szukali dziecka około 6 miesięcy i
              2-latka na billboard'y do kolekcji jesienno-zimowej do C&A. Było naprawdę
              ciekawie i bezstresowo. Cała ewentualna sesja miała trwać 1h.
              • morsk2 pierniczki 19.11.04, 21:49
                poruszacie milion tematów, a ja nie mam czasu odpisywaćsad
                Chciałam tylko powiedzieć Asi, że mam super przepis na pierniczki (babcinysmile))
                Sprzedałam go już Matyldzie w ubiegłym rokusmile
                Napiszę go w niedzielę, jak będę miała chwilkę, bo teraz padam na pysio...
                pozdr,
                Monika
      • beataj02 Re: Śnieg!!! i matka-tyranka ;-)) 19.11.04, 22:22
        Dokładnie jak w tytule smile)
        Chciałam dobrze... tak pięknie było za oknem, biała, puchato, sypało ciągle...
        Więc ubrałam ciepło tego najmłodszego, wyciągnęłam nawet buty i kombinezon
        wodoodporny, co by miał świetną zabawę. Miałam nawet pójść po sanki do piwnicy,
        ale stwierdziłam, że dziś na krótko, więc będzie bez. No i dobrze, bo Szymonowi
        zdecydowanie śnieg nie przypadł do gustu. Powiedziałabym nawet, że go nie
        znosi, nie lubi i w ogóle to białe i zimne jest beeee. No i jak my przeżyjemy
        zimę ? Mam tylko nadzieję, ze powodem buntu były zęby, bo ostatnie trzy nocki
        nieciekawe, pięść w dziobku, ślinotok i łzy sad(
        Na poprawę humoru Szymka, w celu zrehabilitowania swojej winy i ku zaspokojeniu
        niesamowitego, pośnieżkowego głodu Artka zrobiłam naleśniki i wszyscy się
        zajadaliśmy... Mniam, pyszota (ale na wagę nie spojrzę przez kilka dni wink).

        Najlepsze życzenia dla dzisiejszych i poprzedniodniowych jubilatów - Zosia,
        Oktawia, Maja i Kuba oraz Jagódka, Antoś i Igor - niech zdrowo rosną i uśmiechu
        tyle co śniegu dziś w Warszawie smile).
        Pozdrowienia dla wszystkich
        Beata - tyranka z synkami

        PS. Obejrzyjcie, co zrobiłam Szymkowi wink)
        --
        wiek Szymcia
        Artek, Szymek i pierwszy śnieg
    • ida92 szczepienie wichura, prezenty 19.11.04, 19:04
      Byliśmy dziś u szczepienia, Antoś dostał HIB i nawet nie płakał (no może
      troszeczkę). Mierzy 80 co i waży (tu uwaga kto da mniej??) 7500, no ale jak ma
      być więcej jak młody jest wyłącznie cycowy. Próbuję mu coś wciskać, ale jak juz
      pisałam kiepsko idzie.
      Dziś wieje u nas, strasznie, sypie śniegiem, dudni i gwiżdże w kominie, marzy
      mi się teraz pobyt w drewnianej chałupie i takie trzaskanie w ścianach i ciepło
      kaflowego pieca. Ale moze jeszcze kiedyś, tak mi się marzy taki stary drewniany
      dom i może się go kiedyś uda kupić.
      Co do prezentów tez myślałam o kalendarzu i nawet znalazłąm na allegro gościa
      co je robi www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=469027 możecie
      zobaczyć i też chyba kupię go dziadkom. Znalazłam też dziewczynę co rysuje
      portrety i też mi się to wydaje ciekawe. Co do swojej osoby to znalazłam stronę
      z której chętnie dostałabym prezent www.needleart.pl/kat.php?kat_id=1
      oj lecę bo krzyk Edyta
    • nitkanitka Pamiętacie Martę - pyzapyza - i jej Agatkę? ;) 20.11.04, 11:43
      Oto co u nich słychać smile
      www.samebaby.com/forum/viewtopic.php?t=77223
      Ściskam "sobotnio" smile
      Nitka
      • mopek1 Re: Pamiętacie Martę - pyzapyza - i jej Agatkę? ; 20.11.04, 11:50
        Ale fajna grzywka!!! A Baśka nie "obśrupała", ale walnęła o ziemię i pękła
        pilota... smile
        Nic nie piszę biorę się za zdjęcia, bo już znalazłam kabelek smile
        • mopek1 zdjęcia 20.11.04, 12:45
          Właśnie wysłałam zdjęcia - kto nie dostał prosze o info - doślę smile
          • asialc1 Re: Życzenia, porządki, kalendarz itp. 20.11.04, 15:10
            Hej, hej

            Zdrówka i samych radosnych dni dla Malwinki smile
            Buziaczki

            Monika, będę czekać na przepis. Dzięki smile

            Szymuś, może jednak śnieg Ci się spodoba. Jest fajny. Na prawdę. Zobaczysz jakie
            fajne są sanki, mozesz ulepić bałwanka i porzucać rodziców i brata śnieżkami.
            Porozmawiaj z Natalką to Ci wszystko opowie smile

            Oczywiście, że pamiętam Martę i Agatkę smile Śliczna dziewuszka. Obejrzałam
            zdjęcia. Cieszę się, że wszystko w porządku. Marta, a może czasami napiszesz
            parę słów? Pozdrawiam gorąco. Uściski dla córci.

            A my wzielismy sie za porządki. Pierzemy firanki, zasłony itp.
            Michał zrobił też kalendarz z Natalką dla dziadków, prababci i cioci Asi, która
            pracuje w Stanach. Jeszcze tylko potrzebujemy fajnego zdjęcia na grudzień i
            gotowy do wydrukowania smile

            Chciałam jeszcze coś napisać, ale musze wyjąć firanki i wstawić kolejne
            pranie wink

            Miłego dnia smile)

            Moja ukochana Natalka
            www.cichocki.net
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
    • k2bzyk Alarm 20.11.04, 16:00
      Dziewczyny jeśli nie zmieniłyście jeszcze opon na zimowe to szybko to zróbcie.W
      piątek miałam wypadek samochodowy.Jechałam z koleżanką, jej autem ,do pracy
      oczywiście na oponach letnich.Nagle wpadłyśmy w poślizg,zatoczyłyśmy jedno
      koło...Zamknełam oczy i po chwili poczułam jedno uderzenie,potem drugie i
      trzecie.barierka nas zatrzymała.To były sekundy i tylko jedna myśl - "oni (Mati
      i mąż) są bezpieczni".Zderzyłyśmy się z dwoma samochodami,jeden uderzył w nas
      od strony mojej w silnik,miażdząc przód,drugi w od strony Ani w drzwi
      pasarzera.Samochód zaczoł się palić,szybko wysiadłyśmy a inni ludzie
      zgasili.Nie wiem jak to jest możliwe ale nam nic się nie stało zaś samochód
      nadaje się do kasacji.
      • kasiaczekroza Jesienna nostalgia 20.11.04, 18:49
        Bzyczku dobrze, że z Tobą i kolezanką wszystko w porządkusmile))))))))))))))
        Trzymaj się ciepło i uważaj na siebie.Popieram, ja opony zmieniłam dziś,
        łącznie z wyważeniem kół zapłaciłam 68 zł(oczywiście opony moje)
        Na pewno słyszałyście, że dziś zmarła Marin Pawłowski-dziennikarz TVN.Miał
        tylko 4 lata więcej niż ja.Czemu taka młoda osoba odchodzi tak wcześnie.a
        jeszcze tyle się nacierpiał zmagając się z chorobą.A człowiek czasami martwi
        się o takie drobnostki, martwi takimi nic nie znaczącymi rzeczami, nie docenia
        chwili, minut, dni przelatują tak szybo, za szybko, za szybko
        • kasiaczekroza Re: Jesienna nostalgia 20.11.04, 18:51
          miało być: "zmarł, Marcin"przepraszam za błędy
          • monika_tosia Bardziej optymistycznie, choc nie do końca 20.11.04, 20:21
            Co się stało ze zdjęciami Zośki??? Skasowane??? Chciałam dziś pokazać mężowi -
            wężowi to Cudo, a tutaj porażka... Atko, masz jakieś opory przed umieszczaniem
            zdjęć Zosi??? Szkoda, bo dziewczynka cudo i po prostu miło na nią popatrzeć.
            Oczywiście inne dziewczynki i chłopcy to też cudeńka, ale te Zosine oczy i
            włosy biją wszystkie inne dzieci na głowę.

            Też miałam wczoraj kłopoty z dotarciem do domu. Drogę, którą w normalnych
            warunkach pokonuję w 20 minut przemierzałam żółwim tempem w 2 godziny. Ale
            obyło się bez stłuczki, a Jasio przyznał mi medal z piernika dla najlepszego
            kierowcy świata. Udało nam się uciec w pole i ominąć przewróconą cysternę z
            propanem - butanem. Wolałam nie czekać na sprawdzenie czy pełną.

            Pawłowskiego mi żal. Ale jakiś czas temu (we wrześniu), zastanawiałam się czy
            pokazanie go na wizji TVN było faktycznie ludzkim odruchem, by pomóc
            człowiekowi w odnalezieniu się w trudnych dniach, czy tez może komercyjnym
            zagraniem stacji telewizyjnej. Staram się wierzyć jednak w to, że TVN chciał mu
            pomóc przeżyć godnie te ostatnie dni. Ostatnie, bo już wtedy wyglądał na
            człowieka, który zbliża się do końca.

            U nas ciężkie dni. Chyba pojawią się kolejne ząbki (stan posiadania na dziś, na
            20.25: cztery sztuki)
            Pozdrawiam
            M.
            • malwes Hej, hej...pierwsze obcięte włoski... 20.11.04, 21:30
              Witajcie!
              Kasiu...jak dobrze, że nic się Wam nie stało. Ja też mam nie zmienione opony :
              ((...nie wiem, kiedy uda mi się to załatwić. Po prostu się już z niczym nie
              wyrabiam. Co do zdjęć, to tylko od Beaty i Frytki przyszedł "delivery failure".
              Reszta powinna dostać 3x 7-9zdjęć.

              Mopku, nitko, Beatko - ja też chce zdjęcia od Was na priv.
              Joasiu (asialc) - jeśli nie doszły na gazetowy, wyślę na domowy. Mam.

              SZkoda, że Pyza do nas nie pisuje. Śliczną ma córcię.
              Pawłowskiego mi też szkoda. Życie bywa takie okrutne...

              Dziewczyny - chciałam Wam podziękować za wszystkie Wasze porady. W zamian mam
              kilka słów od siebie:
              - chrupki. Już nie pamiętam, która z Was doradzała mi te z króliczkiem w
              BlueCity. Kupiłam, dzięki. Teraz namierzyłam "chrupisie" - robi je FritoLay, są
              bezglutenowe i bardzo fajne - kółeczka i krzyżyki.
              - Szymon jeszcze nie chodzi - szukałam mu jednak ciepłych butów na zimę bo w
              kombinezonie ma ocieplacze ale jak gdzieś jedziemy samochodem to na kombinezon
              zbyt ciepło. W Deichmanie rzuciły mi się fajne, granatowe, ocieplane buty z
              Nubuku...za 109zł...przecenione na 29zł!!! bo to kolekcja ubiegłoroczna...do
              tej pory nie bardzo wierzę w to co kupiłam ale butki faktycznie śliczne i
              faktycznie skórzane.
              - podobno rewelacyjny jest proszek "Dzisiuś" (nie "Bobas"). Produkuje go
              Pollena i ma atest IMiDZ. Jest trudno dostępny w W-wie. Podobno jest w Realu i
              Selgrosie. Jak się wejdzie na ezakupy to pod hadłem "Dzisiuś" wyszukiwarka
              powinna wyrzucić post mojej koleżanki nasmah z adresami miejsc gdzie można go
              kupić.

              W tym roku sprawdziła mi się metoda kupowania Szymonowi "na wyrost" - w lato
              pokupowałam wszelkie możliwe "wypasy" firmowe...za grosze bo zimowe w
              lecie smile)) Trafiłam z rozmiarami i na całą zimę i chyba wiosnę mamy ubrania
              nowe, ładne i tanie smile))) - teraz muszę pochodzić za końcówkami letnich smile -
              gorzej z funduszami wink

              I na koniec....nie doczekaliśmy z fryzjerem do roczku sad(((((( Nie mogłam już
              patrzeć na te włosy w oczach i dziś, podczas popołudniowej drzemki ścięłam
              Szymonkowi włosy...wygląda uroczo...loki spakowane "ku wspomnieniom"...a mi
              jakoś tak trochę smutno. Wiem, że to tylko przesądy itp...ale jakoś mi
              tak...troszkę żal sad
              Dobrej Nocki!
      • arch.monika Re: Alarm 20.11.04, 20:17
        Ojeju, Kasiu, dobrze że nic się Wam nie stało, straszne przeżycie, współczuję, ale najważniejsze że nie odniosłyście żadnych obrażeń i wszystko dobrze się skończyło. Pozdrawiamsmile
        Właśnie m.in lenie opony w naszym aucie (szalony tydzień nie pozwolił znaleźć ani odrobiny czasu na kupno nowych a starych pozbylismy się po 2 sezonach- były zciachane)spowodowały że ominęła mnie dzisiaj bardzo atrakcyjna impreza:zaprzyjaźniona firma ma 15-lecie i hucznie otwiera biurowiec który projektowaliśmy. Bardzo cieszyłam się na tą okazję, ale swiadomość jazdy z Dominiką 30 kilometrów na letnich oponach w taką pogodę (mielismy ją zostawić u rodziców męża i tam nocować) spowodowały że zmieniłam plany tzn jestem, słomianą wdową do jutra po południusad a męzuś reprezentuje pracownięsmile

        Widziałam zdjęcia Szymonka Beatki na zobczcie, mieliście wczoraj przepiekną zimę w Warszawie, a Szymon wcale nie wygladał na takiego niezadowolonegosmile

        Agatka od Marty- przepiekna dziewczynka, a wlosków zazdrościmy bardzo bo Dominika jeszcze nieco łysawasmile Już wiem czemu Niteczka ostatnio tak rzadko pisze, przesiaduje na innych forachsmile

        Idę usypiać moją rozbawioną pannę, ale jeszcze napiszę
        Pozdrawiam Monika
        • margoja pamiętacie mnie? 20.11.04, 21:36
          No, nareszcie przeczytałam Wasze posty smile naogladałam sie chodzików-jeżdzików ,
          kalendarzy no, ale przede wszystkim nasze dzieciaczki lutowe, Szymek w sniegu
          jest przebojowysmile))))u nas na razie nie ma tyle sniegu, ale za to ślisko
          piekielnie, wczoraj jechalismy z wejherowa do Gdyni na letnich, no i z siostrą
          pchałysmy samochód bo nie mógł pod góre podjechać , taka była szklanka na drodze!!!!

          no ale miałam zacząc od podziekowań za sliczne zdjęcia!!od Beaty ,Mopka i
          Malwes, dzieki jeszcze raz!!!!
          Nasze jesienne zdjęcia się zdeaktualizowąly , bo tu juz zima, no ale jak bede
          miała czas to i tak je wrzucę, to zobaczycie mojego Toska w końcu.

          no a teraz wiadomośc tygodnia: przeprowadzam sie!!!!!!!!! do
          Wejherowa!!!!!!Rita, cieszysz sie?????????smile))))))))))
          srint z ta przerpwadzka straszny, no ale mamy musik bo moja mama nie daje rady
          z dojazdami do nas do Gdyni codziennie, także musimy ja troche odciązyc, no a
          poza tym bedą lepsze okolice troche, bo bedziemy mieszkać nad rzekasmile

          Co do Pawłowskiego , to smutno mi troche z powodu jego odjścia, miałam nadzieję
          ze wyzdrowieje tak jak Durczok, no ale okazało się inaczej..., wiecie ze miał
          małą córeczkę?...

          miałam jeszcze dużo napisać , ale nie pamiętam oczywisciesad
          no nic, pozdrawiam Was wszystkie ciepło, ide robic kakao(
          Gosia
          • margoja hahahahahah 20.11.04, 21:40
            w poprzenim poście miał być "sprint z przeprowadzką" a nie "srint"smile))))))))))))))
          • tjoanna nie na temat 20.11.04, 21:50
            Dziewczyny, mam adresy mam, które potrzebują rzeczy dla swoich dzieci (w dwóch przypadkach jeszcze nienarodzonych) - może macie ubranka, które się Wam nie przydadzą? Pytanie nie tylko do tych z Was, które już nie planują dziecka - ja mam np. spodenek więcej niż Szymon potrzebuje (kupiłam a potem jeszcze dostałam), w niektórych był raz czy dwa i na pewno by się bez nich obył... Pomyślcie, ok?
            Pozdrawiam wieczornie,
            Joasia

            PS. A Szymon taki chory, że budzi się co pół godz i nie może się utulić do snu, bo jak ssie paluszek to nie oddycha sad
            • asialc1 Re: Lęki, żel?..... 20.11.04, 22:53
              Nie wiem co sie dzieje, ale od dwóch dni czegoś się boję. Nie potrafię tego
              wytłumaczyc, ale czuję jakiś niepokój. Bardzo tego nie lubię. Na dodatek pies
              teściów ciagle piszczy, nie może sobie znaleźć miejsca i się tuli. A wczoraj
              jak byłam w łazience poczułam, że ktoś za mna przeszedł. Okropnie się
              wystraszyłam i pomyślałam, ze wszedł Michał. Gdy się odwróciłam nikogo nie
              było. Nie znoszę takich sytuacji. Mam złe przeczucia. Zawsze jak tak się czułam
              działo się coś złego i teraz umieram ze strachu. Staram się mysleć pozytywnie,
              ale to jest silniejsze sad(

              Natalka od kilku godzin płacze, wygina się i bardzo się żali sad Może to przez
              ząbki? Ma tak spuchnięte dziąsełka i górki. Powinny już wyjść jakieś dwa ząbki
              na górze, ale nie mogą się przebić. Michał zaczął Ją tulić i w końcu usnęła.

              Dziewczyny, kiedyś zapisałam sobie nazwę tego amerykańskiego żelu, ale gdzieś
              zgubiłam. Jak byście mogły to podajcie mi jego nazwę. Proszę...

              Kasiu, jak dobrze, że Wam nic się nie stało. Przesyłam buziaki.

              Gosiu, dzięki.Bedę czekać na zdjęcia. Ciekawa jestem jak teraz wygląda
              Szymuś.Dobrze, że zachowałaś loczki na pamiatkę. Ja mam też swojego. Jak byłam
              mała to miałam jasne włoski i pełno lokówsmile To fantastyczna, wzruszajaca
              pamiątka.

              Margoja, jak mozesz pytać czy Cię pamiętamy? smile Spokojnej przeprowadzki.
              Ucałuj Antosia.

              Joasiu, mam nadzieję, ze Szymuś poczuje się lepiej. Przesyłam dobre myśli....
              Niech Twój Skarbulek śpi spokojnie. Ucałuj Go od nas.
              Co do ubranek, to na razie chce się wstrzymać z oddawaniem, bo mogą się przydac
              dla dzieciątka mojego braciszka. A coś nam się wydaje, że będzie dziewuszka smile

              Mnie również smutno z powodu M.Pawłowskiego. Nigdy nie zrozumiem dlaczego
              umierają młodzi ludzie. To takie niesprawiedliwe sad(

              Nie wiem co robić żeby nie czuć już tego niepokoju sad Chyba obejrze jakiś
              romantyczny film.

              Śpijcie dobrze.
              Całuski dla wszystkich dzieciaczków.
              Asia
              Moja ukochana Natalka
              www.cichocki.net
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
              • frytkal Hurra!!! 20.11.04, 23:25
                Cieszę się Gosiu i to bardzo bardzo bardzo smile))
                Może będziesz mieszkać gdzie niedaleko, kto wie...

                Zaczęłam od końca. Juniorek się rozryczał, mężulo śpiący, a ja padam po
                całodziennym dyżurze gospodyni domowej.

                Co do ciuszków - ta ja też mam komu pomagać i chętnie przyjmę pomoc innych. Mam
                podopieczną z rodziny wielodzietniej. Bieda aż piszczy i na dodatek Bóg
                podarował im 2 tygodnie temu 13-te dziecko...

                Jak się uda to jutro wpadnę do Was na chwilę to powiem resztę.

                Pa! Spokojnych snów smile
                • tjoanna jestem beznadziejna 21.11.04, 11:01
                  Szymuś jest tak chory, jak jeszcze nigdy nie był.
                  Na dodatek przed chwilą siedząc przy mnie przewrócił się centralnie na twarz. Jest osłabiony, źle się czuje, a ja nie potrafię się nim właściwie zaopiekować. I proszę, nie piszcie żebym się ni winiła, bo MOGŁAM temu zapobiec!!
                  Teraz ma rozciętą i spuchniętą wargę i nie wiem, jak będzie jadł.
                  Ale proszę o radę: jak sprawdzić, czy z noskiem ok? Niby wygląda normalnie, ale w katarze są niteczki krwi. Jak ktoś wie, błagam o szybką odpowiedź!
                  Nie chce jeść lekarstw, jest obolały, jestem w domu sama (mąż na całodniowym szkoleniu) i jest mi strasznie źle.
                  J.
                  • aniaimax Re: jestem beznadziejna 21.11.04, 11:30
                    Joasiu, Maks w piątek wyrwał się mojej mamie z ręki i przewrócił się na twarz, musiał też zawadzić noskiem, bo zaraz poleciała mu krew, zadwoniłam do pani doktr i powiedziała, żeby tylko go obsewować, czy zachowuje się "normalnie" i czy nie wymiotuje, a gdzyby zaczął wymiotować, to mam do niej zadzwonić, albo jechać do szpitala. Na szczęście nic się nie działo i wszystko jest w porządku.
                    Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku.
                    Buziaki
                    Ania i Maks
                    • tjoanna Re: jestem beznadziejna 21.11.04, 11:36
                      Dzięki Aniu! Też mam taką nadzieję.
                      • arch.monika Jestes wspaniałą mamusią Joasiu:)i do Asi 21.11.04, 15:22
                        Joasiu, przede wszystkim NIE JESTEŚ beznadziejna, nawet nie waż się o sobie tak mysleć!!! Jesteś wspaniałą mamusią, która musi zmagać się z trudami codzienności, życzę siły i wytrwałoścismileW sprawie katarku nic Ci nie poradzę bo nie mam takiego doświadczenia, ale wiem że dzieciaczki sa dużo silniejsze niż nam się wydaje, dlatego wierzę że Szymonkowi nic nie będzie, przytulaj go duzo, karm często, a jutro lepiej niech sprawdzi go lekarz. Jesteśmy z Wami, trzymamy mocno kciuki, żeby wszystko było w porządku i żeby czas szybko mijał,a mąż wrócił żebyś nie musiała siedzieć w domku sama. Głowa do góry, Fajne Baby z Wami, myślami przesyłają pozytywną energię!!!smile

                        Asiu, mam nadzieję że Twoje czarne mysli juz Cię opuściły, wszystko wróciło do normy i słońce zagościło w Twojej głowie???? Nie zawsze przeczucia się sprawdzają, nawet u kogoś obdarzonego dużą intuicją, czasami to po prostu tylko niepokój "egzystencjalny" daje się we znaki, a na drugi dzień świat jawi się w innych kolorowych barwach....
                        czego obu Asiom i innym Mamusiom serdecznie zyczę
                        monika
                        • ida92 Re: Jestes wspaniałą mamusią Joasiu:)i do Asi 21.11.04, 16:05
                          No właśnie Joasia nie jesteś beznadziejna, Szymek jest chory i ty i on
                          jesteście zmęczeni. Mam nadzieję, że nosek jest cały a warga szybko się zagoi.
                          Zapuszczaj mu często solą fizjologiczną, Antosiowi to troszkę pomagało, no i
                          spał na poduszce.
                          A tak swoją drogą. Pamiętasz Antosiowe jesienne zdjęcie? To w liściach, w
                          sekundę po nim leżał twarzą w liściach, bo wyrodna matka nie złapała go,
                          niestety. A co by było, gdyby tam było szkło albo kamień albo nawet tylko
                          patyk? Szkoda myśleć. Antoś ryczał trochę ze złosci, trochę ze strachu, a
                          pewnie i z bólu, choć uderzył w poduszkę liści. Co gorsza zdarzyło mu się to
                          dwa razy i za każdym razem z mojej winy bo robiłam mu piękne liściaste zdjęcia.

                          Asia ja jestem z tych wierzących i zabobonnawych, miewam sny i w ogóle.
                          Ostatnio niewiedzieć czemu przyszłą mi na myśl (w śnie) siostra mojej babci,
                          niezbyt dobrze znana, a zmarła w dziwnych okolicznosciach. Po chwili na
                          pograniczu jawy i snu, zaczęłam przeraźliwie sie bać i nie byłam w stanie
                          ruszyć rękoma ani wypowiedzieć żadego słowa. Zaczęlam się modlić i po chwili
                          otworzyłam oczy. Całe ciało miałam zdrętwiałe i potwornie się bałam. Ja
                          tłumaczę sobie to w ten sposób, że jest listopad, czas szczególnej pamięci o
                          zmarłych i oni niejako przypominają o sobie.
                          a z innych historii niesamowitych - Brat mojej babci lubił sobie czasem
                          wychylić jednego i kiedy był w wiadomym stanie spotykała go kara ze strony
                          żony. Musiał spać w budynku gospodarczy. Pewnego dnia kiedy tak sie właśnie
                          działo zbudziła go jego mama a moja prababcia i porządnie osztorcowała, wujek
                          Jasiek pokornie wysłuchał tego co ma mu do powiedzenia i po chwili znów zapadł
                          w sen. Kiedy się zbudził szukał jej w domu, pytał sąsiadów czy matki nie
                          widzieli. Żona popukała się w głowę i przypisała to pijackim zwidom. Gdzieżby
                          teściowa pofatygowała się na drugi koniec Polski (mieszkali w okolicach Opola)i
                          do domu nie zaszła ?!. Ot przyśniło sie pijakowi i tyle. Wieczorem dostali
                          telegram, że matka nie żyje. Co powiedział Jaśkowi tego nigdy nikomu nie
                          powiedział, ale i do kieliszka zaglądać przestał.
                          Takich dziwnych historyjek w moim domu opowiada sie wiele. Wierzyć nie wierzyć,
                          ale są rzeczy.........
                          Antos śpi a ja ide wyszywać, kończe wiewiórkę i zaczynam kartki świąteczne. W
                          przyszłym tygodniu mąż jedzie do Warszawy na 5 dni, więc wieczorne wyszywanie
                          wykluczone. Pozdrawiam Was z domku przypruszonego śniegiem z filiżanką herbaty
                          z rumem w dłoniach. Ciepło ...Edyta
                        • malwes Do dwóch "Aś" i nie tylko 21.11.04, 16:09
                          TJoasiu - naprawdę nie bądź dla siebie taka surowa. Wiem, że jesteś na siebie
                          zła ale naprawdę nie da się wszystkiego przewidzieć i wszystkiemu zaradzić -
                          umówmy się, że skoro nie zapobiegłaś temu upadkowi to NIE MOGŁAŚ! I nie możesz
                          inaczej myśleć!
                          Dziewczyny mają rację - obserwuj Szymcia, myślę, że nic nie będzie ale jak Cię
                          coś zaniepokoi to zadzwoń do lekarza. A niteczki krwi to wynik upadku - co by
                          nie mówić na pewno jakieś naczynko pękło od uderzenia i dlatego tak się dzieje.

                          Joasiu - bardzo mi przykro, że Szymon choruje...tragiczne są te wirusy - ja
                          jestem okropny panikarz w sprawie przeziębień. Nie dlatego, żebym się ich bała
                          ale dlatego, że wiem jakie to dla dziecka cierpienie - katar, którego nie można
                          wyczyścić, problemy z oddechem, strach, smutek...jak mi ktoś mówi, że Szymonowi
                          nic nie będzie jak ktoś przyłazi z katarem do domu to bym go posłała kopniakiem
                          na drugi koniec świata. Wiem, że nie uda mi się uchronić dziecka przed
                          chorobami i w sezonie zimowym o nie nie trudno ale ja potem jestem bezradna
                          wobiec płaczu, temperatury, pustego wzroku...starszemu dziecku łatwiej pomóc...

                          Asiu - może spróbuj Nasivin Soft (może nie teraz bo jeśli nosek jest skaleczony
                          to może Szymka szczypać) i Dagomed3 (3x3granulki rozpuszczone w wodzie). Ja
                          jednemu i drugiemu byłam przeciwna (bo "za silne" a drugie "nie zadziała") ale
                          jak zobaczyłam jak dziecko się męczy bo od razu zastosowałam i pomogło...

                          Asiu (asialc) - ja też miewam takie lęki. Czasem po prostu aż ściska w sercu,
                          gardle, głowie...taki ból, strach, mdłości, przeczucie...Asia - wielokrotnie
                          miałam coś takiego i NIC się nie działo - rozumiesz? Bardzo często reagujemy
                          tak jak słyszymy coś przykrego albo jak coś strasznego przytrafia się innym -
                          czasem jakiś impuls w postaci niby niewinnego zdjęcia, audycji radiowej - jedna
                          sekunda i stawiamy się w sytuacji kogoś, o kim usłyszeliśmy, że cierpi i potem
                          tak podświadomie przetwarzamy to w głowie - a czasem jest tak jak nic się nie
                          dzieje...innym coś się przytrafia, nam nic, głupi człowiek czuje coś na
                          rodzaj "winy" i poczucia, że jego też złe nie ominie, tylko kiedy to będzie...?
                          To są nerwy Joasia - skutek jakiegoś bodźca który tak na ciebie
                          podziałał....NIC się nie stanie, Joasiu, a Ty musisz to rozładować - przyznaj
                          się sama przed sobą a najlepiej jakąś przyjaciółką czego się boisz, wyrycz się
                          na maxa albo wręcz odwrotnie - zaszalej z czymś przyjemnym: kinem, zakupami,
                          dziskim tańcem do muzyki...trzeba te lęki oswoić - tak naprawdę życie niesie
                          wiele zagrożeń: dla nas, naszych bliskich ale nie można o tym myśleć, bo nie
                          można niczemu zapobiec. Nie wiemy nic o przysłowiowej cegle w drewnianym
                          kościele więc...ja jak już jestem zdołowana to ztaram się przyznać do lęków i
                          mówię sobie tak: "idę teraz cieszyć się mężem, Szymciem, rodziną bo wczoraj już
                          było a jutra może nie być więc nie ma co tracić dzisiejszego dnia".

                          Trzymam kciuki Joasia, żeby ten stan minął! Ucałuj Natkę, męża...połóż się na
                          trochę "kółkami do góry" i pomyśl jak blisko święta, prezenty....ku rozbawieniu
                          i z góry przepraszam Poznanianki....oprócz naszych rozmów o "gwarze" męża
                          Beatki - ja dodam co nieco o koledze z Poznania...u nich obchodzi się Mikołajki
                          i wtedy do dzieci przychodzi Mikołaj...a wiecie kto przychodzi w B.
                          Narodzenie......?????....Gwiazdor! Tak się śmiałam z tego, że myślałam, że nie
                          poprowadzę szkolenia w piątek bo w II rzędzie siedział brodaty facet
                          (przyjezdny) z czerwonym od zimna nosem smile))) Nie mogę z tym Gwiazdorem....smile
                          Całuję Wam mocno!
                          • kasiaczekroza O wszystkim po trochu 21.11.04, 17:50
                            A mi szkoda loczków malwesowego Szymkasad((
                            Całuję w nosek Szymka joasiowego i zyczę zdrówkasmile)))
                            Asiu, nie denerwuj się będzie dobrze.Ja też miewam często jakies dziwne sny i
                            przeczucia.Tak już jest , myślę, że dobrze że mamy tą intuicję,choć z drugiej
                            strony człowiek denerwuje się często nie potrzebnie i na zapas.
                            Do Moniki Tosiowejtongue_outawłowski sam wypowiadał się, że praca pomaga mu przetrwać
                            te cięzkie chwilę, sam podjął taką decyzję.Nie wiem jak ktoś mógłby zmusić
                            chorego człowieka do występów.Jemu to akurat pomagało i podziwiam go za to bo
                            ja nie miałabym odwagi i siły.A swoją drogą dobrze,że znane osoby nie ukrywają
                            ciężkich chorób. Zaczyna się o tym mówić, ludzie się wspierają.

                            Moje zimowe szkraby:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781294&a=17864715
                            • asialc1 Re: zdjęcia 21.11.04, 22:31
                              A ja nadal nie mam jeszcze zdjęć od Nitki i malwes sad
                              • morsk2 Re: zdjęcia 21.11.04, 23:35
                                nie mam czasusad
                                nie mam zdjęćsad((((
                                Gosia się wyprowadzasad((
                                Przepis na pierniczki podam ASAP
                                nie przeczytałam co się dziś działosad((
                                Buuuuuuuuu....
    • luna_tika Bank Twarzy 21.11.04, 20:42
      Hej Dziewczyny, ja tak na szybko. Ostatnio zastanawiałyście się nad tą ofertą
      Banku Twarzy. Na emamie spotkałam takie wypowiedzi:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=17850771&a=17850771
      Pozdrowienia serdeczne dla chorutków i ich zmęczonych mamuś i w ogóle dla
      wszystkich, żeby nie dopadała Was jesienna chandra
      A.
      • kasiaczekroza Re: Bank Twarzy i mikołajki 21.11.04, 20:49
        Lunatika mnie wyprzedziła, też chciałam wam ten watek pokazaćsmile
        ale w zamian proponuję to:
        www.ubrankabobasa.republika.pl/mikolaje.htm
      • asialc1 Re: Życzenia, do Joasi, mikołajki i takie tam 21.11.04, 21:14
        Zdrówka, radości oraz wszystkiego naj, naj, naj....dla prześlicznej Basieńki smile
        Natalka przesyła całuska CMOK!

        Joasiu, nie pozostaje mi nic innego jak tylko podpisać się pod tym wszystkim co
        pisały dziewczyny smile Głowa do góry! Będzie dobrze. A Szymuś jest o wiele
        silniejszy niż możesz przypuszczać smile Na katarek oprócz soli fizjologicznej
        mogę Ci jeszcze polecić maść najerankową pod nosek, oczywiście nawilżanie
        powietrza oraz "Pulmex Baby".
        Ucałuj synka bardzo mocno smile

        Dziewczynki, jak zawsze można na Was liczyć. Bardzo dziekuję smile Od razu mi
        lepiej smile

        Strój mikołajkowy super. Jutro jedziemy na zakupy i miałam właśnie taki kupić.
        Zobaczę po ile i jakie są w sklepach a w razie czego zamówię przez internet.
        Możecie sobie wyobrazić wszystkie nasze dzieciaczki lutowe tak ubrane? smile I
        oczywiscie spotkanko ze zdjęciami smile

        To kiedy kolejne spotkanie?????

        Musze lecieć. Córci bardzo dokuczają dziąsełka. Mógłby w końcu wyjść ten
        ząbek sad


    • aleksandraantek Różne kwadratowe i podłużne 21.11.04, 22:19
      Witam!
      Bardzo dziękuję za odkopywanie odgrzebywanie i ofiarowane łopaty szufle i
      saperki tongue_out (to do tych które maja mój nr gg)

      Ja jak zwykle marudzę bo jest zimno, znowu jadę do Białego (jakby to było
      dziwne przy studiach dziennych), cały czas kłócę się z M i mam go już dość i
      niestety mam takie same dziwne odczucia jak Asia! Ja już myślałam że jestem
      nienormalna bo czasami się czegoś boję tak irracjonalnie i bez powodu - często
      kończy się to niestety źle - no i właśnie tak samo jest teraz od 3 dni się boję
      i martwię (ale wydawało mi się że to z powodu pogody)

      Antkowi śniego podobał się bardzo choć dwa razy spadł mi z sanek głową w śnieg
      (za pierwszym razem nawet z ramionami) i tu zazdrościmy Tosi, która ma
      specjalną podpórkę a raczej oparcie w postaci starszego brata i nie spada z
      sanek :oD!

      Mówiłam że Antek nie będzie raczkował i miałam rację nie raczkuje sad ale
      przemieszcza się bardzo szybko i zagrożony jest pies i wszystkie kwiatki o
      palcach Antka upychanych do szuflad nie wspomnę! On nie raczkuje tylko odpycha
      się lewą nogą (a prawą ma jak do raczkowania) muszę ten sposób przemieszczania
      skonsultować z rehabilitantką!

      Co do prezentu to chcemy Antkowi kupić jeżdzik Chicco czyli też prezent
      składkowy smile

      Zdjęcia suuuuper i strasznie Wam zazdroszczę spotkanka (aż mnie zżera)! Ja bym
      chętnie poszła do kina ale boję się że Antek nie wytrzyma bo już w foteliku się
      nie mieśći żeby spać smile!

      Pozdrawiam i wracam do swojego dołka
      miłej nocy smile
      ola i Antek
      • monika_tosia Re: Różne kwadratowe i podłużne 22.11.04, 08:25
        Olu, jeśli Cię to pocieszy, to Jasiek przemieszczał się tak, jak twój Antek. A
        na jakiego fajnego, sprawnego i wielkiego faceta wyrósł może Ci potwierdzić
        Monika-Morsk. Więc nie martw się.
        Ja rozumiem, że mogą Cię dołować wyjazdy na białe niedźwiedzie czyli do B., ale
        pamiętaj że łopaty mamy w pogotowiu. To samo dotyczy obu Aś. Trzymajcie się
        dziewczyny. Pomyślcie o najpiękniejszym okresie w całym roku. Ja już
        podśpiewuję sobie przebój radiowej trójki: "krok po kroczku, krok po kroku,
        najpiękniejsze w całym roku idą święta..." Ale tak cichutko pod nosem tylko
        śpiewam. Będzie dobrze dziewczyny wink)))
        Muszę pomóc swej córci, a zaraz potem biec do pracy, więc na razie żegnam.
    • monika_tosia Opowieść, z której setnie się uśmiałam :))) 22.11.04, 08:30
      A na poprawę humoru, przesyłam jedną z wiadomości z mojej dzisiejszej poczty.
      Czy tylko ja mam takie kiepskie poczucie humoru, że obśmiałam się jak norka???

      Osoby:
      Energiczny Chłopczyk - dziecina dynamiczna, nadmiernie przedsiębiorcza.
      Zrezygnowana Mamusia - posiadaczka synka i obfitych zakupów.
      Nobliwa Staruszka - przedstojąca mamusi w kolejce do kasy.
      Wymalowana Blondyna - przedstojąca Nobliwej Staruszki, model "tipsy, tapeta i
      woda utleniona".

      Miejsce i czas akcji: Znany Supermarket, godziny wieczorne.

      Energiczny Chłopczyk biega

      Zrezygnowana Mamusia: Nie biegaj.

      Energiczny Chłopczyk biega dalej

      Zrezygnowana Mamusia: Nie biegaj. Proszę.

      Energiczny Chłopczyk biega dalej

      Zrezygnowana Mamusia: Natychmiast przestań biegać.

      Energiczny Chłopczyk biega dalej

      Nobliwa Staruszka życzliwie, z promiennym usmiechem: Ach, zupełnie jak mój
      prawnuczek. Niech się pani nie denerwuje. Dziecko ma dosyć zakupów. Ja zreszta
      też.

      Zrezygnowana Mamusia z nieskrywaną ulgą: Tak, ja też.

      Wymalowana Blondyna: O tej godzinie bachory to już powinny
      być w łóżkach!

      Nobliwa Staruszka: A k... w pracy!
      • aniutekm Co się dzieje....??:((((((((((((( 22.11.04, 09:50
        Otwieram gg i czytam: Szymuś chory, Jagoda chora, Ola jest w dole, Asia źle się
        czuje.... Przykro mi bardzo, że dzieciaczki chorują a mamy smuca się i
        przyżywają trudne chwilesad( Ściskam was wszystkie serdecznie i posyłam dużo
        ciepłych myśli...

        Kbzyku - cieszę sie bardzo, że nic wam się nie stało...

        My opony na zimowe zmienilismy przed Świętem Zmarłych - dużo jeźdzlilśmy i
        wolelismy być przygotowani na pogodowe zmiany..

        W piatek w Lublinie była zamieć straszna - sparaliżowała całe miasto...
        Na szczęście dojechałam z pracy przed nią!!

        Bardzo mnie zasmuciła śmierć Marcina Pawłowskiego... bardzo go lubiłam. Jakoś
        mi przemkneła wiadomość o jego chorobie i jak we wrześniu pojawił sie na wizji
        byłam w szoku.. w pierwszej chwili go nie poznałamsad( To starszne - tak walczył
        i nie udalo sięsad((Jakię to życie kruche...

        Cały weekend bardzo wiało i było zimno, więc wypadł nam basen. Trochę mi szkoda:
        (( Ale jakoś ne miałam odwagi.. niby do samochodu kilka kroczków i można
        opatulić maluszka....

        Za to Kubuś była na sankachsmilesmilesmile Chilę też poobcoał ze śniegiemsmilesmile

        W weekend nie mieliśmy internetu była jakaś awaria, więc zaległe życzenia dla:
        Antosia, Jagody, Igora, Malwinki, Basi, Szymonka, i jak najbardziej bieżące
        dla Antosia. Duuuża buźka i uściski dla rodzicówsmile)))

        Miałam coś jeszcze napisać, ale nie pamietam, w dodatku co chila dzwonią
        telefony i kierowniki coś chce ode mniesad((((
        Cóż.. jak to w pracysad(

        Pozdrawiam cieplutko
        Ania od Kubusia
        • tjoanna DZIĘKUJĘ 22.11.04, 10:33
          Wczoraj, pisząc swojego posta, naprawdę nie chciałam słyszeć żadnych dobrych słów, przeciwnie - miałam ochotę, żeby mnie ktoś ukarał!
          Ale potem, kiedy czytałam Wasze odpowiedzi, byłam Wam bardzo wdzięczna - niesamowicie mnie uspokoiły, dodały otuchy i pokrzepiły. Chciałam od razu podziękować, ale Szymon był... wiecie, absorbujący wink A jak wrócił mąż i położyliśmy Szymcia spać, musiał się przygotować na dziś - na naszym jedynym komputerze oczywiście.
          To prawda, że sama jestem bardzo zmęczona i nie czuję się za dobrze (choć dziś jest o wiele lepiej!), wczoraj cały dzień miałam wrażenie, że ktoś mnie w głowę uderzył.
          A u Szymona był już lekarz w sobotę, mamy leki (problem w tym, że Szymon kategorycznie odmiawia współpracy w ich przyjmowaniu, i muszę to robić właściwie siłą, co jest bardzo bardzo przykre). Pytając o nosek, miałam na myśli, jak sprawdzić, czy jest cały. Ale jest smile
          Gosiu, jak ty trafnie nazywasz wiele rzeczy. Takie same mam uczucia wobec dziecięcych chorób.
          Edyta, historia z Twoją prababcią niesamowita! Ja też wierzę w takie rzeczy. Więcej, uważam za zadufanie wiarę, że istnieje tylko to, co bezpośrednio dostępne zmysłom wink
          Co do złych przeczuć, to już pisałam Asi na gg, ale jeszcze info dla Oli smile że teraz prawdopodobnie takie stany lękowe wywołuje silny wiatr. Ponoć jest to pierwotny lęk - kiedyś wiatr był poważnym zagrożeniem dla życia dla wielu osób. Tak więc Olu, teraz to żadne przeczucia, nic złego się nie zdarzy... To tylko wiatr...
          Monika historyjka świetnasmile Trochę w duchu teatrzyku Zielona Gęś.
          Dziś słonecznie, my mamy zakaz wychodzenia na razie, ale Wam życzę przyjemnego spacerowania i dobrego dnia!
          Joasia
      • beataj02 Re: Opowieść, z której setnie się uśmiałam :))) 22.11.04, 10:27
        Dooooobre !!! Widać ja też mam nieodpowiednie poczucie humoru, bo też się
        uśmiałam jak wściekła norka smile) Więc, Moniko, nie jesteś sama wink)

        Właśnie udało mi się nadrobić zaległości weekendowe. Zmartwiły mnie choroby
        dzieciaczków i minorowe nastroje mam sad( Dziewczyny, będzie dobrze smile) Wiem, że
        czasem nie jest łatwo, ale cóż - trzeba zacisnąć zęby, spojrzeć na szkraba i
        uśmiechnąć się. Wszystkim Mamom życzę cierpliwości i siły, a chorującym -
        zdrowia. Asiu, mam nadzieję, że Szymek już czuje się lepiej. Katar u malucha to
        tragedia. U nas sprawdziła się jeszcze herbatka na przeziębienie Hippa - ma w
        składzie tymianek, miętę i jeszcze inne zioła i Szymkowi łatwiej się później
        oddychało. A jak on nie chciał pić, to dostawał przeze mnie. Ale po 2-3 dniach
        sam się o nią dopominał. Może spróbuj ?

        Ja sama ostatnio mooocno zaciskam zęby, bo Szymon odmówił współpracy jesli
        chodzi o spanie w nocy... Generalnie śpi na rękach i to tylko w jednej,
        ulubionej pozycji. Dlaczego ? Nie mam pojęcia ! Ma problemy z zaśnięciem, ze
        spaniem w łóżeczku, nawet ze spaniem u nas... Może to zęby, może pogoda, a może
        tysiąc innych powodów. Przerobiłam zmianę pościeli, poduszki, ubrania; noszę,
        lulam, daję cyca, nucę, śpiewam, przekazuję tatusiowi na usypianie i robię
        jeszcze rózne inne rzeczy, no i nic. A wczoraj się już poddałam i zaczęłam
        bujać w wózku sad( Też było marnie. Usnął po 5 min. bujania, ale przy
        przenoszeniu budził się za każdym razem. W końcu dałam za wygraną i, wyrodna
        matka, zostawiłam go w wózku. I przespał 6 godzin bez jęknięcia, mruknięcia i
        cycania, po raz pierwszy od... długiego czasu. No i co ja mam teraz robić ?
        Znam przecież co najmniej 20 powodów, dla których dziecko nie powinno spędzać
        nocy w wózku sad( Tylko co lepsze - spanie w wózku, czy nie spanie wcale ?

        Najlepsze życzenia dla kolejnych 9-miesięczniaków: weekendowych Malwinki, Basi
        i Szymcia oraz dzisiejszego Rodzyneczka - Antosia smile) Radości, uśmiechu i
        zdrowia !!
        Wszystkim pozostałym też smile) oraz pięknej zimy - białej i puszystej. My powoli
        oswajamy się ze śniegiem, nawet już nie ma płaczu natychmiast po wyjściu na
        spacer wink) Jeszcze kilka prób i może nawet Szymek zgodzi się dobrowolnie
        dotknąć to coś smile).

        Przypomniało mi się coś nt. poznańskiego Gwiazdora smile) Pierwsze Święta mojego
        męża u nas, opowieści o tradycjach i zwyczajach, no i wypływa sprawa Gwiazdora.
        Na co mój tata, człowiek z dużym poczuciem hunoru i żartujący w prawie każdych
        okolicznościach (z siebie również), pyta: to wam prezenty przynosi Linda ?!?!
        Do dzisiaj nie wiemy, czy to nie było tym razem na serio smile))
        My w tym roku nie odwiedzimy Gwiazdora (czyli Poznania) osobiście, ale ferie
        zimowe spędzimy w Pyrlandii, więc już dziś proszę Poznanianki o wpisanie sobie
        w kalendarz spotkania w drugiej połowie lutego. O ile oczywiście chcą wink))

        Teraz już naprawdę kończę smile)
        Miało być krótko, a wyszło - jak zwykle smile)
        Beata
        --
        wiek Szymcia
        Szymek i pierwszy śnieg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka