Dodaj do ulubionych

Mój dylemat

05.11.04, 17:43
W wątku zapoznawczym napisałam o Igusi.
Chciałabym wiedzieć na pewno, że moja obecnośc na tym forum Wam nie
przeszkadza. Kiedy piszę o poprzednich ciążach czy porodach, nie mogę nie
wspominać o Idze.
Nie chciałabym udawać, że jej nie było, że była zdrowa. Z drugiej strony nie
chcę Was straszyć swoją obecnością. Owszem jest forum Trudna Ciąża, ale ja nie
chcę tam pisać. Moje dotychczasowe ciąże, mimo choroby Igi, nie były trudne,
nie miałam problemów z zajściem w ciążę, nie mam za sobą poronień, nie miałam
ciąż zagrożonych. Poza tym - jak napisałam we wspomnianym wątku - potrzeba mi
normalności. Wolałabym, żeby to było jasne od początku - czy nikomu tu nie
przeszkadzam. Można ze mną normalnie rozmawiać na każdy temat, na temat Igi
również. Jeżeli któraś z Was chce zapytać co, jak i dlaczego - chętnie
odpowiem. Wiem, że z takimi mamami jak ja jest problem - nie wiadomo jak nas
traktować, rozmawiać czy nie, pytać czy lepiej milczeć. Ja lubię jak się mnie
traktuje normalnie. Na tym forum chcę pisać głównie o ciąży, ale czasami nie
sposób nie wspomnieć o dzieciach, które się ma czy miało.
Mam nadzieję, ze nie uraziłam żadnej z Was. Chcę mieć tylko pewność, że nikomu
moja obecność tu nie przeszkadza.
Pozdrawiam Aga

Obserwuj wątek
    • ewucha28 Re: Mój dylemat 05.11.04, 18:18
      Mi to nie przeszkadza,jesli o to chodziwink Nikogo nie zamierzam traktować
      inaczej,życie nas doswiadcza czasami niemiło i tyle.
      • lolo09 Re: Mój dylemat 05.11.04, 20:41
        ja również bardzo się cieszę ze jesteś z nami
        wszystkie mamy obawy ale to nie powód by być na forum trudna ciążą, ponadto
        mamy nadzieję że wszsytko będzie ok i dlatego tu jesteśmysmile))))
        głowa do góry
        pozdrawiam
    • gepart_czester Re: Mój dylemat 05.11.04, 22:50
      Agnieszko,
      fajnie, ze jestes z namismile. Nie martw sie mysle, ze wiekszosc dziewczat jest
      mojego zdania. Agnieszko chetnie poznam historie Twojej Igi, jak chcesz napisz
      mi na gazetowego mailasmile. Prawde mowiac nie do konca zrozumialam stracilas Ige?
      Masz chora coreczke?
      Agnieszko, prawda jest taka: jestesmy tutaj, cieszymy sie, smiejemy, przezywamy
      jednak kazda z nas moze nagle miec jakis problem (strate, chorobe, szpital
      itd). Ja uwazam, ze nalezy o tym mowic i nie bac sie tego, bo to jedyna metoda
      zebysmy byly iswiadomione jak w takim momencie sobie pomoc jak walczyc z
      problemem wreszcie jak zyc z nieszczesciem.

      Serdecznie pozdrawiamsmile
      • agablues Re: Mój dylemat 06.11.04, 01:38
        gepart_czester napisała:

        Prawde mowiac nie do konca zrozumialam stracilas Ige?>
        > Masz chora coreczke?

        Iga urodziła się chora, miała trisomię 18 chromosomu czyli zespół Edwardsa. Była
        z nami niecałe 7 miesięcy i swoją obecnością bardzo dużo zmieniła. Urodziła się
        niespełna rok temu, a odeszła w czerwcu.
        Więcej napiszę na priv, Aga
        • elagodzi Re: Mój dylemat 08.11.04, 11:34
          Ago,

          po pierwsze to dla mnie fantastyczna nowina, że tu jesteś. Gratuluję.
          Muszę przyznać, że mam podobny dylemat. Również nie chciałabym nikogo straszyć,
          ale moje doświadczenia sa traumatyczne, a nie sposób przecież zapomnieć o
          własnym dziecku. Dręczy mnie podobna niepewność. Czy ja tu pasuję?
          Nie wiem czy mnie pamiętasz. Trafiłam na Twoje forum w maju br po stracie mojej
          córeczki.
          Pozdrawiam Cię bardzo gorąco,
          Ela
          • aetas Agnieszko ja Ciebie tu chcę :-) 08.11.04, 12:07
            Zostań koniecznie.
            To, co robisz, jest bardzo ważne, chciałam podziękować (choć może to nie
            miejsce) za przyczynienie się do kampanii (czy można to już tak nazwać?) na
            temat Osieroconych Rodziców.
            To wszystko życie i nie wyobrażam sobie, żebyś była tutaj bez Igi, to
            oczywiste, że Ona jest z Tobą.
            Zostań smile
            • pocahontas_kw Re: Agnieszko ja Ciebie tu chcę :-) 08.11.04, 13:39
              Jak dla mnie, fajnie,że tu jesteś, mam nadzieję, że zostanieszsmile


              pocahontas
          • agablues Do Eli 08.11.04, 22:35
            Elu, pamiętam Twoje posty.
            Cieszę się, że teraz możemy razem próbowac stawiac czoło strachom.
            Jak zawsze pisałam - może razem będzie łatwiej?
            Pozdrawiam serdecznie - Aga
            • mama-in-spe Re: Do Eli 10.11.04, 14:47
              Agoblues, chciałam tylko napisać, że bardzo jesteś dzielna kobieta, poruszyła
              mnie Twoja historia i mocno ściskam kciuki. Myślę, że na naszym forum nie
              powinno być tamatów tabu.
    • agablues Wielkie dzięki 08.11.04, 22:26
      Dziekuję Wam smile)
    • nonu Re: Mój dylemat 10.11.04, 18:56
      Ja również bardzo się cieszę, że jesteś z nami. Podziwiam Twoją siłę i odwagę.
      Agnieszka, Alunia (2 latka) i Przybysz (16.06.05)
      • olina77 Aniołki 16.11.04, 12:25
        Na którymś wątku wrzuciłaś link do strony "forumowe aniołki". Ryczałam jak
        czytałam... Trzymam za was kciuki. Uda się!
        ---
        truskawka
    • dorota.oz Re: Mój dylemat 16.11.04, 13:24
      Ago,
      Bardzo się ucieszyłam, kiedy zobaczyłam Cię na tym forum. Kiedyś wchodziłam
      często na Twoje forum, czytałam o Idze i płakałam, kiedy odeszła. Nigdy nic nie
      pisałam, bo nie potrafiłabym znaleźć odpowiednich słów. Bardzo Was wszystkie
      podziwiam za to, jakim jesteście dla siebie wzajemnie wsparciem i za to, co
      ostatnio zdziałałyście w naszych mediach.
      Teraz nie wchodzę na Wasze forum, bo do czerwca nie chcę się stresować, ale
      niezwykle się cieszę, że jesteś na tym forum i trzymam kciuki za Twoje
      maleństwo.
      Dorota
    • rika_ja do Agi i innych :0 21.11.04, 18:46
    • coronella Agnieszko 21.11.04, 19:08
      Teraz przeczytałam Twój post. Jestem na forum od paru dni dopiero.
      Wszystkie jestesmy tutaj z jednego powodu- ciazy, i dązymy do jednego celu-
      urodzic zdrowe dziecko. Ale w zyciu bywa roznie, niestety. I kazda z nas zdaje
      sobie z tego sprawę. Większość osób ma za sobą jakąś historię. Bardziej
      tragiczną, jak strata dziecka, czy po prostu smutną. I nie trzeba z tego powodu
      czuc się wyjatkowym, czy nawet niechcianym.
      Agnieszko, ja znam Twoją tragedię, jestem z Igusią niemal od początku istnienia
      forum. I Twoja obecność tutaj bardzo mnie cieszy! Cieszy, podtrzymuje na duchu,
      ale nie przeraza!! No cos Ty, jak tak możesz myslec? Zyczę Ci, i innym
      dziewczynom, wszystkiego najlepszego!! Mysle, że Igusia trzyma kciuki nie tylko
      za Twoje dzieciątko, ale za wszystkie nasze dzieci smile Bedzie dobrze smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka