Dodaj do ulubionych

Przezierność, trochę się martwię.

12.12.04, 12:23
W czwartek miałam robione USG i lekarz badał przeziernośc, to 12 tydzień.
Niepokoi mnie troche wynik, patrzyłam na monitor i najpierw wyskoczyło 3mm,
utrzymało się przez ułamek sekundy i zmieniło się na 2mm. Niby prawidłowy nie
powinien wynosić więcej niż 2,5mm no i niepokoi mnie ten pierwszy wynik. Wiem
też, że żeby prawidłowo określić tą przezierność trzeba dobrego sprzętu i
lekarza, który dobrze potrafi to zmierzyć. I teraz nie wiem, bo ten sprzęt
taki dobry to na pewno nie jest a lekarz hmmm... tego nie wiem.
Nie mam możliwości finansowych aby to badanie wykonac jeszcze raz i gdzie
indziej a już na pewno nie w 3D.
Napiszcie mi proszę co powinnam zrobić? Czy poczekac spokojnie do następnego
USG za miesiąc i wtedy już cos więcej będzie wiadomo czy iść koniecznie do
innego ginekologa niech to sprawdzi?
Tamten gin nic mi nie powiedział, że cos jest nie w porządku ale widziałam po
jego minie, że te 3mm początkowo go zaniepokoiło a potem jak przeskoczyło na
2mm to powiedział, że wszystko ok.
Obserwuj wątek
    • nonu Re: Przezierność, trochę się martwię. 12.12.04, 15:44
      Ja na Twoim miejscu poszłabym do innego ginekologa (sprawdzonego przynajmniej
      przez kogoś innego). Co prawda ginekolog w poradni genetycznej u nas w mieście
      powiedział, że zaczynają się naprawdę niepokoić dopiero, gdy fałdek mierzy
      powyżej 3,5 mm, ale jeżeli ma Cię to niepokoić, to lepiej zafunduj sobie
      jesszcze jedno USG teraz, a np. odpuść sobie usg za miesiąc i zrób dopiero
      połówkowe. Usg nie trzeba robić co miesiąc, jeżeli nie ma konkretnych wskazań,
      więc nie stresuj się niepotrzebnie. Na pewno okaże się, że wszystko jest w
      normie. Pozdrawiam
      • strzala04 Re: Przezierność, trochę się martwię. 12.12.04, 16:24
        Cześć. Współczuję Ci, że musisz się martwić o dziecko. Szkoda,że nie
        przycisnęłaś bardziej lekarza żeby dokładnie Ci powiedział jak się sprawy mają i
        uspokoił Cię.
        Trudno coś doradzać w takiej sytuacji, ale mi się wydaje, że narazie
        zaniechałabym dalszych badań. Skoro wykazało 2 i taki był ostateczny wynik, a
        nowe wykaże też 2, a pewnie tak się stanie, to bez sensu wydasz kasę. Może
        odczekaj trochę i dopiero wtedy zrób badanie. Narazie nie zadręczaj się,
        postaraj się pozytywnie myśleć. Wiem, że łatwo powiedzieć, ale to chyba w tej
        chwili jedyne wyjście. No i ważna sprawa nasz nastrój też wpływa na kondycję
        dzidziusia, więc głowa do górysmile
        • lolo09 Re: Przezierność, trochę się martwię. 12.12.04, 21:21
          ja mysle ze tego gina powinnas olac. skoro "naginal " wynik to widac sie na tym
          nie znal, a po przykladzie oliny widac jakie to wazne. masz zatem dwa wyjscia,
          albo czekac do usg polowkowego bo pewnie jest ok, albo aby sie uspokoic, co
          jest niezmiernie wazne, umowic sie do innego sprawdzonego gina i zrobic np.
          test pappa.
          glowa do gory.
          wszystko bedzie dobrze
          • koleandra Re: Przezierność, trochę się martwię. 13.12.04, 09:18
            lolo09 napisał:

            > ja mysle ze tego gina powinnas olac. skoro "naginal " wynik to widac sie na
            tym
            >
            > nie znal

            Problem w tym, że to jest jedyny lekarz, któremu ufałam w poprzedniej ciąży i
            któremy ufam teraz, nie mogę go tak po prostu olać, wg. mnie i nie tylko mnie,
            on jest najlepszy w okolicy - i tak jeżdżę do niego aż do innego miasta.
            Ja nie wiem czy on naginał wynik, to raczej wina aparatu... Na zdjęciu z USG
            napisał 2mm, w karcie ciąży też. Wszystko niby jest w porządku, wytłumaczył mi,
            że dopuszczalny jest tak do 2,5mm.
            Az tak bardzo to ja się nie martwię, jak juz pisałam ufam temu lekarzowi, no...
            może nie bezgranicznie ale jednak mu ufam, tylko ten sprzęt...
            No i nie mam mozliwości finansowych zeby robic jakies dokładniejsze badania...
            niestety.
            • lolo09 do koleandra 13.12.04, 20:19
              nie chodzilo mi zebys olala gina, tylko jego wynik
              jak juz tu bylo pisane wiele razy liczy sie przede wszystkim sprzet no gin
              ktory umie ustawic kursory (przeciez tu licza sie dziesietne mm).
              pewnie jest ok, a koro dodatkowo mu ufasz i nie odeslal cie gdzie indziej to
              musisz uwiezyc ze po prostu zle mu sie zaznaczyło, lub pojechac gdzies do
              szpitala do specjalisty w tej dziediznie (ale tylko po to by sie uspokoic jesli
              tak jak ja jestes niedowiarkiem).
              pozdrawiamsmile)))))))
    • ma.pi Re: Przezierność, trochę się martwię. 13.12.04, 16:16
      Wyluzuj, przeciez lekarz ustawial aparat, aby uchwycic ten najwazniejszy punkt
      do zmierzenia i w miedzyczasie mogly wyskakiwac rozne wyniki. I dziecko pewnie
      tez sie ruszalo. Pewnie wcale nie tak latwo jest zrobic pomiary na USG.
      Pamietam jak mi robili, to lekarz kazal mi nawet jak najspokojniej oddychac aby
      nie prowokowac dziecka do wiekszej ruchliwosci, bo wtedy trudno jest dokonac
      pomiary ganiajac za nim.

      Pomysl sobie, ze mialabys zmierzyc wzrost centymetrem biegajacemu czy
      wiercacemu sie dziecku, ciekawe czy za pierwszym przystawieniem centymetra
      zrobilabys to prawidlowo.

      Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka