jolantau2
19.01.05, 11:35
17.01.05r. byłam u Gina. Bardzo się rozczarowałam. Może najpierw przedstawię
swoją sytuację: 3.12.04r była OM, 17.12.04r. doszło do zapłodnienia.
31.12.2004r. kiedy miałam dostać @ zrobiłam test i wyszedł pozytywnie.
13.01.05r. B-hcg - 2589,78, a 17.01.05r. - 4612,90. Gin zrobił mi USG i
powiedział że płód ma 2 tygodnie, a powinien mieć 6 tygodni. Wg moich
obliczeń jak już to powienien mieć 4 tygodnie. Powiedział też że mogę tylko
czekać na samoporonienie. Bardzo się zesmuciłam i jakoś straciłam nadzieję.
Nie wiem czy on ma rzeczywiście rację, czy też powinnam zmienić lekarza i
walczyć o fasolkę.