• psacia pepus, usg i inne 08.03.05, 09:27
      Czesc nadgonilam zaleglosci i po maratonie cyckowym wreszcie stas spi, a nie
      dal mi odejsc od wczoraj od godz16 do dzis do 7 rano, z malymi przerwami
      sennymi jego w nocy,-podziwiam mamy blizniakow i które zdecydowaly się na
      nastepne.
      Maz tez mowi ze jestem robotem on przespal w ciagu 3tyg zycia stasia 2 noce i
      nie wytrzymal.
      Co do pepka to ja uzywalam poczatkowo leko i w ogole nie dzialaly a potem wacik
      i spirytus, tatus zmoczyl w trakcie kapieli nie chcacy i tak po wszystkim w 14
      dobie pepus odpadl,
      Jestem po wizycie i ortopedy i stas ma chyba problemy z bioderkami co oznacza
      ze mam go nosic karmic i ma spac na brzuchu,
      Do tych co jeszcze nie były u ortopedy radze zrobic usg i to u kogos dobrego bo
      to co przeczytalam na forum to normalnie koszmar
      Jutro idziemy do neurologa i się pewnie znowu czegos dowiemy- czemu jest tyle
      konowalow-
      Co do rad tracy hogg to u mnie skutkuje ze jak się stas dobrze przyssie to nie
      ma kolki. i masaz dodatkowo , a te jej rady przenajmniej w tv to raczej
      dotyczyly starszych dzieci tj powyzej 3mca do 3mca po to by dziecko nie było
      tyranem należy być podobno na kazde zawolanie,
      A no i stasiowi daje już kropelki na odgazowanie mimo ze to od 1mca bo by się
      zameczyl biedak-pewnie nie powinnam ale p doktor powiedziala by dawac-maly nie
      ryczal tylko strasznie cierpial i wiercil się i stekal
      • majeczka1 spracery 08.03.05, 17:57
        Dziewczyny - czy już wychodziłyście z maluszkami na pierwszy spacer, czy
        czekacie na ocieplenie?
        • morepig Re: spracery 08.03.05, 20:52
          my mamy katar... na poczatku myslalam ze marcin malego zarazil i poszlismy do
          lekarza za namowa poloznej z reszta. ta powiedziala ze to nic takiego, wiec jak
          jest ladnie to weranduje- nie chce mi sie dygac z gondola samej z 4 pietra bo
          mnie jeszcze tylek pobolewa jak dzwigam wink
          werandowalam 1 raz dzien po powrocie ze szpitala ale potem sie pogoda zepsula
          totalnie, pozniej werandowalam juz po lekarzu i nadal weranduje. w sobote
          bylismy na 1 spacerze takim w wozku i wogole, ale zlapal nas snieg i po 15 min
          pedzilam do domu... oczywiscie jak juz wtachalam wozek na gore to wyszlo
          slonce...
          od jutra spacerujemy...
        • bietka2 Re: spracery 08.03.05, 23:29
          Dziewczyny naprawde nie bojcie sie tych spacerow. Sa dobre zarowno dla
          maluszkow jak i dla nas. Zawsze to odmiana w stosunku do siedzenia w domu. My
          wychodzimy prawie od poczatku, a w sobote bylismy 2 godziny, wreszcie wszyscy
          razem cala piatka.
    • psacia pilne!!! 08.03.05, 09:28
      pisze bo ciekawe-alarm


      Poprawna pielęgnacja noworodków i niemowląt warunkiem prawidłowego rozwoju
      bioder i ochrony przed dysplazjąSkąd ta tendencja? Uważamy, że ma to związek
      z ,transformacją ustrojową" i ujawnieniem się ,wolności we wszystkich
      zachowaniach społecznych i zawodowych". Nastąpiło odejście od tradycyjnych form
      pielęgnacji i wychowania dziecka na korzyść rozwoju ,form nowoczesnych" -
      często błędnych i antyfizjologicznych. Jest to dodatkowo potęgowane przez
      publikacje w kolorowych czasopismach i w niektórych pozycjach popularno-
      naukowych, nieświadomie zalecających błędne zasady pielęgnacji, w tym noszenie
      dzieci ,twarzą do przodu", bez maksymalnego odwiedzenia bioder. Destabilizacja
      stawów biodrowych Wadliwa pielęgnacja bywa też niestety zalecana przez
      niektórych lekarzy jako ,jedna z metod leczenia". Medycyna poszukując nowych
      rozwiązań często wkracza w obszary błędów i pomyłek, i przykładem tego jest
      zalecanie noszenia noworodków i niemowląt bez równoczesnego zgięcia i
      odwiedzenia bioder. Taka pielęgnacja jest podstawowym czynnikiem destabilizacji
      stawów biodrowych i oczywistym postępowaniem antymedycznym i antyortopedycznym.
      Dziecko zawsze powinno być noszone ,twarzą do matki", ,twarzą do ojca", nie
      zaś ,twarzą do miasta". Tylko stałe, maksymalne odwiedzenie bioder w okresie
      noworodkowym i niemowlęcym jest warunkiem ich prawidłowego rozwoju. Nie
      bagatelizując czynników patologicznych, jak genetyczna wiotkość, rodzinne
      występowanie wady, wpływy neurogenne, ,zespół przykurczów" - które wymagają
      specjalnej diagnostyki i leczenia, uważamy, że poprawna pielęgnacja jest
      rozstrzygająca dla losu biodra. Dzieci przyjmowane do Kliniki z dysplazją,
      podwichnięciem i zwichnięciem biodra wymagają leczenia wyciągowego, gipsowego,
      aparatowego lub operacyjnego. Sposób leczenia zależy od zakresu wady i wieku
      dziecka. Leczenie zaawansowanej wady jest zawsze długie i trudne. Naraża
      wszystkich członków rodziny na niepokój i stres. Bywa, że wyniki leczenia nie
      są korzystne. Co wiemy o dysplazji biodra Doświadczenia Kliniki mówią, że są
      dwa typy wrodzonej dysplazji biodra. 1. Dysplazja w zespole wiotkości
      (genetyczna, hormonalna, neurogenna) - u dzieci tych należy poszukiwać
      niestabilności biodra. Zakres wszystkich ruchów w stawach biodrowych jest
      zwykle duży, w tym szczególnie zwiększona jest rotacja wewnętrzna (akcentuje to
      także prof. Henryk Zwierzchowski), co jest istotną cechą świadczącą o dużym
      stopniu dysplazji biodra. U dzieci tych także odwiedzenie jest duże i może to
      mylić badającego (w podręcznikach ortopedii podane jest, iż odwiedzenie w
      dysplazji zawsze jest małe). Dla pełnej diagnostyki u dzieci tych konieczne
      jest badanie USG lub RTG. Leczenie dysplazji w tej grupie chorych jest trudne i
      długie. 2. Dysplazja w ,zespole przykurczów" - u tych dzieci obserwuje się
      ograniczenie odwodzenia biodra (częściej lewego), jego złe scentrowanie, a
      także inne objawy, dokładnie opisane przez prof. Hansa Mau (Niemcy), jak
      plagiocefalia (skośnogłowie), kręcz szyi, skośne ustawienie miednicy, przykurcz
      odwiedzeniowy biodra prawego (później bywa przyczyną skolioz tzw.
      idiopatycznych), przemijająca skolioza niemowlęca, deformacje stóp. Dysplazja
      w ,zespole przykurczów" wymaga leczenia za pomocą aparatów odwodzących oraz
      odpowiedniej pielęgnacji. Leczenie jest krótsze i łatwiejsze. Czas rozpoczęcia
      leczenia Leczenie powinno być rozpoczęte w pierwszym tygodniu życia dziecka.
      Jako ostatni nieprzekraczalny czas rozpoznania i rozpoczęcia leczenia dysplazji
      biodra określa się 3 tydzień życia dziecka (prof. Bjerkreim, Oslo). Jakie
      działania można podjąć? Formy zaopatrzenia ortopedycznego stosowane w leczeniu
      wrodzonej dysplazji biodra: o majtki Weickerta, pieluszka Frejki - stosujemy u
      niemowląt. o szelki Pavlika - wskazane w przypadku bioder zagrożonych
      niestabilnością. Przy ich stosowaniu konieczna jest abdukcja przez odpowiednią
      pielęgnację (twarzą do matki) lub układanie dziecka na brzuchu ze stałą
      kontrolą ust, oczu i nosa. Nasz ośrodek ten typ zaopatrzenia stosuje do 5-7
      miesiąca życia. o szyna Koszli (rozwórka Koszli) - stosujemy w doleczaniu
      dysplazji biodra; w naszym ośrodku po 7 miesiącu życia dziecka. o aparat
      Jordana-Hohmanna (opisany przez Hohmanna w podręczniku Fuss und Bein) -
      stosujemy u dzieci w trzecim, kolejnym etapie leczenia, po uprzednim leczeniu
      wyciągowym i w opatrunku gipsowym. o klin odwodzący do chodzenia (patent z
      Lublina) - stosujemy w leczeniu resztkowej dysplazji biodra u dzieci
      chodzących, a także po operacjach wrodzonego zwichnięcia biodra, po uprzednim
      leczeniu gipsowym i rehabilitacyjnym. Apel do lekarzy Są zasady w pielęgnacji
      dzieci, które nigdy nie powinny być zmieniane! Do takich należy: karmienie
      piersią każdego dziecka 1 rok lub dłużej, noszenie dzieci z odwiedzeniem
      bioder, zabranianie wiązania czapek pod szyją bowiem prowadzi to do zaburzeń
      krążenia krwi w obrębie mózgu. Przez przypomnienie potrzeby profilaktyki
      dysplazji biodra nie wprowadzamy nic nowego, ale jedynie przypominamy to, co
      mówili nasi mistrzowie i nauczyciele. Przed wadliwą pielęgnacją ostrzegali:
      prof. W. Dega (Poznań) - światowej sławy ortopeda, twórca rehabilitacji
      ortopedycznej; prof. A. Gruca (Warszawa) - twórca ortopedii rekonstrukcyjnej;
      prof. St. Piątkowski (Lublin) - twórca lubelskiej szkoły ortopedii i
      rehabilitacji; prof. I. Wośko (Lublin) - założyciel pierwszej w Polsce Kliniki
      Ortopedii Dziecięcej, prof. M. Garlicki (Warszawa); prof. W. Szulc (Warszawa);
      prof. M. Koszla (Warszawa); prof. D. Tylman (Warszawa), prof. E. Bartkowiak
      (Łódź), prof. A. Senger (Gdańsk, Poznań), prof. J. Szczekot (Gdańsk), prof. T.
      Żuk (Szczecin) i wielu innych. Wnioski i zalecenia 1. Wrodzoną dysplazję biodra
      należy rozpoznać, a leczenie rozpocząć w pierwszym, najpóźniej w trzecim
      tygodniu życia dziecka. U noworodków cechą dysplazji jest wiotkość i
      niestabilność biodra. 2. Cechą dysplazji biodra u niemowląt jest ograniczenie
      odwodzenia, zmiana konturów bioder, zagłębienie pachwiny po stronie dysplazji
      (często wyprzenia skóry), skrócenie bruzdy pośladkowo-udowej u dziecka leżącego
      na brzuchu, obniżenie poziomu kolana przy zgiętych kończynach, mniejsza
      aktywność kończyny po stronie dysplazji biodra. 3. Każdy lekarz powinien umieć
      zróżnicować dysplazję w zespole wiotkości i w ,zespole przykurczów". 4. Każde
      niemowlę, nawet w sytuacji bioder prawidłowych, powinno być kontrolowane
      ortopedycznie 4-5 razy w ciągu pierwszego roku życia. 5. Badania USG można
      wykonywać w okresie od urodzenia do 7 miesiąca życia. Badanie RTG należy
      wykonać około 11-12 miesiąca życia. 6. Wszystkie dzieci wymagają pielęgnacji
      zgięciowo-odwiedzeniowej bioder, a noworodek który oczekuje spokoju, ciepła,
      piersi matki, snu i miłości rodziców w żadnym wypadku nie może być poddawany
      ćwiczeniom. Ćwiczenia noworodka to oczywisty absurd. 7. Szczególnie uważnie
      należy obserwować dzieci z porodów wcześniaczych (czasowych lub wagowych),
      ponieważ u nich bardzo często pojawiają się dysfunkcje centralnego układu
      nerwowego, te zaś przyczyniają się do rozwoju dysplazji biodra. 8. Tylko
      wspólna troska o los bioder - lekarzy: neonatologów, pediatrów, ortopedów,
      neurologów, rehabilitantów - przyniesie sukcesy profilaktyczne i terapeutyczne.
      Bierzmy przykład z krajów i zespołów, gdzie różni specjaliści współpracują ze
      sobą, a nie zwalczają się nawzajem; gdzie dobro publiczne jest ważniejsze od
      prywatnych poglądów.
      Autor: prof. zw. dr hab. med. Tomasz Karski Kierownik Katedry i Kliniki
      Ortopedii Dziecięcej i Rehabilitacji AM w Lublinie
      • klubofaza Re: pilne!!! do psacia / wkladanie pieluchy tetrow 08.03.05, 10:29
        Ciekawe rzeczy, ja tam mojego malego nosze twarza do mnie intuicyjnie, jeszcze
        nei uleglam zadnym namowom lekarzy bo nie bylam jeszcze u zadnego, wizyte u
        pediatry mamy dopiero za 1 tydzien, a ortopeda po 6 tygodniu a maly ma dopiero
        2 tyg i 4 dni

        A co myslicie o wkladaniu miedzy nozki maluszkom - na pieluszke jednorazowa -
        pieluch tetrowych zeby mial szerzej nozki? Chodzi o te bioderka, zeby nie bylo
        ze za waski....

        buzia
        • plumcio Re: pilne!!! do psacia / wkladanie pieluchy tetro 08.03.05, 12:51
          Co do pieluch zakładanych dodatkowo i tego, ze " starych, wypróbowanych metod
          pielegnacji nie należy zmieniac nowymi" ( jakos tak to brzmiało w artukule)to
          mam troche mieszane uczucia.Przeciez to nasze mamy i babcie becikowały dzieci-a
          to powoduje utrwalanie nóg w pozycji wyprostowanej.Tak więc- czy na pewno stare
          to dobre? Z kolei rehabilitantka zajmujaca sie wcześniaczkiem mojej siostry
          mówiła aby nie słuchac ortopedów, bo oni by unieruchomili najchetniej dziecko
          tymi pieluchami. Dziecko powinno miec swobode ruchów, bo wtedy lepiej się
          rozwija ( miesniowo) a noszenie dzieci twarza do przodu jest jak najbardzoiej
          wskazane- to równiez stymuluje rozwój. Tak więc opinii jest na pewno sporo.
          Chyba jak we wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek. Noszenie dziecka przodem
          wydaje mi się naturalne, ale już pieluchowanie nie...
          A co z kładzeniem dziecka na płask? Dzieci noszone w chustach przez cały okres
          niemowlęctwa powinny byc totalnie pokręcone.

          Co do TRacy- staram się wyregulowac Ninę, ale ona nie poddaje się łatwo
          instrukcji. Np. Chce ssac a nie chce smoczka- i co zrobic Pani Tracy? Do każdego
          malucha jest oddzielny podręcznik i to taki napisany przez własne doświadczenie
          matki i ojca... ale czytam dużo literatury fachowej, bo wiedzy nigdy dość .
          Większośc uwag Tracy uważam za słuszne, ale nie widzę nic złego w spaniu z
          dzieckiem. Ja spałam z Mikołajem, tuliłam go ile chciał itp. i jest super koleś-
          fakt, mnie było ciężej. Teraz z NIną nie moge pozwolić na to aby zabrała mi 100%
          czasu, bo Miko jest jeszcze malutki i wymaga bardzo dużo uwagi.Staram się więc
          nauczyć NIne odrobiny " samodzielności". Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu.
          Jest jednak metoda, która uważam za bestialstwo- zostawianie dziecka w pokoju
          przed zaśnięciem i czekanie aż sie wypłacze. Dla mnie horror!!!

          Pozdarwiam
          Plumcio
          P.s
          A rekord pepuszkowy nalęzy chyba jednak do nas- 21 dni smile
          • monia49 Re: pilne!!! do psacia / wkladanie pieluchy tetro 08.03.05, 15:40
            Nam ortopeda kazał wkładac dodatkowo pieluche tetrowa na pampersa, bo Tymon ma
            jedna nóżke bardziej, ale tylko troche i będzie miał lepiej rozstawione nóżki
            na boczki, a tak lepiej rozwijają się stawy. W praktyce to lekka paranoja.
            Stosuje to tylko czasami, bo mały i tak i tak prostuje nózki, więc jaki to ma
            sens? No ale czasami to szerokopieluchuje małego, przecież nie jestem
            mądrzejsza od lekarza.
            Pozdrawiam Tymon i Monia
    • jamajka04 Ja też 08.03.05, 16:30
      I my się meldujemy
      Cyrylek urodził się 21 lutego o 16.45 w Warszawie na Zelaznej. Ważył prawie
      3900 a mierzyl 59 cm... długa bestia. Jest cudnym blondaskiem. Mieliśmy ciężką
      17 godz. przeprawę ale już prawie o niej nie pamiętamy. Tym bardziej że krocze
      nietknięte. Cyrylek - tak jak tu paru innych kolegów i koleżanek - jest
      strasznym ssakiem. Non stop wisi na cycu, za wyjątkiem nocy. Nie mam na nic
      czasu, czasem nawet na siku. Czasem sniadanie czeka 3 godz na stole w nadziei
      że choć na chwilę uśpię jego czujność. Nie znam dnia ani godziny wink Czy to się
      kiedyś wyreguluje??? A z karmieniem mam inny problem. On je dużo ale nie
      wszystko. Moje od zawsze wielkie piersi produkują więcej mleka. Największy
      stanik w mieście jest za mały. Nie wiem co robić - odciągać czy jak? Co zrobić
      żeby pokarmu było mniej? Może ktoś miał podobny problem

      Pozdrawiam lutowe skarby
      • bietka2 Re: Ja też 08.03.05, 23:35
        Odciaganie moze spowodowac jedynie to ze pokarmu bedzie jeszcze wiecej.
        Poczekaj jeszcze troche a ilosc pokarmu sie wyreguluje. Moj Jasiek nadal w nocy
        budzi sie co 1,5 - 2 godziny, a w dzien od okolo 15.00 do kapieli prawie non
        stop wisi na cycu. Musze czasami oszukac go smoczkiem, bo np o 16.00 odbieram
        starsza corke z przedszkola, a sniadania i wiele czynnosci wykonuje z nim
        uwieszonym. Czekam kiedy zaczne go nosic w nosidelku, wtedy rece bede miala
        wolne. Pozdrawiam i zycze wytrwalosci.
        • agu76 mało mleka 09.03.05, 09:31
          A u mnie odwrotnie.
          Mała Emilka ma już 5tyg. przez pierwsze dwa tylko traciła na wadze.
          Przyczyną była nietolerancje krowiego białka. Odrzuciłam z jadłospisu wszystkie
          produkty w których znajduje sie choć odrobina mleka.
          Teraz moim największym problemem jest niedobór pokarmu
          małej starcze do 16. potem siedzi uwieszona przy cycu do 22 i ssie, a tu mleka jak na lekarstwo. Jak ją próbuje odstawić od cyca
          to bek po 10 min jest straszny.
          Na noc dostaje butle na dokarmienie i wtedy najedzona zasypia sama w łóżeczku.
          Z resztą do południa jak jest najedzona też zasypia sama.
          Może znacie jakieś sprawdzone metody na laktacje.
          Pije ziółka i mała dostawiana jest non stop a mleka ciągle za mało.
          Już złapałam doła.
          • plumcio Re: mało mleka 09.03.05, 10:10
            Agu,
            może masz podobny problem jaki miałam ja?
            Jak pozwalałam siedziec małej przy cycusiu non stop to ona sobie powolutku
            spijała to mleczko, że tak powiem, na bieżąco. Tak więc najadała sie małymi
            porcyjkami- nie była najedzona na długo no i ja miałam wrażenie pustych piersi.
            Odkąd spróbowałam nie dać sie i wydłuzac te przewry miedzy karmieniami, to
            piersi się napełniaja, a mała najada sie za 1 razem i na dłużej.
            To tak jakbyś zjadła od razu pełen talerz spagetti lub co 2 min jedną kluseczkę.
            Taka była moja teoria i się sprawdziła.
            Trwało to jakis czas , ale mała juz sobie wydłużyła przerwy między karmieniami-
            ja tez lepiej rozumiem czemu płacze...czasem tez sobie pozwolimy na taką sesję
            cycusiową- no bo jak ktos napisał zasady są po to aby...
            Nie wiem czy tak jest u ciebie, ale może jakoś cie naprowadziłam...
            Życzę wytrwałosci
            Plumcio
            • constancja Mleko, spacery itp... 09.03.05, 10:32
              Cześć Mamusie

              Ja po 3-dniowym maratonie aktywności mojego Kacpra wczoraj przeżyłam malńką
              depresję. Tego jeszcze u nas nie było, jak obudził się o 6 rano to uspiał tak
              konkretnie dopiero o 18 a w ciągu dnia, wiszenie na ręku, jedzenie i tak w
              koło sad Dziasiaj po śniadaniu wreszcie usnął ale też na moim brzuchu. Skąd się
              to u niego wzięło? Do tej pory ślicznie zasypiał sam w łóżeczku... No ale mam
              nadziejdzieję, że ten chwilowy kryzys już mu minął.
              Za chwilę idziemy wietrzyć futro bo widzę, że wreszcie nam ktoś odkopał dróżki
              wokoło osiedlasmile

              Jeśli chodzi o melko, to jak w życiu jedne mają mało a ja już nie mam co z nim
              robić, mam pół zamrażarki, a odciągać muszę co 2 godziny jeśli Kacper mi nie
              ściągnie. Więc jestem uwiązana do laktatorasmile Nie mogę natomiast nie odciągnąć
              bo robią mi się szybko zatory... więc mało źle a dużo też nie dobrzesmile

              Pozadrawiam Wszystkire nowo przybyłe mamusiesmile

              Całuski dla Maluszków
              Consta
              • morepig Re: Mleko, spacery itp... 09.03.05, 11:33
                hej, a nie mozesz kacpra budzic czesciej na jedzenie??
                • kluseczka74 Re: Mleko, spacery itp... 09.03.05, 11:49
                  Witajcie
                  Widzę, że nie tylko ja mam ten problem. Mała wisi mi na cycku non stop albo
                  robi sobie z niego poduszke. Jak cyc pod nosem - spimy a tylko Mama wstanie coś
                  zjeść albo siku - wrzask. Wczoraj była u nas położna środowiskowa. Nagadała się
                  ojoj. Kazała kąpać w krochamlu, zmienic rodzaj pampersów, karmic tylko 1
                  godzinę - Hahahahahaha. Wietrzyć małą przy otwartym oknie do następnego
                  tygodnia a potem na spacer. Uffffffffffff no mam totalny mętlki w głowie. A
                  Kinga i tak rządzi po swojemu i tak.
                  Pozdrawiam
                  Klusweczka i Bin Ladenek w spódnicy
                  • bietka2 Re: Mleko, spacery itp... 09.03.05, 12:03
                    ja w zwiazku z tym, ze nie moge sie non stop zajmowac Jaskiem, bo starsza
                    dwojka nie jest jeszcze taka duza, to jak maly wisi na cycu to po rostu go
                    odkladam i niestety daje smoka, wczesniej probuje polozyc go na moich kolanach
                    na brzuszku, bardzo to lubi i czasami zapomina o ssaniu. W nocy nie stosuje
                    smoczka, bo nie chce zeby sie za bardzo przyzwyczail. Po kapieli spi ciurkiem
                    nawet trzy godziny, ale potem budzi sie co 1,5 - 2 godziny. I tak jest teraz
                    lepiej, bo starszaki wyzdrowialy i nie wolaja mnie w nocy, niestety w czasie
                    choroby tatus nie byl wystarczajacy i wiekszosc rzeczy przy nich musialam robic
                    ja.
                    Pozdrowionka
                    • jo27 doradca laktacyjny 09.03.05, 15:40

                      Monia napisał o teraputycznych właściwościach doradcy, mi bardzo pomogła
                      połozna, która nas odwiedziła, pokazując świetny masaż, po którym znacznie
                      zmniejsza sie ryzyko zatorów i poprawia przpływ mleka (szkoda, że nie da sie
                      zademonstrować - dziala super zwlaszcza po dluższych nocnych przerwach). Jeśli
                      nie macie takiej pomocy, podaje namiary do poradni laktacyjnych (warszawskich):

                      poradnia laktacyjna - położna Monika Staszewska tel. 663-12-05, 8.00-13.00

                      poradnia laktacyjna, Inflancka - p. Małgosia 831-12-41 w.232

                      poradnia laktacyjna, IMiD - 632-36-74

                      nie próbwałam dzwonić, ale może Wam sie przydadzą.
                      pa
                      Jo
                  • pulpcik Re: Mleko, spacery itp... 11.03.05, 16:14
                    kluseczka74 napisała:

                    > Mała wisi mi na cycku non stop albo
                    > robi sobie z niego poduszke. Jak cyc pod nosem - spimy a tylko Mama wstanie coś
                    >
                    > zjeść albo siku - wrzask

                    taaak... smile
          • monia49 Re: mało mleka 09.03.05, 12:15
            agu76
            Mój Tymon nie przybywał na wadze przez 4 tyg. , był potwornie chudy, a ja
            rwałam włosy z głowy. Wszyscy do okoła włącznie z moja tesciową pediatrą
            mówili,że mam zamało mleka i powinnam zacząć go dokarmiać i gdybym się ich
            posłuchała to pewnie bym straciła pokarm.Duzo pomogła mi rozmowa tel. z doradca
            laktacyjnym( to że sie nie poddałam i nie dałam małemu butli) Myśle ,że butelka
            na noc nie poprawia laktacji,a wrecz przeciwnie pokarmu masz coraz mniej.
            Podobno laktacje poprawia piwo karmelowe, a napewno rozmowa z fachowcem.
            Nie łap doła i kręć do poradni laktacyjnej
            pozdrawiam Monia i Tymo
          • eva78 Re: mało mleka 09.03.05, 15:58
            Może spróbuj dodatkowo odciągać mleko laktatorem. Ja też myślałam, ze mam za mało mleka, bo piersi zrobiłyy się nagle wiotkie i jakby puste, a po ręcznym uciskaniu sutka nic kompletnie nie chciało lecieć. Po nakarmieniu malucha opróżniłam do końca pierś (która już wydawała mi się pusta)przy pomocy laktatora. Odciągnęłam jeszcze 50ml?! A po 3 godz. pierś małam maksymalnie wypełniona i twarda, jak przy nawale pokarmowym. Podobno piersi dostosowuja sie do potrzeb dziecka.
            Metody na zwiększenie laktacji, które znam: Jak najczęstrze odciąganie pokarmu- przystawianie dziecka lub laktator( dziecko moze ssać niefektywnie- wisi na cycku i prawie wcale nie pije), zioła mlekopędne(koper włoski, anyż, czarnuszka,rutwica, gotowe mieszanki ziołowe, wyciągi z ziół), pozytywne myślenie(jeśli twoje piersi sa zdolne wyprodukować pokarm, to dlaczego nie miałyby wyprodukować go więcej)podobno piwo karmelowe, dużo wody niegazowanej.
            Substancje obniżające laktację:
            -używki
            -szałwia
            -mięta
            -leki
            To przepisałam z książki "Warto karmić piersią"- świetna książka. Wszystko co jest związane z karmieniem(o wszystkich problemach z tym związanych techniki prawidłowego przystawiania do piersi, ale też kupki, ulewanie, kolka, dieta dla kobiet karmiących)Może tam znajdziesz odpowiedzi na swoje problemy. Ja osobiscie bardzo sie podniosłam na duchu po tej lekturze. Dostałam książkę na w szkole rodzenia, ale można kupić w ksiegarniach internetowych. Poniżej podaję przykładowe linki.
            www.kmt.pl/pozycja.asp?KsID=3702albo
            www.rodzinna.pl/rodzinna/product_info.php?products_id=33Powodzenia
            Ewa
            • olida Re: nadrobiłam! 09.03.05, 22:30
              Cześć dziewczyny,
              w końcu udało mi się nadrobić czytanie, duuużo tego. Ale już zarejestrowałam
              parę istotnych rzeczy - przepychanie noska, info o laktacji i inne. No i
              pocieszyłam się, że nie tylko mój Iwo nie śpi w dzień i ciągle chce jeść.
              Przeraża mnie tylko to, że on ma dopiero 10 dni a większość z was ma troszkę
              starsze maluszki.. Poza tym mam taki problem, że w dzień opróżnia mi piersi do
              cna i ciągle płacze bo głodny a ja próbuję choć troszkę go przetrzymać (nie
              chcę karmić częściej niż co godzinę!). Efekt taki, że płacze, a ja muszę go
              pocieszać, czyli najlepiej nosić na rękach. W ogóle nie może zasnąć w ciągu
              dnia. Drzemie, bo to nie jest sen, może wszystkiego 1,5h w ciągu dnia. A poza
              tym czytam mu bajki, przewijam, gadam do niego na przewijaku, no i niestety
              noszę. Za to po kąpieli, którą uwielbia (czasem cała operacja trwa nawet 50
              min, bo się dobrze bawimy), mały zasypia na 4 do 5h, potem na 3 potem na 2. No
              i piersi robią mi się twarde i bolesne, boję się, czy nie będzie z tego jakiś
              problemów z zatorami. Słyszałam, że piersi potrafią się też regulować na dzień -
              noc, czy to prawda??
              Jutro jedziemy na badanie bioderek, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
              Nasz synek bardzo lubi - gdy jest zrelaksowany - leżeć sobie z prostymi nóżkami
              (ale nie wyciągniętymi na sztywno), mam nadzieję, że to ok.
              W piątek przyjeżdża do nas pediatra, właśnie robię listę pytań do niego, żeby
              czegoś nie pominąć. Jak macie jakieś podpowiedzi, to będę wdzięczna!
              Już się nie mogę doczekać spacerów, mam nadzieję, że może w połowie przyszłego
              tygodnia. No i mam zamiar uchylać maluszkowi okno do spania w ciągu dnia, choć
              na chwilkę.
              Pępuszek odpadł dziś, w 10 dobie. Intensywnie w nim grzebałam od samego
              początku (tak mi radziły wszystkie koleżanki), i jutro już robimy kąpiel w
              wanience, hurrra!
              Buziakuję, wszystkie maluszki i mamy, te udręczone i te mniej smile
              ps. Ja dopiero dziś mam pierwszy dzień lepszego humoru. Do tej pory byłam lekko
              podłamana płaczem Iwa przez cały dzień sad
              • olida Re: jak tam waga? 09.03.05, 22:37
                Ja w dziesięć dni po porodzie mam +9. W ciągu ostatnich dwóch dni zgubiłam 1 kg
                ale co będzie dalej smile W sumie nie czuję się strasznie źle, ale jak widzę te
                plus 9 to jakoś tak dziwnie.. Miałam dość szybko cesarkę, więc za wiele nie
                zdążyłam spalić w czasie porodusmile. Lekarz powiedziała, że mam szansę na płaski
                brzuch, jeśli poćwiczę (to a propos pociętego brzucha). Wiecie coś o tym?

                Poza tym cały czas mam spuchnięte stopy, troche mnie to martwi. Spuchłam od
                razu po porodzie i tak się trzyma. Może to przez to, że piję dużo wody?

                Już 22:30 więc chyba czas zacząć się regenerować na jutro. Pozdrawiam!
            • pulpcik Re: mało mleka 11.03.05, 16:19
              > Substancje obniżające laktację:
              > -używki
              > -szałwia
              > -mięta
              > -leki

              oo, nie wiedziałam o mięcie - szkoda, bo uwielbiam sad
        • mowi32 Dużo mleka 09.03.05, 15:40
          Ja tam na ilość mleka nie narzekam. Jasiek nie spija wszystkiego, ale poza
          jednym zastojem nic mi się do tej pory nie działo. Najgorzej jest w nocy, jak
          sobie mały zrobi przerwę dłuższą niż 3 godziny. Wtedy ściągam 40-50 ml, bo
          chyba by mi biust rozsadziło. W dzień Jasio jada co 2-3 godziny, po południu
          częściej (chyba gromadzi zapasy na noc wink).
          Na ograniczenie produkcji mleka dobry jest napar z szałwii. Ja chyba będę sobie
          parzyć wieczorem, bo z tymi 50 ml ściągniętymi w nocy nie wiadomo co robić - za
          mało, żeby mrozić, a szkoda wylewać.
          Mam pytanie do mam, które zamrażają pokarm: w czym zamrażacie? Ja mam kilka
          woreczków aventu, ale niedługo mi się skończą, a nie wiem, czy są w sprzedaży
          same woreczki.
          • constancja Re: Dużo mleka 10.03.05, 08:33
            Mowi - ja też mam dość sporo mleka i też mroże w woreczkach awentu a kumuluje
            odciągniety pokarm w lodówce nawet 2 dni i wtedy zamrażam. Wyczytałam na
            forum "karmić piersią", że można mrozić w każdym pojemniku przeznaczonym do
            przechowywania żywności.

            buziaki
            Consta
            • klubofaza Re: male glodomorki, smoczek i literatura 10.03.05, 09:38
              Jak przeczytalam Kluseczke ze pisze o swojej Kindze "bin laden w spodnicy" to
              myslalam ze padne ze smiechu! Ostatnio na mojego maluszka zaczynam
              wolac "terrorysta" i rozne taaakie pieszczotliwe okresleniasurprisedO ))

              Ja mam tak jak Jo, maly w dzien drze sie w nieboglosy - tzn budzi sie z drzemek
              bo faktycznie tego spaniem nie mozna nazwac, i jesc, od razu szuka...
              Jestem na skraju wytrzymalosci, ale w nocy spi - usypia glebiej 22 i spi do 3
              rano, potem 6 i potem juz igraszki.... Moze trzeba go dokarmiac? Rozne rzeczy
              przychodza mi do glowy, jak kolejny raz ide do lazienki i wracam biegiemsmile
              Mycie zebow skrocilam juz chyba jak moglam...

              Kiedy mozna takiemu malenstwu dawac smoczek? Co wogole myslicie o smoczkach?

              A i jeszcze chcialam was zapytac o ksiazki, jakie polecacie kupic? Czy
              kupowac "Pierwszy Rok zycia dziecka"? I jakie jeszcze, napiszcie prosze
              • morepig Re: male glodomorki, smoczek i literatura 10.03.05, 11:41
                hej wink
                nie demonizujcie tak tego smoczka- moj dostal w drugiej dobie, jak w szpitalu
                kwekal a ja nie mialam sily go nosic a jesc nie chcial. nie zaburzyl mu sie
                jakos odruch ssania ani sie od niego nie uzaleznil. jak jest bardzo marudny to
                mu go daje, jak tak srednio to zasypia sam w lozeczku. budzi sie w dzien co 2-3
                godziny i zjada- nie wisi przy cycu godzine tylko max 30 minut z przerwa na
                odpoczynek. w nocy potrafi przespac nawet 5 godzin...

                ja mam "pierwszy rok" - rzadko zagladam ale uratowal pupsko mojego michalka od
                wsadzenia termometru, bo wyczytalam zeby najpierw inaczej sprawdzic temp...
              • pulpcik smoczek i literatura 11.03.05, 16:23
                "Pierwszy rok..." mam i uważam, że jest OK, a przynajmniej to, co zdążyłam do tej pory w niej przeczytać smile
                smoka Niuniek ciagnie od 5. dnia - niby miał nie dostawać, ale jak ryczał kolejną godzinę "bez powodu" zrobiłabym wszystko żeby tylko przestał smile na szczęście pomogło smile
            • olida Re: Dużo mleka 10.03.05, 11:29
              A ja zaczęłam się dzis zastanawiać nad tym jak to by było gdybym chciała
              zciągnąć i zamrozić, czy zostawić w lodówce na karmienie butlą. I doszłam do
              wniosku, że ja chyba nie mam z czego zciągnąć.. No bo jak bym zciągnęła, to co
              dam maluszkowi jeszcze przed wyjściem? Sama nie wiem, może nie dowierzam
              zdolnościom moich piersi.
              Consta, chyba do ciebie zadzwonię, jako do specjalistki od zciągania pokarmu,
              może mi coś podpowiesz? Nie przymierzam się jakoś konkretnie do tego, ale muszę
              się dokształcić.
              Na razie

              ps Iwo, oczywiście nie śpi od 9:30, ale przynajmniej nie płacze na razie. Była
              godzina jedzenia, potem 20 min leżał w łóżeczku, potem bajki, potem zwiedzanie
              domku, teraz leżakowanie na przewijaku, uff.. Co można jeszcze wymyśleć dla 11
              dniowego maluszka?
              • olida Re: dieta 10.03.05, 11:33
                Dziewczyny, szczególnie te z młodszymi maluszkami (dwa trzy tygodnie) - ja już
                nie mam pomysłu na przygotowywanie posiłków dla siebie. Jakie zupy jecie? Ja na
                razie rosół, krupnik. Na drugie jem różne mięska pieczone lub duszone lub
                gotowane. Ryż, ziemniaki, makaron. No i marchew, buraki, pietruszkę i selera.
                Pliz, podpowiedźcie jakie jeszcze zupki można jeść??
                • morepig Re: dieta 10.03.05, 11:46
                  a koniecznie musisz?? mi sie juz znudzilo.
                  najwazniejszy dla nas jest barszcz, na poczatku po porodzie powinien byc
                  codziennie. i natka z pietruszki.
                  a pomidorowej nie mozesz zjesc?? ogorkowa??
                  ja jadlam i ta i ta i bylo ok. nie mozna wszystkiego wyeliminowac z diety na
                  wszelki wypadek, tylko zaczac eliminowac jak juz sie cos zacznie dziac. bo jak
                  wszystko wyrzucisz ot ta to potem trudniej ci bedzie ustalic co uczulilo oraz
                  wrocic do normalnego jedzenia...
                  ja jem wszystko oprocz dzemu z malin, bo po nim sa krostki. albo po melonie...

                  mozesz sobie kupic mrozonki hortexu i wrzucic do zamrazalnika- warzywa na
                  patelnie, marchewka z groszkiem, zupy... ale ja polecam tylko hortex, inne sa
                  jakies dziwne...
                  • mowi32 Re: dieta 10.03.05, 13:39
                    Morepig, mam wątpliwości co do marchewki z groszkiem. Jak powiedziano mi, że
                    mam unikać kapusty i fasoli, zaczęłam unikać wszelkich kapustnych (kalafior i
                    brokuły też) i fasolowych (groszek, fasolka szparagowa). Ale zauważyłam, że
                    większość mrożonek zawiera któreś z tych składników. A w zimie rzeczywiście nie
                    ma zbyt dużego wyboru.
                    Najgorsze jest to, że mój mąż od początku zabraniał mi jeść prawie wszystkiego,
                    nawet używania pieprzu (a naprawdę nie przesadzałam z ilością). Ja jednak
                    powolutku przeforsowałam większość pokarmów, ale groszku i kalafiora się boję.
                    • morepig Re: dieta 10.03.05, 16:09
                      ja jem groszek, ostatnio nawet cala puszke i do tego z mrozonki.
                      jem tez kukurydze. a brokuly to jedno z bardziej przydatnych dla
                      rekonwalescetki po porodzie warzyw, jeden dziennie sie powinno jesc, najlepeij
                      gotowany na parze.
                      i nie sluchaj meza- chyba ze jest specem.
                      mozesz i musisz jesc wszystko, lacznie z fasolka itp nie mozesz tylko fasolki
                      po bretosnsku.
                      i cytrusow tez mozesz troche zjesc ale zamiast kg mandarynek to dwie sztuki.
                      i DOPIERO jezeli cos sie zacznie to odstawiac, ale nie naraz tylko po jednej
                      rzeczy.
                      moj jak na razie nie mial ani kolki ani wypryskow wink odpukac, wiec ja jem
                      wszystko...

                      na edziecku jest dieta karmiacej i do niej sie stosuj!! wink
                      • jo27 Re: dieta 10.03.05, 20:11

                        U nas dzisiaj był pediatra, do którego mam zaufanie. Prezentuje on pogląd, że
                        jeśli nie ma dodatkowych powodów do postów i umartwień wink, to nie powinno się
                        utrudniać sobie życia, a jeść prawie wszystko i obserwować maluszka.
                        Jedyne rzeczy, z którymi na pewno lepiej uważać to orzechy, mleko krowie w
                        czystej postaci i uwaga...

                        ... SELER! To dla mnie nowość, bo ogólnie włoszczyzna przez większość źródeł
                        jest zalecana bez zastrzeżeń. Ale przekonuje mnie ta teoria o selerze, bo to
                        jednak bardzo aromatyczne warzywo, a ja zjadłam w ciągu ostatnich dwóch dni
                        wielką miskę sałatki z selera i teraz walczymy z paskudna wysypką na buzi.Może
                        od selera, może nie, ale lepiej uważać!

                        Jaś właśnie śpi (sic!), więc spadam pod prysznic

                        całuski
                        Jo
                  • pulpcik Re: dieta 11.03.05, 16:27
                    > mozesz sobie kupic mrozonki hortexu i wrzucic do zamrazalnika- warzywa na
                    > patelnie, marchewka z groszkiem, zupy... ale ja polecam tylko hortex, inne sa
                    > jakies dziwne

                    Bonduelle "4 pory" jest pyyyszna smile
                    • morepig Re: dieta >> do pulpcik 11.03.05, 18:57
                      sprobuje tych 4 por roku
                      a tak wogole to niezle dzis postow napłodziłas wink
                      • olida Re: usg ciemiączka 11.03.05, 22:09
                        Wiecie, dziś był u m nie pediatra i powiedział, że w związku z cc koniecznie
                        mam małemu zrobić usg ciemiączka. Mówił, że jest to związane z dużą różnicą
                        ciśnień jaka wystepuje przy cc (a nie wystepuje przy naturalnym).
                        No i znowu muszę wędrować na usg (wczoraj byłam na bioderkach...)

                        Czy ktoś może wie, o co chodzi z tym ciemiączkiem?
                    • majeczka1 Re: dieta i wilczy apetyt 12.03.05, 12:37
                      Ja sie bardzo oszczedzam. Po kilku atakach kolki wolalabym nic nie jesc zeby
                      tylko nasz synek nie cierpial (do Dziewczyn, ktore byly na instruktarzu u p.
                      Agnieszki, jak masowac niemowle - masaz dziala!!! Kolka ustepuje, a po dwoch
                      godzinach po masazu jest kupkasmile. Przez ostatni tydzien byla u nas moja Mama,
                      wiec obiadki mialam zapewnione (rosol, gotowany indyk, salatka z buraczkow).
                      Dziewczyny, nie wiem, czy Wy tez tak macie, ale ja mam ogromny apetyt - wiekszy
                      niz w ciazy!!! Do tego stopnia, ze jak Mateuszek budzi sie w nocy do jedzenia
                      to zaraz po karmieniu biegne do lodowki i musze zrobic sobie kanapke albo
                      zjadam serek Danio. Polozna powiedziala mi, ze wiekszosc kobiet ma zapasy na
                      czas karmienia zgromadzone w czasie ciazy, a ze ja takich zapasow nie mam - to
                      nadrabiam terazsmile Polecam Wam jeszcze tarta marchewke z jablkiem, ktora jem
                      codziennie i dzieki temu Mateuszkowi latwiej zrobic kupke.
                      • morepig Re: dieta i wilczy apetyt 12.03.05, 16:27
                        tez mam wiekszy apetyt i tez zajadam marchew z jablkiem wink
                        • klubofaza Re: dieta i wilczy apetyt 12.03.05, 18:58
                          Czesc!
                          Ta marchew z jabkiem to na sucho? czy troche smietany?

                          Co do wilczego apetytu to ja w zyciu nie mialam takiego apetytu i takich
                          zachcianek!! Nawet w ciazy! Ostatnio jak w tvn style w "paris paris" byl
                          program o francuskich cukiernikach-czekoladnikach i pokazywali cale masy
                          czekolady, tortow i ciastek to myslalam ze oszaleje!! A normalnie to nie jestem
                          fanka slodyczy...

                          Slyszalam ze trzeba jesc ryby wedzone, makrele albo dorsza...

                          Ja w sumie jem wszystko ale zauwazylam ze maly ma gazy - tzn pierdzi jak
                          dorosly, mam wrazenie ze to moja wina i chyba zmienie diete? Ale nic nie jem
                          wzdymajacego, od czego on to ma?

                          My dzis uzylismy po raz pierwszy smoczka, bo od 6 rano do 16 mialam jazde,
                          ciagle chcial cycka i mialam juz dosc, teraz ssie smoczka i jest chyba ok..

                          Ja juz sie martwilam sie zeby leciec i kupowac jakies mleko i ze trzeba go
                          bedzie dokarmiac bo jest chyba ciagle glodny, a on pewnie chcial tylko
                          possac...

                          Malego weranduje kilka razy dziennie, ma 3 tygodnie teraz, na spacer jeszcze
                          nie wychodzilismy. Ciagle wydaje mi sie ze za zimno.

                          Co do pieluszek - zauwazylam, nie wiem jak wy, ze mojemu malemu najlepiej robi
                          sie kupe jak zmienie pieluszke, w swiezutka i nowa lepiejsmile Zbankrutuje. Ale
                          stanowczo kupuje teraz Huggies. Wkurzylam sie na chusteczki Pampersa bo kupilam
                          przezornie kilka paczek i sa jakies wybrakowane, polowa ta z wierzchu jest
                          SUCHA! Do dupy ten interes, nowe i wysuszone, tylko oliwka na nich zostala.

                          Co do dolow - ja juz mam kilka depresyjek za soba, do tego dochodzi uwiazanie
                          kobiety karmiacejsmile Czy jestescie cierpiliwe? Mnie czasem cierpliwosc opuszcza,
                          nie mam sily ale zawsze sobie mysle ze to dopiero poczatek drogismile)) A jak
                          spojrze na spiacego "zolwika" mojego to mi mija

                          I NIECH TA WIOSNA JUZ PRZYJDZIE
                          • morepig Re: dieta i wilczy apetyt 12.03.05, 21:52
                            mamuska- nie przejmuj sie gazami wink
                            tak samo jak czkawka i kichaniem 100 razy dziennie.
                            poki nie placze to jest dobrze.
                            moj sie wycwanil i jak pierdzi wink to wyciaga raczke z piastka w gore wink

                            co do chusteczek - sprobuj polozyc zamkniete paczki do gory nogami wink
                            my chusteczek wogole nie mozemy uzywac, bo maly ma odparzona dupke... i
                            uczulenie na chusteczki i mydlo... ;-(
                            tak wiec zero wygody- do kazdego przewijania musze nalewac wode do miseczki i
                            wycierac dupke wata... upierdliwe to jest, zwlaszcza w nocy...

                            a co do pieluch- na serio polecam tesco- sa jak huggies a tansze.

                            jezeli chodzi o ryby- jeszcze zadnej nie zjadlam wink no moze tunczyka wink
                  • mysia125 Re: dieta 15.03.05, 21:24
                    > mozesz sobie kupic mrozonki hortexu i wrzucic do zamrazalnika- warzywa na
                    > patelnie, marchewka z groszkiem, zupy...

                    ja sobie robie zapas warzywnych daniek w weekendy.Dziecie laduje w objeciach
                    stesknionego tatusia,a ja pichce zupki i jarzynki. Pozniej do lodowki i mam w
                    tygodniu pod reka, gdy np. maly nie chce mnie puscic na krok.Wrzucam do
                    mikrofali i nie umieram z glodu (tez mnie napada na zarcie,a co dziwniejsze - na
                    picie.Wiem, ze to dla mleka, ale mnie nadal dziwi,bo zawsze malo pilam).

                    Wsrod zupowych hitow mam zupe z kukurydzy i kurczaka i zupe z soczewicy z
                    marchewka i papryka. Z dan warzywnych - ratatouille i w ogole duzo pomidorow.
                    Polozna mowi,ze to dzieki temu Felix ma ladna karnacje,ale gdzie tu sens - gdyby
                    to byla kwestia mojej diety tylko, to ja tez bym miala kolorek,a tak jestem
                    zwyczajowo blada...nie, to po tatusiu wink

                    Mysia
                • pulpcik Re: dieta 11.03.05, 16:26
                  rosół, pomidorowa, ogórkowa, pieczarkowa.
                  innych nie jadam, bo nie lubię smile
              • morepig Re: Dużo mleka 10.03.05, 11:43
                zacznij sciagac dwa dni wczesniej, to na dzien przed wyjsciem bedziesz miala w
                piersiach jedna- dwie porcje wiecej.
                • olida Re: Dużo mleka - morepig 10.03.05, 13:08
                  To znaczy mam zciagnac jednego dnia, schlodzic, zamrozic. Zciagnac drugiego
                  dnia schlodzic i zamrozic? (nie zlewac razem?)
                  • morepig Re: Dużo mleka - morepig 10.03.05, 16:05
                    w lodowce mozesz trzymac do 48 godzin i dolewac, jak juz bedzie sie zblizac ta
                    48 godz to zamrozic wink polecam mrozenie mniejszych porcji- ja zamrozilam sobie
                    3/4 malej buteleczki aventu. jak masz duzo malych porcji jest lepiej- zawsze
                    mozesz przeciez rozmrozic kolejna.
                    jedynie do rozmrozonego nie mozna dolewac swiezego. i jak maly nie wypije
                    wszystkiego to trzeba niestety resztke wylac. ale ja ze dwa razy mialam tak ze
                    podgrzalam a on nie chcial wiec do lodowki i pozniej mu dalam.
                    acha, rozmrozone mozna max 9 godzin trzymac.

                    co by tu jeszcze... acha, sciagniete mleko lepiej trzymac w plastiku niz szkle
                    bo na szkle zostaja wszystkie subst odzywcze. i sciagniete mleko powinno sie do
                    lodowki szybko wstawic, najlepiej na polke, nie na drzwiczkach (nie wiem czemu,
                    tak pisza w avencie)
                    i polecam sciaganie po niedokonczonym karmieniu albo przed karmieniem jak masz
                    nawal...
                    • olida Re: Dużo mleka - morepig 10.03.05, 22:32
                      Dziękuję, moja wiedza znacznie się poszerza! Musze zrobić jakąś poważną próbę
                      zciągania pokarmu. Wydaje mi się, że dla takiego maluszka jak mój, czyli
                      niespełna dwa tygodnie to 30-40 ml to chyba nawet za dużo? Ile taki szkrab może
                      na raz zjeść?
                    • mysia125 Re: Dużo mleka - morepig 15.03.05, 11:38

                      >i sciagniete mleko powinno sie do
                      > lodowki szybko wstawic, najlepiej na polke, nie na drzwiczkach (nie wiem czemu,
                      > tak pisza w avencie)

                      bo na drzwiczkach jest wyzsza temp niz w srodku (od otwierania).

                      Mysia
    • olida Re: neurolog 09.03.05, 22:40
      No może jeszcze jedno pytanie..
      Powiedzcie, czy wiele z was było u neurologa z maluszkami i dlaczego? Były
      jakieś wskazania, czy po prostu na wszelki wypadek? Co tak naprawdę sprawdza
      neurolog?
      Teraz już naprawdę idę spać smile
      • bietka2 Re: neurolog 10.03.05, 12:59
        dobry pediatra zauwazy jak sa jakies nieprawidlowosci i skieruje do neurologa.
        Najczeszstrzymi dolegliwosciami neurolog maluszkow jest krecz szyi z asymetria
        (przerabialam z najstarsza), wzmozone napiecie miesniowe(mial nasz sredniaczek)
        i obnizone napiecie mies - majrzadziej wystepujace. Ze wszystkich tych
        nieprawidlowosci wyprowadza sie dzieciaczka odpow rechabilitacja.

        Pamietajcie. zeby dziecko nie odchylalo glowki w jedna strone, a maszaze mozna
        robic maluszkom niezaleznie od wszystkich.
        • olida Re: neurolog :(( 10.03.05, 13:12
          No właśnie. Mój Iwo wygina się w jedną stronę i ewidentnie skręca główke w
          jedną stronę. Dobrze, że jutro już przychodzi pediatra!! Boję się, że trzeba
          będzie robić rehabilitację.
          Dzięki Bietka smile

          Olida i Iwo
          • bietka2 Re: neurolog :(( 10.03.05, 22:37
            Twoj Iwo jest chyba jeszcze za maly zeby to stwierdzic, nasza pediatra
            powiedziala, ze chociaz u Jaska wystepuje juz delikatna asymetria to jeszcze
            krecz nie jest przesadzony, trzeba po prostu starac odwracac mu glowke w druga
            strone. W przypadku kreczu podstawa sa masaze. Wystarczy kilka razy spotkac sie
            z rechabilitantka, a ona dokladnie nauczy jak go wykonywac i pokaze kilka
            swiczen. Niestety poczatkowo dzieci tego nie lubia, szczegolnie rozmasowywania
            okolic karku i przerazliwie placzasad Ale pozniej jest ok. Jak juz pisalam masaz
            jest wskazany dla wszystkich, nie tylko dla dzieci z jakimis
            nieprawidlowosciami. Sama bym sobie na taki pochodzila...
            • constancja Przepuchlina pępkowa! Mleko i dół 11.03.05, 09:37
              Dziewczyny, ja już nie wiem co mam robić. Kiedy byłam z Kacprem u lekarza na
              szczepieniach, powiedziała, że Kacper ma przepuchlinę pępkową (przypuszczalnie
              od płaczu, bo ryczy koszmarnie przy przewijaniu)ale NIC się z nią nie robi! A
              ja nie wiem czy tak faktycznie jest, nie znam dobrego pediatry a wolałabym
              poznać opinię jeszcze kogoś. Poza tym jak można uniknąć płaczu u tak maleńkiego
              dziecka? Już kręgosłup mnie boli od noszenia. On sie okropnie napina jak płacze
              przy przewijaniu. Sądzę, że stąd ta przyczyna.

              Jeśli chodzi o mrożenie mleka i zwiększanie laktacji. Mnie też się wydawało, że
              mam mało pokarmu, ale najskuteczniejszym sposobem na zwiększanie ilości mleka
              jest opróżnianie dokładne piersi. Po każdym karmieniu zazwyczaj coś zostaje w
              piersi i to trzeba odciągnąć. Do mózgu jest wysyłany wtedy komunikat: aha za
              mało mlekasmile I wtedy zaczyna się produkacjasmile JA mam inny problem ja już po 30
              min. mam pełne piersi! ale ile można mrozić??? No i nie moge Kacpra trzymać non
              stop na cycu bo i tak są biedne i obolałe a on przybiera już 500 g dziennie na
              wadze, więc to i tak dużo!
              Olida - dzwoń śmniałosmile chętnie podzielę się doswiadczeniami!

              A na zakończenie mojego przydługiego wywodu, chcę napisać, ze mam doła
              macierzyńskiego, czuję się samotna i uwiązana. Mąż wraca późno, a w
              perspektywie ma służbowe imprezki, więc jeszcze mniej czasu w domusad

              Całuski dla wszystkim Maluszków
              Consta&Kacper vel Talibsmile
              • bietka2 Re: Przepuchlina pępkowa! Mleko i dół 11.03.05, 10:05
                Przepuklina pepkowa rzeczywiscie sama sie wchlania, moj synek (srodkowe
                dziecie) taka mial. NIestety mial rowniez pachwinowa, a to wymaga juz operacji
                (bardziej zabiegu)

                A co do dolow to zaraz wiosna, zycie jest wtedy mniej samotne...
              • morepig Re: Przepuchlina pępkowa! Mleko i dół 11.03.05, 11:58
                moj tez ma ksywke talib czasem wink wymiennie z susełkiem wink

                tak sie zastanawiam kiedy moglybysmy sie spotkac... pewnie bede musiala jeszcze
                poczekac, w koncu moje male jest mlodsze o miesiac... ale zapytam po niedzieli
                tej mojej poloznej, co ona o tym mysli wink
                ogolnie tez juz mam dosyc siedzenia w domu, chce gdzies pojechac a sama nie
                moge bo nie mam prawka. a autobusem to zanim wyjade to juz cyce pelne i znowu
                karmienie...

                consta- kiedy pierwszy raz z malym "do ludzi" wyszlas??
              • morepig Re: Przepuchlina pępkowa! Mleko i dół 11.03.05, 12:01
                aaa, zapomnialam- na przepukline sa takie plasterki, ale jedni lekarze zalecaja
                inni odradzaja. ogolnie wybadaj czemu on placze, moze ma refluks i ma zgage i
                go to denerwuje?? a moze juz sie przyzwyczail maly terrorysta ze jak placze to
                go nosisz...
                sprobuj moze go znowu tak ciasno owinac jak tuz po porodzie, moze mu zimno albo
                jest samotny, to powinno pomoc.
                a przepuklina sie nie denerwuj- z 10 dzieci urodzonych w lutym w moim
                miasteczku tylko moj nie mial przepukliny, wie to chyba czeste...
                • constancja Re: Przepuchlina pępkowa! Mleko i dół 11.03.05, 12:37
                  Pierwszy raz wyszłam z Tygryskiem jak miał 2 tyg na zakupy do supermarketu! Był
                  żółty jak pomarańcza i topił się w kombinezoniesmile Jak miał 2,5 tyg byliśmy w
                  Galerii Mokotów! Bo stwierdziłam, że niezbędnie i natychmiast potrzebuję
                  czarnych szpilekbig_grin... ech te babysmile
                  • majeczka1 Re: Przepuchlina pępkowa! Mleko i dół 12.03.05, 12:52
                    My bylismy dzisiaj po raz pierwszy na spacerku (Mateuszek jutro konczy 2 tyg.).
                    Nie mielismy mozliwosci werandowania, bo nie mamy balkonu. Otwieralam
                    codziennie okno w kuchni, zeby przewietrzyc mieszkanie. A dzisiaj wyszlismy az
                    na 50 min. do parku. Wozek jest rewelacyjny nawet na zaspy, ma sie wrazenia
                    jakby sam jechalsmile Maluszek sobie smacznie spal i chyba nawet nie zauwazyl, ze
                    byl w parku. najgorzej bylo z ubraniem go w spiworek. Dzisiaj przychodza do nas
                    znajomi (jest juz kolejka do odwiedzin). Bedziemy przyjmowac goosci w godzinach
                    popoludniowych, bo staramy sie, aby Mateuszek mial stale pory kapieli.
                    A co do dola.. na razie jest u mnie mama, wiec nie czuje sie samotna. Mama jest
                    wpatrzona we wnusia i prawie nie odchodzi od lozeczka. Poza tym jest bardzo
                    pomocna - moge sie spokojnie wykapac, a nawet podmalowac okosmile Niestety mama
                    juz jutro wyjezdza i boje sie, ze sobie nie poradze. Maz do pozna w pracy,
                    przychodzi do domu na kapanie Malucha. Wiem, ze mu ciezko, bo chcialby spedzac
                    z nim wiecej czasu, a ja jeszce potrafie mu dogryzac, ze dziecko nie poznaje
                    swojego Taty i zeby przyjechal do domu ok. 14-stej, to bedzie mial szanse
                    zobaczyc, jakie dziecko jest aktywne... Potem mam wyrzuty, ze tak biadole... i
                    tak w kolko. Musimy sie jakos trzymac Dziewczyny. Przeciez ktos musi
                    zarabiac... tylko czasy teraz zwariowane, trzeba zapomniec o pracy od 8 - 16sad
          • morepig Re: neurolog :(( 11.03.05, 18:48
            nie steresuj sie na wyrost- moj tez tak mial i sie okazalo ze ma lekki krecz.
            teraz po 2 tyg kladzenia na tym boku juz sam przekreca glowke w te strone...
    • pulpcik witam :) 11.03.05, 12:40
      Adaś, 13.02.2005, niedziela, 20:40, Warszawa-Solec, 41 tydzień, 3690g, 56 cm.
      • blige ku przestrodze:-) 12.03.05, 00:08
        Ale natrzaskalyscie listow!
        Pisze, jak w tytule, ku przestrodze. Az wstyd mi sie przyznac, ale napisze,
        moze nie jestem sama. Otoz okazalo sie ze nie myje mojego dziecka wystarczajaco
        dokladnie! Nie, aby byl zarosniety brudkiem; nic z tych rzeczysmile Kapiemy go
        codziennie, maz trzyma ja myje. Tak bylo dzisiaj: zaczynamy od twarzy, potem
        glowka, raczki i w dol cialka. I w tych raczkach problem. Na przewijaku go
        wyscieram; podnosze raczki do gory a tam, w faldkach paszkowych, pozwijany
        brudek. Az bylam zla na siebie. Kto mnie pobije?
        pozdrawiam
        • blige jeszcze jedno pytanie 12.03.05, 00:11
          I jeszcze jedno: robicie cos specjalnego z siusiakami? Ja nic nie odciagam, ale
          ostatnio slyszalam opinie, ze sie powinno. Jak to jest? Na kontrole do lekarza
          ide dopiero w nastepnym tygodniu i wowczas bede miala okazje sie wypytac.
          • morepig Re: jeszcze jedno pytanie 12.03.05, 10:57
            nie powinno sie ruszac, samo sie odciagnie kolo 5 roku zycia. i nie pozwol
            lekarzowi, jezeli juz ktos ma cos z tym robic to niech ci da skierowanie do
            urologa dzieciecego. pelno jest o tym na forach- ze lekarz odciagnal i cos
            uszkodzil i wogole. taki zwykly lekarz to moze co najwyzej ociupinke poruszyc,
            tak max 2mm zeby zobaczyc czy jest ok a najwyzej jak cos mu sie nie spodoba to
            musi dac skierowanie.
          • bietka2 Re: jeszcze jedno pytanie 12.03.05, 11:49
            w zadnym wypadku nie nalezy odciagac. Nasz starszy synek, ktory mial
            przepukline i wedrujace jaderko mial raz jedyny odciagany napletek przez
            chirurga, ktory przestrzegal nas kilka razy przed odciaganiem przez innego
            lekarza.
        • morepig Re: ku przestrodze:-) 12.03.05, 10:43
          spoko, tez to zauwazylam jakis tydzien temu dopiero wink
          a wydawac by sie moglo ze taki maly jest czysciutki...ale jak go nie umylismy 2
          dni z rzedu to smierdzial strasznie ;-( bleeeee wink
          jeszcze pomiedzy paluchami zobacz, tam jest zawsze pelno syfku wink
          • majeczka1 pępek 12.03.05, 12:59
            Uroczyscie donosze, ze naszemu Mateuszkowi wczoraj odpadl pepek! Pozdrawiamy
            wszystkie Mamy i ich Pociechy.
    • olida Re: usnął! 12.03.05, 22:36
      Moje dziecko usnęło dziś w dzień na całe 2,5h aż go w końcu musiałam wybudzać
      na kąpiel! (byliśmy przestraszeni, że nie uśnie po kąpieli na noc, ale śpi!!)
      Nie wiem jakim cudem udało się go uśpić Jackowi, myślę, że ja już jestem tak
      znerwicowana, że Iwo to czuje i nie bardzo mu idzie usypianie z mamusią. Albo
      już nie wiem co. Jutro mam ciężkie postanowienie nie stresowania się, ha, ha.
      Od poniedziałku zostaję w domu sama i jak się jakoś nie pozbieram to dni mogą
      być ciężkawe..
      Buziakuję
      • jo27 dieta i apetyt 13.03.05, 01:24

        a najpierw: też nam odpadł pępek big_grin hurra!!!

        jak tak czytam, co jecie, to zaczyna lecieć mi slinka.... Jaś ma niestety
        zapalenie skóry i jestem na scislej diecie - chleb z dzemem morelowym i ryż.
        Pycha! Apetyt u mnie też wilczy, ale ile mozna zjeść kanapek z dżemem?! A na
        dodatek też oglądałam ten program o czekoladkach wink (Przez to ciągłe karmienie
        niedługo zostanę telemaniakiem, bo książki czyta się trochę trudniej - kłopot z
        przewracaniem kartek)...
        Ale ryż z dzemem słuzy mojemu synkowi, który przez ostatnie 2 tygodnie utył 500
        g i urósł 4 cm!!! Jak apetyt nam sie nie zmniejszy, niedługo zaczniemy kupować
        ubranka dla przedszkolaków wink

        I nie bójcie sie spacerów. My od wczoraj wychodzimy na godzinne przprawy przez
        śniegi i zaspy. Jas w wózku cieplutki, a na spacerze i potem śpi cudownie.

        I chyba na mnie tez juz pora - moze jeszcze zdaze zamknac oczy przed pobudka na
        karmienie.
        Slodkich snow
        Jo
        • kluseczka74 Ratunku kupa - a właściwie jaj brak!!!!!!!!!!!!!!! 13.03.05, 10:22
          Mamuśki kochane
          Ratunku - trzeci dzień nie zrobiłyśmy kupy. Mała jest marudna, w dzień nie śpi
          prawie wcale jak przyśnie to sie zaraz wybudza, puszcza bolesne bąki - płacze
          przy tym. Pręży się, na cycu wysi całe boże dnie a moje sutki bałagają o litość.
          Dajemy kropelki z espomusanu ale to na kupe nie działa. Ratunku!!!!!!!!!!!!!!
          Kluseczka i Kinga
          • cel_janka Masaż P.Agnieszki - pomóżcie 13.03.05, 16:10
            Witam,
            pisalyscie o masazu p.Agnieszki, skutecznym, podzielcie sie prosze technika,
            już wszystko ćwiczylyśmy...
            Sądzicie, że kolki to kwestia naszej diety, czy niedojrzalości ukladu
            pokarmowego naszych pociech, popadam już w jedzeniowa paranojesmile))
            Pozdrawiam
            Aneta
            • majeczka1 Re: Masaż P.Agnieszki - pomóżcie 13.03.05, 16:56
              Kiesy dziecko zaczyna sie prezyc, to nie ma sensu przystawianie do cyca - mimo,
              ze ono wtedy najbardziej chce ssac. Jest zdenerwowane i najczesciej bierze cyca
              i wypluwa, krztusi sie, a potem ulewa! Juz to przerabialismy - ostatnio dzisiaj
              w nocysmile Naczytalam sie o kolkach i naszczescie nie jest to wina mojej diety -
              naprawde bardzo uwazam na to co jem, jest to kwestia niewyksztalconego jeszcze
              ukladu pokarmowego dzieciaczka.
              Masaz: polozyc maluszka najlepiej na przewijaku i wykonywac koliste ruchy na
              brzuszku zgodnie ze wskazowkami zegara, uciskajac (posmarujcie najpierw rece
              oliwka). Po kilku takich ruchach polozcie dlonie prostopadle do ciala dziecka -
              zaczynamy od lukow zebrowych. Rece pracuja plasko jedna za druga w dol brzucha
              (jakby delikatnie oprozniajac jame brzuszna dziecka - lekko uciskac ku dolowi),
              nastepnie masujemy brzuch przedramieniem - prawe przedramie masuje, podczas gdy
              lewa reka unosi nozki ku gorze. Mozna jeszcze masowac odbyt kolistymi ruchami
              (pomaga na gazy i kupke) oraz trzymajac dziecko do odbicia na ramieniu -
              wykonywac na pleckach koliste ruchy - przeciwnie do wskazowek zegara. W/w
              wyprobowalam i skutkuje!!! Powodzenia!
              • olida Re: Masaż P.Agnieszki - pomóżcie 13.03.05, 21:40
                Majeczka
                nie napisałaś jakie ruchy wykonywać trzeba przy masażu przedramieniem, możesz
                podpowiedzieć?
                • olida Re: do kółka nieszczęść 13.03.05, 21:49
                  Mam nadzieję, że żadna z was mnie nie prześcignie w nieszczęściach.
                  Dziś rano miałam nagły problem z sercem, musiałam wezwać pogotowie i udać się
                  do szpitala. W efekcie Iwo dostał mieszkankę (MA DWA TYGODNIE), nie było
                  wyjścia. Myślę, że ta akcja z sercem, była skutkiem mojego zestresowania tym,
                  że mały w dzień dużo płacze. Dziś zestresowałam się jeszcze bardziej. SKutek:
                  straciłam praktycznie pokarm. Wierzę, że tylko na dziś. Poza tym okazało się,
                  że jak Iwo dostał mieszankę, to od razu szczęśliwie usnął w ciągu dnia i nie
                  płakał. Wniosek: głodziłam go przez ostatni tydzień bo brakowało mi pokarmu i
                  dlatego całe dnie płakał i nie spał. Mój Jacek się kompletnie rozchorował i nie
                  może się do nas zbliżać, nie może mi więc w niczym pomóc. Rewelacja.
                  Wierzę, że z tym pokarmem to tylko chwilowe, zaraz idę się wyspać i odpocząć.
                  To się MUSI odkręcić. Wszystko musi być dobrze.
                  Na środę jestem umówiona z doradcą laktacyjnym, niestety dopiero na środę. Może
                  w międzyczasie macie jakieś pomysły, co mogę robić? Piję zioła mlekopędne,
                  koper, masę wody. Odżywiam się dobrze. Co jeszcze? Zaraz uruchamiam laktator,
                  zeby trochę pobudzić piersi.
                  Pomóżcie proszę, jeśli macie jakiś pomysł.
                  • klubofaza Re: nie ma kupki - czopki glicerynowe 13.03.05, 22:43
                    Kluseczko, mnie polozna poradzila kupic czopki glicerynowe jak maly nie robil
                    kupki, sa troche za duze, to trzeba wyciac maly i wlozyc w pupke (troche
                    przytrzymujac bo maly silacz wypycha)
                  • mysia125 Re: do kółka nieszczęść 15.03.05, 21:46
                    > w międzyczasie macie jakieś pomysły, co mogę robić? Piję zioła mlekopędne,
                    > koper, masę wody. Odżywiam się dobrze. Co jeszcze? Zaraz uruchamiam laktator,
                    > zeby trochę pobudzić piersi.
                    > Pomóżcie proszę, jeśli macie jakiś pomysł.

                    cieple oklady rob na piersi, to przyspiesza naplywanie pokarmu. I rzeczywiscie
                    duzo DUZO picia. Ja pije mlekopedna herbatke z bazylii,kopru wloskiego, anyzu i
                    kminku, paskudztwo okropne, ale mleka przybywa. Pod zadnym pozorem nie pic
                    szalwii ani miety - zmniejszaja laktacje.

                    No i przede wszystkim - Olida MUSISZ SIE ZRELAKSOWAC !!!! wiem, ze to
                    idiotycznie brzmi, ale nie ma rady. Dobre jedzenie ( obficie i miejscami nawet
                    tlustawo), duzo picia, duzo odpoczynku. Ja mialam problem przez dwa dni, zle
                    robilam, bo dawalam mlodemu jesc podsypiajac. W rezultacie on tez podsypial i
                    nie najadal sie. Na szczescie polozna to wylapala i od tej chwili mam w domu
                    malego Kluska smile

                    Olida, trzymaj sie !

                    Mysia
                    • olida Re: do kółka nieszczęść 15.03.05, 22:59
                      Dzięki Mysia
                      A w ogóle raportuję się, że mleczny kryzys niedzielny minął chyba i wszystko
                      powoli się "odbudowuje"; jestem dobrej myśli. Jutro przychodzi specjalistka od
                      laktacji i będę sobie z nią gadać, a ona będzie patrzeć jak karmię i jak się
                      mają moje piersi. Dziś byłam na ważeniu Iwa i okazało się, że przybrał na wadze
                      w normie, ale bliżej dolnej niż górnej granicy i ma zadanie bardziej się
                      postarać. Za tydzień kontrolne ważenie i MUSI być lepiej!

                      Buziakuję
                • majeczka1 Re: Masaż P.Agnieszki - pomóżcie 14.03.05, 21:14
                  W dol od zeberek az do siusiaka. Powodzenia.
        • majeczka1 Re: dieta i apetyt 13.03.05, 17:01
          Ja tez jem ryz z... prazonymi jablkami. Nie wiem, czy mozesz jesc jablka, ale
          moj maz odkryl ostatnio dla mnie fantastyczne prazone jablka w sloiku firmy
          STOVIT (cena ok. 6PLN). Smakuja wybornie z ryzem! Co drugi dzien jem tez kasze
          manne z bananem (mozemy zjesc jednego banana co 2-gi dzien) - PYCHA!!!
          • constancja dieta i waga 14.03.05, 09:38
            Witam Mamuśki po weekendzie!

            Olida ja mam nadzieję, że to koniec już tych przykrości u Ciebie jak
            przeczytałam o problemach z sercem to zamarłam... Nietety wszystkie
            potrzebujemy dużo wytrwałości i siły...aby do 3 miesiąca wtedy będzie lżej
            czego sobie i Wam życzę!

            Jeśli chodzi o dietę to ja jem już wszystko, mały nie cierpi na kolki dziękować
            Bogu. Miał natomiast nieustające problemy z brzusiem, kiedy ja byłam na ścisłej
            diecie! Więc wniosek z tego taki, że od kolek uciec się nie da. Same przechodzą
            jak dziecku układ pokarmowy dojrzeje.

            Nie wiem natomiast czy to dobrze czy źle, ale dziś Kacper kończy 8 tyg i waży
            5200! Mnie już kręgosłup boli...

            Żeby Was rozweselić napiszę, że KAcper zrobił podczas przewijania "planetarium"
            na ścianie w żółto-pomarańczowe centkibig_grin Pokój do remontusmile

            Buziaki
            • klubofaza sikanie po scianach 14.03.05, 10:09
              U mnie z malowaniem poczekamy, bo sikanie w gore weszlo malemu w krewsmile)))

              Juz zaliczylam obsikanie mnie, okolicy przewijaka czyt. sciany,, kupe w czasie
              zmieniania pieluszki, kopniaki w szczeke jak przygladam sie za nisko.......
              • morepig Re: sikanie po scianach 14.03.05, 11:16
                ha!!
                moj zrobil raz taka strzelajaca kupe ze az z przewijaka na podloge sciekla... ;-
                )
                psy byly zachwycone! ja nie mialam reki i oboje z mezem wylismy ze smiechu wink
                a zaraz potem pies nam narzygal, zeby jeszcze nam dodac powodow do radosci wink
                • klubofaza tygrysiatko, zolwik, suselek...:)) 14.03.05, 11:59
                  Extra!

                  Zolwik dlatego ze strasznie smiesznie wyciaga glowke, jak zolwik, doslownie,
                  chuda szyjka, no i te raczki i nozki - jak zolw je wyciaga i chowasmile)
                  • blige Re: tygrysiatko, zolwik, suselek...:)) 14.03.05, 13:58
                    Widze, ze mamy podobne doswiadczeniasmile Ostatnio rowniez oberwalam wodnisto-
                    strzelajacym rodzajem kupy. Umazana bylam od koszulki przez spodnie do kapci
                    plus przewijak i podloga.
        • mysia125 Re: dieta i apetyt 15.03.05, 21:39
          Przez to ciągłe karmienie
          > niedługo zostanę telemaniakiem, bo książki czyta się trochę trudniej - kłopot z
          > przewracaniem kartek)...

          ja mam taka dluga poduszke do karmienia - Felix lezy na niej, a ja mam jedna
          reke wolna, w sam raz do ksiazki smile

          Mysia
    • psacia Re: LUTY 2005-o wszystkim- byle do wiosny 14.03.05, 15:50
      Consta- te czerne szpilki no no- ja wymyslam ze cos dziecku trzeba
      Co do smoka to my tez szybko zaczelismy 5doba ale tylko awaryjnie
      Co do krostek to te po miodzie to na pewno uczulenie +biegunka
      Olida a gdzie bylas z bioderkiem i czy ci odpowiadal lekarz
      Blige A propo brudku to ja za uszami dostrzeglam go i az mi glupio-dziecko
      miesiac konczy z paszkami nie powiem bym staszka do gory za często brala i
      szorowala
      Co do siusiaka to podobno wlasnie nie powinno się odciagac bo można krzywde
      zrobic
      A propo brudu to nie dosc ze te malenstwa to terrorysci to jeszcze brudasy
      Co do diety to ja się tez oszczedzam ale daje staszkowi tez po prochy na gaazy
      bo jeczal strasznie i dziala- masaz tak nie dziala choc pomaga szczególnie jak
      mu masuje plecki jak je albo zaraz po nie jak się drze- bo to go tylko drazni
      wtedy to już brzuch masuje albo termofor a daje mu 2 rzeczy jedne homeopatyczne
      granulke max 4 razy dziennie-dagomedu na kolke oraz ew krople espumisan-
      koperek który ja pilam dzialal na mnie nie koniecznie na staszka
      Odkad daje mu homeopatyczne to i lepiej spi i je a ja wiecej jem- i dzieki
      czemu jestem szczesliwsza- indyk kurczak ryz jablaka gotowane ile można
      A i propo diety to ja się zapycham jablka starte gotowane z cukrem i ryz-pycha
      slodka i zdrowa a ryz to kilogramami jem
      A chlopcy szczególnie podobno maja gazy czesciej niż dziewczynki
      Morepig a mój staszek to chyba przez te gazy to akrobata zostanie takie robi
      przeciagania
      A co do mycia to ja z oszczednosci myje woda tylko postawilam sobie termos z
      ciepla woda by nie latac caly czas- taniej i szybciej się myje niż chysteczkami-
      choc polecam chusteczki hugginsy
      Olida ja zauwazylam ze staszek zle spi i jeczy jak ktos do nas przychodzi tzn
      po wizycie mimo ze nikt się nad nim nie pastwi (poza tesciowa która myslalam ze
      zabije)ale wydaje mi się ze to dlatego ze ja się stresuje tymi wizytami-
      ludzie sa tak zyczliwi i te ich cholerne rady- np. na pewno jest glodny zle go
      nosisz zimno mu itp.

      Klubofaza- a to czemu się patzysz chlopakowi tak nisko- ja już wiem ze jak
      staszka przewijam to pielucha obowiazkowo szczególnie u lekarza bo on po prostu
      leje na sluzbe zdrowia- na p pediatre b milo na neurologa i ortopede- dzielny
      mezczyzna, nie mowie już o tym ze udalo nam się to sfilmowac- przypadek
      To tyle w ramach odpowiedzi- ja mam nadzieje ze ta cholerna wiosna przyjdzie i
      się spotkamy wreszcie,
      U mnie czas leci jak oszalaly maly się budzi raczej co 2-3h także w nocy i ma
      tak ze 3x2h nie spi tylko czemu od 3rano i ok. 7 i ok18- super
      Ale si zmienia naprawde wielkie chlopisko
      • morepig Re: LUTY 2005-o wszystkim- byle do wiosny 14.03.05, 18:04
        no byle do wiosny wink

        a co do diety to mi sie przypomnialo ze ja non stop pije herbatke koperkowa-
        najpierw pilam hipp'a ale teraz przezucilam sie na polska krugera, jest tansza
        i zawiera mniej cukru.
        moze dlatego moje male nie ma kolek az takich a ze pierdzi z mini kleksem to
        juz sie przyzwyczailam wink
      • olida Re: LUTY 2005-o wszystkim- ortopeda 14.03.05, 19:41
        Ortopeda jest baardzo fajny. Ma świetne podejście do maluchów. Poza tym
        wykonuje USG i od razu udziela konsultacji ortopedycznych więc wszystko masz z
        glowy za jednym zamachem. I za jedyne 50 zł.
        • klubofaza Re: LUTY 2005-o wszystkim- ortopeda 14.03.05, 20:27
          A czy podalabys namiary na tego ortopede?
          • morepig Re: LUTY 2005-o wszystkim- ortopeda 15.03.05, 04:26
            ja tez bym poprosila wink
          • olida Re: LUTY 2005-o wszystkim- ortopeda 15.03.05, 17:59
            Podaję namiar na lekarza (korzystałyśmy z niego ja i Asik76, obie zadowolone)
            Dr Mirosław Czech
            spec. ortopeda traumatolog
            0 604 11 47 09
            Ul. Niekłańska, Szpital Dziecięcy
      • jo27 Re: LUTY 2005-o wszystkim- byle do wiosny 15.03.05, 12:49
        psacia napisała:


        > Olida ja zauwazylam ze staszek zle spi i jeczy jak ktos do nas przychodzi tzn
        > po wizycie mimo ze nikt się nad nim nie pastwi (poza tesciowa która myslalam z
        > zabije)ale wydaje mi się ze to dlatego ze ja się stresuje tymi wizytami-
        > ludzie sa tak zyczliwi i te ich cholerne rady- np. na pewno jest glodny zle go
        > nosisz zimno mu itp.

        U nas po wizycie ze spaniem jest dokładnie to samo, w czasie wizyty, nawet,
        kiedy siedzimy z Jasiem w drugim pokoju, on nie chce odczepić się od piersi. I
        na pewno przyczyną jest stres. A kolkę mieliśmy jak dotąd tylko raz - zaraz po
        wizycie dziadków z pełnym workiem dobrych rad. sad

        nie dawajmy się stresom!!!
        Jo
        p.s. Mi też czas pędzi jak oszalały...
    • psacia Re: LUTY 2005 14.03.05, 15:50
      sorki ale zaleglosci
      • cel_janka majeczko-dzięki za pomoc, spróbujemy 14.03.05, 16:31
      • mowi32 Re: LUTY 2005 14.03.05, 16:47
        Na obsikiwanie mam sposób: kładę Jasiowi złożoną chusteczkę higieniczną na
        siusiaka. Chyba działa, bo Jasio skończył 2 miesiące, a obsikał mnie tylko 3
        razy (raz sobie obsikał buzię i trochę się wystraszył smile).
        I chyba racja z tym, że po 3 miesiącach wszystko się dziecku normuje. Ja już
        jakby zauważyłam lekką poprawę (odpukać).
        Byle do wiosny. smile)))))))
        • constancja Re: LUTY 2005 14.03.05, 20:13
          test
          • blige o sikaniu, o diecie i do morepig 14.03.05, 22:44
            Co do sikania, to moj tesc powiedzial mi, ze chlopaki sikaja zaraz po
            sciagnieciu pieluszki, poniewaz nastepuje zmiana temperatur. Od tamtego czasu
            jak Mlodego przewijam sciagam mu spodenki i odpinam body i czekam tak w pol
            minutki albo i dluzej - bo fajnie caluje sie gole girki - i dopiero odpinam
            pieluszke. Teraz osikuje mnie sporadycznie, do tego stopnia, ze nawet nie
            pamietam kiedy ostatni raz to zrobilsmile
            Ja jem wszystko oprocz czekolady i winogron, bo powiedzieli mi w szpitalu aby
            tego unikac i nie wiemy co to kolki (odpukac: puk! puk! puk!)
            Do morepig: na watku ze zdjeciami Filipka zapytalas jaka mamy mate: firma Mamas
            & Papas, ale nie wiem czy w polsce dostepne sa jej produkty. Rzeczywiscie jest
            fajna, kazdy element cos robi, zabawki grzechocza albo szeleszcza i sa
            odpinane. Ale na chwile obecna Filipek traktuje ja jako kolejne miejsce do
            spania. Juz nie moge sie doczekac kiedy zacznie sie nia swiadomie interesowac.
            Mam praktyke w wysylaniu przesylek wiec jesli bardzo Ci sie podoba i chcesz to
            Ci kupie i wysle. Zaplacilismy za nia 50 funtow.
            pozdrawiam
            • morepig Re: do morepig i narzekania ;-) 15.03.05, 04:31
              skonsultuje z mezem, ale chwilowo zamierzam sie obkupic w nowe ciuszki wink
              a 50 funtow na nasze to duzo jak za mate...
              a szkoda, bo fajna... a za dwa miesiace moze byc juz niepotrzebna wink
              kupilabym ale po pierwsze te ciuszki wink a po drugie juz zrobilam kilka takich
              zakupow co to nie wiadomo czy sie przydadza, m. in. hustaweczka fisher
              price'a... do 9 kilo a maly ma juz 5kg i nie jest nia na razie zainteresowany...
              a poza tym jak na razie mamy ) (zero) ciuszkow dla malego, bo ze wszzystkiego
              wyrosl, nosimy juz 68 wink
              • bietka2 Re: do morepig i narzekania ;-) 15.03.05, 08:43
                Xzy ja dobrze widze? Pisalas tego posta o 4.31 nad ranem??? Czyzbys przeniosla
                sie do innej strefy czasowej?
                • morepig Re: do morepig i narzekania ;-) 15.03.05, 15:05
                  no cos ty, strefa ta sama co Wasza wink
                  po prostu maly byl po karmieniu nocnym i czekalam az porzadnie zasnie
                  bo zawsze robi mi tak ze jak sie poloze to on sie rozbudza a ja jestem
                  nieprzytomna wink
                  oczywiscie on zasnal o 3.30 a ja sie polozylam po czwartej sporo... nie moglam
                  zasnac, zasnelam ok 5 a o 5.20 juz znowu sie obudzil wink
                  dobrze ze ladny dzien jest to nie czuje sie niewyspana wink
    • bietka2 Re: LUTY 2005 15.03.05, 01:13
      A my zawsze do ortopedy chodzimy okolo 6 tyg. Teraz tez nam tak lekarka
      powiedziala. Natomiast widze, ze wy znacznie wczesniej, zaczelam sie
      zastanawiac, ze moze warto wybrac sie wczesniej.

      Nasz Jasi tez pod wieczor poplakuje i troche sie prezy, ale moim zdaniem to nie
      kolki, tylko takie placzki na koniec dnia, zeby rozladowac calo dzienne
      napiecie.
      My jako znani wyrodni rodzice, dzisiaj wieczorem znowu zrobilismy sobie
      wieczorny samotny wypad, bylo super. Jasio byl na tyle mily, ze sie w tym
      czasie nie obudzil, wiec biedna niania sie wynudzilawink Zreszta samej pomiedzy
      karmieniami zdarza mi sie wychodzic znacznie czesciej, np po starszaki do
      przedszkola, albo z ktoryms z nich do lekarza - obecnie sa to dla mnie nie lada
      atrakcjewink

    • j_aga Re: LUTY 2005 15.03.05, 09:18
      Taka byłam dumna ze swojej małej, a t widzę, że ona nadal malutka. Wczoraj
      byłyśmy u lekarza, i okazało się, że od wyjścia ze szpitala Helenka przybrała
      na wadze kilogram (było 2700, jest 3750). Lekarka nas pochwaliła i powiedziała,
      oby tak dalej (dodam, że synek miał kłopoty z przybraniem na wadze). A tu
      czytam, że wasze dzieciaczki są takie duze. Co prawda królewna ma dopier
      miesiąc, ale na nas ciągle są za duże ubranka na 62.
      Do ortpedy idziemy w piatek, chociaz pani doktor mnie ciut uspokoiła. Helenka
      jak leży to jest wygieta w łuk. Podobno tak może być do 3 miesiąca i ma to
      związek z tym jak była ułożona w brzuchu. Mam nadzieję, że sie wyprostuje, i
      nie będzie potrzebna rehabilitacja. Ciekawe co powie ortopeda.
      Powiedzcie jak podajecie swoim maluszkom witamine D? My braliśmy ją dopiero
      raz, ale nie jestem przekonana czy to dobra metoda. Wkropliłam do buzi przed
      jedzeniem (ale się krzywiła), ale co jak poleci więcej niz jedna kropla?
      • constancja wit D3 i takie tam. 15.03.05, 10:06
        Hej
        Jaki dzisiaj jest przepiękny słoneczny dzień!!!

        Bietka ja to Ci zazdroszczę tych wypadów z mężem, my jeśli wychodzimy to z
        Tygrysem bo nie mamy go z kim zostawić. Wczoraj mój mąż zabrał małego do biura
        i był zachwycony bo wszyscy mówili, że wykapany tatuśsmile Faceci sa jak dziecismile
        Poza tym to ja się Świąt doczekać nie mogę a w Wielką Sobotę kończę 30 latsad
        ech...

        Buziaki
        • constancja Re: wit D3 i takie tam. 15.03.05, 10:08
          Zapomniałam napisać o wit D3. My ją podajemy z małą ilością wody lub mojego
          mleka lub wogóle z trilaciem, który Tygrys dostaje na odkwaszenie kupeksmile
          No teraz już
          Buziaki
      • eva78 Re: LUTY 2005 15.03.05, 13:54
        Mój mały też wykręca się w jedną stronę, już zaczęłam się trochę martwić- zwija
        cię w prawą stronę. Też pomyślałam, że ma to związek z ułożeniem w czasie
        ciąży. W razie czego spytam o to ortopedę w piątek.
        A propos witaminy D. Mojemu synkowi lekarka kazała zakraplać dziennie 2 krople,
        więc chyba nic się nie stanie jak czasami zakropli się więcej(ja dziś niechcąco
        zakropliłam 3 ;0) Franuś tez nie lubi smaku tych kropelek i się trochę krzywi.
        Mąż próbował jak to smakuje- podobno takie anyżowe.
        Pozdrawiam
        Ewa
        • bietka2 Re: LUTY 2005 15.03.05, 14:01
          Z wit D3 trzeba uwazac, a jej nadmiar nie jest wskazany. Mojemy starszemu
          synkowi strasznie pocila sie glowka, mial robione badania i okazalo sie ze wit
          D nie jest dla niego wskazana. Najstarsza za to nie miala jej podawanej z uwagi
          na niewielka srednice ciemionczka. Teraz mamy zalecana 1 kropelke dziennie.
          Podaje z wlasnym mlekiem na lyzeczce.
        • morepig Re: LUTY 2005 15.03.05, 15:44
          my tez mamy te anyzowe, probowalam- sa obrzydliwe, nic dziwnego ze maly sie tak
          krzywi.
          i wczoraj tez mi sie ze 3 zamiat 2 zakroplily..
      • morepig Re: LUTY 2005 15.03.05, 15:10
        my mamy przepisane dwie kropelki i dajemy raz do buzi, raz na lyzeczce
        zalezy jak mi wygodniej...
      • olida Re: LUTY 2005 - vitamina D 15.03.05, 18:04
        Ja zakraplam zakraplaczem jedna kroplę w trakcie karmienia. Jak powiedział mój
        pediatra jak raz wpadnie dwie krople to nie problem, ale jeśli codziennie to
        już tak.
    • kluseczka74 Re: LUTY 2005 15.03.05, 10:51
      Hej
      Dzięki Klubofazo za radę. Znalazłam sposób na usypianie w trybie awaryjnym
      mojego Binladenka. Otóż Kinga dziecko urodzone w XXI w zasypia przy komputerze.
      NIc tak kojąco nie działa jak przebywanie w rożku u Mamy na kolanch przy
      szumiącej cichutko stacji dysków. No miodzio i za chwile dziecka nie ma. Jak
      sie nie da w inny sposób to może tak??? Jak już sama nie wiem o co mi chodzi to
      tylko kom. W przyszły poniedziałek wybieramy się do pediatry. Ciekawe jak tam
      waga?
      Pozdrawiam
      Kluseczka i Kinga
      • mysia125 Re: LUTY 2005- ZASYPIANIE 15.03.05, 22:01
        > NIc tak kojąco nie działa jak przebywanie w rożku u Mamy na kolanch przy
        > szumiącej cichutko stacji dysków. No miodzio i za chwile dziecka nie ma. Jak
        > sie nie da w inny sposób to może tak???

        U nas podobnie, ale...z suszarka wink Najpierw uzylam jej, gdy maly mial mocne
        pierdki, rozgrzalam mu brzusuzek, a ten wyciagnal z luboscia kopytka, potrzymal
        je w strumieniu powietrza i kimnal. Od tej pory gdy nie chce spac lub jest
        niespokojny uspokajamy go suszarka. Tylko w formie cyfrowej wink nagralismy na
        cyfrowy dyktafon 10 min suszarki, plik poszedl w kompa i wypalilismy plytke
        "SzuSzarka mix". 80 min czystego szumu wink

        Mysia
    • mysia125 Re: LUTY 2005 15.03.05, 11:19
      Czesc dziewczynysmile

      To ja Mysia125 czyli FelixoMama smile duchowo sie czuje zwiazana z wami, przeciez
      brzuchate bylysmy razem, a ze Junior sie urodzil za szybko...no coz smile dziewczyn
      z podlisty styczniowej nie znam, przyjmiecie mnie?

      Felix Tomasz, 23.01.2005, niedziela, godz.19.42 Marienhospital Düsseldorf
      2850 g i 49 cm.

      Kasia
      • constancja Re: Mysia witaj:) 15.03.05, 11:32
        Mysia jasne, że przyjmiemy, my też jesteśmy styczniowismile

        Buziaczki
        • mowi32 Re: Mysia witaj:) 15.03.05, 13:14
          Ty Mysia jesteś bardziej lutowa niż my (11.01) więc jak najbardziej witamy.
          • mysia125 Re: Mysia witaj:) 15.03.05, 21:17
            czyli ze sabotazyk styczniowy robimy pod plaszczykiem lutego wink))
            dzieki za powitanie, ide czytac! mam pare refleksji, bo jednak tu gdzie mieszkam
            sa pewne roznice w dzieciochowie.

            pozdrawiam,

            Mysia od Felixa
            • blige Re: Mysia witaj:) 15.03.05, 21:42
              Czesc Mysiasmile my tez sstyczniowi, co prawda pstatnim rzutem na tasme, bo z 30-
              go, ale zawszesmile
              Z tego co czytam Wasze pociechy juz nosza wieksze ubranka. Kurcze, moj Filip
              dalej miesci sie w te, ktore nosil zaraz po urodzeniu, a to rozmiar 52, tylko
              nie sa to spiochy, a bluzeczki i spodenki i obecnie sa akurat, choc spodenki
              zrobily sie lekko przykrotkie. Zakladam juz mu 56 i te sa deczko przyduze. W
              niedziele skonczyl 6 tygodni wiec w czwartek idziemy na kontrole. Mam nadzieje,
              ze wszystko jest w porzadku. Na ostatnim wazeniu (gdy mial 4 tygodnie) wyszlo,
              ze przybiera ksiazkowo. No nic, na razie sie nie martwie, zobaczymy w czwartek.
              • mysia125 Re: Mysia witaj:) - rozmiar ubranek 15.03.05, 22:07
                > Z tego co czytam Wasze pociechy juz nosza wieksze ubranka. Kurcze, moj Filip
                > dalej miesci sie w te, ktore nosil zaraz po urodzeniu, a to rozmiar 52

                Hehe, Felix skonczyl 7 tygodni i nadal w 56 chodzi. Rzeklabym nawet, ze wlasnie
                do nich DOROSL wink)) mial 49 cm przy urodzeniu, centymetrow przybywa mu powoli,
                za to tyje na potege. Tydzien temu mial 4500 g,wyszlo ze przybiera 250g w 4 dni.
                W czwartek przyjdzie polozna i bedzie znow wazenie.

                Ubrankami sie nie przejumuje - nawet tym, ze w kombinezonie zimowym na 62 cm
                lezy zwiniety w czesci na tulow, trzymajac wszystkie konczyny razemwink

                Mysia
                • asik76 Re: Mysia witaj:) - rozmiar ubranek 15.03.05, 22:56
                  uff..przebrnęłam przez tą masę postów. ale jesteście produktywne smile
                  Majka powoli wyrasta z 56. Nawet niektóre śpiochy pójdą dla Iwa. A niech ma w
                  co chlopak sikać. Tydzień temu byłyśmy na szczepieniach i ważeniach. Maja
                  ważyła 4300. Czyli w porównaniu do Waszych dzieciaczków olbrzymem nie jest.
                  Niestety od tygodnia muszę ją dokarmiać mieszankami, bo zaczęłam tracić pokarm.
                  Piję zioła, biorę leki homeopatyczne, przystawiam najczęściej jak się da, ale
                  niestety bez większych sukcesów. Podobno jest to genetyczne, a jak się okazuje
                  i moja babcia i mama karmiły tylko przez dwa miesiące. No cóż, pewnych rzeczy
                  się nie przeskoczy sad
                  Witaminę D podajemy dwa razy dzienni po kropelce. Wyczytałam w jednej mądrej
                  książce, że należy ją podawać przed jedzeniem i uważać bardzo na ilość, bo
                  łatwo przedawkować. Na ogół podajemy na łyżeczce zmieszane z mlekiem. Na
                  szczęście dzięki kropelkom "esputicon" Maja prawie nie miewa już kolek, uff i
                  przesypia całe noce.Budzi się tylko raz na karmienie.
                  Aby do wiosny!! Ja dzisiaj w ramach relaksu byłam u dentysty i zrobiłam sobie
                  hennę smileJechałam metrem, byłam w pracy, w sklepie - ech - żyć nie umierać.
                  Szkrabek został z babcią, a ja wyszłam trochę do ludzi.
                  A w weekend Majka idzie poznać swojego kolegę Iwa. smile))
                  • mysia125 WIOSNA :)))) i spacery 16.03.05, 10:06
                    Nawet jesli jej jeszcze nie widzicie, to mowie, ze jest smile)) u mnie nad Renem
                    troche szybciej niz nad Wisla, ale podczas spacerow pakuje slonce w puszki i sle
                    wam w zaspy sniegowe!

                    W listopadzie posadzilam na balkonie 120 cebulek wiosennych kwiatow. I wlasnie
                    buchnelo mi krokusami i zonkilami, na tulipany jeszcze trzeba poczekac, a
                    przebisniegi nie wyszly, bo je kosy wygrzebaly.

                    A jeden krokus zakwitl dokladnie w dniu przybycia Felixa ze szpitala smile zabraklo
                    mi juz doniczek, wiec posadzilam te cebulke w szklanke ozdobiona namalowanymi
                    naszymi monogramami i serduszkami. Zrobilismy zdjecie i podpisalismy je "Milosc
                    rozkwitla".

                    Uwielbiam chodzic z malym na spacery. Do tej pory nie umialam ot, tak wyjsc na
                    spacer, zawsze musialam miec cel stad dotad. A teraz jest inaczej. Chodze sobie
                    z wozkiem, wdycham powietrze i w myslach pokazuje Juniorowi swiat. W myslach, bo
                    on spi jak zabitywink czasem zajde sobie do jakiegos sklepu, na szczescie
                    wszystkie maja dogodne wejscia i windy (oprocz kosmetycznego, w ktorym sie
                    kupuje wszystko dla malego, tam chodzimy z Zakontraktowanym). Czasem wezme sobie
                    caffe latte na wynos w barze po drodze, zasiadam na laweczce w parku i czytam
                    ksiazke pogryzajac herbatniki.

                    Niemieckie mamy wychodza tylko wtedy,gdy sklepy sa otwarte i bardzo czesto
                    koncza impreze w kawiarni pelnej dymu sad(( a gdy byla mzawka to zadnej w parku
                    nie widzialam (oprocz Japonek). W ogole tutaj dziecko nie moze mamie
                    przeszkadzac w zyciu,tak zauwazylam. Spacer po sklepach i z kolezankami, w
                    wozkach dzieciaki nawet czteroletnie!!!!!!!!!!! (bo nie placza sie i latwiej sie
                    przemieszczac, a ze dzieciak kopytami ryje ziemie, no coz).

                    Za to na moje pytanie w szpitalu, od kiedy moge wychodzic z Felixem na spacer
                    uslyszalam "od wypisu". A gdy bedzie mroz? "dziecko jest przystosowane do takiej
                    pogody". Na pierwszy spacer wyszlismy po 2 tyg, ale dlatego, ze ja po prostu nie
                    mialam sily pomykac z wozkiem. I lekarz powiedzial, zeby nie smarowac buzi
                    kremem na wyjscia, tylko rano i wieczorem takim tluszczem owczym Linola. Gdyby
                    to moja mama slyszala, to dostalaby zawalu wink

                    to co, idziecie na spacer?
    • mysia125 Niemowle po niemiecku 16.03.05, 10:37
      Tak sobie pomyslalam, ze wam napisze,jak tu jest byc swieza mama, bo co i rusz
      cos mnie zaskakuje, jestem tu w sumie od kilku miesiecy.

      Mam swoja polozna,ktora jest do mojej dyspozycji przez 3 mies po porodzie.
      Przychodzi przynajmniej 2 razy w tyg lub na wezwanie i wazy malego, patrzy czy
      dobrze przystawiam go do piersi, pomaga i uczy.Generalnie u nas nie ma
      problemow,wiec wpada do mnie na babksie ploty wink w razie czego jest pod komorka
      i moge jej zawracac glowe do woli, a za to placi kasa chorych. Moja polozna ma
      pare niezlych patentow,np. uczylismy Felixa spac w lozeczku podkladajac mu pod
      przescieradlo butelki po mineralnej napelnione goraca woda, a wypadajacy z buzi
      smoczek nawleklismy na pieluche tetrowa i maly trzymal sobie galganek przy buzi.

      Jest tu dosc duzo ulatwien dla matek, pod warunkiem ze sie chce z nich
      skorzystac- grupy wsparcia dla matek karmiacych, specjalne kursy masazu, kursy
      PEKiP - takie zajecia rozwijajace psychoruchowo dla dzieci od 6 tyg., sporo
      sklepow ma przewijaki i miejsca do karmienia. Ale z drugiej strony bryndza jest
      straszna z przedszkolami i zlobkami,nie ma np. kas dla kobiet w ciazy i z
      dziecmi, a w tramwaju nikt ciezarnej nie ustapi miejsca.

      Wiele rzeczy robi sie na luzie, wychodzac z zalozenia,ze w tych najtrudniejszych
      pierwszych momentach najwazniejszy jest spokoj. Zadnych diet matki karmiacej -
      wychodza z zalozenia,ze kolka to kwestia niedojrzalosci przewodu pokarmowego
      malucha, a dieta matki nie ma tu nic do rzeczy. Alerie tak naprawde sa
      rzadkie,wiec nie ma sensu sie katowac dla zasady. Wiem, ze ta teoria moze byc
      nie do przyjecia, ja jednak mialam bardzo podobne zdanie jeszcze w
      ciazy.Przeciez to, co jem nie przechodzi do mleka w postaci niezmienionej. Jem
      dosc kalorycznie,pije mleko, bo lubie i zawsze duzo pilam, nie jem
      ciezkostrawnych, bo nie lubie,ale truskawki mrozone to tak. Nie jem cytrusow,bo
      zakwaszaja mocz malego,wiec nie chce go narazac. Za to sok rozcienczam i
      pije.Malemu nic nie jest,a szczesliwa mama to szczesliwe i zrelaksowane mleko wink

      No i kwestia higieny. Zaleca sie ograniczenie kapieli do 2 razy w tygodniu.
      Dziecko sie tak naprawde nie brudzi tak strasznie, wystarczy dokladnie myc pupe
      przy przewijaniu i myc buzie i raczki codziennie. Od wypucowanego dziecka
      wazniejsza jest ochronna warstwa skory. Mycie pupy przy przewijaniu robie woda i
      papierowymi chusteczkami (tu sa takie specjalne,ale jak sie skonczyly to
      bralismy papierowy recznik). Mokre chusteczki sa w uzyciu tez,ale nie non stop.
      Oni tu maja fisia na punkcie takich badan konsumenckich i wszystkie produkty,
      nie tylko dla dzieci sa skrupulatnie badane przez niezaleznych ekspertow i
      dostaja oceny. Te z bdb i db sie pozniej tym chwala, a gdy sie je kupuje, to
      jest pewnosc,ze nie uczula czy podraznia.

      Leczenie domowe bazuje na homeopatii,co prawda te leki sa drozsze,ale skuteczne.
      Granulki na wzdecia przygotowane na wszelki wypadek przez polozna zostaly
      pozytywnie przetestowane przez mojego Zakontraktowanego wink

      Jest tez specjalne pogotowie, ktore przyjezdza,gdy dziecie krzyczy i sie nie
      moze uspokoic. A gdy sie uzywa tetrowych pieluch,to mozna zamowic firme,ktora je
      odbiera z domu i oddaje juz wyprane i wyprasowane.

      Ulatwien do karmienia tez jest sporo - pierwsze spacery poswiecilam na
      opracowanie awaryjnych miejsc na trasie,gdzie moglabym Felixa ucyckac.
      A rownoczesnie bardzo malo dziewczyn karmi piersia...

      I jak sie wam podoba? Niektore rzeczy sa super, inne mniej. Wybieram to, co po
      srodku.

      Mysia
      • j_aga Re: Niemowle po niemiecku 16.03.05, 11:52
        Co do podejścia do maluszka, to u nas też się ono chyba zmienia. Nam też
        położna mowila, żeby wychodzić od razu , chyba że będzie mróz to poczekać. Co
        do diety kobiety karmiącej w szpitalu połozna zajmująca się laktacją, też
        mówiła, żeby ograniczenia w naszej diecie zacząć jak będą problemy z maluszkiem
        a nie dla zasady, zgodnie z prawdą, że przecież w mleku nie znajduje się to co
        zjemy. A jak już bardzo sie boimy, to żeby na próbe zjeść małą ilość czegoś i
        patrzeć jak maluch na to reaguje.
        Co do sklepów u nas chyba nie są za bardzo przystosowane (może poza
        supermarketami)do odwiedzin mam z maluchami. Ja mieszkam w Warszawie, ale mam
        problem ze zrobieniem zakupów koło domu, bo do sklepu nie mozna wejść z
        wóżkiem, a zostawiani na zewnątrz maleństwa nie uśmiecha mi się. Sklepy są albo
        małe, albo mają schody bez podjazdów (dziwne prawda?).
        Na spacer idziemy zaraz jak sie królewna obudzi, ale my niestety musimy kręcić
        się w okolicy domu, bo starszy synek niestety jeszcze nie przywykł do dalekich
        spacerów.
        Czekając na ocieplenie i trochę słońca...
      • morepig Re: Niemowle po niemiecku 16.03.05, 15:31
        > I jak sie wam podoba? Niektore rzeczy sa super, inne mniej. Wybieram to, co po
        > srodku.
        >

        bardzo mi sie podoba...
        ale te kapiele 2 razy w tyg- moj jak go przez dwa dni nie kapalam to po prostu
        smierdzial wink i to nie pupa tylko szyjka i uszka wink
        • mysia125 Re: Niemowle po niemiecku 16.03.05, 15:53
          morepig napisała:

          > moj jak go przez dwa dni nie kapalam to po prostu
          > smierdzial wink i to nie pupa tylko szyjka i uszka wink

          no cos ty...maluchy nie smierdza, maluchy pachna mleczkiem wink))
          ja tez mam problemy z wycieraniem farfocli z faldek na szyi
          robie to,gdy Felix odchyla glowe do tylu-wtedy szybko wacikiem i po klopocie!
          tylko te faldki sie nie wietrza...
          • constancja Re: Niemowle po niemiecku 16.03.05, 16:49
            Mysia, tak sobie czytałam o tych wiosennych spacerach, słońcu i ciepłku, marze
            o tym. Jak na złość, przez tą ilość śniegu ja nie bardzo mam gdzie spacerować,
            teraz wszystko się topi i generalnie jest niezła chlpa i wody po kostkismile

            Natomiast jeśli chodzi o kąpanie dzieci, to ja wczoraj zrobiłam dzień dziecka i
            nie kąpałam Kacpra, pomimo szczerych chęcismile Zaczął okazywać swoją aktywność o
            17 a skończył o 22, wykończył męża i mnie. Wogóle ostatnio zdarza nam się coraz
            częściej kąpać go co dwa dni, i fakt, że pełno zbiera mu się farfoclismile

            W tym roku zamierzam zrobić Tygryskowi altankę z powoju na balkonie....to tak
            apropos Twoich krokusówsmile

            Buziaki...padam dziś na nos
            • olida Re: Kąpiele 16.03.05, 18:36
              A ja sobie nie wyobrażam nie wykąpać Iwa. Kąpiele tak go relaksują i tak je
              lubi od pierwszego dnia, że mam wrażenie, że jest to jeden z elementów sukcesu
              w postaci dłuugich drzemek nocnych. Ciekawa jestem czy w ogóle by usnął bez
              kąpieli...

              Olida i Iwo
    • aniolek78 Re: LUTY 2005 16.03.05, 15:57
      witam serdecznie wszystkie mamy i ich maluszki smile
      moj synek Adrian jutro skonczy trzy tyg smile
      mam jak niektóre z Was za soba małe depresje,ale moj dzielny maz bardzo mnie
      wtedy wspiera wiec nie jest tak najgprzej.Wczoraj mialam potworny dzien bo mały
      nie chciał za bardzo spac od 12. do ok. 1 w nocy zaliczył tylko kilka drzemek
      20 minutowych...ale po 1 spał juz ładnie tzn.po ok.3 godz.
      dzis jest duzo lepiej smile
      na razie koncze bo własnie sie budzi i z pewnoscia bedzie to pora obiadowa smile
      pozdrawiam
    • bietka2 Do j_aga 16.03.05, 20:59
      My problem spacerow ze starszym, acz malym jeszcze dzieckiem rozwiazalismy przy
      pomocy dostawki. Mozna taka kupic, zarowno do gadoli jak i spacerowki np. w
      swiecie dziecka. Dla starszaka to atrakcja bo jest tez wozony, a my mozemy sie
      udac na troche dluzszy spacer. Dostawki, ktore my mamy sa do stania pomiedzy
      wozkiem a osoba prowadzaca, ale do niektorych wozkow sa tez takie na ktorych
      mozna usiasc, ale jest to duzo ciezsze i trudniejsze do kupienia.
      • blige u nas wiosna i do mysia (prosba) 16.03.05, 21:54
        U nas wiosna pelna geba - zaczela sie dzis! Ciekawe do kiedy potrwa? smile)
        Blekitne niebo, slonce i 15 stopni!!! Zaliczylismy 1,5 godzinny spacer nad
        rzeka plus kawke w parku. Cudnie! Jutro zapowiadaja 17 stopni i do tego cieply
        weekend.
        Mysia, brytyjskie podejscie jest bardzo podobne. Ja np. na pierwszy spacer
        wyszlam z Malym jak mial trzy dni. Polozna powiedziala, ze musze go tylko
        cieplo ubrac i spokojnie mozna wychodzic. Zaznaczam, ze nie byl to cieply
        okres, a temperatura siegala ponizej zera.
        Co do suszarki: Filipek tak samo zasypia przy jej dzwieku. My niestety musimy
        uzywac suszary, bo nie mamy czym wrzucic dzwieku do kompa. I stad moja prosba:
        byloby mozliwe abys wyslala mi pliczek z ta kojaca NAsze malenstwa muzyka?
        Jesli tak bede bardzo wdzieczna (adres: gre2@poczta.fm).
        pozdrawiam
        • olida Re: aktywność Iwa... 16.03.05, 22:03
          ... trwała dziś od 7:25 rano do 20:30 kiedy to zasnął na noc. W ciągu dnia nie
          spał ani razu (parę razy po parę minut drzemki przy piersi) Pozwolił sobie na
          niewielką 40 min drzemkę na spacerze. Ogarnia mnie rozpacz, jak pomyślę, że
          Jacek idzie w piątek do pracy a ja zostaję sama z moim słodkim dziennym
          problemem.
          Jutro próbuję suszarkę, jak będzie jakiś skutek, to też poproszę o ten plik,
          Mysiu!
          • bietka2 Re: aktywność Iwa... 16.03.05, 22:32
            My mamy taki glosno chodzacy nawilzacz, Jasiek najbardziej lubi jak jest
            wlaczony drugi bieg, polecam...
            • olida Re: aktywność Iwa... 17.03.05, 11:21
              Właśnie robiliśmy testy z odkurzaczem - zdecydowanie się uspokoił, jednak nie
              do końca. Ale włączyliśmy podgrzewacz powietrza, który zawsze chodzi w kapieli
              i potem trochę przy karmieniu po kąpieli i mały się wyciszył. Niestety zasypia
              tatusiowi na rękach, więc nie sądzę, żeby długo pospał. Zauważyłam bowiem taką
              prawidłowość, że jak sam uśnie w łóżeczku to czasem pośpi. Jak uśnie na rękach,
              to co najwyżej 20 min pośpi w łóżeczku i się wybudza. Niezły agent, co?
              • constancja Re: aktywność Iwa... 17.03.05, 11:33
                Spróbuj go usypiać w kocyku lub rożku, jak odłożysz go do łóżeczka istnieje
                prawdopodobieństwo, że mały się nie połapie i trochę pośpi. Robiłam tak
                Kacprowi, który usypia tacie na klaciesmile
        • mysia125 SzuSZarka mix 17.03.05, 08:55
          Zaraz sie skontaktuje z Zakontraktowanym i zapytam, jak powiesic SzuSZarke w
          sieci. Felix marudzi przy zasypianiu, co prawda coraz rzadziej,ale ja nie moge
          tego sluchac, bo mi sie wydaje, ze jest nieszczesliwy. A z tym odglosem
          rzeczywiscie jest supersmile wlasnie teraz kima, a ja po 10 min moge szum wylaczyc.
          Dzis zaliczylismy kolejna przespana noc we wlasnym lozeczku z dwiema pobudkami
          cyckowymi. A po jedzeniu - znow myk do lozeczka smile

          ja sie podnioslam na duchu, gdy zrozumialam, ze te wszystkie placze, marudzenia
          i tym podobne to tylko kwestia niedojrzalego ukl nerowoego, ktory nie potrafi
          sie sam wylaczac. I ze wszystkiego sie wyrasta smile

          ...z ubranek tez wink
          wczorajsze body na 56 cm dzis juz jest ZA MALE !!!!!!!!!!!!!!

          Mysia
      • j_aga Re: Do j_aga 17.03.05, 09:21
        Myślałam nad taką dostawką, ale nie wiedzialam jak to działa w praktyce. Myslę,
        że taka stojąca w zupełnosci nam wystarczy. Zastanawiałam się tylko jak będzie,
        wózek ma duże koła a dostawka małe, czy można nią wszędzie wjechać? Napisz
        proszę jaką wy macie i jak wam się jej używa.
    • olida Re: LUTY 2005 - do Mysi 16.03.05, 22:05
      Co to za patent z tym smoczkiem "uwikłanym" w pieluszkę?
      • mysia125 Re: LUTY 2005 - do Mysi 17.03.05, 09:02
        olida napisała:

        > Co to za patent z tym smoczkiem "uwikłanym" w pieluszkę?

        Smoczek ma koleczko na koncu. Przez to koleczko przewlekasz rog tetrowej
        pieluchy, przeciagajac smoczek na srodek. Reszte formujesz w sposob dowolny w
        klebek/galganek/etc. Smoczek pakujesz do paszczy, a reszte upakowujesz w
        okolicach ucha, przy policzku. W ten sposob pieluszka podtrzymuje smoczek, zeby
        nie wypadal z japy, bo wypadniety smoczek przeszkadza w zasypianiu. Mozna tez
        dac kawalek galganka malemu do raczki, sam sobie potrzyma.

        Moja uwaga do calej imprezy:
        jesli uzywam smoczka na pieluszce, to ukladam go tak, zeby maly przez przypadek
        sobie nosa nie zakryl. Choc podobno nie ma szans sie udusic z tego powodu - tak
        mowi polozna - ale ja mam schizy i juz. Poza tym Felix tak naprawde nie jest
        zbyt wielkim fanem jakiegokolwiek smoczka...tylko czasem trzeba wlasne piersi
        ratowac wink

        gdzies mam zdjecie operacji galganek, poszukam i dam znac

        Mysia
    • balba_77 Re: LUTY 2005 17.03.05, 00:06
      Hej Dziewczyny!

      Z chęcia przyłączyłabym się do Waszego grona smile
      Moja Mała Indianeczka urodziła się 24 lutego ( planowo miał byc 14 lutego ale
      widocznie Maleńkiej coś nie pasowało). Przyszła na świat równo o 20.00. Ważyła
      3820 gr (z czego 300 gram to była chyba sama smółka bo po niecałych dwóch
      dniach spadła Jej waga do 3500) i miała 57 cm wzrostu.
      Daliśmy Jej na imię Julia (dopiero później dowiedziałam się że to najbardziej
      popularne imię dziewczęce w ostatnich czasach co mnie niespecjalnie uradowało)
      ale wygląd po urodzeniu to prawdę mówiąc miała mało dziewczęcy- w sumie to
      wygladała jak mały Andrzejek Gołotka. Wypiękniała szybciutko i teraz wygląda
      jak maleńka Pocahontas ( dzięki żółtaczce fizjologicznej jest taka śniada).
      OK to by było na tyle chwilowo ponieważ Małą daje wyraźnie do zrozumienia że
      jest głodna.

      Pozdrawiam, Iza T
      • constancja Re: LUTY 2005-usypiacze -patenty 17.03.05, 08:25
        Witam Mamuśki

        DZisiaj mieliśmy pierwsze spokojne śniadanie odkąd kacper jest na świecie.
        Spokojna kawa i kanapeczka to jest to czego było mi trzeba!
        Ale chciałam napisać o patentach na usypianie ja wczoraj opracowałam kolejny z
        kocykiem na głowęsmile Kacper ma smoka i marudzi, wszystko go rozprasza,
        odgrodziłam go od świata wczoraj kocykiem na oczkach i usnął w kilka minut,
        sprawdziłam już 3 razy i działa. Potem delikatnie odsłaniam mu oczka i maluch
        jest gotowysmile Jeśli chodzi o suszarkę też działa!!!!smile

        Mam natomiast duży problem z odparzeniami, wlczę już miesiąc!!!! DOstaliśmy od
        pediatry maść na te odparzenia. Ale za każdym razem jak pupka jest już
        wygojona, po posmarowaniu "zwykłym ochraniaczem" znowu mu się odparza i robią
        się pryszczyki. Może macie jakieś pomysły czym to zlikwidować? lub ochraniać
        skutecznie, linomag z cynkiem już nie pomagasad
        • mysia125 usypiacze -patenty i pupa Kacpra Consty 17.03.05, 09:09
          > Mam natomiast duży problem z odparzeniami, wlczę już miesiąc!!!! DOstaliśmy od
          > pediatry maść na te odparzenia. Ale za każdym razem jak pupka jest już
          > wygojona, po posmarowaniu "zwykłym ochraniaczem" znowu mu się odparza i robią
          > się pryszczyki. Może macie jakieś pomysły czym to zlikwidować? lub ochraniać
          > skutecznie, linomag z cynkiem już nie pomagasad

          probowalas wietrzenia przy kazdym przewijaniu? Ktoras z dziewczyn napisala, jak
          zabezpiecza siusiaka przed siknieciem w trakcie - kladzie chusteczke "na". Ja
          klade tetrowa poskladana kilka razy, pod pupa na przewijaku tez lezy tetra
          (najpierw maly byl maly i bylo mu zimno, teraz taka pieluszka w razie awarii
          chroni body). Odbezpieczony mlody fika kopytami przez kilka chwil i mu to pomaga
          wietrzyc zakamarki. Do tego...no wiesz, suszarka wink majmniejszy stopien i z
          dala, zeby nie oparzyc. Pupa po myciu schnie chwile, a jak jest czerwona, to
          zeby nie podraznic przesuszajac, na koniec linomag.

          A Sudocrem probowalas? Slyszalam, ze dobry. Choc moja polozna z Polski zwozi
          Niemkom linomag wlasnie.

          A, i jeszcze gdzies czytalam - do kapieli dodac maki kartoflanej i umyc pupe w
          takim krochmalu.

          Mysia
        • mysia125 i jeszcze uniwersalne lekarstwo na wszystko 17.03.05, 09:15
          przypomnialo mi sie jeszcze - tutaj wszedzie trabia, ze najlepszym lekarstwem na
          skore i nie tylko jest mleko z piersi. Zalecaja smarowac tym nie tylko wlasne
          brodawki po karmieniu, gdy bola, ale buzie malucha, gdy ma jakies krostki czy
          przesuszona (mojemy pomoglo, mial krostki z nadmiaru hormonow, a pozniej
          przesuszone poliki i tez sie sprawdzilo mleko). To moze na pupe tez pomaga?

          acha, i jeszcze zamiast soli fizjologicznej do noska tez zalecaja mleko...
          Cos chyba w tym jest - maly kilka razy sie zakrztusil mlekiem, poszlo mu nosem,
          powrzeszczal, bo sie przestraszyl, ale nos sie odetkal.

          Mysia
          • constancja Re: i jeszcze uniwersalne lekarstwo na wszystko 17.03.05, 11:16
            Mysia wielkie dzieki za radę, wprawdzie krochmal juz był ale z mlekiem nie
            próbowałam. Jesli chodzi o wietrzenie to mam utrudnioną procedurę, bo mały jest
            wrogiem gołej pupy...ale spróbuje z patentem suszarkowymsmile
            Buziaki
            • jamajka04 Re: i jeszcze uniwersalne lekarstwo na wszystko 18.03.05, 17:18
              Mój lekarz polecił na odparzenia pupy miksturę sporządzoną z łyżeczki sody
              oczyszczonej i szklanki wody. Posmarowałam przy kilku zmianach pieluchy i po 1
              dniu się wygoiło - wcześniej rowek w pupie Cyryla wyglądał jakby sie miał zaraz
              zagotować. Mam nadzieję że i wam pomoże

              pozdrawiam
              • klubofaza Re: maly zuch 20.03.05, 09:05
                Morepig, ja chyba tez zaraz sie przerzuce na pieluszki midi...

                Co do perypetii zoltaczkowych, my nie chcielismy kluc malego i wrocilismy do
                domu z izby przyjec, bo tam pediatra powiedziala z ejak jest coraz mniej zolty
                to znaczy ze przechodzi.. a ze wolniej to dlatego ze z cycka..

                Ale nei o tym chcialam, moj maly zuch dostal wczoraj moj pokarm (przegotowany -
                ma taki pic przez 2 - 3 dni na te cholerna zoltaczke) z butelki!! Wychlal
                lapczywie wszystko, bekna soczyscie, po czym dokonczyl z piersi! Jestem taka
                szczesliwa bo wszyscy mnie straszyli (a glownie te babeczki z roznych poradni
                laktacyjnych) ze jak sprobuje z butelki to koniec, mogila, zapomni ssac, straci
                odruch ssania i nie bedzie chcial piersisad A tu prosze.
                Wode z glukoza (na 100 ml plaska lyzeczka) tez gzduli..

                Wiec, wszystko zalezy od dzieciaczkowsmile)
        • olida Re: LUTY 2005-usypiacze -patenty i odparzenia 17.03.05, 11:23
          Consta - na odparzenia najlepsza ponoć maść robiona na zamówienie z kwasem
          bornym - potrzebna recepta.

          Ten kocyk na twarz to niby jak? Po prostu róg kocyka, czy całą głowę mu
          zasłaniasz??? smile
          • constancja Re: LUTY 2005-usypiacze -patenty i odparzenia 17.03.05, 11:30
            Ola tą maść z kwasem bornym właśnie kończymy... A kocyk układam mu tak, żeby
            zasłaniał mu oczka i nosek, może być rogiem. JAk oddycha robi mu się ciepło
            (myśli, że leży przy cycu) i nic mu nie rozprasza pola widzenia jakby
            spotanicznie oczy otworzył. Postoję przy nim kilka minut i chłopaka nie masmile
            • psacia Re: LUTY 2005-usypiacze -patenty i odparzenia 17.03.05, 11:37
              ja postaram sie przeczytac jezyk niemowlat, na odparzenia super u mnie
              podzialal tormentiol, zas moze u ciebie sa male krosteczki to wowczas jak
              uzywasz pampersow zmien na inne pieluchy np hugginsy,
              a u mnie coraz mniej cierpliwosci, snu tez i ogolnie chyba deprecha ale jak
              bedzie wiosna moze bedzie lepiej
        • morepig Re: LUTY 2005-usypiacze -patenty 17.03.05, 14:52
          my tez znowu mamy odparzona dupke ;-( a to dlatego ze zaczelam uzywac alantany
          zamiast bepanthenu (zeby taniej bylo) i uzylam chusteczek, bo zaczelismy z nim
          wychodzic i wyjezdzac i tak było wygodniej ;-(


          pokap przez tydzien w krochmalu, to samo do kazdego przewijania niestety ;-(
          i bepanthen pomaga wink
          i radze zmienic pieluchy- huggiesy lub tesco..
        • osimek Re: LUTY 2005-usypiacze -patenty 22.03.05, 10:28
          Hejka!
          U mnie podczas pobytu w szpitalu pielegniarka, powiedziala ze czesto "zwykle
          ochraniacze" wywoluja wysypkę, proponuje Masć Alantan - nam pomoglo, oraz do
          kapieli wlewaj rumianek( ma powodowac ze skora bedzie alabastrowa). Edytce
          pomagala tez bardzo czesta zmiana pieluszek, nie tylko w momencie gdy
          sygnalizowala ze cos tam jest.
          Oprocz bepanthen mozna uzywac Pentacrem, albo Sudocrem - ja uzywam ich na
          zmiane, narazie wszystko jest dobrze z pupcia.
          Pozdrawaiam
          Asia
          • morepig Re: LUTY 2005-usypiacze -patenty 22.03.05, 21:21
            u nas dziala tylko bepanthen... ;-(
    • olida Re: podajecie picie? ; temperatura 17.03.05, 11:32
      Dziewczyny, czy podajecie picie oprócz piersi?? Wiem, że kiedyś tak się robiło,
      teraz się mówi, że się nie podaje. A jak wygląda u was praktyka?

      No i mam pytanie o temperaturę. Jaką temperaturę staracie się utrzymywać w
      pokoju maluchów? Czy taką samą w dzień i w nocy? Ja zaczynam mieć wrażenie, że
      go przegrzewam (23-24 stopnie, dwa długie rękawki i zawinięcie w kocyk....)
      Może mu za gorąco i dlatego nie chce spać w dzień? A może mu za gorąco i chce
      mu się pić i dlatego chce często piersi??
      • constancja Re: podajecie picie? ; temperatura 17.03.05, 11:34
        Ola on jest chyba ciut naubierany...a Twój tok rozumowania dobrysmile
      • kluseczka74 Re: podajecie picie? ; temperatura 17.03.05, 12:13
        Hej
        No właśnie co z tym piciem. Ja czasami podaje wodę z cukrem. Kiedy juz nie moge
        sobie poradzić albo kiedy Babcia zostaje z małą. Ale czy to dobrze???
        Fakt potem mój Binladen zasypia jak aniołek i śpi długo. Czy to znaczy że che
        jej się pić??
        Pozdrawiam
        Kluseczka i Kinga
      • morepig Re: podajecie picie? ; temperatura 17.03.05, 15:30
        nie podaje, mamy max 20 stopni, body kr, rekaw i na to dlugi i jest ok
        przykrywam kocykiem ale jak sie odkryje to nie przykrywam znowu (no chyba ze ma
        lapki jak lody, jak chlodne to ok)
    • psacia jestescie wielkie 17.03.05, 12:10
      Consta ja w piątek koncze 26-tj 25 marca, a skad wiez ze kupki trzeba odkwaszac,
      Ja zaszalam i kupilam mate tinylove- jest teraz promocja jak masz magazyn
      dzieccko-che che i dodaja miska gratis-dodam misio kosztuje sam o k80zl- ale
      mata 200- 245
      Jo to z ta kolka ci zazdroszcze u mnie jest coraz gorzej-ale ciaze przetrwalam
      to i to może przejdzie
      A tak w ogole to mam super dziecko tylko jakies euforie mnie dopadaja jak spi i
      ogladam go u mojej mamy albo na zdjeciach
      Morepig widze ze twoje malenstwo jest takkie jak moje- tragedia- a propo snu
      oczywiście

      Mysia 125 „U nas podobnie, ale...z suszarka wink Najpierw uzylam jej, gdy maly
      mial mocne
      pierdki, rozgrzalam mu brzusuzek, a ten wyciagnal z luboscia kopytka, potrzymal
      je w strumieniu powietrza i kimnal. Od tej pory gdy nie chce spac lub jest
      niespokojny uspokajamy go suszarka. Tylko w formie cyfrowej wink nagralismy na
      cyfrowy dyktafon 10 min suszarki, plik poszedl w kompa i wypalilismy plytke
      "SzuSzarka mix". 80 min czystego szumu wink”- nie no to jest rewelacja
      wy jestescie nie możliwe- to a propo smoczka i pieluszki- a patent sprawdze
      A propo odparzen to jeszcze lepiej przy przewijaniu myc woda z mydlem mi
      pomoglo-a tormentiol powinno pomoc po 2dniach rewelka
      a co do picia to ja sprobowalam glukoze- daje sie lyzeczke na 100ml- by glownie
      sprawdzic ile moe zjesc-ale nic wiecej
      • ithilhin nie wiem czy ktos wspominal ale na odparzona pupe 17.03.05, 15:54
        pomaga tez maka ziemniaczana - po umyciu i wysuszeniu obsypac pupe maka ziemniaczana
        (mozna nabrac na wcik, wtedy latwiej). ale pupa musi byc sucha przed ta operacja i potem nie
        uzywac zadnych mazidel juz. i nie za duzo bo sie grudy zrobia - wytarczy cieniutka warstewka
    • olida Re: temperatura! 17.03.05, 21:09
      No to zabieram się do roboty. Iwa ubraliśmy dziś na noc w body z krótkim
      rękawem i na to cienka bluzeczka. Temperaturę obniżamy do 23C na początek, żeby
      zrobić to stopniowo, potem chcę do 21C. Zobaczymy jakie będą efekty.
      Dzięki dziewczyny.
      • mowi32 Re: temperatura! 17.03.05, 22:04
        U nas w dzień temperatura 20-21 stopni, w nocy stopień niżej. Jaśka ubieram w
        kaftanik lub body z dł. rękawem+śpiochy lub body z krótkim i na to pajacyk. Ale
        zastanawiam się nad zakładaniem samego pajacyka, bo Jasiek ma straszne potówki
        na szyi i pod paszkami. Miejscami zrobiły mu się aż takie białe plamki (ogólnie
        ma śniadą cerę). Może znacie jakieś sposoby na potówki?
        Jeśli chodzi o spanie , to ja wbrew wszelkim autorytetom kładę Jaśka spać na
        brzuchu. Po prostu nauczył się zasypiać w pozycji "do odbekiwania" i każda
        próba odłożenia go do spania na pleckach kończyła się rykiem po 5 minutach. Aż
        wpadłam na pomysł położenia go na brzuchu i udało się. Na początku co 5 minut
        sprawdzałam, czy się nie udusił, ale nie. Świetnie sobie radzi z przekładaniem
        głowki z jednej strony na drugą. Poza tym śpi w rożku (luźno zawiązanym i z
        odchyloną "klapką" na głowie), bo jak próbuję go kłaść bez, to przewraca się na
        plecy i płacze. Nocki przesypia od 21 do (minimum) 6 rano oczywiście z 2
        przerwami na karmienie. Zwykle ze 2 godzinki w tym śpi przytulony do mamusi,
        ale jest tego coraz mniej i teraz sam domaga się powrotu do swojego łóżeczka.
        Acha. Na www.tlen.pl można się zalogować do poczty podając login pioseneczki,
        hasło piosenki i ściągnąć sobie różne piosenki dla dzieci oraz dźwięk
        odkurzacza, suszarki i wodospadu. Nie wiem, może się tu powtarzam, bo sama się
        o tym dowiedziałam z jakiegoś forum, nie pamiętam z jakiego.
        Pozdrawiam
    • mysia125 Suszarka i zdjecia Felixa 18.03.05, 08:13
      Pod tym linkiem jest suszarka
      www.festecourbiere.org/files.html
      a tu sa zdjecia Felixa.
      www.festecourbiere.org/album/felix/index.html
      Mysia
      • constancja Re: Suszarka i zdjecia Felixa 18.03.05, 08:30
        Mysia nawet grybyś chciała "wyprzeć" się Felixa to byś nie mogłabig_grin To jest
        wykapana mamuniasmile Jest śliczny!
      • olida Re: Suszarka i zdjecia Felixa 18.03.05, 09:13
        To prawda, wyprzec sie nie da rady! Felix jest uroczy i wyglada na
        szczeesliwego!

        jak sie karmi spod pachy? wygodnie? caly czas sie przymierzam ale jakos sie
        jeszcze nie zebralam smile
      • klubofaza Re: Suszarka i zdjecia Felixa 18.03.05, 10:43
        Czesc Mysia, witaj!

        Jaki fajny szpital na tych fotkach, jestesmy jednak w tylesad
        Maly uroczy, bobasek

        Jak przeczytalam o tej poloznej 2 razy w tygodniu i reszte, to stwierdzam ze
        dbaja "u was" o rodzine, w Szwecji podobno polozna jest codziennie...

        Ja karmie malego spod pachy i jest rewelacyjnie, najada sie do syta!
        • klubofaza Re: Czy ktorys z maluszkow ma jeszcze zoltaczke?? 18.03.05, 11:09
          Moj szkrab ma dzisiaj 1 miesiac i nadal ma zoltaczke! Wczoraj byl pediatra i
          dal mi skierowanie na badania do szpitala (na poziom bilurbiny) , pojechalam na
          Litewska i tam mnie odeslali - pediatra powiedziala ze nie ma powodu do
          niepokoju, ze zoltaczka moze trwac do 6 tygodni (???) i jesli maly je i rosnie
          to jest ok.

          Zazolcone ma bialka i buzke

          Co wy na to? Isc na dodatkowe badania?
          • morepig Re: Czy ktorys z maluszkow ma jeszcze zoltaczke?? 18.03.05, 11:26
            jezeli reszte cialka ma normalna czyt. jasniejsza od lebka t ojest ok-
            zoltaczka schodzi po 1 powoli a po 2 od dolu, czyli na lebku zostaje
            najdluzej...
          • eva78 Re: Czy ktorys z maluszkow ma jeszcze zoltaczke?? 18.03.05, 18:16
            Mój też ma jeszcze zółtaczkę(ur 19 II). W środę pojechaliśmy z tym do pediatry
            (tak nam zaleciła położna środowiskowa). Dostaliśmy skierowanie na patologię
            noworodków, pobrali Franiowi krew i okazało się że ma stężenie bilirubiny=12. W
            5 dobie życia( w dniu wypisu ze szpitala miał 10,8)Byliśmy przez tą zółtaczkę
            dłużej w szpitalu- miał fototerapię. Lekarka z patologii stwierdziła, że nie
            jest to na tyle duże stężenie, żeby nas zatrzymywać w szpitalu, ale kazała
            przyjechać za tydzień, na badanie, żeby dać czas dziecku. Mówiła też, że
            przedłużona żółtaczka częściej się zdarza w przypadku karmienia piersią.
            Lekarka Frania z kolei zaleciła dopajanie wodą z glukozą. Łatwo powiedzieć,
            gorzej wykonać. Wczoraj próbowaliśmy podać tą glukozę- trochę wypił, ale
            butelka nie bardzo mu się spodobała.
            Ewa
        • olida Re: spod pachy - klubofaza 18.03.05, 13:59
          A kladziesz go na jakies poduszce, czy jak?
      • morepig Re: Suszarka i zdjecia Felixa 18.03.05, 11:28
        slodkie malenstwo wink
        jest sliczny wink

        a szpital rzeczywiscie super... wink
        • blige Re: Suszarka i zdjecia Felixa i do klubofazy 18.03.05, 12:01
          Mysia, Maluch jest sliczny i rzeczywiscie wykapany Mamasmile) DZieki za suszarke,
          juz sciagnalem i dzis sobie wypale plytke. Dzis w nocy w desperacji (balismy
          sie, ze usniemy przy wlaczonej suszarce) maz wpadl na inny patent: wlaczylismy
          radio na puste fale i ladnie szumialosmile bajer podwojny, bo nastawilismy na
          wylaczenie, wiec nawet nie trzeba bylo wstawacsmile
          Moj Filip rosnie rosnie: wczoraj bylismy na kontroli i wazy juz 4400g mierzac
          przy tym 56 cm. Zuch chlopak!
          Klubofaza, dziwnym mi sie wydaje, ze Ci odeslali. Filip tez byl dosc dlugo
          zolty i tu jest przyjeta zasada, ze jesli dziecko jest zolte do 14 dnia zycia
          robia testy, czy wszystko jest w porzadku (m.in. watroba). I my na takowych
          bylismy. Na pewno zoltosc Twojego malucha wynika z karmienia piersia, ale na
          wszelki wypadek sprawdzilabym to. Mam ulotke gdzie pisza na co nalezy zwrocic
          uwage: na kupke: czy ma zotly, zielony ewentualnie pomaranczowy kolor; czy mocz
          jest bezbarwny; czy dziecko normalnie przyjmuje pokarm i czy wydaje sie
          szczesliwe - to raczej wzgledne. Do tego mozesz sprawdzic kiedy nie spi i
          trzymasz go np. na kolanach: unies jego raczki na boki i pusc, nie moga
          bezwladnie opadac. Mam nadzieje, ze Cie nie nastraszylam.
          pozdrawiam
          • plumcio Jeszcze żyję???? 18.03.05, 14:06
            Hej dziewczyny,
            pisze maila, więc jest to niechybny znak, że wróciłam do normalnego świata.
            Po pięciu !!! tygodniach nieustannego chorowania ( synek 2 razy, przy czym za
            drugim razem przedłuzony antybiotyk), mąz raz a ja 2 razy...dopadł mnie na deser
            tak POTWORNY ból zebów i całej twarzy,że uwierzcie mi-myslałam,że chyba juz wole
            rodzić, bo to trwa krócej... do tego 5 dni gorączki.No i skończyło się na
            antybiotyku, ale nadal karmię.Mam nadzieję,że ominą nas sensacje żołądkowe ze
            strony Nineczki, bo ja juz mam tego dość i głośno protestuję!!!!!
            Ale za to Nina utyła przez 6 tyg. 1.8 kg i urosła 4 cm!!!!
            Klubofazo- u Niny tez pediatra zuważył,leciutkie zażólcenie w kącikach białek.
            Spytała o kupki, ale nie robiła z tego żadnego problemu. Nie wiem jak bardzo
            Twój maluch jest kolorowy. Jak masz się gryźć to zrób te badania i już.Ja może
            tez powinnam się zacząc martwić?????
            A Nina jest Aniołkiem. Naprawde jest taka spokojna i kochana!!!
            Miko jest zazdrosny, ale powolutku chyba wychodzimy na prostą.
            Trzymajcie się dzielnie!
            A propos suszarki- Nina też usypia łatwiej przy dmuchwie...

            Plumcio
            • gustaw74 Re: LUTY 2005 18.03.05, 14:27
              Witam waszystkie Lutowe Mamy!!!
              Mateuszek ur sie 3 lutego 2005 o godz.11.55 z wagą 4200g i wzroście 57cm.Teraz
              po sześciu tygodniach byliśmy na szczepieniu i waży 6800g.Pani dr stwierdziła
              że za dużo przytył i zaleciła oszukiwanie go butelką, ja mleka ma ogrom.Przy
              córce mi zaczęło brakować właśnie w tym okresie(Karolinka 22.06.2003),a tu
              martwiłam się że znów zacznie i na razie nie brakuje.Córka też dużo przybrała
              przez 6 tygodni(2200g) może to taka moich dzieci mentalność.Jej pediatra tylko
              był bardzo zdziwiony i nic mi nie powiedział,a tu że nie dobrze.Karmiłam
              przeciesz na żądanie.
              Pozdrawiam wszystkie Mamy.
              Życzę dużo zdrowia i pogodu ducha.
              Czytam was w miare możliwości, bo mam sporo zajęć przy moich skarbach.
              Jola
              Moja córa jakiś czas temu.
              • morepig Re: LUTY 2005 18.03.05, 15:03
                moze zmien pediatre, dziecko na piersi nie przytyje niedobrym tluszczem, tylko
                tyle ile powinno. a skoro piszesz ze z corka tez bylo podobnie to tym bardziej
                przejdz sie do innego lekarza...
              • jasmin75 Re: LUTY 2005 05.06.05, 09:27
                Witam mamy "lutowych" pociech....
                Moj Michal urodzony z waga wyjsciowa 3920g,dlugi na 58cm.
                obecnie na 3.5 mca wazy 8.5kg...jest co nosic..
                Karmie jeszcze n żądanie...
                Mamy za sobą
                - lezenie na brzuszku, z lekko kiwającą sie główką
                - uwielbia kąpiu,kąpiu..., za to nie cierpi ubierania po kąpaniu
                - bierze do rączki grzechotki,ale nie bardzo wie co z nimi zrobić,hihi
                - jak jest glodny to nawet z butelki pocignie herbatke
                - witaminki podaje lyzeczka
                - wczoraj była premiera jabłuszka i bananka - zdecydowanie woli to drugie, w
                koncu słodsze
                - smoczek jest naszym przyecielem od drugigo szczepienia - zdecydowanie i
                glosno protestuje przy nich..
                czekam na :
                - cwiczymy podnoszenie główki przy delikatnym unoszeniu rączek
                - turlanie z boczku na brzuszek...
                Jak Wasze pociechy....???
                Pozdrawiamy serdecznie....
                Michał z mamą Małgosią
    • balba_77 do morepig w sprawie ubranek 18.03.05, 14:48
      Hej!

      Wysłałam Ci wczoraj maila w sprawie ubranek i tylko chciałam sie upewnić czy
      doszedł, bo ja to czasami potrafię coś tak naklikać, że później nie mam
      pewności czy moje wiadomości trafiają tam gdzie trzeba. Trochę zamotana jestem
      odkąd zostałam mamą smile

      Pozdrawiam, Iza T
      • morepig Re: do morepig w sprawie ubranek 18.03.05, 15:02
        hello, dostalam, nawet Ci odpowiedzialam... wink
        nie doszlo??
        tzn jednego dostalam ...
        • balba_77 Re: do morepig w sprawie ubranek 18.03.05, 15:13
          No to nie doszedł ten drugi w którym pisałąm jak śliczne są te ubrankai o tym
          jak bardzo jestem nimi zainteresowana smile
          Wysyłam jeszcze jednego w takim razie i mam nadzieję że nie utknie gdzieś po
          drodze.
          pozdr

          • morepig Re: do morepig w sprawie ubranek 18.03.05, 15:19
            tzn dostalam i wyslalam propozycje... tego ze sa sliczne dostalam ale nie
            dostalam odp na moje propozycje wink
            moge jeszcze raz wyslac, wysylam tak na wszelki wypadek wink
            • balba_77 Re: do morepig w sprawie ubranek 18.03.05, 15:28
              no to znowu nie doszło sad
              Mam prośbę czy Mogłabyś wysłać jeszcze raz to samo na adres iza_t@vp.pl
              Przepraszam za zamieszanie smile
              • monia49 Zakupy 18.03.05, 16:25
                Cześć Mamusie!!!
                Paskudna pogoda dzisiaj i dlatego ja jak niemieckie mamusie spedziłam spacer na
                zakupach w Ursusie. Otworzyli tam H&M i jest dział dla maluchów. Było bosko
                wyrwac sie z domu( no tyle,że z małym w wózku,ale za to bez stresu,ze został w
                domu i zaraz będzie głodny). Jak miło było kupować spodnie o dwa numery wieksze
                niż przed ciążą. Ja nadal jestem + 17 kg- Uroczo!!! ale mój mały ma alergie -
                pełno krostek na twarzy i musiałam wyeliminowac narazie prawie wszystko, wiec
                powoli zaczełam chudnąc. Mam nadzieje,że do lipca (wakacje nad morzem- pełno
                laseczek bez brzuszków poporodowych na plazy) wbije się w swój kostium,a jak
                nie to moze bedzie padać.
                Pozdrawiam Monia i Tymo
                Mam
                • monia49 Tymon akrobata!!! 18.03.05, 16:33
                  Jesli chodzio o siusianie w trakcie przewijania gdzie popadnie to Tymi chyba
                  przebił wszystkich panów. Wczoraj obsiusiał sobie buziulke. Jak to zrobił?
                  Wystartował z siuśkami właśnie w momencie, kiedy mu podniosłam tyłeczek,żeby go
                  umyć. Milutko, mój synek wydał po fakcie radosny odgłos.
                  Pozdrawiam Monia i Tymo
                  • monia49 do plumcia 18.03.05, 16:38
                    Mam nadzieje Plumciu,że wszystko u was już w porzadku i skończyły sie wreszcie
                    choroby
                    Pozdrawiam Monia i Tymon
                  • morepig Re: Tymon akrobata!!! 18.03.05, 22:12
                    moj tez sobie dzis glowke obsikal, ale wcale nie byl z tego powodu radosny-
                    mial godzinna traume, nic go nie uspokajalo, az zasnal ze zmeczenia placzem
                    biedak...
                  • mowi32 Re: Tymon akrobata!!! 18.03.05, 22:28
                    Nie przebije. Mój Jasio też kiedyś obsikał sobie buźkę i jeszcze się cieszył,
                    bo ciepłe było smile))))))).
                    • olida Re: Ta Tracy H 19.03.05, 09:36
                      śmiać mi się chce. Dziś Iwo obudził się o 6:00, dostał wczesne śniadanie i
                      postanowiłam nie próbować go usypiać, tylko pobawić się z nim. Wylądowaliśmy na
                      pieluszce na podłodze, gadaliśmy, robiliśmy zdjęcia itp, potem zmienił mnie
                      Jacek. Dziecko było wniebowzięte, aż w końcu po 1h 15 min zaczął ziewać, oczy
                      zrobiły się szklane, no to my dawaj do łózia. Dziecię jednak okazywało pewne
                      niezadowolenie, ewidentnie pokazując, że coś by possało. Spróbowaliśmy jeszcze
                      raz do łózia, ale tym razem ze smoczkiem. Zasnął!! Byłam w szoku. Przygotowałam
                      śniadanie, wysuszyłam włosy, zrobiłam listę zakupów i siedliśmy do śniadania. W
                      tym momencie przypomniało mi się, że Tracy pisała, że dzieciaczki mają w ciągu
                      dnia 45 min do 1h drzemki po aktywnościch. Jacek skwitował, że w związku z tym
                      mamy jeszcze 10 min. I wiecie co? Obudził się dokładnie za 10 min!!!
                      Jak czytałam o tych 45 min drzemkach to mi się wydawało, że to coś nie tak,
                      chyab za krótko. A tu proszę. czy wasze dzieciaczki też sypiają tak krótko w
                      dzień, czy jak już zasną to na dłużej?
                      Buziaki z wirującym śniegiem (przynajmniej u mnie wiruje jak szalony!!)
                    • olida Re: Tymon akrobata!!! 19.03.05, 09:38
                      Wprawdzie nie startuję do konkursu z sikaniem, ale chciałam powiedzieć, że Iwo
                      miał dziś 3 razy zmienianą pieluszkę (w tym samym podejściu). Trzy razy zrobił
                      wielkie kupska zanim zdążylismy go na dobre zapakowac w kolejną pieluchę.
                      • morepig Re: Tymon akrobata!!! 19.03.05, 14:08
                        znam ten bol, t osamo mialam dzis przed spacerem... ale za to teraz spi juz 4
                        godzine wiec na rozne wychodzi smile
    • psacia zoltaczka i trening 18.03.05, 19:03
      zaczynam staszka trenowac- i jest kochany wg tracy hog oczywiscie- wczoraj
      przeczytalam i wdrazam- zdam relacje potem,
      co do zoltaczki to nas wypisali na granicy norm i kazali duzo karmic po 9
      dniach przyszla lekarka i powiedziala ze jest zazolcony i kazala glukooze dawac
      3x dziennie po 40ml lyzeczka na 100ml- i do tego czopki luminalum-3/4 te czopki
      sa na usprawnienie watroby zdaje sie, a no i dziecko moze byc zazolcone od
      marchewki, i nalezy jak ma klopoty z zoltaczka BARDZO lekko jesc by nie
      obciazac dodatkowo watroby
      my czopki stosowalismy karmilismy 2 razy pil ale i wymiotowal bo za duzo i po 5
      dniach zniklo
      ps czy 3 godzinne werandowanie to przesada
      • balba_77 rekord celności :-) 19.03.05, 10:38
        Hej!

        Moja Przepiękna ma straszne napady kichania, ostatnio kichnęło jej się podczas
        przewijania i akurat w tym samym momencie zachciało Jej sie kontynuować
        robienie kupki. Tak się ten wysiłek skumulował, że kupkowy kleks wystrzelił
        prosto do oka pochylonej nad Nią mamusi. Przeżyłam i widzę dobrze smile

        pozdr
        • olida Re: i jeszcze pieluszki 19.03.05, 12:41
          ja tam jestem zachwycona tesco mini! Dziękujemy za podpowiedź!
          • monia49 Leżenie na brzuszku- pomocy!!! 19.03.05, 13:51
            Tymon nie znosi leżeć na brzuszku po 2 min. jest potworny ryk, a wiem ,że musi
            przynajmniej 2 godz. dziennie, ale on tak strasznie płacze ,że mu odpuszczam.
            Czy macie jakis sposób żeby polubił lezenie na brzuszku i czy wasze maluchy tez
            tego nie lubią ?
            Pozdrawiam Monia i Tymon
            • morepig Re: Leżenie na brzuszku- pomocy!!! 19.03.05, 14:10
              moze na razie sprobuj noszenia w pozycji na brzuszku, jak polubi to polubi
              pozniej i lezenie moze... moj nie przepada...
            • eva78 Re: Leżenie na brzuszku- pomocy!!! 19.03.05, 21:02
              mój maluszek toleruje lezeni na brzuchu tylko na klacie u mamy albo u taty. Jak
              meczy go kolka to nawet preferuje ta pozycje.
              • klubofaza Re: Leżenie na brzuszku- pomocy!!! 20.03.05, 09:07
                Ciezko zmusic zeby polubil. Moj wytrzymuje jakies 10-15 min, i to max, wiec go
                zabieram, zeby nie kojarzylo mu sie zle, tylko raczej jako przyjemnosc.

                ja mysle ze trzeba stopniowo, anie od razu na 2 godz, niech sie przyzwyczaja po
                trochu, jak kazdy, powoli
          • morepig pieluszki >> chwale sie ;-) 19.03.05, 14:09
            my sie przesiadamy juz na midi wink))
            • mowi32 Re: pieluszki i leżenie na brzuszku 20.03.05, 11:34
              My też już na trójkach od tygodnia. Wydają mi się jednak trochę duże. Ale
              Jasiowe kupy już nie uciekają górą. Wczoraj zrobił jedną w czasie drzemki, a
              potem dorobił w trakcie karmienia tak, że trójeczka była wypełniona po
              brzegi smile))). Nie przewinęłam go po pierwszej kupce, bo szkoda było mi go
              budzić, a potem był tak głodny, ze od razu musiał dostać jeść. No i wten sposób
              zaoszczędziliśmy jedną pieluchę, a ta jedna była wykorzystana na maxa smile))).
              Choć mój Jasio śpi na brzuszku (wbrew wszelkim zasadom, ale tylko to na niego
              działa), w fazie aktywności też za tym nie przepada. Tym bardziej, ze już
              nauczył się przewracać na plecki. Więc albo marudzi, albo się odwraca.
              A co do drzemek w dzień, to mamy to samo: 45 min do 1h. Ostatnio coraz częściej
              zdarza mu się po południu zasnąć na 2 godziny lub dłużej, ale nie codziennie.
              Chyba jest coraz lepiej.
              • kluseczka74 Spania 20.03.05, 18:01
                Hej
                Dziś w Kinga zrobiła nam Mega niespodzinkę. Wczoraj zasnęła o 23,30 a dziś rano
                obudziłam się stwierdzając, że jest jasno. Była 6,30. Dziecko spało do 8.00 i
                pewnie spałaby dłużej ale ją zbudziłam na karmienie. Przespała nam 8
                godzin !!!!!!!!!!!!!!!! A Mamusia miała pierwszą całkowicie przespaną noc od
                kilkunastu tygodni Juhhhhhhhhuu. Świat wygląda dziś inaczej smile
                Pozdrawiam
                Wyspana Kluseczka i Kinga Śpioszek.
                Ps Ciekawe co będzie dziś w nocy czy wogóle będziemy spać???????
                • balba_77 Re: Spania 20.03.05, 20:24
                  Zastanawiałąm się czy to napisać, bo nie chciałąm burzyć Twojego
                  entuzjazmu...ale niech tam......
                  podobno przespane noce dla urody Mamy noworodka to rzecz rewelacyjna ale dla
                  poziomu mleka w piersiach nie bardzo, bo wtedy może zacząć zanikać. Wiec może
                  jak to sie będzie to spanie po osiem godzin powtarzać częściej to Ją jednak
                  budź, żebuy nie przesypiała nocnego karmienia. Tą wiedzę zaczerpnęłam z
                  ksiażki "pierwszy rok życia dziecka" ale w praktyce z tym zjawiskiem do
                  czynienia nie miałam smile

                  pozdr
                • olida Re: Spania 21.03.05, 08:29
                  a Iwo dalej nie sypia w dzień. Juz nie wiem co mam robic, głównie sie martwie.
                  Dziecko albo placze albo zasypia przy piersi. Wczoraj po wieczornym kamieniu
                  dalam mu mieszanke i zjadl jeszcze 55 ml. Wczoraj prawie nie spal w dzien,
                  myslalam, ze dzis pospi choc do 8. Wstal o 5, bawlismy sie ponad godzine,
                  zroobil sie spiacy, poprzytulalam troche i do lozia. Dal mi 11 min. W koncu po
                  7 dostal piers a potem znowu mieszanke, znowu zjadl 60, ale zasnac w lozku znow
                  nie chcial. Na rekach milknie od razu. Najlepsze ze po kapieli zasypia b
                  ladnie i sam - od poczatku zycia. Myslalam, ze glod nie pozwala mu zasnac
                  gleboko w dzien, a teraz juz nie wiem. No i zamartwiam sie. Tepmeratura w domu
                  juz obnizona. Macie jeszcze jakies pomysly? Dzis jestem pierwszy dzin
                  calkowicie sama, mam nadzieje, ze wytrzymam jakos do 6:00. Dobrze, ze spacer
                  jeszcze w miedzyczasie.
                  • constancja Re: Spania 21.03.05, 09:00
                    Hej mamuśki!
                    Ja jestem po "chrzcie bojowym" Robert był w pt na imprezie służbowej, wrócił ok
                    1 w nocy. Ja byłam non stop sama z Kacprem, myślałam, że oszaleje. Byłam już
                    skrajnie zmęczona, nerwowa i miałam wszystkiego dość! Dziecko chyba to wyczuwa,
                    bo prawie całą noc przesiedziałam obok jego łóżeczka i co chwila go usypiałam,
                    unął ok 5. A w sobotę rano był znowu upierdliwy...ale tym już martwił się tatuś
                    ja spałamsmileWe czwartek kolejny ciężki dzień, bo tatuś wyjeżdża na szkolenie do
                    Poznania więc pewnie też wróci w środku nocysad Jeśli znowu mój synek trafi na
                    hiper marudny dzień to tylko się pochlastać... I podobnie jak u Oli uspakaja
                    się tylko na rękach...tylko, że waży już ok 6 kg!

                    Buziaki, lece bo mój pterodaktyl właśnie skrzeczysmile
                    • cel_janka babcia wyjechala-buuuuu 21.03.05, 10:54
                      Ale mam dziś podly nastrój, po tygodniu wyjechala moja mama, a mnie dopadla
                      jakaś spóźniona depresja poporodowa, że sobie nie poradzę, że nie mam z kim
                      pogadać, że jestem gruba i brzydka i takie różne....Bylam juz sama z malą 2
                      tygi, więc nie wiem, co mi sie stalo. Do dobrego sie czlowiek przyzwyczajasmile))
                      Jeszcze pierś mi szwankuje, boli i wezly chlonne tez, nie jest twarda tylko
                      takia wrażliwa. Wzięlam goracą kapiel i ćwieczę termofor, co jeszcze moge robić?
                      Pozdrawiam serdecznie
                      Ps. Tak tylko chcialam sie wyzalic, kto mnie tak dobrze zrozumie jak nie Wy?
                      • plumcio Re: babcia wyjechala-buuuuu 21.03.05, 16:30
                        Podtzymuję cie na duchu Celjanko smile
                        U nas trudne chwile ( a raczej tygodnie) chyba za nami, ale wiem co to znaczy
                        jak człowiek traci cały optymizm.Spokojnie, byle do wiosny smile
                        Nina tez nie uwielbia lezec na brzuszku, ale robie jej kilka parominutowych
                        sesji. Najbardziej to lubi pozycje ..na raczkach smile

                        Pozdrawiam
                        Plumcio
                  • monia49 Re: Spania 21.03.05, 16:25
                    Cześć Mamusie!!!!
                    U mnie podobnie zaczyna się robić ze spaniem,ale tak już chyba musi być . Myśle
                    że nie ma na to metody( która nie byłaby stresujaca dla naszych dzieci),
                    Poprostu mamy małe przylepy, które coraz mniej śpią i chcą być z mamusia, ale
                    wyjdzie im to na zdrowie w przyszłości. Będa pewne siebie, samodzielne i
                    szcześliwe.Chyba nie pozostaje nam nic innego jak je nosić i wychodzić na
                    spacer. Ja pisze teraz w spokoju tylko dlatego,że mały śpi- ale na balkonie i
                    boje sie go z tamtąd zabrać, bo się obudzi a ja mam tyle rzeczy do zrobienia(
                    chociażby tych podstawowych, jak posłanie łóżka)
                    Mój maly Tymon do tego ma jeszcze częsta faze ssania (czasami nawet co 45 min)
                    No tyle że on w porównaniiu do waszych maluchów jest drobniejszy, wiec się
                    nawet z tego ciesze.
                    Pozdrawiam Monia i Tymon
      • jamajka04 ratunku wysypka! 21.03.05, 17:22
        Dziewczyny błagam pocieszcie mnie, że to normalne. Macie pewnie już to za sobą
        bo wasze dzieciaczki są w większości nieco starsze - Cyryl ma dziś miesiąc.
        Pare dni temu zaczęły mu wyskakiwać krostki na policzkach. Myślałam, że przejdą
        a one jak na złość zaatakowały całą twarz, główkę i szyję. Jest ich setki -
        jedna obok drugiej. Moje dziecko wygląda jakby miało jaki syfilis. Widziała to
        lekarka (jeszcze w tej łagodnej wersji) i jeszcze teraz konsultowałam z nią się
        przez telefon. Mówi, że to mogą być potówki, wysypka noworodkowa lub reakcja
        nna moją dietę. Czy wasze dzieci też tak miały?

        A propos leżenia na brzuszku. Cyryl też kwękał, więc wcisnęłam mu smoka i
        przytuliłam się do niego. Gdy usnął smoka zabrałam a on spał w tej pozycji dwie
        godz.
        • morepig Re: ratunku wysypka! 21.03.05, 17:43
          moj tak ma, caly czas pare krostek na mordce i przy uszkach, codziennie albo co
          dwa dni zmieniaja polozenie
          • jamajka04 Re: ratunku wysypka! 21.03.05, 18:31
            ale u nas tych krostek jest cala masa - jedna przy drugiej
            może to potówki? w domu mam ze 23 stopnie a ubieram go w body zdl rękawem,
            pajacyk bawełniany i przykrywam kocykiem do snu. może za ciepło...? ale jak go
            zaczne rozbierać to mi się pochoruje człowiek
            • morepig Re: ratunku wysypka! 21.03.05, 21:25
              moj jest tak ubrany a mamy 19 st...
              obnizaj o stopien dziennie przy takim samym ubranku a potem zakladaj body z kr
              rek albo cienszy pajacyk. IMO najwazniejsze sa stopki- ja zakladam 2 pary
              skarpet, jak ma tylko jedna to kicha albo czka wink
            • monia49 Re: ratunku wysypka! 21.03.05, 21:25
              Wydaje mi się,że to jest to samo co u Tymona. Też miał na tważy pełno krostek,
              jedna przy drugiej i była to alergia na to co zjadłam. Od dwóch tygoni mocno
              ograniczyłam swoją diete,tzn.wyeliminowałam wszystkie produkty pochodzenia
              mlezcnego(włącznie z masłem i bułkami)A na obiad kurczak lub indyk gotowany,
              ryz i marchewka, wszystko bez przypraw!!!Jedyne owoce to jabłka.Po tygodniu tej
              diety powoli zaczeły mu te kroski schodzic,a teraz prawie juz ich nie ma. Także
              może za tydzień powoli zaczne właczac nowe produkty, po jednym co 3 dni.
              jamajka proponuje odstawić wszystko i jeśli po paru dniach zaczną mu schodzić
              to jesteś w domu.
              Pozdrawiam Monia i Tymo
            • jo27 Re: ratunku wysypka! - do Jamajki 21.03.05, 22:46

              My niestety walczymy z wysypką od 2 tygodni. U Jasia wyglądało to tak jak
              opisujesz- najpierw było to kilka malutkich krostek-pryszczyków, potem cała
              buzia pokryta właściwie jedna wielką krostką - jakby go ktoś obsypał kaszą
              manną. Po kilku dniach wysypka zaczęła przemieszczać sie w dół ciała. Teraz jest
              już lepiej, na buzi pozostały resztki, ale skóra jest bardzo szorstka, jakby
              pokryta łuską. Pierwszy lekarz, który to widział, moim zdaniem trochę naszą
              wysypke zlekceważył, kazał nawilżać i obserwować. Od naszej znajomej pediatry
              dostaliśmy receptę, aby smarować Jasia alantanem+ (3xdziennie) i kremem oilatum
              (4xdziennnie),a dodatkowo rano i wieczorem przemywać twarz roztworem
              nadmaganianu potasu. Gdyby wysypka nie ustępowała, dostaliśmy maść z
              antybiotykiem Bactroban. Zdecydowaliśmy się na razie go nie stosować, jutro
              mamy kontrolę. Podobna bardzo skuteczna jest też maść elidel, która nie zawiera
              sterydów. Jutro dostaniemy na nią receptę - napiszę jakie są rezultaty.
              Co do przyczyn, to tu nie ma jasności niestety - może to wynikac z
              niedojrzalości gruczołów łojowych skóry, może być niestety reakcja alergiczną.
              Ja na wszelki wypadek przestrzegam ścisłej diety (choć lista tego, co można
              bezpiecznie jeść, zminia sie w zaleznosci od lekarza). Odstawilismy wszystkie
              kosmetyki Jasia, myjemy go mydlem oilatum i smarujemy alantanem tylko tam, gdzie
              ma krosteczki (nasza pani doktor stwierdzila, że dziecko to nie silnik - nie
              musi błyszczeć i zdecydowanie nie trzeba go oliwic od stóp do głów)

              Trochę przydługi mi wyszedl ten liścik, ale sama niedawno byłam przerazona moim
              dzieckiem, które wyglądało jak mała ropuszka, więc chcę się podzielić
              doświadczeniami.
              Trzymajcie się mocno- nawet taka wysypka musi kiedyś przejść smile
              Jo i Jaś
        • eva78 Re: ratunku wysypka! 21.03.05, 23:14
          Mamy dokładnie ten sam problem. Z tym, ze Franio nie ma krostek na
          szyjce.Zastanawiałam sie co to jest. Szczerze mówiac wykluczyłam alergie
          pokarmowa, bo miałby chyba krostki tez w innych miejscach na ciele ale moze sie
          myle. Potówki tez to raczej nie sa, bo staram sie nie przegrzewac dziecka.
          Sprawdzam czy nie ma mokrego karczku. Ubieram dziecko trochę luźniej niż Ty.
          Mam ok 23 stopni w domu i synek chodzi w body na długi rękaw+śpiochy albo body
          na krótki rękaw+cienki pajacyk. Dodatkowo nakładam kaftanik i czapeczkę ale
          tylko na godzinę po kąpieli. Doszłam do wniosku, że te krostki to musi być
          reakcja na chemię z naszego ciała(kremy, balsamy po goleniu) i ubrań(proszek),
          chociaż staramy się podkładać pieluszkę. Za radą lekarz z forum z ekspertem od
          3 dni smaruję policzki dzidzi sudocremem i już zauważyłam poprawę.
          Ewa
          • j_aga Re: ratunku wysypka! 22.03.05, 08:53
            U nas też jest wysypka. Położna i lekarka powiedziały, że to mogą być potówy,
            ale ja coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to reakcja alergiczna.
            Narazie odstawiłam mleko i czekoladę i mam wrażenie że jest lepiej, co prawda
            krostki nie zniknęły, ale są mniej widoczne.
            • olida Re: ratunku wysypka! 22.03.05, 09:11
              i u nas wysypka. Najpierw byly 2 krostki na policzku pod okiem, potem skronie i
              czoło. Droniutkie krosteczki z bialymi czubkami. Nie martwie sie specjalnie,
              wydaje mi sie ze to jeszcze "efekt noworodkowy" - Iwo zaczął dopiero 4 tydzień.
              Niestety dziś zauważyłam krosteczkę na brzuszku koło pępka. I już sama nie
              wiem... Ale na razie nie zmieniam diety, jeszcze poczekam.
              • balba_77 pierwsze przeziębienie :-( 22.03.05, 10:10
                ponad tydzień temu zagrypiony Tatuś wrócił do domu i moimo wszelkich możliwych
                środków zapobiegawczych (w końcu się przydała zielona maseczka chirurgiczna,
                którą mąż zakupił jako część ekwipunku "rodzącego" ojca, tylko w sumie, tak
                właściwie, to niewiadomo po co smile) no i mamy małą epidemię. Tzn. ja mam grypę
                a Mała się chyba na szczęście opiła przeciwciał razem z mleczkiem, bo jakoś
                szybciej dochodzi do siebie niż ja ale i tak mam doła jak nie wiem, kiedy
                słyszę jak chychra.
                I w sumie to mam mały węzełek gordyjski to rozwiązania. Jak mi się Szczawik
                pochorował to Ja wiozłam czym prędzej do lekarza (oczywiście był weekend, nie
                wiem dlaczego ale dzieci zawsze choruja albo w weekend albo późną nocą)
                ale teraz kiedy Jej się polepszyło to się zastanawiam czy leźć z Nią do
                przychodni na jakąś kontrolę bo jeszcze mi co innego złapie i się znowu zacznie
                od nowa).

                pozdr
                • morepig Re: pierwsze przeziębienie :-( 22.03.05, 10:19
                  jak ciezko oddycha to posluchaj czy nie charczy w klatce- jesli tak to do
                  lekarza, jak nie to euphorbium comp do noska jesli ma katarek i tyle. my przez
                  to przeszlismy jak maly mial 2 tyg wink i juz bylo lepiej ale teraz mamy znowu
                  katar bo bylo za sucho w domu...
                  • balba_77 Re: pierwsze przeziębienie :-( 22.03.05, 10:33
                    dzieki za radę, no to będę osłuchiwać smile
                    U mnie to też chyba się zaczęło przez zbyt suche powietrze w domu i chyba Ją
                    troche przegrzałam, kupiliśmy termometr pokojowy (w końcu) i okazało się że
                    mamy 25 st w mieszkaniu, teraz pokombinowałam tak że jest 22 st, zaczęłam
                    nawilżać powietrze i od razu lepiej Małej było oddychać, teraz nosek juz ma
                    drożny tylko te napady kaszelku jej zostały, ale już coraz krótsze.

                    pozdr
                    • balba_77 Re: pierwsze przeziębienie :-( 22.03.05, 12:12
                      nie no ja chyba zaraz dostenę kręćka. Poczytałam sobie o wysypkach na bużkach
                      Waszych maluszków i zaczęłam bacznie przyglądać się pyszczkowi mojej Pocahontas
                      i chyba za bardzo intensywnie wypatrywałam tych krosteczek bo godzinę później
                      pojawiło sieich ze dwadzieścia ( chyba je sama wywołałam tym patrzeniem).
                      Zwariować można smile)))
                    • morepig Re: pierwsze przeziębienie :-( 22.03.05, 21:22
                      moj nadal ma katar, ale teraz to juz jest tylko ulane mleczko bo jak wyciagam
                      to jest biale...
                      • klubofaza Re: wieeelki apetyt:)) u malych ludkow... 23.03.05, 09:45
                        Kochane,

                        Piszecie o apetytach bobaskow, moj Ksawery (w koncu ma imie bo juz zostal
                        zarejestrowanysmile), po wielu debatach i pertraktacjach...

                        Czy mozna dokarmiac takie maluszki (5 tygodni) czy polecacie i czym? co kupic,
                        jakie mleko.
                        Podaje malemu wode z glukoza (miedzy karmieniami na te cholerna zoltaczke) i
                        wypija duszkiem, zlopie jak smoksmile
                        Jak sciagne swoje mleko do butelki (co by przegotowac tez na zoltaczke) to
                        zlopie 80 - 90 ml w mgnieniu oka i "dopija" z piersi (co by sie poprzytulac do
                        mamusi...)
                        Wszystkie laktacyjne babeczki straszyly ze jak sprobuje z butli to mogila,
                        zapomni ssac, straci odruch ssania i wogole bron boze, ewentualnie strzykawka i
                        palcem.. A moj maly jak gdyby nigdy nic, wszystko mu jedno...

                        Napiszcie prosze czy myslicie o tym dokarmianiu, bo jak mi dzicko placze i
                        mysle ze z glodu to czuje sie ohydnie, a wczoraj jak wracalam ze starowki z
                        aktem urodzenia malego to prulam jak szalona bo zajelo nam to chwile a moje
                        mleko zostawione dziadkom wypil i nie poczul ze wypilsmile) Chcialabym miec jaka
                        alternatywe.

                        Paaaa
                        • balba_77 Re: wieeelki apetyt:)) u malych ludkow... 23.03.05, 10:55
                          A ja zaczynam łapać niezłego doła bo mi cos pokarm zaczął zanikać sad
                          Wstaję dzisiaj rano a tu pustki w piersiach sad a zwykle w trakcie nocy nieźle
                          się napełniały (tzn. jedna, bo druga zawsze była jakoś mniej efektywnie ssana
                          prza mojego Szczawika).
                          Ale nic to trzymam uszy wysoko w górze, relaksuję się i powróciłam do herbatki
                          HIPP którą odstawiłam jakis czas temu.
                          • olida Re: laktacja 23.03.05, 17:35
                            ja dzialam pijac niestworzone ilosci wody, herbatek mlekopednych, kopru
                            wloskiego, majeranku plus dwie bawarki dziennie. Generalnie w kolko pije. Do
                            tego od dwoch dni mam laktator elektryczny i co 1,5 godziny sciagam po 10 min z
                            kazdej piersi. Mam nadzieje, ze efekty zobacze najpozniej pod koniec tygodnia.
                            Ale przekonalam sie juz do jednego - wiotkie piersi niekoniecznie dowodza braku
                            pokarmu; moj synek z takich piersi potrafi wyciagnac jeszcze calkiem duzo. Mam
                            nadzieje ze nam sie uda uniknac dokarmiania, przynajmniej probujemy!
                            • morepig Re: laktacja 23.03.05, 18:56
                              ja do tego zauwazylam ze synek woli dostac takiego miekkiego cycucha anie taka
                              nabrzmiala pilke...
                        • morepig Re: wieeelki apetyt:)) do klubofaza i balba... 23.03.05, 18:48
                          im czesciej przystawiasz tym wiecej pokarmu, zaobserwowane juz nawet na sobie.
                          a jak zaczniesz dokarmiac to mogila, bedzie jeszcze mniej mleka, poza tym
                          najgorsze co mozna podobno dziecku zrobic to dawac mieszanke i zwykle (nie
                          mowie raz ale ciagle...) bo sie zoladeczek meczy... to juz lepiej calkiem na
                          sztuczne.
                          ja nie dokarmiam, maly zjada z obu naraz a jak zje tylko z jednego to z
                          drugiego sciagam. i piersi mam miekkie a jemu raczej starcza. a pytanie- moze
                          on chce po prostu ssac??
                          drugie pytanie- naprawde caly czas musisz mu dawac wode z glukoza??
                          jezeli tak to moze niech w casie gdy on pije glukoze ty sciagaj mleko...probuj
                          jeszcze dociagac po karmieniu, po 2 dniach powinno byc juz troche wiecej. ja na
                          raz moge sciagnac 150 ml jak mam dobry dzien, ponizej 80 nie schodze-
                          oczywiscie z jednej piersi!! druga przewaznie wtedy jest juz oprozniona przez
                          żlopacza wink pamietaj ze mleko sie produkuje przez cale karmienie i sciaganie...
                          wejdz sobie do wanny i tam sciagaj bo jak piersiom cieplo to lepiej leci...

                          powodzenia wam mamuski zycze wink i nie stresujcie sie...
              • monia49 Re: ratunku wysypka! 22.03.05, 19:49
                U nas te małe krostki i wygląd ropuszki to napewno wysypka. Po ścisłej diecie
                2-u tygodniowej powolutku zaczeły schodzić ( bez smarowania czymkolwiek-aby
                sprawdzic czy to alergia od jedzenia- tak zalecił lekarz). ale niestety
                przedwczoraj pozwoliłam sobie na odrobine przyjemnosci i zjadłam kubeczek
                jogurtu naturalnego.
                Wszystko zaczeło się od poczatku w ciagu 24 godzin twarz Tymona znowu zaczeła
                wgladać strasznie
                Także u nas to 100% alergia na mleko ,z waszych opisów krostki wyglądaja tak
                samo jak u waszych maluchów, pojawiaja sie powolutku i atakuja buzki,a jak
                schodza to skóra jest strasznie szorstka.
                ja odstawiam mleko i wszystko co znim zwiazane na pare miesiecy,a tak lubie
                jogurciki i budynie.
                Musze tyylko znalezć dobry preparat z wapniem,żeby mi wszystkie zeby nie
                powypadały
                Pozdrawiam Monia i Tymo
    • olida Re: przybiera na wadze!! 21.03.05, 21:04
      Iwo był dziś na ważeniu i ku mojemu zdumieniu przybrał 250g od zeszłego
      tygodnia, więc jest wręcz super! Nawet nie wiecie jak mi ulżyło, bo strasznie
      się martwiłam, że go głodzę...
      Hip hip hurra!
      • monia49 Re: przybiera na wadze!! 21.03.05, 21:29
        Brawo Iwo,dzielny chłopczyk. Przy drugim dziecku mam nadzieje,że nie będziemy
        tak pochopnie rwać włosów z głów i nie martwić się,że nie mamy odpowiednio
        dobrego mleka dla naszych maluszków.
        pozdrawiam Monia i Tymo (który śpi juz 3-cią godzinę- jestem mocno zdziwiona)
        • ithilhin Re: przybiera na wadze!! 22.03.05, 08:01
          hi hi, ja sie przy drugim podobno zachowuje "gorzej" niz przy pierwszym - w sensie
          przewrazliwienia oczywiscie smile
    • bietka2 Re: LUTY 2005 21.03.05, 22:43
      Niektore z Was sie martwia, ze ich dzieciaczki za malo spia, a u nas
      niepokojace jest, ze Jasiek spi za duzo, nadal mu sie utrzymuje zoltaczka, ale
      od kilku dni zaczal mu wyraznie spadac poziom bilirubiny. Mial robione tez
      badania na cytomegalie, wyniki za tydzien, mam nadzieje, ze wszysrko bedzie ok,
      szczegolnie, ze wydaje sie co raz aktywniejszy...
      • mysia125 weekend tatusia 22.03.05, 18:23
        czesc dziewczyny smile

        nie bylo mnie chwilke, bo tatus mial cale dwa dni dla synka i oczywiscie jako
        zazdrosnica nie moglam przy tym nie byc wink))))

        moj maz ma dopsc ruchome godziny, moze sobie czasem zostac w domu i pracowac na
        kablu, ale w zeszlym tyg w pracy mial sajgon i wracal po 18.00, do tego dwa
        wyjazdy sluzbowe z powrotem kolo polnocy. Daje sobie rade sama, co , JA sobie
        nie dam ? JA, ktora wygladam jak przed ciaza , tylko mi cycek urosl? wink))) no,
        wiec jestem dzielna. Poza tym planowalam swieta (u nas) i szylam Felixowi
        zabawki. Popatrzylam na te kolorowe kostki z materialu i zwierzatka z kolorowego
        filcu i zapytalam sama siebie, czy warto wydawac na to po 20 euro? wole kupic
        wyczesana mate edukacyjna, poza tym szycie uspokajasmile ja mam frajde i wymowke do
        tej frajdysmile wiec kupilam kolorowy filc i materialy i bylo fajowsko smile a kupilam
        zwierzatka, ktore maja szeleszczace cos, albo ziarenka w srodku, albo z roznych
        struktur material.I mlody ma frajdesmile
      • mysia125 pytan pare 22.03.05, 18:34
        1. czy ta ksiazka tracy to jezyk niemowlat, ktory przyleci w piatek z moja mama?
        2. czy ktoras ma zestaw pt zabawy fundamentalne dla dzieci do 2 lat?
        3. czy to normalne, ze dziewieciotygodniowiec znow ma faze zarcia i zarcia, a
        jak nie to bek?
        4. czy zdarzylo wam sie karmic na srodku supermarketu i w parku na lawce?
        5. czy wasze dzieci chodza? dwa dni temu obudzilam sie w nocy o 4 z Felixem u
        boku, a nie pamietam zebym go brala...pan maz tym bardziej - on nawet nie slyszy
        ze karmie
        6. czy wiecie, na jaka odleglosc mozna strzelic kupa majac na sobie pampersa i
        body? nie wiecie? przynajmniej na metr. tak zrobil wczoraj Felix - podczas
        jedzenia walnal kupe, ktora przeleciala przez falbanki pieluchy, zaliczyla body
        i rozprysla sie wdziecznie po kanapie i Polityce (cale szczescie,ze kanapa jest
        przykryta)
        7. czy wyslalyscie juz kartki swiateczne? ja dopiero koncze pisac, ale do
        diaska, chyba mam usprawiedliwienie, no nie?
        8. czy ktos doczytal do tego miejsca? wink
        • ithilhin Re: pytan pare 22.03.05, 19:17
          doczytalam smile i powalil mnie punkt 5 smile
          1. tracy napisala jezyk niemowlat i jezyk dwulatka
          2. niestetty nie
          3. chyba normalne (???!!!!)
          4. w markecie jeszcze nie, ale poprzednie dziecko karmilam: w parku, w samochodzie (ale
          zaparkowanym), u lekarza w poczekalni, na weselu brata mojego meza i wielu innych miejscach.
          5. hi hi hi
          6. no niezle. moj oobecnie pieciotygodniowy Macius zaliczyl tydzien temu strzal na przeciwlegla
          sciane z przewijaka - jakies trzy metry? ale nie mial pampersa
          7. nie wysylam od zawsze sad zawsze chce zaczac od przyszlych swiat
          8. smile

          pozdrawiam
        • constancja Re: pytan pare 22.03.05, 19:35
          Hej
          w związku z tym, że nasz tatuś właśnie ma syna na klacie ja mam chilę dla
          siebiesmile a więc:
          1. Tak, to ta ksiązka!
          2. Ja nie mam tego zestawu....ale jestem ciekawa co to może być. Bo mój Kacper
          intersuje się max czymkolwiek 5 min.
          3. Moim zdaaniem z tym żarciem to nic dziwnego....mój ładuje w siebie ogromne
          iloścismile
          4. Ja ostatnio karmiłam w vision expresssmile
          5. Mój mąz nie pamięta, że przwijał dziecko w nocysmile
          6. Ja na ścianie mam planetarium z kupy, które sukcesywnie zamieniam w kwiatki
          jako kontynuację witraża na szybie w drzwiach (ciążowe zabijanie czasu).
          7. Ja dziś wysłałamsmile
          8. hehehehe

          Buziaki
        • klubofaza Re: do Mysia125 - zakupy w Niemczech, pytanie 24.03.05, 13:58
          Mam do Ciebie pytanie: byc moze kolega pojedzie do Niemiec, i chcialabym mu
          zrobic liste zakupow, i stad moja wielka prosba do
          Ciebiesmile)))))))))))))))))))))))))))))))
          Czy moglabys mi napisac co oplaca sie kupic, to znaczy myslalam o proszkach do
          prania (wielkie paki ktorych u nas niet) albo moze o pieluszkach? Bardzo bym
          byla Tobie wdzieczna, mozesz napisac na Priva, klubofaza@gazeta.pl
          Dzieki!!
          • morepig Re: do Mysia125 - zakupy w Niemczech, pytanie 24.03.05, 21:40
            szkoda ze ja nie mam takich znajomych ;-(
            ale liste zakupow na priva tez poprosze, moze jednak ktos sie znajdzie wink
            • mysia125 Re: do Mysia125 - zakupy w Niemczech, pytanie 05.04.05, 10:51
              morepig napisała:

              > szkoda ze ja nie mam takich znajomych ;-(
              > ale liste zakupow na priva tez poprosze, moze jednak ktos sie znajdzie wink

              macie juz maile na gazecie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka