psacia pepus, usg i inne 08.03.05, 09:27 Czesc nadgonilam zaleglosci i po maratonie cyckowym wreszcie stas spi, a nie dal mi odejsc od wczoraj od godz16 do dzis do 7 rano, z malymi przerwami sennymi jego w nocy,-podziwiam mamy blizniakow i które zdecydowaly się na nastepne. Maz tez mowi ze jestem robotem on przespal w ciagu 3tyg zycia stasia 2 noce i nie wytrzymal. Co do pepka to ja uzywalam poczatkowo leko i w ogole nie dzialaly a potem wacik i spirytus, tatus zmoczyl w trakcie kapieli nie chcacy i tak po wszystkim w 14 dobie pepus odpadl, Jestem po wizycie i ortopedy i stas ma chyba problemy z bioderkami co oznacza ze mam go nosic karmic i ma spac na brzuchu, Do tych co jeszcze nie były u ortopedy radze zrobic usg i to u kogos dobrego bo to co przeczytalam na forum to normalnie koszmar Jutro idziemy do neurologa i się pewnie znowu czegos dowiemy- czemu jest tyle konowalow- Co do rad tracy hogg to u mnie skutkuje ze jak się stas dobrze przyssie to nie ma kolki. i masaz dodatkowo , a te jej rady przenajmniej w tv to raczej dotyczyly starszych dzieci tj powyzej 3mca do 3mca po to by dziecko nie było tyranem należy być podobno na kazde zawolanie, A no i stasiowi daje już kropelki na odgazowanie mimo ze to od 1mca bo by się zameczyl biedak-pewnie nie powinnam ale p doktor powiedziala by dawac-maly nie ryczal tylko strasznie cierpial i wiercil się i stekal Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 spracery 08.03.05, 17:57 Dziewczyny - czy już wychodziłyście z maluszkami na pierwszy spacer, czy czekacie na ocieplenie? Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: spracery 08.03.05, 20:52 my mamy katar... na poczatku myslalam ze marcin malego zarazil i poszlismy do lekarza za namowa poloznej z reszta. ta powiedziala ze to nic takiego, wiec jak jest ladnie to weranduje- nie chce mi sie dygac z gondola samej z 4 pietra bo mnie jeszcze tylek pobolewa jak dzwigam werandowalam 1 raz dzien po powrocie ze szpitala ale potem sie pogoda zepsula totalnie, pozniej werandowalam juz po lekarzu i nadal weranduje. w sobote bylismy na 1 spacerze takim w wozku i wogole, ale zlapal nas snieg i po 15 min pedzilam do domu... oczywiscie jak juz wtachalam wozek na gore to wyszlo slonce... od jutra spacerujemy... Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: spracery 08.03.05, 23:29 Dziewczyny naprawde nie bojcie sie tych spacerow. Sa dobre zarowno dla maluszkow jak i dla nas. Zawsze to odmiana w stosunku do siedzenia w domu. My wychodzimy prawie od poczatku, a w sobote bylismy 2 godziny, wreszcie wszyscy razem cala piatka. Odpowiedz Link Zgłoś
psacia pilne!!! 08.03.05, 09:28 pisze bo ciekawe-alarm Poprawna pielęgnacja noworodków i niemowląt warunkiem prawidłowego rozwoju bioder i ochrony przed dysplazjąSkąd ta tendencja? Uważamy, że ma to związek z ,transformacją ustrojową" i ujawnieniem się ,wolności we wszystkich zachowaniach społecznych i zawodowych". Nastąpiło odejście od tradycyjnych form pielęgnacji i wychowania dziecka na korzyść rozwoju ,form nowoczesnych" - często błędnych i antyfizjologicznych. Jest to dodatkowo potęgowane przez publikacje w kolorowych czasopismach i w niektórych pozycjach popularno- naukowych, nieświadomie zalecających błędne zasady pielęgnacji, w tym noszenie dzieci ,twarzą do przodu", bez maksymalnego odwiedzenia bioder. Destabilizacja stawów biodrowych Wadliwa pielęgnacja bywa też niestety zalecana przez niektórych lekarzy jako ,jedna z metod leczenia". Medycyna poszukując nowych rozwiązań często wkracza w obszary błędów i pomyłek, i przykładem tego jest zalecanie noszenia noworodków i niemowląt bez równoczesnego zgięcia i odwiedzenia bioder. Taka pielęgnacja jest podstawowym czynnikiem destabilizacji stawów biodrowych i oczywistym postępowaniem antymedycznym i antyortopedycznym. Dziecko zawsze powinno być noszone ,twarzą do matki", ,twarzą do ojca", nie zaś ,twarzą do miasta". Tylko stałe, maksymalne odwiedzenie bioder w okresie noworodkowym i niemowlęcym jest warunkiem ich prawidłowego rozwoju. Nie bagatelizując czynników patologicznych, jak genetyczna wiotkość, rodzinne występowanie wady, wpływy neurogenne, ,zespół przykurczów" - które wymagają specjalnej diagnostyki i leczenia, uważamy, że poprawna pielęgnacja jest rozstrzygająca dla losu biodra. Dzieci przyjmowane do Kliniki z dysplazją, podwichnięciem i zwichnięciem biodra wymagają leczenia wyciągowego, gipsowego, aparatowego lub operacyjnego. Sposób leczenia zależy od zakresu wady i wieku dziecka. Leczenie zaawansowanej wady jest zawsze długie i trudne. Naraża wszystkich członków rodziny na niepokój i stres. Bywa, że wyniki leczenia nie są korzystne. Co wiemy o dysplazji biodra Doświadczenia Kliniki mówią, że są dwa typy wrodzonej dysplazji biodra. 1. Dysplazja w zespole wiotkości (genetyczna, hormonalna, neurogenna) - u dzieci tych należy poszukiwać niestabilności biodra. Zakres wszystkich ruchów w stawach biodrowych jest zwykle duży, w tym szczególnie zwiększona jest rotacja wewnętrzna (akcentuje to także prof. Henryk Zwierzchowski), co jest istotną cechą świadczącą o dużym stopniu dysplazji biodra. U dzieci tych także odwiedzenie jest duże i może to mylić badającego (w podręcznikach ortopedii podane jest, iż odwiedzenie w dysplazji zawsze jest małe). Dla pełnej diagnostyki u dzieci tych konieczne jest badanie USG lub RTG. Leczenie dysplazji w tej grupie chorych jest trudne i długie. 2. Dysplazja w ,zespole przykurczów" - u tych dzieci obserwuje się ograniczenie odwodzenia biodra (częściej lewego), jego złe scentrowanie, a także inne objawy, dokładnie opisane przez prof. Hansa Mau (Niemcy), jak plagiocefalia (skośnogłowie), kręcz szyi, skośne ustawienie miednicy, przykurcz odwiedzeniowy biodra prawego (później bywa przyczyną skolioz tzw. idiopatycznych), przemijająca skolioza niemowlęca, deformacje stóp. Dysplazja w ,zespole przykurczów" wymaga leczenia za pomocą aparatów odwodzących oraz odpowiedniej pielęgnacji. Leczenie jest krótsze i łatwiejsze. Czas rozpoczęcia leczenia Leczenie powinno być rozpoczęte w pierwszym tygodniu życia dziecka. Jako ostatni nieprzekraczalny czas rozpoznania i rozpoczęcia leczenia dysplazji biodra określa się 3 tydzień życia dziecka (prof. Bjerkreim, Oslo). Jakie działania można podjąć? Formy zaopatrzenia ortopedycznego stosowane w leczeniu wrodzonej dysplazji biodra: o majtki Weickerta, pieluszka Frejki - stosujemy u niemowląt. o szelki Pavlika - wskazane w przypadku bioder zagrożonych niestabilnością. Przy ich stosowaniu konieczna jest abdukcja przez odpowiednią pielęgnację (twarzą do matki) lub układanie dziecka na brzuchu ze stałą kontrolą ust, oczu i nosa. Nasz ośrodek ten typ zaopatrzenia stosuje do 5-7 miesiąca życia. o szyna Koszli (rozwórka Koszli) - stosujemy w doleczaniu dysplazji biodra; w naszym ośrodku po 7 miesiącu życia dziecka. o aparat Jordana-Hohmanna (opisany przez Hohmanna w podręczniku Fuss und Bein) - stosujemy u dzieci w trzecim, kolejnym etapie leczenia, po uprzednim leczeniu wyciągowym i w opatrunku gipsowym. o klin odwodzący do chodzenia (patent z Lublina) - stosujemy w leczeniu resztkowej dysplazji biodra u dzieci chodzących, a także po operacjach wrodzonego zwichnięcia biodra, po uprzednim leczeniu gipsowym i rehabilitacyjnym. Apel do lekarzy Są zasady w pielęgnacji dzieci, które nigdy nie powinny być zmieniane! Do takich należy: karmienie piersią każdego dziecka 1 rok lub dłużej, noszenie dzieci z odwiedzeniem bioder, zabranianie wiązania czapek pod szyją bowiem prowadzi to do zaburzeń krążenia krwi w obrębie mózgu. Przez przypomnienie potrzeby profilaktyki dysplazji biodra nie wprowadzamy nic nowego, ale jedynie przypominamy to, co mówili nasi mistrzowie i nauczyciele. Przed wadliwą pielęgnacją ostrzegali: prof. W. Dega (Poznań) - światowej sławy ortopeda, twórca rehabilitacji ortopedycznej; prof. A. Gruca (Warszawa) - twórca ortopedii rekonstrukcyjnej; prof. St. Piątkowski (Lublin) - twórca lubelskiej szkoły ortopedii i rehabilitacji; prof. I. Wośko (Lublin) - założyciel pierwszej w Polsce Kliniki Ortopedii Dziecięcej, prof. M. Garlicki (Warszawa); prof. W. Szulc (Warszawa); prof. M. Koszla (Warszawa); prof. D. Tylman (Warszawa), prof. E. Bartkowiak (Łódź), prof. A. Senger (Gdańsk, Poznań), prof. J. Szczekot (Gdańsk), prof. T. Żuk (Szczecin) i wielu innych. Wnioski i zalecenia 1. Wrodzoną dysplazję biodra należy rozpoznać, a leczenie rozpocząć w pierwszym, najpóźniej w trzecim tygodniu życia dziecka. U noworodków cechą dysplazji jest wiotkość i niestabilność biodra. 2. Cechą dysplazji biodra u niemowląt jest ograniczenie odwodzenia, zmiana konturów bioder, zagłębienie pachwiny po stronie dysplazji (często wyprzenia skóry), skrócenie bruzdy pośladkowo-udowej u dziecka leżącego na brzuchu, obniżenie poziomu kolana przy zgiętych kończynach, mniejsza aktywność kończyny po stronie dysplazji biodra. 3. Każdy lekarz powinien umieć zróżnicować dysplazję w zespole wiotkości i w ,zespole przykurczów". 4. Każde niemowlę, nawet w sytuacji bioder prawidłowych, powinno być kontrolowane ortopedycznie 4-5 razy w ciągu pierwszego roku życia. 5. Badania USG można wykonywać w okresie od urodzenia do 7 miesiąca życia. Badanie RTG należy wykonać około 11-12 miesiąca życia. 6. Wszystkie dzieci wymagają pielęgnacji zgięciowo-odwiedzeniowej bioder, a noworodek który oczekuje spokoju, ciepła, piersi matki, snu i miłości rodziców w żadnym wypadku nie może być poddawany ćwiczeniom. Ćwiczenia noworodka to oczywisty absurd. 7. Szczególnie uważnie należy obserwować dzieci z porodów wcześniaczych (czasowych lub wagowych), ponieważ u nich bardzo często pojawiają się dysfunkcje centralnego układu nerwowego, te zaś przyczyniają się do rozwoju dysplazji biodra. 8. Tylko wspólna troska o los bioder - lekarzy: neonatologów, pediatrów, ortopedów, neurologów, rehabilitantów - przyniesie sukcesy profilaktyczne i terapeutyczne. Bierzmy przykład z krajów i zespołów, gdzie różni specjaliści współpracują ze sobą, a nie zwalczają się nawzajem; gdzie dobro publiczne jest ważniejsze od prywatnych poglądów. Autor: prof. zw. dr hab. med. Tomasz Karski Kierownik Katedry i Kliniki Ortopedii Dziecięcej i Rehabilitacji AM w Lublinie Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: pilne!!! do psacia / wkladanie pieluchy tetrow 08.03.05, 10:29 Ciekawe rzeczy, ja tam mojego malego nosze twarza do mnie intuicyjnie, jeszcze nei uleglam zadnym namowom lekarzy bo nie bylam jeszcze u zadnego, wizyte u pediatry mamy dopiero za 1 tydzien, a ortopeda po 6 tygodniu a maly ma dopiero 2 tyg i 4 dni A co myslicie o wkladaniu miedzy nozki maluszkom - na pieluszke jednorazowa - pieluch tetrowych zeby mial szerzej nozki? Chodzi o te bioderka, zeby nie bylo ze za waski.... buzia Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: pilne!!! do psacia / wkladanie pieluchy tetro 08.03.05, 12:51 Co do pieluch zakładanych dodatkowo i tego, ze " starych, wypróbowanych metod pielegnacji nie należy zmieniac nowymi" ( jakos tak to brzmiało w artukule)to mam troche mieszane uczucia.Przeciez to nasze mamy i babcie becikowały dzieci-a to powoduje utrwalanie nóg w pozycji wyprostowanej.Tak więc- czy na pewno stare to dobre? Z kolei rehabilitantka zajmujaca sie wcześniaczkiem mojej siostry mówiła aby nie słuchac ortopedów, bo oni by unieruchomili najchetniej dziecko tymi pieluchami. Dziecko powinno miec swobode ruchów, bo wtedy lepiej się rozwija ( miesniowo) a noszenie dzieci twarza do przodu jest jak najbardzoiej wskazane- to równiez stymuluje rozwój. Tak więc opinii jest na pewno sporo. Chyba jak we wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek. Noszenie dziecka przodem wydaje mi się naturalne, ale już pieluchowanie nie... A co z kładzeniem dziecka na płask? Dzieci noszone w chustach przez cały okres niemowlęctwa powinny byc totalnie pokręcone. Co do TRacy- staram się wyregulowac Ninę, ale ona nie poddaje się łatwo instrukcji. Np. Chce ssac a nie chce smoczka- i co zrobic Pani Tracy? Do każdego malucha jest oddzielny podręcznik i to taki napisany przez własne doświadczenie matki i ojca... ale czytam dużo literatury fachowej, bo wiedzy nigdy dość . Większośc uwag Tracy uważam za słuszne, ale nie widzę nic złego w spaniu z dzieckiem. Ja spałam z Mikołajem, tuliłam go ile chciał itp. i jest super koleś- fakt, mnie było ciężej. Teraz z NIną nie moge pozwolić na to aby zabrała mi 100% czasu, bo Miko jest jeszcze malutki i wymaga bardzo dużo uwagi.Staram się więc nauczyć NIne odrobiny " samodzielności". Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu. Jest jednak metoda, która uważam za bestialstwo- zostawianie dziecka w pokoju przed zaśnięciem i czekanie aż sie wypłacze. Dla mnie horror!!! Pozdarwiam Plumcio P.s A rekord pepuszkowy nalęzy chyba jednak do nas- 21 dni Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: pilne!!! do psacia / wkladanie pieluchy tetro 08.03.05, 15:40 Nam ortopeda kazał wkładac dodatkowo pieluche tetrowa na pampersa, bo Tymon ma jedna nóżke bardziej, ale tylko troche i będzie miał lepiej rozstawione nóżki na boczki, a tak lepiej rozwijają się stawy. W praktyce to lekka paranoja. Stosuje to tylko czasami, bo mały i tak i tak prostuje nózki, więc jaki to ma sens? No ale czasami to szerokopieluchuje małego, przecież nie jestem mądrzejsza od lekarza. Pozdrawiam Tymon i Monia Odpowiedz Link Zgłoś
jamajka04 Ja też 08.03.05, 16:30 I my się meldujemy Cyrylek urodził się 21 lutego o 16.45 w Warszawie na Zelaznej. Ważył prawie 3900 a mierzyl 59 cm... długa bestia. Jest cudnym blondaskiem. Mieliśmy ciężką 17 godz. przeprawę ale już prawie o niej nie pamiętamy. Tym bardziej że krocze nietknięte. Cyrylek - tak jak tu paru innych kolegów i koleżanek - jest strasznym ssakiem. Non stop wisi na cycu, za wyjątkiem nocy. Nie mam na nic czasu, czasem nawet na siku. Czasem sniadanie czeka 3 godz na stole w nadziei że choć na chwilę uśpię jego czujność. Nie znam dnia ani godziny Czy to się kiedyś wyreguluje??? A z karmieniem mam inny problem. On je dużo ale nie wszystko. Moje od zawsze wielkie piersi produkują więcej mleka. Największy stanik w mieście jest za mały. Nie wiem co robić - odciągać czy jak? Co zrobić żeby pokarmu było mniej? Może ktoś miał podobny problem Pozdrawiam lutowe skarby Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: Ja też 08.03.05, 23:35 Odciaganie moze spowodowac jedynie to ze pokarmu bedzie jeszcze wiecej. Poczekaj jeszcze troche a ilosc pokarmu sie wyreguluje. Moj Jasiek nadal w nocy budzi sie co 1,5 - 2 godziny, a w dzien od okolo 15.00 do kapieli prawie non stop wisi na cycu. Musze czasami oszukac go smoczkiem, bo np o 16.00 odbieram starsza corke z przedszkola, a sniadania i wiele czynnosci wykonuje z nim uwieszonym. Czekam kiedy zaczne go nosic w nosidelku, wtedy rece bede miala wolne. Pozdrawiam i zycze wytrwalosci. Odpowiedz Link Zgłoś
agu76 mało mleka 09.03.05, 09:31 A u mnie odwrotnie. Mała Emilka ma już 5tyg. przez pierwsze dwa tylko traciła na wadze. Przyczyną była nietolerancje krowiego białka. Odrzuciłam z jadłospisu wszystkie produkty w których znajduje sie choć odrobina mleka. Teraz moim największym problemem jest niedobór pokarmu małej starcze do 16. potem siedzi uwieszona przy cycu do 22 i ssie, a tu mleka jak na lekarstwo. Jak ją próbuje odstawić od cyca to bek po 10 min jest straszny. Na noc dostaje butle na dokarmienie i wtedy najedzona zasypia sama w łóżeczku. Z resztą do południa jak jest najedzona też zasypia sama. Może znacie jakieś sprawdzone metody na laktacje. Pije ziółka i mała dostawiana jest non stop a mleka ciągle za mało. Już złapałam doła. Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: mało mleka 09.03.05, 10:10 Agu, może masz podobny problem jaki miałam ja? Jak pozwalałam siedziec małej przy cycusiu non stop to ona sobie powolutku spijała to mleczko, że tak powiem, na bieżąco. Tak więc najadała sie małymi porcyjkami- nie była najedzona na długo no i ja miałam wrażenie pustych piersi. Odkąd spróbowałam nie dać sie i wydłuzac te przewry miedzy karmieniami, to piersi się napełniaja, a mała najada sie za 1 razem i na dłużej. To tak jakbyś zjadła od razu pełen talerz spagetti lub co 2 min jedną kluseczkę. Taka była moja teoria i się sprawdziła. Trwało to jakis czas , ale mała juz sobie wydłużyła przerwy między karmieniami- ja tez lepiej rozumiem czemu płacze...czasem tez sobie pozwolimy na taką sesję cycusiową- no bo jak ktos napisał zasady są po to aby... Nie wiem czy tak jest u ciebie, ale może jakoś cie naprowadziłam... Życzę wytrwałosci Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Mleko, spacery itp... 09.03.05, 10:32 Cześć Mamusie Ja po 3-dniowym maratonie aktywności mojego Kacpra wczoraj przeżyłam malńką depresję. Tego jeszcze u nas nie było, jak obudził się o 6 rano to uspiał tak konkretnie dopiero o 18 a w ciągu dnia, wiszenie na ręku, jedzenie i tak w koło Dziasiaj po śniadaniu wreszcie usnął ale też na moim brzuchu. Skąd się to u niego wzięło? Do tej pory ślicznie zasypiał sam w łóżeczku... No ale mam nadziejdzieję, że ten chwilowy kryzys już mu minął. Za chwilę idziemy wietrzyć futro bo widzę, że wreszcie nam ktoś odkopał dróżki wokoło osiedla Jeśli chodzi o melko, to jak w życiu jedne mają mało a ja już nie mam co z nim robić, mam pół zamrażarki, a odciągać muszę co 2 godziny jeśli Kacper mi nie ściągnie. Więc jestem uwiązana do laktatora Nie mogę natomiast nie odciągnąć bo robią mi się szybko zatory... więc mało źle a dużo też nie dobrze Pozadrawiam Wszystkire nowo przybyłe mamusie Całuski dla Maluszków Consta Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Mleko, spacery itp... 09.03.05, 11:33 hej, a nie mozesz kacpra budzic czesciej na jedzenie?? Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: Mleko, spacery itp... 09.03.05, 11:49 Witajcie Widzę, że nie tylko ja mam ten problem. Mała wisi mi na cycku non stop albo robi sobie z niego poduszke. Jak cyc pod nosem - spimy a tylko Mama wstanie coś zjeść albo siku - wrzask. Wczoraj była u nas położna środowiskowa. Nagadała się ojoj. Kazała kąpać w krochamlu, zmienic rodzaj pampersów, karmic tylko 1 godzinę - Hahahahahaha. Wietrzyć małą przy otwartym oknie do następnego tygodnia a potem na spacer. Uffffffffffff no mam totalny mętlki w głowie. A Kinga i tak rządzi po swojemu i tak. Pozdrawiam Klusweczka i Bin Ladenek w spódnicy Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: Mleko, spacery itp... 09.03.05, 12:03 ja w zwiazku z tym, ze nie moge sie non stop zajmowac Jaskiem, bo starsza dwojka nie jest jeszcze taka duza, to jak maly wisi na cycu to po rostu go odkladam i niestety daje smoka, wczesniej probuje polozyc go na moich kolanach na brzuszku, bardzo to lubi i czasami zapomina o ssaniu. W nocy nie stosuje smoczka, bo nie chce zeby sie za bardzo przyzwyczail. Po kapieli spi ciurkiem nawet trzy godziny, ale potem budzi sie co 1,5 - 2 godziny. I tak jest teraz lepiej, bo starszaki wyzdrowialy i nie wolaja mnie w nocy, niestety w czasie choroby tatus nie byl wystarczajacy i wiekszosc rzeczy przy nich musialam robic ja. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 doradca laktacyjny 09.03.05, 15:40 Monia napisał o teraputycznych właściwościach doradcy, mi bardzo pomogła połozna, która nas odwiedziła, pokazując świetny masaż, po którym znacznie zmniejsza sie ryzyko zatorów i poprawia przpływ mleka (szkoda, że nie da sie zademonstrować - dziala super zwlaszcza po dluższych nocnych przerwach). Jeśli nie macie takiej pomocy, podaje namiary do poradni laktacyjnych (warszawskich): poradnia laktacyjna - położna Monika Staszewska tel. 663-12-05, 8.00-13.00 poradnia laktacyjna, Inflancka - p. Małgosia 831-12-41 w.232 poradnia laktacyjna, IMiD - 632-36-74 nie próbwałam dzwonić, ale może Wam sie przydadzą. pa Jo Odpowiedz Link Zgłoś
pulpcik Re: Mleko, spacery itp... 11.03.05, 16:14 kluseczka74 napisała: > Mała wisi mi na cycku non stop albo > robi sobie z niego poduszke. Jak cyc pod nosem - spimy a tylko Mama wstanie coś > > zjeść albo siku - wrzask taaak... Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: mało mleka 09.03.05, 12:15 agu76 Mój Tymon nie przybywał na wadze przez 4 tyg. , był potwornie chudy, a ja rwałam włosy z głowy. Wszyscy do okoła włącznie z moja tesciową pediatrą mówili,że mam zamało mleka i powinnam zacząć go dokarmiać i gdybym się ich posłuchała to pewnie bym straciła pokarm.Duzo pomogła mi rozmowa tel. z doradca laktacyjnym( to że sie nie poddałam i nie dałam małemu butli) Myśle ,że butelka na noc nie poprawia laktacji,a wrecz przeciwnie pokarmu masz coraz mniej. Podobno laktacje poprawia piwo karmelowe, a napewno rozmowa z fachowcem. Nie łap doła i kręć do poradni laktacyjnej pozdrawiam Monia i Tymo Odpowiedz Link Zgłoś
eva78 Re: mało mleka 09.03.05, 15:58 Może spróbuj dodatkowo odciągać mleko laktatorem. Ja też myślałam, ze mam za mało mleka, bo piersi zrobiłyy się nagle wiotkie i jakby puste, a po ręcznym uciskaniu sutka nic kompletnie nie chciało lecieć. Po nakarmieniu malucha opróżniłam do końca pierś (która już wydawała mi się pusta)przy pomocy laktatora. Odciągnęłam jeszcze 50ml?! A po 3 godz. pierś małam maksymalnie wypełniona i twarda, jak przy nawale pokarmowym. Podobno piersi dostosowuja sie do potrzeb dziecka. Metody na zwiększenie laktacji, które znam: Jak najczęstrze odciąganie pokarmu- przystawianie dziecka lub laktator( dziecko moze ssać niefektywnie- wisi na cycku i prawie wcale nie pije), zioła mlekopędne(koper włoski, anyż, czarnuszka,rutwica, gotowe mieszanki ziołowe, wyciągi z ziół), pozytywne myślenie(jeśli twoje piersi sa zdolne wyprodukować pokarm, to dlaczego nie miałyby wyprodukować go więcej)podobno piwo karmelowe, dużo wody niegazowanej. Substancje obniżające laktację: -używki -szałwia -mięta -leki To przepisałam z książki "Warto karmić piersią"- świetna książka. Wszystko co jest związane z karmieniem(o wszystkich problemach z tym związanych techniki prawidłowego przystawiania do piersi, ale też kupki, ulewanie, kolka, dieta dla kobiet karmiących)Może tam znajdziesz odpowiedzi na swoje problemy. Ja osobiscie bardzo sie podniosłam na duchu po tej lekturze. Dostałam książkę na w szkole rodzenia, ale można kupić w ksiegarniach internetowych. Poniżej podaję przykładowe linki. www.kmt.pl/pozycja.asp?KsID=3702albo www.rodzinna.pl/rodzinna/product_info.php?products_id=33Powodzenia Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: nadrobiłam! 09.03.05, 22:30 Cześć dziewczyny, w końcu udało mi się nadrobić czytanie, duuużo tego. Ale już zarejestrowałam parę istotnych rzeczy - przepychanie noska, info o laktacji i inne. No i pocieszyłam się, że nie tylko mój Iwo nie śpi w dzień i ciągle chce jeść. Przeraża mnie tylko to, że on ma dopiero 10 dni a większość z was ma troszkę starsze maluszki.. Poza tym mam taki problem, że w dzień opróżnia mi piersi do cna i ciągle płacze bo głodny a ja próbuję choć troszkę go przetrzymać (nie chcę karmić częściej niż co godzinę!). Efekt taki, że płacze, a ja muszę go pocieszać, czyli najlepiej nosić na rękach. W ogóle nie może zasnąć w ciągu dnia. Drzemie, bo to nie jest sen, może wszystkiego 1,5h w ciągu dnia. A poza tym czytam mu bajki, przewijam, gadam do niego na przewijaku, no i niestety noszę. Za to po kąpieli, którą uwielbia (czasem cała operacja trwa nawet 50 min, bo się dobrze bawimy), mały zasypia na 4 do 5h, potem na 3 potem na 2. No i piersi robią mi się twarde i bolesne, boję się, czy nie będzie z tego jakiś problemów z zatorami. Słyszałam, że piersi potrafią się też regulować na dzień - noc, czy to prawda?? Jutro jedziemy na badanie bioderek, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Nasz synek bardzo lubi - gdy jest zrelaksowany - leżeć sobie z prostymi nóżkami (ale nie wyciągniętymi na sztywno), mam nadzieję, że to ok. W piątek przyjeżdża do nas pediatra, właśnie robię listę pytań do niego, żeby czegoś nie pominąć. Jak macie jakieś podpowiedzi, to będę wdzięczna! Już się nie mogę doczekać spacerów, mam nadzieję, że może w połowie przyszłego tygodnia. No i mam zamiar uchylać maluszkowi okno do spania w ciągu dnia, choć na chwilkę. Pępuszek odpadł dziś, w 10 dobie. Intensywnie w nim grzebałam od samego początku (tak mi radziły wszystkie koleżanki), i jutro już robimy kąpiel w wanience, hurrra! Buziakuję, wszystkie maluszki i mamy, te udręczone i te mniej ps. Ja dopiero dziś mam pierwszy dzień lepszego humoru. Do tej pory byłam lekko podłamana płaczem Iwa przez cały dzień Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: jak tam waga? 09.03.05, 22:37 Ja w dziesięć dni po porodzie mam +9. W ciągu ostatnich dwóch dni zgubiłam 1 kg ale co będzie dalej W sumie nie czuję się strasznie źle, ale jak widzę te plus 9 to jakoś tak dziwnie.. Miałam dość szybko cesarkę, więc za wiele nie zdążyłam spalić w czasie porodu. Lekarz powiedziała, że mam szansę na płaski brzuch, jeśli poćwiczę (to a propos pociętego brzucha). Wiecie coś o tym? Poza tym cały czas mam spuchnięte stopy, troche mnie to martwi. Spuchłam od razu po porodzie i tak się trzyma. Może to przez to, że piję dużo wody? Już 22:30 więc chyba czas zacząć się regenerować na jutro. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
pulpcik Re: mało mleka 11.03.05, 16:19 > Substancje obniżające laktację: > -używki > -szałwia > -mięta > -leki oo, nie wiedziałam o mięcie - szkoda, bo uwielbiam Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Dużo mleka 09.03.05, 15:40 Ja tam na ilość mleka nie narzekam. Jasiek nie spija wszystkiego, ale poza jednym zastojem nic mi się do tej pory nie działo. Najgorzej jest w nocy, jak sobie mały zrobi przerwę dłuższą niż 3 godziny. Wtedy ściągam 40-50 ml, bo chyba by mi biust rozsadziło. W dzień Jasio jada co 2-3 godziny, po południu częściej (chyba gromadzi zapasy na noc ). Na ograniczenie produkcji mleka dobry jest napar z szałwii. Ja chyba będę sobie parzyć wieczorem, bo z tymi 50 ml ściągniętymi w nocy nie wiadomo co robić - za mało, żeby mrozić, a szkoda wylewać. Mam pytanie do mam, które zamrażają pokarm: w czym zamrażacie? Ja mam kilka woreczków aventu, ale niedługo mi się skończą, a nie wiem, czy są w sprzedaży same woreczki. Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Dużo mleka 10.03.05, 08:33 Mowi - ja też mam dość sporo mleka i też mroże w woreczkach awentu a kumuluje odciągniety pokarm w lodówce nawet 2 dni i wtedy zamrażam. Wyczytałam na forum "karmić piersią", że można mrozić w każdym pojemniku przeznaczonym do przechowywania żywności. buziaki Consta Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: male glodomorki, smoczek i literatura 10.03.05, 09:38 Jak przeczytalam Kluseczke ze pisze o swojej Kindze "bin laden w spodnicy" to myslalam ze padne ze smiechu! Ostatnio na mojego maluszka zaczynam wolac "terrorysta" i rozne taaakie pieszczotliwe okresleniaO )) Ja mam tak jak Jo, maly w dzien drze sie w nieboglosy - tzn budzi sie z drzemek bo faktycznie tego spaniem nie mozna nazwac, i jesc, od razu szuka... Jestem na skraju wytrzymalosci, ale w nocy spi - usypia glebiej 22 i spi do 3 rano, potem 6 i potem juz igraszki.... Moze trzeba go dokarmiac? Rozne rzeczy przychodza mi do glowy, jak kolejny raz ide do lazienki i wracam biegiem Mycie zebow skrocilam juz chyba jak moglam... Kiedy mozna takiemu malenstwu dawac smoczek? Co wogole myslicie o smoczkach? A i jeszcze chcialam was zapytac o ksiazki, jakie polecacie kupic? Czy kupowac "Pierwszy Rok zycia dziecka"? I jakie jeszcze, napiszcie prosze Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: male glodomorki, smoczek i literatura 10.03.05, 11:41 hej nie demonizujcie tak tego smoczka- moj dostal w drugiej dobie, jak w szpitalu kwekal a ja nie mialam sily go nosic a jesc nie chcial. nie zaburzyl mu sie jakos odruch ssania ani sie od niego nie uzaleznil. jak jest bardzo marudny to mu go daje, jak tak srednio to zasypia sam w lozeczku. budzi sie w dzien co 2-3 godziny i zjada- nie wisi przy cycu godzine tylko max 30 minut z przerwa na odpoczynek. w nocy potrafi przespac nawet 5 godzin... ja mam "pierwszy rok" - rzadko zagladam ale uratowal pupsko mojego michalka od wsadzenia termometru, bo wyczytalam zeby najpierw inaczej sprawdzic temp... Odpowiedz Link Zgłoś
pulpcik smoczek i literatura 11.03.05, 16:23 "Pierwszy rok..." mam i uważam, że jest OK, a przynajmniej to, co zdążyłam do tej pory w niej przeczytać smoka Niuniek ciagnie od 5. dnia - niby miał nie dostawać, ale jak ryczał kolejną godzinę "bez powodu" zrobiłabym wszystko żeby tylko przestał na szczęście pomogło Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Dużo mleka 10.03.05, 11:29 A ja zaczęłam się dzis zastanawiać nad tym jak to by było gdybym chciała zciągnąć i zamrozić, czy zostawić w lodówce na karmienie butlą. I doszłam do wniosku, że ja chyba nie mam z czego zciągnąć.. No bo jak bym zciągnęła, to co dam maluszkowi jeszcze przed wyjściem? Sama nie wiem, może nie dowierzam zdolnościom moich piersi. Consta, chyba do ciebie zadzwonię, jako do specjalistki od zciągania pokarmu, może mi coś podpowiesz? Nie przymierzam się jakoś konkretnie do tego, ale muszę się dokształcić. Na razie ps Iwo, oczywiście nie śpi od 9:30, ale przynajmniej nie płacze na razie. Była godzina jedzenia, potem 20 min leżał w łóżeczku, potem bajki, potem zwiedzanie domku, teraz leżakowanie na przewijaku, uff.. Co można jeszcze wymyśleć dla 11 dniowego maluszka? Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: dieta 10.03.05, 11:33 Dziewczyny, szczególnie te z młodszymi maluszkami (dwa trzy tygodnie) - ja już nie mam pomysłu na przygotowywanie posiłków dla siebie. Jakie zupy jecie? Ja na razie rosół, krupnik. Na drugie jem różne mięska pieczone lub duszone lub gotowane. Ryż, ziemniaki, makaron. No i marchew, buraki, pietruszkę i selera. Pliz, podpowiedźcie jakie jeszcze zupki można jeść?? Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: dieta 10.03.05, 11:46 a koniecznie musisz?? mi sie juz znudzilo. najwazniejszy dla nas jest barszcz, na poczatku po porodzie powinien byc codziennie. i natka z pietruszki. a pomidorowej nie mozesz zjesc?? ogorkowa?? ja jadlam i ta i ta i bylo ok. nie mozna wszystkiego wyeliminowac z diety na wszelki wypadek, tylko zaczac eliminowac jak juz sie cos zacznie dziac. bo jak wszystko wyrzucisz ot ta to potem trudniej ci bedzie ustalic co uczulilo oraz wrocic do normalnego jedzenia... ja jem wszystko oprocz dzemu z malin, bo po nim sa krostki. albo po melonie... mozesz sobie kupic mrozonki hortexu i wrzucic do zamrazalnika- warzywa na patelnie, marchewka z groszkiem, zupy... ale ja polecam tylko hortex, inne sa jakies dziwne... Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: dieta 10.03.05, 13:39 Morepig, mam wątpliwości co do marchewki z groszkiem. Jak powiedziano mi, że mam unikać kapusty i fasoli, zaczęłam unikać wszelkich kapustnych (kalafior i brokuły też) i fasolowych (groszek, fasolka szparagowa). Ale zauważyłam, że większość mrożonek zawiera któreś z tych składników. A w zimie rzeczywiście nie ma zbyt dużego wyboru. Najgorsze jest to, że mój mąż od początku zabraniał mi jeść prawie wszystkiego, nawet używania pieprzu (a naprawdę nie przesadzałam z ilością). Ja jednak powolutku przeforsowałam większość pokarmów, ale groszku i kalafiora się boję. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: dieta 10.03.05, 16:09 ja jem groszek, ostatnio nawet cala puszke i do tego z mrozonki. jem tez kukurydze. a brokuly to jedno z bardziej przydatnych dla rekonwalescetki po porodzie warzyw, jeden dziennie sie powinno jesc, najlepeij gotowany na parze. i nie sluchaj meza- chyba ze jest specem. mozesz i musisz jesc wszystko, lacznie z fasolka itp nie mozesz tylko fasolki po bretosnsku. i cytrusow tez mozesz troche zjesc ale zamiast kg mandarynek to dwie sztuki. i DOPIERO jezeli cos sie zacznie to odstawiac, ale nie naraz tylko po jednej rzeczy. moj jak na razie nie mial ani kolki ani wypryskow odpukac, wiec ja jem wszystko... na edziecku jest dieta karmiacej i do niej sie stosuj!! Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: dieta 10.03.05, 20:11 U nas dzisiaj był pediatra, do którego mam zaufanie. Prezentuje on pogląd, że jeśli nie ma dodatkowych powodów do postów i umartwień , to nie powinno się utrudniać sobie życia, a jeść prawie wszystko i obserwować maluszka. Jedyne rzeczy, z którymi na pewno lepiej uważać to orzechy, mleko krowie w czystej postaci i uwaga... ... SELER! To dla mnie nowość, bo ogólnie włoszczyzna przez większość źródeł jest zalecana bez zastrzeżeń. Ale przekonuje mnie ta teoria o selerze, bo to jednak bardzo aromatyczne warzywo, a ja zjadłam w ciągu ostatnich dwóch dni wielką miskę sałatki z selera i teraz walczymy z paskudna wysypką na buzi.Może od selera, może nie, ale lepiej uważać! Jaś właśnie śpi (sic!), więc spadam pod prysznic całuski Jo Odpowiedz Link Zgłoś
pulpcik Re: dieta 11.03.05, 16:27 > mozesz sobie kupic mrozonki hortexu i wrzucic do zamrazalnika- warzywa na > patelnie, marchewka z groszkiem, zupy... ale ja polecam tylko hortex, inne sa > jakies dziwne Bonduelle "4 pory" jest pyyyszna Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: dieta >> do pulpcik 11.03.05, 18:57 sprobuje tych 4 por roku a tak wogole to niezle dzis postow napłodziłas Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: usg ciemiączka 11.03.05, 22:09 Wiecie, dziś był u m nie pediatra i powiedział, że w związku z cc koniecznie mam małemu zrobić usg ciemiączka. Mówił, że jest to związane z dużą różnicą ciśnień jaka wystepuje przy cc (a nie wystepuje przy naturalnym). No i znowu muszę wędrować na usg (wczoraj byłam na bioderkach...) Czy ktoś może wie, o co chodzi z tym ciemiączkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 Re: dieta i wilczy apetyt 12.03.05, 12:37 Ja sie bardzo oszczedzam. Po kilku atakach kolki wolalabym nic nie jesc zeby tylko nasz synek nie cierpial (do Dziewczyn, ktore byly na instruktarzu u p. Agnieszki, jak masowac niemowle - masaz dziala!!! Kolka ustepuje, a po dwoch godzinach po masazu jest kupka. Przez ostatni tydzien byla u nas moja Mama, wiec obiadki mialam zapewnione (rosol, gotowany indyk, salatka z buraczkow). Dziewczyny, nie wiem, czy Wy tez tak macie, ale ja mam ogromny apetyt - wiekszy niz w ciazy!!! Do tego stopnia, ze jak Mateuszek budzi sie w nocy do jedzenia to zaraz po karmieniu biegne do lodowki i musze zrobic sobie kanapke albo zjadam serek Danio. Polozna powiedziala mi, ze wiekszosc kobiet ma zapasy na czas karmienia zgromadzone w czasie ciazy, a ze ja takich zapasow nie mam - to nadrabiam teraz Polecam Wam jeszcze tarta marchewke z jablkiem, ktora jem codziennie i dzieki temu Mateuszkowi latwiej zrobic kupke. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: dieta i wilczy apetyt 12.03.05, 16:27 tez mam wiekszy apetyt i tez zajadam marchew z jablkiem Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: dieta i wilczy apetyt 12.03.05, 18:58 Czesc! Ta marchew z jabkiem to na sucho? czy troche smietany? Co do wilczego apetytu to ja w zyciu nie mialam takiego apetytu i takich zachcianek!! Nawet w ciazy! Ostatnio jak w tvn style w "paris paris" byl program o francuskich cukiernikach-czekoladnikach i pokazywali cale masy czekolady, tortow i ciastek to myslalam ze oszaleje!! A normalnie to nie jestem fanka slodyczy... Slyszalam ze trzeba jesc ryby wedzone, makrele albo dorsza... Ja w sumie jem wszystko ale zauwazylam ze maly ma gazy - tzn pierdzi jak dorosly, mam wrazenie ze to moja wina i chyba zmienie diete? Ale nic nie jem wzdymajacego, od czego on to ma? My dzis uzylismy po raz pierwszy smoczka, bo od 6 rano do 16 mialam jazde, ciagle chcial cycka i mialam juz dosc, teraz ssie smoczka i jest chyba ok.. Ja juz sie martwilam sie zeby leciec i kupowac jakies mleko i ze trzeba go bedzie dokarmiac bo jest chyba ciagle glodny, a on pewnie chcial tylko possac... Malego weranduje kilka razy dziennie, ma 3 tygodnie teraz, na spacer jeszcze nie wychodzilismy. Ciagle wydaje mi sie ze za zimno. Co do pieluszek - zauwazylam, nie wiem jak wy, ze mojemu malemu najlepiej robi sie kupe jak zmienie pieluszke, w swiezutka i nowa lepiej Zbankrutuje. Ale stanowczo kupuje teraz Huggies. Wkurzylam sie na chusteczki Pampersa bo kupilam przezornie kilka paczek i sa jakies wybrakowane, polowa ta z wierzchu jest SUCHA! Do dupy ten interes, nowe i wysuszone, tylko oliwka na nich zostala. Co do dolow - ja juz mam kilka depresyjek za soba, do tego dochodzi uwiazanie kobiety karmiacej Czy jestescie cierpiliwe? Mnie czasem cierpliwosc opuszcza, nie mam sily ale zawsze sobie mysle ze to dopiero poczatek drogi)) A jak spojrze na spiacego "zolwika" mojego to mi mija I NIECH TA WIOSNA JUZ PRZYJDZIE Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: dieta i wilczy apetyt 12.03.05, 21:52 mamuska- nie przejmuj sie gazami tak samo jak czkawka i kichaniem 100 razy dziennie. poki nie placze to jest dobrze. moj sie wycwanil i jak pierdzi to wyciaga raczke z piastka w gore co do chusteczek - sprobuj polozyc zamkniete paczki do gory nogami my chusteczek wogole nie mozemy uzywac, bo maly ma odparzona dupke... i uczulenie na chusteczki i mydlo... ;-( tak wiec zero wygody- do kazdego przewijania musze nalewac wode do miseczki i wycierac dupke wata... upierdliwe to jest, zwlaszcza w nocy... a co do pieluch- na serio polecam tesco- sa jak huggies a tansze. jezeli chodzi o ryby- jeszcze zadnej nie zjadlam no moze tunczyka Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: dieta 15.03.05, 21:24 > mozesz sobie kupic mrozonki hortexu i wrzucic do zamrazalnika- warzywa na > patelnie, marchewka z groszkiem, zupy... ja sobie robie zapas warzywnych daniek w weekendy.Dziecie laduje w objeciach stesknionego tatusia,a ja pichce zupki i jarzynki. Pozniej do lodowki i mam w tygodniu pod reka, gdy np. maly nie chce mnie puscic na krok.Wrzucam do mikrofali i nie umieram z glodu (tez mnie napada na zarcie,a co dziwniejsze - na picie.Wiem, ze to dla mleka, ale mnie nadal dziwi,bo zawsze malo pilam). Wsrod zupowych hitow mam zupe z kukurydzy i kurczaka i zupe z soczewicy z marchewka i papryka. Z dan warzywnych - ratatouille i w ogole duzo pomidorow. Polozna mowi,ze to dzieki temu Felix ma ladna karnacje,ale gdzie tu sens - gdyby to byla kwestia mojej diety tylko, to ja tez bym miala kolorek,a tak jestem zwyczajowo blada...nie, to po tatusiu Mysia Odpowiedz Link Zgłoś
pulpcik Re: dieta 11.03.05, 16:26 rosół, pomidorowa, ogórkowa, pieczarkowa. innych nie jadam, bo nie lubię Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Dużo mleka 10.03.05, 11:43 zacznij sciagac dwa dni wczesniej, to na dzien przed wyjsciem bedziesz miala w piersiach jedna- dwie porcje wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Dużo mleka - morepig 10.03.05, 13:08 To znaczy mam zciagnac jednego dnia, schlodzic, zamrozic. Zciagnac drugiego dnia schlodzic i zamrozic? (nie zlewac razem?) Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Dużo mleka - morepig 10.03.05, 16:05 w lodowce mozesz trzymac do 48 godzin i dolewac, jak juz bedzie sie zblizac ta 48 godz to zamrozic polecam mrozenie mniejszych porcji- ja zamrozilam sobie 3/4 malej buteleczki aventu. jak masz duzo malych porcji jest lepiej- zawsze mozesz przeciez rozmrozic kolejna. jedynie do rozmrozonego nie mozna dolewac swiezego. i jak maly nie wypije wszystkiego to trzeba niestety resztke wylac. ale ja ze dwa razy mialam tak ze podgrzalam a on nie chcial wiec do lodowki i pozniej mu dalam. acha, rozmrozone mozna max 9 godzin trzymac. co by tu jeszcze... acha, sciagniete mleko lepiej trzymac w plastiku niz szkle bo na szkle zostaja wszystkie subst odzywcze. i sciagniete mleko powinno sie do lodowki szybko wstawic, najlepiej na polke, nie na drzwiczkach (nie wiem czemu, tak pisza w avencie) i polecam sciaganie po niedokonczonym karmieniu albo przed karmieniem jak masz nawal... Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Dużo mleka - morepig 10.03.05, 22:32 Dziękuję, moja wiedza znacznie się poszerza! Musze zrobić jakąś poważną próbę zciągania pokarmu. Wydaje mi się, że dla takiego maluszka jak mój, czyli niespełna dwa tygodnie to 30-40 ml to chyba nawet za dużo? Ile taki szkrab może na raz zjeść? Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: Dużo mleka - morepig 15.03.05, 11:38 >i sciagniete mleko powinno sie do > lodowki szybko wstawic, najlepiej na polke, nie na drzwiczkach (nie wiem czemu, > tak pisza w avencie) bo na drzwiczkach jest wyzsza temp niz w srodku (od otwierania). Mysia Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: neurolog 09.03.05, 22:40 No może jeszcze jedno pytanie.. Powiedzcie, czy wiele z was było u neurologa z maluszkami i dlaczego? Były jakieś wskazania, czy po prostu na wszelki wypadek? Co tak naprawdę sprawdza neurolog? Teraz już naprawdę idę spać Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: neurolog 10.03.05, 12:59 dobry pediatra zauwazy jak sa jakies nieprawidlowosci i skieruje do neurologa. Najczeszstrzymi dolegliwosciami neurolog maluszkow jest krecz szyi z asymetria (przerabialam z najstarsza), wzmozone napiecie miesniowe(mial nasz sredniaczek) i obnizone napiecie mies - majrzadziej wystepujace. Ze wszystkich tych nieprawidlowosci wyprowadza sie dzieciaczka odpow rechabilitacja. Pamietajcie. zeby dziecko nie odchylalo glowki w jedna strone, a maszaze mozna robic maluszkom niezaleznie od wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: neurolog :(( 10.03.05, 13:12 No właśnie. Mój Iwo wygina się w jedną stronę i ewidentnie skręca główke w jedną stronę. Dobrze, że jutro już przychodzi pediatra!! Boję się, że trzeba będzie robić rehabilitację. Dzięki Bietka Olida i Iwo Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: neurolog :(( 10.03.05, 22:37 Twoj Iwo jest chyba jeszcze za maly zeby to stwierdzic, nasza pediatra powiedziala, ze chociaz u Jaska wystepuje juz delikatna asymetria to jeszcze krecz nie jest przesadzony, trzeba po prostu starac odwracac mu glowke w druga strone. W przypadku kreczu podstawa sa masaze. Wystarczy kilka razy spotkac sie z rechabilitantka, a ona dokladnie nauczy jak go wykonywac i pokaze kilka swiczen. Niestety poczatkowo dzieci tego nie lubia, szczegolnie rozmasowywania okolic karku i przerazliwie placza Ale pozniej jest ok. Jak juz pisalam masaz jest wskazany dla wszystkich, nie tylko dla dzieci z jakimis nieprawidlowosciami. Sama bym sobie na taki pochodzila... Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Przepuchlina pępkowa! Mleko i dół 11.03.05, 09:37 Dziewczyny, ja już nie wiem co mam robić. Kiedy byłam z Kacprem u lekarza na szczepieniach, powiedziała, że Kacper ma przepuchlinę pępkową (przypuszczalnie od płaczu, bo ryczy koszmarnie przy przewijaniu)ale NIC się z nią nie robi! A ja nie wiem czy tak faktycznie jest, nie znam dobrego pediatry a wolałabym poznać opinię jeszcze kogoś. Poza tym jak można uniknąć płaczu u tak maleńkiego dziecka? Już kręgosłup mnie boli od noszenia. On sie okropnie napina jak płacze przy przewijaniu. Sądzę, że stąd ta przyczyna. Jeśli chodzi o mrożenie mleka i zwiększanie laktacji. Mnie też się wydawało, że mam mało pokarmu, ale najskuteczniejszym sposobem na zwiększanie ilości mleka jest opróżnianie dokładne piersi. Po każdym karmieniu zazwyczaj coś zostaje w piersi i to trzeba odciągnąć. Do mózgu jest wysyłany wtedy komunikat: aha za mało mleka I wtedy zaczyna się produkacja JA mam inny problem ja już po 30 min. mam pełne piersi! ale ile można mrozić??? No i nie moge Kacpra trzymać non stop na cycu bo i tak są biedne i obolałe a on przybiera już 500 g dziennie na wadze, więc to i tak dużo! Olida - dzwoń śmniało chętnie podzielę się doswiadczeniami! A na zakończenie mojego przydługiego wywodu, chcę napisać, ze mam doła macierzyńskiego, czuję się samotna i uwiązana. Mąż wraca późno, a w perspektywie ma służbowe imprezki, więc jeszcze mniej czasu w domu Całuski dla wszystkim Maluszków Consta&Kacper vel Talib Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: Przepuchlina pępkowa! Mleko i dół 11.03.05, 10:05 Przepuklina pepkowa rzeczywiscie sama sie wchlania, moj synek (srodkowe dziecie) taka mial. NIestety mial rowniez pachwinowa, a to wymaga juz operacji (bardziej zabiegu) A co do dolow to zaraz wiosna, zycie jest wtedy mniej samotne... Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Przepuchlina pępkowa! Mleko i dół 11.03.05, 11:58 moj tez ma ksywke talib czasem wymiennie z susełkiem tak sie zastanawiam kiedy moglybysmy sie spotkac... pewnie bede musiala jeszcze poczekac, w koncu moje male jest mlodsze o miesiac... ale zapytam po niedzieli tej mojej poloznej, co ona o tym mysli ogolnie tez juz mam dosyc siedzenia w domu, chce gdzies pojechac a sama nie moge bo nie mam prawka. a autobusem to zanim wyjade to juz cyce pelne i znowu karmienie... consta- kiedy pierwszy raz z malym "do ludzi" wyszlas?? Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Przepuchlina pępkowa! Mleko i dół 11.03.05, 12:01 aaa, zapomnialam- na przepukline sa takie plasterki, ale jedni lekarze zalecaja inni odradzaja. ogolnie wybadaj czemu on placze, moze ma refluks i ma zgage i go to denerwuje?? a moze juz sie przyzwyczail maly terrorysta ze jak placze to go nosisz... sprobuj moze go znowu tak ciasno owinac jak tuz po porodzie, moze mu zimno albo jest samotny, to powinno pomoc. a przepuklina sie nie denerwuj- z 10 dzieci urodzonych w lutym w moim miasteczku tylko moj nie mial przepukliny, wie to chyba czeste... Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Przepuchlina pępkowa! Mleko i dół 11.03.05, 12:37 Pierwszy raz wyszłam z Tygryskiem jak miał 2 tyg na zakupy do supermarketu! Był żółty jak pomarańcza i topił się w kombinezonie Jak miał 2,5 tyg byliśmy w Galerii Mokotów! Bo stwierdziłam, że niezbędnie i natychmiast potrzebuję czarnych szpilek... ech te baby Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 Re: Przepuchlina pępkowa! Mleko i dół 12.03.05, 12:52 My bylismy dzisiaj po raz pierwszy na spacerku (Mateuszek jutro konczy 2 tyg.). Nie mielismy mozliwosci werandowania, bo nie mamy balkonu. Otwieralam codziennie okno w kuchni, zeby przewietrzyc mieszkanie. A dzisiaj wyszlismy az na 50 min. do parku. Wozek jest rewelacyjny nawet na zaspy, ma sie wrazenia jakby sam jechal Maluszek sobie smacznie spal i chyba nawet nie zauwazyl, ze byl w parku. najgorzej bylo z ubraniem go w spiworek. Dzisiaj przychodza do nas znajomi (jest juz kolejka do odwiedzin). Bedziemy przyjmowac goosci w godzinach popoludniowych, bo staramy sie, aby Mateuszek mial stale pory kapieli. A co do dola.. na razie jest u mnie mama, wiec nie czuje sie samotna. Mama jest wpatrzona we wnusia i prawie nie odchodzi od lozeczka. Poza tym jest bardzo pomocna - moge sie spokojnie wykapac, a nawet podmalowac oko Niestety mama juz jutro wyjezdza i boje sie, ze sobie nie poradze. Maz do pozna w pracy, przychodzi do domu na kapanie Malucha. Wiem, ze mu ciezko, bo chcialby spedzac z nim wiecej czasu, a ja jeszce potrafie mu dogryzac, ze dziecko nie poznaje swojego Taty i zeby przyjechal do domu ok. 14-stej, to bedzie mial szanse zobaczyc, jakie dziecko jest aktywne... Potem mam wyrzuty, ze tak biadole... i tak w kolko. Musimy sie jakos trzymac Dziewczyny. Przeciez ktos musi zarabiac... tylko czasy teraz zwariowane, trzeba zapomniec o pracy od 8 - 16 Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: neurolog :(( 11.03.05, 18:48 nie steresuj sie na wyrost- moj tez tak mial i sie okazalo ze ma lekki krecz. teraz po 2 tyg kladzenia na tym boku juz sam przekreca glowke w te strone... Odpowiedz Link Zgłoś
pulpcik witam :) 11.03.05, 12:40 Adaś, 13.02.2005, niedziela, 20:40, Warszawa-Solec, 41 tydzień, 3690g, 56 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
blige ku przestrodze:-) 12.03.05, 00:08 Ale natrzaskalyscie listow! Pisze, jak w tytule, ku przestrodze. Az wstyd mi sie przyznac, ale napisze, moze nie jestem sama. Otoz okazalo sie ze nie myje mojego dziecka wystarczajaco dokladnie! Nie, aby byl zarosniety brudkiem; nic z tych rzeczy Kapiemy go codziennie, maz trzyma ja myje. Tak bylo dzisiaj: zaczynamy od twarzy, potem glowka, raczki i w dol cialka. I w tych raczkach problem. Na przewijaku go wyscieram; podnosze raczki do gory a tam, w faldkach paszkowych, pozwijany brudek. Az bylam zla na siebie. Kto mnie pobije? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
blige jeszcze jedno pytanie 12.03.05, 00:11 I jeszcze jedno: robicie cos specjalnego z siusiakami? Ja nic nie odciagam, ale ostatnio slyszalam opinie, ze sie powinno. Jak to jest? Na kontrole do lekarza ide dopiero w nastepnym tygodniu i wowczas bede miala okazje sie wypytac. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: jeszcze jedno pytanie 12.03.05, 10:57 nie powinno sie ruszac, samo sie odciagnie kolo 5 roku zycia. i nie pozwol lekarzowi, jezeli juz ktos ma cos z tym robic to niech ci da skierowanie do urologa dzieciecego. pelno jest o tym na forach- ze lekarz odciagnal i cos uszkodzil i wogole. taki zwykly lekarz to moze co najwyzej ociupinke poruszyc, tak max 2mm zeby zobaczyc czy jest ok a najwyzej jak cos mu sie nie spodoba to musi dac skierowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: jeszcze jedno pytanie 12.03.05, 11:49 w zadnym wypadku nie nalezy odciagac. Nasz starszy synek, ktory mial przepukline i wedrujace jaderko mial raz jedyny odciagany napletek przez chirurga, ktory przestrzegal nas kilka razy przed odciaganiem przez innego lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: ku przestrodze:-) 12.03.05, 10:43 spoko, tez to zauwazylam jakis tydzien temu dopiero a wydawac by sie moglo ze taki maly jest czysciutki...ale jak go nie umylismy 2 dni z rzedu to smierdzial strasznie ;-( bleeeee jeszcze pomiedzy paluchami zobacz, tam jest zawsze pelno syfku Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 pępek 12.03.05, 12:59 Uroczyscie donosze, ze naszemu Mateuszkowi wczoraj odpadl pepek! Pozdrawiamy wszystkie Mamy i ich Pociechy. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: usnął! 12.03.05, 22:36 Moje dziecko usnęło dziś w dzień na całe 2,5h aż go w końcu musiałam wybudzać na kąpiel! (byliśmy przestraszeni, że nie uśnie po kąpieli na noc, ale śpi!!) Nie wiem jakim cudem udało się go uśpić Jackowi, myślę, że ja już jestem tak znerwicowana, że Iwo to czuje i nie bardzo mu idzie usypianie z mamusią. Albo już nie wiem co. Jutro mam ciężkie postanowienie nie stresowania się, ha, ha. Od poniedziałku zostaję w domu sama i jak się jakoś nie pozbieram to dni mogą być ciężkawe.. Buziakuję Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 dieta i apetyt 13.03.05, 01:24 a najpierw: też nam odpadł pępek hurra!!! jak tak czytam, co jecie, to zaczyna lecieć mi slinka.... Jaś ma niestety zapalenie skóry i jestem na scislej diecie - chleb z dzemem morelowym i ryż. Pycha! Apetyt u mnie też wilczy, ale ile mozna zjeść kanapek z dżemem?! A na dodatek też oglądałam ten program o czekoladkach (Przez to ciągłe karmienie niedługo zostanę telemaniakiem, bo książki czyta się trochę trudniej - kłopot z przewracaniem kartek)... Ale ryż z dzemem słuzy mojemu synkowi, który przez ostatnie 2 tygodnie utył 500 g i urósł 4 cm!!! Jak apetyt nam sie nie zmniejszy, niedługo zaczniemy kupować ubranka dla przedszkolaków I nie bójcie sie spacerów. My od wczoraj wychodzimy na godzinne przprawy przez śniegi i zaspy. Jas w wózku cieplutki, a na spacerze i potem śpi cudownie. I chyba na mnie tez juz pora - moze jeszcze zdaze zamknac oczy przed pobudka na karmienie. Slodkich snow Jo Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Ratunku kupa - a właściwie jaj brak!!!!!!!!!!!!!!! 13.03.05, 10:22 Mamuśki kochane Ratunku - trzeci dzień nie zrobiłyśmy kupy. Mała jest marudna, w dzień nie śpi prawie wcale jak przyśnie to sie zaraz wybudza, puszcza bolesne bąki - płacze przy tym. Pręży się, na cycu wysi całe boże dnie a moje sutki bałagają o litość. Dajemy kropelki z espomusanu ale to na kupe nie działa. Ratunku!!!!!!!!!!!!!! Kluseczka i Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
cel_janka Masaż P.Agnieszki - pomóżcie 13.03.05, 16:10 Witam, pisalyscie o masazu p.Agnieszki, skutecznym, podzielcie sie prosze technika, już wszystko ćwiczylyśmy... Sądzicie, że kolki to kwestia naszej diety, czy niedojrzalości ukladu pokarmowego naszych pociech, popadam już w jedzeniowa paranoje)) Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 Re: Masaż P.Agnieszki - pomóżcie 13.03.05, 16:56 Kiesy dziecko zaczyna sie prezyc, to nie ma sensu przystawianie do cyca - mimo, ze ono wtedy najbardziej chce ssac. Jest zdenerwowane i najczesciej bierze cyca i wypluwa, krztusi sie, a potem ulewa! Juz to przerabialismy - ostatnio dzisiaj w nocy Naczytalam sie o kolkach i naszczescie nie jest to wina mojej diety - naprawde bardzo uwazam na to co jem, jest to kwestia niewyksztalconego jeszcze ukladu pokarmowego dzieciaczka. Masaz: polozyc maluszka najlepiej na przewijaku i wykonywac koliste ruchy na brzuszku zgodnie ze wskazowkami zegara, uciskajac (posmarujcie najpierw rece oliwka). Po kilku takich ruchach polozcie dlonie prostopadle do ciala dziecka - zaczynamy od lukow zebrowych. Rece pracuja plasko jedna za druga w dol brzucha (jakby delikatnie oprozniajac jame brzuszna dziecka - lekko uciskac ku dolowi), nastepnie masujemy brzuch przedramieniem - prawe przedramie masuje, podczas gdy lewa reka unosi nozki ku gorze. Mozna jeszcze masowac odbyt kolistymi ruchami (pomaga na gazy i kupke) oraz trzymajac dziecko do odbicia na ramieniu - wykonywac na pleckach koliste ruchy - przeciwnie do wskazowek zegara. W/w wyprobowalam i skutkuje!!! Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Masaż P.Agnieszki - pomóżcie 13.03.05, 21:40 Majeczka nie napisałaś jakie ruchy wykonywać trzeba przy masażu przedramieniem, możesz podpowiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: do kółka nieszczęść 13.03.05, 21:49 Mam nadzieję, że żadna z was mnie nie prześcignie w nieszczęściach. Dziś rano miałam nagły problem z sercem, musiałam wezwać pogotowie i udać się do szpitala. W efekcie Iwo dostał mieszkankę (MA DWA TYGODNIE), nie było wyjścia. Myślę, że ta akcja z sercem, była skutkiem mojego zestresowania tym, że mały w dzień dużo płacze. Dziś zestresowałam się jeszcze bardziej. SKutek: straciłam praktycznie pokarm. Wierzę, że tylko na dziś. Poza tym okazało się, że jak Iwo dostał mieszankę, to od razu szczęśliwie usnął w ciągu dnia i nie płakał. Wniosek: głodziłam go przez ostatni tydzień bo brakowało mi pokarmu i dlatego całe dnie płakał i nie spał. Mój Jacek się kompletnie rozchorował i nie może się do nas zbliżać, nie może mi więc w niczym pomóc. Rewelacja. Wierzę, że z tym pokarmem to tylko chwilowe, zaraz idę się wyspać i odpocząć. To się MUSI odkręcić. Wszystko musi być dobrze. Na środę jestem umówiona z doradcą laktacyjnym, niestety dopiero na środę. Może w międzyczasie macie jakieś pomysły, co mogę robić? Piję zioła mlekopędne, koper, masę wody. Odżywiam się dobrze. Co jeszcze? Zaraz uruchamiam laktator, zeby trochę pobudzić piersi. Pomóżcie proszę, jeśli macie jakiś pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: nie ma kupki - czopki glicerynowe 13.03.05, 22:43 Kluseczko, mnie polozna poradzila kupic czopki glicerynowe jak maly nie robil kupki, sa troche za duze, to trzeba wyciac maly i wlozyc w pupke (troche przytrzymujac bo maly silacz wypycha) Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: do kółka nieszczęść 15.03.05, 21:46 > w międzyczasie macie jakieś pomysły, co mogę robić? Piję zioła mlekopędne, > koper, masę wody. Odżywiam się dobrze. Co jeszcze? Zaraz uruchamiam laktator, > zeby trochę pobudzić piersi. > Pomóżcie proszę, jeśli macie jakiś pomysł. cieple oklady rob na piersi, to przyspiesza naplywanie pokarmu. I rzeczywiscie duzo DUZO picia. Ja pije mlekopedna herbatke z bazylii,kopru wloskiego, anyzu i kminku, paskudztwo okropne, ale mleka przybywa. Pod zadnym pozorem nie pic szalwii ani miety - zmniejszaja laktacje. No i przede wszystkim - Olida MUSISZ SIE ZRELAKSOWAC !!!! wiem, ze to idiotycznie brzmi, ale nie ma rady. Dobre jedzenie ( obficie i miejscami nawet tlustawo), duzo picia, duzo odpoczynku. Ja mialam problem przez dwa dni, zle robilam, bo dawalam mlodemu jesc podsypiajac. W rezultacie on tez podsypial i nie najadal sie. Na szczescie polozna to wylapala i od tej chwili mam w domu malego Kluska Olida, trzymaj sie ! Mysia Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: do kółka nieszczęść 15.03.05, 22:59 Dzięki Mysia A w ogóle raportuję się, że mleczny kryzys niedzielny minął chyba i wszystko powoli się "odbudowuje"; jestem dobrej myśli. Jutro przychodzi specjalistka od laktacji i będę sobie z nią gadać, a ona będzie patrzeć jak karmię i jak się mają moje piersi. Dziś byłam na ważeniu Iwa i okazało się, że przybrał na wadze w normie, ale bliżej dolnej niż górnej granicy i ma zadanie bardziej się postarać. Za tydzień kontrolne ważenie i MUSI być lepiej! Buziakuję Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 Re: Masaż P.Agnieszki - pomóżcie 14.03.05, 21:14 W dol od zeberek az do siusiaka. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 Re: dieta i apetyt 13.03.05, 17:01 Ja tez jem ryz z... prazonymi jablkami. Nie wiem, czy mozesz jesc jablka, ale moj maz odkryl ostatnio dla mnie fantastyczne prazone jablka w sloiku firmy STOVIT (cena ok. 6PLN). Smakuja wybornie z ryzem! Co drugi dzien jem tez kasze manne z bananem (mozemy zjesc jednego banana co 2-gi dzien) - PYCHA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
constancja dieta i waga 14.03.05, 09:38 Witam Mamuśki po weekendzie! Olida ja mam nadzieję, że to koniec już tych przykrości u Ciebie jak przeczytałam o problemach z sercem to zamarłam... Nietety wszystkie potrzebujemy dużo wytrwałości i siły...aby do 3 miesiąca wtedy będzie lżej czego sobie i Wam życzę! Jeśli chodzi o dietę to ja jem już wszystko, mały nie cierpi na kolki dziękować Bogu. Miał natomiast nieustające problemy z brzusiem, kiedy ja byłam na ścisłej diecie! Więc wniosek z tego taki, że od kolek uciec się nie da. Same przechodzą jak dziecku układ pokarmowy dojrzeje. Nie wiem natomiast czy to dobrze czy źle, ale dziś Kacper kończy 8 tyg i waży 5200! Mnie już kręgosłup boli... Żeby Was rozweselić napiszę, że KAcper zrobił podczas przewijania "planetarium" na ścianie w żółto-pomarańczowe centki Pokój do remontu Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza sikanie po scianach 14.03.05, 10:09 U mnie z malowaniem poczekamy, bo sikanie w gore weszlo malemu w krew))) Juz zaliczylam obsikanie mnie, okolicy przewijaka czyt. sciany,, kupe w czasie zmieniania pieluszki, kopniaki w szczeke jak przygladam sie za nisko....... Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: sikanie po scianach 14.03.05, 11:16 ha!! moj zrobil raz taka strzelajaca kupe ze az z przewijaka na podloge sciekla... ;- ) psy byly zachwycone! ja nie mialam reki i oboje z mezem wylismy ze smiechu a zaraz potem pies nam narzygal, zeby jeszcze nam dodac powodow do radosci Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza tygrysiatko, zolwik, suselek...:)) 14.03.05, 11:59 Extra! Zolwik dlatego ze strasznie smiesznie wyciaga glowke, jak zolwik, doslownie, chuda szyjka, no i te raczki i nozki - jak zolw je wyciaga i chowa) Odpowiedz Link Zgłoś
blige Re: tygrysiatko, zolwik, suselek...:)) 14.03.05, 13:58 Widze, ze mamy podobne doswiadczenia Ostatnio rowniez oberwalam wodnisto- strzelajacym rodzajem kupy. Umazana bylam od koszulki przez spodnie do kapci plus przewijak i podloga. Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: dieta i apetyt 15.03.05, 21:39 Przez to ciągłe karmienie > niedługo zostanę telemaniakiem, bo książki czyta się trochę trudniej - kłopot z > przewracaniem kartek)... ja mam taka dluga poduszke do karmienia - Felix lezy na niej, a ja mam jedna reke wolna, w sam raz do ksiazki Mysia Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005-o wszystkim- byle do wiosny 14.03.05, 15:50 Consta- te czerne szpilki no no- ja wymyslam ze cos dziecku trzeba Co do smoka to my tez szybko zaczelismy 5doba ale tylko awaryjnie Co do krostek to te po miodzie to na pewno uczulenie +biegunka Olida a gdzie bylas z bioderkiem i czy ci odpowiadal lekarz Blige A propo brudku to ja za uszami dostrzeglam go i az mi glupio-dziecko miesiac konczy z paszkami nie powiem bym staszka do gory za często brala i szorowala Co do siusiaka to podobno wlasnie nie powinno się odciagac bo można krzywde zrobic A propo brudu to nie dosc ze te malenstwa to terrorysci to jeszcze brudasy Co do diety to ja się tez oszczedzam ale daje staszkowi tez po prochy na gaazy bo jeczal strasznie i dziala- masaz tak nie dziala choc pomaga szczególnie jak mu masuje plecki jak je albo zaraz po nie jak się drze- bo to go tylko drazni wtedy to już brzuch masuje albo termofor a daje mu 2 rzeczy jedne homeopatyczne granulke max 4 razy dziennie-dagomedu na kolke oraz ew krople espumisan- koperek który ja pilam dzialal na mnie nie koniecznie na staszka Odkad daje mu homeopatyczne to i lepiej spi i je a ja wiecej jem- i dzieki czemu jestem szczesliwsza- indyk kurczak ryz jablaka gotowane ile można A i propo diety to ja się zapycham jablka starte gotowane z cukrem i ryz-pycha slodka i zdrowa a ryz to kilogramami jem A chlopcy szczególnie podobno maja gazy czesciej niż dziewczynki Morepig a mój staszek to chyba przez te gazy to akrobata zostanie takie robi przeciagania A co do mycia to ja z oszczednosci myje woda tylko postawilam sobie termos z ciepla woda by nie latac caly czas- taniej i szybciej się myje niż chysteczkami- choc polecam chusteczki hugginsy Olida ja zauwazylam ze staszek zle spi i jeczy jak ktos do nas przychodzi tzn po wizycie mimo ze nikt się nad nim nie pastwi (poza tesciowa która myslalam ze zabije)ale wydaje mi się ze to dlatego ze ja się stresuje tymi wizytami- ludzie sa tak zyczliwi i te ich cholerne rady- np. na pewno jest glodny zle go nosisz zimno mu itp. Klubofaza- a to czemu się patzysz chlopakowi tak nisko- ja już wiem ze jak staszka przewijam to pielucha obowiazkowo szczególnie u lekarza bo on po prostu leje na sluzbe zdrowia- na p pediatre b milo na neurologa i ortopede- dzielny mezczyzna, nie mowie już o tym ze udalo nam się to sfilmowac- przypadek To tyle w ramach odpowiedzi- ja mam nadzieje ze ta cholerna wiosna przyjdzie i się spotkamy wreszcie, U mnie czas leci jak oszalaly maly się budzi raczej co 2-3h także w nocy i ma tak ze 3x2h nie spi tylko czemu od 3rano i ok. 7 i ok18- super Ale si zmienia naprawde wielkie chlopisko Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005-o wszystkim- byle do wiosny 14.03.05, 18:04 no byle do wiosny a co do diety to mi sie przypomnialo ze ja non stop pije herbatke koperkowa- najpierw pilam hipp'a ale teraz przezucilam sie na polska krugera, jest tansza i zawiera mniej cukru. moze dlatego moje male nie ma kolek az takich a ze pierdzi z mini kleksem to juz sie przyzwyczailam Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005-o wszystkim- ortopeda 14.03.05, 19:41 Ortopeda jest baardzo fajny. Ma świetne podejście do maluchów. Poza tym wykonuje USG i od razu udziela konsultacji ortopedycznych więc wszystko masz z glowy za jednym zamachem. I za jedyne 50 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005-o wszystkim- ortopeda 14.03.05, 20:27 A czy podalabys namiary na tego ortopede? Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005-o wszystkim- ortopeda 15.03.05, 04:26 ja tez bym poprosila Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005-o wszystkim- ortopeda 15.03.05, 17:59 Podaję namiar na lekarza (korzystałyśmy z niego ja i Asik76, obie zadowolone) Dr Mirosław Czech spec. ortopeda traumatolog 0 604 11 47 09 Ul. Niekłańska, Szpital Dziecięcy Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: LUTY 2005-o wszystkim- byle do wiosny 15.03.05, 12:49 psacia napisała: > Olida ja zauwazylam ze staszek zle spi i jeczy jak ktos do nas przychodzi tzn > po wizycie mimo ze nikt się nad nim nie pastwi (poza tesciowa która myslalam z > zabije)ale wydaje mi się ze to dlatego ze ja się stresuje tymi wizytami- > ludzie sa tak zyczliwi i te ich cholerne rady- np. na pewno jest glodny zle go > nosisz zimno mu itp. U nas po wizycie ze spaniem jest dokładnie to samo, w czasie wizyty, nawet, kiedy siedzimy z Jasiem w drugim pokoju, on nie chce odczepić się od piersi. I na pewno przyczyną jest stres. A kolkę mieliśmy jak dotąd tylko raz - zaraz po wizycie dziadków z pełnym workiem dobrych rad. nie dawajmy się stresom!!! Jo p.s. Mi też czas pędzi jak oszalały... Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: LUTY 2005 14.03.05, 16:47 Na obsikiwanie mam sposób: kładę Jasiowi złożoną chusteczkę higieniczną na siusiaka. Chyba działa, bo Jasio skończył 2 miesiące, a obsikał mnie tylko 3 razy (raz sobie obsikał buzię i trochę się wystraszył ). I chyba racja z tym, że po 3 miesiącach wszystko się dziecku normuje. Ja już jakby zauważyłam lekką poprawę (odpukać). Byle do wiosny. ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
blige o sikaniu, o diecie i do morepig 14.03.05, 22:44 Co do sikania, to moj tesc powiedzial mi, ze chlopaki sikaja zaraz po sciagnieciu pieluszki, poniewaz nastepuje zmiana temperatur. Od tamtego czasu jak Mlodego przewijam sciagam mu spodenki i odpinam body i czekam tak w pol minutki albo i dluzej - bo fajnie caluje sie gole girki - i dopiero odpinam pieluszke. Teraz osikuje mnie sporadycznie, do tego stopnia, ze nawet nie pamietam kiedy ostatni raz to zrobil Ja jem wszystko oprocz czekolady i winogron, bo powiedzieli mi w szpitalu aby tego unikac i nie wiemy co to kolki (odpukac: puk! puk! puk!) Do morepig: na watku ze zdjeciami Filipka zapytalas jaka mamy mate: firma Mamas & Papas, ale nie wiem czy w polsce dostepne sa jej produkty. Rzeczywiscie jest fajna, kazdy element cos robi, zabawki grzechocza albo szeleszcza i sa odpinane. Ale na chwile obecna Filipek traktuje ja jako kolejne miejsce do spania. Juz nie moge sie doczekac kiedy zacznie sie nia swiadomie interesowac. Mam praktyke w wysylaniu przesylek wiec jesli bardzo Ci sie podoba i chcesz to Ci kupie i wysle. Zaplacilismy za nia 50 funtow. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: do morepig i narzekania ;-) 15.03.05, 04:31 skonsultuje z mezem, ale chwilowo zamierzam sie obkupic w nowe ciuszki a 50 funtow na nasze to duzo jak za mate... a szkoda, bo fajna... a za dwa miesiace moze byc juz niepotrzebna kupilabym ale po pierwsze te ciuszki a po drugie juz zrobilam kilka takich zakupow co to nie wiadomo czy sie przydadza, m. in. hustaweczka fisher price'a... do 9 kilo a maly ma juz 5kg i nie jest nia na razie zainteresowany... a poza tym jak na razie mamy ) (zero) ciuszkow dla malego, bo ze wszzystkiego wyrosl, nosimy juz 68 Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: do morepig i narzekania ;-) 15.03.05, 08:43 Xzy ja dobrze widze? Pisalas tego posta o 4.31 nad ranem??? Czyzbys przeniosla sie do innej strefy czasowej? Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: do morepig i narzekania ;-) 15.03.05, 15:05 no cos ty, strefa ta sama co Wasza po prostu maly byl po karmieniu nocnym i czekalam az porzadnie zasnie bo zawsze robi mi tak ze jak sie poloze to on sie rozbudza a ja jestem nieprzytomna oczywiscie on zasnal o 3.30 a ja sie polozylam po czwartej sporo... nie moglam zasnac, zasnelam ok 5 a o 5.20 juz znowu sie obudzil dobrze ze ladny dzien jest to nie czuje sie niewyspana Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: LUTY 2005 15.03.05, 01:13 A my zawsze do ortopedy chodzimy okolo 6 tyg. Teraz tez nam tak lekarka powiedziala. Natomiast widze, ze wy znacznie wczesniej, zaczelam sie zastanawiac, ze moze warto wybrac sie wczesniej. Nasz Jasi tez pod wieczor poplakuje i troche sie prezy, ale moim zdaniem to nie kolki, tylko takie placzki na koniec dnia, zeby rozladowac calo dzienne napiecie. My jako znani wyrodni rodzice, dzisiaj wieczorem znowu zrobilismy sobie wieczorny samotny wypad, bylo super. Jasio byl na tyle mily, ze sie w tym czasie nie obudzil, wiec biedna niania sie wynudzila Zreszta samej pomiedzy karmieniami zdarza mi sie wychodzic znacznie czesciej, np po starszaki do przedszkola, albo z ktoryms z nich do lekarza - obecnie sa to dla mnie nie lada atrakcje Odpowiedz Link Zgłoś
j_aga Re: LUTY 2005 15.03.05, 09:18 Taka byłam dumna ze swojej małej, a t widzę, że ona nadal malutka. Wczoraj byłyśmy u lekarza, i okazało się, że od wyjścia ze szpitala Helenka przybrała na wadze kilogram (było 2700, jest 3750). Lekarka nas pochwaliła i powiedziała, oby tak dalej (dodam, że synek miał kłopoty z przybraniem na wadze). A tu czytam, że wasze dzieciaczki są takie duze. Co prawda królewna ma dopier miesiąc, ale na nas ciągle są za duże ubranka na 62. Do ortpedy idziemy w piatek, chociaz pani doktor mnie ciut uspokoiła. Helenka jak leży to jest wygieta w łuk. Podobno tak może być do 3 miesiąca i ma to związek z tym jak była ułożona w brzuchu. Mam nadzieję, że sie wyprostuje, i nie będzie potrzebna rehabilitacja. Ciekawe co powie ortopeda. Powiedzcie jak podajecie swoim maluszkom witamine D? My braliśmy ją dopiero raz, ale nie jestem przekonana czy to dobra metoda. Wkropliłam do buzi przed jedzeniem (ale się krzywiła), ale co jak poleci więcej niz jedna kropla? Odpowiedz Link Zgłoś
constancja wit D3 i takie tam. 15.03.05, 10:06 Hej Jaki dzisiaj jest przepiękny słoneczny dzień!!! Bietka ja to Ci zazdroszczę tych wypadów z mężem, my jeśli wychodzimy to z Tygrysem bo nie mamy go z kim zostawić. Wczoraj mój mąż zabrał małego do biura i był zachwycony bo wszyscy mówili, że wykapany tatuś Faceci sa jak dzieci Poza tym to ja się Świąt doczekać nie mogę a w Wielką Sobotę kończę 30 lat ech... Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: wit D3 i takie tam. 15.03.05, 10:08 Zapomniałam napisać o wit D3. My ją podajemy z małą ilością wody lub mojego mleka lub wogóle z trilaciem, który Tygrys dostaje na odkwaszenie kupek No teraz już Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
eva78 Re: LUTY 2005 15.03.05, 13:54 Mój mały też wykręca się w jedną stronę, już zaczęłam się trochę martwić- zwija cię w prawą stronę. Też pomyślałam, że ma to związek z ułożeniem w czasie ciąży. W razie czego spytam o to ortopedę w piątek. A propos witaminy D. Mojemu synkowi lekarka kazała zakraplać dziennie 2 krople, więc chyba nic się nie stanie jak czasami zakropli się więcej(ja dziś niechcąco zakropliłam 3 ;0) Franuś tez nie lubi smaku tych kropelek i się trochę krzywi. Mąż próbował jak to smakuje- podobno takie anyżowe. Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: LUTY 2005 15.03.05, 14:01 Z wit D3 trzeba uwazac, a jej nadmiar nie jest wskazany. Mojemy starszemu synkowi strasznie pocila sie glowka, mial robione badania i okazalo sie ze wit D nie jest dla niego wskazana. Najstarsza za to nie miala jej podawanej z uwagi na niewielka srednice ciemionczka. Teraz mamy zalecana 1 kropelke dziennie. Podaje z wlasnym mlekiem na lyzeczce. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005 15.03.05, 15:44 my tez mamy te anyzowe, probowalam- sa obrzydliwe, nic dziwnego ze maly sie tak krzywi. i wczoraj tez mi sie ze 3 zamiat 2 zakroplily.. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005 15.03.05, 15:10 my mamy przepisane dwie kropelki i dajemy raz do buzi, raz na lyzeczce zalezy jak mi wygodniej... Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005 - vitamina D 15.03.05, 18:04 Ja zakraplam zakraplaczem jedna kroplę w trakcie karmienia. Jak powiedział mój pediatra jak raz wpadnie dwie krople to nie problem, ale jeśli codziennie to już tak. Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: LUTY 2005 15.03.05, 10:51 Hej Dzięki Klubofazo za radę. Znalazłam sposób na usypianie w trybie awaryjnym mojego Binladenka. Otóż Kinga dziecko urodzone w XXI w zasypia przy komputerze. NIc tak kojąco nie działa jak przebywanie w rożku u Mamy na kolanch przy szumiącej cichutko stacji dysków. No miodzio i za chwile dziecka nie ma. Jak sie nie da w inny sposób to może tak??? Jak już sama nie wiem o co mi chodzi to tylko kom. W przyszły poniedziałek wybieramy się do pediatry. Ciekawe jak tam waga? Pozdrawiam Kluseczka i Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: LUTY 2005- ZASYPIANIE 15.03.05, 22:01 > NIc tak kojąco nie działa jak przebywanie w rożku u Mamy na kolanch przy > szumiącej cichutko stacji dysków. No miodzio i za chwile dziecka nie ma. Jak > sie nie da w inny sposób to może tak??? U nas podobnie, ale...z suszarka Najpierw uzylam jej, gdy maly mial mocne pierdki, rozgrzalam mu brzusuzek, a ten wyciagnal z luboscia kopytka, potrzymal je w strumieniu powietrza i kimnal. Od tej pory gdy nie chce spac lub jest niespokojny uspokajamy go suszarka. Tylko w formie cyfrowej nagralismy na cyfrowy dyktafon 10 min suszarki, plik poszedl w kompa i wypalilismy plytke "SzuSzarka mix". 80 min czystego szumu Mysia Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: LUTY 2005 15.03.05, 11:19 Czesc dziewczyny To ja Mysia125 czyli FelixoMama duchowo sie czuje zwiazana z wami, przeciez brzuchate bylysmy razem, a ze Junior sie urodzil za szybko...no coz dziewczyn z podlisty styczniowej nie znam, przyjmiecie mnie? Felix Tomasz, 23.01.2005, niedziela, godz.19.42 Marienhospital Düsseldorf 2850 g i 49 cm. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Mysia witaj:) 15.03.05, 11:32 Mysia jasne, że przyjmiemy, my też jesteśmy styczniowi Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: Mysia witaj:) 15.03.05, 13:14 Ty Mysia jesteś bardziej lutowa niż my (11.01) więc jak najbardziej witamy. Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: Mysia witaj:) 15.03.05, 21:17 czyli ze sabotazyk styczniowy robimy pod plaszczykiem lutego )) dzieki za powitanie, ide czytac! mam pare refleksji, bo jednak tu gdzie mieszkam sa pewne roznice w dzieciochowie. pozdrawiam, Mysia od Felixa Odpowiedz Link Zgłoś
blige Re: Mysia witaj:) 15.03.05, 21:42 Czesc Mysia my tez sstyczniowi, co prawda pstatnim rzutem na tasme, bo z 30- go, ale zawsze Z tego co czytam Wasze pociechy juz nosza wieksze ubranka. Kurcze, moj Filip dalej miesci sie w te, ktore nosil zaraz po urodzeniu, a to rozmiar 52, tylko nie sa to spiochy, a bluzeczki i spodenki i obecnie sa akurat, choc spodenki zrobily sie lekko przykrotkie. Zakladam juz mu 56 i te sa deczko przyduze. W niedziele skonczyl 6 tygodni wiec w czwartek idziemy na kontrole. Mam nadzieje, ze wszystko jest w porzadku. Na ostatnim wazeniu (gdy mial 4 tygodnie) wyszlo, ze przybiera ksiazkowo. No nic, na razie sie nie martwie, zobaczymy w czwartek. Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: Mysia witaj:) - rozmiar ubranek 15.03.05, 22:07 > Z tego co czytam Wasze pociechy juz nosza wieksze ubranka. Kurcze, moj Filip > dalej miesci sie w te, ktore nosil zaraz po urodzeniu, a to rozmiar 52 Hehe, Felix skonczyl 7 tygodni i nadal w 56 chodzi. Rzeklabym nawet, ze wlasnie do nich DOROSL )) mial 49 cm przy urodzeniu, centymetrow przybywa mu powoli, za to tyje na potege. Tydzien temu mial 4500 g,wyszlo ze przybiera 250g w 4 dni. W czwartek przyjdzie polozna i bedzie znow wazenie. Ubrankami sie nie przejumuje - nawet tym, ze w kombinezonie zimowym na 62 cm lezy zwiniety w czesci na tulow, trzymajac wszystkie konczyny razem Mysia Odpowiedz Link Zgłoś
asik76 Re: Mysia witaj:) - rozmiar ubranek 15.03.05, 22:56 uff..przebrnęłam przez tą masę postów. ale jesteście produktywne Majka powoli wyrasta z 56. Nawet niektóre śpiochy pójdą dla Iwa. A niech ma w co chlopak sikać. Tydzień temu byłyśmy na szczepieniach i ważeniach. Maja ważyła 4300. Czyli w porównaniu do Waszych dzieciaczków olbrzymem nie jest. Niestety od tygodnia muszę ją dokarmiać mieszankami, bo zaczęłam tracić pokarm. Piję zioła, biorę leki homeopatyczne, przystawiam najczęściej jak się da, ale niestety bez większych sukcesów. Podobno jest to genetyczne, a jak się okazuje i moja babcia i mama karmiły tylko przez dwa miesiące. No cóż, pewnych rzeczy się nie przeskoczy Witaminę D podajemy dwa razy dzienni po kropelce. Wyczytałam w jednej mądrej książce, że należy ją podawać przed jedzeniem i uważać bardzo na ilość, bo łatwo przedawkować. Na ogół podajemy na łyżeczce zmieszane z mlekiem. Na szczęście dzięki kropelkom "esputicon" Maja prawie nie miewa już kolek, uff i przesypia całe noce.Budzi się tylko raz na karmienie. Aby do wiosny!! Ja dzisiaj w ramach relaksu byłam u dentysty i zrobiłam sobie hennę Jechałam metrem, byłam w pracy, w sklepie - ech - żyć nie umierać. Szkrabek został z babcią, a ja wyszłam trochę do ludzi. A w weekend Majka idzie poznać swojego kolegę Iwa. )) Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 WIOSNA :)))) i spacery 16.03.05, 10:06 Nawet jesli jej jeszcze nie widzicie, to mowie, ze jest )) u mnie nad Renem troche szybciej niz nad Wisla, ale podczas spacerow pakuje slonce w puszki i sle wam w zaspy sniegowe! W listopadzie posadzilam na balkonie 120 cebulek wiosennych kwiatow. I wlasnie buchnelo mi krokusami i zonkilami, na tulipany jeszcze trzeba poczekac, a przebisniegi nie wyszly, bo je kosy wygrzebaly. A jeden krokus zakwitl dokladnie w dniu przybycia Felixa ze szpitala zabraklo mi juz doniczek, wiec posadzilam te cebulke w szklanke ozdobiona namalowanymi naszymi monogramami i serduszkami. Zrobilismy zdjecie i podpisalismy je "Milosc rozkwitla". Uwielbiam chodzic z malym na spacery. Do tej pory nie umialam ot, tak wyjsc na spacer, zawsze musialam miec cel stad dotad. A teraz jest inaczej. Chodze sobie z wozkiem, wdycham powietrze i w myslach pokazuje Juniorowi swiat. W myslach, bo on spi jak zabity czasem zajde sobie do jakiegos sklepu, na szczescie wszystkie maja dogodne wejscia i windy (oprocz kosmetycznego, w ktorym sie kupuje wszystko dla malego, tam chodzimy z Zakontraktowanym). Czasem wezme sobie caffe latte na wynos w barze po drodze, zasiadam na laweczce w parku i czytam ksiazke pogryzajac herbatniki. Niemieckie mamy wychodza tylko wtedy,gdy sklepy sa otwarte i bardzo czesto koncza impreze w kawiarni pelnej dymu (( a gdy byla mzawka to zadnej w parku nie widzialam (oprocz Japonek). W ogole tutaj dziecko nie moze mamie przeszkadzac w zyciu,tak zauwazylam. Spacer po sklepach i z kolezankami, w wozkach dzieciaki nawet czteroletnie!!!!!!!!!!! (bo nie placza sie i latwiej sie przemieszczac, a ze dzieciak kopytami ryje ziemie, no coz). Za to na moje pytanie w szpitalu, od kiedy moge wychodzic z Felixem na spacer uslyszalam "od wypisu". A gdy bedzie mroz? "dziecko jest przystosowane do takiej pogody". Na pierwszy spacer wyszlismy po 2 tyg, ale dlatego, ze ja po prostu nie mialam sily pomykac z wozkiem. I lekarz powiedzial, zeby nie smarowac buzi kremem na wyjscia, tylko rano i wieczorem takim tluszczem owczym Linola. Gdyby to moja mama slyszala, to dostalaby zawalu to co, idziecie na spacer? Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Niemowle po niemiecku 16.03.05, 10:37 Tak sobie pomyslalam, ze wam napisze,jak tu jest byc swieza mama, bo co i rusz cos mnie zaskakuje, jestem tu w sumie od kilku miesiecy. Mam swoja polozna,ktora jest do mojej dyspozycji przez 3 mies po porodzie. Przychodzi przynajmniej 2 razy w tyg lub na wezwanie i wazy malego, patrzy czy dobrze przystawiam go do piersi, pomaga i uczy.Generalnie u nas nie ma problemow,wiec wpada do mnie na babksie ploty w razie czego jest pod komorka i moge jej zawracac glowe do woli, a za to placi kasa chorych. Moja polozna ma pare niezlych patentow,np. uczylismy Felixa spac w lozeczku podkladajac mu pod przescieradlo butelki po mineralnej napelnione goraca woda, a wypadajacy z buzi smoczek nawleklismy na pieluche tetrowa i maly trzymal sobie galganek przy buzi. Jest tu dosc duzo ulatwien dla matek, pod warunkiem ze sie chce z nich skorzystac- grupy wsparcia dla matek karmiacych, specjalne kursy masazu, kursy PEKiP - takie zajecia rozwijajace psychoruchowo dla dzieci od 6 tyg., sporo sklepow ma przewijaki i miejsca do karmienia. Ale z drugiej strony bryndza jest straszna z przedszkolami i zlobkami,nie ma np. kas dla kobiet w ciazy i z dziecmi, a w tramwaju nikt ciezarnej nie ustapi miejsca. Wiele rzeczy robi sie na luzie, wychodzac z zalozenia,ze w tych najtrudniejszych pierwszych momentach najwazniejszy jest spokoj. Zadnych diet matki karmiacej - wychodza z zalozenia,ze kolka to kwestia niedojrzalosci przewodu pokarmowego malucha, a dieta matki nie ma tu nic do rzeczy. Alerie tak naprawde sa rzadkie,wiec nie ma sensu sie katowac dla zasady. Wiem, ze ta teoria moze byc nie do przyjecia, ja jednak mialam bardzo podobne zdanie jeszcze w ciazy.Przeciez to, co jem nie przechodzi do mleka w postaci niezmienionej. Jem dosc kalorycznie,pije mleko, bo lubie i zawsze duzo pilam, nie jem ciezkostrawnych, bo nie lubie,ale truskawki mrozone to tak. Nie jem cytrusow,bo zakwaszaja mocz malego,wiec nie chce go narazac. Za to sok rozcienczam i pije.Malemu nic nie jest,a szczesliwa mama to szczesliwe i zrelaksowane mleko No i kwestia higieny. Zaleca sie ograniczenie kapieli do 2 razy w tygodniu. Dziecko sie tak naprawde nie brudzi tak strasznie, wystarczy dokladnie myc pupe przy przewijaniu i myc buzie i raczki codziennie. Od wypucowanego dziecka wazniejsza jest ochronna warstwa skory. Mycie pupy przy przewijaniu robie woda i papierowymi chusteczkami (tu sa takie specjalne,ale jak sie skonczyly to bralismy papierowy recznik). Mokre chusteczki sa w uzyciu tez,ale nie non stop. Oni tu maja fisia na punkcie takich badan konsumenckich i wszystkie produkty, nie tylko dla dzieci sa skrupulatnie badane przez niezaleznych ekspertow i dostaja oceny. Te z bdb i db sie pozniej tym chwala, a gdy sie je kupuje, to jest pewnosc,ze nie uczula czy podraznia. Leczenie domowe bazuje na homeopatii,co prawda te leki sa drozsze,ale skuteczne. Granulki na wzdecia przygotowane na wszelki wypadek przez polozna zostaly pozytywnie przetestowane przez mojego Zakontraktowanego Jest tez specjalne pogotowie, ktore przyjezdza,gdy dziecie krzyczy i sie nie moze uspokoic. A gdy sie uzywa tetrowych pieluch,to mozna zamowic firme,ktora je odbiera z domu i oddaje juz wyprane i wyprasowane. Ulatwien do karmienia tez jest sporo - pierwsze spacery poswiecilam na opracowanie awaryjnych miejsc na trasie,gdzie moglabym Felixa ucyckac. A rownoczesnie bardzo malo dziewczyn karmi piersia... I jak sie wam podoba? Niektore rzeczy sa super, inne mniej. Wybieram to, co po srodku. Mysia Odpowiedz Link Zgłoś
j_aga Re: Niemowle po niemiecku 16.03.05, 11:52 Co do podejścia do maluszka, to u nas też się ono chyba zmienia. Nam też położna mowila, żeby wychodzić od razu , chyba że będzie mróz to poczekać. Co do diety kobiety karmiącej w szpitalu połozna zajmująca się laktacją, też mówiła, żeby ograniczenia w naszej diecie zacząć jak będą problemy z maluszkiem a nie dla zasady, zgodnie z prawdą, że przecież w mleku nie znajduje się to co zjemy. A jak już bardzo sie boimy, to żeby na próbe zjeść małą ilość czegoś i patrzeć jak maluch na to reaguje. Co do sklepów u nas chyba nie są za bardzo przystosowane (może poza supermarketami)do odwiedzin mam z maluchami. Ja mieszkam w Warszawie, ale mam problem ze zrobieniem zakupów koło domu, bo do sklepu nie mozna wejść z wóżkiem, a zostawiani na zewnątrz maleństwa nie uśmiecha mi się. Sklepy są albo małe, albo mają schody bez podjazdów (dziwne prawda?). Na spacer idziemy zaraz jak sie królewna obudzi, ale my niestety musimy kręcić się w okolicy domu, bo starszy synek niestety jeszcze nie przywykł do dalekich spacerów. Czekając na ocieplenie i trochę słońca... Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Niemowle po niemiecku 16.03.05, 15:31 > I jak sie wam podoba? Niektore rzeczy sa super, inne mniej. Wybieram to, co po > srodku. > bardzo mi sie podoba... ale te kapiele 2 razy w tyg- moj jak go przez dwa dni nie kapalam to po prostu smierdzial i to nie pupa tylko szyjka i uszka Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: Niemowle po niemiecku 16.03.05, 15:53 morepig napisała: > moj jak go przez dwa dni nie kapalam to po prostu > smierdzial i to nie pupa tylko szyjka i uszka no cos ty...maluchy nie smierdza, maluchy pachna mleczkiem )) ja tez mam problemy z wycieraniem farfocli z faldek na szyi robie to,gdy Felix odchyla glowe do tylu-wtedy szybko wacikiem i po klopocie! tylko te faldki sie nie wietrza... Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Niemowle po niemiecku 16.03.05, 16:49 Mysia, tak sobie czytałam o tych wiosennych spacerach, słońcu i ciepłku, marze o tym. Jak na złość, przez tą ilość śniegu ja nie bardzo mam gdzie spacerować, teraz wszystko się topi i generalnie jest niezła chlpa i wody po kostki Natomiast jeśli chodzi o kąpanie dzieci, to ja wczoraj zrobiłam dzień dziecka i nie kąpałam Kacpra, pomimo szczerych chęci Zaczął okazywać swoją aktywność o 17 a skończył o 22, wykończył męża i mnie. Wogóle ostatnio zdarza nam się coraz częściej kąpać go co dwa dni, i fakt, że pełno zbiera mu się farfocli W tym roku zamierzam zrobić Tygryskowi altankę z powoju na balkonie....to tak apropos Twoich krokusów Buziaki...padam dziś na nos Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Kąpiele 16.03.05, 18:36 A ja sobie nie wyobrażam nie wykąpać Iwa. Kąpiele tak go relaksują i tak je lubi od pierwszego dnia, że mam wrażenie, że jest to jeden z elementów sukcesu w postaci dłuugich drzemek nocnych. Ciekawa jestem czy w ogóle by usnął bez kąpieli... Olida i Iwo Odpowiedz Link Zgłoś
aniolek78 Re: LUTY 2005 16.03.05, 15:57 witam serdecznie wszystkie mamy i ich maluszki moj synek Adrian jutro skonczy trzy tyg mam jak niektóre z Was za soba małe depresje,ale moj dzielny maz bardzo mnie wtedy wspiera wiec nie jest tak najgprzej.Wczoraj mialam potworny dzien bo mały nie chciał za bardzo spac od 12. do ok. 1 w nocy zaliczył tylko kilka drzemek 20 minutowych...ale po 1 spał juz ładnie tzn.po ok.3 godz. dzis jest duzo lepiej na razie koncze bo własnie sie budzi i z pewnoscia bedzie to pora obiadowa pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Do j_aga 16.03.05, 20:59 My problem spacerow ze starszym, acz malym jeszcze dzieckiem rozwiazalismy przy pomocy dostawki. Mozna taka kupic, zarowno do gadoli jak i spacerowki np. w swiecie dziecka. Dla starszaka to atrakcja bo jest tez wozony, a my mozemy sie udac na troche dluzszy spacer. Dostawki, ktore my mamy sa do stania pomiedzy wozkiem a osoba prowadzaca, ale do niektorych wozkow sa tez takie na ktorych mozna usiasc, ale jest to duzo ciezsze i trudniejsze do kupienia. Odpowiedz Link Zgłoś
blige u nas wiosna i do mysia (prosba) 16.03.05, 21:54 U nas wiosna pelna geba - zaczela sie dzis! Ciekawe do kiedy potrwa? ) Blekitne niebo, slonce i 15 stopni!!! Zaliczylismy 1,5 godzinny spacer nad rzeka plus kawke w parku. Cudnie! Jutro zapowiadaja 17 stopni i do tego cieply weekend. Mysia, brytyjskie podejscie jest bardzo podobne. Ja np. na pierwszy spacer wyszlam z Malym jak mial trzy dni. Polozna powiedziala, ze musze go tylko cieplo ubrac i spokojnie mozna wychodzic. Zaznaczam, ze nie byl to cieply okres, a temperatura siegala ponizej zera. Co do suszarki: Filipek tak samo zasypia przy jej dzwieku. My niestety musimy uzywac suszary, bo nie mamy czym wrzucic dzwieku do kompa. I stad moja prosba: byloby mozliwe abys wyslala mi pliczek z ta kojaca NAsze malenstwa muzyka? Jesli tak bede bardzo wdzieczna (adres: gre2@poczta.fm). pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: aktywność Iwa... 16.03.05, 22:03 ... trwała dziś od 7:25 rano do 20:30 kiedy to zasnął na noc. W ciągu dnia nie spał ani razu (parę razy po parę minut drzemki przy piersi) Pozwolił sobie na niewielką 40 min drzemkę na spacerze. Ogarnia mnie rozpacz, jak pomyślę, że Jacek idzie w piątek do pracy a ja zostaję sama z moim słodkim dziennym problemem. Jutro próbuję suszarkę, jak będzie jakiś skutek, to też poproszę o ten plik, Mysiu! Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: aktywność Iwa... 16.03.05, 22:32 My mamy taki glosno chodzacy nawilzacz, Jasiek najbardziej lubi jak jest wlaczony drugi bieg, polecam... Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: aktywność Iwa... 17.03.05, 11:21 Właśnie robiliśmy testy z odkurzaczem - zdecydowanie się uspokoił, jednak nie do końca. Ale włączyliśmy podgrzewacz powietrza, który zawsze chodzi w kapieli i potem trochę przy karmieniu po kąpieli i mały się wyciszył. Niestety zasypia tatusiowi na rękach, więc nie sądzę, żeby długo pospał. Zauważyłam bowiem taką prawidłowość, że jak sam uśnie w łóżeczku to czasem pośpi. Jak uśnie na rękach, to co najwyżej 20 min pośpi w łóżeczku i się wybudza. Niezły agent, co? Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: aktywność Iwa... 17.03.05, 11:33 Spróbuj go usypiać w kocyku lub rożku, jak odłożysz go do łóżeczka istnieje prawdopodobieństwo, że mały się nie połapie i trochę pośpi. Robiłam tak Kacprowi, który usypia tacie na klacie Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 SzuSZarka mix 17.03.05, 08:55 Zaraz sie skontaktuje z Zakontraktowanym i zapytam, jak powiesic SzuSZarke w sieci. Felix marudzi przy zasypianiu, co prawda coraz rzadziej,ale ja nie moge tego sluchac, bo mi sie wydaje, ze jest nieszczesliwy. A z tym odglosem rzeczywiscie jest super wlasnie teraz kima, a ja po 10 min moge szum wylaczyc. Dzis zaliczylismy kolejna przespana noc we wlasnym lozeczku z dwiema pobudkami cyckowymi. A po jedzeniu - znow myk do lozeczka ja sie podnioslam na duchu, gdy zrozumialam, ze te wszystkie placze, marudzenia i tym podobne to tylko kwestia niedojrzalego ukl nerowoego, ktory nie potrafi sie sam wylaczac. I ze wszystkiego sie wyrasta ...z ubranek tez wczorajsze body na 56 cm dzis juz jest ZA MALE !!!!!!!!!!!!!! Mysia Odpowiedz Link Zgłoś
j_aga Re: Do j_aga 17.03.05, 09:21 Myślałam nad taką dostawką, ale nie wiedzialam jak to działa w praktyce. Myslę, że taka stojąca w zupełnosci nam wystarczy. Zastanawiałam się tylko jak będzie, wózek ma duże koła a dostawka małe, czy można nią wszędzie wjechać? Napisz proszę jaką wy macie i jak wam się jej używa. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005 - do Mysi 16.03.05, 22:05 Co to za patent z tym smoczkiem "uwikłanym" w pieluszkę? Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: LUTY 2005 - do Mysi 17.03.05, 09:02 olida napisała: > Co to za patent z tym smoczkiem "uwikłanym" w pieluszkę? Smoczek ma koleczko na koncu. Przez to koleczko przewlekasz rog tetrowej pieluchy, przeciagajac smoczek na srodek. Reszte formujesz w sposob dowolny w klebek/galganek/etc. Smoczek pakujesz do paszczy, a reszte upakowujesz w okolicach ucha, przy policzku. W ten sposob pieluszka podtrzymuje smoczek, zeby nie wypadal z japy, bo wypadniety smoczek przeszkadza w zasypianiu. Mozna tez dac kawalek galganka malemu do raczki, sam sobie potrzyma. Moja uwaga do calej imprezy: jesli uzywam smoczka na pieluszce, to ukladam go tak, zeby maly przez przypadek sobie nosa nie zakryl. Choc podobno nie ma szans sie udusic z tego powodu - tak mowi polozna - ale ja mam schizy i juz. Poza tym Felix tak naprawde nie jest zbyt wielkim fanem jakiegokolwiek smoczka...tylko czasem trzeba wlasne piersi ratowac gdzies mam zdjecie operacji galganek, poszukam i dam znac Mysia Odpowiedz Link Zgłoś
balba_77 Re: LUTY 2005 17.03.05, 00:06 Hej Dziewczyny! Z chęcia przyłączyłabym się do Waszego grona Moja Mała Indianeczka urodziła się 24 lutego ( planowo miał byc 14 lutego ale widocznie Maleńkiej coś nie pasowało). Przyszła na świat równo o 20.00. Ważyła 3820 gr (z czego 300 gram to była chyba sama smółka bo po niecałych dwóch dniach spadła Jej waga do 3500) i miała 57 cm wzrostu. Daliśmy Jej na imię Julia (dopiero później dowiedziałam się że to najbardziej popularne imię dziewczęce w ostatnich czasach co mnie niespecjalnie uradowało) ale wygląd po urodzeniu to prawdę mówiąc miała mało dziewczęcy- w sumie to wygladała jak mały Andrzejek Gołotka. Wypiękniała szybciutko i teraz wygląda jak maleńka Pocahontas ( dzięki żółtaczce fizjologicznej jest taka śniada). OK to by było na tyle chwilowo ponieważ Małą daje wyraźnie do zrozumienia że jest głodna. Pozdrawiam, Iza T Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005-usypiacze -patenty 17.03.05, 08:25 Witam Mamuśki DZisiaj mieliśmy pierwsze spokojne śniadanie odkąd kacper jest na świecie. Spokojna kawa i kanapeczka to jest to czego było mi trzeba! Ale chciałam napisać o patentach na usypianie ja wczoraj opracowałam kolejny z kocykiem na głowę Kacper ma smoka i marudzi, wszystko go rozprasza, odgrodziłam go od świata wczoraj kocykiem na oczkach i usnął w kilka minut, sprawdziłam już 3 razy i działa. Potem delikatnie odsłaniam mu oczka i maluch jest gotowy Jeśli chodzi o suszarkę też działa!!!! Mam natomiast duży problem z odparzeniami, wlczę już miesiąc!!!! DOstaliśmy od pediatry maść na te odparzenia. Ale za każdym razem jak pupka jest już wygojona, po posmarowaniu "zwykłym ochraniaczem" znowu mu się odparza i robią się pryszczyki. Może macie jakieś pomysły czym to zlikwidować? lub ochraniać skutecznie, linomag z cynkiem już nie pomaga Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 usypiacze -patenty i pupa Kacpra Consty 17.03.05, 09:09 > Mam natomiast duży problem z odparzeniami, wlczę już miesiąc!!!! DOstaliśmy od > pediatry maść na te odparzenia. Ale za każdym razem jak pupka jest już > wygojona, po posmarowaniu "zwykłym ochraniaczem" znowu mu się odparza i robią > się pryszczyki. Może macie jakieś pomysły czym to zlikwidować? lub ochraniać > skutecznie, linomag z cynkiem już nie pomaga probowalas wietrzenia przy kazdym przewijaniu? Ktoras z dziewczyn napisala, jak zabezpiecza siusiaka przed siknieciem w trakcie - kladzie chusteczke "na". Ja klade tetrowa poskladana kilka razy, pod pupa na przewijaku tez lezy tetra (najpierw maly byl maly i bylo mu zimno, teraz taka pieluszka w razie awarii chroni body). Odbezpieczony mlody fika kopytami przez kilka chwil i mu to pomaga wietrzyc zakamarki. Do tego...no wiesz, suszarka majmniejszy stopien i z dala, zeby nie oparzyc. Pupa po myciu schnie chwile, a jak jest czerwona, to zeby nie podraznic przesuszajac, na koniec linomag. A Sudocrem probowalas? Slyszalam, ze dobry. Choc moja polozna z Polski zwozi Niemkom linomag wlasnie. A, i jeszcze gdzies czytalam - do kapieli dodac maki kartoflanej i umyc pupe w takim krochmalu. Mysia Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 i jeszcze uniwersalne lekarstwo na wszystko 17.03.05, 09:15 przypomnialo mi sie jeszcze - tutaj wszedzie trabia, ze najlepszym lekarstwem na skore i nie tylko jest mleko z piersi. Zalecaja smarowac tym nie tylko wlasne brodawki po karmieniu, gdy bola, ale buzie malucha, gdy ma jakies krostki czy przesuszona (mojemy pomoglo, mial krostki z nadmiaru hormonow, a pozniej przesuszone poliki i tez sie sprawdzilo mleko). To moze na pupe tez pomaga? acha, i jeszcze zamiast soli fizjologicznej do noska tez zalecaja mleko... Cos chyba w tym jest - maly kilka razy sie zakrztusil mlekiem, poszlo mu nosem, powrzeszczal, bo sie przestraszyl, ale nos sie odetkal. Mysia Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: i jeszcze uniwersalne lekarstwo na wszystko 17.03.05, 11:16 Mysia wielkie dzieki za radę, wprawdzie krochmal juz był ale z mlekiem nie próbowałam. Jesli chodzi o wietrzenie to mam utrudnioną procedurę, bo mały jest wrogiem gołej pupy...ale spróbuje z patentem suszarkowym Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
jamajka04 Re: i jeszcze uniwersalne lekarstwo na wszystko 18.03.05, 17:18 Mój lekarz polecił na odparzenia pupy miksturę sporządzoną z łyżeczki sody oczyszczonej i szklanki wody. Posmarowałam przy kilku zmianach pieluchy i po 1 dniu się wygoiło - wcześniej rowek w pupie Cyryla wyglądał jakby sie miał zaraz zagotować. Mam nadzieję że i wam pomoże pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: maly zuch 20.03.05, 09:05 Morepig, ja chyba tez zaraz sie przerzuce na pieluszki midi... Co do perypetii zoltaczkowych, my nie chcielismy kluc malego i wrocilismy do domu z izby przyjec, bo tam pediatra powiedziala z ejak jest coraz mniej zolty to znaczy ze przechodzi.. a ze wolniej to dlatego ze z cycka.. Ale nei o tym chcialam, moj maly zuch dostal wczoraj moj pokarm (przegotowany - ma taki pic przez 2 - 3 dni na te cholerna zoltaczke) z butelki!! Wychlal lapczywie wszystko, bekna soczyscie, po czym dokonczyl z piersi! Jestem taka szczesliwa bo wszyscy mnie straszyli (a glownie te babeczki z roznych poradni laktacyjnych) ze jak sprobuje z butelki to koniec, mogila, zapomni ssac, straci odruch ssania i nie bedzie chcial piersi A tu prosze. Wode z glukoza (na 100 ml plaska lyzeczka) tez gzduli.. Wiec, wszystko zalezy od dzieciaczkow) Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005-usypiacze -patenty i odparzenia 17.03.05, 11:23 Consta - na odparzenia najlepsza ponoć maść robiona na zamówienie z kwasem bornym - potrzebna recepta. Ten kocyk na twarz to niby jak? Po prostu róg kocyka, czy całą głowę mu zasłaniasz??? Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005-usypiacze -patenty i odparzenia 17.03.05, 11:30 Ola tą maść z kwasem bornym właśnie kończymy... A kocyk układam mu tak, żeby zasłaniał mu oczka i nosek, może być rogiem. JAk oddycha robi mu się ciepło (myśli, że leży przy cycu) i nic mu nie rozprasza pola widzenia jakby spotanicznie oczy otworzył. Postoję przy nim kilka minut i chłopaka nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005-usypiacze -patenty i odparzenia 17.03.05, 11:37 ja postaram sie przeczytac jezyk niemowlat, na odparzenia super u mnie podzialal tormentiol, zas moze u ciebie sa male krosteczki to wowczas jak uzywasz pampersow zmien na inne pieluchy np hugginsy, a u mnie coraz mniej cierpliwosci, snu tez i ogolnie chyba deprecha ale jak bedzie wiosna moze bedzie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005-usypiacze -patenty 17.03.05, 14:52 my tez znowu mamy odparzona dupke ;-( a to dlatego ze zaczelam uzywac alantany zamiast bepanthenu (zeby taniej bylo) i uzylam chusteczek, bo zaczelismy z nim wychodzic i wyjezdzac i tak było wygodniej ;-( pokap przez tydzien w krochmalu, to samo do kazdego przewijania niestety ;-( i bepanthen pomaga i radze zmienic pieluchy- huggiesy lub tesco.. Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: LUTY 2005-usypiacze -patenty 22.03.05, 10:28 Hejka! U mnie podczas pobytu w szpitalu pielegniarka, powiedziala ze czesto "zwykle ochraniacze" wywoluja wysypkę, proponuje Masć Alantan - nam pomoglo, oraz do kapieli wlewaj rumianek( ma powodowac ze skora bedzie alabastrowa). Edytce pomagala tez bardzo czesta zmiana pieluszek, nie tylko w momencie gdy sygnalizowala ze cos tam jest. Oprocz bepanthen mozna uzywac Pentacrem, albo Sudocrem - ja uzywam ich na zmiane, narazie wszystko jest dobrze z pupcia. Pozdrawaiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005-usypiacze -patenty 22.03.05, 21:21 u nas dziala tylko bepanthen... ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: podajecie picie? ; temperatura 17.03.05, 11:32 Dziewczyny, czy podajecie picie oprócz piersi?? Wiem, że kiedyś tak się robiło, teraz się mówi, że się nie podaje. A jak wygląda u was praktyka? No i mam pytanie o temperaturę. Jaką temperaturę staracie się utrzymywać w pokoju maluchów? Czy taką samą w dzień i w nocy? Ja zaczynam mieć wrażenie, że go przegrzewam (23-24 stopnie, dwa długie rękawki i zawinięcie w kocyk....) Może mu za gorąco i dlatego nie chce spać w dzień? A może mu za gorąco i chce mu się pić i dlatego chce często piersi?? Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: podajecie picie? ; temperatura 17.03.05, 11:34 Ola on jest chyba ciut naubierany...a Twój tok rozumowania dobry Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: podajecie picie? ; temperatura 17.03.05, 12:13 Hej No właśnie co z tym piciem. Ja czasami podaje wodę z cukrem. Kiedy juz nie moge sobie poradzić albo kiedy Babcia zostaje z małą. Ale czy to dobrze??? Fakt potem mój Binladen zasypia jak aniołek i śpi długo. Czy to znaczy że che jej się pić?? Pozdrawiam Kluseczka i Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: podajecie picie? ; temperatura 17.03.05, 15:30 nie podaje, mamy max 20 stopni, body kr, rekaw i na to dlugi i jest ok przykrywam kocykiem ale jak sie odkryje to nie przykrywam znowu (no chyba ze ma lapki jak lody, jak chlodne to ok) Odpowiedz Link Zgłoś
psacia jestescie wielkie 17.03.05, 12:10 Consta ja w piątek koncze 26-tj 25 marca, a skad wiez ze kupki trzeba odkwaszac, Ja zaszalam i kupilam mate tinylove- jest teraz promocja jak masz magazyn dzieccko-che che i dodaja miska gratis-dodam misio kosztuje sam o k80zl- ale mata 200- 245 Jo to z ta kolka ci zazdroszcze u mnie jest coraz gorzej-ale ciaze przetrwalam to i to może przejdzie A tak w ogole to mam super dziecko tylko jakies euforie mnie dopadaja jak spi i ogladam go u mojej mamy albo na zdjeciach Morepig widze ze twoje malenstwo jest takkie jak moje- tragedia- a propo snu oczywiście Mysia 125 „U nas podobnie, ale...z suszarka Najpierw uzylam jej, gdy maly mial mocne pierdki, rozgrzalam mu brzusuzek, a ten wyciagnal z luboscia kopytka, potrzymal je w strumieniu powietrza i kimnal. Od tej pory gdy nie chce spac lub jest niespokojny uspokajamy go suszarka. Tylko w formie cyfrowej nagralismy na cyfrowy dyktafon 10 min suszarki, plik poszedl w kompa i wypalilismy plytke "SzuSzarka mix". 80 min czystego szumu ”- nie no to jest rewelacja wy jestescie nie możliwe- to a propo smoczka i pieluszki- a patent sprawdze A propo odparzen to jeszcze lepiej przy przewijaniu myc woda z mydlem mi pomoglo-a tormentiol powinno pomoc po 2dniach rewelka a co do picia to ja sprobowalam glukoze- daje sie lyzeczke na 100ml- by glownie sprawdzic ile moe zjesc-ale nic wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
ithilhin nie wiem czy ktos wspominal ale na odparzona pupe 17.03.05, 15:54 pomaga tez maka ziemniaczana - po umyciu i wysuszeniu obsypac pupe maka ziemniaczana (mozna nabrac na wcik, wtedy latwiej). ale pupa musi byc sucha przed ta operacja i potem nie uzywac zadnych mazidel juz. i nie za duzo bo sie grudy zrobia - wytarczy cieniutka warstewka Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: temperatura! 17.03.05, 21:09 No to zabieram się do roboty. Iwa ubraliśmy dziś na noc w body z krótkim rękawem i na to cienka bluzeczka. Temperaturę obniżamy do 23C na początek, żeby zrobić to stopniowo, potem chcę do 21C. Zobaczymy jakie będą efekty. Dzięki dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: temperatura! 17.03.05, 22:04 U nas w dzień temperatura 20-21 stopni, w nocy stopień niżej. Jaśka ubieram w kaftanik lub body z dł. rękawem+śpiochy lub body z krótkim i na to pajacyk. Ale zastanawiam się nad zakładaniem samego pajacyka, bo Jasiek ma straszne potówki na szyi i pod paszkami. Miejscami zrobiły mu się aż takie białe plamki (ogólnie ma śniadą cerę). Może znacie jakieś sposoby na potówki? Jeśli chodzi o spanie , to ja wbrew wszelkim autorytetom kładę Jaśka spać na brzuchu. Po prostu nauczył się zasypiać w pozycji "do odbekiwania" i każda próba odłożenia go do spania na pleckach kończyła się rykiem po 5 minutach. Aż wpadłam na pomysł położenia go na brzuchu i udało się. Na początku co 5 minut sprawdzałam, czy się nie udusił, ale nie. Świetnie sobie radzi z przekładaniem głowki z jednej strony na drugą. Poza tym śpi w rożku (luźno zawiązanym i z odchyloną "klapką" na głowie), bo jak próbuję go kłaść bez, to przewraca się na plecy i płacze. Nocki przesypia od 21 do (minimum) 6 rano oczywiście z 2 przerwami na karmienie. Zwykle ze 2 godzinki w tym śpi przytulony do mamusi, ale jest tego coraz mniej i teraz sam domaga się powrotu do swojego łóżeczka. Acha. Na www.tlen.pl można się zalogować do poczty podając login pioseneczki, hasło piosenki i ściągnąć sobie różne piosenki dla dzieci oraz dźwięk odkurzacza, suszarki i wodospadu. Nie wiem, może się tu powtarzam, bo sama się o tym dowiedziałam z jakiegoś forum, nie pamiętam z jakiego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Suszarka i zdjecia Felixa 18.03.05, 08:13 Pod tym linkiem jest suszarka www.festecourbiere.org/files.html a tu sa zdjecia Felixa. www.festecourbiere.org/album/felix/index.html Mysia Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Suszarka i zdjecia Felixa 18.03.05, 08:30 Mysia nawet grybyś chciała "wyprzeć" się Felixa to byś nie mogła To jest wykapana mamunia Jest śliczny! Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Suszarka i zdjecia Felixa 18.03.05, 09:13 To prawda, wyprzec sie nie da rady! Felix jest uroczy i wyglada na szczeesliwego! jak sie karmi spod pachy? wygodnie? caly czas sie przymierzam ale jakos sie jeszcze nie zebralam Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: Suszarka i zdjecia Felixa 18.03.05, 10:43 Czesc Mysia, witaj! Jaki fajny szpital na tych fotkach, jestesmy jednak w tyle Maly uroczy, bobasek Jak przeczytalam o tej poloznej 2 razy w tygodniu i reszte, to stwierdzam ze dbaja "u was" o rodzine, w Szwecji podobno polozna jest codziennie... Ja karmie malego spod pachy i jest rewelacyjnie, najada sie do syta! Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: Czy ktorys z maluszkow ma jeszcze zoltaczke?? 18.03.05, 11:09 Moj szkrab ma dzisiaj 1 miesiac i nadal ma zoltaczke! Wczoraj byl pediatra i dal mi skierowanie na badania do szpitala (na poziom bilurbiny) , pojechalam na Litewska i tam mnie odeslali - pediatra powiedziala ze nie ma powodu do niepokoju, ze zoltaczka moze trwac do 6 tygodni (???) i jesli maly je i rosnie to jest ok. Zazolcone ma bialka i buzke Co wy na to? Isc na dodatkowe badania? Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Czy ktorys z maluszkow ma jeszcze zoltaczke?? 18.03.05, 11:26 jezeli reszte cialka ma normalna czyt. jasniejsza od lebka t ojest ok- zoltaczka schodzi po 1 powoli a po 2 od dolu, czyli na lebku zostaje najdluzej... Odpowiedz Link Zgłoś
eva78 Re: Czy ktorys z maluszkow ma jeszcze zoltaczke?? 18.03.05, 18:16 Mój też ma jeszcze zółtaczkę(ur 19 II). W środę pojechaliśmy z tym do pediatry (tak nam zaleciła położna środowiskowa). Dostaliśmy skierowanie na patologię noworodków, pobrali Franiowi krew i okazało się że ma stężenie bilirubiny=12. W 5 dobie życia( w dniu wypisu ze szpitala miał 10,8)Byliśmy przez tą zółtaczkę dłużej w szpitalu- miał fototerapię. Lekarka z patologii stwierdziła, że nie jest to na tyle duże stężenie, żeby nas zatrzymywać w szpitalu, ale kazała przyjechać za tydzień, na badanie, żeby dać czas dziecku. Mówiła też, że przedłużona żółtaczka częściej się zdarza w przypadku karmienia piersią. Lekarka Frania z kolei zaleciła dopajanie wodą z glukozą. Łatwo powiedzieć, gorzej wykonać. Wczoraj próbowaliśmy podać tą glukozę- trochę wypił, ale butelka nie bardzo mu się spodobała. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: spod pachy - klubofaza 18.03.05, 13:59 A kladziesz go na jakies poduszce, czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Suszarka i zdjecia Felixa 18.03.05, 11:28 slodkie malenstwo jest sliczny a szpital rzeczywiscie super... Odpowiedz Link Zgłoś
blige Re: Suszarka i zdjecia Felixa i do klubofazy 18.03.05, 12:01 Mysia, Maluch jest sliczny i rzeczywiscie wykapany Mama) DZieki za suszarke, juz sciagnalem i dzis sobie wypale plytke. Dzis w nocy w desperacji (balismy sie, ze usniemy przy wlaczonej suszarce) maz wpadl na inny patent: wlaczylismy radio na puste fale i ladnie szumialo bajer podwojny, bo nastawilismy na wylaczenie, wiec nawet nie trzeba bylo wstawac Moj Filip rosnie rosnie: wczoraj bylismy na kontroli i wazy juz 4400g mierzac przy tym 56 cm. Zuch chlopak! Klubofaza, dziwnym mi sie wydaje, ze Ci odeslali. Filip tez byl dosc dlugo zolty i tu jest przyjeta zasada, ze jesli dziecko jest zolte do 14 dnia zycia robia testy, czy wszystko jest w porzadku (m.in. watroba). I my na takowych bylismy. Na pewno zoltosc Twojego malucha wynika z karmienia piersia, ale na wszelki wypadek sprawdzilabym to. Mam ulotke gdzie pisza na co nalezy zwrocic uwage: na kupke: czy ma zotly, zielony ewentualnie pomaranczowy kolor; czy mocz jest bezbarwny; czy dziecko normalnie przyjmuje pokarm i czy wydaje sie szczesliwe - to raczej wzgledne. Do tego mozesz sprawdzic kiedy nie spi i trzymasz go np. na kolanach: unies jego raczki na boki i pusc, nie moga bezwladnie opadac. Mam nadzieje, ze Cie nie nastraszylam. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Jeszcze żyję???? 18.03.05, 14:06 Hej dziewczyny, pisze maila, więc jest to niechybny znak, że wróciłam do normalnego świata. Po pięciu !!! tygodniach nieustannego chorowania ( synek 2 razy, przy czym za drugim razem przedłuzony antybiotyk), mąz raz a ja 2 razy...dopadł mnie na deser tak POTWORNY ból zebów i całej twarzy,że uwierzcie mi-myslałam,że chyba juz wole rodzić, bo to trwa krócej... do tego 5 dni gorączki.No i skończyło się na antybiotyku, ale nadal karmię.Mam nadzieję,że ominą nas sensacje żołądkowe ze strony Nineczki, bo ja juz mam tego dość i głośno protestuję!!!!! Ale za to Nina utyła przez 6 tyg. 1.8 kg i urosła 4 cm!!!! Klubofazo- u Niny tez pediatra zuważył,leciutkie zażólcenie w kącikach białek. Spytała o kupki, ale nie robiła z tego żadnego problemu. Nie wiem jak bardzo Twój maluch jest kolorowy. Jak masz się gryźć to zrób te badania i już.Ja może tez powinnam się zacząc martwić????? A Nina jest Aniołkiem. Naprawde jest taka spokojna i kochana!!! Miko jest zazdrosny, ale powolutku chyba wychodzimy na prostą. Trzymajcie się dzielnie! A propos suszarki- Nina też usypia łatwiej przy dmuchwie... Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
gustaw74 Re: LUTY 2005 18.03.05, 14:27 Witam waszystkie Lutowe Mamy!!! Mateuszek ur sie 3 lutego 2005 o godz.11.55 z wagą 4200g i wzroście 57cm.Teraz po sześciu tygodniach byliśmy na szczepieniu i waży 6800g.Pani dr stwierdziła że za dużo przytył i zaleciła oszukiwanie go butelką, ja mleka ma ogrom.Przy córce mi zaczęło brakować właśnie w tym okresie(Karolinka 22.06.2003),a tu martwiłam się że znów zacznie i na razie nie brakuje.Córka też dużo przybrała przez 6 tygodni(2200g) może to taka moich dzieci mentalność.Jej pediatra tylko był bardzo zdziwiony i nic mi nie powiedział,a tu że nie dobrze.Karmiłam przeciesz na żądanie. Pozdrawiam wszystkie Mamy. Życzę dużo zdrowia i pogodu ducha. Czytam was w miare możliwości, bo mam sporo zajęć przy moich skarbach. Jola Moja córa jakiś czas temu. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005 18.03.05, 15:03 moze zmien pediatre, dziecko na piersi nie przytyje niedobrym tluszczem, tylko tyle ile powinno. a skoro piszesz ze z corka tez bylo podobnie to tym bardziej przejdz sie do innego lekarza... Odpowiedz Link Zgłoś
jasmin75 Re: LUTY 2005 05.06.05, 09:27 Witam mamy "lutowych" pociech.... Moj Michal urodzony z waga wyjsciowa 3920g,dlugi na 58cm. obecnie na 3.5 mca wazy 8.5kg...jest co nosic.. Karmie jeszcze n żądanie... Mamy za sobą - lezenie na brzuszku, z lekko kiwającą sie główką - uwielbia kąpiu,kąpiu..., za to nie cierpi ubierania po kąpaniu - bierze do rączki grzechotki,ale nie bardzo wie co z nimi zrobić,hihi - jak jest glodny to nawet z butelki pocignie herbatke - witaminki podaje lyzeczka - wczoraj była premiera jabłuszka i bananka - zdecydowanie woli to drugie, w koncu słodsze - smoczek jest naszym przyecielem od drugigo szczepienia - zdecydowanie i glosno protestuje przy nich.. czekam na : - cwiczymy podnoszenie główki przy delikatnym unoszeniu rączek - turlanie z boczku na brzuszek... Jak Wasze pociechy....??? Pozdrawiamy serdecznie.... Michał z mamą Małgosią Odpowiedz Link Zgłoś
balba_77 do morepig w sprawie ubranek 18.03.05, 14:48 Hej! Wysłałam Ci wczoraj maila w sprawie ubranek i tylko chciałam sie upewnić czy doszedł, bo ja to czasami potrafię coś tak naklikać, że później nie mam pewności czy moje wiadomości trafiają tam gdzie trzeba. Trochę zamotana jestem odkąd zostałam mamą Pozdrawiam, Iza T Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: do morepig w sprawie ubranek 18.03.05, 15:02 hello, dostalam, nawet Ci odpowiedzialam... nie doszlo?? tzn jednego dostalam ... Odpowiedz Link Zgłoś
balba_77 Re: do morepig w sprawie ubranek 18.03.05, 15:13 No to nie doszedł ten drugi w którym pisałąm jak śliczne są te ubrankai o tym jak bardzo jestem nimi zainteresowana Wysyłam jeszcze jednego w takim razie i mam nadzieję że nie utknie gdzieś po drodze. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: do morepig w sprawie ubranek 18.03.05, 15:19 tzn dostalam i wyslalam propozycje... tego ze sa sliczne dostalam ale nie dostalam odp na moje propozycje moge jeszcze raz wyslac, wysylam tak na wszelki wypadek Odpowiedz Link Zgłoś
balba_77 Re: do morepig w sprawie ubranek 18.03.05, 15:28 no to znowu nie doszło Mam prośbę czy Mogłabyś wysłać jeszcze raz to samo na adres iza_t@vp.pl Przepraszam za zamieszanie Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Zakupy 18.03.05, 16:25 Cześć Mamusie!!! Paskudna pogoda dzisiaj i dlatego ja jak niemieckie mamusie spedziłam spacer na zakupach w Ursusie. Otworzyli tam H&M i jest dział dla maluchów. Było bosko wyrwac sie z domu( no tyle,że z małym w wózku,ale za to bez stresu,ze został w domu i zaraz będzie głodny). Jak miło było kupować spodnie o dwa numery wieksze niż przed ciążą. Ja nadal jestem + 17 kg- Uroczo!!! ale mój mały ma alergie - pełno krostek na twarzy i musiałam wyeliminowac narazie prawie wszystko, wiec powoli zaczełam chudnąc. Mam nadzieje,że do lipca (wakacje nad morzem- pełno laseczek bez brzuszków poporodowych na plazy) wbije się w swój kostium,a jak nie to moze bedzie padać. Pozdrawiam Monia i Tymo Mam Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Tymon akrobata!!! 18.03.05, 16:33 Jesli chodzio o siusianie w trakcie przewijania gdzie popadnie to Tymi chyba przebił wszystkich panów. Wczoraj obsiusiał sobie buziulke. Jak to zrobił? Wystartował z siuśkami właśnie w momencie, kiedy mu podniosłam tyłeczek,żeby go umyć. Milutko, mój synek wydał po fakcie radosny odgłos. Pozdrawiam Monia i Tymo Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 do plumcia 18.03.05, 16:38 Mam nadzieje Plumciu,że wszystko u was już w porzadku i skończyły sie wreszcie choroby Pozdrawiam Monia i Tymon Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Tymon akrobata!!! 18.03.05, 22:12 moj tez sobie dzis glowke obsikal, ale wcale nie byl z tego powodu radosny- mial godzinna traume, nic go nie uspokajalo, az zasnal ze zmeczenia placzem biedak... Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: Tymon akrobata!!! 18.03.05, 22:28 Nie przebije. Mój Jasio też kiedyś obsikał sobie buźkę i jeszcze się cieszył, bo ciepłe było ))))))). Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Ta Tracy H 19.03.05, 09:36 śmiać mi się chce. Dziś Iwo obudził się o 6:00, dostał wczesne śniadanie i postanowiłam nie próbować go usypiać, tylko pobawić się z nim. Wylądowaliśmy na pieluszce na podłodze, gadaliśmy, robiliśmy zdjęcia itp, potem zmienił mnie Jacek. Dziecko było wniebowzięte, aż w końcu po 1h 15 min zaczął ziewać, oczy zrobiły się szklane, no to my dawaj do łózia. Dziecię jednak okazywało pewne niezadowolenie, ewidentnie pokazując, że coś by possało. Spróbowaliśmy jeszcze raz do łózia, ale tym razem ze smoczkiem. Zasnął!! Byłam w szoku. Przygotowałam śniadanie, wysuszyłam włosy, zrobiłam listę zakupów i siedliśmy do śniadania. W tym momencie przypomniało mi się, że Tracy pisała, że dzieciaczki mają w ciągu dnia 45 min do 1h drzemki po aktywnościch. Jacek skwitował, że w związku z tym mamy jeszcze 10 min. I wiecie co? Obudził się dokładnie za 10 min!!! Jak czytałam o tych 45 min drzemkach to mi się wydawało, że to coś nie tak, chyab za krótko. A tu proszę. czy wasze dzieciaczki też sypiają tak krótko w dzień, czy jak już zasną to na dłużej? Buziaki z wirującym śniegiem (przynajmniej u mnie wiruje jak szalony!!) Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Tymon akrobata!!! 19.03.05, 09:38 Wprawdzie nie startuję do konkursu z sikaniem, ale chciałam powiedzieć, że Iwo miał dziś 3 razy zmienianą pieluszkę (w tym samym podejściu). Trzy razy zrobił wielkie kupska zanim zdążylismy go na dobre zapakowac w kolejną pieluchę. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Tymon akrobata!!! 19.03.05, 14:08 znam ten bol, t osamo mialam dzis przed spacerem... ale za to teraz spi juz 4 godzine wiec na rozne wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
psacia zoltaczka i trening 18.03.05, 19:03 zaczynam staszka trenowac- i jest kochany wg tracy hog oczywiscie- wczoraj przeczytalam i wdrazam- zdam relacje potem, co do zoltaczki to nas wypisali na granicy norm i kazali duzo karmic po 9 dniach przyszla lekarka i powiedziala ze jest zazolcony i kazala glukooze dawac 3x dziennie po 40ml lyzeczka na 100ml- i do tego czopki luminalum-3/4 te czopki sa na usprawnienie watroby zdaje sie, a no i dziecko moze byc zazolcone od marchewki, i nalezy jak ma klopoty z zoltaczka BARDZO lekko jesc by nie obciazac dodatkowo watroby my czopki stosowalismy karmilismy 2 razy pil ale i wymiotowal bo za duzo i po 5 dniach zniklo ps czy 3 godzinne werandowanie to przesada Odpowiedz Link Zgłoś
balba_77 rekord celności :-) 19.03.05, 10:38 Hej! Moja Przepiękna ma straszne napady kichania, ostatnio kichnęło jej się podczas przewijania i akurat w tym samym momencie zachciało Jej sie kontynuować robienie kupki. Tak się ten wysiłek skumulował, że kupkowy kleks wystrzelił prosto do oka pochylonej nad Nią mamusi. Przeżyłam i widzę dobrze pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: i jeszcze pieluszki 19.03.05, 12:41 ja tam jestem zachwycona tesco mini! Dziękujemy za podpowiedź! Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Leżenie na brzuszku- pomocy!!! 19.03.05, 13:51 Tymon nie znosi leżeć na brzuszku po 2 min. jest potworny ryk, a wiem ,że musi przynajmniej 2 godz. dziennie, ale on tak strasznie płacze ,że mu odpuszczam. Czy macie jakis sposób żeby polubił lezenie na brzuszku i czy wasze maluchy tez tego nie lubią ? Pozdrawiam Monia i Tymon Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Leżenie na brzuszku- pomocy!!! 19.03.05, 14:10 moze na razie sprobuj noszenia w pozycji na brzuszku, jak polubi to polubi pozniej i lezenie moze... moj nie przepada... Odpowiedz Link Zgłoś
eva78 Re: Leżenie na brzuszku- pomocy!!! 19.03.05, 21:02 mój maluszek toleruje lezeni na brzuchu tylko na klacie u mamy albo u taty. Jak meczy go kolka to nawet preferuje ta pozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: Leżenie na brzuszku- pomocy!!! 20.03.05, 09:07 Ciezko zmusic zeby polubil. Moj wytrzymuje jakies 10-15 min, i to max, wiec go zabieram, zeby nie kojarzylo mu sie zle, tylko raczej jako przyjemnosc. ja mysle ze trzeba stopniowo, anie od razu na 2 godz, niech sie przyzwyczaja po trochu, jak kazdy, powoli Odpowiedz Link Zgłoś
morepig pieluszki >> chwale sie ;-) 19.03.05, 14:09 my sie przesiadamy juz na midi )) Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: pieluszki i leżenie na brzuszku 20.03.05, 11:34 My też już na trójkach od tygodnia. Wydają mi się jednak trochę duże. Ale Jasiowe kupy już nie uciekają górą. Wczoraj zrobił jedną w czasie drzemki, a potem dorobił w trakcie karmienia tak, że trójeczka była wypełniona po brzegi ))). Nie przewinęłam go po pierwszej kupce, bo szkoda było mi go budzić, a potem był tak głodny, ze od razu musiał dostać jeść. No i wten sposób zaoszczędziliśmy jedną pieluchę, a ta jedna była wykorzystana na maxa ))). Choć mój Jasio śpi na brzuszku (wbrew wszelkim zasadom, ale tylko to na niego działa), w fazie aktywności też za tym nie przepada. Tym bardziej, ze już nauczył się przewracać na plecki. Więc albo marudzi, albo się odwraca. A co do drzemek w dzień, to mamy to samo: 45 min do 1h. Ostatnio coraz częściej zdarza mu się po południu zasnąć na 2 godziny lub dłużej, ale nie codziennie. Chyba jest coraz lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Spania 20.03.05, 18:01 Hej Dziś w Kinga zrobiła nam Mega niespodzinkę. Wczoraj zasnęła o 23,30 a dziś rano obudziłam się stwierdzając, że jest jasno. Była 6,30. Dziecko spało do 8.00 i pewnie spałaby dłużej ale ją zbudziłam na karmienie. Przespała nam 8 godzin !!!!!!!!!!!!!!!! A Mamusia miała pierwszą całkowicie przespaną noc od kilkunastu tygodni Juhhhhhhhhuu. Świat wygląda dziś inaczej Pozdrawiam Wyspana Kluseczka i Kinga Śpioszek. Ps Ciekawe co będzie dziś w nocy czy wogóle będziemy spać??????? Odpowiedz Link Zgłoś
balba_77 Re: Spania 20.03.05, 20:24 Zastanawiałąm się czy to napisać, bo nie chciałąm burzyć Twojego entuzjazmu...ale niech tam...... podobno przespane noce dla urody Mamy noworodka to rzecz rewelacyjna ale dla poziomu mleka w piersiach nie bardzo, bo wtedy może zacząć zanikać. Wiec może jak to sie będzie to spanie po osiem godzin powtarzać częściej to Ją jednak budź, żebuy nie przesypiała nocnego karmienia. Tą wiedzę zaczerpnęłam z ksiażki "pierwszy rok życia dziecka" ale w praktyce z tym zjawiskiem do czynienia nie miałam pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Spania 21.03.05, 08:29 a Iwo dalej nie sypia w dzień. Juz nie wiem co mam robic, głównie sie martwie. Dziecko albo placze albo zasypia przy piersi. Wczoraj po wieczornym kamieniu dalam mu mieszanke i zjadl jeszcze 55 ml. Wczoraj prawie nie spal w dzien, myslalam, ze dzis pospi choc do 8. Wstal o 5, bawlismy sie ponad godzine, zroobil sie spiacy, poprzytulalam troche i do lozia. Dal mi 11 min. W koncu po 7 dostal piers a potem znowu mieszanke, znowu zjadl 60, ale zasnac w lozku znow nie chcial. Na rekach milknie od razu. Najlepsze ze po kapieli zasypia b ladnie i sam - od poczatku zycia. Myslalam, ze glod nie pozwala mu zasnac gleboko w dzien, a teraz juz nie wiem. No i zamartwiam sie. Tepmeratura w domu juz obnizona. Macie jeszcze jakies pomysly? Dzis jestem pierwszy dzin calkowicie sama, mam nadzieje, ze wytrzymam jakos do 6:00. Dobrze, ze spacer jeszcze w miedzyczasie. Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Spania 21.03.05, 09:00 Hej mamuśki! Ja jestem po "chrzcie bojowym" Robert był w pt na imprezie służbowej, wrócił ok 1 w nocy. Ja byłam non stop sama z Kacprem, myślałam, że oszaleje. Byłam już skrajnie zmęczona, nerwowa i miałam wszystkiego dość! Dziecko chyba to wyczuwa, bo prawie całą noc przesiedziałam obok jego łóżeczka i co chwila go usypiałam, unął ok 5. A w sobotę rano był znowu upierdliwy...ale tym już martwił się tatuś ja spałamWe czwartek kolejny ciężki dzień, bo tatuś wyjeżdża na szkolenie do Poznania więc pewnie też wróci w środku nocy Jeśli znowu mój synek trafi na hiper marudny dzień to tylko się pochlastać... I podobnie jak u Oli uspakaja się tylko na rękach...tylko, że waży już ok 6 kg! Buziaki, lece bo mój pterodaktyl właśnie skrzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
cel_janka babcia wyjechala-buuuuu 21.03.05, 10:54 Ale mam dziś podly nastrój, po tygodniu wyjechala moja mama, a mnie dopadla jakaś spóźniona depresja poporodowa, że sobie nie poradzę, że nie mam z kim pogadać, że jestem gruba i brzydka i takie różne....Bylam juz sama z malą 2 tygi, więc nie wiem, co mi sie stalo. Do dobrego sie czlowiek przyzwyczaja)) Jeszcze pierś mi szwankuje, boli i wezly chlonne tez, nie jest twarda tylko takia wrażliwa. Wzięlam goracą kapiel i ćwieczę termofor, co jeszcze moge robić? Pozdrawiam serdecznie Ps. Tak tylko chcialam sie wyzalic, kto mnie tak dobrze zrozumie jak nie Wy? Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: babcia wyjechala-buuuuu 21.03.05, 16:30 Podtzymuję cie na duchu Celjanko U nas trudne chwile ( a raczej tygodnie) chyba za nami, ale wiem co to znaczy jak człowiek traci cały optymizm.Spokojnie, byle do wiosny Nina tez nie uwielbia lezec na brzuszku, ale robie jej kilka parominutowych sesji. Najbardziej to lubi pozycje ..na raczkach Pozdrawiam Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: Spania 21.03.05, 16:25 Cześć Mamusie!!!! U mnie podobnie zaczyna się robić ze spaniem,ale tak już chyba musi być . Myśle że nie ma na to metody( która nie byłaby stresujaca dla naszych dzieci), Poprostu mamy małe przylepy, które coraz mniej śpią i chcą być z mamusia, ale wyjdzie im to na zdrowie w przyszłości. Będa pewne siebie, samodzielne i szcześliwe.Chyba nie pozostaje nam nic innego jak je nosić i wychodzić na spacer. Ja pisze teraz w spokoju tylko dlatego,że mały śpi- ale na balkonie i boje sie go z tamtąd zabrać, bo się obudzi a ja mam tyle rzeczy do zrobienia( chociażby tych podstawowych, jak posłanie łóżka) Mój maly Tymon do tego ma jeszcze częsta faze ssania (czasami nawet co 45 min) No tyle że on w porównaniiu do waszych maluchów jest drobniejszy, wiec się nawet z tego ciesze. Pozdrawiam Monia i Tymon Odpowiedz Link Zgłoś
jamajka04 ratunku wysypka! 21.03.05, 17:22 Dziewczyny błagam pocieszcie mnie, że to normalne. Macie pewnie już to za sobą bo wasze dzieciaczki są w większości nieco starsze - Cyryl ma dziś miesiąc. Pare dni temu zaczęły mu wyskakiwać krostki na policzkach. Myślałam, że przejdą a one jak na złość zaatakowały całą twarz, główkę i szyję. Jest ich setki - jedna obok drugiej. Moje dziecko wygląda jakby miało jaki syfilis. Widziała to lekarka (jeszcze w tej łagodnej wersji) i jeszcze teraz konsultowałam z nią się przez telefon. Mówi, że to mogą być potówki, wysypka noworodkowa lub reakcja nna moją dietę. Czy wasze dzieci też tak miały? A propos leżenia na brzuszku. Cyryl też kwękał, więc wcisnęłam mu smoka i przytuliłam się do niego. Gdy usnął smoka zabrałam a on spał w tej pozycji dwie godz. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: ratunku wysypka! 21.03.05, 17:43 moj tak ma, caly czas pare krostek na mordce i przy uszkach, codziennie albo co dwa dni zmieniaja polozenie Odpowiedz Link Zgłoś
jamajka04 Re: ratunku wysypka! 21.03.05, 18:31 ale u nas tych krostek jest cala masa - jedna przy drugiej może to potówki? w domu mam ze 23 stopnie a ubieram go w body zdl rękawem, pajacyk bawełniany i przykrywam kocykiem do snu. może za ciepło...? ale jak go zaczne rozbierać to mi się pochoruje człowiek Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: ratunku wysypka! 21.03.05, 21:25 moj jest tak ubrany a mamy 19 st... obnizaj o stopien dziennie przy takim samym ubranku a potem zakladaj body z kr rek albo cienszy pajacyk. IMO najwazniejsze sa stopki- ja zakladam 2 pary skarpet, jak ma tylko jedna to kicha albo czka Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: ratunku wysypka! 21.03.05, 21:25 Wydaje mi się,że to jest to samo co u Tymona. Też miał na tważy pełno krostek, jedna przy drugiej i była to alergia na to co zjadłam. Od dwóch tygoni mocno ograniczyłam swoją diete,tzn.wyeliminowałam wszystkie produkty pochodzenia mlezcnego(włącznie z masłem i bułkami)A na obiad kurczak lub indyk gotowany, ryz i marchewka, wszystko bez przypraw!!!Jedyne owoce to jabłka.Po tygodniu tej diety powoli zaczeły mu te kroski schodzic,a teraz prawie juz ich nie ma. Także może za tydzień powoli zaczne właczac nowe produkty, po jednym co 3 dni. jamajka proponuje odstawić wszystko i jeśli po paru dniach zaczną mu schodzić to jesteś w domu. Pozdrawiam Monia i Tymo Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: ratunku wysypka! - do Jamajki 21.03.05, 22:46 My niestety walczymy z wysypką od 2 tygodni. U Jasia wyglądało to tak jak opisujesz- najpierw było to kilka malutkich krostek-pryszczyków, potem cała buzia pokryta właściwie jedna wielką krostką - jakby go ktoś obsypał kaszą manną. Po kilku dniach wysypka zaczęła przemieszczać sie w dół ciała. Teraz jest już lepiej, na buzi pozostały resztki, ale skóra jest bardzo szorstka, jakby pokryta łuską. Pierwszy lekarz, który to widział, moim zdaniem trochę naszą wysypke zlekceważył, kazał nawilżać i obserwować. Od naszej znajomej pediatry dostaliśmy receptę, aby smarować Jasia alantanem+ (3xdziennie) i kremem oilatum (4xdziennnie),a dodatkowo rano i wieczorem przemywać twarz roztworem nadmaganianu potasu. Gdyby wysypka nie ustępowała, dostaliśmy maść z antybiotykiem Bactroban. Zdecydowaliśmy się na razie go nie stosować, jutro mamy kontrolę. Podobna bardzo skuteczna jest też maść elidel, która nie zawiera sterydów. Jutro dostaniemy na nią receptę - napiszę jakie są rezultaty. Co do przyczyn, to tu nie ma jasności niestety - może to wynikac z niedojrzalości gruczołów łojowych skóry, może być niestety reakcja alergiczną. Ja na wszelki wypadek przestrzegam ścisłej diety (choć lista tego, co można bezpiecznie jeść, zminia sie w zaleznosci od lekarza). Odstawilismy wszystkie kosmetyki Jasia, myjemy go mydlem oilatum i smarujemy alantanem tylko tam, gdzie ma krosteczki (nasza pani doktor stwierdzila, że dziecko to nie silnik - nie musi błyszczeć i zdecydowanie nie trzeba go oliwic od stóp do głów) Trochę przydługi mi wyszedl ten liścik, ale sama niedawno byłam przerazona moim dzieckiem, które wyglądało jak mała ropuszka, więc chcę się podzielić doświadczeniami. Trzymajcie się mocno- nawet taka wysypka musi kiedyś przejść Jo i Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
eva78 Re: ratunku wysypka! 21.03.05, 23:14 Mamy dokładnie ten sam problem. Z tym, ze Franio nie ma krostek na szyjce.Zastanawiałam sie co to jest. Szczerze mówiac wykluczyłam alergie pokarmowa, bo miałby chyba krostki tez w innych miejscach na ciele ale moze sie myle. Potówki tez to raczej nie sa, bo staram sie nie przegrzewac dziecka. Sprawdzam czy nie ma mokrego karczku. Ubieram dziecko trochę luźniej niż Ty. Mam ok 23 stopni w domu i synek chodzi w body na długi rękaw+śpiochy albo body na krótki rękaw+cienki pajacyk. Dodatkowo nakładam kaftanik i czapeczkę ale tylko na godzinę po kąpieli. Doszłam do wniosku, że te krostki to musi być reakcja na chemię z naszego ciała(kremy, balsamy po goleniu) i ubrań(proszek), chociaż staramy się podkładać pieluszkę. Za radą lekarz z forum z ekspertem od 3 dni smaruję policzki dzidzi sudocremem i już zauważyłam poprawę. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
j_aga Re: ratunku wysypka! 22.03.05, 08:53 U nas też jest wysypka. Położna i lekarka powiedziały, że to mogą być potówy, ale ja coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to reakcja alergiczna. Narazie odstawiłam mleko i czekoladę i mam wrażenie że jest lepiej, co prawda krostki nie zniknęły, ale są mniej widoczne. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: ratunku wysypka! 22.03.05, 09:11 i u nas wysypka. Najpierw byly 2 krostki na policzku pod okiem, potem skronie i czoło. Droniutkie krosteczki z bialymi czubkami. Nie martwie sie specjalnie, wydaje mi sie ze to jeszcze "efekt noworodkowy" - Iwo zaczął dopiero 4 tydzień. Niestety dziś zauważyłam krosteczkę na brzuszku koło pępka. I już sama nie wiem... Ale na razie nie zmieniam diety, jeszcze poczekam. Odpowiedz Link Zgłoś
balba_77 pierwsze przeziębienie :-( 22.03.05, 10:10 ponad tydzień temu zagrypiony Tatuś wrócił do domu i moimo wszelkich możliwych środków zapobiegawczych (w końcu się przydała zielona maseczka chirurgiczna, którą mąż zakupił jako część ekwipunku "rodzącego" ojca, tylko w sumie, tak właściwie, to niewiadomo po co ) no i mamy małą epidemię. Tzn. ja mam grypę a Mała się chyba na szczęście opiła przeciwciał razem z mleczkiem, bo jakoś szybciej dochodzi do siebie niż ja ale i tak mam doła jak nie wiem, kiedy słyszę jak chychra. I w sumie to mam mały węzełek gordyjski to rozwiązania. Jak mi się Szczawik pochorował to Ja wiozłam czym prędzej do lekarza (oczywiście był weekend, nie wiem dlaczego ale dzieci zawsze choruja albo w weekend albo późną nocą) ale teraz kiedy Jej się polepszyło to się zastanawiam czy leźć z Nią do przychodni na jakąś kontrolę bo jeszcze mi co innego złapie i się znowu zacznie od nowa). pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: pierwsze przeziębienie :-( 22.03.05, 10:19 jak ciezko oddycha to posluchaj czy nie charczy w klatce- jesli tak to do lekarza, jak nie to euphorbium comp do noska jesli ma katarek i tyle. my przez to przeszlismy jak maly mial 2 tyg i juz bylo lepiej ale teraz mamy znowu katar bo bylo za sucho w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
balba_77 Re: pierwsze przeziębienie :-( 22.03.05, 10:33 dzieki za radę, no to będę osłuchiwać U mnie to też chyba się zaczęło przez zbyt suche powietrze w domu i chyba Ją troche przegrzałam, kupiliśmy termometr pokojowy (w końcu) i okazało się że mamy 25 st w mieszkaniu, teraz pokombinowałam tak że jest 22 st, zaczęłam nawilżać powietrze i od razu lepiej Małej było oddychać, teraz nosek juz ma drożny tylko te napady kaszelku jej zostały, ale już coraz krótsze. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
balba_77 Re: pierwsze przeziębienie :-( 22.03.05, 12:12 nie no ja chyba zaraz dostenę kręćka. Poczytałam sobie o wysypkach na bużkach Waszych maluszków i zaczęłam bacznie przyglądać się pyszczkowi mojej Pocahontas i chyba za bardzo intensywnie wypatrywałam tych krosteczek bo godzinę później pojawiło sieich ze dwadzieścia ( chyba je sama wywołałam tym patrzeniem). Zwariować można ))) Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: pierwsze przeziębienie :-( 22.03.05, 21:22 moj nadal ma katar, ale teraz to juz jest tylko ulane mleczko bo jak wyciagam to jest biale... Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: wieeelki apetyt:)) u malych ludkow... 23.03.05, 09:45 Kochane, Piszecie o apetytach bobaskow, moj Ksawery (w koncu ma imie bo juz zostal zarejestrowany), po wielu debatach i pertraktacjach... Czy mozna dokarmiac takie maluszki (5 tygodni) czy polecacie i czym? co kupic, jakie mleko. Podaje malemu wode z glukoza (miedzy karmieniami na te cholerna zoltaczke) i wypija duszkiem, zlopie jak smok Jak sciagne swoje mleko do butelki (co by przegotowac tez na zoltaczke) to zlopie 80 - 90 ml w mgnieniu oka i "dopija" z piersi (co by sie poprzytulac do mamusi...) Wszystkie laktacyjne babeczki straszyly ze jak sprobuje z butli to mogila, zapomni ssac, straci odruch ssania i wogole bron boze, ewentualnie strzykawka i palcem.. A moj maly jak gdyby nigdy nic, wszystko mu jedno... Napiszcie prosze czy myslicie o tym dokarmianiu, bo jak mi dzicko placze i mysle ze z glodu to czuje sie ohydnie, a wczoraj jak wracalam ze starowki z aktem urodzenia malego to prulam jak szalona bo zajelo nam to chwile a moje mleko zostawione dziadkom wypil i nie poczul ze wypil) Chcialabym miec jaka alternatywe. Paaaa Odpowiedz Link Zgłoś
balba_77 Re: wieeelki apetyt:)) u malych ludkow... 23.03.05, 10:55 A ja zaczynam łapać niezłego doła bo mi cos pokarm zaczął zanikać Wstaję dzisiaj rano a tu pustki w piersiach a zwykle w trakcie nocy nieźle się napełniały (tzn. jedna, bo druga zawsze była jakoś mniej efektywnie ssana prza mojego Szczawika). Ale nic to trzymam uszy wysoko w górze, relaksuję się i powróciłam do herbatki HIPP którą odstawiłam jakis czas temu. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: laktacja 23.03.05, 17:35 ja dzialam pijac niestworzone ilosci wody, herbatek mlekopednych, kopru wloskiego, majeranku plus dwie bawarki dziennie. Generalnie w kolko pije. Do tego od dwoch dni mam laktator elektryczny i co 1,5 godziny sciagam po 10 min z kazdej piersi. Mam nadzieje, ze efekty zobacze najpozniej pod koniec tygodnia. Ale przekonalam sie juz do jednego - wiotkie piersi niekoniecznie dowodza braku pokarmu; moj synek z takich piersi potrafi wyciagnac jeszcze calkiem duzo. Mam nadzieje ze nam sie uda uniknac dokarmiania, przynajmniej probujemy! Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: laktacja 23.03.05, 18:56 ja do tego zauwazylam ze synek woli dostac takiego miekkiego cycucha anie taka nabrzmiala pilke... Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: wieeelki apetyt:)) do klubofaza i balba... 23.03.05, 18:48 im czesciej przystawiasz tym wiecej pokarmu, zaobserwowane juz nawet na sobie. a jak zaczniesz dokarmiac to mogila, bedzie jeszcze mniej mleka, poza tym najgorsze co mozna podobno dziecku zrobic to dawac mieszanke i zwykle (nie mowie raz ale ciagle...) bo sie zoladeczek meczy... to juz lepiej calkiem na sztuczne. ja nie dokarmiam, maly zjada z obu naraz a jak zje tylko z jednego to z drugiego sciagam. i piersi mam miekkie a jemu raczej starcza. a pytanie- moze on chce po prostu ssac?? drugie pytanie- naprawde caly czas musisz mu dawac wode z glukoza?? jezeli tak to moze niech w casie gdy on pije glukoze ty sciagaj mleko...probuj jeszcze dociagac po karmieniu, po 2 dniach powinno byc juz troche wiecej. ja na raz moge sciagnac 150 ml jak mam dobry dzien, ponizej 80 nie schodze- oczywiscie z jednej piersi!! druga przewaznie wtedy jest juz oprozniona przez żlopacza pamietaj ze mleko sie produkuje przez cale karmienie i sciaganie... wejdz sobie do wanny i tam sciagaj bo jak piersiom cieplo to lepiej leci... powodzenia wam mamuski zycze i nie stresujcie sie... Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: ratunku wysypka! 22.03.05, 19:49 U nas te małe krostki i wygląd ropuszki to napewno wysypka. Po ścisłej diecie 2-u tygodniowej powolutku zaczeły schodzić ( bez smarowania czymkolwiek-aby sprawdzic czy to alergia od jedzenia- tak zalecił lekarz). ale niestety przedwczoraj pozwoliłam sobie na odrobine przyjemnosci i zjadłam kubeczek jogurtu naturalnego. Wszystko zaczeło się od poczatku w ciagu 24 godzin twarz Tymona znowu zaczeła wgladać strasznie Także u nas to 100% alergia na mleko ,z waszych opisów krostki wyglądaja tak samo jak u waszych maluchów, pojawiaja sie powolutku i atakuja buzki,a jak schodza to skóra jest strasznie szorstka. ja odstawiam mleko i wszystko co znim zwiazane na pare miesiecy,a tak lubie jogurciki i budynie. Musze tyylko znalezć dobry preparat z wapniem,żeby mi wszystkie zeby nie powypadały Pozdrawiam Monia i Tymo Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: przybiera na wadze!! 21.03.05, 21:04 Iwo był dziś na ważeniu i ku mojemu zdumieniu przybrał 250g od zeszłego tygodnia, więc jest wręcz super! Nawet nie wiecie jak mi ulżyło, bo strasznie się martwiłam, że go głodzę... Hip hip hurra! Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: przybiera na wadze!! 21.03.05, 21:29 Brawo Iwo,dzielny chłopczyk. Przy drugim dziecku mam nadzieje,że nie będziemy tak pochopnie rwać włosów z głów i nie martwić się,że nie mamy odpowiednio dobrego mleka dla naszych maluszków. pozdrawiam Monia i Tymo (który śpi juz 3-cią godzinę- jestem mocno zdziwiona) Odpowiedz Link Zgłoś
ithilhin Re: przybiera na wadze!! 22.03.05, 08:01 hi hi, ja sie przy drugim podobno zachowuje "gorzej" niz przy pierwszym - w sensie przewrazliwienia oczywiscie Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: LUTY 2005 21.03.05, 22:43 Niektore z Was sie martwia, ze ich dzieciaczki za malo spia, a u nas niepokojace jest, ze Jasiek spi za duzo, nadal mu sie utrzymuje zoltaczka, ale od kilku dni zaczal mu wyraznie spadac poziom bilirubiny. Mial robione tez badania na cytomegalie, wyniki za tydzien, mam nadzieje, ze wszysrko bedzie ok, szczegolnie, ze wydaje sie co raz aktywniejszy... Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 weekend tatusia 22.03.05, 18:23 czesc dziewczyny nie bylo mnie chwilke, bo tatus mial cale dwa dni dla synka i oczywiscie jako zazdrosnica nie moglam przy tym nie byc )))) moj maz ma dopsc ruchome godziny, moze sobie czasem zostac w domu i pracowac na kablu, ale w zeszlym tyg w pracy mial sajgon i wracal po 18.00, do tego dwa wyjazdy sluzbowe z powrotem kolo polnocy. Daje sobie rade sama, co , JA sobie nie dam ? JA, ktora wygladam jak przed ciaza , tylko mi cycek urosl? ))) no, wiec jestem dzielna. Poza tym planowalam swieta (u nas) i szylam Felixowi zabawki. Popatrzylam na te kolorowe kostki z materialu i zwierzatka z kolorowego filcu i zapytalam sama siebie, czy warto wydawac na to po 20 euro? wole kupic wyczesana mate edukacyjna, poza tym szycie uspokaja ja mam frajde i wymowke do tej frajdy wiec kupilam kolorowy filc i materialy i bylo fajowsko a kupilam zwierzatka, ktore maja szeleszczace cos, albo ziarenka w srodku, albo z roznych struktur material.I mlody ma frajde Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 pytan pare 22.03.05, 18:34 1. czy ta ksiazka tracy to jezyk niemowlat, ktory przyleci w piatek z moja mama? 2. czy ktoras ma zestaw pt zabawy fundamentalne dla dzieci do 2 lat? 3. czy to normalne, ze dziewieciotygodniowiec znow ma faze zarcia i zarcia, a jak nie to bek? 4. czy zdarzylo wam sie karmic na srodku supermarketu i w parku na lawce? 5. czy wasze dzieci chodza? dwa dni temu obudzilam sie w nocy o 4 z Felixem u boku, a nie pamietam zebym go brala...pan maz tym bardziej - on nawet nie slyszy ze karmie 6. czy wiecie, na jaka odleglosc mozna strzelic kupa majac na sobie pampersa i body? nie wiecie? przynajmniej na metr. tak zrobil wczoraj Felix - podczas jedzenia walnal kupe, ktora przeleciala przez falbanki pieluchy, zaliczyla body i rozprysla sie wdziecznie po kanapie i Polityce (cale szczescie,ze kanapa jest przykryta) 7. czy wyslalyscie juz kartki swiateczne? ja dopiero koncze pisac, ale do diaska, chyba mam usprawiedliwienie, no nie? 8. czy ktos doczytal do tego miejsca? Odpowiedz Link Zgłoś
ithilhin Re: pytan pare 22.03.05, 19:17 doczytalam i powalil mnie punkt 5 1. tracy napisala jezyk niemowlat i jezyk dwulatka 2. niestetty nie 3. chyba normalne (???!!!!) 4. w markecie jeszcze nie, ale poprzednie dziecko karmilam: w parku, w samochodzie (ale zaparkowanym), u lekarza w poczekalni, na weselu brata mojego meza i wielu innych miejscach. 5. hi hi hi 6. no niezle. moj oobecnie pieciotygodniowy Macius zaliczyl tydzien temu strzal na przeciwlegla sciane z przewijaka - jakies trzy metry? ale nie mial pampersa 7. nie wysylam od zawsze zawsze chce zaczac od przyszlych swiat 8. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: pytan pare 22.03.05, 19:35 Hej w związku z tym, że nasz tatuś właśnie ma syna na klacie ja mam chilę dla siebie a więc: 1. Tak, to ta ksiązka! 2. Ja nie mam tego zestawu....ale jestem ciekawa co to może być. Bo mój Kacper intersuje się max czymkolwiek 5 min. 3. Moim zdaaniem z tym żarciem to nic dziwnego....mój ładuje w siebie ogromne ilości 4. Ja ostatnio karmiłam w vision express 5. Mój mąz nie pamięta, że przwijał dziecko w nocy 6. Ja na ścianie mam planetarium z kupy, które sukcesywnie zamieniam w kwiatki jako kontynuację witraża na szybie w drzwiach (ciążowe zabijanie czasu). 7. Ja dziś wysłałam 8. hehehehe Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: do Mysia125 - zakupy w Niemczech, pytanie 24.03.05, 13:58 Mam do Ciebie pytanie: byc moze kolega pojedzie do Niemiec, i chcialabym mu zrobic liste zakupow, i stad moja wielka prosba do Ciebie))))))))))))))))))))))))))))))) Czy moglabys mi napisac co oplaca sie kupic, to znaczy myslalam o proszkach do prania (wielkie paki ktorych u nas niet) albo moze o pieluszkach? Bardzo bym byla Tobie wdzieczna, mozesz napisac na Priva, klubofaza@gazeta.pl Dzieki!! Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: do Mysia125 - zakupy w Niemczech, pytanie 24.03.05, 21:40 szkoda ze ja nie mam takich znajomych ;-( ale liste zakupow na priva tez poprosze, moze jednak ktos sie znajdzie Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: do Mysia125 - zakupy w Niemczech, pytanie 05.04.05, 10:51 morepig napisała: > szkoda ze ja nie mam takich znajomych ;-( > ale liste zakupow na priva tez poprosze, moze jednak ktos sie znajdzie macie juz maile na gazecie Odpowiedz Link Zgłoś