lodziasta
11.02.05, 18:27
Nie wiem jak Wy, ale ja mam powoli dość. Zaczynam żałować, że pochwaliliśmy się rodzince, że oczekujemy maleństwa. Jeszcze trochę i zagłaszczą mnie na śmierć, a od dobrych rad bardziej mnie mdli niż z powodu ciąży. Możliwe, że jestem przewrażliwiona. Możliwe, że przesadzam. Ale mam dość ustalania za moimi plecami w czym można mi pomóc! A już najbardziej wkurzają mnie teksty, że muszę uważać na siebie. A jak nie jestem w ciąży, to mogę pod samochód wpaść?
Echhhh...
Zdołowałam się i musiałam się poskarżyć.
Dziękuję za uwagę.