Dodaj do ulubionych

MARCEPANNY I MARCEPANY

    • monikadk Poniedziałek 02.05.05, 19:00
      Cześć. Narazie będę rzadkim gosciem na tym forum bo powoli przeprowadzam się do
      Mamy gdzie internet tylko na modem, no a potem do Irlandii gdzie minie trochę
      czasu zanim się odnajdziemy w nowym miejscu.
      Ostatnoi byliśmy u lekarza. Mały w 12 dni przytył 1/2 kg. to chyba nieźle. W
      sobotę skończył miesiąc i nie wiem kikedy to przeleciało.
      Już przyzwyczaił sie do leżenia na brzuszku a wręcz się tego domaga i pieknie
      zasypia leżąc brzuszkikem na moim brzuchu.
      Bedę się odzywac w miarę możliwości.
      Buziaczki dla wszstkikch
      Monika
      • annka12 Odnosnie karmienia i okresu 02.05.05, 20:25
        Czytalam wasze posty odnosnie bezpiecznego seksu a karmienia i w moim przypadku
        jest tk ze najpierw krwawilam po porodzie ciecie cesarskie 2 dni przerwy i
        dostalam okres w 5 tygodniu po porodzie.A karmie tylko piersia na zadanie
        Pozdrawiam mamy i maluchy
        Anka i Louisa
        • anna7777 Jak dlugo Wasze Dzieciaczki spia na brzuszkach? 02.05.05, 20:30
          Czy 1,2h to za duzo?Pozdrawiam,Ania
          • xsenna Re: Jak ubralyscie wczoraj dzieciaczki? 03.05.05, 11:10
            czy wczoraj faktycznie bylo w Polsce 30stopni,i jak w tym wypadku ubralyscie
            dzieci.Pytam bo byl poruszony ten temat na niemowlkach i troche sie
            poklocilam.Ja moje ubralabym w body i skarpetki do tego kocyk,acha rozchodzilo
            sie o 4miesieczne niemowle.Tylko nie wiem czy powietrze bylo tak jak w lipcu
            czy raczej takie troszke chlodniejsze.Ja mojego wczoraj przy 12stopniach tylko
            w sweterek dzinsy czapeczka i kocyk.Jestem uczulona bo moja Emme
            przegrzewalam,i nic dobrego z tego nie wyszlo.
            • luxfera1 Re: Jak ubralyscie wczoraj dzieciaczki? 03.05.05, 13:17
              dzisiaj u nas jest 27 stopni...wyszłam z małym na balkon...no upał nie da sie
              wytrzymac mimo ze miał tylko body i spioszki i goły łebek. Ale na powietrzu
              zawiewa chłodny wiaterek.Dla mnie to pogoda na body z krótkim rekawem cienkie
              spodenki i koszulka/bawełniana jak męska/i cieniutka czapeczka .Kocyk to tak
              dla spokojniejszego sumienia ze sie masmileTylko ze wczoraj miałam 40 stopni i
              chociaz juz jest dobrze boje sie wychodzić.Miałam jakiegos dziwnego wirusa jak
              połąśczenie anginy ,grypy i zatrucia.Lezałam wczoraj jak trup,wieczorem juz
              nosiłam małego w nocy znowu goraczka a dzisiaj gdyby nie to ze boli mnie nadal
              brzuch ale lekko i siódme poty to czuje sie całkiem zdrowo.Monikadk...wczoraj
              był program o Polakach w Irlandii...dużo ich tam...pewnie nie bedziesz czuć sie
              samotna...zycze Ci powodzenia i zdrowia dla bliskich równiez!!
            • anfi74 Re: Jak ubralyscie wczoraj dzieciaczki? 03.05.05, 13:20
              U mnie było dwadzieścia parę stopni i Bartuś ubrany był w body z krótkim
              rękawem i welurowy pajacyk, w przeciągach nakładałam bawełniana czapeczkę. Ale
              4 m-czne niemowlę w 30 st. ubrałabym na pewno, tak jak Ksenia.

              ps: Ksenia, mam dwójkę dzieciaków - ale gdybym miała jedno ,a zakładałabym
              docelowo dwoje, to chyba mogłabym trochę zaszaleć czasem (mój gin też namawiał
              mnie na spiralę, ale chyba się nie zdecyduję)
              • magdek2 Re: Jak ubralyscie wczoraj dzieciaczki? 03.05.05, 14:12
                tylko body, skarpetki i czapka, to za mało jak widzę, ale w gondoli ugotowałaby
                się chyba inaczej, dzisiaj tez tak jest ubrana
              • magdek2 odginanie głowy do tyłu 03.05.05, 14:14
                wyczytałam w madrej gazecie, ze jak dziecko odgina głowe do tyłu na leżaco to
                jest to objaw zbyt duzego napięcia miesniowego i trzeba skonsultowac to z
                neurologiem, ciarki mi przeszły po grzbuecie bo Aśka jak ja coś wkurzy albo
                pajacuje po swojemuu to bardzo często odchyla te nieszczęsna głowę, do tego
                moja mam dopatruje się zaraz czegos w e wszystkim i nakręca spiralę, a jak
                wasze maluchy tez tak robią ?

                • anna7777 Re: odginanie głowy do tyłu 03.05.05, 17:28
                  Moja mala tez odgina glowe do tylu i malo tego, kreci nia na wszystkie strony
                  swiata,ale nie mysle,abym miala z tym isc do lekarza.
                  A wlasnie najbardziej podnosi,jak lezy na brzuszku,dlatego zadalam m.in. takie
                  pytanie,jak dlugo moze lezec,tzn.jak lezy to kreci tak przed zasnieciem,a
                  pozniej to tylko obraca jak spi co jakis czas.
                  I ona b.lubi tak zasypiac(np.teraz),a na pleckach to by marudzila jeszcze kilka
                  godz...
    • hannamay Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 03.05.05, 16:40

      moja stokrotka ma juz skonczone 2 miesiace wink)) jak ten czas szynbko przelecial!
      niczym mrugniecie oka!

      calusy dla waszych malenstw i mam takze!
    • anna7777 magdek... 03.05.05, 17:36
      ale Ci Kasiu zazdroszcze mamy,czasami to bym chciala,aby tu byla,jest
      tesciowa,ale ja z lekka sploszylam z poradami(choc nie do konca sie udalo),a z
      mama to tylko telefony zostaly(o zaraz sobie zadzwonie),ale jak mala juz nie
      bedzie taka mala,to za kilka miesiecy pofruniemy do Polski...
      • luxfera1 odchylanie główki... 03.05.05, 19:41
        wszystkie moje dzieci tak robiły,zwłaszcza jak sie prezyły,kreciły...ale ja
        jestem zdania, ze jak cos niepokoi to trzeba zapytac lekarza i odganiac
        strachy.Ja nadal walcze z kolka,mam juz kilka sprawdzonych metod..jedna z nich
        to liczenie dni..:0)No i wreszcie zaczełam chudnac,dzisiaj sie wbiłam w rozmiar
        40...ale ciaśniutko ojoj.Wy juz wróciłyscie z tego co czytałam do dawnej
        wagi..nawet nie ma z kim pogadac o masie i nadmiarzesad
        • magdek2 Re: odchylanie główki... 03.05.05, 19:45
          no to mi już lepiej, ale zapytam smile
          a co wagi i rozmiarów to ja jeszcze nie wróciłam do swoich kształtów sprzed,
          jedyna spódniczka która moge zapiąć to taka w której chodziłam do 4 miesiąca sad
          czekam na wizytke u doktorka i pozwolenie na ćwiczonka bo nie mam zamiaru
          pozostac w takiej postaci jak teraz, brrr
        • iwonaw.1970 Re: do luxfera1- w kwestii masy i nadmiaru 04.05.05, 09:04
          Witaj,
          możesz ze mną pogadać na temat wagi... O ile pamiętam, też miałaś cc, prawda?
          Czy pozostał Tobie taki zwisający fałd skórny? Wyglądam jakbym była w 6 m
          ciąży. Figi poporodowe niczego nie korygują, wciąganie brzucha też nic nie daje
          a na ćwiczenia jeszcze za wcześnie (urodziłam 31 marca). Myślę, że będę musiała
          pogodzic się z moją fizjonomiąsmile)
          Miałam nadzieję, że Maleństwo ze mnie ściągnie nadmiar tłuszczyku, ale nie
          widzę jeszcze rezultatów...
          Chyba muszę tylko czekać i nie objadać się słodyczami.
          Pozdrawiam
          IW
          • xsenna Re: do luxfera1- w kwestii masy i nadmiaru 04.05.05, 09:18
            Ja tez mialam pierwsza cc,i bardzo szybko zaczelam cwiczenia oddechowe,a w 4tyg
            robilam takie lekkie napinanie brzucha lezac ze zgietymi nogami dlonie wzdluz
            ciala i podnosisz brode do klatki piersiowej wytrzymujesz kilka sek i
            powtarzasz.Bardzo szybko zgubilam brzuch,dopiero teraz po drugiej ciazy zrobila
            mi sie taka mala faldka nad blizna,a rodzilam normalnie.akze nie wszystko
            stracone.Od tyg nie jem nic juz od 17.30 i chudne.
            • magda9945 Re: do luxfera1- w kwestii masy i nadmiaru 04.05.05, 13:07
              A mi zostalo jeszcze duzo,wszyscy mowia,ze przytylam.Staram sie ograniczyc
              jedzonko,ale do cwiczen sie nie moge zmobilizowac,ciagle mi brak czasu.Jednak
              nie czuje sie,az tak zle w obecnej postaci,pewnie dopuki nie bede chciala wyjsc
              na plaze.Mala tez je z piersi,ale to mi tylko utrudnia odchudzanie,bo tez mam
              straszny apetyt na slodycze,ktorych wczesniej nie jadalam.Wydaje mi sie,ze to
              brak urozmaicenia w jedzeniu,ja b.lubie warzywa i owoce,a teraz zabraniaja mi
              tak wielu rzeczy.Powiedzcie dziewczyny,czy jadlyscie juz
              pomidory,ogorki,rzodkiewke czy salate? Jezeli tak to czy dzieci jakos
              negatywnie reagowaly? Ja np. przed wczoraj zjadlam salatke z
              pekinskiej,kukurydzy,groszku ifasoli,a mala nic,jak aniolek.
              • xsenna Re: do luxfera1- w kwestii masy i nadmiaru 04.05.05, 13:53
                Ja od poczatku jem wszystko i nic.
        • agaluba Re: nadwaga :)) 04.05.05, 21:04
          Luxfera! ze mną można pogadać o nadwadze!! sporo mi brzucha zostałao, też juz w
          40 się pakuję, ale bywa ciasno... od 3 dni biegam na siłownie i ciężko się tam
          pocę.. choć niestety bolał mnie po tym brzuch i miałam krwawienie, które raczej
          okresem nie było - jestem po cc moze troche przeforsowałam, ale tak bym już
          chciała wrócic do dawnej figury.. 36/38 przed ciążą..

          jestem padnięta dziś - mój mały był aktywny od 6 rano do 19.00! nie spał ani
          chwili, cały czs domagał sie zabawy.. nie mógł zrobić kupki - najpierw to go
          rozbudziło, a potem juz nie mógł zasnąć.. i tak do wieczora dawał mi w kość...

          pozdrawiam
          aga i krzys
      • magdek2 Re: magdek... 03.05.05, 20:01
        ale jak moja mam opatula ja piatym kocem na spacerku to wtedy mam dość, dzisiaj
        też ubrałaby ja zupełnie inaczej pomimo upału smile a tak postawiłam na swoim i
        mała fikała w body i skarpetach, i czapce na głowie, ale jak babcia dochodziła
        do wózka to dokrywała biedne dziecko chociaz pieluchą wink tak to jest z tymi
        mamami-babciami
        • anna7777 Re: magdek... 03.05.05, 20:13
          ...niby tak to z nimi jest(tymi babciami),ktore wychowaly takie madre
          stworzonka,ktore teraz czatuja na forumsmile

          A jesli o wage chodzi,to moja tez zostawia jeszcze wiele do zyczenia, a mam
          bardzo ambitne plany zrzucic jeszcze sprzed ciazy,tylko nie wiem jak,bo nie moge
          sie oprzec slodyczom.W niektore spodnie to sie jeszcze jakos wcisne(choc ciasno
          i oddychac ciezko,ale udaje,ze tak nie jestsmile,a jesli chodzi o gore,to niestetysad

          a mowili,ze jak bede piersia karmic,to schudne,a tu nic
          • xsenna Re: magdek... 03.05.05, 22:45
            Oj napewno schudniemy,ja tez jakos powoli ale ostatnio mam dlugie zeby na
            ciasta.
            • mama_wojtusia2 Re: magdek... 04.05.05, 12:17
              Ja się trzymam i nie wcinam wszystkiego co mi wpadnie w ręce. Tach chyba
              działają na mnie te nowe spodnie co sobie je kupiłam przyciasne (czyli
              w rzmiarze podciążowym).
              Uff, angina już odpuściła i wreszcie żyję.
              • grochalcia Re: magdek... 04.05.05, 13:03
                a ja jem wszystko co popadne, zwlaszcza slodycze...i szlag mnie trafia, ze mam
                taka slaba wole...ciesze sie marzenko, ze juz jestes zdrowa...a my juz jestesmy
                po chrzcinach..uff, nareszcie laba!!!znow dzis pieke sernik i robie salatke, bo
                maly spi. wczoraj jak sie obudzil o 8 rano, to zasnal dopiero o
                17!!!!!!Myslelismy, ze nas wykonczy psychicznie, marudzil caly dzien...albo
                brzuszek, albo znow nerwy, albo chce sie spac, a nie moze...Daj mi sile
                boze.....Pozdrawiam. kasia
    • qcharzowa jeśli płaczą wieczorem o stałych porach... ważne 04.05.05, 15:45
      Często słyszy się, że ten płacz o stałych porach to kolka,a ja wczoraj w
      Encyklopedii dla Rodziców Larousse'a wyczytałam taką rzecz "między drugim a
      dziesiątym tygodniem, z największym nasileniem około 7-go tyg życia, często z
      zapadaniem nocy,między godziną 17 a 23, dziecko zaczyna płakać i wić się,
      demonstrując wszelkie oznaki ciężkiej choroby. Jest jednak czyste, jadło
      dobrze, odbiło mu się, nie jest mu za gorąco... Jest to "lęk związany z
      zapadaniem nocy", pediatrz mówią o dysrytmii wieczornej. Proszę się nie bac.
      Stan ten jest przejściowy, ustąpi koło 3 miesiąca. Dziecko, które nie ma innych
      szans rozładowania napięć nagromadzonych w ciągu dnia, uwalnia się od
      zahamowań. Trzeba to uznać za wyraz trudności dostosowania się do rytmu dnia i
      nocy".

      pzdr, Aneta
    • qcharzowa co dajecie do picia dzieciaczkom? 04.05.05, 15:50
      Nasza Nikola w prpzyszłą środę skończy 2 miesiące (ale ten czas leci!).
      NIedawno zaczęliśmy JEj dawać herbatkę Plantex 50 ml i herbatkę uspokajającą
      Hipp (100 ml). Karmię Ją piersią. Czy Wy coś dajecie swoim Maluchom oprócz
      mleczka?
      • magdek2 Re: co dajecie do picia dzieciaczkom? 04.05.05, 16:17
        ja podałam mojej dzisiaj wodę 10-15 ml i skończylo sie to koszmarem bo po okolo
        10 minutach ulała ta wodą i zakrztusiła się koszmarnie, dzisiaj w ogóle jest
        niespokojna bo wczoraj m pomimo jej usilnych prób nie zrobiła kupy, a ztym
        zakrztuszeniem przezyłam koszmar bo położna tak mnie nastraszyła zachłystowym
        zapaleniem płuc ze myśle przy takich okazjach tylko o tym, optymistka ze mnie
        co ? wink
        • socka2 Re: co dajecie do picia dzieciaczkom? 04.05.05, 16:23
          Przez tydzien dawalam Frankowi do picia koperek, ale to ze wzgl, na kolki.
          Teraz nie daje nic, jak chce mu sie pic, to cyca i juz. Niby nie powinno
          dopajac sie niemowlat.
          Co do wagi, to nadal nie wchodzilam. Ale widzac po jeansach, to wrocilam
          dodawnej figurki smile tylko ta malutka faldka na brzuchu, przy pepku sucha
          skora...a uzywam vichy przeciwko rozstepom...
          Franek powoli zaczyna kumac, co to noc, a co dzien i zasypia ok. 22-22.30 i
          robi mi w nocy ok. 2 pobudki. Dzisiaj pospalismy do 10.10 od 22 z 3 przerwami
          na jedzonko smile oby tak dalej!
          pozdrawiamy
          APF
          • magda9945 Re: co dajecie do picia dzieciaczkom? 04.05.05, 17:03
            jakis czas dawalam Plantex,ale od kiedy ja pije Fito mix to wode z glukoza,ale
            zadko,tylko jak bylo tak goraco,to kiedy miedzy karmieniami byla
            niespokojna.Wiem,ze mozna nic nie podawac,ale wtedy podczas upalow trzeba
            czesciej dostawiac do piersi,a ja chce tego uniknac i chce,aby mala nauczyla
            sie do picia.
            • xsenna Re: Jak zabawiacie,kiedy nie spia? 04.05.05, 18:20
              No wlasnie moj Louie dzisiaj i wczoraj malo co spal,a jesli juz to krotko,juz
              nie wiem jak go zabawiac.Niby chce byc przy piersi ale wypluwa.Z butli niczego
              nie wypije.Za bardzo nie chce go nosic po domu.Puszczam mu karuzele(szybko sie
              nudzi)spiewam mu,gadam do niego i ukladam go w roznych pozycjach.Nie mam juz
              sily.Moze ktos ma jakis sposob jak zabawic,zeby za bardzo sie nie nameczyc i
              zeby mozna bylo cos w tym czasie zrobic.Dobre sobie.
              • luxfera1 Re: Jak zabawiacie,kiedy nie spia? 04.05.05, 20:06
                noimy,nosimy...ja juz czuje taka krzepe w łapach ze nie moge sie doczekac kiedy
                wypróbuje nowa siłe na ukochanej siatkówce.Bo kochane u mnie to nie jest takie
                zwykłe noszenie tylko bujanki z figurami...sami zesmy sobie tego bata na siebie
                ukręcilismileByłam juz do kontroli poporodowej i jestem zdrowa czyli
                wygojona,mogłabym zaczac cwiczyc ale wieczorami mamy ryki wiec wychodzenie
                odpada.A co do wagi i jej zbijania...ja nie jestem zwiewnym typem ani zbyt
                masywnym i chociaz uprawiam sporty z waga sie zmagam całe zycie,prawdopodobnie
                przez chora tarczyce.Lecze ja od 2 lat i faktycznie w ciazy przytyłam 17 kilo a
                nie zwyczajowe 25,i teraz choć powoli jednak chudnę...
                • luxfera1 Re: Jak zabawiacie,kiedy nie spia? 04.05.05, 20:15
                  a co do picia jestem za uczeniem picia z butelki...jak jest starsze to czasem
                  zbawienny uspokajacz chocby tylko w sytuacjach kiedy swiecenie cycem odpada..ja
                  na pewno nie karmiłabym piersia np. w kościele.Pozatym można przyzwyczaac do
                  innych smaków.Poprzednie moje dziecko jak skończyło 3 m-ce dostawał wszystkiego
                  do popróbowania...taka ilosc tylko do polizania..ale wszystko...nawet keczup a
                  potem musztarda..nie wiem czy to tego zasługa ale to dziecko potrafi zjesc
                  nawet gołego brokuła z wody czy kaszę gryczaną,wiecie ze jest taka zsada ze
                  najpierw trzeba uczyc od niesłodkiego jedzenia bo odwrotna kolejnosc moze sie
                  zakinczyc problemami w podawaniu nowego menu.No upisałam sie ide spacerować
                  znowu.
                  • kuki77 Re: Jak zabawiacie,kiedy nie spia? 04.05.05, 22:37
                    Jak tak was czytam to dochodzę do wniosku że chyba odpukać mam grzeczne
                    dziecko.Moj maluszek w sumie mało marudzi,poleży sam i się rozgląda,dość dużo
                    śpi w nocy po położeniu spać około 10 budzi się około 3 i potem po 6 i znów
                    zasypia i śpi do 9 a czasami do 10(w swoim łóżeczku).Mam nadzieję że mu się nie
                    odmieni na gorsze.W weekend pierwszy raz wyjeżdżamy z nim na kilka dni do moich
                    rodziców i trochę się boję jak będzie funkcjonował w nowym miejscu i jak
                    zniesie podróż (2,5 godziny samochodem).
                    • ainaw Re: Jak zabawiacie,kiedy nie spia? 05.05.05, 10:50
                      To jakbym czytała o swojej córci smile))

                      Ja staram sie dużo gadać do małej, przytulać ją, czasem śpiewać, ale tym
                      ostatnim wydaje się niezainteresowana sad. Czytałam, ze powinno się dziecku w
                      okresie wybudzenia dostarczać róznych wrażeń: wzrokowych, słuchowych,
                      dotykowych i zapachowych. To wszystko wymaga jednak udziału matki.
                      Ja czasem wkładam Lenkę do leżaczka, wieszam jakieś zabawki i ona się w nie
                      wpatruje. Czasem wystarczy też puszczenie karuzeli w łóżeczku. Zazwyczaj po
                      jakichś 15-20 min. okazuje oznaki zmęczenia, trochę pomarudzi i zasypia. Ale
                      mam wrazenie, ze okresy czuwania się wydłużają... Też mam problem jak ją wtedy
                      zabawic, bo leżaczek nudny, do łóżeczka nie chce, najchętniej by "chodziła" po
                      mieszkaniu na moich rękach. A ja przecież czasem muszę coś zrobić...
                      Chętnie usłyszę jak Wy sobie radzicie...
                      • mbuk do kuki 05.05.05, 11:41
                        moja niunia jest tez taka grzeczniutka smile (odpukac zeby sie nie zmienilo)
                        wieczorkiem po kąpieli 19.00-20.00 zasypia i spi sobie do 24ej potem wstaje co
                        3 godz. na krotkie jedzonko i zasypia.
                        Jak budzi sie kolo 6ej-7ej to potem jest aktywna do 11ej, nie chce spac,
                        rozglada sie, mozna ją spokojnie samą zostawic w lozeczku, slucha sobie
                        karuzeli, albo polozyc na macie to wtedy przyglada sie misiom smile

                        Ostatnio bylismy u moich rodzicow (80km) mieszkaja z moim bratem i dwojką
                        wnukow (5 i 6 lat) i mala przez tydzien byla tak samo grzeczniutka jak w
                        domku smile dzieciaki szalaly na jej punkcie.
                        mam nadzieje ze twoja niunia tez spokojnie zniesie podroz i pobyt w innym
                        miejscu

                        pozdrawiam
                        Marzena
            • iwonaw.1970 Re: co dajecie do picia dzieciaczkom?-do magdy 04.05.05, 21:59
              Magdo,
              w jakich proporcjach dajesz wodę i glukozę. Dzisiaj npoiłam taką mieszanką moje
              Maleństwo i ulało jej się. Chciałabym tez nauczyć pic z butelki. Moją
              pierworodną nauczyłam dopiero w 6 miesiącu.Był to problem bo za nic nie chciała
              smoczka. Poskutkował dopiero ustnik.
              Pozdrawiam
              Iwona
              • magda9945 Re: co dajecie do picia dzieciaczkom?-do magdy 05.05.05, 10:24
                Podaje lyzeczke na 100ml wody,mala tez nie za bardzo chce pic,ale pomaga jak
                dostaje troche podgrzane.Nie wiem czy to pomoze,bo moja jest oswojona ze
                smoczkiem,a poniewaz ja kilka dni w tygodniu pracuje kilka godzin to moje mleko
                tez dostaje z butelki.Jak bylo naprawde cieplo to mala wypila troche nawet bez
                podgrzania,ale pije naprawde malo tzn. 10-20 ml,tylko kiedy jest z babcia to
                czasem wiecej.Powodzenia!
    • iwonaandrzej po szczepieniu i USG 05.05.05, 07:13
      witam

      wczoraj zaszczepilismy Antka zwykłymi szczepionkami - marudził w domu dość
      dotkliwie ale jak zasnął o 21 tak zjadł (10min) o 3 i obudził sie dziś o 6
      Okazało się też, że ma jakąś przepuklinkę na brzuszku pod mostkiem - efekt
      sporadycznego leżenia na brzuszku - moje zaniedbanie sad - nosimy go dużo na
      ramieniu w celu odbicia i ćwiczenia główki ale jednak na brzuch trzeba kłaść

      Ta pogoda też chyba wpływa na niego bo nie zasypia tylko ciągle czuwa - a
      zdawałoby się że powinno byc odwrotnie

      w prawym Biodrze USG wykazało granicę normy - zalecono szerokie pieluchowanie
      przez 2 miesiące - kurcze, będzie mu gorąco bo przecież lato idzie sad


      ja do lekarza wybieram się w przyszłym tygodniu (8tyg po) bo mam nadzieję, że
      się już całkowicie zrosnę. Co do wagi, to z przybranych 12 kg zostało jakieś 2
      ale mam nadzieje spaść więcej bo mam jeszcze z czego zejść ALE najważniejsze,
      że na chrzest weszłam w mój poprawinowy garnitur sprzed 1 roku i 4 miesięcy smile)
      wogóle chrzest był piękny, pogoda dopisała więc siedzieliśmy na powietrzu, mały
      grzeczny SUPER

      nio to lecę zrobić śniadanko póki Niuniek lezy spokojnie i produkuje chyba
      kupkę tongue_out

      pozdrawiam Iwona I Antek 7tyg
    • qcharzowa zniknęła Wam kreska z brzucha?tzw "kresa czarna" 05.05.05, 11:10
      no właśnie, bo ja prawie 2 mce po porodzie i nadal jest
      • mbuk Re: zniknęła Wam kreska z brzucha?tzw "kresa czar 05.05.05, 11:47
        jest jest bardzo widoczna, ale ja dopiero 6 tyg. po wiec to chyba norma, tak
        przynajmniej mi sie wydaje
        zaraz wybieramy sie z malutka na szczepionke, buuu, mam nadzieje ze w miare
        bedzie spokojniutka
        a ja do gin. wybieram sie za tydzien, na razie tak mowie, nie wiem czy mnie
        strach nie dopadnie i sie nie rozmysle wink

        pozdrawiam
        ale paskudna pogoda, leje i leje ze spacerkow nici sad
        Marzena
        • mama_wojtusia2 Re: zniknęła Wam kreska z brzucha?tzw "kresa czar 05.05.05, 14:18
          Mi ta krecha pojawiła się dopiero po porodzie. jest bardzo blada, ale jest.
          Do lekarza na szczepienie idziemy jutro. Do ginekologa idę w poniedziałek.
          Zakładam Mirenę, więc ta wizyta jest mi bardzo potrzebna wink))
      • anusiaa3 Re: Moje szczęście jest chore 05.05.05, 12:00
        No właśnie- mały ma ogromny katar,zaczerwienione gardło,temper.37i wielką
        chrypkę.Osłuchowo nie ma żadnych zmian-dostał eurespal,mucofluid do
        nosa,sterimar,cebion.
        JESTEM PRZESTRASZONA,bo moja starsza córa piewszy raz zachorowała jak miała
        póltora roku a teraz malec ma zaledwie 7 tyg. i juz musi walczyć z takim
        choróbskiem.Ale nic dziwnego skoro ja i moja anna od tygodnia chodzimy
        zakatarzone.
        Strasznie sie o niego boje i bardzo bym chciala żeby mu przeszło bez
        antybiotyku,ale nie wiem,czy moje małe będzie potrafiło zwalczyć samo tą
        infekcję.
        Napisałam o tym też na forum niemowlę i czekam na jakieś rady.
        Nie wiem ;może od razu trzeba było podać jakiś antybiotyk?
        U takich maleństw choroba postępuje przecież strasznie szybko.
        Dlaczego akurat mojego pączusia musiało to dopaść? Jest taki malutki i
        bezbronny w tej chorobie...
        Pozdrawiam wasze pociechy i Zycze dużo,dużo zdrówka;oby omijały ich te
        wstrętne bakterie i wirusy!!!

        p.s a brązową kreskę na brzuchu mam nadal- przy pierwszej córci wchłonęła się
        dopiero gdzieś po jakimś roku(!)
        • jagasz Re: Moje szczęście jest chore 05.05.05, 12:24
          U mnie kreska tez jest cały czas widoczna.

          aga
          • grochalcia Re: Moje szczęście jest chore 05.05.05, 13:34
            a ja nadal jem czekoladki.... do lekarza sie powoli wybieram, ale brak mi
            odwagi..jak sobie pomysle o badaniu to mnie ciarki przechodza....tylko, ze maz
            juz sie nie moze doczekac wizyty i tego co powie doktor...nie chce jednak
            mezusia martwic, ale boje sie, ze nie powie nic dobrego, bo mimo 5 tygodni po
            porodzie rana po nacieciu jakos dziwni ciagnie i jak dluzej pochodze to
            boli..czyli chyba jeszcze do konca nie jest zagojone)))
            a ja powoli wracam do dawnego, ciazoqego zapalu...wczoraj upieklam sernik,
            zrobilam salatke, dzis od rana sprzatam, zaraz zrobie kotleciki z
            pieczarkami....posprzatalam na luks lazienke..ech, tylko w piatek zostaje na 4
            dni sama i juz sie martwie jak sobie poradze z moim marudnym czesto
            dzieckiem))). Pozdrawiam serdecznie. Kasia
            • agaluba Re: Moje szczęście jest chore 05.05.05, 14:19
              a mój mały wczoraj był nieznośny wink a dzis spi jak susełek smile) własnie wróciłam
              z instytutu matki i dziecka -uff co za koszmar. niestety musimy tam jeżdzic na
              kontrole, bo mały moze miec po mnie kłopoty z tarczycą (lepiej dmuchać na
              zimne, na razie poziom jego hormonów był niewiele ponad normę, ale miał sporo
              preciwciał tarczycowych..). Te wizyty mnie jednak wykończą, tam sa tak dzikie
              tłumy, że nie sposób uspokoić dziecka, nie mówiąc już o tym, ze nie bardzo jest
              gdzie przewinąc i nakarmić..a wszystko trwa godzinami..
              no ale w nagrodę za wytrwałość kupiłam dzis malemu mate edukacyjną, bo w
              łożeczku juz strasznie mu sie nudzi smile) a sobie kupiłam spodnie - "prawie
              dobre", wiec beda mnie mobilizowały do ćwiczen smile) i własnie dlatego
              wtrząchnęłam przed chwilą kawał szarlotki od prababci małego

              wczoraj dopadłam do zaklinaczki - strasznie fajnie sie czyta! według typów
              niemowląt, które zaklinaczka opisuje, to mój jest żywczyk....

              a kreske na brzuchu tez mam..

              aga i krzys
              • mama_wojtusia2 Re: Moje szczęście jest chore 05.05.05, 14:26
                A moja to raczej średniaczek, bo jest bardzo przewidywalna, ale co z niej
                wyrośnie to zobaczymy za kilka miesięcy.
                A do Instytutu Matki i Dziecka wybieram się w poniedziałek na kontrolę do
                dermatologa. Najgorzej, że można tak głupio trafić i czekać cholera wie ile.
                A tam jakoś na czekanie nie ma warunków... A jak będę musiała jeszcze z jakiegos
                powodu zabrac Wojtka to dopiero będzie jazda.
                Marzena
                • agaluba Re: Moje szczęście jest chore 05.05.05, 14:38
                  otóż to.. i to ma być instytut MATKI I DZIECKA! jak byliśmy tam pierwszy raz to
                  ledwo to nerwowo zniosłam, nie mowiąc już o małym..
                  (mały śpi, a jego niezbyt normalna mamuśka bawi się jego nową matą!! - mnie
                  się podoba, mam nadzieję, że i jemu).. kurcze, jak ja byłam mała to nie było
                  takich fajnych zabawek - chyba teraz nadrobię wink)
                  aga i krzys
                  • mama_wojtusia2 Re: Moje szczęście jest chore 05.05.05, 15:00
                    Tylko nie zaplącz sie w tą matę smile Moje chłopaki (stary i mały) bawią się
                    pozytywką... Wojtek powyciagał grzechotki i sie nimi bawi smile
                    Ala właśnie śpi juz trzy godziny!!!! Ale cudnie smile
                    Ojj, juz nie śpi...
                    Pa
            • mama_wojtusia2 Re: Moje szczęście jest chore 05.05.05, 14:22
              Moje niby nie marudzi tyle, ale ja i tak z niczym nie wyrabiam. I zresztą
              jak jakimś cudem posprzatam wszyściutko to przejdzie tormado Wojtek...
              Dopiero umyłam całą łazienkę i weszłam tam teraz i aż mnie poraziło, bo wszędzie
              porozlewana wody i napaćkane tuszem od pieczątek. już raz je schowała!!!!
              Ciekawe kto mu je dał... Chyba poszukam pomocy domowej smile To oczywiście
              żart wink
              • kuki77 Re: Moje szczęście jest chore 05.05.05, 16:24
                Ja też jeszcze mam tą ciemną krechę na brzuchu i jeszcze ciemną obwódkę wokół
                pępka, miałam nadzieję że to szybciej zniknie,ale to chyba będzie tak długo
                schodzić jak opalenizna bo to przecięż też barwnik w skórze.Mój mały właśnie
                śpi przy otwartym oknie bo na dworze takie chmury od rana że boję się wyjść.Nie
                wiem jak wy ale ja już jem prawie wszystko i na razie małemu nic się nie działo
                twardzielsmile.
                • socka2 Re: Moje szczęście jest chore 05.05.05, 16:38
                  Wlasnie mialam pytac o ta kreche - tez ja mam i otoczke tez. Nie pamietam, jak
                  szybko po pierwszej ciazy to zeszlo, ale mam nadzieje, ze do lata zniknie.
                  moj maluszek byl chory jak mial 5 tyg. - kaszel przeszedl po tygodniu,
                  stosowalam tylko sterimar i kilka dni robilam mu inhalacje - obeszlo sie bez
                  antybiotyku.
                  Wlasnie pisze z mlodym na rece, uffff....kolosek z niego.
                  Spi przewaznie w nocy, z przerwami na jedzenie, a w ciagu dnia uda mu sie
                  czasem pospac chwilke, no i na spacerach w wozku.
                  Ania
                  • xsenna Re: Moje szczęście jest chore 06.05.05, 11:07
                    A moje szczescie postanowilo ze dosyc ze spaniem w dzien.Przez dwa dni juz
                    jakos nie spi tyle co do tej pory,i zastanawiam sie czy to normalne czy cos z
                    nim nie tak.Jakos przesypia w ciagu dnia z 4 godziny,n ale za to jak poszedl
                    spac o 20.30 to obudzil sie o 1.00 a potem o 4.30 i przed 8.00 dzisiaj teraz
                    wlasnie spi od 45min ale zaraz sie obudz.Tak juz chyba bedzie,musze sie nauczyc
                    jakis piosenek zeby mu spiewac.I stwierdzm ze synus az tak duzo sie nieusmiecha
                    jak siostra.
                    • luxfera1 piesni uspokajajace 06.05.05, 11:56
                      co sie bedziesz uczycsmilekolędy spiewaj..sprawdzonesmile
                    • agaluba mała nieśpiąca zgaga 06.05.05, 16:49
                      Juz nie wiem, co mam robić - mój mały w ogóle nie chce spać w dzień.. w nocy
                      też pojawiły sie problemy - jest strasznie zmęczony, to widac i chce zasnąc
                      tylko nie może, ile razy go utule i połoze do łózeczka, tyle razy sie budzi i
                      krzyczy.. już wszystko wypróbowałam, pediatra doradził viburcol - macie może
                      jakieś doświadczenia w tej kwestii?
                      pojawiły sie tez problemy z kupką - jest jedna dziennie, a były przy kazdym
                      karmieniu i niby wszystko ok, ale on sie strasznie przy tej kupce męczy...
                      MOże to go nieustannie wybudza? sama nie wiem..

                      Aga i Krzyś
                      • socka2 Re: mała nieśpiąca zgaga 06.05.05, 17:15
                        Agaluba, u nas jest ten sam problem z kupkami - maly robi 1-2 dziennie, nameczy
                        sie przy tym okrutnie i przez to sie ciagle wybudza. Juz nie wiem, jak mu
                        pomagac sad i czekam, kiedy to moze samo minie....
                        Ania
      • paupau Re: mi kreska nie zniknela 14.05.05, 13:36
        Ja Jestem juz 2 miesiace po porodzie9dzis minelo!) a kreska nadal jest!Najpierw
        sie z niej z mezem smielismy,mowil,ze mam brzuch jak cyganka.Teraz juz jej nie
        lubie!!niedlugo wakcje, chodzenie z gloym brzuchem i co??kiedy to znika
        przewaznie?nikt o ty m nie mowi...KRESKA-TEMAT TABU????smile
        • agusik25 Re: mi kreska nie zniknela 14.05.05, 20:59
          Ja tez mam jeszcze kreską na brzuchu, choc troche juz wyblakła (jest cieńsza).
          Byłam wczoraj u gina i powiedział, że znika ok. pół roku lub nawet rok. Tak więc
          cierpliwoścismile
        • agusik25 Cerazette 14.05.05, 21:06
          Gin doradzil mi wczoraj tabletki antykoncepcyjne. Czy któraś z Was karmi piersią
          i łyka Cerazette? Ja jestem juz prawie zdecydowana. Wiem, że trzeba dokładnie
          pilnować godziny brania, ale wole to niż gumkismile Boje się tyko żeby nie
          zaszkodziły mojej córeczce... ale skoro lekarze przepisują...

          Jeżeli chodzi o szczepionką. Lekarka przepisała nam na pięcioskładnikową, bez
          WZW. Niestety 2 wkłucia więcej, trudno.

          pozdrawiam cieplutko

          PS: Mamy tu na forum prawdziwe zaklinaczki dziecismile Gratuluje dziewczynysmile
        • agusik25 słodycze i sex 14.05.05, 21:08
          Grochalcia pocieszyłaś mnie troszkęsmile Chociaz ja słodyczy nie jem, a tłuszczyk
          na brzuchu jest... ale tylko na brzuchusmile)

          Dziewczyny, mam niedyskretne pytaniesmile Czy wszystkie odważyłyście się juz na
          seksik? Ja jeszcze nie... ale pracuje nad tymsmile
          • xsenna Re: słodycze i sex 14.05.05, 22:43
            Ja na sexik juz po 4tyg i stwierdzam ze wtedy bylo lepiej niz teraz po 8,mnie
            sie poprostu nie chce i znajduje rozne wymowki dla mnie lozko to kojarzy sie
            tylko ze spaniem.Zreszta jak sie karmi to jest zmniejszone libido,wiec moj jest
            biedny bo jeszcze 4mce mam zamiar.No a dzisiaj mielismy grila bo moja mama juz
            wraca do Polski i wbrew obawa moj synus byl super caly czas spal.Nie wiem od
            czego to zalezy poprostu ma takie dni.
          • agaluba HuRRA 14.05.05, 22:44
            weszłam w dżinsy sprzed ciązy!! jeszcze mi w nich ciasno, ale ćwiczę dzielnie i
            zauważyłam, że gubie po intensywnym codziennym wysiłku ok pół kilo na 2-3
            dni smile)
            no tylko, ze dzisiaj byliśmy u tesciowej i zrobiła taaaki pysznyy obiad i
            taaaki pyszny deser, że jutro to chyba z 8 godzin powinnam zatryniac po bieżnisad

            no a zaklinanie daje efekty - rytuały, rytuały, spokój i dociekanie o co
            maluchowi tym razem chodzi smile) udaje mi się juz wyprzedzić niektóre jego
            płaczki, wiec coraz wiecej czasu spędzamy bez darcia smile)

            Aga i Krzys
    • magdek2 a ja tak o wszystkim a głównie o szczepieniu 06.05.05, 12:26
      a więc tak: kreskę mam, skóry tez pełno, na wizytę u doktorka nie mam
      najmniejszej ochoty tak jak Grochalcia, w żadne letnie ciuchy się nie mieszczę,
      mała marudzi całe dnie jak pogoda nie sprzyja i nie wychodzi na dwór, dzisiaj
      na szczęście dziadek zainstalowany przy wózku i spacerują smile mnie boli jeszcze
      krocze ale bardziej stawy biodrowe jakos tak od wewnętrznej strony i spojenie
      łonowe, sama już nie wiem..
      wczoraj bylismy na usg bioderek, mała za mało odwodzi bioderka i zalecone
      ćwiczenia na brzuszku i szerokie pieluchowanie, kontrola za 2 miesiące...
      odnośnie szczepień mam do was pytanie: Aśka skończyła wczoraj 6 tygodni ale na
      szcepienie idziemy 12 maja bo w tej poradni są wyznaczone konkretne dni na
      szczepienia dzieci, podobno to jest termin ok mimo że to juz końcówka 7
      tygodnia, ale oczywiście wszystko poddaje w wątpliwość jak zwykle, napiszczie
      czy byłyście dokładnie wterminie tych 6 tygodni na szcepieniu czy ciut później ?

      a i ja zabawiam moją obrazkiem który jej namalowałam i powiesiłam w łóżeczku,
      potrafi się w niego wpatrywać dość długo - małpka z bananem, ale chyba narysuje
      jej cos innego bo jeszcze sie zapatrzy wink
      • mbuk do magdek2 06.05.05, 13:20
        czesc smile
        z tymi szczepieniami to chyba mozna ciut pozniej, bo moja malutka juz skonczyla
        6 tyg. ale nie moglismy jej zrobic szczepien bo lekarz zalecil jeszcze
        wczesniej badanie moczu i krwi (w zwiazku z zółtaczką, chca sprawdzic)
        jak wyniki wyjda ok to bedziemy mogli ją zaszczepic

        a bioderka ma ok, nawet tetrowych nie musze jej zakladac
        kontrola tez za dwa miesiace

        pozdrawiam Marzena
      • kligler witaminy 06.05.05, 13:28
        Witam wszystkie Marcowe mamusie, chciałam do was dołączyć. Pisałam również
        troche na 2 poprzednich marcowych wątkach.
        Nie miałyśmy wcześniej czasu aby tu zaglądać, bo były pewne problemy z
        karmieniem piersią. Troche musiałyśmy się namęczyć zanim wszystko się unormowało
        - przez pewien czas dokarmiałam córkę Nanem i gdy zjawiłyśmy się w poradni
        laktacyjnej to okazało się, że mała do 9 doby nie odrobiła pourodzeniowego
        spadku masy ciała . Byłam w strasznym szoku. Okazało się, że córka nie trawi
        laktozy i wszystko co jej wtłoczyłyśmy z butelki tylko "przelatywało" przez nią.
        No a w poradni laktacyjnej poradzili mi karmienie co godzinę ( z wybudzaniem na
        siłę) - był to istny koszmar dla mnie i podejrzewam, że dla córki też. No ale
        teraz wszystko jest w porządku, Marcelinka ładnie przybiera na wadzę.
        Jestem na diecie bezmlecznej, nie jem mięsa wołowego, bułek, słodyczy i
        wszystkiego gdzie tylko może być mleko - Marcelinka najprawdopodobniej jako
        pozostałość tej "przygody" nabawiła się skazy białkowej, no i poza tym muszę
        strasznie uważać na to co jem. No i właśnie oto moje pytanko do mam karmiących
        piersią: czy można brać jakieś witaminy (słyszałam, że można brać te które się
        brało podczas ciąży, ale nie jestem pewna).
        Pozdrawiam
        • mama_wojtusia2 Re: witaminy 06.05.05, 13:48
          Dzisiaj prediatra powiedziała mi, żebym brała witaminki te co podczas
          ciąży. Tylko, że ja w ciąży nic nie brałam, bo mój żółądek nawalał po
          tabletkach smile
          • xsenna Re: witaminy 06.05.05, 15:03
            Ja biore witaminy ciazowe ale nie codziennie.Zapomnialam jeszcze napisac o
            zdarzeniu.Kilka dni temu w nocy obudzilam sie na karmienie a moje dziecko samo
            calkowicie sie zakrylo kocykiem nie wiem jak to zrobil ale wystraszylam sie,do
            tego dzisiaj w nocy sam sie przekrecil na brzuch z boczku.Dzisiaj chyba nie
            zasne.Ukladam go na bok jak mu sie nie odbije ale teraz to bede tego pilnowac.
            • agusik25 brzuszek i inne 06.05.05, 15:08
              Fałdkę na brzuchu jeszcze mam, ale ogólnie już bardzo schudłam. Przynajmniej
              wizualnie, bo na wage dalej nie wchodzęsmile
              Na ćwiczenia jakoś nie moge znaleźc czasu...

              Ja na poczatku tez układałam Małą do spania na boczku, ale później ortopeda
              powiedział nam żeby tak nie kłaść, chodzi o bioderka.

              Pogoda fatalna... Wychodzicie na spacery?
          • agusik25 Re: witaminy 06.05.05, 15:04
            Jeżeli chodzi o witaminy, to ja biorę Falvit (w ciąży brałam Materne).

            Kreska na brzuchu mam i cały ciemny pepek teżsad Chociaż juz chyba troszkę wyblakłasmile

            Do gina chcę iść za tydzień, ale jakos mi sie nie spieszy... widze, że nie tylko
            mismile

            Dzisiaj mamy wizytę kontrolna u pediatry odnosnie kupek. Juz się troszkę
            poprawiły, są żółciutkie, ale niestety nadal wodniste i częste. Na szczęście
            Olka ładnie przybiera na wadze. W wieku 6t miała 4900 (700g nadwagi).

            My jestesmy zapisani na szczepienie 17.05 - Olka będzie miała wtedy 2 miesiące.
            Wykupujemy szczepionkę skojarzoną.

            Na bioderkach bylismy już dawno, wszystko oksmile Kontrola w wieku 3 miesięcy.

            pozdrawiamy
    • mama_wojtusia2 6 tygodni i 4115 gr 06.05.05, 13:29
      • mama_wojtusia2 Re: 6 tygodni i 4115 gr 06.05.05, 13:44
        ech, za szybko się wysłał...
        chciałam napisać, że chude te moje dzieci. Ala była szczepiona tylko na
        żółtaczkę, bo Pani doktor powiedziała, że resztę zaszczepimy jak będzie miała
        5 kilo.
        Wojtek ma zaległego HIBa i trudno go zaszczepić, bo ciągle ma katar. Teraz
        dostał Zyrtec i mam przyjść za tydzień to go obejrzy i ewentualnie zaszczepimy.
        Zdziwię się jeżeli to będzie alergia, bo jemu zaczyna się katar jak się robi
        zimno czyli listopad i kończy jak się robi ciepło czyli maj/czerwiec. Zobaczymy.
        Ala dzisiaj znowu ładnie śpi. No i tatuś dzisiaj w domu, bo jest chory na
        coś. Wojtek mówi, że tata jest chory na lenia smile)))
        Żeby chociaż pogoda była przyzwoita to bym poszła na dwór a tak wariuję w domu..
        • luxfera1 Re: 6 tygodni i 4115 gr 06.05.05, 15:22
          jednak co pediatra to inne zdanie.MOjego zaszczepilismy jak miał równo 6 tyg.
          szczep.6składnikowa/jak pisałam juz zdzierstwo cenowe,za to 1 wkłucie i bez
          skutków ubocznych/i wcale nie wazyl 5 kg.
          • magda9945 To moja mala to grubas 06.05.05, 15:42
            Wczoraj skonczyla 7 tyg. w srode ja wazyli-5300,waga ur.3660,najnizsza 3330,a
            jast na piersi,ale starszy syn przybieral niemal identycznie a byl na
            butl.Jezeli chodzi o szczepionke to tez bralismy 6 skladnikowa,ale oprocz tego
            dostala tez kontynuacje tej przeciw zoltaczce,wiec dwa zastrzyki,a wieczorem
            miala lekka goraczke i marudzila,nastepnego dnia za to aniol,a dzis wraca do
            normy,czyli tak sobie.
            • luxfera1 dlaczego 06.05.05, 21:46
              2 zastrzyki skoro w 6-składnikowej już jest żółtaczka?
            • annka12 Re: To moja mala to grubas 07.05.05, 13:25
              Moja chyba tez......Louisa urodzila sie z waga 3790 i spadla do 3450 a wczoraj
              na szczepieniu po 6 tyg wazyli ja i miala 5350 g. karmiona
              piersia.Zdecydowalismy sie na platna szczepionke 170 zl jedno uklucie Infarix
              Hexa . Najlepsza strona tego bylo to ze mala nie miala zadnych ubocznych
              sensacji.Plakala kilka sekund a potem spala jak aniolek przez 3 godz.Nie byl
              marudna i zadnej temperatury.Jak porownam z synem to naprawde
              cudownie.Pozdrawiam mamy i maluch
              Anka
    • flara1 placze, brzuszek i usg:) 06.05.05, 20:17
      Wlasnie przeczytalam w którymś z postów o dysrytmii nocnej, czy jakos tak i
      kamien spadl mi z serca, poniewaz moja Córeczka (7 tyg) ma identyczne objawy i
      my nie mamy pojecia co jej jest. Dzisiaj bylismy nawet na usg brzuszka i
      główki, bo nasz pediatra w osrodku widocznie o tym nie slyszal i kazal nam
      dzieciątko dokladnie przebadac, ale dzięki temu wiem, ze Maleńka ma slicznie
      rozwiniety mozg i wszystko ok w brzuszku.
      W związku z tym ze mała nie trawi mleka krowiego i ogólnie malo trawi, mam wiec
      scisla dietę i schudlam juz 2 kilo mniej niz przed ciążą, wszystko na mnie wisi
      w tylku, a w brzuchu nie moge sie dopiąćuncertain pewnie trzeba by pocwiczyc, ale taki
      len ze mniesmile
      • flara1 Re: placze, brzuszek i usg:) 06.05.05, 20:22
        i jeszcze dodam, ze moja córcia robila do tej pory sliczne zolte luzne kupki,
        ale raz na 3 a nawet 5 dni, teraz sie troche unormowalo i od 4 dni robi
        codziennie jedną wielką kupkę. usg brzuszka wykazalo, ze ma bardzo duzo gazów
        w brzuszku i moze dlatego tak placze. Pani dr kazala klasc na brzuszku przed
        karmieniem, a po karmieniu klasc na prawy boczek i dopiero potem pionizowac do
        odbicia. Zobaczymy, czy to zadziała.
        Nie moge sie pozbyc ropki z oczek uncertain
        Przez tę glupią pogodę, juz od trzech dni nie bylysmy na spacerze, ciągle pada
        i padauncertain
        • magdek2 Re: placze, brzuszek i usg:) 06.05.05, 22:17
          moja też ma ropiejace oczko i podobno to wina zapchanego kanalika łzowego,
          pediatra aaplikował krople które nic nie dały a tylko oko czerwone, teraz
          pozostał juz tylko okulista i przepłukiwanie tego kanalika, i jakos mi
          niespieszno do tego...
          Aska też wieczorami popłakuje pomimo podawanej już teraz regularnie wody
          koperkowej, ale ona w ogóle ma kosmiczne problemy z zasypianiem, to jest cały
          ceremoniał, zasypia dosyć szybko tylko wtedy kiedy lezy ze mna w łóżku,
          kupilismy po prostu za małe łóżeczko dla niej bo ja się tam nie mieszczę wink syn
          mojego brata jak był mały tez miał podobne problemy z zasypianiem nawet do 5
          lat, trzeba było przy nim siedzieć i siedzieć.... ufff czy nas tez to czeka ?
          Z tym prawym boczkiem itd. spróbuję, ja kładałam ja raz na prawy do spania raz
          na lewy a tu sie okazuje że na bioderka to jest źle, teraz muszę ją odzwyczaić,
          dzisiaj ulożyłam ją na pleckach ale uparcie przekręca sie na boczek, oczywiście
          ten swój ulubiony, a jak na wznak to głowa na boku czy na prosto ?
    • anfi74 Re: o wszystkim :) 07.05.05, 13:38
      Najpierw chwalę się - Bartuś już z nami rozmawia "aaa" "yyy" "eee" smile, uśmiecha
      się już niemal na żądanie.

      Ja już powoli myślę o kolejnych szczepieniach, po 6 tyg. ważył 5620 g i sądząc
      po nadwyrężonych nadgarstkach idzie z wagą jak burza.

      Po kilku tygodniach z kupkami co drugi dzień, nastapiła poprawa - kupka 3 x
      dziennie. Zaeksperymentowałam - jem dużo więcej jabłek (w związku z tym
      błonnikiem), ale nie wiem, czy to to pomogło. Przemycam po trochę mleka,
      gazowanych paskudztw (na widok których ślina mi cieknie - a nigdy takich nie
      piłam) i innych rzeczy i na szczęscie nie ma żadnych niepokojacych reakcji, a
      juz na pewno alergicznych.

      Śpi nadal dużo... nawet, jak prześpi cały dzień, to w nocy też śpi tylko
      częściej budzi się na jedzenie. Oby tak dalej...

      Kreskę też mam, staram się pamiętać o zażyciu Feminatalu, wystawiam małego na
      2,3 godz... na taras (mam fatalną drogę koło domu), śpiewam piosenki z
      repertuaru 3, 4 latków (na kolędy wcześniej nie wpadłam smile), opowiadam małemu,
      co z nim czynię w danej chwili albo komentuję zachowanie siostry i rozpuszczam
      go (śpi ze mną, noszę go na rękach i inne rzeczy minimalizujące płacz, a
      powszechnie uznane za niewłaściwe smile)... teraz naprawdę potrafię się cieszyć z
      macierzyństwa!

      Pozdrawiamy, Ania i Bartuś (9 tyg.)
      • xsenna Re: o wszystkim :) 07.05.05, 14:43
        Moj tez duzo spi tylko trzeba pilnowac zeby go nie przemeczyc bo wtedy nici ze
        spania,raz sie tak zdazylo i wieczorem strasznie plakal.Wychodze z nim
        codziennie co oznacza ze chodzimy w deszczu bo tutaj codziennie pada,zakupilam
        sobie plaszcz i chodzimy, waga troche za szybko mi spada tak srednio 1kg na
        tydzien a jem normalnie.Mam w planie schudnac do 55kg zostalo mi 5 kg ale jak
        tak dalej pojdzie to nie wiem co moze za duzo cwicze.Kreske nadal mam.I tez
        ciesze sie z macierzynstwa inaczej niz za pierwszym razem jakos jestem
        spokojniejsza i nie panikuje jak wtedy.Chociaz czasami trzeba spanikowac,bo
        sytuacja tego wymaga.
        • grochalcia Re: o wszystkim :) 07.05.05, 21:01
          a ja marze o snie i o tym, zeby Szymek spal dluzej niz 3 godziny w nocy...czasem
          juz padam na pysk, bo mamy problem z dobraniem mleka i caly czas Szymka boli
          brzuszek...wiec w dzien marudny, w nocy spi krociutko...czaem mam ochote
          wyrzucic go za okno taka jestem zmeczona...ale tez bardzo szczesliwa...mam
          nadzieje, ze niedlugo wszystko sie unormuje. Kasia
          • luxfera1 Re: o wszystkim :) 07.05.05, 21:29
            och ja tez czasem mówie małemu ze go wyrzucesmilemimo ze spi w nocy super,było tu
            juz o spiewaniu,ja mam w repertuarze koledy i piosenki przedszkolne bo kiedys
            pracowałam w przedszkolu .Ciekawa jestem co spiewaja wasi mezowie.MOj głównie
            piesni wojskowe i niepodległosciowe,dzisiaj szła miedzynarodowka i "Rozkwitały
            pęki.."
          • agaluba Re: o wszystkim :) 07.05.05, 21:48
            a ja się zawzięłam smile) i postanowiłam wszystko unormowac - przeczytałam
            zaklinaczkę i doszłam do wniosku, ze zwłaszcza w ostatnim tygodniu
            zafundowaliśmy małemu za dużo wrazeń (wizyty u babć, prababć, lekarza, nowa
            zabawka..) - przez co był przemęczony i nie mógł kompletnie zasnąć, a jak nie
            mógł, to się darł i wtedy oczywiście i my i babcie go nosiły - czyli miał
            jeszcze wiecej wrazen i wrzeszczał jeszcze bardziej, a potem to już padał ze
            zmęczenia - przez to w nocy tez spał krótko i nierówo..

            no ale rodzice poszli po rozum do głowy i od piątku wszystko ułożyli - żadnych
            babć chwilowo, żadnych gości - uczymy go samodzielnego zasypiania (miał tę
            zdolność wczesniej, ale go rozregulowaliśmy). Kładziemy (za radą zaklinaczki)
            po pierwszych ziewięciach - z początku trochę marudził, ale po drugim razie
            dzisiaj już sam się uspokoił i zasnąl. spisaliśmy wszystko, co i jak odbywa się
            w ciągu dnia, zeby zaobserwować, jak wyglądają jego okresy czuwania i snu -
            może będziemy mądrzejsi. Spróbujemy też nauczyć go powoli przesypiac noce - też
            wg przepisu zaklinaczki..
            no ale przede wszytskim, jak reagowaliśmy dziś na te jego ziewnięcia i inne
            sygnały - to był jednak spokojniejszy i mniej płakał smile)) wiec może w tym jest
            metoda!
            Po prostu nie można doprowadzić go do przemęczenia..

            no a z kupą nadal tak samo - niestety - jedna w ciągu dnia, ale wyjątkowo go
            męcząca..
            tez staram sie jesc duzo produktów z błonnikiem - ale to chyba działa bardziej
            na mnie niz na niego wink) mam nadzieję, że to jakoś przejdzie. Kompletnie nie
            wiem skąd u niego taka ilość bączków!! wprawdzie ode mnie to on niewiele
            zjada, podstawą jest butelka..ale diety staram sie pilnować.

            uff ale się rozpisałam - ale chciałam się z Wami podzielić "nowymi odkryciami"
            w moim matkowaniu.. oby mi sie sprawdziły smile)
            Grochalcia - może też tak spróbuj - jakby co to napisz na mój adres gazetowy smile

            A Tata Krzysia mi dzielnie pomaga smile))

            pozdrawiam,
            Aga i Krzyś



            • agaluba a apropos śpiewnia 07.05.05, 21:54
              Mój mąż nie śpiewa, tylko powtarza małemu:

              NEGOLA DEWAGI WULDUGER!!!!!!!!!!! (cytat z gwieznych wojen)

              mąż mi dyktował - sama nie potrafię tego powtórzyć - małemu sie podoba..

              aga i krzyś
              • magdek2 a ja spiewam o mój rozmarynie ;) 08.05.05, 19:22
                a mała jest zachwycona, to jedyna pieśń której melodie odtwarzam jako tako i
                znam słowa, hi hi, na razie nie rozumie więc sie nie stresuję treścią
            • ainaw Re: o wszystkim :) 08.05.05, 12:33
              Agaluba! zgadza się! Ja niby "Zaklinaczkę" staram się wdrażać od początku, ale
              ostatnio miałam wrazenia, ze mała sie nudzi. No i starałam sie jej dostarczyc
              więcej wrazeń. Efekt? Marudzace, nie mogące się uspokoic dziecko. Gdy tymczasem
              wystarczy takiego malucha po karmieniu i przewinięciu włozyc do łóżeczka z
              kilkoma zabawkami (Lence bardzo podobają sie czarno-białe obrazki) i po jakiś
              20 minutach mam dziecko z głowy. Widać taka dawka wrazeń jest wystarczająca smile
              • sylka77 Re: Kolor oczu 08.05.05, 13:34
                Jaki kolor oczu mają Wasze dzieciątka, mój synek ma 7 tygodni i wciąż ma ciemno
                niebieskie. A chciałabym żeby miał czarne jak u tatusia.
                • ainaw Re: Kolor oczu 08.05.05, 14:04
                  Moja ma piękne ciemnoniebieskie z intensywną obwódką i fajnie jakby takie
                  zostały...
                • xsenna Re: Kolor oczu 08.05.05, 16:47
                  No i takie zostana do 6miesiecy.
                  • mama_wojtusia2 Re: Kolor oczu 08.05.05, 16:51
                    My mamy brązowe. Wojtek też. Ala ma niebieskie a wokół tęczówek bardzo jasno
                    niebieskie. Wojtek od samego początku miał dziwne brązowe a nie niebieskie.
                    Jestem bardzo ciekawa jakie w rezultacie będzie miała Ala.
                    • agaluba zaklinanie 08.05.05, 17:30
                      wiecie co.. sama się "zaklełam" i uśpiłam skutecznie, a ta moja mała gadzina
                      ani myśli spać, mimo że ziewa jak najęta... i oczywiście wrzeszczy jak tylko
                      wyląduje w łóżeczku. No ale będe twarda - powtarzamy rytuał kładzenia za każdym
                      razem, jak go trochę uspokoimy..
                      no chyba że po prostu moje dziecko nie chce spać i nasze wysiłki są
                      bezpodstawne..
                      a nawet jak lezy przez jakiś czas cicho w łóżeczku to albo bobruje (ćwiczy
                      łepek na brzuchu - tak to nazywamy), albo gapi się na swoją karuzelę...
                      no jedyny sukces dzisiejszego dnia to 3 (słownie trzy) kupy!!!!! i bez tych
                      męczarni zrobione smile)))

                      Aga i Krzyś
            • mama_wojtusia2 agaluba 08.05.05, 16:48
              ja też wiem kiedy mała robi się śpiąca, ale zawsze kończy się na wrzasku o cyca.
              Ona tylko łapie za cyca i zasypia w sekundę. Mamy z mężem w planach żeby
              nauczyć ją zasypiać bez cycusia i to mąż będzie ją uczył, bo ja jej się
              kojarzę z cyckiem i już...
              Pisz czasem jak wam idzie "zaklinanie" Krzysia smile
              • magdek2 a kiedy pierwszy okres ? 08.05.05, 19:11
                bo ja już nie miałam nic, a od rana mam w majtach coś co wyglada na okres, a u
                doktorka mam iść we wtorek..., zaczęłam wertowac madre księgi i nic nie
                znalazłam, tylko o komplikacjach poporodowych więc skończyłam lekturę, teraz to
                u mnie połowa 7 tygodnia, czy to mozliwe że już znowu ????
                • luxfera1 Re: a kiedy pierwszy okres ? 08.05.05, 19:16
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25018&w=23366514&a=23602215 wiesz
                  róznie bywa
                  • magdek2 Re: a kiedy pierwszy okres ? 08.05.05, 19:24
                    rany.... sad myślałam, że na troche dłużej jest spokój, ciąża z wkładakami, po
                    porodzie podpachy i teraz już, brrr sad(((
                    dzięki za link...
                    • xsenna Re: a kiedy pierwszy okres ? 08.05.05, 22:23
                      Kochana ale chociaz bedziesz wiedziala na czym stoisz,ja z pierwszym i po cc
                      karmiac piersia dostalam po 5mcach.ciekawe jak teraz wolalabym szybciej.
                      • xsenna Re: a kiedy pierwszy okres ? 09.05.05, 09:22
                        Ja juz nie spie od 6.00.Powinnam sie polozyc ale,nie mam ochoty,bo maly tylko
                        drzemie.Wiecie ja tez tak robie klade go do lozeczka od samego poczatku i on
                        zasypia,jedyny problem to mamy w poludnie wtedy tylko w wozku.z Emma tez tak
                        robilam i jak miala 18mcy juz spala w swoim lozku.Moja siostra ma corke 2
                        miesiace mlodsza i jakos nigdy jej nie uczyla bo jakos niechcialo jej sie i
                        efekt jest taki ze mala przychodzi do nich do lozka kazdej nocy,a ma juz 5
                        lat.takze jesli tylko nie chce mi sie przekladac malego w nocy do lozeczka
                        odrazu mysle o niej i odrazu to robie.
                        • mama_wojtusia2 byłam dzisiaj u ginki 09.05.05, 12:20
                          i powiedziała, że już widziała kobietki w 7 tygodniu po porodzie
                          i znowu w ciąży... normanie ciarki mi po plecach przeszły...
                          a u mnie wszystko ok.
                          • grochalcia Re: byłam dzisiaj u ginki-o rany!!! 09.05.05, 16:20
                            ja grzecznie lykam od 2 tygodniach cerazette, tylko tam pisze, zeby zawsze o tej
                            samej porze, a ja lykam jak mi sie przypomni.... jakos trzeba bedzie sobie
                            karteczke nad lustrem zrobic, bo inaczej Robert w przyszlym tygodniu tez mi
                            powie, ze ja w ciazy...o ile sie w koncu odwaze na bara-bara z mezusiem...dzis
                            moze znow sprobuje...
                            • mama_wojtusia2 Re: byłam dzisiaj u ginki-o rany!!! 10.05.05, 09:10
                              też je tymczasowo dostałam, bo mirenę mi założy jak będzie wynik z cytologii.
                              Powiedziała mi, że jak się spóźnię z wzięciem tabletki 3 godziny to przez
                              następne 7 dni trzeba się dodatkowo zabezpieczyć.... No i jak sobie przypomnę,
                              że Wojtuś wziął się z zapominania o tabletkach to odechciewa mi się seksu...
                              Marzena
                • grochalcia Re: hej Kasiu 09.05.05, 16:17
                  ja tez dostalam juz okres....
            • iwonaw.1970 Re: Do agaluby-gdzie znajdę"Zaklinaczkę" 09.05.05, 10:53
              Aga,
              proszę napisz mi gdzie mogę przeczytać mądrości osławionej juz "Zaklinaczki".
              Byłabym Tobie bardzo wdzięczna.
              Pozdrawiam
              Iwona
              • socka2 Re: Do agaluby-gdzie znajdę"Zaklinaczkę" 09.05.05, 11:14
                z tym okresem to faktycznie roznie bywa - po pierwszej ciazy dostalam po 11,5
                mies. Chyba lepiej dostac predzej i wiedziec na czym sie stoi smile
                Franek usypia przy cycu albo w foteliku samochodowym opatulony kocykiem -
                pogada troche i zaraz kima smile Wczoraj zasnal o polnocy i pierwsza pobudke mial
                o 5! ale potem to juz stekanie i marudzenie przez sen , no ale do 9 udalo nam
                sie w lozku polezec.
                Ania Pi F
                • luxfera1 ZAKLINACZKA 09.05.05, 11:32
                  JA MAM NA SKRZYNCE...komu przesłać? a co do krwawien..miałam poprzednio po
                  półtora roku...co miesiąc napięcie przedmiesiączkowe...i zero...juz myslałam ze
                  mi psychika całkiem padine...i teraz juz sie zaczyna to samo...wolałabym juz
                  miec @...
                  • socka2 Re: ZAKLINACZKA 09.05.05, 11:45
                    luxfera, jesli mozesz przeslij mi na socka@wp.pl dzieki
                  • xsenna Re: ZAKLINACZKA 09.05.05, 12:35
                    Prosze mi przeslij na gazetowy
                    • anusiaa3 Re: ZAKLINACZKA 09.05.05, 13:27
                      ja też poprosze na maila gazetowego.
                      a mój mały ciągle chory- od dwóch dni ma taką chrypę, że go wcale nie
                      słychać.Nawet jak płacze,nie wydaje z siebie żadnych dzwięków!
                      Jestem przerażona.Dziś jedziemy juz do trzeciego pediatry...
                      Niech mu wreszcie ktoś pomoże!!!!!!!
                      Serce mi się kroi jak patrze na takie małe a takie chore...
                      • agusik25 Re: ZAKLINACZKA 09.05.05, 13:55
                        Hejsmile

                        Podziwiam Was z tym zaklinaniemsmile Ja na razie według własnej intuicji i nie jest
                        źle. Dzisiejsza noc SUPERsmile)))) Olka zasnęła na dobre koło 21:30 i obudziła się
                        o 3:30! Szoksmile

                        Z kupkami nadal troche problemów... Piszecie, że u Was rzadko... u nas zbyt
                        czesto (5-6 razy), do tego jest jeszcze troszke sluzu i czasami są sliczne
                        żółciutkie, a czasem jeszcze troszkę zielone... już nie wiem co robić...

                        Ola przez ostatni tydzien przytyła 400g! To chyba jakiś wyjatkowy skok wagowy,
                        bo jakby tak co tydzien tyła...smile
                        Od wagi porodowej przybrała juz ponad 2 kg (przy urodzeniu 3180, przy wypisie
                        3020, 7 tygodni 5300). Wszyscy sie dziwią, że tak ładnie na piersi przybiera, i
                        w dodatku przy tych brzydkich kupkach...

                        Ja kladę Olenke na pleckach z główka na boku, sama sobie ja tak układa.

                        Umówiłam sie do gina na piatek, chyba nie zdezerterujęwink

                        Fajnie mi sie do Was zagladasmile Postaram się wkrótce umieścić zdjęcia na Zobaczcie.

                        Anusia, trzymam kciuki za Twojego Maluszka, żeby szybko wyzdrowiał.
                        • agusik25 włoski i rozmiar pieluszek 09.05.05, 13:57
                          Oleńka ma długie włoski z tyłu głowy, z przodu miała malutko, ale juz jej ładnie
                          rosnąsmile

                          Własnie przeszlismy na pampersy 3, konczymy pierwsza paczkę. 2 wydawały mi się
                          juz za ciasne i zdarzały sie niespodzianki na pleckachsmile Olka waży 5300.

                          Pogoda fatalna, nawet na spacerek nie możnasad((
                          • iwonaw.1970 Re: włoski i rozmiar pieluszek 09.05.05, 15:02
                            Witajcie
                            Moja Nelli ma ciemną czuprynkę. Później będzie na pewno blondynką tak jak jej
                            starsza siostra.
                            Oczy ma jeszcze niebieskie.
                            Za tydzień idziemy do lakarza na szczepienie i zobaczymy ile przybrała na wadze.
                            Śpi tak sobie. W nocy budzi sie co 2 godziny. Pije przez 10 minut i zasypia.
                            W dzień czasami zasypia, czasami czuwa, najczęściej płacze.Najlepiej śpi na
                            spacerze.

                            Kupki robi bardzo często.
                            Powiedzcie mi co oznaczają zielone kupki... Nelli ma zazwyczaj zółte, a czasami
                            zielone.. Nie wiem od czego.


                            Zakładam jej pieluchy na 4-9 kg

                            O własnie sie obudziła
                            Muszę uciekać
                            Pozdrawiam
                            IW
                            • xsenna Re: włoski i rozmiar pieluszek 09.05.05, 15:39
                              Ja uzywam pampersow 3,a wloski louis ma bardziej z tylu.Emma miala pelno,on to
                              malutko,zreszta same zobaczcie na dole.
                              • socka2 Re: włoski i rozmiar pieluszek 09.05.05, 15:48
                                My tez jestesmy na 3. W czwartek idziemy do kontroli, to dowiemy sie ile
                                Franky wazy - wczesniej przybieral 600-650 gr co dwa tyg. Dzisiaj jak nigdy
                                juz 4 kupki byly, ale martwi mnie sluz, ktory sie pojawil sad mam nadzieje, ze
                                to nie oznaka alergii.
                                A wloskow Franek ma duzo i sa ciemne - jest podobny do Pauli, wiec na linku
                                mozna zobaczyc jaka miala czuprynke. Oczeta nadal niebieski, wrecz granatowe -
                                oby takie zostaly, bo sa piekne smile no i te dlugie, zakrecajace sie rzesy.....
                                Ania
                  • sylka77 Re: ZAKLINACZKA 11.05.05, 08:38
                    Ja również bardzo poproszę o przesłanie szabsyl@wp.pl. Z góry bardzo dziękuję i
                    pozdrawiam.
              • aga863 jeszcze o spiewaniu 09.05.05, 12:10
                jako ze nie mam sluchu mzycznego a grosz ,maz wyszperal w necie KOLYSANKI
                UTLANKI-GRZEGORZ TURNAU sa swietne, zapamietane z dziecinstwa TA DOROTKA, NA
                WOJTUSIA,IDZIE NIEBO i wiele innych .No i z podkladem nawet tak bardzo nie
                slychac ze falszuje
              • agaluba Re: Do agaluby-gdzie znajdę"Zaklinaczkę" 09.05.05, 17:09
                uff ta zaklinaczka nie napisała tylko jednego.. że te jej metody wcale nie są
                łatwe!!!!!!!!

                a książkę kupiłam w internecie - księgarnia internetowa gandalf - ksiązka ma
                tytuł język niemowląt, autorka tracy hogg.
                www.gandalf.com.pl - chyba tak

                usypianie jest dosyć czasochłonne - co chwila biegam do łóżeczka i powtarzam
                małemu, że jestem blisko i nic sie nie dzieje.. a on i tak co chwila ryczy, jak
                tylko znikam...

                ale w dalszym ciągu bede twarda i w koncu sie uda - dzis i tak krócej - wczoraj
                usypiałam małego gnoma 1,5 godziny.. dzis dopiero pół godzinki - tak latam w
                kółko - tego posta w związku z tym piszę też już jakieś pół godziny smile))

                aga i krzys
    • anfi74 Re: Rozmiar pieluszek 09.05.05, 12:12
      Mały waży 7 kg i parę razy w pampersach 3 zdarzyły się niespodzianki. Poza tym
      muszę je mocno naciągać. Trójek używamy juz od ich dolnego zakresu. Myślicie,
      że już czas na 4? Nie chcę wyjść na nadgorliwą smile. Jak jest u Was z
      dostosowaniem rzeczywistej wagi do pampersowego zakresu?

      Magdek, przyjmij wyrazy współczucia z powodu... okresu wink. Ja zamierzam jeszcze
      odpocząć, poprzednio dopiero rok po porodzie mnie nawiedził.

      A kolor oczu zmienia sie jak w kalejdoskopie, po fazie granatu zjaśniały nieco
      i juz myslałam, że będą niebieskie, a tu przybieraja odcień piwny... nie
      zdziwie się, jak będą... zielone.

      A jak tam włoski? U nas posucha smile)). Niewiele tego zostało.

      Pozdrawiamy, Ania i Bartuś (prawie 10 tyg)


      • aga863 wloski 09.05.05, 12:22
        u nas tez brak ale u nas to rodzinne,stalismy w kolejce po rozum he he he
        • anfi74 Re: a ja mam w końcu sygnaturkę:))) 09.05.05, 12:43
          kiedyś wstawię tam zdjęcia, tylko założę porządny album smile
        • mama_wojtusia2 Re: wloski 09.05.05, 12:44
          A myśmy w kolejce po włoski też stali smile Ala ma takiego irokeza, że
          wygląda jak przestraszony kurczaczek wink
          • iw82 Dlaczego nie zamieszczacie zdjec maluszkow :( 09.05.05, 13:25
            przeciez na zobaczcie! jest "marcepany i marcepanny" a zdjec tak malutkosad ja
            zamiescilam wczoraj zdjecia mojej kruszynki czekam na kolejne sliczne
            twarzyczki smile i pozdrawiam cieplo
            p.s. ja sie tu praktycznie nie udzielam ale bardzo lubie czytac to forum
            • mama_wojtusia2 Re: Dlaczego nie zamieszczacie zdjec maluszkow :( 09.05.05, 14:01
              bo nie umiem sobie pomniejszych moich zdjęć a mój mąż mnie olewa sad
              Cos kiedys wrzucę smile
              • grochalcia Re: Dlaczego nie zamieszczacie zdjec maluszkow :( 09.05.05, 16:15
                Marzenko, ja bez swojego meza to tez jak bez reki...kiedys chcialam zamiescic na
                ZOBACZCIE Szymka, ale napisali, ze zdjecia za duze...i koniec...

                a znajac meza Marzenki, dziewczyny, to dlugo nie zobaczycie zdjec Alicjiwink))...

                Marzenka, Ala to pewnie juz duza panna, a ja ostatnie zdjecie dostalam z 3
                tygodnie temu, LOBUZIE!!!!
                Trzeba Jerremu osobnego maila z prosba wyslac....ja go moge jedynie piwkiem
                przekupic, a Ty przekupiaj tym o czym mi pisalas ranowink))

                Maly caly dzien spi...nic nie je juz 4 godziny, a jak juz zje to sladowe ilosci
                ok. 80-100 ml///a ja sie dziwie, ze on sie co 2.5 godziny budzi w nocy, glodny
                biedak. No ale mu przeciez sila wlewac mleka do gardla nie bede, prawda???
                • luxfera1 Zaklinaczka 09.05.05, 16:25
                  odemnie wyszła...ale czy do Was doszła nie dowiem sie jak mi nie
                  napiszecie...nie wysyłałam jeszcze nic z tej skrzynki...a w nowościach takich
                  cienias jestem..jak nie doszło będę kombinować..
                • magdek2 a jeszcze o pieluszkach 09.05.05, 16:27
                  my uzywamy Huggies bo od Pampers miała rany na pupie, teraz jest 3 (4-9 kg) bo
                  ortopeda zalecił zawsze rozmiar większe, ale nie wiem czy aż tak za duże są...
                  przynajmniej siku nie wylatuje górą jak robi ewolucje nogami, a kupe robi jedna
                  dziennie, ale taka giga, ale to pewnie dlatego że jest na karmieniu mieszanym,
                  a ciagu dnia i nocy miliony prykusi zapachowych smile
                  • grochalcia Re: a jeszcze o pieluszkach 09.05.05, 16:36
                    moj tez robi kupsko dziennie ale w okropnych meczarniach....a po nocy musze
                    ostro pokoj wietrzyc, Szymek smrodzi gorzej od jego taty...wink)) tak to jest z
                    karmieniem butelka...
                • mama_wojtusia2 Re: Dlaczego nie zamieszczacie zdjec maluszkow :( 10.05.05, 09:27
                  A ja słyszałam, że dzieci na butelce lepij śpią... no to chyba źle słyszałam...
              • magdek2 o włoskach, sygnaturce i tym podobnych 09.05.05, 16:23
                no niestety z tym okresem u mnie to chyba prawda sad dzisiaj się
                rozkręciło...ale po raz pierwszy w zyciu bezbolesny jest, z wizytą u doktorka
                chyba muszę czekać bo jak iść ???

                Aśce wypadaja włosy już ma zakola, razem z czapką zawsze trochę zdejmuję smile
                kolor chyba bedzie ciemny bo tatuś ciemnobrązowy i mamusia tez takie jakieś
                ciemne ma...

                Moja mała spi około 7-8 godzin w nocy także luz, ale w dzień nadrabia
                aktywnościa i jedzeniem, wczoraj ja ważylismy 4300, chyba tak sobie... no trudno

                a sygnaturki nie udaje mi się w dalszym ciagu zrobić, może mnie ktoś tak
                łopatologicznie poinstruować co i jak, bo przez "moje forum" nici z tego,
                klikam to ok i klikam i guzik z tego wychodzi...
                • socka2 zaklinaczka do luxfera-u mnie nic :( n/t 09.05.05, 16:33

                  • luxfera1 Re: zaklinaczka do luxfera-u mnie nic :( n/t 09.05.05, 17:21
                    sprawdz proszę na poczcie gazetowej bo teraz doczytałam dopiero że prosiłaś na
                    wp.
                    • luxfera1 SOCKA2 09.05.05, 18:37
                      ponieważ pieknie doszło z gazetowej na moją na wp. wysłałam ci na wp.kurcze
                      MUSI dojść!!
                • grochalcia Re:Kasiula 09.05.05, 16:34
                  to moj Szymek wazy 4580. Niestety w nocy robi pobudke co3 godziny na
                  jedzonko...gdyby sie najadalporzadnie wieczorem, to moze by spal, ale on je tyle
                  co kurczak, 120 ml z trudem mu wciskam a dzis juz piata godzine nie je tylko
                  spi...i co, mam mu na sile wciskac do dziObka??? wiem, ze sie mijamy..teraz
                  prasuje Szymka ciuszki, a w miedzyczasie sprawdzam co na forum)))
                  potem wysle glupotki)))
                  Buziak Kasia
                  • luxfera1 Re:Kasiula 09.05.05, 17:32
                    moje dziecko śpi dzisiaj cały dzień...po ostatnich niespokojnych
                    tygodniach/kryzys 6-ego tygodnia przypadł u nas na przełom7 i 8 dopiero/kiedy
                    więcej ssał,od kilku dni jest świetnie,sab simplex w połączeniu z homeo
                    opanował nam kolki,jest roszke marudzenia ale od tygodnia nie ma rozpaczliwego
                    krzyku,strasznie mnie to cieszy,wiecie że nawet na buzi widać że już tak nie
                    cierpi,jest luźniejszy ,nie pręży sie,jednym słowem to chyba cud ,bo ma
                    przecież niecałe 9 tygodni.Z tej okazji/ale wymówkasmile/ pożarłam ogromny kawał
                    ciasta od mojej mamusi...potrafie odmówić sobie lodów i wszelkich słodyczy ale
                    wymiEkam na widok dobrego domowego ciasta.Wczoraj obsługiwałam przyjęcie
                    komunijne i oczywście zadowoleni klienci poczęstowali tortem...wcięłam..był
                    pyszny.Na szczęście nie zanosi sie w najblizszym czasie na żadne imprezki z
                    dobrym ciastem bo katastrofa.Grochalcia karmisz Szymusia buteleczką?Wybacz ale
                    nie pamiętam?
                    • socka2 luxfera na gazetowym tez nic :( n/t 09.05.05, 17:37

                    • grochalcia Re:hej!!! 09.05.05, 17:55
                      niestety musze karmic butelka, bo nagle mi sie skonczyl pokarm(((plakalam przez
                      to kilka dni, ale teraz szukam nawet plusow w tej sytuacji..np. bede mogla jesc
                      truskawki))) albo maz pomaga w karmieniu...tylko widze tez minusy...bo poza
                      brakiem przyjemnosci jaka jest przystawianie dziecka do piersi, pozeram tony
                      slodyczy, na co nie moglabym sobie pozwolic przy karmieniu piersia...i nabyte w
                      ciazy kilogramy jak byly tak sawink))Kasia
                      • monikadk Re:hej!!! 09.05.05, 18:56
                        Strasznie mi przykro że tak sie stało. Czemu to się tak nagle dzieje? Moja Mama
                        też tak miała i ja sie boję czy u mnie się to też powtórzy.
                        • grochalcia Re:monikadk 10.05.05, 11:07
                          mi tez jest przykro...najsmieszniejsze jest to, ze przez kilka dni mialam tyle
                          pokarmu, ze az sie lalo ze mnie...a potem pusto..piersi zrobily sie malutkie, a
                          Szymek wyl z glodu mimo, ze caly czas wisial przy cycku..teraz karmie butelka,
                          ale czasem dla przyjemnosci przystawiam Szymka do piersi..nieiwle z niej zje,
                          ale traktuje jak smoczek.A ja sie wtedy uspokajam. Pozdrawiam. Kasia
            • hannamay Re: Dlaczego nie zamieszczacie zdjec maluszkow :( 09.05.05, 19:53
              i ja dorzucilam zdjecia mojej pociechy! Alexandra ma juz skonczone 2 miesiace i
              jestem z niej taaaaaaka dumna smile Moj slodki aniolek smile

              Twoj bobasek jest uroczy! Caluski dla Lenki!
              • agusik25 Re: Dlaczego nie zamieszczacie zdjec maluszkow :( 09.05.05, 21:26
                Hanamay, imienniczka mojej córeczki prześlicznasmile I ma piekna czuprynkęsmile

                Dziewczyny napiszcie cos więcej o Cerazette. Podobno mozna łykac karmiąc piersią?

                Zielone kupki moga byc reakcja na jedzenie...
                U nas juz niby całkowicie żólte, tylko ten cholerny sluzsad(( Denerwuję sięsad


                • agusik25 chrzciny itp. 09.05.05, 21:28
                  Monika, współczuję kłopotów z chrzcinami... Niestety tak czasemsad Przykro słuchać.
                  Gratuluję i zazdroszczę schematu dniasmile

                  Pozdrawiam marcepanny i marcepanów oraz ich mamusiesmile
                  • xsenna Re: chrzciny itp. 10.05.05, 08:55
                    Ja tez dozucilam zdiecia,fajnie ze zalozylyscie to forum.
      • monikadk Re: 09.05.05, 19:10
        Cześć.
        Dawno już mnie nie było na forum. Siedzimy większość czasu u mojej mamy i
        szykujemy sie powoli do wyjazdu.
        Grześ mnie cudownie zaskakuje. Mamy juz pewien schemat. Więc jak się budzi to
        na brzuszek żeby się odbiło, potem przewijanie i karmienie (tak do 40 min z
        odbijaniami), potem godzinkę się bawimy, przewijamy i małego daję do łóżeczka.
        Zasypia ok 20 min. z marudzeniem lub bez. Pięknie sie ustawił i godziny karmień
        też zaczynają nam się pokrywać. Ostatnij nocy jka zasną o 21 to obudził się
        dopiero o 4 rano.
        W niedzielę robimy chrzciny żeby załatwic to jeszcze przed wyjazdem. Z tym się
        musiałam nalatać bo okazało się że z powodu naszych licznych przeprowadzek nie
        jesteśmy zapisani w żadnej parafii. Mnie się wydawało że to wiara a nie partia
        ale niestety w kartotece trzeba być i do tego mieć nieposzlakowaną opinię bo
        inaczej kłopoty gotowe. Na moje rozpaczliwe "to co, mamy nie ochrzcić tego
        dziecka" ksiądz odpowiedział mi "no trudno". Teraz już nie będę męża strofowac
        jak będzie ich wyzywał od czarnej mafii.
        W tą niedzielę Grzesiek był w odwiedzinach u swojego kumpla ze szpitala ale
        obydwoje byli mało rozmowni.
        Grześ w czwartek będzie miał 6 tyg i waży juz trochę ponad 5 kg więc coraz
        ciężej go nosić.
        Macie jakieś rady na potówki czy trzeba to przeczekać?
        MOnika
        • ineta Re: Fajnie że Was znalazłam :)) 10.05.05, 09:42
          szukałam na forum wątku marzec 2005 (taka jestem przytomna smile) i dziwiłam się
          że nie ma. Nawet miałam zamiar założyć, ha, ha...
          Mój skarb ma już 10 tyg., jest tłuściutkom bobasem, przez pierwsze 6 tyg.
          przybrał od wagi urodzeniowej 2 kg! (karmię piersią). Ogólnie jest nieźle - je
          wieczorem ok 21-szej i śpi do 4 rano. Potem to już cmokanie co 2 godz. Mamy
          trochę kłopot z ustaleniem rytmu w ciągu dnia ale może za dużo bym chciała smile
          Starszy brat też już jakoś się odnalazł w nowej sytuacji i jest lepiej niż się
          spodziewałam. Niestety obdarzył malucha już katarem i długii weekend zamiast
          wyjechać to musieliśmy się leczyć.
          Na szczęście nie ma kolek !
          Pozdrawiam i lecę bo słyszę że "maruda" się obudziła.
          • oliwia.x wizyta kontrolna po porodzie 10.05.05, 10:21
            dziewczyny jak wyglada ta wizyta normalne badanie itd. na jakiej podstawie
            lekarz stwierdza czy wszystko juz ok. dodam ze mialam cesarke
            • grochalcia Re: agaluba!!!!Tu ja!!! 10.05.05, 11:04
              ja tak z innej beczki...my stosujemy viburcol ale nie pomaga..zuzylismy juz
              jedno opakowanie, ale podobno przy dalszych widac poprawe...moj Szymek z kupka
              meczy sie od rana mimo 2 czopkow...i nadal nic...mielismy wyjsc na spacer, ale w
              tej sytuacji jestem uziemiona!!!! Ty chociaz troche karmisz piersia, wiec
              Krzysiowi jest lzej....Milego dnia.
              • agaluba Re: agaluba!!!!Tu ja!!! 10.05.05, 11:37
                a ja w końcu nie dałam mu tego viburcolu - mam nadzieję, że uda nam się
                wprowadzić jakiś porządek - na razie są postępy w tym zaklinaniu - wiec jestem
                dobrej myśli smile)

                u nas tez lunęlo sad( tez muszę czekac, żeby jechac z małym do tego lekarza..
                własnie się nakarmiliśmy (głownie butlą, pierś ssie jakieś trzy minutki i potem
                ryczy..)

                pozdrawiam,

                Aga i Krzyś
                • grochalcia Re: agaluba!!!!Tu ja!!! 10.05.05, 13:38
                  u nas dzis nici z zaklinania, bo malego od rana boli brzuszek. Byla kupka,
                  zielona jak salata...niedobrze...lekarka kazala porobic badania, bo moze jakas
                  bakteria siedzi..a jak nie to, to znaczy, ze mu mleko nie podchodzi. Najlepiej
                  by bylo karmic piersia, ale moj zachowuje sie podobnie jak TWoj Krzys, possie
                  cgwilke i sie wkurza, ze tam niewiele leci..i polozna kazala zrezygnowac
                  zupelnie z piersi, zeby dziecka nie meczyc....czasem przystawiam, zeby sobie
                  nastroj poprawic, bo to przyjemne...
    • agnieszka190 Re:magda9945 10.05.05, 11:29
      Mój mały to też niezły grubasek, wczoraj byliśmy na szczepionce i cóż okazało
      się, że waży 5300 a ma 6tyg. Lekarka zaleciła mniej karmić, ale on jak głodny to
      sie wydziera w niebogłosy. Karmię piersią, chyba że musze wyjsc wtedy butla. A
      wczoraj wieczorem był nieznośny i dopiero suszarka go uspokoiła, dzisiaj śpi.
      • grochalcia Re:magda9945 10.05.05, 13:36
        u nas suszarka dziala dopoki jest wlaczona. jak wylaczam maly nieznosnik sie
        budzi!!!Lobuziak.
        • agnieszka190 Re:grocholcia 10.05.05, 13:41
          U mnie też tak jest, ale przynajmniej juz nie płacze. Wtedy jeszcze kołysanko,
          śpiewanie, ewentualnie cyc i śpi.
    • anfi74 Re: o sygnaturce - do Magdek i o zdjęciach 10.05.05, 13:40
      Magdek, wszystko na pewno robiłaś dobrze na "moim forum", tylko jeszcze wyloguj
      się po "ok" i zaloguj ponownie. Mi się udało dopiero po tym. A tu masz link do
      forum "testowego". Powodzenia, w razie problemów pytaj jeszcze.

      Zdjęcia dopiero pomniejszyłam i może dzisiaj nauczę się obsługi
      forum "zobaczcie". widzę, że u większości mężów sprawy muszą nabrać mocy
      urzędowej wink. Ja dopiero dzisiaj doczekałam się programu do obróbki zdjęć.
      • anfi74 Re: jeszcze link :) 10.05.05, 13:42
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1
    • anfi74 Re: zdjęcia - POMOCY 10.05.05, 14:36
      Taki ze mnie orzeł komputerowy, że bez męża mam problemy...
      Otóż, zdjęcia z aparatu są w formacie JPEG, czyli odpowiednim do zamieszczania
      zdjęć na "zobaczcie". Ale są za duże! Kiedy je zmniejszę w Corelu, to ten durny
      program zamienia format JPEG na jakiś RGB, a takie zdjęcia mi na forum
      odrzucają!!! Pomóżcie, co mam zrobić???

      Wcześniej zamieszczałam zdjęcia w albumie, ale ze wzgl. na ich duży rozmiar
      niewiele się tam mieści...
      • agaluba wyszlo mi zaklinanie 10.05.05, 15:41
        pierwszy raz udało mi się położyć stwora na drzemke bez wrzaskow!!! mam
        nadzieję, ze to nie będzie jak z jaskółkami i wiosną... no ale. Położylam po
        jedzeniu bo był śpiący, żiewał i wcześniej sporo było przygód - pobieraznie
        krwi. Bez gadania sobie leżał ok 30 minut, potem trochę pogadał i próbował się
        rozpłakac, ale przytuliłam go tylko raz i położyłam na brzuszek i jest cisza...

        no ale uwierzę, jak mi się tak uda przynajmniej z 10 razy..

        zamieśćiłam też swojego stworka na zobaczcie smile)

        A tak apropos karmienia butelką - to ma to swoje zalety! - ja zaczełam ćwiczyć
        dość intensywnie - mogę po pierwsze wyjść z domu, po drugie nie narazam małego
        na kwas mlekowy po moimm wysiłku.. - Nie ma co sie smucić Grochalcia!

        pozdrawiam,

        aga i krzyś (chwilowo zaklęty..)
        • mama_wojtusia2 Re: wyszlo mi zaklinanie 10.05.05, 18:45
          fajnie może i mam się uda smile
      • mama_wojtusia2 Re: zdjęcia - POMOCY 10.05.05, 18:48
        jak mnie mój mąż nauczy to Ci powiem.
        A nie można później wejść do tego pliku i zrobić "zapisz jako JPG"?
      • hannamay Re: zdjęcia - POMOCY 10.05.05, 19:27
        jesli chcesz, to mozesz mi przeslac taka fotke ktora chcesz umiescic na
        "zobaczcie" i ja zmniejsze ja w moim programie "Microsoft Picture it" i wysle ja
        natychmiast do Ciebie pomniejszona juz.

        niestety nie znam sie na Corelu wiec inaczej nie pomoge sad
        • hannamay Re:moge Wam pomniejszyc fotki 10.05.05, 19:47
          wiem ze niektore mamy maja problem z rozmiarem fotek do zamieszczenia na
          ZOBACZCIE. Jesli checie to mozecie mi przeslac na hannamay@gazeta.pl dana fotke,
          pomniejsze ja dla Was i wysle z powrotem.

          pozdrawiam
          _hannamay_
          • kuki77 Fotelik 10.05.05, 22:14
            Jesteśmy po trzydniowej wizycie u moich rodziców,gdzie Michaś był tak grzeczny
            że mozna było zapomnieć że mam dziecko(nawet spał w nocy po 6 godzin).Po
            powrocie do domu drze się bez opamiętania dzisiaj mi nieźle dał w kość.Nie wiem
            czy coś go boli czy w domu mu się nie podoba sad.Mam pytanie czy trzymacie swoje
            maluszki w fotelikach czy leżaczkach,bo mojemu się to bardzo podoba ,a nie wiem
            czy to nie za wcześnie.Ja go wpinam w foteliku w wózek i ciągam za sobą po domu.
            A muszę pochwalić mojego maluszka, który od tygodnia sam zasypia wieczorem
            odłożony do łóżeczka,czasem to nawet i pół godziny sobie leży przed zaśnięciem
            ale nic nie marudzi.
            Pozdrawiam
            Aga i od jutra dwumiesięczny Michaś
            • grochalcia Re: Fotelik czy lezaczek 10.05.05, 23:36
              My Agus naszego synka trzymamy w lezaczku i bardzo mu sie to podoba..w dzien nie
              znosi lozeczka..a mi osobiscie sie wydaje, ze fotelik samochodowy musi byc
              niewygodny na dluzsza mete...ale to tylko moja opinia...
              Moj synek tez dzis marudny jak licho, wogole nie spal, prawie nic nie jadl,
              tylko pil herbatki..moze cos w powietrzu jest dzisiaj???I zauwaz jedna
              prawidlowosc..wszystkie dziewczyny pisza, ze jak jada do rodzicow to dzieci
              zamieniaja sie w aaaaniolki!!!! My 2 maja mielismy chrzciny i znow moi rodzice
              przyjechali i moj synek przespal na kolanach u mojego taty 6 godzin!!!!! czy nie
              Aniolek???a jak tylko drzwi sie za dziadkiem zamknely, dal nam czadu jak
              nigdywink))ach, te dzieci. Pozdrowionka od Kasi
              • anna7777 Re: Fotelik -przy okazji pytanie 11.05.05, 03:59
                u mnie fotelik naklada sie na wozek i my zawsze jezdzimy na spacery z
                fotelikiem,ja mysle,ze to wygodne,a nawet specjalnie przystosowane dla
                niemowlakow-tak skonstruowane,ze w wozku i tak bysmy nie mogly jeszcze jezdzic.
                ale takie pytanie przy okazji,bo jadac samochodem glowka malej nie zawsze
                przylega do oparcia,czasami poleci jej do przodu i mala tak jedzie(oparta wtedy
                brodka o piers jakgdyby),czy to ok?Dodam,ze wszystko jest w
                porzadku,fotelik,montaz itp.

                a oprocz tego ,to po przespanej nocy,mala lubi koncerciki z rana i ostatnio
                wpadlam na pomysl i zanim wyjdziemy na spacer,to abym mogla zjesc sniadanie-mala
                w fotelik i na balkon...

                ale tez staram sie ja trzymac w wozku,nie zawsze w foteliku,pielegniarka na
                wizycie powiedziala kiedys,aby raczej tego w domu nie robic
                pozdrowionka,Ania
                • mama_wojtusia2 Re: Fotelik -przy okazji pytanie 11.05.05, 08:33
                  U nas można kupić wkładki do fotelika, które trzymają te małe główki i nie
                  opadają do przodu ani na boki. Ewentualnie możesz w samochodzie bardziej
                  odchylić fotelik. Możesz też naokoło główki zrobic otoczkę z czegoś. Ja nie
                  mogłabym spać gdyby mi tak głowa opadała, ale kto wie czy Twojej małej to nie
                  odpowiada smile
                  Moją Alę w domu trzymam czasem w leżaczku, ale jednak staram się żeby leżała
                  na płaskim.
                  Śmiać mi się chce z Ali, bo jak tylko wychodze na dwór i robię dwa kroki to
                  ona zasypia smile Dodam, że jest wtedy na rękach, bo muszę jeszcze dojść do
                  garażu po wózek. No i przestała się wydzierać na dworze!
                  • anna7777 Re: Fotelik -przy okazji pytanie 11.05.05, 23:46
                    Marzenko dzieki za odpowiedz,juz jest w porzadku.Wyrzucilam podstawe fotelika z
                    samochodu i jest ok,bo tam juz nic nie mozna bylo odchylic.
                    Mam teraz ogromne wyrzuty sumienia,ze tak meczylam moja mala,ale wlasnie
                    dziewczyny na innym forum mi podpowiedzialy.
                    No i dowiedzialam sie dzisiaj,ze krosteczki,ktore ma Julka to potowki,a ja tak
                    uwazalam,aby jej nie przegrzac,tak mi sie wydawalo przynajmniej.

                    i jeszcze jedno,na sen dobra jest Celine Dion,czesto dziala,a moze dlatego,ze ja
                    ja lubie i w ciazy tez sluchal;am czesto
                    pozdr.,Ania
          • mama_wojtusia2 Re:moge Wam pomniejszyc fotki 11.05.05, 08:27
            a mogłabyś jeszcze dopaść mojego męża i wydrzeć mu aparat ze zdjęciami, bo mi
            jeszcze się nie udało smile
            A tak poważnie to fajnie, że możesz pomóc i jakby co to Ci wyślę wink
            Marzena
            • hannamay Re:moge Wam pomniejszyc fotki 11.05.05, 18:05
              hehe smile)) ja nie wyobrazam sobie dnia bez zrobienia fotki smile kazdego dnia
              pstrykam Olence zdjecia i pozniej godzinami je moge ogladac smile i widziec jak
              zmienia sie i rosnie i staje sie coraz to bardziej swiadoma smile

              koniecznie zmus meza do robienia zdjec - te chwile niemowlece juz nigdy nie
              powroca !

              gdybys mnie potrzebowala to pisz i przesylaj fotki a ja bede odsylac juz
              pomniejszone.
              • mama_wojtusia2 on robi te zdjęcia 11.05.05, 21:04
                tylko, że nie zrzuca regularnie. A jak już zrzuci to do swojego użytkownika
                a ja nie znam hasła.
                Ech z facetami same kłopoty smile
    • agnieszka190 Re: dziadkowie 11.05.05, 08:17
      Chyba coś w tym jest. U mnie były chrziny 1 maja i zjechała się cała rodzinka, a
      Filipek był grzeczny jak aniołek. Cały chrzest w kościółku przespał i później
      też. Mimo iż inne dzieci biegały, krzyczały a on sobie spał. I tak dopóki byli
      dziadkowie to jakby nie było dziecka, ja aż byłam zaniepokojona że on śpi 4
      godziny i nic. Tylko dziadkowie wyjechali wszystko wróciło do normy, czyli w
      dzień najdłuższa drzemka to pół godzinny, i to z wielkim trudem.
      Teraz maja przyjechac 26 maja a ja już odliczam dni.
      • mama_wojtusia2 Cała noc w łóżeczku 11.05.05, 08:40
        Jestem dumna z siebie i swojego dziecka, bo przespało całą noc w łóżeczku!
        Pierwszy raz, bo do tej pory łóżeczko służyło tylko do leżenia i gapienia
        się na karuzelkę. Wieczorem był kłopot z zaśnięciem, bo mała przyzwyczajona jest
        to spania przy cycu. Najedzoną odłożyłam do łóżeczka i dawałam smoczka jak tylko
        zaczęła popłakiwać. Pomagało też głaskanie czoła po sam czubek noska. Zasnęła
        o 22. Obudziła się o 2,40 i dostała cycusia. Odłożyłam ją do łóżeczka ze smokiem
        i nawet szybko zasnęła. Potem obudziła się o 4,45 i na smoczku przetrzymałam ją
        do 6 rano i wtedy cycuś. Według Tracy Hogg takie szkrabiczki nauczą się zasypiać
        same w ciągu 3 dni. Najgorsze mam za sobą i wiem, że jednak się da smile
        Tak bedzie lepiej, bo tatuś będzie mógł ją położyć spać jak ja będę na basenie
        czy gdziekolwiek wink
        • grochalcia Re: Cała noc w łóżeczku 11.05.05, 09:00
          Hej sloneczko!!!Moj szymek zazwyczaj zasypia sam ze smokiem, trezba tylko do
          niego podchodzic i mu go wkladac jak wypadnie, a mimo to co kilka dni urzadza
          nam koncert przed zasnieciem i musimy sie ngimnastykowac, zeby zasnal...tak bylo
          wczoraj..i jak zasnal o 21.30 to obudzil sie o 2.18 i myslalam, ze snie...nigdy
          tak dlugo jeszcze nie spal...czekalam z butla do 2330 bo zwykle sie tak budzil i
          w koncu poszlam spac....potem pobudka o 4, bo zawsze ladowal u nas w lozku, ale
          wczoraj go przetrzy,malismy bo spimy juz w drugim pokoju i lekkie skrzeki nam
          nie przeszkadzaja....i dopiero o 6 uslyszelismy bardziej konkretny wrzask, wiec
          przynieslismy go do siebie i spalismy do 7.30....i nie wiem, czy on tak od 4 do
          6 skrzeczal, czy zasnal i o 6 zaczal znowu))))
          ciekawe jaki dzis bedzie dzionek, wczoraj tragiczny!!!!caly dzien jeczal,
          utrapienie z nim bylo....
          • mama_wojtusia2 Re: Cała noc w łóżeczku 11.05.05, 09:29
            Mi to jak śpię to najgorsze wrzaski nie przeszkadzają... Parę razy mąż mnie
            musiał kopnąć w tyłek, żeby mnie obudzić... Mi w dzień najlepiej się śpi jak
            Wojtek się bawi i hałasuje, więc jakieś pojękiwania Ali mnie nie wybudzają smile
            Ja to słyszę, ale śpię... dziwne to...
            Potem będę sie zastanawiała jak ją oduczyć od tego smoczka smile
            Jak tylko Ala będzie kulturalnie przesypiała całe nocki to wyląduje w pokoju
            Wojtka i sypialnia znowu będzie wolna od dzieciów wink Przedtem będziemy niestety
            u Wojtka robić remont całego pokoju i kupimy łóżko piętrowe. No, ale myślę
            że mamy na to jeszcze rok.
            U nas póki co piękne śloneczko smile))))))))) aż żyć się chce. A wczoraj znowu
            zaczęli grzać wink))
            Buziaki
            • grochalcia Re: Marzenko 11.05.05, 12:32
              a u nas nie grzeja skubance jedne!!!! ja juz umiem pomniejszac
              zdjecia!!!!Nauczylam sie sama, bo Arek ciagle zaganiany i jestem dumna z siebie
              jak licho!!!!
              • mama_wojtusia2 Re: Marzenko 11.05.05, 21:06
                chyba ja się zaraz nauczę na starych zdjęciach.
                PS. Ala właśnie protestuje z łóżeczka, że nie chce spać bez cyca i latam
                jak ten głupek do niej. Jem śpiąca i mam ochotę wziąć ją do cyca i położyć
                się do łóżka sad
          • agaluba Re: Cała noc w łóżeczku 11.05.05, 09:35
            hej, my tez robimy postepy! dzisiaj zamiast karmienia, na które sie obudzil o 4
            rano, dostal smoka - wg przepisu zaklinaczki - i podziałało!!!

            co nie znaczy oczywiscie, ze moje dziecko przestało koncertowaC - TERAZ WPADŁO
            NA POMYSŁ WITANIA TATUS
            • agaluba Re: Cała noc w łóżeczku 11.05.05, 09:38
              CD: tatusia takim wrzaskiem, ze ojej..

              niechcacy wcisnelam enter, bo pisze jedna reka, na drugiej maly buntownik smile

              a w foteliku samochodowym lekarz nam zabronił przechowywac szkraba - niedobre
              na nieukształtowany kregoslup, kladziemy do łozeczka

              aga i krzys
              • xsenna Re: Cała noc w łóżeczku 11.05.05, 10:05
                u mnie to zawsze cala noc w lozeczku ale za to rano, co dziwne to ze jak odloze
                go do lozeczka to drzemie z 20min a u ,mnie w lozku z dwie godz.No i wlasnie
                teraz lezy obok i skrzeczy.Wieczorami mamy opracowany system ale w dzien jakos
                tak nam dobrze nie idzie.Pomimo ze spi prawie cale dnie to rano koncertuje.
                • xsenna Re: Zaklinaczka 11.05.05, 10:06
                  Aha i dziekuje bardzo za zaklinaczke.
                  • jagasz Re: Zaklinaczka 11.05.05, 11:48
                    Socka przeslij mi na adres gazetowy zaklinaczke pliiiiiiizwink)))
                    Ale sie kobiety rozpisałyście tutajwink)) ja nie mam mozliwosci czestego
                    zagladania ale przynjamniej staram sie byc na bieżąco.
                    Czy ktores z waszych dzieci ma moze ciemieniuche??? Marcin ma i bardzo trudno
                    sie jej pozbyc, bo Marcin ma długie włosy, wiec wyczesac trudno, smarować
                    oliwką??? Sama nie wiem.

                    aga
                    • mama_wojtusia2 do jagadsz 11.05.05, 21:10
                      wysmarować łepetynkę oliwką albo linomagiem i po godzinie wyczesać miękką
                      szczoteczką do zębów (albo mocno zużytą). Przetestowane na Wojtku i działało
                      super.
              • grochalcia Re:do Agaluby i nie tylko 11.05.05, 12:30
                a ja znow mam problem od 2 dni, bo Szymek wcale nie chce spac w dzien....drze
                sie jakby go ze skory obdzierali..czemu????
                Agusia, a mam pytanie do Ciebie...bo Ty Krzysia dopajasz woda, czy herbatkami,
                prawda??? w jakiej ilosci??i miedzy posilkami, czy po, czy jak???? Bo w mojego
                ostatnio ciezko cokolwiek wcisnac...zjada polowe mleka niz powinien wg
                producenta i na sile trzeba mu herbatki wciskac, zwyklej zas wody nie ruszy
                cwaniak jeden.No, chyba, ze nic mu nie dajesz, bo w sumie piersia tez karmisz....
                Uff, lece zrobic mielone poki Maly lezy ze smokiem przycisnietym
                pieluszka....ale zaraz wymysli patent, aby smoka zza tej pieluszki wywalic,
                zobaczycie i znow bedzie wrzask!!!!!Kasia
                • agaluba Re:do Agaluby i nie tylko 11.05.05, 16:16
                  Hej Kasia,

                  mój to wręcz przepada za herbatka i nie mam kłopotu, żeby ją wypił smile ale wg
                  mojego pediatry herbatka, nie woda, a broń boze glukoza - ma stanowic minimum
                  10% tego co mały zjada, czyli mleka.
                  więc musi pic..

                  a ja odebrałam wyniki Krzysia - i ma potężną anemię......niestety....


                  pozdrawiam,

                  Aga i Krzyś
    • anfi74 Re: Bartuś dzisiaj kończy 10 tygodni!!! 11.05.05, 13:12
      Wczoraj było coś w powietrzu, bo mój śpioch nie walczył ze snem od popołudnia
      do nocy - teraz odsypia.

      Jagasz, Bartus nie ma ciemieniuchy, ale Natalka miała smile. Wmasuj sporo oliwki,
      najlepiej jakąś godzinke przed kąpielą, poczekaj kilkadziesiąt minut i wyczesz
      delikatnie. Powinno po kilku razach ustąpić. To może być objaw skazy białkowej.

      Jeśli ktoś chce zaklinaczkę, przerobioną na czcionke Verdana (wersja lepsza do
      czytania) to chętnie się podzielę.

      Niestety z rad Tracy jeszcze nie korzystam, mały za nic nie chce smoczka i
      nienawidzi łóżeczka. Nie budzi się często na cycusia, zatem nie mam problemów z
      normalnym funkcjonowaniem, a w dzień śpi głównie w wózku na tarasie - zasypia w
      dwie sekundy smile.

      Hannamay, wysłałam zdjęcia - dzięki za pomoc smile
      • luxfera1 2 miesiące 11.05.05, 13:23
        skończył wczoraj mój mały łobuziaczek,Boże,jak ten czas śmiga.Na ciemieniuszkę
        kupiłam "olejek na ciemieniuszke" z serii Skarb Matki...jedyna wada to trzeba
        smarowac 24 godziny przed myciem a to tłustawe jest ale łepetynka po tym
        czyściutka.Wiecie, śledziłam od miesięcy los małej Kini na wczesniaczym
        forum,strasznie mi smutno i nie moge sie pozbierac.Jaki szczesliwe jestesmy z
        naszymi dzieciaczkami...ech życie...
        • mamaani3 Re: 2 miesiące 11.05.05, 15:45
          Na ciemieniuchę polecam olejek na ciemieniuszkę (teraz nazywa się chyba
          Olejuszka) z serii Skarb Matki. Rewelacja. Wypróbowane. Nawet jak sie zostawi na
          krócej niz 24 h.
          • socka2 zaklinaczka doszla-dzieki luxfera :)i inne 11.05.05, 16:32
            Franek tez ma ciemieniuche - my probujemy z oliwka.
            Dzisiaj moj synus po dwoch kupach-gigantach spi smacznie, za to nocka byla
            prawie do tylu. Zdarza mu sie przespac 5 godz. bez jedzonka, ale nad ranem sie
            wybudza i albo steka albo marudzi i wlasciwie jest koniec spania.
            W foteliku sadzam Franka rano, bo przewaznie wtedy robi kupke, a taka pol-
            lezaca pozycja ulatwia mu zrobienie kupki (dzisiaj znowu po szyje). Czym udaje
            sie wam usunac zolte plamy po kupkach, jezeli wyjda z pampka na body? probuje
            vanishem ale jakos slabo to schodzi.
            Kolki chyba sie skonczyly (oby!), zeby jeszcze kupkowe problemy przeszly, to
            byloby idealnie. Ja nie daje malemu nic do picia, sama pije herbatke koperkowa
            i koperek-malwa, a wczoraj specjalnie kupilam koper wloski (fenkul, finocchio
            po wlosku) do salaty i dzisiaj byly chyba wlasnie tego efekty.
            Jagasz, wysylam zaklinaczke.
            Ania
            • magda9945 Re: zaklinaczka doszla-dzieki luxfera :)i inne 11.05.05, 17:37
              Na te kupy dziala szybkie zamoczenie w wodzie z proszkiem,ze starymi nie wiem,ja
              piore kilka razy,zreszta tak robie z wszystkimi plamami.
              • mama_wojtusia2 Re: zaklinaczka doszla-dzieki luxfera :)i inne 11.05.05, 21:52
                te kupki trzeba od razu zaprać w mydle, bo później niestety niczym
                nie da się ich sprać smile
                Ala w gościach okupkała mi spodnie i je powycierałam husteczkami. Potem w domu
                chciałam je wyprać, ale już się nie udało.
            • hannamay Re: zaklinaczka doszla-dzieki luxfera :)i inne 12.05.05, 05:01

              moja Olenka ten robi kupki giganty i czasami piekne ubranka sa cale zalepione
              zolta kupa. Zawsze uzywam ZOUT i nie ma sladow na ubrankach. do tego jest
              delikatny dla tkanin i nie powoduje uczulen. polecam!
              • agaluba uff.. 12.05.05, 09:58
                no a my mamy anemię.....

                podawanie leków takiemu maleństwu to niezłe wyzwanie.. dostaliśmy csały zestaw
                na anemię i nie ma wyjścia, mam nadzieję, że szynko mu to pomoże..

                a tak w ogóle to był taki niespokojny własnie z tego powodu - przemęczony i
                osłabiony, wiec nie mógł zasnąć - a na oko przecież wszystko było w porządku..

                strasznie mi przykro, że muszę męczyć malucha tymi lekami i że ma taką
                przypadłość buuu

                aga i mały krzys..
                • mama_wojtusia2 Re: uff.. 12.05.05, 10:42
                  Aga, słyszałam, że niestety jak się doustnie podaje dziecku żelazo to
                  na 100% psują się zęby. Robią się czarne i się wykruszają... Więc przy następnej
                  wizycie popytaj lekarza, bo ząbki to też ważna rzecz.
                  Koleżanka straszemu dziecku podawała doustnie i się mu popsuły ząbki. Młodszy
                  dostawał zastrzyki (bolą sad ) i ząbki ma bielusieńkie i zdrowe.
                  Nie piszę tego, żeby Cię straszyć czy cokolwiek sugerować, ale lepiej wiedzieć
                  i ewentualnie zapobiegać. Maluchą jest cieżko jeść jak nie mają np. górnych
                  jedynek przez 2-3 lata.
                  Pozdrawiam i mam nadzieję, że wszystko będzie ok smile
                  • agaluba Re: uff.. 12.05.05, 15:54
                    dzieki dziewczyny. zapytam pediatre o inne żelazo, bo faktycznie sama też
                    słyszałam, ze mogą byc problemy z ząbkami.

                    a hemoglobiny mieliśmy 8.5 przy dolnej granicy 9.4...

                    poznali po bladości skóry - zresztą ja sama zauważyłam, ze mały blady, ale jak
                    mówiłam mężowi, to powiedział że jestem przewrażliwiona, wiec się zamknęłam - a
                    nie trzeba było! jednak intuicja młodej mamy jest niezawodna.. wiecej się
                    starego w tych sprawach nie słucham wink)

                    no ale przynajmniej zaklinanie idzie nam coraz sprawniej - juz tylko troche się
                    dre, jak mnie kładą smile)

                    aga i krzyś anemik, ale rozrabiaka smile
                    • oliwia.x jak rozpoznac sluz w kupce? 12.05.05, 17:50
                      moja mala robi rzadkie kupki nie wiem czy to norma. wy piszecie o kupkach ze
                      sluzem jak to rozpoznac?
                • ainaw Re: uff.. 12.05.05, 10:59
                  A jak to wykryli? Przy okazji zwykłej wizyty? no bo potem to rozumiem, ze
                  trzeba zrobić morfologię... Ale jakie są inne symptomy?
                • grochalcia Re: uff..niedobrze!!! 12.05.05, 13:57
                  No to niewesolo z Krzysiem..takie male dziecko a juz trzeba leczyc, prawda??? My
                  jutro odbieramy wyniki Szymka, zrobilismy wymaz, kal i mocz, bo nie podoba mi
                  sie to, ze robi jedno kupsko dziennie w mekach i do tego zielone...oczywiscie
                  pediatra stwierdzil, ze wszystko jest w porzadku..acha...ale na walsna reke
                  poszlismy na badania...lepiej sprawdzic.
                  Zdrowka dla Krzysia...a nie wyglada na zdjeciach na chorego, naprawde....Kasia
      • monikadk Re: do Xsenna 11.05.05, 17:09
        Cześć.
        Czy znasz może jakieś fora takie jak to w Irlandii. Czy mogłabyś mi podać
        jakies namiary na nie. Muszę zacząć intensywnie szukac coś o słuzbie zdrowia i
        życiu w Irlandii i chyba najlepiej podpytać się mamusiek tam?
        Będę wdzięczna za namiary bo narazie nie udało mi sie nic cieekawego znaleźć.
        MOnika
        • xsenna Re: do Xsenna 11.05.05, 21:48
          Akurat jest teraz na forum Swiat,(pytanie do mam z Irlandii) i tam jest
          wklejony link jak Maja92 odpowiadala.Napewno jest tam wszystko Jesli nie napisz
          na moj gazetowy email to postaram ci sie odpowiedziec na kilka pytan.pozdrawiam
          • mama_wojtusia2 ćwiczycie? 12.05.05, 10:44
            ja dzielnie robię brzuszki! troszkę mnie bolą mięśnie, ale jakie to przyjemne
            czuć, że się je ma smile
            Za tydzień będę chodziła na aerobik wodny i popływać. Nie mogę się doczekać!!!!
            Zniecierpliwiona
            • ainaw Re: ćwiczycie? 12.05.05, 10:57
              Ja dzisiaj zaczynam smile. Wczoraj skończył mi się połóg smile
              • ainaw Re: ćwiczycie? 12.05.05, 12:55
                Kurka, zrobiłam 60 brzuszków... Ledwo...
                Jednak prawie rok przerwy robi swoje sad
            • ainaw uczulenie na Gripe Water??? 12.05.05, 11:01
              Dziewczyny, wysypało mi dziecko? Myślicie, ze mogła się uczulić na Gripe Water?
              Coś pisałyście o uczuleniu na koperek? A może to rzodkewka albo trądzik
              niemowlęcy????
              Sama nie wiem...
              W każdym razie cała główka i karczek w drobniutkich krostkah, taka kaszka... Co
              to???
              • jagasz Re: uczulenie na Gripe Water??? 12.05.05, 11:43
                Potówki????
                • ainaw Re: uczulenie na Gripe Water??? 12.05.05, 12:43
                  No właśnie nie wygląda na potówki... Takie drobniejsze i nawet nie czerwone,
                  tylko taka kaszka... Mówi Wam to coś???
              • mbuk Re: uczulenie 12.05.05, 11:44
                u nas też się zaczęło sad całe policzki ma takie czerwone i szorstkie jak się
                głaszcze.
                drobniutkie krostki są też na szyjce i czole.
                lekarz tydzien temu powiedział, że to potówki, ale dlaczego to nie znika??
                długo to może się utrzymywać?
                smaruję jej te krosteczki maścią nagietkową od dwoch dni i buśka wygląda lepiej
                pozdrawiam
                Marzena
                • magdek2 a co to jest CRP ? 12.05.05, 11:54
                  byliśmy dzisiaj z Aska na szcepieniu i dostała skierowanie na morfoligie i CRP,
                  jaki czort nie wiem bo dar ła sie tak że cały szpital chyba słyszał, może cos
                  wiecie co to ? a tak w ogóle to "wzrost" 55 cm jak sie urodziła też 55 czyli
                  nie urosła hehe, glupie te pomaiary - raz mierza tak a raz tak
                  • monikadk Re: a co to jest CRP ? 12.05.05, 11:59
                    To jest to samo co u dorosłego OB.
                    MOnika
                    • oliwia.x wlacze z tymi krostkami od tygodnia 12.05.05, 12:40
                      moja mala od tygodnia ma te kroski na szyjce buzce i uszkach. tez myslam ze to
                      moze potowki bo takie czerwone. ale jak mala sie nie denerwuje to robi sie taka
                      kaszka. myslalam moze ze to na proszek uczulenie ale miala by wtedy na calym
                      cialku. one sie robia bardziej czerwone jak mala dotyka byzka czegos. bylam u
                      lekarza oczywiscie nie wie co to jest. ale przemywlm buzke sola fizjologiczna 3
                      razy dziennie podaje wapno pol lyzeczki i stosuje make ziemniaczana to pomaga.
                      acha a jak wkiesze krostki to miescowo tormentiolem
                      • ainaw Re: wlacze z tymi krostkami od tygodnia 12.05.05, 12:45
                        No dokładnie to samo!
                        I lekarz nie wiedział!? To kto ma nam pomóc?
                        Ja idę do lekarza w poniedziałek na wizytę przeglądową, ale może powinnam iśc
                        wcześniej? Jak myślicie?
                        • mamaani3 Re: wlacze z tymi krostkami od tygodnia 12.05.05, 13:23
                          Te krostki to raczej nie potówki. Z opisu to mi wygląda na alergię. Moja starsza
                          córka tak miała (nawet na całej główce) i synuś (dziś 2 mies)też się z tym
                          męczy.A wszystko przeze mnie bo czekolady nie mogłam sobie odmówić. Od 2 tygodni
                          nie jem i jest poprawa. Nie jem też sera żółtego bo pediatra mówiła, że z
                          nabiału jest najbardziej podejrzany.
                    • kuki77 Re: a co to jest CRP ? 12.05.05, 12:45
                      CRP to tak zwane białko ostrej fazy, jest podwyższone w przypadku procesu
                      zapalnego w organiźmie.
                      • magdek2 Re: a co to jest CRP ? 13.05.05, 10:35
                        dzięki, czyli pewnie cos podejrzewaja u małej... zobaczymy
                      • magdek2 ktos chce dźwięki natury ? 13.05.05, 10:37
                        dostałam od dziewczyny z forum na skrzynkę dźwięki natury, ptaszki, ocean itp.
                        jeszcze tego nie testowałam na Asce ale moze podziała, jeśli ktos chce to moge
                        wysłać, mam nadzieję, że się uda
                        • ainaw Re: ktos chce dźwięki natury ? 13.05.05, 10:54
                          Ja bardzo poproszę smile))
                          Ania
                          • magdek2 Re: ktos chce dźwięki natury ? 13.05.05, 12:45
                            wysłane, daj znać czy doszło
                            • ainaw Re: ktos chce dźwięki natury ? 13.05.05, 13:00
                              Na razie nie ma, ale moze jeszcze idzie???
                              • magdek2 Re: ktos chce dźwięki natury ? 13.05.05, 13:16
                                cały czas siwysyła bo to spore jest z tego co zerknęłam
                                • ainaw Re: ktos chce dźwięki natury ? 13.05.05, 15:13
                                  Dobra, doszło. Dzieki smile))
                                  Ania
                        • luxfera1 Re: ktos chce dźwięki natury ? 13.05.05, 14:55
                          poproszę...ale to dla mnie..mam kiepski nastrójsmile
                        • mamaani3 Re: ktos chce dźwięki natury ? 13.05.05, 22:43
                          Ja poproszę na adres: lgsliwka@player.pl
              • hannamay Re: ta wysypk ato moze byc seborrhea 13.05.05, 03:51
                juz o tym gdzies pisalam. moja Olenka miala bardzo zaczerwieniona buzie ( za
                uszkami i odrobine po szyjce), skora byla szorstka i obsypana niby kaszka, w
                niektorych miejscach luszcaca sie i ogolnie paskudnie to wygladalo. poszlam do
                lekarza i okazalo sie ze to seborrhea. nie wiem jak to po polsku .. powstaje w
                ten sam sposob jak ciemieniuszka na glowce i ma tez swoje zrodlo we wlosach dziecka.

                Polecila mi, zamiast stosowania srodkow medycznych, wymyc glowke dziecka przez 3
                dni w zwyczajnym szamponie Head & Shoulders ( namydlic, i masowac przez 1 min i
                dokladnie splukac) zrobilam tak i pomoglo. nastepnego dnia juz buzia lepeij
                wygladala a po 3 dniach nie bylo znaku po wysypce. teraz tez profilaktycznie
                uzywamy tego szamponu raz na 2 tyg.

                tutaj mozna wiecej o seborrhea poczytac:
                www.aafp.org/afp/20000501/2713ph.html
                • mbuk Re: ta wysypk ato moze byc seborrhea 13.05.05, 09:45
                  od wczoraj smaruję małej te szorstkie policzki maścią "tormentillae" i dziś już
                  buśka wygląda o wiele lepiej smile
                  mam nadzieję , że jeszcze dzień dwa i wszystko zniknie smile
                  podziwiam was z tymi ćwiczeniami, ja już co prawda ważę tyle co przed porodem,
                  ale z kondycją u mnie kiepsko. Jedyny wysiłek u mnie to wchodzenie na 4 piętro
                  no i oczywiście noszenie słodkiego ciężarku czyli dzidzi smile))
                  Natalia sobie teraz słodko śpi, po wczorajszym niespokojnym dniu tylko raz
                  obudziła się w nocy, kochane dziecko smile

                  przesyłam pozdrowienia z coraz słoneczniejszego Lublina
                  Marzena
                  • anusiaa3 Re: ta wysypk ato moze byc seborrhea 13.05.05, 10:50
                    A ja krostki u mojego Igusia smaruję maścią nagietkową ( homeopatyczną).Mój
                    mały ma je od urodzenia-raz bardziej intensywne,raz mniej-są to skupiska
                    drobniutkich czerwonych krosteczek na policzkach,czole i pod bródką.Skóra w
                    tych miejscach jest szorstka.
                    Od początku myje mu buzie w przegotowanej wodzie,ale od tygodnia nie smaruję
                    niczym ,tylko tą maścia i jest widoczna poprawa.
                    A swoja drogą te krostki to jakaś marcepanowa plaga u naszych maluchów...

                    p.s Igus juz prawie zdrowy-głos wrócił,kaszelek się pięknie odrywa i co
                    najważniejsze wytrzymaliśmy bez antybiotyków!!!///// dorota
                    • sylka77 Re: łojotokowe zapalenie skóry 14.05.05, 08:52
                      Mójsynek ma zmiany takie jak opisujecie, pediatra stwierdził,że to skaza
                      białkowa i przez tydzień byłam na rygorystycznej diecie bez efektu,zmiany
                      zamiast ustąpić nasiliły się. Tydzień temu byliśmy na szczepieniu i pani
                      pediatra, która jest również alergologiem rozpoznała łojotokowe zapalenie
                      skóry, stosuję pimafucort w kremie i jest zdecydowanie lepiej. O ŁZS dużo na
                      forum o pielęgnacji skóry i alergiach.
            • grochalcia Re: ćwiczycie?o tak!!! 12.05.05, 13:58
              Marzenko, ja cwicze jedzenie slodyczy na czaswink))
          • monikadk Re: do Xsenna 12.05.05, 15:15
            Dzięki. Tamto forum już czytałam i koresponduje troche z Mają. Jeśli miałabys
            namiary na forum Irlandek Mamusiek będzie ekstra.
            W tą niedzielę chrzcimy małego więc przestaje sie zajmować wyjazdeem, ale w
            przyszłym tygodniu znów sie biore do roboty i jak uzbiera mi sie trtochę
            wątpliwości to napisze do Ciebie. Bardzo dziekuję za pomoc.
            Monika
            • xsenna Re: monikadk 12.05.05, 22:22
              Monika ja mam forum gdzie mozesz pogadac z irlandkami jesli o to ci sie
              rozchodzi. www.bounty.com/Default.aspx?.Sprubowalam wkleic link,nie wiem
              czy dobrze.w razie co wpisze strone www.bountyireland.com Jak bylam w ciazy
              czesto tam zagladalam,musisz zalozyc konto.No a co do szczepien to moj Louis
              bedzie teraz mial polio,krztusiec ,tezec nie pamietam tych nazw po polsku to
              jest 4w 1 i do tego na MMR w polsce tego nie ma.Tak samo oni nie szczepia
              wogole na wzw.Jutro sprawdze w ksiazecce w jakich odstepach czasu beda
              szczepienia to ci napisze.No i nie zawsze pokrywaja z ubezpieczenia wydatki na
              lekarza.Musisz czekac co najmniej pol roku po wykupieniu VHI,zeby ci
              pokryli.Teraz jest durzo polskich internistow nawet u nas na tym zadupiu mamy
              pania doktor,nie bedzie zle zobaczysz.Masz problem to pisz
      • marzena691 Do Anfi74 12.05.05, 12:53
        Gratulacje z okazji 10 tygodni Twojego synka.
        Zazdroszcze Ci spokoju Twojego dziecka.
        Ja postanowilam karmic piersia, ale z dnia na dzien jest to coraz bardziej
        trudne. Wieczorem, gdy dam butelke Sandra spi 5-6 godzin, zas w ciagu dnia, gdy
        jest na piersi potrafi jesc co 2 godziny. Jest to wykanczajace, bo mam cale
        mnostwo innych spraw do zrobienia. W ciagu dnia nie chce spac.
        Pisalas, ze mozesz udostepnic Zaklinaczke - moze tam znaje jakies rady, jesli
        moglabys mi przeslac. Dzieki.
        Pozdr.
        Marzena
      • kamea18 Re: Bartuś dzisiaj kończy 10 tygodni!!! 12.05.05, 13:03
        anfi 74 napisała:

        > Jeśli ktoś chce zaklinaczkę, przerobioną na czcionke Verdana (wersja lepsza
        do
        > czytania) to chętnie się podzielę.

        Ja bardzo poproszę, jeśli jeszcze można, na gazetowy.

        Czytam o tych wysypkach, jak kaszka, u waszych marcepaniątek i muszę napisać,
        że to chyba jakaś plaga, bo moje małe też obsypane, cała twarz, kark,za uszami
        i na potówki mi to nie wygląda, chociaż nie miałam z nimi dużo doczynienia.
        Taka wysypkę, tylko trochę mniej intensywną, miała moja starsza córka, i wyszło
        że to chyba tzw trądzik niemowlęcy, pobyło chyba z miesiąc i minęło. Ale cały
        czas podejrzewałam alergię. Teraz zresztą też podejrzewam, bo kupy robi ten mój
        Krzyś bardzo nieładne, zielone i śluzowate i to od początku. Jednoczęśnie
        jednak bardzo ładnie przybiera na wadze, żadnych kolek, jest spokojny, ładnie
        śpi. Pediatra nas uspokaja, że to moze być jeszcze efekt niedojrzałego układu
        pokarmowego i póki przybiera na wadze nie powinniśmy się przejmować. Ale ja i
        tak się tym martwię uncertain.

        Dziewczyny strasznie dużo piszecie, jak ktoś ma dłuższą przerwę, jak ja, to
        trudno nadgonić smile

        Pozdrawiam
        • grochalcia Re: anfi... 12.05.05, 14:03
          nawet jak ktos zaglada tu codziennie to i tak trudno nadgonic....zostalo nam to
          z okresu ciazy, tylko wtedy bylo wiecej czasu by wszystko przeczytac i kazdej
          odpowiedziec, a teraz wszystko zalezy od zakletych w lozeczkach naszych
          dzieciwink))Pozdrawiam. Kasia
        • grochalcia Re: to wyzej to do kamea, nie anfi!!! 12.05.05, 14:04
          no wlasnie, sama jestem zakrecona... ale anfi tez pozdrawiam
      • sylka77 Re: Do anfi74 14.05.05, 08:18
        Czy mogłabym prosić o przesłąnie książki. Z góry bardzo dziękuję. Pozdrawiam.
    • anfi74 Re: żelazo, tormentiol... 12.05.05, 14:21
      Agaluba, dużo zdrówka dla Krzysia.
      Mój mały zażywa żelazo "Ferrum lek". Jest naprawdę nieszkodliwe dla układu
      pokarmowego (nie ma ciemnych kupek) i nie ma wpływu na ząbki, których nasze
      brzdące na szczęście jeszcze nie mają. Jaką hemoglobinę miał Krzyś, bo Bartuś
      9,9. My robiliśmy morfologię po żółtaczce, lekarka mówiła, że normą jest w
      takiej sytuacji niższa hemoglobina.

      Pani z forum o kosmetykach walczy gdzie się da o nieużywanie tormentiolu.
      Zawiera kwas borowy, który nie może być stosowany do 11 roku życia! Czerwony
      linomag też ma ten kwas. Bezpieczny jest linomag zielony i w płynie.

      Ja używam do wszystkiego kremu/maści, robionego w aptece. Polecał go super
      pediatra i przyznam, że jest bardzo dobry - jedyny minus to konsystencja
      (ciężko sie rozsmarowuje, dlatego smaruje jedynie zagłębienia fałdek i pupę).
      Nic innego nie używam. Natalka była na linomagu, ale on strasznie brudzi
      ubranka. Jeśli chcecie spróbować, to poproście pediatrę o wypisanie recepty -
      skład to:
      LANOLONI;
      EUCERINI (tu dziwny znaczek składający się z małej literki "a" i "a" lub "e" z
      poziomą kreseczką nad tym a lub e) 70,0;
      AQ.DEST.AD
      Koszt 100 ml to zawrotna wink kwota 10 zł. Moja lekarka kazała jedynie zwrócić
      uwagę, czy nie będzie odczynu alergicznego, bo jest tam lanolina (owca).

      Marzena691, Kamea18 wysłałam zaklinaczkę.
      • luxfera1 PO KOLEI... 12.05.05, 14:43
        od dzis wracam na callanetics..bedzie cieżko.Moje małe tez ma kaszke na buzi i
        tez nie wiem co to jest..moze po nowalijkach?bo mnie maska tez cos swedzi?a
        moze to "wysypka marcepanowa"smilemyślę że nie jest to szczególny powód do
        zmartwień. CRP to miałam robione w ciąży,a z jakiego powodu dzidziusiowi
        kazali??Co do żelaza to jest też homeopatyczne,może warto byłoby popytać?
        • socka2 Re: PO KOLEI... 12.05.05, 17:52
          jestesmy po wizycie kontrolnej u pediatry; Franek wazy 5600 gr i ma 56 cm
          dlugosci, obwod glowki 39 cm. Kaszka, ktora maly tez mial na piersiach, szyi,
          buzce to wg naszego pediatry tradzik niemowlecy, ktory sam minie, tylko trzeba
          buzke przemywac przegotowana woda i niczym nie smarowac. Na ciezko idace kupki
          nic nam nie poradzil sad
          Za 2 tyg. mamy sie zglosic na pierwsze szczepienia - do skojarzonej 4 w 1
          doszla na pewno 1 nowa, ale nie wiem po polsku przeciwko jakiej to chorobie-
          musze spytac meza i sprawdzic w slowniku. USG bioderek tez w 3 mies. zycia,
          wiec za 3-4 tyg.
          Ja tez cwicze ...jedzenie ciast, ciastek, czekolady ....ale mi prawie spodnie z
          tylka spadaja sad
          pozdrawiamy
          APF
    • anna7777 Cwiczenia... 12.05.05, 18:02
      kupilam DVD z pilates i naprawde cwicze,nie wiem jak dlugo ten zapal jeszcze sie
      utrzyma,ale mam nadzieje,ze sie nie znudzi...
      tylko czasami jest taki dzien,ze mala nie pozwala
      pozdrowienia,Ania
      • kuki77 Re: Cwiczenia... 12.05.05, 20:19
        Ja sobie codziennie obiecuję że będę ćwiczyć brzuszek,ale mi nie
        wychodzi,reszta mnie powoli zostaje zjadana przez Michasia,ważę już pół kilo
        mniej niż przed ciążą i spodnie mi zjeżdżają.Mój maluch zawzięcie patrzy tylko
        w lewo i muszę z nim walczyć żeby odwrócił główkę w drugą stronę,mam nadzieję
        że mu to przejdzie.W weekend dowiedziałam się że mój brat będzie miał w
        listopadzie dzidziusia i bardzo mnie ucieszyło że mój Michaś będzie miał tak
        szybko kuzyna albo kuzynkę.Będą się dzieciaki u dziadków bawiły i nie zawracały
        rodzicom głowy smile
        Mój mąż wymyślił żebyśmy pojechali w ostatni weekend nad morze (droga około 5
        godzin samochodem)trochę się boję, co byście zrobiły jechać czy poczekać aż
        mały jeszcze trochę podrośnie?
        Anfi jeśli można to poproszę o zaklinaczkę na adres gazetowy
        • ainaw Re: Cwiczenia... 12.05.05, 21:58
          Kuki, my też jedziemy nad morze. Myśle, że nasze maluchy spokojnie całą drogę
          prześpią, oczywiście z przerwą na karmienie...
          Przynajmniej tak to sobie wyobrażam, nie wiem jak moja córcia wink
          • agusik25 Re: Cwiczenia... 12.05.05, 22:18
            Ja sie staram ćwiczyc, ale kiepsko mi idzie. Robie codziennie wieczorem kilka
            niby brzuszków i innych ćwiczeń napinających mięśnie brzucha. Fajnie jest miec
            mięśnie, nie?smile)

          • agusik25 do Kamea 12.05.05, 22:22
            U nas taki sam problem z kupkamisad Zielone i sluzowate, ale Olcia ślicznie
            przybiera na wadze. Pediatra przepisała nam Nifuroksazyd, Lakcid i Lacidofil. Po
            lekarstwach zrobiły sie żółte, ale teraz podaje Olce tylko Lacidofil (bo jest
            jeszcze śluz) i juz widze, że znowu robią się zielone... Jestem załamana...
            Karmisz piersią? Ja tak i juz nie wiem co mam wykluczyc ze swojej diety, żeby
            było dobrze. Juz i tak mam mało zróżnicowaną dietę, a jak czytam, że inne
            dziewczyny jedzą słodycze ...sad
            • grochalcia Re:agusik 12.05.05, 23:45
              agusik, jem slodycze, bo karmie butelka....tak bym nie jadla pewnie. Mimo
              butelki moj Maly tez ma zielone kupki, daje tez lakcid ale nie pomaga. pediatra
              stwierdzil, ze to normalne. Ja tam mam inne zdanie...
              a minus slodyczy to nadal duzy brzuszek....wiec sie nie martwwink))
            • kamea18 Re: do Kamea 13.05.05, 09:11
              Hej. Karmię piersią, nie pomogło odstawienie nabiału, lakcid też stosowaliśmy,
              bez efektu. Szukałam podobnych przypadków, na forum "niemowlę" zdaje się. W
              niektórych przypadkach problemy z kupą mijały z chwilą wprowadzania innych
              pokarmów. Może "ten typ tak ma" co oczywiście nie wyklucza mozliwości szukania
              przyczyny. "Mój typ" jeszcze nigdy nie zrobił ładnej żółciutkiej kupy. Zawsze
              jest jakaś podejrzana.
              Pozdrawiam.
              • xsenna Re: Zaklinanie chyba dziala 13.05.05, 09:29
                Wczoraj maly spal od 4.30 i przed 7 sie obudzil za radami Tracy Hogg zamiast
                cyca dostal smoka i przekimal do 19.20 dalam mu jesc wykapalam i
                polozylam.Obudzil sie przed 21.00 dostal jesc i dalej poszedl spac!!Obudzil sie
                o 1.30 w nocy a potem o 6.00 rano i po nakarmieniu nadal spi.Nie wiem czy to
                zbieg okolicznosci czy faktycznie ta kobieta cos wie o dzieciach.Normalnie
                budzil sie co 2,5 lub 3 godz no i po kapieli zawsze go karmilam.Jestem
                normalnie wyspana.Mam nadzieje ze to zadziala. kupy to on nadal zolty i z 5 na
                dobe a jem wszystko wczoraj nawet tort czekoladowy zawsze dwie kawki.No obudzil
                sie.
          • agusik25 szczepionka Infanrix-Hexa 12.05.05, 22:25
            Pediatra przepisła nam taką szczepionkę skojarzoną i mamy problem. Nigdzie nie
            możemy jej dostać. W jednej aptece pani powiedziała nam, że dzwoniła w hurtowni
            mają, ale nie moga na razie sprzedawać, bo nie ma jakiegos pozwolenia i jest
            obecnie wycofana... Cos mi sie nie chce w to wierzyć. Jutro musimy jechac
            przepisac recepte na cos innego.
            Jakie Wy wykupowałyscie szczepionki? Pamietacie?
            • anfi74 Re: szczepionka Infanrix-Hexa 12.05.05, 22:41
              Agusik, ciekawe, czy problemy dotyczą wszystkich szczepionek Infanrix, czy
              tylko hexy. Jeśli tylko hexy, to może lekarz przepisze na "Infanrix IPV, HiB" a
              dodatkowo będzie "tradycyjne" wkłucie z WZW, bo WZW nie ma w tej
              wersji "Infanrixa". Ja kupowałam w hurtowni farmaceutycznej, bo mam taką
              możliwość.
              -
              Ania oraz
              Bartuś
              i
              Natalka
      • magdek2 w żadne spodnie sie nie mieszczę 13.05.05, 10:34
        załamałam się, bo wyglada na to że to nie tylko kwestia brzucha ale też kosci
        miednicy, chyba sie porozsuwała za bardzo, nawet juz nie zagladam do szafy sad(((
        • grochalcia Re: w żadne spodnie sie nie mieszczę 13.05.05, 11:01
          Nie jestes sama w tej kwestii!!!!Moze jak bym karmila piersia mialabym wieksza
          motywacje do diety a tak pozeram wszystko....dobrze, ze wagi nie mam w domku...w
          spodnie wchodze tylko jakies dziwnie opiete...ale to pewnie dlatego, ze podczas
          tak dlugiego lezenia w szfie material sie przykurczyl...i tak Kasiu sobie to
          tlumaczwink)). Na chrzciny musialam kupioc spodnie rozmiar wieksze...i marynarke
          rozmiar wieksza...ech.
          • xsenna Re: w żadne spodnie sie nie mieszczę 13.05.05, 11:44
            A moj znowu spi.A ja cwicze od poczatku i niby chudne ale niestety tak jak
            piszecie biodra sie rozeszly,kombinuje z Pilates i callanetics codziennie
            spacery ech niektorzy poprostu maja to w genach.No i Louis tez ma ta
            wysypke.Plaga,zaluje ze nie ma mnie w Polsce bo moze i by mi cos przepisali a
            tak nic nie daja bo samo przejdzie.
            • luxfera1 Agusik 13.05.05, 12:43
              ja szczepiłam małego w prywatnej przychodni,bo tam jest lekarz do którego
              chodzę/płacę słono za wizyty ale oszczędzam na lekach ,bo leczenie jest
              prowadzone z głową i dzieci rzadko chorują/i lekarz po prostu miał tą
              szczepionkę u siebie.xenna ja chodze na callanetics natomiast nie znam
              pilates,czym sie to je??
              • xsenna Re:PILATES 13.05.05, 18:27
                Bardzo podobne,angazuje do cwiczen miesnie gleboko polozone i naprawde sa
                najlepsze na brzuch.tylko trzeba robic precyzyjnie.Najlepsze sa Lynne Robinson
                mozna w Polsce kupic chyba DVD.Naprawde te cwiczenia sa revelacyjne.
    • hannamay Re:moje spostrzezenie 13.05.05, 20:06

      wiem ze niektore z mam borykaja sie z niespokojnymi malenstwami i moze moja rada
      wam sie troszke przyda lub tez mozecie ja wyrzucic do smieci smile

      Otoz, od poczatku zycia Olenki staralam sie zaplanowac dzien tak aby byl
      harmonijny i pelen malych rytualow, zasad - tak aby mala czula sie bezpiecznie i
      byla przygotowana na to co sie wokol niej dzieje. Kiedy budzi sie to zamiast ja
      zaraz na rece klasc - rozmawiam - Olenko jak ci sie spalo skarbeczku itd, kiedy
      jest noc to nic nie mowimy tylko karmie ja i zmieniam pieluszke i za moment
      Olenka sama zasypia, kiedy jest weiczor to razem zamykamy okna, nastepnei karmie
      ja, rozbieram , kapie i masuje dlugie minuty ( zawsze ta sama sekwencja) - w ten
      sposob wie ze to robie tylko przed noca. nim zmienie pieluszke to tez za kazdym
      razem masuje jej plecki kolistymi ruchami inigdy nei protestuje, mamy tez stale
      pory na sen i na zabawe i na jazde smaochodem do parku i na zakupy.

      Uwazam ze im bardziej harmonijny bedzi enasz dzien i tym bardziej dzien dziecka
      naszego, tym spokojniejsze i pogodniejsze bedzie nasze malenstwo.

      moze ta moja obserwacja komu sie przydasmile
      • xsenna Re:moje spostrzezenie 13.05.05, 21:41
        I tu sie z Toba zgadzam mam dokladnie ten sam rytual co ty,moze dlatego moj nie
        placze,no chyba ze ma za duzo wrazen.staram sie go wyciszac jak moge,co
        niektorzy z mojego otoczenia maja mi to za zle ze za cicho wychowuje dziecko i
        zabronilam jakichkolwiek wizyt po 19.00.wychowalam tak juz jedno to chce to
        powtorzyc.Zreszta kazdy w koncu opracowuje jakis patent co nie i dobrze ze jest
        to forum bo mozemy sie tymi doswiadczeniami wymieniac.
        • anusiaa3 Re:moje spostrzezenie 13.05.05, 22:29
          ja tez sie podpisuję pod waszymi spostrzeżeniami.
          Grunt to zapewnić maleństwu bardzo ułożony dzień .U nas również od samego
          początku wszystko ma określone pory i mały od razu je "załapał".
          Wiem ,że zawdzięczam to sobie ,ale tez i jego charakterkowi-Iguś od urodzenia
          jest bardzo spokojnym,pogodnym i prawie nie płaczącym maleństwem( w
          przeciwieństwie do mojej córki,która odkąd dostała kolki darła się w
          niebogłosy).
          Takie stałe punkty dnia są bardzo ważne- maluch wie wtedy kiedy należy
          jeść,kiedy spać a kiedy bawić się.
          Choc nie jest to oczywiście reguła,bo czasem mimo naszych usilnych starań
          mały terrorysta i tak nie podda się naszym staraniom by mu poukładac dzień gdyż
          taki "buntowniczy" charakter ma akurat...
          • marzena691 Re:moje spostrzezenie i inne 14.05.05, 12:58
            Niesamowicie zazdroszcze spokoju Waszych dzieciatek.
            Moja Sandra niestety w ciagu dnia nie ma zadnego rytmusad((
            Ma w tej chwili 7 tygodni. Budzi sie ok. 9 rano i po nakarmieniu nie spi; przez
            1/2 godz. jest grzeczna, pozniej zaczyna sie rytual smoczka tj. wypada jej z
            ust i wtedy placze. Po ok. 1,5 godz. zaczyna juz bardziej marudzic, wiec po ok.
            2 godz. daje jej cyca, ale ssie tylko 5 min. i albo zasypia albo sie denerwuje
            i wtedy pomaga jedynie wlozenie smoczka. Na moich rekach spi, ale gdy tylko
            odloze ja do lozeczka budzi sie i placze.
            Jestem zalamana, bo nie rozumiem mojego dziecka i nic nie moge zrobic
            (sprzatanie, prasowanie, itp.).
            Marze o tym, by miec jakis rytm, ale jak to zrobic?
            Sytuacja zmienia sie, gdy wychodzimy na spacer lub najlepiej jedziemy
            samochodem, wtedy potrafi przespac 4-5 godzin i nie domaga sie jedzenia.

            Anfi74 - dzieki serdeczne za zaklinaczke - moze tam znajde jakies rozwiazanie???
            (jesli oczywiscie znajde czas na czytanie...)

            kuki77 i ainaw - podziele sie z Wami doswiadczeniami z podrozy, bo pisalyscie,
            ze macie watpliwosci, czy nie za wczsnie. Otoz moja Sandra jechala juz 5 godz.
            pociagiem (caly czas spala z 1 przerwa na karmienie). Pozniej powrot - to 10
            godz. jazdy samochodem!!! (2 przerwy na karmienie). Caly czas grzeczna (choc w
            domu jak pisalam wyzej jest niespokojna). Kryzys nastapil jedynie pod koniec
            podrozy, gdy przez godzine jechalismy w korku, a ja nie moglam jej wziac na
            recesad((
            Dodam jednak, ze mala jechala w glebokim wozku, a wiec w pozycji lezacej
            (specjalnie wybralismy taki model, by mozna bylo podrozowac samochodem). Z tego
            co wiem natomiast, to w foteliku samochodowym tak malenkie dziecko nie powinno
            spedzac czasu dluzej niz 1,5 godz.
            Moja znajoma byla tez nad mozem ze swoim 2,5 miesiecznym synkiem i powiedziala
            mi, ze maly byl bardzo niespokojny, a lekarz powiedzial, ze to wplyw jodu i
            morskiego powietrza. Wiec lepiej sie przygotowac.
            Tyle wiem, wiec dziele sie z Wami i zycze udanych podrozy!

            Pozdrawiam serdecznie,

            Marzena
            • kuki77 Re:moje spostrzezenie i inne 15.05.05, 11:33
              Anfi dziękuję za zaklinaczkę powoli sobie czytam,chociaż na razie mój Michaś
              sam sie zaklina,dzisiaj kolejna noc kiedy po odłożeniu do łóżeczka o 21 sam
              zasnął i spał do 4, potem zjadł i dospał do 8.Mały coraz więcej się uśmiecha i
              interesuje zabawkami i waży już około 6 kg.Wczoraj pierwszy raz wzięłam go na
              zakupy do Auchana, grzecznie siedział w foteliku wożony po sklepie przez
              dziadka smile.Odkryłam że w Auchanie są tanie pamapersy 64 Huggiesy za 30zL
              Pampersy też były w jakieś sensownej cenie.
              Pozdrawiam
              Aga
              • iwonaw.1970 Ile czasu na karmienie piersią? 15.05.05, 20:15
                Dziewczyny
                Karmię piersią. Moja Mała po 20 minutach wypluwa cycka i nie chce juz jeść. W
                nocy je tylko przez 10 minut i nawet moje usilne wpychanie brodawki nie zmusza
                jej do jedzenia. A wasze dzieci ile potrzebują czasu, aby się najeść?
                Zastanawiam się czy to przypadkiem nie jest powodem, że jeszcze w nocy budzi
                się co 2 godziny (ma 1,5 miesiąca)
                Jeszcze jedno pytanie. Czy Wasze dzieci zasypiają ze smoczkiem?
                Próbuję zaklinać moją córcię i widzę już efekty tylko obawiam się o ten
                smoczek. Wolałabym obyć sie bez niego.
                Nie ćwiczę. Kupiłam sobie figi poporodowesmile))
                Pozdrawiam
                Iwona
                • agusik25 Re: Ile czasu na karmienie piersią? 15.05.05, 21:44
                  Agaluba, gratuluje wejścia w dzinsysmile

                  Iwona, moja Oleńka pije króciutko, niestety czasami zbyt łapczywie... Karmienie
                  zajmuje mi 10 minut, czasami po odbiciu jeszcze troszke dopija. Na poczatku sie
                  tym martwiłam, ale bardzo ładnie przybiera na wadze, więc mysle, że taki czas
                  jej wystarcza.
                  Olka zasypia ze smoczkiem. Na poczatku miałam straszne problemy z jej uspieniem.
                  Wieczorem strasznie marudziła, nosiłam ją, kołysałam itp, ale mimo tego
                  zasypiała dopiero ok.23... Teraz kłade ją do łóżeczka ze smoczkiem, włączam
                  pozytywkę i najczęściej juz po chwili śpi, a my mamy w końcu troszke czasu dla
                  siebiesmile

                  Buziakismile
                  • annka12 Re: Ile czasu na karmienie piersią? 15.05.05, 21:58
                    Moja Louisa tez je ok 10 min.Tzn 10 minut lapczywie a potem kolejne
                    minuty "ciumciania" a jego dlugosc zalezy od humorku.Moja dzidzia ostatnio nie
                    spi w ciagu dnia, drzemie 10-15 min po jedzeniu i potem nie spi.Usypia ok 12-1
                    w nocy i spi do 8 rano.Czy moje niemowlenie potrzebuje snu??? Dziwne.......
                    Pozdrawiam mamy i dzidzie
                    Annka
                    Moja Louisa
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=23918336
                    • xsenna Re: Ile czasu na karmienie piersią? 15.05.05, 22:10
                      Moj Louie tez krotko z 10min ale oproznia piersi a w nocy z 5min,i raz sie
                      tylko budzi.
                      • ainaw Re: Ile czasu na karmienie piersią? 15.05.05, 23:28
                        Moja też ostatnio je coraz szybciej... Potrafi się na jeść w 7-10 min. A wiem,
                        ze sie najada, bo z cycków jak balony robią mi się flaczki wink. Aha, i robi
                        zazwyczaj jedno podejście i po odbiciu już nie chce ssać. Kiedyś potrafiła się
                        przysysać kilka azy podczas jednej sesji, a teraz raz a dobrze i szybko jej
                        wystarcza...
                        Jutro ide z nią na przegląd, to zobaczę ile waży, no i dowiem się czy z tym
                        jedzeniem wszystko ok.
                        • agnieszka190 Re: Ile czasu na karmienie piersią? 16.05.05, 08:31
                          Mój Filipek je po 5 minut, tylko po kąpieli jak się dorwie do cyca, to je od 30
                          do 45minut, a potem śpi do 1 w nocy. Następna pobudka o 3, kolejna o 6 i już
                          dalej nie chce spać. I abolutnie nie chce smoczka, wypluwa i koniec.
                          • xsenna Sluz w kupce 16.05.05, 12:22
                            Jeszcze niedawno sie cieszylam ze moj maly ma ladne kupki a dzisiaj pomimo ze
                            kupka zolta to bylo w niej troche sluzu,wczoraj dostal 50ml mieszanki.Czyzby to
                            byla skaza?
                            • agusik25 Re: Sluz w kupce 16.05.05, 13:40
                              Moja Olka juz od pewnego czasu robi kupki ze śluzemsad Najpierw były zielone,
                              później, po lekarstwach żółte, teraz zazwyczaj żółte. Śluz czasami zanika, a
                              czasami jest... Diagnozy brak. Duzo czytałam i wiem, że na podstawie samej
                              obecnosci sluzu raczej nie stwierdza się skazy białkowej. Może nie odpowiada
                              dziecku rodzaj podanej mieszanki?
                              Jeżeli śluz nie zniknie skonsultuj sie z lekarzem.

                              • agusik25 Śpioszek:) 16.05.05, 13:42
                                Moja córeczka zaczyna coraz dłużej spac w nocy. Czy 8 godzin bez jedzenia to nie
                                jest zbyt długo? W czwartek skończy 2 miesiace.
                                • socka2 Re: Śpioszek:) 16.05.05, 16:36
                                  Agusik, Ty sie nie przejmuj, tylko spij smile)) Paula zaczela przesypiac noce (od
                                  1 w nocy do 10 rano), jak miala miesiac i 10 dni - oj, jakie to bylo pieknesmile))
                                  Franek ciagle sie budzi - najwieksza przerwa jest 5,5 godz. - i tak dobrze.
                                  U Franka tez zdarza sie sluz z kupie, ale pediatra powiedzial, ze to wcale nie
                                  musi oznaczac alergii.
                                  Lece, bo mlody steka.
                                  Ania
                                  • magdek2 Re: Śpioszek:) 16.05.05, 16:43
                                    moja tez przesypia 8 a nawet czasem 9 godzin, w dzień ndrabia wszystko i
                                    rozrabianie i jedzenie
                                  • magdek2 szczepionka Hib 16.05.05, 16:45
                                    szczepicie czy nie ?
                                    i jeszcze mam pytanie odnośnie morfologii u maluchów, pobierają z palca czy z
                                    głowy z żyły, bo moja ma zgrubienia po pobraniach w szpitalu, wolałabym jej
                                    tego oszczędzić
                                    • agusik25 Re: szczepionka Hib 16.05.05, 21:19
                                      Ja szczepię Infarix IPV Hib (5w1). Wczesniej już pisałam, że Infarix Hexa (6w1)
                                      nie dało się nigdzie kupić.

                                      O morfologii nic nie wiem... nie robiliśmy. Kiedy lekarz kieruje na badanie krwi?

                                      Ja bym się właściwie nie przejmowala tym długim snem nocnym, ale mój M. kazał
                                      podpytaćsmile Chyba za bardzo się wysypiasmile)
                                      Magdek, moja też nadrabia w dzień, choc ostatnio troszkę się wyciszyła.

                                      • magdek2 Re: szczepionka Hib 17.05.05, 11:32
                                        kurcze, to teraz pewnie za późno na tego Hib'a ja dostałam szczepionkę
                                        aceluralną trójskładnikową + żółtaczka osobno, poradnia nie zaproponowała
                                        takiej 6 składnikowej, muszę sie dopytać lekarza w takim razie
                                        • ainaw Re: szczepionka Hib 17.05.05, 11:35
                                          Ja wczoraj zaszczepiłam Lenkę tą 6 w 1. Mała zniosła to dobrze, zapłakala tylko
                                          raz i zaraz się uspokoiła. Tylko wieczorem była trochę marudna, ale tata ją
                                          ululał, mi ręce odpadały...

                                          Co do szczepionki, to chyba jest tak, ze dalsze szczepienia trzeba kontynuować
                                          tą samą szczepionką i nie można zmieniać, ale dowiedz się.

                                          Mój grubasek waży 5250! 90 centyl! Czyli mamusia ma dobre mleczko smile)))
                                          • agusik25 Re: szczepionka Hib 17.05.05, 15:03
                                            ainaw napisała:

                                            > Ja wczoraj zaszczepiłam Lenkę tą 6 w 1. Mała zniosła to dobrze, zapłakala tylko
                                            >
                                            > raz i zaraz się uspokoiła. Tylko wieczorem była trochę marudna, ale tata ją
                                            > ululał, mi ręce odpadały...

                                            No to się wkurzyłam!!!! Nam powiedzieli w aptece, że obecnie nie mogą sprzedawać
                                            tej 6w1... kupilismy w końcu 5w1 i dzisiaj juz jesteśmy po szczepieniu... 2
                                            wkłuciasad((( Szkoda, że nikt wczesniej mi nie odpisał, że u Was mozna taką kupićsad

                                            Ainaw, wykupilaś Infarix Hexa? czy może jakiejś innej firmy?

                                            • ainaw Re: szczepionka Hib 17.05.05, 15:20
                                              Kupiłam Infarix Hexa... Mieli w przychodni...
                                              A dlaczego niby nie można sprzedawać???
                                              • agusik25 Re: szczepionka Hib 17.05.05, 17:11
                                                Jeżeli w przychodni to może inna sprawa. My dostaliśmy receptę, ale nie moglismy
                                                nigdzie jej zrealizować. W końcu w jednej z aptek pani powiedziała nam, że w
                                                hurtowni mają tą szczepionke, ale obecnie nie mogą jej sprzedawać, bo skończyła
                                                sie koncesja (czy coś w tym stylu). Bedzie prawdopodobnie dostepna dopiero w
                                                sierpniu...
                                                • mamaani3 Re: do agaluba 17.05.05, 18:00
                                                  Dlaczego kontrolujecie hormony tarczycowe? Badanie przesiewowe wyszło nie tak
                                                  czy może chorowałaś na tarczycę. Ja miałam niedoczynność, ale kontrolowaliśmy
                                                  małego tylko raz po skończeniu min. 3 tyg. Było ok więc już nie badamy. Z córą
                                                  było podobnie.
                                                  Pozdrawiam
                                                  • mamaani3 Szczepienie 17.05.05, 18:06
                                                    Szczepionki 5w1 i 6w1, mają w składzie polio (ipv). Wg polskiego kalendarza
                                                    polio szczepi się dopiero po 12 tyg i moja pediatra się tego trzyma. Więc
                                                    szczepiliśmy teraz wzw i dtp (kupiliśmy acelularną szczepionkę). Dopiero w
                                                    następnym podejściu będzie 5 składnikowa(infanrix ipv hib). Czy ktoś też tak
                                                    szcepił?
                                                    Pozdrawiam
                                                  • agaluba o tarczycy 18.05.05, 21:40
                                                    no właśnie - ja mam cały czas problemy z tarczycą.. a badanie przesiewowe
                                                    wyszło ok, ja mam zapalenie tarczycy typu hashimoto i na te francę sprawdzamy
                                                    małego. na razie jest w miarę wszytsko ok, ale musimy go stale kontrolować.

                                                    Aga i Krzys
                                                  • mamaani3 Re: o tarczycy 19.05.05, 10:13
                                                    Hashimoto to niedoczynność? Ja mam niedoczynność. Jakie bierzesz leki i jaka
                                                    dawka. Jak z wagą u Ciebie? Jeśli nie chcesz na forum napisz na adres:
                                                    lgsliwka@player.pl
                                                    Pozdrowienia
                                                  • xsenna A moj maly chory! 19.05.05, 11:09
                                                    Juz 4dzien ma taki mocny katar,dzisiaj to najgorzej.Ale caly czas ma taki
                                                    przezroczysty,bylam u lekarza ale nic nie znalazla oprocz katarku,no ale to
                                                    bylo we wtorek.Przez dwa dni dawalam mu krople do nosa a dzisiaj
                                                    zaprzestalam,to chyba od tych kropli mu sie wzmozyl.Biedactwo tak sie meczy,to
                                                    bylo do przewidzenia niestety bo Ema non stop choruje.Jak jutro mu sie nie
                                                    poprawi to ide znowu do lekarza panikuje bo jak Emma byla mala tez zachorowala
                                                    i my to poprostu przeoczylismy a jedna pani doktor powiedziala ze niemowlaki
                                                    nawet bez goraczki umieraja na zapalenie pluc, jakos mi to zostalo w glowie.Nie
                                                    chce antybiotyku ale chyba trzeba bedzie chociaz tu raczej daja w koniecznosci.
                                                  • mama_wojtusia2 Re: A moj maly chory! 19.05.05, 11:37
                                                    buuu, ucałuj małego kurczaczka i niech szybko wraca do zdrowia.
                                                    U nas Wojtek ciągle zasmarkany i nikt się nie zaraża. I niestety on ma chyba
                                                    alergię na coś co się zaczyna koło litopada i kończy jak robi się ciepło czyli
                                                    zaraz...
                                    • xsenna Re-przeziebil sie-Moge podac Calpol? 16.05.05, 21:27
                                      Wiedzialam ze dlugo to nie potrwa zanim nie zarazi sie od Emmy bo ona tak co 2
                                      3 tyg chora no i ma katar ogromny i kaszelek.Jutro ide do lekarza a z tego co
                                      uslyszalam to takim maluchom nie daja antybiotykow,i co ja biedna zrobie.Wogole
                                      zastanawiam sie czy w razie co moge mu podac Calpol tam pisze ze od 3mca on 19
                                      konczy dwa.Strasznie sie boje,narazie zrobilam mu wyzej w lozeczku,ma troche
                                      rumience.Moze ten sluz to na chorobe?Moj w nocy dzisiaj budzil sie po 4,5godz
                                      najdluzsza jego przerwa.Aha to moze byc skaza bo ma sucha skore i do tego
                                      chropowata na twarzy i raczkach.Emma ma egzeme,nie mocna ale musze uwazac co je
                                      i w czym piore rzeczy.I po co nam byly dzieci he,he.No ja bez moich to
                                      niewyobrazam sobie zycia.I po co takie glupie pytania zadaje.
                                      • agaluba Re: Re-przeziebil sie-Moge podac Calpol? 16.05.05, 22:45
                                        Xenna - ucałuj Malucha od małego Krzysia na zdrowie smile)

                                        z morfologią to różnie - zależy ile krwi potrzeba na badanie - jeśłi niewiele
                                        to z palca, jeśłi wiecej to albo z dłoni, albo ze zgięcia łokciowego.. u nas
                                        niestsety potrzebne dużo - bo musimy kontrolować hormony tarczycy u małego..

                                        pozdrawiam,

                                        aga i krzyś
    • anna7777 Pilates 17.05.05, 02:43
      Dziewczyny,jesli chcecie sobie pocwiczyc i macie zainstalowana Kazaa,to polecam
      sciagniecie pilates.Ja najpierw kupilam,a teraz okazalo sie,ze sa do sciagniecia
      rozne.
      Jak tylko mala pozwala,to staram sie troche pocwiczyc,czuje sie wtedy i
      fizycznie i psychicznie lepiej.Pozdrawiam,Ania
      • flara1 Ratunku!!!! 17.05.05, 08:01
        Czekamy juz 4 dzien na kupke, zapakowalam wczoraj malej czopka i w nocy go
        wypurtała z jakimis duzymi bialymi grudkami, a jest karmiona piersia i do tej
        pory miala sliczne zolte papkowate kupki!! Czy moze wiecie co to mogą byc za
        biale grudki, albo co zrobic aby w koncu przestala sie meczyc i zrobila kupke,
        dajecie cos swoim malenstwom do picia?? Oleńka skonczyla 9 tygodni.
        • luxfera1 Re: Ratunku!!!! 17.05.05, 08:39
          te zółte grudki to niestrawiony pokarm i tak ma byc,mój mały ma teraz mało tych
          grudek a sporo sluzu ale nadal to wszystko jest zołte wiec sie nie martwie. Na
          weekend wyjezdzamy do zakopanego i tym sie troche martwie,to co prawda tylko
          150km.ale radykalna zmiana powietrza,sprawdzam prognozy ma byc ciepło ale i tak
          pewnie musze zabrac cały majdan.Zaraz zabieram sie za sciaganie pilates dzieki
          za namiary bo juz miałam zainwestowac w płytke DVD.
          • mama_wojtusia2 Re: Ratunku!!!! 17.05.05, 09:31
            Ala dzisiaj piąty dzień bez kupki. Pewnie ją zrobi wieczorem i znowu się nie
            zmieści w pieluchę (a nawet dwie) smile
        • monikadk Re: Ratunku!!!! 17.05.05, 13:28
          Może napij się rumianku z miętą. Wydaje mi się że u mnie to dizazała. Grześ nie
          miał aż tak długich przestojów w kupce ale jka ma problemy to zaraz to piję te
          ziółka pażone razem i zaz jakiś czas mamy kupkę.

          Monika
    • mama_wojtusia2 zaklinanie działa :-) 17.05.05, 09:36
      Wieczorem odkładam ją do łóżeczka i już. Jak marudzi to dostaje smoka i zasypia.
      Przeważnie się pokręci i pogada sama do siebie i zasypia. Dla mnie rewelka
      i wreszcie mam czas wieczorem dla siebie. Budzi się w nocy koło 4. Potem przed
      6 i niestety już nie chce spać. Dostaje wtedy cyca w moim łóżku i jakoś
      przesypia dopóki nie wstaniemy.
      Natomist w dzień idzie mam gorzej i mały jęczek nie chce zasnąć sam... Hmmm
      chyba jeszcze nam to zajmie troszke czasu smile
      • xsenna Re: zaklinanie działa :-) 17.05.05, 10:02
        A my idziemy do lekarza bo kaszel nieciekawy.Zobaczymy co powie.Ja cwicze
        Pilates na sam brzuch kilka razy dziennie od 2tyg i powiem ze widac efekty.Do
        dziela laski bikini czeka.
        • mama_wojtusia2 Re: zaklinanie działa :-) 17.05.05, 10:29
          No to i ja musze poszukać w sieci ten twój pilates smile
        • monikadk Re: zaklinanie działa :-) 17.05.05, 13:39
          Część
          My już po chrzcinach. poszło extra. Grześ zachowywał sie w kościele jak aniołek.
          Pozatym to nie wiem w co mam ręce włozyć. Tyle załatwiania z tym wyjazdem.
          Dobrze że babcie się u nas zmieniaja bo chyba bym z głodu umarła. Z teściową
          było wręcz extra. Nic nie narzucała tylko wszstko robiła tak jak chciałam.
          Mam już na oku ładne mieszkanko. Będziemy mieszkac na obrzeżu Dublina więc nie
          będzie problemu ze spaceerami jakie mam tu w centrum Warszawy.
          Ksenia, dzięki za ostatnia wiadomość. Jutro zobacze to irlandzkie forum.
          Czy pamiętasz może jak nazywała się szczeiopnka którą brałoo twoje maleństwo?
          Gdzieś słyszałam że trzeba za kazdym razem szczepić szczepionką z tej samej
          firmy i chcę tu kupić taką samą jakike są w Irlandii. A tak już z innej beczki
          to okazało sie że będziemy mieszkać bardzo blizko Maji92smile)
    • mama_wojtusia2 PILATES - pytanko 17.05.05, 13:34
      znalazłam trochę płyt i kaset na allegro i pilates.com.pl
      Ale na której są ćwiczenia na mięśnie brzucha, bo po okładkach trudno
      zgadnąć....
      Marzena
    • anna7777 pilates-odpowiedz 17.05.05, 18:16
      Marzenko-zwroc uwage,aby cwiczenia byly na macie,polecam Mari Winsor-jej
      cwiczenia skupiaja sie na brzuchu,sa tez poziomy:basic,intermediate
      moge jeszcze polecic Ana Caban,pozdrawiam ania
      • xsenna Re: pilates-odpowiedz 17.05.05, 19:30
        A my bylismy u lekarza i narazie wszystko dobrze.I nie szczepili w przyszlym tyg
        to zrobia.Szczepionka to 5 in 1 nie ma nazwy to jest na
        Diphtheria,tetanus,whooping Cough,Polio,Hib.i do tego na Meningococcal C(ta
        jest wazna)aha przy urodzeniu dostal BCG.I to jest robiona jak ma 2,4,6,12-15
        miesiecy
        A to moje mysie-pysie.
        <ahrefforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22699249
    • mbuk kolka ? 18.05.05, 11:55
      hej smile
      my na razie nie szczepimy, bo lekarz nam powiedział, że mała musi ważyć 5 kg,
      myślę, że w przyszłym tyg. już będzie tyle miała. Szczepionka którą chcemy
      kupić 5w1 (nie pamiętam nazwy) w przychodni kosztuje 90 zł.

      krostki na policzkach o których wcześniej pisałam już zniknęły smile przez 4 dni
      smarowałam na przemian maścią termontiollem (czy jak to się pisze) i maścią
      nagietkową.

      teraz mamy inny problem, od 3 dni Natalia bardzo płacze koło godziny 18-19ej,
      nie chce jeść, bardzo kopie nóżkami i domyślamy się, że to chyba ta okropna
      kolka. Pierwszego dnia jak zaczęła płakać uspokoiłam ją przy cycku, ale wczoraj
      już nie dało rady, ponad godzinę ją nosiłam przyciskając brzuszek (podobno tak
      trzeba). Suszarka i masaże brzuszka nie pomogły.
      Dziś idziemy do lekarza, może nam coś przepisze, żeby złagodzić ten ból sad

      może wy coś kobitki doradzicie, czy wasze dzieciaczki przechodziły już kolkę a
      może jesteście w trakcie? co im podajecie?

      pozdrawiam Marzena
      • luxfera1 mbuk 18.05.05, 12:49
        a mój wazył 4700 i został zaszczepiony 6-składnikowa,lekarz nawet nie wspomniał
        o wadze..zapomniał uczyli go inaczej?czy to kolejny "własny styl" różnych
        pediatrów??ufam temu lekarzowi,bo swietny specjalista/ordynator oddziału
        noworodkowego,przystępny, miły człowiek/.Ta szczepionka w waszej przychodni
        jest tania,pytałam tak informacyjnie u nas...kosztuje 120 zł.Problem kolkowy
        mam cały czas,na początku marudzenie cały dzień,potem doszedł histeryczny krzyk
        wieczorny,teraz jest w miare ok.Radzilismy sobie tak...na początku dostał
        debridat i espumisan,do tego chamomille homeo ale to niewiele pomogło a
        właściwie wcale oprócz tego że więcej ulewał/chyba po debridacie bo jak
        odstawiłam powoli przestał/Zamówiłam w końcu to cudo SAB SIMPLEXi po kilku
        dniach kiedy było coraz gorzej zaczęło sie poprawiać. Teraz i owszem marudzi
        ale te straszne krzyki definitywnie sie skończyły.Do tego oczywiscie
        noszenie "na lemurka"i gorąca pieluszka przykładana na ubranko.Jak juz było
        bardzo żle robiłam mu szybkie zmiany pozycji..na lemurka a następnie na plecki
        i podnosiłam pupe do góry i znowu na lemurka a potem na plecki i tak na
        zmiane.Ale i tak bylismy z mężem cali mokrzy i z wysiłku i z nerwów.Pozdrawiam
      • marzena691 Re: kolka ? 18.05.05, 17:16
        Marzena, z tego co piszesz to najprawdopodobniej nie jest to kolka tylko
        dziecko po calym dniu jest przemeczone z nadmiaru wrazen i dlatego placze.
        Przestudiowalam ostatnio Zaklinaczke, ktora dostalam od Anfi74 (jeszcze raz
        serdeczne dzieki), i wedlug zamieszczonych tam opisow podstawowych placzow
        dziecka, to jesli dziecko kopie intensywnie nozkami, na rekach sie wije,
        odwraca w kierunku mamy, to jest to oznaka wlasnie zmeczenia, a takie malenstwo
        nie mam jeszcze metody na uspokojenie sie, wyciszenie, wiec placzem rozladowuje
        swoje emocje - przynajmniej tak to wyjasnia autorka.
        Jesli jest kolka, to tulow jest sztywny, dziecko podnosi nozki do klatki
        piersiowej, a sam placz pojawia sie nagle bez zadnych wstepow i marudzenia, ma
        wysoka czestotliwosc.
        Tyle wyczytalam i sama staram sie obserwowac pod tym katem moja coreczke, bo
        tez sadzilam, ze ma czeste kolki. Teraz staram sie dostarczac jej mniej wrazen
        i uporzadkowac dzien, tak by zachowac granice snu, odpoczynku i zabawy.
        Powodzenia w Twoich obserwacjach i polecam Ci lekture tej Zaklinaczki - mi duzo
        pomogla, bo lepiej zaczynam rozumiec moja coreczke.
        Nic sie nie martw - dzieci niestety w tym wieku musza troche poplakac, bo tylko
        tak moga dac nam znac, ze czegos potrzebuja. Cala sztuka teraz, by domyslec sie
        o co w danym momencie im chodzi.
        Pozdrawiam serdecznie,
        Tez Marzena
        • mbuk Re: kolka ? 18.05.05, 19:20
          nadmiar wrażeń? może i tak, za dużo gości mała miała ostatnio wink
          ale dzisiaj na wszelki wypadek kupiliśmy jej espumisan i nie wiem czy to
          pomogło czy jednak nie, ale malutka dziś grzeczniutka smile
          właśnie leży koło mnie i się uśmiecha smile)))
          zobaczymy co wymyśli jeszcze do nocy, ale wydaje mi się, że gdyby to była kolka
          to już by szalała i tak dzień w dzień, no nie ??
          zaklinaczke przeczytałam jak byłam w 9tym miesiącu ciąży ale chyba muszę ją
          sobie powtórzyć.
          dzięki za rady
          pa Marzena

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka