rzasia
12.05.05, 10:01
Wczoraj po południu strasznie bolał mnie brzuch. To wyglądało mi nia jelita -
po bokach i ciągnęło się do nerek. Po no-spie minęło. O 22.30 wyleciał mi
śluz z krwią. Co to mogło być? Spakowałam się do szpitala, wzięłam dwa
duphastony zamiast jednego, no-spę, wykąpałam się i położyłam na chwilę. Po
dwóch godzinach wstałam i nic juz się nie działo. Zostałam w domu.
Dziś rano też ok. Pokłuwa mnie jeszcze prawy bok na dole, jakby jajnik.
Poradzcie mi, czy teraz jechać do lekarza, szpitala, czy panikować, czy po
prostu leżeć i czekać na rozwój wydarzeń? Może pójdę gdzieś prywatnie po
południu? Ginę w tych emocjach i tracę głowę.
Tak strasznie się cieszyłam, bo jutro zaczynam 14tc.