Huraaa znalazłam wreszcie coś co działa. Znalazła próbkę w czasopiśmie dla
kobiet w ciąży (mamo to ja czy coś takiego) firmy Bielenda. Od razu
ostrzegam, że tylko na próbce napisane jest że nie zaleca się dla kobiet w
ciąży i karmiących a na opakowaniu nic nie napisali. Genralnie wmasowałam to
w swoje uda i pupę i tu po minucie jak nie wrzasnę.....!!! Tak mnie zaczęło
palić i piec że poleciałam pod prysznic. Myślałam że wykorkuję, a tył miałam
CAŁY czerwony!!. Ale jak zobaczyłam efekt na wieczór, że mam jędrną skórę i
coś zadziałało to od razu kupiłam ale.... żeby tak nie piekło stosuję je tak:
najpierw balsam nawliżający, troche odczekać i potem nanieść to diabelstwo.
Mniej piecze

))
Do odwaznych świat nalezy

)))))
Pozdrawiam!!!!