Dodaj do ulubionych

Nasi partnerzy.

18.06.05, 15:38
Może pochwalmy się naszymi drugimi połówkami, mężami, partnerami, ukochanymi
(jakby tam ich nie zwał).
Kim są, czym się zajmują, jaki mają stosunek do świata, ludzi, pracy, do nas,
itd. Mam koleżankę, która swoim facetem potrafi się chwalić nawet jak nic nie
zrobi. Ja niestety tak nie potrafię, a przecież meżczyźni tego bardzo
potrzebują.
Obserwuj wątek
    • goshas3 Re: Nasi partnerzy. 18.06.05, 19:06
      Ja jestem baaardzo wymagająca. Tak bez wyjątków, w stosunku do siebie chyba
      najbardziej, dlatego ciężko przychodzi mi chwalenie chyba... Ale jak sie
      zastanawiam nad swoim lubym to widze,że nie mam poważniejszych zarzutówsmile
      Do ideału mu dużo brakuje,(mnie zresztą też)ale najważniejsze jest to,że
      świetnie zareagował na ciążę, a dla nas była ona totalnym zaskoczeniem, jest
      bardzo czuły,a od pierwszego kopniaka coraz częściej chce małą budzić i sie z
      nią "bawić"smile poza tym bardzo mnie zachęca bym zaczęła kolejne studia już od
      października.To generalnie taki typ,który nie konkuruje ze swoją partnerką
      tylko ją wspiera. No i zna sie na komputerachsmile imponuje mi to,bo sama jestem
      straszna nogasmile zebrałoby sie tego więcej. A ta koleżanka...? Nie denerwuje Cie
      czasami takim czczym gadaniemsmile?
      • mrowka75 Re: Nasi partnerzy. 18.06.05, 19:23
        Mój mąż jest lekarzem i to strasznie pedantycznym, przy czym nie byłoby
        problemu, gdybym ja również umiłowała porządek, ale ja niestety uwielbiam
        artystyczny nieład, co go strasznie wkurza. Wlaściwie to jeden z nielicznych
        powodow naszych konfliktów. Poza tym Adam jest świetny w pracach domowych. Ja
        już nie mam dojścia do pralki ani do zmywarki odkąd kupiliśmy nowe - po prostu
        on zajmuje się sprawami technicznymi (!!!!!!!!!!!!!) Nie powiem - jest mi to
        całkiem na rękę, a ja gotuję, (bardzo to lubię i potrafię), a on po tym moim
        gotowaniu po prostu sprząta, zostawiam bowiem setki naczyń zjada zawsze
        wszystko chwaląc. Chwalę go w godzinach szczerości to znaczy - kiedy po kłótni
        się godzim i trzeba dodac trochę słodyczy. Jest świetnym mężem, przetrwaliśmy
        bardzo trudny małżenski kryzys - po którym nasza więź rozkwitła na nowo - jak
        się unormowało postanowiliśmy pomyśleć o córeczce- będzie drugi chłopak, ale
        córeczka będzie na pewno trzecia wink.
        Pozdrawiam
        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20711;30/st/20051126/k/56bd/preg.png
        • r.kruger Re: Nasi partnerzy. 18.06.05, 21:20
          Witam,kocham Go.I chyba miłość wygładza wszelkie niedoskonałości.Mogę się nim
          pochwalić bo chyba nie ma rzeczy elektro-elektronicznej której nie umie
          naprawić.Moge też narzekać że za dużo pracuje i nie patrzy w jakich ciuchach
          pracuje.Wielu plam nie da się usunąć...
          Trochę inaczej niż ja przezywa moje ciąże,inaczej okazuje miłość synkowi...i
          tyle smile
    • estellle Re: Nasi partnerzy. 19.06.05, 17:49
      Ja z jestem z moim mężczyzną odkąd pamiętam smile Spędziliśmy razem kawał życia -
      10 lat. Niedługo będziemy obchodzić pierwszą rocznicę ślubu.
      Kocham go do szaleństwa, zwłaszcza za to, że gotuje wink.
      Poza tym, mimo że pracuje, nie unika prac domowych - wręcz przeciwnie, uważa, że
      obydwoje partnerzy powinni tak samo dbać o ognisko domowe.
      Sama jestem zaskoczona, że tak Go Wam zachwalam. Bo z reguły tego nie robię.
      Pewnie dlatego, że bardzo przywykłam do wszystkich jego zalet.
      A poza tym strasznie mnie wkurza, jak mało kto - bo wady też ma. No, ale gdyby
      nie to, nasze życie byłoby straaaaaasznie nudne.
      • kocia_kotna Re: Nasi partnerzy. 19.06.05, 22:15
        ...hmmm..temat rzeka.smile))) Moja połowa to kawał Gadziny którą kocham i jest mi
        potrzebna do oddychaniasmile)) Poza tym, że sprzątam po nim każdy okruszek chleba
        z miejsc o jakich byście nie śniły i odkładam każdą jego rzecz na miejsce bo
        jest bałaganiarz to... przyznam że umie spełniac moje zachcianki (brzoskiwnie w
        nocy o 3 rano), umie ŚWIETNIE (!!!!!!!) gotować i czasem nawet przytulismile))))
        Doprowadza mnie do szału swoim gapowym ale...czym bym się bez tego zajęła na
        L4?wink))))))))
    • tretus Re: Nasi partnerzy. 20.06.05, 10:50
      Moja druga połówka jest osobą świetnie zorganizowaną, porządną i ...
      posiadającą jedną jedyna wadę - manię PRECYZYJNEGO wyrażania myśli. Czym się to
      objawia? Ktoś zadaje mu pytanie np. czym się zajmuje? To normalnie większość
      ludzi odpowie np. jestem lekarzem, nauczycielem, itp. On? Marszczy czoło, nic
      nie mówi, robi dziwne grymasy, wtedy trzeba go RATOWAĆ! Problem polega na tym,
      że jest informatykiem, ale ponieważ to pojęcie jest zbyt szerokie wg. niego on
      chciałby maksymalnie precyzyjnie odpowiedzieć na pytanie i tu zaczyna
      zastanawiać się, ile osoba pytająca wie o komputerach, żeby nie wyszło, że się
      wymądrza (Odpowiedź typu: Zajmuję się ... <szereg nikomu nic nie mówiących
      programów> mogła by sprawić że pytający czuje się jak dureń), druga opcja
      pytający cos niecoś wie, tutaj nalezy wyczuć ile On wie i odpowiedzieć
      wyczerpująco. Dlatego minuty mijają, pytający zastanawia się czy np. nie
      strzelił jakiejś gafy tym pytaniem. Jak Go kiedyś zapytałam, czemu nie mówi po
      prostu w jakiej firmie pracuje (znana na tyle, że każdy o niej słyszał i wie
      czym się zajmuje), co odpowieada moje kochanie? Że przeciez pytający nie zadał
      mu pytania: Gdzie pracuje? Tylko czym się zajmuje? I tak u niego jest ze
      wszystkim, no cóż już się przyzwycziłam, że PRECYZJA jest najważniejsza, choć
      ciężko z taką cechą osobowości dać sobie radę! Aha no i oczywiście jak gdzieś
      się spóźniamy i trzeba uprzedzić gospodarzy o tym fakcie, to przecież nie
      powiemy że będziemy za 5-10 minut, nie my zwykle będziemy za SIEDEM!
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka