Dodaj do ulubionych

MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2

    • anfi74 Dzisiaj całujemy... 04.09.05, 21:37
      ... Mateuszka, Patryczka i Maksia - kolejne Marcepanki w gronie półroczniaków
      • iamkate Re: Dzisiaj całujemy... 05.09.05, 11:50
        SERDECZNE DZIĘKI ZA ŻYCZENIA. A na te półroczkowe urodzinki zabraliśmy naszego
        Maksia na basen na szkołę pływania. Ale była zabawa. Maks wniebowzięty!
        Jedzonko to mu potem smakowało jak nigdy. Następnie nasz chłopak udał się na
        zasłużony odpoczynek. Pozdrowenia
        • magda9945 Re: Dzisiaj całujemy... 05.09.05, 12:36
          Życzenia dla wszystkich półroczniaków!Już niedługo dołączymy do waszego grona.
          Oj strasznie dużo pisałyscie w ostatnich dniach,nie mogłam przebrnąć,ale w końcu
          sie udało.
          Jeżeli chodzi o nowości rozwojowe to mała całkiem sprawnie i stabilnie
          siedzi.Jej ulubioną pozycją do zabawy jest jednak na brzusku gdyż może sie wtedy
          sama przemieszczać.
          Z jedzenia to oprócz cycusia to podaje zupki i owoce.Podawaliśmy popołudniu
          kaszki,ale mała wtedy cześciej budziła sie w nocy.
          Kseniu ja też przymieżam sie do przejścia na mieszankę z wielu względów,ale na
          razie to tylko taki pomysł.Silne postanowienie wprowadzenia go w życie opanowuje
          mnie kiedy mała budzi sie poraz 3 w nocy,a ja muszę rano do pracy,ale do dziś
          jest na cycusiu.
          Mam nadzieje,że znajdę jeszcze czas,żeby dziś tu zajżeć.Pozdrowienia dla
          wszystkich!
          • bela80 Re: Dzisiaj całujemy... 05.09.05, 19:27
            Dziękujemy za życzenia, nie było nas tylko weekend a ja nie mogłam przebic się
            przez wszystkie posty.
            Nasz Patryczek spedził swoje pół roczne święto na żaglówce. Było super pogoda
            fantastyczna naoce tez wmiare ciepłe nie zmarzły nam dupki i z dużym uśmiechem
            wróciliśmy wczoraj na ląd. Mały jak na prawdziwego żeglarza był bardzo grzeczny
            i dzielnie obserwował kaczuszki na wodzie a najle[szym usypiaczem był warkot
            śilniczka.
            Co do postępów to Patryk zmienia się z dnia na dzień wydaje coraz nowsze
            dźwięki a jego śmiech potrafi powalić na kolana wszystkich.

            Co do jedzenia to Patryk zaczyna od śniadanka o
            8 rano - 180 ml melczka Humana 2
            11 soczek lub jakiś owoc,
            13 mleczko 180 ml
            15 zupka ok 130 ml
            18 mleczko 120-130ml
            21 mleczko180 z kaszką
            w nocy ok 60ml herbatki
            Dzisiaj byliśmy robić morfologię mały troszkę płakał, zobaczymy czy wyniki się
            trochę poprawiły?
            a w środę na szczepienia jestem ciekawa ile będzie ważył myślę że tak ok 11kg
            mały klocuszeksmile
            Pozdrowionka
    • margalin Książka kucharska. 04.09.05, 23:03
      Po pierwsze witam późnym wieczorkiemsmile)

      Po drugie poproszę od kogoś książke kucharską, która jakiś czas temu tu
      krążyła. Na gazetowego. Będę wdzięczna.

      Po trzecie co z tymi buraczkami. Jak je podajecie i przygotowujecie.(jeśli nie
      ma tego w książce)

      Po czwarte Pati znowu nic nie chce jeść. Tzn. coś tam je ale jest to otwieranie
      dziobala na siłę i zabawianie głupimi minami, śpiewem, zabawkami itp. Nie wiem
      co dalej. Nie smakuje jej totalnie nic: zupki słoiczkowe i domowe, owoce
      słoiczkowe i domowe, deserki. Najlepiej je przez sen kaszkę.Może macie jakieś
      pomysły kulinarne bądź inne. Waży tylko 6650, a mierzy 68.

      Po piąte rozbraja mnie swoim zachowaniem. Udaje pieska podskakującego w
      jednoznaczny sposób na nodze pana. Opiera sie na rączkach i kolankach lub
      stópkach(jak przy czworakowaniu)i rusza bioderkami w górę i w dół. Buja się tak
      całymi dniami i piszczy przy tym z zachwytem. Czasami jak się mocniej odbije to
      leci na nos do przodu. Chyba zapomniała o przednich kończynach.

      Po szóste siedzi samodzielnie dość długo, ale sama nie siada chyba że leży nie
      na płasko, albo ma jakieś uchwyty po bokach,np. rurka leżaczka, boki przewijaka.
      Czy Wasze dzieci siadają same?

      Po siódme idę spać i życzę dobrej i dłuuuugiej nocy wszystkim mamusiom,
      tatusiom ..... i dzidziusiom.
      Niunia Patunia2
      • hannamay Re: Książka kucharska. 05.09.05, 02:07
        margalin --

        piszesz ze Twoja mala coreczka nie chce jesc - i tak sobie mysle - ze byc moze
        nie jest jeszcze gotowa na spozywanie stalych pokarmow. proponuje sie aby
        dopiero podawac pokarmy od chwili kiedy dziecko samo do tego dorosnie tj. kiedy
        otwiera buzie na widok osoby jedzacej, wodzi wzrokiem za pokarmem, pokazuje tzw.
        glodna minek itd. moze warto na troszke odpuscic sobei i karmic tylko piersia
        czy podawac kaszki i mieszkanki a po jakims czasie powrocic do stalych pokarmow.
        dziecko zawsze wie, co jest dla niego najlepsze i nie bez powodu zamyka buzie
        kiedy chcesz mu podac zupki, deserki lub inne smakolyki.

        to tylko moja sugestia. ekspertem tutaj nie jestem bo moja mala dopiero zaczela
        smakowac banany i kleik ryzowy rozpuszczany na moim pokarmie. poza tym to tylko
        cycus smile

        pozdrawiam
        _hannamay_
        • margalin Re: Książka kucharska. 05.09.05, 22:38
          Hej!
          Biorę pod uwagę jej nie gotowość do stałych pokarmów, ale wydaje mi sie,że
          jednak ma na nie ochotę.Po pierwsze nie daje nikomu spokojnie zjeść. Gapi sie
          jak sroka w gnat (tak,ze co wrażliwszym staje w gardle, bo jak tu nie dać
          dziecku)Ciągnie za rękę z jedzeniem, na widok butelki sie trzęsie i otwiera
          buzię, a na łyżeczkę otwiera buzię. Zawsze przez 5-6 łyzeczek otwiera, a potem
          nie chce. Dziś dostała cielęcinkę z warzywami i ładnie jadła. Ona jest chyba
          grymaśna. Bo jak jej podaję mleko czy kaszkę to też raz wciąga, a raz pluje
          dalej niż widzi. Trudny egzemplarz i już.

          Powiedzcie do kogo zwrócić się o tę książkę, bo skoro jej nie mam w skrzynce ,
          to pewnie nie macie.

          Dzięki za informacje o buraczkach.

          Bezpiecznej podróż i dobrej zabawy w Turcji.Róbcie dużo zdjęć, a potem.... No,
          wiemy o co chodzismile))


          Niunia Patunia2
          • annka12 Re: Książka kucharska. 05.09.05, 23:05
            A no wlasnie ja tez poprosze o te ksiazke jak macie. My co prawda jeszcze caly
            czas na piersi ale Lulunia az sie pali do innego pozywienia i chyba sie zlamie
            niedlugo i dam jej mus jablkowy ktory juz jest w domku od jakiegos czasu.Aha a
            duzo bylo o bananie na forum Jak wy go podajecie?
            • hannamay Re: Książka kucharska. 06.09.05, 01:21
              hey annka12 --

              u nas (usa) banan i kleik ryzowy rozpuszczany na wlasnym pokarmie ( Bron Boze
              nei na mleku od krowy) to pierwsze pozywienie malego czlowieczka. banan dojrzaly
              sie po prostu zeskrobuje lyzeczka a ja na dodatek prze male sitko przerabiam tak
              aby miec pewnosc ze nei ma tam zadnych wiekszych czesci i tez dla malych
              ciemnych nasionek, ktore dojrzaly owoc posiada. sugeruje sie aby podawac po
              odrobinie - jedna lyzeczka na poczatek - i tak przez caly tydzien coraz to
              wiecej. po tygodniu zmienic na cos nowego i znowu w malych ilosciach i
              najlepiej podawac malenstwu pierwszy pokarm nie na lyzeczce ale na czubku
              palca. tak w kazdy tydzien zmieniac na cos nowego i na dodatek podawac to co
              bylo w poprzednich tygodniach raz na tydzien lub czesciej jesli dziecko chce.

              my mamy juz banana za soba ( strasznie malej smakuje) i teraz podajemy kleik
              ryzowy. wczesniej odciagam pokarm i mieszam. potem bedzie jablko lub avocado.

              trzymaj sie!
              _hannamay_
              • xsenna Re: Książka kucharska. 06.09.05, 09:29
                Ja banana miksuje,albo rozgniatam widelcem.Lui tez bardzo lubi.
                • annka12 Re: Książka kucharska. 06.09.05, 11:50
                  Witam we wtorek
                  Dziekuje pieknie za odpowiedzi o banankach Musze kupic male sitko bo na pewno
                  sie przyda Nie wiem jak to bedzie z mieszaniem kaszek z moim pokarmrm bo
                  sciaganie pokarmu w moim przypadku to tragedia Mam sciagacz Avent i uzywalam
                  sporadycznie jak malutka byla malenka a ja mialam piersi twarde jak kamienie i
                  ona nie mogla uchwycic brodawki Tak ze sciagalam tylko zeby latwiej jej bylo
                  schwycic Probowalam tez troche sciagac pozniej ale tragicznie zle leci i chyba
                  tylko mala umie to dziobkiem robic Moze bede wprowadzac jedzenie bez mleczka a
                  karmic bede caly czas piersia jako te mleczne
                  Pogoda piekna a ja mam dola (tak na marginesie) Chyba troche za pozno na
                  depresje pologowa a ja sie tak czuje
                  Pozdrawiam
                  • mama_wojtusia2 do annki12 06.09.05, 12:06
                    pisałaś, że się posprzeczałaś ze "starym", wiec pewnie przez to
                    masz doła, bo nic tak nie wkurza jak własny mąż smile
                    A co do odgiągania pokarmu to mi najlepiej zawsze wychodzi ręką smile
                    Zwilż pod wodą kciuka i tego palca obok smile Połóż je na na początku brodawki
                    tak żeby kciuk był na górza a ten drugi palec na dole. Ściśnij palce
                    i pociągnij do końca brodawki. Mleczko poleci. Zawsze porzucałam
                    laktator na rzecz paluszków smile Jakoś mi tak szybciej szło i łatwiej.
                    Aaa najlepiej na próbę zrób tak jak mała possie cyca, bo wtedy jest
                    najbardziej gotowy smile))
                    • annka12 Re: do annki12 06.09.05, 12:13
                      Dziekuje.....chyba masz racje z tym wlasnym mezem bo strasznie jestem zla na
                      niego tez a zle emocje zle wplywaja na mnie i wszystko dookola.
                      To dziwne ze proste rozwiazania nigdy mi nie przychodza do glowy jak sciaganie
                      pokarmu lapkamismile) dziekuje i bede probwac bo to chyba rzeczywiscie ma
                      nawieksza szanse powodzenia Z laktatorem sie denerwuje i guzik wychodzismile
                      Doslownie i w przenosni
                      Mala na spacerze z babcia a ja zamiast sprzatac i rozpakowac sie (jeszcze nie
                      zrobilam) to siedze tutajsmile
                      Musze jeszcze posegregowac zdjecia i wyslac do wywolania internetem bo juz taki
                      leniwiec jestem.....
        • mama_wojtusia2 niejadki 06.09.05, 09:38
          Wojtuś tez nie chciał jeść. Dopiero jak miał 9 miesięcy to zaczął
          łaskawie otwierać pyszczek i jeść. Wcześniej nie było sposobu aby
          cos mu wcisnąć. Jak mu się cudem władowało coś do koparki to wypluwał...
          Jak miał pół roku to ważył 8,1 kg a na roczek miał 8,960. Lekarka nie
          czepiała się jego wagi. Powiedziała, że waga jest ważna do 6 miesiąca
          życia a potem może tyć mało ale nie może tracić na wadze.
          nie przejmuj margalin. Jak nie chce jeść to nie. Ala na oko waży tyle co Pati
          i lekarka się jej tez nie czepia (wreszcie!). Tylko, że Ala w odróżnieniu
          od Wojtka otwiera buzię szeroko i strasznie się awanturuje jak za wolno
          podaję jedzonko smile
          Bądź cierpliwa i jak możesz odpuść sobie podawanie jedzonka na jakiś czas.
          Chyba, że lekarz nalega, żeby jej coś podawać.
    • agnieszka190 Re o wszystkim 05.09.05, 09:14
      Filipek ma już 4 ząbki, w sobotę oczom naszym ukazały się dwie jedynki górne.
      Teraz to dopiero mój cycuś będzie biednysmile)

      Dzisiaj bardzo ładnie przespał nockę od 21 do 6, bez marudzenia, ale chyba był
      wymęczony po tych ostatnich , bo było i tak że musiałm wstawać do niego co 2
      godzinki w nocy.

      Dzisiaj skończył mi się urlop wypoczynkowy i powinnam pójść już do pracy. Ale
      moją firmę przenieśli z wrocka do katowic i mają mi dać wypowiedzenie. I chociaż
      wiedziałam o tym od dawna to i tak jakoś dziwnie się czuje.
      Jakby nie było pracowłam tam trzy lata.
    • edi77 Do marglin 05.09.05, 10:07
      Ja buraczki dawalam do zupy.Gotowalam marchewke, pietruszke, buraczka i
      ziemniaczka. Moja pediatra powiedziala, ze buaczka jak najbardziej mozna,
      kalafiora tez (ale tego akurat nie mam na dzialce).
      Moj Mati raz zmiata zupke, ze nie nadazam lyzka mu podawac, a raz pluje dalej
      niz widzi, a zupka ta sama.
      Cos mi sie wydaje, ze Pati szykuje sie do raczkowaniasmile
      • xsenna Re: Do marglin 05.09.05, 11:23
        Tez sie zgadzam z Hania,ze dzieci same wiedza kiedy chca,ale mozna
        eksperymentowac ze smakami.
      • xsenna ))))) 05.09.05, 11:29
        Ja wczoraj malemu dalam posmakowac troche kurczaczka z marchewka,bardzo mu
        smakowalo,tak smiesznie otwiera dziubek jak widzi lyzeczke i do tego mruczy
        podczas jedzenia,a potem sie denerwuje jak nic nie dostanie.Znowu spal jednym
        tchem od 21.00 do 4.00,mozliwe ze to dlatego bo dostaje wiecej pozywienia?NO i
        pamietacie jak kiedys napisalam ze ma zeba,otoz nie ma,nie wiem jak my matki
        doswiadczone poniekad(z moja siostra)Go wyczulysmy,bo czekalam i czekalam a tu
        nic "nima",teraz dopiero jak zauwaze to bede sie chwalic.Mhm a jaka radoche
        mialam.Moj Slawus wlasnie pojechal zalatwiac kredyt na dom i strasznie sie
        denerwuje,dzis juz na 100%procent bedzie wiadomo.
      • anfi74 buraczki 05.09.05, 11:42
        Ja też dodałam do zupy i krótko gotowałam. Zupka bardzo mu smakowała, miła
        odmiana po kupowanych, które wszystkie smakują jednakowo - jak PASZTETÓWKA!!!
        No ale kupka była mocno zielona, brzuszek chyba go nie bolał. Czy wasze maluchy
        też po buraczkach robiły zielone kupki? Mały kiedyś mi łeb urwie za opowiadanie
        na forum o jego prywatnych kupkach smile)).

        Kseniu, trzymam kciuki.
    • m.marysienkaa Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 05.09.05, 17:18
      moja mała Madzia waży już 7300, też cały czas na piersi, ale popija herbatki
      (zbutelki ale właśnie wprowadzamy kubeczek niekapek, i dobrze nam idzie), od
      paru tygodni soczki (łyżeczką)Jutro dostanie gotowaną marchewkę!!! Jest
      najpiękniejszą córeczką na świecie. Zaczęła też normalnie sypiać bo wcześniej
      spała po 6,8 godzin na dobe. Teraz koło 12. Zaczyna też siadać bez podparcia,
      ale leżeć na brzuszku nie znosi. I nie przekreca się. Chociaż uwielbia turlanie.
      • annka12 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 05.09.05, 18:50
        Witam wszystkie mamy i maluchy po urlopie krotkim bo krotkim ale bylo
        super.Jeszcze mnie nogi bola po czwartku kiedy to schodzilismy z Kasprowego z
        louisa Na wejscie jeszcze sie nie zdobylismy tzn z malutka. Tak mi zle bylo
        wracac tym bardziej ze to zawsze dla mnie stres zwiazany z powrotem taty Louisy
        do Anglii no i na "zyczenie" poklocilam sie ze hej. Tak ze teraz jeszcze gorzej.
        Pozdrawiam wszystkie maluchy ktore maja za soba pol swieczkismile)
    • hannamay Re: do zobaczenia za 3 tygodnie ! 05.09.05, 19:44
      we srode nad ranem lecimy w super daleka podroz do turcji, odwiedzic babcie i
      dziadkow. nie bedzie nas cale 3 tygodnie. kiedy wrocimy pewno niektore
      dzieciaczki juz zaczna raczkowac smile, mocno siedziec i byc bardzo samodzielne.
      Wiekszosc juz bedzie miala cale 6 miesiecy. Pozdrawiamy Waszystkie dzieci i ich
      wspaniale mamy!

      do zabaczenia
      _hannamay_
      • anfi74 Re: do zobaczenia za 3 tygodnie ! 05.09.05, 21:46
        Hannamay, bezpiecznej podróży i udanego wypoczynku. Oleńka pewnie zrobi
        furrorę smile.

        A Bartuś pozna jutro Marcepanienkę Vicki, a ja jej mamę smile. Pogoda ma dopisać,
        mam nadzieję, że i humory dzieci nie zawiodą. Vicki na pewno będzie
        grzeczniutka, bo w niedzielę ksiądz miał przepędzić biesa; a Bartek pewnie
        będzie spał smile.
      • annka12 Re: do zobaczenia za 3 tygodnie ! 05.09.05, 23:06
        Bawcie sie dobrze i zeby was tam komary nie pogryzlysmile)
    • monikadk Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 06.09.05, 12:16
      Chyba sie potne. Wczoraj napisalam juz drugi post do was ktory mi zjadlo. Znowu
      opisalam sie jak glupia i nic. Dalej mam kiepski dostep do internetu ale zmieni
      sie to niedlugo, bo pod koniec wrzesnia musimy sie przeprowadzic. Szukamy
      czegos na poludniu Dublina i dopilnuje zeby byla tam linia tel zebym miala
      internet. Ciezkie to szukanie. Znalezlismy juz wymarzone miejsce ale kiepsko
      tam z wynajmem. Niedaleko jest gigantyczny park, niedaleko do morza i widok na
      wzgorza dublinskie. Zobaczymy czy uda nam sie cos znalexc w tej okolicy.
      Zaliczylam ostatnio troche chorob - zapalenie piersi, sprawy kobiece i bol
      gardla z goraczka ponad 39 stopni przez 4 dni. Cale szczescie ze byla jeszcze
      moja siostra i zajela sie malym bo nie moglam sie podniesc z lozka przez te 4
      dni. Nie wiem czy to wycienczenie porodem i opieka nad dzieckiem, czy zmiana
      klimatu ale jestem strasznie slaba i chuda jak szczapa.
      Napiszcie mi jak znacie jakies sposoby na wzmocnienie organizmu, pleeeaase, bo
      nie moge sobie pozwolic znow na chorowanie bo teraz jestem juz sama jak palec.
      Grzes zato ma sie wysmienicie. Zdrowy na piatke. Z egzema tez juz lepiej bo
      znalazlam jakiegos indyjskiego lekarza ktory robi fajne mascie. Ulubiona jego
      zabawa to gryzienie mojej brody (oj boli) ale zabkow dalej nie widac.
      Mam mniej pokarmu wiec dokarmiam mlekiem z proszku. Na noc daje mleko z kaszka
      ale i tak ledwo dosypia do 4 rano. Nie wiem co mam mu dawac zeby najadl sie na
      cala noc. Czy wasze juz przesypiaja do rana?
      Szesc dni temy skonczylismy 5 miesiecy. Juz sie niezle dzwiga i siedzi calkiem
      ladnie. Od paru dni wykrzykuje mi e, a i o. Najlepiej jak w sklepie u Taty na
      raczkach zaczyna krzyczec na mnie eee.
      Sciskamy Was mocno.
      Monika Krzysiek i Grzes
      • edi77 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 06.09.05, 13:22
        Pociesza Ci moj Mati spi od 19 do 6 rano, ale.... je w tym czasie 4 razy (byly
        3 ale ostatnio dorzucil sobie jedno karmienie), oczywiscie przez sen, tylko ze
        ja po 4 takich pobudkach jestem padnieta.
        Myslalam ze kaszka Sinlac sie naje i odpusci sobie jedno karmienie, ale gdzie
        tam. Chyba sprobuje z woda, ale watpie, ze sie udasad.
        • anna7777 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 06.09.05, 14:42
          Ja niedawno przezylam krotka chwile grozy.Jak zwykle gadulstwo malej mnie
          obudzilo i bylam bardzo bardzo zdziwiona,bo nie bylo jej na lozku.Dziwne uczucie.
          Lezala spory kawalek i sobie gadala,bo chyba jej zimno bylo na podlodze.Nie wiem
          jak to zrobila,nie plakala w kazdym badz razie,ale juz kilka razy byla lapana w
          "locie"
          Nie chce tylko myslec coby bylo,gdyby materac lezal na swoim miejscu-czyli na
          lozku,to ponad 1m wysokosci i teraz juz na pewno szybko tam nie wroci.

          W nocy budzi sie b. czesto,kiedys to byly 3h,a teraz to roznie,zrobila sie z
          niej beksa,wieczorem nie umie sama zasnac,na recach tez nie,tylko przy piersi,w
          dzien na szczescie zasypia normalnie.Bywaly dni,ze o 4 czy 5 rano nie spala
          przez godzine,chciala sie bawic,a pozniej plakala bo nie umiala zasnac.
          Taka ciekawostka przy okazji,mojemu mezowy przeszkadza tykanie budzika wiec
          chowa go do szuflady i z tamtad slyszy jak dzwoni(ja nie slysze,tak cichutko),a
          jak mala w nocy wrzeszczy,on spi jak zabity,nigdy nie slyszy,a spi obok.
          Julce wychodzi drugi zabek i mam nadzieje,ze jak sie juz przebije,to znowu na
          jakis czas bedzie grzeczna.
          Ja w tamtym tygodniu podalam banana 3x i 2x marchewka(ze sloiczka),zjadla,ale ja
          jeszcze ze 2 tygodnie poczekam,tamto bylo tylko tak na probe.
          pozdrawiamy
          • monikadk Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 07.09.05, 11:21
            Hej.
            Nasz jadl juz marchewke i ziemniaka, ale mu nie bardzo przypadly do gustu.
            Je jablko, gruszke i banana. Jadl wczesniej kaszke ale teraz zastrajkowal i
            musze mu znowu podawac ja w mleku. Chyba nie bardzo mu sie podoba jedzenie
            lyzeczka... a ja tak bym chciala zeby wkoncu sie najadl i dal pospac.
            Pocieszam sie ze to moze wkoncu te zeby mu wychodza bo strasznie sie zrobil
            marudny w dzien.
            A dzis rozbeczal sie rano 3 razy jak otwieralam chusteczki do pupy, jak
            zwinelam torbe z pieluch i jak lakierowalam wlosy, natomiast jak przejedzie
            kolo niego autobus z hukiem to zasypia jak aniol???
            Monika
        • monikadk Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 07.09.05, 11:15
          No to pieknie.
          A nasz Grzesiek dzis zrobil pobudke o 2.30 i potem o 6.30. Zdziwilam sie troche
          bo na noc zjadl 150 mleka z kaszka i popil to jeszcze 50 mleka. Ryje juz nosem
          ale nie wyobrazam sobie nawet jak ty sie czujesz. Nasz ostatnio dozucil jeszcze
          godzinne gaworzenie i stekanie po karmieniu w nocy.
          Monika
    • anna7777 Hannamay! 06.09.05, 14:26
      Bezpicznej podrozy zyczymy i wracajcie cali i zdrowi!
      • xsenna Re: Hannamay! 06.09.05, 14:42
        Ja tez szczesliwej podrozy i udanego lotu!!!
      • xsenna Re: Hannamay! 06.09.05, 14:44
        Wiecie co moj Lui od 3 dni robi w kazdym pampersie twarde male kupki,czy moze
        byc to nietolerancja produktow stalych,ktore mu wprowadzam.Wyglada to na
        zatwardzenie,zaraz mu chyba zetre jablko i dam troche soku.W sumie to jest
        spokojny i dobrze spi.
        • socka2 Re: Hannamay! 06.09.05, 16:49
          my rowniez zyczymy udanej podrozy i wspanialego wypoczynku smile))
          • bela80 Re: Hannamay! 06.09.05, 17:40
            My też życzymy wszystkim udanych wakacji i szczęśliwych powrotów do domu i na
            nasze forum.
            Mój Patryczek dzisiaj dał nam pospać do 8 rano!!!!!!!!!!!!!!!! (od21) sami w to
            niewierzyiśmy ja myślałam że nam się zegarek popsół. Dzisiaj doszłam do wniosku
            że małemu muszę obniżyć łóżeczko bo zaczyna się robić niebezpiecznie.
            Kseniu Patryczek robił takie kupki jak zaczynałam dawać mu marchewkę
            przegotowaną po tygodniu przeszło.na kupki pomogły na suszone śliwki z gerbera
            dosłownie 2 łyżeczki i na następny dzień "kupa jak malowana"
            Pozdrawiam
    • socka2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 06.09.05, 16:48
      Witam po dlugasnej przerwie!!!

      Dzisiaj w zabieganiu i wielkim braku czasu przysiadlam na chwilke i zajrzalam
      na forum. Postow tyle, ze nie wiem, kiedy nadrobie zaleglosci smile

      Franio ma juz dwa zabki, wsuwa jabluszko, marchewke, jablko-dynia, jablko-
      marchew, jablko-winogrona i ziemniaczka z maslem, siedzi prawie sam, chociaz
      buja go bardzo, slini sie okropnie (broda ciagle czerwona, juz nie wiem, czym
      smarowac). Wzrostowo i wagowo nie mam pojecia, bo my ciagle na wakacjach w
      PL smile))

      pozdrawiam
      Ania
      • olusia_a Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 06.09.05, 17:32
        czesc Dziewczyny, my po 3 szczepieniu
        Paulinka wazy 6.5kg, ja nadal ja karmie piersia, cos juz tam próbuje jadac -
        ale i tak u babci jej najlepiej smakuje

        po wczorajszej zupce spała od 20 do 2.30smile)))))))) chwila na cyca a potem do 6
        znów cycus i do 8 - bajka!!!!!!oby tak było jak najczesciej... marzenia...

        zyczenia dla połroczniaków!!!!!

        paulinka.fajnafotka.pl
      • anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 07.09.05, 10:38
        Marcepaniątka już się poznały! Pogoda udana, spotkanie również. Dziewczyny
        (Aga, Vicki i Andżelika) wyglądają, jak na zdjęciach, przy czym do wizerunku
        Vicki ze zdjęć należy dodać pół metra rzęs... są powalające smile.
        Dzieci były grzeczne, troszkę pospały, co nam dało czas na swobodne pogaduchy.
        Po drzemce przyszła kolej na bliższy kontakt. Bartuś początkowo zafascynowany
        był... zabawkami Vicki, potem szybko się zrehabilitował - próbował olśnić
        Vicki "na tancerza" - trzymany pod paszkami, podrygiwał i gibał się we
        wszystkie strony, natomiast Vicki pięknie stała i jeszcze piękniej się
        uśmiechała. Szkoda, że dziewczyny już wracają...

        Margalin, mi również brakuje rąk przy przebieraniu...

        Borówko, uszy do góry smile
    • margalin Uwaga, stoję!! 06.09.05, 23:59
      Hej!
      Wczoraj zrobiliśmy przemeblowanie w pokoju bo mała kiepsko śpi w nocy, tzn.
      strasznie się rzuca. Moze reaguje na żyły wodne i kierunki świata, wiec
      przenieśliśmy łóżeczko w przeciwny kąt pokoju. Dodatkowa korzyść to max.
      odległość od okna. Wreszcie mozemy spać przy świeżym powietrzu. Przy okazji
      przemeblowania opuściliśmy łóżeczko i całe szczęście. Dziś moje dziecko złapało
      sie górnego szczebelka i wstało. Nogi jej sie trzęsły i zaraz klapnęła, ale
      chwila grozy była. Poza tym nie mogę jej w ogóle ubierać iprzewijać. Wierci się
      i kręci macha, kopie i ląduje na brzuchu. Teraz przewijamy się na brzuchu a
      właściwie na kolanach i dłoniach, bo brzuch to teraz niezbyt często dotyka do
      podłoża.
      Dzisiaj Pati była na dobrowolnej diecie, przez cały dzień nie chciała otworzyć
      buzi ani na łyżeczkę, ani na smoczek, ani na zupki , owoce, ani na mleczne
      dania. Mam nadzieję,że jutro jej przejdzie, bo inaczej pies utyje.(zjada , to
      czego nie zje dzidzia, czyli dziś całe porcje).

      Dobrej nocki i miłego dzionka, pa, pa!!smile)
      • borowka78 U nas bez zmian 07.09.05, 07:49
        W końcu znalazłam chwilkę, żeby tu zajrzeć i nadrobić zaległości w czytaniu
        (ałaaaaaaaa!!!!) i pisaniu. Marcinek ze szpitalnej infekcji już się wyleczył,
        dzisiaj chyba pójdziemy się zważyć i zaszczepić. Codziennie podaje mu magnez,
        wic mam nadzieje, ze rytm serduszka się unormuje.

        Co do postępów-hmmm...coraz stabilniej siedzi. Próbuje sam usiąśc z pleców, ale
        to chyba nie z tej pozycji powinien próbować, co nie? Pełaza najlepiej po
        łózeczku, jak próbuje go posadzic to bestia jedna staje!!! a siłę w nogach ma
        wielkąsmile Z jedzeniem problemow nie mamy, choc bywaja dni, ze apetyt gdzies sie
        ulatnia. Jadłospis Marcinka mniej więcej tak wygląda:
        6 rano- około 150 ml mleka
        9 rano- około 150 ml mleka
        około 12- obiadek (mniej więcej 150-200g) zupy ze sloiczka, obiadki gotowe lub
        zupka domowa (na przemian miesko z żółtkiem)
        14-15-około 150 ml
        17-deserek
        19-kaszka(150-200g)
        Odstepstwa godzinowe i ilościowe oczywiście są!!!

        A tak w ogole to mam tez jakis paskudny nastroj, nie wiem sakd sie
        bierze...chyba ostatni stres spowodowal, ze jestem jakas taka osowiałasad
        pocieszam sie tym, ze w niedziele na 4 dni jade do Rawicza do rodzicówsmilechyba
        naladuje akumulatory!!!

        Miłego dnia
        • monikadk Re: U nas bez zmian 07.09.05, 11:30
          I ja mam dola. Ostatnio zadzwonilam do dziadkow, ktorzy emeryture spedzaja na
          dzialce i jak sobie pomarzylam jakbym mogla z malym lezec sobie w cieniu brzozy
          to zaczelam ryczec Babci w sluchawke. Tyle dobrego z tego ze Babcia (76latek)
          kazala sobie kupic bilet lotniczy i przylatuje do nas na 2 tygodnie do
          Dublinasmile)).
          Jestem pod wrazeniem tego co twoj maly juz je. Nasz najpierw zacza niesmialo a
          teraz wszstko co podaje lyzeczka jest be i juz. Wiec narazie pozostaje mleczko
          i mleczko z kaszka.
          Monika
    • monikadk Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 07.09.05, 11:35
      Dziewczyny napiszcie mi jakie byly u Was objawy zabkowania. Juz nie wiem czy u
      Grzeska wkoncu cos idzie czy mnie tylko tresuje?
      Monika
    • bela80 Re: Po szczepieniu:-) 07.09.05, 19:02
      Witamy jesteśmy dzisiaj barzdo szczęśliwi bo ostatnie szczepienie w tym roku
      znieślismy bardzo dzielnie następne po roczku.
      nasz Patryś waży 10kg i 140gram kawał chłopa a przy zaszczyku tylko pisknął i
      zaraz się zaczął uśmiechać do PAni mówie wam to taki mały podrywaka.
      W końcu załatwiliśmy wszystkie formalniści z mieszkaniem i teraz remont przed
      nami i może za m-c przeprowadzka.
      nasz Patryś znosi ząbkowanie wmiarę hcociaż czasami jest bardzo marudny, ale
      jazda samochodem zawsze poprawiam mu humor.
      Pani doktor powiedziała juz ze zęby pojawią się lada chwila więc czekamy z
      niecierpliwością na te białe perełki.
      dzisiaj opuszczamy łóżeczko bo mały juz zamocno rozrabia a nie chciała bym żeby
      wylądował na podłodze
      Pozdrawiamy i zazdrościmy tym mamom które mogą się spotkać i poplotkować
      • margalin Re: Po szczepieniu:-) 07.09.05, 22:28
        Witajcie.
        Pati o dziwo już śpi. Była strasznie wykończona i nie mogłam dłużej jej
        przetrzymać.
        Miło słyszeć,że nie tylko ja mam problem z przewijaniem i ubieraniem, chociaż
        nikomu nie życzę problemów, nawet najmniejszych. Dziś jak spacerowałam po parku
        widziałam mnóstwo mam i babć z wózkami. A w tych wózkach dzidzie w wieku
        naszych.
        Niestety wrodzona nieśmiałość nie pozwoliła mi otworzyc do nich gęby. Zresztą
        jak mijam alejką mamę idącą w przeciwną stronę to głupio ja zatrzymywać. Wtedy
        też pomyślałam, że tylko pozazdrościć osobistych spotkań szanownym koleżankom.
        Moze warszawskie mamy pomyślałyby o jakiejś wspólnej kawie. Oczywiści
        niewarszawskie też niech myślą tylko pewnie nie ma na co liczyć.
        Dziś Pati wstawała non stop w łóżeczku, a nawet w wannie i o mały włos
        wypadłaby z wózka. Teraz jest już zawsze zapinana w szelki, nawet do spania.
        Nie wiem jak u Was, ale na 24 godziny moje dziecku nie rudsza się tylko w
        jednej fazie snu. Nic dziwnego, ze kiepsko z przybieraniem na wadze. Spala
        tyle, co w czasie ciężkiego treningu. Mnie by się taki przydał.

        Zapomniałam, która mamusia założyła odchudzające forum, czy wątek. Chętnie bym
        tam zajrzała. Przypomnijcie jeśli łaska.
        Upojnego wieczoru i spokojnej nocki.

        Niunia Patunia2
        • xsenna Margalin))) 08.09.05, 10:11
          Wklejam link forum Puchatek.forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32645
          • xsenna Re: Margalin))) 08.09.05, 10:14
            Nie zauwazylam ze Luxfera mnie wyprzedzila.
          • xsenna )))) 08.09.05, 10:19
            Moja Emma tez obudzila sie z placzem ze gardlo ja boli dostala calpol i do
            szkoly potem kupie cos do ssania.No a moj synus 3 noce byl super a teraz znowu
            daje czadu,budzi sie czesto i do tego te luzne kupy z 6 na dobe jak nie
            wiecej,buzka w krostach i dupka lekko odparzona,czyzby tym razem to na zeby!!No
            nie wiem z Emma tez tak myslalam i zwalalam wine na zeby,a zeby owszem wyszly w
            9 miesiacu,pamietam bo wtedy tez zaczela raczkowac.Jaki macie sprawdzony sposob
            na odparzenie oprocz wietrzenia i kali bo tu nie ma.Jestem zalamana bo jest
            coraz gorzej sudokrem nie pomaga.
            • edi77 Re: )))) pampersy 4 08.09.05, 11:43
              Nie wiem Kseniu jakich pieluch uzywasz ale jesli sa to pampersy 4 active baby
              (jakos tak sie to pisze) to odparzenia moga byc od nich. Na forum Niemowle jest
              cala zadyma na temattych pieluch, ponoc powoduja odparzenia u dzieci takie, ze
              lekarze przepisuja antybiotyki, bo nic nie pomaga, a do tego przepuszczaja.
              A...i maja bardzo mocne kolory co powoduje, ze farba uczula na pleckach i
              brzuszku.
              Dotyczy to ostatnio kupowanych paczek.
              Sama mam taka paczke i co noc Mati mial mokre ubranka, a do tego odparzyla mu
              sie pupa i tez sudocrem nie pomagal. Zuzylam polowe ale ze sie wkurzylam na te
              moczenia to kupilam inne. Swoja droga to juz nie wiem jakie kupowac, zeby nie
              przemakaly zwlaszcza w nocy! Zmiana pieluchy w nocy odpada, bo Mati nie spi
              potem przez 2 godziny.
              • bela80 Re: )))) pampersy 4 08.09.05, 19:26
                Witam
                teraz to ja już wiem czemu na urlopie mały wszystkie noce maił mokre. Pampersy
                które kupiliśmy wydawały mi się jakieś inne i fakt były do niczego. Ja malemu
                na noc zakładam 4+ i jest ok do rana. Patryś też nie lubi nocnego przebierania.
                JA chyba jeszcze tylko nie prubowałam pileuszek Happy. czy któraś z mam je
                używa ciekawa jestem jak jest z nimi?

                dzisiaj młody zajadał się ztartymy jabuszkiem z gruszką i rozmoczonym w tym
                biszkopcikiem jadał aż cały się trzęsł z zachwytu jakie to dobre.
                atak chciałam się zapytać czy jakieś mamusie dają swoim pociechom Danonka
                Petitka małego, bo mój mały bardzo je lubi a ja nie wiem czy mu niezaszkodzą?
                skazy białkowej nie ma więc chyba ok.
                Pozdrowionka
                • margalin Re: )))) pampersy 4 09.09.05, 12:41
                  hej! My używamy Happy, 1, Midi 5-9 kg.Najpierw były pamersy "0", a potem 1 ale
                  były zwężane w kroku - active - a zależało mi na rozszerzających. Happy były
                  takie fajne grube. Z reguły nie przeciekają, chociaż zależy jak sie je założy.
                  Pati tak się kręci, że nawet dociśnięta na wdechu czasem przecieka bokami. Ale
                  jestem zadowolona. Zawsze mają kilka woreczków na kupki.

                  Dzis znów spaliśmy do 9.30. Pati chodzi coraz później spać, wczoraj o 23. Za to
                  w nocy wstawałam chyba z 10 razy włożyć smoczek. NIby nie płakała, ale sie
                  kreciła i mruczała. Mam już wyczulone ucho więc od razu sie podnosiłam i
                  momentalnie zasypiałam. Tylko że taki przerywany sen, to nie to samo, co
                  ciągiem.
                  Teraz dzidzia jeszcze śpi bo najadła sie zupką, całe 120 kremu jarzynowego z
                  ryżem i kurczakiem, Pycha.
                  Miłego dzionka!!
    • edi77 Monika.... 07.09.05, 20:00
      Pociesze Cie, moj Mati wstal dzisiaj o 5 rano, gadal godzine a potem za diabla
      nie mogl zasnac. Meczyl siebie i mnie przez 3 godziny, w miedzy czasie zrobil
      kupe, potem sie przesikal, a na koniec dostal czkawki, jak mu przeszla to byl
      juz taki zmeczony, ze sie wsciekl na calego. Nic nie pomagalo, padl dopiero o
      10! No a do tego jadl w nocy co 2 godziny. Nawet mocna kawa nie postawila mnie
      na nogi po takiej nocy, a w domu jestem caly dzien sama i myslalam, ze sie
      wykoncze.
      Mati tak marudzi, bo chyba dokuczaja mu teraz gorne zabki (2 dolne juz ma).
      Wszystko pcha do buzi, a najwiecej gryzie pieluszke (nawet smiesznie z nia
      wyglada), no i wklada paluszki do buzi i dotyka gornego dziasla. Jak wychodzily
      mu dolne to paluszki przygryzal dziaslami, a teraz tak nie moze, bo dolne zabki
      sa ostre jak brzytwa.
      Pewnie Grzesiowi tez ida i niedlugo zobaczysz biala kreseczke na dziasle i to
      bardzo ostrasmile
      Fajnie, ze odwiedzi Cie babciasmile A potem moze pomysl o wakacjach w Polsce i
      jakos przejdziecie ten trudny okres.
      • anfi74 Re: Monika.... 07.09.05, 22:41
        Monika, same wielkie zmiany zaszły w Twoim życiu w ciągu ostatnich kilku m-cy,
        masz prawo nie wyrabiać. Wizyta babci na pewno dobrze Ci zrobi, a w razie doła
        pisz, razem damy radę smile.

        Ja dla odmiany pomarudzę w imieniu Bartka, bo sama nie mam podstaw ostatnio:

        "Wczoraj zasnąłem elegancko po kąpieli, fajnie się spało, ale trochę żal mi
        było dnia to się obudziłem na zabawę... o 23:00. Matka jakaś niezadowolona
        była... hmm, chciała iść spać, czy co??? Próbowałem ją zabawić, ale ciągle
        przysypiała przed telewizorem. Po dwóch godzinkach nieco się zmęczyłem,
        poszliśmy do sypialni, zjadłem i zasnąłem. Nagle błysk! Kurde, co ta matka taka
        wściekła??? I czego chodzi na czworakach??? Zaraz znowu pociemniało, można było
        dalej spać. Nagle drugi błysk. Nie no to już przesada, halooo, niektórzy tu
        chcą spać! Znowu matka wściekła, znowu czworaki i znowu ciemność. Jak już się
        obudziłem to chciałem się trochę pobawić, ale jednak padłem. Nagle błysk!
        Kurde, znowu matka wściekła, ja już też, znowu chodzi na czworakach i poszła...
        wróciła z tatą... tataaa! jak fajnie... może się pobawimy... nie??? Ale o co im
        chodzi, zaglądają pod łóżko, do szafy, strasznie nabzdyczeni są... ooooo,
        MYSZKA!"
        • monikadk Re: Monika.... 08.09.05, 12:15
          Dzieki Dziewczyny za pocieszajace maile. Odrazu sie cieplej na sercu robi.
          Dzis jadl o 4 ale przed tym budzil sie od 1 w nocy co 30 min i musialam go
          ganiac ze smoczkiem. Zato potem dal mi pospac do 8.30 wiec jestem dzis w miare
          przytomna. Bede jednak dzis raczej siedziec w domu bo wczoraj ogladalismy
          mieszkania do wynajecia i chyba troche mnie przewialo (tu caly czas wieje)i nie
          czulam sie zbyt dobrze, a nie moge sobie pozwolic na chorowanie bo siostry juz
          nie ma.
          Dzis znowu nie ma nowych mieszkan w tej okolicy w ktorej szukamy i powoli
          zaczynam sie trzasc ze wyladujemy pod mostem.
          Grzes wczoraj znalazl sobie nowa zabawe. Jak siedzi w foteliku i patrzy co
          robie w kuchni to wydobywa z siebie straszny okrzyk ktory przyciaga uwage
          mamusi, smiejemy sie i tak moze przez godzinesmile)
          Pozdrawiam
          Monika
    • margalin Do Edi i Agnieszki190 07.09.05, 23:21
      Bardzo dziekuję za książkę kucharską. Przyszła w dwóch egzemplarzach, hi,hi.
      Jutro drukuję i biorę sie do roboty. Pa!
      • luxfera1 Przysiadłam wreszcie 07.09.05, 23:33
        żeby przelecieć chociaż mnogość Waszych postów ale to sie nie może udaćsmile
        Najpierw życzenia dla wszystkich malutków które pół roczku maja za sobą.
        i dla Hannamay szczęśliwego lotu!

        Moje małe waży 6900i mierzy 70...lekarz powiedział że mało i kazał
        dokarmiać..tylko jak to zrobic?/
        Czytam jak pieknie co niektóre rybki wsuwaja a mój 90ml to góra..zamyka
        pyszczek.Poza tym ok.Pozdrawaiam lece czytać dalej
        • borowka78 Pierwsza 08.09.05, 08:36
          Witam w kolejny upalny wrześniowy dzień...przydałoby się troche deszczowego
          wytchnienia... Korzystam jak na razie z lata i prawie cały dzien na dworze z
          Małym, a z tego powodu cierpi mieszkanko...takie zapuszczone, ale co tam-
          najważniejszy Syneksmile))

          No jak to jest z tym samodzielnym siedzeniem maluchów, z jakiej pozycji tego po
          raz pierszwy dokonują? Mój usilnie chce z pleców....

          Dzis wizyta u lekarza i moze szczepienie (wczoraj nie wyszło). MAły waży chyba
          z 8kg, więc w pierwszej lidze na forum nie jestsmile

          Co do przewijania-Margalin-mam to samo-istny horror!!! Akrobacje jak w cyrku,
          mala pchła z tego mojego Marcinkasmile

          Hmmm...to ja też poprosze o ksiązkę kucharską...może być na
          asia_borowiak@poczta.onet.pl Kiedys ja dostałam, ale nie chciała sie otworzycsad
          z góry dziękuję!!!

          Anfi-uśmiałam sie z Twojego Bartusiowgo opowiadaniasmile

          Trzymajcie sie"chłodno" z racji upału na dworzesmile
          • aronka1 Druga ;-) 08.09.05, 09:43
            My byliśmy wczoraj na szczepieniu. Lidka była bardzo dzielna. Nawet się nie
            skrzywiła! I to już trzeci raz! smile
            Nasze "maleństwo" waży... 9.200... Jest co dźwigać.

            Po wielu nieprzespanych nocach dziś przespała noc beż żadnej pobudki! Ale na
            zalecenie lekarki daję jaj odrobinę Melisalu na noc, a dodatkowo Viburcol,
            który kiedyś nie pomagał, ale w akcie desperacji kupiłam znowu. Raczej dla
            własnego spokoju.
            I pewnie byśmy wreszcie normalnie pospali. Ale jak nie urok to...
            Natalia chora. Mąż, który był na noc w pracy wrócił wcześniej, bo były takie
            histerie i ryki, że chciałam zwariować. Aż Lidka się przebudzała.
            Teraz właśnie czekamy na lekarza.
            Boję się strasznie, żeby Mała nie złapała choróbska. To już byłby dramat.
            Ja też czuję się fatalnie. Najbardziej dokucza ból gardła. Podobno teraz dużo
            ludzi choruje, właśnie głównie na gardło. sad((

            Trzymajcie kciuki, żebyśmy zdrowiały.
            A Wam wszystkim życzę duuuuużo zdrówka.
            • olusia_a Re: Trzecia ;-) 08.09.05, 10:14
              no taki piekny dzien znowu... to zaniedługo pedzimy na spacerek
              Wasze dzieciaczki juz tak duzo waża a Paulinka tylko 6,5kg, ale p.doktor jest
              zadowolona - mówi ze dzidzia jest silna i ładnie sie rozwijasmile)))
              Ja tez juz obniże łóżeczko bo to jest niebezpieczne, niunia łapie sie juz za
              oparcie i tylko patrzec jak sie podniesie..
              Ulubiona zabawa to "tance", ze one potrafia tak w nieskonczonoscsmile))

              poprosze o ksiązke kucharska jak moznasmile)) olusia_a1@op.pl

              paulinka.faknafotka.pl
          • monikadk Re: Pierwsza 08.09.05, 12:19
            U nas bez upalow ale zato ciagle wieje.
            Ja, zeby maly sie nie wiercil przy przewijaniu klade mu na brzuszek poduelko z
            chusteczkami do przewijania (jakos go bardzo fascynuje) i wtedy mam chwile zeby
            mu szybko zalozyc pieluche.
            Monika
            • xsenna Re: Pierwsza 08.09.05, 13:02
              No wlasnie ja od 2tyg uzywam tylko activ fit,bo mi nie przemakaja,ale chyba
              przezuce sie na inne.No Monika ma racje wieje strasznie chociaz to dopiero
              poczatki najgorszy jest listopad bo dochodzi grad z desczem,ja juz sie
              przyzwyczailam.
      • monikadk Re: Do Edi i Agnieszki190 08.09.05, 12:16
        Wyslijcie mi tez ta ksiazke Dziewczyny.
        Monika
        • agnieszka190 Re: Do Edi i Agnieszki190 08.09.05, 14:50
          wysłane
          • anna7777 Re: Do Edi i Agnieszki190 08.09.05, 15:16
            a czy ja tez moge dostac?dziekismile
            • agaluba ja też już desperuje 08.09.05, 19:24
              w Krzysia wstąpił demon - wrzeszczy non stop, nie mogę odejść na sekundkę...
              cały się wygina - więc myśłałam, że to tez coś nie tak z pieluchami, ale nie ma
              odparzonej pupki. więc pewnie zęby... jest po prostu paranoja...a ja padam....

              i jeszcze w poniedziałek egzamin na studia... a mąż w delegacji, próbuje sie
              uczyć w nocy, ale padam po tym wycisku, jaki daje mi mały w dzien... no już
              mała desperacja...

              ale widzę, że nie tylko Krzyś na tym marudnym etapie..

              jestem za spotkaniem warszawskich mam!!!!!
              • bela80 Re: Trzymajcie się 08.09.05, 19:31
                Coprawda mój Patryś jest juz grzeczniutki ale jak sobie pomyślę i przypomnę
                jego pierwsze 3 m-c KOSZMAR ciągły ryk i cyckowanie tak 23,5 godziny na dobę bo
                łącznie może tylko z pół godziny nie płakał no i oczywiscie wtedy kiedy miał
                cycusia w buzi. I tak jak sobie przypomnę to wam naprawdę współczuje ale to
                minie to wszystko sprawa tych małych białych perełek które też chcą wyjść na
                świat smile))))))
                Pozdrowienia
                • xsenna Re: Trzymajcie się 08.09.05, 19:55
                  Moj tez dzisiaj caly dzien wrzeszczy a byl taki fajny ostatnio.
                • annka12 Re: Trzymajcie się 08.09.05, 19:55
                  Witam dziewczynkismile
                  i maluszki
                  Dziekuje za ksiazke kucharska -edi77smile
                  Co prawda mala jeszcze caly czas na samym cycusiu ale przeciez zaczniemy w
                  koncu zywic dziecie czyms lepszym chybasmileA przynajmniej urozmaiconym bo 6
                  miesiecy na samym mleczku to chyba wystarczy.Wlasnie czy jeszcze ktoras mama
                  karmi tylko piersia??
                  Ja na pampersy pogniewalam sie juz jakis czas temu jak mala nosila 3 kupilam
                  duzy zapas i nie bylam zadowolona-smierdzialo siuskami.No niby czym ma pachniec
                  fijolkami?? ale bez przesady Teraz uzywamy huggies superlex i sa dla nas
                  swietne Przedtem byly huggies soft and dry ale nie sa tak dobre i troche sie
                  kluskuja smile) Tzn absorbent zbija sie w kluchy
                  Tak zastanawialam sie nad odparzeniami Mojej malej zawsze pomagal sudokrem Jest
                  jeszcze penaten albo bepathen i chyba wszystkie masci z dodatkiem cynku
                  pomagaja Ja mala kapalam tez w roztworze krochmalu ale nie jestem pewna czy to
                  pomaga na odparzenia
                  Moj maz chyba pierwszy raz zrobil to o co prosilam Nie odzywa sie do mnie od
                  poniedzialku Bylam zla ale mi przechodzismile Faktycznie nie moge miec pretensji
                  kiedy kazalam zostawic mnie sama w spokoju heheheh Poczekam jeszcze troche smile
                  Pozdrawiam
    • anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 08.09.05, 22:47
      Aronka, zdrowiejcie szybko... coś to gardło Ci nie odpuszcza, jeszcze z
      ciązowego okresu pamiętam tę zmorę sad.

      Agaluba, podziw i uznanie Ci się należy... nawet za samą chęć uczenia się,
      zwłaszcza, że pewnie codziennie żelazko kusząco i znacząco spogląda w Twoim
      kierunku smile)).

      Bela, gratulujemy pięknej wagi, kolejne Marcepaniątko po tamtej
      stronie "dyszki". Jadłospis macie już pięknie urozmaicony. Fantastyczną
      przygodę ma za sobą Patryczek... rośnie żeglarz!

      A ja wypowiedziałam wojnę myszom! Koniec! Buszowały wredne niewiniątka w
      zabawkach Natalki i wygryzły "Rudolfowi czerwonookiemu" policzek! Dwa lata temu
      zeżarły nam kable w zmywarce i pralce, a ja durna chlebuś
      zostawiałam "biedaczkom". Nasz bezwzględny myszołap - pies chwilowo nieczynny,
      bo zakochany i nawet nie je, a co dopiero pilnować dom przed intruzami smile.
      • borowka78 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 09.09.05, 09:43
        No i znowu pierwsza....no cożsmile obijacie sie!!!

        U nas żadnych nowosci, Mały coraz bliżej zostania zębną bestią, na szczescie
        nie ma histerii, wrzaskow itp-aniołek,a wam współczuje...ale uszy do góry-
        przejdziesmile

        Marcinek po szczepieniu(jak zwykle bez płaczu), wzrost 74cm, waga-8450. Liga
        druga, nie ma cosmile On własciwie 24h sie rusza, nawet podczas snu,wiec spala
        mnostwo energii, no i ta nocna 11 godzinna przerwa w jedzeniu....ogólnie
        wyglada jak okaz zdrowia, wiec jestem z synusia bardzo dumna!!!

        Chyba wraca mi lepszy humor, oby już na stałe, choc jak przyjdzie jesienna
        szaruga....nie wiadomo jakie smutne licho sie do mnie przyplącze...

        Anfi-myszy całkiem miłe zwierzątka. Ale daleko im do szczurów...Moja ciotka
        ostatnio dzwonila do rodzicow, ze chyba ma mysz w domu (w bloku!!!!). No ok,
        pojechali tam z naszym psem(lepszy łowca mysz niz nasze dachowce), no i akcja w
        lazience-psiak wynosi...szczura!!!!nieźle, co nie??? Był lekko wychudzony,
        mydło nawet zaczal wsuwac...Taka to była historia...

        Tym szczurzym akcentem kończe....papa
        • annka12 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 09.09.05, 10:41

          • annka12 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 09.09.05, 10:59
            No nie wcielo wszystko co napisalamsad(
            Witaj Borowka i cala spiaca reszta To prawda ze sie lenicie bo ja to zawsze
            pozno wstaje i zazwyczaj mialam przy sniadaniu do przeczytania kilka-nascie
            postow a teraz to co???? Wakacje juz sie skonczyly!!!
            Kseniu nie wiem jak z tym podobienstwem mojej coreczki do mnie bo zdania sa
            podzielone zwlaszcza w temacie oczow co do ust to faktycznie sa tylko moje
            heheheh Za to twoj maluszek wyglada jak twoja malenka kopiasmile
            Anfi ubawilas mnie tym karmieniem myszeksmile) Ja kiedys myslalam ze mamy mysz jak
            cos chrobotalo za szafa cala noc , ale rano okazalo sie ze to nasz zboj albo
            zbojniczka raczej chomik zwial sobie tylko znanym sposobem z klatki na
            szczescie na dzwiek udelka z zarciem powraca zawsze pokornie
            Teraz zwierzatka u babci bo Lulunia moze byc uczulona na ozne cuda po swoich
            rodzicach.
            Musze wystosowac pismo do pracodawcy o urlop wychowawczy Mialam duzo czasu
            zawsze a tu nagle zrobilo sie malo bo juz prawie 2 tyg mi zostaly a moj
            pryncypal moze byc zlosliwy jak sie spoznie No trudno juz chyba i tak nie bede
            miala gdzie wracac po wychowawczymsad(
            Pozdrawiam na razie i wstawajcie bo slonko wysoko i bardzo goraco
            • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 09.09.05, 11:14
              Jejku kochane prosze,nie dolujcie mnie z tym slonkiem bo tu szaruga i pada,moze
              dlatego Lui taki marudny.Wlaczylam mu tv a sama pije kawke.Nawet nie chce mi sie
              nigdzie wychodzic.Dzisiaj dalam mu na sniadanko ciastko w wodzie z sokiem(takie
              bezglutenowe)kurcze jak wsuwal.Stwierdzilam ze jak go tak podkarmie w dzien to w
              nocy lepiej spi.Dzisiaj sprobuje go wykapac w krochmalu,odparzenie troszke
              zeszlo,ale nadal ma tego liszaja pod paszka.Lekarz niby powiedzial ze to
              nawilzac tylko i zejdzie,ale bez przesady on to ma od czerwca.Wlasnie w takich
              momentach brakuje mi Polski.Tutaj jest lekarz polak i chyba sie do niego
              przepisze,fakt to ogolny ale napewno cos zaradzi.Moja pani doktor na
              macierzynskim troche smutno mi ja zostawic,a na raz nie chca mnie przyjac bo juz
              probowalam.Pozdrowionka z deszczowej Irlandii.
            • xsenna annka12 09.09.05, 11:19
              Ania a gdzie pracujesz?
              • annka12 Re: annka12 09.09.05, 12:14
                A w takiej spolce z oo zajmuje sie transportem szkoleniami spedycja nadzorem
                nad treansportami niebezpiecznymi nawet wysylalismy nasze wojska do iraku tzn
                jako nadzor Ja bylam czlowiekiem do wszystkiego organizacja , papiery dokumenty
                spedycyjne sprzedaz faktury kadry kasa i czesciowo ksiegowanie wszystkie zusy i
                sprawy pracownicze - a jak sie zatrudnialam to mialam odbierac telefony smile) I
                na ten poziom ustalono pensje i bylo mi ciezko wraz z rozszerzaniem sie zakresu
                obowiazkow negocjowac wyzsza pensje No coz w naszych realiach trzeba byc
                zadowolonym z tego co sie ma.
                Teraz planuje urlop nie wiem jak dlugo i co dalej Jak Scarlet pozniej sie tym
                pomartwiesmile
              • annka12 Zyczenia 09.09.05, 12:16
                Oczywiscie gorace zyczenia w tem pogodny dzien dla
                kolejnych "PÓŁswieczkowiczów" Kojeny neologizm utworzonysmile)
                Całuski i rośnijcie zdrowo na pocieche rodzicom i naszego forum
        • monikadk Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 09.09.05, 12:00
          Ale masz dziecko na schwal. Zeby wszstkie byly takie...
          U nas kolejna niezla noc. Tylko jedno budzenie o 2 a potem pociagna longiem do
          8.30.
          Ksenia, chyba nie bardzo sie przygotowalam na te deszcze i czekaja mnie zakupy.
          Dzis nas niezle przelalo w drodze na internet. Mam nadzieje ze jeszcze nie
          rozpadalo sie na dobre bo musimy znalezc mieszkanie a to wymaga duzo
          podrozowania. Ale wczoraj pojawilo sie ogloszenie w okolicy ktora nam sie
          najbardziej podoba i do tego jest to domek w cenie mieszkania ktore teraz
          wynajmujemy. Ciekawe gdzie tu haczyk bo ma 3 sypialnie, patio i ogrod. Moze
          jest jakies brzydkie w srodku....zobaczymy jesli uda nam sie umowic na
          ogladanie. Ale chcialabym zeby to bylo to bo lokalizacja jest poprostu
          wymarzona i moze wkoncu bede miala swoj ogrodeksmile)
          Sciskam wszstkie babeczki.
          Ksenia masz jakas wyprobowana masc na zeby bo ta z polski chyba nie dziala a
          aptekarze kolomnie sa beznadziejni.
          Dziekuje dziewczyny za ksiazke kucharska. Doszla.
          Monika
      • aronka1 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 09.09.05, 13:00
        Anfi, no wiedziałam, że masz niesamowitą pamięć, ale że aż tak... smile
        Gardło już troszkę przechodzi, teraz bardziej męczy mnie katar. Przeżyjemy! smile
        Lekarka, która wie, gdzie pracuję stwierdziła, że to wcale nie dziwne, że mam
        takie kłopoty z gardłem. Klimatyzacja... sad
        Teraz wprawdzie mam 2 tygodnie wolnego, ale mam też klimę w aucie... Poza tym
        taka chyba moja "uroda", te ciągłe problemy z gardłem. sad

        Teraz siedzę z Natalią w domu (w taką pogodę, buuu!), a Lidkę tatuś zabrał do
        babci. Coś tam miał od niej zabrać, przy okazji zrobi zakupy, a babcia nie
        mogła się doczekać, żeby się zająć młodszą wnusią. Chociaż widujemy się nie tak
        rzadko.
        A ja zamiast się walnąć na łóżko i byczyć oczywiście rzuciłam się na robotę.
        Wypucowałam kuchnię, powiesiłam już jedno pranie, zaraz będzie drugie, a
        trzecie już czeka...
        Zasiadłam więc do komputera w ramach relaksu. wink

        Najlepsze życzenia i gratulacje dla kolejnych półroczniaków! smile
        My jutro. smile
    • anfi74 Do półroczniakół dołączyli dzisiaj... 09.09.05, 11:46
      ... Vicki, Nikola, Franio i Dominik - duuuużo zdrówka i buziaki z tej okazji smile
      • bela80 Re: Do półroczniakół dołączyli dzisiaj... 09.09.05, 11:57
        Gratulacje dla półroczniaczków. Ciocia Ania zawsze pamięta o wszystkich
        marcepankach
        Aniu ubawily mnie twoje historie o myszkach widzę że mamy takie same problemy i
        miękie serduco bo ja też te biedne myszki dokarmiam a mój mąż mnie za to gania
        ale myślę że jakby odgryzły trąbę naszemu trąbkowi bąbkowi to też bym wytoczyła
        wojnę
        Pozdrawiam w ten śliczny dzionek i wysyłam trochę słoneczka do Irlandi
    • edi77 Pampers i Rossmman 09.09.05, 12:25
      Widze, ze czesc maluszkow jest grzeczna, a czesc nie.
      No ale nie ma co sie dziwic...zabki dokuczaja, do tego szoki smakowe (nowe
      jedzonka), a inne maja jeszcze mokro w pupke, bo pieluchy felerne.

      Swoja droga to wczoraj objechalam pol miasta, az znalazlam pieluchy Rossmman,
      ktore polecaly dziewczyny na forum. Wzielam i porownalam Pampersy i Rosmmana,
      no i roznice sa duze we wkladach.
      Pampers ma gruby wklad w postaci waskiego paska na srodku, a z tylu i po bokach
      jest wrecz przeswitujacy, taki cieniutki. Nie dziwie sie ze przeciekaja i tylek
      jest wilgotny, takie g.... nie moze wchlonac siuskow i wyciekaja.
      Rossmman ma gruby wklad w calej pieluszce, ma gumeczke z tylu i sa lepiej
      podkrojone. Jak dziecko podnosi nozki to sie gumka rozciaga i ma wygodnie.
      Rzepy zapina sie troszke wyzej i to tez powoduje, ze dziecko moze swobodniej
      fikac nozkami.
      A juz bylam zalamana, ze nikt nie potafi zrobic normalnej pieluchy. Oby nie
      zaczeli kombinowac z jakoscia jak Pampers.

      Nie wierze Mati spi juz godzine!!! Do tej pory robil sobie gora 40 minutowe
      drzemki. Tfu...tfu...zeby nie zapeszyc.

      Edyta
      • anfi74 Re: Pampers i Rossmman 09.09.05, 13:14
        Edi,
        też wcześniej słyszałam o tych pieluchach wiele dobrego, jeśli znajdę , to jaki
        rozmiar kupować? Są różne "modele" tych pieluch, czy jeden?
        Pampersy nosimy 4 +.

        Ja pospałam dzisiaj po porannym wyprawieniu starszej do 10:25!!! Sama byłam w
        szoku, za to z niczym nie mogę wyrobić i jeszcze na foru zaglądam smile.

        Borówko, wolę już myszy...brrr. Chyba poszła sobie... Wiecie, że ta z sypialni
        wybrała skok z ok 2,5 m niż zętknięcie z nami, ale przeżyła skubana.
        • agaluba zęby /niezęby 09.09.05, 13:49
          bo już sama nie wiem - dziś jest ok, mały pospał do 7.30 i spałby dłużej, ale
          musiałam go obudzic, bo jechaliśmy do instytutu matki i dziecka na kontrole
          tarczycy - teraz spi - już druga drzemka po powrocie. z tarczycą wszytsko ok!!
          kamień spadł mi z serca, jeszcze tylko jedna kontrola w styczniu i po
          sprawie smile)
          został zmierzony i zważony - 7600 i 68 cm - co jest dosyć ciekawe, bo ostatnio
          był mierzony 1 września w damianie i ważył 7960...gdzie się podziało 360 gram
          mojego synka??? czy ktoś to potrafi wyjaśnić?? a jeszcze dziś był ważony w
          ubranku, bo to nowy zwyczaj w IMID...

          a zębów nadal brak - więc już nie wiem o co chodziło z tym marudzeniem, może
          się uspokoi...oby, bo ja godziny liczę do tego egzaminu - Anfi, dziękuję!

          Mały wyrwał przy badaniu stetoskop pani doktór - uznała to za przejaw zdrowia,
          ale i tak mi wytknęla, że waga dziecka jest za niska jak na tabelki.. a on
          tyyyle je!!!

          ale super upał - oby jak najdłużej potrwał!! tyle że w nocy mogłoby spaść choć
          trochę deszczu, bo strasznie się kurzy - okna mam pod grubą warstwą pyłu, ale
          umyję już po egzaminie i nosi się do domu..mieszkamy przy polu i lesie, więc
          muszę codziennie myć podłogi i ścierać kurze, bo nas zapyli..
          no i chętnie pożyczymy słońce do irladii!!!

          całuski dla półroczniaków!!
        • edi77 Re: Pampers i Rossmman 09.09.05, 14:40
          Anfi,
          chyba jest jeden rodzaj, ale nie jestem pewna,bo sklep juz zamykali i nie
          moglam sie przyjzec dobrze. Sa 4 i 4+, sama sie zastanawialam ktore, ale
          wzielam 4 i sa dobre (Mati wazy 8 kg). Nie wiem czy 4+ duzo sie roznia od 4.
        • aronka1 Re: Pampers i Rossmman 09.09.05, 15:00
          Anfi, ja też przeczytałam dużo dobrego o tych pieluchach z Rossmana i skusiłam
          się. Kupiłam 4+. Pampersy używaliśmy 4, ale już chciałam zmienić na większe.
          Te z Rossmana są w takich bordowych paczkach (kierowałam się opinią dziewczyn
          na forum smile).
          Na razie nie zaliczyliśmy żadnej wpadki (tfu, tfu!)!
    • edi77 Zyczenia :) 09.09.05, 12:33
      Dolaczam sie do zyczen dla naszych solenizantow.
      Zycze duzo duzo zdrowka, bezbolesnego wyzynania sie zabkow, szybkiej nauki
      raczkowania, zeby mogly zaspokajac swoja ciekawosc (chociaz my bedziemy mialy
      przekichane wtedy)i bezbolesnych szczepien smilesmilesmile
      Pozdrawiam
      • aga863 Uf przebrnelam przez dwie setki postow 09.09.05, 13:51
        Witamy po dwutygodniowej przerwie,zapewnilyscie mi rozrywke na caly dzisiejszy
        ranek i zamiast sie rozpakowywac to siedze przed kompem.W Polsce bylo fajnie,
        Vicki ochrzczona choc diabelek sie bronil i do samego obrzedu byl jeden wielki
        wrzask a pozniej spala jak aniolek . Jak juz wiecie odbyl sie Pierwszy
        Rzeszowski Zjazd Marcepaniatek ,Bartus to wspanialy maly mezczyzna
        przerastajacy moja Vicki o glowe a jego mama jest bardzo sympatyczna, szkoda ze
        na codzien dzieli nas taka duza odleglosc ale mam nadzieje ze na wiosne
        zobaczymy sie znowu .Co do pampersow w Polsce to sa okropne ,smierdza ,pupa
        caly czas mokra, nie rozumiem jak ten sam produkt moze sie tak roznic ,co noc
        mialysmy powodz .Tutaj uzywam pampersow na zmiane z huggiesami i chociaz wole
        te drogie to w zadnych nie zdazaja mi sie nocne wpadki .No to tyle na razie
        zaspokoilam ciekawosc i moge isc sie rozpakowywac .
        A I DZEKUJEMY ZA ZYCZENIA ,CALUSKI OD VICKI DLA WSZYSTKICH
        pozniej puszcze zdiecia Vicki i Bartusia na zobaczcie ,Anfi a ttobie przesle na
        gazetowy
    • m.marysienkaa Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 09.09.05, 22:05
      coś mi się chyba internecik popsół. Dlaczego u ciągle 5 wrzesnia?
      • socka2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 09.09.05, 22:18
        wszystkiego najlepszego wszystkim polroczniakom!!!!
        • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 10.09.05, 08:51
          A moj jest chory katar i kaszel do tego ma chrypke zarazil sie od Emi,chyba moge
          podac mu wapno?
          • borowka78 znowu laba:-) 10.09.05, 12:46
            Dla wszystkich pólroczniaków-spóźnione, terewźniejsze i przyszłe-życzenia-
            samych słodkości i radoścismile

            A my dziś wieczorkiem jedaiemy do moich rodziców-znowu laaaaaabaaaaaaaaa!!
            hurrrrasmile Ogródek, wylegiwanie sie itd...ehhhh jaki mam z tego powodu
            doskonały humor.

            A mój Mały zjadł dzisiaj 300g domowej zupki (w miare rzadka, bo musze mu jakos
            płyny przemycać, bo pić herbatek i soczków nie chcesad ). Ale żarłok, co nie??

            Kseniu-wapno chyba mozesz podac. Mój jak ostatnio miał infekcje dostawał
            Cebion, do noska woda morska lub sól fizjlogiczna. Przeszło.

            Hmm..rzeszowskie spotkanie e-mam już było, a kiedy będzie poznańskie????

            Miłego weekendu.
            • luxfera1 Pół roku... 10.09.05, 15:37
              nie mogę uwierzyć że tyle już za nami.
              Tyle sie zmieniło.Wszystko poszło łatwiej niż w najsmielszych marzeniach.
              Remis pięknie sie rozwija.Choćby człowiek nie chciał to pewnie z 20 razy
              dziennie musi sie usmiechnąc do szkarbika.Tyle radości i tyle szczęścia w
              niespełna 7 kilogramachsmile

              Wszystkiego co dobre i piekne dla półświeczników byłych,obecnych i przyszłych.
              • xsenna Re: Pół roku... 10.09.05, 17:37
                Tak sie zastanawiam czy moge malego na noc wysmarowac takim kremem typu Wick
                zeby go rozgrzac mam taki dla niemowlakow ale tam pisze zeby tylko na ubranko,w
                celu lepszego oddychania.Moja Emme to jak wysmaruje to na drugi dzien jak nowo
                narodzona.Myslicie ze moge zaryzykowac.Wszak to jest od 3mca zycia.
              • xsenna Re: Pół roku... 10.09.05, 17:39
                Jejku ja zawsze zapominam wszystkiego najlepszego dla naszych polroczniakow nam
                zostalo tylko 9dni,i pomyslec ze tak niedawno zgadywalam kiedy bedzie TEN DZIEN.
                • anfi74 Re: Pół roku... 10.09.05, 18:02
                  Całuski ogromniaste dla Lidki, Julci i Remisia, rośnijcie zdrowo i radośnie!

                  Kseniu, zdrówka też Louisowi życzymy, jak mały ma problemy ze skórą to po maści
                  rozgrzewającej może mieć odczyny alergiczne, ponoć często się zdarzają.
                  • olusia_a Re: Rossman pieluchy.. 10.09.05, 20:32
                    dzisiaj byłam w sklepie i kupiłam te pieluchy z Rossmana promocja jest na nie
                    27zl z groszami rozmiar 3 - sztuk 68 Paulinka ma 6,5 kg....
                    wypróbujemy - tez słyszałam ze sa całkiem dobre, zobaczymy - pochwale sie
                    jutro...

                    OCZYWISCIE STO LAT DLA POŁROCZNIAKÓW!!!!!! BUŻKA
                  • xsenna Re: Pół roku... 10.09.05, 20:49
                    anfi74 napisała:
                    >
                    > Kseniu, zdrówka też Louisowi życzymy, jak mały ma problemy ze skórą to po maści
                    >
                    > rozgrzewającej może mieć odczyny alergiczne, ponoć często się zdarzają.
                    >
                    Wlasnie tez o tym pomyslalam,posmaruje tylko stopki.
                    • magda9945 Re: Pół roku... 10.09.05, 21:46
                      Najserdeczniejsze życzenia dla wszystkich solenizantów.
                      Moja Julka to takie żywe srebro nie usiedzi w miejscu ani chwili cały czas
                      prcują jej rączki, nóżki i buzia.Co to bedzie jak nasze szkraby zaczną biegać?
                      Wczoraj mała zaliczyła upadek z tapczanu ,oczywiście pod opieką taty.Na
                      szczęście mamy niskie łóżko.Mój mąż był zdziwiony jak to się stało,zamknął oczy
                      tylko na chwilę.
                      Kseniu gdybyś zdecydowała sie na tę maść to może najpierw natłuść czymś
                      dodatkowo skórę.
    • anfi74 To już "letka" przesada... 10.09.05, 22:15
      Gdzie Grochalcia??? Gdzie Magdek??? Co z Wami???

      I niedługo chyba będę łysa, a dopiero się cieszyłam, że tym razem mi włosy nie
      wypadają... ha, ha ha! Wyłażą stadami, Wam też?
      • xsenna Re: To już "letka" przesada... 10.09.05, 22:34
        Mnie nie wylaza,a farbuje na okraglo.
        • kuki77 Witam 11.09.05, 10:27
          Właśnie weszłam do domku, wróciliśmy z Tunezjismile.Mój Michaś ma dzisiaj pół
          roczku.Na wakacjach było cudnie,a moje dziecko jest po prostu
          bezproblemowesmile.Napiszę coś później a na razie idę spać bo padam na twarz.
          • xsenna Re: Witam 11.09.05, 11:38
            Sto lat dla Michasia.
            • annka12 Re: Witam 11.09.05, 21:41
              Cos nie tak z moim komputerem czy bardzo pusto tu dzisiaj???
              Życzenia dla Michala i Jakuba chociaz jego mama chyba juz tu nie bywa No trudno
              ale zdrowko dla malucha zawsze sie przyda
              Ciagle bardzo cieplo tutaj z z zapowiedzianych burz to tylko sie zanosi i nic z
              tego nie wynika Pranie zostawiam na balkonie najwyzej bede suszyc od nowa bo
              prawie suche Lulu wczoraj zalatwila fotelik samochodowy bo ona zalatwia sie raz
              na kilka dni w slusznej ilosci i wyszlo wszystko z pieluchy potem jej cudne
              ciuszki i wyladowalo na foteliku samochodowym w drodze na wiessmile
              Juz bylo gorzej raz - w autobusie natrasie Zakopane Krakow aromatyczny zapach
              unosil sie w autobsie a moje dziecko bardzo szczesliwe i zadowolone z siebie
              Pozdrawiam wszystkich
              • ainaw Re: Witam 11.09.05, 22:33
                A ja wróciłam właśnie z Rodos smile
                Lenka pobyt i podróż zniosła super!

                Dziewczyny, wyślijcie mi też książkę kucharską, pls.
                Lenka co prawda wciąż tylko na cycu, ale już niedługo zamierzam jej dać do
                spróbowania jabłuszko, bo tak się wpatruje w nasze jedzenie, ze staje kołkiem w
                gardle wink

                Rozwój motoryczny bez większych zmian, ale za to wydaje mi się coraz
                bardziej "kumata".

                Agaluba, nie daj sobie wmówić głupot z tymi tabelkami! Przecież 7600g na ten
                wiek to zupełnie ok! Przesadziła baba!
                Buziaki dla wszystkich połroczniaków
    • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 12.09.05, 08:59
      No i rozchorowalismy sie na dobre,idziemy do lekarza Emma az sie dusi od kaszlu
      maly ma straszna chrype a ja zawalone gardlo(tez zawsze mam chore)Synus w ogole
      obudzil sie z krzykiem i nie moglam go uspokoic juz myslalam ze to moze uszy,ale
      potem spal cala noc.Ide z Emma do lekarza to i niech jego przebadaja.Chcialam
      zeby ja zaszczepili przeciw grypie ale oni dzieci nie szczepia bo nie ma po co
      (wyrosna)I takim oto sposobem nie pozbede sie wirusa z domu bo Emma choruje caly
      czas oprocz wakacji.No a wczoraj jeszcze sie dowiedzialam ze moja kuzynka ktora
      tu jest od marca,jest w ciazy.Mloda bo 20 lat,caly czas twierdzila ze jest
      bezplodna(nie majac zadnych badan w tym kierunku)Ja jej mowilam ze napewno jest
      ale ona nie napewno nie bo jak miala 14lat chorowala na jajniki i ma
      niedrozne,mhm no to chyba sie udroznily.Z nia tez ide do lekarza.
      • annka12 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 12.09.05, 09:42
        Witam ponownie
        Zdrowiej Kseniu wraz z rodzina To chyba te wiatry i deszcze tak wplywaja na
        wassmileJa wlasnie nie znosze klimatu w Anglii przez te cholerne wiatry a moj
        twierdzi ze to w Polsce jest bardzo zimno Moze i est zimno ale nie wieje przez
        caly rok Raz pojechalismy do Scaraborough na wybrzezu i nie mozna bylo isc pod
        wiatr tak wialo Ughhh Nie cierpie wiatru.....
        Rozbawilas mnie tymi jajnikami i udroznieniem Wychodzi na to ze faktycznie sie
        naprawily Ja sie smialam ze mialam 50% mniej szana na ciaze bo usuneli mi jeden
        jajnik czyli uprawialismy seks co 2 dzien Ale chyba co nie ten 2 dzien skoro
        mamy Lulunie Ale dla nas to cudowny prezent od Losusmile
        Buziaki
      • anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 12.09.05, 09:50
        Kseniu, zdrowiejcie szybko!

        100 lat dla Michasia i Marcinka smile.

        Ja też kupiłam te Rossmany, testuję powoli, nie rozczarowały mnie na razie.
        Obawiałam się, że nie będą dobrze wchłaniały wilgoci, ale pupa była naprawdę
        sucha! Czasem w pampersach robiły się takie odgniecenia na pupci typowe dla
        wilgoci. Jeszcze przetestuję w nocy.

        Dziewczyny, jak u Was z pokarmem? Ja mam wrażenie, że jest go dużo mniej.
        Piersi już niemal normalnej wielkości, rzadko są "przepełnione", mały dość
        często wisi, mimo rozszerzania diety. Kiedy go przystawiam, to mleko jest,
        napływa, ale chyba to za mało...
        • annka12 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 12.09.05, 09:59
          Lulunia spi a ja siorbie kawe i moge sie wykazac na forumsmile
          Anfi ja mam tak samo Nie pamietam uczucia przepelnienia w piersiach ale to
          chyba dlatego ze jak czytalam organizm mamy przystosowuje sie do potrzeb
          dziecka Tak tylko znowu czesto karmie mala w nocy 19, 23, 3,5, 7, mniej wiecej
          z malymi odchyleniami
          Ale mysle ze mala najada sie bo nie placze ani nie jest zniecierpliwiona Coraz
          trudniej sie karmi bo wszystko ja rozprasza ale najada sie bardzo szybko Nie
          wiem ja sie nie martwie i mysle ze u ciebie jest wszystko w porzadku jak
          mleczko naplywa Wszak piersi tp male fabryczki mleczka a nie magazynysmile
        • annka12 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 12.09.05, 10:00
          Serdeczne zyczenia dla kolejnych maluchow konczacych 6 miesiecysmile))
          • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 12.09.05, 11:11
            U mnie tez bez przepelnienia,ale ostatnio jedna byla jak balon bo poprostu caly
            czas z niej karmilam i sie nadprodukowalo,kombinowalam zeby to zmienic i dzisiaj
            juz ok,czyli dwie "skarpety",ale maly sie najada.
            • olusia_a Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 12.09.05, 13:02
              u mnie tak samo z tym karmieniem jak u was... Paulinka je czesto w nocy
              - o 21 idzie spac
              - potem je o 1-3-6-9
              To juz pol roku karmimy
              • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 12.09.05, 13:29
                No to gratulacje,moja Emma to dopiero raczkowala jak miala 8mcy,ale przedtem to
                chodzila przy meblach.
    • magdar-g poczekajcie!!! 12.09.05, 15:26
      o rany, ale miałam zaległosci - na przeczytanie Waszych postów zużyłam dwie
      drzemki Nadusi

      1) Najserdeczniejsze życzenia dla Wszystkich Marcepaniątek obchodzących
      połowinki!

      2)a umnie było malowanie, potem kupa sprzątania - z przewagą kupy, a pózniej
      mężuś przyniósł nam wirusa - i chorowaliśmy po kolei:on, Nadusia i ja ;

      z tym gardłem to chyba jakiś wirus, u nas takie same objawy jak piszecie,
      najbiedniejsza Nadulka - strasznie sie meczyła katarem (jeszcze nie przeszedł) -
      ja walczyłam z jej babmi w nosie, a ona zaparcie ich broniła (moze macie
      jakieś pomysły na skuteczne usuwanie w/w z noska?) Nadusia już jak tylko widzi
      gruszkę to się krzywi; a furkocze jej tam przeokrutnie i co najgorsze starsznie
      się męczy i denerwuje przy cycusiu
      pediatra nam przepisała nasivin do noska, cebion i eurespal

      3)a wczoraj mój małożonek miksował zupkę dla Nadusi obryzgujac świżutko
      pomalowane sciany, świeżutko wypraną i wyprasowaną firankę i wypucowane szafki
      kuchenne

      poniewaz zmiksował tej zupki całe wiadro zastanawiam sie czy można to jakoś
      zamrozić=bezpiecznie przechować by móc później z tego korzystać; praktykujecie
      coś takiego?

      4)domek wysprzatany poza biezącym zuzyciem (patrz wyżej) a została mi tylko
      tona prania i dwie prasowania;

      Anfi
      w którymś tam poście zadałas pytanie ile mięsa, właśnie byłam u pediatry i ta
      zaleciła w ilości takiej kostki ok 1,5 cm na 1,5cm (dawka dzienna)

      Książka kucharska
      czy mówicie o tej?
      republika.pl/agszy/babycook.zip
      • anfi74 Re: poczekajcie!!! 12.09.05, 16:28
        smile))))... jakbym o swoim mężu czytała, ale za chwilę się zreflektowałam - on i
        mikser? Nieee...

        Nadusi nic więcej nie poradzę tylko, żeby się szybko pozbyła paskudnika. Wiesz,
        że nasivin max. 5 dni, bo potem może powstać katar "polekowy". Późnniej zamień
        na sól fizjologiczną np. Tetrisal.
        • magdar-g Re: poczekajcie!!! 12.09.05, 18:59
          no własnie nasivin mamy zapisany przez 3 dni; o tetrisalu nie słyszałam, ale w
          lzejszych przypadkach "polowań na baby" używam Sterimaru

          3 drzemka Naduli - więc piszę dalej:
          *Nadusia waży 7,200 kg - czyli średni średniaczek na forum
          *nie ma zębów - też ciągle mi się zdaje, że już, juz cos widzę - fatamorgana
          *ruchowo - nic nowego, może lepiej siedzi; siada sama, ale z pozycji półleżącej
          np. z leżaczka i siedzi pod warunkiem, że czegos się chwyci (np. ramy leżaczka)
          *więcej gada, smieje się i interesuje otoczeniem
          *i ciagle zbyt często budzi się na cycolka smile
          ja już chce wrócić do naszej małżeńskiej sypialni, na nasz małzeński materac -
          mąż już się tam wyniósł - na poczatku bo chory i zeby zarazków nie roznosić i
          został tam (zazdroszczę mu!!!) - aha: nasza córeczka spi w swoim pokoiku, do
          jakiejś 1.00-2.00 w swoim łóżeczku; a my siedo niej wprowadzilismy i spalismy
          (ja nadal) na moim starym panieńskim łózku - które jest za wąskie, za krótkie,
          za twarde i okropnie skrzypi przy każdym ruchu. Mężulek odpadł - jesteśmy w
          separacji

          Wydaje mi się, że tankuje tą Nadulkę do pełna - sinlacu zjada juz od 150ml do
          200ml; moja mama twierdzi, że póki będę ją karmiła piersią, to będzie sie w
          nocy budziła na cycola - nie tyle by zjeść tylko na cycolka
          dzisiejszej nocy oudziła sie 1.20 i do 5,30 spała z moim biustem w buźce, zadne
          podmianki na smoka się nie udawały - wybudzała się - cyca broniła jak
          niepodlełości, więc po pierwszych walkach ja sie poddałam, bo też chcialam
          pospac
          może na noc podawać tą wodę???
      • ainaw Re: poczekajcie!!! 13.09.05, 20:49
        Magdar-g, do wyciągania z nosa świetne jest takie ustrojstwo Frida. Mozna kupić
        w aptekach. Wyciąga sie dziecku gluty za pomocą specjalnej rurki ssanej prze
        mamę lub tatę (po drodze jest oczywiście filtr, który zapobiega przedostaniu
        sie zawartości noska malucha do naszego gardła, ble smile). U Lenki sprawdza sie
        rewelacyjnie smile. Filtry są wymienne. Urzadzenie kosztuje 25 zł, więc nie
        majątek.

        Ja też się zaczęłam zastanawiac nad drugim dzidziusiem. I też pomyślałam, ze 2
        lata to dobra różnica... Ale gdybym jeszcze miała gwarancję, że drugie też
        będzie takie grzeczne jak Lenusia...

        Kuki, a skąd wzięłaś swoja opiekunkę? Ja własnie szukam i mam taką masę
        wątpliwości...

        Przyśle mi któraś książkę kucharską?
    • magdar-g Sign2Baby czyli Migaj do swojego dziecka 12.09.05, 21:24
      jakiś czas temu w GW przeczytałam artykuł na w/w temat. Było tam o tym, że już
      6 mies. dziecko można uczyć języka migowego - jedno słowo poznaje w 3-4 tyg.
      Były przytoczone historyjki tego typu: "...13-mies. synek nie mógł zasnąć.
      Kręcił się w łóżku, wreszcie zamigał do mamy trzy znaki: miś, drzewo, zabawa.
      Mama przypomniała sobie, że w ciągu dnia chłopiec bawił się w ogrodzie na
      kocyku misiem. Zabawka została pod drzewem. Gdy trafiła z powrotem w objęcia
      chłopca, ten po chwili zasnął." Inna historyjka to taka, ze dziewczynka włożyła
      sobie palec do buzi,a potem wykonała zank oznaczający "boli"; okazało się że
      wyrzyna się jej pierwszy ząb.
      Było o badaniach prowadzonych na ten temat - że dzieci, które migłay jako
      niemowlaki są inteligentniejsze i w ogóle (dużo lepsze). A teraz badania takie
      sa prowadzone w Polsce przez niejaką Danutę Mikulską, która poszukuje chetnych
      rodzin do eksperymentu.
      Co Wy na to?
      • magdar-g spotkanie warszawskie 12.09.05, 21:33
        zapomniałam dodać jak w temacie, że również jestem ZA;
        wprawdzie jestem podwarszawska, ale, gdyby udało się ustalić bliższe mi miejsce
        (tzn. północny-wschód wa-wy) albo bliżej centrum - może zoo?
        • xsenna Re: spotkanie warszawskie 12.09.05, 22:23
          Tez czytalam ten artykul i jest to wcale nie glupi pomysl.No a lekarz nam
          powiedzial ze mamy zawalone gardla cala trojka.Narazie paracetamol a jak nie
          minie do srody to mam wykupic antybiotyk.
    • qcharzowa Marcóweczki, jestem wreszcie!! 12.09.05, 23:27
      Kochane moje, ale mam zaległości!! Ostatnio troszkę jeździliśmy, 10 dni nad
      morzem, potem weekendy u teściów, wesele pod Kielcami itp. Narobiło się
      zaległosci, kiedy ja to wszystko przeczytam, chyba wydrukuję sobie Wasze posty
      jako książkę smile
      u nas wszystko w porządku oprócz jednego, kończą mi się dni urlopowe i niebawem
      muszę wracać do pracy, a dodam, że jest to dla mnie koszmarem od jakiegoś
      czasu, nie wyobrażam sobie zostawić Nikoli, mimo że ma siedzieć z Nią teściowa.
      Jak jeszcze pomyślę o jesieni i coraz krótszym dniu chce mi się płakać.
      Nikolka skończyła 9 września pół roczku, waży teraz 6850 i ma 67 cm "wzrostu",
      jest pogodną, uśmiechniętą dziewczynką. Coraz częściej śmieje się w głos,
      ładnie podciąga się do siadania jak łapiemy Ją za rączki, przerzuca się sama na
      brzuszek. Jest światełkiem w naszym życiu.
      Ciągle karmię piersią, ale dodatkowo wprowadzam też owocowe soki i warzywka w
      postaci zupek, z ich jedzeniem bywa różnie smile
      obiecuję zaglądać do Was częściej.
      całuję wszystkie Marcóweczki i Pocieszki
      Aneta
      • borowka78 :-) :-) :-) 13.09.05, 06:52
        Witam po krótkiej przerwie. Spokój na forum, więc zaległości w czytaniu nie
        ma...uffffsmile Razem z Marcinkiem byczymy sie u moich rodzicow. POgoad troche
        sie popsuła, ale to w całodziennych spacerach w niczym nam nie przeszkadza.
        Mały jak zwykle radosny, w nocy spi po 11 godzin, w dzien szaleje. W koncu mamy
        królika z hodowli, wiec Mały zajada sie obiadkami domowej roboty. Łasuch z
        niego niesamowitysmile. Od 3 dni pije (w końcu) soczki....ze zwykłego kubka. Tak
        smiesznie dziubek otwieral jak widzial nas pijacych, wiec teraz ona sam juz to
        robismile.
        Naczytalam sie0statnio o tych Pampersach, ktore zreszta sami uzywamy. NIby
        MArcinek odpazren nigdy niemial, ale zapach pieluch pozostawial duzo do
        zyczenai. Wczoraj kupilam Rossmmana, musze przyznac, ze sa calkiem niezle.
        Jesli nic sie nie bedzie dzialo, zaczniemy je uzywac. Dziecko ma sucho i
        oszczednosc w jednymsmile

        Hmmm....ja juz w głowie planuje...kolejnego dzidziusia. Pisalam kiedys, ze
        najpierw wróce do pracy, a potem tak za jakies 4-5 lat kolejene, a tu zmiana.
        nie tak opd razu, ale kolejne szzcescie powinno pojawic sie na wiosne
        2007...czyli 2 lata po Marcinku. Mąz na razie o tych planach nic nie wie i
        chyba sie szybko nie dowie. MOze jak juz plan w zycie bede wprowadzac??? Fajnie
        by było miec dwójke przed 30-tką...Takie sa moje marzenia i plany,
        popieracie????

        Pozdrawiam serdecznie,
        • anfi74 Re: :-) :-) :-) 13.09.05, 08:44
          Wszystkiego naj, naj dla półrocznej Patrycji.

          Witajcie wypoczywające zguby wink. Co do pieluch Rossmana, nadal jestem
          zadowolona, tylko rozmiar muszę większy kupić niż Pampers, teraz mamy 4+ i
          Rossmany są "mocno dopasowane".
          Bartuś pełza do tyłu jak torpeda i przymierza się do raczkowania, pupę zadziera
          do góry i będąc na czworakach nie bardzo wie, co dalej z tym fantem zrobić,
          dlatego kiwa się w przód i tył. Sam nie siada, tylko z poz. półleżacej da radę
          się podnieść i siedzi samodzielnie, kiedy ma pod rączkami np. blat, kiedy go
          nie ma po kilku sek. "kłania się". Za godzinkę lecimy na szczepienie, WZW.
          • xsenna Re: :-) :-) :-) 13.09.05, 08:57
            No dzien dobry o poranku,wkoncu zaczyna sie robic tloczno u nas bo ostatnio cos
            cisza byla.
            Jak ja nie znosze kataru,maly strasznie sie meczy pomimo ze zakraplam mu i
            nasivin i sol morska to i tak nosek zapchany,ale co jest dobre to to,ze jak
            siedzi to mu wszystko wylatuje,katar jest przezroczysty czyli dobrze.Co do
            pelzania to on tez zadziera dupke do gory,ale ogolnie to najlepiej wychodzi mu
            czolganie.U mnie dopiero dzisiaj zaczely sie wiatry konkretne brr,niestety i tak
            z nim wyjde bo przejelam zasade ze bede wychodzic codziennie,zeby sie
            zahartowal(to przez te chorobska Emmy,)do tej pory mi sie udawalo.
        • magdar-g Re: :-) :-) :-) 13.09.05, 10:54
          pewnie, ze popieram smile i życze powodzenia w realizacji!! są opinie, ze to
          własnie idealna róznica wieku miedzy rodzeństwem, choc pierwszy rok razem może
          byc trudny. Moja koleżanka, która ma dzieci własnie z 2-letnią róznicą to
          potwierdza - mówi, że na początku się męczyła, kiedy dwulatek chciał sie tulic
          i na raczki a ona musiła zmieniac pieluchy i gotowac zupki niemowlakowi; za to
          teraz (8 i 6 lat)mówi, ze nie czuje że ma dzieci w domu - potrafią same się
          zamknać w pokoju i bawić się tak po kilka godzin

          a u mnie niestety - ja przed (i w czasie) Nadulką miałam takie plany - tzn
          przed 30 dwójka z róznica 2 lat; ale niestety zycie trochę to zweryfikowało: do
          30 brakuje mi niecałe 9 mies - więc może szybciutko, gdyby się udało to bym sie
          wyrobiła w czasie smile smile smile. W każdym bądź razie, ja teraz zamierzam odczekać
          własnie te kilka lat 4-5 może 6? I na wiosnę zamierzam zmienic pracę, bo coś
          czuję, że w tej starej to chyba nie ma już dla mnie miejsca.
          No własnie tyle czytałam pozytywnego o małej róznicy między rodzeństwem, a
          jakie plusy ma taka właśnie 4-6 letnia? Może coś podpowiedzą mi mamy, które
          mają pociechy w takiej odległości??

          Xenna
          u nas także szalał ostry wirus gardłowo-nosowy; pediatra przepisała mi dla
          Nadusi Eurespal, gdyby to nie pomogło, to także czekałyby nas antybiotyki. Ale
          pomogło.
          • agaluba Re: :-) :-) :-) 13.09.05, 11:12
            a ja już po egzaminie ufff - chyba poszło ok, ale wyników jeszcze nie ma, więc
            wole nic nie zapeszać....

            z miksowaniem zupki - TO JA ZNAM TE HISTORIE!!! u nas miksowane przez tatusia
            przysmaki trafiają też na sufit!!! - ostatnio znalazzł się tam koktajl
            jagodowy - i bądź tu babo mądra, jak to doczyścić wink

            ja też wracam do pracy juz niedługo.. mogą mnie wprawdzie szybko z tej pracy
            wyrzucić.. ale to nawet by mnie ucieszyło.. wczoraj się poryczałam, jak
            pomyślałam, że będę musiała zostawić Krzysia na całe dnie - jak jakaś
            histeryczka rozchwiana emocjonalnie po prostu - nie sądziłam, że to się okaże
            takie trudne psychicznie do zniesienia.... nie moge sobie tego wyobrazić..
            pewnie w praniu jakoś to będzie, ale...

            miłego dnia!
        • monikadk Re: :-) :-) :-) 13.09.05, 11:57
          Dzieki wszstkim za przesylanie slonca do Irlandii. Pomoglosmile) Wczoraj piekny
          dzien i dzis tez zapowiada sie slicznie. Wykorzystalam wczorajsza pogode na
          ogladanie mieszkan. Jedno bylo sliczne ale na parterze, zato okolica urocza,
          cicha, zamkniete osiedle. Drugi to byl domek, ale w sypialni nie bylo miejsca
          na lozeczko dla mlodego i sklep daleko i kolo sklepu okolica jakas nieciekawa
          wiec nie bierzemy. Czekam jak jeszcze jeden domek otworza dla zwiedzajacych i
          trzeba sie bedzie niedlugo na cos zdecydowac bo jak nie to most.
          Ja tez tak sobie myslalam zeby cos zmajstrowac dwa latka po Grzesiu zeby nie
          bylo duzej roznicy miedzy dzecmi, ale jesli sie wkoncu jakas babcia do nas nie
          wybierze to nici z tego bo sama nie dam juz sobie rady z dwojka.
          A fajnie by bylo sobie zrobic jeszcze jeden slodki prezent i to tak na 30-stke.

          Co jest z tymi pampersami, bo przegapilam watek? Wlasnie zaczelam ich uzywac.
          Monika
          • iwonaw.1970 Wróciłam z wakacji 13.09.05, 13:16
            Witajcie
            mam chwilkę czasu, przyszłam sie tylko z Wami przywitać. Znając Wasze mozliwośi
            napłodziłyście pewnie przez ten czas 500 postów. Mam nadzieję,że uda mi się je
            kiedyś przeczytać.
            Wakacje w Hajduszoboszlo udały się.Jest to raj dla dzieci. Starsza wymoczyła
            się w wodzie za wszystkie czasy. Maleńka nie sprawiała żadnych problemów.
            Nauczyła się w końcu przekręcać z pleców na brzuch, a starszej (5lat)rosną
            dolne jedynki. Wasze aluchy to penie zaczynają już raczkowaćsmile))
            Kończę. CZeka mnie mnie rozpakowywanie walizek, pranie i takie tam bzury.
            pozdrawiam
            IW
    • anna7777 A u nas wielkie zmiany! 13.09.05, 15:54
      A jednak sie przeprowadzamy.Maz dostal lepsza prace i wynosimy sie juz z
      Toronto do miasteczka Windsor.Miasto nie jest bee jak kiedys pisalam,jest
      spokojne i b. ladne.
      Jestem teraz cala w emocjach i mysli zajete ta przeprowadzka,a tu jeszcze moj
      wyjazd do Polski.On juz jedzie za niecale 2 tyg.,ale wychodzi na to,ze
      rozstajemy sie na 2 miesiace,bo ja tam pojade dopiero po powrocie z Polski.On tu
      jeszcze przyjedzie raz lub dwa przed moim wyjazdem,ale jakos i tak nie wyobrazam
      sobie tego rozstania.
      Ze zmiany cieszymy sie ogromnie ,jak na razie to same plusy jesli chodzi o jego
      prace,bedziemy tez mieli wiecej ( o wiele wiele wiecej) czasu dla siebie ,po
      drugiej stronie rzeki jest miasto Detroit w Stanach,takze bede tam mogla chodzic
      na spacery(to bedzie tylko 15 min. przez most)
      Z drugiej strony jakies sentymenty sie odzywaja.W moim zyciu to juz ktoras taka
      przeprowadzka z kolei,gdzie zostawiam przyjaciol,znajomych i zaczynam nowe zycie.
      Ale sie ciesze ogromnie.
      Tylko jakos tak nie moge tego wszystkiego poukladac w glowie po
      kolei,pakowanie,przewozenie,Polska,zalatwianie,zamykanie spraw.Ach, jakos bedzie.
      Alez sie rozpisalam,ale tym teraz zyje.

      Julka zrobila sie b.marudna,od jakiegos czasu,chyba przez zabki,czesto
      placze,nie umie sama zasnac,albo przy piersi,albo na rekach,czesto placze w
      nocy,czasami nie spi godzine,dwie,ja nie dosypiam.Ale tez pieknie sie
      smieje,sama bawi,rozmawia.
      Ma dwie polowki dolnych zabkow,nie siedzi samodzielnie,choc probuje,podpierajac
      sie raczka i wszedzie wlazi,trzeba ja miec ciagle na oku.

      Na razie to tyle.Ale wymalowalam dzis esej.Jedziemy zaraz na zakupy,bo jeszcze
      zostalo sporo rzeczy na ten wyjazd.Gdybym wiedziala o tej wyprowadzce,to chyba
      bylaby to wiosna.No nic,pa pozdrawiam
      • xsenna Re: A u nas wielkie zmiany! 13.09.05, 16:29
        No to super ze sie zdecydowaliscie,powodzenia.Wiem co czujesz bo za 2 miesiace
        tez mnie to czeka.Tez jestem podekscytowana i pelna obaw.Damy rade wkoncu
        jeszcze tu mamy przyjaciol.
        • kuki77 Re: A u nas wielkie zmiany! 13.09.05, 18:37
          Uff,sprzedałam właśnie Michasia stęsknionej babci i mogę troszkę nadgonić
          forumowe zaległości.
          Za tydzień wracam do pracy i od dzisiaj mam nianie,młody się przyzwyczaja,nie
          jest najgorzej ale dobrze też nie jest.Jakoś nie mogę sobie wybrazić że go
          zostawię ,ale kiedyś musiało to nastapićsad.Michaś ma już dwa ząbki i na
          szczęście ich wyrzynanie przebiega praktycznie niezauważalnie.Na wakacjach
          młody się trochę rozruszał i w końcu zaczął się obracać na boczki i prawie
          siedzi.W Tunezji byliśmy ze znajomymi i 5 innych małych dzieciaczków i jak tak
          na nie patrzyłam jak się bawią to mnie coś wzięło na drugiego bobasa.Gdyby nie
          praca to chyba poszłabym za ciosem i skombinowałabym córeczkę za rok.
          Pozdrowienia dla wszystkich mam i całusy dla kolejnych półroczniaków
        • anna7777 Ksenia 13.09.05, 19:59
          to Wy tez sie wyprowadzacie,czy podroz do Polski sie szykuje,bo nie zrozumialam
          do konca,a jak sie wyprowadzacie to gdzie i dlaczego?Ja taka ciekawska jestemsmile
          • kuki77 Książka kucharska 13.09.05, 22:47
            przebrnęłam przez część zaległych postów i widzę że ominęła mnie książka
            kucharska i w związku z powyższym mam prośbę o jej przysłanie(jeśli ktoś byłby
            tak miły smile










            • iwonaw.1970 Re: Książka kucharska-do kuki 18.09.05, 21:50
              Kuki,
              mam prośbę... Jeżeli dziewczyny przesłały Ci już książkę kucharską prześlij mi
              również na skrzynke gazetową. Dziękuję z góry i pozdrawiam
              IW
              • magdar-g Książka kucharska-do ściągnięcia 19.09.05, 09:52
                republika.pl/agszy/babycook.zip
              • magdar-g Re: Książka kucharska-do ściągnięcia 19.09.05, 09:54
                republika.pl/agszy/babycook.zip
          • aronka1 Mamy ząbka! :-) 13.09.05, 23:02
            Znowu zaległości. Nie wyrabiam z czytaniem. Przez ostatnie dni jestem ledwo
            żywa, nawet nie miałam siły posiedzieć dłużej i poczytać, o pisaniu nie wspomnę.
            W niedzielę był lekarz i zapisał mi antybiotyk.
            To samo, co zwykle. Gardło. sad
            Oprócz tego dopadł mnie tak straszny katar, jakiego dawno nie miałam. Wczoraj
            to już był totalny kryzys.

            Natalia też jeszcze niewyraźna, siedzi w domu, w przedszkolu była tylko 5
            dni. sad Ale to włąśnie przedszkole jest dla niej największą motywacją do
            szybkiego kurowania się. wink

            Lidkę tatuś wywoził do babci, kiedy się tylko dało. Po pierwsze, żeby nie
            siedziała w tych wirusach wink, po drugie nie bardzo miałam siły, żeby się nią
            zajmować.
            Lekarka, która wcześniej była u chorej Natalki radziła dawać Lidce Cebion - 3
            razy po 5 kropli. Tak na wszelki wypadek. Boję się o nią potwornie.

            10-go Lidka skończyła pół roku, a na drugi dzień przebił jej się pierwszy
            ząbek! smile Identycznie, jak u Natalki - pół roku i jeden dzień!
            Lidka siedzi już coraz pewniej, chociaż trzeba ją asekurować, bo się gibie na
            boki. wink Kiwaczek.

            Dziś troszkę poczytałam sobie swoje zapiski o Natalii w pierwszym roku życia. I
            stwierdziłam, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy czeka nas prawdziwa
            rewolucja jeśli chodzi o postępy Lidki. wink Raczkowanie, pierwsze słowa,
            świdome gesty, kroczki itd. Już się nie mogę doczekać. smile
            • margalin Stara bida... 14.09.05, 00:01
              Witam. jak pisałam tytuł to skojkarzyło mi sie te powiedzenia o Amerykanach i
              Polakach: co odpowiadają na pytanie co słychać? ,hi,hi.
              Dziękujemy Aniu za pamięć o półświeczce. Z tej okazji moja dzidzia dostała dzis
              krzesełko do karmienia. Niestety jak na razie nie pomogło na apetyt. Dziś nie
              jadła prawie nic, a usnęła 10 min temu po 2 godz. męczarni.
              Też mamy pierwszą infekcję : katarek i zaczerwienione gardło, ale prawie
              przechodzi.
              Teraz zmora to stanie na głowie i na wyprostowanych nogach. Moze tak bez
              przerwy, podnosi nawet przy tym jedną rekę do góry, ajkby robiła pompki na
              jednym ręku. Poza tym wstaje przy czym sie da. Np.po kapieli ubierałam ja na
              wersalce, złapała sie spódnicy i sobie stała.Nie wiem czy to dobrze dla tych
              chudych nóżek i giętkiego kręgosłupika.
              Nie wiem juz co z tym jedzeniem. Nic nie chce. ZDiś przez cały dzień zjadła
              moze ze 300ml różnych substancji. Pani doktor każe dawać doroślejsze jedzenie:
              mniej rozdrobnione, każde osobno(marchewka, pulpecik i ziemniaczki) i mleko 3.
              Co o tym sądzicie?

              Zdrówka dla wszystkich zakatarzonych i zagardłowionych.
              I co z tym Warszawskim spotkaniem?
              • agaluba Re: Stara bida... 14.09.05, 10:52
                a ja się od Was zaraziłam!!!!!

                Krzyś odpukać zdrowy i mam nadzieję, że okaże się odporny na wirusa..

                miłego dnia!
      • monikadk Re: A u nas wielkie zmiany! 14.09.05, 12:05
        Do brze cie rozumiem. Moje zycie od 8 lat to ciagle przeprowadzki. Jak bylam
        sama i mlodsza to byla to jeszcze jakas przygoda. Potem bylo coraz ciezej.
        musialam sie na dwa lata rozstac z moim mezem bo dostalam stypendium i
        wyjechalam do Chicago a on mosial zostac w Polsce.Teraz jak urodzil sie Grzes
        zrobilam sie jakas strasznie sentymentalna i okropnie tesknie za rodzina i
        znajomymi, a tu znowu nowe miejsce, inny kraj. Ale tlumacze sobie ze to wszstko
        dla naszego dobra.
        Trzymajcie sie z ta przeprowadzka. My juz tez niedlugo przenosimy sie do nowego
        domu tylko jakos nie mozemy go znalezcsad(
        Monika
        • monikadk Ksenia 14.09.05, 12:08
          Gdzie ty sie wyprowadzasz??
          MOnika
          • xsenna Re: Ksenia 14.09.05, 13:14
            Ja sie wyprowadzam na wies do nowego domu,ktory kupujemy.Mam nadzieje ze juz w
            przyszla srode bedzie nasz,i wtedy za dwa miesiace juz zaczniemy sie
            wprowadzac.Troche to za Roscommon i ja nie mam prawa jazdy ale juz ucze sie
            jezdzic samochodem,jakos to bedzie.Na szczescie tu w Irlandii mozna zdac same
            testy i wtedy masz dwa lata zeby wyrobic sobie prawo jazdy a tak jezdzisz na
            tymczasowym z L z tylu na szybie.
          • xsenna Eurespal 14.09.05, 13:15
            Mam go w domu i ile moge dac malemu bo chce sprobowac.
            • mama_wojtusia2 Re: Eurespal i o wszystkim 14.09.05, 13:56
              nam pediatra kazała po 3 ml.
              No a ja znowu jestem zalatana i na nic nie mam czasu sad(((
              Jutro szczepienie a Ala ma katar. mamy juz takie zaległości w szczepieniach,
              że szkoda gadać.
              Mała budzi się po nocach po nic. Przez kilka dni była na samym mleczku,
              bo myślałam że może od jedzenia nie śpi. Teraz te jej nocne pobudki
              zwalam na zęby. Na górnych dziąsłach ma dwa bąble i jakoś nic z nich
              nie wyłazi... Pewnie jej wyjdą jak będzie u babci. Biedna babcia smile
              No a my już niedługo będziemy się pakowali na Rodos smile))))
              A w ostatni piątek zostawiliśmy dzieci z opiekunką i poszliśmy balować.
              Tak balowałam, że w sobotę jakoś miałam kłopoty ze wstaniem wink Fajnie było!
              Ala siedzi i nie siedzi. Na kolanach i w wózku siedzi idealnie i się wścieka
              jak ją kładę ze słowami "posiedzisz sobie jak sama usiądzesz" smile Jak ją
              się posadzi bez oparcia to wcześniej czy później się przewraca. Śmiechy są jak
              Ala chwyta się pałąków od maty i chce usiąść a te "głupie" pałąki się gną smile

              Strasznie współczuję wszystkim wracającym do pracy mamusiom sad Kiedyś to
              przerabiałam i tylko na początku było źle. A potem... czeka się na poniedziałek
              żeby sobie wreszcie pójść do pracy... Mam nadzieję, że Wasze maluchy będą
              grzeczniutkie w weekendy, żeby mamusie nie czekały z wytęsknieniem na
              poniedziałek wink
              • kuki77 Re: Eurespal i o wszystkim 14.09.05, 14:54
                Ja wracam do pracy w poniedziałek sad .Ale dzisiaj mi się śniło że byłam znów w
                ciąży , w sumie to nigdy nic nie wiadomo hi hi.
                Edi77 dziękuję za książkę kucharską.
                Mamo Wojtusia gdzie jedziecie na Rodos, ja byłam 2 lata temu w okolicach
                Lindos,pięknie było smile
                • mama_wojtusia2 do kuki 15.09.05, 09:09
                  nie wiem gdzie będziemy, bo wszystko załatwia nam osoba, która pracuje w biurze
                  podróży i wiemy, że wybierze najlepiej jak się tyklo da, więc nawet nie
                  zapytaliśmy gdzie będziemy smile Pewnie dowiem się na miejscu wink
            • magdar-g Re: Eurespal i jeszcze 14.09.05, 15:09
              Xenna
              eurespal - nam pediatra przepisała 3 razy dziennie po 4mililitry (te 4
              zaproponowała podzielićna 2 - bo gorzkie i dziecko może nie chcieć) czyli tak
              na prawdę podawałam 6 razy dziennie po 2ml. Mozna to dodawać do posiłków - ja
              dodawałam do soczków, herbatki i zupki - własciwie przy kazdym posiłku

              Agaluba
              jesteś posiadaczką sprawniej rozbryzgującego miksera, ale ja nie powiem o tym
              mojemu mężowi, bo jako miłośnik nowinek technicznych tez by taki chciał mieć
              • socka2 Re: Eurespal i jeszcze 14.09.05, 20:45
                Kilka dni czlowiek nie zaglada,a tutaj postow co niemiara smile

                Franio od dluzszego juz czasu bardzo sie slini, doszlo do tego, ze ma cala
                czerwona brode i robia mu sie ranki sad bródke smaruje sudocremem i bambino,
                ale wyczytalam, ze w takich przypadkach trzeba nawet masc z antybiotykiem
                uzywac.
                Oprocz maminego mleczka maly dostaje juz zupki (na razie warzywne) i owoce -
                wszystko sloiczkowe, ale moze sie zmobilizuje i sama ugotuje, bo mama z ogrodka
                przyniosla sporo warzyw.
                No wlasnie, my ciagle w PL u moich rodzicow, do domu jedziemy ok. 10
                pazdziernika - niezle dlugi urlop nam wyszedl.
                Na zobaczcie podziwialam wszystkie maluszki, sa sliczne, no i niektore maja
                niezle osiagniecia (te siedzace i nawet wstajace smile

                Franio nadal budzi sie w nocy na jedzonko (od 2 do 5 razy), poprzestawialy mu
                sie tez godziny spania i zasypia na noc ok 19.30 a wstaje przed 7....ufff....a
                potem ja niedospana chodze. No i chyba niedlugo kolejne zabki beda, bo maly
                gryzie wszystko i wszystkich smile

                pozdrawiamy
                Ania
                • agaluba Powrót do pracy 14.09.05, 22:16
                  to ja zakładam grupe wsparcia dla mam wracających do pracy smile)
                  bo mnie ten powrót przeraża.... buuuu
                  • mama_wojtusia2 Re: Powrót do pracy 15.09.05, 09:12
                    sad((((
                    A może uda nam się spotkac i pochlipać?
                    Ja co prawda nie wracam do pracy, ale popłakać mogę smile
                    jestem do 26 września a wracam 11 października (opalona hi, hi).
                    • xsenna Re: Powrót do pracy 15.09.05, 10:22
                      Maly ma suchy kaszel,i zaczne mu dawac ten eurespal.Socka moj tez ma taka brode
                      i smaruje mu wazelina,no i jakos samo schodzi.Myslalam ze to od mleka ale lekarz
                      powiedzial ze to od sliny.Zaraz jak maly wstanie dostanie butle,napewno bedzie
                      zszokowany,ale chce go powoli zaczac odstawiac i cycus tylko w nocy i na
                      wieczor.A wy kobitki jak dlugo chcecie karmic?Jakos roznie je.Wczoraj zjadl
                      deserek z kleikiem na noc i troszke kaszki,a w dzien tylko troche obiadku.No ale
                      bylam na to przygotowana,ze co jakis czas bedzie niejadek.Za to uwielbia suchary
                      bezglutenowe.No i sie nie lamia, obgryza je zawziecie.
                      • monikadk Re: Powrót do pracy 15.09.05, 11:34
                        No i sie rozpadalo. Ale ma lac tylko dzisiaj.
                        Moj wymarzony domek chyba przepadl. Chyba kiedys zatluke agentow tutaj. Nie
                        dali mi znac ze dom jest juz do ogladania i juz go ktos zaklepal. A lepszej
                        lokalizacji nie moglam sobie wymarzycsad(. Poplakalam sobie troche bo ciezko tak
                        szukac samej nie majac samochodu (narazie boje sie jezdzic po lewej stronie
                        wiec sobie odposcilismy na jakis czas).
                        Ksenia, ale fajnie z tym domem. Mnie strasznie wkorza ze musze wyrzucic tyle
                        pieniedzy w bloto na ten wynajem, no ale jeszcze troche i zbudujemy s obie tu
                        historie kredytowa to tez sie za jakims domkiem rozejrze.
                        U grzeska chyba na przedniej stronie dziasel widze zarys zebow, czy to mozliwe??
                        A ostatnio jak juz pisalam zucilam ta cala diete, obrzeram sie wszstkim do
                        nieprzytomnosci, a szczegolnie deserkami czekoladowymi. Po tym 2tyg obrzarstwie
                        stanelam na wadze i..... nic! Juz nie wiem co mam zrobic zeby przytyc.
                        A wogole to musze cos zrobic z wlosami, albo je zagescic, albo przedluzyc.
                        Nigdy w zyciu czegos takiego nie robilam. Moze ktoras z Was moze mi cos
                        doradzic, jakas sprawdzona metode, zebym wiedziala o czym rozmawiam jak pojde
                        do fryzjera.
                        Monika
                    • agaluba Re: Powrót do pracy 15.09.05, 11:33
                      Bardzo chętnie!!!
                      mam czas do 30 września smile) może w poniedziałek? np. w łazienkach albo innym
                      parku, albo na kabatach w lesie?
                    • agaluba Re: Powrót do pracy 15.09.05, 11:37
                      zjadło mi poprzedniego - pisze jeszcze raz..

                      BArdzo chętnie - może w poniedziałek? jakiś park typu łazienki albo las
                      kabacki? a może na kawe??
                      pozdrawiam,
                      • agaluba Re: Powrót do pracy 15.09.05, 11:38
                        acha..wcale nie zjadło.. no to napisałam dwa razy!
                        • kuki77 Re: Powrót do pracy 15.09.05, 12:04
                          Jeśli chodzi o karmienie piersią to ja się łamię i chyba powoli zaczniemy się
                          żegnać z cycuchem.Zobaczę jak to będzie po powrocie do pracy na razie niania
                          daje małemu do południa moje mleczko w butelce(które zbieram podczas nocnych
                          karmień)potem ma mu dac obiadek a jak w międzyczasie będzie głodny to kleik
                          albo odmrozi mleczko z zamrażarki.Ja na razie mam jeszcze mnóstwo pokarmu więc
                          nie ma problemu, ale nie wiem czy przy nieregularnym karmieniu to wszystko się
                          nie pokręci.
                          Z przyjemnością bym się z Wami spotkała ale mam do Warszawy 100 km,jak
                          dzidziule podrosną to może się kiedyś zorganizujemy na większy zjazd smile
                      • mama_wojtusia2 do agaluba 15.09.05, 13:03
                        Może być poniedziałek. Ja mam samochód, więc moge podjechac gdzie chcesz.
                        Może byc takie miejsce żeby sobie pospacerowac a potem żeby było gdzie pójść
                        na kawę i ciacho smile
                        • mama_wojtusia2 Re: do agaluba 15.09.05, 13:05
                          Aaaa, ja mam czas do 15.30 bo muszę jeszcze zdążyć zabrać Wojtka z przedzkola...
                          • magda9945 Cześć! 15.09.05, 14:35
                            My już po malowaniu.Mała nie chce iść do nikogo kiedy jestem obok nie jest to
                            zbyt przyjemne.Ja już dawno pracuję,ale nie na pełen etat i mam całkiem sporo
                            czasu dla małej.Jedynym problemem dla mnie jest jej częste vudzenie sie w nocy
                            na cycusia bo rano chodzę nieprzytomna.Dziś podam na noc mieszankę,ale boję
                            sie,ze to nic nie da.Może bedzie trzeba zrezygnować z karmienia piersią.
                            Mała siedzi dość stabilnie,ale uwielbia pełzanie i różne kombinacje ciała z
                            pozycji na brzuchu.Ślicznie robi "kosi kosi" i cmoka na psa sąsiadów-ślicznego
                            labradora.Ma różne dni i lepsze i gorsze dziś niestetyten gorszy bo nie chce się
                            sama bawić.
                            Pozdrowienia dla wszystkich półroczniaków już za 2 dni do was dołączymy.
                          • agaluba Re: do mamy Wojtusia 15.09.05, 16:27
                            to poniedziałek - ja też samochodowa, więc nie ma problemu smile) w takim razie
                            może łazienki - ja zwykle się stawiam pod zamkiem ujazdowskim i schodze
                            agrykolą na dół. może 11.00?
                            • mama_wojtusia2 Re: do mamy Wojtusia 16.09.05, 09:43
                              ok. Jeszcze może sobie potwierdzimy w niedzielę wieczorkiem.
                              Coś mi się wydaje, że musimy mieć jeszcze plan B, bo jak będzie lało
                              to raczej nie pospacerujemy. Całe szczęście u nas na pęczki róznych
                              centów handlowych to możemy się gdzieś schować smile)))
                  • qcharzowa Re: Powrót do pracy 15.09.05, 12:53
                    Aguś, mi też zostało niewiele dni z Nikolką w domu i wiesz co, na obecną chwilę
                    nawet nie chcę sobie tego wyobrażać co będzie, szkoda mi każdej sekundy, boję
                    się , że umkną mi jakieś szczegóły, tak dobrze było mi do tej pory z Malutką w
                    domu. U mnie niby problem z głowy, bo siedzieć będzie z Nią teściowa, ale to
                    nie to samo co ja sad Czuję się okropnie, nie dopuszczam do siebie tej myśli, a
                    jak już pomyślę to łzy same napływają do oczu sad Dlaczego młoda mama nie ma
                    szansy pobyć ze swoją najwazniejszą istotką przynajmniej do 3-go roku życia?!
                    • agaluba Re: Powrót do pracy 15.09.05, 16:30
                      no właśnie... jak pomyśle to chce mi sie płakać - a może nie będzie tak źle,
                      ale...a czas tak szybko płynie i październik już tak blisko... i wydaje mi się,
                      że już tak mało czasu mi zostało, żeby być z małym, najchętniej bym go cały
                      czas przytulała...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka