Witajcie!
Właśnie dowiedziałam sie,że miesiac temu sąsiadka urodziła córeczke w
niemczech i co mnie zaskoczyło,to to ,że myślałam ,że bedzie miała szybki i w
miare łatwy poród,ona specjalnie jechała do Niemiec rodzić,okazuje się ,że
rodziła 24 godziny i jak już zaczeła z bólu tracić przytomność to dali jej
zzo,okazuje się ze oni tak pozwolili jej sie meczyc,ponieważ stawiają na
naturalność ale w szoku byłam ,bo u nas to po 12 godz. robią chyba cesarke z
tego co się orientuje.A tak przy okazji to córcia wazyła 2900 i miała 51
cm,więć do najwiekszych nie należała

No ale po 5 dniach wyszły i juz czują
sie dobrze,malutka urodziła się w terminie i jest ok wszystko.
Pozdrawiam