Dodaj do ulubionych

Poród w Niemczech

23.08.05, 07:16
Witajcie!
Właśnie dowiedziałam sie,że miesiac temu sąsiadka urodziła córeczke w
niemczech i co mnie zaskoczyło,to to ,że myślałam ,że bedzie miała szybki i w
miare łatwy poród,ona specjalnie jechała do Niemiec rodzić,okazuje się ,że
rodziła 24 godziny i jak już zaczeła z bólu tracić przytomność to dali jej
zzo,okazuje się ze oni tak pozwolili jej sie meczyc,ponieważ stawiają na
naturalność ale w szoku byłam ,bo u nas to po 12 godz. robią chyba cesarke z
tego co się orientuje.A tak przy okazji to córcia wazyła 2900 i miała 51
cm,więć do najwiekszych nie należałasmileNo ale po 5 dniach wyszły i juz czują
sie dobrze,malutka urodziła się w terminie i jest ok wszystko.
Pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • youngeva Re: Poród w Niemczech 23.08.05, 09:11
      bede rodzic - daj Boze niedlugo - w Niemczch i rzeczywiscie tutaj naturalnosc
      to jakas obsesja, choc zalezy od szpitala. najczesciej zadnych lewatyw, choc
      zzo daja chetnie i ogolnie z cesarka tez slyszalam, ze jak w Pl - jak trzeba to
      trzeba. na zyczenie raczej nie ma.
      za to najwiecej sensacji chyba jest odnosnie pielegnacji noworodka, tutaj to
      juz calkiem jak w buszu smile zadnych kosmetykow, kapiel w mleku matki, spacer z
      niemowlakiem najlepiej od razu w szpitalu i inne takie.
      ale to wszytsko zalezy od poloznych, lekarzy, szpitali.
      pozdr
      • aniapatryk Re: Poród w Niemczech 23.08.05, 10:35
        Nie wiem jak u was miescie ale u nas po 12 godzinach wcale nie robią cesarki,
        siostra moja jedno i drugie rodziła naturalnie po 17-18 godzinach bóli. Ja
        zresztą tez rodziłam pierwsze po 14 godzinach bóli(co 5 minut) i nikt nawet nie
        wspomniał o cesarce
        • youngeva Re: Poród w Niemczech 23.08.05, 13:23
          no mi sie tez wydaje, ze to zaden wyjatek z tym porodem, nie sadze tez, aby w
          Niemczech ktos chcial komus zrobic krzywde. ja jestem zadowolona z obslugi,
          uwazam wrecz, ze czasem to sie bardzo cackaja, w imie natury oczywiscie, ale
          jak dla mnie to tutaj mlode (nie tak bardzo zreszta) mamy sa rozpuszczone i
          maja dziwne wymagania czasem smile
          pozdr
          • kika_kika Re: Poród w Niemczech 23.08.05, 13:44
            w Polsce tez tak jest wink, mam koleżankę która o mało skargi do prezydenta nie
            pisała - jak ją (moim zdaniem) normalnie potraktowali na izbie przyjęć,
            chociaż.... w sumie to nie wiem czy mam już odporność na tą "normalność", czy
            poprostu ona wydziwia.....
    • aniapatryk histerie 23.08.05, 16:15
      no własnie jak sobie przypominam pierwszy moj porod i rozhisteryzowane matki na
      porodówce to normalnie podziwiam lekarzy za ich cierpliwosc,jak mowia lekazre
      80% cesarek jest własnie przez takie histerie, panny krzycza ze je boli, żadaja
      cc, przestaja przeć i normlanie w ostatnich chwilach trzeba robic cc , bo
      dziecko w kanale rodnym klinuje sie a dziewczyny nic zero reakcji ,do ponownego
      parcia.Ja mialam tak histeryczka na swoim porodzie obok, poprostu masakra. A i
      jeszcze widzialam reakcje męża, myslałam ze ginekologowi zęby powibija , w koncu
      goscia wyprowadzono. A pozniej leżałam na sali 8 osobej po porodzie, tu były
      jaja, 2 ryczały non stop ze nie moga karmic, a cycki całe w mleku, ale z tych
      ryków poprostu mleko nie leciało, zreszta nie zawsze leci w pierwsza
      dobe.Słuchajcie możnaby nagrac tragikomedie z takich porodów, dlatego faktycznie
      jak ktos czasami opisuje jaki zły był szpital,lekarze itp to tak ze
      sprostowaniem na to patrze bo pacjentki bywaja tez dziwaczne smile)))
      • hautnah Re: az sie boje samej siebie... 23.08.05, 16:47
        ...jak pomysle o tych bolach i chyba troszke potrafie zrozumiec te "wariatki-
        histeryczki"smile
    • minieczka Re: Poród w Niemczech 24.08.05, 10:12
      Ja mieszkam w Niemczech i bede tu niedlugo rodzc)termin mam za dwa
      tygodnie).napewno napisze jak tu bylo. Na rozmowie z lekarzem w szpitalu , w
      ktorym bede rodzic wytlumaczono mi ze stawiaja na naturalny porod, to prawda i
      wlasnie z tego powodu zadko robia naciecie krocza, no chyba ze jest to
      konieczne. Poza tym jelsli chodzio zzo (tutaj PDA) to podaja je na zyczenie
      rodzacej jesli tylko i kiedy tylko zechce. To nie prawda ze tutaj kobiety
      bardziej sie mecza i musza dluzej cierpiec dla zasady. Poza tym jest tu duzo
      mozliwosci jesli chodzi o sam sposob porodu. kazda sala jest super wyposazona,
      min. w wanne, taka kotare z suplem na ktorej mozna sie uwiesic i rodzic w
      pionie, fotel do porodu itd. Ale tak jak juz wczesnij pisalam, osobiscie sie
      niedlugo o tym przekonam i wtedy napisze cos wiecej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka