r.kruger 24.08.05, 12:20 jeśli zabiera się dla dziecka do szpitala "za dobre czy za drogie" ciuszki lekarze i położne robią się "pazerni"? nie wiem jak to okreslić-że robią wycene i od "bogatszej mamy" wymagają więcej??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
budzik11 Re: czy spotkałyście się z opninią że... 24.08.05, 12:49 Nie, nie słyszałam nigdy nic podobnego. Czego w ogóle lekarze i pielęgniarki moga wymagać od matki? W sensie - łapówki?? Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 Re: czy spotkałyście się z opninią że... 24.08.05, 12:54 Ja też nie słyszałam nic takiego. A skąd wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
gabi72 Re: czy spotkałyście się z opninią że... 24.08.05, 12:56 tez nie slyszalam. a czego moga wymagac wiecej?co to znaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
jasama3 Re: czy spotkałyście się z opninią że... 24.08.05, 13:08 może nie słyszałam ale wierzę że takie rzeczy się zdarzają wkońcu to tylko polska i nasza kochana służba zdrowia..ehh szkoda słów.. ja i tak bede miała używaną wyprawkę (na to się zapowiada) więc mam nadzieję że nie spotkam się z jakimiś dwuznacznymi sytuacjami Pozdrawiam EWA Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: czy spotkałyście się z opninią że... 24.08.05, 14:52 Ale nadal nie rozumiem, czego moga ode mnie żądać? Nawet jakbymmiała ciuszki ze złota... Rodzić będę bez żadnych wodotrysków typu własna położna i lekarz opłaceni z góry, osobna sala, znieczulenie, mąż itd - czego mogą ode mnie żądać?? Nie qumam... No chyba, że chodzi o to, że jak ktoś sobie te extra- usługi wykupi, to rachunek wystawia się przy wypisie i on może być wyższy jeśli zobaczą, że mamy fajne rzeczy dla dziecka... Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger ... 24.08.05, 15:51 już kilka osób zasugerowało mi że jeśli personel widzi markowe ciuszki itp. szuka powodu albo wręcz sugeruje że należy "posmarować" nie mam wprawdzie nic co mogłoby kłuć w oczy ale zastanawiałam się ile w tym prawdy. Jak urodził się Miko mieliśmy bolesne przeżycia,już wiem jak dziecięcy ordynator potrafi "nakłonić" tak twardych w tych kwestiach ludzi jak ja i mąż do "włożenia w kieszeń".Nie chodzi o "wodotryski" ale kiedy chore jest małe dziecko. . . może więc chodzi o to że kiedy personel zobaczy coś drogiego może wymyślić chorobe albo zacząć zaniedbywać obowiązki aby skorzystać-na zasadzie masz kase to się podziel? Odpowiedz Link Zgłoś
tretus Re: czy spotkałyście się z opninią że... 24.08.05, 16:25 Nie spotkałam się z taką opinią, ale tak sobie myślę, że teraz większośc tych ubranek jest taka słodka, nawet jak są używane to porządne proszki działają cuda i raczej tylko mama wie, że to nie nowe (no chyba że jakies plamy zostały, ale u noworodka raczej trudno o plamy z marchewki itp.) Daltego trudno chyba po ubrankach stwierdzić zasobność portfela rodziców. No chyba, że w szpitalu sprawdzają metki (ale te w większości są powycinane, albo wyciągają wnioski na podstawie ubrań tatusia! Odpowiedz Link Zgłoś
asca25 Re: czy spotkałyście się z opninią że... 27.08.05, 13:40 Nie wiem czy to prawda, ale ostatnio byłam na badaniach w szpitalu (zwykłe USG) i wykasowali ode mnie 40zł - wyglądało to dziwnie i tak jakoś po cichu to lekarz powiedział i schował w kieszeń... Możecie nie wierzyć, ale mam wrażenie, że ten państwowy lekarz specjalnie mnie nastraszył małą ilością wód płodowych, żebym poszła do niego na dyżur do szpitala i żeby tam mnie skasować (bo ponoć w przychodni ma gorszej jakości sprzęt)... I to nie tylko moje odczucia, rozmawiałam z innymi pacjentkami tego lekarza już. Dodam też, że z różnych względów, mam fioła na punkcie prawidłowego rozwoju dziecka. Ciążę w zasadzie prowadzi mi dwóch ginekologów- państwowy i prywatny. Państwowy już drugi raz mi wmawiał, że coś jest nie tak, a ja to zaraz następnego dnia sprawdzam u prywatnego i jest OK!!! Ale zapobiegawczo i tak poszłam do tego szpitala... ze strachu, że mogę coś zaniedbać. Ja kupię tańsze ciuszki do szpitala... nie chcę żeby mi wmawiali, ze muszą zrobić dodatkowe, płatne badania, bo coś jest nie tak!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olunia24 Re: czy spotkałyście się z opninią że... 27.08.05, 16:22 no chyba ,że się idzie z metkami do szpitala)))) pierwsze słyszę! Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: czy spotkałyście się z opninią że... 29.08.05, 14:41 A to się chodzi bez metek? Co, trzeba wycinać, żeby komuś w oczy nie wpadło??? To jest chore!! Na szczęście ja nie mam nic drogiego i firmowego, a nawet jakbym miała, to i tak nic bym nikomu nie zapłaciła. A już napewno nie "szeptane" 40zl. za USG w państwowym szpitalu. To już jest przegięcie. Zażądałabym faktury. Co to za płacenie do kieszeni? Odpowiedz Link Zgłoś
anulka59 Re: czy spotkałyście się z opninią że... 27.08.05, 17:53 Nie spotkalam sie z czyms takim no ale w naszej sluzbie zdrowia jest wszystko mozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger asca25 27.08.05, 18:52 U n as jest wiele takich przypadków,ja mojemu ginowi nie połaciłam za usg w szpitalu,ale biorą po 70,80 100.... Odpowiedz Link Zgłoś
asca25 Re: asca25 29.08.05, 12:49 Też mi się dziwne wydawało, że w szpitalu muszę płacić. trudno już, ale że oni mają sumienie specjalnie wymyslać coś, żeby kasę brać!!! Tzn. on nigdy mi nie mówi, że coś jest na pewno źle, ale że go coś zaniepokoiło i trzeba to sprawdzić... Odpowiedz Link Zgłoś
jasama3 Re: asca25 29.08.05, 21:24 co do drogich ciuszków nie słyszłam ale pamiętam że znajoma miala bardzo ciężki poród ponad dobę łącznie a skór..ele nie dali znieczulenia dopuki niezapłaciła dzieciak był owinięty pępowiną prawie co się nie udusił a ona prawie zeszła bo tyle krwi straciła zresztą miała potem transfuzje nieludzkie to dla mnie mam obawy że może mnie coś takiego spotkać spędza mi to ostatnio sen z powiek wogóle zaczynam się ostatnio zamartwiać pewnie jest to też wzmorzone bo niemam męskiego wsparcia... niby możnabyłoby powiedzieć co faceci mogą pomóc ale ja czuje ze byłoby mi o wiele łatwiej ... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś