Dodaj do ulubionych

Czułam się jak na wystawie...

26.08.05, 18:54
Ponieważ od gina dostałam już pozwolenie na spacerki wybrałam się dziś ze
znajomą do pobliskiego parku na ławeczkę. Wogóle nie zwróciłabym na to uwagi,
ale ona to zauważyła i mówi "zobacz jak sięna ciebie patrzą, i to mnie właśnie
najbardziej wkurzało w ciąży"
I rzeczywiście, zaczęłam przyglądać się ludziom, oczy mieli we mnie
powlepiane, jak mnie mijali to aż się głowy wykręcały.
A co dopiero sąsiedzi z osiedla , przecież tyle czasu mnie nie widzieli, z
brzuchem to wogóle a tu nagle taka "niespodzianka"...

Czy wy też zauważyłyście takie przyglądanie się?
Mi to się nie podoba, ale się pocieszam, jeszcze max 4 tygodnie i koniec smile
Obserwuj wątek
    • paulinka84 Re: Czułam się jak na wystawie... 26.08.05, 19:23
      Ja też to zauważyłam juz na początku ciąży. najlepsze i najśmieszniejsze jest
      to, że wyglądam jakbym miała lat 15 a nie 21, więc każdy patrzy na mnie jak na
      biedne dziecko w ciązy. A ja sie z tego śmieje. Sąsiedzi uśmiechają się miło i
      pytają jak się czuję. Kilka dni temu prałam wszystkie ciuszki i pieluszki dla
      dzidziusia a wieczorem poszłam z mężem na spacer. Ciuszki suszyły się w
      ogrodzie, bo była ładna pogoda. I w pewnym momencie jakas babka z osiedla
      (widziałam ją może z 2 razy wczęsniej na oczy) do mnie z tekstem "a ja juz
      pieluchy widziałam jak się suszyły...." Juz nie chciałam skomentować, że i
      pieluchy trzeba wyprać zanim dzidzia się urodzismile Roześmiałam się tylko, bo nie
      mogłam się opanować. Ludzie faktycznie są ciekawscy....
      • maggie2229 Re: Czułam się jak na wystawie... 26.08.05, 19:30
        niestety i mnie to spotkało, czy ja wygladam jakoś dziwniesmile)
        powtarzam sobie tylko, ze my Polacy mamy sporo nieciekawych przyzwyczajeń i
        cech, niestety...
        pocieszam sie, ze moze tak mi sie przygladaja, bo ladnie wygladam w tej ciazy i
        ladnie ją noszę, hi, hi

        ale za to Pani w kiosku za kazdym razem jak wchodzę po gazetę pyta "i jak się
        słoneczko czujesz? bo te upały wykańczają" i jej szczery usmiech rekompensuje
        wszystko, aha, sąsiad raz wniósł mi siatki z zakupami na górę, w sklepie
        osiedlowym Panie ekspedientki wołają mnie na początek kolejki - wiec chyba
        nie jest tak źle...smile
        • kasikk Re: Czułam się jak na wystawie... 26.08.05, 20:23
          hiehie...
          ja z kolei dziś miałam taką sytuację w metrze: wsiadłam, wszyscy siedzący mnie
          obejrzeli i zaczęli oglądać swoje buty (nie bylo wolnych miejsc)
          w sumie smiać mi się chciało
          a poza tym każdy sie gapi na ten brzuch a nie na mnie wink)
          a czasem mam wrażenie, że mają mi za złe szczególnie starsze panie, że nie mogą
          mnie pogonić, żeby usiąść i to jest smutne, bo powinny wiedzieć, jak to jest
          niebezpieczne, kiedy autobus szarpnie
          taka kobieca znieczulica
          młode dziewczyny też mają w d... raczej chłopcy ustępują
          a Wy jak to odbieracie?
          • sylwia_zi Re: Czułam się jak na wystawie... 26.08.05, 21:31
            nie patrzę na ludzi więc nie wiem, czy się przyglądają... Raczej nie, bo w
            żadnym sklepie nikt mnie nie przepuści. Czasem obcy pytają kiedy rodzę. Jeżdżę
            samochodem więc nie mam problemów z komunikacją miejską, za to poczta to jest
            dobre miejsce, bo kobiety w widocznej ciąży obsługiwane są poza kolejnością...
            I tu czasem niezłe jaja wychodzą, jak się babcie plują. Czasem mam wrażenie, że
            te stare k* zapomniały jak to jest być w ciąży. Mam ochotę tak wychować córkę
            aby olewała starych dziadów, ale jeszcze się zastanowię...
            Czasem po prostu jestem wściekła.
    • kika_kika Re: Czułam się jak na wystawie... 26.08.05, 21:53
      smile ja juz od 6 miesiąca zastanawiałam się czy nie zafundować sobie koszulki z
      napisem: "tak, stąd się biorą dzieci", bo też jakoś dziwnie ludzie patrzą na
      mój brzuch. Teraz juz za późno smile ale nastepną ciążę - pewnie przechodzę w
      takiej koszulce big_grin
      • jim100 Re: Czułam się jak na wystawie... 26.08.05, 21:59
        gapią się, gapią
        zwłaszcza jak grałam (teraz już nie daję rady) z moim 4 letnim synkiem w piłkę
        w parku wink
        Monk
    • patoga Re: Czułam się jak na wystawie... 26.08.05, 22:15
      A jutro wybieram się do hipermarketu, bo jeszcze zapomniałam kupić lampkę nocną,
      będzie to okazja do sprawdzenia gorzowskich mieszkańców-pasażerów linii
      autobusowych smile a przy okazji wypróbowanie kas dla ciężarnych. Heh już myślałam
      że tego zaszczytu nie dostąpię, ale teraz w domu już mnie nic i nikt nie zatrzyma smile
      A i czeka mnie jeszcze wyprawa na pocztę ale tam obawiam się że nikt mnie nagle
      nie będzie zauważać uncertain
    • gocha34 Re: Czułam się jak na wystawie... 26.08.05, 22:33
      Mnie wkurzają sąsiadki"to jeszcze chodzimy?","jeszcze z brzuchem?"itd. itp. i
      tak kilka razy dziennie odpowiadać każdej po kolei....mam nadzieję że niedługo
    • isia_50 Re: Czułam się jak na wystawie... 27.08.05, 06:37
      Hihi, mnie też ubawiło, jak dwa tygodnie temu wybrałam się z córą do ZOO.
      Chodzimy, oglądamy, w końcu zmęczone usiadłyśmy na ławce i pijemy soczek. Obok
      nas przechodzi rodzinka (mama, tata i na oko 3 letnia dziewczynka). Rodzinka
      zatrzymuje się przy mnie, a mama mówi do swojej córeczki:
      - "widzisz ta pani ma w brzuszku dzidziusia, stąd się biorą dzieci" - a ja na to
      - "nie, dzieci przynoszą bociany, trzy wybiegi dalej"
      Ja po prostu zostałam eksponatem w ZOO...
      • kasikk Re: Czułam się jak na wystawie... 27.08.05, 09:08
        dobre big_grinDD
        no to namieszałaś małej w głowie smile)
        ale ludzie też powinni się zastanowić...

        co do poczty - mam sposób - pytam grzecznie, kto teraz podchodzi do okienka, a
        później, czy moge przed nim. jakos każdemu głupio odmowić wink)
        • miimiimii Re: Czułam się jak na wystawie... 27.08.05, 11:30
          a ja "znielubiłam" ludzi przez ciążę. nie lubię kiedy się na mnie gapią!
          wścieku dostaję normalnie! gapią się jak na ufo, ale sterczę w kolejkach
          słaniając się na nogach.. przytyłam niby tylko 9kilo, ale 20% mojej wagi sprzed
          ciąży, to spore obciążenie dla kręgosłipa i organizmu wogóle..
          pocieszam się, że już tylko 32 dnismile)) a itak wszystko wskazuje na to, że
          szyciejsmile
    • patoga Re: Czułam się jak na wystawie... 27.08.05, 12:57
      Kolejka do kasy była długa, przechodziłam ze trzy razy bo to akurat przy dziale
      dla dzieci, to ludzie ze strachem w oczach patrzyli czy się zbliżam czy nie smile
      No i nadszedł ten moment, wybiłam się odrazu na prowadzenie i panią stojącą na
      samym początku poprosiłam o to bym mogła być obsłużona przed nią ponieważ jestem
      uprzywilejowana, pani nic nie odpowiedziała jednak nie zaprzeczyła więc wyszło
      na moje.

      A moja niunia nie lubi jeździć autobusem, jak tylko pojazd ruszył to się
      zapierała wystawiając dupcię z jednej i nogi z drugiej strony, śmiesznie mój
      brzuch wyglądał smile

      Znajoma z widzenia którą spotkałam skomentowała : Jezu ale wielki!!!

      No oczywiście brzuch...
      • hautnah Re: Czułam się jak na wystawie... 27.08.05, 17:32
        no to mnie sszokowalyscie, bo ja myslalam, ze w polsce traktuje sie bardziej z
        szacunkiem kobietki w ciazy. tu (w niemczech) mozna o tym absolutnie zapomniec,
        by ktos ustopil miejsca w autobusie. a ostatnia jak w markecie zapytalam faceta
        czy mmnie przepusci, to myslalam, ze mnie zje wzrokiem. ale i tak
        sie "wepchnelam"smile
    • e-go Re: Czułam się jak na wystawie... 27.08.05, 20:06
      ja też zaczynam przestawać lubić ludzi, nawet znajomych....
      gapią się jak na jakiś okaz, to fakt, ale akurat z tego sobie nic nie robię
      tylko "toczę" się dalejwink
      najgorsze jest dla mnie jadnak jak ktoś mówi "ale masz wielki brzuch" !!!!
      no choroba ! przecież mam dziecko w brzuchu, które nie rodzi się wielkości
      myszki, tylko ma co najmniej 3 kilo !!!! grrrrrr.... mam ochotę wtedy warczeć wink
      pewnie przesadzam, ale co tam
      wcale taki wielki nie jest - jakieś 100 cm w talii big_grin
      nie wiem dlaczego akurat na tym punkcie mam małego fioła smile))
      pozdr
      Gosia & Jupik


      • ninjo Re: Czułam się jak na wystawie... 29.08.05, 12:19
        ja wlasnie wrocilam z wyprawy po urzedach... najpierw jeden urzad gminy:
        wymeldowanie, pozniej nastepny: zameldowanie, pozniej dowod osobisty... Slowem
        3 potezne kolejki.
        Stwierdzilam, ze dosc juz sie naczekalam w kolejkach w ciazy i teraz juz wiecej
        nie bede. I nawet udalo mi sie wchodzic bez kolejki (nie wszystkim sie to
        podobalo... ale panie w okienkach bardzo mile), chociaz i tak zeszlo sie 2
        godziny...
        Ninjo z Natalka
    • aisza24 Re: Czułam się jak na wystawie... 29.08.05, 11:02
      Ja juz nie moge znieść spojrzen zwłaszcza starszych pan, które cale dnie
      wysiaduja na ławkach i beszczelnie wszystkich obgaduja. Ja równiez wygladam
      młodo, dają mi średnio 20 l, choc mam 24 i takze odnosze wrazenie, ze ludzie
      patrzac na mnie, mysla "biedne dziecko".Generalnie mam to gdzies i dumnie
      paraduje z brzuszkiem.jednak wkurzaja mnie te baby i ich wscibskie spojrzenia.
      Męzczyzni z reguly tak nie spogladaja na Nas, takie mam wrazenia i ogolnie sa
      milsi. No moze poza panem, który siedzial w autobusie w sobote i udawal ze mnie
      nie widzi, a ja biedna stalam obok niego przez blisko 25 min,gdyz zmuszona
      bylam jechac w ten upal autobusem. No coz, przyzwyczailam sie, ze nikt nie
      ustepuje mi miejsca...
      • andzia761 Re: Czułam się jak na wystawie... 29.08.05, 12:38
        ja najchętniej zaszyłabym się w domu na te ostatnie tygodnie a tu akurat ie ma
        przeszkód aby chodzić... i trochę głupio siedzieć w domu przy takiej pogodzie.
        Nienawidzę TYCH SPOJRZEŃ i potwierdzam że najgorsze są starsze panie (ciekawe
        dlaczego?)
        Pozdrawiam!
        Trzymajmy się mimo ciekawskich!
        Już niedługo,
        Ania
    • desty2001 Do Aisza24 29.08.05, 11:18
      Aisza, trzeba było zapytać się pana, czy możesz mu usiąść na kolanasmilesmilesmilesmile
      Ciekawe, jaką by dupek zrobił minę, hihihismilesmilesmile
      • patoga Re: Do Aisza24 29.08.05, 13:07
        Pewnie by szybko uciekł z miejscasmile
        • youngeva Re: Do Aisza24 29.08.05, 13:12
          mieszkam w niemczech, gdzie jak napisala hautnah, kobieta w ciazy to jakies
          kuriozum, na ktore sie powinno gapic, ale bron Boze pomoc.
          jestem tuz przed terminem, a chodze ciagle na basen, gdzie dopiero jest cyrk!
          jestem atrakcja basenu w tych swoich wielkich gaciach! smile
          [pzdr
          • patoga Re: Do Aisza24 29.08.05, 13:16
            Naturalnie podnosisz poziom wody w basenie może dlatego smile

            Teżbym chętnie poszła sobie popływać tyle że żabką podobno nie wolno a ja tylko
            tak potrafię (serio). Bo takie samo moczenie się nie ma dla mnie sensu. Hm a
            może tak na przyspieszenie tą żabkę wykorzystać od przyszłej soboty, tylko żeby
            nie spowodować porodu w basenie hihi smile
            • youngeva :) 29.08.05, 22:17
              e tam nie mozna.. ja plywam tylko zabka, na plecach juz nie daje rady, brzuch
              mnie spycha pod wode. mam termin na czwartek i juz nie wiem jak wykurzyc
              Juniora... plywam, ale i nauczylam sie kilku cwiczen w wodzie i je robie. boje
              sie tylko, ze nie zauwaze jak mi wody odchodza wink
              pozdr
    • milka1974 Re: Czułam się jak na wystawie... 29.08.05, 23:21
      Dziś w markecie przeżyłam spazmy śmiechu... Pojechałam z bratem który nie mógł
      się nadziwić że wzbudzam takie zainteresowanie i cały czas głośno to
      komentował smilesmilesmile Najlepsze było jednak na koniec - już prawie wychodzimy a tu
      na naszej drodze 4 starsze panie spoglądające na mnie spode łba i cicho coś
      szepcące - na co mój brat tubalnym głosem "cóż za dyskretne spojrzenia,
      zupełnie jakby wieloryby na wolności to był rzadki widok" smilesmilesmilesmilesmile Myślałam
      że padnę bo kobiety prawie pomdlały smilesmilesmile
      Dodam że prócz sporego brzucha którego absolutnie nie ukrywam dysponuję bardzo
      dużym jak na kobietę wzrostem - 2w1 a efekt bywa piorunujący smilesmilesmilesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka