Dodaj do ulubionych

skurcze bez konca>?

28.09.05, 16:14
dzis cala noc meczyly mnie bolesne skurcze regularne(oka nie zmruzylam), nad
ranem zrobily sie mniej regularne i jakies slabsze, w poludnie bylam na ktg w
szpitalu (tam oczywiscie mi przeszlo)i prawie nic nie wykazalo-niewielkie
skurcze , wrozilismy do domku a tu znowu skurczybyki tym razem duuzo bardziej
bolesne-narazie co 8min, czy cos z tego bedziee/????czy ja juz do konca zycia
bede miala te skurcze?dodam ze bola- tak ze jak sobie wyobraze juz te
wlasciwe to mi sie odechciewa wszytskiego
ewa (idzie skurcz)
Obserwuj wątek
    • piotrzz Re: skurcze bez konca>? 28.09.05, 16:24
      Weź letnią kąpiel - albo ustaną albo się nasilą i szybciej będziesz miała to z
      głowy!
      • hanna26 Re: skurcze bez konca>? 28.09.05, 17:08
        Biedaczko, wiem co czujesz. Współczuję serdecznie, ja też pod koniec ciąży
        wyobrażałam sobie, że juz do końca zycia będę chodzić z twardniejącym
        brzuszkiem. Ja jednak na twoim miejscu pojechałabym jeszcze raz do szpitala...
        i trzymam kciuki, żeby maluch już się wreszcie zdecydował.
        Powodzenia.
        • szyman33 Re: skurcze bez konca>? 28.09.05, 18:18
          Tak ja tez bbym jechala do szpitala jeszcze raz zwlaszcza ze masz czesciej
          skurcze no i pomysl z kapiela tez jest dobry, podobno jak to porodowe to sie po
          kapieli wzmagaja, wiec trzymam kciuki. POWODZENIA
    • mala67 Re: skurcze bez konca>? 28.09.05, 22:33
      badala mnie polozna oczywiscie przy niej oslably te skurcze, ale stwierdzila ze
      dzis bede rodzic, zobaczymy(po jej badaniu-booola te skurcze)
      ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka