dawida25 25.11.05, 12:29 Piję codziennie, nie wiem co mie się stało. I nie mówicie mi że jest nie zdrowy, doskonale wiem o tym. Ale co ja poradzę, że tylko mi to przyjmuje. I mówią że II trymestr już jest bez mdłości i zachcianek....eh Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zebra51 Re: gorący kubek KNORRa 25.11.05, 12:42 hłe, hłe Po pierwszym trymestrze, w którym miałam awersję do jedzenia, zaczynam festiwal smaków. Mnie to do mięsa ciągnie, najlepiej takiego wędzonego boczku. Mniiiammmm A z innych lekkostrawnych - frytki. Odpowiedz Link Zgłoś
agness25 Re: gorący kubek KNORRa 25.11.05, 12:46 oj taaak..u mnie też ogromna ochota na mięso, ale tylko gotowane, na szczęście.. Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: gorący kubek KNORRa 25.11.05, 12:52 Kochana, ja od początku ciąży codzień rano (ale tylko w pracy, tak ze jakieś tam przerwy mam) piję cappuccino (takie z torebki) i też wiem ze to nie zdrowo i ciągle sobie obiecuję, ze to juz ostatnie. Moze zacznę od przyszłego tygodnia? Ale herbata z rana na pusty żołądek nawet jek nie byłam w ciąży powodowała mdłości, czyli musiałabym do tego coś zjeść, a śniadanie jem najwcześniej o 10-tej. Ach, tyle problemów, że chyba zostane jednak przy tym cappuccino Odpowiedz Link Zgłoś
dawida25 Re: gorący kubek KNORRa 25.11.05, 13:18 Oj to u mnie z mięsem wręcz przeciwnie. Nie mogę patrzeć. Jadłabym tylko pierogi, naleśniki i o tak jak dziś placki ziemniaczane. Na mięso nie mogę patrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
ankawojcik Re: gorący kubek KNORRa 25.11.05, 14:52 Och aż mi z serca spadł kamień iż nie tylko ja mam takie problemy. Ja niby!! naprawde nigdy!! nie brałam do ust gorących kubków, a teraz jest to jedyny napój który mi smakuje - barszczyk itp... Co do jedzenia to na widok mięsa aż żółądek mnie ściska - Mięcho to teraz w moim jadłospisie podstawa + fasola. Boże mój jadłospis zmienił się djametralnie i nie wiem czy tak całkiem na dobre ale cóż z tych kubków za nic nie moge zrezygnować ( NIE POTRAFIE Odpowiedz Link Zgłoś
dollores1 Re: gorący kubek KNORRa 25.11.05, 15:32 też mi smakuje niezdrowe jedzenie - jakoś specjalnie sobie nie odmawiam największą mam ochotę na produkty których generalnie nie jem / nie piję gdy nie jestem w ciąży, czyli: - cola - piwo - frytki - zapiekanki - hamburgery / hot-dogi ostatnio przeszła mi ochota na słodycze i teraz zajadam się śledziami, ogórkami kiszonymi i kapuchą kiszoną a o tych kubkach Knorra też marzę ostatnio - zawsze po obejrzeniu reklamy w telewizji pozdrawiam wszystkie "smakoszki" ") Odpowiedz Link Zgłoś
aniak-i Re: gorący kubek KNORRa 25.11.05, 15:39 ale super ze nie tylko ja sie zarzeram takim jedzeniem. w 1 trymestrze zygałam po wszystkim---tylko nie po pizzy i tostach z serem!!!!+cola mmmmmmmmmm (nawet sobie toster kupiłam) przez ostatni tydz 3 m-ca juz miałam tak dosc sensacji zoładkowych ze jadłam tylko tosty (masakra) teraz jest lepiej ale zupki Knorra a jest promocja ze do 5 zupek jest kubeczek-zielony mam juz 2 (ciekawe czy przed koncem promocji bede miec zestaw6 kubeczków) POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
dollores1 Re: gorący kubek KNORRa 25.11.05, 15:54 zapomniałam napisac, że pizzą i shoarmą też nie gardzę a w ten weekend wyciągam męża do chińskiej knajpki na chińszczyznę - mniam no i w każdą sobotę zajadam wątróbkę z cebulką w poprzedniej ciąży miałam dokładnie takie same kulinarne przysmaki Odpowiedz Link Zgłoś
kkatie Re: gorący kubek KNORRa 25.11.05, 16:39 shoarma, mmm pycha ) ja tez ostatnio na goracych kubkach: pomidorowa z makaronem, pieczarkowa i grochowa hihi i pepsi dobrze, ze nie tylko ja tak mam, uff Odpowiedz Link Zgłoś
nitka111 Re: gorący kubek KNORRa 25.11.05, 16:39 No to ja Wam powiem lepiej , mięsa nie , odrzuca mnie , ale kiełbasę wiejską w każdej ilości( mężowi nie dałam na kanapki, żeby dla mnie więcej zostało), poza tym tosty ale z serkiem pleśniowym takim do smarowania, jeszcze serek topiony ale tylko gouda i ostatnio smalczyk taki na chleb robiony w domku mniam. Jeśli chodzi o obiady to z trudem i to wielkim cośzjadam, no chyba zę jest to pizza lub placki ziemniaczane. Wydaje mi się , że w pierwszej ciąży miałam mniejsze fanaberie DDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
1urszula1 Re: gorący kubek KNORRa 25.11.05, 16:44 Hej! Mi juz szczesliwie te straszne mdlosci przeszly, ale zostala mi zachciewajka na manadarynki. Do tego stopnia, ze jak mam np. trzy ostatnie w dmou, to sie z nimi chowam przed moja corcia, bo ona by mi polowe zjadla ) I zostal mi wstret do fasoli. Wlasciwie chyba tylko do tego, ale tak silny, ze mnie mdli jak widze tu forum slowo Fasolka(w sensie dziecko w brzucholu) na ekranie Pozdrawiam! Ula Odpowiedz Link Zgłoś
monisku32 Re: gorący kubek KNORRa 26.11.05, 09:38 do ust bym nie wziela tych wszystkich sztucznych paskudztw brrr! jem warzywa i owoce, tluste ryby, produkty ekologiczne (takze sojowe), nawet ciastka pelnoziarniste, pije tylko swiezo wyciskane soki (warzywne tez) - moje dziecko nie bardzo ma wybor tego, co je, wiec czuje sie odpowiedzialna za to, co mu zapodaje - w koncu sie rozwija i nalezy mu sie pelnowartosciwe jedzenie prawda? poza tym nie mam zaparc - no i mam swiadomosc, ze ja tez staje sie tym, co jem, wiec nie chce faszerowac sie konserwowana zywnoscia Odpowiedz Link Zgłoś
kkatie Re: gorący kubek KNORRa 26.11.05, 14:45 pamietaj w takim razie o tym co dajesz dziecku, rowniez po urodzeniu. bo gdy zaczniesz mu wprowadzac "nowe" rzeczy do jedzenia poza mlekiem, to pamietaj, ze zywnosc dla dzieci w sloiczkach tez jest w pewien sposob konserwowana, wystarczy chocby spojrzec na date waznosci (2 lata do przodu). nie dajmy sie zwariowac.. Odpowiedz Link Zgłoś
aniak-i Re: gorący kubek KNORRa 27.11.05, 18:45 wyczytałam ze tam jest w tch zupkach: glutaminian sodu a z kolei gdze indziej wyczytałam ze to jest bardzo niewskazane w ciazy!!!!! moze wytrzymam jednak bez zupek Odpowiedz Link Zgłoś
dawida25 Re: gorący kubek KNORRa 27.11.05, 20:46 no a wiecie co doszlo teraz do mojego jadłospisu? Monte hmmm coś pysznego Odpowiedz Link Zgłoś
kkatie Re: gorący kubek KNORRa 28.11.05, 08:41 w poprzedniej ciazy pilam gorace kubki, obzeralam sie fast foodami, a synek urodzil sie zdrowy. jak sie dobrze przyjrzec, to nawet w kostce rosolowej sa "E", a i sol jest szkodliwa. kazda z nas decyduje co bedzie jesc i nikomu nic do tego ale uwazam, ze nie ma co przesadzac. a, i pamietajcie, ze cola czy pepsi tym bardziej nie sa wskazane w ciazy Odpowiedz Link Zgłoś
monisku32 Re: gorący kubek KNORRa 28.11.05, 09:05 Oczywiscie, ze nikomu nic do tego. Kazdy pisze o swoim stanowisku. Ja sie akurat dobrze przygladam etykietom i nie uzywam kostek rosolowych, moj A. gotuje zupe na warzywach. Ktos wspominal o jedzeniu dla dzieci w sloiczkach - sprawdzilam, na bobofrutach jest napisany sklad i nie zawieraja konserwantow (producenci maja w tej chwili obowiazek pisac, co jest w srodku - dokladnie). Wypowiadam sie, bo chodzi mi o szerzenie swiadomosci - chcialabym, zeby ludzie wybierali to, co dobre i naturalne zamiast tego, co sztuczne i niezdrowe... taka mam misje dzialam w organizacji Slow Foood. Wplyw tego, ze matka je fast foody moze sie ujawnic pozniej - np. w nawykach zywieniowych. Dla mnie to jest wazne i dlatego jestem taka radykalna w sadach. No offence. Odpowiedz Link Zgłoś
gu_ga Re: gorący kubek KNORRa 28.11.05, 11:16 Ja w czasie największych jazd z mdłościami pasjami zjadałam tzw. zupki chińskie Wyrzucałam to sobie, ale cóż, to było silniejsze. Teraz już nie mam na nie ochoty, więc ich nie jem, ale nie sądzę, żeby to jakos drastycznie zaszkodziło dzidzi, rozwija sie cudownie Odpowiedz Link Zgłoś
anius26 Re: gorący kubek KNORRa 30.11.05, 18:46 a ja słyszałam że teraz to można jeść, bo jeszcze dziecko nie wybrzydza , a później jak się już urodzi to kolki, wysypki i takie tam inne. myślę że nie ma co przesadzać i jak się ma na coś ochotę to trzeba jeść. ja mam ochotę często na placki ziemniaczane, frytki, pizze, hamburgery i tylko całe szczęście nie mieszkam blisko żadnego fast foodu bo kiepsko by ze mną było. jednym słowem nie żałujmy sobie )))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś