Od ponad miesiąca nie karmię piersią. Zaczęło się od kolek. Lekarze
stwierdzili, że skoro i tak dokarmiam modyfikowanym to odstawić od piersi i
karmić tylko sztuszczym. I tak zrobiłam. teraz żałuję, ale czasu nie cofnę
W ciagu miesiąca 2 razy zmieniałam mleko, byłam u 4 różnych specjalistów.
Wczoraj trafiłam na oddział dziecięcy, bo Mały tak wrzeszczał, że aż się siny
robił. No i chyba jedyny lekarz potraktował sprawe poważnie i stwierdził, że
to nie kolki, tylko nietolerancja mleka. Lekarka powiedziała, że kolki trwają
zazwyczaj od 1 - 2 godzin i występują o tej samej porze. U nas trwały po 5
godzin albo i więcej o różnych porach. Kazała przeczekac do niedzieli. Jak
nie miną, to zmiana mleka na prosowe lub sojowe. Czy któras z mam podaje te
mleko swoim dzieciaczkom? Jakie reakcje? Poproszę o jakies rady co z tym
zrobić?