floraservice 10.01.06, 08:51 Całej kochanej mamusi.... Tak mnie przywitały moje córecki obudzone nieco wczesniej ode mnie... Az się życ chce i nawet troszke podśpiewywac pod nosem... Wam też życzę dobrego dnia... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anja.t Re: 10.01.06 - Dzień dobry bardzo!!! 10.01.06, 08:52 Chyba wysłałyśmy powitanie o tej samej godzinie))))) Odpowiedz Link Zgłoś
floraservice hihihihihhi..... 10.01.06, 08:58 Ależ jesteśmy jednomyslne... i co za synchronizacja w czasie i przestrzeni... jestem pełna podziwu, ale bardzo proszę admina formum o skasowanie mojego wątku, żeby nie mieszac dziewczynom w głowach... Odpowiedz Link Zgłoś
anja.t Re: hihihihihhi..... 10.01.06, 09:06 No nie Basia - właśnie chciałam prosic o skasowanie mojego postu)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Wczoraj 10.01.06, 09:26 ostro napaliłam się na zakupy. Pierwsze niepowodzenie: sprzątneli mi wózek z allegro, burząc cały misterny plan dokupienia za grosze fotelika, itp... Po pracy jazda do CH, może kupię coś sobie, moze coś dla dziecka. W HM nędza! W cubusie jeszcze gorzej! Owszem obnizki są, ale to wygląda jakby wyciągnęli towar z przed dwóch lat. Dla małego tez nic nie kupiliśmy. w dupę jeża z takimi zakupami. Odpowiedz Link Zgłoś
anja.t Re: Wczoraj 10.01.06, 09:43 zeberko, wiem jak się czujesz - mnie tez sprzatnęli wózek z allegro, z tym, ze ja miałam tylko dokupić gondolę Odpowiedz Link Zgłoś
floraservice Re: Wczoraj 10.01.06, 09:45 Nie martw się ZZZZeberko... dzis będziesz miała lepszy dzień. A wózka nie żałuj - jest jeszcze sporo czasu na to by wypatrzyc sobie jakiś inny, może nawet będzie w korzystniejszej cenie, o!!! Z wyprzedażami w Polsce tak właśnie jest - sklepy czyszczą magazyny i chcą się pozbywać tego co im zupełnie nie szło. Chociaż, przy ogromnej dozie cierpliwości, czasu i sił, można znaleźć fajne rzeczy w rozsądnych cenach. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: Wczoraj 10.01.06, 09:49 Poczekam jeszcze i albo pojde w weekend, albo podczas zwolnienia. Jedno jest pewne, po całym dniu w pracy nie nadaje sie na takie zakupy A wózka straaasznie mi szkoda! Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: Wczoraj 10.01.06, 11:12 Chciałam używaną gondolę bebe confort. Od psiapsióły odkupiłabym do niej fotelik do auta i już miałabym komplet na ten rok. Spacerówkę kupimy nową, ale to jak mały będzie juz dobrze siedział. Odpowiedz Link Zgłoś
nitka111 Re: Wczoraj 10.01.06, 11:17 Ja zrobiłam odwrotnie, gondolę ( Lonex) mam nową, a spacerówkę miałam używaną. Pozycyłam ją potem bratowej R. i nie mam w ogóle, bo niestety dożyła tam emerytury, a i ona po prostu nie szanuje rzeczy niestety. Tak, że mam teraz podobnie gondola używana, ale spacerówkę chcę nową . Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: Wczoraj 10.01.06, 11:21 W spacerówce maluch będzie jeździł o wiele dłużej, więc wydaje mi się,że musi być bardziej "wypasiona". A Bartek ile jeździł? Odpowiedz Link Zgłoś
nitka111 Re: Wczoraj 10.01.06, 11:24 Batrek jeździł w sumie rok, bo nie miał jeszcze dwóch lat jak odmówił jazdy w wózku ( ukradli sąsiadce wózek z klatki, i kolega chodził ,no to co on będzie jeździł). Ale masz rację i pewnie kupiłabym wtedy nowy, ale mieliśmy problemy finansowe i mnóstwo długów ( mnie potrącił samochód, R. był na zwolnieniu na mnie, bo małe dziecko, a co za tym idzie goła pensja, a raczej 80% z niej) Odpowiedz Link Zgłoś
nitka111 Re: Wczoraj 10.01.06, 11:40 NO niestety , a jak sobie pomyślę, że przede mnąszła moja mam pchająca wózek z 7 - mio miesięcznym Bartusiem, to slabo mi się robi, a przechodziłyśmy przez jezdnię wprawdzie przy krzyżówce, ale sporo poniżej pobocza głównej drogi. Ten szatan wyprzedzał na trzeciego i zahaczył mnie lusterkiem, nawet się nie zatrzymał. Odpowiedz Link Zgłoś
nitka111 Re: Wczoraj 10.01.06, 11:45 NIestety nie, a z rejestracji pamiętałam tylko litery i markę , ale to nic nie dało. Zresztą policjant od razu mi powiedział, że marne szanse. Odpowiedz Link Zgłoś
beata.londyn Re: 10.01.06 - Dzień dobry bardzo!!! 10.01.06, 11:09 Witam dziewczynki Moze dzis znajde troszke czasu aby tu u was (u nas) sie troszke poudzielac. Za dwa jade juz do Polski no i przygotowan nie ma konca, juz sie nie moge doczekac. Dzies jeszcze male zakupki, wizyta u znajomych. Jutro wizyta u kolezanki, wlasnie wczoraj urodzila syneczka!!!! Po 37 godzinach skurczow, wyobrazacie to sobie???? Ja przyznam szczerze ze dziwie sie jak ona to zniosla, no ale to wszystko dlatego ze nie chciala cesarki i uparla sie ze urodzi naturalnie... Wpadne jeszcze pozniej Buzka Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 Hej Kochane :-( 10.01.06, 12:07 A ja jestem chora, buuu...uuuu...., od 2 dni leżę w łóżku z zapaleniem gardła, lekami wokół i temperaturką. Na szczęście niską. Wlazłam na forum na chwilę, bo mam wietrzenie pokoju i zaraz uciekam. Trzymajcie kciuki, by mnie nie rozłożyło tak, aby brać antybiotyki. Na razie otrzymałam od laryngologa wszystko na bazie ziół i płukanek. Odpowiedz Link Zgłoś
floraservice Re: Hej Kochane :-( 10.01.06, 12:19 No to trzymamy kciuki za Ciebie i za Twoje zdrówko... oby było lepiej. Pomysl sobie, ze wypoczywasz dla Twojego dzidziusia i tak tylko troche dla sobie ) i zaraz Ci sie lepiej zrobi. Płucz gardzioło czym tylko mozna i wracaj szybko do zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
magdacz1 Re: 10.01.06 - Dzień dobry bardzo!!! 10.01.06, 13:00 A ja wlasnie wrocilam do domku. A wyszlam calkiem rano. Najpierw lekarz i usg, jestem zawiedziona bo malenstwo nakrylo sie nogami i tyle go widzieli. Pani dr probowala cos tam majstrowac ale nic z tego. Wiec musze sobie poczekac do nastepnego usg, bbbbbbbuuuuuuuu. Najbardziej podobało się synkowi, który jak mi potem powiedział i tak nic nie widział, ale chciał zobaczyć to widział to co widział. Potem śniadanko u mojej mamy, chwilkę posiedziałm i do domku spacerkiem, bo piękna pogoda. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: 10.01.06 - Dzień dobry bardzo!!! 10.01.06, 15:28 Hej kobity!! Zebro ja wczoraj spędziłam dzień tak jak Ty, czyli H&M na Bielanach i 5-10-15, ale też nic ciekawego nie znalazłam, myślę, że na samym początku stycznia był większy wybór. A o wózek się nie martwię bo mam od siostry, szukam teraz łóżeczka. Ale doskonale CIę rozumiem, ja też nie cierpię jak mi aukcje sprzed nosa sprzątają. Mysza kuruj się i wypoczywaj, może jakaś lekturka i czas szybko zleci. Baeto.londyn zazdroszczę tych zakupowych szaleństw, wiem, że u Was są konkretne wyprzedaże, nie to co tu. Nika, aleś miała przeżycia, skurczybyk jeden. Z akcji samochodowych to ja o mało nie wjechałam dziś w "tyłek" autobusowi, bo zmienił pas "znienacka" i hamowałam nawet siłą woli, do wielkiego BUM brakło mi ok 15 cm. Ale serducho mi waliło jak oszalałe i od razu poczułam metaliczny smak w ustach, jak zawsze w jakieś stresowej sytuacji. Magdo szkoda, że się dzidzia zasłaniała, ale nic straconego, pewnie następnym razem się "odsłoni" Idę robić jakiś obiad, ściskam, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
1979ju Re: 10.01.06 - Dzień dobry bardzo!!! 10.01.06, 15:54 Cześć babeczki, dzień mi dzis przecieka miedzy palcami: gary, sprzatanie.. Wyobraźcie sobie, ze przed 15- stą miałam kontrolę z Zusu - ot niespodziewanka.... Oczywiście wszystko odbyło się z zaskoczenia, zjawiły sie dwie panie i uswiadomiły mnie, że wszystko gra "chora jest w domu". Złożyłam podpis w swoich "aktach" i wsio. Cała akcja trwała 3 minuty. Mine chyba miałam nie tęgą, bo pani mnie uspokajała, ze wszystko w porządku, hihi; fakt wystraszyłam się, choc wiedziałam, ze kontrolują. Tylko głupia myslałam, ze tylko tych co mają zaznaczone na L4, ze mają leżeć. Ja mam, że moge chodzić - ale najwidoczniej tylko po domu, hehe. Dobrze, ze zrobiłam zakupy wcześniej, bo gdyby mnie nie było, wzywali by mnie do Zusu na jakąś pewnie komisję. Ech.. ale juz po wszystkim. Ciekawe czy jeszcze moga przyjść, czy to tylko raz, podczas takiego dlugiego zwolnienia?? Pozdr, Asia - 23 t.c. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 Dawno nikt tu nie zaglądał... 10.01.06, 20:16 Dzięki za słowa otuchy, to niesamowite, jak potrafią człowieka podnieść na duchu. Ja odwołałam jutrzejsze wykłady, przygotowuję tylko ksera dla studentów, by uzupełnili to we własnym zakresie, bo niedługo koniec semestru i egzamin. Mój kochany małżon założył mi sieć i teraz dalej leżę w uchu, ale mogę sobie z wami gaworzyć, pisząc na laptopie. Dobrze, że leżę, bo przynajmniej choroba się nie rozwija, ale jakoś i tak nie za bardzo poprawia. Mam nadzieję, że jutro będę czuła się znacznie lepiej. Niestety laptop pojedzie z mężem do pracy, więc pewnie dopiero wieczorkiem będę mogła się odezwać. Finko i Zeberko, ja też byłam na Bielanach, ale z tydzień temu i też niczego nie wyszukałam. A w ogóle to jestem zszokowana, że nigdzie w renomowanych wrocławskich sklepach nie mogę dostać rajstop ciążowych, tylko dopiero dorwałam je w takiej oddalonej od Wrocka 80 km pipidówce. Zgroza, niby w wielkim mieście wszystko... Pozdrawiam wszystkie Mysza Odpowiedz Link Zgłoś