W związku z "niebutelkowością" mojego dziecięcia i zbliżającym sie wielkimi
krokami powrotem do pracy zaczęłam małej wprowadzać stałe posiłki w godzinach
w jakich będę w pracy. Rano dostaje kleik ryzowy na moim pokarmie, w między
czasie staram się jej podawać owoce (deserki) bo soków nie chce i potem
dostaje zupkę. Problem polega na tym, że nie może się to moje dziewcze
wypróznic... Przy każdym przewinięciu walnie jednego bobka i tyle..
Przepraszam za dosłowność ale nie bardzo wiem jak jej pomóc. Dzisiaj zrobiła
w miarę normalne (wielkościowo bo na pewno nie jesli chodzi o konsystencję

)
kupsko ze stękaniami. Lekarka radzila dawanie soczków ale tu mam problem bo
ten moj ssak plyny tylko z piersi i nie ma mowy o czym innym, daję jej
deserki, jabłko, śliwkę mimo że jest po 5 mies ale na razie nie widze
rezultatow. Moze coś doradzicie
pozdr. Ania