Dodaj do ulubionych

23.03.2006

23.03.06, 07:48
Dzień dobry! Mam nadzieję, że wszędzie jest taka ładna pogoda jak u nas.
Chociaż troszkę mroźno, ale słońce pięknie świeci, oby cały dzień!
Dziś idziemy z małą na koncert dla przedszkolaków - wczoraj miał być też
teatrzyk, ale aktorzy się rozchorowali - ale dzieciom było przykro...

Dzień piękny, ale data dla mnie bardzo smutna...
Cieszę się że jestem z Wamismile
Obserwuj wątek
    • aneczkasw Re: 23.03.2006 23.03.06, 08:05
      Witam Majóweczki,
      u mnie też od rana świeci piękne słońce, nie ma żadnej chmury na niebie. Taka
      pogoda dodaje mi energii.
      Zjadłam śniadanie i zaraz wychodzę na spacer. Lubię się przejść jak jeszcze nie
      ma dużo ludzi na moich ulubionych trasach, popołudniu jak wróci mąż chcę
      namówić go na spacer do lasu, sama wolę nie chodzić w moim stanie.
      Nikasob, chyba wiem, dlaczego dla Ciebie ta data jest smutna. Ja mam taką datę
      05.01. W tym roku miałam 1 rocznicęsad
      Pozdrawiam
      Anna
      -----------------

      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;28/st/20060514/dt/6/k/3e2c/preg.png
      • aniak-i Re: 23.03.2006 23.03.06, 08:45
        witam witamsmile
        i lece ponauczac a w zasadzie robie dzis kolosikasmile'

        Nad Krakowem sie rozjasnia-bedzie ładnie chyba bo i tem idzie w góresmilesmile

        Ja w przyszły czw ide do gin juz sie bardzo nie moge doczekacsmile
        • pinik Re: 23.03.2006 23.03.06, 09:38
          Hej,

          u nas tez pieknie. Maly po dwoch dniach wrocil do przedszkola (byl chory) i
          znow byly placze.... sad((

          Oj, zazdroszcze tym, ktore sie ciesza, jak ida do gin. Ja juz jeden dzien przed
          mam zly humor, nie mowiac o tym samym dniu. Nie lubie tam chodzic!!! Mimo, ze
          za kazdym razem mam robione USG (co dwa tyg). I teraz robia mi juz tez KTG, na
          ktorym walcze ze snem. Mnie te wizyty strasznie stresuja. Nie to, ze boje sie o
          dzidzie, bo tu jestem wlasciwie zawsze dobrej mysli, ale nie znosze tego
          fotela. To dla mnie koszmar.

          Wiecie co, cos nam pszczolka zamilkla zupelnie. Powoli zaczynam sie troche
          niepokoic. Mam nadzieje, ze ma to jakies blache powody.

          Laracrofft tez cos chyba nie wraca do domu, bo tez sie nie odzywa.

          Oj, oby nas tu jaknajwiecej zostalo do naszych terminow porodow (ja mam
          taaaaaak pozno! 29 maj!).

          Milego dnia!
      • nikasob Re: 23.03.2006 23.03.06, 12:33
        Moja też pierwsza...
    • matie31 Re: 23.03.2006 23.03.06, 09:46
      Witam w ten sliczny dzien!!

      Choc temperatura nie za wysoka, ale slonko sie rozswiecilo na dobre smile Od razu
      lepszy nastroj mam. Pewnie nie tylko ja.
      Pinik a co Ty tak tego fotela sie boisz? Przyjemne to to nie jest ale w sumie
      krotko trwa. Ja to mam takiego ginka co mam wrazenie ze sie mnie wstydzi big_grin
      Dosc mlody facet, bardzo fajny i kompetentny ale jak przychodzi do badania na
      fotelu to zawsze sprawia wrazenie lekko zawstydzonego big_grin Niezle co?

      Kurcze dziwczyny cellulit mi zaczal wylazic na udachsad Znacie jakies sposoby,
      dozwolone w ciazy, coby nie dac mu sie za bardzo rozbestwic? Masuje nogi pod
      prysznicem takim delikatnym peelingiem anty, ale cos czuje ze bez radykalnycvh
      dzialan bedzie coraz gorzej. A ja mam plany jeszcze w tym roku w bikini dobrze
      wygladacbig_grin No powiedzmy chociaz za bardzo nie straszycbig_grin
      • pinik Re: 23.03.2006 23.03.06, 10:05
        Hej matie,

        ja sie tego fotela nie boje, ale czuje sie mocno skrepowana, jak juz ide na
        niego pol naga. Okropnie sie z tym czuje. Wogole nie jestem swoim wygladem
        (nawet w bikini) zachwycona,a raczej zalamana i to chyba tez na moje
        samopoczucie tam wplywa...

        Nie to, ze sie boje, ale jakos mi bardzo nie na reke isc do tego lekarza. A
        inne dziewczyny sie doczekac nie moga. Tego nie potrafie zrozumiec.
        • monikajacka Re: 23.03.2006 23.03.06, 10:23
          witam i z przyjemnością komunikuję,że słonko dotarło też do mnie.Pięknie świeci
          i od razu czuję sie cudownie.Dziś od rana mam ochotę na naleśniki zapiekane z
          serem-nawet skonsultowałam to z Jackiem(on i tak zjada wszystko co zrobię i
          zawsze mówi,że to jego ulubione).
          U mnie wizyta u gin należy do przyjemnych i mało krępujących-jak sie rozbieram
          i gramolę(teraz to najwłaściwsze słowo) na fotel dr stoi plecami do mnie i myje
          ręce,trwa to teraz długo bo jestem powolniejsza,potem badanie i pomaga
          podnieśc sie z fotela i znowu znika za parawanem myć ręce,spotykamy sie prawie
          jednocześnie przy biurku.Mi taka sytuacja odpowiada,czuję sie swobodniej.

          I spacerek mi sie marzy...
          Pozdr.Monika
        • matie31 Re: 23.03.2006 23.03.06, 10:34
          Pomyslalkam, z moze masz jakies niemile doswiadczenia. Wiesz, bolesne badanie
          czy zbieg. U mojego ginka sa takie fartuszki, ktore naklada sie na droge od
          lazienki do fotela. I jednorazowe butki big_grin On to chyba wprowadzil ze wzgledu na
          siebie. Bo jakby mu tak co odwazniejsze przeparadowaly przed biurkiem z golym
          tylkiem to by sie spalil big_grin
          Pocies sie, ze to juz niedlugo i znowu bedzie mozna chodzic do ginka
          z "normalna" czestotliwoscia. Trzymam kciuki coby jutro bylo jak najszybciej no
          i samych dobre wiesci smile
    • 1979ju Re: 23.03.2006 23.03.06, 10:37
      Witajcie,
      my juz prawie wróciliśmy do zdrowia. Mąż teraz na urlopie, zatem załatwiamy
      mnóstwo róznych spraw. Dziś np. zaczynamy prac firanki i zasłonki.
      U nas też piekne słoneczko, ale nigdzie się nie wybieram.
      Poza tym też nie lubię badania gin., wiem, ze w niektórych gabinetach maja takie
      jednorazowe spódniczki, co by z gołą d.. nie maszerować... Ja idę w środę i juz
      kombinuje w co tu sie ubrać, bym się nie speszyła...

      Pozdr, Asia - 33 t.c.
    • ab76 Re: 23.03.2006 23.03.06, 10:52
      A ja poprostu ubieram dłuższą koszulkę, zresztą mój lekarz jest bardzo taktowny-
      też długo myje ręce smile. Właśnie od niego wróciłam z nieumówionej wizyty-
      ciśnienie mi podskoczyło, i ręce coraz bardziej puchną.. Dostałam leki i
      przykazanie żeby leżeć (min. 4razy dziennie po godzinie) no i o pracy nie ma
      mowy... a chciałam jeszcze do końca miesiąca..
      U nas też piękne słoneczko.
      Pozdrawiam wiosennie. Agnieszka
    • dollores1 Re: 23.03.2006 23.03.06, 11:31
      Ja teraz chodzę do babeczki-ginekologa i muszę przyznać, że zdecydowanie mniej
      krępują mnie te wizyty niż u facetów.

      Za to śnią mi się od jakiegoś czasu koszmary związane z brakiem intymności w
      szpitalach - tam jest dopiero hardcore.
      Mam wrażenie, że niektóre pielęgniarki / położne mają jakąś chorą satysfakcję
      widząc upokożenie pacjentek. No chyba, że ten brak poszanowania intymności
      drugego człowieka jest efektem znieczulicy zawodowej.
      • kasza75 Re: 23.03.2006 23.03.06, 12:53
        Wiecie co? Wyobraźcie sobie, że ja od 6 tygodnia ciąży, kiedy miałam stwierdzoną ciążę nie miałam badania ginekologicznego? Fakt, że tego nie cierpię i potem mam doła przez resztę dnia, ale już mnie to zaniepokoiło. To moja 3 ciąża, ale poprzednie prowadzili inni lekarze. Nie badali mnie przy każdej wizycie, ale tak na co drugiej (ciąże były bez jakichkolwiek komplikacji). Na kolejną wizytę ide we wtorek i naprawdę jestem ciekawa co to bedzie. Zwłaszcza, że ostatnim już razem mówiłam mu o skurczach, które miałam po zsunięciu się po schodach i wcale mnie nie zbadał. Przegląda tylko wyniki badań. Czy ja mam się upomnieć o badanie? Chyba spalę się ze wstydu, naprawdę nie wiem co robić. Poradźcie.
        • finka11 Re: 23.03.2006 23.03.06, 13:24
          Witam
          Kasza według mnie powinien Cię zbadać, przecież z wyników nie wywynioskuje, czy
          szyjka Ci się nie skaraca, albo inne cholerstwo. Dziwi mnie jego podejście.
          Ja mam badanie na każdej wizycie i zeby nie latać z gołym tyłkiem zakładam
          spodnicę, którą tylko podciągam na fotelu. Ale lekarz jest spoko, zawsze coś tam
          zaczyna robić, żebym mogła sobie spokojnie na fotelu usiąść. Zresztą myślę, że
          dla niego to badanie to już rutyna i chyba nie przywiązuje wagi do otoczki,
          tylko do tego, by sprawdzić, czy z pacjentką wszystko ok.
          Poza tym we Wrocku też całkiem ładniesmile) Mi udało się wkońcu zdjąć obrączkę z
          opuchniętej ręki, ale już nie ryzykuję i jej nie zakładam. Jutro wizyta i już
          chciałabym wiedzieć co i jak.
          Pozdrawiam
        • nikasob Re: 23.03.2006 23.03.06, 16:27
          Ja od początku ciąży miałam badanie 2 razy. Tak za każdym razem mam USG i
          doktor sobie wszystko ogląda co potrzebuje na monitorze. Nie narzekamwink
    • kapuhy_a Re: 23.03.2006 jestem :-) 23.03.06, 16:37
      U mnie dziś piękne słonko i normalnie czuć wiosnę w powietrzu...całe do południa
      łaziłam sobie z mamą...ale wróciłam do domu i oto co zastałam..sufit w jednym
      miejscu maźnięty,w drugim miejscu ściana..a mój mąż siedzi po środku tego
      bałaganu z miną małego dziecka,upaćkany farbą na twarzy...mało mnie nie krew
      nie zalała...pytam co się stało..a on tylko glapi się na te plamy...więc i ja
      się zaczęłam glapić...glapię się i glapię...i w momencie pada "ej to tak nie
      może być..."co się okazało?mąż chciał pomalować sufit kolorem wyblakłego
      niedźwiedzia..i ten kolor wygląda jak brudny..zieleń a właściwie jasnopistacjowa
      zieleń jest ok ale ten sufit?I tak stoję i myślę i myślę dlaczego ten sufit jest
      wyblakłym niedźwiedziem skoro chyba miał być biały...a tu to niewinnie
      wyglądające dwumetrowe dziecko powiedziało,że zrozumiał w sklepie,że ten barwnik
      brązowy to ja chciałam do sufitu...i on wlał ten barwnik do 3 litrów białej
      farbki...i wyszło mu wyblakłe futro a to przecież nie tak ma być...i teraz mam 3
      litry farby w nieokreślonym kolorze...zadzwonię w poniedziałek do szefowej i
      zapytam czy nie chcą do czegoś tego koloru...no i znowu czeka mnie kupowanie
      farby do sufitu ...ale tym razem kupię żółty barwnik żeby sufit wyszedł lekko
      cytrynowy...ehehe...Niedźwiedzie wyblakłe futro...i malowanie które poczeka do
      soboty,bo jutro to mnie nie ma big_grin
      • ania_czarna Ja juz w domku:) 23.03.06, 17:34
        Witam Moje Kochane Majóweczki!!!Wróciłam własnie ze szpitala!Jesteśmy całe i
        zdrowe z córciąbig_grin Porobili mi wszystkie badania i wyszły oki. Poleżałam troszke
        i schudałam od razu- tgo spuchnięcia od zatrzymanej wody w organiźmie, nie od
        zatrucia!Ufff.Tak się już bałam.No, więc pozostaje mi spokojnie czekac do 7-go
        majawink Ale mi się nudzili bez internetu i naszego forumbig_grin Leżałam tak u mojej
        gin w szpitalu- w Strzelinie (pod wrocławiem) i jestem b.zadowolona!!Położne i
        pielęgniarki
        super, lekarze tez. Byłam na porodówce, wszystko mi powiedziały i pokazały!!Juz
        wszystko wiem i chyba jestem spokojniejsza..Chociaż, kto to wie-strach jest duży
        juzsmilePowoli zaczynam się wynurzać z domku, spacerków wiecej. Oj, jak dzisiaj
        ładnie i fajnie!Sciskam Was mocnosmile
        • ewel82 Re: Ja juz w domku:) 23.03.06, 17:53
          • ewel82 witam po raz pierwszy :) 23.03.06, 17:57
            hello, jestem po raz pierwszy na tym forum i od razu przypadlo mi do
            gustu.Kobitka w ciazy potzrebuje jakiegos wsparcia kogos kto przezywa to samo,a
            ja mam tysiace wtpliwosci.Jestem w 31 tygodniu ciazy i tak jakos coraz wiecej
            czlowieka trapi...a to ze maluch zbyt spokojny w brzuszku,a to ze porod coraz
            blizej,czy wszystko bedzie dobrze i jak sobie rade damy...Macie tak tez?
            pozdrawiam cieplo Majoweczki!
    • nikasob Re: 23.03.2006 23.03.06, 22:34
      Zaczęłam ten dzisiejszy wątek i pewnie go skończęsmile

      Smutno mi się dzień skończył.
      Co za ironia losu - w Gotowych na wszystko Gabrielle straciła dziecko - tak jak
      ja rok temu - ale ja do dziś mam żałobę po moim maluszku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka