Dodaj do ulubionych

Marcepanny i Marcepany 2005 część IV

    • nikakuba zdjecia marcepaniątek 26.05.06, 20:41
      załadaowaliśmy kilka naszych zdjęć. Nasze marcepaniątka to prawdziwe słodziaki -
      łobuziaki
      • agnieszka190 Re: zdjecia marcepaniątek 26.05.06, 22:25
        Jestem, jestem.
        Też załadowałam kilka zdjęć Filipka.
        Pooglądałam sobie Marcepanny i Marcepanów, wszyscy są cudowni.
        MamoWojtusia czekamy na zdjęcia Ali.

        A ja od kiedy zaczęłam pracować na nic nie mam czasu. Filipek ma już 16 ząbków i
        ostatnio dawał nieźle popalić. Przychodzę z pracy i za nim się obejżę to już
        nocka i padam na pyszczek razem z Filipkiem, bo jutro trzeba znowu wstać o 5 - o
        tej godzinie wstaje ostatnio Fifi.

        Pozdrawiamy i zasyłam całuski dla Wszystkich. Aga i Filipek
        • mamkube Re: zdjecia marcepaniątek 27.05.06, 10:39
          No tak wiec reprymenda sie należy agalubiesmile. Prosimy o wiecej zdjećsmile))) I
          napsiz co z tym twoim łobuziakiem, czy cos go rozłożyło???
          Agnieszka190 - twój Filipek wydaje sie taki dorosły z buźki, bo moja Asia mi
          sie wydaje taki jeszcze dzidziuś...
          Anfi - nie wiem czemu ale zawsze mi sie wydawało że jesteś brunetkasmile) hihi nie
          pytaj czemu....sama nie wiemsmile
          edi77 - skad wy jesteście?? Do takiego hipermarketu jeździmy do bielskasmile)
          iwona.1970 - prosimy o wiecej zdjecsmile))
          magda9945 - równieżsmile))
          margalin - moim zdaniem długie włosy też były ok, teraz wygladasz młodziej a
          wtedy tak ....hmmmm jakby to powiedzieć....jak dojrzała elegancka kobietasmile)
          No i reszta bedzie karana za zamieszczanie małej ilosci zdjecsmile))
          • agnieszka190 Re: zdjecia marcepaniątek 27.05.06, 11:51
            Tak, Filipek ostatnio bardzo spoważniał i nie ma już tak jak kiedyś, jak
            zobaczył aparat to uśmiech. Teraz to w ogóle jest mu ciężko zrobić zdjęcie, bo
            on ciągle w ruchu.
            A ja Edytko - mamkube jestem pod wrażeniem jak Twoja Asia, ładnie i grzecznie
            siedzi w wózeczku. Filipka odkąd nauczył się chodzić do wózka nie włożysz, musi
            być już bardzo a bardzo zmęczony coby jechać w wózeczku. My wszystkie spacerki
            na nóżkach zaliczymy, a w wózku jedzie torebka mamy.

            Pytanko jeszcze do drugiej Edytki- edi, gdzie Ty byłaś u tego fryzjera?, bo
            Mateuszek wygląda super!!! A z tego co pamiętam Edi jest z Wrocławia, więc my
            też może w końcu byśmy się wybrali.
            • agaluba Re: zdjecia marcepaniątek 27.05.06, 19:05
              to ja się odzywam smile) zdjęcia postaram się wieczorem uzupełnić, tzn wieczorem,
              wieczorem, teraz lece upiec ciasto.

              krzyś ma gorączkę wysoką bardzo... ale to zęby, dziś był lekarz, bo się
              wystraszyłam, ale to tylko zęby, czwórki na dole i górze na raz...
              marud ma maksymalny

              a ja się ucze i rozwijam gospodarczo i po prostu czasem nie wiem, jak się
              nazywam i z tego braku czasu robie już chwilami same głupoty.. i z tego
              zakręcenia, bo jeszcze ja chora byłam..
              dziś jadąc na wykład ni stad ni zowąd wyjechałam panu na czołówkę.. na
              szczęście wolno (bo chciałam zaparkować) i facet w porę się zorientował, że
              zakręcona baba jedzie i zahamował...

              uff
            • mamkube Re: zdjecia marcepaniątek 28.05.06, 14:47
              Asia to siedzi w wózku jak chcesmile. Ale rzeczywiscie i tak ługo ją można w nim
              utrzymać, czasem nawet cąły spacer, bo Kuba wyłaził od razu, cieżko go było
              wogóle wsadzic do wózka. Włąsciewie to chodziliśmy bez wózka.
          • edi77 Re: zdjecia marcepaniątek 27.05.06, 20:43
            Mamkube my jestesmy z Wroclawia, a ten hipermarket to Galeria Dominikanskasmile

            Agnieszka190 fryzjer jest na ulicy Hallera, jak skrecisz z Powstancow Slaskich
            to zaraz po prawej stronie, nazwy nie pamietam, ale jest widoczny z drogi to
            traficie bez problemu, to duzy salon. Jest tam bardzo mila obsluga, widac ze
            lubia dzieci zwlaszcza takie maluchy jak nasze.
            Pozdrawiam
            Edyta
            • agaluba Re: zdjecia marcepaniątek 27.05.06, 21:24
              dodałam się smile do zdjęc oczywiście. lece sie uczyć, ciasto skompletowane,
              wyjęte, teraz musze tylko męża przywiązać do kanapy - bo to ciasto na jutro w
              gości....
            • mamkube edi... 28.05.06, 14:45
              To podobny wystrój jak w Plazie w Bielsku Białejsmile)
              No i teraz kojarzę Agnieszke wiecie...hihi. Pamiętam jak jej pytałam na
              zobaczcie gdzie taki maja rynek ładnysmile)
              Skleroza nie bolismile)
    • nikakuba Dzień Matki 26.05.06, 20:42
      Wszystkim mamom małych marcepaniątek moc słodkich buziaków z okazji ich święta
      • oliwia.x zdjecia marcepany2005 sa super 26.05.06, 20:59
        wszystkie dzieciaczki sa swietne fajnie ze mozemy umieszczac zdjecia i mozna
        poiwedziec ze to taka inaugaracja na dzien matki. ale sobie prezent zrobilysmysmile
      • oliwia.x wlosy 26.05.06, 21:02
        natchniona margalin i mama wojtusia rozwiez obcielam wlosy a raczej skrocilam
        bo ja az tak dlugich nie mialam. zaszalam w dzien wolny od pracysmile( w zwiazku z
        przyjazdem benedykta) i teraz troche zaluje choc mezowi sie podoba mi sie
        wydaje ze wygladam jakbym miala kask na glowie. a co tam odrosna
      • anfi74 Re: Dzień Matki 26.05.06, 23:41
        Bardzo miły był mój Dzień Matki:
        - do godziny 7:45 moje starsze dziecko zrobiło chyba 100 awantur... oczywiście
        była niewyspana (ostatnio zasypia po 22)
        - w trakcie pracy dowiedziałam się ,że Bartus chory
        - po pracy dostałam naszyjnik z makaronu i laurkę i usłyszałam wierszyk, minute
        później mój tymczasowy aniołek wrócił do skóry diabełka i awanturował sie
        nadal...
      • monikadk Re: Dzień Matki 29.05.06, 12:50
        Padłam jak zobaczyłam Twoich "facetów w domu"
        Monika
    • anfi74 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 26.05.06, 23:34
      Bartuś dołączył do chorowitków z katarkiem, kaszlem i bolącym gardłem... modlę
      się, żeby krtań sobie nie przypomniała o nas - tfu, tfu.

      Agnieszka i Magda, ładnie Wam się dostało za milczenie hi, hi - trzeba się
      odzywać czasem smile

      Przekopałam sie przez fure nowych zdjęć, Monika i Edyta nie dają odpocząc
      oczom smile. Biblioteka, którą zwiedzał Grześ zapiera dech. Chłopcy Moniki za
      szybą wyglądają bombowo. Filipek i Mateuszek przełamują nieco stereotyp, że
      chłopak to tylko samochód itp. ładnie im na łonie natury. Mateuszek był
      obcinany prze profesjonalistkę? Dziewczyny cudowne, czekamy na więcej. Kubuś
      zawodowo sobie radzi z wchodzeniem na piętrowe łóżko... a jak ze schodzeniem? smile

      Niedługo Edyta będzie pytała, czy ktoś zna Luxferę, Grochalcię, Magdek, Ksenię,
      Agę 863, Kuki...
      • anfi74 Monikwodnik 26.05.06, 23:38
        Monika, prześlij mi jeszcze raz linki do zdjęć, które mam skasować, przed
        formatem nie zachowałam wiadomości. i najlepiej adres moderatorki, na który
        zgłasza się "kasację".
        Pozdrawiam

        Ps; sorry za zaśmiecanie, idę za ciosem, póki komputer mi sie nie zawiesza smile
        • mamkube anfi:) 27.05.06, 10:45
          Tu sie pisze do moderatorki:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5590622&a=40161064
          A linki ci zobaczę to wkleję.
          • mamkube Re: anfi:) 27.05.06, 10:54
            Wiesz co anfi już teraz wiem czemu byłam przekonana ze ty brunetka
            jestes....wklejałaś zdjecia monikwodnik i innych a ja kojarzyłam po buziach na
            tych zdjecia ale nie patrzyła że wklejasz kogoś innegosmile)
            I dlatego musiasz sama przejrzeć te zdjecia bo ja nie wiem kogo chcesz usunać??
            JAk coś to pisz pomogę...
            *************************************************************
            Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
            *************************************************************
            • annka12 Re: anfi:) 27.05.06, 11:46
              No mam chwile po zakupach w deszczu Louisie to nie pzreszkadzalo za batdzosmile
              Teraz polozylam ja na drzemke a sama wzielam sie za obiad i forum w
              miedzyczasiesmileAha mysle ze moja mala juz sie przestawila na jedna drzemke w
              ciagu dnia i ja tez jestem z tego zadowolona bo dzien jakos latwiej rozplanowac
              jak nie jest rozbijany dwukrotnym spaniem.
              Zdjecia ogladala i sa super Az trudno uwierzyc ze nam tak te maluchy szybko
              rosna.
              U mnie zaczyna sie goraczka przedwyjazdowA Juz tylko jeden raz do przcy we
              wtorek i moge sie pakowac do piatkusmile) W Szczecinie tak zimno i deszczowo ze az
              nie moge sie doczekac wyjazdusmileNo i moje zalozenia odczudzajace tez dobrze
              poszly bo wchodze w moja ulubiona letnia sukienke Huuraaaaa Ale szanowny sie
              zdziwi jak mnie zobaczysmile))
              Anka i Louisa
              • annka12 Re: anfi:) 27.05.06, 11:50
                No umiescilam ten post jakies 2 tyg temu i nie ma chetnych w Szczecinie
                Moze ktos u nas ma bezglutenowca i chce te produkty to wysle bo nie mam
                sumienia wyrzucac

                """
                Mam w domu nie otwarte paczki :
                1.Mąka ryżowa data ważnosci:02-10-2006
                2.Ciasto pierogowo-naleśnikowe data ważności:01-10-2006
                3.Ciasto chlebowe data ważnosci:28-09-2006

                wsztstkie bezglutenowe kupione w akcie rozpaczy jednak mala jest juz na
                normalnej diecie bezglutenowych do ust nie chce wziacsmile)
                Nie mam sumienia wyrzucic wiec moze ktos potrzebujesmile """
                • mamkube annia... 28.05.06, 14:48
                  Ja nie używam takich produktów, i nawet nie mam znajomych którzy używają...moze
                  jest jakieś forum bezglutenowców...
                  • anfi74 Re: annia... 28.05.06, 15:31
                    Ja mam bezglutenowca, jeśli mu nie przejdzie, to chętnie skorzystam, a odbiorę
                    osobiście na zjeździe smile. Tylko nie wiem, do czego to można uzyć, nie dodając
                    jaj, mleka... eh

                    Edyta, dzięki za wskazówki, może już zdjęcia skasowane, jeszcze tam nie
                    zaglądałam. A brunetką też byłam długi czas i rudą bardzo długo, teraz tylko
                    pasemka robię, to sobie włosy nieco odpoczywają.

                    Bartuś nawet dobrze znosi choróbkę, potrafi juz wydmuchać nos, ale mama nadal
                    nie mówi smile
                    • anfi74 Monikadk 28.05.06, 15:59
                      Już dawno miałam pytać; dlaczego tak długo w Iralndii czeka sie na internet,
                      chodzi mi o Ksenię i czy kontaktowałaś się z nią ostatnio?
                      • matea4 mąż mi........ 28.05.06, 19:19
                        Wiecie co zrobił w piątek mój mąż? Urwał koło w wózku wyciągając go z
                        samochodu. Mój wspaniały Graco Quatro Tour. Tyle dziur pokonał, wybojów. Szyny
                        tramwajowe to pestka, a "taki mąż" go pokonał. Musimy teraz wysyłać go do
                        Krakowa, mam nadzię ze go naprawią. Musiałam kupić szybko coś innego. Kupiłam
                        Graco Mirage. Może być, ale tamten..Aż płakać mi sie chce!
                    • mamkube anfi... 29.05.06, 11:56
                      ładnie ci w blondsmile))
      • edi77 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 27.05.06, 09:49
        Dzisiaj mnie jakies chorobsko rozlozylo, boli mnie gardlo i ogolnie jestem
        zdechla, oby tylko Mateuszek tego nie podlapal. A tak dawno juz nie chorowalam,
        to chyba przez ostatnie spacerki bo strasznie wialo i bylo zimno a ja nie
        ubralam sie cieplo. Dobrze ze dzisiaj mezulek w domu to mnie zwolni z czesci
        obowiazkow.
        Anfi zgadza sie, Mateusz byl u fryzjera, a ze grzecznie siedzial to sie udalo
        go ladnie obciac. Jemu wlosy strasznie szybko rosna i najpozniej w lipcu znowu
        czeka nas wizyta u fryzjera, a to dla mnie dosyc stresujace, bo nie wiem czy
        sie go uda obciachac czy nie a fryzjer dzieciecy na drugim koncu miasta.
        Spadam bo mi glowa peka.
      • mamkube Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 27.05.06, 10:27
        Nie no jak zajrzała na zdjecia Agnieszki to teraz skojarzyłam, Magdy nie
        bardzo.
        Grocholcie pamietamsmile i luxferę i kseniesmile a reszte to nie bardzo...
        Ale ja wogóle nie mam pamieci do tych nicków, tzn znam was wszystkie co sie
        odzywacie ale ciężko mi sie połapać jak ktoś rzadko pisze...
        Kuba ok dzis, najgorsze to to ze po nim wogóle nic nie widać, ja juz wymyśliłam
        posocznicę, i inne bzdury....wyobraźnia pracuje.
      • mama_kubusia5 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 28.05.06, 20:16
        niestety, anfi, nie schodzi... ale sukcesem jest to, że po wejściu samodzielnie
        na kanapę nie próbuje już z niej "sfruwać" tylko grzecznie się zatrzymuje na
        krawędzi i patrzy, dokąd mógłby spaść... sad oby tak dalej!
        • magda9945 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 28.05.06, 20:57
          Odzywam się,żeby mnie czasem ponownie nie zapomniano.
          Byliśmy wczoraj na 55leciu ślubu moich dziadków.Małą zachowywała sie
          uper.Siedzieliśmy do 23.Dziś jestem padnięta,ale jutro wkleję trochę zdjęć.
    • edi77 anfi... 28.05.06, 20:06
      Nie wiedzialam, ze masz blizniaki. Nie sa zazdrosne o Bartusia?
      • anfi74 Edi... 28.05.06, 21:45
        To chyba przez tę nową sygnaturkę, wychodzi na to, że jednym z "bliźniąt jestem
        ja - Ania smile. Ja tylko jestem mamą Natalki i Bartusia... Po bliźniakach chyba
        bym się na Bartusia samodzielnie nie zdecydowałasmile
        • anfi74 bawię się... 28.05.06, 21:55
          sygnaturkami, zamiast sprzątać...

          Czy można przglądać zdjęcia, sortując od najnowszych? Jeśli tak, to gdzie
          trzeba ustawić - przypominam, że jestem ciemniak językowy smile, choc uczyłam sie
          niemieckiego przez 4 lata na poszerzonym, a z rosyjskiego zdawałam maturę i
          nawet zdałam smile
      • mamkube Re: anfi... 29.05.06, 10:30
        Fajnie z tymi bliźniakami wyszło ....hehe. A już myślałam sobie ze cos
        przegapiłamsmile))
        • annka12 Re: anfi... 29.05.06, 10:43
          No czesc dziewczyny
          Mnie to chyba pokaralo Lulu zmienila sie w rannego ptaszka Wstajemy okolo 6
          rano , a ze zimno to od razu sie ubieram i jestem na chodzie od rana Pranie
          zrobione zakupy tez na spacerze juz bylysmy Lulu wlasnie udala sie na drzemke
          ja juz II sniadanie (szklanka pycha soku wycisnietego z grapefruitow)Czuje sie
          jakby juz pol dnia minelo a tu nawet jeszcze nie ma 11 godziny.
          Musze wyszlifowac pozew do sadu pracy bo moj kochany pracodawca ciagle odmawia
          mi zaplaty i wyslac to jeszcze w tym tygodniu przed wyjazdem na nasz urlop, bo
          mi sie kolejny miesiac przedawnisad(
          Jaka u was pogoda? U nas ciagle jeszcze koszmarna ale chyba lepiej niz wczoraj
          Wczoraj bylo wszystko wiatr deszcz grad zimno ...ughhhh
          Pozdrawiam
          • magda9945 Zdjęcia dodane 29.05.06, 10:52
            U nas wczoraj pogoda też fatalna,dziś jeszcze strasznie wieje,ale nie pada już.
            Młoda dziś pospała do 8,więc rewelacja.Pranie jedno wisi,drugie się robi,a
            jeszcze dwa czekają w kolejce.
            Ile wasze dzieci śpią w dzień,bo moja mała nadal 2 razy po min.1 godzinie.Sypia
            więcej niż kiedy była niemowlakiemsmile))
            • iwonaw.1970 Re: Zdjęcia dodane 29.05.06, 11:33
              U nas tez pogoda fatalna. Listopadowe zimno. I ja kiepsko się czuję. Mam
              nadzieję, że to nie jakieś choróbsko.

              Moja Nelli śpi zazwyczaj 1 raz dziennie 2 godziny. I też śpi lepiej i dłużej niż
              była niemowlakiemsmile))

              Czy Wasze maleństwa czepiają się waszych spódnic. Niczego nie mogę zrobić. Nelli
              ciągle chce być ze mną...Miłe to, ale troche juz męczące- czyzby lęk separacyjny?

              Czy wszystkie Marcepany juz chodzą? Moja Nelli znowu pewnie na szarym końcu...

              Jak oglądam zdjęcia to wydaje mi się, że wszystkie maluszki (oprócz mojej) są
              takie duże i dojrzałe....
              Uciekam pralka mnie wzywa.
              Ciepłego dnia zyczę
              Pa
            • monikadk Re: Zdjęcia dodane 29.05.06, 12:34
              Nas ztez śpi 2 razy po godzinie.
              A co do spódnicy to tak się czepiał jak zaczynał chodzić. Potem mu na
              szczęściece przeszło.
          • mama_wojtusia2 zimno, wstrętnie, wietrzenie 29.05.06, 11:41
            i nie mam zamiaru wychodzic na spacer. Ala obsmarkana do pasa. Teraz
            poszła spać. Ja chyba też smile
            Potem muszę tylko odebrać Wojtka, pojechać na chwile z nim do dentysty
            i chyba musze kupić dla Wojtusia buciki. Te z zeszłego roku jeszcze są
            dobre, ale straciły dawny urok smile
            • mamkube Re: zimno, wstrętnie, wietrzenie 29.05.06, 11:54
              No u nas troszke łądniej, czsem zawieje, chłodno ale juz słoneczko widać
              momentami. Ale i tak mi nie zalezy....siedzę w domusad(( Robią nam elewacje
              bloku hałasują jak cholera...ciekawe czy Asia pośpi....???
              Asia śpi zazwyczaj raz ale długo około 2-3 godzin, czasem śpi dwa razy też
              podobnie około 2 godzinek dwa razy...ale ze spaniem nie narzekałam....nawet
              ładnie śpi od "małego".
              A co do zdjęć to chyba sie nie da żeby pokazywał ostatnio dodane...trzeba
              przegladać po kolei...ale może własnie bedziemy pisac na forum jak któraś
              będzie coś dodawać i tyle...będzie wiadomo czego szukaćsmile
    • edi77 anfi... 29.05.06, 11:36
      No wlasnie z poprzedniej sygnaturki to wywnioskowalam, sama sie dziwilam, ale
      byla jedna data do dwoch imion, a tak sie oznacza blizniaki, wiec mysle kurcze
      blizniaki jak nic, tylko zastanawialam sie czego mi to umknelo wczesniej.
      Dobre, tez sie usmialamsmile))
      • monikadk Re: anfi... 29.05.06, 12:37

        U Xseńki wszystko dobrze. Nadal pracuje tylko w weekendy. A z internetem tutaj
        to jest oddzielna historia. Kseńka czeka na takii droga radiową ale tu się długo
        czeka i potem nie zaawsze się dostaje. Problem jest takii że ona wyprowadziła
        sie zaza miasto a tam z zasięgiem kiepsko. Chyba im nawet dopiero maszt stawiają.

        A my wczoraj wróciliśmy zmordowani ale szczęśliwi. Grześ zobaczył Atlantyk i
        niezliczone ilości owiec. Wkleję potem trochę zdjęć.
        Monika
    • magdar-g wieje 29.05.06, 13:23
      wieje i pada - zimno, a poza tym:
      1)wczoraj miałam kryzysowe urodziny smile (30)
      2)kwiatki dostałam na dzień matki i na te urodziny i teraz mam ładnie w
      wazonie - dużo kwiatków smile
      3)Nadusia je bardzo róznie - ma dni jadka i nie-jadka - ale nawet w dni jadkowe
      nie osiąga porcji Matiego Matei;
      4)wychodzą jej jakieś tyle zęby, ale nie pokolei - tzn ma 8 na przodzie jedynki
      i dwójki, później przerwa i "coś" smile
      5)śpi zazwyczaj ładnie - od ok 21 do ok 7.00, w dzień raz dziennie ok 2-3
      godzin; zasypia sama
      6)proszę o pomysły na śniadanka
      7)chciałabym, a nie mogę obejrzeć zdjęcia na yahoo - nie potrafię sie tam
      zalogować smile; dostałam maila od Edytki i jesczze prosze o pomoc smile
      8)nie jesteśmy w stanie umyć ząbków Nadulce - wyrywa szczoteczkę i zazwyczaj
      wysysa z niej pastę
      9)Nadia uwielbia czytać książeczki - siedząc na nocniczku (to chyba bardziej
      męski nawyk smile)


      no na razie tyle - prosze o instrukcę do zdjęć smile

      Magda
      • mama_wojtusia2 Re: wieje 29.05.06, 14:16
        Składanie życzeń sobie daruję smile
        Ja do zdjęć wchodzę tak: www.my.yahoo.com potem na górze po prawej
        stronie klikam na More Jahoo. Rozwija się alfabetyczna lista tematów na Yahoo.
        Klikam na Photos i tam każe mi wpisać pewne dane, które masz
        w skrzynce smile Pewnie jest krótsza droga do zdjęć, ale ja na skróty
        nie chodzę wink
        • anna7777 upal:) 29.05.06, 14:26
          u nas dzis +34 stopnie,tragedia,a my zaraz wychodzimy do szkoly.
          Mamowojtusia,bardzo skomplikowane to Twoje wejscie na yahoo.Pod loginem
          wystarczy odhaczyc i nie trzeba sie logowac za kazdym razem,pozniej wchodzimy
          tylko w photos.
          Ja 30 mialam 6 dni temu,nic strasznego oprocz tego,ze kazdy przypominal,ktore
          to juzsmile
          pozdrawiamy
          • mamkube i życzenia... 29.05.06, 16:12
            Ja sie dołaczam do życzeń dla was....kochane 30-stkismile))
            Podobno kobieta po 30 ma druga młodosćsmile)) prawdziwa kobietasmile)
            • matea4 Re: i życzenia... 29.05.06, 19:21
              Wszystkiego naj, naj, naj. Ja w sierpniu mam 30.
              • anfi74 Re: i życzenia... 29.05.06, 22:28
                Dużym jubilatkom - Madzi i Ani wszystkiego dobrego i gratulacje z okazji
                pierwszej przeceny smile... ja juz czekam na promocję smile

                Matea ja tez sierpniowa, którego świętujesz?

                Agalubę wcięło, mam nadzieję, że to sprawka Romanów, a nie choroby Krzysia.

                Może mi ktoś w zastępstwie podesłać tabelkę zlotkową - przypominam, że mąż
                robił format i o zachowaniu niektórych wiadomości nie pomyślał...

                KTO SIĘ CIESZY Z PIERWSZYCH KROCZKÓW??? Ja już nie wyrabiam, chodzimy bez
                wózka - kręgosłup do generalnego remontu, nogi... - jakie nogi? Aaa te bolące
                kołki przy tyłku... też do remontu...

                Właśnie przyleciał mój brat na parę dni, z Dublina leciał 2 godz 20 min. W
                Warszawie był o 11:00, w Rzeszowie o... 18:10 - to jest prędkość smile))

                Idę zasłużenie paść
                • monikwodnik czyżbym pierwsza dzisiaj? 30.05.06, 07:24
                  Nareszcie mi sie udało. A to dlatego, że do pracy przyszłam na 6.30.
                  Jakoś nie mogę spać rano. Obudziłam się o 4.35. Koszmar. Za to wieczorem padam
                  o 22.00.
                  Zostawiłam chłopaków samych, o 7.00 miała przyjść niania. Ciekawe, jak sobie
                  poradzili.

                  Pozdrawiam i życzę miłego dzionka.

                  PS: wkleiłam Bartka zdjęcia, ale trochę stare - kwietniowe. Postaram sie je
                  niedługo uaktualnić.

                  Monika
                  • monikwodnik Anfi... 30.05.06, 07:27
                    Aniu, wątki są wykasowane na Zobaczcie. Dzięki serdeczne. Obecna forma
                    wklejania zdjęć bardzo mi się podoba (nie trzeba zmniejszać hehe). A fryzurka
                    bardzo ładna.
                    Margalin, według mnie lepiej Ci w krótszych, młodziej (a o to nam chyba już
                    teraz chodzi ehhh).
                    • agaluba Re: Anfi... 30.05.06, 09:43
                      smile nie wcięło, tylko goni w piętkę... no to pisze trochę na zapas

                      krzysio przez kilka dni miał około 39 stopni, wczoraj wszytsko wróciło do normy
                      (oprócz jedzenia), zdaje się, że ząb już jest na świecie - nie możemy
                      sprawdzić, bo dostępu do paszczy dziecię broni jak niepodległości i mocno
                      gryzie jak ktoś próbuje tam wepchnąc palec - więc nie ma chętnych na
                      sprawdzanie, nawet dziadkowie nie chcieli zaryzykować kasownika...

                      a mnie potwornie od kilku dni boli łeb, więc jestem nie do życia. Oczywiście
                      nie mam szans na poleżenie i pobyczenie się i odpoczynek.. więc gonie. Jutro
                      okaże się, czy mamy lokal czy nie. Jeśli tak to w ciągu miesiąca musimy firmę
                      postawić na nogi, wszystko urządzić i kupić... aż się boję.. bo za miesiąc też
                      mam egzamin doktorski z filozofii, a czas na nauke tylko w nocy..
                      do tego przygotowanie wykładu w języku obcym na konferencję i parę innych
                      drobiazgów typu dom i opieka nad moimi chłopcami... uff taka wyliczanka zawsze
                      mi poprawia nastrój - ilościowo to to jednak nie jest tak dużo - jakoś sie
                      uda smile

                      no a krzys kompletnie nic nie je.. ja już nie chcę niejadka - oddam niejadka,
                      poprosze o jakiegoś jadka.. strasznie schudł.. babcie gotowe oskarżyć nas o
                      maltretowanie, ale u nich krzyś tez nic nie je.. jedzonko wczoraj u babci było
                      wszędzie tylko nie w gębie - babcia sie załamała.

                      no lecę, bo czas ucieka ( a robota jakoś stoi w miejscu). prasowanie odbębnię
                      wieczorem - w ramach relaksu smile

                      buziaki
            • matea4 i dalej o wózku 29.05.06, 19:22
              Naszczęście przyślą mi kółko do wózka, ale 100 poleci.
      • mamkube Re: wieje 29.05.06, 16:10
        Ja robie tak:
        wchodzę tu:
        login.yahoo.com/config/login?.src=ph&.done=http%3a//photos.yahoo.com/ph//my_photos&.intl=us
        i logujesz sie tak jak ci napisałamsmile))
        A Marzena ty rzeczywiscie nie na skrótysmile))
        Ja poprostu stronę z logowania mam w ulubionych i nie musze za każdym razem
        wchodzić w my photossmile))
        • agnieszka190 Re: wieje 29.05.06, 19:33
          Ale Tobie anno7777 fajnie, że masz tak cieplutko, o jak ja bym chciała tak sobie
          poleżeć na słoneczku i odpocząć.
          Niby słoneczko u naś świeci ale też i wieje.
          Młody kąpie się z tausiem, a ja szybciutko piszę i zaraz lecę ubierać malucha, a
          dzisiaj znowu jakiś marudny.
          • annka12 Re: wieje 29.05.06, 21:24
            Hmmm tu tak zimno ze z przyjemnoscia wzielam sie za prasowanie i troche sie
            ocieplilam A tak prawie caly dzien w szlafroku szanownego chodzilam (bo cieply)
            prawie jak Dulska tylko ubralam go juz na ubranie a nie pizamkesmile
            Mala juz spi a ja mam wolna chwile na tv internet pozgrywanie tego co musze w
            pracy podrukowac (jakos nie moge dorobic sie wlasnej drukarki heheheh)i siorbie
            goraca herbatke w celach docieplenia organizmu.No a jutro do pracy potem juz
            laba i w piatek wyjazd na wakacje Tak sie ciesze jak male dziecko smile)
    • edi77 Ja sie ciesze... 30.05.06, 09:39
      Na prawde ciesze sie ze Mati juz sam chodzi, wole to od noszenia go na rekach,
      bo wtedy mnie dopiero kregoslup bolal. Tylko, ze my na spacer uzywamy wozka, bo
      inaczej nigdzie bysmy nie doszli, bo mlody oglada kazda dziure i kazdego
      smiecia na ulicy albo spyla i nawet sie nie obejrzy czy mama jest za nim. A tak
      wkladam go do wozka, jedziemy do miejsca docelowego, czyli glownie na plac
      zabaw lub do parku, wypuszczam go i niech sobie biega ile chce. Plac mamy
      ogrodzony, wiec nie mam stresu ze wybiegnie na ulice, a park jest olbrzymi,
      wiec tez moze.
      Jak na razie w wozku jezdzi bardzo chetnie i oby mu tak zostalo, bo inaczej
      chyba bym musiala go dowozic do placu samochodem, hehe...
    • edi77 na prawde mialo byc naprawde:) 30.05.06, 09:55

      • mama_wojtusia2 gdzie wszystkich wywiało ;) 30.05.06, 13:22
        Musiałam dzisiaj pogonić lenia, który się wczoraj we mnie rozpanoszył...
        Idę dzisiaj na basen na 21. Może ktoś jeszcze? Fajnie będzie wiedzieć, że
        ktoś w tym samym czasie co ja pod pretekstem pływania będzie się byczył
        w jacuzzi i zjeżdżał ze zjeżdżalni smile)))
        • oliwia.x hura zalozyli mi internet w pracy 30.05.06, 14:43
          wiec bede mogla czesciej pisac na forum bo w domu jak juz wracam z pracy nie
          wiem w co rece wlozyc a wieczorem padam
    • matea4 Mati chory 30.05.06, 21:05
      Mój Mati dostał rano gorączki 39,8
      No i mamy zapalenie płuc, znowu antybiotyk
      • edi77 Re: Mati chory 30.05.06, 21:27
        Biedactwo, takie pskudne chorobsko go dopadlo. Niech szybko zdrowieje, duzo
        duzo zdrowka zyczymy.
        Cos ostatnio duzo marcepanow nam choruje, to chyba przez te pogode i skoki
        temperatury. We Wroclawiu bylo dzisiaj 12C- pogoda sfiksowala!
    • edi77 Zdjecia 30.05.06, 21:07
      Moze sie umowimy, ze jak ktoras wrzuci zdjecia do albumu to poinformuje o tym
      tu na forum, bo tak to nie wiadomo kto dodal zdjecia, a przegladac wszystkie
      albumy to kupa czasu- a tego to nam najbardziej przeciez brakuje.
      Pozdrawiam
      • aga863 spiesze sie przypomniec;0) 30.05.06, 23:32
        Czesc dziewczyny ,oj dlugo mnie tu nie bylo,niestety komputer nam nawalil
        dopiero od kilku dni dziala dobrze.Pobieznie przelecialam ponat 1000 postow
        iwylapalam ze zjazd i miejsce juz ustalone ,mamy co najmniej dwie gwiazdy
        telewizyjnewinki nowy album ze zdieciami
        Moja Vicki pewnie nie odstaje od innych Marcepaniatek, trzeba miec oczy na
        okolo glowy,a do tego na okraglo gada "a co to? da to! "
        Andzelika byla w zeszlym tygodniu w Polsce w Karlinie na festiwalu
        folklorystycznym ,pierwszy raz wyjezdzala gdzies sama wiec bylam cala w nerwach
        ale wrocila cala i zdrowa.
        Co do zjazdu to mam nadzieje ze uda nam sie dotrzec ,bedziemy akurat w Polsce
        ale jedziemy samochodem wiec niewiem czy uda mi sie namowic Marka na dodatkowe
        700 km z Rzeszowa nad morze
        i poprosze jeszcze namiary na nowy album ze zdieciami
        Niech ktos powie ze mnie pamieta ,proooszeee:0)
        • annka12 Re: spiesze sie przypomniec;0) 30.05.06, 23:39
          Ja pamietam jasmile))
          I na wiecej pisania nie mam juz sily bo padam na nos
          Do jutra Dobranocsmile
        • mamkube Re: spiesze sie przypomniec;0) 31.05.06, 07:20
          Ja pamiętamsmile) chociaż razsmile))hehe
          Wiec co mogę podawać namiary na skrzynke ze zdjeciami??
          Matea....mam nadzieję ze to nie od nas....sad((. To dziadostwo sie wirtualnie
          przenosi czy co???? Ale wczoraj byłam u lekarki (tej w przychodni - ona myśli
          że leczy Kubę a byłam po skierowania na badania zeby już za nie nie płącićsmile) i
          powiedziała że Kuba ma zapalenie zatok......boże co ci lekarze nie wymyślą, tym
          bardziej ze u laryngologa była z nim wtedy i wszędzie było czysto. I na dodatek
          wszędzie teraz zapalenie płuc chyba coś w tym zazyfiałym naszym powietrzu
          jest........
          A swoja drogą to pogoda wredna....
          A jak tak o poranku .....
          Ania wracaj szybko....będiemy tęskinić jak wyjedzieszsmile)) No i pochwal sie
          gdzie to w końcu jedziecie...
          A "nową" mamę zapraszamy na zlot....smile)))
          • agaluba Re: spiesze sie przypomniec;0) 31.05.06, 09:32
            ja pamiętam!

            a z innej (lekarskiej beczki) - i tu od razu proszę o wasze zdanie:
            wczoraj byliśmy na kontroli ortopedycznej z krzysiem, wydawało nam się, że
            pociąga jedną nózką - ale to akurat według lekarza nie jest żaden problem, bo
            mały codziennie chodzi inaczej. zawyrokował patrząc na dziecko z daleka po
            chodzie, że jest zdrowy i wszytsko w normie. natomiast ma złe buty i musi
            chodzić w domu (SIC!) w butach za kostkę i po dworze również - czyli szykuj
            matka kolejną kase, i najlepiej kup buty firmy, której ulotke miał pan doktor,
            choć się wzbraniał, że nie reklamuje...

            a wszyscy mówią, zeby puszczac dziecko po domu bez butów!!! zresztą, nie
            wyobrażam sobie, żeby chodzić po domu w butach za kostkę (hiszpańskie obuwie wink)
            i to przez rok - do następnej kontroli? zdaje się, że pójde do innego ortopedy,
            zwłaszcza, że ten nawet sie do krzysia nie dotknął, a sądy wydawał po tym jak
            krzyś przeszedł po gabinecie trzy kroki i usiadł zaraz na pupce, bo znalazł
            jakąs szafkę i zajął się jej zawartością...
            niby to ma zapobiec platfusowi.. ale może są mniej ciemiężycielskie sposoby!!

            zmykam, mam chwile na nauke a potem w miasto...
            • oliwia.x Re: spiesze sie przypomniec;0) 31.05.06, 11:37
              a u nas padl wczoraj rekord spania w dzien zwykle paulina spi 2 razy po 40 min
              a wczoraj spala opiekunce 4 godziny!!!. potem o godz 19 nawet nie zdazylismy
              jej wykapac bo jej sie tak oczy kleily i znowu poszla spac. nie wiem co jest
              grane. poza tym jest wesola, o dziwo nawet je no i rosnie jej czwarty zab.
              mam nadziej ze to nie zwiastun jakiegos chorobska
            • mamkube Re: spiesze sie przypomniec;0) 31.05.06, 12:02
              Agaluba....ja kupiłam Asi taki butki, widać na zdjeciach tzn ma po domu Daniela
              kapciuszki płaciłam z nie około 59 zł, ale to sa takie butki coś jak pokazywali
              w tym programie z Marzenką tylko zamszowe więc miększe troszke, kupiłam je juz
              wcześniej....One mają wkładkę anty płaskostopie ....tak specjalnie wykrojonasmile
              Ja nie puszczam Asi na boso tylko dlatego że wszędzie mamy kafle albo
              panela...i ślizga sie jak diabli to raz a dwa zimna ta podłoga jak cholera...
              Ja bym olała lekarza jeżeli chodziło mu głównie o ewewntualne płaskostopie tzn
              zapobieganiu mu, bo to bez sensu. Ja te kupiłam tylko dlatego że miałam hopla i
              wiecej takich nie kupię.
              www.allegro.pl/item105251131_kapcie_profilaktyczne_daniel_wzor_52_kol_05.html
              Asia ma coś takiego tylko na rzepki. To sa właśnie "profilaktyczne" smile)))
              Mozesz isć do innego lekarza, ale ortopedzi każdy myśli cos innego, mają różne
              poglądy jeden ci powie że trzeba takie zakłdać a drugi ze nie.....trudna
              sprawa.
              • mamkube Re: spiesze sie przypomniec;0) 31.05.06, 12:04
                Agaluba a już na pewno nie kupiła bym dziecku butów ortopedycznych typowych
                tylko tak sobie....
                • annka12 Re: spiesze sie przypomniec;0) 31.05.06, 12:21
                  No witam w kolejny piekny zimny i deszczowy dziensmile
                  Edyta te buty okropne Wygladaja jak takie buty pielegniarek One nosily tego
                  typu obuwie w szpitalach lub sanatoriach zanim nie nastaly czasy trepowsmile
                  Ja wrocilam od fryzjera Lulka spi . Z fryzury jestem zadowolona bo jest tak jak
                  bylo tylko scieniowane i latwo sie ukladaja Poniewaz moj "stary" fryzjer
                  wyemigrowal za praca musialam znalesc nowego i chyba znalazlam odpowiedniego co
                  nie jest latwe gdyz dla mnie podstawowym kryterium jest umiejetnosc strzyzenia.
                  Dziwne mam wymagania co do fryzjerow heheheheh
                  Wyjezdzamy w piatek w poludnie no to jeszcze troche wam pomarudze.Najpierw do
                  Berlina a potem samolot na płd Hiszpani do Malagi i do malej miejscowosci na
                  wybrzezu Nerja.Tak ze zamienilismy plany wakacyjne z Bieszczad w tym roku i
                  chyba dobrze jak wezmiemy pod uwage pogode.
                  Chyba ta pogoda ma wplyw na Lulu bo tez nagle zaczela spac wiecej czyli znowu 2
                  razy w ciagu dnia.No i w nocy spi lepiej i mogloby juz tak zostacsmile
                  Pozdrawiam
                  • annka12 Zdrowia zyczymy 31.05.06, 12:23
                    wszystkim naszym chorujacym maluchom ktore dopadly jakies wstretne chorobska!!!
                    Poszly precz!!!
                  • mama_wojtusia2 Re: spiesze sie przypomniec;0) 31.05.06, 13:23
                    age893 czy ileś pamiętam smile

                    Dla Matiego dużo zdrówka!!!! i niech te wszystkie choroby i zielone katary
                    po pas znikają!

                    Agaluba możesz iść do innego lekarza. Jak nie chcesz prywatnie do weź
                    skierowanie i idź państwowo. Namiar mogę podać. Margalin miała pójść tam
                    gdzie jej mówiłam i może sie wypowie co na ten temat myśli smile

                    Anka jak jak Ci zazdroszę tego wyjazdu smile))

                    A myśmy były oglądać działkę i kupować majtki dla taty smile Takie to było
                    nudne, że dziecko padło w samochodzie a teraz demoluje pokój brata. Ale za
                    to ja mam święty spokój smile))
                    • iwonaw.1970 Re: spiesze sie przypomniec;0) 31.05.06, 14:19
                      Dla maluszków duzo zdrowia. Nawet malutki katar jest wielkim problemem.
                      dzisisiaj byliśmy w banku, dla odmiany. Wzieliśmy kredyt. Jutro podpisujemy
                      umowę przedwstępną na zakup mieszkania. Na szczęście przeprowadzka na tą samą
                      ulicę. Zmieni nam sie tylko metraż z 49 na 95. Czeka nas baaaardzo duzy remont
                      bo mieszkanie trochę zapuszczone, no ale co tam. Młodzi jesteśmy mamy czas na
                      urządzenie tego mieszkania. Nic na siłę.

                      Wszystkie Marcepany chodzą tylko moja Nelli NIE?!
                      • mama_wojtusia2 do iwony 31.05.06, 20:16
                        Ala potrafi chodzić ale nie chodzi. Ją to chyba nie bawi. Idzie sama
                        tylko w kierunku paskownicy i to biegiem. Jeszcze zdążymy się nabiegać
                        za naszymi leniuszkami smile
                        No i gratulacje z powodu nowego mieszkania!!!
                        • mamkube Re: do iwony 31.05.06, 20:38
                          Ja też gratuluje mieszkania...ja też bym chciała takie 95 m2, też mamy 50sad(((
                          Ale mój maż sie uparł że jak kupować takie duże to lepiej wybudować bo mozna za
                          200 tyś już taki mały domek wybudować....Ja wolałabym mieszkanie duże...narazie
                          przynajmniej...ech. Zazdroszczę....
                          • iwonaw.1970 Re: do mamkube 31.05.06, 21:50
                            Domek fajny jest, ale chcemy mieszkać w centrum :mam wszystko pod ręką:szkoła,
                            przedszkole, praca, kino, Stare Miasto itp. Musielibysmy kupić drugi samochód,
                            żebym i ja mogła przemieszczać sie swobodnie. Szkoda nam trochę zycia, żeby
                            męczyć się z naszymi fachowcami w trakcie budowy. Są plusy i minusy mieszkania w
                            domku i w duzym mieszkaniu. Zresztą sama wiesz....
                            • annka12 Re: do mamkube 31.05.06, 21:57
                              W Szczecinie nie ma starego miasta to wybor latwiejszy Tylko ceny i dzialek i
                              mieszkan wlasnie poza centrum sa zastraszjace Ja mam szczescie bo na uboczu
                              ale wciaz mieszkanie Z drugiej strony jak szanowny w ciaglych rozjazdach to ten
                              domek na mojej glowie to nie za bardzo Duze mieszkanie to fajne rozwiazanie Ale
                              szybko sie zdecydowalisciesmile
                              • mamkube Re: do mamkube 01.06.06, 08:06
                                taaaaaaaaa. Ja też chciałabym domek najlepiej w centum miastasmile)) I to kwestia
                                sporna....u nas rynku nie ma co prawda ale mnie sie bardziej Kraków
                                podoba..hehe.
                                Tylko ja sie nie nadaje do mieszkanie na wiochach...musze mieć ludzi, tym
                                bardziej ze właśnie ja głównie jestem w domu.....Ja najlepeij bym chciała
                                duuuuuuuuuże mieszkanie w mieście a domek na uboczu ale nie na
                                wiosce.....najlepeij fane osiedle domków....marzenia...tylko nie stać mnie na
                                nie ....hehe.
                                Ale kto wie....wiecie nawet mam kupca już na nasze mieszkanie tylko Rafał nie
                                chce sie zgodzić....musze wiećej nad nim popracowaćsmile)
                            • mama_wojtusia2 Re: do mamkube 31.05.06, 22:03
                              Iwonka, a my będziemy mieszkać w centrum w domku smile
                              Pod nosem sklepy, 300 metrów do przedszola, szkola po drugiej stronie ulicy,
                              przystanki autobusowe 100 metrów smile))
                              Fajnie, co?
                              smile))))))
                              Tylko, że ten domek to jeszcze musimy obie wybudować...
                  • mamkube ania... 31.05.06, 21:17
                    Mnie też sie nie podobają ale tu chodziło o walory praktyczne a nie
                    estetyczne....Mój Rafał sie uparł żeby je kupic. Na nózce Asi tak źle nie
                    wygladająsmile)) Ale czasem niektóre dzieci na prawdę muszą a takich butkach
                    chodzić....
            • margalin Re: spiesze sie przypomniec;0) 31.05.06, 23:35
              Hej!
              Ja tez pamiętam agę... .
              Co do ortopedy to byłyśmy w poleconej przychodni ale nie u poleconego lekarza.
              Bo do niego musiałanbym czekac ze 2tg a ja jestem w gorącej wodzie kąpana.
              Pan doktor popatrzył na Patrycji chodzenie (jakieś 10 wymuszonych powolnych
              kroków, pomacał na leżąco i ogólnie stwierdził ze wszystko ok. Ale według mnie
              nie jest ok. bo stawia nogi do środka. Czasem nawet sie o nie potyka. Chociaz
              teraz to moze przez buty. Kiedys pisałam,ze miałam problem z kapciami, bo
              musielismy reklamować i takie tam. Koniec końców buciki otrzymaliśmy takie same
              ale nowe i leżały. Miałam je wstawić na Allegro i jak robiłam zdjecia to Pati
              się do nich dorwała. Przymierzyłam i super pasowały. Potem moj maż dokleił
              jeszcze wkładki i teraz jakoś się potyka. Może to wina tych wyprofilowanych
              wkładek. W każdym razie doktor Potocki(nie ortopeda)zalecił prawy na lewy,a le
              juz dwóch ortopedów oceniło to jako przestarzałe i bezwartościowe metody.
              Zdjęcia bucików wlkleję do innych. Sa naprawdę ładne.

              Co do zębów to niby mamy 9 tzn. 6 jest na 100% od dawna 2 widać ale sie nie
              posuwają do przodu i ze 2 dni temu zobaczyłam jedną czwórkę.Ale trójek brak.
              Jakoś śmiesznie.

              Nie je prawie nic(jakoś nie po polskiemu wyszło mi to zdanie) i katar wisi do
              pasa już z tydzień. Niestety nikt mi nie odpisał na pytanie co jeszcze poza
              cebion i wapnem na taki katar. Może teraz???
              • oliwia.x dzis dzien dziecka:) 01.06.06, 07:47
                pozdrawiam was wszystkie jestem w pracy i pierwsze co to nadrobilam wczorajsze
                posty.
                margalin jak paulinka miala katar to dalam jej zyrtek bo myslalam ze to moze
                jakas alergia bo miala go dosc dlugo. nie poskutkowala.katar sam przeszedl.
                acha smarowalam jej jeszcze pod noskiem mascia majerankowa.
                iwona paulina chodzi w domu sama ale bardzo ostrożnie a na dworze tylko
                trzymana przez nas za raczke. najgorsze jest ze w ogole nie uznaje wozka i
                spacer z nia jest bardzo meczacy(kregosłup wysiadasmile
                gratuluje nowego mieszkanka my mamy takie po rodzicach wprawdzi nie takie male
                bo 73 m ale praktycznie do remontu. podlogi krzywe lazenka okropna w
                starodawnych kafelkach ale nie bedziemy nic remontowac ograniczylismy sie
                tylko dow wymiany mebli i malowania. zadecydowalismy ze jednak kupimy jakis
                domek tylko troche kasy brak wiec musimy jeszce sie wstrzymac. moje marzenie to
                troche ogrodkasmile
                dziewczyny ja sie zarzekalam z e nie bede miec wiecej dzieci ale ostatnio coraz
                czesciej o tym mysle. wiem ze teraz jeszcze nie czas nowa praca itd. ale za 2,
                3 lata kto wie.tylko jest jeden problem moj maz stwierdzil ze nie bedzie
                ryzykowal drugiego produ (mialam straszne problemy po pierwszym prawie zeszlam
                z ztego swiata) i wiecej dzieci nie chce sad.
                teraz sprawdze ta sterte do pracowania edyty. ciekawe czy przebila mojasmile
              • mamkube Re: spiesze sie przypomniec;0) 01.06.06, 08:12
                Margalin ja pisąłam o prezentachsmile))
                Butki zaraz obejrzę....
                Wiesz pogadaj z hannaymay ona mnie uspokoiła co do nózeke, a poza tym ja bym
                nie zwracała na to uwagi, moze jej sie tak podoba i tyle. Zobaczysz że problem
                zniknie sam.....
                A wkłądki profilkatyczne jak i butki wcale nie są dobre dla zdrowych
                nózek....ja tak uwazam. I moja Asia mam takie wrazenie ze własnie po tych
                kapciuszkach czasem do środka wygina stópki, w tym programie z Marzenka wtedy
                właśnie mówili o tym że jak są butki za wyskoie i sztywne to dziecko moze tak
                robić....nie dajmy sie zwariowac.
                Daj jej troche czasu.....
                A płaskostopie do 3-4 roku jest fizjologiczne....oczywiście kontrlowoane...
                • mamkube a na kata.... 01.06.06, 08:14
                  wapno, wit c, i virlix na noc 3 ml, maść majerankowa pod nosek i olbasem
                  kropię, do tego stawiam garnek z wrzątkiem....
                • mamkube butki margalin.... 01.06.06, 08:17
                  Asia ma podobne....ale taki obcasik niby antypłaskostopie jest już w butkach,
                  na podeszwie. I właśnie po nich Asia zaczeła skręcać nóżki.....moze coś w tym
                  jest...???
        • mamkube aga863 31.05.06, 11:55
          Namiary na zdjećia wysłałam na maila gazetowegosmile
          • luxfera1 napisałam wczoraj długiego posta 31.05.06, 16:57
            ale go zjadło a potem juz nie było czasu.ja starm sie czytac nasze forum ale
            wczoraj doszło do mnie że jakby wszyscy tak tylko czytac chcieli no to coby
            czytali?

            W takim razie postanowiłam sie przypomnieć.No i mojego marcepanka bo on tu
            wazniejszy.
            jest długi dosyć/rosnie..o dziwo co wyszło po załozeniu zagubionych portek/ale
            chudy az strach.Je ładnie i rózne rzOczy ale przepał ma straszliwy.Cały czas i
            wszędzie biegiem.Prawie nie choruje.ostatnio miał wiruska sraczko-
            rzygaczkowego,trwał krotko ale zostawił tylko kosteczki.

            Jest słodki i uwielbiany przez cała rodzinę.Słodki bo sie ciągle smieje.w
            przerwach kiedy sie nie smieje próbuje wymoc na nas rózne rzeczy nieludzkim
            wrzaskiem i marudzeniem.Dajemy sobie jakos z tym radę.

            Fajnie że schowałyscie zdjęcia to może i ja wkleje małego /jak sie hihi
            nauczesmile/
            Jakby mi ktoras miła przysłała namiar dobym sie nie obraziła.

            I jeszcze jedno..ile Marcepaniatka mają zębów? u nas 6 od dawna i cisza...

            pozdrawiam bo gadzina sie budzi Pa!!
            • matea4 pytanie 31.05.06, 19:51
              Moja bratowa wczoraj miała cesarkę. Dostała krwotok. Mały urodziła sie w 36
              tygodniu ciąży. To jest ich drugie dziecko. Młody wazy 2340. Leży na R-ce bo ma
              kłopoty z oddychaniem. Jego stan jest średnio cieżki, stbilny. Dziewczyny czy
              moze słyszałyście o takich dzieciakach i mozecie coś powiedzieć. Jak sie
              urodził dostał 7 punktów, ale potem jego stan sie pogorszył. Troche o tym
              czytałam bo mój starszy jak sie urodził miał 3 punkty ale szybko nadrobił. Ze
              spadkiem punktów sie niespotkałam, Napiszcie najwiecej jak mozecie. Cała nasza
              rodzina jest w lekkim szoku.

              Mój Mati czuje sie lepiej. Gorączka ustąpiła.
              • mama_wojtusia2 Re: pytanie 31.05.06, 20:27
                Oj sad((
                Popytaj może na Niemowlę.
                Myślę, że mały miał jeszcze ochote posiedzieć w brzuszku
                i teraz ma kłopoty z dostosowaniem się... Moja koleżanka urodziła
                w 34 tygodniu dziewczynkę z wagą prawie 2,5 kg. Ona rodziła naturalnie,
                bo jej odeszły wody i w sumie to jakieś paniki nie było. Podczas porodu
                podawali jej sterydy na rozwój pęcherzyków płucnych, ale nastawiali ją na
                to, że mała prawdopodobie wyląduje w inkubatorze. Całe szczęście oprócz
                niskiej wagi nic jej nie dolegało.
                Z doświadczenia mojej kuzynki (rodziła niedawno i też miała problemy)
                to najlepiej wysłać męża pod gabinet lekarski i niech wyciąga z nich ile
                się da. Niestety oni (lekarze) mówią tylko, że jak będą wszystkie
                wyniki itd. to wtedy będą mogli coś powiedzieć.
                sad
              • mamkube Re: pytanie 31.05.06, 20:36
                Matea....nie martw sie ....napisałam do ciebie na priv
            • mamkube zdjecia ... 31.05.06, 21:07
              Założyłam na naszej skrzynce album "inne", pomyślałam że sie przyda, tam
              bedziemy wklejać zdjecia jakies typu fryzury jakie chcemy pokazać, pokje
              naszych maluchów jak ktoś sie bedzie chciał pokazać, i inne pierdołki....Ja na
              przykłąd chciałam wam sie pochwalić jaką mam kupę prasowaniasmile)). Jest taka od
              paru dni a nastepne rzeczy już schna...ciekawe kto ma większa. A ja mam lenia i
              nie mogę sie zmusic żeby sie za to prasowanie wziaśćsad((.
              W każdym razie donoszę że wklejam nowe zdjecia Asi w moim albumie no i te
              głupoty....
              • annka12 Re: zdjecia ... 31.05.06, 21:16
                Heheheh
                Ale mnie ubawilas ta fura ciuchowsmile)
                • mamkube Re: zdjecia ... 31.05.06, 21:22
                  Wiecie co tak sobie jeszcze wymyśliłam....moze założe album naszych zdjec???
                  Tzn chodzi mi o to żeby każda z nas wkleiła sowje zdjecie tylko .....bedziemy
                  miały obraz kazdej z nas....hehe. Bedzie można kojarzyć wreszcie po buźcesmile)))
                  • mamkube Re: zdjecia ... 31.05.06, 21:26
                    Założyłam album Mamuśkismile).
                    Przeniosłam swoje zdjecie...
                    • borowka78 Re: zdjecia ... 01.06.06, 09:53
                      hehe...Edytka...widze ze lutowe forum to skarbnica pomysłow dla ciebie, co?wink
                      krzystają z tego marcepanysmile
                      • annka12 Re: zdjecia ... 01.06.06, 10:48
                        Czesc dziewczyny i chlopaki
                        Najlepsze zyczenia z okazji dnia dziecka dla wszystkichsmile
                        A ja w ramach prezentu ide sobie poprasowac poki Lulka spi bo jak lata to
                        prasowanie jest awaykonalnesmile
                        Pogoda dalej beznadziejna pranie mi nie wyschlo jak tak dalej pojdzie to bede
                        pakowac mokre ciuchy co zwieszy i tak duza wage mojej walizy i bede placic za
                        nadwage.
                        Dziewczyny a co uzywacie na komary dla maluchow bo chyba nic sie nie nadaje z
                        tego co na rynku dostepne oprocz moskitiery Szanowny nastraszyl mnie komarami
                        no i teraz nie wiem co zabrac zeby chronic najmlodsza pocieche .
                        Pozdrawiamy
                        • mama_kubusia5 Re: zdjecia ... 01.06.06, 11:11
                          WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO KOCHANE MARCEPANY!!!
                          ŻEBY NIGDY NIE ZABRAKŁO ZABAWEK I ŁAKOCI!!!

                          Na komarzyska polecam "Sio". Ma jedną wadę - jest na etanolu, więc trzeba
                          uważać spryskując maluszki, tzn ja pryskam na ubranko, ewentualnie nóżki i
                          rączki, omijam buzię, ale za to dokładnie spryskuję czapeczkę (przed założeniem
                          Kubie).

                          A na katar, jak już kiedyś pisałam, dla naszych marcepanów można podać:
                          3xdziennie po 10 kropli wit.C, 2xdziennie po 1 łyżeczce wapna w syropie, na noc
                          można do pokoju wstawić garnek z wrzątkiem i majerankiem. Czasami warto też
                          podać trochę na wyrost ibuprofen, bo jest przeciwzapalny, ale jeżeli w ogóle
                          nie ma temperatury, to nie polecam. No i jest jeszcze homeopatia, np Dagomed na
                          katar, ale wymaga dużej systematyczności, bo trzeba podawać po 3 granulki
                          rozpuszczone w małej ilości wody 3xdziennie.

                          W ramach prezentu Kuba dostał od Dziadków plastikową zjeżdżalnię! Jest po
                          prostu wniebowzięty smile próbuje oczywiście wchodzić na nią od strony "zjazdu" a
                          nie po schodkach... Najważniejsze jest to, że: 1) jest bezpieczna, 2) Kuba
                          spala na niej energię 3) może spalać tą energię także po południu albo kiedy
                          pada deszcz wink

                          Aniu, sprawdź, czy nie włączyli u Ciebie ogrzewania, bo u nas tak, więc może
                          uda się dosuszyć? Miłego wyjazdu w ciepłe kraje...

                          WItam Asiu po przerwie, coś nie możemy się spotkać?
                          No właśnie jak z tym mówieniem? Jak i ile mówią Wasze Marcepany? My zaśmiewamy
                          się z Kuby, bo jemu do opisania całego świata wystarcza kilka sylab: "dada"
                          lub "data" to tata, "bab" to mama (nie pytajcie czemu, bo nie mam zielonego
                          pojęcia), "papa" to lampa, "dajdaj" to daj mi to (byle szybko), "aua" to pies
                          lub kot, a aua aua to szybko szczekający pies smile) Czekam na dalsze "odkrycia"
                          słów, ale Kuba nie ma czasu na mówienie - jest tyle fascynujących rzeczy do
                          zobaczenia...
                          • oliwia.x dzien dziecka 01.06.06, 11:29
                            ja rowniez przylaczam sie do zyczen dla wszystkich marcepanow smile
                            • mamkube Re: dzien dziecka 01.06.06, 11:53
                              Nie pamiętam czy ja juz składałam życzenia naszym łobuziakom....w każdym razie
                              przyłączam siesmile))
                              • nikakuba Re: dzien dziecka 01.06.06, 12:01
                                Wszystkim naszym Marcepaniątkom najlepsze życzenie z okazji ich święta, moc
                                całusków i pociechy z rodziców.
                                • bela80 Re: dzien dziecka 01.06.06, 14:06
                                  witamy i składamy najserdeczniejsze zyczonka dla naszych urwisó duzo
                                  słoneczka , beztroskich zabaw i samych usmiechów na buzkach.


                                  u nas wszystko ok ( dla stesknionych i zaniepokojonych naszą nieobecnościa)
                                  czytamy ale nie piszemy bo się pogubilismy na tym naszym forumsad

                                  Pozdrawiamywszystkie maluszki pa
                                  beata i patryk
                          • annka12 Re: zdjecia ... 01.06.06, 11:30
                            To ja o to a sio bo nie moge znalezc opinii na kosmetycznym forum a chemicznych
                            repellentow to to nie ma?
                            • mamkube ... 01.06.06, 11:45
                              Ania ja Kubę smaruję a Asie juz tez mustiodose....Kuba jak tylko go ugryzie
                              komar lub inne dziadostwo to ma aż takie bulwy, puchnie mu cale. I muszę go
                              całe lato smarować aż do jesieni...To pomaga. Ale wiecie co taki skubane że jak
                              tylko mu gdzieś nie posmaruje to tam go użre...Nawet włosy mu smaruje....
                              • annka12 Re: ... 01.06.06, 11:52
                                No o tym mustidose tez czytalam i jak nie dostane dapisu a chyba nie dostane bo
                                jest tylko po ukaszeniach a nie ma odstraszajacego bo zniknal z naszych aptek
                                to kupie cos innego albo to a sio albo mustidose w kremie chyba.
                                ughhh a myslalam ze wszystko mam smecte tez dopisalamsmile I proszek do prania bo
                                moge tylko w "dzidziusiu"
                          • oliwia.x mam prosbe prosze poradzcie 01.06.06, 11:34
                            wybieramy sie nad morze w polowie czerwca i zastanawiam sie jakie leki wziasc
                            tak na wszelki wypadek dla malej.
                            nie mam w tym temacie w ogole doswiadczenia nie wiem co na kaszel co na
                            goraczke bo paulina byla chora tylko na trzydniowke jak byla mala tzn miala 8
                            mcy Dawalam jej wtedy eferalgan w czopku 80 a taraz to co dla 14 miesiecznego
                            malucha jaki srodek przeciwgoraczkowy polecacie?
                            w ogole co mam zabrac. poratujcie bo nie chce zostawiac wszytskiego na ostatnia
                            chwile i opracowuwuje wlasnie lsite niezbednych rzeczy hihi
                            • annka12 Re: mam prosbe prosze poradzcie 01.06.06, 11:40
                              Ja to mam cala listesmile
                              masci i kremy bo skora atopowca
                              ibum na goraczke i przeciwzapalnie
                              masci na pupe bo delikates
                              kremy z filtrami 69 i 20
                              lakcid lub podobne jak cos z brzuchem kupa
                              plasterki
                              cos na odkazenie jak sie trafi skaleczenie
                              fenistil albo dapis po ukaszeniach
                              moze zyrtec tak na wszelki
                              ughhh cala walize tym zapakuje
                              • mamkube Re: mam prosbe prosze poradzcie 01.06.06, 11:51
                                tak jeszcze Ania ma racje lakcid, i fenistil sie przyda zarówno na ukąszenia
                                jak i na małe poparzenia słoneczne....
                                A własnie...wiecie ze ja Asi wogóle pupy nie smaruje kremem żadnym....już
                                dawno, jej sie wogóle nie odparza a położna mi powiedziała ze jak nie to po
                                co....i chyba mam jeszcze ten który kupiłam jak Asia miała 6 miesiecy...
                            • mamkube Re: mam prosbe prosze poradzcie 01.06.06, 11:48
                              Oliwia x....ja biorę zawsze takie podstawowe rzeczy: wapno, wit c, ja na
                              gorączke mam nurofen w syropie, biorę na komary dziadstwo i do opalania. Waciki
                              leko, bandaże jakieś pojedyncze, plasterki na otarciasmile, clemastyne, virlix, to
                              co zawsze daje jak są przeziebieni. I teraz biorę też smectę, nifuroksazyd w
                              razie "awarii". A reszte "witamin" to ma morze chybasmile)
                              A tfu tfu....jakby cokolwiek wiekszego sie działo to jest zawsze gdzies
                              lekarz...
                            • mama_kubusia5 apteczka 01.06.06, 18:53
                              kącik porad farmaceutycznych zgłasza gotowość wink
                              1)ja zabrałabym po pierwsze paracetamol w czopkach -jakikolwiek ból czy
                              gorączka, nawet w przypadku wymiotów na 100% zadziała. Przyjmuje się max dawkę
                              na dobę 60mg na kg masy ciała, czyli np. na 10 kg to 600mg na dobę, a
                              bezpiecznie podzielić to na 4, czyli reasumując: najlepiej Efferalgan 150mg,
                              albo Codipar 125mg (chyba, że Mała waży mniej, to musisz jeszcze przeliczyć,
                              albo napisz na priv)
                              2)na pewno musisz mieć coś do ochrony przed owadami i przed słońcem (filtr
                              conajmniej 15)
                              3)gorąco polecam trilac (chyba że maluch ma alergię na mleko, wtedy
                              np.lacidofil),bo można przechowywać nawet do 25-30 stopni, a w przypadku
                              silniejszej biegunki oprócz bakterii kwasu mlekowego najlepiej podać węgiel
                              (łatwo rozdusić i rozrobić z wodą, dla naszych maluchów jedną tabletkę)
                              4)oczywiście musisz mieć jakieś środki dezynfekujące. Ja preferuję saszetki
                              Leko, bo są wygodne i zabierają mało miejsca, ale przetarcie nimi szczypie,
                              więc z fajnych rzeczy są jeszcze: woda utleniona w żelu, i "Cha-cha" czyli
                              chlorheksydyna w sprayu (świetnie dezynfekuje i nie szczypie). Pewnie przyda
                              się plaster i może bandaż?
                              5)Ja zabrałam ze sobą na nasz wyjazd jeszcze zioła. Zwłaszcza ostatnią deską
                              ratunku okazała się melisa, bo Kuba nie chciał spać w nowym miejscu.
                              6)Możesz być prawie pewna, że nad morzem może zdarzyć się katar, czyli będziesz
                              potrzebować vit.C w kroplach i wapno (przyda się też jeśli coś ugryzie małą), i
                              sól fizjologiczna w sprayu

                              to chyba tyle. jak mi się coś jeszcze przypomni to napiszę smile
                      • mamkube Re: zdjecia ... 01.06.06, 11:52
                        pamietamy pamietamy Pania Borówkęsmile))
                        A yahoo to pomysł Sockiej.....lutuwki mają na prywatnym serwerze....to też
                        rozważaliśmy na tym forum głosno...nawet pisąłam do morepigsmile)
                        • borowka78 mamkube 01.06.06, 14:13
                          smile wiem wiem, ze na yahoo, a lutowki na morepigowym serwerzesmile mniejsza z
                          tymsmile
                • annka12 Re: zdjecia ... 31.05.06, 21:29
                  No i te inne tez juz obejrzalam Fajna piaskownica duza jak plazasmile)
                  U nas jedna bezpieczna to malutka jak studzienka a inne owszem duze ale brudne
                  i z psimi czy kocimi kupami nieststy Nawet napisalam skarge do prezesa i
                  wyslalam email'em ale strasznie sie oburzyl No to wyslalam nastepna do sanepidu
                  heheheh Ale zolza jestemsmile)
                  Fajne te zdjecia a szczegolnie podobaja mi sie z tatusiem Nie zebym cos do
                  tatusia miala ale maluchy takie do niego podobne -kaleczki Edyta jak chcesz
                  miec malucha do siebie podobnego to chyba musisz jeszcze raz heheheh Moze sie
                  udasmile
                  A ja musze sie miec na bacznosci Bo tak samo bylo 2 lata temu urlop ja po
                  okresie no i mamy Lulkesmile)
                  • annka12 Re: zdjecia ... 31.05.06, 21:33
                    Ja to wrzuce wiecej zdjec po urlopie bo na razie mam lenia na przenoszenie
                    wszystkeigo na nowy komp A laptopa to na razie do kata odlozylamsmile)
                  • mamkube Re: zdjecia ... 31.05.06, 21:45
                    No rzecywiscie wredota jesteś Aniasmile))
                    Robisz porzadki z wszystkimi...hehe. Ale masz racjesmile. My wywalczyliśmy fajny
                    plac zabaw koło nas....tylko jak juz zrobili to Asia tam nie ma co robić, bo
                    zabawki bardziej dla wiekszych dzieci poza piaskownicą. Ale dobre i to...bedzie
                    na przyszłosć.
                    A dzieci ...no cóż. Podobne do taty jak dwie krpole wodysmile))
                    A co do trzeciego...hehe. Dziś byłam u ginki i zaczynam wreszcie tabletki brać
                    cholera.....juz dosyć tego stresiorasmile)). Ale ginka mówi ze pewnie sie jeszzce
                    skusze na jadno....bo jestem dobrym materiełem...hehe. Myślałby kto....tylko
                    skad tyle kasy braćsmile))
                    • annka12 Re: zdjecia ... 31.05.06, 21:49
                      No przeciez mamy panstwo prorodzinne a za 3 to dostaniesz dodatek wink)
                      Zartuje sobie, kurde a ja tabletek nie biore, jakos kiepsko sie ostatnio po
                      nich czulam.Moze szkalnka wody...zamiastsmile
                      • mama_wojtusia2 Re: zdjecia ... 31.05.06, 22:09
                        Ech, wy tak o tych dzieciach trzecich... Gdyby to nasze państwo
                        dawało jeszcze jakieś możliwości dla tych naszych trzecich dzieci
                        to czemu nie? Ja tam sobie poradze smile Ale poniewaz znowu mam założoną
                        Mirenę za grubą kase to nie będę jej wyjmować tylko po to, żeby znowu
                        sobie zafundowac nieprzespane nocki wink
                      • mamkube Re: zdjecia ... 01.06.06, 08:03
                        Ja nigdy jeszcze nie brałąm tabletek...nie wiem jak będzie. Chciałam wkładke
                        ale kurczę fortunę to kosztuje.....
    • borowka78 jestem...nie zapomniałam o Was:-)))) 01.06.06, 09:47
      Zgłasza się wyrodna, zapomniana przez wszytskich borowka78smile

      Po pierwsze buziaki dla dzieciaczków. Dużo uśmiechu i wór zabawek, bawcie się,
      bo dziś wasze świetosmile

      A co u nas??? Wszystko ok. Marcinek rośnie, rośnie i rośnie, zębów chyba z 10-
      11(czyli w sumie nie aż tak dużo, nie???). Rozgadał się jak bardzo, super się z
      nim dogadujemy. Jest słodziuki...ehhhh....ale to już od zawsze pisałamsmile))

      Trzymajcie sie ciepło
      • monikadk Re: jestem...nie zapomniałam o Was:-)))) 01.06.06, 12:48
        hej borówka

        spóźnione życzenia dla 30 Magdy i Ani, jkaoś ten rok obrodził w 30stki. Ja się
        szykuję w październiku.

        Anfi, jak tak relacje brata z Dublina, zazdowolony?

        Matea, nic niestety mi nie wiadomo o takich sytuacjach poporodowych.

        Aga863, ja to ciec zazwsze pamietam po tym zdjęciu córy w czerwonych koralach.

        Iwonka, super z tym mieszkaniem. A ja tam remonty lubię, fajna zabawa, to bawcie
        się dobrzesmile)

        Co do chodzenia to ja małemu wogóle nie pokazywałam że mozna za rączke i jka się
        nauczył chodzić to odrazu sam. Teraz to mu chyba tylko zacznę smycz przyczepiać
        bo ucieka mi skubany.

        Ja to się chyba kompleksów przy Was nabawię bo ja to chowam dziecko trochę na
        dziko (choc pierwsze) i jak nic strasznego się nie dzieje to ja na zapas nie
        myślę. Dlatego Gzreś biega na bosaka i nie ma żaadnych specjalnych butków. Potem
        będę sobie pewnie to wyrzucać.

        Apropo biegania na bosaka to jak byliśmy na wycieczce to przy pogodzie 14 stopni
        max dzieciaki tu biegały po plaży w t-shercie i majtkach na bosaka. Od samego
        widoku dostałam reumatyzmu.

        Zaraz zobaczę Edyta tą twoją stertę. U mnie odkąd jest ciocia skończyły się
        sterty spasowania i naczyń w zlewie. Ale mi dobrze.

        Wszystkim dzieciaczkom buziaaki od Cioci Moniki i wójka Krzyśka z okazji dnia
        dzieciaka.

        Wysłałam dużo maili z CV i czekam kiedy sie firmy zaczną o mnie bićsmile))
        Monika
    • matea4 w domu 01.06.06, 19:50
      Już mnie dzisiej szlak jasny trafia do tego siedzenia w domu. Chłopaki szaleli
      cały dzeń. Domino wymyślił sobie naleśniczki, więc 1,5 godziny eXstra w kuchni
      spędziłam. Zjadł 3 duze. To i tak sukces bo on straszny niejadek. Ciekawe czy z
      Matim tez mnie to czeka?

      Pogoda sie poprawiała wiec moze jutro pokuszę sie o spacerek. Mati czuje sie
      świetnie.
      dzisiej nowe słowo Matiego: bee na owieczkę i be jak coś jest brudne. Od
      wczoraj chodzi do tyłu.
      • mamkube a ja dostałam po głowie dziś.... 01.06.06, 20:48
        Mam jakiegoś pecha dziś od rana tylko ryczę....chyba okres czy co????
        A teraz jeszcze mi sie oebrwało....koleżanka jest w ciazy i znalazła
        lekarke ....bardzo drogą nota bene...i chciałam jej pomóc i poszperałam na
        forum opinie o niej...no i sa takie jakie sa....wiadomo jednemu pasuje drugiemu
        nie....a że nie jest tania to i wymagają od takiego lekarza troche...i tak jej
        powiedizałam. Zresztą miałam wrażenie ze ona sama nie jest przekonana do tej
        lekarki a teraz jej maż do mnie piszę ze ona tam musi chodzić i tyle...bo ona
        tam chce rodzić i musi. Kurdę...ja jej nic nie pisałam dąłam tylko linki do
        tych opnii...cholera jaka ja głupia jestem....co mnie to obchodzi....masz babo
        za swoje.
        A ja dupa jestem i od razu mi sie płakać chce....ten świat nie dla
        mnie....każdemu bym pomgła ze wszystkim i jeszcze za to obrywam....Musze sie
        nauczyć mieć wszystkich w dupie...
        Sorki za określenia ale zła jestem....
        • mama_kubusia5 Re: a ja dostałam po głowie dziś.... 01.06.06, 21:15
          no widzisz... czasami nie warto się "wychylać" z szeregu... a tak naprawdę to
          ja też jestem z tych co najpierw robią a potem myślą smile i jeszcze z tych co
          lubią coś doradzić, i nieraz dostałam "bazyliszka" tzn spojrzenie które może
          zabić wink
          nie martw się, może koleżanka doceni to, że próbowałaś jej pomóc, no i
          pamiętaj, że pewnie są z mężem pod wielką presją, więc i wielkimi emocjami...
          a jak to Cię nie przekona, to pozostaje Ci - nie przejmować się! Trzymaj się
          ciepło!
        • borowka78 mamkube 01.06.06, 21:17
          Oj Edytko!!! całego świata nie zbawisz,ale takie osoby jak Ty sa potrzebne, bo
          bez nich już całkiem panowałaby znieczulica!!! Czasami trzeba roche spasowac i
          będzie oksmile)) z mojej strony już sie nie obawiaj dziwnych tekstów;-DDDDDD
          • mamkube Re: mamkube 01.06.06, 22:55
            no to se poryczłam i idę spaćsmile))
            Mężulek mówi ze taka stara jestem a taka głupiasmile))
            Dzieki za wsparcie....durna baba ze mnie i tyle. Gęba na kłudkę...albo
            kłódkę....
            • annka12 Re: mamkube 01.06.06, 23:09
              Edyta nie przejmuj sie wink A ta placzliwosc to tez przejdzie
              Spijcie dobrze
              • oliwia.x Re: mamkube 02.06.06, 07:27
                edyta nie martw sie ja tez taka jestem. juz obiecywalam sobie tysiac razy ze
                koniec z radzeniem kolezankom bo przez to same przykrosci mialam. ale chyba
                taka jest moja cecha ze zawsze chce kogos uszczesliwic aaz w koncu wychodzi ze
                na silesad. jedynyplus to taki ze z czaem prawdziwa kolezanka doceni radysmile.
                wiec glowa do gory i duzo slonka i radosci w dzisiejszym dniu zycze.
              • oliwia.x swieci slonko hura:) 02.06.06, 07:35
                moze to zwiastun nadchodzacego ciepla. mam nadzieje.
                dziekuje za rady odnosnie lekow na wyjazd.

                paulina dzisiaj wstala nie w "sosie" mam nadzieje ze opiekunka da sobie z nia
                rade. wczoraj szala do godziny 22 a zwykle chodzi spac ok 19-20 wie moze to z
                niewyspania.
                dziadek nauczyl ja sprawdzac jaka pogoda na dworze tzn otwieral uchylnie okno a
                ona sprawdzala raczka czy pada albo czy wieje. przez godzine jeczala przy oknie
                a ja z mezem nie wiedzialam o co jej chodzi dopiero dziadek zadzwonil do wnusi
                i nam wyjasnil o co chodzi. poza tym nowa umiejtnosc to pokazywanie kolek i
                kresek na firance, noszenie torby i wkladane do niej teletubisow. nowe slowa to
                bach, mama, dzidzi. przy slowie bach zawsze sie przewraca i cieszy. a i jeszcze
                spiewa lalalalala
                pozdrawiam i zabieram sie do pracy w pracysad
                cale szczescie ze dzsiaj piatek
                • mamkube Re: swieci slonko hura:) 02.06.06, 07:54
                  No u nas też dziś widać słonkosmile), tylko wieje. I tak nie wyjdziemy, lekarka
                  nie kazała wychodzić z Kubą. A on biedny nie może sie doczekć jak wyjdzie na
                  dwór, wczoraj pojechaliśmy jeszcze i kupiliśmy mu rowerek, taki już "dorosły".
                  Ciesz sie biedaczek i jeździ po naszym małym mieszkankusmile))
                  W niedzielę przyjdzie do kontorli lekarka i moze dopiero wtedy bedziemy mogli
                  wyjść. A ja już wariuje w domu.....
                  A Asia to starszny łobuz wiecie....ona ma teraz etap wszędzie wchodzi, wspina
                  się, wchodzi mi na stołki w kuchni sekunda i juz stoi na stole. Myślałam że
                  zawału dostanę....wspina sie po półkach, włazi pod łóżeczko, wspina sie na
                  drabinki.....a miała być dziewczynka....I starsznie jest złośnica, jak jej cos
                  nie dam to od razu płacz...rzuca sie...uparciuch mały...
                  • mama_wojtusia2 Re: swieci slonko hura:) 02.06.06, 10:31
                    oj swieci smile)))))
                    A my rano mieliśmy przepychaną rurę bo się na nas wypchała, a konkretnie
                    to zapchała smile
                    Miłego dnia życzymy!
                  • edi77 Re: swieci slonko hura:) 02.06.06, 10:37
                    U nas tez swieci slonko i szykujemy sie na dlugi spacer, bo idziemy na nowy
                    plac zabaw w sasiedniej dzielnicy.
                    Wczoraj ja i mezulo bylismy u dentysty, a ze nie mielismy z kim zostawic
                    Matiego to pojechal z nami. Mati zwiedzal caly gabinet, ogladal wiertla i o
                    maly wlos nie dorwal sie do sterylnych narzedzi, ale mama byla szybsza i
                    zdazyla zlapac lapke. Na koniec wyladowal na fotelu dentystycznym i pani
                    sprawdzila jego stan uzebienia, wszystko ma OK i mamy przyjsc jak wyjda mu
                    wszystkie zabki. Pytalam o lakierowanie zebow, bo wiem ze niektorzy robia to
                    dzieciom, ale mi odradzila. Mowila, ze przy lakierowaniu najwazniejsze jest aby
                    dobrze osuszyc zeby, a dziecku nie da sie zalozyc slinociagu (czy jakos tak) i
                    waleczka z ligniny, nie mowie juz o tym ze dziecko zwieje z fotela zanim
                    cokolwiek zaczniemy mu robic. Najwazniejsze to nie podawac dzieciom sokow do
                    picia w nocy i w miare mozliwosci delikatnie, aby nie uszkadzac dziasel myc
                    zabki.
                    Dobra ide sprzatac kuchnie, potem zrobie sobie kawke, a jak mlody wstanie to na
                    spacer.
                    • monikadk Re: swieci slonko hura:) 02.06.06, 11:32
                      U nas pogoda dopisuje juz od wtorku. Dziś też slicznie. Własnie wrócilismy z
                      osrodka zdrowia i wszystko z Grzesiem OK ale jeszcze mamy pryzjść na kontrolę z
                      lekazrem.
                      Właśnie znalazłam na swojej nodze sznór popękanych naczynek. Mam wrażenie ze sie
                      starzeję w jakimś zastraszającym tępie. Czy te naczynka da się usunąć czy jak
                      już pękły to po ptokach?
                      Grześ ostatnio chodzi z rękami załozonymi z tyłu. Wygląda jak stary malutki.
                      Boki zrywamy. Wogóle jest extra. Za każdym razem jak wchodzimy na górę po
                      schodach to robi papa i puszcza buziaaczki.
                      Ostatnim hitem zabawowym są spinacze. POtrafi sie nimi zają przez cały dzień.

                      Edyta. Jak dziś u ciebie? Lepiej już troszkę?

                      Monika
                      • iwonaw.1970 Re: swieci slonko hura:) 02.06.06, 12:06
                        U nas też świeci słonko.Idziemy dzisiaj na działkę do mojej koleżanki. Niedawno
                        ją kupili i robią na niej porządki. Kolega właśnie wczoraj znalazł na niej kości
                        ludzkiesmile))Była policja, prokurator, lekarz. Sprawdzali czy to nie przypadkiem
                        jakieś świeże kości, ale okazało się, że to chyba jakiś jeniec z I albo II wojny.

                        Nelli zrobiła wczoraj 3 kroki!!!!Wzięła moje papcie do ręki i mi je przyniosła,
                        ale na tym się skończyłosmile))

                        Wczoraj też podpisalismy umowę przedwstępna kupna mieszkania. Ciągle o nim
                        myslę, bo jak patrzę na moje zaskórniaki to mam wizję wielu lat zycia w
                        warunkach bardzo skromnych....

                        Ja to sie boje doradzać komukolwiek, bo póxniej sie okazuje, że coś jest nie
                        tak. Tak też było z moim ginekologiem, z którego ja byłam bardzo zadowolona a
                        moja koleżanka mniej....Za to lubie korzystać z rad doświadczonych osób. Taka
                        jestem....

                        oliwia-widać juz efekty podłączenia internetu w twojej firmiesmile))
                        • annka12 Re: swieci slonko hura:) 02.06.06, 12:15
                          No ja tylko na chwilke pozegnac sie bo juz za chwilke wyjezdzamy. Wam tesz
                          zycze lepszej pogody a ja bede sie byczyc w ciepelkusmile
                          Wrzacamy za 10 dni chybasmile
                          Pozdrawiam
                          • mamkube Re: swieci slonko hura:) 02.06.06, 13:01
                            u nas wcale nie świeci....wieje i tyle. Ale wy cieszcie sie póki mozęcie, moze
                            do mnie też dotrzesmile
                            Ania wczasuj sie za nas wszystkie i wyślij choć wirtualną kartke z wakacjiwink
                            Moniczko dzięki za troskesmile) Już mi lepiej, jak sie człowiek wyśpi to inaczej
                            na świat patrzy....
                            Moja Joaśka od rana ma maruder włączony, chyba jej idą zęby dójki dolen (bo
                            jeszcze nie ma a ma opuchniete dziasełka)
                            Teraz położyłam potwory żeby mieć choć chwilke dla siebie...
                            No a teraz idę sie wziaść za tą kupę prasowania, bo ona tylko
                            rośnie....cholercia coś leń ze mnie....
                          • mama_wojtusia2 Anka 02.06.06, 15:18
                            Dużo słoneczka i grzeczniutkiej córeczki smile)))
                            • mamkube zamień stare auto na nowe volvo:))) 02.06.06, 15:30
                              taka jest reklama na karolinie....i Kuba chodzi i pyta mnie już od rana czy
                              mozemy wymienić????
                              hehe
                              A ja wygrałam bilety do kina na asterixa.....
                    • mama_wojtusia2 dentysta 02.06.06, 15:16
                      A WOjtek dał sobie naprawić ząbka, założyc ligninę, odsączać
                      ślinkę i polakować zęby smileWszyscy byli w szoku! Teraz chodzimy na naświetlanie
                      ząbka ultrafioletem i mały facecik sam wchodzi do gabinetu a potem dzielnie
                      z niego wychodzi z zabawką-nagrodą smile
                      • mamkube Re: dentysta 02.06.06, 15:27
                        no muszę sie pochwalić że Kuba też dał sobie zrobić ząbki, co prawda nie miał
                        za dużo do zrobienia bo miał takie dwie minimalne krpoeczki na zabkach ale
                        koleżanka mu zrobiła trzy na razsmile Sama byłam w szoku, bo jego utzrymać to cud,
                        a on sam siedział dzielnie. Także też sie chwalę....teraz mam taki fluor do
                        samorowania mu miejscowo wiec nie chodzimy do dentysty. Tylko oba jak najdłużej
                        nie było dziurek...
                        • mama_wojtusia2 Re: dentysta 02.06.06, 18:58
                          Ja WOjtkowi oglądam żeby, bo mimo że on myje sam to ja
                          raz na jakiś czas mu osobiście szoruję zęby. I dosłownie z dnia na
                          dzien zrobiła mu się plama na czwórce. Poszłam do dentysty i to była
                          próchnica... Ma naprawione i już. Do kontroli mamy przychodzić co
                          3 miesiące, bo u takich dzieci zęby psują się bardzo szybko i trzeba
                          szybko działać.
                          Tylko Wojtuś ma zdrowe ząbki a porafi się napic picia od kolegi, który
                          ma taką próchnicę, że wszystkie zęby ma prawie czarne i do połowy... Ech,
                          musze go przypilnować, żeby tego nei robił. A jak mu mówię, w czym problem
                          to twierdzi, że pójdziemy do dentysty to mu wyleczą znowu zęby...
                          Ręce opadają smile
                          • mamkube Re: dentysta 02.06.06, 19:50
                            ja podobnie trafiłam do dentysty, obudziłam sie a tu czrna kropa....ale okazało
                            sie ze to mak, ale i tak podleczyliśmy wtedy te kropeczki.....wiec nie ma tego
                            złego. Ja właśnie dlatego bruzdy smaruje mu fluorem, tzn powinnam prawie
                            codziennie ale jakos ciagle ...no wiecie...A zęby ja myje Kubie, jakos on jak
                            umyje to szkoda gadać. On myje rano....a ja wieczorem...bo tak przynajmniej tak
                            jak mówisz...mam jakiś wglądsmile)
                          • mamkube i juz weekend... 02.06.06, 19:52
                            jak dobrze...chłop w domu jakos tak lżej....hihi. Tylko zawsze bajzel mam po
                            weekendzie jak niewiem....
                            W każdym razie miłego weekendu wszystkimsmile))
                            Ja marzę wreszcie o spacerze z tymi łobuzami, mam nadzieję ze niedziele już
                            zaliczymy na dworze....
                            • iwonaw.1970 Re: i juz sobota 03.06.06, 09:19
                              Witajcie, bo na pewno wszystkie ciężko juz pracujecie.
                              My po snidanku, szykujemy sie do wyjścia na próbę spektaklu, w którym moja Katia
                              gra misia....
                              Po południu pójdę z nią do kina, a mąż będzie się delektował obecnością
                              malutkiego potwora.
                              Pa
    • agnieszka190 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 03.06.06, 13:02
      Iwanow gratuluję nowego mieszkanka, ja też bym chciała zamienić nasze 49m2
      chociaż na 64m2, ale jak zobaczyłam cenę( 4000tys za m2) to spadłam na ziemię.
      Mieszkanko takie dla nas to tylko marzenie. A poza tym mąż chce się budować, a
      mnie jakoś przeraża budowanie, ci robotnicy i te przeróżne formalności.

      A dzisiaj byliśmy w Koronie mały się wyszalał w baseniku z kulkami, później
      poskakał na trampolinie a teraz śpi. A ja biorę się za pranie, prasowanie i
      sprzątanie.

      Miłego dnia.
      • monikadk Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 03.06.06, 17:10
        Ale u nas upał. Az sama nie moge sie nadziwić. Grzesia rozebrałam do naguska i w
        przeciągu 1 h udało mu sie zsikać 4 razy. RAz tylko dobiegłam z nocnikiem ale i
        tak potem dopadł do niego i wylał na głowę.
        Nalałam mu wody do baseniku i się bawimy. A nasz weekend do tego jest dłuższy bo
        3 dni. Za dużo szczęścia naraz.
        Wieczorem załączymy zdjęcia
        Monika
        • matea4 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 03.06.06, 19:29
          Agnieszka, zapraszam do firmy mojego męża
        • matea4 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 03.06.06, 19:33
          Mój Mati już zdrowy, biegał pól dnia na dworze. Jestem wykończona bo mała zgaga
          uwielbia zjazdy na slizgawce na brzuchu.
          Hitem jest wsypywanie piasku do taczki, wielką łopatą
          • mama_kubusia5 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 04.06.06, 11:27
            Kuba dostał na Dzień Dziecka plastikową zjeżdżalnię, na tyle niewielką, że
            mieści się w jego pokoju. Oczywiście jest hitem, i Kuba zjeżdża tak jak Mati -
            głową w dół albo tak jak trzeba, różnie. Byłam w szoku, że wystarczyło kilka-
            kilkanaście zjazdów, żeby nauczył się wchodzić po schodkach, siadać na szczycie
            i samemu zjeżdżać. Ale te nasze urwiski się szybko uczą!
            • nikakuba Grillek i inne sprawki 04.06.06, 13:06
              My dzisiaj idziemy na grilla do dziadków już góra pysznego jedzonka
              przygotowane miamismilesmile
              U nas kiepsko z czasem. mąż dużo pracuje i do komputera mamy ograniczony
              dostęp, ale obiecuję poprawę. Zmieniliśmy internet na bez przewodowy (nie będę
              wymieniać firmy) i nie mogę przesłać więcej zdjęć bo jest za wolnysadsad
              Będę kombinować inaczej.

              Pozdrawiamy wszystkie marcepaniątka i ich mamy obiecujemy częściej się odzywać
              • mamkube Re: Grillek i inne sprawki 04.06.06, 19:52
                Nikakuba....bezprzewodówka to gorsze rozwiązanie....ja jak ją miałam do cholera
                mnie brała, bo nawet maila z załącznikiem nie mogłam przepchać....Ale teraz mam
                neo....ale już na "zwykłych" kablach...
            • monikadk Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 04.06.06, 13:45
              NO widzisz a ja się bałam kupić taką Grzesiowi że spadnie.
              nie umiem sobie wyobrazic jka może nie zlecieć jak wejdzie na góre.
              Jak będziesz miała chwilkę możesz mi przesłac zdjęcie tej zjeżdżalni?
              Porównałabym ją z tymi dostępnymi tutaj.
              Monika
              • monikadk nowe zdjęcia 04.06.06, 14:03
                Wrzuciłam nowe zdjęcia do albumu z naszej wycieczki na zazchodnie wybrzeże i
                ostatnie z domku.
                Dziewczyny czy któraś wie jak się kasuje wybrane zdjęcia w tym albumie.
                Monika
              • mama_kubusia5 zjeżdżalnia 04.06.06, 22:52
                wiecie, ja już wsadzałam Kubę na zjeżdżalnie na placach zabaw (oczywiście po
                kontrolą), więc wiedział z grubsza co miał robić smile trochę trudu kosztowało
                pokazanie mu jak ma wchodzić po schodkach i trzymać się poręczy. Niestety, nie
                obyło się bez wypadku, spadł gdzieś z 1/3 na główkę, bo podwinęła mu się
                nóżka... ja stałam tuż przy nim ale zanim się zorientowałam że ma nogę pod
                spodem, Kuba już leciał. Było duuużo płaczu, na szczęście skończyło się na
                strachu, ale od tego czasu Kuba wchodzi na zjeżdżalnię bardzo ostrożnie.
                Wnioski? Polecam, zwłaszcza na deszczowe dni, do tego jeszcze huśtawka i plac
                zabaw w domu! Ale najlepiej asekurować w trakcie "jazdy". A kupiona była w
                Auchan, niestety nie wiem ile kosztowała, bo to prezent wink

                o rany dziewczyny, jutro pierwszy dzień w pracy po dłuższej przerwie... ale mam
                cykora smile)
                największy stres to jak to wszystko połączyć-praca i dom? damy radę...
                • mama_kubusia5 Re: zjeżdżalnia 04.06.06, 22:55
                  ach i nie napisałam, że wrzuciłam zdjęcia do swojego albumu smile
                  • margalin Re: zjeżdżalnia 04.06.06, 23:31
                    hej! Zjeżdżalnia to super rzecz. Pati grasuje na wszystkich możliwych. Zjeżdża
                    jak popadnie. Najgorzej jest na tych wysokich, jak jej nie dosięgam na górze.
                    Nigdy nie wiem co zrobi od momentu wejścia na górę do zjazdu, a możliwości ma
                    wiele. W domu nam się niestety nawet najmniejsza nie zmieści. Chciałam kupić na
                    działkę, ale taka mała to dla niej za mała, bo ona po drabinkach to włazi na te
                    największe. Bez drabinek też sobie radzi niestety. My z okazji dnia dziecka
                    kupiliśmy bujaczek: konik. Szaleje na nim jak prawdziwy dżokej, a konik
                    przemieszcza się po całym mieszkaniu.
                    A Dzień Dziecka trwał u nas długo. Juz w czwartek byliśmy w Wesołym Miasteczku
                    i pojeździłyśmy na młyńskim kole. W piątek byliśmy na dużym placu zabaw, z
                    paskudnymi zabawkami, na które wspina sie mój mąż, bo ja sie boje. Patrycja po
                    tacie nie ma żadnych lęków. Wczoraj był festyn w osiedlowym parku, więc bestia
                    pojeździła na karuzeli, pohasała po trawce, wyskakała sie w dmuchanym zamku i
                    potańczyła z rodzicami pod gołym niebem. A dziś specjalnie w celu zmęczenia
                    malucha poszliśmy do Fantasy Park. Dzidzia i tata szczęśliwi, a mama mniej. Ja
                    mam stracha jak jadę w nieznane jakimiś ciemnymi rurami i wpadam w dziury. A
                    najbardziej to sie przestraszyłam, jak chcieliśmy juz wyjść ,a tu nie ma jak.
                    Takie place zabaw to labirynty i nie widziałam drogi powrotnej. Co zjedziemy
                    rurą to coraz dalej i dalej, a do tego nie wszędzie się mieściłam(w końcu to
                    dla dzieci, nie?)i pewne drogi na skróty miałam odcięte. Koniec końców
                    wyszliśmy. A pati usnęła po 15 min- jakiś rekord. Takie wycieczki sie opłacają
                    pod warunkiem, że bilety są w promocji, jak dziś. Fajny był ten weekend.
                    No to sie pochwaliłam i wypisałam i duzo słonka jutro życzęsmile)
                    Aha ja też postanowiłam sie odchudzać i miałam zacząć jak zwykle od
                    poniedziałku, ale zapomniałam o pewnej tortowej uroczystości w tym tg więc
                    zacznę od następnego, hehe.
                    Jak sie zgrają zdjęcia to też coś dorzucę.
    • edi77 zjezdzalnia... 04.06.06, 19:44
      Ja tez myslalam ze nasze marcepany sa jeszcze za male na taka zjezdzalnie, a tu
      prosze...zjezdzalnia jest hitem! Jak mozecie to wrzuccie jej zdjecia.

      A ja padam... caly weekend mialam zajecia. Mati siedzial z tatusiem, jeden i
      drugi byl zadowolony, tyle ze tatus padniety ale udalo mi sie go jeszcze
      wieczorem wyciagnac na impreze.

      No i musze Wam jeszcze powiedziec, ze mam twarde postanowienie, zeby sie
      odchudzac, wiec prosze o wsparcie!
      Silnej woli to ja nigdy nie mialam jesli chodzi o odchudzanie, ale jak dwa dni
      temu zalozylam sobie spodnie w ktore wchodzilam spokojnie po porodzie a teraz
      robia sie ciasne, to sie wkurzylam. Mysle, ze to przez bliskosc lodowki i brak
      stresu, bo siedze w domu, na brak ruchu to nie narzekam...o to dba Mati.
      Dobra koncze, bo musze jeszcze dom ogarnac.
      Pozdrawiam
    • oliwia.x nowy deszczowy dzien 05.06.06, 08:27
      zalamac sie mozna ja juz chce slonca bo w koncu w depresje wpadne.
      dzisiaj szef w pracy wiec mam zamiar obijac sie maksymalnie.
      dziewczyny wasze dzieciaczki sa strasznie odwazne. moja cora jest strasznie
      ostrozna nie w glowie jej wchodzenie na meble albo tym bardziej na
      zjezdzalnie.na spacerze chodzi tylko za raczke a w domu tez nie ma wiekszych
      szalenstw po prostu chodzi o dziwo nie otwiera szafek. kilka razy probowala ale
      po wytlumaczenieu ze nie mozna po prostu nie zaglada . z jednej strony fajnie
      ale z drugiej nie chce zeby wyrosla na mala ciamajde.
      wczoraj w sklepie podbiegla do niej 4 etnia dziewczynka zaczela sie przytulac
      zlapala za raczke. za ta dziewczynka przybiegla jej mama i pyta sie mnie ile
      paulinka ma wiec ja nie zaglebiajac sie w szegoly powiedzialam ze roczek a ta
      mama do mnie:
      ale drobniutka wczesniaczek?. troche mnie to zalamalo jak poszlam do domu to az
      ja zmierzylam ma 80 cm a ubranka na 92.
      ile mierza wasze marcepany?
      dobar na tym koncze jeszcze sie odezwe.
      • monikadk Re: nowy deszczowy dzien 05.06.06, 09:21
        Dzięki za zdjęcie zjezdżalnia zaraz porównam z naszymi.
        Na placu zabaw nie bałam się bo tam zjeżdżalnie mają wysokike boki, a na tej
        małej domowej to ise boje ze młody wejdzie na góre i fiknie na bok.
        Wczoraj fikna z krawężnika i skończyło sie śliwą na czole.

        Mamo kubusia powodzenia dizś w pracy. Napisz potem jka mina dzień.

        Edi77 powodzenia w tym odchudzaniu. Ja też zaczynam nie mieścić się w swoje
        ciuchy, ostatnio naewt w majtki. Ostatnio oglądałam Oprę z przypadkami ogromnego
        odchudzenia (ponad 100 funtów) i było to udziazłem matki trzech i do tego
        jeszcze wygrała jkaiś konkurs fitness więc nie załamywać się dziewczyny,
        wszystko do zrobienia.

        Oliwiax, co do małych dzieci to mój ma tylko 70 cm z groszami i w ośrodku
        zdrowia pani powiedziazła "o jaki on duży". Ja zawsze byłam njamniejsza a potem
        przerosłam wszystkie wielkoludy w szkole.

        A my wczoraj zazimprezowaliśmy trtochę i było fantastycznie. W przyszły tydzień
        ma być powtórka. Ale dziś dobrze że to wolny dzień. Więc nie krzyczcie dzis za
        głośno na forumsmile)
        Miłego dnia
        Monika
    • oliwia.x czy ktoras mama jeszcze karmi? 05.06.06, 08:32
      ja juz podjelam decyzje i odstawiam pauline bo ona zamiast coraz mniej to coraz
      czesciej chce.w dzien jak jestem w pracy dostaje tylko raz w nocy zamienia sie
      w zarloka ja jestem tym zmeczona.najgorsze jest to ze jak nie jestem w pracy to
      ona i w dzien sie domaga jakos ja zwodze , tlumacze ale marny tego skuteksad.
      lekarka mowi zeby pokarmic ja do wrzesnia bo latem sie nie odstawia ale ja juz
      wymiekam. martwie siee tylko co ona bedzie za mleko jadla jak kaszkie be,
      danonki, kefiry ser zolty tez be zero nabilu.
      iwonko czy ty juz odstawilas neli, ja sie obawiam ze zmoim cycoholikiem bede
      miala problem przy odstawianiu.
      • matea4 Re: czy ktoras mama jeszcze karmi? 05.06.06, 20:01
        Jeszcze tak. Dwa razy dzienne, w południe i wieczorem. Myśle ze będzie problem
        z odstawieniem Młodego bo on bardzo lubi pomiętosić maminego cyca. Sukcesem
        jest eliminacja rannego cyca, ale niestety muszę o 5 wstawać i robić kaszę.
        • mamkube Re: czy ktoras mama jeszcze karmi? 05.06.06, 20:13
          ja już nie....Kubę karmiłam do 18 miesiecy....bez sensu już było pod koniec, bo
          tylko cmokał i cmokał....głównie w nocy, bardziej męczące niż przyjemne. On był
          zakochany w cycusiusmile). Asia wolała nasze jedzonko niż cycorka wiec szybko mi
          sie odechciało karmienia....
          • agaluba a ja mam nowe żelazko 05.06.06, 22:33
            i to chyba tłumaczy moje nieudzielanie się ostatnio wink)))

            a tak w ogóle to z moim chłopem tak samo - żeby było w miarę ok, to trzeba
            średnio raz na tydzień porządnie huknąc, wtedy na trzy dni jest w porządku, a
            potem znowu powraca szara rzeczywistość. ostatnio huknęłam w sobotę (miał
            sprzątać, żebym mogła sie uczyć, wie że to dla mnie super ważne, skończyło się
            na tym, że oznajmił mi że nie umie ścierac kurzu... ale komputery potrafi
            skręcać- i gdzie tu logika??) no ale po spoinizowaniu, chłop się wziął i
            posprzątał (tak że dzisiaj było znowu dość gruntowne sprzątanie, ale to już
            szczegół).. sprzątał od 10 do 17... z moją pomocą w strategicznych punktach,
            czyli umyłam półki w łązience, kuchnię i pościerałam kurze...w między czasie
            zajmowałam się tez dzieckiem...nie muszę mówić, że mi sprzątanie plus full
            serwis dla krzysia zajmuje jakieś 3 godziny..

            ooo tez się ładnie wyżaliłam..

            no ale .. zdaje się, że nasi mężowe to brygada po tych samych pieniądzach...

            spadam tym razem nie do giertysiów a do freudka i innych szlańców...
      • iwonaw.1970 Re: czy ktoras mama jeszcze karmi? 06.06.06, 15:33
        Karmię moją Malutką tylko nad ranem kiedy budzi sie o 6, a ja chciałabym jeszcze
        pospać. Rano i na noc dostaje butelkę. Poszło to w miare gładko, ale niestety
        zyby zasnęła musze połozyć sie koło niej.
        • agnieszka190 Re: czy ktoras mama jeszcze karmi? 06.06.06, 19:44
          Ja też jeszcze karmię. Obowiązkowo wieczoram tak około 19-20 i rano około 5 -6.
          Przymierzam sie do odstawienia synusia od cycusia, ale przeciągam to z miesiąca
          na miesiąc.
          • matea4 czy jest mama pierwszaka? 06.06.06, 20:05
            Dziewczyny czy jest u nas mama starszego dziecka które idzie do pierwszej klasy?
            • mama_wojtusia2 Re: czy jest mama pierwszaka? 06.06.06, 20:58
              Anka12 ma straszego synka. Ma 13-14 lat smile
              Mój w sierpniu kończy 5 lat, więc o szkole jeszcze nie myślę wink
              • mamkube Re: czy jest mama pierwszaka? 06.06.06, 21:04
                U mnie podobnie jak u Marzenkismile)) Jeszcze zostało troche czasu Kubiesmile). A
                teraz znowu musiałam go wypisać z przedszkola....ta Pani dyrektor to ma do mnie
                cierpliwosć. Ale musiałam bo peditara powiedziała że conajmniej dwa tygodnie
                odczekać ....wieć bezsensu czekac nie wiadomo na co i koniec czerwca. Mam
                nadzieję że we wrześniu będzie "lepiej".
                • agaluba to ja jestem wyrodna matka 06.06.06, 22:21
                  bo mam jedno a czasem zachowuje się jakby to było trzecie, najcześciej jak
                  drugie..
                  generalnie uciekanie przed dzieckiem uskuteczniam rano, grozi zniszczeniem
                  mojego śniadania zanim ja je zdąze zniszczyć, tzn skonsumować... a szkoda żeby
                  mama głodna chodziła, no nie..

                  krzysiowi dziś wrócił apetyty, żarł tak jakby od miesiąca nie żarł, a właśnie
                  tyle nie żarł, więc tak właśnie zarł - nieźle, ćwiczyłam dziś logikę smile)) z tej
                  filozofii.

                  a tak poza tym to wracając do tematu meżów ( o tym długo można), zabijanie ich
                  ich własną bronią bywa trudne i wymaga niezmiernej cierpliwości... przynajmniej
                  w naszym przypadku, bo:
                  mamy całkiem sporo szklanek...
                  mąz ma całą szufladę skarpetek, część dziurawych, ale je lubi, więc nie
                  przeszkadza mu w zakładaniu, chyba ze ma oficjalne spotkanie, ale te ma rzadkocrying
                  ma całkiem sporo par spodni, jakby co to chodzi aż zesztywnieją przy nogawkach
                  ma całą szufladę koszulek i pół szafy koszul
                  kilka garniturów, część już absolutnie niemodnych, ale od biedy ujdzie w
                  tłoku....
                  kilka kurtek

                  i zanim to wszystko sie wyczerpie, to mnie szlag trafi.. do łazienki bym nie
                  mogła wejść, bo góóra kilimandżaro z brudów by mnie przywaliła, w kuchni byłoby
                  podobnie..
                  jak sie poznaliśmy to ja miałam o tonę mniej ciuchów....

                  i raz zrobiłam doświadczenie, wyjechałam na trzy dni, wtedy nie było jeszcze
                  krzysia, a po powrocie po prostu dostałam załamania nerwowego....
                  (wylał olej w kuchni i nie starł, szukał czegoś w szafkach, więc na środku
                  pokoju wywalił ich zawartość i nie schował i pare innych drobiazgów.. potem sie
                  tłumaczył, ze tak nabałaganił, bo "desperował z tesknoty za mną"...)
                  a co do bitew słownych, to nieskuteczne, zawsze wymyśla nowe teorie...

                  przynajmniej krzys jeszcze taki nie przemyślny w te klocki wink)) i mamusi póki
                  co nie przechytrzy, a jak pobrudzi coś, to ostatnio sam leci po pronto do kurzu
                  i ścera wszystko, łącznie ze swoją buźką.

                  ide do filozofów
    • mama_wojtusia2 będę się żalić! 05.06.06, 09:31
      jestem ściekła i generalnie mam dosyć!
      Mój mąż ma dwie lewe ręce do robienia czegokolwiek w domu. To jest oczywiście
      zasługa jego mamusi, która przez całe życie podtykała synkom wszytsko pod
      nos i do niczego nie zmuszała. W efekcie chłopaki nie robią nic, bo nie trzeba
      i bardzo dbają o ten stan rzeczy. Żona brata mojego męża nie daje sobie
      w kaszę dmuchać i zmusza swojego męża do robienai pewnych prac domowych
      i opiekowania się dzieckiem kiedy "ona ma wychode" czyli dwa dni
      w tygodniu po swojej pracy. Kłócą się przez to strasznie, aż tak że się
      z nimi nie daje czasem wytrzymać. Ja tak nie chcę, więc na pewne rzeczy
      przymykałam oko.
      Ale dzisiaj miarka się przebrała. Po pierwsze mąż nic nei robi sobei z tego,
      że Wojtek ma przyjść do przedszkola do 8.30. Obudził nas dopiero o 8.20,
      bo on wcześniej robił swoje rzeczy do pracy. Wyszli z domu o 8.50
      Porozwalał swoje rzeczy po całym mieszkaniu. Kazałam mu schować swoje
      spodnie, bo zosatwiał ich 3 pary!!! A że mu się nie chciało to zaczął
      kłąpac mordą, że ja to zawsze sobie znajdę czas na marudzenie! No, tak
      jego mamusia nigdy nawet się nie zmarszczyła jak synkowie rozwalali
      swoje rzeczy. Sama sprzątała jak jej się chciało (burdel u niej jest
      straszny). Spodni oczywiście nei sprzątnął, wrzucił je do dużego pokoju
      na stertę swoich rzeczy (kombinezon wyścigowy, worek po butach, kask),
      powiedził że mam sobie sama posprzątać i poszedł.
      Szlag mnie trafił! I tak zwana czara goryczy się przebrała. Nie
      odpuszczę mu.
      Wymyśliłam sobei, że pójdę do pracy (natychmiast!). Ja już się nasiedziałam
      w domu i w wielką ochotą sobei popracuję - nawet za psie pieniądze, żeby
      je oddać opiekunce. Tydzień dzielimy na na pół. W wybrane dni on
      wraca po pracy do domu posiedziec w dziećmi. Opiekunka może być najwyżej
      do 18.30, bo dzieci tez muszą rodziców widzeć. On nigdy nie wrócił do
      domu tak wcześnie. Zobaczymy jak mu sie to spodoba. Do tej pory wraca
      jak chce i o nic sie nei pyta. W wyścigach też jeździ i ani razu sie nie
      zapytał czy może. Ja mu pozwalam bez marudzenia bawić sie w jego hobby
      a on mnie w hamski sposób traktuje jak służącą.
      Normalnie to nie wygląda aż tak źle. To znaczy on nie sprząta, ale
      nie gada takich rzeczy. Ale dzisiaj to zabolało...
      Bo byście zrobiły?...
      • oliwia.x Re: będę się żalić! 05.06.06, 10:09
        marzenko rozumiem cie doskonale u mnie bylo to samo dlatego zdecydowalam sie
        pojsc do pracy. teraz jest troche lepiej dzielimy sie obowiązkami wspolni
        zajmujemy sie dzieckiem tzn na zmiane. niestety balaganiarz jaki byl taki jest.
        tez spodnie porozrzucane z szafy wysypuja sie jego ubrania a zeby cos naprawil
        w domu ni ma sszans. tacy sa po prostu ci faceci.
        ja poszlam do pracy bo wiedzilama ze na dluzsza mete oszaleje w domu. chcialam
        kontakt z ludzmi. z drugiej strony jesli chcesz isc do pracy za marne gosze,
        zeby placic opiekunce to mysle ze nie warto. praca nic nie zmieni bedziecie
        miec jeszcze mniej czasu dla siebie a i dzieci ucierpia.
        wiesz zreszta sama juz nie wiem co lepsze teraz wiele bym oddala zeby znowu
        siedziec w domu a nie meczyc sie z debialami w pracy.
        trzymaj sie mocno
        • nikakuba Re: będę się żalić! 05.06.06, 11:44
          Jest taki fajny program angirlski na TVN Style. Jest to forma eksperymentu,
          przez dwa tygodnie jedno z rodziców rezygnuje z pracy i poświęca cały czas
          dzieciom i prowadzeniu domu a drugie z rodziców pracuje zawodowo i ma labe od
          obowiązków domowych. Po dwóch tygodniach jest zamina. Niektóre pary dochodzą do
          zaskakujących wniosków. Fajnie się to ogląda ale nie chciałabym mieć takich
          problemów jak bohaterowie programu.
          Ja na sojego męża nie mogę narzekać i będę chwalić go wszem i wobec jest
          kochanym facetem.
          • matea4 Re: będę się żalić! 05.06.06, 12:56
            U mnie podobnie. Mój mąż wraca około 21.30 do domu, wiec pomocy zero. Bywaja
            dni ze dzieci szczególnie mały widzi tatę o 5 rano przez 15 minut. Chciałabym
            iść do pracy ale wynajęcie opiekunki na całe dnie mija sie z celem, a złobek
            odpada.
            • nikakuba i co mam zrobić z tym wolnym czasem 05.06.06, 14:03
              Moi chłopcy wyszli na spacer, co najmniej 2 godziny mam dla siebie, robota
              nadgoniona więc mogę się pobyczyćsmilesmilesmile Zrobiłam sobie kawkę i ukroiłam kawałek
              pysznego ciacha i jest BOSKO !!!!!!!!
            • mamkube Re: będę się żalić! 05.06.06, 17:21
              Marzenko ja zawsze na straży porad....hehe. Choć nie zawsze mi wychodząsmile))
              W każdym razie, ja też mam takie pomysły czasem....nie jesteś sama. Też mi sie
              wydaje że jakbym poszła do pracy to trzeba by było podzielić obowiązki, ja dzis
              ty jutro, trezba odebrać dzieci z przedszkola ugotować obiad,
              posprzatać....tylko że idąc do pracy to zrobiłam bym sobie na złość....bo nie
              wierzę ze nie musiałabym znowu tego wszystkiego robić tak jak zwykle, tylko
              teraz nocami i wieczorami poprostu. Ale nie powiem raz na jakis czas przydąłoby
              sie takie łażenie do pracy "odpocząć". DZiś na przykład mój mężulek miał urlop,
              a ja pojechałam sobie po urzędach....autobusem....ale co tam. Nie chciałam
              jeździć z nimi samochodem (co prawda mogłabym to wszystko obskoczyć w 2
              godziny....)ale chciałam sobie połazić...fajnie tak było....Rafcio ugotował
              zupę...hihi coś mu nie wyszło bo Kuba mówił że nie dobra...hehe. Ale ogólnie
              dobrze gotuje....nie powiem.
              Wiesz na pewno twój szanowny jak to mówi Ania, nauczył by sie inaczej gdyby
              wiedział że musi wórcić...i tyle. Bo opiekunka czeka...ale czy ty byłabyś do
              końca z tego zadowolona??? Ja dlatego chciałaby żeby ta moja firemka
              wypaliła...już coraz blizej....bo wtedy jak trzeba to wychodze cos tam
              pozałatwiac a jak nie to siedzę w domku z dziećmi...zawsze Rafał też będzie
              miał jakiś obowiązek i myślę że wreszcie babcie zaczna sie troche na siłę
              udzielać...i tyle.
              A prawda jest tak że jacy sa ci nasi faceci tacy są, cóż....czasem lepiej moze
              nie zmieniać nic na siłe.....a nóż sie odnajdzie w roli "mamy" i pracowac nie
              bedzie chciałsmile))))
              • aga863 my sie jeszcze karmimy 05.06.06, 23:27
                i karmic bedziemy sie conajmniej do jesieni ,a jak nie bedzie sie chciala
                odstawic to pewnie i dluzej.Mam dluga praktyke z Andzelika i proby odstawiania
                na sile,meczylo to i mnie i dziecko ,az przyszedl wlasciwy czas i dwa tygodnie
                przed trzecimi urodzinami zrezygnowala sama.Teraz jestem cierpliwsza i poczekam
                na wlasciwy moment,zreszta nie przeszkadza i nie meczy mnie na razie karmienie .
                Vicki je 4 -5 razy w dzien a noce przesypia
              • aga863 i jeszcze o moim M 05.06.06, 23:38
                Ogolnie nie moge na niego narzekac choc przed komputerem zupelnie zatraca sie
                jak dziecko i trzeba przywolywac do pionu ,no ale to chyba wada Gatunku jak i
                brudne skarpetki wszedzie tylko nie w koszu na brudy i piec par spodni po calym
                domu , na to znalazlam sposob i pakuje spodnie i koszulki do pralki i piore no
                i sie nauczyl skladac do szafki bo czasami nie mial co na tylek naciagnac-
                wszystko mokre
                • mama_wojtusia2 Re: i jeszcze o moim M 06.06.06, 18:52
                  też tak robiłam, ale zanim zdążyłam wyprać to sobie wszystko
                  z brudów wyciągał sad(((
      • monikadk Re: będę się żalić! 06.06.06, 09:40
        Marzena,
        już kiedys pisałam że uważam że kobieta musi być niezależna. Dlatego też wracam
        do pracy, choć mi sie strasznie nie chce bo Grześ jest super a do tego ogródek i
        słonko. ALe trzeba o siebie zadbać bo facec niestety nie bardzo potrafią o tym
        pomyśleć.
        NIc mężowi strasznego nie zrobisz. Tak żyje wiekszość ludzi i dizeli się
        obowiązkami. Trzeba chyba tylko przy tym na początku dużo spokojnie tłumaczyć
        (ja też nienawidzę się kłócić) jak ty isę czujesz i że chcesz żeby CI w różnych
        rzeczach pomógł. Im wczesniej to zrobisz tym lepiej bo potem to już mogiła. Jak
        patrzę na moją Mamę jak próbuje mojemu Tacie wbić podstawowe rzeczy do głowy
        teraz to aż mi sercec ściska. Niestety po 20 paru latach usługiwania narobiła
        sobie sama takiego bigosu. Od ojca wszystko sie odbija jka piłeczka pimpongowa.
        WIęc nie trzeba robić rewolucji ale powoli wprowadzać zmiany, żebyś i ty miała
        coś z życia.
        Tak myślę ale oczywiściee można się nie zgodzićsmile)
        Monika
        • agaluba Re: będę się żalić! 06.06.06, 09:53
          z tym pósciem do pracy to różnie bywa.. jak chodziłam regularnie na etacie, to
          mimo hasła dzielenia się obowiązkami.. sama robiłam większość, bo jakoś się tak
          dziwnie skałdało, ze zawsze byłam pierwsza w domu, no prawie zawsze, nawet jak
          siedziałam 10 godzin w pracy.. a jak nie byłam pierwsza to i tak mąż czekał ze
          wszystkim na mnie.. więc tu reguły nie ma. jedyna to taka, żebyśmy my mądrze
          wychowały synów..

          a poza tym rzeczywiście - trzeba im nieustannie temat wałkować i zostawaiać od
          czasu do czasu samych z dziećmi (uwaga tu efekty mogą być rujnująco-druzgocące,
          ale wychowanie wymaga poświęceń).

          ide sie uczyć - w końcu jakaś odmiana od szukania lokali, których tradycyjnie
          nie ma.. chyba wynajmę mieszkanie w końcu.
        • iwonaw.1970 Re: będę się żalić! 06.06.06, 15:41
          widzę, że nasi chłopcy (ci starsi) są wszyscy do siebie podobni. Mój kochany mąż
          nie jest w tym towarzystwie wyjątkiem (a takie znam!!!).
          Jakoś przyzwyczaiłam sie do tego jego bałaganu, przestałam sie przejmować,
          wybucham tylko raz w miesiącu ...hormony....

          Wracam do pracy we wrzesniu i mój biedulek juz sie martwi jak ja sobie z tym
          wszystkim poradzęsmile))Mówię mu: no jak, ty mi przeciez pomożesz!. Bardzo sie boi
          bliskiego kontaktu z naszymi małymi kobietkami....
          • iwonaw.1970 dla poprawienia humoru-trochę długie 06.06.06, 15:52
            Twoje ubrania:
            Pierwsze dziecko:
            Zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog
            potwierdzi ciążę.

            Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da.

            Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe STAJĄ się Twoimi normalnymi
            ciuchami.

            Przygotowanie do porodu:

            Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy.

            Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie
            przyniosły żadnego skutku.

            Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiącu ciąży.

            Ciuszki dziecięce:

            Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90 stopniach,
            koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę.

            Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze
            swoimi ubraniami.

            Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego?

            Płacz:
            Pierwsze dziecko: Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie.

            Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczeństwo,
            że jego wrzask obudzi starsze dziecko.

            Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać
            grające zabawkiw łóżeczku.

            Gdy upadnie smoczek:
            Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu.

            Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi.

            Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi.

            Przewijanie:

            Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy brudna czy
            czysta

            Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od
            potrzeby.

            Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się
            na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan.

            Zajęcia:

            Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo,do
            teatrzyku itp.

            Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer.

            Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej.

            Twoje wyjścia:

            Pierwsze dziecko: Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do
            opiekunki.

            Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki.

            Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, że ma dzwonić tylko jeślipojawi się
            krew.

            W domu:

            Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko.

            Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się, że starsze go
            nie dusi i nie wkłada mu palca do oka.

            Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi.

            Połknięcie monety:

            Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia.

            Drugie dziecko: Czekasz aż wysra.

            Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego.
            Prześlij to wszystkim, którzy mają dzieci lub znają kogoś, kto ma
            dzieci
            ub sami byli dziećmi

            WNUKI: Nagroda od Pana Boga za nie zamordowanie własnych dzieci.
            -
            • iwonaw.1970 Nelli zaczęła chodzić!!! 06.06.06, 15:54
              Pierwsze kroczki zrobiła 1 czerwca teraz tylko ćwiczy. Bardzo sie jej ta nowa
              umiejętnośc podoba. Usmiech ma przy tym od ucha do ucha.
              • edi77 Re: Nelli zaczęła chodzić!!! 06.06.06, 16:46
                Gratulacje dla Nelli!!!!!!!!!
            • nikakuba Re: dla poprawienia humoru-trochę długie 06.06.06, 22:06
              Super, uśmiałam się do łez, chyba nie zdecyduje sią na tyle dzieci.

              Brawo dla Nelli, teraz sobie dziewczyno poużywasz.
      • edi77 Re: będę się żalić! 06.06.06, 16:54
        Moj tez mnie dzisiaj wkurzyl i najchetniej wystrzelilabym go w kosmos! Ale
        skonczy sie chyba na wylaniu kubla zimnej wody na jego lepetyne.
        Ciesz sie Marzenko, ze nie mieszkasz z tesciami.
        • edi77 Re: będę się żalić! 06.06.06, 17:13
          Kurcze, jeszcze sobie zupe Matiego przesolilam, a niech to... a miala byc na
          dwa dni.
      • mama_kubusia5 Re: będę się żalić! 06.06.06, 17:30
        oj Marzenko, czy my nie mamy klonów za mężów...? no dobra, z moim nie jest tak
        źle bo jednak przed 17 wraca i czasem nawet zajmie się małym. Więc nie mogę aż
        tak narzekać. Mogę tylko doradzić, powiedzieć co pomogło w moim przypadku:
        cykle: rozmowa-awantura-rozmowa-awantura smile)) i już!

        W pracy pierwsze dwa dni. Nóg nie czuję... zapomniałam już że praca aptekarza
        to taka ciężka fizyczna harówka...
        Kuba w czasie kiedy ja delektuję się pracą doskonale bawi się w towarzystwie
        Babci (mojej osobistej Teściowej). Ciekawa sprawa, wiecie? Już wczoraj kiedy po
        południu nie zgodziłam się na coś leżał wrzeszcząc na ziemi... dzisiaj
        podobnie. Coś mi mówi, że Babcia maczała w tym palce smile) Oj te miękkie serca
        Babć...

        Z ciekawostek- zdecydowaliśmy się zaszczepić Kubę przeciwko ospie wietrznej. Co
        prawda to "zaledwie" 160 zł, ale z kolei lekarze coraz bardziej straszą tą
        chorobą. Było strasznie-była nasza "ulubiona" pielęgniarka (jak robi zastrzyk
        to czekam aż przejdzie igłą na wylot ramienia, brrr). Kuba obwieścił całemu
        światu straszną zdradę naprawdę solidnym wrzaskiem. Był z nami (wyjątkowo) mąż,
        więc miał okazję się przekonać, jaka to przyjemność "tylko" iść z dzieckiem do
        szczepienia. To tak na marginesie poprzedniej dyskusji smile)
        • mama_wojtusia2 Re: będę się żalić! 06.06.06, 19:03
          Dzięki za rady smile Dzisiaj jakoś już lepiej.

          No więc zabiłam wczoraj męża jego własną bronią smile))
          On uważa, że ludzie nie potrafią sie komunikować i stąd większość
          konfliktów. Gdyby ze sobą rozmawiali to byłoby lepiej itd.
          No więc wczoraj wrócił z pracy i oczywiście nawet nie zauważył, że
          był chamski i mnie wkurzył. Pytał sie czy słyszę co do mnie mówi. Słyszałam,
          ale wydawało mi się, że gada raczej do siebie. Powiedziałam mu, że jestem
          na niego "tylko" wściekła. On oczywiście nei wiedział o co... Powiedziałam, że
          o to co było rano. A ponieważ dla niego oczywiście problemu nie ma to
          powiedział, że "to sobie bądź wściekła". No to mu przytoczyłam jego teorię
          na temat "sztuki komunikowania się" i poszłam na aerobic i basen smile
          troszkę go zatkało smile
          A rano znowu zostawił swoje spodenki na kanapie, więc mu schowałam. Jak
          będzie sie pytał gdzie są to powiem, że ich nie widziałam smile)))
          • mamkube Re: będę się żalić! 06.06.06, 21:01
            Marzena fajniesmile))
            Ja też bym tak chciała sie zabrać wieczorkiem, tylko jedno mnie powstrzymuje
            wiesz....brak prawa jazdy. Bo jakoś mi sie nie uśmiecha latać po nocach na
            nogachsad. Ale juz postanowiłam - z pierwszych zarobionych pieniążków robie
            prawo jazdysmile)). Jestem chyba jakaś zacofana bo nie wiem jak to mozliwe nie
            mieć prawa jazdy w dzisiejszy świecie....ale no cóż na "prowincji"
            mieszkam....hihi.
            Mój mezulek robi jedna rzecz której wprost nie cieprię.....wiesz spodnie swoje
            na przedpokoju na wieszaku na kurtki, wiecie tak przy drzwiach i jak tylko ktoś
            wejdzie to to widzi....brrrrrrr. Jak tego nie lubie....i jeszcze jedno mi sie
            przypomniało....koło drzwi stoi miotła.....sad(((((((( on jest znowu pedancik,
            jak tylko ktoś wejdzie do domu w butach to on od razu zamiata.....JA tez lubie
            czystość, ale tak nie lubie jak ta szczotka tam stoi....ja chowam a on wyjmujesmile
            Ale na szczęście ja też nie jestem idealna.....wszystko wiem najlepeij i wogóle
            jestem uparta....hehe. Wieć ze mną też nie ma lekkosmile
    • matea4 nowe zdjęcia 06.06.06, 14:09
      Zamieściłam nowe zdjęcia, może ktoś poogląda?
    • oliwia.x praca do bani 07.06.06, 08:00
      a u nas w pracy kontrola goni kontrole,można sie wykończyć. njagorsze jest
      to,ze kazdy zwala na mnie odpowidzialnosc za rezcy o ktorych nie mam pojecia bo
      jestem"nowa". a ja sie wkurzam i bo taka nowa to ja juz nie jestem poza tym nie
      mam zamairu odpowiadac za stan sprzed mojego zatrudnienia. to jakas
      paranoja.ael tymczasem dostalam nakaz uporzadkowania spraw z 2005 roku zanim
      wrecze segregator kontroli. ciekawe jak .. szkoda slow. ale niestety to nasza
      rzeczywistosc polskich uzredow. kazda sprawa cagnie sie w nich jak makaron.
      i znowu narzekam sad ale coz ja zorbie ze ta praca tez jest do bani a i kokosow
      tu nie zarabiam. pracuje z debilam a jak startowalam w konkursie o ta prace to
      mnie pytali jakbym sie ubiegala na stanowisko prezydenta. szkoda słow. maz mnie
      skwitowala ze mi to nigdy sie nie dogodzi. w dodatku ci ludzie tu pracujacy sa
      naprawde jacys obledni. sadza sie jak nie wiem co a tak naprawde nic soba nie
      reprezentuja. ja tez bym chciala wlasna firme i powoli zaczynam chyba do niej
      dojrzewac
      przepraszam ze tak z rana marudze ale nerwy mi puscily.
      • mamkube Re: praca do bani 07.06.06, 08:47
        a co ty robisz oliwia x???
        Wiesz ja byłam ostanio załatwiać w urzędach wszystko, tylko w ZUS była fajna
        kobitka, wyobraźcie sobie ze siadla i wypełniła mi wszystkie dokumenty, sama
        nawet ja o to nie poprosiłam. Miłe zaskoczenie....
        A ja jestem narazie przerażnoa urzędam skarbowym, cieżko tam sie czegokolwiek
        dowiedzieć... a ja sama chce prowadzić ksiażkę przychodów i
        rozchodów....jeszcze spędzają mi z powiek sen te spisy jakieś z natury,
        amortyzacje srodków trwałych.....boże najlepiej jakbym posżła na jakieś studia
        z tym bo cholera sama już mam mentlik w głowie.....
        • oliwia.x ; 07.06.06, 08:57
          pracuje w urzedzie miasta w skrete\ariacie wydzialy rozwoju i promocji miasta.
          wiec wciskaja mi cos sie da. wlasnie do nas przyjezdza delegacja z niemiec a
          nikt nie zna niemieckiego tylko ja wiec nie hcca mnie puscic naurlop.a ja juz
          mam zarezerwowany wiec sie wkurzam wlasnie sie dowiedzialam. jak ja mam z ztego
          wybrnac w zakresie obowiazkow nie mam wpisane obsluga delegacji to wiaze sie z
          calodziennym zajeciem i oprowadzaniem a mi za to nie placa. kase dosatje
          czlowiek za to odpowiedzialny. absolutnie sie na to nie godze juz i tak w
          drodze wyjatku prowadzilam cala korespondencje z tymi niemiaszkami i ustalalam
          szczegoly przyjazdu, tlumaczylam uwowy a zalamanego grosza za to nie dostalam.
          a tak w ogole mam na imie agnieszka
          • mamkube Re: ; 07.06.06, 09:12
            oooooooo Agnieszkasmile))To skad to oliwiax??
            • oliwia.x re 07.06.06, 10:33
              ten nick to z czasow jeszcze studenckich kiedy szalam na czatach pod tym
              wlasnie nikciem no i tak juz zostalo. ale mama na imie agnieszka tak
              zwyczajniesmile
              • mamkube Re: re 07.06.06, 12:25
                smile))) hehe czaty taksmile))
                A Agnieszka równie normalne jak Edytasmile))) Choć dla mnie Edyta to takie twarde
                imie....nie wiem....A Agnieszka to moja siorka smile))
      • mama_wojtusia2 Re: praca do bani 07.06.06, 08:56
        Każdy musi czasem pomarudzić, więc się nie krępuj smile
        • monikadk Re: praca do bani +zdjęcia 07.06.06, 09:48
          Na prace i męzów najlepiej sie narzekasmile))

          Nelli powodzenia w dalszym chodzeniu

          Ola, miałaś rację z tą zjeżdżalnią. Młody poja w sekundę. Zamieściłam zdjęcia ze
          zjeżdżalni.
          U nas kolejny dzień upałów. ostatnio w cieniu było 30 stopni i juz sobie tyłek
          popażyłam.
          Gosciu do którego miałam iść na okres próbny najpierw przekładał a teraz nie
          odbiera. LAe podobno Irlandczycy mają problem z mówieniem prawdy prosto w oczy.
          Zazbieram się znowu zaa szukanie pracy.
          Monika
          • mamkube Re: praca do bani +zdjęcia 07.06.06, 12:24
            Potem pooglaam....bo teraz idziemy na spacerek zaraz, wreszcie pojawiło się
            słonko i chodź daleko nam Monika do tych 30 stopni ( u nas około 10-12) to i
            tak jest odrobinkę lepiejsmile))
            Takze jemy i idziemy poszaleć na rowerku z Kubąsmile)))
            • iwonaw.1970 Re: praca do bani +zdjęcia 07.06.06, 12:55
              My na spacer idziemy pźniej. Musimy zabrac starszą na próbę generalną. Jutro ma
              występ... Będzie pluszowym misiem.
              Właśnie dodaje nowe zdjęcia Nelli. O Malutka niesie mi właśnie piłkę...czyzby
              zaproszenie do zabawy???
    • oliwia.x zdjecia neli 07.06.06, 14:53
      neli pozuje do zdjec jak prawdziwa modelkasmile. sliczna dziewczynka. a przy
      ostatnich zdjeciach to mi przeszla przez glowe mysl ze jest bardzo podobna do
      paulinkismile. w koncu to dziewczynki z jednego dniasmile
    • mama_wojtusia2 życie złośliwe jest :) 07.06.06, 15:52
      Wygrałam żelazko.
      nawet nie skomentuję wink
      • agnieszka190 mamkube 07.06.06, 19:58
        Nie przejmuj się spisami z natury, to nie jest nic skomplikowanego, a i
        amortyzacja środków trwałych to tylko tak poważnie brzmi. Jak nie będziesz
        kupowała nic coby przekraczało 3500 pln to w całości w koszty. Jak coś to służę
        pomocą.

        Filipek (27.03.2005)


        • mamkube Re: mamkube 07.06.06, 21:17
          Agnieszka no to chlapnełaś....będę cie męczyć.....serio na pewno, gwarantujesmile
          Bedę pisac na priv....ale dzieki serdeczne....przynajmniej dobrze wiedzieć ze
          ktos moze pomóc....
          • nikakuba Re: mamkube 08.06.06, 12:26
            Przyznaje sie że ja też prowadze własną firmę. Nie odzwywałam sie że mogę pomóc
            bo też wielu rzeczy dopiero się uczę. Ale co trzy głowy to nie jedna.
            Powodzenia
    • agnieszka190 a moje dziecko 07.06.06, 20:01

      wymyśliło sobie zabawę w zmywanie naczyń. Przystawie sobie taboret do zlewu
      wdrapuje się, woda na maxa i zaczyna się "Zmywanie naczyń", czyli chlapaninka.
      Jak już jest cały mokry on i kuchnia, to dopiero daje się z niej wyciągnąć.
      • monikadk dziewczyny zobaczcie szybko 07.06.06, 21:22
        W albumie w "innych" wkleiłam grzesia wysypkę. Ma ją już 2 dni ale cały czas się
        pogarsza. Dawałam mu fenistil bo myślalam że to uczulenie na truskawki.
        Czy to uczulenie czy mam lecieć do szpitala?
        Napiszcie mi szybciutko jeśli uda się Wam to teraz zobaczyć.
        Monika
        • mamkube Re: dziewczyny zobaczcie szybko 07.06.06, 21:30
          kurczę Monika to wyglada na takie ropne stany.....Jezeli to uczulenie na cos to
          troche mocne, moze trzeba podac cos odczulającego.....a nic inengo sie nie
          dzieje??? Tylko na plecach i klatce.....moze to jakieś uczulenie na proszek.
          Nie było nigdy nic takiego??
        • mamkube Re: dziewczyny zobaczcie szybko 07.06.06, 21:33
          a domowym spodobem jeżeli to wysypka to myj małego szybko wodą z
          krochamlem....wysuszy to bo mi sie wydaje albo to ropne jest, i podaj cos
          odczulajacego, zyrtec wapno ....nie wiem co dajesz. Cholera nie wiem czy takie
          coś też moze być np od słońca????
          Pisz co wymyśliłaś....czekam na wiesci
          • mamkube Re: dziewczyny zobaczcie szybko 07.06.06, 21:34
            jeszcze jedno mi wpadło do głowy że to moze ospa....kurczę mam nadzieję ze
            wiecej nie mieszam niż pomagam.....
            • mama_wojtusia2 Re: dziewczyny zobaczcie szybko 07.06.06, 22:02
              Ja bym dała tak jak mamkube - wapno. I oczywiście rano pobiegłabym
              do lekarza.
              też myślałam o ospie... Jeżeli niektóre z tych bąbli do rana urosną
              w pęcherze (nawet odstające na 0,5 cm) to może być ospa.
              Ospa idzie od góry w dół ciała w tempie dosyć ekspresowym. Najwięcej krost
              i największych krost pojawia się pod pieluszką w kroczu.
              Na ospę u nas daje sie heviran.
              jeżeli to uczulenie to można dać fenistil w kroplach.
              Moze to potówki?... u was jest teraz ciepło ( a ja dzisiaj zmarzłam...)
              A czy te krosty rosły w "oczach"?
              Napisz o u Grzesia....
              sad(((
        • mama_kubusia5 Re: dziewczyny zobaczcie szybko 07.06.06, 22:10
          hmmm. na moje to nie są potówki. nie wiem, czy to jest ospa, bo dawno nie
          widziałam wysypki ospowej. Gdybym miała doradzić: niczym nie smaruj, nie
          podawaj zyrtecu ani nic przeciwalergicznego, może podaj wapno. Chodzi o to,
          żeby jak jutro pójdziesz do lekarza (bo iść musisz) wysypka była "pierwotna",
          niezmieniona.

          ale ponieważ Monika nie pisze, pewnie już się "zwinęła" i pojechała na ostry
          dyżur...
        • edi77 Re: dziewczyny zobaczcie szybko 07.06.06, 22:22
          Nie wiem co Ci doradzic... jezeli jest to wysypka uczuleniowa i sie pogarsza z
          godziny na godzine to moze znaczyc ze dziecko ma ciagle kontakt z alergenem
          (mozna tak zalozyc) i wtedy objawy moga byc bardzo grozne, a jesli do tego
          ogolnie zle sie czuje, to nie czekalabym tylko gonila do lekarza...ale jesli
          wysypka az tak szybko nie pogarsza sie i maly czuje sie bardzo dobrze to
          zaczekalabym do rana i wtedy do lekarza.
          Kurcze ciezko tak radzic jak sie nie widzi dziecka.
        • nikakuba Re: dziewczyny zobaczcie szybko 08.06.06, 12:24
          Internet mam szybki jak błyskawica więc znowu nie udało mi się wkleić zdjęć, a
          chciałam wam pokazać śmieszne zdjęcia na poprawę humorów. Mam nadzieje że
          Grzesio i Paulinka nie będą poważnie chorować. Uczulenie to chyba najgorsza
          sprawa bo każdy lekarz mówi coś innego.
    • anna7777 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 07.06.06, 22:00
      Monika,a nie mozesz isc na pogotowie,albo "walk in clinic"-macie cos takiego.Ja
      bym nie czekala z takim malym dzieckiem.
      • monikadk Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 07.06.06, 23:00
        Wpadliśmy jeszcze do znajomych dzieciatych i mówią że to potówki.
        Narazie dałam wapno i rano zobacze a jak nic sie nie zmieni to ide do lekarzaa
        choć. Wysypka nie postępowała szybko bo zaczęła się w Niedziele drobną wysypka
        na plecach nad pupą. Potem zaczęło sie powoli roznosić w górę, wczoraj pojawiło
        się troche na udach a dziś na brzuszku.
        Grzesiek czuje się OK, żadnej gorączki, swędzenia ani rozdrażnienia.
        Mnie sie wydaje że to truskawki albo słońce.
        Zobaczymy jutro po wapnie.
        Monika
        • mamkube Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 08.06.06, 08:30
          no i jak Monika???
          Jak dziś z Grzesiem.
          Te choroby nas wykończą....wiecie co Asia mi pokaszluje cały czas, już chyba ze
          dwa tygodnie, ale wczoraj kaszlała pół nocy...nie jest to taki kaszel mokry tak
          jakby z krtani....wychodzi jej ząbek tzn juz własciewie jest .....wiecie co ja
          juz mam dosć. Jak w niedzielę była lekarka to osłuchiwała Asie po raz kolejny i
          nic nie było....cholera boje sie że to moze być coś jak Kubie....bądź tu
          człowieku madry....lekarka tylko powiedziala że jakby sie pogarszało to
          dzownić....chyba musze dzis zadzwonić i poprosić o wizyte.
        • oliwia.x a unas tez cos nie tak 08.06.06, 09:05
          paulinka zrobila wczoraj piec kupek w tym jedna taka wodnista w nocy strasznie
          burczalo jej w brzuszku. podalam jej smekte. poza tym to byla bardzo wesola i
          nawet miala apetyt moze to od zabkow bo wyszedl jej kolejny tzn czwarty
          monika jak tam grzes.
          paulinka miala kiedys podobna wysypke to bylo uczuleniowe ale do tej pory nie
          wiemna co to bylo za uczulenie
          • monikadk Re: a unas tez cos nie tak 08.06.06, 10:42
            Dziwczyny, wielkie dzięki ze wczoraj tak szybko zareagowałyscie.
            Dziś jakby trochę lepiej. Daję dalej wapno.
            Zaraz idziemy do ośrodka zdrowia zobaczymy co powiedzą.
            Grzes przespał całą noc ajk anioł.
            Czy Marzena paryska miała gdzieś jechać? Cos u niej cicho?
            Dziewczyny, jka się kasuje zdjęcia w albumie?
            Monika
            • edi77 Re: a unas tez cos nie tak 08.06.06, 10:59
              Napisz Monika co powiedzial lekarz.
              Niestety nie wiem jak kasuje sie zdjecia.

              A mi dzisiaj jest smutno...moja przyjaciolka urodzila wczoraj w nocy blizniaki,
              35 tydzien, dzieci maja po 2kg, 47 i 49cm, dostaly po 6 punktow. Cala trojka
              dostaje antybiotyk, bo wody byly zielone. Ale najgorsze jest to, ze maluszki
              wymiotuja i jest z nimi coraz gorzej, zwlaszcza z tym wiekszymsad
              • monikadk Re: a unas tez cos nie tak 08.06.06, 11:10
                Oj żeby wszystko było dobrze.
                Okropne jest jak się takim maluszkom coś dzieje.
                Napisz jak będziesz coś znowu wiedziała jka się czują
                • monikadk po oględzinach 08.06.06, 13:13
                  powiedzieli że to nic poważnego że to albo uczylenie albo potówki.
                  POdaję dalej wapno, Grzes ma się Świetnie
                  Monika
                  • mama_wojtusia2 Re: po oględzinach 08.06.06, 13:17
                    no to Ci dużo powiedzieli smile
                    • oliwia.x juz po ogledzinach 08.06.06, 13:24
                      a coz sie spodziewac jak lekarze zazwyczaj sami nie wiedza co jest takim
                      maluszkomsmile same nie powiedza no niesmile. to tak jak z tym powiedzeniem
                      jak na swietego hieronima jest descz albo go nima to pod koniec listopada pada
                      albo nie padasmile.
                      taki lek nie pdziala to sie zaplikuje inny w koncu cos pomozesmile tylko szkoda
                      tych naszych dzieci.
              • mama_wojtusia2 edi 08.06.06, 13:19
                nie wiem co to znaczy, że jest z nimi gorzej, ale
                Wojtuś jak się urodził to też wymiotował. Okazało się, że
                opił się jak bąk wód płodowych...
                Zobaczysz, że wszystko będzie dobrze!
                • edi77 Re: edi 08.06.06, 15:02
                  Oby oby...
                  Bede u niej dzisiaj wieczorem, to dam znac co u nich slychac.
          • monikadk Re: a unas tez cos nie tak 08.06.06, 13:10
            moze daj jej też lakcid. Nam to zawsze pomaga na brzuszek
            Monika
    • edi77 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 08.06.06, 20:24
      Wlasnie wrocilam ze szpitala od przyjaciolki, jest lepiej, blizniaki sa
      karmione sonda, ale po ostatnim jedzonku juz nie wymiotowaly!
      Wkurzyl mnie tylko lekarz, bo mowi ze jeszcze wszystko moze sie zdarzyc, niech
      spada- nic sie nie zdarzy!
      Ta sa dwa chlopczyki- mniejszy Adrian, a wiekszy to Norbert.
      Pozdrawiam
      • mamkube Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 08.06.06, 22:10
        Bedzie dobrze edi....ja przeżyłam podobnie. Asia zachłysneła sie wodami
        płodowymi podczas porodu, przestała oddychać, miała moje wody wszędzie. Nie
        były zielone, ale też dostała antybityki, to dobrze ....przynjamniej zabije
        wszystko co miało by być "złe". Asia też jadła przez sondę na początku, nie
        pozwalano mi jej karmić, i co zjadła juz ładnie to zwymiotowała. Dużo spadła z
        wagą. Karmili ją sztucznie, i miałam sobie za złe że nie moge jej karmić, moze
        mój pokarm tolerowałaby lepiej. Ale nie mogłam....Potem zaczeli ja karmić
        butelką, a ja ryczałam jak głupia, dopiero jak sie zebrałam to zaczełam odciaać
        pokarm, i wszystko sie jakoś ruszyło do przodu. Wyjeli ja z inkubatorka i udało
        sie.....dwa dni poźniej wyszlismy do domku.
        Przy wczesniakach jest troszkę wiecej do zrobienia, oni beda gonic we wszystkim
        równieśników. Ale będzie dobrze.....trzeba tak myśleć. Czemu miałoby byc
        inaczejsmile)))
        Pomóżcie tylko przyjaciółce psychicznie, wsparcie psychiczne jest bardzo ważne,
        ona musi chcieć walczyć o te maluszki.
        A ty mozesz poszerać na forum o wczesniach....
        A lekarze to w takich przy[adkach to kanalie.....musza coś gadać, ale nie zdają
        sobie sprawy co mówią, jak nie przemyślanie sie wypowiadaja. Tak też mówili o
        Asi....albo wcale nie chcieli nic mówić.
        I tzreba im dac czas żeby oswoiłu sie z nowym życiem chłopaki, w końcu jeszcze
        chciały posiedzieć z mamą w brzuszku.....
        Troszke czasu trzeba im dac....i na pewno będzie dobrze.
        Ja trzymam kciuki a nawet wiecej.....ile sie da.
        I wierzę w te maluszkismile)))
        • matea4 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 09.06.06, 08:05
          Moja bratowa też jeszcze w szpitalu. Z małym lepiej ,jest już poza inkubatorem,
          ale lekarzy niepokoi że jest ospały, moze to wpływ leków, bo dostaje antybiotyk
          na zapalenie płuc ni i że puls spada mu poniżej 90.
    • oliwia.x Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 09.06.06, 08:18
      na pewno z dzieciaczkami wszytsko bedzie ok. pozytywne myslenie jest kluczem do
      skucesu i zdrowia. po prostu potzrebuja wiecej czasu zeby sie przyzwyczaic do
      naszego okrutnego swiata.
      paulinka choc nie byla wczesniaczkiem to tez strasznie wymiotowala wodami
      plodowymi. nie chciala jest cigle spala.
      edytko j a tez walczylam o karmienie bo to wlasnie ja mialam komplikacje i nie
      moglam karmic a paulince dano butelke i mala nie chciala jesc juz potem z
      cysia.wiec ja odciagalam pokarm i dawalam przez butelke ale nadal probowala
      dawac jej piers i no i w koncu jak wrocialm do domku to zalapala.a teraz taki
      cycoholik ze hoho. a poza tym moje dziecko ma wpsane w ksiazeczce zdrowia ze ma
      dwie wady serca i zapalenie osierdzia. ta wiadomoscio malo nie doprowadzila
      mnie do zawalu. dlatego tez zostalysmy dluzej w szpitalu o jeden dzien zeby
      malej zrobiono badania, ktore potwierdzily diagnozelekarzy radomskich.
      jak mala miala 2 tyg bylismy juz w wawie i okazalo sie ze nie ma zadnej wady
      serca ani zapalenia osierdzia a slyszalne szmerki powodowane sa struna w jej
      serduszku ktora ma ok 50 % ludzi i nie ma ona znaczeia zadnego.
      tego co cczulam jak mi powiedziano ze moj malutki okruszek jest ciezko chory i
      ze moze umrzec nie wybacze nigdy tym lekarzom- konowalom. odebrali mi radosc
      pierwszych chwil z dzieckiema zafundowano ciagly stres.wiem ze wtakich chwilach
      najwazniejsze jest wsparcie meza rodziny .
      • mamkube ja z innej beczki.... 09.06.06, 11:14
        U nas pogoda sie zrobiła i siedzimy na dworzesmile)) dlatego troche mniej czasu na
        siedzenie na forum.
        Kurczę już od dzis mecze, musze sobie powypożyczać cos fajnego na dvd bo mi
        mężulek tv zajmiesad((
        A teraz własnie wrzucam parę zdjec nowych akrualnychsmile)) Jakby ktoś chciał
        obejrzeć.
        A Monika pisąłam ci na skype jak sie usuwa zdjecia...już parę dni temu. Zoabcz
        sobie, a jak nie masz to napisze ci jeszcze raz. Daj znać...
        • marzena691 Witamy po przerwie 09.06.06, 12:39
          Juz wrocilysmy z kolejnej podrozy. Bylysmy na poludniu Francji u dziadkow
          Sandry i smieje sie, ze pogode przwiozlysmy do Paryza, bo klimacik tam fajny,
          cieply, zawsze blekitne niebo, slonce, itp.
          Sorry, ale po tej przerwie nie udalo mi sie przeczytac zaleglych postow, a z
          ostatnich, ktore pamietam, to:
          - zdrowia zycze nowonarodzonym blizniakom, a takze wszystkim innym chorowitkom,
          - Monika - dziekuje za zainteresowanie moim zniknieciem i mam nadzieje, ze
          wysypka Grzesia juz przeszla. Sandra przed wyjazdem tez miala, ale
          delikatniejsza, przeszla sama po kilku dniach,
          - Margalin - twoja nowa fryzura jest fajna. Nie widzialam cie co prawda w
          dlugich wlosach, ale w krotkich prezentujesz sie bardzo sympatycznie,
          - Edytko, dzieki za zalozenie katalogu zdjeciowego, jak tylko sie zbiore, to
          wkleje zdjecia Sandry. Poogladalam troche zdjec - Marcepaniatka sa super!!! i
          takie juz "dorosle",
          - Marzenko (mamo_wojtusia) - z ludzmi, a szczegolnie z facetami jest tak, ze
          nie ma idealu. Wazne, by sie obie strony mialy chec dogadania sie i probowaly
          pracowac nad soba.

          A tak w ogole, to jak jest cieplo, to czasu mniej na siedzenie w domu. Tym
          bardziej, ze Sandra ciagle stoi pod drzwiami i chce wyjscwink

          Milego dnia wszystkim zyczymy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka