Dodaj do ulubionych

Niech też zameldują się te co urodziły, hm?

22.04.06, 09:27
Chciałabym się zapytać, czy Was też tak dupka boli? kłuje, promieniuje i w ogóle?
Jak Wasza kondycja?
Ja zupełnie nie wiem co mam jeść!? I jak przygotować do wyjścia maluszka.
Wiem, że zacząć muszę od werandowania - ubierać go tak jak na dwór i sadzać w
wózku przy oknie, drzwiach balkonowych i balkonie.
No ale, ja sama po pobycie w szpitalu nie wiem w co się ubrać, bo tak ciepło
się zrobiło i sama się ostatnio przegrzałam.
Nie chciałabym zrobić krzywdę mojemu Irkowi.
I tak cały czas mam wrażenie, że albo mu za gorąco, albo za zimno.
Jedna dobra wiadomość - mały uwielbia kąpiel, od pierwszego razu smile

Pozdrawiam młode mamy
i dajcie znać o sobie

pewnie mniej będzie czasu na pogaduchy, no i ta dupka... muszę ją podreperować sad

Mysza
Obserwuj wątek
    • pszczolka2 Re: Niech też zameldują się te co urodziły, hm? 22.04.06, 09:31
      Mysza kochana jak miło jest zobaczyć Twój nicksmile))
      Niestety musisz poczekac na "już mamy" one napewno szczerze odpowiedzą na
      nurtujące Ciebie pytania.
      Ciesze się, że wszystko jest dobrze - oprócz (pupcismile)

      Pozdrawiam,Ola
      • mysza_33 Hej Pszczółeczko! 22.04.06, 09:39
        Jejku,
        jak dawno z Tobą nie gadałam. Czekam na Ciebie i Was wszystkie aż dołączycie do
        tej piątki urodzonych, chyba smile

        Na dupkę znalazłam sposób - mam jedną nogę podwiniętą pod siebie i siedzę na pół
        udzie wink

        Mysza
        i jej mężczyźni
        • kapuhy_a Re: Hej Pszczółeczko! 22.04.06, 09:43
          Ja kupiłam dmuchane kółko...tak mi poradziła koleżanka...ale zanim wypróbuję to
          wy zapomnicie co to ból tylnej części ciałka...
          Fajnie widzieć twój nick ojej...
    • nitka111 Re: Niech też zameldują się te co urodziły, hm? 22.04.06, 09:48
      A ja Ci mogę powiedzieć tak smile, wprawdzie rodziłam Bartka w październiku, ale
      pogoda była tak samo ciepła. W 5 dobie werandowałam, a na następny dzień już
      wyszłam na spacer ( tak mi radziła położna). Co do ubioru to klasycznie,
      koszulka ( lub body) i kaftanik + śpiochy ( ew. pajacyk), na to sweterek i
      czapeczka, mały był w rożku w razie potrzeby przykrywany kocykiem.
      Co do dupci to Ci chyba nic nie poradzę, bo ja miałam pękniętą szyjkę, a krocze
      w porządku, w każdym razie siadałam "półdupkiem" długo.
      Pozdrawiam i życzę miłych spacerów i nadal tak pięknej pogody jak dziś.
      Anita.
      • mysza_33 Dzięki Nitka 22.04.06, 09:57
        Jejku, dzięki,
        to ja już dziś zacznę werandowanie, bo mój mały w piątek był już "tygodniaczek".
        Rożek świetna rzecz - tak nauczyliśmy się w szpitalu i tak też kładziemy go do
        spania. Czuję się bezpieczniej, że się nie przekręci.
        Kółko mam i też polecam - w szpitalu było niezbędne. Mogłam na nie siadać, gdy
        miałam szwy i nic się nie działo. Oczywiście powoli.
        Jednak teraz mam jakiś utrudniony odpływ odchodoów połogowych i macica w dole
        nie może się obkurczyć, zaczopowało się to i to problem. Wszystko przez te
        kleszcze... Ale już coraz lepiej.
        A na siedzenie znalazłam sposób - jedną nogę podwijam piętą pod udo tego
        pośladka, na którym nie wolno mi siedzieć i już! Lepsze niż kółko smile

        Pozdrawiam

        Mysza i jej mężczyźni
        • taloo Co do spacerów... 22.04.06, 10:43
          Ja ubieram Wojtka w kombinezonik z polara i do tego jeszcze wkładam go w rożek.
          Jak jest zimno to nakrywam go dodatkowo kocykiem. Najlepszy sposób na
          sprawdzenie czy maluchowi jest zimno to przyłożenie ręki na kark dzidziusia.
          Jedno jest pewne, nie może być zimny ani spocony. Więc jak idziemy na spacerek
          to sprawdzam co jakiś czas i wtedy albo go przykrywam albo odkrywam smile
    • k_maja Re: Niech też zameldują się te co urodziły, hm? 22.04.06, 11:44
      Hej hej!
      Ja z moim Mateuszkiem (już prawie 4- tygodniowym wczesniaczkiem) wyszłam
      pierwszy raz wczoraj - bez werandowania, ktore nie ma sensu przy takiej
      pogodzie. Jesli nie ma wiatru, to lepiej wyjsc na krotko, ale wyjść. Byliśmy pol
      godzinki, a dzis sie wybieramy na dluzej i moze 2 razy nawet bo w krakowie
      pieknie smile A co do dupku... ni doswiadczam po cesarce smile
      Pozdrowionka,
      kasia
      • mfka Re: Niech też zameldują się te co urodziły, hm? 22.04.06, 12:22
        Witam, mój 4 tygodniowy wcześniaczek ma już dzisiaj 2 tygodnie, wczoraj
        zaliczyliśmy pierwszy godzinny spacerek. I dziś pewnie też się wybierzemy, bo w
        Krakowie piękna, słoneczna pogoda. A z moją dupką wszystko w porządku, tak jak
        k_maja jestem po cc i czuję się świetnie, już tydzień po cięciu w ogóle nie
        czułam,ze byłam cięta. A teraz to juz nie ma o czym mówić, po cięciu został
        ślad jakby ktoś włosa przyłożył i nie odczuwam żadnych dolegliwości. Pozdrawiam
        wszystkie maluszki i "obolałe dupki"....
    • ginalu Re: Niech też zameldują się te co urodziły, hm? 22.04.06, 12:28
      Wczoraj byliśmy z synkiem na pierwszym spacerze, wcześniej dwa razy poleżał w
      wózku na balkonie.Ubrałam go w kaftanik,koszulkę,śpioszki, na to kombinezon z
      cieniutkiego polaru i kocyk.Synek jest grzeczny, czasem oprócz jedzenia i
      zmiany pieluch domaga się przytulania, ale pomimo tego,nie mam prawie na nic
      czasu, na razie mi to nie przeszkadza.
      • larakrofft Re: Niech też zameldują się te co urodziły, hm? 22.04.06, 13:21
        ja mialam (mam problem z nogami po tak długim leżeniu)bolą mnie stawy kolana i wogóle,i bole po zszyci to bylo nic przy problemch z chodzeniem.
        teraz tylko troszke pupa mnie boli jakas taka koścista sie zrobiła.
        A na spacer mielismy isc dzis ale słoneczko nie wyszło pojdziemy jutro jak bedzie słonaecznie mały bedzie miał 13 dni juto.
        a juz 2 razy w nosidle wynosilismy go do samochodu do lekarza czyli troszke spacerował miedzy autem i domem.
    • mysza_33 dzięki dziewczyny :-) 22.04.06, 13:19
      W takim razie my dziś wyjdziemy z małym na balkon, a może jutro na niedzielny
      spacer - jak będzie we Wrocku tak ładna pogoda, jak dziś. Oj, widzę, że z tą
      dupka to tylko ja mam problemy ;-(
      No cóż, bardzo nie chciałam rodzić naturalnie, bo jakoś w podświadomości czułam,
      że coś mi w tym przeszkodzi... Tak samo czułam, że mały urodzi się wcześniej,
      hi, hi... No, ale przeżyłam i dziękuję Bogu za ten poród zabiegowy - na cesarkę
      już nie było szans.
      Na szczęście wszystko dobrze się skończyło smile
      Irek to bardzo silny chłopczyk, zdrowiuteńki i grzeczny. Nie płacze właściwie,
      tylko je i śpi smile

      Mysza i jej mężczyźni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka