Oj dawno nie zakładałm wątku

Cześć dziewczyny - te rozpakowane i te jeszcze
się męczące. Ładny dzień się zapowiada. To dobrze, bo można spacery z dzidzią
uskuteczniać.
Wczoraj byłam z moją małą na wizycie kontrolnej z powodu przedłuzajacej się
żółtaczki i okazało się że mała za mało przybiera ( 40g w ciągu tygodnia), a
siedzi cały dzień nan cycu. Skubana, niby ssie ale nie ssie. Oszukuje mnie -
zasypia sobie przy cycu i mysli ze cyc to smoczek. Jak jej wyciągałam to od
razu się budziła i w krzyk. Lekarka powiedziała, żeby sciągać mleko i dawać
jej co 3 godziny strzykawką. I chyba poskutkowało, bo Hania naje sie
porządnie i śpi. W nocy ją budziłam na karmienie. Tylko co tu zrobic żeby z
powrotem przystawić ją do cycka i zeby nie zasypiała
Oh, dzieci.. zawsze jakieś problemu z nimi są

) Ale co tam, każdy problem
się jakoś rozwiąże. Boże, jaka ja dziś optymistką jestem. Chyba przez tą
pogodę i przez to, ze w nocy spałam z przerwą aż 6 godzin

Pozdrawiam was wszystkie i życzę miłego dzionka.