madziaczek83
06.05.06, 09:01
Witam serdecznie majowe mamusie i ich malenstwa.Od dawna jestem wierna
czytelniczka tego forum i musze przyznac,ze jestescie super.
Wczoraj bylam na wizycie u gina.Dostalam skierowanie do szpitala na
poniedzialek.Wystraszyla Go moja opuchlizna i stwierdzil ze nie ma co czekac
dalej.Termin mam na 10 maja.I tu moje pytanie...czy ktoras z Was tez byla w
podobnej sytuacji?Jak sie to skonczylo?Odrazu wywolywali porod?Czy najpierw
walczyli z opuchlizna?Pozdrawiam serdecznie. Magda