08.05.06, 19:16
powoli wysiadam. mala od paru dni jest marudna, ze juz wymiekam. nie moge na
2 sekundy opuscic pokoju (np. na toalete), bo drze sie tak, jakby ja ze skory
obdzierali. poza tym nawet jak juz w tym pokoju z nia jestem to tez w swoim
jezyku narzeka. myslalam, ze to zabki, ale w oglole nic nie widac i nie czuc.
zmierzylam jej temperautre i jest ok. o co tu chodzi?
Obserwuj wątek
    • madelaine6 Re: MARUDA:( 08.05.06, 19:38
      W 8-9 miesiacu dziecko zaczyna czuc tzw.lek separacyjny,
      przed rozłąką z matką.
      Dlatego tez placze jak mama wychodzi z pokoju,chce jak
      najwiecej jej bliskosci.
      Cierpliwosci,Michalowi placzki przeszly po ok. 2tygodniach,
      teraz po prostu raczkuje za mna krok w krok albo "wchodzi"
      na mnie lapiac sie nogawek smile
    • otaota Re: MARUDA:( 08.05.06, 19:49
      u nas to samo, nigdzie nie mogę zniknąć.Jak mnie nie widzi to wielki lament.Jak
      jestem w kuchni to kładę ją na dywanie w korytarzu koło psa i sobie siedzą bo
      tam mnie widzą.Mam nadzieje że to niedługo przejdzie, tylko ciekawe kiedy?
    • on-na Re: MARUDA:( 08.05.06, 19:52
      Kryzys smego miesiąca... U nas to samo. A my wyjeżdżamy na urlop next week,
      opiekunka się wypięła i młoda zostanie jeno z babcią. Super, sad chyba będę
      wisieć na telefonie non-stop.
    • doris_doris1 Re: MARUDA:( 09.05.06, 08:51
      skąd ja to znam... tyle, że ja do pracy rano wychodzę sad a jak juz wrócę to
      mowy nie ma bym zniknęła chocby na chwilkę, ech...trza to chyba przeczekać.
      • kuncwotek Re: MARUDA:( 09.05.06, 09:31
        U nas to samo! Zuza potrafi czasami być taka nieznośna, że wymiękam! Płacze,
        marudzi, jęczy, stęka! Właśnie mi się rozpkała, bo myłam zęby a Ona chciała mi
        zabrać szczoteczkę! Juz kupiłam Jej taką malutką z gryzaczkiem, ale Ona i tak
        woli moją! Ach te łobuziaki;]
        • kaliaa Re: MARUDA:( 09.05.06, 10:00
          u nas tez mamusia najwazniejsza, wczoraj maz ja zabral na spacer zebym sobie
          odpoczela i po godzinie dzwonil, abym szybko dojechala do nich samochodem bo
          mala drze sie jak opetana, oczywiscie jak tylko mnie zobaczyla to przestala
          plakac. Maz sie zarzeka ze juz wiecej z nia sam nie wyjdzie ani nie zostanie sad
          bo takie sytuacje ostatnio sa czeste, tzn jak tylko znikam malej z pola
          widzenia to uderza w placz.
    • shamsa Re: MARUDA:( 09.05.06, 10:43
      u mnie pomaga czopek z paracetamolu i zel na dziasla, wiec raczej to nie jest
      lek separacyjny tylko bolesne ząbkowanie.

      a jak wychodze to mala zasuwa za mna po calym mieszkaniu - ona ma zajecie, a ja
      spokoj swiety

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka